Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 04 kwie 2020, 13:39

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 gru 2010, 10:39 
Proponuję na tym forum wspólnie przeanalizować;
jakie warunki są wymagane aby tam gdzie znajdą się jednostki lub grupy mieszkańców naszej planety - możliwe jest powstanie lokalnej społeczności, której warunki życia zbliżone są idealnym.

Na początek należy zastanowić się co wyklucza lub jest sprzeczne z takim zamierzeniem w myśl zasady:
gdy jestem świadomy zagrożenia i jest ono mi znane - jestem w stanie skutecznie przeciwdziałać lub je zneutralizować.

Warunek podstawowy to: wszystko to co wprowadzamy do swoich ciał fizycznych i energetyki musi być najwyższej jakości i bez zanieczyszczeń (jakichkolwiek).

Zacznijmy od powietrza;
Miejsce w którym takie społeczeństwo będziemu żyło na co dzień musi chrakteryzować się atmosferą pozbawioną jakichkolwiek zanieczyszczeń.

Okazuje się iż największym trucicielem poza celowym rozpylaniem substancji chemicznych i biologicznych w atmosferze, są samochody.
W książce napisanej przez Władimira Megre w 1996r pt. Anastazja na str.84-86 (opisany jest raczej prosty sposób jak spowodować aby emisja zanieczyszceń przez samochody została zminimalizowana - dlatego kto jest tym zainteresowany to odsyłam do tego źródła (bo szkoda mojego czasu na powtarzanie).

Celowo zaznaczyłem rok wydania książki, aby uświadomić wszystkim, iż mimo rozpowszechnienia wiedzy na ten temat dotychczas absolutnie nic się nie zrobiło w tym kierunku.
Wszyscy gadaja o ekologii - ale to jest tylko gadanie (śmiechu warte) - i dlatego ja gdy słyszę słowo ekologia to natychmiast mam skojarzenie z okiem na górze piramidy - które tak się z nas śmieje, że płyna mu łzy.

Nasuwa się natychmiast pytanie; czy my wszyscy którzy chcemy ponownie oddychać czystym powietrzem możemy zmusić nasze władze (wszystkich szczebli) aby wreszcie rozpoczęły robić to do czego są powołane i były tym razem skuteczne?

Zbyszek



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 gru 2010, 10:39 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2010, 10:51 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2010, 16:58
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
NIewiem co napisane jest na kartach o któych wspominasz ale swiadom jestem tego że techmologia napedu aut na bazie free energy aut elektrycznych , OGNIWA HHO oraz napędzane powietrzem leżą w szufladach
paliwo juz prawie 5 zł to jednak rodakom nie przeszkadza ze na dojazdy do paracy za wynagrodzenie z której państwo zabiera mu 40% wyda na paliwo 400 - xx z czego 80% to podatki i akcyza a jeszte wyda na towary i usługi opdatkowane 80% i mimo tego wysyłku mamy najwikszy dług od wszechczasów , jaka płenta a no taka ze polaczek zindoktrynowany przez Mendia zarobiony i zastraczony , zatyrany nie myśli kreatywnie i kolektywnie i w mojej skromnej ocenie nie ma komu działac skutecznie bo zresztą i tak nie widzą takiej potrzeby co swoją droga jest smutne i straszne .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 13:10 
Zamiast gdybać wystarczy zerknąć w internecie i przeczytać.

Wszystkim, którzy mają zbyt mało czasu lub są za leniwi powiem tak:

Kombinowanie wszystkich zajmuje dużo więcej waszego czasu i energii niż gdyby np. przeczytać za darmochę w internecie dwie strony i dowiedzieć się w jak prosty sposób ograniczyć można natychmiast zanieczyszczenie powietrza.
A gdy posiądzie się już tą wiedzę to można i powinno się codziennie zrobić coś małego aby to co chcemy osiągnąć wprowadzić w swoje i innych życie (czyli zmaterializować naszą myśl czy marzenie).

I to bez żadnych wynalazków typu FREE energia czy podobne BĘDĄCE POZA NASZYM ZASIEGIEM POMYSŁY..

Wszystko jest tak proste jak budowa cepa.

Pracowałem kiedyś razem z bardzo doświadczonym kierownikiem, który mawiał coś w tym stylu:

Każdy z nas zużywa dużo czasu i energii po to aby czegoś nie zrobić, gdy zrobienie tego natychmiast jest proste, szybkie i skuteczne.

Wymyślono już tyle, że gdy zastosujemy to co najwartościowsze w naszym codziennym życiu - natychmiast stajemy się bogaczami w sensie dosłownym.

I właśnie w tym kierunku cały czas usiłuję skierowac wielu - LECZ MATERIA JAK WIDAĆ JEST BARDZO OPORNA

Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2010, 14:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 maja 2010, 15:33
Posty: 56
Płeć: kobieta
Witaj Zbyszek
czy mozesz napisac troche wiecej .Pragne byc niezalezna tak cialem jak i duchem,robie co moge ,nie ogladam tv,nie mam telefonu omijam markety nie jestem osoba prozna pod zadnym wzgledem.
Uprawiam mala dzialke i na wlasny uzytek choduje kilka kurek.Co moge jeszcze zrobic?
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 21:29 
Dzień Dobry
z tego co napisałaś wynika, iż intuicyjnie zmierzasz w dobrym kierunku.

Adam Mickiewicz napisał kiedyś: „Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami” - i moim zdaniem tego należy się trzymać.

Na początek polecam (jeśli ich jeszcze nie czytałaś); zapoznanie się ze wszystkimi książkami Władimira Megre z serii Dzwoniące Cedry Rosji o Anastazji pustelnicy z Syberii.
Są one do ściągnięcia z internetu (więc wydatek jest zerowy).
Są to cieniutkie książeczki o czytelnym druku i raczej szybko się je czyta.
Tutaj moja uwaga; rozsądnie jest przeczytać kilka razy (a to co nas najbardziej zainteresuje warto sobie wydrukować, lub zapisać), i zastosować w praktyce.

