Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 16 kwie 2014, 17:02

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 233 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 29 lis 2011, 16:53 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 29 lis 2011, 3:36
Posty: 2
dzięki za odpowiedź. Nasuwa mi się jednak kolejne pytanie: skąd wiedzieć/jak poznać, że witamina jest naturalna? W sensie, jak odróżnić ją od syntetyku? pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 lis 2011, 16:53 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 sty 2012, 13:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 62
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podbijam, również szukam wiadomości jak kupić jak najbardziej naturalna/przyswajalna witamine C. Mnóstwo jest syntetycznych, albo dodadzą coś tam z naturalnej i już sie chwala na opakowaniu w aptece ze naturalna, chociaz sama witamina moze byc syntetyczna.

Jak narazie to niby wydaje mi sie ze znalazlam witamine c polskiej firmy calivita, bardzo ładnie opisane, certyfikaty, jakieś naturalne dodatki, ale to tylko jedna firma. Jak odróżnić reszte witamin które są tansze?
Czy można uznać zasadę że kupiona w zielarskim to naturalna?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2012, 13:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 62
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
W sieci jest nawet płatny kurs wideo/audio na ten temat ," Witamina C – poradnik audio-wideo" który uczy jak odróżnic syntetyk od natury i jak znaleść najtanszą wersje tej witaminy.

Może zrzutka ;) ??



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2012, 10:01 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 462
Płeć: mężczyzna
czarnamewa pisze:
Podbijam, również szukam wiadomości jak kupić jak najbardziej naturalna/przyswajalna witamine C. Mnóstwo jest syntetycznych, albo dodadzą coś tam z naturalnej i już sie chwala na opakowaniu w aptece ze naturalna, chociaz sama witamina moze byc syntetyczna.


Np znalazłem w sieci pewien suplement opisany jako naturalna witamina C w dwóch formach z których jedna zawiera bioflawonoidy, a druga jest bez bioflawonoidów. Przy czym dystrybutor twierdzi, ze witamina ta jest produkowana z cytrusów i dzikiej róży.
Skład:
kwas L-askorbinowy i kwas L- dehydroaskorbinowy, który jest formą utlenioną kwasu L- askorbinowego czyli utlenioną witaminą C.
Wspomniany suplement można kupić już po 50 zł za 100g.
Z cytryny można wyekstrahować maksymalnie 50 mg ze 100g soku, a więc na opakowanie 100g witaminy potrzeba ponad 200 kg cytrynek.
Zastanawiam się gdzie producent owego suplementu kupuje cytryny tak tanio. Sama produkcja również wymaga różnych odczynników chemicznych oraz nakładów pracy i energii.
Wynika z tego, że koszt produkcji 100g naturalnej witaminy C z cytrusów wynosiłby około 450 zł + zysk producenta + koszty podatków + prowizja pośredników.
Po tym małym dochodzeniu nasuwa się pytanie:
Czy rzekomo naturalna witamina C jest naturalna?
Sami zastanówcie się nad tym, a może dojdziecie do tego samego wniosku co ja.
Kolejna sprawa to możliwość powstawania kamieni w nerkach po długotrwałym podawaniu dużych dawek tej witaminy. Radzę zastanowić się czy kamienie powstają od samej witaminy czy gigantycznych ilości dodatków jakie można znaleźć w produkowanych tabletkach. Np ja podczas choroby brałem około 40 g witaminy dziennie. Gdybym brał ją w formie tabletek to zjadałbym ponad 10g dodatków chemicznych. Dlatego też przyjmowałem wyłącznie czysty kwas L-askorbinowy.
Nie twierdzę, że ja i tylko ja mam rację, ale namawiam do przemyślenia.
Pozdrawiam

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lut 2012, 18:50 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 55
Ja z kolei wcinam Special Two z firmy NOW Foods podobno naturalne witaminy http://www.nowfoods.com.pl/jakosc/produ ... ralny.html (nie wiem czy mogłem umieścić linka)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2012, 15:51 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 564
Lokalizacja: Alpha Orionis
Sam biore od lat Special Two z firmy NOW Foods. Lepszych stęrzen i cenowo witamin z minerałami nieznalazłem- a moge nieskromnie powiedziec ze jestem dobrze obeznany w dziedzinie suplementacji.
Wit C- co pewnie zostalo juz powiedziane - musi byc lewoskrętna, dla zwiekszenia przysfajalnosci dobrze zjesc razem z owocem cytrusowym albo innym - bogatym w bioflawonidy i inne naturalne substancje ułatwiajace przysfajanie.

Wit C biore od lat w dawkach 3-4 gramy dziennie standardowo a w stanach osłabienia sezonowego- więcej i NIE CHORUJE WCALE- nawet jak raz w roku - jesienia albo wiosna zaczyna mnie jakby brac katar , To dawka uderzeniowa 10-15 g załatwia przeziębienie w pare godzin - pomijam juz to ze jest praktycznie nieodczuwalne.

mozliwe ze ten tekst jest znany ale wkleje :

http://pracownia4.wordpress.com/2009/01/16/tajemnice-witaminy-c/


Brałem WIT C "dla ludzi" z jakiejś kanadyjskiej firmy i działała- była na kg jako suplement dla sportowców i wychodziło nawet tanio ok 120 zł za 1 kg.
Teraz od 1,5 roku biorę zamiennik dla.... koni :tak: i zanim ktoś pomyśli ze zwariowałem to po pierwsze: działa równie skutecznie, jest tańsza - ok 50 zł za 1kg czystego Kwasu askorbinowego lewoskrętny - np: w GALVET.pl
A i tak niewielu z konsumentów wie ze prawie wszytko idzie z chińskich fabryk ale różnica w cenie tej samej substancji chemicznej dla ludzi i dla zwierząt czesto wynika jedynie z "atestów" które nie daja niz oprócz wyższej ceny finalnego produktu, w ładnym opakowaniu kupionego w aptece.

