Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 cze 2019, 10:20

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 02 mar 2010, 0:23 
Dziękuję NASA za inspirację do napisania kilku poniższych zdań (bezpośrednim bodźcem było uruchomienie oficjalnej strony NASA poświęconej zagadnieniu 2012 i obalaniu "mitów" związanych z tą datą) - dedykuje je także naukowcom prowadzącym debatę na temat globalnego ocieplenia...


Choć to wydaje się niewiarygodne pędzimy poprzez galaktykę z prędkością 720 tys km/godz naszą wielką bryką zwaną potocznie Układem Słonecznym.

Ostatni raz w tym miejscu Drogi Mlecznej znajdowaliśmy około 250 mln lat temu - nie sądzę żeby ktokolwiek z ludzi (także tych z NASA) pamiętał jak to się wtedy leciało:)

Jako szary człowiek, nie mający zbyt dużego pojęcia o astronomii czy fizyce pozwoliłem sobie zebrać trochę danych które mogą świadczyć o tym że NASA i nasi naukowcy bezczelnie nas okłamują i ukrywają przed nami bardzo istotny fakt - zachodzącą na naszych oczach transformację Układu Słonecznego.

Aby mój wywód był w pełni zrozumiały niezbędne będzie zapoznanie Szanownych Czytelników z kilkoma pojęciami związanymi ze świętą geometrią.

Ponieważ mój przyjaciel zajmujący się pracą z sieciami neuronowymi w tym momencie zakończył ze mną rozmowę - od razu mówię że słowo "święta" jest jak najbardziej niefortunne i mylące, przylgnęło do opisu owej "dziwnej" nauki dawno temu i raczej nie da się na dzień dzisiejszy za dużo z tym zrobić.

Fakt dziwnego nazewnictwa nie przeszkadza Elitom rządzącym tą planetą do wykorzystywania owej wiedzy - ba, niektóre z symboli Tajnych Stowarzyszeń w sposób jawny dają nam do zrozumienia że cyrkiel i linijka to cholernie ważne sprawy...

Możliwe że "crop circles" też chcą nam powiedzieć coś na ten tajemniczy temat...

Nie będę wprowadzał definicji św. geometrii ani tłumaczył dlaczego według jej zasad jest zbudowana każda część Twojego Ciała, każda roślina i zwierzę - dla poszukujących ta wiedza jest dostępna za darmo w sieci od dobrych 20 lat, a niektóre z jej elementów zostały przedstawione w Holywoodzkich produkcjach typu "Kod Leonarda..."

Naszą podróż zacznijmy od przygody z fotografią - fotograf Sir Alfred Watkins człowiek który jako pierwszy z nowożytnych zauważył fakt że niektóre budowle są wzniesione w szczególnych miejscach, łącząc ich lokalizacje na mapie otrzymujemy linie proste, często są to drogi którymi jeździły pierwsze samochody.
Był to rok 1921...
http://www.cotswolds.info/strange-things/ley-dragon-lines.shtml

Minęło trochę lat i jeden z najbardziej niedocenionych naukowców naszych czasów wpadł na dziwny pomysł.
Postanowił znaleźć jakąś prawidłowość w lokalizacji miejsc w których w zagadkowych okolicznościach znikają samoloty. Pan Ivan Sanderson rozłożył mapę świata, uzbroił się w setki pinezek i żmudnie sprawdzając koordynaty zabrał się do wbijania ich w mapę. Oto jak ułożyły się pinezki:

[center]Obrazek[/center]

Oczywiście dla naukowców dzielnie pracujących na swe wynagrodzenia odkrycie pana Sandersona (1972r pierwsza publikacja) nie znaczyło nic - ot dziwny przypadek, wszak życie składa się z przypadków...
Lubię naszych rosyjskich braci, bo oni mają trochę inne podejście do nauki.
Na podstawie odkryć Sandersona opracowali model tetrahedralnej (czyli "trójkątnej") siatki opasającej Ziemię, wygląda ona tak:

[center]Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

Link do źródeł:
http://www.bibliotecapleyades.net/esp_mapa_ocultotierra.htm#inicio



Zaraz potem trzech zuchów:
Nikołaj Gonczarow, Wjaczesław Morozow i Walery Makarov wpadło na absurdalny pomysł sprawdzenia czy budowle megalityczne rozsiane po całej planecie mają jakiś związek z owa siatką.
Ponieważ Panowie byli dokładni aż do bólu - sprawdzili wszystkie megality o jakich wiedzieli, czyli ...około 3300.
Gdyby komuś do tej liczby paru brakowało - w szukaniu ich pomocne jest słówko "dolmain", określające kamień podparty kilkoma innymi, wiadomo przecież że Starożytnym się nudziło i nastawiali tego naprawdę sporo:

[center]Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

Żaden z nich nie znajdował się poza siatką!!!



Co wynika z moich dotychczasowych wypocin, zapytasz Szanowny Czytelniku?


No cóż - każdy na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie sam, mogę tylko napisać że dla mnie znaczy to że:

- Starożytni wznosząc swe megalityczne budowle dysponowali wiedzą którą nasza współczesna nauka zaczyna dopiero rozumieć, a przeznaczenie owych budowli było zupełnie inne niż nam się próbuje wmawiać

- nasza historia jest dużo dłuższa i bardziej rozbudowana niż bajki zapisane w książkach, a Starożytni potrafili działać na skalę globalną, czyli po prostu istniała na tej planecie wysoko rozwinięta cywilizacja, zupełnie tak jak to opisuje Biały Niedźwiedź z plemienia Hopi czy Szaman Zulusów Credo Mutava.



W tym miejscu chcę tylko rozwinąć kwestię powolnego rozumienia świętej geometrii przez naszą naukę.
Przedstawiam Państwu E8:

Obrazek

krótka notka z PAP:

"
CZTERY LATA OBLICZANO STRUKTURĘ MATEMATYCZNĄ

The American Institute of Mathematics poinformował o zakończeniu, trwającej cztery lata pracy nad jedną z największych i najbardziej skomplikowanych struktur matematycznych – grupy Liego E8.
„Grupą” matematycy nazywają zbiór ze zdefiniowanym w tym zbiorze działaniem, np. zbiór liczb naturalnych z działaniem dodawania. W fizyce i matematyce współczesnej pojęcie grupy staje się dużo bardziej abstrakcyjne i służyć może do opisu symetrycznych własności obiektów. Grupa Liego E8 w szczególności służy do opisu symetrii obiektów 57-wymiarowych. Jest szeroko stosowana w jednej z najbardziej obiecujących teorii fizycznych, teorii super strun.
Nad obliczeniami pracowało 18 matematyków ze Stanów Zjednoczonych oraz Europy. Skala obliczeń jest większa niż przeprowadzony niedawno Projekt Poznania Ludzkiego Genomu. Ostateczne obliczenia zostały wykonane za pomocą superkomputera Sage i trwały 77 godzin.
Wyniki zajmują 60 gigabajtów, czyli tyle, ile zajmuje muzyka w formacie MP3, słuchana ciągle przez 45 dni.
Gdyby wyniki zapisać na papierze, zajęłyby obszar porównywalny z wyspą Manhattan w Nowym Jorku. Obliczenia mają
wiele zastosowań, których w większości jeszcze nie rozumiemy. Tak jak Projekt Poznania Ludzkiego Genomu nie spowodował od razu powstania cudownego leku, tak te badania są narzędziem, które inni naukowcy będą wykorzystywać w swoich
dziedzinach. (PAP)
"
źródło:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=606.0

Nawet nie próbuję tłumaczyć oficjalnej definicji tego cuda, fizycy mamroczą coś o 248 punktach i wymiarach oraz matematycznych strukturach - żaden z nich nie powie że to po prostu rzut na płaszczyznę dwuwymiarową bryły przestrzennej utworzonej poprzez połączenie ze sobą brył Platońskich (to temat na osobny artykuł pt. "jak Grecy wykradli wiedzę z Egiptu, okroili ją i przedstawili światu jako swoją") dwunastościanu i dwudziestościanu.
A co jest wyjątkowego w owej figurze?
Po pierwsze - i tego też nie powie żaden fizyk głównego nurtu - ta figura jest w 100% oparta na liczbie Fi i złotej proporcji.
Po drugie - E8 w swej uproszczonej formie była nam już zaprezentowana jako Kwiat Życia przez Starożytnych.
Egipt:
[center]Obrazek

Turcja:
Obrazek

Indie:
Obrazek[/center]

Po trzecie - E8 obrazuje nam schemat rozkładu materii w naszym trójwymiarowym świecie - pierwsze eksperymentalne potwierdzenie tego faktu już mamy:

[center]Obrazek[/center]

Czas na zmianę układu okresowego pierwiastków i uporządkowanie go w bardziej naturalny sposób:

[center]Obrazek[/center]

Dodam że tetrahedralna siatka wokół Ziemii jest częścią gigantycznej siatki E8 wokół naszej planety.
Samoloty znikają na liniach owej siatki bo te linie są częścią fabryki czasoprzestrzeni wokół naszej planety - rozumieli to Starożytni, rozumiał Victor Shauberger i rozumieją nasi rosyjscy bracia opisując Teorię Szypowa - tutaj ukłony dla Pana Mariana Wasilewskiego który na forum paranormalne.pl publikuje pierwsze tłumaczenie na polski Teorii Szypowa:
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=22460

Oderwijmy się trochę od Ziemii...

