Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 kwie 2018, 10:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 26 sie 2016, 9:25 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
skulldragl pisze:
mi jedynie zależy na tym bym używał rzeczy które nie zasilają systemu, są jakby powiedzieć długotrwałe czy samowystarczalne. Np. zamiast samochodu wolę rower

Ale przecież rower też został wyprodukowany przez system, w obrębie systemu. Nie uniezależnisz się od systemu, nawet jak staniesz się anastazjowcem, czy nawet pustelnikiem-breatharianem, bo przyjedzie buldożer, spadnie bomba, bądź dopadnie Cię poborca podatkowy i będzie kazał zapłacić podatek za powietrze którym oddychasz, bądź za przebywanie na terenie parku narodowego.

czart pisze:
a masz jakiś lepszy pomysł?

Lepszy pomysł na co?
czart pisze:
Poza pisaniem "prac magisterskich" z numerologii i wklejankami ,cytatami itp. nic nie widać !

Czego nie widzisz?
O jakich wklejankach i cytatach piszesz?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 26 sie 2016, 9:25 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 26 sie 2016, 10:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
Ale przecież rower też został wyprodukowany przez system, w obrębie systemu. Nie uniezależnisz się od systemu, nawet jak staniesz się anastazjowcem, czy nawet pustelnikiem-breatharianem, bo przyjedzie buldożer, spadnie bomba, bądź dopadnie Cię poborca podatkowy i będzie kazał zapłacić podatek za powietrze którym oddychasz, bądź za przebywanie na terenie parku narodowego.

Weź nie przesadzaj. Do rowera wachy nie muszę wlewać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 12:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
A co to ma do rzeczy, czym się różni wacha od innych dobrodziejstw systemu, jak rower, części do roweru, prąd, woda, jedzenie, ubrania, komputery, oprogramowanie, itd?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 12:20 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Weź, myśląc po twojemu to i powietrza nie powinienem wdychać bo zanieczyszczone jest systemowymi odpadami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 13:07 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
A gdzie ja napisałem, żeby tego nie robić? Znaczy żeby nie korzystać z tego, co nam system zapewnia? To nie jest "moje myślenie", nie insynuuj... Uważam odwrotnie, że trzeba korzystać, urządzić się jakoś w tym systemie. To już prędzej Ty twierdzisz, że uniezależniasz się od niego, więc chciałem Cię wyprowadzić z błędu. :D Tylko bez niepotrzebnej spiny, gadamy sobie.
Masz jakieś inne wyjście, jak oddychać zanieczyszczonym systemowymi odpadami powietrzem?

Jest jak jest, nie wiem, czy da się uciec od oka wielkiego brata. Nie sądzę. Co nie znaczy, że nic nie można zrobić. Trzeba się w miarę możliwości przed nim chronić. Jednak walka z systemem jest trochę jak walka z wiatrakami, chyba nie zaprzeczysz? A nawet bardziej, niż trochę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 13:43 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
Jednak walka z systemem jest trochę jak walka z wiatrakami, chyba nie zaprzeczysz? A nawet bardziej, niż trochę.

Pewnie, że zaprzeczę. Wojny wygrywa się bitwami. Dla mnie każdą wygraną bitwą jest np. wybronienie się od naszprycowania dzieciaka szczepionkami, albo założenie w pełni darmowego konta w banku. A to że większość myśli tak jak ty że to walka z wiatrakami to nie dziwoto potem że świat wygląda jak wygląda. Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 13:47 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
No to fajnie mnie zaklasyfikowałeś, że myślę tak jak większość (czy też większość myśli tak jak ja - na jedno wychodzi). Dzięki. Życzę Tobie w takim razie dalszych sukcesów w "walce" z systemem. :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 16:40 
Na jedno i to samo wychodzi tylko dla trolli i ich odpowiednio przygłupich słuchaczy ,jeżeli są tu tacy ,bo ja się do nich nie zaliczam !Tak to wygląda,że uratowanie chociaż jednego dziecka przed autyzmem to taki "pikuś"!Liczy się bardziej "wojna z NWO " na posty ,czyli kto kogo bardziej przegada i zagdacze!



Na górę
   
 
 
Post: 26 sie 2016, 17:25 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
To że powstają jakieś durności w stylu gnome3 to ludzie biorą kod i przywracają właściwy kierunek patrz mate, cinammon.


I całe szczęście. Tylko, że czasem bywa tak, że ratuje się liście zamiast korzeni. I nie zwraca się uwagi na to czego nie widać. Trzeba się cofnąć bardzo głęboko. Np chwile się zastanowić i...a może jednak wina tkwi w samej jakości kodu generowanego przez kompilator ? To tylko przykład, ale rozumiesz co ma na myśli...

Cytuj:
A jajo, chyba dobry kierunek obiera?


Nie podoba mi się tam jedna rzecz. Rośnie jego wielkość jako paczki kodu do pobrania. Problem z jądrem jest taki, że ściągasz masę niepotrzebnych rzeczy. Imho powinno być to tak rozwiązane inaczej. Masz paczkę globalną tak jak teraz. Ale to jest raczej wyjście awaryjne. System budowania jądra powinien być coraz bardziej zmodularyzowany. Powinna być możliwość w tym menu kompilacji dociągania wybranych gałęzi. Jak nie mam drukarki, to po co mi kolejne dziesiątki mb z ich sterownikami ? Jak nie mam laptopa albo w ogóle urządzenia mobilnego, to po co mi cały system modułów do jądra takich jak obsługa PCMCIA, oszczędzania energią no i masa tego typu rzeczy. Za moment sam Kernel będzie miał 100 mb, ale rozmiar nie jest najgorszy, większa niewygodą jest po prostu przedzieranie się przez zestaw opcji które są kompletnie niepotrzebne.
Ale to detal, choć kiedyś może stanowić problem i warto rozwiązać go dziś.

Nie jestem specem od konstrukcji jądra. Ale głębokie zmiany takie jak systemd będą wymuszać jego reimplementacje przynajmniej w pewnej części. Co tylko będzie skutkować tym, że stanie się ono większe i wolniejsze i bardziej skomplikowane + łatwiej ukryć w nim jakieś niespodzianki.

W ogóle dla mnie lepszym kierunkiem są mikrojąda i wysunięcia część rzeczy z ich przestrzeni na zewnątrz. Zaleta tego jest taka, że w przypadku jądra monolitycznego jak coś padnie to cały system się zawiesza, tak jak często jest to z Windowsami. W przypadku Mikrojąder zawieszeni się sterownika drukarki nie ma wpływu na resztę systemu. Bo to tylko usługi które można postawić na nowo. Z jednej strony monolityczne są szybsze, bo to jedna binarka, z drugiej strony architektura mico pozwala na lepsze zrównoleglanie. A to jest coś z czym generalnie średnio sobie radzą programy. Na temat konstrukcji jądra można napisać pewnie małą książkę.

Generalnie tam chyba nie jest źle. Jądro ma w miarę spójną i ustabilizowaną budowę. Był wiele lat temu taki okres, że szczególnie producenci kart graficznych jak Nvidia i byłe ATI stwierdzili, że wszystko fajnie, ale oni nie będą pisać sterowników pod coś gdzie interface ulega zmianie co 3-4 miesiące. I postępowało tak wiele firm które mogły pisać sterowniki pod swój sprzęt na Linksa. Ale ten okres już mamy za sobą. A nawet jeśli, to dla nich ten rynek jest już na tyle duży, że nie mogą go ignorować.

