Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 maja 2019, 12:23

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 wrz 2016, 18:45 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Jakis czas temu robili w Szwecji porownanie ile antybiotykow uzywaja rozne kraje w chodowli zwierzat. Polska byla w czolowce, na drugim chyba miejscu,zaraz za Polska byli Niemcy. Szwecja wypadla dosyc dobrze.
Teraz te jabka... A ile jest rzeczy, ktore sie przemykaja...?

I tak sobie mysle czytajac wpisy wzglednie mlodych ludzi z dolegliwosciami, ktorych starzy by sie nie powstydzili, jak duza "zasluge" maja te rozne trucizny, miesko naszprychowane antybiotykami i bog wie co oni jeszcze dodaja.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 wrz 2016, 18:45 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2016, 19:09 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sty 2013, 14:21
Posty: 609
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Spokojnie. Możesz nawet wycofać ślimaki pnieważ to ryby (według prawa europejskiego) , a i marchew jest owocem. Pomysł mam taki coby srać na "to co jest obecnie ". Powtarzam setny raz:"patrzmy na rzeczy jakimi są, a nie jakimi się wydają "



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2016, 23:41 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Lendziel pisze:
Moi dziadkowie mieszkają na wsi mają dobre zdrowe jabłonie niczym nie pryskane.

Bo ja wiem..

Cytuj:
Mieszkanie w sąsiedztwie obszarów opryskiwanych pestycydami zwiększa ryzyko urodzenia dziecka z autyzmem

Wsi spokojna, wsi wesoła… Wydawałoby się, że nie ma nic lepszego dla ciężarnej i jej nienarodzonego dziecka jak pobyt na wsi, z dala od smogu i zanieczyszczonego miejskiego powietrza.

Obrazek

Jednak ostatnie wyniki badania naukowego opublikowanego w czasopiśmie Environmental Health Perspectives dowodzą, że istnieje związek między życiem ciężarnej kobiety w sąsiedztwie obszarów opryskiwanych pestycydami a prawdopodobieństwem, że jej jeszcze nie narodzone dziecko będzie w przyszłości opóźnione w rozwoju lub zachoruje na autyzm.

Przebieg badania

Badanie polegało na obserwacji wpływu powszechnie stosowanych środków ochrony roślin na przebieg i wynik ciąży u 970 kobiet. Celem była ocena, czy mieszkanie podczas ciąży w sąsiedztwie obszarów, na których stosowane są pestycydy ma wpływ na ewentualne wystąpienie zachorowań u noworodków na choroby ze spektrum zaburzeń autystycznych lub opóźnienia w rozwoju.

Wyniki badań są jednoznaczne: życie wśród pestycydów może uszkodzić mózg nienarodzonego dziecka

Jedna trzecia badanych mieszkała w odległości mniejszej niż 1,5 km od obszarów opryskiwanych różnymi pestycydami. U matek, w których sąsiedztwie używano insektycydów fosforoorganicznych (środków owadobójczych z grupy estrów kwasów fosforowych), ryzyko wystąpienia autyzmu u ich dzieci zwiększało się o 60%. Ryzyko to rosło jeszcze bardziej, jeśli ekspozycja trwała w trakcie trzeciego trymestru. Na stronie Toxipedii czytamy:

„Związki fosforoorganiczne znalazły zastosowanie w gospodarstwach domowych i w przemyśle, choć największą popularność cieszą się jako środki owadobójcze. Ich sposób działania opiera się na blokowaniu enzymu acetylocholinoesterazy, przez co uszkodzone zostają układ nerwowy i oddechowy owada, prowadząc do jego śmierci. Środki te są niebezpieczne także dla ludzi.” Niestety, insektycydy fosforoorganiczne są najczęściej stosowanymi pestycydami w Stanach Zjednoczonych, stanowiąc 70% wszystkich używanych tam środków ochrony roślin.