"...Leciałem do Nowosybirska, stolicy Syberii na rozmowę z doktorem Aleksiejem Dmitriewem, geofizykiem z Rosyjskiej Akademii Nauk, by dowiedzieć się czegoś o strefie galaktycznego zagrożenia dla Słońca, Ziemii i całego US.
Okrążając Centrum Galaktyki Słońce przechodzi przez różne obszary kosmosu, o mniejszym lub większym stopniu energetycznego nasycenia.
Zdaniem Dmitriewa w międzygwiezdnej burzy przez którą się przesuwamy, zapalają się czerwone światła alarmowe.
"Rosnąca aktywność słoneczna jest bezpośrednim rezultatem zwiększającego się napływu materii, energii, i informacji, jakiemu jesteśmy poddawani wchodząc w międzygwiezdny obłok energii. Słońce staje przed nowymi wyzwaniami,a ich skutki odczuwamy na całej planecie." pisze Dmitriew "Czas dzielący nas od spełnienia się głównych scenariuszy globalnej katastrofy nie przekracza trzydziestu kilku okrążeń Ziemii dookoła Słońca. To nie przesada - uważamy nawet że jest to dość wiarygodna prognoza"
Dmitriew ma w swoim dorobku ponad 300 publikacji w prasie naukowej, głównie z dziedziny geofizyki i meteorologii - zarówno Ziemii, jak i innych planet.
...
" - Chciałbym rozpocząć tę rozmowę od pewnego oświadczenia - powiedział Dmitriew - Istnieją 3 ważne źródła energii negowane albo bagatelizowane przez konserwatywne środowiska naukowe. Są to:
1. narastająca dynamika środowiska międzyplanetarnego
2. efekty energetyczne wynikające z położenia planet US
3. impulsy płynące z Centrum Galaktyki.
"

Oto 3 doniosłe stwierdzenia. Wszystkie wiążą się z rokiem 2012.
Zacznijmy od tego że zdaniem Dmitriewa cały US się grzeje.

...
Jak pilot rzucający krótkie polecenia zapięcia pasów albo kapitan rozkazujący uszczelnić luki, Dmitriew mówi nam że turbulencja w którą wchodzimy to nie teoria, a fakt ktoremu natychmiast musimy stawić czoło.
Żeby wyobrazić sobie co dzieje się teraz z naszym US zapomnijmy o standardowych poglądach, o uproszczonych modelach które oglądaliśmy w szkole albo w muzeach.
Wyobraźmy sobie za to ogromną kulę światła, nazywaną heliosferą.
Jest najjaśniejsza w środku, gdzie świeci Słońce; im dalej od centrum tym bardziej ciemnieje.
W obrębie tej wielkiej jasnej kuli mkną, krążą i wirują wszelkiego rodzaju planety, księżyce, asteroidy, komety i szczątki
A sama heliosfera sunie przez kosmos w ramieniu galaktyki, która zresztą także obraca się w locie.
Przez długi czas zakładaliśmy że będzie to równy, gładki lot.
Teraz, jak objaśnia Dmitriew, heliosfera napotkała niebezpieczny obszar, a ściślej magnetyczne pasma i pasemka zawierające wodór, hel, hydroksyl oraz inne pierwiastki i związki; jakieś kosmiczne szczątki, być może pozostałości po wybuchu gwiazdy.
Tak jak każdy przedmiot poruszający się w dowolnym środowisku (np łódź płynąca po wodzie) heliosfera tworzy przed sobą falę uderzeniową, roztrącając cząsteczki przestrzeni międzygwiezdnej.
W miarę jak wchodzi w gęstsze obszary, gdzie odpychanych cząstek jest coraz więcej, fala staje się większa i grubsza.
Dmitriew szacuje że fala uderzeniowa heliosfery powiększyła się dziesięciokrotnie, z 3-4 AU do 40 AU lub więcej (AU = około 150 mln kilometrów).
"Zagęszczenie się fali prowadzi do powstania smugi plazmy wokół US i do jej wdzierania się w przestrzeń międzyplanetarną... jest ona dodatkowym wkładem materii i energii w nasz US" pisze Dmitriew w swej pracy (Planetofizyczny stan Ziemii i życia. 1997r).
....
Dmitriew i jego koledzy odkryli falę uderzeniową analizując dane zebrane przez sondy Voyager w najdalszych zakątkach US.
...
Znaleźli zdumiewająco spójne dowody że od czasu kiedy Voyager dokonał pierwszych pomiarów (20 lat wcześniej) heliosfera stawała sę coraz bardziej burzliwa i to począwszy od najmniejszych, zlodowaciałych księżyców obiegajacych planety zewnętrzne a na samym Słońcu skończywszy.
Międzygwiezdny obłok energii intensywnie badają naukowcy rosyjscy, zwłaszcza Wladimir B. Baranow, który w 1995 roku uzyskał profesorską katedrę Sorosa na Uniwersytecie Moskiewskim.
...
Praca Baranowa o hydrodynamice plazmy międzyplanetarnej i oporze jaki wiatr słoneczny spotyka w środowisku międzygwiezdnym byla wielokrotnie publikowana w języku angielskim (miedzy innymi "Soros Educational Journal").
Na podstawie danych z Voyagera Baranow opracował model matematyczny heliosfery.
W 1999r. na moskiewskiej konferencji dla uczczenia 65 urodzin uczonego specjaliści z Rosji, Europy i USA sprawdzali model Baranowa, który wykazał 96% zgodność obserwacji Voyagera, nowszych informacji z NASA i ESA oraz szacunków Dmitriewa, twierdzącego że nasza helisfera przez następne 3000 lat pozostanie w strefie oddziaływania fali uderzeniowej.
"

Czy można coś dodać do naszej przygody z doktorem Dmitriewem?

Może kilka obrazków:
[center]
Nasza galaktyka:
Obrazek

"przecięta" przez galaktykę Strzelca:
Obrazek

... i wlaśnie dolatujemu do skrzyżowanka:
Obrazek
[/center]

Coś jeszcze?

Może tylko tyle że nowa, napływająca do US energia powinna w jakiś sposób wpłynąć na planety wokół nas - poprzez zmiany w jasności, polu magnetycznym czy temperaturze...

Szybki przegląd sytuacji wokół:

Wenus: znacznie zwiększona jasność, świecąca plama:
[center]
Obrazek[/center]
parę dziwnych faktów na temat Venus:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=709.0

Ziemia: akurat tutaj zmiany nie są aż tak odczuwalne, znaczący wpływ na taką sytuację ma zjawisko chemtrails (rozpylanie cząsteczek aluminium w atmosferze przez setki samolotów które zostawiają za sobą coś więcej niż smugę kondensacyjną) oraz instalacja HAARP manipulująca pogodą i potrafiąca wywoływać trzęsienia ziemi czy huragany na zamówienie.

Mars - ostatnio pojawiła się tam atmosfera, w sieci można znaleźć tony materiału na temat topnienia lodowców i ocieplenia tej planety. Zwiększenie gęstości atmosfery.

Jowisz: drastyczne zwiększenie pola magnetycznego. sięga już do Saturna. Powstanie drugiej czerwonej plamy, zorze na biegunach. Oficjalne źródła nie podają żadnego logicznego powodu nasilenia się burz, powstania drugiej czerwonej plamy i coraz to nowych anomalii. Zbyt trudno jest wpaść na pomysł że powiększenie pola magnetycznego musi być związane z dostarczeniem nowej porcji energii do układu.

Zorze na księżycu Jowisza IO, Jowiszu i Neptunie:

Obrazek

Saturn: zorze w rytm św. geometrii:

Obrazek

Uran: przebiegunowanie magnetyczne o 60 stopni i szalejące burze magnetyczne które przybierają na sile. Pojawiła się także zorza:

Obrazek

Neptun: przebiegunowanie magnetyczne o 50 stopni

Pluton - zmiany w jasności

Wg NASA - to wszystko nic nie znaczące, oderwane od siebie przypadki!!!

Czy wobec powyższych faktów można powiedzieć że właściwie nic się nie dzieje i spać spokojnie (ewentualnie toczyć bezsensowne spory na temat przyczyn globalnego ocieplenia i domniemanym wpływie człowieka na ten proces - ludzie popatrzcie z szerszej perspektywy!!!) - jak kto lubi.

Jedni przeczytają na stronie NASA że można wracać do łóżek, ale dla tych paru procent którym to nie wystarcza mam na pożegnanie małą analogię do naszej sytuacji na poziomie atomowym.

