Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2019, 21:07

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 gru 2013, 8:50 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
firek pisze:

No , piękne cytaty , piękne .

Punkt zero , piękna sprawa.

zakładam , że "chwytasz" punkt zero skoro tak namiętnie go bronisz , ale pytam , dlaczego go tracisz ? czyżbyś traciła skupienie ? ale nie...ty nie jesteś skupiona...a więc nie wiesz kiedy tracisz ..dlaczego , brakuje czujności ?


:mrgreen:
Jeżeli TEN punkt jest już TU, to czy myślenie, które się pojawia, skupianie które się pojawia, chwytanie, bronienie, tracenie, czujność - co to jest ? gdzie to jest? Czym to jest? Skąd to się bierze i gdzie znika, gdy już zniknie?

Cytuj:
...jeśli czegoś doświadczasz to chyba potrafisz się na ten temat wypowiedzieć ? czy może doświadczasz bez nazywania i nie wiesz co jest 5 :spoko: haha jakie to jest zabawne


"ja" "czegoś" "doświadczam" - mamy 3 rzeczy, zabierz tylko jedną z nich i co zostanie? Przestań dzielić, patrz jak jest.

Może właśnie bez nazywania nie wiem niczego i może to własnie TO co JEST. Czy uważasz, że słowami można cokolwiek pojąć? Żadne słowo niczego nie definiuje, słowo może na coś wskazać, ale ono niczego nie mówi. Język jest praktyczny dla komunikacji, no i to właściwie wszystko co możesz zrobić za pomocą słów.

Cytuj:
Wybaczcie , mam ochotę się pośmiać i czegoś nauczyć ? czy to złe ? powinniśmy sobie pomagać.


Czy możesz zobaczyć, że każda myśl, każde stwierdzenie nie jest niczym trwałym? Że możesz pomyśleć lub powiedzieć coś, a potem powiedzieć coś innego, zupełnie innego? Czy możesz to zobaczyć? Tylko tyle.
Możesz powiedzieć wszystko, prawda? Ale jeśli nie odniesiesz się do słów, to co wtedy? Czym jest wtedy myśl "prawda", jest myślą czy czymś więcej ? Jakie słowo, myśl, stwierdzenie może przetrwać?

Jeśli na chwile zatrzymasz myślenie... to co może się wtedy wydarzyć, to będzie śmiech stulecia :D może to będzie najlepszy dowcip jaki kiedykolwiek cię rozbawił :)

Zobacz o co zapytała SacralNirvana : "co jest a czego nie ma?" - zobacz i śmiej się :)
pozdrawiam również



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 gru 2013, 8:50 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 9:47 
SacralNirvana pisze:
Firek... masz racje, odpowiadac nie bede, bo Ty swoje wiesz...


Zadałem tylko proste pytania :) nie skusisz się , aby jednak odpowiedzieć ? :)

Szajn pisze:
Oto właśnie chodziło. Super dyskusja!
Jest ona niezwykłym dowodem na to, że ... umysł nie istnieje. ;-)


Przyzwyczaisz się :) ...swoja drogą na co liczyłeś zakładając te tematy ? ,że zostanie Ci objawiona wielka mądrość i poznasz prawdę , czy może wspólnie poprzez wymianę poglądów dojdziemy do intelektualnego oświecenia ? :)

Punkt Mu pisze:
Żądasz niemożliwego i sam o tym wiesz.Nie ma liniowości.Nie ma wielości.Jak zaczynasz skupiać/szukać już się oddalasz.Nie ma zenu czy innych rzeczy na których się zawieszasz...itd.


...to inaczej...twierdzisz , że nie ma liniowości i nie ma wielości...w takim razie czego jesteś świadom ?...rzeczy którą obserwujesz ? czy wszystkiego co jest ?

...siedzisz sobie w lesie , patrzysz i powiedz mi...co wiesz ? ..wiesz , że siedzisz ? , wiesz , że patrzysz ? wiesz , że widzisz drzewo ? wiesz , że świeci słońce ? czy wszystko w jednym "pakiecie" ?:)

Punkt Mu pisze:
I nie można.I nie trzeba.Na każde wyrażenie jest wyobrażenie wyrażenia osoby która czyta.I tak w koło Macieju.To tylko internet.Nie praktyka.
p.s. pytania jako narzędzia ? można ale po co ?


Wyobrażenia...ok , ale pytałem czy masz skupioną uwagę ?...nie ma róźnicy w wyobrażeniu czym takowa uwaga mogła by być...to proste pytanie...dla mnie skupiona uwaga jest tym samym co dla Ciebie , a pytam , bo chciałbym wiedzieć czy jesteś świadom właściwości "własnej" percepcji czy siedzisz zawieszony jak robot i twierdzisz , że to Zen , czując podświadomie ,że to najefektywniejsza droga ewolucji :)...a skoro najefektywniejsza to jak przechodzisz proces ewolucji ? jak wygląda postęp ?
i najważniejsze...co przechodzi ewolucje ? co postępuje ? skąd wiesz , że...jest lepiej ?

Pytania jako narzędzia...można ale po co...choćby po to , aby uporządkować doświadczenie i potrafić to zwerbalizować w prosty i płynny sposób osobom , że tak się wyrażę "zielonym" jak np. ja.

Kolejne pytanie , czy jak "jesteś w ZEN" to jesteś w "nim" , gdy śpisz ?

...i dlaczego dzielisz swój czas na czas praktyki i "nie praktyki" ?

...i dlaczego , jak wypowiadasz się na tym forum to kilka kolejnych godzin "tracisz Zen"i przekonujesz sam siebie , że tłumaczenie jest bez sensu i te pytania są bez sensu , bo liczy się tylko Zen ?

Tylko proszę bez odpowiedzi , abym poszedł , "popraktykował" , a poznam odpowiedzi. Nie pochlebiam także odpowiedzi typu...odrzuć wszystko i to będzie Zen

...doświadczenie bez zrozumienia,uporządkowania,spójności i wiedzy to cecha mojego widelca , alkoholików w stanie totalnego upojenia , narkomanów w "ekstazie" i kobiet po orgii :P

krotkapilka pisze:
Czy uważasz, że słowami można cokolwiek pojąć?