_________________
et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2012, 16:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 62
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
Czy te witaminy "dla koni" czy te dla sportowców są naturalne, czy syntetyczne??

Ja mogę brać i dla konia ;) jednak zależy mi na jak najbardziej naturalnej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2012, 18:50 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 462
Płeć: mężczyzna
czarnamewa pisze:
Ja mogę brać i dla konia ;) jednak zależy mi na jak najbardziej naturalnej.

Jak byś chciał(a) wyleczyć przeziębienie naturalną witaminą C to zjedz sobie np 30 kg cytryn, a będzie to równowartość 12g naturalnej witaminy C.
A tak poważnie to kup 1kg kwasu L-askorbinowego jakości farmaceutycznej i dodatkowo kilka owoców.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2012, 22:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 55
angelrage też jem już długo Special Two mam pytanie takie same jak czarnamewa czy przyjmujesz taką oto witaminę c? http://sklep-galvet.pl/galvet-witamina- ... p-538.html jest ona lewoskrętna? na allegro znalazłem nawet taniej http://allegro.pl/witamina-c-kwas-l-ask ... 98226.html czy jakość spożywcza to taka sama jak farmaceutyczna? można przyjmować tą z allegro i czy jest ona lewoskrętna? kiedyś chciałem kupić witaminy Dr. Ratha ale cena powala widać,że chcą na tym pieniądze zarabiać bo jak wytłumaczyć,że jedno opakowanie Vitacor Plus gdzie jest 90 tabletek kosztuje 150zł a dawkowanie to 3x1 tabletka dziennie a więc wychodzi opakowanie na jeden miesiąc(150zł)! jem też magnez firmy Olimp Chela-Mag B6 Forte w postaci chelatów(dość drogi) jak skończy mi się ostatnie opakowanie to mam zamiar kupić Chlorek Magnezu Sześciowodny jakość farmaceutyczna http://allegro.pl/chlorek-magnezu-szesc ... 76792.html 900gr za 24.90zł+koszty przesyłki :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lut 2012, 0:57 
Polecam witaminę C w proszku, w Niemczech można kupić np w aptece.



Na górę
   
 
 
Post: 08 lut 2012, 9:01 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 462
Płeć: mężczyzna
Inkognito pisze:
mam zamiar kupić Chlorek Magnezu Sześciowodny jakość farmaceutyczna


Dobrze wybrałeś ponieważ chlorek magnezu jest lepiej przyswajalny od siarczanu magnezu. Ja np kupiłem chlorek magnezu farmaceutyczny za 300 zł 25 kg niemieckiej produkcji, bardzo czysty i mam dla całej rodziny i znajomych :)

Inkognito pisze:
czy przyjmujesz taką oto witaminę c? http://sklep-galvet.pl/galvet-witamina- ... p-538.html jest ona lewoskrętna?


Pisałem już kwas L-askorbinowy jakości farmaceutycznej. Literka "L" na początku wyrazu oznacza właśnie lewoskrętny.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lut 2012, 13:50 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 564
Lokalizacja: Alpha Orionis
Inkognito

Tak- biorę tą z Galvetu , co do tej z allegro - wsumie tam dwie osoby zajmuja sie sprzedaza "odczynników" -w tym wit C (które tez pochodzi z Chin) ta za 42 zł pewnie bedzie ok.


Ja narazie mam zapas tamtej dla koników -a ponieważ działa skutecznie to przy niej narazie pozostane. „Ewolucja” ceny surowca do finalnego produktu może być długa a po drodze sa rozne „atesty” czyłi nic innego ja łapówki dla odpowiednich urzędów + koszty „tabletkowania” opakowania i wiele innych- wiec nic dziwnego ze np. czysty kwas askorbinowy w proszku w folli kosztuje np. 40 zł/kg a w aptece 400 zł. Czasem róznica jeśli chodzi o „jakość farmaceutyczna” jest tylko w tym ze surowiec jest lepiej oczyszczony- np. ma mniej popiołu siarczanowego – nie sa to jednak ilości istotne. Sa inne standardy (teoretycznie) dla produkcji wszelkich specyfików dla ludzi i zwierząt- ale tez zależy jakich bo paradoksalnie dla koni są to standardy równie dobre-jak nie lepsze niż dla ludzi. Naprawde wielu sobie nie zdaje sprawy ze często puszki dla psów czy kotow sa jakościowo nieporównywalnie lepsze niż niejedna konserwa dla ludzi w której zmielone sa „resztki”.

