Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lis 2018, 8:17

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 10 sty 2014, 12:31 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 891
Płeć: mężczyzna
Zakazana archeologia, a właściwie zakazana dla osób poniżej osiemnastego roku: Mruga

Obrazek

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 sty 2014, 12:31 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2014, 14:12 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3345
Płeć: mężczyzna
Ale temat zapodałeś...obrazkowy :puknijsie:
...ale jaka to "zakazana" - wystarczy odwiedzić w Indiach tą świątynię Mruga
W każdej kulturze takich świątyń jest bardzo dużo,nawet wśród Indian

-=-
Świątynie Erotyki

Khajuraho

Khajuraho to zespół starożytnych świątyń znanych ze scen z Kamasutry-nastrój beztroskiej zabawy erotycznej przy tonach muzyki i tancerek.

Świątynie te pochodzą z X i XI wieku. Było ich kiedyś 85, a do naszych czasów dotrwało 20. Każda z nich ma po ok. 650 rzeźbionych figur różnych bogów i bogiń, tancerek, muzyków. Wiele par jest przedstawionych w erotycznych pozycjach znanych z Kamasutry, których były źródłem.

Do osiągnięcia nirwany niezbędne są zarówno doznania duchowe jak i satysfakcja seksualna.

KHAJURAHO - starożytny zespół świątynny

Obrazek

Otoczenie świątyń w stylu parkowo-ogrodowym, 10 wieków temu stały one w lesie
Obrazek

Takich zbiorowych scen jest wiele

Wyzwolenie (moksha) z łańcucha wcieleń przez seks, zamiast długiej drogi ascezy?
Obrazek


Ze szczegółami
Obrazek

Rzeźby
Obrazek

Obrazek

Ze szczegółami
Obrazek
Devi Jagdamba - wiele wyobrażeń:Sziwa we wcieleniu karła Vamana;Brahma z żona Savitri

Świątynie Erotyki

Obrazek
Rzeźba ze świątyni Khadżuraho

Khadżuraho, niewielka osada położona w centralnej części Indii, jest stałym elementem niemal każdej podróży do tego kraju. Ale swą sławę, która ściąga tu tłumy zachodnich turystów zawdzięcza nie tyle unikalnej architekturze znajdujących się tu tysiącletnich, wisznuickich świątyń ile raczej zdobiącym je, niekiedy bardzo śmiałym, scenom erotycznym. Jednak historia świątyń w Khadżuraho, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zdaje się być znacznie bogatsza i bardziej zagadkowa.

Miasto Palm Daktylowych, jak nazywano Khadżuraho, położone z dala od wielkich metropolii i ruchliwych szlaków handlowych przez wieki pozostawało odizolowane od reszty regionu. Z nieznanych dziś powodów władcy z dynastii Ćandellów nakazali wzniesienie w tym miejscu kompleksu świątyń. Około 950 r w niebywałym pośpiechu i nakładem ogromnej liczby robotników rozpoczęto ich budowę. W przeciągu zaledwie stu lat wzniesiono osiemdziesiąt pięć, wyjątkowych obiektów sakralnych. Niestety, zachowało się jedynie dwadzieścia dwa.

Dziś kompleks świątynny, oddalony od jakichkolwiek budynków mieszkalnych sprawia wrażenie wymarłego miasta. Nieliczni w porze deszczowej turyści, niemal giną przy wysokich na kilkanaście metrów świątyniach. Ich unikalny styl architektoniczny, występujący tylko w tej części Indii, nawiązuje swym kształtem do góry – siedziby bogów. Budowle, wzniesione na planie prostokąta umieszczono na wysokiej, zdobionej platformie. Do każdej z nich, poprzez pięknie zdobiona bramę, prowadzą długie, szerokie schody. W środku znajduje się ciemne sanktuarium, w którym umieszczono posąg przedstawiający wcielenie jednego z bóstw. Najbardziej imponujące są jednak zewnętrzne fasady świątyń zachwycające mnogością swych zdobień. Niemal każdy ich metr sześcienny pokrywają przepiękne płaskorzeźby. W plątaninie ciał ludzkich, zwierzęcych i mitycznych można odnaleźć ceny z zapomnianego królestwa Candellów; wyprawy wojenne, uczty, koncerty. Wszystkie rzeźby zdają się być w ciągłym ruchu, jakby obdarzone własnym życiem. Każdą z postaci wykonano ze zdumiewającą precyzją, dopracowując najdrobniejsze detale; koraliki, biżuterie, włosy. Przyglądając się, wykonanym z piaskowca świątyniom nie sposób wprost uwierzyć, że do ich budowy nie użyto nawet grama zaprawy murarskiej.

