Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 paź 2018, 2:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 775 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 26  Następna
Autor Wiadomość
Post: 17 gru 2009, 0:54 
System finansowy (dłużny) świata sypie się dalej i coraz bardziej pogrąża...


Grecja - wzrost długu publicznego

Kolejna agencja ratingowa zdecydowała o obniżeniu wiarygodności kredytowej Grecji.
Standard & Poor's określił rating długoterminowego długu na BBB+ z wcześniejszego A-.

Cytuj:
Wcześniej na ten sam krok zdecydowała się agencja Fitch. Według Standard & Poor's grecki rząd będzie miał problemy
z realizacją programu oszczędności budżetowych, które mają uratować kraj przed bankructwem.

W Grecji bardzo szybko rośnie deficyt budżetowy i dług publiczny. Nowy rząd zaraz po wyborach ogłosił, że deficyt sektora finansów publicznych przekroczy 12 procent PKB. Według prognoz Komisji Europejskiej dług publiczny w tym roku sięgnie 112,6 proc. PKB,
a w przyszłym - przekroczy 135 proc. Grecja jest członkiem strefy euro.


biznes.onet.pl


Grecy chcą walczyć z kosztami i korupcji

Financial Times, 15.12.2009

Premier Grecji ogłosił w poniedziałek krucjatę przeciwko korupcji i ścisłą kontrolę kosztów. Rozczarował jednak obserwatorów rynku, którzy oczekiwali bardziej zdecydowanych rozwiązań prowadzących do redukcji deficytu.

Cytuj:
George Papandreou powiedział związkowcom i przedstawicielom organizacji biznesowych, że pracownicy sektora publicznego otrzymają podwyżki płac w ujęciu realnym pomimo pogarszającego się stanu greckich finansów publicznych.

- Łatwo jest obciąć pensje i emerytury, by poprawić wskaźniki ekonomiczne - powiedział. - My stawiamy na radykalne, długoterminowe zmiany, które mają poprawić naszą sytuację fiskalną.

Przy głośnym aplauzie ogłosił 90-procentowy podatek od premii dla wyższych rangą bankierów z sektora prywatnego i zakaz bonusów w korporacjach należących do sektora prywatnego.

Papandreou powtórzył swoje zobowiązanie złożone wobec przywódców Unii Europejskiej, że deficyt budżetowy zostanie obniżony z 12,7 procent Produktu Krajowego Brutto do poniżej trzech procent na koniec 2013.

Deficyt spadnie w 2010 roku o cztery punkty procentowe – podczas gdy wcześniej zakładano 3,6 procent
- dzięki "kampanii ograniczania marnotrastwa wydatków".

Według analityków premier prawdopodobnie uległ presji populistów w łonie swojej Partii Socjalistycznej, którzy chcą, by rachunek za konsolidację zapłacili przede wszystkim bogaci.

Dług publiczny ma wzrosnąć w 2011 roku do 135 procent PKB.

Koszty ubezpieczenia greckich papierów dłużnych na wypadek upadłości wzrosły w poniedziałek o 18.000 dolarów rocznie
za każde 10 milionów dolarów ulokowanych w obligacjach pięcioletnich. Rosną bowiem obawy o kondycję gospodarki.

Grecki rynek obligacji nie zareagował na deklarację premiera, bo większość inwestorów wysprzedało się z pozycji w lokalnych papierach wartościowych przed jego wystąpieniem.

Grecja nie jest jedynym krajem strefy euro, który ma problem ze swoimi finansami. W zeszłym tygodniu Irlandia ogłosiła bezprecedensową redukcję płac w sektorze publicznym i zasiłków dla bezrobotnych, podczas gdy Hiszpania, w obliczu narastającej presji ze strony rynków dłużnych, obiecała czteroprocentową redukcję wydatków w 2010 roku.

"Nasze okno możliwości kurczy się bardzo szybko", powiedział Yannis Stournaras, profesor ekonomii z Uniwersytetu w Atenach
i były główny doradca ministra finansów.


"Inne kraje, które popadły w kłopoty już podjęły odpowiednie środki. Jeżeli my szybko nie pójdziemy w ich ślady, korekta zostanie wymuszona przez rynki i będzie brutalna", powiedział Stournaras.

W ubiegłym tygodniu agencja Fitch obniżyła rating Grecji do BBB plus. Podobnymi krokami zagroziła agencja Standard & Poor’s.

W tym tygodniu Ateny odwiedziła delegacja agencji Moody’s, co podsyciło obawy, że Grecję czeka kolejne obniżenie oceny wiarygodności.

W 2010 roku rząd chce pożyczyć dalsze 50 miliardów euro wobec rekordowych 60 miliardów w tym roku.

Dług publiczny ma w przyszłym roku wzrosnąć ze 113 do 124 procent PKB. To najwyższy odsetek w strefie euro.