Przy okazji podam namiar gdzie można o wiele taniej kupic rożnego rodzaju nasiona: np. słonecznik, groch, itd. Sprawdzone- jem, żyje, jest smaczne za wyjątkiem może orzeszkow ziemnych które trzeba dodatkowo przyprażyć. Proponuje – na nadchodzące czasy- zrobic zapasy gorchu, kaszy, słonecznika- za śmieszna kasę.

www. nasiona 24h. sklepna 5. pl/ (usun spacje)

_________________
et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lut 2012, 23:34 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1381
Cytuj:
Witamina C chroni przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem. Medycyna żywieniowa w Japonii
9 Luty 2012 Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag

Źródło: http://orthomolecular.org/resources/omns/v08n06.shtml

Serwis Wiadomości Medycyny Ortomolekularnej (Orthomolecular Medicine News Service) 01.02.2012 r.

Tłum. wMordechaj

Robotnicy, których narażono na dużą dawkę promieniowania w elektrowni atomowej Fukushima, po otrzymaniu kuracji złożonej z witaminy C i innych pierwiastków antyoksydacyjnych, mają znacznie ograniczony poziom ryzyka zachorowania na raka. 16 mężczyzn w wieku od 32 do 59 lat, pracowało 5-6 tygodni w strefie skażonej promieniowaniem, przy zbieraniu skażonej wody, pomiarach poziomu promieniowania, obsługiwali maszyny ciężkie i usuwali gruzowisko. Pobrano od nich próbki krwi, aby zbadać ogólną liczbę krwinek i biochemię krwi, poziomy plazmy z wolnym DNA oraz 47 ekspresji genowych spokrewnionych z rakiem.

Czterej robotnicy, którzy przyjmowali dożylnie witaminę C (25,000 mg ) w postaci terapii zanim weszli na teren katastrofy, a potem, gdy tam pracowali, kontynuowali ją zażywając dodatkowo antyoksydanty, nie mieli znaczących zmian ani w zakresie wolnego DNA ani ogólnego ryzyka zachorowania na raka.

Trzej robotnicy, którzy nie mieli zapobiegawczych dożylnych dawek witaminy C, mieli podwyższone ogólne zagrożenie rakiem. Po 2 miesiącach interwencji medycznej poprzez wstrzykiwanie witaminy C oraz doustnego żywienia suplementami antyoksydacyjnymi, wolne DNA wróciło do normalnego poziomu a wynik badań ryzyka zachorowania na raka został znacząco zmniejszony. (1)

Ten ważny kliniczny dowód potwierdza badania sprzed blisko 20 lat dowodzące, że wstępna terapia z zastosowaniem witaminy C doustnie lub w zastrzykach, podnosi przeżywalność spermatozoidu po wstrzyknięciu radioaktywnej Jodyny-131 w badaniach na myszach.(2)

Przyjmowanie doustne kwasu liponowego i witaminy E redukowało radioaktywność urynalnie oraz szok tlenowy u napromieniowanych dzieci w Czernobylu. (3) Ponadto, były przeprowadzone rozliczne naukowe badania co do efektów ochronnych przed promieniowaniem z użyciem innych witamin, minerałów i składników antyoksydacyjnych.

Odsyłacze:

1.Yanagisawa A. Efekt działania witaminy C i dodatków antyoksydacyjnych na wywołaną promieniowaniem ekspresję genową u pracowników elektrowni atomowej Fukushima. Strona http://www.doctoryourself.com/Radiation_VitC.pptx.pdf

2. . Venkat R. Narra, Roger W. Howell, Kandula S. R. Sastry and Dandamudi V. Rao. J Nucl Med,1993. Vol. 34 No. 4, p 637-640. http://jnm.snmjournals.org/content/34/4/637.long

3. . Korkina L, i inni. Terapia antyoksydantami u dzieci dotkniętych napromieniowaniem wskutek wypadku w elektrowni atomowej Czernobyl. Biochem Soc Trans,1993. 21:314S. PMID: 8224459 http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=8224459

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/02/09/witamina-c-chroni-przed-uszkodzeniami-spowodowanymi-promieniowaniem-medycyna-zywieniowa-w-japonii/#more-18261

_________________
Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2012, 13:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 404
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
angelrage, a taki może być? jak myślisz?

http://allegro.pl/witamina-c-kwas-l-askorbinowy-1000g-spozywczy-i2090398226.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2012, 13:54 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 564
Lokalizacja: Alpha Orionis
Teoretycznie powinno byc ok- cena tez bdb. - sprzedawca sprawdzony- sam kupowałem u niego ale akurat cos innego. W praktyce sprawdzisz sam czy dobrze działa. Za pare miesiecy będziesz mógł się pochwalić. (ps- polecam popijac bardzo ciepła wodą)

_________________
et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2012, 15:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 55
paranoid pisze:


Podałeś identycznego linka który ja podałem tylko ktoś ocenzurował moje linki pisałem do allegrowicza z zapytaniem o jakość odpowiedział a raczej odpowiedziała(kobieta),że jest to witamina lewoskrętna(tak jak pisał Bow1) i jeśli się chce to może przysłać świadectwo kontroli jakości.