Nie , ale uważam , że doświadczenie bez zrozumienia nie ma wielkiego sensu , uważam , że równowaga pomiędzy doświadczeniem , a interpretowaniem doświadczenia tworzy trzeźwość. Uczy.

krotkapilka pisze:
Jeżeli TEN punkt jest już TU, to czy myślenie, które się pojawia, skupianie które się pojawia, chwytanie, bronienie, tracenie, czujność - co to jest ? gdzie to jest? Czym to jest? Skąd to się bierze i gdzie znika, gdy już zniknie?


Ja w odróżnieniu od Was będę odpowiadał na pytania...

Gdy Ten punkt jest już TU - to myślenie się nie pojawia.
Gdy Ten punkt jest już TU - to skupienie trwa na tym co jest Tu.
Gdy Ten punkt jest już TU - nie istnieje chwytanie, bo nie ma czego chwytać.
Gdy Ten punkt jest już TU - liczy się bronienie tego Tu
Gdy Ten punkt jest już TU - liczy się nie tracenie go.
Gdy Ten punkt jest już TU - czujność jest stałym utrzymaniem punktu Tu.

co to jest ? gdzie to jest? Czym to jest? Skąd to się bierze i gdzie znika, gdy już zniknie? to cechy człowieka , zupełnie naturalne , umożliwiające rejestrowanie zmian i doświadczanie, to Ty tego nie wiesz ? Uczymy się tego w pierwszych latach życia :)

...a gdy już zniknie punkt TU , to uwaga poleci tam gdzie została przyciągnięta , tam gdzie poniesie ją treść "myśli".

krotkapilka pisze:
"ja" "czegoś" "doświadczam" - mamy 3 rzeczy, zabierz tylko jedną z nich i co zostanie? Przestań dzielić, patrz jak jest.


Mniemam , że mam zabrać "ja" i zostanie doświadczenie czegoś...ponawiam pytanie , co doświadcza postępu , co się uczy i zdobywa doświadczenie ? co ewoluuje...co zmienia się wraz z Twoją praktyka ? :)

krotkapilka pisze:
Może właśnie bez nazywania nie wiem niczego i może to własnie TO co JEST


Może ? nie wiesz niczego ??....jak to może ? to nie jesteś pewny ? nie jesteś pewny czy wiesz czy nie wiesz ? ale wydaje ci się , że to właśnie jest to ?? a nie powinno być tak ,że wiesz , że to właśnie to ? a może tą pewność , że to właśnie to - daje równowaga między intelektualnym zrozumieniem , a doświadczaniem ?

krotkapilka pisze:
Czy możesz zobaczyć, że każda myśl, każde stwierdzenie nie jest niczym trwałym? Że możesz pomyśleć lub powiedzieć coś, a potem powiedzieć coś innego, zupełnie innego? Czy możesz to zobaczyć? Tylko tyle.


Zobaczyć może nie , ale mogę doświadczyć , że żadna myśl nie jest "trwała". Stwierdzenie nie jest trwałe...no polemizowałbym , znam wielu , którzy mówią "ja" i jest to trwałe od czasu , gdy nuczą się wypowiadać "ja" do czasu ,gdy wypowiedzą " kur.a JA umieram"...nie widze tego "ja" ale widzę skutki działania "ja".

krotkapilka pisze:
Jakie słowo, myśl, stwierdzenie może przetrwać?


Zapytaj tybetanskich mistrzów mantr :P

krotkapilka pisze:
Jeśli na chwile zatrzymasz myślenie... to co może się wtedy wydarzyć, to będzie śmiech stulecia może to będzie najlepszy dowcip jaki kiedykolwiek cię rozbawił


Masz rację , to był największy śmiech w moim życiu :P chociaż w zasadzie określiłbym to jako "najwiekszy karp w moim zyciu" haha

krotkapilka pisze:
Zobacz o co zapytała SacralNirvana : "co jest a czego nie ma?" - zobacz i śmiej się


hahaha no faktycznie widze i się śmieje :P wyjątkowo zabawne pytanie haha , kurde , że wcześniej nie zwróciłem na nie uwagi hehe

pozdrowienia

Bardzo fajnie mi się z Wami gaworzy , chociaż czegoś się nauczę :P jest mędrze i zabawnie , lubie takie połączenia :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 10:26 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 lip 2013, 20:25
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Do: firek
Nie jestem pewien czy Twoją wczorajszą wiadomość otrzymała też Adresatka
ale wiem że trafiła ona do mnie. Zły adres albo kod pocztowy wpisałeś :język:

Bywaj :okok:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 10:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
firek pisze:

Nie , ale uważam , że doświadczenie bez zrozumienia nie ma wielkiego sensu , uważam , że równowaga pomiędzy doświadczeniem , a interpretowaniem doświadczenia tworzy trzeźwość. Uczy.


Ale to co jest, firku jest JUŻ rozumiane, dlatego, że JEST. Nie możesz dodać do tego co JUŻ JEST ani rozumienia ani sensu, bo to tak jakbyś chciał przez to powiedzieć, że doświadczenie nie jest doskonałe i powinieneś je ulepszyć swoją interpretacją, albo nadaniem sensu albo zrozumieniem go.
Nawet nie chce mi się w to zagłębiać. Bo to co tu napisałeś nawet nie jest możliwe. Chyba że będziemy fantazjować, ale ja nie chcę.

Cytuj:
Gdy Ten punkt jest już TU - to myślenie się nie pojawia.
Gdy Ten punkt jest już TU - to skupienie trwa na tym co jest Tu.
Gdy Ten punkt jest już TU - nie istnieje chwytanie, bo nie ma czego chwytać.
Gdy Ten punkt jest już TU - liczy się bronienie tego Tu
Gdy Ten punkt jest już TU - liczy się nie tracenie go.
Gdy Ten punkt jest już TU - czujność jest stałym utrzymaniem punktu Tu.
...a gdy już zniknie punkt TU , to uwaga poleci tam gdzie została przyciągnięta , tam gdzie poniesie ją treść "myśli".