Europejski komisarz ds. polityki gospodarczej i monetarnej, Joaquin Almunia, ostrzegł w poniedziałek, by Grecja nie liczyła, że strefa euro przyjdzie im z pomocą.

- Jeżeli Grecja nie podejmie niezbędnych kroków, by rozwiązać swoje problemy, strefa euro nie będzie w stanie zrobić tego
w imieniu Grecji - powiedział hiszpańskiej gazecie El Pais.

Papandreou powiedział w ubiegły piątek na szczycie Unii Europejskiej, że jest "osobiście zdeterminowany (...) by zapewnić greckiej gospodarce stabilizację i konkurencyjność".

Dodał jednak, że obniżki płac w sektorze publicznym "nie są brane pod uwagę".

Papandreou stoi w obliczu presji ze strony lewego skrzydła swojej Partii Socjalistycznej, które chce dotrzymania obietnic
z kampanii wyborczej, mówiących o podniesieniu płac realnych i wydatków socjalnych w 2010 roku.

Socjaliści obawiają się również, że pakiet oszczędnościowy spowoduje powtórkę z gwałtownych zamieszek, jakie przetoczyły się przez Grecję w grudniu ubiegłego roku.
W dużej części były one spowodowane niezadowoleniem z sytuacji gospodarczej.

Autorka: Kerin Hope, Ateny
The Financial Times Limited 2009


http://ft.onet.pl/10,38126,grecy_chca_walczyc_z_kosztami_i_korupcja,artykul.html



ZUS i OFE w kryzysie, czyli co będzie z naszą emeryturą

paweljaroszynski, 16 Grudnia 2009, 13:12

Cytuj:
W przeciągu 2008 i 2009 roku kryzys stał się najpopularniejszym w naszym kraju sloganem, na dźwięk którego każdy poważnieje i z przerażeniem oczekuje złych wieści.

Pracodawcy tłumaczą swoim pracownikom, że ich pensje ulegną znaczącemu uszczupleniu.
Kto temu winien? Jak to kto - kryzys!
Politycy swoją nieudolność i słabe wyniki gospodarcze zrzucają na kogo? Na kryzys!
Dochodzi nawet do tego, że artyści złorzeczą na kryzys, obwiniając go za kiepskie wyniki sprzedaży swoich dzieł.

Co pozostaje nam, zwykłym szarym obywatelom?

Uzbroić się w cierpliwość i spokojnie czekać na emeryturę. Tylko że ta też nie jest już taka pewna...

Spójrzmy jak na to całe zamieszanie z kryzysem, zareagował ZUS i Otwarte Fundusze Emerytalne.

ZUS – poważny problem i dyskusyjne pomysły rządu

ZUS ma poważny problem. Jego kondycja jest tak zła, jak nigdy dotychczas. Różnica między wartością świadczeń wypłacanych przez ZUS, a wpływami ze składek osiągnęła poziom krytyczny.

Chcecie konkretów? Oto one - na około 7 milionów emerytów w 2009 roku państwo powinno przeznaczyć około 139 miliardów złotych, podczas gdy wpływająca składka to tylko 73,5 miliardy.
To o 11 miliardów złotych mniej niż w 2008 roku. Deficyt, dotychczas niegroźny, wynosi aż 65,5 miliardów złotych.

Co to oznacza? Ano załamanie systemu świadczeń.

Już w czerwcu 2010 roku emeryci mogą nie otrzymać swoich pieniędzy.

Zastanawiacie się zapewne jakie rozwiązanie tego problemu zaproponował rząd?
Czymś trzeba przecież załatać rosnącą w zastraszającym tempie dziurę budżetową.

Receptą miało być wydłużenie wieku emerytalnego. Mówi się o tym od dawna – ale ministerstwo pracy w rządzie PO-PSL zapowiedziało, że na razie tej zmiany rząd nie wprowadzi. To zrozumiałe, bo sytuacja na rynku pracy (wysokie bezrobocie) nie sprzyja znaczącemu zwiększeniu liczby zatrudnionych.

Minister pracy Jolanta Fedak wpadła jednak na pewien pomysł. Najpierw ogłosiła wszem i wobec, że powinniśmy rozważyć obniżenie składki do OFE z 7 do 2 procent. Potem zaś zaproponowała, abyśmy inwestowali w II filarze 3 procent naszego podatku.

Każdy Polak odkłada dziś 19,5 procent ze swojej pensji na przyszłą emeryturę. Część z tych pieniędzy idzie do ZUS (12,2 procent), a reszta (7,3 procent) do prywatnych Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Według pani minister Fedak, którą poparł minister finansów Jacek Rostowski, należałoby obniżyć składki, które wpłacamy do OFE.

Politycy chcą więc ratować budżet kosztem naszych emerytur. Sceptycy twierdzą, że w rezultacie nadal płacilibyśmy tyle samo, ale nasze emerytury spadłyby nawet o jedną czwartą.

Pomysł spotkał się z krytyką ekspertów i zwykłych podatników. Z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinie dla Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych wynika, że Polacy nie chcą obniżki składki do OFE.