Chloropyrifos

Jak już wspomniano, wyniki badania dowiodły, że generalnie estry kwasów fosforowych są najgroźniejsze dla ciężarnej w trzecim trymestrze. Jednak jeden z nich jest szczególnie niebezpieczny wcześniej, między 3-cim a 6-tym miesiącem ciąży.

Chloropyrifos, bo o nim mowa, został zakazany do stosowania w domu, jednak nadal można go wykorzystywać w rolnictwie. Substancja zabija wszelkie niepożądane owady, w tym stonki, karaluchy, żuki czy mrówki. W rolnictwie jest to środek niezwykle popularny, stosowany przy ponad 60 rodzajach upraw, m.in. zboża, bawełny, roślin, owoców i warzyw. Wykorzystuje się go także w hodowli indyków, owiec i psów. Zastosowanie znalazł również na polach golfowych oraz w zwalczaniu komarów.

Z drugiej strony, szkodliwy wpływ chloropyrifosu na zdrowie człowieka jest znany od lat. Istnieje wiele udokumentowanych przypadków zatruć tym pestycydem. Ludzie wystawieni nawet na niewielkie jego dawki miewają bóle głowy, trudności z koncentracją, mdłości, biegunki czy zaburzenia widzenia. Są nerwowi. Wysokie dawki mogą doprowadzić do porażenia układu oddechowego człowieka, a nawet jego śmierci.

W świetle powyższego oczywistym jest, że chloropyrifos ma także negatywny wpływ na nienarodzone dzieci. I rzeczywiście, wyniki przedmiotowego badania potwierdzają, że już niewielkie jego dawki zaburzają rozwój systemu nerwowego nienarodzonych dzieci, co zwiększa ryzyko wystąpienia dalszych powikłań już po ich przyjściu na świat tj. zachorowań na autyzm i opóźnienia w rozwoju. Ponadto dzieci matek narażonych na działanie chloropyrifosu w ciąży cierpiały także na trudności z koncentracją, niską wagę urodzeniową, mniejszy obwód głowy i inne rozległe choć nietypowe wady wrodzone.

W trakcie badania opóźnienia w rozwoju dzieci zaobserwowano także w związku ze stosowaniem oprysków karbaminianami, których sposób działania na szkodniki przypomina działanie insektycydów organofosforowych. Karbaminiany, podobnie jak estry kwasów fosforanowych, są szeroko stosowane w domach, ogrodach i w rolnictwie.

