Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 lis 2020, 8:48

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sumer
Post: 04 gru 2010, 20:00 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Sumer

To nazwa obszaru w południowej Mezopotamii - dziś część Iraku - na których w IV i III tysiącleciu przed naszą erą Sumerowie tworzyli jedną z najstarszych na świecie cywilizacji. Przybyli prawdopodobnie z Azji Środkowej około 3300r. p.n.e.

Załącznik:
500px-Sumer3.jpg


Ludność Sumeru nie tworzyła jednolitego państwa, żyjąc w państwach-miastach. Najstarszymi ośrodkami o największym znaczeniu politycznym i kulturalnym były Eridu, Ur, Nippur, Lagasz, Uruk i Sippar.
Dzieje polityczne Sumeru nie są znane; w erze archaicznej, w latach 3200-2700 p.n.e. na podstawie zabytków z tego okresu określono, iż rozwój kultury dzieli się na trzy okresy. Pierwszy z nich to El-Obejd, w latach 3200-3000, w którym nastąpiło stopniowe przechodzenie od myślistwa do rolnictwa i hodowli oraz ceramiki i pierwszych wyrobów z miedzi. Kolejny to Uruk, około 3000-2800, gdy wynaleziono koło gancarskie, monumentalną architekturę oraz pismo piktograficzne. Trzeci to okres Dżemdet Nastr, w latach 2800-2700 p.n.e. kiedy to nastąpił silny rozwój rolnictwa i rzemiosła oraz pojawił się handel, nastąpił rozkwit metalurgii, a w szczególności złotnictwa.

Historia cywilizacji pokrótce przedstawia się następująco. Leżące koło siebie miasta, stale toczyły spory o hegemonię. W I połowie XXIV wieku władzę przejęło Uruk, tworząc system nawadniający oraz doprowadzając do znacznego rozkwitu miast. Atak semickiego Akadu, w 2350r p.n.e. pod wodzą Sargona I Wielkiego, doprowadził do połączenia obu krain, co wpłynęło na silne przemieszanie się obu kultur. Po chwilowej przewadze górskich plemion koczowniczych, Gutejczyków, w XXII w. władzę przejęło Ur, wraz ze swoim władcą z III dynastii, doprowadzając do ponownego rozkwitu i tworząc silne, scentralizowane państwo. Wówczas, za rządów Szulgiego, kraj objął całą Mezopotamię i północną Syrię. System scentralizowany sprawił, że na czele innych miast stanęli królowie - namiestnicy, podwładni Szulgiemu, pomógł również sprawnie przeprowadzić konserwację systemu nawadniającego i rozwijać rolnictwo.
Na początku II tysiąclecia królestwo Sumerów upadło pod naporem koczowniczych plemion Amurytów. Potem weszło w skład Babilonii, ulegając całkowitej semityzacji w I połowie 2000 p.n.e. Najstarsze teksty Sumerów pochodzą z 3000 lat p.n.e. m.in. w Uruk i zapisane są na glinianych tabliczkach najstarszą piktograficzną formą pisma klinowego. Jednak głównym źródłem wiedzy o tej cywilizacji są informacje z okresu 2600-2000 lat p.n.e. kiedy Sumerowie ulegli semityzacji, język Sumerów został wyparty przez język arkadyjski, pozostając jedynie w użytku dla celów religijnych.

Według opisów badaczy, sumeryjskie miasta chronione były warownymi murami i miały zwartą budowę i ciasne uliczki. Najważniejszą częścią miasta była cytadela, wokół której znajdowały się główne budowle. Domy mieszkalne miały centralny dziedziniec, zwany świetlikiem, który w niektórych przypadkach składał się z kilku kondygnacji. Pałace władców znajdowały się wewnątrz świątyń, wokół wewnętrznych dziedzińców.
Ekspedycja amerykańska przeprowadziła poszukiwania archeologiczne w Nippur, będącym głównym kulturalnym i religijnym centrum Sumerów. Leonard Woolley odkrył w starożytnym mieście Ur grobowce królewskie, które pozwoliły na odtworzenie rytuału grzebania zmarłych. W grobowcach odnaleziono kunsztowne wytwory ze złota i kamieni szlachetnych, które miały towarzyszyć zmarłym w drodze w zaświaty. W grobowcu kapłanki - lub królowej - o imieniu Pu-abi odkryto bezcenny zbiór biżuterii, naczyń i figur, m.in. złoty sztylet, srebrny hełm, przedstawiającą sceny uczty, oraz ozdobne instrumenty muzyczne.
Na cmentarzysku w Ur znajdowało się 2,5 tysiąca grobów. Bogatym obywatelom towarzyszyły bowiem w podróży liczne orszaki służących i zaopatrzone wozy. Składano je w ofierze, by umilali panom pobyt w zaświatach. Jak podają badacze, społeczeństwo dzieliło się generalnie na uprzywilejowane, bogate warstwy właścicieli niewolników oraz średnich i drobnych rolników.

Mieszkańcy uznawali za swych panów lokalne bóstwa, których zastępcy na ziemi, objawiający się w postaci królów, piastowali nieograniczoną władzę duchową i świecką. Wierzenia Sumerów oparte były na kulcie sił przyrody i ciał astralnych. Religia powstała z połączenia kultów istniejących w państwach-miastach. Generalnie świat miał być stworzony przez przedwiecznych i nieśmiertelnych bogów, którzy wyłonili się z przedwiecznego morza kosmicznego jako stworzyciele świata: An, czyli niebo i Ki - ziemia. Z ich związku miał powstać bóg atmosfery Enlil, pan powietrza, który rozdzielił kochanków i nad płaską ziemią uczynił sklepienie niebieskie. Kolejny bóg, mądrości, Enti, ukształtował ziemię w myśl planów stworzonych przez Entila oraz powierzył utrzymywanie jej w ładzie wielu niższym bóstwom ziemskim o wyznaczonych zakresach działania. Z atmosfery i ziemi powstały bóstwa astralne, m.in. Utu - słońce, Enzu, nazywane również Nanna - księżyc czy Innana - planeta Wenus. Szczególne miejsce w kulturze Sumerów zajmował kult bóstw płodności, z którymi związana była prostytucja sakralna.

Za najważniejszy wkład Sumerów w rozwój cywilizacji uznaje się ich pismo, nazwane klinowym, gdyż znaki mają kształt klinów. Najstarsze gliniane tabliczki pochodzą sprzed ponad 5300 lat i są świadectwem świetności tej cywilizacji. Na czym polegało pismo kinowe? Otóż kilka klinów ułożonych we właściwy sposób dawało jeden znak. Pierwotnie pojedynczy znak oznaczał jeden konkretny przedmiot przykładowo owcę lub chleb. Znak wywodził się z obrazkowego przedstawienia tych przedmiotów.
Warto zauważyć, że ludzie Azji i Europy oraz babilońscy astrolodzy odziedziczyli swoją wiedzę po Sumerach, którzy na wiele lat przed Kopernikiem znali budowę Układu Słonecznego i stworzyli podstawy matematyki. Starożytni Grecy uważali liczbę 10000 za bardzo dużą, a słowo "milion" pojawiło się dopiero dwieście lat temu. Tymczasem mieszkańcy Dwurzecza posługiwali się liczbami rzędu 195955200000000 (liczba przytoczona z jednej z dokumentacji klinowych).

Sumerowie wiedzieli, że planety krążą wokół Słońca, ale przedstawione na glinianych tabliczkach schematy są pełne błędów, gdyż nie zgadzają się proporcje i odległości planet, a nawet ich liczba. Niektórzy badacze dopatrują się w tych zapiskach mitycznego obrazu świata, wedle którego planety Marduk i Tiamat miały się zderzyć. W wyniku katastrofy Marduk miał zostać wyrzucony poza granice Układu Słonecznego a z planety Tiamat powstała Ziemia i pas asteroid. Co ciekawe, Sumerowie wiedzieli jednak o odległych planetach, które odkryto dopiero tysiące lat później. Czyżby naprowadzało to na ślad cywilizacji pozaziemskiej, która użyczyła swej wiedzy Ziemianom lub przyczyniła się do ich powstania?

Sumerownie posiadali również lekarzy, o czym świadczy dokument z około 3970r. p.n.e. Swojej wiedzy nie opierali jednak na wiedzy nadprzyrodzonej, lecz produktach pochodzenia mineralnego, roślinnego i zwierzęcego. Znali również sposób tworzenia oleju, wina czy soli kuchennej, jako pierwsi zaczęli wytwarzać piwo. Po wynalezieniu ręcznie napędzanego koła garncarskiego, nastąpił rozkwit ceramiki, a w miarę rozwoju techniki kamieniarskiej, pojawiła się i broń.

Około 3000 lat p.n.e. stworzyli tłoki pieczętne, które miały długość od jednego do sześciu centymetrów i służyły do znakowania naczyń glinianych, stemplowania dokumentów lub kwitowania danin składanych w świątyniach. W British Museum w Londynie przechowywany jest tłok przedstawiający motyw kuszenia, a więc dwie postacie siedzące naprzeciw siebie, oddzielone rozgałęzionym drzewem - czyż nie nasuwa to pewnych skojarzeń?

Sumerowie posiadali również rozwinięte prawodawstwo. Świadczy o tym najstarszy istniejący dokument, będący kodeksem sumeryjskiego króla Urnammu sprzed czterech tysięcy lat. I co ciekawe, prawo panujące w Sumerze było bardziej humanitarne, niż przedstawione w Biblii, gdyż kary cielesne zamienione były na grzywny pieniężne. Podobnie istniała organizacja na miarę naszego fiskusa - z dokumentów handlowych wynika, że Sumerowie również mieli problemy z płaceniem podatków, a w państwie korupcja była na porządku dziennym.

Podstawę gospodarki stanowiło rolnictwo - w tym hodowla owiec - które nie mogło istnieć bez systemu kanałów nawadniających. W budownictwie materiałem podstawowym była glina i trzcina, a z biegiem czasu zaczęto używać cegły suszonej, hartowanej i wypalanej. Jako spoiwa używano smoły bitumicznej.
Również Sumerom przypisać należy wprowadzenie zastosowania łodzi żaglowych, wykorzystujących skośny żagiel, umożliwiający żeglugę przy niesprzyjającym wietrze. Ponadto pierwszym zachowanym w Mezopotamii statkiem jest model barki rzecznej, pochodzący z sumeryjskiego grobowca.
Już około 5000 lat temu tworzono pierwsze pomoce naukowe, a w ciągu kolejnych 500 lat rozpowszechniono szkoły, w których uczono pisania. Ponieważ liczba dokumentów znajdujących się w obiegu była bardzo duża, zaczęto wprowadzać pewne biblioteczne katalogi.

Od końca IV wieku p.n.e. w miastach Sumerów rozwijała się architektura, plastyka oraz rzemiosło artystyczne. To właśnie u Sumerów pojawił się rodzaj pieśni lamentacyjnych, elegii oraz piosenki miłosne i przysłowia. Zawdzięczamy im również pierwszą pisemnie udokumentowaną legendę o nadejściu czasów, kiedy na ziemi panowały pokój i zgoda, a ludzie mówili jednym językiem i żyli w szczęśliwości.
Nie ulega wątpliwości, że ludzkość zawdzięcza cywilizacji Sumerów moc osiągnięć kultury i nie tylko jej. Kalendarz - pomysł, by godzinę dzielić na 60 minut, a koło na 360 stopni, zawdzięczamy właśnie im - rozwój rolnictwa, początki astrologii i koło to tylko niektóre z nich. Zdaniem Woolleya Sumer osiągnął znacznie wyższy poziom rozwoju niż Egipt, który również miał wchłonąć wiele idei i wzorców starszej cywilizacji.

Cywilizacja Sumeru miała duży wpływ na dzieje i kulturę późniejszych ludów Starożytnego Wschodu. Najbardziej znanym odkryciem Wooleya były ślady biblijnego potopu, które narodziło się w Dwurzeczu, prawdopodobnie zostało zapożyczone przez starożytnych Izraelitów. W 1872r. w ruinach jednego z pałaców Niniwy znaleziono sterty glinianych tabliczek, które przesłano do British Museum. Okazało się, że pismo klinowe zawiera opowieść o Gilgameszu, któremu nieśmiertelny starzec Ut-Napistim opowiada o potopie. Przedstawiona historia naprowadziła badaczy na nowe ślady. Otóż biblijna legenda o potopie miała być wcześniejszą wersją Babilońskiego podania, które zapożyczono od Sumerów. Według George'a Smitha właśnie ta cywilizacja miała przeżyć potop z tym, że zamiast Noego bohaterem wydarzeń miał być Ziusudra. Ponadto Wooley podczas wykopalisk w Ur natrafił na warstwy mułu na głębokości 12 metrów, co potwierdzało teorię, że Sumer został kiedyś zatopiony przez ogromną powódź.

Prace wykopaliskowe badacza naprowadziły na ruiny potężnego miasta, które istniało na długo przed zalaniem. Ponadto w eposie o Gilgameszu zaznaczono, iż miasto, w którym bogowie postanowili spowodować powódź, było bardzo stare. Co ciekawe, niektórzy badacze próbują udowodnić, iż wiele innych faktów i postaci z chrześcijańskiej Biblii ma swoje odzwierciedlenie w podaniach Sumerów. Peter Jensen dowodził w swojej monografii, że nie tylko historia potopu, lecz również postaci Jana Chrzciciela, Jezusa oraz apostoła Pawła pochodzą z eposu. Podobnie miało się dziać z postaciami Buddy i Mahometa.
Zaskakujące są również porównania prowadzone przez sumerologów między tekstami Dwurzecza i Biblią, przykładowo biblijne stworzenie kobiety z żebra Adama zbiega się z sumeryjskim mitem o bogu Enki i Ninti, boginii stworzonej, by uśmierzyć ból z żebra władcy. Co ciekawe, słowo Nin-ti oznacza "pani dająca życie", podobnie jak Ewa. Również ogród bogów leżał na wschodzie, jak Eden. Na dodatek, aby dostać się do piekła, należało przepłynąć "rzekę pochłaniającą ludzi", co łatwo porównać z helleńską rzeką Styks i przewoźnikiem Charonem - człowiekiem łodzi.
Tak więc wszystko wskazuje na to, że późniejsze podania i utwory zdają się mieć swoje źródło w tekstach sumeryjskich. Podobnie jest z Pieśnią nad Pieśniami, której pierwowzór przez długi czas przechowywany był w Stambule, w Muzeum Starożytnego Wschodu, lub Księgą Hioba, której prototyp liczący 139 wierszy, przechowywany jest w muzeach w Filadelfii i Stambule.
Legendy Sumerów i ich wykorzystanie przez późniejsze religie nie jest odosobnionym przypadkiem łączącym tę starą kulturę z obecnymi.

Niemiecki uczony Aleksander Humbold był pierwszym, który zauważył podobieństwo piramid z Dwurzecza i Meksyku. Stare legendy opowiadają o królu Szarrukinie, który zjednoczył swoją władzę nad całe Dwurzecze, a który narodził się w cudowny sposób. Po jego urodzeniu matka miała włożyć dziecię do koszyka i puściła z nurtem rzeki. Czy to tylko zbieg okoliczności z historią Mojżesza? A najciekawsze jest to, że tabliczki z czasów Sargona sprzed 4500 lat p.n.e. potwierdzają to zdarzenie. Ponadto sam Sargon miał wyruszyć drogą morską na zachód. Czy możliwe, że jego załoga dotarła do terenów południowej i środkowej Ameryki? Na pozór historia nie warta rozważenia, ale po głębszym, zastanowieniu można zgodzić się ze starożytnymi zapisami. Verrill wyliczył ponad czterdzieści przypadków zbieżności kulturowej mieszkańców Sumeru i Peru, a G.S. Fergusson w 1958r. ogłosił aż 298 zbieżności cywilizacji Sumeru i Meksyku. Podróże Sumerów zdają się mieć swoje potwierdzenie w piramidach zbudowanych na Tahiti czy Polinezji.

Innym potwierdzeniem zdaje się być legenda Maorysów, mówiąca o dalekiej praojczyźnie Polinezyjczyków, kraju Uru. Nazwa ta wyjątkowo zbiega się z nazwą sumeryjskiego miasta Ur, które w swoim czasie było stolicą Sumeru. W językach polinezyjskich nie występują zgłoski bezdźwięczne, w związku z czym słowo Ur mogło się przekształcić w Uru. Potwierdzeniem zdaje się być książka "Wyspa Wielkanocna" R.J. Casey'a, w której autor dowodzi, że ludy znane obecnie jako Polinezyjczycy, w czasach starożytnych opuściły tereny Eufratu i Tygrysu i przez Indie, Indochiny, Malaje, Mikronezję i Tahiti dotarły do Wyspy Wielkanocnej. Jej mieszkańcy nazywali swoją wyspę "pępkiem świata" podobnie, jak mieszkańcy Dwurzecza oraz Hebrajczycy Jeruzalem. Z drugiej strony zbieżność kultury materialnej Dwurzecza, Ameryki i Oceanii może wynikać z podobnych dróg rozwoju społeczeństwa.
Pytanie tylko, czy te drogi były aż tak podobne? Sumerowie mogli mieć problemy z przekroczeniem Atlantyku na swych statkach żaglowych. Ponadto trudno byłoby dokonać takiego odkrycia bez odpowiednich map i przygotowania. Chyba, że ludność dysponowała taką wiedzą.
Trudno zaprzeczyć, że religia Sumerów wpłynęła w znaczny sposób na wierzenia społeczeństw młodszych cywilizacji. Na pewno znalazły się w nich pewne elementy jednej z najstarszych cywilizacji, podobnie jednak, jak elementy wpływów religii egipskich i plemiennych wierzeń Hebrajczyków.

