Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 06 cze 2020, 9:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
Post: 24 paź 2013, 9:57 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Wzorcowa niemal opowieść po co i jak buduje się wentyle takie jak np. WOŚP, Greenpeace, AI itp.

http://niezalezna.pl/47507-ten-ktory-zniszczyl-bunt-o-jerzym-owsiaku-bezpieczniku-systemu

"Ten, który zniszczył bunt. O Jerzym Owsiaku – bezpieczniku systemu

Jest 1989 rok, tłumy „zdegenerowanej” młodzieży biją się z ZOMO, okupują komitety PZPR, krzyczą „Sowieci do domu”. Ale wkrótce zaczyna się demokracja i w TVP pojawia się program Jerzego Owsiaka, w którym leci – szok - zakazana dotąd muzyka. Potem dzięki Owsiakowi degeneraci okazują się – szok jeszcze większy - wspaniałymi ludźmi, ratującymi życie dzieciom w czasie Orkiestry.

Wdzięczni czynią go swym idolem. A on sączy im „buntowniczą” ideologię anty-polityczności w antyklerykalnym sosie. Liderzy młodej antykomunistycznej opozycji zostają odcięci od buntowników z nowych, wychowanych na Owsiaku roczników. Najniebezpieczniejsza zawalidroga dla III RP zostaje usunięta.

Obrazek

Opowieść o Jerzym Owsiaku zaczynam od tego obrazka, bo dotyczy mojego pokolenia, obserwowałem to jako licealista, w czasie „okrągłego stołu” mający 16 lat. Ale Owsiak – chcę to pokazać – powtarza ten scenariusz w różnych wariantach od połowy lat 80. do dziś.

Owsiak – żywa Ewangelia i posłaniec Ducha Świętego

Niesamowitego awansu buntowników z mojego pokolenia, który dokonał się na początku III RP dzięki Owsiakowi, nie zrozumie ten, kto nie żył jako nastolatek w PRL. Gdy przynależność do dowolnej subkultury – czy to punkowy irokez, czy długie włosy „metala”, czy kibicowski szalik – była z miejsca powodem spisywania przez milicję. Oprócz komuny subkultur nie lubiła szkoła, z naturalnych względów nie popierał też Kościół. I nagle – łzy w oczach, degeneraci zostają bohaterami, bo to właśnie subkulturowa młodzież zbiera pieniądze do puszek z serduszkiem.

Kto z młodych Czytelników nie pamięta pierwszych edycji będącej dziś corocznym rytuałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nie zrozumie tego, co napisałem. Myślę, że pomóc mu w tym może lektura pewnego tekstu z... „Gazety Wyborczej”.

8 stycznia 1993. Pięć dni wcześniej odbył się pierwszy finał Orkiestry. Teolog Dorota Szczerba publikuje w „GW” artykuł zatytułowany „Co Duch Święty szepcze Owsiakowi”: „Stało się coś fantastycznego. Ludzie płakali przed telewizorami. Starsze panie, które na samo słowo >>rock<< uciekają na drugi koniec mieszkania, oglądały program Jerzego Owsiaka do północy. W punktach zbiórki pieniędzy ustawiały się kolejki. Kobiety wrzucały złote pierścionki, obrączki, kolczyki. Jak w znanych z historii chwilach narodowego zrywu”.

To nie jest opis przesadzony. Pamiętam, że ten entuzjazm faktycznie tak wyglądał. Pani teolog dorabia do niego następującą ideologię: „Otóż na ekranie widzieliśmy żywą Ewangelię. Cud rozmnożenia”.

Wskazuje na nadprzyrodzony charakter wydarzeń: „Tym, który dyryguje Orkiestrą, jest Duch Święty. ON był tam obecny, choć ani razu nie padło JEGO imię. Działanie, w którym wyczuwa się obecność Boga - choć nie mówi się o NIM - wyczuwa, a raczej widzi na własne oczy, owoce ducha, pokój i radość, jest sto razy bliższe Ewangelii niż wypowiadane o NIM słowa, które rodzą niezgodę, niepokój i gorycz”.

Kto mówiąc o Bogu na co dzień wywołuje „niezgodę, niepokój i gorycz”, wiadomo... Pierwsza Orkiestra pokazała natomiast, kto naprawdę jest ewangeliczny: „Przez chwilę poczuliśmy się lepsi, przeżyliśmy coś w rodzaju katharsis. Odsądzona od czci i wiary młodzież, słuchająca muzyki rockowej, >>Gazeta Wyborcza<<, Program III Polskiego i inne środki przekazu okazały tego dnia swoje - w najgłębszym słowa tego znaczeniu - ewangeliczne oblicze”.

Natchniona teolog Szczerba wyznacza więc nowy sojusz: buntownicy, „Gazeta Wyborcza”, Trójka.

„Gazeta Wyborcza”: Owsiak rozmiękczał młodzież w PRL

Z „Gazetą Wyborczą” to nie od razu Owsiak miał pełną sztamę. W jego książce „O sobie” z 1999 r. odnajdujemy opis, jak koło 1989 r. wściekły „Jurek” wpada do owej redakcji, by dopaść Adama Michnika. Zdenerwował go artykuł jednego z dziennikarzy o tym, jakoby w PRL miał rozmiękczać młodzież i to „było niemal jakieś zadanie odgórne”. A lansowane w latach 80. w Polskim Radiu przez Owsiaka Towarzystwo Chińskich Ręczników było „wentylem” na bitą przez ZOMO Pomarańczową Alternatywę.

„Pojechałem do >>Gazety Wyborczej<<. Jak burza tam wpadłem” – wspominał. „Spadaj. Gdzie jest szef?” – wołał do portiera. Scenka ta dziś wyda się czytelnikom „GW” nieprawdopodobna.

Wówczas jednak dla ludzi podziemia te słowa o Owsiaku były czymś na tyle oczywistym, że w jeszcze nie całkiem jednorodnej politycznie „GW” artykuł przeszedł. Mimo, że „GW” Owsiaka popierała, pisywał na jej łamach. Po prostu nie było tam jeszcze nawyku cenzurowania – tak na chama - oczywistej prawdy.

Jak Komsomoł szukał wspólnego języka z subkulturami

Jak narodziła się koncepcja kontrolowania zbuntowanej, subkulturowej młodzieży w PRL? W 1988 r. Aleksander Oskin, sekretarz ambasady ZSRS w Warszawie, udzielił wywiadu tygodnikowi „Zarzewie”, w którym radził komunistycznym młodzieżówkom, jak postępować z subkulturami. Rozważał: „Do komitetu Komsomołu przychodzi grupa muzyków i mówi: chcemy powołać klub heavy-metalowy”. Zdaniem Oskina może się zdarzyć, że za biurkiem w organizacji siedzieć będzie biurokrata, który ich przegoni: „Jeśli sami znajdą piwnicę, tworzą nieformalny klub >>metalistów<< (tak przetłumaczyła to słowo redakcja – przyp. PL), oklejają go plakatami, informacjami o zespołach, gromadzą płyty i nagrania. Nikt dokładnie nie wie, skąd to wszystko zdobywają. Słuchają muzyki z różnych źródeł. Na przykład zachodnich radiostacji. A te (...) przeplatają muzykę tekstami czysto politycznymi”. By do tego nie dopuścić, należy „znaleźć z takimi grupami wspólny język” i „wypracować formy współpracy”.

