Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lip 2020, 11:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Post: 16 gru 2011, 5:15 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
"Towarzysz generał idzie na wojnę".
reż.Robert Kaczmarek,Grzegorz Braun


Obrazek


Po ‘89 roku zadbano w Polsce o zbudowanie mitu konieczności wprowadzenia stanu wojennego, który rzekomo ochronił Polaków przed sowiecką interwencją militarną. Rozpowszechniona jest opinia, że Jaruzelski, wypowiadając wojnę swojemu narodowi, dokonał wyboru mniejszego zła. Tymczasem dokumenty – szczególnie ujawnione stenogramy z posiedzeń Biura Politycznego KPZR – wskazują, że Sowieci nie planowali zbrojnej interwencji w Polsce, manewry wojskowe były blefem i demonstracją siły, a sowieccy towarzysze dopuszczali „utratę Polski”. Jak to się ma do dzisiejszego przekonania wielu o realnej groźbie interwencji i „trudnej, ale koniecznej” decyzji Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego oraz czynienia z niego wręcz bohatera?

Film ma odpowiedzieć na pytanie, czy mit interwencji ma podstawy, by go podtrzymywać, czy też jest zwykłym zabiegiem propagandowym niemającym potwierdzenia w faktach i historycznym fałszerstwem, na którego fundamencie opiera się dzisiejszy zakłamany obraz komunistycznego dyktatora, który wypowiedział wojnę narodowi i zaryzykował masakrę ludności, przelew krwi i wojnę domową, tylko by ratować swoją władzę i zbrodniczy system?


ENJOY!


phpBB [video]



Pozdrawiam

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 gru 2011, 5:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2011, 5:32 
Cytuj:
ENJOY


Obrazek

THANK YOU, MY MASTER... Mruga

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 05 lip 2013, 18:53 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Młodzież powstrzymała mordercę zza biurka

Sukcesem zakończyła się akcja młodzieżowych organizacji sprzeciwiających się publicznemu świętowaniu 90. urodzin Wojciecha Jaruzelskiego połączonego z prezentacją księgi zasług generała, której autorami są politycy i historycy związani ze środowiskiem lewicy. Poseł PiS Marcin Mastalerek oświadczył, że nie będzie zgody na to, aby przedstawiciele SLD i Janusz Palikot fałszowali najnowszą historię Polski.
http://niezalezna.pl/43229-mastalerek-ostro-o-jaruzelskim-mlodziez-powstrzymala-morderce-zza-biurka

phpBB [video]



Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sie 2013, 22:28 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 lip 2013, 20:53
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Pan generał Jaruzelski – jakie to ckliwe. Grzegorz Braun jako jeden z nielicznych niezależnych badaczy historii próbuje nakreślić prawdziwy obraz generała. Jaruzelski to produkt radzieckiego wywiadu, prawdopodobnie żyd litewski, który zgodził się odgrywać swoją rolę. Prawdziwy Wojciech Jaruzelski zginął w czasie czystek wojennych i ta skradziona tożsamość została nadana osobie, która nosi jego nazwisko. Dosłownie każdy szczegół życiorysu prawdziwego Jaruzelskiego został wykuty na blachę przez osobę przedstawiająca się dziś tym imieniem i nazwiskiem. Takich matrioszek zostało ,,wyprodukowanych” przez wywiad ZSRR co najmniej 40 000. Ich zadanie w powojennej Polsce to szybkie dojcie do władzy, zajmowanie kluczowych stanowisk w państwie i służba Moskwie. Wraz z realizacją ich polityki.
Metoda na matrioszkę” (w nomenklaturze polskiego wywiadu używa się terminu „nielegał”), to jeden z wielu przebiegłych sposobów stosowanych przez wywiad sowiecki, a obecnie także przez inne wywiady, w celu przejęcia przywództwa i zapanowania nad narodem w stosunku do którego prowadzi się długofalową politykę podboju. W danym kraju instaluje się wielu sobowtórów wspieranych i prowadzonych przez rezydentów agentury z docelowym zadaniem objęcia władzy lub działających jako agenci wpływu na politykę państwa, a także ukształtowania nowej świadomości narodowej po myśli ich mocodawców. Matrioszki umieszcza się na newralgicznych dla narodu pozycjach, jak np. duchowni, politycy, dziennikarze, wojskowi, wysocy urzędnicy państwowi, naukowcy, itp. Tego typu działania są obliczone na zebranie owoców za kilkadziesiąt lat, kiedy ci agenci na dobrze wrosną w nowe środowisko – zostaną uznani za swoich i nikomu nie przejdzie do głowy podejrzewać ich o agenturalność.
NKWD stworzyła specjalne szkoły przygotowujące matrioszki dla poszczególnych narodów. Znamy świadectwa wysokich funkcjonariuszy systemu sowieckiego jak również osób – uczniów owych szkół*. Oczywiście, była to super tajemnica, wiedziało o tym bardzo wąskie grono osób z najwyższego szczebla NKWD. Procedura preparowania matrioszki przebiegała następująco: porywano wcześniej upatrzoną osobę z elity narodu, wyciskano z niej wszelkie możliwe informacje o rodzinie, szkole, środowisku życia; określano jej profil psychologiczny, nawyki, upodobania, itp. Pod daną osobę dobierano fizycznie podobną, inteligentną swoją osobę, która następnie „wchodziła w buty” aresztowanego. Po starannym przeszkoleniu, co do kultury, języka, religii danego narodu, itd., wysyłano ją do kraju przeznaczenia. Tam miała opiekę i pomoc agentury, np. gdyby jakiś autochton natarczywie kwestionował wiarygodność matrioszki, to agentura przychodziła z pomocą i osobnik znikał bez śladu…
Osobę oryginalną, po wyssaniu z niej wszystkich potrzebnych informacji… mordowano.
Metoda genialna! Kilkanaście – kilkadziesiąt matrioszek ulokowanych w organizmie państwowym przeciwnika, może zawładnąć państwem i zwasalizować je względem mocodawcy, bez wojny, bez tych olbrzymich kosztów z tym związanych, bez psucia sobie opinii w świecie… A jakże trudno takich agentów wyłapać! Ponadto z upływem dziesięcioleci ich dzieci i wnuki jeszcze to panowanie umocnią do samych fundamentów duszy narodowej!
Jednocześnie zadbano o to, aby te osoby(matrioszki) prezentowały się jako rodowici Polacy dyskretnie ułatwiając piecie się po drabinie społecznej (prześledźcie szybkość awansu Jaruzelskego na generała). Całkiem niedawno prezydent Putin wręczył dziewięćdziesięcioletniemu generałowi jedno z najwyższych odznaczeń Rosji (nie był to medal zwycięstwa). Żyją jeszcze w Polsce ludzie, którzy znają generała lepiej niż ktokolwiek , np. jego były ochroniarz płk. Artur Gotówko. Tenże Gotówko wydal jakiś czas temu książkę w której opisuje służbę u gen Jaruzelskiego. Mnie najbardziej zaciekawił fragment, który opisuje jakże dziwne, wręcz nieprawdopodobne spotkanie po latach generała z jego matka i siostrą gdzieś w latach 80-tych. Matka i siostra po powrocie z zesłania do Polski miały wątpliwości, co do autentyczności W. Jaruzelskiego. Rodzina była zastraszana przez UB i bała się mówić o swoich wątpliwościach.
