Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 cze 2013, 13:53 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 31 sty 2012, 11:20
Posty: 26
Witam Wszystkich...

Czy jesteśmy świadomi siebie? Czy na pewno wiemy, kim jesteśmy naprawdę? Czy można przebudzić Świadomość tworząc kolejne koncepcje umysłowe na temat Miłości Bezwarunkowej? Są to pytania, które coraz częściej sami sobie zadajemy...

Co to znaczy być naprawdę świadomym siebie? Na pewno bycie sobą wiąże się z podążaniem własną indywidualną wewnętrzną drogą, która jest wolna od wszelkich zewnętrznych uwarunkowań, które wcześniej nieświadomie sami sobie stworzyliśmy. Na tej drodze jesteśmy od zawsze, jednak z powodu tego, że zagubiliśmy się w gąszczu własnych myśli, to nie jesteśmy w stanie poczuć, że tak naprawdę jesteśmy wolni i nawet nie mamy z czego się przebudzić. Cała Prawda na ten temat jest bardzo prosta, ale aby jej doświadczyć w sposób bezpośredni, konieczne jest odrzucenie wszelkich wyobrażeń na temat „ja”, jak również jakichkolwiek systemów wierzeń, oraz zasad, norm i tradycji społecznych, jednocześnie akceptując to i wszystkich tych, którzy nadal chcą w tym pozostawać. Wszelkie logiczne postępowanie również powinno odpaść. Nie jest możliwe bycie sobą, gdy bez przerwy poszukujemy idoli czy mistrzów duchowych, analizując nieustannie to, czy słowa których oni nauczają są dla nas „dobre”, czy „złe”. Chcemy być Jezusami, Buddami, Mahometami, Ramthami itp. ale zapominamy o tym, że każdy z tych mistrzów nauczał samoświadomości i podążania za samym sobą. Nauczali oni również, że wszyscy jesteśmy mistrzami i nauczycielami samych siebie. Jeśli chcemy być np. Jezusem, to nigdy nie będziemy SOBĄ, a umysł będzie wyznaczał nam do wykonania kolejne zadania rozłożone w czasie, który tak naprawdę nie istnieje. Są to tylko iluzoryczne koncepcje, które sami sobie stworzyliśmy.

Zbyt mocno utożsamiliśmy się z pojęciami na temat tego, że jesteśmy ludźmi, kobietami, mężczyznami i żyjemy w świecie w którym, aby móc egzystować, to należy prowadzić walkę o przetrwanie i rywalizację z innymi istotami, gdyż z punktu postrzegania umysłu, życie to jest zbyt krótkie, ponieważ ogranicza je czas. Dualistyczny, czyli analityczny umysł, fizyczne ciała i świat materialny tak bardzo ograniczyły nasze postrzeganie, że zapomnieliśmy o tym, że jesteśmy tylko Najczystszą Energią Życiową, Najwyższą Świadomością lub Miłością, która jest WSZYSTKIM-CO -ISTNIEJE. Szukamy tej Miłości na zewnątrz siebie, jak również ludzi, którzy pomogliby nam jej doświadczyć, tworzymy coraz to inne pojęcia na Jej temat i tak naprawdę jesteśmy w nieustannym konflikcie z samym sobą.

Czym naprawdę jest ta Miłość o której tak bardzo lubimy dyskutować? Czy dyskusje i rozważania na Jej temat powodują, że kochamy coraz bardziej? Jak można Ją poczuć i doświadczyć w sposób bezpośredni?

Miłością jest po prostu świadome ISTNIENIE lub BYCIE, którym jesteśmy jako Całość tego Istnienia. Gdy chcemy poznawać tą Miłość, tworząc kolejne wyobrażenia, czy wierzenia na ten temat, to pozwalamy egoistycznemu umysłowi na to, aby w sprytny sposób oddalał nas od tego. Poczuć i doświadczyć tego można tylko wtedy, gdy w sposób coraz bardziej świadomy zaczynamy obserwować z uważnością i w ciszy to, co nasz umysł w postaci myśli próbuje nam jeszcze zasugerować. Jest to możliwe tylko TU i TERAZ. Jeśli będziemy przebywać myślami, tam gdzie życie nie istnieje, czyli w przeszłości, lub przyszłości, to będziemy tworzyć kolejne iluzje i koncepcje umysłowe, które odbierają nam życiodajną energię i moc do tworzenia trwałego szczęścia. TU i TERAZ jest magicznym punktem, poza czasem i przestrzenią, które tworzy Miłość w sposób naturalny i łączy nas tą Miłością ze Wszystkim-Co-Istnieje w sposób trwały. Następuje wtedy koniec konfliktu (walki) z samym sobą. Zewnętrzna iluzja oparta na strachu zaczyna zanikać i otwiera się Nowy Świat, który nie jest już wytworem egoistycznego umysłu, lecz Miłości, którą ponownie się stajemy. Miłość ta nie tworzy już konfliktów. Umysł musi się poddać tej niesamowitej mocy i wszystko wraca do naturalnej równowagi i harmonii. Kochając i akceptując siebie mamy świadomość, że nie jest to miłość egoistyczna. W naturalny sposób i bez żadnego wysiłku czujemy coraz bardziej, że Miłość do samego siebie jest miłością do WSZYSTKIEGO, co wypływa z naszego wnętrza na zewnątrz. Nic już nie jest oddzielone od siebie. Cały ten zewnętrzny świat kładzie się u naszych stóp. Największy wróg staje się naszym największym przyjacielem i dzięki temu Świadomość zostaje trwale przebudzona, wchodząc na coraz wyższe poziomy, pozbawione już wszelkich iluzji opartych na lęku.