Oczywiście tu nie chodzi o bezmyślne naśladownictwo wszystkiego jak leci – lecz jeśli coś Ciebie zainteresuje to sprawdź to później (jeśli masz jakieś podobne doświadczenia – będzie to potwierdzenie prawdziwości wiedzy jak jest ujawniana w tych książkach).
Jeśli coś Ci nie odpowiada to pomiń to (w końcu każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju), a to co jest dobre dla Kowalskiego nie zawsze jest odpowiednie np. dla Putina.

Niezależnie do tego polecam zapoznanie się i stosowanie w swoim codziennym życiu wszystkiego tego co znajdziesz w wątku: 'Magia która działała i może działać dla Ciebie', który znajdziesz w dziale: Matrix/Natura Rzeczywistości/Przebudzenie/
Paranormalne
Tutaj proponuję zabrać się do tego również poważnie i wydrukować dla siebie wszystkie wykłady (zrobi się z tego spory segregator – lecz zapewniam, iż warto).

Jest to kurs jakiego za nawet duże pieniądze nigdzie nie znajdziesz (a tu masz to w prezencie od Wszechświata), być może miejscami dziwnie jest on napisany, ale to tylko dlatego; iż postanowiłem nic nie zmieniać (w takiej postaci ta WIEDZA dotarła do mnie i tak ja ją rozpowszechniam) – a jeśli dodaję coś, to jest to w formie Aneksów.
Wiedza ta, podobnie jak to co ujawnia Władimir Megre pochodzi z przekazu ustnego z czasów starożytności, a może wcześniejszych.

Jest zima więc w wolne wieczory masz już co robić.

Osobiście uważam; iż najlepszą drogą do pozbycia się zależności od kogokolwiek jest zmniejszenie drastycznie swoich wydatków - tak aby dojść do momentu gdy absolutnie jakiekolwiek pieniądze czy środki płatnicze będą poza naszymi zainteresowaniami.
Dlatego staram się zwracać uwagę wszystkich na to co można w dzisiejszych czasach otrzymać za przysłowiowe grosze lub bezpłatnie.
Jednocześnie należy zadbać o to aby samemu przestać tracić czas, energię (pieniądze jak wszystkim powszechnie wiadomo lub może nie; również są mocną formą energii) i w ogóle starać się maksymalnie zadbać o jakość swojego życia.

Zasadą podstawową powinno być moim zdaniem zajęcie się w pierwszej kolejności swoją osobą, a gdy będziemy już szczęśliwi to wtedy podzielmy się tym szczęściem z innymi.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 07 gru 2010, 10:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 maja 2010, 15:33
Posty: 56
Płeć: kobieta
Dzieki Zbyszek
poswiece tym materjalom cala moja uwage ,najbardziej gnebi mnie to ,ze nie moge sie pozbyc konta w banku,czuje sie z tym jak pies na lancuchu.
Dawniej ogrzewalam dom drewnem z wlasnego lasu,na miejsce kazdego wycietego drzewa sadzilam dwa male drzewka,w ten sposob nie cierpial ani moj las ani jego ekosystem.
Gdyby nie moje czesciowe inwalidztwo/skutek przebytej choroby/chodowalabym jak dawniej krowe i bylabym niezalezna pod wzgledem zywnosciowym.Nie trace jednak ducha i na wiosne kupie koze.Sprubuje!
zycze milego dnia
Elka



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2010, 14:07 
Na chwilę zamyśliłem się czy umieszczać ten wpis teraz widząc ruch na stronie - ale chyba jest to bez znaczenia.
ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA WCZEŚNIEJSZYCH

Sporo można napisać ale w skrócie:
Wszystkie te mądrości zawarte są w dwu słowach:
Potęga myśli

ludzkiej myśli oczywiście, czyli każdego z nas indywidualnie i zbiorowo.

Moją intencją jest spowodowanie aby każdy wziął choćby pod uwagę taką możliwość; iż my istoty ludzkie dysponujemy olbrzymią mocą jaka tkwi w naszych umysłach, i możemy a właściwie mamy obowiązek używać swoich myśli samodzielnie bez oczekiwania na cudze podpowiedzi.
I bezustannie powinniśmy praktycznie wprowadzać w życie swoje WŁASNE cele (oczywiście bez szkodzenia innym).

Jeśli z tego co piszę ktoś uzna za wartościowe – niech zastosuje to w praktyce.

W moim przypadku to Wszechświat zdecydował, iż życie jakie prowadziłem odbiega raczej od tego co powinienem robić i po prostu zmusił mnie do zastanowienia się nad sobą.
W pewnym momencie gdy wchłonąłem sporą dawkę wiedzy i uświadomiłem sobie to co teraz usiłuję pokazać innym, powiedziałem dość (doba dla mnie zawsze była za krótka) i postanowiłem: chcę mieć dużo czasu dla siebie i określiłem jakie miesięczne dochody są potrzebne na zaspokojenie codziennych potrzeb mojej rodziny.
Ponieważ zrobiłem to prawidłowo i zgodnie z zasadami obowiązującymi we wszechświecie.
Po jakimś czasie (przyznaję; iż trwało to ok. 2 lat) dostałem to co chciałem.

Mam oczywiście dalej sporo zajęć, lecz robię to obecnie na zupełnym luzie.

Przez ostatnie 20 lat działałem jak przeciętny przedsiębiorca (kto nie wie o co chodzi to zapraszam do przeczytania dla przykładu str.130-136 I książki Anastazja Władimira Megre).


Dzisiejszy ranek przyniósł mi kilka pomysłów i pomyślałem, że warto podzielić się nimi z innymi.
Gdy wyskoczyłem z łóżka i następnie zanurkowałem do pudeł, które mam na strychu (w momencie gdy była realna groźba zalania części Warszawy wyniosłem trochę książek) i teraz biegam po schodach gdy przyjdzie mi do głowy pomysł na zamieszczenie jakiś cytatów – bo jak coś już robię to staram się to robić dokładnie.

Szukając tego po co tam poszedłem, wpadło mi w oko też kilka innych tytułów.