Powiem ci że Jądrem jakoś bym się nie martwił. Działa lepiej albo gorzej. Zawsze to można naprawić. Ale mimo wszystko posiada wszystkie cechy dobrego wyrobu informatycznego. Jest zmyślnie zaprojektowane (zmodularyzowane) działa bezawaryjnie całymi miesiącami pracy. Generalnie jest ok. To co mnie gryzło to jednak ten cholerny userland. No kurde, nie zamierzam siedzieć nad manualami bo ktoś miał właśnie nową koncepcje jak powinein wyglądać jakiś element systemu.

Cytuj:
Jeszcze spotkałem się z takim stwierdzeniem które mi się bardzo podoba: "BSD values developer freedom above all else, GPL values end-user freedom above all else." Ja jestem użytkownikiem końcowym i to ja mam być ważny. W BSD to można porównać to standardowego schematu wyzyskiwania ludzi przez producentów, producent (developer) może wszystko, traktować klienta (użytkownika końcowego) jak dojną krowę, bo to on produkuje i on rządzi.


Que?! Na pewno rozumiesz różnice między GPL a BSD ? I czym to w ogóle jest ? Defakto to są te same licencje ale różnią się tylko detalami. Licencja BSD mówi mniej więcej coś takiego:

Cytuj:
Licencja BSD skupia się na prawach użytkownika. Jest bardzo liberalna, zezwala nie tylko na modyfikacje kodu źródłowego i jego rozprowadzanie w takiej postaci, ale także na rozprowadzanie produktu bez postaci źródłowej czy włączenia do zamkniętego oprogramowania, pod warunkiem załączenia do produktu informacji o autorach oryginalnego kodu i treści licencji.


W zasadzie uznanie autorstwa i dołączenie tekstu licencji to jedyny warunek jaki trzeba spełnić.
Całość licencje to tylko kilka zdań.

Jednym z sławniejszych produktów jest "Chromium" czyli otwarty kod który stoi za Google Chromem. Dlatego na jego bazie powstało wiele przeglądarek które mają zamknięty kod źródłowy w tym Google Chrome. Było to możliwe właśnie dzięki Licencji BSD. Jak by ktoś chciał, to by mógł nawet takiego własnego Chroma sprzedawać - pod warunkiem, że oczywiście ktoś inny chciał by to kupić. Reasumując - możesz z tym zrobić co ci się podoba.

GPL ma jedną dyskusyjną różnice jest wirusowa. Jest mniej liberalna, co wcale nie znaczy, że te dodatkowe obostrzenia są złe. Wszystko co jest oparte o GPL musi GPL pozostać (wolne)
Czyli nie można np wziąść kodu jądra Linuksa nazwać go np WDupix 3.0 ®©™ :język: a potem sprzedać.

Dlatego mówi się, że jest bardziej przyjazna developerom i ludziom którzy tworzą oprogramowanie, bo nie narzuca na nich żadnych warunków. Z jednej strony GPL chroni kod by zawsze był wolny i mocno blokuje jego wykorzystanie w celach komercyjnych. Z drugiej strony chcąc wypuścić na rynek produkt który jest o ten kod oparty, zamknąć go i na nim zarabiać – tego niemogę zrobić.

Ale tak naprawdę licencje BSD, GPL, GPL2, MGLP, MPL, Apache, MIT... są ze sobą w 90% identyczne. Różnią się tylko takimi detalami jak uznanie autorstwa, przekształcanie w produkt komercyjny, dołączenie kodu źródłowego, częściowe zamknięcie licencjonowanych części kodu, kiedy można zmienić licencje etc.

Jeśli uważam, że mój twór jest darem dla ludzkości i powinien zostać wolny i żadne corpo nie może położyć na nim łapy, używam GPL. Jeśli uważam, że tak naprawdę mnie to nie interesuje, a nawet twierdze, że jakaś firma może stworzyć na bazie tego jakiś produkt i zatroszczy się o to lepiej. Wtedy używam BSD, bo taka licencja będzie na to pozwalać. Są też modele gdzie społeczność działa razem z korporacją na zasadzie obopólnej zgody i opłacalności.

To są już wyłącznie spory ideologiczne. Sami autorzy nawet często nie chcą się w to bawić. Dopiero kiedy to co tworzą staje się duże i znane. Muszą się podszkolić z kwestii prawnych, bo jak to bywa szczególnie w Hameryce, tam za takie głupoty ludzi ciąga się po sądach. :drugged:

Dlatego nie rozumiem tego co powiedziałeś, bo w modelu BSD nie ma żadnego wyzysku. I developer nie jest nad użytkownikiem. Baaa przecież to w ogóle nie jest przedmiotem Licencji. :cooo?:

W skrócie - Powiem więcej, dla użytkownika końcowego rodzaj licencji która jest kompatybilna z wolnym oprogramowaniem jest drugorzędna, albo nie jest istotna w ogóle. Jego interesuje tylko, że ma darmowy program, otwarty kod by sobie sprawdzić jak działa i że może się nim dzielić z innymi. A to obejmuje praktycznie wszystkie wolne licencje, w tym te które wymieniłem wyżej. Reszta niuansów licencyjnych to rzeczy zarezerwowane wyłącznie dla twórców a nie użytkownika końcowego. Użytkownika końcowego nie interesuje czy jest to BSD czy GLP czy MPGL.

Więc nie rozumiem co chciałeś powiedzieć o tym wyzysku, byciu wyżej i dłubaniu w domowym zaciszu i korzystaniem z pracy innych. Nie pomyliło ci się przypadkiem GLP z GNU, GNU/Linux ? Bo próbuje dojść twojego toku rozumowania i coś mi zgrzyta. Chyba coś nie tak z semantyką. Przecież BSD i GLP są praktycznie tożsame.

Cytuj:
Chyba się nie da połączyć stabilności, prostoty i nowoczesności. Bo co masz na myśli nowoczesność? Zawsze dostęp do najnowszych wersji softu. W przypadku archa i innych ubuntowatych raczej bym tego za zaletę nie uznał. W tym przypadku stabilność zawsze będzie wykluczać nowoczesność i odwrotnie. No chyba że takie jest twój ghost bsd. Raczej się nie zapoznam bo ideologicznie nie jest mi bliskie.


Nowoczesność ? np system plików ZFS, Jaile, Virtio, bhyve. Zależy czego potrzebujesz. Mimo, że powstało tyle zaawansowanych narzędzi, system obsługuje się tak samo jak jak w latach 70' praktycznie niezmiennie. Niesamowite nie ? Masz stabilność, prostotę i nowoczesność w jednym. Nie twierdze, że nie ma wad, ale jest tu mniejszy burdel niż w Linuksach. Co mi osobiście bardzo odpowiada.

"Raczej się nie zapoznam bo ideologicznie nie jest mi bliskie" Hah...ale to jest hipokryzja stary. Bo Linux może implementować całe podsystemy BSD i czerpać z niego całymi garściami, ale w drugą stronę to już nie działa. Bo..licencja GPL jest wirusowa. No to jest niefajne, ładna mi wolność... Przecież praktycznie Linux opiera się w głównej części na tym co zostało zaczerpnięte z BSD. To przecież jego ojciec :język: Jeśli możemy przyrównać FreeBSD to Debiana to GhostBSD jest takim Mintem albo Ubuntu. Po prostu przyjazna dystrybucja.
Cytuj:
Brawo, brawo to tego bsd używasz? Ghost? Czemu akurat ta "dystrybucja"? Długo już?


