Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:19

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 paź 2010, 14:28 
Ja już wiem o co chodzi i chcę się z wami tym podzielić! :tak:

Wielu pisze, że miłość jest najważniejsza, że to właśnie jej mamy szukać, że to ona nas prowadzi....
Nie zgadzam się z tym i pragnę zmienić to przekonanie bo można odnieść
wrażenie, że większość poszła jak grzeczne baranki za pasterzem. :język:

Staram się głębiej spojrzeć na to co w życiu jest najważniejsze.
I tak rozmyślając i doświadczając uważam, że to nie miłość jest najważniejsza.

Otóż najważniejsza jest CZYSTA RADOŚĆ, przyjemność, satysfakcja, podekscytowanie itp...
Obierając to wszystko w odpowiednie słowa chodzi o to aby w każdej chwili CZUĆ SIĘ DOBRZE,
niezależnie od tego co się robi, gdzie się jest, z kim się przebywa...

Oczywiście miłość jest ważna ale przemyśl to co poniżej napisałem:

Gdy komuś obcemu za coś dziękujesz nie poczujesz do niego miłości, ale za to czujesz radość.
Nie pokochasz kogoś kto jest dla Ciebie obcy ale możesz czuć się dobrze przebywając razem z nim.
Gdy idziesz ulicą patrzysz na piękne niebo nie poczujesz miłości ale możesz czuć się dobrze doceniając jego piękno.
Gdy dotykasz drzewa, chodzisz po trawie, wąchasz kwiaty - nie poczujesz miłości ale możesz poczuć radość i przyjemność.
Radość możesz poczuć w każdej chwili - miłość nie.
Miłości nie poczujesz myjąc naczynia.
Miłości nie poczujesz obierając banana.
Miłości nie poczujesz grając w piłkę nożną.
Miłości nie poczujesz jak ktoś coś tworzy.
Robiąc to wszystko za każdym razem możesz sprawić, że będziesz czuł się wspaniale.

Czując miłość możesz wpaść w depresję, być załamany, mieć doła itp...
Czując czystą radość - te aspekty nie istnieją!

Jak się rodzi miłość? Z radości!
Nigdy nikogo nie pokochasz gdy czujesz się źle, gdy jesteś zły, agresywny i gdy we wszystkim widzisz smutek i żal.
Nigdy nikogo nie polubisz gdy będziesz widział w nim same nieprzyjemne aspekty.
Nigdy nic Ci się nie spodoba gdy będziesz widział w tym same nieprzyjemne aspekty.
Wszystko ma w sobie coś pozytywnego - gdy wydobędziesz z tego tą iskierkę - rozpalisz płomień!
MIŁOŚCI NIE POCZUJESZ BEZ RADOŚCI! :hura:

To właśnie, że czujesz się dobrze w każdej chwili, tu i teraz generuje "prąd", który przyciąga Twoje pragnienia i tworzy Twoją rzeczywistość. A nie na odwrót.
To właśnie, jak się czujesz w każdej chwili napędza ten kosmiczny ruch i daje Ci tego więcej...
Czujesz się dobrze - dostajesz tego więcej, czujesz się źle dostajesz tego więcej! Tak właśnie działa to rozsławione prawo przyciągania.
Każdego dnia myślisz o wielu rzeczach więc skoro myślisz o nich to dlaczego nic się nie urzeczywistnia od razu?
Ano dlatego, bo same myśli nie wystarczą. Potrzebne jest uczucie - najważniejszym jest RADOŚĆ.


Pozdrawiam Marcin :hura:


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 14:57 przez BioSine, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 paź 2010, 14:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 14:38 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Marcin i to sie nazywa ewolucja przebudzenia. Zgadzam sie z Toba w 100%.

Na tym polega zycie, jak ktos osiagnie ten stan, to dopiero poczuje co to jest prawdziwe szczescie- nieustajaca radosc i wdziecznosc.

Brawo, pozdrawiam serdecznie :serduszka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 14:44 
Cytuj:
Otóż najważniejsza jest CZYSTA RADOŚĆ, przyjemność, satysfakcja, podekscytowanie itp...
Obierając to wszystko w odpowiednie słowa chodzi o to aby w każdej chwili CZUĆ SIĘ DOBRZE,
niezależnie od tego co się robi, gdzie się jest, z kim się przebywa...


I przestałem dalej czytać...

Zabijanie również będzie mi sprawiało RADOŚĆ,
tak samo jak gwałcenie, wyśmiewanie czyichś wad itp...

Cytuj:
przyjemność, satysfakcja, podekscytowanie itp...

Tak to naładowałeś emocjami; tak jesteś tego pewny, że poczułem się jakbym oglądał pornosa :język:

Pamiętaj, że MIŁOŚĆ to STAN DUCHA a nie ciepło w SERCU z którego wychodzi RADOŚĆ.

To jest ten błąd, na który łapią się wszyscy Przebudzeni i myślą, że stojąc w kręgu mocy moga wysyłać miłosc, a jak to pisał Hakun, demon zrobi z tą energią co zechce. :lol:

A teraz cofnij się o krok i zadam Ci pytanie:

Czy nadal sądzisz, że RADOŚĆ jest najważniejsza, gdy już wiesz, że MIŁOŚĆ to nie to ciepło w sercu a STAN DUCHA?
Gdy masz w sobie MIŁOŚĆ to nawet obrywając po dupie - nie czujesz żalu, bo dzięki temu UCZYSZ SIĘ.