A co do rady angelrage to uważajcie z tą bardzo ciepłą wodą bo wysoka temperatura podobno niszczy witaminę c tak więc wrzątkiem lepiej nie zalewać :mrgreen:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2012, 19:18 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 564
Lokalizacja: Alpha Orionis
wrzątkiem wiadomo Mruga podobnie jest jak sie suszy np dziką rózę - trzeba uwazac z temperaturami w piekarniku

_________________
et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2012, 19:30 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 07 gru 2011, 23:32
Posty: 67
a nie lepiej kupić sobie wyciskarkę i przygotowywać smaczne i zdrowe soczki? :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 8:45 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 55
Tylko taki sok z owoców będzie miał mało witaminy c jeśli chce ktoś dawkować sobie 1000mg lub 2000mg wit.c dziennie to musiał by zużyć ok 22 lub 44 cytryn 100gr cytryny zawiera 31mg witaminy c załóżmy więc,że mamy cytryny o wadze 150gr każda będą posiadać w sobie około 46mg wit.c 22cytryny*46mg=1012mg wit.c analogicznie 44cytryny*46mg=2024mg wit.c jasno z tego wynika,że chcąc przyjmować dziennie duże dawki witaminy c to cytryny się do tego nie nadają jest to zbyt czasochłonne(wyciskanie tylu cytryn) i nieopłacalne(finansowo)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 10:38 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1381
Cytuj:
Z cyklu zdrowie: Rak jest wyleczalny z natury
10 Luty 2012 Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag

Dr Stanisław Rymsza

(Artykuł opublikowany w tygodniku „Ład” 27 października 1985 r.)

W związku z artykułem R. J. Baja pt. „Adwentyści wobec no­wotworów” (Ład nr 33) poczuwam się do obowiązku moralnego i nau­kowego ukazania wyników moich badań biologicznych nad profi­laktyką i autoterapią raka.

Tę wielką sprawę ogólnoludzką za­początkował drobny „prywatny” konf­likt z medycyną, reprezentowaną przez kilku lekarzy pracujących w kli­nikach, którzy odmówili mi współpracy, „nie ufając nowinkom bio­logicznym”. Byłem więc zmuszo­ny uciec się do testu publicz­nego. W styczniu i lutym 1954 r. w ra­mach akcji odczytowej TWP wygłosi­łem cztery popularnonaukowe prelek­cje otwarte o moich badaniach nad rakiem u zajęcy i królików oraz obserwacjach porównawczych chorych ludzi. Umówiłem się ze słucha­czami, aby donosili mi o każdym po­zytywnym i negatywnym wyniku za­stosowania przedstawionej im mojej metody sterowania samoleczeniem się organizmu w każdym przypadku (wy­krytego przez specjalistyczną medycy­nę) raka u nich i ich bliskich. Odtąd w ciągu 25 lat otrzymałem 46 takich doniesień pozytywnych (guzki sutkowe — 32, nadżerki szyjki macicy — 8, guzy wątroby — 2, induratio penis — 2, nowotwór skóry — l, rak płuc — 1). Negatywnych zaś nie otrzymałem. A te contra factum non valet argumentum, więc nie czekając zaplanowanej początkowo setki (do bilansu procentowego), opisałem te godne uwa­gi owoce moich zignorowanych przez medyków „nowinek biologicznych” i rozesłałem komunikat do wszystkich uczonych parających się tą problema­tyką.

Był to wynik moich żmudnych ba­dań: odkrycie nowej prawdy o specy­ficznej roli kwasu L-askorbinowego (C6H8O6) w tworzeniu się i funkcjono­waniu fagocytów, zdolnych do pożera­nia komórek rakowych. Mikrobiologicznicznie, ponad wszelką wątpliwość stwierdziłem, że ten kwas (acidum L-ascorbinicum), zwany witaminą C, przekształca bierne leukocyty, zwła­szcza neutrofilne w aktywne fagocyty, które drapieżnie bronią organizm przed wszelką infekcją zewnętrzną i przed neocytozą wewnętrzną, zakłócającą je­go genetyczny porządek rozwojowy, stabilnie zaplanowany w DNA. Pełne zaopatrzenie krwi i limfy w molekuły witaminy C tak potężnie uzbraja two­rzące się pod jej wpływem fagocyty i makrofagi, że absolutnie żadne obce mikroorganizmy nie są zdolne rozwi­jać się w jej środowisku osmotycznym. Tu fagocyty przy pomocy witaminy C rozpuszczają (rozmiękczają) ścianki niepotrzebnych komórek egzogennych (mikroby chorobotwórcze) i endogen­nych (tkanki martwicowe, neocyty i neoplazy rakowe), a następnie je po­żerają, same przy tym ginąc i trupa­mi swymi wypełniając gruczoły chłon­ne, skąd są systematycznie wydalane do moczu jako tzw. „ciała ropne”, znane powszechnie z elementarnych analiz lekarskich.