Oskin to postać niewątpliwie nietuzinkowa. „Trybuna” w latach 90. obwołała go „jednym z trzech wybitnych szpiegów radzieckich w Polsce”. Z nadania Moskwy „opiekował się” on polskimi komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi.

Luzacka radiowa Trójka, Rozgłośnia Harcerska, kontrolowane festiwale – wszystko to była realizacja koncepcji Moskwy. Anarchista Marek Kurzyniec, w latach 80. działacz antysystemowego, ekologicznego ruchu Wolność i Pokój, mówił w wywiadzie dla pisma „Lampa” z 2004 r. o roli Owsiaka w całej tej układance następująco: „Bo faktycznie w podziemiu jedyną formacją, która punktu widzenia niezależnego, niekoncesjonowanego zajmowała się ekologią, toczyła różne dyskusje na ten temat i podejmowała konkretne działania, była Wolność i Pokój. Oczywiście frakcja ekologiczna, bo WiP jako taki był złożony. Po wyjściu z podziemia okazało się, że jest mnóstwo instytucji, taki Polski Klub Ekologiczny albo stowarzyszanie "Wolę Być" założone przez pismo "Na Przełaj" czyli pion młodzieżowy PZPR, czyli Jurek Owsiak. Myśmy dymili, ludzie siedzieli po więzieniach za służbę zastępczą, a on na falach Rozgłośni Harcerskiej lansował Stowarzyszenie Miłośników Chińskich Ręczników, trututu uwolnić słonia, a Sławek Dutkiewicz wtedy gibał, i był po trzymiesięcznej głodówce. No więc powiem szczerze, że jak teraz tę mordę widzę... Mało jest takich osób, ścierwojadów, które budzą moje negatywne emocje, bo staram się być ewangeliczny, Owsiak tak. Mógł trzymać mordę w kubeł”.

Duch Święty działa przez małżeństwo milicjantów

„Wysokie Obcasy” z 11 stycznia 2013. Jerzy Owsiak opowiada o swojej rodzinie „Tata Zbigniew ma bardzo ciekawy rodowód, ponieważ jest ze związku piłsudczyka z kobietą z oddziałów Hallera.... Mając jakieś 17 lat, trafił na Żuławy, gdzie miał zostać rolnikiem, ale życie napisało scenariusz nowy, czyli ojciec wciągnął się w nową Polskę, został funkcjonariuszem milicji, z czasem jej pułkownikiem, komendantem do spraw gospodarczych w Komendzie Głównej”. Z kolei matka „pracowała w sądach jako protokolantka, sekretarka taka, a potem jako księgowa w Banku PKO”.

Było nie do końca tak. Ojciec Jerzego Owsiaka Zbigniew faktycznie był pułkownikiem Milicji Obywatelskiej, ale jego zainteresowania bywały często odległe od „spraw gospodarczych”. Jak wynika z archiwów IPN do pracy w milicji zgłosił się w 1945 r. mając 19 lat. Jak podał – z zamiłowania. W 1946 r. miał już opinię aktywnego działacza partyjnego przychylnie nastawionego do Rządu Jedności Narodowej i Związku Radzieckiego. W opinii służbowej z 1947 r. przełożeni podkreślali, że „w dużej mierze przyczynił się do rozbicia PSL w gminie Mierzeszyn”. Piastował też w tym czasie m.in. stanowisko zastępcy komendanta posterunku ds. polityczno-wychowawczych. W napisanych przez siebie życiorysach Zbigniew Owsiak podkreślał swój negatywny stosunek do kleru. Uważał go za „szkodnika państwa demokratycznego”. Chwalony był za wykłady w Ośrodku Szkoleniowym ZOMO.

W 1962 r. został przeniesiony do KGMO w Warszawie, gdzie w 1973 doszedł do funkcji naczelnika Wydziału II Biura Dochodzeniowo-Śledczego. Powierzono mu m.in. sprawowanie nadzoru i udzielanie pomocy praktycznej terenowym jednostkom MO w sprawach o poważniejsze przestępstwa gospodarcze. Przez kilka kadencji pełnił w Komendzie funkcję I, a wcześniej także II sekretarza egzekutywy POP PZPR.

Jego żona – Maria Owsiak - również pracowała w MO, w Wydziale I komendy wojewódzkiej w Gdańsku, a później jako urzędnik prokuratury wojewódzkiej w Gdańsku. Zbigniew Owsiak podkreślał, że rodzice żony są w partii, a jej siostra – w Komitecie Warszawskim PZPR w Ośrodku Szkolenia Partyjnego.

„Zakryj Owsiaka chińskim ręcznikiem”

Co ma fakt posiadania rodziców w milicji do oceny ich potomka? Nic nie ma. Taki rodowód miało wielu zasłużonych opozycjonistów. Chyba, że ten potomek działa na korzyść formacji politycznej, której rodzice zawdzięczali karierę. Albo z pozycji rzekomo „wolnościowych” zwalcza ich wrogów. Jednocześnie robiąc karierę w państwie, w którym dawni komuniści stali się nową, uwłaszczoną oligarchią.

Na ile redaktorzy muzycznych programów w Trójce czy Rozgłośni Harcerskiej świadomi byli roli przydzielonej im przez mocodawców towarzysza Oskina?

Pewnie bywało różnie. Byli starzy wyjadacze, którzy wiedzieli co jest grane, manipulowali świadomie. Byli też tacy, co po prostu świetnie się bawili. A jako, że nagromadzenie dzieci esbeków, milicjantów i sekretarzy było tam duże, w naturalny sposób jako forma zabawy kręcił ją bunt przeciwko Kościołowi czy patriotyzmowi (wymawianemu z charakterystycznym uśmieszkiem). Ewentualnie – bunt „przeciwko wszystkim”, ale przeciwko komunistycznej władzy jakby słabiej. Poza tym – gdyby dzieciakom coś nieodpowiedniego przyszło do głowy - działała przecież cenzura.

Czy Owsiak inicjujący akcję „Uwolnić słonia” był wówczas autentyczny, spontaniczny, czy świadomie działał na korzyść władzy, odciągając młodzież od buntu przeciw komunistom? Trudno to dziś w pełni ocenić.

W PRL młodzież była nieufna i działalność Owsiaka odnosiła ograniczony skutek. „Uwolnić słonia, zamknąć Kuronia” – takie hasło ośmieszające akcje Owsiaka znalazło się na jednym z poznańskich murów. Obok innego komentarza ekstremistów: „Zakryj Owsiaka chińskim ręcznikiem”. Prawdziwy sukces odniósł dopiero po 1989 r., w stosunku do moich roczników, co opisałem na wstępie.