Pomiędzy szczelnie przylegającymi blokami tylko z największym trudem można dostrzec wąskie szczeliny. Ale i nie szczelin wypatrują zwiedzający świątynie turyści. Ze szczegółowymi informacjami zaczerpniętymi od przewodników wyszukują najbardziej pikantnych scen miłosnych. Wiele z nich może jednak szokować wychowanych w duchu chrześcijańskich wartości Europejczyków. Znajdziemy tu bowiem nie tylko śmiałe sceny erotyczne ale również sex oralny, grupowy czy nawet z udziałem zwierząt. Ale zadziwiają również wymyślne i z pewnością wymagające niebywałej sprawności fizycznej pozycje kochanków. W jednej ze scen możemy zobaczyć parę uprawiającą sex oralny, przy czym wygięta w łuk partnerka utrzymuje równowagę opierając się jedynie na prawej ręce. W innej znajdujemy mężczyznę stojącego na głowie w miłosnym uścisku z trzema kobietami.

Jednak tak turyści, jak i naukowcy próżno starają się dziś zrozumieć znaczenie jakie motywy erotyczne odgrywały w obiektach sakralnych. Kwestia to pozostaje równie enigmatyczna jak odpowiedz na pytanie w jaki sposób i dlaczego zbudowano te świątynie. Zgodnie z jedna z teorii płaskorzeźby miały być odpowiednikiem Kamasutry i stanowić swego rodzaju poradnik dla dorastających w izolacji braminów. Bardziej prawdopodobna wydaje się jednak opinia wskazująca na wpływ tantryzmu. W myśl tej teorii każde istnienie stanowi przejaw jedynego bóstwa. Do osiągnięcia nirwany niezbędne są zatem zarówno doznania duchowe jak i satysfakcja seksualna.
http://www.sm.fki.pl/Grecja/erotyka_sta ... -kamasutra


=========================

Kiedy penis był bogiem
Starodawny kult fallusa i co z niego zostało

Współczesnym Polakom, wychowanym w rygorze tak zwanej "teologii moralnej" Kościoła katolickiego wydawać się może niezwykłe, że w dawnych czasach kontakty seksualne nie były łączone z poczuciem winy i grzechu. Chrześcijaństwo od początku swego zorganizowanego istnienia dyskredytowało seksualność, wskazując na "rozwiązły" charakter wielu pogańskich misteriów. W rzeczywistości, misteria te były świętami płodności, miłości i radości a ich głównym bohaterem był zazwyczaj fallus - czyli męski członek, organ ewidentnie zaangażowany w tworzenie życia.
Obrazek

Już z czasów prehistorycznych znane są rzeźby i graficzne wyobrażenia męskiego członka jako obiektu kultu. W grocie zwanej "Les Trois Freres" we Francji, znaleziono malowidła z wczesnej epoki kamienia łupanego. Jest wśród nich słynny "Czarownik", czyli rysunek mężczyzny w zwierzęcej masce, wyposażonego w imponującej wielkości fallusa. Znany jest też wizerunek staroegipskiego boga Min z czwartego tysiąclecia (!) przed Chrystusem, który trzyma w dłoni swój członek w stanie erekcji. Najbardziej znany jest jednak tak zwany "Olbrzym z Cerne Abbas", czyli wyobrażenie mężczyzny z maczugą i wielkim penisem, znalezione w Anglii, w hrabstwie Dorchester. Rysunek ten ma kilkaset metrów długości i wyryty został bezpośrednio w ziemi, na obszarze, na którym znajduje się dziś łąka. W całek okazałości, wizerunek ten widoczny jest jedynie z lotu ptaka.
Obrazek