W świetle tej prawdy o kwasie L-askorbinowym, witamina C może śmiało awansować do rangi wymarzo­nego przez ludzkość panaceum. Jeżeli wszyscy będą mieli zawsze swoją krew nasyconą witaminą C, to nie tylko rak, ale również inne dolegliwe cierpienia (grypa, katar, torbiel przyzębna, szkor­but etc.) zostaną wykreślone z rejestru chorób człowieka. Są tu jednak pewne bardzo istotne restrykcje, które przeo­czają inni badacze (np. Pauling). Dla­tego ich wyniki są połowiczne, a wnios­ki błędne. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, ze witamina C nie jest lekiem sensu stricte, lecz koniecz­nym składnikiem organizmu, jak wo­da (H2O) i sól (NaCl), których natu­ralne uzupełnienie należy do kulinarii — nie do terapii. Dopiero brak tych składników lub ich niedobór wy­wołuje stany chorobowe, wymagające ingerencji medycyny. Takim właśnie deficytowym składnikiem krwi człowieka jest dziś kwas L-askorbinowy (C6H8O6), którego ubytek powiększa się coraz bardziej w miarę postępu tech­nizacji życia codziennego (wibracja, promieniowanie, hałas, ultradźwięki) i chemizacja pokarmów (konserwacja, dezynfekcja, dezynsekcja). Szczególnie szkodliwa tu jest pironizacja żywnoś­ci, zapoczątkowana wkrótce po wyna­lazku ognia, a dziś doprowadzona do perfekcji. Surówki spożywa człowiek coraz rzadziej. A więc, w rezultacie deficytu witaminy C w jego krwi, roz­wijają się tzw. „choroby cywilizacyj­ne”, pośród których rak zajmuje czo­łowe i najgroźniejsze miejsce pobu­dzając uczonych (Rosenthal, Galio) do snucia najbłędniejszych hipotez i teo­rii. Np. nie wiedzą oni, że modny dziś interferon jest bezwartościowym od­padkiem (askorbinofagocytozy) antagonistycznych wirusów, a więc „śmie­ciem” witaminy C.

Rola witaminy C w organizmie Jest dwojaka. Primo: Jest ona konieczna jako czynnik (enyzm askorbinaza) me­tabolizmu, bez którego proces życia (przemiana materii) byłby niemożliwy. Secundo: służy fagocytom i makrofagom jako niezbędne narzędzia obrony orga­nizmu przed egzo- i endoinfekcją. Sto­sownie do tej dwoistej funkcji witami­ny C, jej zapas w organizmie dzieli się niejako na dwa magazyny. Pierwszy — bazowy, konstytutywny, stały, me­taboliczny, nienaruszalny (na rzecz drugiego). Drugi — obronny, niestały, ilościowo zmienny, w zależności od do­pływu z zewnątrz, z pokarmów, zużywalny po zaspokojeniu zapotrzebo­wań pierwszego (po jego nadmiarze ilo­ściowym).

Normalnie organizm sam wytwarza witaminę C dla obu tych „magazy­nów” w dostatecznej ilości. Niestety. cywilizacja techniczna permanentnie utrudnia to wytwarzanie oraz niszczy (denaturalizuje) potrzebne do tego su­rowce pokarmowe. Stąd wiele ludzi nie posiada dostatecznego stężenia witami­ny C we krwi, wystarczającego na za­opatrzenie obu tych „magazynów” sta­le się opróżniających wskutek procesu życia i obrony fagocytarnej. Cywilizacja techniczna prowadzi do tego, że za­pas witaminy C zabezpiecza już tylko zaspokojenie konstytutywnych potrzeb metabolizmu i to w coraz uboższym zakresie Na potrzeby obronne mamy jej coraz mniej. Wynaturzony przez technikę i starzejący się organizm wy­twarza ją coraz skąpiej, a schemizowane pokarmy dostarczają coraz mniej surowca przydatnego na to wytwarza­nie. Oba te nieszczęścia idą w parze! Na ich tle powstają różne choroby za­kaźne, które medycyna nauczyła się zwalczać za pomocą osobnych szczepio­nek. Ale wobec neocytozy kancerogen­nej okazała się bezradna, wskutek nie­wiedzy o istotnej roli witaminy C w organizmie, gdzie ona stanowi uzbroje­nie fagocytów, zabijających i pożerają­cych wszelkie niepotrzebne komórki (neocyty, mikroby, nekroby).

Odkrycia tych niepodważalnych prawd o witaminie C dokonałem na zasadzie: necessitas mater, studiorum. W roku 1952 lekarze stwierdzili, że mój najbliższy przyjaciel jest chory na „raka wątroby z przerzutem na płuca”. Zaproponowali jako jedyny ratunek chirurgiczne usunięcie guza oraz rentgeno- i chemioterapię z gwarancją ży­cia przez 2 lata po operacji. Odrzuci­łem tę „łaskę” medycyny i jako bio­log na własną rękę podjąłem walkę ze śmiercią człowieka, poświęcając ba­daniom ponad 400 królików, co za­wdzięczam pomocy prof. Jana Dem­bowskiego, który uwierzył w moją hi­potezę intuicyjnie. Po wielu ekspery­mentach stwierdziłem, że 88 proc. ra­kowatych królików powróciło do zdro­wia po wprowadzeniu dużych dawek witaminy C do ich pożywienia. Dalsze próby, już po wyeliminowaniu dostrze­żonych błędów transplantacyjnych, wykazały 100-procentowe wyzdrowienie zwierząt, dożywianych witaminą C. Podkreślam: dożywianych! — nie le­czonych! Onkolodzy bowiem pouczyli mnie, że witamina C jest lekiem za mało toksycznym, więc nie zatruje raka (!)

