Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 gru 2017, 21:20

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 25 lis 2017, 2:15 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 05 gru 2015, 1:56
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Macie może namiar na film, w którym gościu z USA odpowiadał bodajże za sporządzanie raportów uprowadzeń w którymś ze stanów i wyciągnął hipotezę, że ufo jest równoznaczne z demonami biblijnymi?

Szykuję się do napisania tekstu o moich dwóch dosiadczeniach sprzed 5 lat, które pokrywały się z niektórymi zeznaniami ludzi z filmu, dlatego potrzebuję jego fragmentów do porównania. Dziękuję i pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 25 lis 2017, 2:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 lis 2017, 12:29 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 821
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
"Ufo to demony" było już przerabiane "wieki temu" na forum (usuwamy takie osoby) - takie opracowania to na forum zbawienie polecam wstawiać :język:

No chyba że nie odnosi się to do ograniczonej religijnej interpretacji a pewne nazewnictwo rozpatrujemy symbolicznie- lub w kategoriach poziomów świadomości, ale wtedy można by i krokodyla nazwać "demonicznym" i zdecydowanie człowieka. Kategoryzacja rożnych bytów- bardziej foremnych lub eterycznych- zależy od tego "co kto je" aby utrzymać swoją formę. Praktycznie wszystkich którzy czerpią żarcie czyimś kosztem- poprzez jakąś formę zniewolenia, można by umownie tak nazwać- zwykłe drapieżnictwo.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lis 2017, 12:50 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 05 gru 2015, 1:56
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Myślałem że będzie to charakterystyczny element, który pozwoli zidentyfikować faceta, dlatego go przytoczyłem, a nie po to by utożsamiać się z jego poglądami. Konkretnie chodziło o diabła biblijnego. Gość mówił, że w wyniku tej jego pracy zainteresował się ezoteryką, a ostatecznie skończył na religi chrześcijańskiej, gdy odkrył że biblia miała dla niego odpowiedzi. Część która mnie najbardziej zainteresowała mówiła o tym, jak ludzie podczas uprowadzenia powoływali się na imię Jezusa chrystus i tym samym uwolnili się od obcych. Facet był taki łysawy, przemawiał do szerszego grona i zapraszał osoby związane z tymi uprowadzeniami. Może ktoś kojarzy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lis 2017, 14:06 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 12 cze 2016, 15:07
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Nie wiem, ale trochę można się pogubić między ingerencją boską, a magią wyżej rozwiniętych technologii. Można być uprowadzonym przez obcych albo być męczonym przez demony i odnosić wrażenie, że to obcy. Jeśli mówimy o prawdziwych obcych, to mówimy głównie o byciu poddawanym badaniom, eksperymentom i o istotach poruszających się za pomocą fizycznie istniejących pojazdów i używających fizycznie istniejącej aparatury do pobierania próbek i dokonywania badań. Demony raczej nie zajmują się biologią, wszczepianiem jakichś "nanoprocesorów" czy inżynierią genetyczną.
Moje doświadczenia zawierają symptomy uprowadzeń ale nie pokrywają się z pamięcią, w której nie mam żadnych wspomnień dot. uprowadzenia. Natomiast posiadam wiele wspomnień, które mają związek z jawną ingerencją jakichś sił albo duchowych albo demonicznych, albo czegoś zupełnie innego np. istot z wyższego wymiaru, które przenikają w nasz i manipulują - ale ta trzecia opcja trochę mnie śmieszy. Nasze rozumki, które to, czego nie rozumieją nazywają magią albo duchami starają się po prostu jakoś to sobie wytłumaczyć. Analogicznie mogą interpretować swoją rzeczywistość kurczaki na farmie KFC widząc dziwne maszyny. Niestety, mimo zaawansowanej cywilizacji ludzie często szukają odpowiedzi w księgach pisanych jeszcze przed Średniowieczem, gdzie ból głowy leczyło się imadłem albo w jeszcze bardziej brutalny sposób.
Nie ma sposobu, żeby dowiedzieć się bezpośrednio co za tym wszystkim stoi i możemy się na prawdę mocno mylić w kwestii opisu rzeczywistości. Do naszej rzeczywistości najbardziej pasują istoty podobne anatomicznie, które tak jak my starają się pokonać przestrzenie międzyplanetarne i eksplorować Wszechświat. A są to ogromne koszty i tak na prawdę nasze podbijanie kosmosu jest dopiero w okresie niemowlęcym.
Jak ktoś już nie może wytrzymać, bo on musi wiedzieć i go to męczy, i wyrywa sobie włosy z głowy, to będzie szukał substytutu prawdy i zawsze jakiś substytut sobie znajdzie. Jest to jednakże nieobiektywne i nie dotyczy bezpośrednich poszukiwań oraz śledztw, jakie prowadzą zwykli ludzie, bazując na opisach porwań i śladach pozostawionych przez nieznane obiekty, jak również śladach pozostawionych w naszym ciele i naszej pamięci.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lis 2017, 18:58 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 821
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nie wiem, ale trochę można się pogubić między ingerencją boską, a magią wyżej rozwiniętych technologii. Można być uprowadzonym przez obcych albo być męczonym przez demony i odnosić wrażenie, że to obcy. Jeśli mówimy o prawdziwych obcych, to mówimy głównie o byciu poddawanym badaniom, eksperymentom i o istotach poruszających się za pomocą fizycznie istniejących pojazdów i używających fizycznie istniejącej aparatury do pobierania próbek i dokonywania badań. Demony raczej nie zajmują się biologią, wszczepianiem jakichś "nanoprocesorów" czy inżynierią genetyczną.