:zniesmaczony: może ja to co pisze, źle o tym piszę, nie wiem, bo zaczyna się robić masło maślane.
Punkt o którym piszemy to punkt, który jest TU.
On nie jest zależny od myślenia, dlaczego więc myślenie nie miałoby się pojawiać? Jak myślenie się pojawia to ten punkt znika ? I co wtedy? Jak on może zniknąć, jeśli on nie jest zależny od niczego? On nie zniknie, bo go nie ma :lol: Ale poważnie, on się nie pojawia, więc nie znika.
Dlaczego skupienie miałoby być potrzebne? Nie jest potrzebne.
A jeśli pojawia się chwytanie czegoś, to punkt TEN-TU znika czy jak?
Punktu TU się nie utrzymuje, on jest.

Punkt TU nie zniknie i nigdzie nie pójdzie. On JEST. TU

Cytuj:
ponawiam pytanie , co doświadcza postępu , co się uczy i zdobywa doświadczenie ? co ewoluuje...co zmienia się wraz z Twoją praktyka ? :)


:mrgreen: mam eksplodować ? no nie odpowiem na to, :daje kwiatek: dam kwiatka :)

Cytuj:
Może ? nie wiesz niczego ??....jak to może ? to nie jesteś pewny ? nie jesteś pewny czy wiesz czy nie wiesz ? ale wydaje ci się , że to właśnie jest to ?? a nie powinno być tak ,że wiesz , że to właśnie to ? a może tą pewność , że to właśnie to - daje równowaga między intelektualnym zrozumieniem , a doświadczaniem ?


:pada: jest sucho pod parasolem

Cytuj:
Zobaczyć może nie , ale mogę doświadczyć , że żadna myśl nie jest "trwała". Stwierdzenie nie jest trwałe...no polemizowałbym , znam wielu , którzy mówią "ja" i jest to trwałe od czasu , gdy nuczą się wypowiadać "ja" do czasu ,gdy wypowiedzą " kur.a JA umieram"...nie widze tego "ja" ale widzę skutki działania "ja".


"ja" się pojawia, znika, pojawia, znika. Chyba mi nie powiesz, że osoba, którą teraz jesteś, jest tą samą osobą którą byłeś wczoraj ? czy rok temu?

Cytuj:
hahaha no faktycznie widze i się śmieje :P wyjątkowo zabawne pytanie haha , kurde , że wcześniej nie zwróciłem na nie uwagi hehe


:D cały ten wątek jest śmieszny :) pośmialiśmy się, wielu z nas zapewne się uśmiało i jeszcze nie jeden się uśmieje czytając to :)

ale czy ten z tytułu wątku istnieje czy nie istnieje ? Jeśli jest nieruchomy to stwarza sam siebie? A jeśli niczego nie stwarzasz, to co wtedy? Może to jest tak proste, że nikt nie może tego dostrzec?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 10:41 
Firek... nie, nie skusze sie, bo sie nakrecasz z odpowiedziami. Tworzysz elaboraty.


Ja natomiast nie ma nic do dodania. Albo ktos to poczul, co napisalam albo nie. Co tu dodawac?



Pozdrawiam... :king: :hejka: :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 11:03 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
mistrzostwo świata zawarte w jednym zdaniu - opowieść o ego:
firek
Stwierdzenie nie jest trwałe...no polemizowałbym , znam wielu , którzy mówią "ja" i jest to trwałe od czasu , gdy nuczą się wypowiadać "ja" do czasu ,gdy wypowiedzą " kur.a JA umieram"...nie widze tego "ja" ale widzę skutki działania "ja".

Sławek - dotrało, dotrało :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 11:44 
Dorabiasz ideologie Indi.
Wiem, co to znaczy umierac i wiem, co to znaczy, jak tracisz wszystko a zycie zatrzymuje Ci sie w doslownym stand by. Nie raz i nie dwa tego doswiadczylam. Doswiadczenia zyciowego mam tyle, ze moglabym druzyne pilkarska obdzielic a i byloby wystarczajaco dla kazdego.
Ale nie mam zamiaru sie rozpisywac.
W mojej mowie czesto pojawia sie slowo ja, gdyz na co dzien uzywam j. niemieckiego.
Tu normalne jest, ze na poczatku zdania mowi sie ja, czyli ICH. To normalna gramatyka...
Trudno mi przejsc czasem na j. polski i czasem tlumacze to doslownie wrecz, czyli JA cos tam, JA cos tam.
Brzmi to moze sztucznie itd. ale taki efekt 14 lat siedzenia w innym kraju i gadania na co dzien tylko w obcym jezyku.

Moze to cos przejasni Tobie zanim sie bardziej wczujesz w moje okrutnie rozbudowane ego, poczujesz, co ja ominelam w zyciu a co powinnam jeszcze doswiadczyc itd. i wydasz jakies dziwne z nikad wziete osady.


Milej rozmowy kochani, wkrecajcie sie dalej. Rozwazajcie, czyje ego wieksze, czyje JA sie wlasnie pokazalo, w formie gramatycznej a moze realnie i czujcie sie, ah tacy oswieceni.

Mnie to nie bawi, zwyczajnie... Milej Soboty. :bużki:




PS. A niech tak, napisze cos jeszcze.
Do jednego przemawiaja dlugie elaboraty firka i to jest ok.
Do mnie przemawiaja krotkie stwierdzenia Punkt Mu np. czy krotkiej pilki.
Jakby to nie brzmialo, wiem, ze sprawdzili to na sobie.
Ja podobnie, jezeli pisze to pisze na miare mojego doswiadczania na ten czas. Moze za miesiac bede to czula inaczej, wtedy napisze tak, jak czuje to na biezaco.
Czasem cos, czego sie doswiadcza, nie sposob opisac slowami.
Czasem mozna pisac elaboraty a nie doswiadczac z tego ani krztyny.
Nie mi osadzac, co lepsze.
Jedynie wiem tyle, ze jedno do mnie trafia, drugie nie.
Czy jest tu powod, aby sie spierac?



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 11:51 
krotkapilka pisze:
A jeśli pojawia się chwytanie czegoś, to punkt TEN-TU znika czy jak?
Punktu TU się nie utrzymuje, on jest.

krotkapilka pisze:
Punkt TU nie zniknie i nigdzie nie pójdzie. On JEST. TU


Świadomość chwili obecnej "zaniknie" gdy polecisz za treścią myśli. Punkt Tu jest i jest to fakt , ale kto utrzymuje stałą świadomość tego punktu/drogi ? kto utrzymuje stały rezonans z drogą ?...droga jest TU...tak to prawda..dla każdego człowieka na tej ziemi droga jest TU..Zen jest TU..ale kto ma połączenie ?