Równolegle z królikami i mój naj­bliższy przyjaciel został w ten sam sposób uratowany od niechybnej śmierci, prognozowanej przez medycy­nę. Już w styczniu 1954 r. był on pra­wie zdrowy: z płuc całkowicie zniknęły wszystkie 4 guzki wielkości fasoli, a na wątrobie guz (wielkości manda­rynki) zmalał do rozmiarów orzecha laskowego. Po następnym roku rtg nie wykazał już żadnych zmian. A nie­doszły „umarlak” jest dziś uosobieniem zdrowia i siły (mężczyzna ten liczy dziś lat 89. 180 cm. 89 kg). Przez ostatnie 25 lat, odkąd pozbył się swe­go raka. nie chorował ani razu, nawet na katar — wyraźnie odmłodniał. A to dzięki witaminie C, której dawkę obliczyłem mu na 9 g dziennie krysta­licznego kwasu L-askorbinowego, rozpuszczonego w litrze wody z cukrem. Po wyzdrowieniu pacjenta redukowa­łem stopniowo tę dozę aż do 2 g. które utrzymałem, na stałe jako minimum profilaktyczne, wykluczające nawrót nowotworu — co również wybadałem na zwierzętach. A więc (uczciwie wypro­dukowanych przez „Polfę”) 18 drażetek a 0,2 g witaminy C dziennie całkowicie zabezpiecza mu zdrowie przed nowotworami, ale również przed innymi chorobami i schorzeniami.

Jako wskaźnik kontrolny nasycenia organizmu kwasem L-askorbinowym przyjąłem jego śladową obecność w urynie. Kto w moczu ma kwas askor­binowy, temu nie grozi rak ani inna choroba. Zrozumiała więc jest naiw­ność amerykańskich uczonych (np. Burzyńskiego), którzy z moczu wypreparowują ten nadwyżkowy odpadek wi­taminy C jako specyficzny „antyneoplaston”. Przecież to substancja już mało aktywna biochemicznie, „zmęczona” pracowitą wędrówką po organiz­mie! Ale oni tego nie rozumieją i nie wiedzą, że to odpad witaminy C.

Odkrywszy tak niezwykłe walory witaminy C, przeprowadziłem bardzo dokładne badania mikrobiologiczne i biochemiczne nad jej działaniem. Tu m.in. okazało się, że jest ona bardzo wybredna i kapryśna pod względem „towarzyskim”. We krwi nie znosi ona obecności alkoholi, alkaloidów, glikoalkaloidów. sulfamidów etc. Pod ich wpływem struktura kwasu L-askorbinowego ulega przekształceniom izome­rycznym i traci niektóre atomy, prze­mieniając się w kwas dihydroaskorbinowy (C6H6O6) albo w inne bezwar­tościowe „askorbiniaki” (kwasy: d-as­korbinowy, L-izoaskorbinowy, d-izoaskorbinowy), których mieszaninę fab­ryczną sprzedają apteki pod nazwą „witamina C”, ale bez literki „L” przed nazwą łacińską: acidum ascorbinicum. To po­ciąga za sobą bezskuteczność terapeu­tyczną i profilaktyczną tej handlowej witaminy C. A w organizmie traci ona wszelką wartość ochronno-fizjologiczną, gdy spotyka tam różne „używki” przyjemnościowe, nie stanowiące pokarmu.

A zatem kto chce mieć w swoim organizmie prawidłową gospodarkę as­korbinową, gwarantującą absolutne zdrowie pod każdym względem, ten musi zrezygnować z wielu rozkoszy „cywilizacyjnych”, jakimi codziennie zanieczyszcza swoją krew (alkohol, ni­kotyna, kofeina, solanina etc.). To jest warunek konieczny skuteczności dzia­łania witaminy C, którą należałoby ustawowo wprowadzić do wszystkich produktów spożywczych, poddając je askorbinizacji przemysłowej. Bo tylko w ten sposób wszyscy ludzie będą mie­li krew nasyconą tą witaminą bez uciążliwej konieczności łykania draże­tek. Opłaciłoby się to wielokrotnie bardziej niż budowanie kosztownych ośrod­ków onkologicznych — albowiem tań­sze jest zapobieganie aniżeli leczenie.

Aby uniknąć nieporozumień powta­rzam, że tylko jeden kwas askorbino­wy jest witaminą C, chociaż wszystkie one mają identyczny wzór ilościowy (C6H8O6), z wyjątkiem dihydroaskorbinowego (C6H6O6). Różnica polega na budowie molekuł (drobin) tych kwasów. Prawdziwa witamina C mu­si mieć literkę „L” przed swą nazwą: acidum L-ascorbinicum. To jest klucz do zagadki, na której załamują się ba­dania i odkrycia wszystkich uczonych. A ich kosztowny interferon jest mało skuteczny, bo to odpad fagocytarny kwasu L-askorbinowego. powstający przy antagonizacji wirusów.

Dr STANISŁAW RYMSZA

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/02/10/z-cyklu-zdrowie-rak-jest-wyleczalny-z-natury/#more-18307

_________________
Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 17:52 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 462
Płeć: mężczyzna
Bardzo dziękuję Ci tigeroo9, że odkopałeś :) i zamieściłeś ten materiał.
Jest S U P E R i każdy powinien się z nim zapoznać.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 18:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 212
Płeć: kobieta
Kochani, przepraszam, może mi odpowiecie zanim się dokopię do dawkowania. Na jak długo starcza opakowanie 1kg tego kwasu z allegro dla 2 dorosłych osób + ewentualnie jakieś akcje dodatkowe w razie choroby + ewentualnie dziecko, jak mu się uda przemycić. Mąż kazał mi kupić - nie wiem, czy brać 1 czy od razu 2 opakowania (strasznie wielkie to jest :shock: )



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 19:21 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 564
Lokalizacja: Alpha Orionis
1kg : 3 gr/dziennie na osobę - minimum efektywna dawka jak dla mnie- żeby wpłynąć na zwiększoną produkcje przeciwciał) i starczy na ok rok. W razie poczucia osłabienia, czy stanu pod chorobowego: 4x5 gr dawka uderzeniowa i kolejne dni zwiększona dawka dzienna 5-10 g w moim przypadku sie sprawdzała.
Ja wręcz czuje jak witamina c stymuluje moją grasicę do pracy- nic dziwnego ze ssmanskie "zalecenia" co do dziennego zapotrzebowania na tą wit są tak zaniżone.