Zacznę od książki Eugene Maurey pt. Potęga myśli (cieniutka książeczka kupiona nie tak dawno na Alegro za przysłowiowe grosze)
Zacytuję najpierw z tylnej strony okładki:

Książka ta odsłania tajemnicę sukcesu w każdej dziedzinie życia.
Można się z niej dowiedzieć, jak z powodzeniem prowadzić interesy, jak rozwiązywać problemy, które dziś wydaja Ci się nie [b]do przezwyciężenia oraz jak znaleźć w życiu odpowiedniego partnera.
Wszystko zależy od tego, co myślisz o świecie i w jaki sposób korzystasz z potężnej siły umysłu.


i jeszcze od str.13:

I

TO NIE CUD

Latający dywan

„Czy kiedykolwiek znalazłeś się w niebezpiecznej sytuacji i wyszedłeś z niej bez szwanku, ale nie rozumiesz, jak to się stało? Zapewne korzystałeś wtedy nieświadomie z potężnej siły mającej źródło w kosmosie. Pragnę teraz odwołać się do własnego doświadczenia sprzed paru lat; wtedy to owa potęga po raz pierwszy ukazała mi sie tak wyraźnie.
Któregoś wieczoru spadł obfity śnieg i chwycił przymrozek. Wkrótce pogoda trochę sie poprawiła. Wracałem do domu samochodem. Znalazłem sie na pustej, całkowicie bezpiecznej – jak mi się wydawało – sześciopasmowej autostradzie. Zwiększyłem prędkość do 90 km na godzinę. Nagle, ku mojemu zaskoczeniu, samochód wpadł w poślizg na oblodzonej drodze. Delikatnie nacisnąłem hamulec i skręciłem kierownicę. Daremnie. Pomyślałem: Wygląda na to, że zaraz rozbiję ten piękny biay samochód. Natychmiast odrzuciłem to przypuszczenie, podniosłem wzrok i powiedziałem w myśli: Trzeba coś zrobić!

Przekonany, że wszystko dobrze sie skończy, odprężyłem sie i rozluźniłem dłonie kurczowo trzymające kierownicę. Całe to zajście mogło trwać najwyżej ułamek sekundy. Samochód przejechał jeszcze 50 metrów, ominął stalowe osłony drogowe oraz latarnie i wjechał prosto w głęboką zaspę. Zdumiony rozejrzałem się dookoła. Gdy pojazd nagle się zatrzymał, nie poczułem wstrząsu. Ręce lekko dotykały kierownicy. Odniosłem wrażenie, jakby w jednej chwili auto ślizgało sie po oblodzonej jezdni, a w następnej ugrzęzło niespodziewanie w śnieżnej zaspie. Dzięki Bogu, odetchnąłem z ulgą.

Kiedy powiedziałem znajomym zagadkową przygodę, kilkoro z nich ucieszyło się, ponieważ wreszcie spotkali kogoś, z kim mogli podzielić się równie niezwykłymi przeżyciami. Była wśród nich Dolores Hanleben, która po długich wahaniach postanowiła opisać osobliwe doświadczenie:

Na skrzyżowaniu skręciłam w niewłaściwym kierunku. Samochód jadący z dużą prędkością, prowadzony przez kobietę, wyjechał prosto na mnie. Widziałam jej przerażone oczy. Tragiczna w skutkach kolizja wydawała się nieuchronna. W jednej chwili znalazłam się na parkingu centrum handlowego, w odległości około 100 metrów od skrzyżowania. Siedziałam za kierownicą nie uszkodzonego samochodu. Nie umiem wyjaśnić, jak to sie stało. Czułam, że nikt nie uwierzyłby w tę fantastyczną opowieść, więc zachowałam ją dla siebie. Jesteś pierwszą osobą, która ja usłyszała.

Niedawno podczas dyskusji na ten temat moja znajoma Carol McKinney opowiedziała trudna do wyjaśnienia przygodę:
Wczoraj późnym wieczorem jechałam samochodem. Jezdnia była oblodzona i słabo oświetlona. Kiedy wjeżdżałam na most, pośrodku zderzyły się dwa samochody blokując całkowicie drogę przede mną. Hamulec odmówił posłuszeństwa. Z dużą szybkością zbliżałam się do miejsca wypadku. I nagle zdarzył się cud. Nie byłam już na moście. Rozbite auta pozostały za mną. Jechałam przed siebie tą samą drogą!

Jeszcze jedna dziwna historia. Podczas wykładu opowiedziałem o swoim cudownym ocaleniu. Nagle pewien człowiek oznajmił:

Teraz rozumiem, co mi się przytrafiło. - Wszystkie spojrzenia skierowały się w jego stronę, a on zaczął opowieść:

Jechałem ciężarówką po wąskiej dwupasmowej drodze. Noc była wyjątkowo ciemna. Nagle w świetle reflektorów ujrzałem samochód stojący w poprzek jezdni. Wewnątrz znajdowali się ludzi. Wiedziałem, że nie zdążę zahamować i uniknąć zderzenia. Zamknąłem oczy w oczekiwaniu na najgorsze. Nic takiego się nie wydarzyło. Otworzyłem oczy. Przed moją ciężarówką ujrzałem pustą drogę. Spojrzałem w lusterko. Samochód stał za mną, tarasując jezdnię, tak jak przedtem.

Cuda? Być może. Wiemy jednak, że istota cudu jest to, iż nie można go racjonalnie wyjaśnić. Kiedy rozwiążemy zagadkę, nie można mówić o cudzie. Opisane wyżej przykłady potrafimy wytłumaczyć, jeśli zrozumiemy prawa rządzące takimi przypadkami. Owe prawa to nieuchwytne dla zmysłów, przekraczające świat materii reguły i zasady, którymi zajmuje się metafizyka.”

Mógłbym dopisać do tego jedno lub kilka podobnych zdarzeń jakich ja sam byłem uczestnikiem lecz skoro miałem zająć się dzisiaj zupełnie innym tematem, poprzestanę na tym co jest powyżej.