Twierdzicie , że myśli się pojawiają i nie ma to większego znaczenia.Ma ogromne znaczenie.Po to tyle napisałem , bo chciałem zaznaczyć , że sedno leży w tym , by odkryć taka pustkę/ głębie , aby myśli się nie pojawiały.

Do czasu , gdy "przelatują" nie jesteś w ZEN...gdy odkryjesz , w sobie pustkę , ciszę , odkryjesz , że tam nie ma miejsca na "przelotne myśli" z którymi rzekomo się nie utożsamiasz ( bzdura/brednia ). Wasze rzekome nie utożsamianie się ze sporadycznymi myślami to tylko "wyobrażenie ratunkowe" małostkowego ludzkiego "ja".

Tam ... w centrum ...w , jak to nazywacie ZEN...nie istnieje ,żadna myśl..żadna przelotna myśl.

"Tam" Jest tylko czysta świadomość.

SacralNirvana pisze:
Firek... nie, nie skusze sie, bo sie nakrecasz z odpowiedziami. Tworzysz elaboraty.


Bawie się słowem , zadaje bajecznie proste pytania,proste odkrycia właściwości percepcji.

Tworze elaboraty ,piszę swobodnie , bo wiem , gdzie są różnice..gdzie są izolatory pomiędzy postrzeganiem ludzkiego świata , a postrzeganiem Zen.

Jesteśmy ludźmi , mamy wspólnego wroga, wroga który zajmuje się tylko i wyłącznie izolowaniem istot ludzkich od właśnie waszego centrum Zen...od Drogi -Lao Tse...od oceanu milczącej wiedzy-Carlosa Castanedy , od źródła,właściwej medytacji -Osho i wielu innych....od centrum czystej świadomości Eckharta Toole itd ....

Marnuje ( w pewnym sensie czas ) nie po to , aby krytykować was ZEN.

W ZEN nie ISTNIEJE przelotna myśl. Droga nie ma w sobie myśli. Droga to romans z milczacą wiedzą...aby tam dotrzeć potrzeba milczenia utrzymanego przez cały dzień...ale wy , Zen-owcy utrzymujecie tymczasowo ciszę , a gdy już zaczyna się coś dziać , zaczyna się synchroniczność..pojawia się myśl...i tworzy izolację.

Możecie się nie zgadzać , a może być tak , że doskonale sobie z tego zdajecie sprawę.

Temat wyczerpany.pozdrawiam Was.
:daje kwiatek:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 12:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Nirvana - co Cię się dzisiaj porobiło?? Przeciez ja nie pisałam DO CIEBIE kobieto, weź się rozepnij trochę ;)

ale to też świetny przykłąd co moze zrobić egoumysł z odbiorem rzeczywistości. Jaki to niezwykle mocny pryzmat. Dosłonie rozwala calokształt doświadczenia na drobne kawałki i zostawia takie porozbijane małe lusterka pod nogami, w których się ciągle przegląda egoumysł.

fajny przykład :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 12:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
firek pisze:
Po to tyle napisałem , bo chciałem zaznaczyć , że sedno leży w tym , by odkryć taka pustkę/ głębie , aby myśli się nie pojawiały.

Cytuj:
Tam ... w centrum ...w , jak to nazywacie ZEN...nie istnieje ,żadna myśl..żadna przelotna myśl.
"Tam" Jest tylko czysta świadomość.

Cytuj:
W ZEN nie ISTNIEJE przelotna myśl. Droga nie ma w sobie myśli. Droga to romans z milczacą wiedzą...aby tam dotrzeć potrzeba milczenia utrzymanego przez cały dzień...ale wy , Zen-owcy utrzymujecie tymczasowo ciszę , a gdy już zaczyna się coś dziać , zaczyna się synchroniczność..pojawia się myśl...i tworzy izolację.

piszesz o odkryciu pustki, w której nie pojawiają się myśli - czyli nie doświadczasz tej pustki w tym momencie, skoro masz myśli ? Piszesz, że aby dotrzeć do "drogi" potrzeba milczenia przez cały dzień.
Czyli jeżeli w ogóle jej doświadczyłeś, to było chwilowe, albo doświadczasz sobie od czasu do czasu? czy jak to jest?

następnie oceniasz osoby, które piszą tutaj o zen - twierdząc, że doświadczają tymczasowej ciszy... (chociaż nikt tak nie napisał)

Znam człowieka, który gdy widzi, że nie ma sensu powiedzieć cokolwiek, np gdy zostanie przez kogoś zalany morzem stwierdzeń, pytań, bla bla, odpowiada "BĄDŹ I WIDŹ TO" :mrgreen: i wtedy ten ktoś zamiera, dosłownie zatrzymuje się i rozgląda się i szuka, co ma zobaczyć.
Wtedy wszystkie jego bla bla bla nie koniecznie znikają, po prostu są widziane. Ale jeśli on nie chce zobaczyć, to nie zobaczy.

Chcesz zatrzymać myślenie - zatrzymaj jeśli potrafisz. Ale potem wróci. I wtedy co ? Nie lepiej po prostu zostawić je w spokoju, niech myśli sobie przychodzą i odchodzą, przecież nie musisz ich dotykać. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 12:51 
Indi... chodze rozpieta, wierz mi... :D


Wstawilas tekst firka tak, ze nie zalapalam od razu, ze go cytujesz (moze dobrze jednak uzywac opcji quote)?


Takze zwracam honory...

Tu nie egoumysl... a brak przejrzystosci w Twoim tekscie... ;)


Chociaz co to ma za znaczenie... niech bedzie i egoumysl. :king:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 12:59 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
a ja myślałam, że ludzie czytają posty innych - więc do głowy mi nie przyszło, że ktos nie czytał postu firka :)

krotkapilka - ja myślę, że firek niczego nie chce, do niczego tu nie dąży ;) on tylko stawia pytania, tak po prostu i raczej nie ocenia, tylko sobie pisze luźno bla bla bla, a tak wiele osób czuje się dotknietych.
wow!
noramlnie, jazda bez trzmanki :)
bardzo, bardzo ciekawa lekcja, jak tak stanie się z boku i popatrzy na "reakcjonizm".