Jarocin! Sprzedali!

Festiwal w Jarocinie też miał być częścią scenariusza towarzysza Oskina, jednak wydarzenia z udziałem tłumów nie dało się tak łatwo ocenzurować, jak audycji w Polskim Radiu. Komunistyczna władza przegrywała ze spontanicznością młodzieży. W III RP spontaniczność Jarocina, relikt czasu rozkładu PRL, musiała zostać zastąpiona ładem i porządkiem.

1991 rok. Owsiak zostaje wygwizdany na scenie w Jarocinie. „Jarocin! Sprzedali!” – skanduje długo publiczność. Domaga się występu punkowego zespołu Defekt Muzgó. Do Jarocina od lat 80. przyjeżdżała zbuntowana publika.

Po 1989 r. Owsiak postanowił wykorzystać swoją komercyjną popularność do zmienienia klimatu festiwalu. W książce „O sobie” stwierdzi w 1999 r.: „Oni byli mi zupełnie obcy, te wszystkie gwiazdy: Armia, Brygada Kryzys, z tego środowiska ludzie, Kult... po dzień dzisiejszy nie mam z tymi ludźmi żadnego wspólnego języka: dla mnie to jest zupełnie inna filozofia”.

Zacytuje też fragment apelu swojego współpracownika Waltera Chełstowskiego do muzyków: „Spróbujmy szukać jakichś innych wyjść, spróbujmy gdzieś szukać jakichś innych partnerów do tego naszego rock’n’drolla. Ludzi, nawet nie z tego świata, niemal z innej branży, żeby nie było wojny między milicją a nami, między nami a ludźmi, którzy piszą o tej muzyce”.

W 1999 r. Owsiak cieszył się ze zwycięstwa nad alternatywą: „Tym ludziom wydawało się, że te szesnaście tysięcy osób, które przyjeżdżają do Jarocina, to jest wizytówka polskiej muzyki rockowej. A tak wcale nie było. Potem się okazało, że choćby taki zespół Hey sprzedaje z tysiąc razy więcej płyt i Jarocin nie jest mu do niczego potrzebny”.

W książce pokazuje nawet moment, kiedy udało mu się przełamać opory buntowników. To stało się, gdy w czasie Orkiestry udało się zebrać pieniądze na pierwszy sprzęt ratujący dzieci” „I nagle patrzę, że tych ludzi – którzy wcześniej, jak wchodził zespół Hey, to krzyczeli: >>wypierdalaj<<! – nagle coś ogarnęło. Wszystkich. Mamy to zarejestrowane”.

Buntownicy, których nie potrafiła spacyfikować milicja, poddali się obezwładniającej sile dobra.

Wolność, czyli pierwszy wyjazd pod namiot

Jak jest dziś? Z punktu widzenia nastolatków cały czas podobnie. Pierwszy wyjazd pod namiot, na który zgodzili się rodzice, bo słyszeli w telewizji, jak Owsiak dba o bezpieczeństwo. Pierwsza wyprawa z kolegami w rozkrzyczanym kolejowym przedziale. Pierwsza dziewczyna, pierwszy chłopak. Przestrzeń, niebo, alkohol. Pierwszy bunt w rytmie głośnej muzyki. Cudowne poczucie wolności – tak Przystanek Woodstock zapamiętują setki tysięcy nastolatków. To są uczucia, które rzutują – i rzutowały w przypadku wielu z nas – na całe życie.

Polemika z Owsiakiem z pozycji konserwatywnych nie ma sensu, jest kontrskuteczna. Stąd przy okazji kolejnych festiwali Woodstock media z lubością cytują Radio Maryja, „Nasz Dziennik” czy inne media katolickie narzekające po swojemu na demoralizację, pijaństwo czy wulgarne słownictwo w czasie festiwalu.

Zawsze młodzi ludzie będą jeździć latem koncerty. Zawsze będą pić na nich alkohol. Zawsze będą łamać konwenanse. Nie na tym polega negatywna rola Owsiaka.

Twierdzę, że o akurat Owsiaku trzeba mówić nie z pozycji konserwatywnych, a wolnościowych, pokazywać jego rolę jako manipulatora, działającego na korzyść establishmentu. Współcześnie siła manipulacji Owsiaka nie polega na tym, by w czasie Woodstocku te setki tysięcy młodzieży słuchały pogadanek zaproszonych polityków czy celebrytów. Polega na identyfikacji wolności, przygody i buntu z jego osobą.

To nie narzuca jednolitej ideologii, ale wyklucza ostry bunt przeciwko znajomym Owsiaka. Młodzież nie musi uwielbiać obecnych na Woodstocku Komorowskiego, Lisa czy Paradowskiej – tej ostatniej z pewnością większość nawet nie kojarzy.

Ma uodpornić się na bunt przeciwko nim. Oni są od Jurka, możemy się z nimi nie zgadzać, ale nie będziemy na nich bluzgać w naszych piosenkach. Zamiast tego pobluzgamy na tych obciachowych, co do Jurka nie przyjeżdżają, bo nie potrafią się wyluzować.

Owsiak: spalić teczki bezpieki

Sam Owsiak o polityce mówi rzadko, ale zawsze w momentach newralgicznych. W 1993 r., mając lat 21, przecierałem oczy, gdy oglądałem program „Róbta co chceta”, a w nim zdjęcia z rozbitej przez policję manifestacji w rocznicę obalenia rządu Jana Olszewskiego. Szła pod Belweder, gdzie urzędował Lech Wałęsa. Byłem na tej manifestacji, widziałem bicie ludzi i radiowóz wjeżdżający w tłum. A potem „wolnościowego” Owsiaka przestrzegającego przed nienawiścią manifestantów.

„Ta piosenka jest jak hymn!” – krzyczy w czasie jednego pierwszych Woodstocków Owsiak. I ze sceny lecą słowa piosenki „Hipisówka” zespołu Kobranocka, której autorstwo trudno przypisać natchnieniu przez Ducha Świętego:
Modlitw szept w usta wbiegł
O stosunkach, o stosunkach przerywanych
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany
Wiara w cud, mrowie złud
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą
Dokąd pójść, zewsząd gnój
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą
„Znów zabierają nam wolność, znów zabijają w nas młodość” – głosi refren, bardzo silnie działający na nastolatków. W czasie, gdy dawna bezpieka rozkrada majątek narodowy, gdy powstają fortuny bezpieczniackich oligarchów, młodzież ma buntować się przeciwko księdzu proboszczowi, bo – to była główna śpiewka pierwszej połowy lat 90. - czarni zastąpili czerwonych.