Zerknąłem na wpisy jakie pojawiły się w międzyczasie na stronie – i dodam:
Z tej samej książki str.38:


IV

GŁOWA DO GÓRY

Peace Pilgrim, moja nauczycielka

Inspiracją do napisania tej książki była osobowość i niezwykła misja mojej wielkiej przyjaciółki i mistrzyni, mistyczki Peace Pilgrim (Pseudonim. W dosłownym znaczeniu – Pielgrzym Pokoju), która podróżowała po kraju głosząc ideę pokoju między narodami, pokoju wśród ludzi oraz pokoju w nas samych. Często brała udział w programach radiowych i telewizyjnych. Przemawiała jako gość w najbardziej prestiżowych instytucjach i wspólnotach religijnych.

Peace nie miała pieniędzy i wcale nie odczuwała potrzeby ich posiadania. To rzadko spotykana cecha. Na jej dobytek składały się : pióro, grzebień i szczoteczka do zębów. Z ubrań miała tylko to, co na sobie. W ciągu 25 lat pielgrzymowania nigdy nie spóźniła sie na wykład lub dyskusję pomimo braku własnego środka transportu. Zauważyłem, że wszystko, czego pragnęła, wkrótce znajdowała w zasięgu.” ....

Polecam przeczytanie całości
Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 07 gru 2010, 14:17 
elka pisze:
:lol: :lol: :lol:
Rozbawiles mnie wyczynami tej kozy.To uparte ,wscibskie stworzonka,Kiedys mialam koze,moj syn wychowal sie na kozim mleku.A tak mysle sobie,ze gdybym kupila elektrycznego pasterza to moze bysmy sie jakos dogadaly?Do wiosny jeszcze daleko .Pomysle.
Suchy,easy
bardzo wielkie dzieki za dobre slowa ,kazda ludzka zyczliwosc dla mnie to jak usmiech Boga.Duch sie raduje,a cialo zdrowieje :roza:
też się kiedyś śmiałem z niektórych zdarzeń ,pojedyncze były miłe- gdy mój syn miał 3 lata to bawił się z młodym koziołkiem "Guciem" w przepychanki na głowy- Gucio nie robił mu krzywdy. Znam jeden przypadek gdy koza była dobrze wychowana - kupiłem ją 3 lata temu ale musi być konsekwencja i polecam jednak łańcuch . Przyzwyczaić do długiego łańcucha i przestawiać - to nie jest dla kozy żadna kara. Ta jedna koza dała się normalnie doić - z pozostałymi same problemy ( a miałem tego jeszcze 2 lata temu 12 sztuk ). Dodam,że to nie tylko moje doświadczenia - w 2008 odwiedziłem pewnego Szwajcara z Mazur , ma kozy i krowy. Kozy są pielęgnowane i mają sporo uczucia ( zajmuje się nimi żona i dwie córki ) a mimo to "odbicia" mają podobne .

Opisywany powyżej kozioł Gucio gdy dorósł stał się nieznośny . Usiłował nawet "przejąć władzę w stadzie" - to znaczy musiałem się z nim pobić. Złapany za rogi i powalony na podwórku dostał kijem ( z wyczuciem) w kościste dupsko ale nic to nie pomogło. To znaczy juz mnie nie atakował ale gdy tylko sie wymknęły z zagrody ( w tym sa bardzo przemyślne) potrafiły wejść do domu i urządzać sobie harce biegając po schodach w górę i w dół. Na koniec dodam,że koza gdzie stanie tam się z niej sypią bobki . Czarne kozie bobki sa wszędzie - zazwyczaj na wycieraczce. Obawiam się,ze elektryczny pastuch to dla nich nie przeszkoda -poczytaj "kozie fora" - są takie, miałem nawet wykupiony dostęp do jednego płatnego.



Na górę
   
 
 
Post: 07 gru 2010, 19:49 
Trochę odbiegamy od głównego wątku (ale liczę na to, że to tylko chwilowe).

Już kiedyś na ten temat trochę napisałem, ale co tam:

Chyba szło mi za dobrze ( „gdy gdzieś był pożar” to tak w przenośni, to byłem w stanie wszystko tak zorganizować i przeprowadzić; iż wszyscy dosłownie byli zadowoleni).
Jednak w pewnym momencie przesadziłem z ilością pracy i wpakowano mnie do aresztu (pierwsza noc była kluczowa w moim przypadku, więc gdy ją cudem przeżyłem miałem następnie trochę czasu na przemyślenia), a dalej to że tak powiem: samo się działo.

Generalnie po kilkunastu latach ciągania po sądach (na szczęście mnie trudności raczej wzmacniają), kilka dni temu odebrałem osobiście (bo aktualnie nie mam konta osobistego w banku) z kasy sądu kwotę przyznanego przez Sąd zadośćuczynienia (aby było ciekawiej; jak nigdy wszyscy na sali sądowej byli zgodni, a nawet Sąd w składzie trzech sędziów) zwiększył znacznie na moją korzyść kwotę od tej jakiej się domagałem).

Zastanowię się jeszcze czy walczyć o odszkodowanie, bo wiem, że więcej to kosztuje czasu i zdrowia niż jest warte.

Tym bardziej, że w innym Sądzie (podałem ostatnio do Sądu ZUS gdy brak było innego wyjścia, bo chcieli mnie trafić jak wyliczyłem na ok. 1/2 miliona zł - kwestionując moją umowę o prace – mógłbym tylko na ten temat też napisać interesującą książkę) sprawa się toczy.
Chociaż jestem już spokojny.
Tylko ile to zdrowia kosztowało mnie i moja rodzinę rozumieją tylko ci, którzy mieli lub mają podobne kłopoty (gdy zainteresowałem się zagadnieniem to okazało się, że w ostatnich latach w podobny sposób ZUS walnął ok. 1mln Polaków).

Schemat działania jest prosty: gdy brakuje w budżecie forsy – urzędnicy sprawdzają kto w kraju ma pieniądze, następnie publikują ustawę (najlepiej wydając w mało czytelny sposób), czekają później kilka lat aby pociągnąć odsetki i kary od ludzi i z bogatego społeczeństwa robi się w ten sposób dziadów, a przy okazji ludzie się rozwodzą, dostają wylewów etc.

Coraz więcej Polaków na własnej skórze przekonało lub przekonuje się jak działa system i gdzie trafiają nasze ciężko zarobione pieniądze - dlatego spokojny jestem o to, że za chwilę ten system legnie w gruzach.
Pewny też jestem, że ci wszyscy co nas okradają oddadzą to wszystko z nawiązką.