Szajn, jesteś jak mistrz areny, zadajesz pytanie i oglądasz walkę gladiatorów :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 13:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Firku

piszesz bzdety-czy ktoś się zdenerwował ? Czy nie ? Bo jak jesteś ponad to to błąd.Jak w tym jeszcze gorzej.

Uczysz i to niepełnie bo zawieszasz się na tym tzw.punkcie a tu trzeba pójść jeszcze dalej.Przynajmniej z tego co ja się uczę.

Cudnie ze sobie z nami ze śmiechem gaworzysz.Ponad to czy w tym ? To są zręczne środki w nauczaniu ?
Twój tzw.punkt może być tylko wyobrażeniem chociażby z uwagi na ton wypowiedzi.

W zenie podoba mi się że dochodzisz sam ale weryfikuje Cię uznany nauczyciel o ile takiego masz.Czy to pierdy Twojego umysłu czy rzeczywiście doświadczyłeś i porzuciłeś żeby nie śmierdzieć tym doświadczeniem na kilometr.

Wszystko co tak opisujesz dla mnie nie jest pełne.Nawet jeśli dotarłeś do tego tzw. absolutu wisisz na nim jak na haku.

No i jak mi udowodnisz że nie ???
Wot zagwozdka.

Poza tym ludzie przypominam "konserwatystom" że ostatnim słowem zen jest milczenie.
p.s. kto nadaje określenie lub określa zen nie ma pojęcia co to zen.Jak i ta tzw.czysta świadomość.Pusty umysł ( określenie ) jakby go nie łapać nawet w czystą świadomość to nie umysł.Masz jakieś stany w głowie i tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 15:01 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
weryfikuje Cię uznany nauczyciel o ile takiego masz



Czy w zen szukasz siebie ?

jeśli tak - to po co weryfikacja czegoś CZYM jesteś przez kogoś z zewnątrz ?

Czy jesli mistrz nam "zatwierdzi" - to możemy, w końcu odetchnąć i na 100 % być pewni że osiągnęliśmy oświecenie- a przedtem bylismy pewni tylko w 90 % ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 15:02 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Z UST MI TO WYJĄŁEŚ :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 16:12 
krotkapilka pisze:
piszesz o odkryciu pustki, w której nie pojawiają się myśli - czyli nie doświadczasz tej pustki w tym momencie, skoro masz myśli ? Piszesz, że aby dotrzeć do "drogi" potrzeba milczenia przez cały dzień.
Czyli jeżeli w ogóle jej doświadczyłeś, to było chwilowe, albo doświadczasz sobie od czasu do czasu? czy jak to jest?


Chwilowe .

Unieruchomienie punktu połączenia ( umysłu ) świetlistej istoty ( człowieka ) jest informacją dla nieskończoności...JESTEM GOTÓW...wtedy wszechświat się otwiera , "tworząc" z Ciebie ŚWIADKA...swiadek musi być świadkiem wszystkiego co piękne i wszystkiego co mroczne.Świadek jest widzem i poprzez widzenie , poznaje.Unieruchomienie to równowaga pomiędzy wewnętrzną ciszą , a stałą "koncentracją" i dlatego pytam i pytam i dopytać nie mogę , bo walicie niezrozumiałymi cytatami.

...ale nie wnikaj w tą część :)

krotkapilka pisze:
następnie oceniasz osoby, które piszą tutaj o zen - twierdząc, że doświadczają tymczasowej ciszy...


Nie muszę oceniać osób od ZEN...wystarczy , że słyszę jak ktoś mówi o tym , że ma myśli ale jest tak zdystansowany , że nie utożsamia się z nimi...zabawny mit.

Mysliciel to TY..jeśli chcesz poznać kim jesteś to przestań być myślicielem , a gdy przestaniesz , poznasz , ale nie znajdziesz w sobie myśli.

krotkapilka pisze:
Znam człowieka, który gdy widzi, że nie ma sensu powiedzieć cokolwiek, np gdy zostanie przez kogoś zalany morzem stwierdzeń, pytań, bla bla, odpowiada "BĄDŹ I WIDŹ TO" i wtedy ten ktoś zamiera, dosłownie zatrzymuje się i rozgląda się i szuka, co ma zobaczyć.


Może po zamarciu WIDZI ? :) dobry nauczyciel z tego człowieka co go znasz.

krotkapilka pisze:
Chcesz zatrzymać myślenie - zatrzymaj jeśli potrafisz. Ale potem wróci. I wtedy co ? Nie lepiej po prostu zostawić je w spokoju, niech myśli sobie przychodzą i odchodzą, przecież nie musisz ich dotykać.


Zatrzymuje , bo potrafię . Wracało , kiedy przestawałem zatrzymywać...ale ja byłem uparty...i trzymałem bez ustanku...i coś pękło...oddaliło się...płakałem i kwiczałem jak pękało , ale gdy pękło ,moje ciało "powiedziało", że to jednak nie byłem ja......wiem wiem mój ton i wypowiedzi nie są święte..ale jak chcesz poczytać świete wypowiedzi to poczytaj moje inne posty :) aktualnie granie świętego jest mi obojetne

Punkt Mu pisze:
piszesz bzdety-czy ktoś się zdenerwował ? Czy nie ? Bo jak jesteś ponad to to błąd.Jak w tym jeszcze gorzej.


Wygladasz na rozdrażnionego ,nie nikt mnie nie zdenerwował , nie denerwuje się odkąd przestałem "brać siebie" na poważnie , polecam :) to znaczy , że jestem ponad to czy w tym ?:) błąd czy wielbłąd ?

Punkt Mu pisze:
Uczysz i to niepełnie bo zawieszasz się na tym tzw.punkcie a tu trzeba pójść jeszcze dalej.Przynajmniej z tego co ja się uczę.


Przynajmniej ? to tego też nie jesteś pewny, myślałem , że jestes w 100% pewny tego co się uczysz...to musi być troche trudne co ? doświadczać bez pewności... a jest pewnośc tego , że doświadczasz ? czy o tym decyduje mistrz ?:)

Punkt Mu pisze:
Cudnie ze sobie z nami ze śmiechem gaworzysz.Ponad to czy w tym ? To są zręczne środki w nauczaniu ?