A tak apropo's - przeczytałem wszystko :język:


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 15:02 przez OpenYourMind, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 14:49 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Tu chodzi o czysta radosc i wdziecznosc z egzystencji. Nie z posiadania czegos lub kogosc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 14:58 
Chciałbym jeszcze dodać, że kierując się Miłością - naturalnie odczuwasz RADOŚĆ i chyba o to Nam wszystkim tutaj chodzi, czyż nie? :tak:

PS. Pamiętajmy, że RADOŚĆ jest na tej samej szali co MIŁOŚĆ... Na pozytywnej szali - więc jest :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:03 
OpenYourMind pisze:
... MIŁOŚĆ to STAN DUCHA a nie ciepło w SERCU z którego wychodzi RADOŚĆ. ...

:tak:

Dodam, że to niesamowite uczucie, baaardzo trudne w utrzymaniu na ziemi bo zaraz znajdzie się ktoś umyślny kto momentalnie zmąci ten stan dlatego warto uczyć się jego utrzymywania / utrwalania.

A z tego wynika również radość, również a nie w zamian czy tylko lub zaledwie.

"Bóg jest miłością, światłością" a nie radością choć ona z tego stanu wynika jako skutek.



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:07 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
timewave pisze:
OpenYourMind pisze:
... MIŁOŚĆ to STAN DUCHA a nie ciepło w SERCU z którego wychodzi RADOŚĆ. ...

:tak:

Dodam, że to niesamowite uczucie, baaardzo trudne w utrzymaniu na ziemi bo zaraz znajdzie się ktoś umyślny kto momentalnie zmąci ten stan dlatego warto uczyć się jego utrzymywania / utrwalania.

A z tego wynika również radość, również a nie w zamian czy tylko lub zaledwie.

"Bóg jest miłością, światłością" a nie radością choć ona z tego stanu wynika jako skutek.


Dokladnie to mialam na mysli.



Słyszalam, ze wspolczucie (nie litosc) jest najbardziej ludzkim uczuciem. Ale to wszystko slowa, najwazniejsze sa dobre uczynki.
Po czynach ich poznacie:)))



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:10 
Cytuj:
Słyszalam, ze wspolczucie...


... a ja słyszałem, że nie powinniśmy współczuć...

...to Jego karma i nie powinniśmy sie wtrącać... :wacko: :king:



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:12 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lip 2010, 17:18
Posty: 88
Lokalizacja: z kosmosu
Płeć: mężczyzna
Marcinie wszystkie pozytywne emocje, uczucia, odczucia, intencje, stany są pochodnymi miłośći. Istnieją tylko dzięki niej. Jeżeli miłość odczuwasz w każdej chwili to automatycznie za tym idąc także radość, szczęście, satysfakcje, serdeczność, zrozumienie oraz wiele innych. Tak wiec reasumując miłość to jedyna wibracyjna prawda.

_________________
TYLKO OBECNA CHWILA MA ZNACZENIE


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 15:43 przez Maciejko191, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
Własnie coś poczułam i weszłam żeby szybko wam to napisac :)
Miłość jest najistotniejsza :D
i doświadczanie jej jest nieopisywalne :) Tzn. opis odbiera chwilę ...
Dużo miłości wszystkim :*



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:22 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
OpenYourMind pisze:
Cytuj:
Słyszalam, ze wspolczucie...


... a ja słyszałem, że nie powinniśmy współczuć...

...to Jego karma i nie powinniśmy sie wtrącać... :wacko: :king:


He,he, dobre, dobre.

Cieszy mnie to, ze wielu ludzi predzej czy pozniej lapie temat.

Szukajcie a znajdziecie :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:46 
OpenYourMind pisze:

I przestałem dalej czytać...

Zabijanie również będzie mi sprawiało RADOŚĆ,
tak samo jak gwałcenie, wyśmiewanie czyichś wad itp...


To o czym piszesz drogi Kolego, nie jest czystą radością tylko iluzją radości spowodowaną jej brakiem.

OpenYourMind pisze:
Tak to naładowałeś emocjami; tak jesteś tego pewny, że poczułem się jakbym oglądał pornosa :język:


Z tego co piszesz wynika, że brakuje Ci prawdziwej radości z życia skoro sięgasz do takich
sposobów i tworzysz iluzję prawdziwej przyjemności i satysfakcji, które są spowodowane po prostu BRAKIEM tych uczuć.

Wystarczy, że weźmiesz szklankę czystej wody, woda na pozór nie ma smaku...
ale zacznij pić tą wodę i skup się na odczuciu czystej radości. Zaręczam, że poczujesz smak wody.
Gdy poczujesz już smak wody - wtedy poczujesz satysfakcję, a gdy poczujesz tą satysfakcję ...
- gwarantuje, że nie będziesz potrzebował pornosa aby czuć się dobrze.


OpenYourMind pisze:
Pamiętaj, że MIŁOŚĆ to STAN DUCHA a nie ciepło w SERCU z którego wychodzi RADOŚĆ.