I tu mam dobry cytat:
str.70 z książki „Potęga myśli” Eugene Maurey
„ Zasada pieniężnego zadatku działa również w odwrotnym kierunku. Usłyszałem kiedyś opowieść byłego więźnia, narzekającego, że w czasie, kiedy on odbywał karę, ktoś wtargnął do jego domu i ukradł narzędzia warte sześć tysięcy dolarów. Był rozdrażniony, kiedy mu przypomniałem, że pod koniec swojej „kariery”włamał się do restauracji i zrabował sześćset dolarów. Sam rzucił losowi wyzwanie.”

Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2010, 21:30 

Skoro nazwa wątku to: Społeczność zbliżona do idealnej – proponuję nie obarczać się przynajmniej na początek kozami skoro z nimi może być tyle kłopotów.

Sporo w swoim życiu już wchłonąłem wiedzy, a że jestem osobą praktyczną i pracowitą – sprawdziłem też co nieco na swojej skórze.

Moja opinia jest tak: do picia najlepsza jest woda.
Natomiast wszystko inne zawiera tylko wodę w jakiejś proporcji.

Oczywiście powinna to być w maksymalnej ilości żywa woda, bo ta co my codziennie pijemy jest tylko jej atrapą.

Cytat ze
str. 32 z VIII książki pt.; NOWA CYWILIZACJA Wadimira Megre o Anastazji
„ -Teraz , tato, musisz napić się tej wody. Nazywa się martwą wodą, ponieważ jest w niej bardzo mało mikrobów. Takiej wody nie wolno pić wtedy, gdy powietrze jest zanieczyszczone. Ale tutaj powietrze jest czyste i można pić martwą wodę. Ona przemyje twoje wnętrzności, przeczyści je, wypłucze z organizmu mnóstwo mikrobów i bakterii. Wypij jej, tato, tyle, ile tylko możesz. Kiedy wypijesz całą wodę z dzbana, dam ci jeszcze jeden dzban z martwą wodą. Jeśli go wypijesz, dom ci trzeci dzban – z żywą wodą. I wszystkie niezbędne mikroby i bakterie odbudują się w odpowiedniej dla ciebie równowadze.

Od razu wytłumaczę, że za martwą wodę uważają oni wodę znajdującą się na dużej głębokości pod ziemią i zawierającą minimum bakterii. Myślę, że nasza woda sodowa w butelkach jest właśnie martwą wodą. A tak w ogóle, jak sądzę, pijemy tylko martwą wodę, dlatego też nasze dzieci, zwłaszcza noworodki, chorują na dysbaktreiozę.

Za żywą wodę uważa się wodę powierzchniową z czystego strumienia lub zbiornika wodnego.

Takie strumienie i zbiorniki wodne w głębi syberyjskiej tajgi jeszcze się zachowały.

Jedno chcę podkreślić. Dziadek potem wyjaśnił, że wody źródlanej nie uważa się za żywą wodę w chwili jej picia ze zdroju. Aby stała się ona wodą żywą, trzeba ją przez – załóżmy – trzy godziny przechowywać w drewnianym lub glinianym naczyniu z szeroką szyjką. „Woda żywa winna wchłonąć w siebie światło słoneczne. W obecności słońca rodzą się w niej organizmy niezbędne dla życia człowieka. Wy je nazywacie mikrobami i bakteriami”.
Potem przez co najmniej trzy godziny woda powinna postać w cieniu. Wtedy można ją pić jako żywą wodę.”

I jeszcze z miesięcznika NIEZNANY ŚWIAT nr.12 2010r
z artykułu o wymownym tytule:

Filozofia wynalazczości i olśnienie
Geniusz ujarzmiony
Doktor Nakamatsu zgromadził na swoim koncie 3368 wynalazków, trzykrotnie dystansując ikonę konstruktorów Thomasa Alvę Edisona, który w ciagu całego swojego życia dorobił się jedynie 1093 patentów.
Str.27:
„Nie zgłębiając się zbytnio w meandry filozofii wynalazczości stworzonej przez dr Nakamatsu wypada wymienić kilka jej podstawowych elementów, jakimi są: zdrowie całego ciała, tężyzna fizyczna oraz odpowiednie odżywianie się.
Jeśli ktoś uważa, że wynalazcy niezbędny jest jedynie krzepki umysł, popełnia poważny błąd – tłumaczy dr Nakamatsu.
Mózg jest taką samą częścią ciała jak pozostałe. Dlatego, żeby utrzymać go w odpowiedniej formie, należy dbać o całe ciało. Dzięki opracowanemu przez siebie systemowi ćwiczeń potrafiłem w wieku siedemdziesięciu dziewięciu lat podnieść sumaryczny ciężar wynoszący 35 ton. Trzy lata później doszedłem już do 50 ton, a przecież właśnie z upływem czasu ludzie tracą zdrowie, kondycję i wytrzymałość.
Dr Nakamatsu robi tylko to, co jest zdrowe i ekologiczne. Japończyk nie pije niczego z wyjątkiem wody lub własnej, stymulującej umysł, mieszanki ziołowej zwanej Brain Drink. Czyni tak, ponieważ zarówno kawa, jak i herbata nie sprzyjają, jego zdaniem, pracy mózgu. Nie uprawia także joggingu, gdyż podczas biegania mózg poddawany jest mikrourazom, a ludzka stopa musi amortyzować trzy razy większy ciężar niż podczas normalnego chodzenia.

Ostatnim konikiem doktora jest długowieczność. Energiczny wynalazca postanowił pobić wszystkie rekordy i dożyć 144 lat. W tym celu od ponad trzech dziesięcioleci spożywa tylko jeden posiłek dziennie, składający się wyłącznie ze świeżych produktów przygotowywanych według tradycyjnych japońskich receptur ...”