Każdemu kto interesuje się tematyką- a zanim COKOLWIEK napisze w tym dziale- polecam :twisted: najpierw dokładnie poczytać prace b.bartholic, Karli turner ( ksiązka przetłumaczona na pl dostępna na forum) , do tego James Bartley, Linda Moulton Howe. Co do bezcielesnych bytów międzywymiarowych - dobrze opisywał to Tsarion- w odniesieniu do Johna dee i "Makrobów". Eve Lorgen- opisywała w swoich badanniach powiązania różnych grup obcych będących pod wpływem bezcielesnych "bogów" -albo będących ich zbiorową fizyczną inkarnacją.

Tematowi trzeba poświecić więcej niż parę godzin na yt, poczytać dobre opracowania- to zajmuje lata. Ja już nie mówię o własnych doświadczeniach. Wtedy nie będzie się mieszać tak bardzo.


Źródło Mocy nie ingeruje bezpośrednio w cokolwiek - bogowie definitywnie- dlatego jak mi ktoś mówi o bogu- to pytam który :mrgreen: ? Bo jest ich niezliczona ilość... tak samo jak twórców poszczególnych sieci kosmicznych, mających własne pomysły na dany wszechświat, potem pomniejszych władców domen istniejących w tych wszechświatach, z pomniejszymi bogami tworzącymi swoje lokalne światy (strony internetowe), ze swoimi administratorami, modami, wreszcie użytkownikami - bo tak to mniej więcej funkcjonuje- przekładając na ludzki dwuwymiarowy język wyobrażeń.


Jak przylecę do człowieka statkiem z kolegami/ albo przejdę przez portal ( bo z reguły tak to się odbywa) aby porwać do badań w celu modyfikacji dna( dla większej kompatybilności z moim ciałem astralnym) a potem przylecę już w bardziej subtelnej formie zostawiając gdzieś tam swoje ciało, i będę testował czy modyfikacje są ok- próbując zintegrować się z ludzkim biopolem w celach poboru energii albo manipulacji- to jestem demonem?

Mało tego-żeby było jeszcze ciekawiej. Szczególnie niektore gatunki gadoidalnych mają umiejętność zmieniania fazy/częstotliwości swoich ciał- bez problemu przenikając przez ścianę- jak ktoś to widzi to już całkiem głupieje czy to był zły duch czy co.

Technologia- to nic innego jak "mechanizm działania przy pomocy pewnych narzędzi zewnętrznych" przynoszącym konkretny rezultat. Im mniej "zewnętrzna" technologia, tym bliżej jej do duchowej esencji- a metody mniej mechaniczne.