Co się dzieje gdy atom wpuścimy do środowiska o wyższym potencjale energetycznym?
Elektrony zaczną przyspieszać i nagle, w ułamku sekundy zmienią swe powłoki na te bardziej przystosowane do nowych warunków.

Biorąc pod uwagę fakt że cała święta geometria opisuje nam fraktalny wszechświat (skalowanie u Nassima Harameina http://www.theresonanceproject.org/) - w podobny do atomu sposób potrafią się zmienić także planety...

To wyjątkowa przyjemność żyć w tych czasach, opisanych przez Starożytnych jako "Shift of the Ages". Pozdrawiam wszystkich czytających te słowa i przepraszam jeśli uraziłem kogoś swoimi brakami w znajomości dziedzin tradycyjnej nauki.


Polecam:

Wszechświat i jego geometryczne wzorce:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=15.0

Nassim Harramein:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?board=37.0

Dmitriew:
http://www.tmgnow.com/repository/global/planetophysical.html

Wilcock:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=621.0



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 mar 2010, 0:23 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 mar 2010, 0:54 
Miejmy nadzieję, że tym razem wszystkie wizje przyszłości sprawdzą się, co do joty.

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 02 mar 2010, 1:13 
Akurat równik galaktyczny minęliśmy około 1999r. :tak: :tak: :tak:
Inna sprawa że jest dość szeroki :tak: :tak: :tak:
Zabawy będzie i tak co niemiara, mędzywymiarowe przejścia to nie codzienność dla każdego :shock:

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 02 mar 2010, 2:53 
radoslaw pisze:
Akurat równik galaktyczny minęliśmy około 1999r. :tak: :tak: :tak:
Inna sprawa że jest dość szeroki :tak: :tak: :tak:


Skad ta pewnosc ? Tylko nie mow ze z NASA i nauki...



Na górę
   
 
 
Post: 02 mar 2010, 22:07 
Ponieważ nie czuję się na siłach w ramach św. geometrii żeby sensownie odpowiadać dziękuję Tobie radosławie za twój trud i wkład. Tutaj przynajmniej nie dowiesz się, że piramidy to przypadkowy stos kamieni...
Niewykluczone, że zainteresowałbym się bliżej gdyby nie brak dodatkowego czasu.


Nasa nie istnieje po to żeby nam cokolwiek wyjaśniać, istnieje dla swoich założycieli i ich celów.
Wskazywanie nam, że oto odkryto życie pozaziemskie w postaci bakterii pozostawiam jako temat pożywkę dla kabaretów o ile są w stanie zmierzyć się z tego typu tematyką.

Rosyjscy naukowcy to faktycznie bezcenne osobistości niestety często niedoceniane albo pracują w "black ops", może gdyby umieli dobrze tańczyć stali by się sławnymi milionerami jako zwycięzcy "tańca z gwiazdami" - obecnie na tej planecie nauka jest na ostatnim miejscu daleko za tandetną rozrywką dla mas.

Jako nieliczni traktują nasz US jako układ zależny od czynników zewnętrznych co powinno być oczywistą oczywistością ale jest identycznie jak w "medycynie", taka planeta to a taka bez żadnych korelacji, taki to a taki narząd i tylko tyle, nic ponadto - dobrze, że chociaż amerykańscy naukowcy odkryli na jakich częstotliwościach pracuje dany narząd (to już jest pewien przełom i wytyczne do dalszych badań i odkryć).

Dziwne że nie widzą korelacji ale ja z kolei twierdzę, że tylko udają, że nie wiedzą o co chodzi, tam nie pracują idioci ale nie mogą tego "uzewnętrznić", stworzono im kółko wzajemnej adoracji a brednie typu: to niemożliwe żeby cokolwiek ukrywali ponieważ jest rywalizacja naukowców i każdy chce być tym pierwszym odkrywcą...
oni tak ale nie ludzkość.
Wiedzą dużo, nawet "za dużo" gdyż nie idzie to w parze z etyką z którą rozmijają się o lata świetlne.
:zły:

Spotkałem się z hipotezą / informacją, że przestrzeń w którą weszliśmy jest miejscem niejako "skażonym" po istniejącej dawniej konstelacji. Jej pozostałości, cząstki mają przemożny wpływ na nas.
Dopiero nasze wyjście z tego shitu pozwoli nam odżyć.

W najbliższym czasie wszystko się okaże co i ile jest warte i jakie będą tego skutki, a kiedy się zacznie dowiemy się po uciekających do nor szczurach :ninja: :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 8:36 
Po roku 2012 bedzie inna data i znowu nowe pokolenia sie na to nabiora tak jak my teraz...
Opieranie sie nukowe o stroby z NASA zdiecia z teleskopow stron typu NASA to smiesznosc , bo Oni to alurat sa by nam soprawy zamydlac, wiec ja podziekowal ....
Wogoule nie daje wiary w zadne zdiecia udawadniajace cokolwiek z kosmosu zalaczane na forach i stronach wszelkiej masci bo dla mnie sa one ciagle jednym i tym samym ..
Zdieciami z ladowania na ksiezycu programow Apollo - misyfikacja..... i propagnada...
Cz czlowiek ktory siedzi w jakims stopniu w tematach np. naszego forum moze ufac stronom glownym naukowym klamcom w stylu NASA, to znaczt ze nie odrobi lekicji w dziedzinie manipulacji i dezinformacji...



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 9:04 
pbsoft pisze:
Po roku 2012 bedzie inna data i znowu nowe pokolenia sie na to nabiora tak jak my teraz...


Po roku 2012 idea jeszcze nie umrze bo sprytni manipulatorzy zostawili sobie furteczkę w postaci tzw."okna czasowego", żeby interes nie skończył się już w grudniu 2012 - do 2015 spokojnie mogą ciągnąć już na dzień dzisiejszy temat... Po 2015 mozna i z 5 lat jeszcze dołożyć i polecieć do 2020 - okaże się, że jeszcze nie jesteśmy gotowi, skok świadomości blokują Reptylianie przy pomocy HAARP itd - Plejadanie potwierdzą to w paru chanellingach i po sprawie...

W końcu jednak ludzie się połapią, że żadnych kosmicznych cudów z tego nie będzie, bo niby co - antenki nam wyrosną na głowach po 2012? Temat zwyczajnie umrze śmiercią naturalną bo w nieskończoność tego ciągnąć się nie da. Z czasem nawet starszyzna Majów stwierdzi, że nic z tego - może za 12000 lat się uda. Oczywiście żeby wyjść z tego z twarzą wystarczy potem zwalić winę na ludzi - "okno było otwarte - niestety nie byliście jeszcze gotowi..." :tak:

...a Majowie ostrzegali, tylko źle odczytaliśmy ich przepowiednię 8-) :

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 9:21 
Dokladnie...... MASON 33 ze sa ludziaki ktoryzm tak ja Ty chce sie jezcze to objasniac, bo mnie cierpliwosci ....panie brakuje...



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 10:26 
pbsoft pisze:
Dokladnie...... MASON 33 ze sa ludziaki ktoryzm tak ja Ty chce sie jezcze to objasniac, bo mnie cierpliwosci ....panie brakuje...


Od tego jest to forum abyśmy rozwiązywali zagadki, szukali prawdy i dyskutowali o niej. To forum nie ma na celu przekonania do swojej własnej wersji prawdy jakakolwiek by nie była. Nie widzę absolutnie żadnych powodów aby o tym nie dyskutować i dowiedzieć się o co w tym chodzi. Jakoś mnie nie interesuje fakt że może się to nie podobać i musisz (musicie) ten stan zaakceptować.