Są 3 główne BSD. OpenBSD, NetBSD i FreeBSD. Open i Net są marginalne i mają dość specyficzne podejście do tego czym chcą być. Open jest najbezpieczniejszym systemem na tej planecie np mają taki slogan: "Pięć lat bez dziury pozwalającej na zdalny dostęp w domyślnej instalce" Net chce obsługiwać jak najwięcej egzotycznych architektur. Gdzieś czytałem, że to właśnie dlatego NetBSD jest używamy do obsługi Wielkiego Zderzacza Hadronów. Lepiej by nie wieszał im się system przy projekcje wartym kilka miliardów :P

Dość długo. FreeBSD jest z nich najbardziej wszechstronnych, największy i z największą społecznością. Co do dystrybucji, to nie ma ich wiele. Jest GhostBSD z Mate i PC-BSD z KDE.
I to praktycznie tyle, nie liczac specjalistycznych jak FreeNAS czy pfSense. A czemu Ghost ? Ja po prostu bardziej lubię Mate niż KDE.

A jeśli chcesz sobie zobaczyć jak wygląda robienie desktopa tak jak ty robisz to na Slacku, to Click here !

Powiem wam, że aż mi się głupio zrobiło jak to przeczytałem. Raz, że to prawie zakrawa na spam, dwa, że nie na temat a trzy to takie Technobable które interesuje może 1% czytających to forum... :?
I praktycznie wygląda jak konwersacja między dwoma osobami. Co nie jest miłe...i kiepsko się z tym czuje :so: Prywata na priv...

--------------------------------------------------------------------------------------

Cytuj:
Po prostu opłacalność produkcji czegokolwiek jest tylko w przypadku masówki. Ma to związek wiadomo - z wydajnością.

Cytuj:
Wiecie ile kosztowałby w dzisiejszych czasach chleb, gdyby był od początku zrobiony naturalnie, tradycyjnymi metodami, ręką ludzką z pominięciem bezdusznych maszyn, środków ochrony roślin itd...? A ile koszula uszyta ręcznie z tak uprawianych włókien roślin?


Podam przykład bardziej obrazowy. Ludzie już przestali nawet gotować. Bo...można przecież zjeść na mieście, więc po co ? Kuchnia stała się zbędna a komplet patelni robi za ozdoby. Stało się to nieopłacalne i niewydajne. Pytanie czy opłacalność rozumiana w ten sposób to jedynym kryterium jakim powinniśmy się kierować ?

Bo ta opłacalność może okazać się w końcu pseudo opłacalnością kiedy przyjdzie zapłacić inny koszt np w postaci zdrowia. Co z tego, że zjedzenie Kebaba na mieście czy zupki chińskiej kosztuje mniej czasu niż zrobienie pomidorowej samodzielnie - są wydajniejsze finansowo. Pytanie czy na pewno nie ma tu ukrytych kosztów.

Tak samo tu. Można kupić chleb z marketu na polepszaczach i faktycznie jest taniej...ale do czasu.

Cytuj:
Ale jakie wojny? Kto miałby walczyć z NIMI? Przecież jak do tej pory to zawsze tylko ludzie walczą ze sobą, przeciw sobie, wzajemnie się wybijają w wojnach, które ONI inicjują. Chcesz walczyć ich bronią, siłą, ich sposobem? Naślij ich jednych na drugich, by się wzajemnie wybili i świat oczyścili ze swojej plugawej obecności. Dokonaj tego, a będziesz prawdziwym zbawicielem ludzkości. :D


Bierny opór czyli zaprzestania walki, to też w pewnym sensie również jest walka. Jako jedna z form przeciwstawienia się czemuś. Tylko by biernie walczyć, trzeba zdjąć z siebie kajdany zależności.

Pamiętacie protesty Occupy wall street ? Jak ktoś dobrze pomyślał, to mógł od razy przewidzieć wynik.

Walczyć można było póki ludziom starczyło kasy. Ale w pewnym momencie - tydzień, dwa, trzeba było iść do pracy, zrobić zakupy, zapłacić czynsz itp I tu się bierny opór skończył. Jedyne co musieli zrobić, to przeczekać kiedy ludziom skończą się zasoby. Starczyło kilka dni się nie odzywać, nie komentować, nie udzielać wywiadów. Ludzie mylnie wzięli to za objaw strachu i paniki, co było błędem taktyczny. A sam protest był błędem strategicznym, tak samo jak Powstanie Warszawskie - to nie miało prawa się udać - po prostu.

To jak z oblężeniem. Oblężenie polega na odcięciu wroga od zasobów. Tylko, że ktoś zapomniał, że oblegają wroga który zasobów ma praktycznie nieskończoną ilość. A ludzie ? No może góra dwa trzy tygodnie zanim w lodówce zrobi się pusto i nie przyjdą rachunki do zapłacenia.

A z technologią jest jak z tym jadaniem na mieście. Jest tanio i w ogóle super, nie trzeba nic robi. Ale ma to swoje ukryte koszty. Jeszcze raz mam przytoczyć ten fragment z V - Goście ? Najpierw błękitną energią im damy, potem ich od niej uzależnimy a następnie im ją zabierzemy.

Dziękuje za taką rzeczywistość :drugged: Kiedyś ludzie mogli w jeden dzień złożyć i rozłożyć na części Fiata 125 P. Dziś jest problem by odkręcić kilka śrubek i dolutować przerwany kabelek w słuchawkach. Przecież lepiej wywalić i kupić nowe urządzenie.

Mam nadzieje, że nie doczekam dnia kiedy zamkną wszystkie sklepy spożywcze, bo nikt nie będzie nawet chciał samemu gotować, już nie mówiąc, że będzie w ogóle umiał. Bo...wszyscy będą jadać na "mieście" i będą za ten przywilej płacić. A każdego kto zacznie uprawiać coś na własne potrzeby, albo gotować, będą tak samo nazywać wariatem jak kogoś kto buduje komputer, albo nie chce używać Windowsa.

"Zobacz on gotuje co za czub...pewnie jakiś świr od teorii spiskowych. Po co gotować i tracić na to czas, skoro na mieście dają taką zajebistą proteinową galarete. No i pewnie po warzywach nie ma takiego chaju. Tej ale przecież gotowanie jest bez sensu, to przecież i tak produkty z ICH magazynów. Więc jedynym wyjściem było by przestać jeść"

Nope... stop zależności. Wszystko co odcina chociaż jeden fragment tego sznurka jest dobre.
Nie ważne czy to technologia, Linux, szyfrowana komunikacja, własny ogródek, Free energy czy to sam sobie jeszcze wymyślice. Mówienie coś nie ma sensu, to tak samo jak deprecjonowanie jednego z powyższych elementów.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 19:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
Masz paczkę globalną tak jak teraz. Ale to jest raczej wyjście awaryjne. System budowania jądra powinien być coraz bardziej zmodularyzowany. Powinna być możliwość w tym menu kompilacji dociągania wybranych gałęzi.


Dociągania przez neta? NO coś ty, masz full kernel i rób z nim co chcesz. W zasadzie to ci powiem ze zabawa w kompilacje kernela straciła sens. W dobie wydajności dzisiejszych komputerów wzrost wydajności jest praktycznie bez znaczenia. Więc szkoda na to czasu. Poza tym to nie windows, że odzielne drivery do sprzętu robią producenci, więc chwała za to że w standardzie w kernelu i to wszystko z automatu się dziejące jest tyle obsługiwanego sprzętu i to na tak dobrym poziomie jako free software (nie mylić z open source). W ogóle jakie to ma znaczenie ile źródła kernela miejsca zajmują, skoro sam kernel u mnie ii to dystrybucyjny zajmuje nieco ponad 4MB. Jak to ma być uniwersalne i działać na każdym możliwym sprzęcie skoro chcesz to okrajać do maksimum. W jakim celu?