Mówisz , że Twój profesjonalny nauczyciel Cię weryfikuje...to jak Cię weryfikuje ? bo mniemam , że poprzez gaworzenie ? czy nie zadaje ci pytań ? a Ty odpowiadasz , a on określa na ile jeszcze jesteś amatorem i daje ci wskazówki ? :)...no rozczarowywujesz mnie :( mówiłeś , że pytanie są zbędne !!...coś tu mi ściemniasz...chyba że on weryfikuje cię poprzez dotyk ? dotyka cię ?

Punkt Mu pisze:
W zenie podoba mi się że dochodzisz sam ale weryfikuje Cię uznany nauczyciel o ile takiego masz


Nie mam ... uważasz , że wszystko stracone ?. :(:(:(:( hlip...

Kiedyś miałem nauczycieli i szukałem jeszcze lepszych , ale przyszedł taki czas , gdy dogłębnie uświadomiłem sobie , że to czego doświadczamy jest równoległe do posiadanej energii , a żaden nauczyciel nie może zaaplikować mi energii i nie może za mnie przestać myśleć...i olałem wszystkich nauczycieli :P

...a jakiego nauczyciela polecasz ?:)

Punkt Mu pisze:
Wszystko co tak opisujesz dla mnie nie jest pełne.Nawet jeśli dotarłeś do tego tzw. absolutu wisisz na nim jak na haku.
No i jak mi udowodnisz że nie ???


hehe ja ci zadaje pytania czy jesteś skupiony a Ty mi cytujesz swoich mistrzów i z każdym postem widze , że świetym spokojnym aniołkiem to nie jesteś :)

...dotarłem do absolutu ?, a co to jest absolut ?

Mniemam , ze gdybyś się dowiedział ,że to ja jestem Twoim nauczycielem i ukrywam się pod nickiem "firek" i powiedziałbym ci to w oczy podczas sesji nauczania , to narobiłbyś w pory.

Teraz pewnie jesteś wściekły i utracisz ZEN na dwa dni !! Wracając do Naszej rozmowy jak jo-jo :)
..ahhh ten okrutny , dziki świat duchowy.

:język:


Ostatnio zmieniony 06 lut 2014, 13:39 przez firek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 16:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 16:46 
:shock: :geek: :o :dobani:



Kiedys byl tu Filip.
Lemur.

Byl ktos tam jeszcze.

Dyskusja przebiegala w bardzo podobnym stylu.

Ktos gdzies rzekl, ze dyskusja z pewnymi osobami to jak gra w szachy z golebiem.

Golab wszystko lepiej wie, golab nie ma szacunku do wspolgracza.


Czy tak trudno uszanowac opinie i doswiadczenie innych?


Czy tak konkretnie trzeba musiec wciskac komus cos, co przekonalo nas jako jedyny i sluszny wglad?



... Obsmiewac?

Nie jestem jeszcze adeptem zen... jak Punkt Mu... np.
Chociaz to kwestia czasu...


Nie podoba mi sie... ten styl... traktowania innych tu w rozmowie przez Firka. Zwyczajnie.


Wiesz? Znasz? Doswiadczyles? To Twoje...


Powiem wiecej... zadna ze znanych mi osob praktykujacych Zen nigdy nie potraktowala mnie w taki sposob. Nigdy nic nie narzucala.


Sprawdz, doswiadcz... itd. I szacunek.



Coz...


myslalam, ze pisanina Firka to cos wiecej niz taniec zwyciestwa marnego kogucika.



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 17:10 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Daj przyczynę a pojawi się skutek.Dokładnie.Gość okazał się złodziejem.

Śmieszy mnie ta awersja do posiadania Nauczyciela.Mój śmiech radości .Wasze nieszczęście nieposiadania...


Zen to ja.Siebie się nie traci.Prawdziwego.Możesz mnie obśmiać - widać nie rozumiesz.

Jak zwykle drobna agresja Indii"przez bibułkę" :spoko:

Jakie przewidywalne nawet z poziomu tego "małego " umysłu.

Firku ni hu hu mnie nie czujesz.

Brakuje mi też "prostego" słowa współczucie.

Ja " religijny" :hi hi:

Jestem jaki jestem.

ale dalej nie klapie dziobem.

Ja jeszcze trochę czasu potrzebuję a potem jeśli nie masz racji nakopię Ci ( forumowo) d0 dupy jeśli Twoje deklaracje to ściema.Sprawdzę .

Pa.

p.s angelrage praktykując zen według tej moje tradycji i w oparciu o tradycyjne narzędzia ale BEZ religijnego nastawienia potrzebuję jak to jest tradycyjne i sprawdzone Nauczyciela chociażby żeby tradycyjnie przejść koan lub przebywając z nim zostać trafiony jakimś działaniem lub słowami w życiu codziennym które sprawia że znów puszcza jakieś przyzwyczajenie/schemat w umyśle.Widzę efekty i widzę jak w się myliłem i zawieszałem w trakcie mojej krótkiej acz nadal intensywnej praktyki.Według mnie bo dawniej to na wejściu by mnie wywalili z sanghi. :) I po to jest mi potrzebny żywy Nauczyciel będący buddą.

A ten kto nie wie co to budda proszony jest o niewyciąganie tego cytatu i nawiązywaniu do osób historycznych. :)

Szacunek i nawet służenie to nie poddaństwo a pochylanie masztu ego.Wybacz że piszę sloganami.Taka tradycja .Mnie służy i to czuję.

Sacral znów łapię się że to nie ten portal do takich polemik.Firek ma swoje doświadczenia jak i drogę.Może i nawet słuszną bo to nie zmienia w aniołka ( wiem coś o tym z zachowania mojego Nauczyciela :lol: ).
To my sami wciągnęliśmy się w grę bo co tu gadać.Siadasz czy stoisz czy jesz w samadhi i tyle.Żadnego cudu.Tak naprawdę i to ...


Ostatnio zmieniony 28 gru 2013, 17:30 przez Punkt Mu, łącznie zmieniany 4 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 17:14 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
ja nie mam pytań, skąd w ludziach tyle złości?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 17:20 
Zlosc sama w sobie nie jest zla.

I powiem Ci Indi, ze zlosc wzbudza we mnie ewidentny brak szacunku do innych ludzi.

I pisz sobie, co chcesz, o ego itd. Zlosc wzbudza we mnie brak szacunku do ludzi, z ktorymi sie rozmawia.