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 14:05 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 cze 2009, 21:28
Posty: 17
Na jesieni w Wa-wie Mirko Fernandez Sanchez mówił, że dla Majów ta data nie oznacza żadnego końca świata (chyba że dla naszego ciała), ewentualnie zmianę dla świadomości czyli dla nas. Ja tam się spodziewam "wiecznego ayahuaskowego tripa" i śnię spokojnie, pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2010, 14:24 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Mason33
Rozumiem ostrożność Twoją w tym temacie. Oczywiście, ludzie upadli do tego stopnia by zarabiać $$$ na wszystkim co się da. Ale to co przedstawia radoslaw i forum świętej geometrii przekonuje mnie do tego że jesteśmy oszukiwani co do kwestii kosmosu i życia i bycia inteligencji pozaziemskich. Ba, zawsze miałem to wrażenie że nie wszystko mówią. Od najmłodszych lat zafascynowany kosmosem, zbieraniem artykułów, gazetek, plakatów, wzmianek o tym, czy zainspirowany oglądaniem tego na Discovery zadawałem pytania sobie na które nie odpowiedzą ludziom tak długo jak tylko mogą. Pseudo bełkot naukowy w pięknie oprawionych filmach puszczanych na takich kanałach stawiający piękne hipotezy, znudziły mnie. Znudziły więc rozum poszukiwacza prawdy każe iść dalej, zajrzeć gdzie indziej, zajrzeć tam gdzie nie zajrzałbym będąc przekonanym że oni mają dobre intencje i pokazują prawdę. I kiedy odkrywasz takie informacje jak na powyższym forum to wtedy widzisz jak różne informacje gromadziłeś. To narodziło się wcześniej, a dlaczego nie słyszałem kiedyś o tym ? Bo nie było komu tego rozpowszechniać na większą skalę. Dzisiaj w dobie internetu i co raz to innych narzędzi można się o to wszystko łatwiej zaczepić. Łatwiej o dezinformacje, manipulacje, bełkot i z dupy wzięte teorie ;) zdaję sobie z tego sprawę. Ale czy Melhizedek kłamie ? Niech go ktoś obali. ale tak konkretnie, by nie było żadnych wątpliwości. Kontaktowcy, owszem... wiara w ich informacje to stąpanie po cieńkiej linii lodu. To wszystko przyśpieszyło i się pomnożyło na tyle, że ja się nie dziwię że są ostrożniejsi zapewne tacy jak Ty. I dla mnie to zrozumiałe.
Walka z systemem, GMO, illuminati i innymi to jedno. Inni idą dalej, w kosmos. Ja poszedłem dalej, bo czuję że chodzi o większe sprawy niż bojkotowanie jedzenia mięsa, czy rozstrząsanie 9/11 .
Święta geometria i transformacja US to fakt. Sceptycy, ostrożni już tego nie obalą. Teraz rozpoczęła się szeroka dyskusja jakiego typu to zmiany i czy jest to wpływ przecięcia czy jest to wpływ naturalny. Ale uczestnicząc na siłę w takich wymianach poglądów i przedstawianiu jeden drugiemu dowodów to nawet lekkoducha wyprowadzi z równowagi samo czytanie wypocin niektórych.
P.S. A te końce świata, to tylko przykrywka, by ludzie się śmiali, lub bali, ale nie odkrywali co z tym naprawdę.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2010, 16:20 
pbsoft pisze:
Po roku 2012 bedzie inna data i znowu nowe pokolenia sie na to nabiora tak jak my teraz...
Opieranie sie nukowe o stroby z NASA zdiecia z teleskopow stron typu NASA to smiesznosc ,


Nie wiem czy czytałeś moje wypociny.
Opierają się w dużej mierze na Rosjanach, oni też robią dla NASA?

Poza tym w pierwszym akapicie zwróciłem uwagę na fakt odpalenia przez NASA strony "debagującej" rewelacje na temat 2012.

Uważasz że rządowa agencja USA zaczyna kampanię anty-2012 bo leży jej na sercu doinformowanie społeczeńswtwa?

Co z Majami, Egipcjanami, Hopi, Tybetańczykami - oni też sa agentami NWO i podstępnie wybudowali piramidy żeby nas tylko zmylić?

Chętnie z kims podyskutuję, ale zarówno w Twojej jak i Masona33 wypowiedzi nie widzę nic oprócz ignorancji i paranoji.

A co do równika galaktycznego -widziałem dziesiątki analiz z programów astronomicznych i wszędzie był to rok 1999- programy też są zmanipulowane?

Czyli jak chłopaki - przyłączacie się do NASA i będziecie tutaj rzucać pustymi słowami tłumacząc że wszystko to ściema czy znajdziecie jakieś argumenty?

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 18:12 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Dzięki Ci Radek za ten tamat, doceniam zawsze Twoje posty.
Chociaz opcja że fenomen roku 2012 to zasłona dymna dla działań NWO
by odwrócić naszą uwagę od aktywizmu na poziomie polityczno społecznym,
wciąż do mnie powraca..
To takie informacje potwierdzają logicznie myślącemu Maciejowi
że jest inaczej :spoko:
Pozdrawiam one love :hejka:

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2010, 22:02 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
radoslaw pisze:

Czyli jak chłopaki - przyłączacie się do NASA i będziecie tutaj rzucać pustymi słowami tłumacząc że wszystko to ściema czy znajdziecie jakieś argumenty?

pozdrawiam


Dokladnie...... Radosław ze sa ludziaki ktoryzm tak ja Ty chce sie jezcze to objasniac, bo mnie cierpliwosci ....panie brakuje... ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2010, 22:41 
Nostradamus via Elizabeth Poll pisze:
"Wasz świat wnika w inny świat i staje się poziomem dla innych światów.


Dokowanie naszego US już się zaczęło i postępuje, zapnijcie pasy, może nieco potrząsnąć :ninja: :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 22:48 
radoslaw pisze:
Nie wiem czy czytałeś moje wypociny.
Opierają się w dużej mierze na Rosjanach, oni też robią dla NASA?

Poza tym w pierwszym akapicie zwróciłem uwagę na fakt odpalenia przez NASA strony "debagującej" rewelacje na temat 2012.

Uważasz że rządowa agencja USA zaczyna kampanię anty-2012 bo leży jej na sercu doinformowanie społeczeńswtwa?

Co z Majami, Egipcjanami, Hopi, Tybetańczykami - oni też sa agentami NWO i podstępnie wybudowali piramidy żeby nas tylko zmylić?

Chętnie z kims podyskutuję, ale zarówno w Twojej jak i Masona33 wypowiedzi nie widzę nic oprócz ignorancji i paranoji.

A co do równika galaktycznego -widziałem dziesiątki analiz z programów astronomicznych i wszędzie był to rok 1999- programy też są zmanipulowane?

Czyli jak chłopaki - przyłączacie się do NASA i będziecie tutaj rzucać pustymi słowami tłumacząc że wszystko to ściema czy znajdziecie jakieś argumenty?

pozdrawiam


Co to to nie - oczywiescie zainteresowal mnie Twoj post(artykol) i bardzo to doceniam ciesze sie ze sa ludzie ktorzy robia to czego ja nie lubie czyli analizy i wygrzebywanie informacji, za to naprawde pelen szacunek....
Interseuje sie "swieta geometria" rowniez , choc jako dodaek raczej niz glowny nurt, i zgadzam sie zo ma ona wiel wartosci, jednak mam duzy problem czesto za co ludzie minie gania ze nie potrafie(nie chce mi sie ) WYJASNIAC MOJEJ INTUICYJNEJ WIEDZY i nie wazne kto by popieral jakas teze - rosjanie, bulgarzy czy nikolas tesla to i tak mam szczescie ze mam intuicjie i moje intuicyjne przeswiadczenie ze wiekszac tego 2012 to woda na mlyn, choc mylic sie chcailbym bo NWO domyka juz drzwi i wiem ze jesli nie wydarzy sie cos na skale naszego US to raczej oddolne ruchy nie zmienia nasze przegranej pozycji.



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 22:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
A ja powiem tylko tyle... 2012 jest korzystny dla NICH, tak samo jak jest korzystny dla NAS.. aha, dla tych którzy nie zdecydowali się jeszcze po której stronie się opowiedzą też jest korzystny 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 0:53 
Zmiany w naszym US podobno widoczne są już nawet naocznie i to przez "zwykłych" ludzi.


Radomice - wydarzenie z dnia: 2007.03.19

Cytuj:
W miejscowości Radomice mieszka w małym domku Pani Genowefa. Choć ma już osiemdziesiąt kilka lat, ale nie jeden chciałby być tak sprawnym w jej wieku. Położyła się w swoim pokoju, i nagle zauważyła, że światło zmieniło kolor. Na ścianach i drzwiach świecące z zewnątrz promienie słońca zaczęły mieć fioletową barwę. Zjawisko zaczęło się o godzinie 15.20 (19.03.2007 r.).
Pani Genowefa podniosła się z łóżka i spojrzała przez okno. "Skąd takie światło dochodzi..?"
Okazało się, że słońce wyglądało "dziwnie" i świeciło tworząc na niebie poświatę w kolorze fioletowym.
Oprócz dziwnego światła
, pani Genowefa twierdziła, że słońce jakby "wirowało", tzn. wydawało jej się że się obraca!
Posłuchajmy, fragment > http://wylatowo.org.pl/dok_foto/dok2007_01_pgenowefa1.mp3

Gdyby ta historia tak się zakończyła, uznałbym, że to jakieś przewidzenia, albo refleksy spowodowane przez szybę. Jednak w tym czasie weszła do domu sąsiadka pani Genowefy. Ona również widziała to zjawisko...
Obie wtedy obserwowały to słońce i rzeczywiście, obie twierdzą, że wyglądało inaczej niż zawsze.
Relacja sąsiadki, fragment > http://wylatowo.org.pl/dok_foto/dok2007_01_sasiadka.mp3.