Rozpalenie ognia za pomocą krzesiwa a powiedzmy czyjejś siły biopola - to są dalej pewnego rodzaju technologie, tylko ta druga bardziej naturalna, bliżej pierwotnej sile- gdzie będąc jeszcze bardziej zaawansowanym i mając dostęp świadomością do poziomu programowania danej rzeczywistości- wizualizujesz ognisko i masz- "beznarzędziowo".


Mateusz Dragwa: To mógł być Butch Witkowski - ale taken najwyraźniej nie czytałeś - szkoda.

projekt-taken-inside-the-alien-human-abduction-agenda-pl-t13280.html#p183710

Cytuj:
Pat odwróciła sie i zobaczyła, jak do pokoju wchodzi kilka białych istot wyzszego wzrostu. Przybysze
dzwigneli babke i ruszyli z nia w kierunku korytarza. Pat wyczuła jej przerazenie, które z miejsca udzieliło
sie równiez dla niej. Kiedy w sypialni zaroiło sie od dziwnych istot, z sufitu spłynał w dół migocacy słup
swiatła. Po chwili migotanie ustało i wewnatrz jasniejacej kolumny Pat ujrzała przyodziana w błyszczace
szaty niebieskooka postac o blond włosach, która utozsamiła z Jezusem. Postac ujeła prawa reke
dziewczynki i wskazujac na stłoczone w sypialni istoty rzekła:
- Nie bój sie moje dziecko. Oni sa moi. - Nastepnie "Jezus" spojrzał na Pat i dodał: - Jam jest swiatłem
swiata. - Po tych słowach swiatło zamigotało ponownie i cała kolumna uniosła sie do góry zabierajac go ze
soba.


Cytuj:
- Nie wie pan, ze te istoty nie maja włosów ani nie nosza ubran? Mały chłopiec ma wielkie skosne oczy,
które moga przeswietlic na wylot zarówno ciało, jak i dusze. Jego głos rozbrzmiewa wprost w mojej
głowie. W ogóle nie uzywa ust i wygladaja one jak waska szparka. Jest naprawde chudy, ale nie musi jesc,
poniewaz jest aniołem. Myslałam, ze anioły maja skrzydła, wiec sie rozesmiałam. Jego oczy rozesmiały sie
równiez, poniewaz znał moje mysli o skrzydłach. W tym momencie obleciał mnie strach, gdyz
zrozumiałam, ze on naprawde jest aniołem. Przeciez on znał moje mysli, a to potrafia tylko anioły, no i
Jezus. Dlatego tez pomyslałam pytanie: "Czy znasz Jezusa?" W odpowiedzi te istoty i mnie wypełniło tak
silne uczucie "miłosci", ze az sie rozpłakałam. Wiedziałam, ze uczestnicze w czyms niezwykłym. "Tak" -
rozległo sie w mojej głowie. "Czy jestes aniołem?" - spytałam. "Tak, ale nie takim, o jakim sie uczyłas" -
usłyszałam w odpowiedzi. Chciałam z nimi zostac, wrócic z nimi.



Cytuj:
- W zadnym z przezytych przeze mnie wziec - powiedziała - ani razu nie zetknełam sie ze złem. Prawde
mówiac, czułam sie w obecnosci tych istot wyjatkowo bezpiecznie. Ktos moze powiedziec, ze potrafia one
kontrolowac nasze uczucia i mysli podczas wziecia, co gwoli prawdy jest wiecej niz pewne. Ja jednak
trzymam sie dzieciecej wiary, jakiej próbował nas nauczyc Jezus i dlatego wierze, ze to, czego
doswiadczyłam, było prawdziwe i dobre. Dlaczego miłujacy wszystkich Bóg miałby pozwolic na wziecia
małych dzieci, gdyby te istoty były złe i zamierzały wyrzadzic nam krzywde? Nie wierze, aby Bóg mógł na
cos takiego pozwolic, mimo iz te istoty robia z naszego punktu widzenia rzeczy złe i gwałtowne.