Klientów funduszy pytano również o to, jak powinna być dzielona składka między OFE a ZUS.
Najwięcej, bo 33 proc., badanych jest za równym podziałem emerytalnej składki. 29 proc. chciałoby, żeby więcej pieniędzy szło do funduszy, a 12 proc. oddałoby wszystko do OFE.
Tylko w ZUS -ie chciałoby oszczędzać na starość 5 proc. ankietowanych. Te wyniki są wystarczającym komentarzem do propozycji rządu.

OFE nadrabiają zaległości

W okresie kryzysu w roku 2008 wartość zysku wypracowanego przez OFE spadła o połowę.

Dziś jednak widać, że po roku OFE bardzo wiele odrobiły. Dlatego trzeba je oceniać za cały okres działania.
Do 2007 roku wypracowały tak dobre wyniki, że kryzys je uszczuplił, ale nie zjadł – twierdzi Ewa Lewicka, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Innego zdania jest, przywoływana już wcześniej przeze mnie, pani minister pracy w rządzie Donalda Tuska - Joanna Fedak.
Według niej OFE źle inwestują nasze pieniądze i pozwalają sobie na zbyt dużą ekstrawagancję, która w czasie kryzysu jest co najmniej ryzykowna.

Zastanawiacie się zapewne jak jest naprawdę.

Prawda leży po środku. Gdy giełda tonie, inwestorzy dostają po głowie. Faktem jest, że straty, które z powodu kryzysu odnotowały OFE, to ponad 20 miliardów złotych. Faktem jest jednak także i to, że otwarte fundusze emerytalne nie mogą inwestować więcej niż 40 procent pieniędzy przyszłych emerytów w spółki giełdowe, czyli te najbardziej ryzykowne.
Jest to pewne zabezpieczenie.

Poza tym według danych z końca października 2009 roku mimo kryzysu finansowego dzięki OFE przyszli emeryci po 10 latach mają na swoich kontach średnio o 5,5 tys. zł więcej, niż wpłacili.

Inny sposób na kryzys to zmniejszenie w portfelach liczby akcji spółek notowanych na giełdzie. Wydaje się to rozsądne, ponieważ zredukowało ryzyko związane z wahaniami notowań.
Postąpiło tak np. PZU, które posiadało akcje 83 spółek notowanych na giełdzie i zmniejszyło swoje zaangażowanie do 69 spółek.

Kryzys wywołał także zwiększony ruch transferowy wśród klientów OFE. Jak wygląda w tym roku lojalność klientów?
Najlepiej wypadają pod tym względem trzy największe fundusze: PZU, ING oraz Aviva.
Potwierdza to prostą zasadę – klienci wolą stabilne i duże fundusze. Nie chcą zaś ryzykować i inwestować swoich pieniędzy
w niepewnych OFE, które chwilowo są na topie. Rekordowa wartość salda transferowego, która przekroczyła 170,6 mln złotych, odnotowało PZU.

(...)

Dużym graczom kryzys nie straszny

Nie może być tak, że ktoś przechodzi na emeryturę po tąpnięciu na giełdzie i dostaje z OFE 14 zł emerytury, bo miał pecha.
Taki system emerytalny przypomina raczej rosyjską ruletkę niż zabezpieczenie na starość
– twierdzi pani minister Fedak i tutaj trudno się z nią nie zgodzić, choć zapomina, że to nasz rząd jak zwykle "zapomniał" o zapisanej 10 lat temu w ustawie o OFE potrzebie stworzenia bezpiecznych funduszy dla starszych i do dziś nie wie na jakich zasadach mają te emerytury być wypłacane.



info:
http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/38271,93,artykul.html


Powiązanie z tematem (skąd się ten cały "kryzys" bierze):

Kasa z kapelusza - państwowa piramida finansowa i dług

http://davidicke.pl/forum/kasa-z-kapelusza-pa-stwowa-piramida-finansowa-i-d-ug-t1205.html



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 17 gru 2009, 0:54 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 gru 2009, 7:10 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
wszytko sie zgadza,tylko ze calym tym szambem steruje kilka bankow inwestycyjnych jak goldman sachs i j.p morgan. Ta para szczegolnie jest znana leszczykom gieldowym,z manipulacji gieldowych takich jak "cudo fixing".W ich rekach sa np. fed,agencje ratingowe jak w/w s&p,wiec robia co chca i jak im
odpowiada.A z kolei wlascicielami tych bankow inwestycyjnych sa Rokefelerowie i Rotschildowie,wiec znani iluminaci.W skrocie -robia co chca i uwazac nalezy ,bo to oni wykreowali ten kryzys i maja w tym jakis cel,zapewne n.w.o i jeszcze cos.
Ciekawostka jest ,ze podczas lutowego krachu na gieldach ,najazniejszy indeks na amerykanskim rynku S&P 500,spadal od listopada z ok 1400pktl do wartosci 666 pkt;) po czym odbija od tego pozimu do dzis dnia ,aktualnie jest na ok 1100 pkt. 666 -i to napewno nie jest przypadek ,ze akurat ta wartosc :evil:

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2009, 14:29 
A pozwali ostatnio Goldman Sachs, jakas przykrywkowa organizacja - tzw przedstawiciele sektora inwestycyjnego, emeryci jacyś. lol. Odwracanie uwagi. Goldman przegra i wyplaci 5mln odszkodowania. :D Na kryzysie zarobił miliardy, ale nie ma to jak 5mln rzucic opinii publicznej, a Ci emeryci jeszcze to przekażą na sieroty w Afryce.
Jebani hipokryci.



Na górę
   
 
 
Post: 17 gru 2009, 15:00 
Chyba "nieco" niedouczony ten "doktor" :wacko:

USA debt clock, na dzień dzisiejszy t.j. 17.12.2009 całkowity dług każdego Amerykanina (per capita)
wynosi:

345853 usd - liczba populacji 308.303.000 + 10,1 mln. nielegalnych emigrantów.

Licznik:

http://www.usdebtclock.org

przy kursie nbp 2,90 / usd z 17.12.2009 dług wynosi:

nieco ponad 1 milion złotych (w przeliczeniu usd / pln) per capita (i finita) :ninja:


Jak USA stworzyło kryzys - Prezes FED nie wie gdzie się podziało 500 miliardów

i jak ich brak wpłynął na sytuację finansową usa i nie tylko.

phpBB [video]


Włączyć napisy PL



Na górę
   
 
 
Post: 19 gru 2009, 13:42 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
zacytuje Kazika Staszewskiego okładkę, płyty o podobnym tytule

Najbardziej, najbardziej lubię wizualizować sobie krach systemów korporacji :)

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 16:25 
Wracając do Grecji...

Cytuj:
Niemiecki dziennik "Bild" wezwał w dzisiejszym wydaniu pogrążoną w kryzysie finansowym Grecję, by sprzedała swoje wyspy. W ten sposób zdobyłaby pieniądze na spłatę długów.

Artykuł, zatytułowany Sprzedajcie przecież wasze wyspy, splajtowani Grecy... i Akropol razem z nim!, ukazał się w przeddzień wizyty greckiego premiera Jeorjosa Papandreu w Berlinie.

Według "Bilda", przyjęty wczoraj przez grecki rząd pakiet oszczędnościowy jest niewystarczający. Rząd zakłada zaoszczędzenie 4,8 mld euro. Długi państwa wynoszą 300 mld euro.

Nawet jeśli brzmi to być może po wariacku: skoro musimy pomóc Grekom jeszcze miliardami euro, powinni coś za to dać - na przykład parę ich cudownie pięknych wysp egejskich. Motto: wy dostajecie węgiel. My dostajemy Korfu - napisała gazeta.

ReklamaJak zaznaczyła, spośród łącznie 3054 greckich wysp tylko 87 jest zamieszkałych, a hamburska firma obrotu nieruchomościami Vladi Private Islands oferuje obecnie bezludną wyspę w Grecji z ceną wywoławczą 45 mln euro.

Do artykułu "Bild" dołączył fotomontaż, przedstawiający ateński Partenon na tle plastycznej mapy Grecji. Jak zaznaczono w podpisie Akropol ma szacunkową wartość 100 mld euro.


http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-bild-wzywa-grecje-do-wyprzedawania-jej-wysp,nId,240410

To już zaczyna sięgać zenitu...Jakby nie patrzeć poważna, opiniotwórcza gazeta i takie pomysły faszystowskie? :shock:

Najpierw zrujnować a potem przejąć...

Może pójść dalej - po co sprzedawać, niech za darmo oddadzą za karę, to ich może nauczy dyscypliny finansowej...najlepiej Niemcom, w końcu płaczą na lewo i prawo, że jako największy płatnik netto dokładają najwięcej do interesu pod tytułem Unia Europejska.



Na górę
   
 
 
Post: 04 mar 2010, 18:00 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Cytuj:
Bankrutujaca Polska jako Titanic

Wczoraj szwedzka "Svenska Dagbladet" podała listę krajów-bankrutów.
Zgadnijcie moi mili jaki kraj jest na pierwszym miejscu ?

Oczywiście Polska !
Niesfinansowane zobowiązania (bez pokrycia w posiadanych aktywach ) jako część narodowego produktu PKB

Polska 1550 %
Słowacja 1149 %
Grecja 875 %
Francja 549%
Finlandia 539%
Holandia 523%
USA 510%
Szwecja 431 %
Niemcy 418%
Unia przeciętnie 434 %


Autor: ~Malgosia39

Bankier.pl- Polski Portal Finansowy

Źródło szwedzkie

Jest jeszcze jeden temat na DavidIcke.pl o pieniądzach i naszym długu TUTAJ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 19:12 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2009, 18:32
Posty: 28
Witam,

co sądzicie o takim moim spostrzeżeniu?? - z powodów zawodowych interesuje się rynkami finansowymi i zauważyłem, że wiele osób zadaj sobie pytanie co dalej i kiedy następna tura kryzysu, która przybliży do NWO.(może już amero)

Jak wszyscy już wiemy tego typu zdarzenia maja miejsce w świecie co 10 lat(86, 97, 2007) więc kolejna data wypadałaby na 2017.