Co ciekawe, Owsiak wywieszający na woodstockowej scenie „pacyfę” wiele razy szczególnie uaktywnia się, gdy w grę wchodzą interesy polityków zaprzyjaźnionych z wojskowymi. W 2009 r. znów bronić będzie Wałęsy. „Dość tego szmaciarstwa”, „Jakby co mogę przyłożyć z baśki, czyli trzy razy mocno po pysku” – mówi po ukazaniu się książek Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka oraz Pawła Zyzaka. I ogłasza, że należałoby spalić teczki bezpieki. „Jeśli te sprawy się nie wyjaśniły przez 20 lat, to nie wyjaśnią się przez kolejne 200 lat” – stwierdza w TVN 24.

Gdy trwa IV RP Owsiak krzyczy ze sceny: – Jak was widzę, dostrzegam normalną Polskę. Dziwny ten kraj, ale tu jest normalnie.
A na festiwalu pojawia się Tomasz Lis. – Dzisiaj Polska jest pod tym namiotem. Tu jest Polska! – woła. – Oni nie będą wam mówić, kto jest prawdziwym Polakiem, patriotą, kto jest dobry, a kto zły! Tu jest Polska! Oni nie będą nas dzielić. Bo jeżeli damy się podzielić, przegramy. Ale my wygramy – zapewnia.

Wygrywają. W 2012 r. na Woodstock przyjeżdża Bronisław Komorowski. Rzecznik Woodstocku Krzysztofa Dobies mówi po jego wizycie: „Jedno ze zdań, które zapadło mi w pamięć ze strony Kancelarii Prezydenta, brzmiało tak: mogłoby nas tu w ogóle nie być. Wy byście tak doskonale poprowadzili tę wizytę... Bardzo dziękujemy woodstokowiczom, bo to ich postawa, ich nieprawdopodobna wręcz życzliwość do tego zdarzenia, ich niesamowita... ich piękno w tym, jak rozmawiali, jak przyjęli... Bili brawo, śpiewali sto lat, pozdrawiali i tam nie zdarzyło się nic, nic, co byłoby podbramkową sytuacją”.

Historia zatoczyła koło. Rzecznik festiwalu zbuntowanych przemówił bardziej usłużnie niż działacz Komsomołu wobec I sekretarza KPZR. Postulat towarzysza Oskina został zrealizowany z nawiązką.

W czasie tego samego festiwalu policja zatrzymała dwóch przedstawicieli Fundacji Pro-Prawo do Życia. Demonstrujących z bannerem przedstawiającym zdjęcie zmasakrowanego w wyniku aborcji dziecka z zespołem Downa, podobiznę Adolfa Hitlera i napis „Hitler też zaczynał od zabijania chorych”.

Dostali zarzut prezentowania „treści nieprzyzwoitych”. Przy tej okazji hitowej wypowiedzi udzielił „Gazecie Polskiej Codziennie” rzecznik tamtejszej policji Sławomir Konieczny: „Funkcjonariusze sugerowali organizatorowi, by przeniósł banner w miejsce bardziej ukryte, niewidoczne dla np. dzieci. Nie chciał. To było przyczyną przewiezienia na komisariat”.

Czytaj: demonstruj sobie pan w krzakach, tak żeby nikt nie widział. Bo jak nie, to się do pana przyczepimy i wymyślimy, że masz nielegalny plakat. Wolność a la Jurek Owsiak.

Pacyfizm i durnota klech, czyli czołgi i biskupi na Woodstocku

Sympatia do wojskowych przyniesie zabawne skutki w 2009 r., gdy obecność na Woodstocku promujących wojsko... czołgów zdenerwuje autentycznych pacyfistów. List otwarty do Owsiaka wystosowało stowarzyszenie Młodzi Socjaliści: „Niepokoją nas Pańskie wypowiedzi i działania, nie rozumiemy, gdzie podziała się idea pacyfizmu, wolności i równości. Co oznacza zapraszanie na Woodstock Leszka Balcerowicza, Lecha Wałęsy i obecność Wojska Polskiego? Wszak sam Mrożek nie powstydziłby się takiego absurdu, w którym mówiąc „stop wojnie” pokazuje się czołgi”.

Lewicowcy apelują do Owsiaka, by przestał udawać kogoś innego, niż jest. „Może jednak warto zdjąć tę kolorową zasłonę z pacyfką, na której wypisane zostały jakże nośne hasła o wolności, równości, miłości i muzyce? Może czas otwarcie powiedzieć tym młodym ludziom szukającym idei pokoju i braterstwa, że „tego już tu nie ma!”? Nie zmieni się na pewno jedno – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie przestanie grać, będą bite kolejne rekordy sum ofiarowanych przez Polaków (...) A co się stanie z tymi młodymi ludźmi, których Balcerowicz zachęca do „dobrego oddawania głosów”, Wałęsa do pracy, a Wojsko do służby państwu – nie Pański problem, Pan pomaga chorym dzieciom”.

To znak rozpoznawczy Owsiaka: wcześniej czy później wzbudzi sprzeciw każdej grupy myślącej i ideowej. Dla większości obecnej w mediach karierowiczowskiej młodej „lewicy” z partyjnych młodzieżówek zawsze będzie super, wszak warto się pod niego podłączyć. Gdy pojawia się mało znaczące stowarzyszenie traktujące swoje lewicowe idee serio, natychmiast dochodzi do konfliktu. Bo idee są dla Owsiaka tylko użytecznymi narzędziami do kontrolowania, by bunt kolejnych roczników młodzieży nie wymknął się spod kontroli.
Jeśli jest pacyfizm, to muszą pojawić się czołgi i generałowie, był hymn o durnocie klech, to muszą pojawić się... biskupi – abp Życiński i bp Pieronek. Cóż, to szansa na zwiększenie frekwencji, wszak nastolatek ma kolejny argument w sporze z rodzicami w sprawie wyjazdu na Woodstock: nawet biskupi tam są, będziemy się modlić, a nie demoralizować! Każdy sposób na zwiększenie frekwencji, a co za tym idzie siły rażenia dobry.

Jest hasło „Stop przemocy”? W 2003 r Owsiak napada na stragany sprzedawców okularów. - Ja was, k..., załatwię – krzyczy. Sąd skazał go na 1600 zł grzywny za zniszczenie mienia. W mediach nie ma jakoś czołówek na temat „bandyty Owsiaka”.

Czym jego zachowanie różni się od zachowania atakowanego przez media gniazdowego kibiców Legii Piotra Staruchowicza? Owsiakowi ta sprawa tylko pomaga zachować wizerunek buntownika.

Dziękujemy policji, czyli każdy policjant to j...y morderca

Bo jednocześnie Owsiak pilnuje, by buntowników nie stracić. Na tym samym Woodstocku, na którym był Komorowski. wystąpiła legenda muzyki oi!, grupa The Analogs. Znana z piosenki „Dzieciaki atakujące policję” ze słowami „Hej, dzieciaki, niech zapłoną serca, każdy policjant to j... morderca” oraz „P... a era techno”, w której głosi „Nikt nas nie kupi, nikt na nas nie zarobi”.

