Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 kwie 2017, 11:34

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 kwie 2015, 23:51 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 01 gru 2011, 0:48
Posty: 24
Matka mojego kolegi choruje od wielu lat na SM. Czy znacie jakieś alternatywne metody leczenia? Czy słyszał może ktoś, czy Jerzy Zięba wypowiadał się w tym temacie? No i jaką stosować profilaktykę, aby zminimalizować możliwość zachorowania na SM (kolega boi się, że może odziedziczyć po matce skłonności do wystąpienia SM)

Bardzo proszę o porady.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 kwie 2015, 23:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2015, 8:29 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 12 gru 2012, 8:31
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
Mój kolega miał zdiagnozowane SM, choroba postępowała, lekarze przepisali mu drogi lek, chyba interferon o ile się nie mylę, koszt?, znaczny kawałek budżetu jego rodziny miesięcznie.(lek ma `opóżniać` postępy choroby, ale postępuje ona tak nieliniowo, że nigdy się nie dowiesz czy cokolwiek działa, i czy choroba nie postępowała by tak samo bez niego)

on nie popadł w ślepą wiarę w autorytet lekarzy, szukał metod innych niż oficjalne, nawet tych których naczelni neurolodzy w oficjalnych pismach przekreślali jako szkodliwe.

po nagraniu przepływu krwi w głowie tomografem, okazało się, że ładunek świeżej krwi dostarczany do mózgu jest bardzo znikomy, krew nie wymienia się dobrze z powodu zwężonych arterii w szyi.

przeszedł operację nierefundowaną w katowicach szpitalu msw o ile się nie mylę, wstawienia stent w te arterie.

choroba powolutku zaczęła się cofać, aż ustała całkiem, wygląda na to, trochę czasu było trzeba, aż te zdegenerowane komórki nerwowe poprzez dobre ukrwienie odbudują się.

Dodam, że właśnie oficjalna opinia naczelnych autorytetów w tej dziedzinie w PL odradza tą metodę jako potencjalnie bardzo ryzykowną i szkodliwą...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2015, 16:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2012, 18:59
Posty: 51
Płeć: kobieta
Można spróbować kody uzdrawiania, albo przejść inicjację w kanały uzdrawiania. To tak z metod samoleczenia energią, które obecnie przychodzą mi do głowy. Ale SM chyba nie jest dziedziczne. Na pewno jest większe ryzyko jeśli ma się gr krwii 0, i osoby mieszkające dalej od równika. Podobno któraś ze szczepionek też się przyczynia do wywoływania SM.
W każdym razie samodzielnie leczyć się bioenergoterapią można profilaktycznie. Tym bardziej, że inicjacja w kanały uzdrawiania jest bezpłatna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2015, 22:59 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1083
Płeć: mężczyzna
tomi4m20 pisze:
Dodam, że właśnie oficjalna opinia naczelnych autorytetów w tej dziedzinie w PL odradza tą metodę jako potencjalnie bardzo ryzykowną i szkodliwą...

Metoda ta wiąże się z niewielkim ryzykiem i jest znacznie bezpieczniejsza niż interferon, który absolutnie nie leczy, a jedynie niszczy zdrowie. Lek ten ma tylko jedną zaletę, a mianowicie przynosi gigantyczne zyski dla producenta.

Gdybym miał problem z SM to brałbym:
bardzo wysokie dawki D3
B3 w postaci niacyny po kilka gramów dziennie
Betainę HCL aby poprawić przepływ krwi przez tętnice
B12 i kwas foliowy
i oczywiście przeprowadziłbym kilkanaście cykli ALA z witaminą C.
Dodatkowo zastosowałbym FRUITFLOW.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 kwie 2015, 17:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 140
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Bow1 pisze:
tomi4m20 pisze:
Dodam, że właśnie oficjalna opinia naczelnych autorytetów w tej dziedzinie w PL odradza tą metodę jako potencjalnie bardzo ryzykowną i szkodliwą...

Metoda ta wiąże się z niewielkim ryzykiem i jest znacznie bezpieczniejsza niż interferon, który absolutnie nie leczy, a jedynie niszczy zdrowie. Lek ten ma tylko jedną zaletę, a mianowicie przynosi gigantyczne zyski dla producenta.

Gdybym miał problem z SM to brałbym:
bardzo wysokie dawki D3
B3 w postaci niacyny po kilka gramów dziennie
Betainę HCL aby poprawić przepływ krwi przez tętnice
B12 i kwas foliowy
i oczywiście przeprowadziłbym kilkanaście cykli ALA z witaminą C.
Dodatkowo zastosowałbym FRUITFLOW.

Tak, z witaminą C (kwas askorbinowy CZDA - można duże dawki rozłożone na całą dobę), ale duże dawki, bo interferon to dobry pomysł, C uczestniczy w wytwarzaniu interferonu i nadtlenku wodoru, tym samym leczy system immunologiczny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 kwie 2015, 12:03 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1442
Płeć: mężczyzna
Bow1

Cytuj:
i oczywiście przeprowadziłbym kilkanaście cykli ALA z witaminą C.