Z moich obserwacji sprawozdań banków i prognoz przewija się ciągle data 2015r jako zmian przede wszystkim w wycenie złota (prognoza na 2014 -1500dol.-dane SaxoBank=jak wiemy wzrost centy złota zawsze wyprzedza zmiany na rynkach), dodatkowo mamy przyjąć euro do 2015r. Są również podejrzenia, że Chiny wyprzedają obligacje amerykańskie(bankier.pl z 04.03.) a, że mają tego dość dużo to powinno im wystarczyć czasu:).

Do 2015r. Ameryka ma umieścić rakiety na terenie Polski.

Jestem daleki od twierdzenia, że w 2015 będzie kryzys i zadaję pytanie - co o tym sądzicie?? :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 20:25 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1508
Ja sądze że kryzys będzie znacznie szybciej niż Ci się wydaje :tak: (2011-2012?)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 21:20 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2009, 18:32
Posty: 28
Dla czego sądzisz, że to będzie 2011-2012?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2010, 21:39 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1508
no jakoś tak czuje... bez większego powodu ;) :tak: -> jak już się posypie to nie będzie czego zbierać... a 2012 to magiczna data :spox: :hi hi:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 11:42 
Daniel pisze:

Jak wszyscy już wiemy tego typu zdarzenia maja miejsce w świecie co 10 lat(86, 97, 2007) więc kolejna data wypadałaby na 2017.



2017 to o tyle ciekawa data, że mija wtedy dokładnie 300 lat od daty powstania nowożytnej masonerii. :o



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 14:12 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Mason33 pisze:
2017 to o tyle ciekawa data, że mija wtedy dokładnie 300 lat od daty powstania nowożytnej masonerii. :o

Mason33 teraz się wkopałeś na 100% :język: :lol: 8-)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 14:36 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
To będzie jakaś biba. Kto się przebiera za diabła, molocha i innych w 2017 roku ? Klepcie miejscówki ;)

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 15:00 
Mason przebiera sie za siebie, Andromedan za "szaraka", a ja robie za babcie kiblowa na imprezce, bo babcie kiblowe wiedza wiecej od lekarzy... 8-) wreszcie sie upewnie o co biega... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 16:43 
Wracamy do tematu ;)


"Wczoraj" Argentyna, "dziś" Grecja, Łotwa, Hiszpania, Portugalia, etc. "jutro" my? :roll:


Zegar długu Polski

http://zegardlugu.pl

Chcesz zachować fałszywy i/ lub udawany spokój, myślisz o dobrobycie lub drugiej Japonii nad Wisłą - dobra rada:
nie zaglądaj :wacko:

"Zegar" (licznik) pędzi jak szalony :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 07 mar 2010, 17:35 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2009, 18:32
Posty: 28
Czy ma ktoś jakieś konkretniejsze argumenty??

przypomnę pytanie:)

Z moich obserwacji sprawozdań banków i prognoz przewija się ciągle data 2015r jako zmian przede wszystkim w wycenie złota (prognoza na 2014 -1500dol.-dane SaxoBank=jak wiemy wzrost centy złota zawsze wyprzedza zmiany na rynkach), dodatkowo mamy przyjąć euro do 2015r. Są również podejrzenia, że Chiny wyprzedają obligacje amerykańskie(bankier.pl z 04.03.) a, że mają tego dość dużo to powinno im wystarczyć czasu:).

Do 2015r. Ameryka ma umieścić rakiety na terenie Polski.

Jestem daleki od twierdzenia, że w 2015 będzie kryzys i zadaję pytanie - co o tym sądzicie?? :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 20:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2009, 11:59
Posty: 164
Płeć: mężczyzna
Z tego co ja widzę to każda data jest dobra. Nie posiadamy wystarczającej wiedzy nt zakulisowych rozgrywek, wiemy tylko tyle ile nam powiedzą media i jakieś tzw przecieki a i tak nie możemy być pewni czy to nie manipulacja.
Ja ze swojej strony za bardzo w papier nie wierzę chińczycy chyba też nie http://goldsurvivalguide.co.nz/chinese-being-encouraged-to-buy-gold-and-silver/
ale śmiać mi się chciało z tego
http://www.rp.pl/artykul/67299,436144_Soros_ostrzega_przed_zlotem__ale_sam_kupuje.html
,a potem tzw anal`itycy cytują sławnego inwestora ostrzegającego przed następną bańką.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 21:10 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Dla mnie są trochę śmieszne argumenty typu ze saxo bank coś tam coś. Tym bardziej że jak piszesz zajmujesz się rynkami na co dzień i nie wiesz że takie analizy to można o kant dupy potłuc. Jak Uni Credit wycenił Lotos na 0zł to też sprzedawałeś? Ich celem nie jest na pewno trafność prognoz a raczej prowadzenie za nos maluczkich. Zresztą te 1500$ to jakaś bariera graniczna że co, potem już tylko armagedon? A dlaczego np nie 1400$? Rozumiem że chodzi o barierę psychologiczną ale takie są zwykle czynnikami krótkoterminowymi które wcale nie decydują o trendzie w dłuższym terminie.