Zapewne dla wielu młodych fanów tego zespołu jego występ na Woodstocku to ważne, wzruszające wydarzenie – podziemna dotąd kapela i potężny tłum... Będą o tym opowiadać w szkole. A że Analogsi wystąpili obok tych, których na co dzień zwalczają w swych piosenkach? Że Owsiak z tej samej sceny zachwycał się „sprawnością służb mundurowych”? Że Tomasz Sianecki ze Szkła Kontaktowego rozmawiał z publicznością: „- Czy policja państwu przeszkadza? – Nie! – Wiedziałem, że taka będzie odpowiedź”?
Być może owi nastoletni słuchacze Analogsów kiedyś zrozumieją, że zrobiono z nich idiotów, ale wtedy to już nie będzie miało znaczenia. Owsiak będzie zajmował się robieniem wody z mózgu kolejnym rocznikom.

A dlaczego niezależne zespoły się godzą uczestniczyć w imprezie, o której wiedzą, że jest ściemą? Występ przez setkami tysięcy ludzi to potężna promocja. Nie wątpię, że Analogsi zarobili.

Po śmierci Jana Pawła II dla „GW” najważniejsza stała się konfrontacja światopoglądowa, chęć przemienienia Polaków, zniszczenia ich tradycyjnych wartości. Stąd jej wsparcie dla Palikota, stąd też niedawna wypowiedź Owsiaka o eutanazji, entuzjastycznie przez Ruch Palikota wsparta. Zapowiedź zabijania staruszków brzmi mniej odrażająco, gdy zbieramy pieniądze na pomoc dla nich. Że nie przekonamy większości, iż eutanazja to sposób pomocy starszym ludziom, podobnie jak zakup sprzętu rehabilitacyjnego? Nie szkodzi, ważne, że wprowadzimy ten pogląd jako jeden z uprawnionych, kropla drąży skałę.

Czy III RP padłaby bez Owsiaka?

Zamknięta kasta bogaczy rodem z komunistycznej bezpieki u góry. I zablokowane szanse awansu dla reszty. System III RP bez bezpieczników w rodzaju Owsiaka łatwo mógłby się wywrócić. Wcale nie za sprawą moherów, tylko młodzieży. Szanse rozwoju i awansu w postkomunistycznym systemie młodych ludzi przeważnie ograniczają się do możliwości uzyskania pracy sprzedawcy w sklepie. Chyba, że mają dojścia, są z odpowiednich rodzin.

Ale w III RP młodzież nigdy nie zbuntowała się antysysytemowo na masową skalę. Mimo pojawiania różnych mniejszościowych grup wyczuwających, kto naprawdę tym wszystkim kręci – jak dziś w przypadku ruchu kibicowskiego. Jak po 1989 r. Owsiak odciął od zbuntowanej młodzieży antyokrągłostołową opozycję, tak dziś pozostawać ma bezpiecznikiem nie pozwalającym urosnąć buntowi do niebezpiecznego pułapu. Kreując własne formy buntu, bezpieczne dla władzy.

Głównymi ofiarami Owsiaka są więc sami buntownicy, którzy w późniejszym wieku odkrywają często, że zmarnowali się młodość. Nie na walkę o naiwne ideały. Na bunt sterowany przez establishment, którego efektem jest zniszczenie szans własnego pokolenia.

Tekst ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo”, numer 1 (83)/2013"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 24 paź 2013, 9:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 24 paź 2013, 12:12 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 25 paź 2012, 16:27
Posty: 196
A ja zawsze myślałem, że bunt polega na odcinaniu się od autorytetów i na samodzielnym myśleniu- jaki ja naiwny.
Przykro to mówić, ale z perspektywy czasu to wygląda tak jakby owsiak rzucił upragnione zabawki rozkapryszonym dzieciakom.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2013, 13:09 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2013, 11:50
Posty: 89
Płeć: mężczyzna
Nie wiem jak teraz ale w latach 90 tych w środowisku punkowym Owsiak zawsze był uważany za zdrajce



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2013, 0:12 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 405
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
ciekawy artykulik - nieźle to wykombinowali, pomagając chorym robią jednocześnie pranie mózgów młodzieży a za wszystko płacą darczyńcy czyli my.
powinni to wstawić na stronę Owsiaka - ciekawe co by odpisał?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2013, 21:13 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lukasz-Warzecha-wali-sie-mit-Owsiaka,wid,16103991,wiadomosc.html

Felieton Łukasza Warzechy w temacie...

Spójrzcie na komentarze... ;) coś rusza

P.S. Wklejam z innego tematu dla odświeżenia przed kolejnym finałem (cyrkiem) Owsika.

http://acontrario.nowyekran.pl/post/5131,wosp-biznes-sie-kreci-cz-1-zloty-melon

http://acontrario.nowyekran.pl/post/47198,wielka-kasa-swiatecznej-orkiestry

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2013, 7:21 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2013, 11:23
Posty: 4
Do listy wentyli i to takich na skalę globalną dodałbym to co się dzieje co tydzień na stadionach całego świata oraz to, co się w tym samy czasie dzieje przed miliardami telewizorów...

Alan Watts o sporcie: http://youtu.be/bwN_wA61V74

To jest dopiero kanalizowanie i tłumienie energii i emocji na gargantuiczną skalę :)
Owsiak przy tym to mały pikuś.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2013, 10:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Trzeba przyznać że WOŚP to geniusz zła. Wielu ludzi myśli że dzięki temu kupuje się jakiś dodatkowy sprzęt a tak naprawdę odciążają tylko system który powinien to kupić z ich podatków, promuje się wiadome poglądy no i samemu można na tym nieźle zarobić ale gwóźdź programu który najbardziej udowadnia geniusz zła to ucięcie ewentualnego sprzeciwu. Można zasłonić się najbardziej bezbronnymi istotami jakimi są chore dzieci i ogólnie grać na emocjach opinii publicznej że przecież jak można być przeciwko takiej szczytnej akcji i zrobić z kogoś wytykającego nieprawidłowości potwora bez serca.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2013, 13:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Owsiak właśnie się chwalił w radiowej Trójce w audycji, która nazywa się "godzina prawdy", jak "postanowił wykorzystać energię młodzieży" by zbierać kasę...
Powiedział, że ktoś nawet pisał doktorat z WOŚP. :)

Czytałem, to co napisał MaksK z pewnym niedowierzaniem, chociaż słyszałem już wcześniej co-nieco i wiedziałem, że nie jest z niego świętoszek.
Nawet Orkiestra...? Aż tak głęboko system spenetrował społeczeństwo?

Trzeba mu jednak przyznać, że gadane to ma...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2013, 22:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2013, 23:51
Posty: 112
tyler pisze:
Alan Watts o sporcie: http://youtu.be/bwN_wA61V74


Kiepski film i nie wiem do czego ma on nawiązywać. Autor wyraża się niejasno jakby sam nie wiedział do czego ma uderzyć. Sport to genialna forma rozwoju osobistego, wzmacnia charakter siłę woli itd.. Poza tym jest świetnym bodźcem do rozwoju osobistego. Bruce Lee,Muhammad Ali wielu wielu innych są tego najlepszym przykładem. Spartanie dzięki katorżniczym treningom siali postrach w całej Helladzie mimo że ich liczba była jak 1:100. Bez sportu bylibyśmy słabi i fiziczynie co jest na rękę systemowi - widać to po tych wychudzonych hipsterach, którzy chodzą w rurkach i wyglądają jak kobiety, przestraszyliby się pająka na ścianie, a co dobiero stanąc twarzą w twarz z oponentem.