Zastanawiające jest jednak, czy Sumerowie stanowili najstarszą cywilizację doliny Eufratu i Tygrysu. Kronikarze sumeryjscy wymieniają ośmiu królów, którzy panowali przed potopem przez ponad 241200 lat. Pytanie tylko, czy to kolejna z legend starożytnej cywilizacji, czy też nie tylko. Pochodzenie Sumerów nie jest jak dotąd określone. Ich legendy mówią o rasie pół ryb - pół ludzi, która przypłynęła w górę rzeki od Zatoki Perskiej Z Eannem na czele. Legenda wskazuje więc na południowe pochodzenie cywilizacji Sumerów. Pytanie brzmi, czy samych Sumerów, czy cywilizacji ich poprzedzającej?
Sami określali siebie "czarnoglowymi przybyszami ze wschodu", ale nie pozostawili konkretnych informacji o swym pochodzeniu. Mogli zejść z Gór Zagros leżących na wschodzie lub przybyć zza morza. Niektórzy archeolodzy szukają korzeni Sumerów w Iranie, wszystkie ślady wskazują na zamorskie pochodzenie. Najnowsze badania wskazują, że ludność świata wywodzi się od Afrykańczyków. Czy możliwe, że Sumerowie przybyli z kontynentu Afrykańskiego?

W odległości około sześciu kilometrów od Ur, naukowcy natrafili na wzgórze El-Obejd, na którym odkryto ślady kultury, która możliwe, że dała początek Sumerom. Również w Eridzie, najstarszym mieście, odnaleziono świątynię z okresu El-Obejd, w której odkopano kilka miedzianych przedmiotów, świadczących o wykorzystywaniu metalurgii. W tym samym czasie miały powstać ośrodki, na których potem powstały miasta Sumerów. Przyjmując jednak teorię, że lud sumeryjski przypłynął zza morza, możliwe, że zaadoptował się do nowych warunków, jednocząc z inną, już istniejącą cywilizacją.

Wykopaliska ujawniły, że przed pojawieniem się Sumerów istniały już w południowej Mezopotamii liczne miasta. Sumerowie nie dokonali jednak krwawego podboju, połączyli się z tubylcami, a z upływem czasu, dzięki swej wiedzy, zdobywali w nowym społeczeństwie dominującą pozycję. Teoria ta tłumaczyłaby obco brzmiące nazwy miast, przejęte od dotychczasowych mieszkańców. Siła Sumerów miała polegać na umiejętności przystosowania się do nowych warunków: własną wiedzę łączyli z umiejętnościami innych. Oznacza to, że nie znające pisma ludy poziomem swojego rozwoju miały przewyższać przybyszów w dziedzinie budownictwa czy rolnictwa! W języku Sumerów słownictwo dotyczące tych dwóch dziedzin ma obce pochodzenie, co świadczy o tym, że zostało przejęte wraz z nową wiedzą.

Samuel Kramer doszedł do wniosku, że nazwy miast: Ur, Adab czy Nippur również nie wywodzą się z języka sumeryjskiego, podobnie jak rzeki Eufratu i Tygrysu. Mowa Sumerów nie przypomina żadnego ze znanych starożytnych języków. Nie ma też nic wspólnego z używanymi obecnie, co dowodzi, że późniejsi mieszkańcy tych terenów, mówiący językami semickimi, nie byli ich potomkami. Podobnie charakter świątyń zbudowanych na sztucznych wzniesieniach świadczy o tym, że pierwsi mieszkańcy byli pochodzenia górskiego. Jak na razie nie wiadomo jedynie, z jakich rejonów przywędrowali.

Z ich wiedzy utrwalonej na glinianych tabliczkach korzystały Babilonia i Asyria. Potem osiągnięcia Sumerów stały się podstawą rozwoju nauki średniowiecza. A jednak ci mędrcy ustąpili miejsca prymitywnym pustynnym koczownikom. Mimo, że posiedli głęboką wiedzę i byli twórcami rozwiniętej cywilizacji, nigdy nie udało się stworzyć jednolitego mocarstwa. Poszczególne miasta-państwa nieustannie i bezskutecznie walczyły ze sobą o hegemonię, dzięki czemu stawały się łatwymi kąskami dla żyjących na obrzeżach ich świata wojowniczych Nomadów.

Nie wiadomo jednakże, dlaczego zniknęła ich kultura. Trudno bowiem uwierzyć, że przedstawiciele ludu tak wysoko rozwiniętego, nawet jeśli wchłonęły go inne społeczności, pozostali tylko na ich marginesie. Czyżby rzeczywiście cywilizacja Sumerów przeniosła się na kontynent Amerykański, dając początek Olmekom, od których wywodzili się potem Majowie? Hipoteza ta jest o tyle prawdopodobna, że trudno wyobrazić sobie kilka starych cywilizacji, które równocześnie doszły do takich osiągnięć i wiedzy. Ponadto istnieją zapiski o podróży Sargona sprzed 4500 lat p.n.e. drogą morską na zachód. Być może więc Sumerowie dali początek znamienitym rodom, które stanęły potem na czele wielkich cywilizacji, a dzięki temu przekazali swą wiedzę potomnym.

* * * * * * * * * * * *

W 1976 r. ukazała się pierwsza książka autorstwa Zecharii Sitchina, zatytułowana "12 planeta". Chociaż przed nim kilku autorów, z E.Danikenem na czele, zaproponowało alternatywną, paleoastronautyczną wersję życia na naszej planecie, to właśnie Sitchin, jako pierwszy, nie tylko stawiał pytania, ale również na nie odpowiadał. Jego koncepcja opierała się na relacjach przekazanych nam przez najstarszą znaną ludzką cywilizację - przez Sumerów.

Sitchin, który urodził się w Rosji, ale podstawowe nauki pobierał w Palestynie, już w czasach szkolnych zadawał sobie i zdumionym nauczycielom pytania, na które odpowiedzi być nie mogło. Pytania te bowiem dotyczyły zawartości Starego Testamentu, który w pewnych miejscach był według młodego Sitchina mało zrozumiały i wręcz zaprzeczający oficjalnym doktrynom wiary. Przecież wiara Żydów w jednego Boga nijak się miała do informacji zawartych w Biblii, mówiących m.in o czasach kiedy na Ziemi żyli bogowie.
Ponieważ znikąd nie mógł liczyć na pomoc w rozwikłaniu zagadki, sam zaczął studiować starohebrajskie dzieła. Tak, po wielu latach studiów, natrafił na przebogaty materiał historyczny, którym były tysiące glinianych tabliczek, odnalezionych na terenie obecnego Iraku, wśród ruin starożytnych miast. Spora część informacji odciśniętych na tabliczkach była już przetłumaczona, jednak, aby móc studiować oryginały, Sitchin nauczył się odczytywać pismo klinowe Sumerów. Potwierdził tezy wielu orientalistów, którzy uważali, że Stary Testament jest skompilowaną nową wersją dużo starszych tekstów, których źródło pochodzi ze starożytnego Sumeru, sprzed około 5600 lat.

Oprócz glinianych tabliczek, Sumerowie, oraz ich następcy Babilończycy, pozostawili po sobie gliniane walce, zawierające rysunki i obrazy pokazujące życie w ich czasach. Jeden z takich walców (walce były negatywami, które dopiero po odciśnięciu na mokrej glinie tworzyły obraz pozytywowy) przechowywany jest w Muzeum Narodowym w Berlinie i posiada numer VA 243. Pochodzi on sprzed 4500 lat i przedstawia grupę postaci, nad którymi naszkicowane jest słońce, oraz nic innego, jak okrążające je planety. Już sam ten obraz może budzić zdumienie. No bo, skąd u licha starożytni mogli znać Układ Słoneczny? Mało tego, skąd wiedzieli, że to planety okrążają Słońce? Przecież o tym powiedział nam Kopernik, jakieś 4000 lat później! Przyglądając się tej pieczęci, nie sposób inaczej zinterpretować zawarte na niej informacje. "Kropki" wokół gwiazdy oznaczają globy, których rozmiary i porządek odpowiadają rzeczywistemu układowi.

Sitchin słusznie zauważa: "Gdyby tę sumeryjską mapę nieba odkryto i zbadano dwieście lat temu, astronomowie uważaliby Sumerów za ignorantów, wyobrażających sobie bezpodstawnie, że za Saturnem są jeszcze inne planety. Obecnie jednak wiemy, że Uran, Neptun i Pluton istnieją". Jednak dokładniej przyglądając się rysunkowi, zauważymy dwie nieścisłości, które każą nam zastanowić się, czy to rzeczywiście obraz Układu Słonecznego? Rysunek bowiem różni się szczegółami, od tego co wiemy dzisiaj. Po pierwsze, Pluton nie jest tam najdalszą planetą Układu, a znajduje się między orbitami Saturna i Urana. Po drugie, zadziwia obecność wielkiej planety między orbitami Marsa i Jowisza. Z Plutonem sprawa jest prostsza. Jego orbita jest bardzo osobliwa i sprawia, że czasami znajduje się bliżej Słońca niż Neptun.
Ale przecież Pluton został odkryty dopiero w 1930 roku naszej ery!

Skąd Sumerowie mogli cokolwiek o nim wiedzieć? Mało tego: jak mogli twierdzić, że kiedyś był satelitą Saturna (dlatego tam go umieścili)? Sprawa drugiego ciała kosmicznego jest jednak o wiele bardziej zagadkowa. Ta wielka planeta była przez Sumerów nazywana Nibiru (Babilończycy zmienili później jej nazwę na Marduk). Wiedzy o tym jednak nie znajdziemy na walcu VA 243.

Załącznik:
VA243.jpg


Zecharia Sitchin, po przestudiowaniu setek glinianych tabliczek natrafił wreszcie na długi tekst zawarty na 7 tabliczkach. Nie był on pełny, natomiast bez wątpienia zawierał identyczne przesłanie, jakie w całości można było przeczytać za sprawą późniejszej wersji akadyjskiej, napisanej przez Asyryjczyków i Babilończyków, którzy nastąpili po Sumerach w Mezopotamii. Ten tekst to Enuma Elisz (w dosłownym tłumaczeniu "Gdy na wysokościach", od pierwszych słów eposu), czyli sumeryjski "Epos o stworzeniu", który tak się rozpoczyna:

Niebiańska bitwa.
"Gdy na wysokościach niebo nie miało imienia,
A ziemia poniżej nie była nazwana;
Był tylko PSU, ich rodzic pierwotny,
MUMMU Według TIAMAT
- która zrodziła ich wszystkich;
Ich wody były razem zmieszane."

Według sumerologów, ta opowieść mówi o wojnie, jaką stoczyli w zamierzchłej przeszłości Bogowie Sumeru. Wydawało by się więc, że jest zwyczajną baśnią, zbiorem mitów i wyobrażeń sił przyrody. Sitchin podszedł do tego jednak z zupełnie innej strony. Założył, że ludzie, którzy wiedzieli jak jest zbudowany Układ Słoneczny (wspomniana wcześniej pieczęć), rysując go musieli posiadać także dużo bogatszą wiedzę na jego temat. Autor "12 planety" przyjął więc założenie, że Sumerowie nie marnowali czasu na opowiadanie bajek, a przekazywali prawdziwe historie. Chociaż "ubrane" w boską terminologię, w istocie zawierały niesłychaną wiedzę kosmologiczną. Osią kosmogonii Sumerów był kosmiczny kataklizm, nazwany przez nich Niebiańską Bitwą. Wszyscy tłumacze przed Sitchinem widzieli w niej obraz zmagania Bogów Sumeru, Sitchin zaś... historię formowania się Układu Słonecznego!

W największym skrócie, tłumaczenie Sitchina przedstawia następującą kolejność zdarzeń, które miały miejsce ok. 4,5 miliarda lat temu:

- pierwsze ciała w Układzie Słonecznym, które uformowały się z protoplanetarnego dysku to Słońce, Merkury i Tiamat (wodna planeta, "dziewica życia"). System rozszerzał się za sprawą narodzin trzech par planet: Wenus i Mars - Jowisz i Saturn - Uran i Neptun. To był pierwotny Układ Słoneczny - trochę, ale zasadniczo różniący się od obecnego.

- Około 4 miliardów lat temu, w tym jeszcze niestabilnym układzie, pojawiło się przybyłe z głębin kosmosu ciało, które przez Sumerów zostało nazwane Nibiru. To ciało wleciało w Układ Słoneczny, poruszając się w kierunku przeciwnym do obrotu planet (jak się za chwilę okaże to bardzo istotna informacja).

- Kiedy Nibiru i jego księżyce (Nibiru to jakby mały układ planetarny) przelatywały koło Tiamat, planety znajdującej się między orbitami Marsa i Jowisza, posiadającej 11 księżyców (największym był księżyc zwany przez Sumerów Kingu), wówczas pola magnetyczne i grawitacyjne rozbiły część księżyców Tiamat, a także znacznie uszkodziły samą wielką planetę. Księżyce Tiamat zostały wytrącone ze swoich orbit, rzucone na nowe tory - w ten sposób narodziła się część ze znanych nam komet. Poruszają się one po tak wydłużonych orbitach, gdyż za sprawą Nibiru zostały wysłane w przestrzeń, daleko poza Układ. I dlatego właśnie komety poruszają się po swoich wielkich eliptycznych orbitach ruchem wstecznym (co do dziś jest wielką zagadką dla oficjalnej nauki)!!!

- Nibiru został na zawsze schwytany przez grawitację Słońca. Musiał więc powrócić na miejsce "Niebiańskiej Bitwy". Kolejne uderzenie w Tiamat rozbiło tę planetę na 2 części. Część dolna została rozbita na drobne kawałki - powstał z tego pas planetoid rozdzielających orbitę Marsa i Jowisza, a także krótkoterminowe komety. Natomiast część górną uderzenie wyniosło (wraz z Kingu) na zupełnie nową orbitę, gdzie dotąd nie było żadnej planety. Tak powstała Ziemia i obiegający ją Księżyc. Ocean Spokojny to blizna po tym dramatycznym wydarzeniu (geolodzy nie mogą pojąć, dlaczego pod największym ziemskim oceanem płaszcz Ziemi jest tak cienki).

- Nibiru wszedł na stałe na orbitę wokółsłoneczną, poruszając się po niezwykle wydłużonej eliptycznej orbicie. Okrąża teraz Słońce raz na mniej więcej 3600 lat powracając w ten sposób na miejsce dawnej Niebiańskiej Bitwy, pomiędzy orbity Jowisza i Marsa. Ostatni taki powrót według Sitchina nastąpił pomiędzy 200 a 2 rokiem przed naszą erą. Jakie znaczenie mogło mieć rozbicie wodnej Tiamat przez "najeźdźcę" z kosmosu - Nibiru? Oczywiście to wydarzenie uformowało ostatecznie nasz Układ Słoneczny (dodam, że teoria Sitchina tłumaczy wiele zagadek naszego Układu, cały czas niewyjaśnionych przez astronomię, ale to temat na oddzielny tekst). Jednak najpoważniejszą implikacją jest domniemanie, że to właśnie Nibiru był siewcą życia, dzięki któremu trafiło ono na Tiamat, czyli także na Ziemię. Panspermia jest od dawna obowiązującą teorią, tłumaczącą powstanie życia na naszej planecie. Właśnie za panspermią opowiadał się nieodżałowany propagator nauki o Wszechświecie, astronom Carl Sagan (autor wielu znakomitych, popularnonaukowych książek, a także m.in. powieści "Kontakt", na podstawie której powstał słynny film Roberta Zemeckisa), twierdząc, że to komety mogły przynieść nam życie. Sagan był blisko, nigdy jednak oficjalnie nie zainteresował się teorią Sitchina, chociaż znane jest jego zdjęcie, w którego tle zobaczyć można "skrzydlaty glob", będący symbolem Nibiru.

A wracając do Zecharii Sitchina, należy w tym miejscu przypomnieć, że jego teoria mówi, gdzie znajduje się źródło pochodzenia naszego DNA, a więc i nas samych.

Darmowy Hosting CBA.PL


http://www.mojawyspa.cba.pl/teksty/sumerowie.html

Cytuj:
Mitologia sumeryjska i babilońska - inne postacie i zagadnienia Boginie

Adapa - w babilońskim micie był kapłanem boga Ea, jednym z prehistorycznych Siedmiu Mędrców. Jest pomocny w zaklęciach przeciw Lamasztu, demonowi chorób niemowląt.

Agga - ostatni król z I sumeryjskiej dynastii popotopowej w Kisz. Był współczesnym Gilgameszowi, władcy Uruk.

Aia, Szenirda - żona Szamasza.

Alu - w mitologii asyryjskiej duch - potwór, nieprzyjaciel człowieka.

Apsu, Abzu - podziemny praocean wody słodkiej. Abzu był przedstawiany jako dom Enki, boga mądrości. Wraz z Tiamat, która symbolizowała słonowodny ocean, Abzu był pierwiastkiem kształtującego się wszechświata. Połączyli się i stworzyli pokolenia bóstw, których kulminacją byli bogowie An i Ea i Marduk. Ea zabił Apsu w walce o dominację, która zakończyła się wraz z pojawieniem się boga Marduka jako najwyższego boga.

Asag - potwór zamieszkujący krainę podziemną "kur", poskromiony przez boga Ninurtę.

Aszuritu - potomek bogini Isztar z miasta Aszur.

Atrachasis - król Szuruppaku, miasta nad rzeką Eufrat. Według opowieści o Atrachasisie, rasa ludzka została stworzona, aby służyć bogom i uwolnić ich od pracy. Jednak hałas, jaki czynili ludzie w ciągu dwunastu stuleci, bogom przeszkadzał. Bóg Enlil postanowił więc zmniejszyć ich liczbę. W tym celu najpierw zesłał długotrwałą suszę. Ale mądry bóg Ea ostrzegał zawsze Atrachasisa i doradzał mu jakie środki zapobiegawcze należy przedsięwziąć. W końcu Enlil rozkazał bogom zesłać potop, aby zetrzeć rasę ludzi z powierzchni ziemi i związał innych bogów przysięgą dotrzymania sekretu. Ea uciekł się do podstępu i tak udało mu się ostrzec króla. Atrachasis zbudował łódź, w której wraz z rodziną i kilkoma przyjaciółmi schronił się w chwili rozpoczęcia potopu. Wszyscy inni ludzie zginęli podczas powodzi i bogowie rychło zatęsknili za korzyściami płynącymi z ich pracy. Po siedmiu dniach potop ustąpił i Atrachasis wyszedł na ląd, by złożyć bogom ofiarę. Enlil rozgniewał się, że Atrachasis jeszcze raz przeżył, ale w końcu pozwolił, by ludzka cywilizacja nadal trwała. Atrachasis został obdarowany nieśmiertelnością i miejscem wśród bogów.

Azag - zły demon.

Chordad i Mordad - w mitologii perskiej dobre duchy rządzące światem przyrody ziemskiej i kosmosu. Czuwają przy śmierci ludzi dobrych i wiodą ich ku wiecznemu szczęściu.