Cytuj:
Przecież praktycznie Linux opiera się w głównej części na tym co zostało zaczerpnięte z BSD.

No jak to? Kernel Linux napisał Torvals, zestaw programów mogących stanowić system operacyjny GNU - Stalman i jego koledzy kopiując w zasadzie narzędzie zawarte w Unix. Potem do GNU dołożyli Linux i powstał GNU/Linux czyli każda dzisiejsza dystrybucja. Więc jakim ojcem dla GNU/Linuxa jest BSD skoro wywodzi się z Unixa, BSD podobnie przecież.

Co do licencji GPL vs BSD to nie będę polemizować. Za GPL stoi pewna idea tworzenia oprogramowania stworzona przez Richarda Stalmana, skoro nazywasz ją wirusową to raczej do porozumienia nie dojdziemy. Poczytaj czym jest wolne oprogramowanie (często mylone z open source), po co potem stworzono GPL, poczytaj o modelu tworzenia oprogramowania w stylu katedra i bazar i porównaj to potem do BSD. Na ten temat fajny jest film Revolution OS, albo książka biograficzna "W obronie wolności". Ale raczej nie dojdziemy do porozumienia bo ty nie jesteś za wolnością, zależy ci na kręceniu biznesu kabzie po prostu a w takim przypadku nie ma miejsca na idee wolnościowe. Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2016, 23:19 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Dociągania przez neta? NO coś ty, masz full kernel i rób z nim co chcesz. W zasadzie to ci powiem ze zabawa w kompilacje kernela straciła sens. W dobie wydajności dzisiejszych komputerów wzrost wydajności jest praktycznie bez znaczenia.

No to niech sobie będzie paczka uniwersalna. Ale jak chce budować kernel od zera, to niech będzie modularna też pod tym względem. Czy potrzebne ? To też do czego używasz komputera. Czasem moc ma znaczenie. Są też pewne specjalistyczne moduły które sam bym chciał tam wsadzić. Niektóre muszą być wkompilowane w Kernel ze względów bezpieczeństwa np firewalle. No i po co trzymać w komputerze setki sterowników których się nie używa ? Szkoda miejsca. Dziś jest to 100 m a jutro będzie 200 500 1 Gb.
A jak chce coś załatać ? Będe czekał na łatki od mainteinerów distra ? Jednak taki ficzer się przydaje. Bo komputer to nie tylko Intel czy AMD. To też ARM w tabletach czy telefonach, routery, konsole etc.

Cytuj:
No jak to? Kernel Linux napisał Torvals, zestaw programów mogących stanowić system operacyjny GNU - Stalman i jego koledzy kopiując w zasadzie narzędzie zawarte w Unix.


No ale BSD to przecież JEST Unix. BSD był w ogóle jednym z pierwszych Unixów na świecie . Przed nim były tylko Unixy z AT&T i Laboratoriów Bella. Poniekąd Stallman kopiował narzędzia które były min w BSD. A swój projekt GNU rozpoczął raptem 5 lat przed uwolnieniem jego kodu. System niestety nie był kompletny i brakowało mu Jądra. Sami pracowali nad HURDem czyli właśnie mikrokernelem. A to zdaje się było już po upublicznieniu kodu BSD. Nie udało im się tego skończyć. Dopiero na początku lat 90 Linus zaczął pisać własny kernel oparty o Minixa. I dopiero on mógł zasilić projekt GNU.

Ale BSD był w tym czasie wyprzedzał lata świetne Linuksa, który był wtedy bardziej projektem badawczym niż użytkowym. Sam Linus na początku nie miał bladego pojęcia jak się powinno napisać taki system i co w nim powinno się znajdować. Prawda jest taka, że to co powstrzymało BSD i jego rozwój to spór prawny z AT&T. I usunięcie spornego kodu Unixa. Kilka lat to jednak trwało.

To dało Linuksowi przewagę i przede wszystkim komercyjne wsparcie - nikt nie chciał angażować się w projekt ktory potencialnie ma prawne problemy. Gdyby nie to, nie było by Linuksa bo nie był by potrzebny. Już na starcie ludzie dostali by system który był...no po prostu był by dobry. Wiele niskopoziomowych mechanizmów jak np implementacja stosu TCP/IP uznaje się za wręcz wzorową. Do tej pory kod BSD jest po prostu dojżalszy i BSD szczyci się tymi rozwiązaniami i dokładnością z jaką projektują niektóre rozwiązania. Jak coś raz stworzą to w przeciwieństwie do Linuksa zostaje tam na dekady. I to mi się osobiście podoba.

Ah no przecież jak pamiętasz była sporna kwestia SCO Group w których uczesniczyli IBM, Novell, RedHat i wiele innych firm. Poszło o kod Unixa który miał być licencjonowany a znalazł się w wielu dystrybucjach w tym w jądrze. I to za sprawą firm takich jak IBM czy Novell które były jego donatorami. Według wikipedii na rok 2015 większość sporów została już rozwiązana i żadna nie była na korzyść SCO. Część spraw jeszcze pewnie trwa. A oskarżenia były potężne. I nie były to byle jakie fragmenty kodu. Symmetric multiprocessing (SMP), Journaled File System (JFS), Read-copy-update (RCU) and Non-Uniform Memory Access. Można by tym położyć projekt i cofnać go lata w tył.

Ale kto to wie jak tam było... Obecnie nie jest to istotne, bo wszystkie otwarte systemy ze sobą współpracują i nastepuje naturalny przepływ kodu i rozwiązań. Nawet Apple dorzuca się czasem do społeczności, bo przecież OS X pod maską, czyli Darwin to dalej Unix który korzenie ma w BSD i chyba jest dalej z nim zgodny. Baaa Darwin jest przecież Open Source. I nie ma problemu by zbudować i uruchomić na nim większość oprogramowania Open Source.

Cytuj:
Co do licencji GPL vs BSD to nie będę polemizować. Za GPL stoi pewna idea tworzenia oprogramowania stworzona przez Richarda Stalmana, skoro nazywasz ją wirusową to raczej do porozumienia nie dojdziemy. Poczytaj czym jest wolne oprogramowanie (często mylone z open source), po co potem stworzono GPL, poczytaj o modelu tworzenia oprogramowania w stylu katedra i bazar i porównaj to potem do BSD. Na ten temat fajny jest film Revolution OS, albo książka biograficzna "W obronie wolności". Ale raczej nie dojdziemy do porozumienia bo ty nie jesteś za wolnością, zależy ci na kręceniu biznesu kabzie po prostu a w takim przypadku nie ma miejsca na idee wolnościowe. Mruga


Heh. No bo jest wirusowa. Bo zaraża, już pisałem na czym to polega. Z GPL musi wywodzić się GPL.
Wiem czym jest wolne oprogramowanie...po co będe czytać to 10 raz z rzedu ?

Cytuj:
Poczytaj o modelu tworzenia oprogramowania w stylu katedra i bazar i porównaj to potem do BSD

Tak, nie muszę tego czytać, bo wiem czym to jest. Wybieram w tym wypadku model Cathedral. Dlaczego ?
Bo w przypadku systemu daje to więszą spójność jako solidne podstawy i fundament. A to źle, że FreeBSD jest Cathedral ? Według mnie to po prostu działa. Bo wiesz... Emacs Richarda Stallmana też jest pisany w modelu Cathedral. On jakoś nie robi z tego problemu. Więc to chyba kiepski argument :język: Każdy z tych modeli ma swoje wady i zalety. Oba to FLOSS,i w przypadku GNU niektóre elementy są również opracowywane w modelu Cathedral.