JESTEM w TU i TERAZ – oto cała tajemnica naszego życia, która tworzy wewnętrzny spokój i powoduje, że WSZYSTKO staje się coraz bardziej cudowne, niesamowite i często nieprzewidywalne...

W Jedności...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 cze 2013, 13:53 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 cze 2013, 19:21 
właśnie TU i TERAZ w tym tkwi całe istnienie istoty



Na górę
   
 
 
Post: 29 cze 2013, 19:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sty 2013, 14:21
Posty: 609
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Nikt nie jest sobą ze względu na posiadanie instynktu samozachowawczego. Wyobraź Sobie Siebie niezależnego . Masz powiedzmy 100 milionów baksów i walisz ludziom "po bandzie". Jak byś się zachowywał. Będziesz szczery ? Ja bym był..., ale krótko i spieprzałbym do Ameryki Południowej. Lokalizacji nie podam, bo może się kiedyś przydać :tak: :lol:
Ale tak na teraz w " naszym kraju sku....ów i fałszywych przyjaciół. W kraju, gdzie nie ma zasad i normalność jest ewenementem - formą wypaczenia. ? Więc w takim środowisku ? ... No ? Coś Powiesz ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 cze 2013, 19:53 
amerina1000 pisze:
właśnie TU i TERAZ w tym tkwi całe istnienie istoty

A istota jest istnieniem, a ono istotą.

Sprawdzić "Kim jestem?", tyle wystarczy.



Na górę
   
 
 
Post: 29 cze 2013, 19:58 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sty 2013, 14:21
Posty: 609
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Vortex7 pisze:
A istota jest istnieniem, a ono istotą.

Sprawdzić "Kim jestem?", tyle wystarczy.

A czy wiesz, że prawa noga przylega czasem do lewej i czasem bywa tak, ze one dziwnym trafem współpracują w celu przemieszczania się w przestrzeni ? I czy zdajesz sobie sprawę, że coś tym steruje ? I to jest coś co u Ciebie słabo funkcjonuje !. Więc zajmij się tym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 cze 2013, 22:03 
Miałem raz taki dzień, że nie wiedziałem co ze sobą zrobić, czułem jakąś pustkę i to jest taki własnie moment doła, że nic nie pasuje i najlepiej się n..ać i pójść spać.

I wtedy zrobiłem taki eksperyment. Postanowiłem powtarzać sobie "liczy się tu i teraz". Trwało
to o dziwo krótko. Po trzech minutach powtarzania i uświadamiania sobie takiej projekcji doznałem ciekawego odkrycia.
Nagle w mojej głowie zaczęły się pojawiać myśli w postaci obrazów i skojarzeń co mógłbym zrobić,
do głowy też wróciły rózne ciekawe pomysły, które zarzuciłem wcześniej. Dosłownie cała lista ciekawych rzeczy, które nie pozwoliłyby iść spać.

Polecam każdemu sprawdzić to uczucie. To taka chwila wolności i trzeba to wykorzystać zanim wrócimy do pierwotnego stanu kajdanów, które sami na siebie zakładamy bo inaczej nie potrafimy funkcjonować.

W tych trzech minutach dosłownie wszystko było jasne i proste. Teraz sztuką jest aby te trzy minuty stały się wiecznością.

To co było przed chwilą jest już historią a jutro nie istnieje. Liczy się tylko tu i teraz.


Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 02 lip 2013, 21:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 12:54
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
niktu :okok: :haha:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lip 2013, 21:55 
Sobą, to znaczy kim?

Sobą, ja- niesie element terytorialny, a to w świecie zależności, już z góry zapowiada nadejście walki o terytorium w którym się operuje. Interakcje między ludźmi są systemami funkcji oraz dysfunkcji psychologicznych, dziejących się w umyśle. Bycie sobą w dzisiejszych czasach niesie wielowymiarowość działania, po to aby zachować "siebie". Jednak czy warto? Czy warto jednak być, bez jakichkolwiek większych reakcji, interakcji, mentalnie zjednoczyć się z naturą, poszukać pełni, ograniczyć zależności jako źródło nieporozumień czyli cierpienia. Cierpienie jest innym wymiarem naszego postrzegania, jednak gdy osiągniemy go, zrozumiemy, potrafimy przebaczyć i ze spokojem mędrca pójść dalej bez dramatycznego popadania w cykl uzależnień.

Nie wojewódzkim i nie dodą, bądź!

Jednak silne "ja" jest początkiem własnej drogi, ponieważ jednostki słabe podążają wytyczonymi szlakami.



Na górę
   
 
 
Post: 02 lip 2013, 22:10 
To może to najpierw?

max-igan-ucieczka-z-matrixa-t11377.html


Niktu



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group