Dewy - w mitologii perskiej złe duchy stworzone przez boga ciemności Arymana do walki z jasnym bogiem Ormuzdem.

Dilmun - cudowna kraina.

Din-Gir - "strażnicy nieba"; mit. sumeryjska; nazwa bogów z Mezopotamii.

Dimpimekug - pisarz świata podziemnego.

Drudza - w mitologii perskiej straszliwa okrutna czarownica, która dąży do zniszczenia świata.

Ekimmu - wraz z innymi mezopotamskimi demonami - Utukku zadawały ludziom rozliczne choroby, gdy żywi nie sporządzali zmarłym należytego pochówku i nie złożyli ofiar.

Enkidu - myśliwy i wojownik, towarzysz Gilgamesza. Według eposu o Gilgameszu lud Erech błagał bogów, aby zesłali kogoś, kto pomógł by powściągnąć surową rękę ich władcy, Gilgamesza. Bogowie stworzyli więc Enkidu, kudłatego barbarzyńcę o nadludzkiej sile, mieszkającego na pustyni. Gilgamesz postanowił pojmać Enkidu, posłał więc prostytutkę, aby go uwiodła. Enkidu odbył z nią stosunek i pozwolił się odprowadzić do cywilizacji. Kiedy przywieziono Enkidu przed oblicze Gilgamesza, ci natychmiast starli się w zapasach. Po walce stali się przyjaciółmi i razem wyprawili się, aby zabić potwora Humbabę. Kiedy obaj powrócili zwycięsko Isztar usiłowała uwieść Gilgamesza, ale ten nią wzgardził. Rozgniewana zesłała dzika, aby zabił Gilgamesza, jednak Enkidu przybył mu z pomocą i razem go zarżnęli. Lud Erech uradował się, ale bóstwa postanowiły, że Enkidu musi umrzeć ze względu na rolę, jaką odegrał. Zmarł w ramionach Gilgamesza.

Enkimdu - rolnik występujący w jednym z sumeryjskich mitów jako konkurent ubiegający się o względy bogini płodności Inanny. Kiedy bogini zdecydowała się na małżeństwo, o jej rękę ubiegali się Enkimdu i Tamuz. Brat bogini, bóg Utu doradził jej wyjść za Tamuza, którego zwierzęta były bardziej wartościowe od hodowanych przez Enkimdu. Obaj konkurenci współzawodniczyli ze sobą, ale wkrótce Enkimdu poniósł porażkę.

Enmerkar - drugi sumeryjski władca I dynastii w Uruk. Sławny bohater kilku sumeryjskich eposów. W sumeryjskiej „Liście Królów” określany jest jako główny budowniczy Uruk.

Enuma Elisz - babiloński mit o stworzeniu świata powstały w drugiej połowie II tysiąclecia p.n.e. Enuma Elisz (rozpoczyna się od słów: „kiedy na wysokości...”) opowiada o walce bogów, zwycięstwie Marduka nad Tiamat, stworzeniu przez Marduka świata i ludzi. Został on spisany na 7 tablicach (powstały liczne kopie). Został odnaleziony w 1853 roku w gruzach biblioteki Asurbanipala w Niniwie.

Etana - dwunasty, po potopie, władca miasta Kisz (według Sumerów listy królów). Etana wyprawił się do nieba po „ziele narodzin” na skrzydłach orła, któremu uratował życie (zakończenie tej wyprawy do tej pory nie zostało poznane). Początkowo był skromnym pasterzem, ale został wybrany przez bogów, na tego, który przyniesie ludziom błogosławieństwo władzy królewskiej. Jednak jego żona nie mogła dać mu potomka, dlatego musiał udać się do nieba. Ziele otrzymał od bogini Isztar.

Farwardin - w mitologii perskiej stworzony przez Ormuzda dobry duch, przełożony duchów ludzi zmarłych, sprawiedliwych oraz jeszcze nie narodzonych.

Galla - złe demony świata podziemnego na usługach bogini Ereszkigal.

Gilgamesz - pierwszy król Uruk w Sumerze i tytułowy bohater Eposu o Gilgameszu, najstarszego utworu literackiego. Według eposu lud zamieszkujący miasto Uruk błagał bogów, aby zesłali kogoś, kto pomógł by powściągnąć surową rękę ich władcy, Gilgamesza, syna bogini Ninsun i śmiertelnika. Bogowie stworzyli więc Enkidu, kudłatego barbarzyńcę o nadludzkiej sile, mieszkającego na pustyni. Gilgamesz postanowił pojmać Enkidu, posłał więc prostytutkę, aby go uwiodła. Enkidu odbył z nią stosunek i pozwolił się odprowadzić do cywilizacji. Kiedy przywieziono Enkidu przed oblicze Gilgamesza, ci natychmiast starli się w zapasach. Po walce stali się przyjaciółmi i razem wyprawili się, aby zabić potwora Humbabę. Kiedy obaj powrócili zwycięsko Isztar usiłowała uwieść Gilgamesza, ale ten nią wzgardził. Rozgniewana zesłała dzika, aby zabił Gilgamesza, jednak Enkidu przybył mu z pomocą i razem go zarżnęli. Lud Uruk uradował się, ale bóstwa postanowiły, że Enkidu musi umrzeć ze względu na rolę, jaką odegrał. Zmarł w ramionach Gilgamesza. Zdruzgotany śmiercią przyjaciela Gilgamesz wyruszył na daremną podróż w poszukiwaniu życia wiecznego. Odwiedził Atrachasisa, któremu nadano nieśmiertelność po tym, jak udało mu się przeżyć potop. Ten powiedział Gilgameszowi o pewnej roślinie rosnącej na dnie morza, która miała wskrzeszać każdego, kto ją zjadł. W towarzystwie sługi Atrachasisa Gilgamesz znalazł tę roślinę, ale ukradł mu ją wąż. W końcu Gilgamesz pogodził się ze śmiertelnością i wrócił do Uruk.

Huwawa, Humbaba - mityczny demon, potwór, strażnik lasu cedrowego w krainie życia.

Igigi - bab. określenie wszystkich bogów nieba.

Irman - w mitologii perskiej dobry duch, strażnik wszystkich medykamentów.

Izimud - poseł boga Enki.

Kalkalu - sumeryjski strażnik bramy domu Enlila w Nibru.

Kaka - łącznik bogini Ereszkigal ze światem naziemnym.

Ki, Ninhursag - Matka-Ziemia.

Kur - potwór, także podziemny obszar kosmiczny.

Lamassu - babilońskie demony opiekuńcze.

Lilit, Lilith - demon żeński.

Lugalbanda - ojciec Gilgamesza. Czwarty sumeryjski władca I dynastii w Uruk. Bohater dwóch eposów sumeryjskich.

Mitocht - w mitologii perskiej stworzony przez Arymana zły duch, demon fałszu i oszustwa.

Nakahed - stworzony przez Arymana demon cierpienia i smutku.

Naramsin - czwarty król z I dynastii akadyjskiej (2270-2233 p.n.e.).

Neti, Nedu - odźwierny podziemia.

Ninlil - żona Enlila.

Ninsun - matka Gilgamesza.

Ninszubur - powiernik Inanny.
Pazuzu

Pazuzu - asyryjsko - babiloński demon chorób.

Sargon I Wielki, Szarrukin - założyciel I dynastii akadyjskiej. prawdopodobnie żył w latach 2350-2295 p.n.e.

Sawar - w mitologii perskiej stworzony przez Arymana zły duch, demon pijaństwa, złych uczynków, nieposłuszeństwa. Przełożony pomniejszych demonów.

Szahriwar - w mitologii perskiej stworzony przez Ormuzda dobry duch, demon metali.

Szukalletuda - ogrodnik sumeryjski, bohater jednego z mitów. Podobno podstępem uwiódł Inanę, stając się przyczyną jej gniewu i klęsk Sumeru.

Tairew - stworzony przez Arymana demon trucizny.

Ugarit - starożytne miasto położone w północno-zachodniej Syrii, którego rozkwit przypada na lata 1500-1200 p.n.e. Z odkrytych tam tablic dowiadujemy się wiele o religii i mitologii starożytnych kananejczyków, często zwanej mitologią „ugarycką”.

Utanapisztim, Utnapisztim, Ziusudra - ten, który przeżył wielki potop zesłany na ludzi przez bogów w celu zniszczenia ludzi. Ea uciekł się do podstępu i tak udało mu się ostrzec króla. Utnapisztim zbudował łódź, w której wraz z rodziną i kilkoma przyjaciółmi schronił się w chwili rozpoczęcia potopu. Wszyscy inni ludzie zginęli podczas powodzi i bogowie rychło zatęsknili za korzyściami płynącymi z ich pracy. Po siedmiu dniach potop ustąpił i Utnapisztim wyszedł na ląd, by złożyć bogom ofiarę. Enlil rozgniewał się, że Utnapisztim jeszcze raz przeżył, ale w końcu pozwolił, by ludzka cywilizacja nadal trwała. Utnapisztim został obdarowany nieśmiertelnością i miejscem wśród bogów.

Utukku - asyryjskie duchy czyhające na wędrowców.

Ziusudra - sumeryjski król, który jako jedyny przeżył wielką powódź zesłaną przez bogów na ludzi. Pełna historia Ziusudry, która jest najstarszym znanym przekazem mezopotamskim o potopie nie dotrwała do naszych czasów. Jednak prawdopodobnie jej fabuła jest taka sama jak w przypadku przygód Atrachasisa i Utnapisztima.

Zu, Anzu - złośliwy ptak-burza, w postaci orła z zębami rekina lub głową lwa.
Strona główna


http://free.of.pl/m/mysticearth/mitologia/su/inne.html

Cytuj:
Mitologia sumeryjska i babilońska - Inne mity sumeryjskie


KRAINA DILMUN


Kraina Dilmun była rajską krainą, w której panowało szczęście i pełna harmonia między stworzeniami (I 2,8). Nie było w niej śmierci i chorób, złości i bólu:

"lew nie zabija, wilk nie porywa jagnięcia, ptak niebieski nie zna sideł,
choroba oczu nie mówi: jestem chorobą oczu,
choroba głowy nie mówi: jestem chorobą głowy"

Kraj Dilmun był miejscem przebywania bogów (lecz nie ich stałą siedzibą), do którego ludzie nie mieli wstępu. Bogowie przeżywali tam przygody miłosne, szukali odpoczynku. W Dilmun wszystko samo się rodziło, kwitło, żyzne ziemie same się nawadniały wodą z kanałów. Sumerowie kraj ten umiejscawiali gdzieś na wschodzie. Niektóre mity wspominają, że Dilmun było pierwotnym miejscem zamieszkania Sumerów, zanim przenieśli się nad Dolne Morze , czyli Zatokę Perską ( I 3,23-24 ; I 11,2).

STWORZENIE CZŁOWIEKA

Zanim pojawił się człowiek, bogowie sami próbowali zagospodarować ziemię, lecz pracy mieli dużo, a jedzenia wciąż brakowało. Rozżaleni bogowie poprosili więc boga Enki, żeby stworzył im pomocników. Enki stworzył obraz człowieka w swoim umyśle, a następnie ukształtował go z gliny i wody, dając mu część swej mądrości (I 1,26-27). Bogowie następnie przeznaczyli ludziom pracę, którą mieli wykonywać zamiast bogów, na ich chwałę. Człowiek został więc stworzony do pracy, ma uprawiać ziemię, wykonywać rzemiosła, a plony jego pracy są przeznaczone bogom. Obowiązkiem ludzi jest pomnażanie dobrobytu na ziemi, kult i adoracja bogów, oraz składanie im ofiar i darów (III 1,2 ; III 2,2).

Mit kończy się opisem powstania istot ułomnych:

Gdy bogowie byli już lekko pijani po uczcie wydanej z okazji stworzenia człowieka, bogini Ninmah zabrała się do lepienia ludzi, lecz nie szło jej to dobrze. Postacie te były kalekie, jednak Enki im również wyznaczył zadania, np.: "Skoro Enki ujrzał człowieka bez męskiego i bez żeńskiego organu, wyznaczył mu los kroczenia przed królem."

ZAKAZANE ROŚLINY

Bogini Ninhursag stworzyła osiem roślin, które uważała za swoją zastrzeżoną własność (I 2,17). Jednak Enki, zaintrygowany nowymi roślinami, pragnął poznać ich właściwości. Zjadł jedną po drugiej i w ten sposób odkrył ich przeznaczenie (I 3,5). Poznanie tajemnicy tych roślin przez Enkiego wprawiło w furię boginię Ninhursag. Rzuciła na Enki śmiertelną klątwę i zesłała nań liczne choroby (I 3,16-19). Przerażeni możliwością śmierci Enkiego bogowie skłonili boginię do cofnięcia klątwy. Bogini stworzyła więc specjalne bóstwa odpowiedzialne za uzdrowienie każdej z części ciała Enkiego. Jednym z bóstw była Pani Żebra, zwana Nin-ti, co po sumeryjsku może być również przetłumaczone jako Pani Dająca Życie, a więc po hebrajsku Ewa. W Biblii więc Pani Żebra została Panią Dającą Życie zrodzoną z żebra (I 2,21-22 ; I 3,20).

DUMUZI I ENKIMDU

Dumuzi był bogiem pasterzy, a Enkimdu bogiem rolników. Zdarzyło się, że obaj pretendowali do ręki Inany i musieli się wykazać, który jest bardziej przydatny. Dumuzi wychwalał pasterskie produkty: mleko, wełnę, sery, mówił o swej ciężkiej pracy przy bydle. Z kolei Enkimdu zachwalał produkty rolnicze: ziarna, warzywa, kosze, wywyższał swoją pracę na polu. Inana od początku była przychylna Enkimdu-rolnikowi i nic nie mogło zmienić jej poglądu, że rolnik jest lepszym kandydatem na męża. Spór był gorący, jednak Enkimdu nie chciał się spierać z Dumuzim i ustąpił mu pierwszeństwa za cenę zgody. Obaj bogowie się pogodzili i zostali przyjaciółmi.

Mit odzwierciedla ówczesne stosunki między rolnikami i pasterzami, które były zgodne. Obie grupy współistniały pokojowo, wymieniały się towarami, razem budowały dobrobyt Sumeru. Jak wiemy, w Biblii Bóg wolał ofiary Abla-pasterza, co było powodem zabójstwa Abla przez Kaina-rolnika (I 4,2-8)

INANA W KUR

Pewnego razu zapragnęła dumna Inana udać się do Kur, świata podziemnego. Chciała zademonstrować swą wielkość siostrze, bogini Ereszkigal, królowej świata podziemnego, a być może nawet przejąć jej władzę. Obie siostry nie przepadały za sobą, a ich niechęć sięgała dawnych wieków, kiedy Ereszkigal został porwana do Kur, by już nigdy nie móc oglądać nieba. Tak więc Inana postanowiła wybrać się w niebezpieczną podróż. Przystroiła się w najlepsze szaty i ozdoby, wzięła też swoje atrybuty władzy, m.in. koronę, pręt mierniczy i linię z lazurytu. Przed zejściem do podziemi przykazała swej posłanniczce prosić bogów o pomoc, jeśli nie udałoby jej się wydostać z krainy cieni.

Opuściła więc Inana wszystkie swoje świątynie i zeszła do Kur. Dotarła do pałacu Ereszkigal, lecz zatrzymały ją zamknięte wrota. Ereszkigal poznała jej prawdziwe zamiary, ale postanowiła wpuścić siostrę. Nakazała jednak strażnikom, by przy każdej bramie odbierali Inanie jej szaty i atrybuty. Gdy Inana dotarła przed tron Ereszkigal, była już odarta ze wszystkiego, również z godności i dumy. Bezbronna bogini została uśmiercona.

Tymczasem posłanka Inany udała się do bogów, by prosić o pomoc. Enlil i Nanna odmówili, lecz Enki zlitował się nad panią niebios, zaniepokojony skutkami nieobecności bogini na ziemi:

“Gdy Inana zeszła do krainy, skąd nie ma powrotu,
na jałówkę nie skacze byk, osioł nie zapładnia oślicy,
nie zapładnia mężczyzna dziewczyny na ulicy,
leży mężczyzna w swoim pokoju, leży kobieta na swoim boku.”

Dał więc Enki posłance wodę życia, którą miała skropić ciało Inany. Ereszkigal pozwoliła ożywić Inanę, jednak zgodnie z odwiecznym prawem Kur, nie mogła opuścić świata podziemnego bez okupu. Inana musiała wskazać osobę, która miała zamiast niej zostać w Kur. Gdy Inana wyszła na powierzchnię, na bogów padło przerażenie. Bogini mijała kolejnych bogów, kiedy jej spojrzenie padło na pewnego siebie Dumuziego, który wszak był jej mężem. Kapryśna bogini jednak to właśnie jego wskazała podziemnym demonom jako okup za nią. W ten sposób skończyła się przygoda Inany, jak również jej małżeństwo.


http://free.of.pl/m/mysticearth/mitologia/su/inne.html


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Sumer
: 04 gru 2010, 20:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 06 gru 2010, 16:16 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Sumeryjskie tabliczki z inskrypcjami ...

W 1840 roku sir Austen Henry Layard na zlecenie Muzeum Brytyjskiego przystąpił do pierwszych prac wykopaliskowych na terenie dawnej Mezopotamii—między Eufratem a Tygrysem. W kolejnych latach odkrywał on pod wysokimi wzgórzami (po hebrajsku—tel) starożytne miasta Sumerów. Archeologicznemu odkrywaniu „biblijnych” miast towarzyszyło odnajdywanie najdawniejszych, jak dotąd, świadectw pisanych, które pozostały po naszych przodkach: kilka tysięcy glinianych tabliczek i wiele walcowatych pieczęci.

Odkrycie ich wywołało sensację! Ale jeszcze dziś niejeden “specjalista” i niejeden teolog—naukowiec pomniejsza znaczenie tego, co odkryto—nie bez powodu!

Uzyskane informacje okazały się bardzo bogate—nagle zaistniała możliwość odtworzenia obrazu ówczesnego życia społecznego, a to dzięki umowom, kodeksom, rozporządzeniom dworskim, aktom ślubów, receptom lekarskim, pismom filozoficznym i teologicznym oraz przekazom dotyczącym historii. Szczególnie interesujące były jednak dzieje stworzenia,jak też—prawdopodobnie najstarsza na świecie—mapa nieba!