Moje radio było również w modelu Cathedral. Było otwarte, ale miałem ostateczną decyzje co tam może być.
Jak by było w modelu Bazar to miał bym już Radio Hiperfizyka :haha: . Z kolei NTV typowy model Bazar, nie ma tam kontroli. Jest tam dosłownie wszystko i w większości to pierdoły i chorzy na głowe ludzie. Ale nikomu to nie przeszkadza i wszyscy są Happy :szampan: Który model lepszy ?

Jak o tym myśle, to nasuwa mi się jedna rzecz. Im kompetencje do danej działalności muszą być większe np prowadzenie kogoś w rozwoju duchowym, tym model Bazarowy gorzej się sprawdza i zaczyna tworzyć większy chaos. Więc jedyne co można zrobić. To wybrać model Katedralny albo podciągnać wszystkich na raz z kompetencjami do wyższego poziomu. Ale to tylo moje przemyślenia

Wolność to ładne słowo, tak samo jak "bez cenzury" problem w tym, że te idee odnoszą się do świata idealnego. W praktyce wiele rzeczy wygląda trochę inaczej. Wie o tym każdy admin ,moderator blogów, forów czy stron którzy muszą zadecydować, gdzie jest cienka granica między wolnością a jej brakiem.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2016, 4:43 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
Dziś jest to 100 m a jutro będzie 200 500 1 Gb.

Jakie 100, przecież napisałem ci że 4.
Cytuj:
Będe czekał na łatki od mainteinerów distra ?

Jak czekał? Przecież można sobie łatać kernel jak chcesz i czym chcesz poprzez patch.
Cytuj:
To dało Linuksowi przewagę i przede wszystkim komercyjne wsparcie - nikt nie chciał angażować się w projekt ktory potencialnie ma prawne problemy. Gdyby nie to, nie było by Linuksa bo nie był by potrzebny.

Oj daj spokój. Linus zawdzięcza swój sukces tylko i wyłącznie temu że upublicznił kod kernela tak by wszyscy nad nimi mogli pracować, właśnie w modelu bazar.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2016, 12:19 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Jakie 100, przecież napisałem ci że 4.

Na pewno mówimy o paczce ze źródłąmi a nie binarce ?
Tak, wiem, że "patch" to chyba dowodzi tego, że kompilacja jądra ma sens prawda ?

Cytuj:
Oj daj spokój. Linus zawdzięcza swój sukces tylko i wyłącznie temu że upublicznił kod kernela tak by wszyscy nad nimi mogli pracować, właśnie w modelu bazar.


Tak, Nie...nie do końca :mrgreen: Zobacz, każesz mi czytać czym jest model Bazar vs Cathedral, a sam nie widzisz, że to o czym się tam pisze, zdezaktualizowało się ponad 15 lat temu, bo sam się temu nie przyjrzałeś. Bazar vs Cathedral to esej który był napisany przez Eric S. Raymonda w latach 90' a za przykład obrał sobie swój własny projekt fetchmail. Tylko, że świat się zmienia i to co kiedyś było prawdą dziś już nie jest, a ludzie mają tendencje do powtarzania w kółko jednego mitu.

Prawda jest taka, że obecnie Kernel Linuksa jest o wiele bardziej Cathedral niż był 15 lat temu. A FreeBSD jest bardziej Bazar niż był na początku. Obecenie te pojęcia znaczą zupełnie coś innego i nigdy nie miały nic wspólego z ideą wolności czy jej brakiem. Do tego uległy razem hybrydyzacji. To są bardziej modele zarządzania strukturą projektu i przepływem informacji a ludzie uważają, że w jakiś magiczny sposób traktują je jako element systemu restrykcji. A to jest bzdura.

- Kod bleeding edge każdego BSD jest snapshotowany co 24 godziny i możesz sobie go pobrać
- Masz konto na www do zgłaszania poprawek w postaci kodu, dokumetancji, zgłaszania bugów
- Jest nawet w BSD binarka send-pr które zgłasza problemy.

Zresztą... co ja będe przepisywać stronę, przecież dobrze znasz angielski, tym razem to ja zachęcam cię do przeczytania czegoś i rozprawienia się z mitami i podaje linka, proszę, Click!.

Jakim cudem to gwałci idee wolności ? Nawet w przypadku jądra Linuksa to Linus ma finalny głos jeśli chodzi zawartość.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2016, 21:22 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
Nawet w przypadku jądra Linuksa to Linus ma finalny głos jeśli chodzi zawartość.

No to co ale nad kernelem pracuje tysiące osób, dokonując 8 zmian w kodzie na sekundę, a free bsd gdzie jest skoro jest lepszy od gnu/linuxa? Jakoś we wszelkim możliwym sprzęcie można znaleźć odmiany linuxa, 90% superkomputerów jest na linuksie dlaczego nie na BSD? Na desktopa się nie nadaje. Ja nie chce twierdzić że jest zły wręcz przeciwnie sam używam pfsense na routerach, a jest oparty na BSD, tylko nie wiem po co obstajesz ciągle za tym że jest bardziej perspektywiczny, no bo fakty świadczą zupełnie o czy innym.

Olać sposób licencjonowania, GPL jest lepsze i koniec kropka. Pieniądze to najgorsza rzecz która prowadzi do takiego skurwienia jakie mamy obecnie w każdym aspekcie życia na tej planecie, ty obstając za tym że czymś dobrym (licencja BSD) jest branie czyjejś pracy i wklejanie tego do zamkniętego projektu by potem trzepać na tym kasę to trzymasz tego stronę. Albo na tym forum rozkminiamy z poziomu wyższego rozumienia, albo z poziomu kurewskiego systemu, jeśli z tego pierwszego to nie masz absolutnie racji, jeśli z tego drugiego to rację ci przyznaję. A co do tego:
Cytuj:
Wolność to ładne słowo, tak samo jak "bez cenzury" problem w tym, że te idee odnoszą się do świata idealnego. W praktyce wiele rzeczy wygląda trochę inaczej. Wie o tym każdy admin ,moderator blogów, forów czy stron którzy muszą zadecydować, gdzie jest cienka granica między wolnością a jej brakiem.

Wolność to uniwersalne prawo boskie, z wszelkimi tego konsekwencjami, a ludzie nawymyślali na to prawo wszelkiej maści kajdany, czas je zrzucać. Bóg mi nie broni, a ty mi zabronisz?
Cytuj:
Z kolei NTV typowy model Bazar, nie ma tam kontroli. Jest tam dosłownie wszystko i w większości to pierdoły i chorzy na głowe ludzie. Ale nikomu to nie przeszkadza i wszyscy są Happy :szampan: Który model lepszy ?

Oczywiście że bazarowy, bo każdy ma prawo chodzić po straganie i wkładać sobie do koszyka to co mu się podoba.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2016, 0:04 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Wolność to uniwersalne prawo boskie, z wszelkimi tego konsekwencjami, a ludzie nawymyślali na to prawo wszelkiej maści kajdany, czas je zrzucać. Bóg mi nie broni, a ty mi zabronisz?

