Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 09 gru 2019, 3:15

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Post: 10 cze 2011, 21:27 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
Chińska firma COVEC wycofuje się z budowy kluczowego odcinka autostrady A 2. Jedni załamują ręce, inni je zacierają, powtarzając: "A nie mówiliśmy? Nie ostrzegaliśmy? Dobrze wam tak teraz...". Jeszcze inni nadrabiają miną, sięgając po stary okrzyk piłkarskich kibiców, dobrze znany ze stadionów, na których gra nasza reprezentacja narodowa: "Polacy, nic się nie stało! Polacy, nic się nie stało!" My tymczasem dotarliśmy do korespondencji między dwoma przedsiębiorcami z Szanghaju.

Poniżej przekazujemy treść owego listu, w wolnym, redakcyjnym tłumaczeniu z mandaryńskiego. Materiał wydaje się autentyczny, choć oczywiście za jego wiarygodność nie ręczymy.


Mam nadzieję, że jesteś zdrowy, podobnie jak twoja Szanowna Rodzina. Przekaż moje najniższe ukłony Czcigodnej Małżonce. Piszę, aby Cię poinformować, że wróciłem właśnie z Polski. Może kiedyś słyszałeś - to takie nieduże, trochę dziwne państwo w Europie, między Niemcami a Rosją. Polska kilka lat temu wstąpiła do Unii Europejskiej i dostaje z Brukseli dużą kasę na inwestycje. W przyszłym roku organizuje mistrzostwa w piłkę nożną i w związku z tym próbuje połączyć główne miasta w kraju autostradami. Słabo im to idzie, dlatego szukają wykonawców za granicą. I tu jest właśnie, do stu tysięcy misek zjełczałego ryżu, interes do zrobienia! Mówię ci, to pewniak, zero ryzyka, a forsa naprawdę niezła.

Plan jest taki: zakładamy szybko firmę. Nazwiemy ją jakoś tak po angielsku, żeby spodobało się Europejczykom. Na przykład China Overseas Highways Construction, w skrócie COHC. Znam pewnego starego kulisa w Kantonie, który za parę juanów zmajstruje dla nas papiery, z których będzie wynikało, że mamy odpowiedni kapitał i duże doświadczenie, bo budowaliśmy autostrady w Gabonie i w prowincji Huangzhou. Nikt się nie kapnie, że papiery są lewe, a na to, by pojechać i sprawdzić na miejscu, Polacy nie mają ani ochoty ani pieniędzy.

U nas, jak wiesz, dobre zlecenie dostaje ten, kto da najwięcej, no i wie, komu dać. Trochę się jeszcze mało orientuję, ale przypuszczam, że w Polsce jest tak samo, jednak oficjalnie robotę otrzymują ci, którzy chcą najmniej, to znaczy zaoferują najniższą cenę. To się nazywa: wygrać przetarg. Kapujesz? Nie? Nic nie szkodzi. Idźmy dalej. Skąd będziemy mieli pewność, że to my zażądaliśmy najmniej? To proste. Załóżmy, że zamawiający, czyli polska państwowa instytucja odpowiedzialna za budowę dróg, wyliczyła, że autostrada będzie ją kosztowała miliard złotych (złoty to miejscowa waluta, która nie ma nic wspólnego ze złotem). My zaproponujemy, ot tak, z kapelusza, 500 milionów. Wtedy ta instytucja, której nazwy nie chce mi się nawet pamiętać, powinna zesłać swojego kosztorysanta do obozu pracy za sabotaż bo dwukrotnie zawyżył wartość zlecenia, albo połapać się, że to zwykła ściema i za takie pieniądze autostrady zbudować się nie da. Ale nie, oni się ucieszą, że tyle zaoszczędzą i podpiszą z nami umowę. Gdyby ktoś dociekliwy zaczął zadawać za dużo pytań, to wytłumaczymy, że chcemy wejść na rynki europejskie, dlatego postanowiliśmy pracować po kosztach; że mamy forsy jak lodu, więc nie potrzebujemy kredytów, i takie tam bajki zza Wielkiego Muru. Pomyślą, że trafili na frajerów, że zaraz z Chin przyjedzie pięć tysięcy robotników, którzy będą pracowali świątek i piątek za dwa dolary dniówka. No mówię ci, tacy są naiwni...

Co robimy dalej? Szukamy miejscowych podwykonawców i obiecujemy im złote góry. Oczywiście płacić im nie będziemy i kolejne zaliczki będą tylko dla nas, do podziału. A propos: proponuję fifty fifty, pekińskim targiem. Tu ludzie są cierpliwi, przyzwyczajeni, że w biznesie nikt nikomu od ręki nie płaci. Potem będziemy mieli dwie możliwości. Pierwsza - wiedząc, że rząd ma nóż na gardle, bo mistrzostwa w kopaną już za rok i jeśli nie uda się zbudować na czas autostrad, to będzie totalny obciach, zażądamy renegocjacji umowy na nowych, naszych warunkach. Druga, jeśli nie przestraszą się obsuwy - zwijamy manatki i szukaj wiatru w Szanghaju!

Aha, i jeszcze jedno. Na negocjacje do Warszawy (tak się nazywa stolica Polski) dla bezpieczeństwa możesz wysłać kuzyna Li Nin. Tego, co ma trzy wyroki, więc mu nie zależy. A miejscowi i tak się nie połapią, bo oni naszych, uwierzysz, kompletnie nie odróżniają...

Twój oddany szwagier

Shi Tsi Pin"

http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-tajny-chinski-list-w-sprawie-autostrad,nId,343972



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 cze 2011, 21:27 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2011, 12:46 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Chińczycy już wyrośli z pracy za miskę ryżu, teraz zwyczajnie trzeba płacić a A2 to przecież nie chiński mur. :D

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2011, 21:56 
Wiecie a ja znam to z innej perspektywy bezpośredniej i jesteście niesprawiedliwi. Choć to w dziale śmieszne jest.

Chińskie drogi są budowane w konkretny dokładny sposób. U niech nie ma przestojów, tłuczeń , podkład, kamienie mają być przywożone na czas bo czas to pieniądz. Maszyny jedna za drugą, bo to kosztuje a materiał ma być dostawiany taśmowo bez przestojów i wszytko mają wyliczone. Dlatego jest taniej, mało tego w przetargach które były wyliczone parę lat temu nie uwzględniono inflacji i nikt tego nie uwzględniał w umowach z nimi (specjalnie)

Było to tak, polak miał przywieźć kamienie podkładowe na czas...nie przyjechał na czas bo na składzie nie było tylu koparek. Chińczycy mówią ... miało być na czas i tak było w umowie inaczej my tracimy...nie płacimy ... a Polacy ... no musimy kupić więcej koparek aby było na czas. :lol: Dajcie więcej kasy :język:

Tak to wyglądało...w praktyce i naprawdę.



Na górę
   
 
 
Post: 03 lip 2011, 14:13 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group