Jeśli chodzi o pisanie i czytanie, tak jak w innych znanych nam dziś kulturach, również we wczesnej cywilizacji sumeryjskiej były to umiejętności zastrzeżone dla nielicznej elity. Większość trwała w analfabetyzmie.

Sumerowie wyrabiali niewielkie gliniane kwadratowe tabliczki, które, po wyryciu na nich inskrypcji, wypalano w piecach. Uczeni z kolejnych stuleci udoskonalali pismo: proste piktogramy zastąpiono pismem klinowym. Sumeryjski sposób zapisu został odwzorowany w młodszym piśmie sylabicznym Akadyjczyków – związek ten jest ewidentny, łatwy do udowodnienia.

Nauka datuje początek kultury sumeryjskiej na 4000-3800 lat p.n.e. Wtedy to Sumerowie zasiedlili Mezopotamię, a więc ziemie między Eufratem a Tygrysem, co odpowiada dzisiejszemu terytorium Iraku. Liczni badacze utrzymują, że owa kultura pojawiła się na scenie dziejów świata nagle, bez jakichkolwiek—rozpoznawalnych i znajdujących naukowe potwierdzenie—wcześniejszych stadiów rozwoju. Sumerowie znali już kanalizację i systemy nawadniania, nowoczesną architekturę i technikę budowania, ożywiony handel zagraniczny, mieli rozwiniętą żeglugę i rolnictwo, podobnie jak nowoczesne szkolnictwo, dysponowali sprawną administracją, mieli farmaceutów i lekarzy.

Zaawansowana była zwłaszcza ich wiedza medyczna.
Gliniane tabliczki oraz modele narządów wewnętrznych świadczą, że sumeryjskim lekarzom nieobce było leczenie. Medycyna dzieliła się na trzy dziedziny: bultitu (terapię), ssirpir bel imti (chirurgię) oraz urti masz masz sze (położnictwo i afirmację). Przedmioty znajdowane w grobach, jak i szkielety, świadczą o przeprowadzaniu przez sumeryjskich lekarzy operacji mózgu. Pacjent miał do wyboru lekarza stosującego wodę (a.zu) i lekarza stosującego olej (ia.). Stawianie diagnoz i terapię opierano na rozległej wiedzy z zakresu medycyny naturalnej.

Znaleziska świadczą ponadto o niemałej wiedzy Sumerów w dziedzinie matematyki oraz astronomii (astrologii).

Podstawę sumeryjskiej matematyki stanowił układ sześćdziesiętny z liczbą 60 jako bazową. Sumerowie podzielili złożony z 12 znaków (kręgów zwierzęcych) zodiak—z którego korzystamy również my—na trzydziestostopniowe części. Po dziś dzień znajdują zastosowanie sumeryjskie wyliczenia okręgu (360 stopni), godzin (2×12=24), dni, tygodni, miesięcy i roku kalendarzowego (365,24 dni). Grecki wyraz gaia (łac. gaeo), oznaczający: bogini urodzaju, wywodzi się z sumeryjskiego ki lub gi (wyraz, ziemia). Odpowiednim piktogramem jest pozioma owalna figura przecięta ośmioma liniami pionowymi. Ów derywat występuje w takich nazwach nauk jak “geo-metria”, “geo-logia” czy “geo-grafia”.

Wiele wskazuje na to, że Sumerowie dysponowali również sporą wiedzą o naszym Układzie Słonecznym. Słusznie twierdzą niektórzy uczeni, iż jedna z walcowatych pieczęci przedstawiała mapę nieba. Walcowate pieczęcie były wynalazkiem Sumerów, porównywalnym ze współczesną prasą drukarską. Owe niewielkie pieczęcie wyrabiano z kamieni półszlachetnych. Miały one długość 2,5-7,5 cm i szerokość dwóch palców. Na powierzchni walców ryto pewne motywy. Toczenie walców w miękkiej glinie dawało ciągły wzór—rodzaj starożytnego komiksu. Technikę tę stosowano we wszystkich późniejszych kulturach Mezopotamii—babilońskiej, asyryjskiej i akadyjskiej.

Walcowate pieczęcie przedstawiają sceny z życia codziennego, ale także sceny mitologiczne i wydarzenia dziejowe, które rozegrały się—według informacji podanych na pieczęciach—setki i tysiące lat przed wytworzeniem owych walców.

Sławna już na całym świecie “Mapa nieba VA/243” z berlińskiego Muzeum Pergamońskiego nie jest jedynym pisanym potwierdzeniem wiedzy astronomicznej Sumerów, choć niewątpliwie najbardziej interesującym. Znany nam dziś Układ Słoneczny został również przedstawiony na owej walcowatej pieczęci—w odpowiedniej skali—przez starożytnych astronomów.

Załącznik:
VA243.jpg


“Mapa nieba VA/243” prezentuje nam, i to we właściwej kolejności: niewielką planetę Merkury, tej samej wielkości Wenus i Ziemię, Księżyc (jako satelitę Ziemi), Marsa oraz wyraźnie większe planety: Jowisza i Saturna, bliźniacze planety Uran i Neptun, i wreszcie planetę Pluton. W odróżnieniu od dzisiejszych przedstawień Układu Słonecznego, ta starożytna “mapa nieba” ukazuje dodatkową, nieznaną, planetę między Jowiszem a Marsem.

Na walcowatej pieczęci widać nasz Układ Słoneczny z dodatkową planetą. Dla porównania: znany nam Układ Słoneczny z jeszcze jedną, nieznaną nam, planetą.

Powyższa “mapa nieba” przekonuje o tym, że astronomowie sumeryjscy znali konfigurację wszystkich planet w Układzie Słonecznym. Zważywszy na nasz dzisiejszy stan wiedzy, oznaczałoby to, iż nasi przodkowie dysponowali wiedzą, która stała się naszym udziałem dopiero w ostatnich stu latach, albo raczej: znowu stała się naszym udziałem. Patrzymy dziś na starożytnych ludzi z góry, z pozycji tych, którzy wiedzą lepiej. Wciąż wmawia się nam, że ludy antyczne, że jeszcze dawniejsze kultury Egiptu i Mezopotamii były—w porównaniu z nami—zacofane i prymitywne, że owi ludzie byli też naiwni w swych wierzeniach, przynajmniej tych, które dotyczą wszechświata czy mają związek z religią. Prawda jest jednak taka, że pradawne ludy i cywilizacje dysponowały zdumiewającą wiedzą, większą od naszej współczesnej.

Choć dzisiejsi naukowcy, reprezentanci różnych dziedzin to negują (ale nie potrafią tego obalić!), wiedza starożytnych astronomów o budowie Układu Słonecznego jest faktem! A tymczasem dopiero skonstruowanie w 1671 roku teleskopu lustrzanego, czego dokonał fizyk Izaak Newton, umożliwiło nauce odkrycie kolejnych planet: Urana (1781, Friedrich Wilhelm Herschel), Neptuna (1846, Johann Gottfried Galie) i Plutona (1930, Clyde Tombough). Odtąd nasz Układ Słoneczny obejmował dziewięć planet, a prócz tego Słońce i Księżyc jako satelitę Ziemi, a więc jedenaście ciał niebieskich! O dziwo, na starożytnej “mapie nieba” widać planety: Uran, Neptun i Pluton, które nam udało się odkryć dopiero dzięki nowożytnej technice w ostatnich stuleciach.

Ale na tamtej starożytnej walcowatej pieczęci uwidoczniono jeszcze jedną, dwunastą planetę—pomiędzy sąsiadującym z Ziemią Marsem a Jowiszem. Dziś między tymi ostatnimi planetami jest rażąco duża luka, w której znajduje się ciąg asteroidów.

Co więcej, sumeryjskie tablice z inskrypcjami opowiadają taką oto historię Układu Słonecznego:

Najpierw dowiadujemy się o praukładzie słonecznym, złożonym z trzech planet (Słońce, Merkury i Tiamat). Powstanie kolejnych planet sprawiło, że Układ Słoneczny obejmował Słońce i dziewięć planet. Później zaś przeniknęła z zewnątrz do naszego Układu Słonecznego jeszcze jedna planeta (o babilońskiej nazwie Nibiru czy też Marduk). Za nią były planety: Neptun, Uran i Saturn. Jej pojawienie się spowodowało zmiany w grawitacji wszystkich planet (miała ona odwrotną trajektorię!), a w dalszej konsekwencji—potężne wybuchy i katastrofy, po których powstały nowe księżyce. Z czasem doszło do zderzenia Tiamata z jednym z księżyców Nibiru/Marduka. Druga i ostatnia kolizja nastąpiła, gdy intruz (Nibiru/Marduk) jeszcze raz okrążył Słońce. Jeden z księżyców Nibiru/Marduka spowodował oderwanie się górnej części Tiamata. Ta część została skierowana na nową orbitę i porwała za sobą księżyc o nazwie Kingu. Powstała z nich para: Ziemia i Księżyc.

Najważniejszym pisanym świadectwem z Mezopotamii jest wszakże epos Atrahasis, zachowany w dobrym stanie. Opowiada on o czasach sprzed potopu oraz o ziemskim rozwoju człowieka. Czytamy tu o istotach zwanych Anunnaki (ci, którzy zstąpili z niebios na Ziemię). Anunnaki około 450 000 ziemskich lat temu przybyli na Ziemię, bo potrzebowali pilnie złota na swojej macierzystej planecie Nibiru, która okrąża nasze Słońce raz na 3600 lat. Działo się to miliony lat po zniszczeniu Tiamata.


http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=293

Cytuj:
„Wszystko zapowiada się arcyciekawie z tą ewolucją
człowieka, w dodatku od samego początku niezwykle.
Narodzinom królów towarzyszyły, według legendy
dziwne zjawiska; kto wie, czy ewolucyjne narodziny
zoologicznego króla – człowieka, nie łączyły się z
niezwykłą przygodą. A może zbyt nieumiejętnie
zabieramy się do rozszyfrowania własnej genealogii,
wykazując wybitny brak inteligencji w tej sprawie?
Z jednym zgodzić się trzeba, że człowiekowi łatwiej
badać wszystko wokół siebie niż własną naturę”.

Ks. Prof. Włodzimierz Sedlak

(datowania przybliżone, wszystkie odnoszą się do czasów p.n.e.)


Często zadajemy sobie pytanie, kiedy i jak powstał człowiek ? Czy został stworzony, czy też swoje życie zawdzięcza ewolucji ? Zastanawiamy się, gdzie są korzenie współczesnej cywilizacji i jak „to wszystko się zaczęło” ? W Biblii zaznaczono, że Abraham pochodził z miasta Ur. Ta historia zaczyna się w Sumerze!

Lud Sumerów odkryto przy odcyfrowaniu pisma klinowego. Można powiedzieć że jego istnienie zawdzięczamy precyzyjnym „wyliczeniom” lingwistów. Oni poświęcając się zagadnieniom takim jak pochodzenie znaków, związki językowe i tym podobnym – badając wiele dziwnych faktów, doszli do twierdzenia, że bardzo zagmatwany system pisma (mieszanina pisma literowego, zgłoskowego i piktograficznego) nie mógł w chwili, gdy Babilończycy wkroczyli na pole historii, pojawić się w wykształconej formie od razu. Ten system funkcjonował jako wtórny i naznaczony długą ewolucją nie mógł być produktem pierwotnym. Lingwiści doszli do wniosku, że wynalazcami pisma klinowego nie były ludy semickie jak Babilończycy i Asyryjczycy, lecz stworzył je inny lud, któremu nadano nazwę wziętą z tytułu wczesnych władców południowej części Mezopotamii – „królów Sumeru i Akadu”.

Wykopaliska prowadzone w Mezopotamii odsłoniły inskrypcje i pierwsze widoczne ślady przepowiedzianego ludu Sumerów, co zmusiło badaczy do przyznania, że niektóre ze znalezionych fragmentów pochodzą z 3000 – 4000 roku, czyli są świadectwem kultury starszej nawet od kultury egipskiej. Kopiąc w ziemi mezopotamskiej otrzymywano nowe dowody na żywotność „myślenia” i „czucia” starożytnego w naszej świadomości i podświadomości. Mądrość ta była jednak odziedziczona, pochodziła od znacznie starszego ludu od Babilończyków i starszego od Egipcjan. Światło dzienne ujrzały wielkie budowle, piramidy stopniowe, zikkuraty, inskrypcje i wiele tysięcy zapisanych glinianych tabliczek, dzięki którym prześledzono historię Mezopotamii aż do początków rodzaju ludzkiego. Kultura sumeryjska prowadzi do czasów odległych, co najmniej do ludzi żyjących po potopie zesłanym przez Boga, który przeżył tylko Noe.

Jednym z wybitnych sumerologów był amerykański uczony Samuel Noach Kramer, który swoje badania oparte na dokumentach Sumerów spisanych na glinianych tabliczkach, przedstawił w książce Historia zaczyna się w Sumerze i wymienił w niej 27 rzeczy, doświadczeń i zdarzeń po raz pierwszy zarejestrowanych w dziejach ludzkości (nadając im nowoczesne definicje) będących udziałem Sumerów:

„1. Oświata. Pierwsze szkoły. 2. Życie szkolne. Pierwszy przypadek „lizusostwa”. 3. Ojciec i syn. Pierwszy znany wypadek młodzieżowych wybryków”. 4. Sprawy międzynarodowe. Pierwsza „zimna wojna”. 5. Rząd. Pierwszy „dwuizbowy parlament”. 6. Wojna domowa w Sumerze. Pierwszy historiograf. 7. Reformy społeczne. Pierwsza obniżka podatków. 8. Ustawodawstwo.Pierwszy ”Mojżesz”. 9. Pierwszy „precedens” prawny. 10. Medycyna.Pierwsza farmakopea (księga recept lekarskich). 11. Rolnictwo. Pierwszy „kalendarz rolniczy”. 12. Ogrodnictwo. Pierwsze zastosowanie ochronnego cienia w ogrodnictwie. 13. Filozofia. Pierwsza kosmogonia i kosmologia. 14. Etyka. Pierwsze ideały moralne. 15. Cierpienie i pokora. Pierwszy „Hiob”. 16. Mądrość ludowa. Pierwsze przysłowia i przypowieści. 17. Ezopika. Pierwsze bajki zwierzęce. 18. Polemika. Pierwsze dysputy literackie. 19. Raj. Paralele biblijne. 20. Potop. Pierwszy „Noe”. 21. Hades. Pierwsza legenda o zmartwychwstaniu. 22. Walka ze Smokiem. Pierwszy „św. Jerzy”. 23. Legendy o Gilgameszu. Pierwsze zapożyczenia literackie. 24. Literatura epicka. Pierwszy wiek bohaterski ludzkości. 25. Do królewskiego małżonka. Pierwsza pieśń miłosna. 26. Spisy książek. Pierwszy katalog biblioteczny. 27. Pokój i harmonia. Pierwszy złoty wiek ludzkości.”

Historia jak można niejednokrotnie się przekonać, czy to na własnej skórze, czy na obcej, jest nauczycielką życia, zatacza szerokie koło i jak mawiali starożytni mędrcy wszystko przychodzi i odchodzi, by znów powrócić.

Kim byli Sumerowie ? Przymiotnik „sumeryjski pochodzi od starożytnej nazwy części Mezopotamii znajdującej się na jej południu. Zapisane w tekstach klinowych wyrażenie KI. EN. GI dokładnie tłumaczy się jako Szumer.

Odpowiedź na powyższe pytanie opiera się z konieczności na porównaniach, intuicji i przypuszczeniach. Jedni uczeni uważają, że Sumerowie przebywali w Dolinie Dwurzecza już w okresie Ubajd (4500 – 3700 r., najbardziej wysunięte na południe było miasto-państwo Eridu założone ok. 4500 r.) inni, że przybyli do Mezopotamii w okresie Uruk (3750 – 3150 r.), w którym odkryto pierwsze wielkie sumeryjskie budowle, przeważnie świątynie. Powstają wtedy duże osiedla jak Unug (akadyjska nazwa Uruk), Umma, Adab, Larsa, Uri (akadyjska nazwa Ur) i następuje rozwój rolnictwa i rzemiosła, pojawia się specjalizacja pracy i zcentralizowana świątynna administracja. Zaczyna się stosować pieczęcie cylindryczne, ukazują się pierwsze archaiczne tabliczki z pismem obrazkowym jak kwity towarowe i spisy magazynowe oraz listy leksykalne (wykazy znaków czy tematyczne listy wyrazów). Sumerowie dominowali na południu od Nippur aż do zatoki Perskiej natomiast Semici byli liczni między Nippur a dzisiejszym Bagdadem i teren ten zwano Akadem. Istniała też mniejszość rozproszona (proponowano nazywać ten lud Subaryjczykami lub widzieć w nich Ubajdczyków), którą odkryto w autentycznych tekstach sumeryjskich zawierających wyrazy nie będące sumeryjskimi ani semickimi. Różnice pomiędzy tymi ludami nie dotyczą polityki czy kultury lecz języka. Prawdopodobnie wszystkie mogły mieć udział w tworzeniu cywilizacji sumeryjskiej. Język sumeryjski ma wspólne cechy z dużą ilością dialektów rozproszonych po Ameryce, Azji, Afryce, Europie czy Polinezji, lecz jego system fonologiczny jest inny od każdego znanego języka martwego czy żywego. W całym długim okresie od Ubajd po Uruk i Dżamdat Nasr (3150-2900 r.) spotykamy się z niezwykłą ciągłością kulturową i wiele wskazuje, że Sumerowie byli obecni w ziemi mezopotamskiej od kiedy była ona zasiedlona. Mogli być więc jedną z populacji która zajmowała od późnego paleolitu lub neolitu teren Bliskiego Wschodu.