Jak będzie wiedzą ci co rozdają karty. Odkąd ogon macha psem, wszelkie analizy stały się jedynie zgadywankami.

Pytanie kiedy będzie następny kryzys gdy po kolana stoi się w gównie jest trochę nie na miejscu :tak:

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 21:30 
Finansowy 2015 to taki sami "koniec świata" jak 2012 który nam preparują ale swoją drogą ta piramida finansowa musi runąć, są tacy co DOSKONALE o tym wiedzą: przyczyna - skutek.

Warto zapoznać się z przeprowadzonym badaniem (w skrócie) w którym maklerów giełdowych zastąpiono... małpami.
Jak nietrudno zgadnąć osiągnęły lepsze wyniki finansowe "grając" swoim portfelem ("koszykiem") akcji.

http://milionalternatywnie.blogspot.com/2009/05/amerykanskie-mapy-cz-1-emocje.html

Wymowa tego eksperymentu mówi sama za siebie.

"Eksperci finansowi" są dobrzy tylko wtedy gdy jest hossa, podczas bessy robią pod siebie a inni zarabiają jeszcze więcej np. grając "na spadek".


A tu nawet polski eksperyment:

"Lucy gra na giełdzie"

http://www.pb.pl/a/2009/04/16/Lucy_gra_na_gieldzie2?readcomment=1



Na górę
   
 
 
Post: 08 mar 2010, 19:56 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 22 lut 2010, 21:59
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
Z nami też krucho, ZUS-owi na przykład w ciągu 5 najbliszych lat ma zabraknąć 350 miliardów zł. Nie jestem dobry z matematyki ale 350 miliardów to chyba dużo. :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2010, 17:27 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Nieciekawe jest to ze jak to bedzie upadać,
w tym momencie wzmożonej intensywności,
w chaosie który powstanie,
u władzy beda ci sami którzy go stworzyli.. :spox:

Prawdopodobnie.. bo zależy czy coś zrobimy
czy ujawnimy co za tym idzie jak ludzi zareagują.

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2010, 17:46 
Dokładnie Maciej55 - żeby to nie wyglądało jak w Polsce, w roku 1989. My, jako Polacy powinniśmy być mądrzejsi o tą wiedzę...Usuną się w cień, dają ludowi namiastkę iluzorycznego zwycięstwa a po 20 latach się okaże, że praktycznie nic się nie zmieniło - "Oni" są tam gdzie byli wcześniej a my jak zwykle w dupie. :bangheadwall:



Na górę
   
 
 
Post: 09 mar 2010, 17:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Jak to pan Stanisław Michalkiewicz ujął
w jednej ze swoich wypowiedzi apropo Polski w 1989..
"musi sie wiele zmienic, żeby wszystko zostało po staremu..."

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2010, 21:28 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2009, 18:32
Posty: 28
Kobi_van_Kenobi,

po to jest forum aby zadawać pytania. Ja w niczym nie stoję więc nie sądzę aby pytanie było nie na miejscu. :tak:

Jak masz jakieś konkret wiadomości to możesz się z nami podzielić-z góry dziękuję.

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 maja 2010, 11:56 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
- Grecy znów strajkują. Będą zamieszki? -

W Grecji rozpoczął się strajk generalny przeciwko programowi oszczędnościowemu rządu premiera Jeorjosa Papandreu. Tysiące ludzi zebrały się na demonstracjach w centrum Aten i Salonikach. Podobny strajk dwa tygodnie temu przemienił się w zamieszki, podczas których zginęły trzy osoby.

[http://www.dziennik.pl/swiat/article610780/Grecy_znow_strajkuja_Beda_zamieszki_.html#reqRss]

- Grecja jako europejski koń trojański -

Podobnie jak Trojanie nie posłuchali ostrzeżeń by nie przyjmować prezentów od Greków, przywódcy UE nie przejęli się ostrzeżeniami przed przyjęciem Grecji do strefy euro, na co kraj ten nie był przygotowany - pisze w czwartek "Washington Post".

[http://www.wprost.pl/ar/193809/Grecja-jako-europejski-kon-trojanski/]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 maja 2010, 15:24 
Grecja - był czas prosperity na kredyt i nieliczenia się z kosztami, to teraz trzeba pokornie przyjąć posuchę albo zacząć egzystować w rozsądnej równowadze a nie balansować na krawędzi trzymając za rękę innych i prowadząc na skraj przepaści.