Julie Wilson

Źródło: http://www.naturalnews.com/055033_autis ... women.html

Tłumaczenie i źródło polskie: https://xebola.wordpress.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 12:47 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 02 lis 2016, 11:32
Posty: 15
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
A nam się wmawia że mam zdrową polską żywność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2016, 11:35 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 258
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam.Tak się składa że mieszkam na dużej działce,ok. 0,5 hektara.Mam dużo drzew liściastych i iglastych,którą znaczną część posadziłem osobiście.Lubię otoczenie leśne,więc sam sobie takie stworzyłem.Ale do rzeczy ,chciałbym się wypowiedzieć w temacie ,opryski -a zdrowa żywność.Jest jesień i czas zbiorów nastał,co się równa czas opryski zacząć.Ponieważ mieszkam gdzie mieszkam i na co dzień widzę co się wyprawia.Na ten przykład ,rolnik ma zrobić wykopki-ziemniaki-. Więc ,przed wykopkami parę dni ;uruchomione zostają opryski na łęty od ziemniaka.Więdną i łatwiej maszyna wykopuje.Pszenica żeby szybciej dojrzała.Kukurydza,i tak dalej.Ciągniki z opryskiwaczami non stop kursują ,aż do wiadomego skutku .Teraz coś o sobie ,z własnego podwórka.Mam dużo drzew jak na początku wspomniałem,a co zatem idzie są i liście ,które trzeba sprzątać. No bo trawa też jest.W sierpniu samoloty zaczęły robić opylenia,-rozsiewanie - niewiadomej substancji.Po tygodniu zaczęły spadać pierwsze liście. Olcha,Lipa,-opadają no bo może jest sucho?Minęło troszkę czasu ,myślę sobie posprzątam liście;I wtedy okazuje się że pod liśćmi ziemia i rośliny są spalone.Wszystko jest czarne.Przetrzymał tylko perz,jest to roślina mocno ukorzeniona i głęboko.Do tego moje samopoczucie zjechało do zera.Pogoda po tych opryskach-opylaniu też się zmieniła.Ja na ten przykład, swoje jabłka -myję ciepłą wodą.Czy to pomaga? Ale za to mam lepsze samopoczucie.Temat ja nie pryskam ;to znaczy jest wszystko w porządku.A samoloty robią opryski,nie wiadomo czym ? Na połowę kraju,a może i nad całym?Kupno jedzenia bez chemii graniczy z cudem,o ile jest w ogóle możliwe.Pytanie pozostaje bez odpowiedzi.Jak temu zaradzić?Gdybym był młodszy to wyjechałbym do Australii,duży kraj i ciężko by było tam zrobić opryski z samolotu...Mój wniosek ,wszystko jest zatrute.Nawet powietrze i woda.Jeśli ktoś ma pomysł jak to ominąć,niech się podzieli tym na forum.Mnie zaczyna brakować pomysłów . I tym mało optymistycznym pozdrowieniem,kończę. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2016, 12:04 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
tomasz.wojcik4 pisze:
W sierpniu samoloty zaczęły robić opylenia,-rozsiewanie - niewiadomej substancji.Po tygodniu zaczęły spadać pierwsze liście. Olcha,Lipa,-opadają no bo może jest sucho?Minęło troszkę czasu ,myślę sobie posprzątam liście;I wtedy okazuje się że pod liśćmi ziemia i rośliny są spalone.Wszystko jest czarne.Przetrzymał tylko perz,jest to roślina mocno ukorzeniona i głęboko.Do tego moje samopoczucie zjechało do zera.Pogoda po tych opryskach-opylaniu też się zmieniła.

Nasi jajcarze tak odpowiedzieli na oficjalne zapytania :
Cytuj:
Odpowiedź z MON na drugi list odnośnie chemitrails

Jest odpowiedź powalająca z Ministerstwa na wysłany list otwarty odnośnie chemitrails….
Poczytajcie.. z poniższego listu wnioskuję iż wg służb wojskowych chemitrails nie ma….
Komu oni służą??? Czy oni coś przed nami ukrywają??
Wychodzi na to że jeśli my sami w jakiś innowacyjny sposób nie pozbędziemy się tego świństwa,
to oni dla nas tego nie zrobią..

Obrazek

Cytuj:
Gdybym był młodszy to wyjechałbym do Australii,duży kraj i ciężko by było tam zrobić opryski z samolotu

Tam też, to są s-syny, masz się truć i chodzić do aptek.
Traktują nas jak insekty.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2016, 12:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
tomasz.wojcik4 pisze:
Minęło troszkę czasu ,myślę sobie posprzątam liście;I wtedy okazuje się że pod liśćmi ziemia i rośliny są spalone.Wszystko jest czarne.Przetrzymał tylko perz,jest to roślina mocno ukorzeniona i głęboko.

Ogólnie wszystko się zgadza co piszesz, robią opryski z samolotów, rolnicy też teraz pryskają na wszystko, żeby wypalić zboża by wyschły i łatwiej było zbierać, przechowywać..., zdrowie i ochronę środowiska mają gdzieś. Randap wszedł do języka i stał się synonimem, właściwie zastąpił słowa pestycyd, herbicyd, podobnie jak to miało miejsce w przypadku: Kärchera, CPN-u, Meleksa, Jeepa, Adidasów, czy Pampersów, itd... Smutne ale prawdziwe. Już nie tylko rolnicy tego używają, ale też działkowcy i właściciele posesji, którzy walczą z chwastami.