Dżamdat Nasr to okres rozwoju osiedli typu miejskiego: Unug, Umma, Kisz, Nibru (akadyjska nazwa Nippur), Lagasz, Kesz, Adab, Zabalam, Uri, Larsa, Szurupak, Tell Ugair (starożytna nazwa nieznana). Rozwija się pismo, systemy rozliczeń towarowych i listy leksykalne. W pierwszym okresie dynastycznym (3000 – 2900 r.) następuje rozbudowa miast. Powstają duże kanały nawadniające i zaobserwowano znaczny wzrost liczby dokumentów pisanych (m.in. najstarsze teksty z Uri). Drugi okres wczesnodynastyczny, (2700 r. ) to początek gospodarczej i politycznej rywalizacji pomiędzy miastami – państwami. Formy znaków zostają ujednolicone i usystematyzowane, wprowadza się pierwsze elementy pisma sylabowego (fonetycznego). Teksty pisane pojawiają się już w większej ilości i znajduje się pierwsze hymny światynne.

Około 2500 r. spotykamy się z trzecim okresem wczesnodynastycznym, w którym następuje pierwsza próba zjednoczenia Sumeru w jedno państwo ze stolicą w Unug przez króla Lugalzagesi (2350 r.) Ustalił się tutaj system pisma wyrazowo – sylabowego, który stosowano do pełnego zapisu języka mówionego, formy znaków idą w kierunku pisma klinowego.

Okres akadyjski (2350 r.) to powstanie jednego państwa Sumeru i Akadu, zjednoczonego przez semicką dynastię Sargona ze stolicą w Agade. Teksty stają się dwujęzyczne (sumeryjsko – akadyjskie) jak i czysto akadyjskie. Znajdujemy tu pierwsze słowniki sumeryjskie z tłumaczeniami na akadyjski. W czasie podboju Akadu (2223 r.) dokonanego przez pochodzące z północnego wschodu ludy górskie Guti, z pożogi wychodzi jedynie autonomiczne miasto Lagasz. Kraj wyzwala król Utuhengal z Unug (2116 r.) Powstaje prawdopodobnie sumeryjska lista królów przed – i popotopowych oraz wiele religijnych i literackich treści.

Okres nowosumeryjski charakteryzuje się rządami III dynastii z Ur (zjednoczenie Sumeru) i jest nazywany „złotym wiekiem” cywilizacji i kultury, w którym występuje bogate piśmiennictwo w postaci m.in. inskrypcji królewskich, utworów literackich ( mity, eposy, hymny i pieśni), dysput filozoficznych, przysłów, bajek, tekstów dydaktycznych, magicznych i wróżebnych oraz prawnych ( najstarszy zbiór praw króla Urnammu).

Koniec niezależnego państwa sumeryjskiego został spowodowany przez najazd z zachodu, semickich ludów amoryckich, które podbiły Mezopotamię. Powstało kilka małych państw ze stolicami m.in. w Isin i w Larsie. Językiem sumeryjskim już się nie mówi, ale w ośrodkach świątynnych powstaje duży zbiór literatury sumeryjskiej, w formie kopii starszych oryginalnych utworów. Tego typu działania stosuje się jeszcze w II tys. p.n.e. i spotyka się przy powyższych kopiach przekłady akadyjskie. Nie wnoszące wiele do literatury sumeryjskiej pojedyncze jej teksty będące pod wpływem akadyjskim pojawiają się jeszcze w I tys. p.n.e.

Najbardziej doniosłe znaczenie prac wykopaliskowych prowadzonych na Bliskim Wschodzie polegało na odkryciu powiązań pomiędzy Sumerami a innymi cywilizacjami tego rejonu. Rzuciły one m.in. światło na pochodzenie i klimat duchowy w jakim powstało tak ważne dzieło dla naszej cywilizacji jakim jest Biblia. Księgi biblijne zarówno formą jak i treścią wykazują sporo podobieństw z literaturą sumeryjską, która wcześniej już wywarła głęboki wpływ na utwory asyryjskie, babilońskie, hetyckie, huryckie, aramejskie i kanaanejskie będące właśnie pośrednikami pomiędzy Hebrajczykami a nie istniejącymi już od wielu wieków przed nimi Sumerami. Zajmiemy się teraz podobieństwami pomiędzy wersją biblijną a wybranymi dwoma mitami sumeryjskimi, na temat stworzenia świata i człowieka.

W opisie biblijnym po rozdzieleniu światłości od ciemności, następuje drugi dzień: A potem bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, bóg nazwał to sklepienie niebem. W trzecim dniu: Bóg rzekł: niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem.

Poemat sumeryjski „Enki i Ninmah” zaczyna się tak:

W owych odległych dniach, kiedy niebiosa od ziemi zostały [oddzielone],
w owych odległych nocach, kiedy niebiosa zostały rozłączone,
w owych odległych latach, kiedy to losy (bogów) zostały[ ustanowione] (…)

Opis stworzenia człowieka w Biblii znajdujemy następujący: A wreszcie rzekł bóg: Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam. (…) Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.
Drugi opis: „Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby – wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia , wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. Potem zasadziwszy ogród: Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.

Teksty sumeryjskie główną rolę w stworzeniu ludzkości przypisują jednemu z czterech bogów stworzycieli, bogowi Enki (w panteonie głównych bogów występował z bogami: An, Enlil i Ninhursanga) któremu pomocną była bogini Ninmah ( zwana też Aruru, Nintu lub Ninhursanga). W dalszej części poematu „Enki i Ninmah” czytamy:

(…) kiedy (bogowie) Annuna zostali zrodzeni,
a boginie zostały poślubione
i kiedy one zostały rozdzielone między niebiosa a ziemię,
kiedy to boginie zostały zapłodnione i zaszły w ciążę,

[ ...] wtedy bogowie byli zmuszeni do pracy pańszczyźnianej, aby (dla siebie)
zdobywać pożywienie.

Liczni bogowie wzięli się do pracy, ci niższej rangi dźwigali kosze
(tragarskie) t e r h u m (wyraz nie odczytany),
kopali kanały przesypując ziemię do Harali, wywozili glinę,
ale skarżyli się (na swój los). (…)

Wtedy Namma, prarodzicielka, matka wszystkich bogów idąca na ich czele,
Przyniosła ich łzy swemu synowi Enki (mówiąc):
Ty pozostajesz (w łożu) nie przerywając swego snu,
Sam powinieneś wstać[...], ponieważ bogowie, których stworzyłam,[...] (uskarżają
się).(…)

Na słowo swej matki Nammy Enki podniósł się z łoża,
Bóg uderzył się w zamyśleniu[...] rękami po udach,
Wszystkowidzący, Mędrzec, światły opiekun niebios i ziemi, twórca
wszystkiego, zrobił „matrycę”,

[...] którą postawił przed sobą i badał uważnie.

Kiedy Enki twórca przygotował projekt (?),
(zwrócił się) do swej matki Nammy:
„Moja matko, oto istoty, o których myślałaś, zwiąż je pracą pańszczyźnianą
(dla) bogów.
Kiedy ugnieciesz szczypt żyznej gliny z brzegów Abzu
i sporządzisz formę (?) glinianą z matrycy (?), ty sama ukształtujesz
naturę (?) (tych istot),
(zaś) Ninmah będzie ci towarzyszyć, (…)

O moja matko, ustal przeznaczenie (dla tych istot), a Ninmah zwiąże je pracą
pańszczyźnianą dla bogów”. (…)

W innym utworze sumeryjskim, również jest mowa o stworzeniu i w nim także zawarto powody dla których bogowie powołują do życia człowieka. Poemat zatytułowano: Cele stworzenia ludzkości , cytujemy jego fragmenty poniżej:

(…) Kiedy (bogowie) prawa dla niebios i ziemi ustanowili,
a dla rozlokowania grobli i kanałów brzegi Tygrysu i Eufratu umocnili,
wtedy Enlil rzekł do nich:
„Co chcecie teraz uczynić, co chcecie teraz stworzyć ?
O Annuna, wielcy bogowie,
co chcecie teraz uczynić, co chcecie teraz stworzyć ?

Wielcy bogowie, którzy tam się znajdowali,
(i )Annuna rozstrzygający losy,
jedni i drudzy odrzekli na to Enlilowi:
„W Uzumua, w Duranki
chcemy zabić bogów Lamga,
a z ich krwi ludzkości dać się wyłonić.

Niech prace bogów będą ich zadaniami.

Niech (ludzie) ustalą na zawsze rowy graniczne,
motykę i kosz do dźwigania damy im w rękę,
aby dla świątyni wielkich bogów,
która dla wyniosłego tronu jest właściwa,
łany do łanów seriami dostarczali (?) (…)

To ( postanowienie) jest niezmienne jak wieczne gwiazdy na niebie.
Aby ludzie święta bogów dzień i noc doskonale (obchodzili),
Wielkie prawa dlatego sami naszkicowali,
An, Enlil, Enki (i) Ninmah, wielcy bogowie. (…)

Jak możemy więc zauważyć, Biblia nie wyłoniła się nagle z niczego, lecz korzenie jej wrastały daleko w przeszłość i rozgałęziały się szeroko po Bliskim Wschodzie. Autorzy biblijni przekształcili statyczne motywy i konwencjonalne schematy literatury mezopotamskiej w żywe i dynamiczne dzieło jakim jest znane nam Pismo Święte Starego Testamentu.

W podanych powyżej fragmentach mitów sumeryjskich (bazą była pozycja: Mity Sumeryjskie, w tłumaczeniu Krystyny Szarzyńskiej, W-wa 2000) w nawiasy kwadratowe ujęto tekst zrekonstruowany na podstawie analogii lub innej kopii, natomiast tekst dodany przez tłumacza dla lepszego objaśnienia treści zawarto w nawiasach okrągłych. Podane w tekście cytaty biblijne pochodzą z Biblii Tysiąclecia.

Dla zainteresowanych problematyką starożytnego Wschodu przedstawiam poniżej wybraną bibliografię. Zachęcam do lektury.


http://halcnow.pl/?p=373


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 13 sty 2011, 21:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2010, 0:17
Posty: 90
Lokalizacja: Planeta ziemia
Płeć: mężczyzna
Posiadam troche zdjec pieczeci cylindrycznych z czasow sumeryjskich, jako ze troszke sie tym tematem interesuje..
Oryginaly w British Museum.
Oto kilka z nich:
Załącznik:
IMGP3539 copy.jpg

Załącznik:
IMGP3529 copy.jpg

Załącznik:
PNTX7923.jpg


Fragment obelisku (Hybrydy?):
Załącznik:
PNTX7817.jpg


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"Zaślepia nas ignorancja i wiedzie na manowce. O! przeklęci śmiertelnicy, otwórzcie wreszcie oczy!"
Da Vinci



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 14 sty 2011, 12:25 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 sty 2011, 22:42
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
witam wszystkich
spojrzałem na te pieczęcie i szczególnie zaciekawiła mnie ta z nr 3 czy ma ktoś moze do niej jakiś opis?
pasuje straszliwie do Gadzich stworzeń i artykułu Parksa



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 14 sty 2011, 12:30 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Fragment obelisku (Hybrydy?):


Pamiętam ten obrazek z "12 Planety" Sitchina które pisał że ten obrazek przedstawia eksperymenty genetyczne.

Ale według Leo Zagamiego Zecharia Sitchin był agentem Watykanu.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 14 sty 2011, 12:41 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 sty 2011, 22:42
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
EN.KI pisze:
Cytuj:
Fragment obelisku (Hybrydy?):


Pamiętam ten obrazek z "12 Planety" Sitchina które pisał że ten obrazek przedstawia eksperymenty genetyczne.

Ale według Leo Zagamiego Zecharia Sitchin był agentem Watykanu.

Kim by nie był poszerzał świadomość i to jest warte szacunku, w końcu na pewno zachęcił do badań, poszukiwań przemysleń co najmniej kilkanascie osób :) z tego co pamiętam Icke tez widział go gdzies pośród masonów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 14 sty 2011, 13:13 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
Sitchin nie chciał udowadniać wszystkim, że na pewno zna języki, które tłumaczył i interpretował w swoich książkach. Bardzo to obniżyło jego wiarygodność, np. nie podjęcie wyzwania rzuconego mu przez M. Heisera, który wiarygodnie wytlumaczył błędy w tłumaczeniach Sitchina (co nie znienia oczywiście ich ogólnego przekazu).

Niemniej nie na sensu w obecnie zakładanych czy rozwijanych wątkach powoływać się na stuprocentową wiarygodność Sitchina, bo sprawa ma się nieco inaczej.

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 14 sty 2011, 20:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2010, 0:17
Posty: 90
Lokalizacja: Planeta ziemia
Płeć: mężczyzna
simondebelem - Jak podejde przy najblizszej okazji do muzeum to zobacze na opis..

Jesli chodzi o Sitchina to co by nie mowic..otworzyl mi oczy na to wszystko. Nie ma chyba na ziemi czlowieka ktory by byl wiarygodny w kwestii czytania cuneiform. Mysle ze w tej kwestii bardziej zgadujemy niz czytamy...
Zauwazylem tylko ze istnieja dwie odrebne formy tego pisma. Powiedzialbym ze jedno "nie jest nasze"
Załącznik:
PNTX7930.jpg


a drugie to tradycyjna forma znana wszystkim..
Załącznik:
IMGP3565sml.jpg


Osobiscie mysle ze najblizsza prawdzie o naszej historii moze byc "Zagubiona ksiega Enki", lecz jest to moje osobiste zdanie. Duzo jest tam wydarzen do ktorych mozna dopasowac wiele dzisiaj spotykanych artefaktow.
Zalaczam jeszcze zdjatko calego obelisku z hybrydami..
Załącznik:
PNTX7816.jpg


Pozdrawiam


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"Zaślepia nas ignorancja i wiedzie na manowce. O! przeklęci śmiertelnicy, otwórzcie wreszcie oczy!"
Da Vinci



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 15 sty 2011, 7:47 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
pamietajcie ze dyskredytacja i osmieszanie jest najwieksza bronia NWO itp
co za problem podlozyc takiego Heisera (pojawil sie narobil szumu i znikl) i osmieszyc Stichina..
czy on cos dolozyl do antynwo, kim on jest, jakie ma dowody na swoje argumenty, i jak my zwykli
ludzie to sprawdzimy... zna ktos sumeryjski?
zrobila sie nagonka na Z.S. i dziadek odpuscil i ma racje, on swoje dolozyl i to duzo

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 16 sty 2011, 12:52 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
Jasna sprawa, nikt nie kwestionuje zasług Sitchina i jego pionierskich badań w tej dziedzinie.
Ale: jesli wierzyć co o nim miała do powiedzenia Arizona Wilder, raczej skłonna byłabym do stwierdzenia, że Sitchin po prostu dostał pewne gotowce do upowszechnienia, zrobił to, a potem miał nieco trudności w obronie tych treści w konfrontacji z ludźmi, którzy także dobrze (choć po akademicku) znali tę branżę. Niechęć do dyskusji dla mnie bywa podejrzana, bo jesli ktoś jest pewny swych racji, to wątpliwości innych moga stanowić powód do ich obrony. Milczenie nie jest na to dobrym sposobem, a Sitchin milczał wobec swoich adwersarzy, dalej powtarzając swoje, ale nie konfrontując.
Co do "zniknięcia" Heisera. Nie zauważyłam, aby "zniknął", ale znając środowisko akademickie i mechanizmy, ktore nim rządzą, wiem doskonale, jak trudno zwykłemu akademikowi parać się "po godzinach" niepopularnymi tematami i nie narobić sobie kłopotów w środowisku. Jeśli więc Heiser ograniczył swa aktywność na tym polu, być może musiał. Natomiast na tych, ktorzy znają jego wykłady, robi wrazenie osoby niezwykle wiarygodnej.
Choć oczywiście trudno o stu procentowy osąd w naszej sytuacji. Dlatego każdy niech ocenia po swojemu. Dla mnie Heiser jest bardziej wiarygodny niż Sitchin.

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 17 sty 2011, 13:30 
Udowodnione zostało, że Sitchin mylił się (kłamał? naciągał?) jakoby Sumerowie znali inne planety niż Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn plus Słońce i [nasz] Księżyc.
Udowodnione zostało wiele naciągnięć przez tego człowieka- włącznie z jego ponoć marną znajomością języków, z których czerpał, i choć niewątpliwie zwracał uwagę na wiele ciekawych spraw, spowodował zamęt w mojej głowie- kiedy tyle informacji z jego książek stanęło pod wielkim znakiem zapytania- nie lubię tego u autorów, szczególnie z takiej tematyki.
Poznawanie Sumeru najlepiej zacząć od strony bardziej bibliotecznej- polecam książki Kramera, np "Historia zaczyna się w Sumerze" czy też Bielickiego "Zapomniany świat Sumerów". Czytanie korespondencji szkoły z rodzicami ucznia- sprzed pięciu tysięcy lat- wrażenie niesamowite!
Sumerów kultura, wiedza, historia i kwestia pochodzenia są niezwykle ciekawe, jest tu jeszcze puszcza cała znaków zapytania ci co takie lasy lubią, znajdą się u siebie (sami 'naukowcy' zwracają na to uwagę!), ale mąciwodom typu Sitchin mówimy zdecydowane nie! Mruga

Ps Poza tym wolę Danikena za książki ładniej napisane, i choć również u niego zauważam masę naciąganych wniosków- o tyle jestem pewien podstawy na której się opierał! I za to Go szanuję.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 17 sty 2011, 15:37 
Fanalityk pisze:
pamietajcie ze dyskredytacja i osmieszanie jest najwieksza bronia NWO itp
co za problem podlozyc takiego Heisera (pojawil sie narobil szumu i znikl) i osmieszyc Stichina..
czy on cos dolozyl do antynwo, kim on jest, jakie ma dowody na swoje argumenty, i jak my zwykli
ludzie to sprawdzimy... zna ktos sumeryjski?
zrobila sie nagonka na Z.S. i dziadek odpuscil i ma racje, on swoje dolozyl i to duzo


Sitchin znał wszystkie zarzuty przedstawione mu w otwartym liście od Heisera od 2002 roku.
Nigdy nikt z biura Sitchina ani sam Sitchin nie ustosunkował się ani jednym słowem wobec jego zarzutów.
Nie doszło też nigdy do debaty publicznej ani radiowej tak jak prosił Heiser.