Nie wiem jak Ty to odbierasz ale ja gdy Kocham, gdy czuję MIŁOŚĆ - wtedy całe moje ciało wraz z sercem jest bardzo aktywne.
Przestaje odczuwać wtedy RADOŚĆ. Ludzie skupiają się na OBIEKCIE KTÓRY JEST ŹRÓDŁEM MIŁOŚCI przez co
tak naprawdę stają się ślepi na otaczający ich świat i nie potrafią czerpać czystej radości z istnienia.
Spróbuj, doświadcz tego... zobaczysz, że miłość ogranicza, a w dłuższym okresie tworzy konflikt.

Nawet zaryzykuje stwierdzenie, że to między innymi MIŁOŚĆ TWORZY KONFLIKT.

Miłość do partnera - ile to razy słyszałeś jak ktoś popełnił samobójstwo z miłości?
Napewno słyszałeś, jak ktoś kogoś zabił z miłości ...wcześniej będąc w depresji....
Religia - Miłość do Boga - ile to razy słyszeliśmy o wojnach różnych religii ... ludzie są tak zakochani w Bogu że są w stanie zabić...
Pieniądz - Miłość do pieniądza - ludzie są tak zakochani w pieniądzu, że są zdolni zabić, zniewolić, wykorzystać.
Miłość do jakiejkolwiek rzeczy - gdy ludzie nie posiadają "ukochanej/wymarzonej" rzeczy popadają w depresję.

itd itp

A teraz zamiast słowa miłość wstaw słowo radość i przemyśl te moje przykłady jeszcze raz. :tak:

OpenYourMind pisze:
A teraz cofnij się o krok i zadam Ci pytanie:

Czy nadal sądzisz, że RADOŚĆ jest najważniejsza, gdy już wiesz, że MIŁOŚĆ to nie to ciepło w sercu a STAN DUCHA?
Gdy masz w sobie MIŁOŚĆ to nawet obrywając po dupie - nie czujesz żalu, bo dzięki temu UCZYSZ SIĘ.


Odpowiem na dwa pytania na raz:

Radość jest najważniejsza bo miłość tak naprawdę trzyma wszystkich na uwięzi.


TimeWave pisze:
"Bóg jest miłością, światłością" a nie radością choć ona z tego stanu wynika jako skutek.


Przemyśl to jeszcze raz :tak:


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 15:55 przez BioSine, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:51 
Od miłości ważniejszy jest "rozwój... duchowy" :lol:

A tak nawiasem, to przekonują mnie posty użytkowników wyżej. Do nich się "podpasowuję".
I odstawić na bok intelekt.

Cytuj:
Religia - Miłość do Boga - ile to razy słyszeliśmy o wojnach różnych religii ... ludzie są tak zakochani w Bogu że są w stanie zabić...
Pieniądz - Miłość do pieniądza - ludzie są tak zakochani w pieniądzu, że są zdolni zabić, zniewolić, wykorzystać.
Miłość do jakiejkolwiek rzeczy - gdy ludzie nie posiadają "ukochanej/wymarzonej" rzeczy popadają w depresję.
itd itp


To nie prawdziwa MIŁOŚĆ,
i dzięki takim przypadkom, ludzie wolą coś innego - od MIŁOŚCI :język:



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
BioSine pisze:
Radość jest najważniejsza bo miłość tak naprawdę trzyma wszystkich na uwięzi.


Ja tylko na chwileczkę :)
To uzależnienie, przywiązanie trzyma na uwięzi - miłość daje wolność według mnie.
A w praktyce jeszcze mi to polowicznie wychodzi ale wciaz sie rozwijam to kiedyś się uda ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 16:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Milosc przyziemna, do partnera, do rodzica, do dziecka, moze niesc za soba cierpienie, poniewaz na ziemi zapanowalo zlo, ktore jest tego przyczyna. Milosc bezkresna do Boga, daje nam to o czym pisal BioSine.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 16:12 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
Ale to właśnie na tej miłości do partnera, do rodzica, do dziecka, do człowieka uczymy się czym jest miłość prawdziwa czyli osławiona bezwarunkowa :)
Aktualnie zastanawiam się nad tym czy można kochać wszystkich tak samo? ;) :cooo?:
To chyba głupie pytanie . Ale po czesci teoretyzując - jeśli odnaleźlismy w sobie taka miłosc to patrzac na zewnatrz , na swiat i ludzi i wszystko lecimy na jednej fali a blizsze relacje z harmonizującą oobą tylko tą miłość wzmagają i wtedy jest odlot, nie mylić z zakochaniem :)
No ale spokojnie, mamy czas i kiedyś dojdziemy do tego o co tu biega :)
A ja tak tylko lubię sobie czasem pozadawać pytania :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 16:19 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Jakos mi to kochanie wszystkich rowno nie pasuje, czulabym sie jak bot bez uczuc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 16:30 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
Jak bot bez uczuć :D a to boty się ucieszą :)
No własnie - ciekawe z czym to sie je ;) albo z kim :D
Chyba generalnie wedle wyobrażen większosci ludzi jakich znam jak i moich czasem taka MB kojarzy się z nudą ;)
Kojarzy się....a to tylko wyobrazenie umysłu.
Jeja dobra nie plątajmy sobie w głowach i bieżmy co jest na tapecie na dzien dzisiejszy .
Przepraszam, ze wyskoczylam z tym jak Filip z konopi. Ego mam narwane jeszcze :o
Idę przezwycieżyc swoje lenistwo i wygniesc winogron na winko .
Miłego wieczoru . Czołem! :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 16:48 
Brawo @Szum wiatru - właśnie mi uświadomiłeś/aś kolejna rzecz :)

Żebyśmy się dobrze zrozumieli:
Po pierwsze: Według mnie miłość jest ważna ale nie najważniejsza.
Po drugie pisząc o czystej radości piszę o CZUCIU SIĘ WSPANIALE w każdej chwili życia, Tu i Teraz.