Jednak w przypadku, który opisałeś, że wszystko jest czarne, zgniło pod liśćmi..., to główną przyczyną tego jest to, że nie dochodziło tam światło i panowały dobre warunki do rozkładu, kompostowania. Inaczej wszędzie by zgniło i wypaliło. Aż takiej mocy te opryski z nieba nie mają, by wypalać wszystko. Najbardziej cierpią rośliny wrażliwe na zanieczyszczenie środowiska (bioindykatory - np. porosty), a chwastom, trawom nic się nie dzieje raczej. Chociaż wiadomo, że pojęcie chwast jest bardzo obszerne, dyskusyjne i nie ścisłe - mam na myśli rośliny niepożądane i ekspansywne.

tomasz.wojcik4 pisze:
[Pytanie pozostaje bez odpowiedzi.Jak temu zaradzić?Gdybym był młodszy to wyjechałbym do Australii,duży kraj i ciężko by było tam zrobić opryski z samolotu...

Wyjazd nic nie da, podejrzewam że te opryski utrzymują się długo w atmosferze i z wiatrami, chmurami, masami i prądami powietrza przenoszą się na duże odległości.

Jak temu zaradzić? Po prostu prowadzić zdrowy tryb życia - zdrowy organizm sam sobie poradzi z toksynami w niewielkich ilościach/stężeniu. Nie palić, nie spożywać (albo przynajmniej znacznie ograniczyć) innych używek, trucizn, szkodliwych medykamentów. Dużo ruchu, mało stresu (łatwo powiedzieć, wiem), wyciszać się... Odpowiednia dieta, ograniczyć cukier. Spośród niezdrowych w większości produktów wybierać przynajmniej te mniej szkodliwe. Więcej kupować na targach od [znajomych] gospodarzy. Polecam też uprawiać samemu, wekować, suszyć, mrozić...; łączyć przyjemne (jak ktoś lubi ogród, kontakt z przyrodą) z pożytecznym.
Chemtrailsami nas nie załatwią, dopóki w powietrzu nie zaczną świstać kule i spadać bomby nie ma tragedii. Mruga I tym nieco bardziej optymistycznym pozdrowieniem kończę. :pisze:
:uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2016, 13:21 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Mirek pisze:
Jak temu zaradzić? Po prostu prowadzić zdrowy tryb życia - zdrowy organizm sam sobie poradzi z toksynami w niewielkich ilościach/stężeniu. Nie palić, nie spożywać (albo przynajmniej znacznie ograniczyć) innych używek, trucizn, szkodliwych medykamentów.

Są i takie recepty na to:
Cytuj:
3 efektywne suplementy zdrowia do ochrony przed chemtrails

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/3-efe ... ls-2016-07

I witamina D, albo słońce, ale opryski właśnie to blokują.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2016, 15:29 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 02 lis 2016, 11:32
Posty: 15
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Słońce mamy, a gdzie zaopatrzyć się w te 3 suplementy Kwas fulwowy, jod atomowy czy Zeolit?
Na niektóre toksyny w otoczeniu nie mamy wpływu, ale możemy np wszystkie posiłki przygotować samodzielnie na stronie przepis-kulinarny.pl masz wszystkie posiłki od ciast, obiadów poprzez domowy chleb czy swojską kiełbasę. Eliminujemy szkodliwą przetworzoną żywność.
Do tego trzeba nawiązać kontakty z lokalnymi rolnikami w celu zakupu zdrowej żywności typu jajka, drób, świnka nie pędzona dla siebie, warzywa owoce, miód itp. Cenowo jedynie mięso jest drogie od takich lokalnych rolników - bo kosztuje dużo jego wytworzenie i jest ograniczona ilość. Warzywa i owoce często można pozyskać za bezcen.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group