Faktem jest że podstawowe założenia sportu określone przez barona De Coubertin'a dawno są nie ważne, gdyż sport stał się wielkim biznesem ale dla Kowalskiego, który siedzi na kanapie i ogląda Tv jest dobrym wentylem nie do zmanipulowania ale do poznania właśnego organizmu i wzmocnienia ducha. Bo w zdrowym ciele zdrowy duch.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 gru 2013, 16:11 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Mirek pisze:
(...)
Czytałem, to co napisał MaksK z pewnym niedowierzaniem, chociaż słyszałem już wcześniej co-nieco i wiedziałem, że nie jest z niego świętoszek.
Nawet Orkiestra...? Aż tak głęboko system spenetrował społeczeństwo?

Trzeba mu jednak przyznać, że gadane to ma...


Nic nie napisałem - wpadł mi w oko ten artykuł ponieważ został sprawnie i ze dużą wiedzą napisany.
To tylko przykład na pewien wciąż powtarzający się schemat...

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2014, 16:24 
Młodzieży zbierającej do puszek WOŚP można w prosty sposób wyjaśnić naszą odmowną decyzję. Zamiast dyskutować, wręczać krótki wypunktowany spis argumentów. Wystarczy wydrukować sobie mały zapasik i ruszyć w miasto. Proponuje coś w tym rodzaju:



DLACZEGO NIE DAJĘ OWSIAKOWI PIENIĘDZY

Pieniądze z WOŚP nie trafiają do chorych dzieci, tylko do „chorych” czyli niedofinansowanych instytucji publicznych, jakimi są szpitale. Działalność charytatywna powinna z definicji trafiać do osób (Caritas = miłosierdzie można okazywać osobom, a nie instytucjom)

WOŚP nie pomaga chorym dzieciom, tylko uzupełnia braki wyposażenia szpitali, odciążając w ten sposób budżet państwa z ustawowego obowiązku zapewnienia opieki zdrowotnej swoim obywatelom z zebranych podatków. Wrzucając pieniądze do puszki płacę podatek drugi raz.

Owsiak tylko za część zebranych pieniędzy (ok. 50%) kupuje sprzęt dla szpitali. Reszta idzie na koszty obsługi imprez i koszty własne fundacji. Można to sprawdzić w sprawozdaniu finansowym fundacji dostępnym w internecie. Nie wszyscy artyści grają za darmo, niektórzy pobierają spore gaże. Fundacja wydaje milionowe kwoty na własną siedzibę, nowe samochody, sprzęt studyjny, tzw. „działania propagatorskie”, etaty pracowników itp.

Zgodnie ze statutem fundacji WOŚP, tylko pieniądze z działalności gospodarczej fundacja musi wydać na cele statutowe, czyli ochronę zdrowia. Natomiast pieniądze uzyskane ze zbiórek publicznych, aukcji, darowizn, imprez może legalnie wydać na dowolny cel.

Fundacja WOŚP jest 100% udziałowcem spółki „Złoty Melon”, a J. Owsiak jej prezesem. Spółka w przeciwieństwie do fundacji nie musi ujawniać sprawozdania finansowego. Po co istnieje i dlaczego jest ściśle powiązana z WOŚP?

Zebrane pieniądze Owsiak przetrzymuje do jesieni danego roku obrachunkowego na lokatach, a z odsetek (kilka milionów zł), jak twierdzi, organizowany jest Przystanek Woodstock. Nie chcę, aby z moich datków, a nawet odsetek od nich była finansowana impreza pod hasłem „róbta co chceta”, na której nie obowiązują żadne zasady moralne, a nieletnia młodzież używa narkotyków i alkoholu. Na każdym Przystanku Woodstock promowana jest sekta Hare Kriszna (ma stałą „wioskę”). Jak wygląda ta impreza można zobaczyć wpisując w YT: Przystanek Woodstock (thanks to www.ojciec-dyrektor.de)

Koszty obsługi WOŚP są bardzo wysokie. Część Owsiak pokrywa z zebranych pieniędzy poważnie uszczuplając kwotę przeznaczoną na zakup sprzętu. Resztę pokrywają np. budżety telewizji publicznej (czas antenowy), budżety miast (en. elektryczna, ochrona policji i straży miejskiej itp.), budżet Obrony Narodowej (np. przelot Owsiaka samolotem F16 w 2010r.) To wszystko są pieniądze z naszych podatków.

Sprzęt dla szpitali kupowany jest bez przetargów, a szpital nie ma wpływu na wybór firmy i negocjację umowy kupna. Sprzęt często stoi nierozpakowany, bo materiały eksploatacyjne do urządzeń są zbyt drogie, lub szpital nie ma pieniędzy na dodatkowy etat dla osoby obsługującej. Są poważne wątpliwości, na jakiej zasadzie wybierane są firmy od których WOŚP kupuje sprzęt.

WOŚP nie jest apolityczna. Przy okazji tej imprezy promują się politycy (szczególnie jednej opcji).

Caritas zbiera rocznie wielokrotnie większą kwotę bez rozgłosu i wydawania publicznych pieniędzy, a pieniądze trafiają do konkretnych potrzebujących osób.

Owsiak otwarcie promuje eutanazję „Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem - eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach” - to jego wypowiedź dla „Dziennika”.

Za: http://niepoprawni.pl/blog/3787/dlaczeg ... w-punktach



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2014, 17:07 
Nie będę się zajmował wentylami ale widać że Jeży ma dobre intencje i jest często zwalczany powiedzmy przez innych zbieraczy datków.
Przecież oczywistym jest że jeśli ludzie dadzą jednemu któremu jak widać ufają to inny tych pieniędzy nie zobaczy.
Spotkałem się z wielu nieprzychylnymi zarzutami wobec niego od różnych organizacji i ich przedstawicieli.
Zarzucano mu że się nie rozlicza ze zbiórek co o ile wiem jest nie prawdą.
Czy konkurencja się rozlicza i jak dzieli datki? no jakoś nie widziałem do tej pory rozliczeń.
Piszecie przeciw człowiekowi ale przyjrzyjmy się swoim intencjom a możne coś zrozumiemy.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2014, 17:21 
Poszperalam w necie i rzeczywiscie coraz wiecej artykulow nieprzychylnych Owsiakowi.
Tutaj wiecej szczegolow na temat zlotych interesow Zlotego Melona:
http://wzzw.wordpress.com/2013/01/13/guru-owsiak-w-11-lat-wyjal-46-zlotych-melonow/

Jak ladnie kamera Owsiaka zlapala w przeblysku prawdziwosci:
phpBB [video]


-- 03 sty 2014, 18:34 --

Kris1 pisze:
Nie będę się zajmował wentylami ale widać że Jeży ma dobre intencje i jest często zwalczany powiedzmy przez innych zbieraczy datków.
Przecież oczywistym jest że jeśli ludzie dadzą jednemu któremu jak widać ufają to inny tych pieniędzy nie zobaczy.
Spotkałem się z wielu nieprzychylnymi zarzutami wobec niego od różnych organizacji i ich przedstawicieli.
Zarzucano mu że się nie rozlicza ze zbiórek co o ile wiem jest nie prawdą.
Czy konkurencja się rozlicza i jak dzieli datki? no jakoś nie widziałem do tej pory rozliczeń.
Piszecie przeciw człowiekowi ale przyjrzyjmy się swoim intencjom a możne coś zrozumiemy.