Dla mnie to jest już prosta sprawa.

1. Miłości nie można czuć w każdej chwili - bo aby czuć miłość trzeba czuć się dobrze.
Odp. W każdej chwili możesz czuć się wspaniale.

2. Nie po to jest ten cały świat, tak złożony i tak ciekawy aby wszystko opierać na miłości...

Dlaczego ktoś maluje piękne obrazy? Nie dla miłości...
Dlaczego ktoś buduje piękne budynki? Nie dla miłości...
Dlaczego ktoś codziennie pracuje? Nie dla miłości...
Dlaczego ktoś każdego miesiąca zarabia pieniądze? Nie dla miłości...
Dlaczego ktoś gotuje wspaniałe i pyszne dania? Nie dla miłości...
Dlaczego ludzie tworzą te wszystkie rzeczy? Nie dla miłości...

Odp. To wszystko jest po prostu po to aby czuć się dobrze w każdej chwili! To się nazywa CZYSTA RADOŚĆ!

2. Miłość powoduje przywiązanie/uzależnienia
To po to jest tak ogromny świat aby wszystko porzucić dla miłości Boga (wymyślonego przez twórców religii) i być ślepym na to co jest pod stopami i nad głowami...? Hehe :haha:
To się dopiero nazywa przywiązanie i uzależnienie o której pisał @szum wiatru wyżej... Mruga
Miłość na dłuższą metę tworzy konflikt - im dłużej będziesz starał się utrzymać miłość przy sobie, jednocześnie będzie Ci coraz bardziej uciekać.

Odp. Niezależnie co będziesz robił, gdzie będziesz się znajdował - gdy świadomie będziesz czuł radość życia, gwarantuję Ci że zrozumiesz, że to nie miłość a radość jest podstawą życia.

4. Chcesz się czuć dobrze? Uśmiechnij się teraz, dotknij obojętne jakiej rzeczy w twoim zasięgu, może to być kubek, długopis, myszka.... obojętne - delektuj się dotykiem, poczuj moc, poczuj tą wewnętrzną najczystszą radość z doświadczania tej rzeczy.... Jestem pewny, że poczujesz się znakomicie.
I powiem Ci że nie doświadczysz uczucia miłości dotykając tego kubka :)

5. Istnienie to wieczna ekspansja, życie jest wieczne, nieskończone.. śmierć fizyczna to jest tylko kolejne doświadczenie, bo gdy przejdziesz na drugą stronę rzeki tam możesz robić co tylko pragniesz, spotykać kogo tylko chcesz, nikt Cię tam nie osądza, nie rozlicza z tego co tu osiągnąłeś, możesz wrócić do życia fizycznego i doświadczać coraz więcej i więcej...tam nie ma żadnego negatywnego uczucia, negatywy nie istnieją, Ty decydujesz jak chcesz i co chcesz czuć... Żyjemy tutaj bo w głębi wiemy jak słodkie jest doświadczanie życia !



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 16:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
1.
szum wiatru pisze:
A ja tak tylko lubię sobie czasem pozadawać pytania :)

Ja też Mruga


2.
szum wiatru pisze:
Aktualnie zastanawiam się nad tym czy można kochać wszystkich tak samo? ;) :cooo?:
To chyba głupie pytanie .

Dlaczego głupie pytanie :D ? I jak coś "wykminisz" podziel się proszę, swoimi przemyśleniami Mruga


3.
szum wiatru pisze:
No ale spokojnie, mamy czas i kiedyś dojdziemy do tego o co tu biega :)

A jeżeli w rzeczywistości było by tak że: i nigdy nie dojdziemy do tego o co tu biega ? (czyste założenie)


4.
quanta pisze:
[...]najwazniejsze sa dobre uczynki.
Po czynach ich poznacie:)))

Czyli ktoś kto nie czyni dobrych uczynków, jest zły ? Czy to osoba która ocenia po uczynkach jest zła ? Albo, oby dwie te osoby są złe ? Czy alternatywnie nikt z nich nie jest zły ? :lol:


5.
BioSine pisze:
To o czym piszesz drogi Kolego, nie jest czystą radością tylko iluzją radości spowodowaną jej brakiem.

Czytaj: Ja mam racje, Ty jej nie masz :tak: To mi prawda dotrzymuje boku, a nie Tobie. (Ponownie, nie zakładam iż któraś ze stron ma rację)


6.
BioSine pisze:

Radość jest najważniejsza bo miłość tak naprawdę trzyma wszystkich na uwięzi.


Idąc dalej, jeżeli nie ma radości, nie ma tego czegoś, co jak piszesz, jest najważniejsze. Czyli jesteśmy na uwięzi odczucia radość. Dobrze kombinuję Mruga ?