A wit C doustnie?
W jakiej formie i częstotliwości ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 kwie 2015, 13:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 140
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
greg2015 pisze:
Bow1

Cytuj:
i oczywiście przeprowadziłbym kilkanaście cykli ALA z witaminą C.


A wit C doustnie?
W jakiej formie i częstotliwości ?

Ja do 1 Litra wody dodaję 2 łyżeczki C i piję wodę łykami , aż wypiję, potem następny Litr, chodzi o utrzymanie C w organizmie, a z każdą godziną od pierwszego łyka jest jej coraz mniej. Na 70 kg powinno się wypić 3,5 Litra wody na dobę. Czasami biorę lub chory bierze co pół godziny, jeżeli jest ból np. stawu lub katar i gorączka, mam doniesienia, że jest to bardzo pomocne, no, stawy odpuszczają po paru dniach, ale to inny temat. Jak napisałam niezrozumiale to możesz pytać :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 kwie 2015, 13:26 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1083
Płeć: mężczyzna
greg2015 pisze:
A wit C doustnie?
W jakiej formie i częstotliwości ?

Maksymalnie dużo i maksymalnie często ale tak aby nie doprowadzić do biegunki. Można bez problemu brać np 2g co 2 - 3 godziny. Można też brać po 2g przy każdej dawce ALA podczas chelatacji również w porze nocnej kiedy budzimy się aby wziąć ALA.
Forma to tabletki z bioflawonoidami ewentualnie proszek na wagę aby poprawić przyswajanie kwas askorbinowy można zmieszać z niewielką ilością ekstraktów roślinnych.
biedronka pisze:
bo interferon to dobry pomysł,

Interferon to najgorszy pomysł z możliwych. Już 2 - 3 iniekcje tego "leku" mogą spowodować ogromne i nieodwracalne uszkodzenia. Interferon często, a może zawsze powoduje np spadek poziomu białych krwinek przez co uniemożliwia normalne działanie układu immunologicznego, a to tylko jeden z wielu przykładów destrukcyjnego działanie tego świństwa.
W dwóch zdaniach - interferon nie jest lekiem, a bardzo toksyczną trucizną jaka powstaje w organizmie człowieka podczas różnych procesów metabolicznych i jest natychmiast wydalana. Interferon jest jednym z największych i najbardziej podłych przekrętów wszechmocnego przemysłu farmakologicznego.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 kwie 2015, 14:54 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1442
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
Interferon jest jednym z największych i najbardziej podłych przekrętów wszechmocnego przemysłu farmakologicznego.


A zapodaj @Bow1
kilka takich 'zdrowotnych pigułek' poza interferonem.. i paracetamolem 'leczniczym'..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 kwie 2015, 18:49 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 140
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Bow1 , napisałam o dużych dawkach wit C, bo wytwarzany jest naturalny interferon, a to co innego.

-- 16 kwie 2015, 18:52 --

Bow1 pisze:
greg2015 pisze:
A wit C doustnie?
W jakiej formie i częstotliwości ?

Maksymalnie dużo i maksymalnie często ale tak aby nie doprowadzić do biegunki. Można bez problemu brać np 2g co 2 - 3 godziny. Można też brać po 2g przy każdej dawce ALA podczas chelatacji również w porze nocnej kiedy budzimy się aby wziąć ALA.
Forma to tabletki z bioflawonoidami ewentualnie proszek na wagę aby poprawić przyswajanie kwas askorbinowy można zmieszać z niewielką ilością ekstraktów roślinnych.
biedronka pisze:
bo interferon to dobry pomysł,

Interferon to najgorszy pomysł z możliwych. Już 2 - 3 iniekcje tego "leku" mogą spowodować ogromne i nieodwracalne uszkodzenia. Interferon często, a może zawsze powoduje np spadek poziomu białych krwinek przez co uniemożliwia normalne działanie układu immunologicznego, a to tylko jeden z wielu przykładów destrukcyjnego działanie tego świństwa.
W dwóch zdaniach - interferon nie jest lekiem, a bardzo toksyczną trucizną jaka powstaje w organizmie człowieka podczas różnych procesów metabolicznych i jest natychmiast wydalana. Interferon jest jednym z największych i najbardziej podłych przekrętów wszechmocnego przemysłu farmakologicznego.