No nie, ale nie widzisz tu zgrzutu z tym co sam powiedziałeś wcześniej ? Bo za chwile piszesz.
Cytuj:
(..) ty obstając za tym że czymś dobrym (licencja BSD) jest branie czyjejś pracy i wklejanie tego do zamkniętego projektu by potem trzepać na tym kasę to trzymasz tego stronę.

Nie uważasz, że to jest jeden z największych synonimów wolności ? Uwolnienie czegoś do tego stopnia, że ktoś sobie może to przywłaszczyć ? To prawie wolność absolutna o której piszesz, bo zrzekasz się czegoś do tego stopnia, że oddajesz to coś w pełni i pozwalasz temu nawet na komercjalizacje (z zachowaniem autorstwa). Pamiętaj, że jednocześnie pozostawiając pierwotną idee dalej wolną. Ona przecież nie znika i nie przestaje być otwarta. I to jest ta wolność uniwersalna o której piszesz a komercjalizacja to jedna z wielu tego konsekwencji.

GPL nie stoi na straży wolności abolutnej jak licencje BSD. Przez szereg restrycji stoi na straży czegoś co można nazwać moralnością, albo prawem. Zapobiega wcieleniu kodu do projektów własnościowych i naruszeniu pewnych ideii - co nie koniecznie i nie zawsze musi oznaczać komercjalizacje.

BSD jest bardziej wolne i liberalne, Ale nie znaczy to, że wolność absolutna jest lepsza. Bo wolność w skrajnych przypadkach może prowadzić do naruszeń. Inaczej samo GPL by nie istniało i nie było by tych restrykcji które obejmuje.

To ciekawe prawda ? :mrgreen: Bo opiera się o definicje wolności i jak ją rozumiemy. Jako wartosć absolutną (prawie, że anarchie - BSD) albo jako sztywne zkodyfikowane ramy w postaci zasad moralnych albo prawnych GPL.

Jeśli sobie to teraz odwrócimy i zrobimy porównanie, to model Catherdal jest również modelem z pewnymi restrykcjami - w tym przypadku funkcjonuje on tak, że akceptowany jest pewien stały zkodyfikowany wręcz zestaw zasad i poziom jakości kodu. Informacji jest mniej ale pewien ekwiwalent jakości jest w nich skompresowany - bo temu sprzyja centralizacja, zarówno zarządzania jak i wytwarzania kodu.
W modelu Bazar jest inaczej. Zasad jest mniej, mamy bardziej luźniejsze reguły. Jest to organiczna ewolucja która jest szybka, powoduje duży przepływ informacji, ale które nie koniecznie są "porządane jakościowo" dlatego w przypadku GNU/Linuxa generuje to chaos i mnogość i szybko zmieniający się implementacji jakimi rządzi się system - ślepe ścieżki ewolucyjne. Bo temu sprzyja po prostu model Bazar. Póki co chaos niestety rośnie. w NTV jest w sumie to samo.

Kto wie ? Może się okazać, że te wszystkie pomysły (jak systemd itp.) to w 90% to ślepe ścieżki ewolucyjne.
Oraz, że to wszystko po prostu zacznie powoli implodować i system będzie się po po prostu coraz bardziej psuł. A ja to po prostu zwiastuje, bo uważam, pomysły które się tam wprowadza są po prostu niedobre.
Może się też okazać, że takie projekty jak Slack wyjdą z tej ewolucyjnej batali zwycięsko. I stanie się on kiedyś nowym Debianem. Paradoksalnie Slackowi chyba najbliżej jest do freeBSD z wszystkich dystrybucji.

Cytuj:
No to co ale nad kernelem pracuje tysiące osób, dokonując 8 zmian w kodzie na sekundę, a free bsd gdzie jest skoro jest lepszy od gnu/linuxa? Jakoś we wszelkim możliwym sprzęcie można znaleźć odmiany linuxa, 90% superkomputerów jest na linuksie dlaczego nie na BSD?

Nad Kernelem BSD nie potrzeba tyle tłubać, on już został przedłubany kiedy Linux jeszcze nie istniał.
Zresztą też nie potrzeba, bo jest pewien plan jak należy system pisać, nie trzeba w kółko wymyślać koła od nowa. Mniej commit, ale za to teoretycznie lepszych jakościowo.

Gdzie są systemy BSD ? Głównie w miejscach pod olbrzymim obciążeniem - Yahoo, hotmail - paradoksalnie Microsoft używał maszyn z FreeBSD na swoich serwerach, to takie zabawne :język: maszyny Googla chyba również są na freeBSD, właśnie z powodu sieciowej wydajności, a co za tym idzie Youtube i gmail pewnie również, rosyjski Yandex, trochę rzeczy ponoć do Androida też wpadło z BSD. Z typowo komercyjnych miał być w konsolach playstation 4 no i oczywiście po części jest w każym produkcje Apple. No i spokojnie kilkanaście firm typowo ze sprzętem sieciowym. Gdzieś też czytałe u jakiś urządzeniach madycznych, ale nie wiem. Przynajmniej tak było kiedyś, teraz nie wiem jak jest. Pewnie część infrastruktury jest już Linuksowa, i zapewno doszło również doszło kilka nowych zastosowań dla freeBSD. Pamiętaj, że to co jest bardziej popularne, wcale nie musi być lepsze. Po prostu sobie sprawdz i sam zadecydujesz. Nie kieruj się opinią innnych czy moimi. Spodoba ci się, to zostnie, nie to nie. Proste.

Cytuj:
Na desktopa się nie nadaje. Ja nie chce twierdzić że jest zły wręcz przeciwnie sam używam pfsense na routerach, a jest oparty na BSD, tylko nie wiem po co obstajesz ciągle za tym że jest bardziej perspektywiczny, no bo fakty świadczą zupełnie o czy innym.

Oj, to było prawdą wiele lat temu, ale obecnie już nie. Na polu desktopowym może być miejcami w tyle. Ale na pewno nie można powiedzieć, że się nie nadaje. Przeczą temu takie projekty jak PC-BSD czy GhostBSD, pojawiły się one właśnie dlatego, bo zaczął się nadawać. Jednak te mity które mają po 10-15 lat są wiecznie żywe, a nie są już dłużej prawdą. Jest jeszcze jeden mały problem i nazywa się Linuxismami, kiedyś ludzie kompilując oprogramowanie dla BSD, Linuxa, BeOSa, Minixa etc. mogli liczyć na to, że zbudują się ono z marszu. Dziś już nie piszą aplikacji uniwersalnch, tylko wyłącznie na Linuksa, tak jak by nie istniały inne systemy. Więc wiele rzeczy trzeba portować i patchowac. A to kosztuje czas...niestety. No i zaczyna też infekować system, bo miejscami prościej przeportować te rozwiązania niż dokonywać głębszych zmian w takim Gnome. Linux stał się defacto standardem, więc czasem developerzy się zachowują jak by nie istniało nic innego. A po prostu to kolejne utrudnienie.

Czy ja obstaje, że jest bardziej perspektywyczny ? Obstaje tylko, że może się taki stać, bo ma ku temu predyspozycje i szybko się rozwija. Oraz, że sam Linux traci spójność i np z GNU/Linuksa staje się powoli systemd/Linuksem :język: Dla mnie Linux to po prostu burdel i chaos a, w freeBSD mam po prostu porządek, na poziomie dokumentacji, jakości kodu i spójności systemu. I to mi się podoba i bardzo odpowiada, to właśnie cenie w tym systemie - nawet jeśli na taką kolejną wersje Gnoma X muszę czekać kilka miesiecy dłużej.