Może warto się nad tym zastanowić.
Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2010, 21:47 
ZBW pisze:

........................................................................
Dr Nakamatsu robi tylko to, co jest zdrowe i ekologiczne. Japończyk nie pije niczego z wyjątkiem wody lub własnej, stymulującej umysł, mieszanki ziołowej zwanej Brain Drink. Czyni tak, ponieważ zarówno kawa, jak i herbata nie sprzyjają, jego zdaniem, pracy mózgu. Nie uprawia także joggingu, gdyż podczas biegania mózg poddawany jest mikrourazom, a ludzka stopa musi amortyzować trzy razy większy ciężar niż podczas normalnego chodzenia.

Ostatnim [i]konikiem
doktora jest długowieczność. Energiczny wynalazca postanowił pobić wszystkie rekordy i dożyć 144 lat. W tym celu od ponad trzech dziesięcioleci spożywa tylko jeden posiłek dziennie, składający się wyłącznie ze świeżych produktów przygotowywanych według tradycyjnych japońskich receptur ...”

Może warto się nad tym zastanowić.
Pozdrawiam
Zbyszek
dzięki - rozwija się nieźle .
Dodam do tego lansowanego na zachodzie -bezsensownego biegania : wie to każdy jogin,że bez sensu zużywane są stawy kostne. Utrzymanie ich w kondycji i ukrwieniu jest możliwe za pomocą spokojnych, statycznych ćwiczeń jogi . Cały ten jogging, w który się dali wmontować ludzie jest przyczyną cywilizacyjnych chorób -zdrowia nie poprawia.



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2010, 15:52 
Wczoraj podczas załatwiania swoich spraw, poczułem impuls udania się do księgarni, którą często odwiedzam przy ul. Koszykowej w Warszawie (Tania Książka), gdzie za rozsądne ceny można nabyć sporo tytułów, które już zniknęły z rynku i trafiają do takich miejsc jak ta właśnie księgarnia.
Jedną z tych książek natychmiast dosłownie przełknąłem (często jak zaczynam czytać to przestaję gdy pojawia się tył okładki) – tytuł Różdżkarstwo z serii tajemnice natury człowieka autor Richard Webster.
Mam na temat radiestezji już spory zbiór lecz z doświadczenia wiem, iż zawsze można i należy uzupełniać swoją wiedzę (a sprawdzony przeze mnie osobiście sposób to: korzystanie z doświadczeń innych).
Zamieszczam poniższy cytat jako wstęp przed tym o czym za chwilę napiszę z tego powodu, iż mam całkowitą pewność; że my wszyscy zarówno żyjący w dużych miastach jak i małych miejscowościach zostaliśmy pozbawienie prawdy o tym jak się odżywiać nasze ciała aby być zdrowym.

Tutaj na str.146:

Ciała subtelne

Znawcy psychiki zdawali sobie sprawę z istnienia ciał subtelnych, już przed tysiącami lat, mimo że ciała te, otaczające nas na kształt kokonu, są niewidzialne. Mają one niezwykłe znaczenie dla naszego dobrego samopoczucia psychicznego, emocjonalnego i duchowego. Ciało eteryczne dostarcza ciału fizycznemu energii i sił życiowych, z kolei ciało emocjonalne wyraża nasze emocje i odpowiada za nie. Ciało psychiczne zawiera w sobie umysł i umożliwia myślenie. Zablokowanie któregokolwiek z tych ciał subtelnych może spowodować chorobę ciała fizycznego.

Na szczęście jednak zawsze możemy sprawdzić stan ciał subtelnych, testując je za pomocą wahadła.

Poproś osobę poddawaną testowi, aby położyła się na brzuchu, a wahadło umieść nad środkiem jej pleców i zapytaj, czy ciało eteryczne tej osoby jest zdrowe. Następnie zadaj pytania o stan ciał: psychicznego, emocjonalnego i fizycznego osoby badanej.

Niezwykły byłby fakt doskonałego zdrowia tych czterech składowych; aby osobę uznać za zdrową, wystarczy, gdy trzy lub cztery aż nich będą w formie. Dobry stan dwóch jest uznawany za stan przeciętny. Jeśli tylko na jedno uzyskamy odpowiedź pozytywną, pacjent powinien wybrać się na porządne wakacje. Jeśli wszystkie wyniki są negatywne, osoba badana jest na najlepszej drodze do załamania i musi podjąć jakieś kroki w celu natychmiastowego poprawienia swojej kondycji.

Ciało fizyczne leczy się przez zastosowanie się do wskazówek lekarza lub terapeuty.

Ciało eteryczne odżyje dzięki przebywaniu na świeżym powietrzu, umiarkowanym ćwiczeniom, dostatecznemu wypoczynkowi i głębokim oddechom.

Ciało emocjonalne wydobrzeje dzięki aktywności twórczej. Wiele osób twierdzi, że nie ma w ogóle czasu na działania twórcze, jednak jeśli ich ciało emocjonalne jest rozchwiane, aby się wyleczyć, muszą sobie taki czas wygospodarować. Skuteczną terapią w tym przypadku jest również przyjemna muzyka, radosne otoczenie, zgodni towarzysze i świeże powietrze.

Ciało psychiczne leczymy za pomocą pozytywnych afirmacji. Zachorowania tej części naszego ego spowodowane są przez zbyt wiele negatywnych myśli. W większości wypadków myśli negatywne niestety przeważają. Afirmacje to wspaniała metoda na przywrócenie równowagi w naszym ciele mentalnym.”

A teraz jeszcze cytat z książki pt.: MAG Z JAWY nauki nieśmiertelnego taoisty KOSTA DANAOS
to na co pragnę zwrócić uwagę znajduje się na str.72:
„ Zjadłem jak zwykle, ostatni; zanim po raz pierwszy odwiedziłem Wschód, byłem przekonany, że jem bardzo szybko. Chińczycy przekonali mnie jednak. Że kiedy człowiek je, to je; a później zawsze znajdzie się czas na rozmowę.”