Cytuj:
W roku 1980 Lisa przezyła przerazajace zdarzenie, w trakcie którego ujrzała cos zupełnie innego niz cienie.
"Gdy byłam w pierwszych tygodniach ciazy, ukazała mi sie jakas istota. Własnie połozylismy sie do
łózka. Neal spał juz w najlepsze. Istota ta pojawiła sie w nogach łózka. Przykucneła i w tym samym momencie
w mojej głowie rozbrzmiały jej słowa. Usłyszałam, ze dziecko, które nosze, jest wyjatkowe i ze to
bedzie chłopiec. O mało nie zemdlałam. Istota skoczyła w moja strone, ja zas naciagnełam kołdre na głowe
i zawołałam: 'W imie Jezusa, odejdz! ' Po tych słowach stworzenie znikneło, a ja zapadłam w sen. Miało
około trzech stóp [90 cm] wzrostu i ciemna, wygladajaca na twarda, skóre. Nie pamietam nic wiecej.
Dziecko rzeczywiscie okazało sie chłopcem. Dzisiaj ma kilkanascie lat i odznacza sie niezwykła inteligencja.
W tescie IQ, jakiemu go poddano w wieku siedmiu lat, uzyskał ponad 140 punktów.


Cytuj:
Jednak najbardziej niezwykły przekaz na
temat pochodzenia usłyszała Pat. Powiedziano jej, ze Obcy to anioły, choc nie tacy, w jakie nas nauczono
wierzyc, i ze dokonaja zmian naszych ciał w czasie „zmartwychwstania”. Jane, z drugiej strony, ukazano
poprzez jej doswiadczenia, ze bóg z Biblii „nie jest najwyzsza istota, jak nas nauczono w to wierzyć”.


Wogle to jakas dziwna przypadłość umysłowa człowieka- ze albo coś żyje( ma fizyczne ciało) więc musi być
duch,demon, anioł....albo bóg- wystarczy że mocno poświeci, powie ze jest twoim stwórcą i wtłoczy uczucie szczęścia i miłości to od razu padacie na kolana. Patrząc na ludzkie skretynienie to będąc na miejscu niektórych istot nie dziwię im się ze traktują ten gatunek jak półinteligentne zwierzęta laboratoryjne.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2017, 23:44 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 48
Płeć: mężczyzna
Wiele lat temu, znałem mężczyznę, którego obcy regularnie przez parę miesięcy poddawali swoim eksperymentom. Facet bez przerwy chodził z różańcem owiniętym wokół dłoni jak z jakimś amuletem. Nic mu to nie pomogło. Może miał do czynienia z niewierzącymi obcymi? Tak wiem, może to brzmieć jak ciężki czy głupi dowcip, ale gdybyście widzieli tego człowieka. W życiu nie widziałem nikogo tak przerażonego nadchodzącą nocą. Myślę, że w tym momencie był jednym z najżarliwiej modlących się do Boga o pomoc. Niestety pomoc nie nadeszła. Dali mu spokój jak już zrobili co swoje.

W mojej ocenie przypadki, w których obcy odnoszą się czy nawiązują do naszych ziemskich religii, jawiąc się jako "aniołowie", "wysłannicy Jezusa" itp. wynikają wyłącznie z ich chorych metod manipulacji. Jednak mylilibyśmy się, gdybyśmy sądzili, że obcy nie są religijni. Ależ są. I mam wrażenie, że im bardziej zdegenerowana i zhierarchizowana rasa, społeczność, czy też wspólnota, to tym bardziej idiotyczna to jest religia.

Ja bym jednak tak nie rozmydlał kwestii "obcy", "demony", "anioły", itp. i nie wrzucał do jednego wora. Dla mnie ta kwestia jest jednak rozdzielna. I tak, pod pojęciem "obcy" rozumiem istoty, które dokonują wzięć ludzi w ich biologicznych ciałach na pokład ich fizycznych obiektów. To że "obcy" potrafią wyciągnąć "duszę" z ciała (ludzkiego, czy innego obcego) to nie ma nic do rzeczy. Są ludzie co też to potrafią. To, że potrafią funkcjonować w świecie o "mniejszej" gęstości, czy jak to tam zwał, to też nie ma nic do rzeczy. Istotne jest to, że oni tak jak i my żyją w tym samym fizycznym świecie, w podobnych, biologicznych ciałach. Natomiast pod pojęciem "demony", "anioły", "duchy" itp. rozumiem istoty, które nie mogą egzystować w naszym świecie, w naszej rzeczywistości bo nie posiadają biologicznego ciała (przynajmniej na ten moment, bo "nic nie stoi na przeszkodzie" aby się inkarnowały jako ludzie, lub przejęły ciało poprzez opętanie) Mogą natomiast oddziaływać na naszą "duszę", a więc pośrednio i na nasze ciało.