_________________
et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 19:24 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 55
Supersmyczek to przecież zależy od dawkowania ile byś chciała brać 2,3gr dziennie niech sie wypowiedzą osoby co stosują witaminę c dłuższy czas jakie dawki zarzucają ja mam z kolei pytanie czy mogę brać 2gr witaminy c rozpuszczone w wodzie razem z tabletką Special Two(jest to zestaw witamin) czy jakaś witamina blokuje wchłanianie witaminy c i nie należy jej przyjmować razem?
Nie wiem tez czy było:
"Witamina C leczy wirusa Ebolę i AIDS"
Wydaje się nie prawdopodobne, że coś tak pospolitego, znanego i zarazem tajemniczego jak Witamina C może leczyć ciężkie choroby zakaźne. Doktor Robert F. Cathcard posiada niezbite dowody leczenia i zaleczania przypadków klinicznych wirusa Eboli z Marburga, Ptasiej Grypy, Wirusa Gorączki Zachodniego Nilu, Polio a nawet AIDS.

Wyniki z Marburga 3 maja 2005:
Przemysł farmaceutyczny: eksperci na temat gorączki krwotocznej = 280 drastycznych przypadków śmierci, krwawienie, plucie krwią, inne swoiste objawy szkorbutu.
Badanie poziomu witaminy C we krwi = 0
Próbne badanie kuracji askorbinowej = 0
Wyniki z Marburga 18 maja 2005:
Przemysł farmaceutyczny: eksperci na temat gorączki krwotocznej = 311 + 8 = 319 dramatycznych przypadków śmierci, krwawienie, plucie krwią, inne swoiste objawy szkorbutu.
Badanie poziomu witaminy C we krwi = 0
Próbne badanie kuracji askorbinowej = 0

Większość przypadków wirusa Ebola z Marburga, ptasiej grypy, i gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich ostrych i zakażeń mogą być leczone lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie). Dzieje się tak, ponieważ wszystkie te choroby powodują objawy i zabijają z powodu ogromnej ilości wolnych rodników. Witamina C (akorbinian) jako silny antyoksydant oczyszcza komórki z wolnych rodników, działając poprzez dostarczanie elektronów neutralizujących duże ilości wolnych rodników powodujących te choroby. To prawda, że staramy się nie tracić zasobów witaminy C, witaminy E i innych czynników zwalczających wolne rodniki, ale przeważnie uważamy, że małe ilości witamin zapobiegają chorobom. Niestety najczęściej pomijanym przez lekarzy faktem jest ten, mówiący, że niektóre z tych zwalczających wolne rodniki (zwłaszcza witamina C i E) są niszczone bardzo szybko w chorych tkankach przytłoczonych przez wolne rodniki. Logo AIDS Oczywistym przykładem tego mógłby być ostry gnilec ogólnoustrojowy, objawiający się gorączką krwotoczną. Okazuje się, że zręcznie ukrywa się fakt, iż nikt nie zaleca badań poziomu witaminy C we krwi u ciężko chorych pacjentów z krwotokami.

Można tylko spekulować, dlaczego pacjentom z krwotokami nie zaleca się badań poziomu witaminy C we krwi, kiedy najbardziej znanym symptomem szkorbutu są krwotoki (Wikipedia: szkrobut - gnilec, cynga, łac. scorbutus – choroba wielonarządowa wywołana niedoborem kwasu askorbinowego - witaminy C - w pożywieniu). Czy to trudny do pojęcia poziom głupoty, czy może są jakieś finansowe przyczyny nie zlecania badań i nie podejmowania leczenia wywołanego w sposób oczywisty przez ostry szkorbut/gnilec?

Wcześniejsze doświadczenia leczenia różnych przypadków klinicznych przy pomocy witaminy C doprowadziły doktora Roberta do hipotezy, że witamina C może mieć znaczący wpływ na leczenie Zespołu Nabytego Niedoboru Odporności (z ang. Acquired Immune Deficiency Syndrome). AIDS to ostatnia faza zakażenia wirusem HIV prowadzącą w efekce do kopletnego zniszczenia układu odpornościowego człowieka. Doktor dysponuje dowadami podpartymi licznymi publikacjami stanowiącymi o tym że duże dawki witaminy C (50-200g/24h) mogą hamować objawy choroby AIDS. Ciekawym faktem jest to iż choroba zahamowuje na dłużej jeśli leczenie jest kontynuuowane.
Kluczowym zagadnieniem pomijanym nawet przez naukowców najbardziej zorientowanych w tematyce żywieniowej jest to, że przy pomocy większości antyoksydantów pochłaniających wolne rodniki, elektrony wchłaniane w zwykłych a nawet dużych dawkach są minimalne, a większość elektronów jest dostarczana przez proces metaboliczny u pacjenta. Te procesy są niestety lawinowe pod względem szybkości. Ilekroć pojawiają się objawy stanu zapalnego, tempo w jakim organizm może dostarczyć korzystne elektrony zostaje przekroczone. Witamina C jest jedynym czynnikiem zwalczającym wolne rodniki, który możemy przyswoić w dużych ilościach. Jest niezbędna do dostarczenia tej liczby elektronów, która zneutralizuje te ogromne ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w większości chorób.
Jednakże w przypadku Eboli Marburga, gorączki zachodniego Nilu i ptasiej grypy, te ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w tych procesach chorobowych, są za duże nawet dla dużych doustnych dawek witaminy C (kwasu askorbinowego). Ilość elektronów w askorbinianie sodu, która może być tolerowana dożylnie jest nawet większa niż elektronów w kwasie askorbinowym tolerowanym doustnie. Dlatego też, w tych ciężkich przypadkach niezbędne jest dostarczenie wystarczającej ilości elektronów przy pomocy askorbinianu sodu podanego dożylnie.