Po pierwsze nie zniknął nigdzie, prowadzi trzy katedry i nadal zajmuje się tym czym się zajmuje.
Fakt że nie prowadzi publicznych wystąpień ostatnio i nie kręcie materiałów video nie oznacza że zniknął.
Prowadzi działalność wybitnie naukową, nie licząc jego badań dotyczących Roswell które prowadzi hobbystycznie.
Zgodnie z tym co nam napisał Heiser w liście wszystko jest na jego stronie, po prostu w tym temacie dotyczącym Sitchina, Nbiru, Annunaki nie ma już nic do dodania, wszytko jest udokumentowane naukowo i udowodnione. Tutaj nie ma już miejsca na interpretacje. Heiser nie jest człowiekiem w jakikolwiek sposób zaangażowanym w jakąkolwiek walkę o NWO czy spory z kimkolwiek. Jego CV jest w 100% wiarygodne, każda linijka dotycząca jego prac czy osiągnięć nie podlega dyskusji. To nie jest kwestia tego czy się myli czy nie, to że się nie myli właśnie udowodnił w najdrobniejszych szczegółach.

http://www.michaelsheiser.com/

Oto pełna dokumentacja wiarygodności Dr Mike'a Heisera.



Mamy zakupione od niego wszystkie dostępne materiały video, tłumaczenie kolejnych trochę trwa bo to naprawdę ekstremalnie trudne zadanie i jako jedyni w tym kraju zrobiliśmy te tłumaczenia, które są naprawdę solidną pracą akademicką na najwyższym światowym poziomie. Podejście Heisera jest proste: Jego nie interesuje to jak nam się wydaje powinno to być przetłumaczone, ale stan faktyczny. Jest to jedyny człowiek z taką wiedzą jakiego znamy który jest w stanie rozwikłać do 20 manipulacji na słowie.

Jego wiedza jest dla nas ogromnym wsparciem nie dlatego że niszczy mity (np mit Kodu Biblii) ale dlatego że jego badania udowadniają bez fakt ingerencji pewnych "wężowych istot żyjących w głębi ziemi" w Starym Testamencie. Czy stworzył coś nowego ? Absolutnie NIE , Udowodnił jedynie że w Biblii w ST jest dokładnie ujęte że grupa gadoidalnych istot podawała się za naszych Bogów i o tym mówią też Ci którzy nie znali pisma z rożnych zakątków Ziemi. Co do języka Sumeryjskiego to nie istnieje w nim tak jak mówił Sitchin gra słów, Sumerowie zostawili nam dokładne słowniki, tabele Bogów, tablice astronomiczne, tabele korelacji Bogów i Planet. Nibiru nigdy w nich nie występowało a tablice mówią wyraźnie że znali jedynie 5 planet i nic więcej.
Resztę mitów stworzył Sitchin działając od początku lat siedemdziesiątych, po prostu ktoś w końcu zweryfikował prace Sitchina i wyszło to co wyszło. Biuro Sitchina w Rockefeller Center nie umieszczono bez powodu.
Nie ma Nibiru, wiele słów zostało błędnie przetłumaczone i zaistniało w popkulturze jako mitologia.
Jeśli mamy dowiedzieć się prawdy to musimy niestety odrzucać ogólnie przyjęte mity jako prawdę i iść tam gdzie zaprowadzi nas informacja która musi być weryfikowalna. Heiser nie mówił że Sitchin kłamał czy naciągał, tylko o całkowitym spreparowaniu swoich teorii które nie trzymają się podstaw starożytnej gramatyki.
To nie jest zgodne z prawdą że w starożytnych językach wszytko dozwolone.
Te fakty może potwierdzić każda uczelnia która na światowym poziomie uczy tych języków. Na UMK w Toruniu (wydział Archeologii) nie ma np nikogo za fachowców kto by miałby pojęcie o Sumerze (uzyskałem te informacje u źródła) Gdzie tu mowa o nauce języków starożytnych i nauce skoro w tym kraju nie ma pokolenia które by odrobinę nawet znało ten język (pokolenie akademickie oczywiście).
Potem nie dziwi mnie fakt że wszystkim wydaje się że Sitchin ma rację - ale nie ma racji. :) Fajnie się czytało, ale to oszust i kłamca koniec i kropka. Heiser udowodnił że niestety mamy problem z "wężami w ogrodzie".

Nie można tworzyć osobnych historii o ludzkości bez końca, początek był tylko jeden i albo wszytko pasuje do całości albo nie pasuje. Dzięki Heiserowi wszytko doskonale do siebie pasuje i trudno abym oczekiwał innej wersji, skoro legendy pierwotnych ludów z rożnych kultur pasują do siebie to trudno oczekiwać aby Biblia ST była jakimś wyjątkiem, tym bardziej że nie była pisana przez jednego autora ale w różnych językach poza hebrajskim. Nasza drukowana wersja domowa jest niestety w większości pozbawiano tego co powinno stanowić jej sedno.

Czytałem na jakiejś stronie o biblii że wersja hebrajska (ST 5 ksiąg) ma tylko 6 tyś drobnych różnic.
Heiser wykazał czym są te "drobne różnice", nie darmo się mówi "diabeł tkwi w szczegółach" Wystarczy kreseczka wielkości przecinka aby słowo było zupełnie inne. W efekcie mamy więcej "Węży" niż byśmy się spodziewali że mamy, od koloru do wyboru, - bezcielesne, dwunogie i ze skrzydłami.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 18 sty 2011, 9:37 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 sty 2011, 22:42
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
a jest gdzieś coś do poczytania po polsku o tym?
Nasuwa mi się pytanie jeśli Heiser udowadnia takie rewelacje i to tak bezwzględnie to jak to się ma do jego naukowej kariery? Czy piętnowanie niewygodnych naukowców znane np z książki Zakazana archeologia to mit?
I czy w Polsce naprawdę nie ma możliwości zgłębienia sumeryjskiego... kiedyś marzyło mi się że poznam kliny organoleptycznie a tu chyba trzeba by wyjechać do jakiegoś szifu np do angli tam są zdaje się szkółki w których ludzie uczą się pisma klinowego przez własnoręczne pisanie rylcem na tabliczkach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 18 sty 2011, 9:48 
simondebelem pisze:
a jest gdzieś coś do poczytania po polsku o tym?
Nasuwa mi się pytanie jeśli Heiser udowadnia takie rewelacje i to tak bezwzględnie to jak to się ma do jego naukowej kariery? Czy piętnowanie niewygodnych naukowców znane np z książki Zakazana archeologia to mit?
I czy w Polsce naprawdę nie ma możliwości zgłębienia sumeryjskiego... kiedyś marzyło mi się że poznam kliny organoleptycznie a tu chyba trzeba by wyjechać do jakiegoś szifu np do angli tam są zdaje się szkółki w których ludzie uczą się pisma klinowego przez własnoręczne pisanie rylcem na tabliczkach.


Tylko my tłumaczymy Heisera i niestety nigdzie nie znajdziesz tych materiałów za wyjątkiem tej strony.
To nie są jakieś specjalne rewelacje ale rzeczy znane i udokumentowane od dosyć dawna.
Nikt nie piętnuje książki "Zakazana Archeologia" bo to doskonała praca, nie wiem co to ma wspólnego z tym tematem. Wykład Heisera dostępny na Forum i w dziale Filmy. Nie nazywałbym Sitchina i Gardnera oraz twórców "Kodu Biblii" naukowcami. Naukowiec powinien być bezstronny jak np Cremo , a nie preparować dowody czy teorie.

http://davidicke.pl/forum/michael-heiser-zakwestionowanie-prac-zecharii-sitchina-t934.html?hilit=zakwestionowanie%20sitchina

W przygotowaniu kolejny wykład.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 18 sty 2011, 10:08 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 sty 2011, 22:42
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Tylko my tłumaczymy Heisera i niestety nigdzie nie znajdziesz tych materiałów za wyjątkiem tej strony.
To nie są jakieś specjalne rewelacje ale rzeczy znane i udokumentowane od dosyć dawna.
Nikt nie piętnuje książki "Zakazana Archeologia" bo to doskonała praca, nie wiem co to ma wspólnego z tym tematem. Wykład Heisera dostępny na Forum i w dziale Filmy. Nie nazywałbym Sitchina i Gardnera oraz twórców "Kodu Biblii" naukowcami. Naukowiec powinien być bezstronny jak np Cremo , a nie preparować dowody czy teorie.

http://davidicke.pl/forum/michael-heiser-zakwestionowanie-prac-zecharii-sitchina-t934.html?hilit=zakwestionowanie%20sitchina

W przygotowaniu kolejny wykład.


Nie chodziło mi o piętnowanie raczej skojarzyłem fakty, Zakazana Archeologia nie ma z tym tematem nic wspólnego poza poruszanym w niej wątkiem deprecjonowania prac naukowców którzy zajmują się niewygodnymi dla nauki akademickiej faktami. Heiser jak wynika z Twoich słów zajął się czymś takim i ciekawi mnie czy z tego powodu nie miał jakiś nieprzyjemności.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 18 sty 2011, 11:43 
simondebelem pisze:
redmuluc pisze:
Heiser jak wynika z Twoich słów zajął się czymś takim i ciekawi mnie czy z tego powodu nie miał jakiś nieprzyjemności.


Koledzy krzywo na niego patrzą za to ze jest Ufologiem i to jednym z 10 najlepszych:tak: Ale poza tym to fachowością i wiedzą nadrabia te "krzywo patrzenie". Póki co jest naprawdę cenionym ekspertem liczą się z nim. Nie spoczywa na laurach bo ciągle tyra jak wół aby powiększać swoją wiedzę i przekazywać ją innym.
Wystarczy jedno potknięcie w tym biblijnym światku aby kogoś zniszczyły rekiny, gorzej niż mafia sycylijska, dlatego jak czegoś nie udowodnił to gęby nie otwiera. Dobra metoda. :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 18 sty 2011, 12:31 
redmuluc pisze:
dlatego jak czegoś nie udowodnił to gęby nie otwiera. Dobra metoda. :)


Oby więcej takich!
Dzięki pracy takich ludzi, specjalistów, ale jednocześnie otwartych i ostrożnych, wiemy na czym stoimy, i możemy prowadzić własne badania



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 18 sty 2011, 18:41 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
no dobra spoko, szacun dla Heisera...
ja tez nie wierze we wszystko co pisze Stichin, chodzilo mi glownie o system, (choc fakt ze widze to teraz pod innym katem..) system stworzenia i wykorzystywania ludzi... moze sie za bardzo pospieszylem.. hmm..

faktem jest ze sumer byl pierwszy i pojawil sie znikad..
takze modyfikacja genow w czlowieku jest faktem
sama nazwa np Man = Czlowiek, i Human = Czlowiek (Hu = waz, gad) - Zhybrydowany? NWO Elita?



a czytal ktos moze Harry Turtledove - Kolonizacja i inne z tej serii? normalnie swietna alternatywna historia od 1940r. gdzie gady przylatuja na ziemie i probuja rzadzic, itd itd

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sumer
Post: 21 sty 2011, 20:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
ARTYKUŁ O BOGACH SUMERYJSKICH

Ten artykuł powstał na podstawie świetnej książki Alana Alforda p.t. "Bogowie Nowego Tysiąclecia". Ma ona kilkaset stron, ale jest niezwykle wciągająca i ciekawa. Czyta się ją bardzo szybko.

Z poniższego artykułu można dowiedzieć się bardzo wielu ciekawych rzeczy m.in. jaka była prawdziwa przyczyna potopu, dlaczego "siódemka" jest liczbą świętą oraz o zagładzie Sodomy i Gomory, która nastąpiła w wyniku użycia przez bogów broni nuklearnej w 2024 roku p.n.e., co potwierdzają dowody geograficzne.

Wiele z tego, co jest napisane w tym artykule wielu osobom wyda się zapewne bardzo kontrowersyjne (na przykład to, że Jahwe był tak naprawdę bogiem z krwi i kości, a Arka Przymierza była swego rodzaju radiem przez które można było z nim rozmawiać), ale to ze względu na powszechnie panujący i moim zdaniem FAŁSZYWY i zły paradygmat, który karze traktować wszystko, co napisane jest w Biblii dosłownie i jako prawdę objawioną.

Zapewniam, że wszystko, co opisywane jest w tym artykule z punktu widzenia teorii interwencjonizmu to stuprocentowa PRAWDA.

Polecam kupienie książki A.Alforda "Bogowie Nowego Tysiąclecia" i dokładne przeczytanie jej. Naprawdę warto.

Neo

Temat: Biblia i inne święte księgi w odniesieniu do religii chrześcijańskiej i teorii interwencjonizmu.

Motto pracy: „Credo quia absurdum” („Wierzę, bo jest nie do wiary”)

1. Wstęp

Niniejsza praca składa się z czterech części. Wstęp zawiera ogólny opis pracy. We wprowadzeniu przywoływana jest rola Biblii dla chrześcijan oraz koncepcje interwencjonistów, dotyczące tej księgi oraz innych świętych ksiąg. Kolejna część pracy jest porównaniem dwóch sposobów postrzegania zapisów Biblii i innych świętych tekstów, odnoszących się do:

- stworzenia świata

- stworzenia człowieka i wydarzenia w ogrodzie w Edenie

- potopu

- wieży Babel

- zniszczenia Sodomy i Gomory

- niewoli egipskiej, wyjścia Izraelitów z Egiptu i przymierza na Synaju

- Księgi Ezechiela

- żywota Jezusa Chrystusa

Ta część zawiera także omówienie następujących elementów symboliki biblijnej z pozycji religii chrześcijańskiej i teorii interwencjonizmu:

- Niebo

- Piekło

- Wąż (Szatan)

- Krzyż

- Święte liczby

- Dzień Sądu

Ostatnia część zawiera podsumowanie całej pracy oraz wnioski.

2. Wprowadzenie

Biblia jest świętą księgą chrześcijan i Żydów. Z chrześcijańskiego punktu widzenia jest ona objawionym Słowem Bożym, za pośrednictwem którego Bóg mówi do ludzi. Według Pisma Świętego człowiek został stworzony przez Boga Wszechmogącego, który dał człowiekowi władzę nad florą i fauną świata. W chrześcijańskim rozumieniu Biblia mówi o tym jednym duchowym Bogu, który występuje w Starym i Nowym Testamencie. Pismo Święte wyjaśnia sens świata i życia ludzkiego w odniesieniu do Stwórcy.

Interwencjoniści np.: Alan Alford, Erich von Daniken i Walter-Jorg Langbein opierają się na starożytnych tekstach, które łączą stworzenie człowieka z przybyciem bogów-astronautów. Twierdzą oni, że przybysze ci (istoty z krwi i kości) dysponowali zaawansowaną technologią, z pomocą której stworzyli ludzi „na swój obraz i podobieństwo”, z zachowaniem fizycznego podobieństwa.

3. Analiza porównawcza

Stworzenie świata


Postaram się porównać dwie koncepcje rozumienia Biblii i innych świętych tekstów przez chrześcijan i interwencjonistów. Zacznę od biblijnego poematu o stworzeniu świata. Według Kościoła opisuje on czyny wszechpotężnego Boga, który stwarza świat z nicości. Wydarzenia związane z dziełem Stwórcy są opisane w pierwszej Księdze Mojżeszowej (Księdze Rodzaju). Istota duchowa, która stwarza cały świat, jest określana terminem „Bóg”. Stworzenie jest podzielone na siedem dni. Pierwsze trzy dni stworzenia świata stanowi dzieło oddzielenia, a następne trzy - dzieło kreatywne. Ostatni dzień Stwórca przeznaczył na odpoczynek. Pierwszego dnia Bóg oddzielił światłość od ciemności. Drugiego dnia miało miejsce oddzielenie nieba od wody. Trzeciego dnia Stwórca dokonał podziału na lądy i morza. Czwartego dnia została stworzona flora, Księżyc i Słońce. Piątego dnia stworzył Bóg całą faunę świata. Szósty dzień poświęcił na stworzenie człowieka, a siódmy na odpoczynek:

„ I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu. Takie były dzieje nieba i ziemi podczas ich stworzenia”. (Ks. Rdz., 2, 1-4)

W religii chrześcijańskiej dzieło tworzenia świata jest doskonałe. Plan, według którego ono następuje, jest precyzyjnie ustalony. Świat zostaje stworzony z miłości do człowieka, którego Bóg bardzo kocha. W religii chrześcijańskiej stworzenie pokazuje potęgę Stwórcy. Podzielenie dzieła Boga na siedem dni jest związane z poetyckim zabiegiem autora, który chciał, żeby opowieść o powstaniu naszego świata przemawiała do prostych ludzi.

Interwencjoniści powołują się na odkrycia dokonane w ostatnim czasie w starożytnej Mezopotamii, gdzie odkopano dziesiątki tysięcy glinianych tabliczek, które pochodzą sprzed sześciu tysięcy lat. Ich oryginalnym źródłem są zapisy sumeryjskie z około 3800 roku p.n.e. Na jednej z takich tabliczek został spisany najświętszy babiloński tekst rytualny - Enuma Elisz.

Opowiada on o stworzeniu nieba i ziemi przez boga Marduka. Zecharia Sitchin uważa, że Marduk to planeta Nibiru, która dostała się w nasz Układ Słoneczny na skutek jakiegoś niezidentyfikowanego kosmicznego wydarzenia. Twierdzi on, że ta planeta poruszała się w kierunku przeciwnym do ruchu pozostałych planet i zderzyła się z wodną planetą, zwaną Tiamat:

„ Tiamat i Marduk,

najmądrzejszy z „bogów”,

wystąpiły przeciwko sobie;

zwarły się w bliskiej walce,

przystąpiły do bitwy”.

Na podstawie interpretacji Enuma Elisz, Zecharia Sitchin uważa, że po pierwszym zderzeniu Marduk wykonał jedno okrążenie wokół Słońca, po czym doszło do drugiej kolizji:

„Pan zatrzymał się, aby spojrzeć na jej martwe ciało.

Aby oddzielić potwora, którego obmyślił.

Następnie, jak małża, podzielił ją na dwie części.

Pan stanął na tylnej części Tiamat;

Swoją bronią odciął połączoną czaszkę;

Wypruł jej naczynia krwionośne,

Sprawi, że Północny Wiatr zaniósł ją

Do miejsc, które nie były znane”.

Górna część wodnistej Tiamat („czaszka”) jest identyfikowana z przyszłą Ziemią, która została wyrzucona na nową orbitę, razem z jej największym satelitą, Kingu. Ostatni akt dzieła stworzenia miał miejsce za drugim powrotem Marduka na pole bitwy. Tym razem MardukTiamat: zderzył się z pozostałą połówką

„[Drugą] jej połowę rozciągnął jak zasłonę na niebie:

złączył je, ustawił jak strażników...