Jak podają ich znajomi, relacje między nimi były chłodne, a spotkania rzadkie i wymuszone! Podobno matka tuż przed śmiercią wyraziła wolę, iż nie życzy sobie jego obecności na swoim pogrzebie. Ksiądz odprawiający mszę żałobną, powiernik woli matki, wyprosił Jaruzelskiego z kościoła i ten musiał stać na zewnątrz .
Koledzy z gimnazjum marianów na Bielanach
Wojciech był pamiętany jako polski patriota, bardzo religijny i pilny uczeń. Znał dobrze łacinę (współczesny Jaruzelski nie zna łaciny!). Unika spotkań z kolegami gimnazjalnymi. Koledzy twierdzą, że to jest inna osoba.
Jednym z kolegów gimnazjalnych Wojciecha był Zenon Komender (1923-1993), czołowy działacz PAX-u i polityk w PRL-u: w latach 1981-82 minister handlu wewnętrznego, 82-85 wicepremier, 85-89 z-ca przewodniczącego Rady Państwa, 69-89 poseł na sejm. Pomiędzy kolegami mówiło się, iż w zamian za ostentacyjne uwiarygodnienie Jaruzelskiego jako swego kolegi z gimnazjum i zachowanie milczenia, co do rodzących się wątpliwości, był przez onego wspierany w karierze politycznej.
Rówieśnik ze szkoły podstawowej – syn stajennego zatrudnionego w majątku Jaruzelskich
W dzieciństwie był bliskim kolegą Wojciecha i całe dnie spędzali razem. Po wojnie ten pan mieszkał w Szczecinie, pracował w Stoczni Odra. W swoim środowisku otwarcie wyrażał opinię, że W. Jaruzelski nie jest prawdziwym Jaruzelskim. Jako jeden z argumentów podawał, iż Wojciech w dzieciństwie miał wypadek z maszyną rolniczą i jego prawa dłoń została okaleczona na zawsze – było to wyraźnie widoczne. Obecny Jaruzelski ma obie dłonie bez żadnej blizny (?!). Poza tym twierdził, iż osobnik podający się za Wojciecha Jaruzelskiego ma zupełnie inny charakter od Wojciecha, którego on dobrze znał! W sumie – był absolutnie przekonany, iż mamy do czynienia z osobą udającą Wojciecha Jaruzelskiego.
Ten kolega Jaruzelskiego miał wizyty funkcjonariuszy UB, którzy ostrzegali go, że jeśli nie będzie milczał, to utopią go w Odrze, a jego rodzinę wymordują!
Piotr Jaroszewicz, b. premier PRL
Metodę matrioszek Jaroszewiczowi w głębokiej tajemnicy zdradził gen. Karol Świerczewski.
Piotr Jaroszewicz twierdził stanowczo, iż Jaruzelski jest matrioszką, i on ma pewne dowody na to. Wymieniał także inne matrioszki piastujące wysokie stanowiska w państwie (Bierut, gen. Siwicki, gen. Molczyk)! Wszystko wskazuje, iż zginął z tego właśnie powodu… za dużo wiedział … Mordercy nie tknęli żadnych cennych rzeczy, zaś splądrowali cały dom czegoś szukając… (Jaroszewicz prowadził dziennik i był w posiadaniu jakiś tajnych dokumentów dotyczących Jaruzelskiego – podobno nazywa się Margulis.).
CECHY CHARAKTERU
– Donosicielstwo na najbliższych współpracowników, świadczy o wyjątkowej podłości i jest obce ludziom wywodzącym się z polskich warstw ziemiańskich! Gdzież tu honor Polaka?!
– Osoba siermiężna, sztywna, stroniąca od towarzystwa, absolutny abstynent – to cechy stojące na przeciwnym biegunie cech polskiego szlachcica.
Dla matrioszki taka postawa jest wręcz niezbędna, bo przy bogatym życiu towarzyskim, wcześniej czy później wyszłyby na jaw niezrozumiałe fakty…To samo dotyczy abstynencji…przy alkoholu rozwiązują się języki…
– Wyjątkowe zainteresowanie literaturą polską – jak na wojskowego to dziwne?!
Otóż żelaznym punktem szkolenia matrioszek była dogłębna znajomość literatury danego kraju.
– Lubi się otaczać Żydami, co jest absolutnie obce mentalności Polaka! Ważne stanowiska w państwie obsadzał Żydami; najbliżsi współpracownicy i doradcy, to w większości Żydzi (m.in. Górnicki, Urban, gen. Kiszczak, gen. Staniszewski).