Tak...


a ile?


No... wystarczajaco tyle.


Jezeli jest dyskusja... to warto przyjac, ze szacunek to podstawa, bez wzgledu na to, kto siedzi na przeciwko czy co tam sobie mysli czy uwaza.

Rechotanie w glos tez objawem szacunku nie jest.


Wiem, spinam sie. Tak, spinam sie zawsze tam, gdzie widze brak szacunku do kogos.


No taka moja wada... juz. Duzo pracy nade mna jeszcze przede mna... Ale reaguje zloscia na takie cos. Okrutna zloscia. :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 17:39 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
dobrze, że zauważasz Nirvana, że to bez sensu - to już cenne :)
Utożsamiasz się ze słowem pisanym i generujesz emocje - jak każdy z nas.
tylko jeden to wyłapie wcześniej i przestanie, a drugi później - i tez przestanie, jak umrze np.

Cały ten temat dotyczy istnienia umysłu, a tu wychodzi, że większość ludzi zyje jednak w kleszczach umysłu, jego wyobrażeń na dany temat, ocen i opisów.

Ty dostrzegasz brak szacunku - ja go nie dostrzegam, widzę tylko gadanie bla bla bla.
Ja mam dzięki temu trochę mniej wrzodów na żołądku, bo złośc rujnuje zdrowie osoby, która się złości. Nic więcej ze złości nie wynika, poza krzywdą wyrządzoną samemu sobie i ewentualnie innym.
Przecież wiesz :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2013, 18:27 
Nie Indi. Ja nie generuje zlosci. Moja reakcja na dana sprawe idzie sekundowo. Wyrazam cos i emocja opada.
Luzik, dystansik.


Takze wrzodow tez nie mam i po nacisnieciu entera dychalam spokojnie. :so:



Widze, ze tlumaczyc nie ma co, bo kazdy i tak widzi, co chce widziec. Dla mnie punkt glowny tutaj jest taki, ze na sile probuje jedna strona przekonac druga strone o swojej racji. Pytanie... jakiej racji?
Ktos cos napisze, jest rozdziabywanie kazdego slowa i udowadnianie, ze tak nie jest, bo. Udowodnij, pokaz, przekonaj, napisz...
Taka stylowka? Ok...


Tak to odczuwam.


Masz racje, dostrzegamy rozne rzeczy w rozny sposob. Ktory jest lepszy? A moze zaden?


Pozdrawiam... :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 21:26 
SacralNirvana pisze:
Czy tak trudno uszanowac opinie i doswiadczenie innych?


Dlaczego humor ma umniejszać ? Jest szacunek , ale jest i podstęp. Wiesz , jedziemy na tym samym wózku i rywalizujemy z tym samym wrogiem..w brew pozorom ja z nikim nie walczę , no chyba , że z własną głupotą , a tu mam duże pole do popisu :)

SacralNirvana pisze:
Nie podoba mi sie... ten styl... traktowania innych tu w rozmowie przez Firka.


Może inni potrafią się czasem pośmiać i wyciągnąć wnioski nawet z komedii ? :)

SacralNirvana pisze:
myslalam, ze pisanina Firka to cos wiecej niz taniec zwyciestwa marnego kogucika.


Zwycięstwa ? to kto tu czuje się przegrany...nie ma przegranego , nie ma rywalizujących.Wymiana słów...zmusza do wyciągania wniosków.

We wszystkim być może kryje się jakaś lekcja.

Punkt Mu pisze:
Śmieszy mnie ta awersja do posiadania Nauczyciela.Mój śmiech radości .Wasze nieszczęście nieposiadania...


Z mojej strony to nie awersja , a przebieg rozmowy w zamierzeniu miał być komiczny . Wiadomo , nauczyciel służy do czasu , gdy uświadamiamy sobie , że niczego już Nas nie nauczy.

Swoją drogą jesteśmy sami , wszystko musimy przerobić "własnoręcznie" , nauczyciel nakreśla mapę. Komiczne były tylko te nieprawidłowości odnośnie pytań ,weryfikacji itp. dlatego doszedłem do wniosku , że trochę się pośmieje , ale w gruncie rzeczy nie było to złosliwe.

Punkt Mu pisze:
Zen to ja.Siebie się nie traci.Prawdziwego.Możesz mnie obśmiać - widać nie rozumiesz.


Czasami bywa tak , że poważne słowa to za mało , poza tym ktoś kiedyś powiedział ,że humor najlepiej neutralizuje ciężar nauki :-)

Punkt Mu pisze:
Firku ni hu hu mnie nie czujesz.


Czuje , czuje , a nawet wiem :-)

Punkt Mu pisze:
Ja jeszcze trochę czasu potrzebuję a potem jeśli nie masz racji nakopię Ci ( forumowo) d0 dupy jeśli Twoje deklaracje to ściema.Sprawdzę .


To nie moje deklaracje. Co masz w zamiarze sprawdzić ? :)

Punkt Mu pisze:
To my sami wciągnęliśmy się w grę bo co tu gadać.Siadasz czy stoisz czy jesz w samadhi i tyle.Żadnego cudu.Tak naprawdę i to ...


Jeśli nie ma trupów to gra jest dobra :P

Wspominałeś o "absolucie" jak to sobie wyobrażasz , czy może doświadczasz ? Co mówi Twój nauczyciel o tym ?

Albo samadhi , czym dla Ciebie jest samadhi , bo wiesz teoretycznie :

wiki :"W żadnym wypadku nie bądźcie przywiązani do zewnętrznego świata, a w waszych umysłach nie myślcie o tym czy o tamtym. Umysł dokładnie skupiony tylko na tym, co robimy, to jest to, co nazywamy głębokim samadhi."

Więc dlatego zadawałem pytania o skupieniu uwagi , aby wykryć "gdzie jesteś"...ale odpowiadasz wymijająco...dlatego zacząłem się bawić w komedie.

...ale wracając do Twojej deklaracji o tym , że sprawdzisz ..to daje ci 100% gwarancji , że gdy dokładnie przeanalizujesz "moje deklaracje" , bez wątpienia odnajdziesz ten stan.

Ja np. wole określenie don Juana z prac Castanedy...stan podwyższonej świadomości.