No właśnie , jeżeli podajemy duże dawki wit C , to ona uczestniczy w wytwarzaniu nie tylko nadtlenku wodoru, ale i interferonu , który to chroni komórki przed wirusami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 kwie 2015, 11:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 145
Przede wszystkim trzeba zdiagnozować kwestię pasożytów w organiźmie, bo one są przyczyną wielu chorób w tym SM.
Oczyszczanie organizmu i wiele chorób znika.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 kwie 2015, 11:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
dokladnie, ostatnio u mnei tez sie oakzalo ze jest wlosien krety i lamblie, wiec pracuje nad tym, sporo osob nie zdaje sobie sprawy ze za wieloma rzeczami stoja wlasnie pasozyty, ktore maja praktycznie wszyscy, problem z w tym, ze metodami diagnostycznymi sa b.ciezkie do wykrycia i dlatego spora czesc popualcji nie ma nawet tej swiadomosci. Czy macie jakies naturalne sposoby typu ziola do wspomagania sie przy leczeniu sie w tym kierunku?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2015, 14:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 140
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
dazen pisze:
dokladnie, ostatnio u mnei tez sie oakzalo ze jest wlosien krety i lamblie, wiec pracuje nad tym, sporo osob nie zdaje sobie sprawy ze za wieloma rzeczami stoja wlasnie pasozyty, ktore maja praktycznie wszyscy, problem z w tym, ze metodami diagnostycznymi sa b.ciezkie do wykrycia i dlatego spora czesc popualcji nie ma nawet tej swiadomosci. Czy macie jakies naturalne sposoby typu ziola do wspomagania sie przy leczeniu sie w tym kierunku?

Ja po lecie wypijam 2 paczki glistnika, żeby pozbyć się ewentualnych pasożytów. 2 łyżki stołowe Glistnika zalewam szklanką wody, gotuję 3 minuty, odstawiam, chłodny przecedzam i trzymam w szklanym naczyniu w lodówce. Pije łyżkę stołową na czczo i łyżkę stołową na noc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2015, 15:25 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1442
Płeć: mężczyzna
10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 4: stwardnienie rozsiane (dr Frederick R. Klenner)

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCcQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.akademiawitalnosci.pl%2F10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-4-stwardnienie-rozsiane-dr-frederick-r-klenner%2F&ei=1cSGVeX8M6TP7QaUwYLgBw&usg=AFQjCNEtm6rOiYeqI2X8wr4KhAa3nwPp7Q&sig2=1JBk1pGc_InIviVn71tr7g

Cytuj:
Więcej o mykotoksynach

Fakt jest taki: cała krew w organizmie co 3 minuty przechodzi przez wątrobę. Czy to co jest w wątrobie (tzn. mikroby wydzielające mykotoksyny) może wpływać na to co jest we krwi? Oczywiście.

Cała krew przechodzi też przez nerki itp.

Ale narządem który dostaje NAJWIĘCEJ KRWI jest MÓZG.

Jest ponad 1.000 gatunków pasożytów!

Wszystkie te mikroby wydzielają wysoko kwasowe mykotoksyny.

Niektóre z tych mykotoksyn są tak toksyczne, że rozpuszczają nerwy!

Te ekstrementy to kwasy, stront 90 itp. itd.

Innymi słowy, pasożyty (a zwłaszcza mykotoksyny) sa GŁÓWNĄ przyczyną:

Alzheimera / demencji
ALS (Lou Gehrig)
Stwardnienia rozsianego [MS = Multiple Sclerosis]
Autyzmu / Syndromu Aspergera
Parkinsona
etc.
Tak, niekiedy metale ciężkie w ziemi mogą wywołać Alzheimera albo MS itp. u człowieka który pije dużo wody ze studni, i inne rzadkie sytuacje mogą wywołać te 2 choroby, ale głównie podstawową przyczyną są mykotoksyny pochodzące od ogromnej liczby mikrobów.


http://wolna-polska.pl/wiadomosci/stwar ... ty-2015-06

-- 22 cze 2015, 7:02 --

biedronka pisze:
Ja po lecie wypijam 2 paczki glistnika, żeby pozbyć się ewentualnych pasożytów. 2 łyżki stołowe Glistnika zalewam szklanką wody, gotuję 3 minuty, odstawiam, chłodny przecedzam i trzymam w szklanym naczyniu w lodówce. Pije łyżkę stołową na czczo i łyżkę stołową na noc.

ciekawe z tym glistnikiem :)

Chcę zrobić 'nastaw' wg tego :
http://perepele.pl/article/ludzie-odrobaczajcie-sie/1367?page=1
Cytuj:
Jednym z nich jest mikstura z czosnku i wody z ogórków kiszonych
(10 główek czosnku polskiego obrac i posiekac i zalać wodą z ogórasów tak, żeby przykryło
i było 2 cm wody nad czosnkiem. odstawić na 10 dni w ciemne miejsce i chłodne. Należy
słoik zakręcić. I po 10 dniach pic przez miesiąc. Dzieci 5 ml na noc dorośli 10ml.)
Efekty tej mikstury są niesamowie.
Po 2 tygodniach z orgnizmu zaczyna wychodzić każdy robal....obrzydliwe, ale skuteczne. Sprawdziłam to na sobie i jak zobaczyłam co ze mnie wychodzi.....


i na owsiki, przede wszystkim dla dzieci:

Cytuj:
W duzym garze sporzadzic wywar

20l wody, 10 galazek wrotyczu i gotowac 10 min. ostudzic i wyjac galazki wrotyczu .Nie przejmowac sie na liscie pozostawione w naparze
napar powinien byc tak cieply, by mozna bezpiecznie zanuzyc ciało. naparu powinno byc do pasa jesli tak nie jest uzupelnic woda. Nastepnie robimy papkę;
3 łyżki mleka, 3łyżki mąki i 3 łyżki cukru
Ucieramy to w garnuszku tak by papka miala gesciejsza konsystencje niz nalesnikowe. Mozna dodac mleka czy maki jak jest zadka papka. Najwazniejszy jest w tym cukier. ,GDYZ SIEDZAC W gorzkim wywarze owsiki ciagnał do slodkiego!!! Biore troche do reki tej papki i
Nacieramy; klatke piersiowa. ramionai rece do łokcia oraz łopatki. Nacieramy wcieramy jak to woli pomału czasem nie trzeba długo czekac .az poczujemy pod reka cos twardego i nie przejmujemy sie, delikatnie polewam naparem i dalej wcieram znow papke i wcieram miejsce w miejsce .


Sprawdzone > wyłażą nieźle i ochoczo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lip 2015, 22:06 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1865
Cytuj:
Szanowni Państwo,

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Email ten otrzymaliście ponieważ zapisaliście się na listę Newsletter np.
przy zakupie książki.

W celu wypisania się z listy należy kliknąć link "WYPISANIE Z LISTY"
znajdujący się na końcu tego emaila.

Żeby się ZAPISAĆ na listę należy tylko wpisać swój email w prawym,
dolnym rogu na stronie :

http://www.ukryteterapie.pl

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Wiele razy mówiłem, że będzie to schrzanione!
Przeczytajcie... to jest naprawdę ŹLE !!!! Te propozycję są GROŹNE DLA WSZYSTKICH POLAKÓW. Dla tych, którzy już teraz chorują i dla tych, którzy będą mogli tego potrzebować jutro!
Jest to masowe OGŁUPIANIE POLAKÓW pokazując, że NIBY coś się w tym temacie robi.

Zobaczcie sami :

http://fakty.interia.pl/polska/news-sta ... Id,1854336

Cytuję : STANISŁAW KARCZEWSKI : "Ja, jako lekarz mogę wyrazić swoją opinię. Wiem, że jest marihuana w fazie badań klinicznych."
JZ : Czy kto wie o jakich badaniach jest mowa ? Bo z tego co wiem, w Polsce takich badań się nie prowadzi. Czy ktoś zna może jakieś szczegóły np. CO się bada i na ILU pacjentach ?

Cytuję : Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska nie wykluczyła w środę, że już podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, w przyszłym tygodniu, posłowie mogą rozpocząć prace nad projektem ustawy, która dopuszczałaby stosowanie w Polsce leczniczej marihuany.
JZ : Czy zna ktoś TREŚĆ tej proponowanej ustawy? Gdzie można to przeczytać?

Cytuję : "Premier Ewa Kopacz mówiła w poniedziałek w Łodzi, że dopuszczony już do obrotu jeden preparat oparty na marihuanie jest stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego.
JZ : Do stwardnienie rozsianego? Czy ktoś wie gdzie te badania są prowadzone i czego używają ?

Cytuję : Kolejne takie preparaty - dodała Kopacz - będą dopuszczane "systematycznie po przeprowadzanych badaniach klinicznych"
JZ : Takie to znaczy JAKIE ???? Widzicie gdzie to zmierza???
Zmierza to w kierunku IZOLATÓW z konopi za które trzeba będzie bardzo ciężka zapłacić !
Cytuję : dotyczy propozycji posła Jakiego (POCHWALAM za odwagę, ale... ) Dotyczyć miałoby to pacjentów, którzy nie są uzależnieni, a u których stosowana jest terapia paliatywna, cierpiących na stwardnienie rozsiane, padaczkę, miażdżycę bądź AIDS.
JZ : Prosiłem na jego na jego stronie internetowej o OPUBLIKOWANIE tej propozycji, bo jest ona ZŁA !!!!!!!!
Zobaczcie... "u których stosowana jest terapia paliatywna, cierpiących na stwardnienie rozsiane, padaczkę, miażdżycę bądź AIDS."

A CO Z RESZTĄ CHORYCH ????????????????????

A co z chorymi na nowotwory mózgu, chorobę Leśniowskiego-Crohna, stwardnienie zanikowe boczne itd... itd ...

A co z tymi, którzy są ciężko, przewlekle chorzy, niesamowicie cierpiący, a nie będący w stanie paliatywnym ??? Co nimi??