7.
I takie ostatnie pytanie. Dlaczego coś jest ważne, a coś nie. I również, dlaczego jest coś najważniejszego ?
Czy to nie jest kolejna forma zniewolenia ?
"W życiu należy trzymać się takich i takich zasad, bo to one są najważniejsze".
A z tego powstanie kolejne stwierdzenie:
"Jeżeli w życiu nie trzymasz się takich i takich, przyjętych zasad, filozofii(czy jakkolwiek by to nazwać), to twoje życie jest złe(czy ponownie, jakkolwiek błędnie by to nazwać) Mruga

:przytul:



@Post poniżej
szum wiatru pisze:
Reasumując :) Nie ma uczuć ważnych i ważniejszych ale w pewnym momencie jest stan ogólnej pozytywności, który napędza do tworzenia innej pozytywnosci - jak zwał tak zwał :)
To jest stan o którym jeśli go masz to wiesz, że to to i to jest najważniejsze :)

Żeby to się logicznie nie kłóciło, ostatnie zdanie być może winno być(?):
"To jest stan o którym jeśli go masz to wiesz, że to to, i nie ma: "nie ważne","ważne", "ważniejsze", "najważniejsze" Mruga

szum wiatru pisze:
Każdy to nazywa jakoś wedle własnego słownika ;) Może to też być wolność :) Radość zycia i bycia, tworzenia, to jest czyste i jasne i ....jak to szło? "A widział Bóg, że to było dobre" :lol:

:przytul:

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 17:26 przez Łukasz, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 17:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
BioSine :)
Cieszę się, że mój wpis coś tam jeszcze rozjaśnił u Ciebie :D

W sumie dokładnie o tę radość mi chodzi. Czystą radość robienia lub nie robienia czegokolwiek . A co!
Przy obu czynnosciach mozna czuć się dobrze :D

Może ja mam tak moj swiat ponazywany, że jak czuję radość to utożsamiam ją z miłością? Nie wiem. Nie zastanwiałam sie nad tym. Jedno i drugie jest dla mnie połączone bo jak kocham siebie to pozwalam sobie na radość ;) I chce mi się w ogóle istnieć. Jestem ciekawa mojego dnia, ciekawa zycia w ogóle. Jest we mnie optymizm.
Zauważ, że to wszystko jest połączone.

A radość - jak już ktoś wcześniej napisał może czuć np. kat w stosunku do swojej ofiary ;)
Np. dureń wynaturzony kopiący niewinnego psa!

Reasumując :) Nie ma uczuć ważnych i ważniejszych ale w pewnym momencie jest stan ogólnej pozytywności, który napędza do tworzenia innej pozytywnosci - jak zwał tak zwał :)
To jest stan o którym jeśli go masz to wiesz, że to to i to jest najważniejsze :)

"To coś " co daje pozytywny pałer a zwane jest radościa- tego nikt nam nie da ani nie odbierze -o taki stan mi chodzi :) Każdy to nazywa jakoś wedle własnego słownika ;) Może to też być wolność :) Radość zycia i bycia, tworzenia, to jest czyste i jasne i ....jak to szło? "A widział Bóg, że to było dobre" :lol:
(Nie jestem moherem w razie w ;):)).
Tak to moja przyłbica pojmuje na dziś :)



Łukasz pisze:
szum wiatru napisał(a):A ja tak tylko lubię sobie czasem pozadawać pytania :)


Ja też Mruga


ulzyło mi ze jest jeszcze taki ktoś :)



Łukasz pisze:
Żeby to się logicznie nie kłóciło, ostatnie zdanie być może winno być(?):
"To jest stan o którym jeśli go masz to wiesz, że to to, i nie ma: "nie ważne","ważne", "ważniejsze", "najważniejsze" Mruga


O dziękuję Łukaszu za uporządkowanie moich myśli :) Fajna kolejność.
Galopują jak stado bizonów najczęściej .


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 17:35 przez szum wiatru, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 17:31 
Nie będę cytował co niektórych "perłowo świetlistych" wypowiedzi. Tak to sarkazm, dobrze myślicie. Po przeczytaniu wszystkich waszych komentarzy w tym temacie, mam tylko jedną rzecz do powiedzenia:

PIĘKNA JEST MIŁOŚĆ CZYSTA ,NIESKAZITELNA, I TO JEST ISTOTĄ JEJ SIŁY. A MY UŻYWAMY JEJ CAŁY CZAS BY DAĆ SATYSFAKCJE WŁASNEJ ŻĄDZY I CHĘCI POSIADANIA, CZYLI KOCHAMY ZA COŚ!!! I DLATEGO TEN ŚWIAT JEST, JAK BEZ WODY ZIEMIA!!!