Zgiął ogon Tiamat, aby uformować Wielki Pas jako bransoletę”.

Na dwóch orbitach Marduk stworzył zarówno niebiosa (pas asteroid), jak i Ziemię, a oprócz tego komety. Te wydarzenia odpowiadają wydarzeniom Dnia Pierwszego i Dnia Drugiego z biblijnej Księgi Rodzaju (Ks. Rdz., 1, 1-8).

Według interwencjonistów Enuma Elisz tłumaczy wiele zagadek naszego Układu Słonecznego. Wyjaśnia w jaki sposób Ziemia zyskała tak dużego satelitę jak Księżyc. Tłumaczy też: niezwykły przechył Urana, wielką czerwoną plamę Jowisza, przeciwny kierunek wirowania Wenus i niesymetryczną orbitę Plutona. Tom Van Flandern jest astronomem, który zakwestionował konwencjonalne teorie, dotyczące komet, między innymi nieprawdopodobną (według niego) teorię chmury Oorta. Uważa on, że „teoria planetarnego zderzenia pozwala wszystkie obserwacje wyjaśnić łatwo i logicznie. Konwencjonalne teorie wymagają znajdowania licznych nowych wyjaśnień dla wielu nowych obserwacji”.

Stworzenie człowieka

Chciałbym poruszyć teraz kwestię stworzenia człowieka i wydarzenia w ogrodzie w Edenie. Jest ono opisane w Biblii:

„Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi”. (Ks. Rdz., 1, 26)

Według Biblii pierwszym człowiekiem był Adam. Został on stworzony przez Boga, który bardzo go kochał, ale dał mu pewien zakaz:

„ I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: z każdego drzewa ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz”.

(Ks. Rdz., 2, 16-17)

Ten zakaz czyni człowieka zależnym od Boga. Pomimo wolności, Adam jest związany ze swoim Stwórcą, ponieważ musi ulegać jego woli. Ta konieczność jest związana z sumieniem człowieka.

Interwencjoniści powołują się na starożytny tekst Atra Hasis:

„Ninti oderwała czternaście kawałków gliny;

siedem złożyła po prawej stronie,

siedem złożyła po lewej stronie,

między nimi położyła formę. [...]

Mądra i wykształcona,

Zgromadziła dwakroć po siedem bogiń;

Siedem stworzyło mężczyzn,

Siedem stworzyło kobiety.

Bogini Narodzin wydała

Wiatr Oddechu Życia.

W parach byli kompletni,

W parach byli kompletni w jej obecności.

Tymi stworzeniami byli Ludzie -

Stworzenia Bogini Matki”.

Według tego źródła, stworzenia dokonano przez klonowanie. Nowe stworzenie sumeryjskie teksty określają terminem LU.LU, co dosłownie znaczy „wymieszany”. Interwencjoniści uważają, że ludzie powstali jako hybryda - połączenie bogów z prymitywnymi hominidami.

Twierdzą też, że wiedzą dlaczego stworzono człowieka. Atra Hasis podaje:

„Kiedy bogowie, jak ludzie,

wykonywali pracę i znosili trudy-

trud bogów był wielki,

praca była ciężka,

wiele było zmartwień”.

Atra Hasis opisuje bunt bogów przeciwko swojemu przywódcy - Enlilowi. Zwołano radę bogów, na której bóg Enki znalazł rozwiązanie:

„Skoro obecna jest Bogini Narodzin,

niech stworzy Prymitywnego Robotnika,

niech on dźwiga jarzmo,

niech on znosi trud bogów!”

Alan Alford stworzenie człowieka przypisuje bogowi Enki, którego siedzibą była Afryka. AtraHasis opisuje spór między nim, a jego bratem - Enlilem. Obaj chcieli zatrzymać ludzi dla siebie, aby pomagali im w pracy. Człowiek został zabrany siłą i umieszczony w ogrodzie Edenu. W języku sumeryjskim E.DIN, znaczy „Dom Szlachetnych”, więc rajski ogród musiał być siedzibą bogów. W Edenie znajdowało się Drzewo Życia, które było obdarzone mocą przedłużania życia. Enlil chciał, żeby jego robotnicy żyli jak najdłużej, więc zakazał im jedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła. Jedząc zakazany owoc, ludzie zdobyli seksualność, ale stracili długowieczność, za co odpowiedzialny był wąż:

„A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? A kobieta odpowiedziała wężowi: możemy jeść owoce z drzew ogrodu, Tylko z owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło”. (Ks. Rdz 3, 1-5)

Alan Alford utożsamia węża z bogiem Enki, który chciał zemścić się na bracie za kradzież robotników z Afryki. Kiedy ludzie poznali seksualność, stali się bezużyteczni dla Enlila, który wygnał ich z raju:

„ Odprawił go więc Pan Bóg z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. I tak wygnał człowieka, a na wschód od ogrodu Eden umieścił cheruby i płomienisty miecz wirujący, aby strzegły drogi do drzewa życia”. (Ks. Rdz., 3, 23-24)

Z Atra Hasis wynika, że Węża można utożsamiać z dobrodziejem ludzkości. W kilku kulturach (np. Majów i Azteków) wąż jest symbolem dobra.

Potop

Zajmę się teraz kwestią legendarnego potopu. Pamięć o tej katastrofie sięga bardzo dawnej przeszłości i była wzbogacana przez legendy z różnych epok. Idea potopu jest związana z oczyszczeniem w celu osiągnięcia zbawienia, gdyż woda posiada moc obmywania z grzechu:

„ Oto Ja, Ja ustanawiam przymierze moje z wami (...) I ustanawiam przymierze moje z wami, że już nigdy nie zostanie wytępione żadne ciało wodami potopu i że już nigdy nie będzie potopu, który by zniszczył ziemię.(...) Wspomnę na przymierze moje, które jest między mną a wami i wszelką istotą żyjącą we wszelkim ciele i już nigdy nie będzie wód potopu, które by zniszczyły wszelkie ciało. Gdy tedy łuk ukaże się na obłoku, spojrzę nań, aby wspomnieć na przymierze wieczne między Bogiem a wszelką istotą żyjącą, wszelkim ciałem, które jest na ziemi. I rzekł Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które ustanowiłem między mną a wszelkim ciałem, które jest na ziemi”. (Ks. Rdz., 9, 9-17)

Potop jest uważany za zbawczy wyrok Boga, który urzeczywistni dawne przymierze z Noem.

Interwencjoniści także odwołują się do biblijnej opowieści o potopie.

Według Eposu o Gilgameszu, potop spowodowała planeta Nibiru, która wywołała potężne ruchy tektoniczne, czego efektem ubocznym było topnienie czapy lodowej i zwiększenie ilości wód w oceanie. Zmianie uległo też pole magnetyczne, co miało miejsce około 12,5 tysięcy lat temu. Bogowie nie mogli zapobiec katastrofie. Ustalili oni, że nadchodzący potop będzie trzymany w tajemnicy przed ludźmi. Enlil (biblijny „Pan”) pragnął, żeby ludzie zostali zniszczeni:

„A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe, Żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim”.

(Ks. Rdz., 6, 5-6)

Jego brat Enki, który był osobiście zaangażowany w stworzenie pierwszego Adama (robotnika LU.LU) odnosił się przyjaźnie do ludzkości i był wrogo nastawiony do Enlila. Pomimo złożenia przysięgi, ostrzegł on kapłana Atra-Hasis (co znaczy „Niezwykle mądry”) o nadchodzącej powodzi. Bóg Enki przemówił do wybrańca zza trzcinowej zasłony i udzielił mu dokładnych instrukcji odnośnie do budowy statku. Atra Hasis opisuje tą samą historię co Biblia, ale dostarcza drugoplanowych szczegółów, dzięki którym można ją lepiej zrozumieć.

Wieża Babel

Poruszę teraz kwestię budowy Wieży Babel. Została ona zbudowana w Babilonie, które było miastem zła. Rozmiłowało się ono we własnej potędze a jego mieszkańcy postanowili zbudować bardzo wysoką wieżę:

„ Potem rzekli: nuże zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi”! (Ks. Rdz., 11, 4)

Bóg postanowił zstąpić do miasta, żeby ukarać ludzi za ich pychę:

„Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomieszał Pan język całej ziemi i rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi”. (Ks. Rdz., 11, 7-9)

Historia o Wieży Babel uczy tego, że żaden człowiek nie może się równać z Bogiem.

Interwencjoniści uważają, że opowieść o Wieży Babel ma swoje korzenie w konflikcie między bogami. Istnieje arkadyjski tekst, który pokrywa się z biblijnym opisem tych wydarzeń. Wskazuje on, że buntownikiem był Marduk, a biblijnym „Panem” Enlil, który:

„Wieżę ich twierdzy nocą

całkowicie unicestwił.

W gniewie wydał rozkaz:

Postanowił rozproszyć.

Polecił swoim doradcom zmieszać.

(...) zatrzymał ich bieg”.

Marduk był naturalnym przeciwnikiem Enlila, gdyż jego ojcem był Enki. Nienawiść między Enkitami i Enlilitami zaczęła się już od sporu o robotników LU.LU, a potem pogłębiała się w kolejnych wojnach. Alan Alford uważa, że incydent z Wieżą Babel musiał być niezbyt ważny, gdyż został wywołany przez stosunkowo niewielką grupę ludzi.

Zniszczenie Sodomy i Gomory

Zajmę się teraz biblijną opowieścią o zniszczeniu Sodomy i Gomory. Były to złe miasta, których mieszkańcy grzeszyli przeciwko Bogu. Grzech Sodomy i Gomory polegał na rozpuście i próżniaczym trybie życia. Biblia opisuje zniszczenie złych miast przez Boga:

„Wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia, sam Pan z nieba, I zniszczył owe miasta i cały okrąg, i wszystkich mieszkańców owych miast oraz roślinność ziemi”. (KS. Rdz., 11, 24-25)

Opowieść o zniszczeniu Sodomy i Gomory to religijny symbol. Historia ta uczy, że Bóg karze wszelką nieprawość. Jest to przestroga dla wszystkich współczesnych miast, które są podobne do Sodomy i Gomory. Tylko Lot z córkami ocaleli ze straszliwej katastrofy. Inny los spotkał jego żonę:

„ Lecz żona Lota obejrzała się za siebie i stała się słupem soli”. (Ks. Rdz., 11, 26).

Na tym przykładzie widać miłosierdzie Boga. Stwórca zdecydował się ocalić ludzi, którzy na to zasługiwali.

Interwencjoniści powołują się na starożytne teksty, mówiące o tych samych wydarzeniach co Biblia, ale znacznie od nich starsze. Alan Alford (na podstawie analizy tych tekstów) uważa, że zniszczenie Sodomy i Gomory przez „ogień i siarkę” nastąpiło w wyniku użycia przez bogów broni nuklearnej w 2024 roku p.n.e. Grzech tych miast polegał na zdradzie i sojuszu z Mardukiem. Miał on objąć władzę w Babilonie, ale inni bogowie stanowczo się temu sprzeciwiali. Jeden z nich, imieniem Erra, odgrażał się, że użyje siły przeciwko Mardukowi. Zaproponował on, by użyć broni przeciwko Sodomie i Gomorze: Interwencjoniści powołują się na starożytne teksty, które mówią o tych samych wydarzeniach, co Biblia, ale znacznie od niej starsze. Dostarczają one drugoplanowych szczegółów, których brak w Starym Testamencie.

„Erra podążył królewską Drogą.

Zniszczył miasta,

Zamienił je w pustkowie.

Sprawił, że w górach zapanował głód,

Wyniszczył zwierzęta”. („Poemat Erry”)

W biblijnej opowieści o zniszczeniu Sodomy i Gomory czytamy, że żona Lota zamieniła się w „słup soli”. Słowo sól można różnie tłumaczyć. W sumeryjskim opisie wydarzeń znajduje się wyraz NIMUR, który oznacza zarówno „sól”, jak i „dym”. Alan Alford uważa, że żona Lota zamieniła się w "słup dymu". Istnieją dowody geograficzne, które potwierdzają teorię, że Sodoma i Gomora zostały zniszczone przez wybuch jądrowy. Do dzisiejszego dnia wody źródeł wokół południowych krańców Morza Martwego wykazują nienaturalny poziom radioaktywności.

Niewola egipska, wyjście Izraelitów z Egiptu i przymierze na Synaju

Te wydarzenia są opisane w drugiej Księdze Mojżeszowej (Księdze Wyjścia). Historia wyjścia zaczęła się w Egipcie, gdzie Izraelici byli pod panowaniem Egipcjan. Bóg objawił się Mojżeszowi pod imieniem Jahwe:

„A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów Izraelskich: Jahwe posłał mnie do was”! (Ks. Wj 3, 14).

Stwórca powiedział swojemu wybrańcowi, żeby poszedł do faraona i zażądał uwolnienia Izraelitów:

„Idź więc jutro do faraona, gdy będzie wychodził nad wodę, stań przed nim na brzegu Nilu, a weź w rękę swoją laskę, która się zamieniła w węża. I powiedz mu: Pan, Bóg Hebrajczyków posłał mnie do ciebie z wezwaniem: Wypuść lud mój, aby mi służył na pustyni; lecz ty dotychczas nie usłuchałeś”.

(Ks. Wj 7, 15-16).

Jahwe zesłał na Egipt dziesięć strasznych plag. Dopiero ostatnia z nich - śmierć wszystkich pierworodnych, umożliwiła Izraelitom wyjście z ziemi egipskiej. Naród wybrany przeszedł przez Morze Czerwone, dzięki potędze Jahwe, który sprawił, że wody rozstąpiły się przed nim. Bóg ukarał Egipcjan zalewając ich wojska, podążające za ludem Izraela.

Wyjście z Egiptu oznacza prawdziwe narodziny narodu wybranego. To właśnie wtedy zrodził Bóg Izraela i stał się dla niego ojcem pełnym miłości i zatroskania. Wyjście z Egiptu jest rękojmią zbawienia.

Po przejściu przez Morze Czerwone, naród wybrany czekała czterdziestoletnia wędrówka po pustyni. Jej celem była Góra Synaj, na której Jahwe zawarł z Izraelitami przymierze. Godząc się na jego zawarcie, Bóg postawił równocześnie warunki, które naród wybrany powinien był zachować. Zostały one zawarte w Dziesięciu Przykazaniach. Bóg podarował swojemu ludowi Arkę Przymierza, która miała świadczyć o pierwotnych zobowiązaniach, które Izrael wziął na siebie. Jest ona pomieszczeniem, w którym znajdują się „tablice Świadectwa”. Arka to znak przebywania Boga w Izraelu. Przymierze na Synaju uchodzi za akt dający początek ludowi bożemu.

Interwencjoniści twierdzą, że Izraelici zostali wybrani przez Iszkura, najmłodszego syna Enlila, który przyjął tajemnicze imię Jahwe, żeby wrogowie Izraela nie rozpoznali w nim boga z ich własnego panteonu. Chciał on przywrócić ludziom dawne cnoty i wartości (istniały one u starożytnych Sumerów, którzy bezgranicznie ufali swoim bogom), więc zabrał ich na 40 lat na Synaj. Tylko przez monoteizm ludzie mogli odzyskać dawno utracony złoty wiek. Jahwe postępował według precyzyjnego planu. Przewidywał on osiągnięcie trzech celów, poza uwolnieniem Izraelitów. Pierwszym z nich było osłabienie Egiptu na tyle, aby nie mógł stanowić zagrożenia dla nowego monoteistycznego królestwa. Po drugie, Jahwe chciał zdobyć reputację, która budziłaby respekt u wrogów Izraela. Trzecim celem było zjednanie sobie lub zastraszenie Egipcjan, aby uzyskać od nich srebro i złoto. Te cenne metale były potrzebne do skonstruowania arki przymierza, przez którą Jahwe mógł się komunikować z ludem wybranym, podczas załatwiania swoich spraw w Ameryce. Osiągnięcie wszystkich tych celów wymagało eskalacji „plag” nękających Egipt.

Alan Alford uważa, że opisany w Biblii charakter Jahwe doskonale pasuje do Iszkura. Był on stronnikiem Enlila, co odpowiada wizerunkowi biblijnego Boga - wrogo nastawionego do Babilonu, Egiptu i Marduka. Oprócz tego, Iszkur był przedstawiany jako bóg burzy ze słynnym symbolem trójzęba. Alford uważa, że ta symbolika doskonale pasuje do sposobu, w jaki Jahwe zmusił Egipcjan do uwolnienia Izraelitów:

„I wyciągnął Mojżesz laskę swoją ku niebu, a Pan zesłał grzmoty i grad, i ogień spadł na ziemię - Pan spuścił grad na ziemię egipską”. (Ks. Wj 9, 23)

Była to najstraszliwsza burza, jakiej doświadczył Egipt, która nadeszła w starannie wybranym momencie.

Alan Alford uważa, że wskazówki zawarte w Biblii mogą nam pomóc w ustaleniu prawdziwej tożsamości Jahwe (według niego imię Jahwe miało na celu jej ukrycie):

„Odezwał się Bóg do Mojżesza i rzekł: Jam jest Pan. Objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako El Szaddai, lecz mojego imienia Jahwe im nie wyjawiłem”. (Ks. Wj., 6, 2-3)

Imię El Szaddai wywodzi się z arkadyjskiego szadu, co znaczy „góry”, więc powinno się tłumaczyć jako „Bóg Gór”. Według Alforda, to określenie świetnie pasuje do Iszkura, bowiem w języku sumeryjskim ISZ.KUR oznacza „Ten z dalekich, górzystych krajów”. Identyfikując Jahwe z Iszkurem, twierdzi on, że był to bóg z „krwi i kości”, który dysponował zaawansowaną technologią.

Księga Ezechiela

Zajmę się teraz Księgą Ezechiela. Występuje w niej profetyzm, czyli zjawisko przypisywania wybranej przez Boga jednostce ludzkiej daru przewidywania przyszłości. Należy ona do ksiąg prorockich - prorokiem jest kapłan Ezechiel, który w roku 592 p.n.e. przeżył pierwszą z szeregu zadziwiających „wizji”, które miał w ciągu dziewiętnastu lat:

„ I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr powiał z północy i pojawił się wielki obłok, płomienny ogień i blask dookoła niego, a z jego środka spośród ognia lśniło coś jakby błysk polerowanego kruszcu. A pośród niego było coś w kształcie czterech żywych istot. A z wyglądu były podobne do człowieka, lecz każda z nich miała cztery twarze i każda cztery skrzydła. Ich nogi były proste, a stopa ich nogi była jak kopyto cielęcia i lśniły jak polerowany brąz. Pod ich skrzydłami z czterech stron były ludzkie ręce; a te cztery żywe istoty miały twarze i skrzydła. Ich skrzydła nawzajem się dotykały, ich twarze nie obracały się, gdy się posuwały, każda posuwała się wprost przed siebie.