Mówiąc wprost, wszystkie te informacje muszą być chowane w tajemnicy przed opinią publiczną, ponieważ mogłoby się stać oczywistym dla każdej myślącej osoby, że skoro witamina C może leczyć Ebole, gorączkę zachodniego Nilu i ptasią grypę, to co w przypadku innych chorób zakaźnych i stanów zapalnych? Jest to powodem, dla którego wyleczenie polio przez dr med. Frederik Klennera opublikowane w 1949 roku było trzymane w tajemnicy. Powinno nas zastanowić, iż w rocznym wykazie Dziennika Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego albo w rocznym wykazie Nowo Angielskiego Dziennika Medycznego nie ma ani jednego odniesienia do witaminy C. Jeżeli każdy wiedziałby jak używać dużych dawek witaminy C – askorbinianu doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego.
Zasadniczym pytaniem jest, czy sekret witaminy C może być zachowany w tajemnicy teraz, kiedy Internet wykrzykuje prawdę cały czas. Telewizja, radio, magazyny, medyczne czasopisma, lekarze, farmaceuci, prawnicy, politycy, wydawcy naukowi mogą się na to zgodzić, będąc tym w ogromnym stopniu finansowo zainteresowani, ale Internet nie. Ten sekret witaminy C kosztuje tryliony dolarów i miliony istnień przez lata.
http://www.przyszloscwprzeszlosci.pl/1/ ... s-art.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 19:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 212
Płeć: kobieta
Dzięki, wezmę 2 opakowania, bo jest ważność do listopada 2013. Cena 42 zł, a przesyłka 10 obojętnie czy za 1 czy za 2op.
Nie wiadomo co będzie w przyszłym roku, może neta nie będzie :cooo?:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 22:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 07 gru 2011, 23:32
Posty: 67
Inkognito pisze:
Tylko taki sok z owoców będzie miał mało witaminy c jeśli chce ktoś dawkować sobie 1000mg lub 2000mg wit.c dziennie to musiał by zużyć ok 22 lub 44 cytryn 100gr cytryny zawiera 31mg witaminy c załóżmy więc,że mamy cytryny o wadze 150gr każda będą posiadać w sobie około 46mg wit.c 22cytryny*46mg=1012mg wit.c analogicznie 44cytryny*46mg=2024mg wit.c jasno z tego wynika,że chcąc przyjmować dziennie duże dawki witaminy c to cytryny się do tego nie nadają jest to zbyt czasochłonne(wyciskanie tylu cytryn) i nieopłacalne(finansowo)

Nawet gdybyś chciał mi dać tonę za friko, to i tak nie wziąłbym tego do ust za żadne skarby. Wole naturalne witaminki :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 23:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 462
Płeć: mężczyzna
Born2Be3 pisze:
Nawet gdybyś chciał mi dać tonę za friko, to i tak nie wziąłbym tego do ust za żadne skarby. Wole naturalne witaminki :)


Nikt Ci tony witaminy za friko nie sprezentuje i nikt Ciebie nie zmusza abyś ja przyjmował :)

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2012, 23:45 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 212
Płeć: kobieta
Ja już kupiłam w międzyczasie :) Lepiej jeść z jakimś owockiem, tak? To znaczy wypić i zagryźć pomarańczą na przykład teraz w zimie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2012, 0:00 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 462
Płeć: mężczyzna
Supersmyczek pisze:
Lepiej jeść z jakimś owockiem, tak? To znaczy wypić i zagryźć pomarańczą na przykład teraz w zimie?

Tak, zdecydowanie tak ponieważ na początku można mieć biegunkę. Kiedy leczyłem się dużymi ilościami witaminy (zresztą skutecznie) to w pierwszej fazie kuracji cierpiałem na biegunkę gdyż nie wiedziałem, że warto z witaminą zjeść trochę owoców lub wypić sok owocowy.
Inkognito - super ciekawe informacje. Warto przekazać bliskim i znajomym.
Ja tylko pozwolę sobie jeszcze napisać o swoich "badaniach".
Wśród znajomych i w rodzinie wszyscy, którzy biorą witaminę C nie chorują. Nikt absolutnie nikt nie zachorował już przez rok.
Natomiast inni znajomi którzy nie suplementują witaminy C chorują - wniosek nasuwa się sam.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2012, 18:39 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 404
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
http://allegro.pl/witamina-c-kwas-l-askorbinowy-1000g-spozywczy-i2090398226.html

kupiłem sobie 1 opakowanie z tego linku, zobaczymy co za bajer :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 233 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group