"...- Z pomocą prawa Wolnej Woli i formuły Wszystko Dozwolone mieliśmy zgłębić w nim Miłość. Cztery piąte wielkiego cyklu przebiegło bez zakłóceń, jednak pomiędzy czwartym a piątym krokiem, około 6600 lat temu, wtargnęła na Ziemię obca świadomość, która w ciągu 1300 lat dokonała ogromnego spustoszenia wewnątrz ludzkiej świadomości. Pole naszych zmysłów zostało zawężone, zaczęliśmy oddalać się od boskiego źródła, hołdować trzem bożkom materializmu, którymi są pieniądz, władza i zniewolenie. Ten mroczny okres zakodowany został w Tzolkin w kinach 194 – 200 jako Siedem Zablokowanych Pieczęci albo inaczej – Siedem Zagubionych Świadomości. I tak boską praworządność Ix (Biały Mag) wyparła nieuczciwość; odpowiedzialność Men (Niebieski Orzeł) – zastąpiły uzależnienia; inteligencję intuicyjną Cib (Żółty Wojownik) – zimna kalkulacja; szacunek dla życia Caban (Czerwona Ziemia) – zawiść; wyższą prawdę Etznab (Białe Zwierciadło) – fanatyzm; siłę odnowy Cauac (Niebieski Wicher) – stagnacja; uniwersalną miłość Ahau (Żółte Słońce) – kochanie za coś. Aby ratować ludzkość przed zagładą, około 5200 lat temu postępowe siły Czasu, nadzorujące przebieg ewolucji, wprowadziły na Ziemię plan ratunku – Czas Karmiczny, nazwany przez dr. José Argüellesa, odkrywcę klucza do Tzolkin, „Statek Ziemia 2013”. Odtąd każdy stwórca przynajmniej raz musiał inkarnować się na Ziemi, by na własnej skórze doświadczyć swego dzieła i albo je naprawić, albo zniszczyć..."

To naprawdę poważne i trudne by to w sobie przezwyciężyć. Zadałem ostatnio pytanie komuś , udowadniając mu że kocha za coś. Spytałem by wymienił mi jedna osobę chociaż w swoim życiu którą kocha czystą miłością. Po chwili zastanowienia odpowiedziała mi ta osoba, że kocha tak swoją matkę- bo jest jest jego matką.
Więc mówię mu że kocha za coś jednak. Za to że jest jego matką. Nie ma w naszym życiu nic co kochamy czystą miłością. Pracujemy nad tym, uczymy się tego, ale to wykracza tak naprawdę poza obszar naszych możliwości. Wiemy lub wyobrażamy sobie czym może być taka miłość i każdy usilnie żyje lub próbuje żyć w przekonaniu że tak właśnie KOCHA KAŻDEGO, ale to niestety nie jest to. To jedna z prawd nieobjawionych nam jeszcze. Drogą do wybawienia jest ścieżka która zaprowadzi nas poprzez pokorę i wybaczenie sobie oraz radykalne odrzucenie rzeczywistości by doświadczyć na własnej skórze jak bardzo potrzebujemy miłości gdy zabraknie nam wszystkiego co trzyma nas przy życiu!!! Wtedy płacząc z trwogi przed samym sobą, otworzy się nam serce i napełni się naszymi łzami. Każde dziecko, każde stworzenie przemówi wtedy do nas byśmy zostali , nie odchodzili w zwątpienie bo nas POTRZEBUJE. Nie doświadczyłem tego, ale pragnę z całego serca, bo wtedy będę WSZYSTKIM. Ciężko mi się piszę więc pozostawię was teraz samych z sobą

"statek ziemia 2013" dobija do brzegu a my stoimy na wybrzeżu machając rękami i robimy wszystko by pochłonęło nas morze zwątpienia i naszej ignorancji. Czy naprawdę tak silnie tkwimy w tym codziennym schemacie by zabrakło nam odwagi by zatrzasnąć za sobą drzwi i podążyć przed siebie, zostawiając w tyle pieniądze, materializm i nasze złudzenia?


Ostatnio zmieniony 09 paź 2010, 17:53 przez Ozyrys, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 17:33 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010, 10:00
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Witam, przyznaje sie ze nie przeczytalem czalego watku chcialem sie tylko tym podzielic tak bardzo na szybko poniewaz wydaje mi sie ze wysmienicie to pasuje do tego tematu.

¨Przypadkiem¨ rzucila mi sie niedawno w oczy sygnaturka Yaphoto o tresci :

Termometr uczuc. David R. Hawkins: http://i27.tinypic.com/22kyrr.jpg http://prernalal.com/banned%20books/David%20Hawkins%20-%20Power%20Vs%20Force.pdf
Obrazek

Jednym slowem gratuluje ¨awansu¨ na tej skali oraz zycze wszystkim powodzenia w dalszym rozwoju osobistym :D

_________________
Mysle wiec mnie nie ma.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 17:39 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Ciekawy temat :) ostatnio dochodzę czasem do podobnych wniosków jak BioSine...
Tak na marginesie: jest Miłość i miłość. Tą ostatnią ludzie często mylą z uzależnieniem, np od innej osoby itp

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 17:57 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
Hej Ozyrys :)

Podoba mi się twój wpis .
Ja też jestem zdania , że ciagle dążymy do...najogólniej rzecz ujmując Poznania (nie tego miasta ;) ) przez samopoznanie ;)
Z czasem stajemy się bardziej świadomi mnóstwa elementów.
Wciąż się przybliżamy, coś poznajemy ....i niechaj ten proces będzie dla nas jak najbardziej owocny :)


SyntheticMind
Super ta tabelka , mozna się pobawić w skojarzenia :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 18:01 
SyntheticMind pisze:
Termometr uczuc. David R. Hawkins: http://i27.tinypic.com/22kyrr.jpg http://prernalal.com/banned%20books/David%20Hawkins%20-%20Power%20Vs%20Force.pdf
Obrazek

Jednym slowem gratuluje ¨awansu¨ na tej skali oraz zycze wszystkim powodzenia w dalszym rozwoju osobistym :D


super wklejka, można sie zorientować gdzie sie jest na skali po tym jakie odczucia dominują w naszym życiu, extra!