Na górę
   
 
 
Post: 23 maja 2010, 14:57 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Grecja i europejskie domino

Cytuj:
W kwietniu i pierwszych tygodniach maja polska klasa polityczna, a za nią media pochłonięte były katastrofą smoleńską i jej konsekwencjami. Przekonanie o doniosłości zmian wywołanych wydarzeniami z 10 kwietnia dorównywało niemal zapomnianej już wierze w to, że śmierć Jana Pawła II odmieni oblicze świata.

Tymczasem świat, a przynajmniej Europa, rzeczywiście doświadcza gwałtownych wstrząsów, tyle, że nie mają one nic wspólnego z tragiczną śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenia politycznego. Wiele wskazuje na to, że pogrzebany już pod sarkofagiem powracającego wzrostu ekonomicznego kryzys wchodzi w nową fazę. Po załamaniu kredytowym, globalnej recesji i klęsce głodu przyszedł czas na kryzys zadłużenia. Uginające się pod ciężarem wydatków na ratowanie prywatnych banków, budżety państw zaczynają pękać. Na pierwszy ogień poszła Grecja, ale w kolejce czekają już Portugalia, Hiszpania, Włochy, Irlandia i Wielka Brytania.

Wbrew temu, co chcieliby widzieć neoliberalni eksperci i ich lewicowi oponenci pozostający w niewoli języka propagandy rynkowego fundamentalizmu, dramat Grecji dobrze wpisuje się w ciąg wydarzeń zapoczątkowanych upadkiem rynku hipotecznego w USA latem 2007 r. Nieprawdą jest jakoby była między tymi wydarzeniami jakaś istotna różnica wynikająca z tego, że wówczas zawiniły prywatne banki, a teraz chodzi o państwo. Poza wszystkim trwający kryzys jest świetną okazją aby uświadomić sobie, że w realnym kapitalizmie (inaczej niż w liberalnych podręcznikach) bezwzględna opozycja między państwem a kapitałem jest bardzo myląca. Zarówno bańka hipoteczna, upadek Lehman Brothers, kryzys żywnościowy, jak i obecny krach obligacyjny były konsekwencją przynajmniej 30 lat istnienia systemu powołanego i podtrzymywanego z mocy politycznych decyzji podejmowanych w imię interesów wielkiego kapitału (przede wszystkim finansowego). Kapitalizm, a szczególnie jego neoliberalna forma z finansową dominantą, bardzo potrzebuje państwa. Bez przeprowadzonej przez państwo lub z pomocą państwa pacyfikacji związków zawodowych, deregulacji stosunków pracy, prywatyzacji gospodarek i usług publicznych oraz liberalizacji handlu, potęga finansistów w ogóle nie mogłaby powstać. Pieniądze zasilające globalny system finansowy nie pochodzą z księżyca. Wyciągnięto je z kieszeni pracowników czy to przez obniżkę lub zamrożenie wzrostu płac, czy przez prywatyzację systemów emerytalnych, czy destabilizację warunków zatrudnienia (czytaj – odebranie pracownikom składkowej części ich pensji). Przypadek Grecji jest pod tym względem niemal modelowy. Jest to bowiem kraj niskich podatków dla bogatych i liberalnego systemu finansowego, niskich płac dla biednych i epidemii zatrudnienia na niepewnych warunkach (Grecy zarabiają o ¼ mniej niż pracownicy w innych krajach strefy euro i mają o połowę mniejsze emerytury), czasu pracy dłuższego o 4 godziny od średniej w UE i fiskusa dosłownie promującego bogatych oszustów podatkowych.

Gigantyczny grecki dług nie wziął się z nadmiernych świadczeń socjalnych, ale z chronicznego niedofinansowania budżetu, które kompensowano dotacjami unijnymi i kreatywną księgowością, z gigantycznych oszustw podatkowych, których wartość ocenia się na 20 mld euro rocznie oraz ze spekulacji na rynku państwowych papierów dłużnych emitowanych przez rząd w Atenach.

Przy okazji organizacji unijnej pomocy dla Grecji decyduje się europejska strategia walki z kryzysem. Już widać, że zaoferowane Atenom lekarstwo jest gorsze od samej choroby. Po raz pierwszy zachodniemu społeczeństwu zaordynowano pakiet przypominający programy dostosowania strukturalnego narzucane przez MFW w Afryce czy Ameryce Łacińskiej. Samo pojęcie pomocy jest tu nadzwyczaj mylące. Operacja, za którą zapłaci biedniejsza część greckiego społeczeństwa polega przecież przede wszystkim na dofinansowaniu prywatnych banków-wierzycieli greckiego rządu. Pieniądze z Europy i MFW tylko przepłyną przez grecki budżet by wylądować na kontach instytucji finansowych w Niemczech, Austrii, Hiszpanii… Koniec końców nie chodzi o ratowanie Grecji tylko, jak zwykle, o zagrożony bilans Credit Agricole, HSBC, Royal Bank of Scotland. Najwięcej „pomocy” dały Francja i Niemcy, bo też na banki w tych państwach przypada połowa greckich wierzytelności [1].