W tym momencie argument, że wyobraźnia poniosła panią Genowefę zaczął być wątpliwy, jednak domniemanie jakiś załamań światła przechodzącego przez szybę, było tu zasadne. Jednak obie panie wkrótce opowiedziały mi, że nie są jedynymi świadkami tego zjawiska. Sąsiadka bowiem poszła w tym czasie do swojego domu i obserwowała, to zjawisko nie przez okno, ale z podwórka. Również domownicy sąsiadki pani Genowefy wyszli na zewnątrz budynku i wszystkich zdziwiło dziwnie wyglądające słońce. Razem obserwowało to już co najmniej troje dorosłych ludzi i ich dzieci. To co opowiadali było niewiarygodne, ale wszyscy powtarzali te same relacje.

fragment1:
http://wylatowo.org.pl/dok_foto/dok2007_01_sasiedzi1.mp3

fragment2:
http://wylatowo.org.pl/dok_foto/dok2007_01_sasiedzi2.mp3

fragment3:
http://wylatowo.org.pl/dok_foto/dok2007_01_sasiedzi3.mp3

Relacje zebrane od świadków to około 20 min materiału video. Cztery dorosłe osoby relacjonują, że 19-go marca słońce zdecydowanie wyglądało inaczej niż zawsze.
"Zmieniało kolor", "tworzyło poświatę na niebie", "obracało się" i "rozmazywało".


Jednak jak to oceniać, jeżeli rzeczywiście słońce robiło taką demonstracje i nikt więcej tego nie zauważył?
Przecież wielu ludzi widziało słońce tego dnia. Te osoby nie były jedynymi, którzy to powinni zaobserwować!
Czy zatem należy uznać te historię za zmyśloną?

W tej konkretnej sprawie nie ma nic więcej oprócz nagrań świadków. Każdy może zatem oceniać te wydarzenia na swój sposób. Jednak biorąc pod uwagę, to że relacje te są prawdziwe, to jeżeli nie były to jakieś naturalne zjawiska przyrodnicze, to nasuwa mi jeden się możliwy scenariusz.

Jeżeli chcemy mieszać w to jakieś obiekty ufo, czy nieznana energię, to możliwe, że tle światła słonecznego pojawił się na niebie jakiś obiekt, który sprytnie maskował się za tarczą słoneczna, a właściwie przed nią.

Być może był w ogóle nie widoczny z innego miejsca, a w świetle równoległych promieni słońca zmieniał ich kolor, tworząc takie zjawiska na niebie. Jest to oczywiście daleko idąca interpretacja, która znowu nie ma dowodów na swoją obronę. Jednak tłumaczyć mogłaby to zjawisko, które moim zdaniem (jako zjawisko samo w sobie), miało miejsce.

Jednocześnie chciałbym tu prosić o kontakt osoby mogące sprawdzić lub potwierdzić prawdopodobieństwo tego, że były to naturalne zjawiska spowodowane np. przez jakaś nietypową aktywność słońca.


Autor relacji: Rafał Nowicki współprac. z fund. nautilus
http://wylatowo.org.pl/index.php?id_art=13



Na górę
   
 
 
Post: 04 mar 2010, 1:07 
pbsoft pisze:
Co to to nie - oczywiescie zainteresowal mnie Twoj post(artykol) i bardzo to doceniam ciesze sie ze sa ludzie ktorzy robia to czego ja nie lubie czyli analizy i wygrzebywanie informacji, za to naprawde pelen szacunek....
Interseuje sie "swieta geometria" rowniez , choc jako dodaek raczej niz glowny nurt, i zgadzam sie zo ma ona wielką wartosci, jednak mam duży problem często za co ludzie minie gania ze nie potrafie(nie chce mi sie ) WYJASNIAC MOJEJ INTUICYJNEJ WIEDZY i nie wazne kto by popierał jakąś teze - rosjanie, bulgarzy czy nikolas tesla to i tak mam szczescie ze mam intuicjie i moje intuicyjne przeswiadczenie ze wiekszac tego 2012 to woda na mlyn, choc mylic sie chcailbym bo NWO domyka juz drzwi i wiem ze jesli nie wydarzy sie cos na skale naszego US to raczej oddolne ruchy nie zmienia nasze przegranej pozycji.


Bracie!

Wybacz cierpkie słowa, ale przegiąłeś wypowiadając się w tym temacie w ten deseń :tak:
Dziękuję Ci przy okazji, bo poruszyłeś very istotną kwestię - bombardowania nas informacjami które mają jakieś ziarno prawdy, ale po sprawdzeniu różnie to bywa...

Zapewne wielu z nas słyszało o efekcie setnej małpy, mamy tutaj do czynienia z podobnym zjawiskiem - bowiem wokół nas rozpościera się Pole Ziemii, podaję namiary na wstępne przyczółki wiedzy:

http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=352.0

I tak się dzieje że czasami jesteśmy infekowani przez to Pole różnymi info, dobrym przykładem jest film Avatar - pamiętacie warkocze wbijane w korzenie drzew?

To symboliczny manewr podłączania się do Pola wokół nas...

Wiecie co działo się dalej na Syberii z Dmiitriewem i autorem książki - był na Syberii bankiet, autor książki dopytywał się o 2012 i zaprowadzili go do dziwnego pomieszczenia, gdzie zrobili zwierciadło magnetyczne pozwalające stworzyć warunki magnetyczne podobne do tych w Kosmosie, tzn. oderwane od Ziemskiego Pola Magnetycznego.

Już pierwsi astronauci mieli poważne odjazdy po opuszczeniu Pola Mag. - dlatego skonstruowano im odpowiednie generatory pola magnetycznego - takie poręczne, dopięte do paska...

I co tam było w tym zwierciadle?

Siedział tam Jose Arquiles...

Ten wariat od Kalendarza Majów...

I wiecie jak się bawili?

(to był 2005 - 2006r), Arquiles podróżował po Meksyku i zdawał raporty - w postaci obrazków z miejsc które odwiedzał - a odwiedzał piramidy Majów, rysował co jest na ścianach - najdziwniejszą rzeczą był fakt że ochotnicy w komorze odbiorczej (bo Arquilles nadawał swe obrazy myślami) otrzymywali messege często gęsto 24 godz przed nadaniem...

Na razie skończył mi się czas, pozdrawiam wszystkich!!!



Na górę
   
 
 
Post: 04 mar 2010, 11:28 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
radoslaw pisze:

Zapewne wielu z nas słyszało o efekcie setnej małpy, mamy tutaj do czynienia z podobnym zjawiskiem - bowiem wokół nas rozpościera się Pole Ziemii, podaję namiary na wstępne przyczółki wiedzy:

I tak się dzieje że czasami jesteśmy infekowani przez to Pole różnymi info, dobrym przykładem jest film Avatar - pamiętacie warkocze wbijane w korzenie drzew?

To symboliczny manewr podłączania się do Pola wokół nas...

Wiecie co działo się dalej na Syberii z Dmiitriewem i autorem książki - był na Syberii bankiet, autor książki dopytywał się o 2012 i zaprowadzili go do dziwnego pomieszczenia, gdzie zrobili zwierciadło magnetyczne pozwalające stworzyć warunki magnetyczne podobne do tych w Kosmosie, tzn. oderwane od Ziemskiego Pola Magnetycznego.

Już pierwsi astronauci mieli poważne odjazdy po opuszczeniu Pola Mag. - dlatego skonstruowano im odpowiednie generatory pola magnetycznego - takie poręczne, dopięte do paska...

I co tam było w tym zwierciadle?

Siedział tam Jose Arquiles...

Ten wariat od Kalendarza Majów...

I wiecie jak się bawili?

(to był 2005 - 2006r), Arquiles podróżował po Meksyku i zdawał raporty - w postaci obrazków z miejsc które odwiedzał - a odwiedzał piramidy Majów, rysował co jest na ścianach - najdziwniejszą rzeczą był fakt że ochotnicy w komorze odbiorczej (bo Arquilles nadawał swe obrazy myślami) otrzymywali messege często gęsto 24 godz przed nadaniem...

Na razie skończył mi się czas, pozdrawiam wszystkich!!!



i dlatego czasami zbyt namolnie
ale tak już miewam
apeluję o jakość myśli
o kontrolę procesu myślenia
o samokontrolę umysłu
o niekierowanie złego słowa/myśli przeciwko drugiemu
szczególnie tutaj między nami
bo nie tylko ziemia ma pole
wszytko ma swoje pole
i wszystko jest jednym polem
i Radosław też o tym pisał (Szypow) - już nie pamiętam gdzie
o teorii jednego pola i my w nim też jesteśmy
wiele wyjaśnia i o dziwo pasuje
do ezoterycznej nauki o ciałach subtelnych człowieka,
których analiza pokazuje jak wiele, wiele rzeczy wpływa
na myśl i jakie tego są skutki
karma,karma....
jeżeli wiedząc to czytasz otwarcie Wintera, to wiesz że na czym zbawienie polega
na czym wolność i przeniesienie pamięci poza matrix w chwili "śmierci" polega
rozumiesz wreszcie jak ważnym faktorem aplikacji/programu w systemie "życie" jest liczba Phi
i dlaczego ta ŚG jest fundamentem WIEDZY

czas zakończyć edukację w przedszkolu
i przejść do szkoły
na dojście do uniwersytetu
czasu zabraknąć może nam...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 12:31 
radoslaw pisze:

Czyli jak chłopaki - przyłączacie się do NASA i będziecie tutaj rzucać pustymi słowami tłumacząc że wszystko to ściema czy znajdziecie jakieś argumenty?