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 18:09 
Przypomina to trochę termometr do mierzenia poziomu własnych zahamowań . Bardziej idiotycznej rzeczy nie widziałem. Skoro pokój (peace) jak kto woli ma tak cieplutką wartość to wyślij swój złoty diagram do Watykanu niech zmierzą swoje pokojowe nastawienie w walce o wolność wyznań na świecie i przywracanie pokoju. Następnie wyślij ta kolorową laurkę Obamie niech zmierzy sobie swoje ciśnienie w walce o pokój na bliskim wschodzie, a następnie powieś sobie ten termometr uczuć nad łóżkiem i zapytaj siebie gdzie jesteś w tej tęczy kolorowych wibracji i jak daleko jeszcze będziesz karmić swój umysł nadzieją ze jutro będzie lepiej.

Moje zwątpienie sięga czasami zenitu. Jak można było po tym co wyżej napisałem , wkleić coś tak absurdalnego!!!



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 18:40 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Nikt oprocz stwórcy nie zna prawdy. Jednomu przypadnie do serca ta wiedza innemu inna. To wszystko sa przypuszczenia. Wazne jest tu i teraz.
Wiem tylko jedno, bez Boga moje zycie straciloby sens.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 19:09 
OpenYourMind pisze:
To nie prawdziwa MIŁOŚĆ,
i dzięki takim przypadkom, ludzie wolą coś innego - od MIŁOŚCI :język:


Czytaj niżej... :tak:

szum wiatru pisze:
Ale to właśnie na tej miłości do partnera, do rodzica, do dziecka, do człowieka uczymy się czym jest miłość prawdziwa czyli osławiona bezwarunkowa :)
Aktualnie zastanawiam się nad tym czy można kochać wszystkich tak samo? ;) :cooo?:
To chyba głupie pytanie . Ale po czesci teoretyzując - jeśli odnaleźlismy w sobie taka miłosc to patrzac na zewnatrz , na swiat i ludzi i wszystko lecimy na jednej fali a blizsze relacje z harmonizującą oobą tylko tą miłość wzmagają i wtedy jest odlot, nie mylić z zakochaniem :)
No ale spokojnie, mamy czas i kiedyś dojdziemy do tego o co tu biega :)
A ja tak tylko lubię sobie czasem pozadawać pytania :)


Nie istnieje bezwarunkowa miłość - czy ktoś kiedyś kogoś kochał bezwarunkowo?
Miłość to miłość. Jest jedna. Tak jak smutek, strach, lęk... Czy istnieje bezwarunkowy strach, lęk, smutek?
Nie bo nie ma czegoś takiego. To po prostu iluzja rozdmuchana przez religie, kulture, społeczeństwo itp.

Tak samo RADOŚĆ - nie ma bezwarunkowej radości - jest tylko czysta radość, czysta miłość, czysty strach - a to jest różnica.

szum wiatru pisze:
Aktualnie zastanawiam się nad tym czy można kochać wszystkich tak samo? ;) :cooo?:


quanta pisze:
Jakos mi to kochanie wszystkich rowno nie pasuje, czulabym sie jak bot bez uczuc.


Dla mnie bardzo proste pytanie. :jupi:

W tym naszym świecie nic nie jest takie samo. Wszystko czymś się różni od siebie
- przeżywanie miłości u każdego wygląda inaczej, nawet przeżywanie radości u każdego wygląda niezauważalnie inaczej.
Więc nie można kochać wszystkich tak samo ponieważ każdy jest inny / wyjątkowy...

Łukasz pisze:
szum wiatru pisze:
No ale spokojnie, mamy czas i kiedyś dojdziemy do tego o co tu biega :)

A jeżeli w rzeczywistości było by tak że: i nigdy nie dojdziemy do tego o co tu biega ? (czyste założenie)


Założeniem istnienia w fizyczności jest wieczna ekspansja życia... my już to wiemy o co tu biega - naszym zadaniem jest tworzyć i doświadczać..
Pomyśl, że czas to złudzenie - to gdzie się teraz znajdujesz? :tak: Po za czasem to wszystko już jest w tym momencie, w tej chwili... i nigdzie indziej.

Łukasz pisze:
quanta pisze:
[...]najwazniejsze sa dobre uczynki.
Po czynach ich poznacie:)))

Czyli ktoś kto nie czyni dobrych uczynków, jest zły ? Czy to osoba która ocenia po uczynkach jest zła ? Albo, oby dwie te osoby są złe ? Czy alternatywnie nikt z nich nie jest zły ? :lol:


To jest właśnie ten trik na który się często łapiemy - tu nie chodzi o tych którzy robią wg Ciebie dobre uczynki lub złe uczynki..
Za każdym razem to jest odwrócenie uwagi od tego jak Ty się czujesz w tej chwili.
Skupiając uwagę na tych uczynkach zasilasz je. Tym samym dając tego więcej i więcej.... Bo "prąd" wędruje za uwagą.

Tak więc zawsze szukaj czystej radości, przyjemności, satysfakcji, podekscytowania, uśmiechu, miłości itp... szukaj dobrego czucia się w każdej chwili.