Spotkales sie z nieprzychylnymi zarzutami w stosunku do Owsiaka a czy sam zadales sobie trud zweryfikowania tych zarzutow?
Poczytaj informacje z podanych linkow, poszperaj w necie sam i zobaczysz jaki Owsiak jest "swiety".



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2014, 21:56 
W internecie jest bardzo dużo informacji prawie na każdy temat.
Często aby je zweryfikować potrzeba więcej czasu i pracy niż aby je znaleźć.
Myślę ze trzeba by było sprawdzić w księgach wieczystych jak to wszywko jest zapisane , na kogo bo inaczej trudno o pewność co jest co.



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2014, 8:04 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Nawet na WP pojawiła się krytyka Owsiaka:
Łukasz Warzecha: osiem fałszywych argumentów w obronie WOŚP.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2014, 11:21 
Czy możecie połączyć te dwa tematy: post180510.html#p180510?



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2014, 12:39 
Mirek pisze:
Nawet na WP pojawiła się krytyka Owsiaka:
Łukasz Warzecha: osiem fałszywych argumentów w obronie WOŚP.


Niezly artykul swoja droga. Autor uzywajac logiki rozlozyl swietnie na lopatki wszystkie argumenty owsiakowych oszolomow :D
Jezeli taki tekst trafia do glownych mediow to juz nie powstrzymaja fali krytyki.



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2014, 13:37 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
skurg pisze:
Czy możecie połączyć te dwa tematy: post180510.html#p180510?


Zdecydowanie proszę o nie łączenie tematów.

Ten założyłem po to, by pokazać jak tworzy się i promuje takich władców marionetek jak Owsiak - model praktycznie wzorcowy....

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2014, 23:36 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
http://wzzw.wordpress.com/2014/01/08/%E2%98%9E-gadowski-czy-owsiak-jest-elementem-przygotowanego-na-poczatku-lat-90-projektu-spolecznego-majacego-uruchomic-fabryke-autorytetow-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99/

"Gadowski: Czy Owsiak jest elementem – przygotowanego na początku lat 90. – projektu społecznego mającego uruchomić fabrykę autorytetów?

W artykule pt. “Liturgia Jerzego Owsiaka” czytamy m. in.:

Żywy człowiek i hologram

Od wielu lat zachodzę w głowę, kim jest Jerzy Owsiak. Skąd się wziął? Co sprawiło, że naraz jego akcja, a nie tysiące innych, uzyskała gigantyczną przychylność mediów? I wreszcie nurtuje mnie stare spiskowe pytanie: czy akcja pana Jerzego służy jedynie nakarmieniu głodnych, czy też przy jej okazji, wykorzystując psychologiczne prawo irradiacji, trwa skuteczna promocja jeszcze czegoś?

Na czym polega zjawisko irradiacji uczuć?

W amerykańskiej literaturze psychologicznej drobiazgowo opisane są doświadczenia pokazujące, jak odczucia: przyjemności, bezpieczeństwa, dobrego spełnienia obowiązku, automatycznie przenoszą się na bodźce, twarze, idee, które towarzyszą ich doznawaniu. W tym wypadku irradiacja zadziałała w sposób bardzo prosty: nie ma nic bardziej wzruszającego, czystego i dobrego niż ratowanie życia malutkich dzieci. Taka akcja skruszy serca najbardziej zatwardziałych psychopatów. Jeśli do tego dodamy szokującą (jak na początek lat 90.) dynamikę akcji, niesłychane wsparcie medialne i kolekcję autorytetów bezwarunkowo ją wspierających, to przepis na wykreowanie wydarzenia jawi się jako idealny.

Irradiacja – z poczucia uczestnictwa w szczytnym procesie ratowania życia dzieciakom dobre uczucia promieniują na osobę organizatora akcji. Jeśli swoimi niewielkimi nawet datkami ratujemy małe dzieci, to odczuwamy przyjemne ukłucie w sercu, stosunkowo niewielkim kosztem i wysiłkiem czujemy się lepsi, na dodatek przynależymy do ogromnej społeczności innych lepszych, czujemy zatem siłę naszej dobroci, i jest rzeczą zupełnie naturalną, że owo poczucie dobroci i siły z wdzięcznością – za ich coroczne dostarczanie – przenosimy na organizatora akcji, swoistego guru ogrzewającego Polskę zimą, a jednocześnie pokazującego, jak skostniałe są inne struktury, które dotychczas, gdzieś w cieniu i ciszy, zajmowały się tradycyjną dobroczynnością.

Ewangeliczne „Niech twoja prawica nie wie, co robi lewica” nie ma tu żadnego zastosowania. Taka dobroczynność nie jest trendy, bo nie daje powszechnego uspokojenia sumień. Mówiąc najkrócej: dobroczynność to jedna z najstarszych metod ocieplania wizerunku osób publicznych i kreowania autorytetów.

Krok dalej w inżynierię

To jednak nie koniec. Wykreowanie dobroczynnej akcji, nadanie jej rozpoznawalnej marki i logo, to dopiero połowa pracy. Krok następny: należy jeszcze wykreować, wynieść do poziomu świadomości zbiorowej osobę, która będzie nośnikiem wszelkich przymiotów naszej akcji. Słowem, akcja musi nierozerwalnie skojarzyć się z osobą, a osoba musi stać się ikoną – świętym obrazkiem świeckiej dobroczynności. Osoba taka musi zostać wyposażona w kilka ekscentrycznych gadżetów, dzięki którym będzie zbiorowo i natychmiast rozpoznawalna. Wykreowany hologram wcale nie musi mieć swojego odpowiednika w rzeczywistości, musi jednak posiadać kilka cech pozwalających przewidywać jego zachowania.

Ustalmy więc, że mówię o teorii i o hologramie, a nie o konkretnej osobie i sytuacji – ustalenie ważne procesowo!