Radosław zawsze możemy podyskutować. Trzeba Ci oddać, że znasz się na tych tematach więc taka dyskusja sens może mieć...oczywiście taki, żeby wyprowadzić Cię z błędu. :mrgreen:

Najważniejsza zdaję się być intencja z jaką podchodzi się do konkretnego tematu. Entuzjasta będzie głuchy na argumenty przeciwników, ten z kolei nie będzie chciał przyjąć nawet istotnych informacji, które mogłyby stać w sprzeczności z jego poglądem. To fatalna postawa, ograniczjąca praktycznie do 0 możliwość poznania obiektywnej prawdy. Więc unikajmy tej niebezpiecznej tendencji...

Ja nie twierdzę, że nic się nie dzieje - są faktycznie informacje dotyczące dziwnych zjawisk w naszym ukladzie słonecznym. Tu jest ciekawy artykuł:

http://www.scribd.com/doc/24313330/Cykle-sloneczne

Nie rozumiem jednak dlaczego łączy się to na siłę z oczekiwaną zmianą świadomości. Bardziej wiarygodna już wydaje się być wyśmiewana tu wizja Geryla, w której czeka nas katastrofa. Wizja wyśmiewana na zasadzie: Geryl wie, że coś się święci ale nie ma pojęcia co? Naiwni i zastraszeni ludzie boją się katastrofy ale my mądrzejsi wiemy, że będzie pięknie. Czy nie jest tak, że ci "mądrzejsi" mają też świadomość że oczekiwany przez nich skok świadomości będzie dotyczyć tylko nielicznych a reszta zostanie zmyta wielką falą. Znając jednak mechanizm działania strachu, zwyczajnie nie poruszają tego katastroficznego niuansu swojej teorii, by w obliczu oczekiwanej zmiany nie obniżyć wibracji, przeżartej na wskroś strachem planety bo wtedy nici ze zmiany świadomości.
Jak Ty, Radosław to widzisz?

PS

Chyba Słońce chce mi dać coś do zrozumienia. Pięknie dzisiaj świeci nad wyspą - chyba pierwszy raz od pół roku.
Efekt - znaczna poprawa samopoczucia i przypływ optymizmu...to działa :king:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 20:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 sie 2009, 17:20
Posty: 428
Lokalizacja: Terra
Płeć: mężczyzna
http://www.youtube.com/watch?v=QfhOfGX- ... r_embedded

_________________
...Between the velvet lies
There's a truth that's hard as steel
The vision never dies
Life's a never ending wheel ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2010, 17:40 
Mason33 my chyba nadajemy sie do programu typu "Sonda", pamiętasz taki cykl?

Odnosząc sie do filmu wklejonego przez Ciebie:

phpBB [video]


Chciałbym podziękować Ci za inspirację :tak:

Oto jakiś człek nie pokazujący nam swej twarzy odkrył prawdę - 2012 to ściema, a całe to forum i "truthseekerzy" to sługusy NWO i naiwniacy jakich mało.

Channelingi są ich jedynym źródłem informacji, a na świecie nie dzieje się nic oprócz produkcji chipów.

Można i tak, to prawie jak NASA:
http://www.nasa.gov/topics/earth/features/yoemans20091110.html

Bardzo mnie ten pan wzruszył pokazując paru moich ulubieńców, jak np Tsariona - który podaje tłumaczenie terminu Apokalipsa jako odkrywanie prawdy.

Popatrzmy wobec tego co ostatnio wysmarował nam Lucyfer z forum św. geometrii:

Klucze Enocha Dr JJ Hurtak[ENG]

Obrazek

Mała wzmianka w temacie:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=348.msg4194#msg4194

A tutaj mamy Dr JJ Hurtak, który otrzymał matematyczną formułę w przekazie chanelingowym z Enochem

phpBB [video]


"
Pyramid can be understood as the model for consciousness exodus from one three-dimensional time-set within the Earth's magnetic fields into a multi-dimensional evolution controlled by Orion, and the regions of the Higher Intelligence. This is the sacred region of the sky the Egyptians coded 'Sak,' the Tibetans called 'Tak,' and the Hebrews called 'Kesil. '
20 These star shafts function as a theoretical mapping of magneto hydrodynamic star channels connecting the magnetic and electromagnetic grid patterns of star alignment. The mixing arrangement is used to measure the geophysical cycles of change, polar wanderings, tectonic changes, and activates magnetic-gravitational wave coding for consciousness deliverance. Furthermore, the Great Pyramid was built before the last geophysical shift to instruct man in the awesome and regenerating architecture of cataclysmic geology.
21 There exists a sacred formula to be read on different levels to function as a mathematical key. The formula is expressed as:

Obrazek

I Gas told that the Higher Evolution in working with the grid structure of the Great Pyramid used this formula to coordinate the Great Pyramid with the other grids of Light. The formula includes the following mathematical arrange ments: 1.3.1, 1.1.1, 9.3.9, 9.1.9 (where 1 and 9 are superimposed upon the same space). This arrangement can be used to create electromagnetic propagation functions in the midst of the lattice formation.
22 The Great Pyramid is, once again, being activated to coordinate
with the other grids on this planet. When this is completed the grids will be opened to the Heavenly Jerusalem. We will no longer be earth-bound but will pass through
the magnetic fields of change. We will, once again, partake in the "story" of the Exodus.
"

Prof Scot C Nelson (University of Hawaii Department of Plant and Environmental Protection Sciences)
rozwiązał matematyczną formułę Enocha rozwijając ją do takiej postaci:

Obrazek

Następnie Prof Scot rozmieścił ciągi liczb na powierzchni torusa kontaktując się z Marko Rodinem:

Obrazek

Dokumentacja:
https://docs.google.com/fileview?id=0B4hrIPiwSx2uM2E0ODMyMWUtNzc3My00YzM2LWFiOTAtMmFjNzM2YTViMjg5&hl=en

Torus został przetransformowany w cewkę o niezwykłych właściwościach:

phpBB [video]




Czyli jak to jest?

Nic się nie dzieje a jakieś Lucyfery szastają starożytną wiedzą na prawo i lewo podając linki do dokumentacji urządzeń free-energy?

Czy ta wiedza nie istnieje bo pochodzi z channelingu?

I tak na koniec - miło się pośmiać z Wilcocka i materiału RA, trudniej zrozumieć i skonfrontować z nauką.
Jeszcze trudniej przyznać że część info tego gościa pochodzi od naszych rosyjskich braci i jest jak najbardziej podparta nauką którą NASA przed nami ukrywa.

Podam przykład - wrzucają zdjęcie obłoku plazmy o którym mowił 13 lat temu Dmitriew:
Obrazek

i mówią "wow nie mamy zielonego pojęcia co to, myśleli my że kosmos to taka jednolita substancja. trzeba to zbadać, wyślemy następną sondę czy coś. na razie nazwijmy to kosmiczną wstążką..."

http://science.nasa.gov/headlines/y2009/15oct_ibex.htm

pozdrawiam!!!



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2010, 18:23 
radoslaw pisze:
Mason33 my chyba nadajemy sie do programu typu "Sonda", pamiętasz taki cykl?


Lepiej kojarze z tamtych czasów "Przybyszów z Matplanety" :język:


Cytuj:
Oto jakiś człek nie pokazujący nam swej twarzy odkrył prawdę - 2012 to ściema, a całe to forum i "truthseekerzy" to sługusy NWO i naiwniacy jakich mało.


Chris White nie jest taki anonimowy i troche ma na swoim koncie. Faktem jest, że lubuje się w tzw. "debunkowaniu" do tego stopnia, że przed 2012 pewnie sam siebie "zdebunkuje" ale taka jego uroda. :lol:
Mi dużo daje takie spojrzenie na temat z drugiej strony. Ja się nie zamykam w bezkrytycznym optymiźmie ale i unikam niekonstruktywnego krytykanctwa.

Tu kanał Chrisa Whita:

http://www.youtube.com/user/nowheretorun1984

...i strona:

http://nowheretorun.podomatic.com/

...nie jest to taki zwykły krzykacz - demaskator z pierwszej łapanki. ;)


Cytuj:
Czyli jak to jest?

Nic się nie dzieje a jakieś Lucyfery szastają starożytną wiedzą na prawo i lewo podając linki do dokumentacji urządzeń free-energy?


Trafiony - zatopiony. "Lucyfery" muszą jakość wkraść się w łaski, zaskarbić sobie przychylność ludzi i coś dać im w zamian.. Innymi słowy muszą nam czymś zaimponować, przecież nie wpadną i nie spytają: "kto idzie z nami do piekła, palec do budki..." :)
Muszą przedstawić się jako zbawcy ludzkości, przynoszący wiedzę i wyzwolenie z więzów ignorancji - to już gdzieś chyba grali, nie?
Wielu za więdzę zaprzedało już duszę w historii świata a teraz to ma się odbyć na globalną, masową skalę.
jak na razie idzie im wyśmienicie. Ta wiedza jest prawdziwa i ja tego nie neguję ale będzie nas drogo kosztować.