Nie wolno dopuścić do przegłosowania TAKIEJ ustawy, bo to natychmiast "wycina" innych chorych? Co z nimi ??? Co z takim Tomkiem Nadolskim??? Jemu nie ???? Bo co ? bo KTOŚ ODGÓRNIE zabawia się w Boga ? Temu damy, a temu nie ???

Czy ich POKRĘCIŁO ???

Jak można w ten sposób grać zdrowiem i życiem ludzkim !! ???
Od kiedy to URZĘDNIK ma od tym decydować ??? Urzędnik, którego wynagrodzenie MY płacimy. To MY im za TAKIE ustawy mamy płacić ! ??? Przecież, taka ustawa ŁAMIE Art.68 Konstytucji!!!!

Ja się biję o KAŻDEGO CHOREGO CZŁOWIEKA W POLSCE!!

Jakim prawem urzędnik, łamiąc Konstytucję ODMAWIA INNYM CHORYM PRAWA DO LECZENIA ??????? i łaskawie pozwoli im się leczyć, jak już będą w stanie paliatywnym !!!

Stąd mój projekt ustawy, jaki zamieściłem poprzednio :

KAŻDY, ale to KAŻDY Polak ma prawo do WYBORU TERAPII.

Widzę, że jest potrzeba PONOWNEJ masowej akcji społecznej mówiącej : MY TAKIEJ USTAWY NIE CHCEMY !!!!

Muszę coś takiego przygotować, ale... jeśli pod tym podpisze się mniej niż 1 000 000 Polaków, wywalą to do śmietnika. Dlatego, często mówię : SAMI SOBIE BĘDZIEMY WINNI ! Obudźcie się, ZRÓBMY COŚ jednocząc siły, bo będzie za późno !!
A wtedy... nie narzekajmy, że nie możemy się właściwie leczyć.

Ok... wiem, że pochodzę emocjonalnie, ale mnie znowu wkurzyli !!

Pozdrawiam :-)
Jerzy Zięba



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2015, 10:33 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1442
Płeć: mężczyzna
http://www.akademiawitalnosci.pl/10-naj ... r-klenner/

Dr F. Klenner - stwardnienie rozsiane.

Cytuj:
Przy czym warto wiedzieć, że co nowszy lek to droższy, absurdalnie kosztowny. Taki na przykład hicior o nazwie Gilenya (fingolimod) koncernu Novartis kosztuje… ponad 8 tysięcy zł za opakowanko starczające na miesiąc „kuracji” (piszę w cudzysłowie, ponieważ nikogo ona jeszcze nie uzdrowiła – nie ma takich danych przynajmniej, ale za to mamy dane o mnóstwie poważnych skutków ubocznych, w tym kilkanaście zgonów, ale co tam te trochę pogrzebów w tę czy we w tę – grunt, że lek oficjalnie ma glejt na piśmie, iż „korzyści związane z tym lekiem znaczenie przeważają nad potencjalnymi zagrożeniami”). Trzeba mieć niezły tupet aby żądać sobie 300 zł za jedną kapsułeczkę i rzecz jasna nie dawać żadnych gwarancji na nic z wyjątkiem skutków ubocznych. Niech teraz ktoś policzy ile za to można mieć kapsułek z witaminami z grupy B (nawet biorąc pod uwagę droższą metylowaną wersję), ile kilo wątróbki, jabłek, cebuli, buraków, kapusty czy marchewki. Bo jedzenie przecież kupić i tak trzeba.


-- 30 gru 2015, 10:22 --

Dobry link:

http://www.stwardnienie.naturalneleczenie.com.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2016, 23:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 127
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Stwardnienie rozsiane tzw. MS okazuje się nie być odrębną chorobą tylko jest symptomem Boreliozy.
W angielskojęzycznym artykule fachowym "Multiple sclerosis is Lyme disease: Anatomy of a cover-up“ wyjaśnia się, że prawdziwą przyczyną MS (Multiple sklerose) jest infekcja zarazkami Boreliozy - Borelia burgdorferii.
Podobno sprawa jest znana od 1911 roku i jest ciągle potwierdzana przez niezależne ośrodki badawcze. Ale te doniesienia są przez Komplex medyczno - przemysłowy zatajane, zamiast tego badania są kierowane w innym kierunku, gdzie do dzisiaj nie ma żadnych rezultatów do odnotowania.
MS jest tylko symptomem Boreliozy! W mózgu każdego pacjenta z MS zostały znalezione mianowicie krętki boreliozy.
Również więcej są twarde fakty, że fibromalgia, Parkinson, Zespół chronicznego zmęczenia, Lupus, demencja (FTD), Alzheimer i stwardnienie boczne zanikowe (ALS) są także wywoływane przez bakterie - krętki.
Podobno krętki Boreliozy miały zostać opracowane przez nazistów w celu wykorzystania ich jako broni biologicznej. Amerykanie po II WŚ zabrali cały materiał badawczy w ramach akcji "Paperclip" do USA i później zostały uwolnione pierwsze zarazki w okolicy Lyme (przez przypadek lub celowo). Dlatego nazwa borelioza z Lyme.
Czyżby dlatego te neurodegeneracyjne choroby dopiero od 50 lat są tak szeroko rozpowszechnione jak rodzaj epidemii i medycyna szkolna nie może znaleźć przyczyny.
Toż to prawdziwe eldorado dla leków zmniejszających symptomy!
Jest wiele obiecujących prac badawczych stwierdzających że pacjenci MS i ALS "odpowiadają" na leczenie antybiotykami. I dlatego takie skuteczne okazuje się leczenie w tych chorobach za pomocą MMS/Chlorynu sodu.