Co do bogów, stwórców itd. to to tak jak napisał angelrage, z jednym tylko wyjątkiem. Jest coś co można nazwać "Duchem Świętym", "Najwyższym Bytem", albo i "Świętowitem". To jest coś co przenika poprzez wszystko co stworzone i niestworzone, przejawione i nieprzejawione; byt co nie ma początku ani końca a jest pierwotną przyczyną, i poprzez to wszystko szuka odpowiedzi na pytanie kim jest.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 gru 2017, 0:19 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 821
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Tak dr02d2u :) zgadzamy się w tej kwesti

Cytuj:
Angelrage: Co do bezcielesnych bytów międzywymiarowych - dobrze opisywał to Tsarion- w odniesieniu do Johna dee i "Makrobów". Eve Lorgen- opisywała w swoich badanniach powiązania różnych grup obcych będących pod wpływem bezcielesnych "bogów" -albo będących ich zbiorową fizyczną inkarnacją.


Oboje dobrze opisują kwestię bezcielesnych- "gigantów", co w sumie i tak dodaje do zagmatwanego kosmicznego zoo kolejne poziomy istnień- być może energetycznych zbiorowości, lub indywidualnych "makrobów" które potrafią wpływać na całe gatunki- coś jak istnienie w kosmicznym międzywymiarowym cloudzie :mrgreen: gdzie bez dostępu do bardziej żywych istnień -w sensie wytwarzania bioenergii- nie potrafią bezpośrednio oddziaływać na cokolwiek.

Skoro przerobiłeś trochę "materiału" - spotkałeś się z takimi którzy zostali albo podmienieni w okresie dzieciństwa- zmiana właściciela ciała ? Albo utknęli na ziemi- w wyniku powiedzmy awarii lub walki(ciała umarły) i w konsekwencji utracili możliwość reintegracji ze swoimi ? - tu jeszcze takie pojęcie z tym związane: "wzmacniacze" albo/i "kolektor" - w sensie, że coś zbiera i wzmacnia, no więc pewnie też wysyła.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 gru 2017, 23:55 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 48
Płeć: mężczyzna
Jeśli chodzi o "podmianę duszy w ciele" (jak się domyślam, ziemskim), to nie zetknąłem się z takim przypadkiem. Natomiast zetknąłem się z przypadkiem dotyczącym "hodowli" ciał dla szaraków, do których to ciał, po uzyskaniu stanu przydatności do użycia, przenoszono "duszę" szaraka. To jest o tyle ciekawy przypadek, że osoba ta urodziła się z ciąży bliźniaczej, jednak po drugim dziecku pozostało tylko łożysko. O tym oczywiście osoba ta dowiedziała się od swojej mamy, która to z kolei dowiedziała się od lekarza odbierającego poród. Lekarz był tym bardzo zaskoczony, jak również tym, że nie doszło do zakażenia. Nie jestem lekarzem, więc nie jestem w stanie zweryfikować szczegółów dot. łożyska, zakażenia itd. Mama tej osoby kilka lat wcześniej miała ciążę, z której też zniknął płód. To są sprawy na tyle delikatne, że nie sposób było dociekać jak było naprawdę. W każdym razie osoba ta w sesji przypomniała sobie, że będąc kilkuletnim dzieckiem została zabrana do miejsca gdzie widziała duże pionowe zbiorniki, w których były ciała szaraków. Osoba ta telepatycznie odebrała od jednego z szaraków, który był przy niej, że ciała te żyją i rosną do momentu, w którym uzyskają gotowość do "transferu" do nich "duszy" innego żyjącego szaraka, którego to ciało jest już "zużyte". W tych ciałach rosnących w zbiornikach jest "prymitywna" "dusza" która odpowiada za rozwój tego ciała. I kiedy ma dojść do "transferu duszy", ta "prymitywna" jest "wyciągana" a następnie "wprowadzana" do kolejnego ciała, które ma rosnąć. Ta osoba dowiedziała się też, że szaraki są społeczeństwem bardzo zhierarchizowanym. I szarak o najniższej randze jest najniższego wzrostu, i im wyższa ranga, tym wyższy wzrost szaraka. Stąd też ciała rosnące w zbiornikach rosną do odpowiedniej wysokości adekwatnej do rangi przyszłego właściciela.