W starożytnej Grecji, kult fallusa był rozpowszechniony bardzo szeroko. Na niewielkiej wysepce Delos na morzu Egejskim, tuż obok gejowskiego raju wakacyjnego Mykonos, podziwiać możemy po dziś dzień monumentalne, kamienne fallusy. Są one pozostałością kultu dwóch greckich bogów: Dionizosa (w Rzymie Bachusa) i Priapusa (lub Priapa). Dionizos był synem Zeusa i bogiem wina - które w wielu religiach, także w katolicyzmie ma znaczenie kultowe. Ku jego czci organizowano doroczne święta, zwane "dionizjami." Połączone były one z libacjami alkoholowymi i nieuchronnymi orgiami seksualnymi, piętnowanymi zresztą już wtedy przez pięknoduchów, takich jak filozof Ksenofanes. W uroczystych procesjach niesiono wielkie fallusy na drewnianych żerdziach - zupełnie tak, jak dzisiaj sztandary lub święte figury. W pochodach tych uczestniczyli skąpo ubrani mężczyźni, śpiewający sprośne piosenki i wykonujący jednoznaczne ruchy ciałem. Za czasów Aleksandra Wielkiego, w niektórych miastach greckich w obchodach uczestniczyli też obficie przez naturę wyposażeni młodzieńcy, którzy symbolizowali boga Priapa - syna Dionizosa. Stojąc nago na paradnie przystrojonych wozach, wożeni byli oni ulicami. Aby pobudzić i utrzymać w stanie erekcji ich męskość, po obu stronach wozu szli chłopcy, których zadaniem było łaskotanie krocza wybrańców przy pomocy piór i witek. Widok ten, służył oczywiście stymulacji seksualnej widzów, co przekładało się potem na korzystny dla społeczności zwiększony przyrost naturalny.
Obrazek

Greckie miasta, zniewolone przez Ateny, zobowiązane były do wysyłania danin nie tylko w pieniądzach i złocie, ale też w postaci wielkich symboli fallusa. Na licznych monetach z tamtych czasów widzimy Priapa z ogromnym, uniesionym w górę penisem. Ten bóg był zresztą szczególnie ceniony jako patron i obrońca płodów rolnych. Oprócz tego, chronił przed złymi czarami, stąd jego fallus noszony był jako amulet na szyi. Priapus czczony był szczególnie w starożytnym Rzymie. Tam także wyobrażany był zawsze z ogromnym członkiem w stanie erekcji. Jego figury stały wszędzie: w prywatnych domach i ogrodach, przy mostach i na publicznych placach. Było w zwyczaju, by zaraz po ślubie młoda Rzymianka siadała na fallusie Priapa, ofiarowując mu w ten sposób swe dziewictwo. W zasypanym przez wulkaniczne popioły mieście Pompeje odkopano wiele erotycznych fresków ściennych i mozaik podłogowych. Jest wśród nich fresk zatytułowany "Priapus waży penisa." Kult tego boga rozpowszechnił się potem na całą Europę. W medycynie zachował się do dziś relikt językowy, w postaci nazwy pewnej dolegliwości: Priapizmem nazywany długotrwałą, nieustającą erekcję, która wywołana być może chorobą naczyniową, cukrzycą, leukemią lub mechanicznym uszkodzeniem członka.
Obrazek

Walcząc z kultem fallusa, chrześcijaństwo miało bardzo trudne zadanie. Mimo licznych zakazów, utrzymał się on aż do późnego średniowiecza. Rolę Priapa przejęli po prostu niektórzy święci. Wśród kobiet, szczególnie popularny był święty Futinus. Bezpłodne lub pożądające dzieci niewiasty pielgrzymowały do poświęconych mu sanktuariów. Na figurach, święty zawsze przedstawiany był z członkiem w stanie erekcji. Aby uzyskać łaskę płodności, należało z tego kamiennego lub drewnianego członka zeskrobać nieco wiórków lub prochu, albo też polać go winem i spić spływające kropelki. W francuskim mieście Rouen aż do XVIII wieku zachowało się święto, podczas którego młodzi chłopcy i dziewczęta trzymali w rękach chleby, uformowane na kształt penisa z jądrami. W mieście Trani we Włoszech do tego samego okresu, odbywała się procesja, w czasie której przenoszono ulicami ogromny "święty członek" - "Il Santo Membro."
Obrazek