Kilka artykułow na ten temat jest w linkach poniżej (wśród nich praca polskich naukowców z Lublina):
http://www.mms-seminar.com/wp-content/uploads/2015/08/1986-MS-caused-by-Lyme-US-study.pdf
http://www.mms-seminar.com/wp-content/uploads/2015/08/2000-polish-study-ms-is-lyme.pdf
http://www.mms-seminar.com/wp-content/uploads/2015/08/2001-norway-brorson-ms-is-lyme.pdf
http://www.mms-seminar.com/wp-content/uploads/2015/08/2004-swiss-study-ms-is-lyme.pdf
http://www.mms-seminar.com/wp-content/uploads/2015/08/2009-romanian-study-ms-is-lyme.pdf
http://www.mms-seminar.com/wp-content/uploads/2015/08/US-Waisbren-antibiotics-treating-ms-and-als.pdf

źródło: http://brd-schwindel.org/mega-skandal-multiple-sklerose-ms-ist-gar-keine-krankheit/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2016, 11:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
Ja ostatnio rozmawialam z jednym naturopata, i on tez mowil ze wlasnie to jedna choroba bo zobaczcie ze czesto osoby diagnozowane jako z SM maja de facto Bborelioze, wg mnie rewelacyjnie dziala na borelioze nalewka ze szczeci, jest dosc droga ale dziala rewelacyjnie, jesli by ktos chcial to mi zostal spory zapas po leczeniu kilku osob z rodziny, moge odsprzedac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2016, 12:58 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1442
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Klasyczne objawy stwardnienia rozsianego? Nie, to borelioza.

Jest końcówka stycznia 2013 roku. Piszę to dla wszystkich tych, którzy kiedykolwiek usłyszą od lekarza, że być może lub nawet z całą pewnością chorują na SM, a już w szczególności kieruję to do osób, które usłyszą od lekarza lub wyczytają w internecie, że mają klasyczne objawy SM. Tak, tak właśnie było w naszym przypadku. Gdy ta historia ma początek jest październik 2009 r i dopiero co zamieszkamy razem. P drętwieje brzuch, zaczyna zgrzytać zębami podczas snu, ale przecież usamodzielnimy się, myślę, że to stres. Później okazuje się, że brzuch miał zdrętwiały długo, tylko on sam to zlekceważył i nie chciał mnie martwić. Będę musiała przywyknąć do tego, że nie chce mnie martwić swoim zdrowiem, i wszystkiego muszę się dowiadywać w trudach, czasem nawet podstępem :-).

Minie ponad półtora roku, kiedy oboje zaczynamy mieć problemy z zatokami. W czerwcu 2011 r. P przestaje widzieć na jedno oko, ląduje na okulistyce w szpitalu i aplikują mu solu-medrol, gdyż okazuje się, że ma PZNW*(słowniczek na końcu). Pierwszy raz w naszej świadomości zagości stwardnienie rozsiane, ukłuje nas i pozostanie przy nas kryjąc się z tyłu głowy. Najczęstsze objawy SM, czytamy, że to m.in. drętwienia, pznw i pewnie jakieś inne, ale te mnie najbardziej zostają w pamięci. Jesteśmy w Parku Śląskim na spacerze i nawet zadaję pytanie ?ale nic Ci nie drętwieje? P. odpowiada, że nie. Uff. Może to oko było od zatok? Przecież nie jestem lekarzem, to nie musi być SM, zresztą ma mieć wizytę u neurologa. Na swoje nieszczęście lub szczęście nie skojarzyłam wtedy tych drętwień z 2009 roku.