I by nie było, sam mam na Raspberry Pi - Raspbiana który jest Debiaem a na jednym z Pandrivów ArchBanga.
Mam nawet jedną VM z Mintem do kilku rzeczy.

Reszta to raczej akademicka dyskusja o naturze filozoficzno epistemologicznej :P. I rozważania nad róznymi definicjami wolności w korelacji do wolnego oprogramowania i definiowania struktur do zarządzania informacją. Co, się sprawdza według mnie, gdzie i dlaczego. Nie znaczy, że GPL uznaje za coś złego. Tak samo jak BSD również nie powinno uważać się coś złego. A dlaczego tak sądze, to już opisałem.

I to w sumie tyle, osobiście zaczynam mieć coraz mniej do powiedzenia w tej materii. Ja po prostu tak to widzę i tyle :) Kurde...no to odjechaliśy dość mocno od tematy głównego wątku. Pewnie dla kogoś kto to czyta to musi być nudne jak obrady w sejmie. :mrgreen:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2016, 6:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
No nie, ale nie widzisz tu zgrzutu z tym co sam powiedziałeś wcześniej ? Bo za chwile piszesz.

No teraz widzę i chyba masz rację, w tej kwestii i na tym chyba skończymy ten temat. Jednak i tak uważam że GPL prowokuje do właściwszych zachować w dziedzinie oprogramowania niż BSD, bo BSD właśnie umożliwia trzepanie kasiory wyzyskiwaczom - a GPL to utrudnia.

Wpadłem na coś takiego: https://forums.freebsd.org/threads/41750/ i ci powiem że mnie to zainteresowało, faktycznie w gnu/linux taki bajzel można zaobserwować.

Tutaj też coś ciekawego, wyjaśniającego czym jest system podstawowy (the base system), czego w świecie linuksa rzeczywiście nie ma: https://www.over-yonder.net/~fullermd/r ... d4linux/03.

Ogólnie na powyższej stronie jest dużo ciekawych informacji. Zmotywowało mnie to i podjąłem decyzję: przechodzę na FreeBSD. Dzięki levibc. Ostry z ciebie gość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2016, 11:00 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Jednak i tak uważam że GPL prowokuje do właściwszych zachować w dziedzinie oprogramowania niż BSD, bo BSD właśnie umożliwia trzepanie kasiory wyzyskiwaczom - a GPL to utrudnia.

Tak, zdecydowanie tak jest. Choć trzeba mieć mieć świadomość, że czasem mogą zdarzyć się wyjątki i wtedy zawodzi. Osobiście bardzo lubie słuchać i cenie sobie Richarda Stallmana. Nawet wklejałem jego kilka jego wypowiedzi na forum, min dlaczego Ubuntu nie jest dobrym systemem jeśli chodzi o kwestie wolnościowe. Ale dostrzegam też, że... czasem ideologia wolności jest promowana dla samej ideologii a nie dla korzyści które z tego wynikają. A to jest niebezpieczne, bo zamienia się w ślepą religie.

Kod:
Ogólnie na powyższej stronie jest dużo ciekawych informacji. Zmotywowało mnie to i podjąłem decyzję: przechodzę na FreeBSD. Dzięki levibc. Ostry z ciebie gość.


Spokojnie :tak: Zachowaj sobie wszystkie Configi ze slacka. I potem sobie poczytaj. Sprawdz jak to działa.
Najgorsze, co może cię spotkać, to tak naprawdę powrót do Slackware. Bo przecież tak też może być, coś może nie zadziałać etc. Ale właśnie o to chodziło. Byś sobie po prostu sam poczytał, sprawdził i zobaczył różnice o której pisałem. Bo nie ma sensu przepisywać i tłumaczyć stron na forum. Pamiętaj też, że niektóre z tych tekstów które porównują oba systemu również są stare i mogą nie być już aktualne.

Trzeba pamiętać oczywiście, że pewne rzeczy dla freeBSD to jeszcze młode terytorium, wsparcie w desktopie nie jest takie mocne jak w Linuksie, ale nie ma tragedii. Zresztą już niedługo wiele się zmieni. Stary i opasły X server zostanie zamieniony na szybki i lekki Wayland. Przewiduje wtedy bardzo mocny skok do przodu. Razem z technologiami jak Vulkan (API) systemy inne niż Windows mogą stać się w końcu godnymi platformami do gier i prac z grafiką. Wtedy będzie moc :tak:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2017, 3:58 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 11 lut 2017, 3:24
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Re: Systemy linuksowe ucieczką od oka "Wielkiego Brata"?

Hmm.. Wydaję mi się, że nawet pegazus, tego nie zagwarantuje.. Gdy loguje się z niego na fb ze swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, kto wie, może i ze zdjęciem profilowym, dzięki któremu oglądając oglądając mnie mnie na monitoringu z kamer, będę ładnie podpisany, a gdy będę poszukiwany, dodadzą mi kolorki aby ładnie emanować co bym przypadkiem się nie schował.. Może nawet z własnej woli wypełniłem pożyteczne dla innych informacje o mnie, gdzie jadam, z kim jadam, kiedy jadam i tak dalej.. A starczy nawet gdy nie wylogujesz się z fb i założysz konto na tym forum, a te wszystkie metadane się połączą i ładnie ułożą w mojej teczce. Znajdzie się ktoś kto spod Windowsa umiejętnie potrafi nie zauważenie się przemieszczać od osoby z Linuksem, która rzadziej używa mózgu i na odwrót.. Choć nie ukrywam, że przy ciut bardziej niż podstawowym poziomie zaawansowania, na Linuksie, możemy być trudniejsi do wykrycia, ale to temat rzeka, chciałem zaznaczyć, że najlepiej używać mózg jako główny system operacyjny, a wtedy takie dystrybucje jak: BackBox ParrotOS czy w końcu Kali mogą stać się przydatne.

[obcował ktoś może z Qubes OS ?]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2017, 12:00 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Tak, masz rację. Chodzi tu bardziej o odzyskanie pełniej kontroli nad samym urządzeniem, a tym samym ucieczką od tego, od czego najtrudniej się zabezpieczyć i na co nie masz wpływu. Wiadomo, że jak ktoś sam się pcha przed "kamery" to nic nie pomoże, ale to już nie wina systemy, tylko jak i do czego go używamy. Ale jeśli ktoś chce zagwarantować sobie prywatność to ma do tego dobre środowisko. Ah i jeszcze ważna jedna rzecz. Prywatność i Anonimowość, to są dwie koncepcje związane z bezpieczeństwem i nie są one pojęciami wymiennymi.

Choć teraz jest jeszcze warstwa sprzętowa. Tak jak technologia intel VPro, która pozwala na zdalny dostęp do komputera z pomięciem systemu operacyjnego, łącznie z ryciem po dysku i obsługą sieci. Taki oficjalny Intelowski backdoor i nie wiadomo kto ma klucze. Teraz coraz więcej tego typu funkcjonalności przerzuca się na kompetencje sprzętu. Więc już nie tylko system musi open, ale również Firmware. Bo kto mi zagwarantuje, że wyłączenie danej funkcjonalności w biosie jest permanentne i całkowite ? Wymiana systemu operacyjnego już nie jest wystarczająca, niestety.

Z tego co widzę to głównym ficzerem Qubes OS jest izolacja usług we własnych piaskownicach. Takich mini lekkich wirtualnych maszynach które gwarantują wyizolowane środowisko. Jest to jakaś wariacja na temat hyperwizora Xen.