Chciałem jeszcze ponowić pytanie Radoslaw bo jestem ciekaw twojego spojrzenia na tą przemilczaną kwestię:

Cytuj:
Nie rozumiem jednak dlaczego łączy się to na siłę z oczekiwaną zmianą świadomości. Bardziej wiarygodna już wydaje się być wyśmiewana tu wizja Geryla, w której czeka nas katastrofa. Wizja wyśmiewana na zasadzie: Geryl wie, że coś się święci ale nie ma pojęcia co? Naiwni i zastraszeni ludzie boją się katastrofy ale my mądrzejsi wiemy, że będzie pięknie. Czy nie jest tak, że ci "mądrzejsi" mają też świadomość że oczekiwany przez nich skok świadomości będzie dotyczyć tylko nielicznych a reszta zostanie zmyta wielką falą. Znając jednak mechanizm działania strachu, zwyczajnie nie poruszają tego katastroficznego niuansu swojej teorii, by w obliczu oczekiwanej zmiany nie obniżyć wibracji, przeżartej na wskroś strachem planety bo wtedy nici ze zmiany świadomości.
Jak Ty, Radosław to widzisz?


Dlaczego entuzjaści oświecenia 2012 nie powiedzą wprost, że nieliczni się na nie załapią a reszta zginie?



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2010, 21:16 
Mason33 pisze:
Trafiony - zatopiony. "Lucyfery" muszą jakość wkraść się w łaski, zaskarbić sobie przychylność ludzi i coś dać im w zamian.. Innymi słowy muszą nam czymś zaimponować, przecież nie wpadną i nie spytają: "kto idzie z nami do piekła, palec do budki..." :)
Muszą przedstawić się jako zbawcy ludzkości, przynoszący wiedzę i wyzwolenie z więzów ignorancji - to już gdzieś chyba grali, nie?


Pewien miły Pan:

phpBB [video]


Na pytanie jak odróżnić podszepty umysłu (czyli paranoję) od wiadomości od intuicji odpowiedział "intuicja nigdy nie prześle Ci komunikatu w wyniku którego zaczniesz się bać, to jedyne kryterium jakie jest".

Podpisuję się wszystkim co mam.

Też jestem człekiem i mimo że nie da rady mnie wkurzyć jestem czasem zmęczony i zaobserwowałem (a obserwuję umysł non stop od dłuższego czasu) że tylko w takich momentach (slabości ciała) dopadają mnie jakieś wątpliwości, niepewności czy innego rodzaju bzdury.

Ale wystarczy przypomnieć sobie Lungolda czy np Desideratę:

phpBB [video]


i można dalej śnić sen zwany życiem :tak: :tak: :tak:

Cytuj:
Czy nie jest tak, że ci "mądrzejsi" mają też świadomość że oczekiwany przez nich skok świadomości będzie dotyczyć tylko nielicznych a reszta zostanie zmyta wielką falą. Znając jednak mechanizm działania strachu, zwyczajnie nie poruszają tego katastroficznego niuansu swojej teorii, by w obliczu oczekiwanej zmiany nie obniżyć wibracji, przeżartej na wskroś strachem planety bo wtedy nici ze zmiany świadomości.
Jak Ty, Radosław to widzisz?
....
Dlaczego entuzjaści oświecenia 2012 nie powiedzą wprost, że nieliczni się na nie załapią a reszta zginie?


Po pierwsze nikt nie wie jak to będzie dokladnie wyglądało ale spróbuję pokazać mój punkt widzenia - to zależy od wypadkowej wyborów, nastrojów, emocji i uczuć całej ludzkości w momencie przejścia.

I nie sądzę że przeżyć mogą Ci z "wiedzą" (cokolwiek to oznacza) bez reszty, mamy się narodzić na nowo jako ludzkość, w innym wymiarze.
Możliwe że niektórzy zaczną przyciągać do siebie jakieś nieprzyjemne zjawiska - ale widocznie tak lubią i jest im to potrzebne...
Temat śmierci został wdrukowany przez Kościół, np w Egipcie nie istniało takie słowo - a z doświadczenia pamiętam że to najmilsze chwile w życiu :tak:
Śmierć to zmiana, ale nie koniec, nie oglądałeś Mason33 "Władcy Pierścieni"?
Śmierć to bat na masy, boją się wszyscy jak cholera a to takie odlotowe zjawisko!!!


Hahaha!
Sprzedam Was wszystkich diabłu i bedziecie się smażyć w piekle!!!
To Wasza wina!!!
Wasza wielka wina!!!


pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2010, 2:12 
Ciekawy opis hipotetycznej gigantycznej zmiany w naszym US i nie tylko...


(...) Dzisiaj pragnę się podzielić moim snem, który zapamiętałem dzisiaj rano, choć często nic nie pamiętam, bardzo ciekawym snem, a tematem nawiązującym do często publikowanych artykułów na Waszej stronie...
I tu nie zdradzę jeszcze o co chodzi. Za chwilę wszystko się wyjaśni. Sen był jak błysk pioruna szybki i bardzo wyraźny!!! Jeszcze nigdy nie widziałem we śnie tylu szczegółów tak szybko i tak wyraźnie, jakbym tam był na prawdę.
Sen zaczyna się sytuacją, w której zbliżam się do okna, oczywiście nie zwracam uwagi na okno, tylko na to, co za oknem. Okno jest jakieś inne, niż to, które mam u siebie w domu, skierowane na zachód Słońca.
U mnie zachód Słońca jest nie możliwy do oglądania, ze względu na sąsiadujące domy.

A to co widzę we śnie, to zachodzące Słońce tuż przy samym horyzoncie, który jest idealnie równy, tak jakby to była woda, albo lód. Słońce u nas na Ziemi, przy zachodzeniu, powiększa swą objętość i świeci na czerwono.
Tu też widziałem we śnie czerwone Słońce, ale zupełnie malutkie, tak jakbym oglądał to zjawisko z planety na odległej orbicie wokół Słońca. I czekam, aż koniuszek tarczy Słońca zbliży się do horyzontu i korona słoneczna przestanie tworzyć idealny kształt koła.
Nagle Słońce zaczęło błyskawicznie się zapadać. Nastąpiła kolapsacja Słońca pod wpływem niewyobrażalnie ogromnej energii. I czułem, że w wyniku tej kolapsacji nastąpi ogromny wybuch i w tym momencie, gdy mała kropka będąca Słońcem znikła, nastąpił Wielki Wybuch.
W tym momencie zobaczyłem coś dziwnego, wydawało mi się, że jednak jestem na Ziemi i widzę przed sobą olbrzymi przeźroczysty Księżyc, a tło otaczającego kosmosu, z czarnego zrobiło się zupełnie jasne. Pomyślałem, że to nie dobrze, że Księżyc stanął pomiędzy Słońcem a Ziemią. Przecież siła wybuchu spowoduje zderzenie Ziemi z Księżycem.
Ale nic takiego się nie stało.

Księżyc jakby znikł, a Ziemia przemieściła się gdzieś poza orbitę Urana, albo Neptuna, tak jakby wróciła w miejsce mojej początkowej obserwacji.
W tym ruchu Ziemi jakby do tyłu, równocześnie towarzyszył ruch o ogromnej szybkości innych planet, tak jakby wracały na swoje dawne miejsce, jakby w innym wymiarze, "W PRZEJŚCIACH KWANTOWYCH".
Materia planet stała się jasno-biała, a odległości między planetami skurczyły się kilkaset razy.
Planety też powiększyły się kilkaset razy i ułożyły się w harmonijną strukturę i stanęły nieruchomo.


Pozdrawiam

Ziemowit


info:
Jeden z opublikowanych listów od czytelników do FN.
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2069


p.s.
Pamiętam tylko art. sprzed kilku lat znaleziony w necie a dot. wypowiedzi naukowców n/t nienaturalnego - ich zdaniem - ułożenia planet naszego US :ninja:

Tak czy inaczej zdaje się, że mamy minimalny czyli 0% wpływ na takie zjawisko...
Jeśli ma być to będzie i nic nam do tego. :uoeee:



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2010, 10:40 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
timewave pisze:
Tak czy inaczej zdaje się, że mamy minimalny czyli 0% wpływ na takie zjawisko...
Jeśli ma być to będzie i nic nam do tego. :uoeee:


ciężko się trzymać tematu...ale to oznacza, że temat trafny i potrzebny jest
wyśmiany klasyk namawiał do wyłączenia umysłu - ale większość myśli dalej

"Na tym polega pułapka posługiwania się słowami(...)One zawsze sprawiają, że czujemy się oświeceni, ale kiedy zwracamy się ku rzeczywistości, za każdym razem nas zawodzą. W końcu stajemy twarzą w twarz ze światem tacy sami jak zwykle nie oświeceni" Don Juan w "Opowieści o mocy"

z tym wpływem to zależy "od której strony czarnej dziury" to postrzegamy"
"Wiedza jest przerażająca, to prawda. Ale jeśli wojownik zaakceptuje przerażającą naturę wiedzy, to równocześnie usunie jej grozę" Don Juan w "Opowieści o mocy"

Indianie Yaqui i nie tylko oni doskonale wiedzą z kim trzeba walczyć, a jaką walką nie ma co zawracać sobie głowy.