Ja to zaczynam powoli rozumieć. :hura:

Łukasz pisze:
Czytaj: Ja mam racje, Ty jej nie masz :tak: To mi prawda dotrzymuje boku, a nie Tobie. (Ponownie, nie zakładam iż któraś ze stron ma rację)


Musisz zrozumieć, że niezależnie kim jesteś, gdzie jesteś, jakie masz poglądy itp itd... ZAWSZE MASZ RACJĘ.
To jest Twój świat, Twoja rzeczywistość i nikt nie może powiedzieć, że nie masz racji. Może jedynie się z Tobą nie zgodzić. To jest tak proste i zarazem tak wspaniałe. :jupi:

Łukasz pisze:
Idąc dalej, jeżeli nie ma radości, nie ma tego czegoś, co jak piszesz, jest najważniejsze. Czyli jesteśmy na uwięzi odczucia radość. Dobrze kombinuję Mruga ?


Hmm zadam pytanie: Wolałbyś być w uwięzi miłości czy w uwięzi czucia się dobrze w każdej chwili?

Łukasz pisze:
I takie ostatnie pytanie. Dlaczego coś jest ważne, a coś nie. I również, dlaczego jest coś najważniejszego ?
Czy to nie jest kolejna forma zniewolenia ?
"W życiu należy trzymać się takich i takich zasad, bo to one są najważniejsze".
A z tego powstanie kolejne stwierdzenie:
"Jeżeli w życiu nie trzymasz się takich i takich, przyjętych zasad, filozofii(czy jakkolwiek by to nazwać), to twoje życie jest złe(czy ponownie, jakkolwiek błędnie by to nazwać) Mruga

:przytul:


Ważne czy nie ważne to nie forma zniewolenia. Na podstawie tego co uważasz za ważne bądź nie ważne - wybierasz drogę w której idziesz - jeżeli ważne są dla ciebie pieniądze wtedy stawiasz je na pierwszym miejscu, jeżeli ważna jest dla Ciebie miłość stawiasz ją na pierwszym miejscy...
I właśnie tutaj pojawia się to główne źródło - czy to miłość czy to pieniądz czy cokolwiek innego - chcesz czuć się z tym DOBRZE i PRZYJEMNIE! :tak:


Ozyrys pisze:
Nie będę cytował co niektórych "perłowo świetlistych" wypowiedzi. Tak to sarkazm, dobrze myślicie. Po przeczytaniu wszystkich waszych komentarzy w tym temacie, mam tylko jedną rzecz do powiedzenia:[...]



Bez urazy Ozyrys ale to wszystko co podajesz to tak jak Biblia, Koran czy inne święte księgi wymyślone przez człowieka.

Opieraj się na swoich uczuciach a nie na tym co ktoś napisał czy powiedział.



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 19:19 
quanta pisze:
Nikt oprocz stwórcy nie zna prawdy. Jednomu przypadnie do serca ta wiedza innemu inna. To wszystko sa przypuszczenia. Wazne jest tu i teraz.
Wiem tylko jedno, bez Boga moje zycie straciloby sens.


Wiesz dlaczego ludziom którzy wątpią we wszystko i w konsekwencji stają przed życiową pustka lub dylematem, lub traci nagle poczucie sensu? Objawia się Bóg, Stwórca , lub doznaje nagłego przypływu nadziei. Wszystko to jest biologiczną bombą, kołem ratunkowym samego Stwórcy, ponieważ każdy z nas ma jego małą cząstkę w samym sobie i w takich sytuacjach objawia się ona dając ci ciepło i poczucie że jestem potrzebny tej chwili , tu i teraz. Ładujesz się tym świadomym impulsem , a twój niewerbalny umysł, podświadomy urzeczywistnia te odczucie i nadaje temu sens. Odkrywasz w takiej sytuacji że jesteś sobie potrzebny. To taki nagły , biologiczny , reset. Nie będę pisał o elektryczności , falowaniu tła, plasmie, implozji , bo jest na to wytłumaczenie naukowe. Jakby nie było to implozja wewnątrz nas utrzymuje ciało w świadomej egzystencji. temat rzeka więc nie popłynę...

Mówiąc że tylko Stwórca zna Prawdę. Ja powiem tak, gówno-prawda. Do serca przypadnie jednemu to drugiemu tamto-bzdura jak mało która , jak to Czesław śpiewa:) Mówimy o czystej miłości!!!. To tak jakbyś powiedziała jeden lubi ziemniaki a drugi woli kartofle. Miłość jest jedna, obojętnie czy pała nią Bóg , Ty, Sąsiad, Twój pies, pies sąsiada, twój niepodlany kaktus, czy mała myszka która właśnie w tej chwili dobiera się do twojej niezjedzonej kanapki w kuchni. W każdej istocie jest matryca stworzenia. Nasza dusza daje nam możliwość poprzez pracę możliwość realizowania i tworzenie świata według własnej sile Wolnej Woli . Miłość jest pokarmem, paliwem która nadaje kształt każdemu twojemu czynowi czy też myśli. Znów kłania się Dan Winter, temat rzeka więc nie płynę...:)
I teraz sugestia, do ciebie należy wybór. Czy dodasz do tej czystej energii, paliwa miłości trochę oktanów lub innego syfu który zmieni czysty , nieskazitelny sens mocy naturalnej miłości i zamieni ją w wątpliwie działającą substancje łatwo rozkładającą się w twoim umyśle, powodującą zazdrość, zwątpienie i wewnętrzną rozterkę , która prowadzi między innymi do właśnie takich twoich PRZYPUSZCZEŃ, a nie do pewności.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group