I dochodzimy do tego o czym zamierzałem napisać:
z książki pt.: Kosmiczne Podróże moje doświadczenia poza ciałem z Robertem Monroe Rosalind A. McKnight
str.142:
„RAM: Czy jest jeden pokarm, który najbardziej szkodzi naszym organizmom?
ROMC: Problem tkwi w ilości pobieranego jedzenia. Inną ważną rzeczą w jedzeniu jest to, by spożywać naturalny pokarm - pokarm, który nie został przez ludzi zmodyfikowany. Sztuczne składniki, które poprawiają smak i wygląd żywności, są szkodliwe dla systemu energetycznego.
Wiele chorób, które są częścią nowoczesnego życia na Ziemi, wywołanych jest przez pokarmy pełne sztucznych, wytworzonych przez człowieka składników. Powoduje to zachwianie równowagi energii w jedzeniu, a często także zniszczenie ważnych witamin. Sztuczne składniki z kolei niszczą równowagę energii w ciele. Wielu ludzi w społeczeństwie takich jak nasze, w których panuje dostatek, jest ofiarami ubóstwa witamin i wygłodzenia, chociaż jadają obficie.
(...) Choroba następuje, kiedy ciało traci równowagę. Umysł i emocje także mają duży wpływ na zachwianie równowagi energetycznej i wywołanie chorób.
Główna zasada odżywiania polega na tym, by szukać naturalnego przepływu energii - naturalnych pokarmów, naturalnych myśli. Trzymaj się z daleka od sztucznych, czyli nie będących w zestrojeniu z twoimi energiami, pokarmów jak i myśli. To także obejmuje ludzi. Nie pozwól sztucznym ludziom sprawować kontroli nad twoim życiem. Wszystko, co jest sztuczne, nie jest w kontakcie ze swoimi własnymi energiami.(...)
RAM: Jakie pokarmy są szczególnie korzystne dla organizmu?
ROMC: Świeże soki są doskonałe dla organizmu. Dobrze jest oczyszczać organizm świeżymi sokami. Soki z owoców cytrusowych są szczególnie pomocne dla ciała. Ciało potrafi pobierać naturalny cukier ze wszystkich typów owoców.
W twoim społeczeństwie na owoce nakłada się barwniki i spraye, dlatego też powinieneś dokładnie oczyszczać wszystko ci jesz.(...)
Należy jeść z poziomu umysłowego, kontrolując spożywany pokarm. Kiedy kontrolę przejmują emocje, ciało często jest maltretowane.
Ciało pragnie takich rodzajów pokarmów, do których jest przyzwyczajone. Kiedy jest oczyszczone z niewłaściwych wibracji pokarmowych, pragnie tylko zdrowej żywności. Oto dlaczego jest istotne, by przeprowadzać ciało przez oczyszczające okresy zwane postami, żeby ciało mogło wejść w kontakt ze swoimi własnymi energiami.
Kładziemy nacisk na owoce i warzywa, ponieważ posiadają one większość tego, czego potrzebuje ciało dla zachowania właściwej energii. ...Kiedy spożywasz naturalne pokarmy, spożywasz żywe pokarmy. ... Kiedy jaźń tryska życiem, przyciąga żywe pokarmy.
str.144
ROMC: Jedzenie zielonych, liściastych roślin jest inna dobrą formą oczyszczania. Również żółte rośliny są oczyszczające. Odkryjesz, że wszystkie żywe rośliny posiadają oczyszczające działanie dla ciała; im jesz więcej zdrowych warzyw i owoców, tym lepiej.(..)
Jedną z reguł jest nie mieszanie owoców z warzywami w czasie tego samego posiłku. Nie można przeładowywać ustroju dużymi ilościami produktów mięsnych. Niektóre ustroje nie mogą poradzić sobie z trawieniem produktów mięsnych, inne zaś ich nie potrzebują. Jednak nie ma takiego ustroju, który powinien wchłaniać dużą ilość produktów mięsnych, ponieważ szkodzą one układowi trawiennemu.
Produkty mięsne są cięższe w wibracji i wprowadzają wielkie obciążenie do układu trawiennego. Ludzie, którzy przeładowują organizm mięsem, maja większe problemy energetyczne, ponieważ umniejszają energie ciała. Żywe pokarmy, będąc lżejszymi w wibracji, nie wprowadzają wielkiego napięcia do układu trawiennego – dlatego dają ciału więcej energii dla zewnętrznego funkcjonowania.
...trzeba hodować jak najwięcej własnych pokarmów, żeby wiedzieć dokładnie co wchodzi w ich skład?
Tak . Pamiętaj, że wszystko posiada wibracje. Każdy kto ma styczność z jakimś produktem, pozostawia w nim swoje wibracje.(...)
str.145
Czy dana osoba mogłaby zmienić swoje wibracje poprzez rezygnację z czerwonych mięs i spożywanie tylko wyższych wibracyjnie pokarmów?
ROMC: Tak, to jest z pewnością możliwe. (...)
Pamiętaj, że siła życiowa w pokarmach jakie spożywasz, odpowiada sile życiowej wewnątrz ciebie.(...)
str.146
Czy jest jakaś metoda, którą możemy zastosować, by usunąć destrukcyjne wibracje, które są w takich rzeczach jak ubrania?
ROMC: Tak, złóż błogosławieństwo podziękowania na wszystkim co otrzymujesz. ... Czyń wszystko z uznaniem i dziękczynieniem.(...)

Pobłogosław wszystko, co założyłeś na swoje ciało i poproś, żeby jakiekolwiek negatywne wibracje, które mogły być pozostawione na tym ubraniu zanim weszło to w twoje posiadanie - zostały usunięte. Czcij także wszystkie ręce, które były odpowiedzialne za dostarczoną tobie hojność.
str.153
... każda istota jest inna, z powodu różnych kombinacji przepływu tych energii.

Kto zastanawia się dlaczego zamieszczam tyle cytatów? - wyjaśniam:
staram się wprowadzić do świadomości czytających sporą dawkę wiedzy (czasami może zaskakującej w swojej prostocie i praktyczności), jednak aby to zadziałało konieczne jest przekonanie również podświadomości.
A jak wiadomo, podświadomość bardzo mocno reaguje na słowo pisane, tu dodatkowo wprowadzam dowód, iż to o czym piszę jest znane i stosowane przez wielu.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2010, 16:46 
dobre - dzięki . Wrócę tu jeszcze poczytać.
na tą chwilę to mi się szczególnie spodobało - nie zdajemy sobie z tego sprawy , chińczycy zwalniali kucharza gdy władca zaczynał chorować :
Cytuj:
Pamiętaj, że wszystko posiada wibracje. Każdy kto ma styczność z jakimś produktem, pozostawia w nim swoje wibracje.(



Na górę
   
 
 
Post: 10 gru 2010, 22:31 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Książkę "Anastazja" o której wspominał ZBW, można pobrać tutaj>> http://www.przeklej.pl/plik/anastazja-zip-0024jnbos78j2j6. Warto przeczytać.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sty 2011, 8:40 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Spolecznosc Anastazjowcow Mruga
Najbardziej zdziwil mnie ich sposob uprawiania ziemi :o
phpBB [video]

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2011, 13:06 
Uprawia ktoś w ten sposób ziemię?