W Polsce krach obligacyjny rozwiał rządowe fantasmagorie o przyjęciu euro w 2012 r. Wprawdzie deficyt budżetowy mamy niemal o połowę mniejszy niż Grecja czy Wielka Brytania, a dług publiczny ledwie przekroczył pierwszy próg ostrożnościowy 50% PKB, ale sposób finansowania budżetu z unijnych dotacji i prywatyzacji przy jednoczesnych obniżkach obciążeń kapitału i najbogatszych przypomina praktyki greckie. Co więcej, wysoki stopień finansjeryzacji naszej gospodarki wystawia ją na uderzenia giełdowej paniki czego przykładem jest gwałtowna huśtawka złotego 7 i 10 maja [2]. Po raz kolejny sypie się wizja Polski jako „zielonej wyspy”.Można się zastanawiać nad krótkowzrocznością elit UE potrzebujących miesięcy negocjacji, by wyprodukować plan, który nawet nie dotknie przyczyn bańki zadłużeniowej. W tym szaleństwie jest jednak metoda. Elity UE chcą zmusić Greków do uległości, żeby nie tworzyć precedensu i nie prowokować efektu domina. Gdyby bowiem bunt społeczny skutecznie sparaliżował „akcję ratunkową”, zachęceni greckim przykładem pracownicy z Włoch czy Portugalii mogliby pójść tą samą drogą. Na takim scenariuszu skorzystaliby europejscy pracownicy, a koszty kryzysu wreszcie musiałyby zapłacić banki. Wówczas zaś mogłaby się zawalić nie tylko strefa euro, z czym niektórzy już się pogodzili, ale sama konstrukcja europejska oparta na neoliberalnych pryncypiach ekonomicznych.


Autor: Przemysław Wielgosz
Źródło: Le Monde diplomatique

PRZYPISY

[1] http://biznes.onet.pl/europejskie-banki ... news-detal , zob. także: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-Eur ... 35884.html

[2] „do Polski w trzech ostatnich kwartałach 2009 napłynęło ponad 17 mld USD, podczas gdy w Rosji zainwestowano 11,6 mld USD, w Czechach tylko 5,6 mld USD, a z Węgier nastąpił odpływ. To oznacza, że w tej chwili, kiedy na rynkach rządzi lub zacznie rządzić strach, a panikę już widać, z Polski ucieknie/ ucieka najwięcej kapitału zagranicznego. Złoty, ponownie będzie walutą, która straci najbardziej” http://www.pb.pl/a/2010/05/06/Wolos_To_ ... ga_kryzysu
http://wolnemedia.net/?p=21862



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2010, 14:58 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Cały świat tonie w długach

Cytuj:
Polska też ma kłopoty.

Żarty się skończyły! Na koniec 2011 roku dług Polski wzrośnie do prawie 60 proc. PKB, czyli ok. 900 mld zł. Zdaniem ekonomistów, dalsze zadłużanie kraju może zrujnować gospodarkę.

Specjaliści zwracają uwagę, że życie na kredyt po prostu się nie opłaca. Z kraju odpływają zagraniczni inwestorzy, a złotówka się osłabia.

Możemy jednak nie mieć wyboru i nowe długi będą konieczne. Tylko straty związane z powodzią szacuje się na grubo ponad 11 mld zł.

Ale na świecie są państwa, gdzie długi są znacznie większe niż u nas. Na 58 krajów badanych przez szwajcarski International Institute for Management Development aż 40 jest zadłużonych powyżej 60 proc. PKB - czytamy na rp.pl.

Japończykom obniżenie długu do 60 proc. PKP ma zająć 74 lata! Do 2019 roku z nadmiernym zadłużeniem uporają się Hiszpanie. Grecja czy Islandia zacznie wychodzić na prostą dopiero po 2030 roku - pisze "Rzeczpospolita".

Gigantyczne długi mają także Niemcy, Brytyjczycy i Francuzi. Ale Europa to nie wyjątek. Po uszy zadłużone są także Stany Zjednoczone, Australia czy Kanada.

* http://www.hotmoney.pl/artykul/pieniadz ... gach-13624
http://www.sfora.biz/Caly-swiat-tonie-wdlugach-a20419



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2010, 20:16 
zagadka:

czy banksterzy udzielający pożyczek wielu państwom wiedzieli - jako, że nie są idiotami - do czego to doprowadzi?

ordo ab chao :evil:

odsyłam do protokołów:

"spłacą udzielone kredyty wielokrotnie nawet się tego nie domyślając"



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 775 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 26  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group