Imho zaczyna być to paranoiczny przerost formy na treścią. Sandboxowanie każdego procesu we własnym kontenerze jest kosztowne i stwarza dużo problemów. Czyli jest to dodatkowa warstwa bezpieczeństwa dla samego systemu i jego integralności a nie nas. Pośrednio tak, ale głównie chodzi o ochronę systemu jako takiego.

Cytuj:
(...) chciałem zaznaczyć, że najlepiej używać mózg jako główny system operacyjny, a wtedy takie dystrybucje jak: BackBox ParrotOS czy w końcu Kali mogą stać się przydatne.


Tak, tylko, ze opieranie na tym bezpieczeństwa to imho nie jest dobry pomysł. Bo to daje złudne poczucie kontroli i właśnie wyłącza myślenie. W myśl: mogę robić wszystko i jestem nie do ruszenia bo mam super bezpieczny system. I tak jak powiedziałeś, na nic się nam zdadzą takie zabezpieczenia, skoro sami nie myślimy.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2017, 15:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam; Ucieczka od oka Wielkiego Brata.
Ta myśl prześladowała mnie po tygodniu używania komputera. Być może jestem wyjątkiem na tej planecie, ale ja już tak mam od urodzenia. Nie cierpię
jak ktoś zagląda mnie przez ramię, jak piszę, jak rozmawiam. Pierwsze programy to były ,95, 98, XP. I tu nastąpił definitywny koniec; Mint 17-Qiana.
Próba, z Ubuntu, gdzie stwierdziłem że niczym się nie różni od XP,eka. Powrót do MINTA- szczegółowa analiza powiązań. Jakie istnieją w Mincie z innymi
programami, które są zamknięte i należą , niewiadomo do kogo? Wyłączanie
złych programów, zastępowanie ich innymi. Kółko graniaste; Wynalazłem
DEBIANA-KDE. Przekładając na prosty język, Debian-8-Jessie.-8-.6.0
Dlaczego ten akurat? To jest w miarę proste, Nagrywam komplet płyt które
stanowią całość na dzień dzisiejszy. Czyli mam komplet, Wybieram z tego to
na co mam ochotę ,albo co jest mnie w tej chwili potrzebne. Jest to system zamknięty ,w tym sensie że tylko od mojej ingerencji zależy co będzie dalej się działo. Do czego taki system się nadaje? Do dość bezkarnego buszowania po
internecie... + dodatki którymi należy się wspomóc. Kropka koniec wyliczanki.
Drugi komputer , używam do wszystkich innych wyliczanek. Komputery dzisiaj są tanie, Nie zawsze to musi być nowa i droga maszyna. Moim zdaniem lepiej mieć dwa specjalistyczne compy, jak jeden uniwersalny ( DROGI ).
Można używać , je tak jak specjalistyczne narzędzia, tylko do jednego celu.
Wtedy łatwiej jest rozdzielić bezpieczeństwo, od anonimowość. Proszę uprzejmie zapamiętać ,że uniwersalne narzedzia są tyle warte ile jest warta ta cała uniwersalność. Specjalizacja potrafi zdziałać cuda. Wracając do tematu ;
Ucieczka od oka Wielkiego Brata , jest to bardzo potrzebny temat , i na czasie. Wszelkie porady jak to zrobić? Jak uniknąć? Śledzenia jak zchować
anonimowość itp. i itd. Ludzie powinni o tym wiedzieć, powinni się tego nauczyć. Nie powinniśmy zapominać o własnym myśleniu, i używaniu własnej muzgownicy. Sprzęt który używamy jest tylko przedłużeniem naszych rąk.
Proces myślowy zaczyna się w głowie ,i jej używajmy z rozmysłem.
Ta dyskusja jest bardzo potrzebna. Pozdrawiam. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2017, 18:12 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Nie ma nic gorszego niż fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Nawet używając Linuksa nie jestem anonimowy, jakoś wyjątkowo bardziej bezpieczny itp. Myślisz że Windowsów nie można skonfigurować na podobnym poziomie? Ja nawet xpka obecnie używam bez antywirusa i czuję się całkowicie bezpiecznie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2017, 19:17 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam;Pisząc o Linuxsie miałem na myśli przewagę tego programu, nad programem który jest zamknięty, i trudno dostępny. Ja i tak nie dam rady
zweryfikować który jest poprawny politycznie. Ale są ludzie którzy to potrafią
nie mam powodów żeby im nie wierzyć. Program otwarty jest zawsze lepszy.
Sprawdzalny, i trudniej jest coś przemycić. Podstawą bezpieczeństwa jest
operator – użytkownik , który to obsługuje.Od umiejętności tego osobnika
wszystko zależy co i jak. Jak naciskam klawiturę , to jest zanotowane, które
klawisze pracują. Ale jak się otym pamięta, to myślę że można jakoś temu
zaradzić, przeszkodzić, ale na pewno można utrudnić. I o to chodzi. Nie ułatwiać. Windows,
to tylko program; ale kto za nim stoi ,i do czego go wykorzystuje? Więc stosuję
inny i mniej zależny. A niech się troszkę pogimnastykują. I dlatego każda porada w tym kierunku jest ważna. Inaczej przeszkolenie personelu obsługującego sprzęt który nazywa się komputer. Pozdrawiam.
:pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 sty 2018, 13:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3329
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Barcelona zrywa z oprogramowaniem Microsoftu

Pracownicy miasta Barcelona przestaną zarządzać pocztą w ciągu niecałego roku za pośrednictwem klienta Outlook. Konsolidacja planuje przeprowadzić migrację serwera Microsoft Exchange do Open-Xchange, alternatywnego oprogramowania typu open source. Komisarz ds. Technologii i Innowacji cyfrowej w Radzie Miejskiej, Francesca Bria mówi, że obecność giganta komputerowego Billa Gatesa w komputerach miejskich zostanie zmniejszona przed zakończeniem mandatu miejskiego. Jego celem jest wykorzystywanie tylko systemu Windows jako podstawy, a wszystkie aplikacje na komputerze stacjonarnym stają się oprogramowaniem niezastrzeżonym.

Mozilla zamiast Internet Explorera jako jego alternatywa oraz OpenOffice do zarządzania biurem. Oto niektóre z przykładów zmian przewidzianych w cyfrowym planie Rady Miejskiej Barcelony. A przyszłym celem jest pójść dalej: zrezygnować z systemu Windows, aby korzystać z systemu operacyjnego Linux, takiego jak Ubuntu, który jest już uruchomiony na 1000 komputerach w Barcelonie jako test pilotażowy.
...
dalej,źródło:
https://linuxiarze.pl/barcelona-zrywa-z ... icrosoftu/


mam ciągle na stacjonarnym kompie leciwego XP,odpalanego okazjonalnie,gdzie w necie na nim max 10min i żadnego ścierwa już nie chcę od nich.

,
edit 13.01
nie chcę mi się walić jakiegoś offopa,więc w odpowiedzi na poniższy post @skulldragl:
to,że mam tego XP nie znaczy,że tylko z niego korzystam.
Mam lapka z Linuksem i na nim śmigam-niedopowiedziałem i wyszło jak wyszło :)

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 sty 2018, 20:54 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 436
Cytuj:
mam ciągle na stacjonarnym kompie leciwego XP,odpalanego okazjonalnie,gdzie w necie na nim max 10min i żadnego ścierwa już nie chcę od nich.

To bardzo słabo. A co z resztą doby? Ja spędzam 16 godzin i się śmieje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2018, 0:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2016, 23:40
Posty: 165
Płeć: kobieta
Podpinam do tematu ciekawy film

Kod Linux




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group