Wybieramy kogoś absolutnie przeciętnego, nadajemy mu kilka cech i za pomocą ogromnej tuby propagandowej wynosimy go na współczesny – celebrycki parnas. Im bardziej pozbawiona właściwości jest taka persona, tym lepiej, nie będzie bowiem przejawiała własnej inicjatywy; nawet jeśli w głowie zaszumi jej celebrycka fala, to i tak bez wysiłku można ją sprowadzić na ziemię. Nawet bowiem największy celebryta, jeśli naraz wyłączy mu się prąd, w krótkim czasie staje się anonimowym klientem w warzywniaku.

Dla przeciętniaków nagła celebryckość szybko staje się swoistym narkotykiem, substytutem nieomal boskości. Czy w przypadku Jerzego Owsiaka mamy do czynienia z kreacją, czy też jest to jednak autokreacja silnej osobowości?

Tego do końca nie jestem w stanie rozsądzić. Być może pan Owsiak zabłysnął na polskim firmamencie dzięki swojej nieprzeciętnej osobowości i inteligencji. Jeśli tak jest (czego bardzo bym chciał, bo wtedy i świat wokół wygląda raźniej), jeśli tak się zdarzyło, to jestem pełen podziwu dla jego dyskrecji i braku ostentacji, tylko bowiem osoba szlachetna i nad wyraz inteligentna tak długo może nie epatować publiczności tkwiącym w niej dynamitem oryginalności, nowatorskiej wizji świata i wrodzoną inteligencją. Jeśli tak jest, to pierwszy klękam w kolejce, aby objąć stopy niegodnie krytykowanego wieszcza polskiej dobroczynności.

Teoretycznie o mechanizmach ciąg dalszy

Na chwilę jednak zajmijmy się jeszcze tezą, rzecz jasna, tyleż mało prawdopodobną, co i niegodnie złośliwą – że Jerzy Owsiak jest jednak hologramem, kreacją, co roku dmuchaną przez nadwiślańskie medialne tornado. Po co zostałby wtedy stworzony i napompowany?

Uruchamiając najbardziej paranoiczne pokłady swojej osobowości, odpowiem, że w całej symbolice, ideologii i sakralnej powtarzalności Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz postępowaniu jej naczelnego kapłana odnajduje zamierzchłe (zdawałoby się) elementy religijnej obrzędowości, świeckiego kultu albo przynajmniej świeckiej tradycji.

Natura ludzka nie zmienia się od wieków. Zawsze będzie potrzebowała nadziei, identyfikacji z innymi, poczucia dążenia ku czemuś wzniosłemu. W pewnym momencie historii komunizmu zrozumieli to też co bardziej światli socjalistyczni inżynierowie społeczni. Stąd partyjne zjazdy przybrały powtarzalne liturgiczne formy, dlatego przywódców partyjnych począł otaczać półboski kult i powszechnie kolportowana ikonografia. W PRL powstało Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej, państwowe śluby poczęły przyjmować nowo liturgiczne formy, PZPR poczęła upowszechniać świeckie obrzędy i kreować nowe święta, konkurujące z tymi starymi, religijnymi, a język masowych publikacji powszechnie powtarzał kanoniczne zwroty.

Kościół WOŚP

Odnoszę wrażenie, że od kilkunastu lat wokół Orkiestry utworzył się właśnie taki, świecki kult religijny. Akcje inicjatywy firmowanej przez pana Jerzego Owsiaka napełnione są swoistą – coraz bardziej z pozoru pustą – liturgią. Przysłowiowe „Sie ma” przez wiele styczniowych dni funkcjonuje jak alternatywa katolickiego „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, a sam pan Owsiak, jak naczelny kapłan Świeckiego Kościoła Charytatywnej Budowy Nowego Społeczeństwa, nadaje swojemu ruchowi sakralną miarę i obrzędowość. Kto przez niego jest wyniesiony, ten wchodzi do panteonu „Dobrych”, kto zostanie potępiony – lub potraktowany „z baśki” – ten na długie tygodnie, miesiące, a może nawet lata, zostanie strącony do czyśćca, z którego wydostać się może jedynie metodą publicznej ekspiacji a la Giertych/Kamiński.

Parareligijny charakter przybrały także inne inicjatywy firmowane przez Jerzego Owsiaka. „Przystanek Woodstock” stał się okazją do fetowania „ludzi dobrej roboty”, tych, którzy zasłużyli na złote i platynowe odznaki „Sie ma”, medale nieobciachowych luzaków. To poczet namaszczonych przez pana Owsiaka idoli, „gości cool i jazzy”. I tak do panteonu świeckich świętych, napełnionych cząstką boskości Jerzego Owsiaka, weszli tacy luzacy, jak Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Jacek Żakowski, Bronisław Komorowski czy Piotr Najsztub. Przypadkowo wszyscy oni mają jednorodny pogląd na rzeczywistość społeczną i polityczną, ale jak wiadomo, w dziejach różnych religii nie takie kanonizacje się zdarzały.

Jerzy Owsiak? – powracające pytanie

Przeszedł długą drogę od mediów jaruzelszczyzny i „Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników” do roli naczelnego autorytetu III Rzeczypospolitej. Warto jednak zauważyć, że swoją moc wciąż czerpie jedynie z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pozostałe inicjatywy – tworzenie własnych kanałów telewizyjnych, autorskie programy – nie wychodzą mu już tak dobrze i spektakularnie. Mówiąc Dostojewskim w wersji „Gangnam Style”, gdyby nie było Owsiaka, to natychmiast należałoby go wymyślić. W końcu nim można dziś zamknąć gębę każdemu, kto zaczyna wybrzydzać na najlepszy z ustrojów, który właśnie rozwija swoje skrzydła w III RP. Owsiakiem można „przyłożyć z baśki” Rydzykowi, a nawet każdemu z biskupów, który nie będzie podrygiwał z czerwonym serduszkiem na sutannie w rytm styczniowych rytmów czerwonej (odnoszę się tylko do kolorów serduszek) Orkiestry.

Jeśli zatem Jerzy Owsiak, niespecjalnie wykształcony, bez życiorysu, korpulentny mężczyzna w średnim wieku, ubrany w czerwone spodnie i od wielu lat wykrzykujący słuszne banały z ekranów wszystkich telewizji, jest samoistną emanacją cech niezwykłego działacza społecznego i pasjonata, to pomimo dzielących nas poglądów zdejmuję przed nim czapkę, do samej ziemi.

Jeśli jednak, zawsze można taką tezę hipotetycznie rozważyć, jest elementem – przygotowanego na początku lat 90. – projektu społecznego mającego uruchomić fabrykę autorytetów i wykreowanie nowego, pozakatolickiego stylu wychowania młodzieży, to czapka z głowy przed pozostającymi w kameralnym cieniu kreatorami. To naprawdę działa. I to by było na tyle, a teraz kochane dzieci… „przyłóżcie mi z baśki”.

Cały artykuł – w tygodniku “wSieci”. "



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2014, 19:03 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
No i puściły nerwy Jurkowi:

phpBB [video]


Czy niewinny człowiek tak się zachowuje?
Przecież prawda broni się sama.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sty 2014, 21:18 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Obrazek


http://www.pomniksmolensk.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group