Święta geometria to zestaw oprogramowania matrixa, ale też formuła przy zastosowaniu której wyjść z matrixa świadomie można. Nikt tego lepiej jak pokręcony Dan Winter nie wytłumaczył...Może we wrześniu w Sobótce rozjaśni nam ten temat bardziej.

Ian Xel, którego zacytowałeś Radku dobrze ujął to o co chodzi w tej zabawie. Ale niewytrenowana intuicja z wytresowanym karmicznymi aplikacjami umysłem wygrać nie może.
To mason33 jest też odpowiedź na Twoje pytanie dotyczące losu większości ludzi w 2012r.
Ale czy tylko w 2012?
Jeśli nic się nie wydarzy, każdy z nas będzie miał w swoim czasie swój 2012....
Radosław już stał u progu swojego przełomu.
Wszystko o czym teraz piszemy w takim momencie nabiera osobistego sensu - bez umysłowego filtru interpretacyjnego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2010, 11:15 
radoslaw pisze:
Pewien miły Pan:


Na pytanie jak odróżnić podszepty umysłu (czyli paranoję) od wiadomości od intuicji odpowiedział "intuicja nigdy nie prześle Ci komunikatu w wyniku którego zaczniesz się bać, to jedyne kryterium jakie jest".


Dyskusyjny autorytet. Ten, miły faktycznie pan, sam wziął swoje "paranoje" ze "intuicję", bo gdyby był inaczej to dziś (2010) mielibyśmy już wolną energię, teleportację, rozwiązany problem niedoboru czegokolwiek, itd. (patrz wykład o kalendarzu Majów) :język:

Cytuj:
Też jestem człekiem i mimo że nie da rady mnie wkurzyć jestem czasem zmęczony i zaobserwowałem (a obserwuję umysł non stop od dłuższego czasu) że tylko w takich momentach (slabości ciała) dopadają mnie jakieś wątpliwości, niepewności czy innego rodzaju bzdury.


Może być i tak, bo jak sam zauważyłeś ja w krótkim okresie (kilka miesięcy) zapodałem sobie ogromną porcję informacji i może mi się czasem mózg przegrzewa ale to się wszystko poukłada. :D


Cytuj:
Temat śmierci został wdrukowany przez Kościół, np w Egipcie nie istniało takie słowo - a z doświadczenia pamiętam że to najmilsze chwile w życiu :tak:
Śmierć to zmiana, ale nie koniec, nie oglądałeś Mason33 "Władcy Pierścieni"?


No jakoś im tam musieli kapłani wytłumaczyć dlaczego mają tak przesrane w życiu robiąc na nich i że po śmierci będzie nagroda. Życie ludzkie nie mialo wartości to chociaż śmierć należało gloryfikować. ;)

Żeby nie było, ja się akurat śmierci nie boje a przekonanie, że to nie koniec a początek jest tak silne, że nie podlega żadnej dyskusji. :tak:

Chciałem jeszcze zauważyć, że traktowanie starszyzny Majów jako wyroczni odnośnie 2012 roku jest dla mnie sporym błędem. Paradoksalnie to właśnie oni są najmniej wiarygodni. Nie wiem jak "szeregowi" majowie podchodzą do starszyzny ale podejrzewam, że mają ją w dupie tak samo jak my mamy swoje elity. :) Mają swoje "pięć minut" i muszą je wykorzystać - nie każdego dnia kończy im się kalendarz. Możemy również zauważyć, że "nasze" elity mają jakieś plany związane z datą 2012. Pierwsze co ja zrobiłbym na ich miejscu, chcąc wykorzystać "majański koniec świata" dla swoich celów, to dotarłbym do starszyzny Majów - zmanipulował, zastraszył, kupił albo zwyczajnie się dogadał, bo jak to mówią: "góra z górą się nie zejdzie ale elita z elitą zawsze..." :lol:

PS

Majowie, 2012 i Denver Airport:

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jeżeli ktoś dalej nie kuma co tu się kroi to mogę ręcznie wytłumaczyć :bangheadwall:



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2010, 23:21 
Mason33 nie dobijaj mnie...

Powiem Ci co tu się kroi wg mnie:

Weź sobie wolne, pojedź w góry i posiedź na jednej przynajmniej przez dobę i po prostu słuchaj wiatru.

Wiatr opowie Ci co się dzieje na świecie i może dotrze do Ciebie że rządzące elity to paru skłóconych ze sobą dorosłych dzieciaków którzy właśnie tracą władzę na naszych oczach.
Ponieważ mają dostęp do papierowych papierków finansują produkcję jakie ostatnio serwujesz - w nadziei na przedłużenie agonii swoich iluzji.

Oglądając takie arcydzieła czujesz się bezsilny, malutki i skazany na pożarcie - i o to im właśnie chodzi.

Takich produkcji będzie więcej, strach jest ostatnio na wagę złota - z drugiej strony pole świadomości wokół Ziemii coraz wyraźniej komunikuje się z nami i coraz więcej osób zaczyna odkrywać swoją prawdziwą naturę świetlistych istot.

To nie są Mason33 jakieś ezoteryczne dyrdymały, ale potwierdzane naukowo historie.

Jesteśmy nacją magików, a czas magii i ożywionych mitów powraca. Pora na odkrywanie siebie i wprowadzanie swoich czarów w życie - pora na nauczenie się sterowania swoją uwagą i uczuciami, pora na obserwację emocji i zdania sobie sprawy że tak naprawdę są nam niepotrzebne i powstają na skutek zbytniego przywiązania się do naszego wewnętrznego dialogu i papki serwowanej przez rozbiegany umysł.

Pora na radość, miłość i piękno - bo właśnie nadchodzą wielkimi krokami zmiany na lepsze, właśnie ludzka rasa podnosi się z kolan.

Być może ciężko to zaobserwować siedząc w zatłoczonym pubie - ale takie są fakty.

pozdrawiam

I nie spłycaj starożytnych przekazów do Majów - to także wszystkie rdzenne kultury na tej planecie

Przeanalizuj sobie słowa:
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2010, 0:31 
radoslaw pisze:
Jesteśmy nacją magików, a czas magii i ożywionych mitów powraca. Pora na odkrywanie siebie i wprowadzanie swoich czarów w życie - pora na nauczenie się sterowania swoją uwagą i uczuciami, pora na obserwację emocji i zdania sobie sprawy że tak naprawdę są nam niepotrzebne i powstają na skutek zbytniego przywiązania się do naszego wewnętrznego dialogu i papki serwowanej przez rozbiegany umysł.

Pora na radość, miłość i piękno - bo właśnie nadchodzą wielkimi krokami zmiany na lepsze, właśnie ludzka rasa podnosi się z kolan.

Panie Radoslawie czy panie Radku z ostatnim postem to wielmozny chyba przesadzil...
Z jednej strony scisly umysl , logiczny i naukowy a z drugiej nieporawny optymista... :język:
Ostatni post to tak jak bym czytal jakiegos pastora zielonoswiadkowcow, czy adwentystow, czy odnowy w duchu swietym , a co gorzej nacpanego hipisa...." czas milosci sie zbliza"
Tos sie pan zdemaskowal, ze swa natura wyjawiasz kamuflujac sie pod plaszczykiem nauki i switej geometrji, a tu wychdzi zwykla zyczeniowosc.
Pewnie ze w gorach to bog hula i wibracja jest wysoka , ale w gorach zyja owce , swistaki kozice, zobacz pan panie jakie wibracje i mysloksztalty sa w miastach, jaka tam jest czapa, lek i zniewolenie.Jaka tyrania i pranie muzgow....

Mam najlepszy przyklad z Londynu w ktorym mieszkam 5 lat i widze jakie zombie chodzi w 80% na ulicy...i
A Londyn to taki wyznacznik trendow - z ktorego swiat czerpie wzorce, a z pewnoscia Polska...
Jeszcze wiele cierpien moim zdaniem zazna ludzkosc i ciemnych tyranicznych dekad zanim zeczywiscie rozjasni sie niebo nad nami i niedobidki swietliste zaczna cos budowac na tych zgliszczach , po przegranej bitwie przez sily ciemnosci, ale one wcale nie sa w defensywie w czasie obecnm - to ich jest czas i panie i panowie wibracje do gory bo zmierzyc sie moze nam przyjdzie z ciemnosciami kktore swoj ostatni atak "konczoncy" chca przypuscic, wiec glowy do gory swiadomosc do gory wrog puka do naszych drzwi...

Ale jak sie wierzy panie radoslawie taki wodolejcom jak Wilcok( po to oni sa) to rzeczywiscei 3 rozbior Polski



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group