Dajmy na to absolut :

wiki : "Absolut (łac. absolutus – bezwarunkowy, niezwiązany) – osobowy lub bezosobowy pierwotny byt, doskonały, najwyższy, pełny, całkowicie niezależny, nieuwarunkowany i niczym nieograniczony."

Można powiedzieć , że Eckhart Toole opisywał jak w pewnym etapie jego drogi nagle jakaś siła nakazała mu nie stawać oporu i pociągnęła go "wszechogarniającego światła" , a swiatło oddzieliło to czym był od tego kim jest... Można to doświadczenie swobodnie zaliczyć do "widzenia absolutu" ?? wg Ciebie.

Dajmy na to Carlos Castaneda ..opisywał , że czarownicy poprzez widzenie doświadczają/widzą "emanacji orła" światła składającego się z pojedyńczych emanacji , gdzie każda obdarzona jest nieskończoną energia i świadomością.

Czy te opisy zgadzają się w Twoim wyobrażeniem lub Twojego nauczyciela ? Czy może doświadczyłeś tego i tego stanu ? albo np. Twój nauczyciel doświadczył ?

Jeśli to są Twoje prywatne sprawy to nie ma potrzeby kontynuowania rozmowy.

pozdrowienia



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 3:44 
Mylisz sie Firek, z nikim nie rywalizuje, bo nie ma o co.
Nie czuje sie takze przegrana, bo niby czemu?
Napisalam tylko, ze Twoja gadka wyglada jak koguci taniec zwyciestwa.
Takie skojarzenie.

Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 8:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
firek pisze:

Mysliciel to TY..jeśli chcesz poznać kim jesteś to przestań być myślicielem , a gdy przestaniesz , poznasz , ale nie znajdziesz w sobie myśli.


nie zapoznałeś się nawet powierzchownie z użytkownikiem 'krótkapiłka" i chcesz nauczać mnie o rzeczach, których ja nie potrzebuję aby mnie nauczano. Jeśli nie wiesz jakiej pomocy kto potrzebuje to nie pal się do nauczania.

Myślenie nie jest problemem, nic nie jest problemem, dopóki sam nie zrobisz z tego problemu. Nawet z myślenia można zrobić użytek, jeśli myślenie nie jest dla "ciebie". Zwyczajnie: po co to robisz?
Jeśli miałeś tego typu wglądy, o których piszesz to zapytam Cię: jaka jest Twoja funkcja w tej sytuacji ?
Nie odpowiadaj, to pytanie jest tylko dla Ciebie, nie posłuży temu wątkowi. Niech wątek wraca na swoje tory i służy badaniu natury umysłu. Bo to bardzo dobry temat. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2013, 10:01 
krotkapilka pisze:
Jeśli miałeś tego typu wglądy, o których piszesz to zapytam Cię: jaka jest Twoja funkcja w tej sytuacji ?


Nie miałem żadnych wglądów , napisałem tak , a nie inaczej, ponieważ mam wysoko rozwinięta umiejętność operowania słowem i cechą nadrzędną mego wygórowanego EGO jest "psotliwość". :P:P:P

Nie posiadam funkcji , czasami sytuacja "wymusza" działanie i przypisuje mi "rolę" :)

SacralNirvana pisze:
Mylisz sie Firek, z nikim nie rywalizuje, bo nie ma o co.
Nie czuje sie takze przegrana, bo niby czemu?
Napisalam tylko, ze Twoja gadka wyglada jak koguci taniec zwyciestwa.
Takie skojarzenie.


Widzisz wniosek był stworzony na podstawie Twoich treści , ale jestem prostym człowiekiem wyciągam proste wnioski i zadaje proste pytania , nie umywam się do cytatów mistrzów.

...ale w sumie jak wspominałem , rozwijanie umiejętności operowania słowem wprowadziło mnie w pułapkę , ciągle marzę o tym , że kiedyś opisywane wyżej doświadczenia staną się składową częścią mego istnienia.

...do tej pory pozostaje wyciąganie wniosków na poziomie intelektualnym , który ,jak zauważam nie zmienia we mnie niczego...oprócz swobodnego operowania słowem pisanym ,ale nie jestem zbytnio wgłębiony w tajniki umysłu , może ten temat mi to naswietli:-)

..w zasadzie moje życie nie różni się od reszty , siedzę sobie regularnie na necie i czytam jak najwięcej informacji w celu zrozumienia natury umysłu i poznania zasad funkcjonowania rzeczywistości, "którą doświadczam"..standard....samadhi ? absolut...

...bez jaj przecież to oczywiste , że to jest dla największych mistrzów...mi pozostaje nauczenie się na pamięć regułki z wikipedii i kozaczenie na forum , nie odkryłeś jeszcze tego , że gram rolę ?...jak mógłbym nawet chcieć nauczac do tego trzeba godności , powagi i wgladu , przecież od razu widać , że jestem poprostu wygadany :)

pozdrowienia



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 14:50 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
ło matko i córko, jak to jest, że proste słowa firka potrafią tak bardzo wzburzyć umysły tylu ludzi.
Co TY masz w sobie firek, że wywołujesz taką silną reakcję, w której jest tyle złości do Ciebie.
Kurde, ja tego nie widze, może oślepłam?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2013, 15:20 
Tu nie ma zlosci na ogolnie teksty firka... tylko na to, co wyzej juz napisalam.


I ogolnie nie kazdego zachwyca grafomania.


Pisanie, bo sie przeczytalo i negowanie tego, co jest doswiadczeniem kogos.


To, ze Ty Indi nie potrafisz pojac, ze mozna dzielic sie swoim doswiadczeniem bez wnikania w kazde jedno slowo drugiej strony i egzaminowaniu... i pytaniu, dociekaniu... to juz Twoja sprawa.


Doswiadczenie ma to do siebie, ze jest subiektywne. I tu mozna sie nim podzielic, ale nie mozna teraz przedkladac mojego nad Twoje.

:)



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 17:05 
Hakun pisze:
Obrazek



I podpis:

"WSZYSTKO JEST UMYSŁEM"

W temacie :

UMYSŁ NIE ISTNIEJE

..litości , to nie dla mnie , jestem zbyt głupi , aby to pojąć , ta cała rozmowa to dla mnie ZEN'owski KOAN hehe pozostaje mi milczenie :)


Ostatnio zmieniony 06 lut 2014, 13:35 przez firek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group