A gdy spojrzałem na żywe istoty, oto na ziemi obok każdej z czterech żywych istot było koło. A wygląd kół i ich wykonanie było jak chryzolit i wszystkie cztery miały jednakowy kształt; tak wyglądały i tak były wykonane, jakby jedno koło było w drugim. Gdy jechały, posuwały się w czterech kierunkach, a jadąc nie obracały się. I widziałem, że wszystkie cztery miały obręcze, wysokie i straszliwe, i były dokoła pełne oczu.

A gdy żywe istoty poruszały się naprzód, wtedy i koła posuwały się obok nich, a gdy żywe istoty wznosiły się ponad ziemię, wznosiły się i koła. Szły tam, gdzie Duch chciał, aby szły, a koła wznosiły się wraz z nimi, gdyż w kołach był duch żywych istot”. (Ks. Ez., 1, 4-20)

Ezechiel został powołany przez Boga na proroka. W Biblii czytamy, że czuje on bardzo wyraźnie ciążącą nad nim rękę Bożą:

„A Duch podniósł mnie i porwał z sobą. I szedłem w zaprawionym goryczą podnieceniu ducha, a ręka Pana mocno mi ciążyła”. (Ks. Ez., 3, 14)

Celem powołania Ezechiela jest posłannictwo, którego narzędziem są słowa proroka, mającego wypowiadać słowa Boże.

Interwencjoniści też odwołują się do tej księgi. Uważają oni, że Ezechiel widział statek kosmiczny. Nie był on prorokiem, ale zwykłym człowiekiem, który zobaczył coś, co przekraczało jego granice pojmowania i zasób słownictwa. W 1968 roku, po pierwszej publikacji „Chariots of the Gods” („Rydwany bogów”) Ericha von Danikena, wielu naukowców atakowało go za swoje poglądy. Jednym z nich był Jesef Blumrich. Jego referencje były pierwszorzędne - główny inżynier NASA, zaangażowany w budowę stacji Skylab i promów kosmicznych, w 1972 roku otrzymał rzadkie odznaczenie NASA Exceptional Service Medal za wybitny udział w projektach Saturn i Apollo. Josef BlumrichEzechiela, aby obalić sugestię von Danikena, który uważał, że Ezachiel widział statek kosmiczny: zaczął analizować fragmenty z Księgi

„Czytałem „Rydwany bogów” z wyższością człowieka, który z góry wie, że wszystko to bzdury. Wśród mnóstwa materiału, podanego przez von Danikena, dopiero czytając opis szczegółów technicznych z wizji Ezechiela znalazłem się na gruncie, na którym mogłem przyłączyć się do dyskusji, jako że większość życia spędziłem na projektowaniu samolotów i rakiet. Wziąłem więc Biblię, by przeczytać cały tekst, będąc pewnym, że w ciągu kilku minut zniszczę Danikena”.

Po długich i czasochłonnych badaniach cyniczny Blumrich przekonał się do koncepcji Danikena i w 1973 roku opublikował swoją książkę „The Spaceships of Ezekiel” („Statki kosmiczne Ezechiela”).

Blumrich w drodze dedukcji odtworzył wygląd i wielkość pojazdów, które oglądał Ezechiel, przypominające Gemini lub Apolla, z wirnikowymi urządzeniami pozwalającymi na start i lot w atmosferze oraz zidentyfikował wiele elementów, takich jak łopaty wirnika, profilowane osłony i wciągane koła. Doszedł do wniosku, że kształt statku musiał być tą samą formą, jaką NASA uznała za najodpowiedniejszą dla orbitowania oraz startów i lądowań. Sporządzony przez rysunek pojazdu przypomina kapsułę

Blumrich napisał:

„Same wirniki można poznać po takich cechach jak składane skrzydła, możliwość zmiany pozycji i przemyślany układ rakietowych silników kierunkowych. Wszystkie te elementy pasują do siebie, nie pozostawiając żadnych nie rozwiązanych kwestii ani sprzeczności; stanowią jednoznaczne świadectwo dobrze przemyślanego wyrafinowanego projektu”.

Współczesne urządzenia, takie jak te, które widział Ezechiel, były nie tylko opisywane w starożytnych tekstach, ale też przedstawiane w formie rysunków, malowideł i odlewów z metalu. Pod wpływem uwarunkowań swojej własnej kultury przywiązani do ziemi Hebrajczycy nazywali je „rydwanami”, pływający po morzu Egipcjanie „łodziami niebios”, Chińczycy zaś uważali je za smoki. Z czasem w ich opisach pojawiły się określenia religijne, takie jak „chwała” czy też „duch” Pana. Według koncepcji interwencjonistów, Ezechiel widział statek kosmiczny, ale nie potrafił zrozumieć tego zjawiska, więc uważał je za znak od Boga.

Żywot Jezusa

Poruszę teraz kwestię żywota Jezusa, opisanego w ewangeliach. W doktrynie chrześcijańskiej Chrystus jest Synem Boga i należy do Trójcy Świętej (Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty). Jego narodzeniu towarzyszyło Niepokalane Poczęcie, ponieważ jego matka (Maryja) uchodziła za niepłodną. Przyjście na świat Chrystusa dowodzi potęgi Stwórcy:

„ Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa”. (Łk. 1, 37)

Jezus mówił o trudniejszej drodze, o kochającym wszystkich Bogu i o czekającym nas wiecznym życiu w raju. Chrystus uczył o Bogu Ojcu niewidzialnym, lecz wszystko widzącym i wiedzącym o wszystkich uczynkach oraz myślach swych dzieci. Żadna inna religia nie głosiła takiej bliskości Ojca z dziećmi, takiej równości wszystkich - dobrych, złych i niewdzięcznych.

Nauczanie Jezusa często przybierało formę przypowieści - historii o podwójnym znaczeniu: dosłownym i metaforycznym. Ich celem było zainspirowanie słuchacza do głębokiego rozważenia poruszanych w niej kwestii i wywołanie zmian w jego świadomości.

Jezus dokonał wielu cudów np.: przemiana wody w wino w Kanie Galilejskiej albo pomnożenie ryb nad jeziorem Genezaret.

Przeciwnicy Chrystusa zorganizowali przeciw niemu spisek, pojmali go, a Sanhedryn (złożony z siedemdziesięciu jeden osób żydowski Sąd Najwyższy) zarzucił mu bluźnierstwo i zwrócił się do Rzymian o wymierzenie kary. Rzymianie, niepewni co czynić w tej sytuacji, zarządzili głosowanie. Zgromadzony tłum skazał Jezusa na śmierć przez ukrzyżowanie.

Po śmierci Chrystus został złożony w grobie, a trzy dni później - jak czytamy Piśmie Świętym - zmartwychwstał, wrócił pożegnać się z uczniami, a potem wstąpił do nieba. Chrystus pokazał, że życie wieczne można osiągnąć przez poświęcenie, a oczyszczenie duszy przez miłość i przebaczenie. Zmazał grzechy sprowadzone na świat przez węża w rajskim ogrodzie.

Interwencjoniści uważają, że Chrystus narodził się z Marii i chciał zwrócić uwagę ludzi na duchowość.

Uważają Go za boga z krwi i kości, który chciał, żeby świat był lepszy.

Zajmę się teraz symboliką biblijną.

Niebo

Swoje rozważania zacznę od Nieba. Jest to miejsce, w którym Bóg gromadzi swoich wybranych. Dostają się tam ludzie, którzy na to zasłużyli. Niebo jest miejscem tajemniczym i bardzo niedostępnym:

„ Nikt nie wstąpił do nieba”. (J 3,13)

Trzeba było szaleństwa króla Babelu, by zamierzać dostać się do nieba, bo znaczyłoby to zrównanie się z Najwyższym. W ten sposób powstał związek pomiędzy niebem, a Bogiem. W niebie Bóg jest u siebie:

„Niebo jest niebem Pańskim, synom zaś ludzkim dał ziemię”. (Ps 115, 16)

Interwencjoniści uważają, że Niebo ze starożytnych pism to punkt w którym planeta Nibiru przecina orbitę Tiamat. Powołują się oni na Biblię:

„Uczynił więc Bóg [Elohim] sklepienie [Raki’a] i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało. I nazwał Bóg sklepienie niebem [Szama’im]”. (Ks. Rdz., 1, 7-8)

Według Alana Alforda, ten tekst został fatalnie przetłumaczony, ale można go zrozumieć. Kluczem jest słowo Raki’a, które znaczy dosłownie „wykuta bransoleta” - wyraźna aluzja do pasa asteroid. Alford uważa, że Elohim pełnił tu taką samą rolę, jak planeta Nibiru, w powstaniu pasa asteroid (było to opisane w Enuma Elisz). „Wody” to zewnętrzne i wewnętrzne planety, które zostały rozdzielone w wyniku dokonanego przez Nibiru „aktu stworzenia”.

Termin Szama’im znaczy „tam, gdzie były wody”. Mamy więc wyraźną wzmiankę o wodnej planecie Tiamat, z której powstała Ziemia i pas asteroid. Zdaniem Alforda, „Niebo” z Księgi Rodzaju jest istniejącym naprawdę, konkretnym miejscem – orbitą, w którym znajdowała się Tiamat.

Idea Nieba była w ciągu tysiącleci przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż nabrała znaczenia „dobrej rzeczy”. Nie ma wielkiej różnicy między symboliką egipskich obelisków a iglic współczesnych kościołów i katedr. Ludzkość zawsze pragnęła wznieść się - dosłownie - do nieba.

Piekło

Zajmę się teraz piekłem. Teolodzy chrześcijańscy uważają, że jest to miejsce, do którego udają się najwięksi grzesznicy. Obrazy piekła spotykane w Ewangeliach są związane z plastycznym przedstawieniem śmierci w ogniu.

Aż do śmierci Chrystusa, żaden człowiek nie mógł wydostać się z tego strasznego miejsca. Jezus, poprzez odkupienie, zwyciężył bramy piekielne i dał nam dar życia wiecznego.

Interwencjoniści powołują się na Świadków Jehowy. Oto ich definicja Piekła:

„[Piekło] to hebrajski Szeol ze Starego Testamentu i grecki Hades z Septuaginty i Nowego Testamentu. Ponieważ słowo Szeol w Starym Testamencie oznacza tylko miejsce pobytu zmarłych i nie sugeruje żadnych ocen moralnych, „piekło: w dzisiejszym znaczeniu nie jest jego najlepszym tłumaczeniem”.

Słowo Szeol można tłumaczyć jako „grób” lub „jama”. Alan Alford uważa, że idea sze’ohlusze’ohl nabrało podwójnego znaczenia - „grób i kopalnia”. wywodzi się z kopalni w Afryce. Były to ciemne jamy, sięgające głębin Ziemi. Wielu niewolników umierało w kopalniach - w ten sposób powstała legenda, że zaświaty są „miejscem bez powrotu”. Z czasem słowo

Alford uważa, że korzeni piekła należy szukać w Afryce i jej kopalniach.

Szatan

Poruszę teraz kwestię Szatana. Teologowie chrześcijańscy twierdzą, że jest on złym duchem i chce oddalić ludzi od Boga. Szatana nie można zobaczyć, ale jego działanie przejawia się bądź w działalności innych istot (demony lub duchy nieczyste), bądź w pokusach.

Interwencjoniści mają odmienne zdanie. Imię Szatan pochodzi od hebrajskiego słowa satan, które oznacza „przeciwnika”. Według tego tłumaczenia, nic nie wskazuje na to, że miałby on być wcieleniem zła. Alan Alford uważa, że wizerunek Szatana jako złego ducha, usiłującego zwieść ludzkość, bez wątpienia ma swoje źródło w opowieści o Ogrodzie Edenu, ale tam chodziło o polityczny spór między dwoma bogami - Enki i Enlilem. Pierwszy z nich był kojarzony z wężem, więc Szatan także jest utożsamiany z tym zwierzęciem.

Krzyż

Zajmę się teraz symboliką krzyża, na którym umarł Chrystus. Krzyż był narzędziem odkupienia. Od czasu śmierci Jezusa kojarzy się nam z naszym zbawieniem. Od tego momentu przestał być narzędziem hańby i stał się symbolem zbawienia.

Interwencjoniści uważają, że znaczenie symbolu krzyża jest związane z planetą bogów - Nibiru. Sumerowie nazywali ją „Planetą Skrzyżowania”, ponieważ miała ona zawsze wracać na miejsce kosmicznej bitwy, gdzie jej droga skrzyżowała się z drogą planety Tiamat.

Święte liczby

Poruszę teraz kwestię świętych liczb. Skoncentruję się na dwóch liczbach: siedem i dwanaście. Według teologów chrześcijańskich, pierwsza z nich sugeruje jakąś wielką ilość :

„Sprawiedliwy upada siedem razy na dzień”. (Prz 24, 16)

„Piotr chce przebaczać siedem razy”. (Mt 18, 21)

Ma ona także swój stopień najwyższy:

„Piotr ma przebaczać siedemdziesiąt siedem lub siedemdziesiątkroć siedem razy”. (Mt 18, 22)

Liczba „dwanaście” oznacza dwanaście nowi księżycowych w ciągu roku, dlatego sugeruje ideę pewnego zamkniętego cyklu rocznego. Jako liczba pokoleń jest również liczba doskonałą, stosującą się symbolicznie do ludu Bożego. Stąd bardzo wymowne użycie tej liczby na określenie grona dwunastu apostołów Jezusa, którzy będą stanowić dwanaście pokoleń nowego Izraela (Mt 19, 28).

Interwencjoniści mają teorię, która wyjaśnia symbolikę tych dwóch świętych liczb. Enlil, Główne Bóstwo Ziemi, był czasami określany jako „Pan Siódemki”. Ziemia rzeczywiście była siódmą planetą - siódmą z kolei, odwiedzoną przez bogów w drodze z Nibiru ku środkowi Układu Słonecznego. Jednym z dowodów jest starożytna planisfera, odkryta w ruinach starożytnej biblioteki w Niniwie. Przedstawia ona trasę podróży bogów do Układu Słonecznego.

Podróż bogów na Ziemię została upamiętniona w starobabilońskim rytuale „procesji Marduka”. Zecharia Sitchin zidentyfikował nazwy „stacji” i imiona Marduka:
„Dochodzimy do wniosku, że siedem stacji w procesji Marduka przedstawia kosmiczną podróż Nefilim z ich planety na Ziemię; pierwsza „stacja”, „dom szerokich wód” odpowiada minięciu Plutona; drugą („gdzie pole się oddziela”) był Neptun; trzecią (w tym miejscu tekst jest uszkodzony) - Uran; czwartą - „miejscem niebiańskich burz” - Saturn. Piątą, gdzie „Droga” staje się wyraźna, „gdzie pojawia się słowo pasterza”, był Jowisz. Szóstą, gdzie zaczęła się podróż „statkiem wędrowca” - był Mars. Siódma stacja to Ziemia - kres podróży, gdzie Marduk znalazł „dom odpoczynku”.

Świętość liczby dwanaście jest związana z królestwem bogów, a zwłaszcza z astronomią. Wraz z planetą Nibiru jest dwanaście ciał niebieskich w Układzie Słonecznym (wliczając w to Słońce i Księżyc), a według Sumerów podejmującą decyzje radę tworzyło dwunastu „starych” bogów.

Dzień Sądu Ostatecznego

Zajmę się teraz symbolem Dnia Sądu. Jest on związany z dniem, w którym Jezus dokona sądu (Dz 17, 31). Ludzie nawróceni powinni się go obawiać, bo rozpocznie się on od domu bożego (1P 4, 17). Każdy człowiek będzie sądzony według jego uczynków (1P 1, 17). Dzień Sądu Ostatecznego zajmuję ważne miejsce w religii chrześcijańskiej, gdyż przypomina on o konieczności nawrócenia się. nad całym światem

Interwencjoniści uważają, że Dzień Sądu będzie zjawiskiem astronomicznym, które wywrze wpływ zarówno na niebo, jak i na Ziemię. Potwierdzają to opisy Dnia Sądu w Koranie i w Księdze Izajasza:

„To będzie straszliwa godzina w niebiosach i na ziemi. Nadejdzie bez ostrzeżenia”. (Koran)

„Upusty w górze się otworzą, a ziemia zadrży w posadach. W bryły rozleci się ziemia, w kawałki rozpadnie się ziemia, zatrzęsie i zachwieje się ziemia (...). I stanie się w owym dniu, że Pan nawiedzi wojsko górne w górze, a królów ziemi na ziemi”. (Iż 24)

Alan Alford uważa, że Dzień Sądu będzie związany z przybyciem Nibiru. Według niego, na ukształtowanie się mitu apokalipsy wpłynęły legendy o potopie, który także (według Alforda) został wywołany przez planetę bogów.

4. Wnioski końcowe

Spróbuję podsumować teraz całą pracę. Starałem się w niej porównać dwa sposoby rozumienia Biblii i innych świętych tekstów. Pomiędzy obiema koncepcjami występują pewne podobieństwa, ale są też różnice. Zarówno chrześcijanie, jak i interwencjoniści odwołują się do ważnych wydarzeń z dziejów ludzkości. Ci pierwsi powołują się przede wszystkim na wiarę, a drudzy – szukają ukrytej prawdy w mitach biblijnych i starożytnych tekstach.

Bibliografia:

1. Alan F.Alford „Bogowie Nowego Tysiąclecia” (Wydawnictwo Amber, 1996)

2. Maurice M.Cotterell „Superbogowie” (Wydawnictwo Amber, 1997)

3. „Słownik Teologii Biblijnej” (dzieło zbiorowe, 1970)

4. „Pismo Święte” (Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne w Warszawie)
Zmieniony: piątek, 26 listopada 2010 12:30


http://www.cudmilosci.net/index.php/artyku-o-bogach-sumeryjskich

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group