Jest jakiś październikowy wieczór 2011 roku, leżymy w łóżku, P mówi, że zdrętwiały mu nogi, ręce i brzuch. Tego dnia dopadł mnie paraliżujący strach, który trwa do dziś. Szybko dostajemy się do neurologa i w ekspresowym tempie robimy rezonans. W sumie wiemy, że niekorzystny wynik to ?wyrok?. Dzień, w którym odebraliśmy wyniki był najgorszym w moim życiu, w życiu P też. Liczne zmiany demielinizacyjne w całej głowie, na końcu widnieje ”obraz jak w przypadku SM”. Z wynikiem w ręku idziemy do neurologa, ponieważ mieliśmy umówioną na ten dzień wizytę. Wtedy wydawało się to szczęściem w nieszczęściu. Od tej chwili zaczyna się pasmo pomyłek, złych przypadków. Pani neurolog do której trafiliśmy 15 min po otrzymaniu rezonansu traktuje nas jak pchłę i chce się czym prędzej pozbyć. Mówi nam, że to SM, że ma klasyczne objawy i żebyśmy szukali szpitala, który ma odział SM, bo tam mu podadzą interferon, i jest jeszcze na tyle wcześnie, że ?może uda się to jeszcze zatrzymać?. Dowiaduję się, że jego lekko niestabilny chód, to nie jest jego urok, ale objaw, tak samo, że ma objaw Lhermitte'a. Ma klasyczne SM wg neurologii i duże szanse na spokojny przebieg choroby. Dowiaduję się wielu niedorzecznych rzeczy w tym czasie na temat stwardnienia rozsianego, ale łykam je jak młody pelikan. Jestem tak otumaniona strachem, że przestaję logicznie działać i przyjmuję jak mantrę to co mówią mi obcy ludzie. Za wielkie szczęście uznajemy to, że udaje nam się dostać na wizytę do ordynatora oddziału SM w mieście obok. Obiecuje on przyjęcie P na oddział i przeprowadzenie diagnostyki. Czekamy przerażeni, bo trzeba czekać a P jest nadal odrętwiały. Trochę się poprawiło, ale to już miesiąc.. Uff. W końcu dostajemy się do szpitala, tam podają P sterydy (solu-medrol) zaraz po przyjęciu, później robią badania. Upewniam się u P czy badali go na boreliozę, gdyż na forum stwardnienia rozsianego wyczytałam, że trzeba wykluczyć tę chorobę. P mówi, że tak, robili testy i wykluczyli.

W grudniu 2011 dostaje informację od lekarzy, że ma SM. Przygotowujemy się do interferonu (o matko jakie szczęście ? myślimy wtedy), robimy kontrolny rezonans w miesiąc od pierwszego. Okazuje się, że po sterydach nieco zmniejszyły mu się zmiany w mózgu, ale dowiadujemy się, że ma także zmiany demielinizacyjne w kręgosłupie. Na początku stycznia P ma zostać włączony do programu leczenia interferonem. Jesteśmy przerażeni oboje, bo P pracuje fizycznie, ale przed końcem roku dostaje awans, trochę więcej myśli o pracy a mniej o chorobie. Ja płaczę nieustannie od kilku miesięcy, widzę jak P cierpi, ale nie pozwalam sobie na okazanie strachu. Całe szczęście, że zaczął pracę przy biurku, bo interferon znosi fatalnie. Spada mu ciśnienie, ma zawroty głowy i wymiotuje. Nie mogę nic zrobić, aby mu pomóc. Chudniemy oboje w zastraszającym tempie. P wypadają włosy. Dużo czytam forum poświęcone SM i zaczynam rozumieć, że interferon to zło. Dowiedziałam się, że chwila szczęścia może wywoływać uczucie bólu, gdyż cały czas z tyłu głowy jest jedno „bezradność”. Podczytuję wątek o boreliozie. Któregoś dnia trafiam na forum kafeterii, a tam na post kobiety chorej na boreliozę. Opisała, że miała przez kilkanaście lat błędnie zdiagnozowane stwardnienie rozsiane i o tym co leczenie neurologów zrobiło z jej ciałem. Czytam ten post kilka razy, myślę o nim dużo. Zaczynam dokładniej czytać wątek o boreliozie na forum SM. Łączę fakty, dodajemy do siebie wszystko, spisujemy objawy, zaczynamy czytać artykuły medyczne, doczytujemy się w papierach wypisowych ze szpitala, że podali sterydy a później zrobili Elisę i zaczynamy rozumieć, że ktoś z nas zakpił. Nawet gdyby miał aktywną bb, to badanie nie miało szansy wyjść, powinni je zrobić przed podaniem sterydów, zresztą zrobili najgorszy i najtańszy test, test, którego wynik poprawnie wychodzi w mniej niż w 40%. Kto chciałby być przebadany testem, którego wiarygodność jest tak wątpliwa? Od poprawności badania na boreliozę zależało zdrowie P. i nasza przyszłość. Czytamy coraz więcej i wiemy, że jeżeli ma bb i będzie kontynuował leczenie interferonem oraz sterydami, to będzie kaleką. Robimy badanie WB, panel odkleszczowy. WB okazuje się być wątpliwe, część panelu wskazuje na to, że przechodzi chorobę odkleszczową, dodatnia w IgG chlamydia i przebyte kzm, więc decydujemy się na LTT w Warszawie. 19 kwietnia dostajemy pozytywne wyniki LTT na obecność boreliozy, ma dodatnie 3 rodzaje: borrelia afzelii, borrelia sensu stricto, borrelia garinii. Odbierając faks krzyczę ze szczęścia, bo to najszczęliwsza chwila w moim życiu. P odstawia interferon. Gdy jest ciężko, to przypominam sobie tę chwilę i wiem, że będzie dobrze, jeszcze tylko trochę musimy powalczyć.