Na górę
   
 
 
Post: 21 lut 2011, 12:24 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Ciekawy ten sposób uprawy, a u nas muszą mieć grządkę wypieloną, bo co sąsiedzi powiedzą jak zobaczą na środku jednego chwasta. :D Musze to spróbować na działce :)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2011, 13:18 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Warto wspomnieć w tym miejscu o reportażu Wojciecha Cejrowskiego – boso przez świat: Pigmeje jaki w dniu dzisiejszym można było o 11:05 obejrzeć w TVP2, po nim natychmiast jakby 'przypadkiem' pojawiła się reklama (ukazująca ogłupiałych bywalców supermarketu biegnących w ostatnich ujęciach do banku).

Przyznam iż wśród nielicznych programów jakie ukazują się w ostatnich latach w TV jest to jeden z tych które z przyjemnością oglądam.

Nasuwają się natychmiast refleksje (oczywiście konieczne jest wcześniejsze zrobienie choćby niedużej przestrzeni w swoim umyśle aby móc to zarejestrować); w w/w programie pokazano w sposób elegancki i bardzo obrazowy, dodając ciekawy komentarz i wyjaśnienia – to co wydawałoby się iż jest nieosiągalne w dzisiejszym chorym świecie (potwierdzeniem którego była jakby 'reklama' jaka pojawiła się natychmiast po wspomnianym reportażu).

Polecam wszystkim, którym być może umknęły dotychczas programy ukazujące życie małych zapomnianych często społeczności a rozrzuconych na naszej planecie, jak również wszystkim tym którzy takie programy oglądają – polecam głębsze zastanowienie i analizę obserwowanych obrazów jak i dodanego często bardzo ciekawego i pouczającego komentarza autora.
Warto poświęcić na to trochę swojego czasu choćby z tej przyczyny iż w takich momentach mamy chwilę wytchnienia i odpoczynku od destrukcyjnej wszechobecnej 'cywilizacji'.

Tak przy okazji zasygnalizuję tylko: warto zwracać na wydawałoby się szczegóły (lecz jak ważne – przykład: zdjęcie dziewczyny jakie pojawia się podczas przeglądania każdego wpisu Bou symbolizujący: kłaniam się boskości w tobie) których sporo jest i tu na forum i w naszym codziennym życiu – a które tak często są przez nas niezauważane, niedocenione lub nawet ignorowane z różnych przyczyn.

Zacznijmy bardziej wnikliwie obserwować wszystko co ukazuje się w naszym otocznie, w naszym umyśle
– potocznie mówi się iż jesteśmy bardzo nieuważni WIĘC WARTO I NALEŻY to natychmiast zmienić i powiedzieć częściej słowo DZIĘKUJĘ czy DZIEŃ DOBRY (to przecież nic nie kosztuje a jak dużo może natychmiast zmienić).

jakby przy okazji polecam wszystkich uwadze wpisy w dziale Biblioteka/Publikacje tak często niedocenianym czy nie zauważanym - a to błąd.
Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 31 maja 2016, 15:21 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Rosjanie adoptowali niedźwiadka i 23 lata mieszkają razem

Poznajcie Stjepana, mieszkającego ze swoimi przybranymi rodzicami Swietłaną i Jurijem Pantalenko. Ich wspólny dom znajduje się w Moskwie. Małżeństwo przygarnęło niedźwiedzia, gdy był 3-miesięcznym malcem. Został znaleziony w lesie przez myśliwych – niedożywiony i bardzo osłabiony, a więc rosyjska para nie miała serca odmówić mu schronienia.

23 lata później, Stjepan wyrósł na dorosłego niedźwiedzia, ale wciąż mieszka ze swoimi dobrodziejami. Ponoć bardzo lubi pomagać w czasie podlewania ogrodu i kocha oglądać telewizję. Jak twierdzą właściciele, niedźwiedź jest łagodnie usposobiony i nie przejawia agresji wobec ludzi.

Stjepan zjada codziennie 25 kg ryb, warzyw oraz jajek. W dobrej kondycji utrzymuje go gra w piłkę. Niedźwiedź często występuje filmach oraz bierze udział w rozmaitych sesjach zdjęciowych.

The Quint: Forget Dogs, This Russian Family Has a Cuddly Bear as a Pet
phpBB [video]


Źródło: http://medvedstepan.ru/

cytat za:
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/2640 ... kaja-razem

,
Cytuj:
Każdy z nas zużywa dużo czasu i energii po to aby czegoś nie zrobić, gdy zrobienie tego natychmiast jest proste, szybkie i skuteczne.


Nierobienie,skuteczne dla co poniektórych aktywnych.Nierobienie-skuteczność dla większości.Pasja nieistnienia,"czas ołowiu",jak w Budce Suflera.
Proszę wybrać odpowiedni motyw.
,
Czy warto wierzyć w ludzi?
W których,jakich?
Wiara pomyli się z nadzieją,a takie histore jak powyżej się zdarzają;dzikość serc,przyrody...adaptacja "niemożliwości"
Niemożliwe :hi hi:
Może ciut odbiegnę od tematu,ale tego typu społeczność,drobnostkowość jest krokiem naprzód..milowym
,
Cytuj:
Zasadą podstawową powinno być moim zdaniem zajęcie się w pierwszej kolejności swoją osobą, a gdy będziemy już szczęśliwi to wtedy podzielmy się tym szczęściem z innymi.

Kropka.Przecinek, nicość...niechcenie

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group