Kult fallusa znany jest także w kulturach pozaeuropejskich. Wśród Indian północnoamerykańskich obchodzone było święto, w czasie którego przystrojeni w maski i wielkie drewniane fallusy mężczyźni tańczyli na przeznaczonych pod uprawę polach, naśladując wytrysk nasienia. Miało to zapewnić bogate zbiory. W Japonii i Indiach aż do XIX wieku spotykane były sanktuaria i ołtarze z wyobrażeniem męskiego członka, lub też figurą kopulującej pary. Japończycy, zarażeni chorobą weneryczną lub inną dolegliwością podbrzusza, mogli wypożyczyć do domu niewielką figurkę fallusa i po wyzdrowieniu przynieść ją z powrotem do świątyni. Praktyki te zostały oficjalnie zakazane dopiero 150 lat temu! Indie są ojczyzną Kamasutry, gdzie fallus nosi nazwę "lingam" i czczony jest jako bóstwo. W świątyniach hinduistycznych znaleźć można rzeźby i rysunki, które w chrześcijaństwie uchodziłyby za pornograficzne. I tak w słynnej świątyni Kandarya-Mahadeva w Khajuraho obejrzeć można różne techniki kopulacyjne, łącznie z seksem oralnym i analnym a także akt płciowy w trójkącie. Na Dalekim Wschodzie, seksualność człowieka nigdy nie była uznawana jako obszar grzechu.
Obrazek

Zresztą, o oddawaniu fallusowi czci, przysługującej bogom nie zapomniano także w Starym Testamencie. W Biblii czytamy bowiem, że osoba składająca przysięgę nie podnosi ręki ku niebu, lecz kładzie ją na członku ojca albo chlebodawcy. Mahometanie, dla których Stary Testament jest w takim samym stopniu świętą księgą jak dla chrześcijan, po dziś dzień przysięgają na fallusa Allacha. Wracając zaś do naszej nieszczęsnej Ojczyzny: W polskim obszarze kulturowym, święty penis, dawca życia, odbierany jest jako wstydliwa, brudna i wulgarna część ciała, zasługująca najwyżej na ordynarne wyzwisko: "Ty ch..."
http://www.sm.fki.pl/Grecja/erotyka_sta ... byl_bogiem



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2014, 11:50 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 891
Płeć: mężczyzna
dar66 pisze:
Ale temat zapodałeś...obrazkowy :puknijsie:

Temat zapodałem "obrazkowy", ale nie spodziewałem się, że go tak rozwiniesz. :D
Jakbym wiedział wymyśliłbym bardziej uniwersalną nazwę wątku.

dar66 pisze:
W polskim obszarze kulturowym, święty penis, dawca życia, odbierany jest jako wstydliwa, brudna i wulgarna część ciała, zasługująca najwyżej na ordynarne wyzwisko: "Ty ch..."
http://www.sm.fki.pl/Grecja/erotyka_sta ... byl_bogiem

Zgadza się ale nie wszędzie tak jest.
Na przykład w Krakowie (i zdaje się szerzej w tej części Polski) mówi się o kimś wybitnym w jakiejś dziedzinie - przechuj.

dar66 pisze:
Do osiągnięcia nirwany niezbędne są zarówno doznania duchowe jak i satysfakcja seksualna.

To ciekawe. Zdaje się, że są dwie szkoły. Niektórzy mistrzowie zalecają wstrzemięźliwość seksualną, jako pomocną w drodze do oświecenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2014, 13:34 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 876
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Ależ kult Fallicznego pierwiastka ma się swietnie- nie trzeba daleko szukac- jest on wszechobecny- nawet w architekturze....Świeckiej, Kościelnej - innymi słowy praktycznie na kazdym kroku widać same lingamy ....

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kształty te symbolizują- w moim rozumieniu- Solarną energię męską- dawcę życia- nasienie ... ale są też takie które symbolizują energię (wypaczoną "męską") Saturnową - taką która zamiast dawać- zabiera witalność.

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2014, 11:49 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Fotki robione przez znajoma w centrum Katmandu, stolicy Nepalu. Shiva-Parvati Tempel.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group