– Nienawidził W. Gomułkę, E. Gierka, A. Siwaka i innych komunistów-patriotów. Przeciwko takim ludziom skrycie spiskował, dążąc do ich politycznego wyeliminowania.
– Absolutnie spolegliwy Rosjanom! Z dumą daje się zapraszać do Rosji na różne uroczystości, gdzie go dekorują medalami! Przy czym stara się, aby opinia publiczna w Polsce nie była rzetelnie o tym informowana. Polak nigdy by tak nie postąpił!
Po udanym wprowadzeniu stanu wojennego, Jaruzelski pojechał w maju 1982 do Soczi,
aby złożyć Breżniewowi raport, odebrać pochwałę i nagrodę: platynowo–złoty Order Lenina,
najwyższe odznaczenie sowieckie, które mógł dostać jedynie obywatel Związku Sowieckiego.
– Jak sam wyznał: „kocha Rosjan i ich kulturę” (?!). Dziwne… Człowiek, którego rodzina doznała na sobie kaźni od Rosjan, pała do nich miłością? Niebywałe!
– Jadowita mściwość (typowa dla Żyda): zleceniodawca mordów na ks. Popiełuszce i Jaroszewiczach.
W swojej książce Andrzej Zieliński ps ,,Słowik” pt. ,,Skarżyłem się grobowi” pisze:
(…”Pewnego dnia zatelefonował do mnie „Masa" i poprosił o spotkanie w Marriottcie, gdzie najczęściej mieliśmy w zwyczaju się spotykać. Na spotkanie przyszedł w towarzystwie nieznanego mi człowieka. Przedstawił mi Go jako swojego wspólnika z Rosji, z którym prowadzi interesy. Nigdy nie było moim zwyczajem zadawanie zbędnych pytań, więc i tym razem nie pytałem o nic więcej. Gdyby „Masa" uważał, że powinienem wiedzieć, kim jest jego kompan, na pewno by mi Go przedstawił bardziej szczegółowo. Natomiast w sposób stanowczy doradzał mi, abym zaprzestał interesować się śmiercią Jaroszewiczów, bo będę dzięki temu zdrowszy. Odebrałem to jako groźbę z jego strony. „Masa" po raz pierwszy odważył się zwrócić się do mnie w ten sposób. I na tym praktycznie zakończyło się nasze spotkanie. Żadne inne słowa już tam nie padły.
Spotkanie to nie dawało mi spokoju. Następnego dnia zadzwoniłem do „Masy" i poprosiłem o wyjaśnienia. Co znaczyła jego groźba? Dlaczego miałem przestać interesować się śmiercią
Jaroszewiczów? Kim był człowiek, z którym przyszedł na spotkanie? Odpowiedź „Masy" zaskoczyła mnie całkowicie. - To był człowiek z KGB , a nie podoba im się, że tak bardzo interesujesz się tą zbrodnią. W tym samym czasie przyjaźniłem się ze znanym i bardzo cenionym jasnowidzem Jackowskim. Jego sława i autorytet są tak wielkie, że współpracuje nawet z policją i do dzisiaj pomaga im w rozwiązywaniu wydawałoby się beznadziejnych spraw. Wielokrotnie wskazywał miejsca ukrycia ciał poszukiwanych ofiar zbrodni. Policja nie ukrywa współpracy z nim i nie wstydzi się tego. Przez długi czas przyjaźniliśmy się, często był gościem w moim domu, nie raz nocował u mnie, a nawet raz pojechaliśmy razem na wczasy do Zakopanego do hotelu „Kasprowy". Dosyć sceptycznie podchodziłem do jego „wizji" dotyczących mojej osoby, raczej wolałem, żeby swoje umiejętności sprawdzał na innych. Ale ponieważ byłem już po rozmowie z „Masą", a cała sprawa śmierci Jaroszewiczów nie była dla mnie tak do końca wyjaśniona, postanowiłem u niego szukać potwierdzenia moich domysłów i wiarygodności informacji, jaką otrzymałem od „Masy". Poprosiłem Go o „wizję". Cały spocony i zdenerwowany potwierdził swoją „wizją" że ludzie, którzy są posądzani o dokonanie tej zbrodni są niewinni i zostaną po jakimś czasie wypuszczeni na wolność.
Co więcej, zbrodnią tą obciążył służby specjalne sąsiedniego kraju. Dodał również, że jest to tylko jedną z wielu zbrodni popełnionych w ostatnim czasie na przywódcach państw byłego obozu socjalistycznego. Już nigdy więcej nie chciał o tym ze mną rozmawiać…”.

Podczas pisania wypowiedzi korzystałem z tego źródła, z którego wkleiłem niektóre fragmenty
Żródło: http://marucha.wordpress.com/2012/07/05 ... ruzelskim/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group