Z kompletem badań udaje nam się dostać do najlepszego, naszym zdaniem, lekarza od boreliozy. Mówi nam, że borelioza trwa minimum 5 lat. P. nigdy nie miał rumienia, nie pamięta też, aby miał kleszcza. P. rozmawia z ordynatorem oddziału SM i swoją lekarką prowadzącą, ale zdaniem ordynatora ma przestać zawracać sobie głowę bb, wziąć 2 tygodnie antybiotyków i wracać do interferonu, bo tylko on go uratuje. My jednak wiemy, że nie pozwolimy, aby wciskano nam bzdury. Od maja P. leczy się wg zaleceń ILADS. Wszystkie objawy, które ma P. są objawami występującymi w późnej boreliozie, no i mamy wyniki badań, które jasno określają, co jest przyczyną demielinizacji i problemów neurologicznych u P. Borelioza to choroba demielinizacyjna. Obraz RM nie ma prawa być podstawą do postawienia diagnozy SM. Neurolodzy twierdzą inaczej, każą nam wierzyć w SM, choć nie wiedzą co je powoduje i nie potrafili nam odpowiedzieć na pytania na które istnieje sensowne i logiczne wyjaśnienie.

Od kwietnia 2012 r poznaliśmy bardzo wiele osób, które także miały błędnie zdiagnozowane SM i potwierdzoną bb, i jeszcze więcej takich, które mimo ewidentnej bb trwały przy diagnozie SM. Nie istnieją klasyczne objawy SM, choroby o nieustalonej etiologii, istnieją natomiast typowe dla chorób odkleszczowych objawy, które mogą zostać błędnie zakwalifikowane jako SM, przykładem tego jest P, były SMowiec, któremu postawiono diagnozę nie spełniając przy tym wymogów formalnych do postawienia takiego rozpoznania. Błędnie wykonano badania i podano leki najcięższego kalibru.

PS.

Dziś jest majowy dzień 2013 roku, lekarka prowadząca leczenie SM u P. zaczyna powątpiewać w swoją diagnozę. Kilkanaście osób po przeczytaniu tego tekstu postanowiło napisać do mnie i okazuje się, że u znacznej części w badaniach wychodzi borelioza, czasami po kilkunastu latach błędnego leczenia.

Słownik:
BB - Borelia Burgdorferii - nazwa bakterii i potocznie choroby.
Demielinizacja - poważne uszkodzenia w ośrodkowym lub obwodowym układzie nerwowym.
KZM – kleszczowe zapalenie mózgu.
LTT - test transformacji limfocytów - jeden z najnowocześniejszych testów na boreliozę.
PZNW - pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego.
MRI – rezonans magnetyczny.
SM - stwardnienie rozsiane.

Z netu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 mar 2017, 23:30 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1865
Niekonwencjonalne leczenie Stwardnienia Rozsianego - Nowa odsłona Tradera21 - 22.03.2017

phpBB [video]



Opublikowany 22 mar 2017

Nasz stały gość znany Wam z audycji ekonomicznych - Trader21 opowiada nt kliniki, którą uruchomił aby leczyć chorych z objawami neurologicznymi niesłusznie przypisywanymi do stwardnienia rozsianego.

Trader21 opowiada o :
- powiązaniach deformacji żylnych z objawami stwardnienia rozsianego;
- czemu proces rozwoju badań nad CCSVI stanął w miejscu?
- jak wyglądają światowe standardy leczenia chorych na stwardnienie rozsiane, u których występują deformacje żylne?
- jakie osobiste przyczyny stały za tym, że zdecydował się utworzyć własną klinikę leczącą przewleką mózgowo - rdzeniową niewydolność żylną?

Więcej na temat znajdziecie na: http://www.ccsvi-clinic.com



---------------------------
Wiedzę możemy zdobywać od innych,
ale mądrości musimy nauczyć się sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2017, 8:51 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 21 kwie 2017, 8:44
Posty: 2
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Opole
Słyszałam że nie ma leku na tą chorobę, ewentualnie można trochę złagodzić jej objawy, znam osoby które go przyjmowały i tylko im się od tego "leku" pogorszyło. Miałam okazje sama z niego skorzystać z funduszu zdrowia, ale zrezygnowałam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2017, 9:48 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1442
Płeć: mężczyzna
nina2 pisze:
Słyszałam że nie ma leku na tą chorobę,


Bo to nie jest choroba a infekcja wirusowa od EBV półpaśca w różnych stadiach.
Likwidacja oraz uzupełnienie witamin prowadzi do remisji.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... hAa3nwPp7Q

http://www.akademiawitalnosci.pl/10-naj ... a-hoffera/

przede wszystkim trzeba pozbyć się rtęci z organizmu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group