Natomiast, co do osób, spoza Ziemi, które tu "utknęły", i teraz żyją jak ludzie w ludzkich ciałach (inkarnują). Hm... tak znam takie przypadki, ale należałoby je wyłączyć spod współczesnego zjawiska UFO, ze względu na to, iż doszło do nich tysiące, dziesiątki tysięcy, czy jeszcze dawniej lat temu, ale faktem jest, że przybyły tu w "kosmicznych statkach". Jednak te istoty świadomie podjęły decyzję o pozostaniu na Ziemi, choć wydaje mi się, że były to decyzje bardziej emocjonalne niż racjonalne, istoty te mogły wrócić, ale zdecydowały się pozostać. Znam jeden przypadek, ale nie bezpośrednio, osoby której statek uległ awarii i cała załoga zmuszona została do pozostania na Ziemi, i w konsekwencji inkarnowania jako ludzie.

Jest jeszcze cała grupa istot (bardzo liczna), które przybyły na Ziemię w świecie "mniej materialnym" a następnie zaczęły "eksperymentować z materią", jeśli tak to można określić, i w konsekwencji zaczęły inkarnować. Cześć z nich została do tego zmuszona w wyniku utraty (zniszczenia) ich "duchowych" ciał. Kiedyś była na Ziemi wojna, tak na planie materialnym i tym "mniej materialnym", pomiędzy istotami, które przyczyniły się do rozwoju człowieka a istotami, które chciały z ludzi zrobić swoich niewolników. W wyniku tej wojny obie strony zostały niemal całkowicie zniszczone. I jak we wcześniej wspomnianych przypadkach, inkarnują tu jak ludzie.

Nie wiem co masz na myśli pisząc "wzmacniacze" albo/i "kolektor" - w sensie, że coś zbiera i wzmacnia, no więc pewnie też wysyła. Ale przypomina mi to trochę pewien rodzaj istot, dość inteligentnych, ale bardzo pokrętnych i nie przyjaznych, które chłoną złą energię - żywią się nią. Istoty te nie mają jakiegoś konkretnego kształtu - wyglądają jak "gęsty budyń wyłożony z półmiska na talerzyk". Istoty te egzystują w "przestrzeni kosmicznej" i zbierają "złą energię", w jakiś sposób przyczyniają się do oczyszczania świata. Coś jak "żuczek gnojarek" - rozkładają g... :-) Acha, przypomniało mi się o jeszcze jednym dziwnym typie istot, te również mają dziwny kształt (trochę podobny do pachołków stawianych na drogach), które żywią się energią rannych, czy umierających w wyniku ran ludzi. Te są na Ziemi i potrafią wpływać na naszą rzeczywistość tak by spowodować np. wypadek drogowy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 gru 2017, 0:24 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 821
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Cześć z nich została do tego zmuszona w wyniku utraty (zniszczenia) ich "duchowych" ciał. Kiedyś była na Ziemi wojna, tak na planie materialnym i tym "mniej materialnym", pomiędzy istotami, które przyczyniły się do rozwoju człowieka a istotami, które chciały z ludzi zrobić swoich niewolników. W wyniku tej wojny obie strony zostały niemal całkowicie zniszczone. I jak we wcześniej wspomnianych przypadkach, inkarnują tu jak ludzie.

Nie wiem co masz na myśli pisząc "wzmacniacze" albo/i "kolektor" - w sensie, że coś zbiera i wzmacnia, no więc pewnie też wysyła.


Wsumie o to mi chodziło. Nie- to nie miało nic z pasożytowaniem wspólnego, ale technologia- jakiś mechanizm który zapewniał połączenie gdy było się "daleko od czegoś większego" (domu ? ) coś jak wzmacniacz sygnału- twojego z resztą. Reintegracja w razie śmierci. Pierwsze co, to zakłócenie działania tego czegoś, odczucie szoku, odcięcie od reszty, atak.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group