Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 lis 2019, 5:33

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 552 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 19  Następna
Autor Wiadomość
Post: 16 wrz 2012, 20:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Zapomniales dodac, ze ten sasiad musialby dac "po mordzie" takiemu mezowi z uczuciem milosci....(filmik wyzej).
Ciezko w dniach dzisiejszych o wprowadzenie tego w praktyke, troche to jakby stosuje, ale w innych przypadkach. Majac w rodzinie miesozercow, przygotowujac posilki, przepraszam Matke Ziemie i zwierzatko i zarazem dziekuje za ich poswiecenie, nie wiem co innego moge zrobic w tej sytuacji. To jedyne co mi podpowiedziala intuicja.
No i np. przez dlugi czas mialam problem z owadami (komary, mrowki), zabijac? A, no i myszy, miaszkamy na parterze, a przed domem jest ogrod, wiec o gosci nietrudno. Trehlebov w tym wypadku ma nieco inna opinie, mowi zeby dac sie kasac, nie unikac cierpienia, a w stosunku do ludzi mowi rzecz zupelnie odwrotna, jak to sie ma do siebie? Kasac dobrowolnie sie nie dam, w oknach pozakladalismy siatki, ale czasem cos wleci i tluke... inaczej sie nie da. Z mrowkami walcze octem i cytryna, z pozytywnym efektem. Mysz tak sobie mieszkala trzy miesiace w szafce, zywnosc pozamykalam w sloikach, ale zawsze na jakichs okruchach przezyla, tak dobrze jej bylo, ze w podziece zalozyla mi gniazdo... i badz tu madry!!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 wrz 2012, 20:53 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 wrz 2012, 20:59 
Alixx pisze:
No to zapytam na przykladzie. Jak pijany maz wraca do domu i bije zone, a ta mu odda, bo ma racje, raczej zwazywszy na nirownowage sil, gozej dla niej, tylko pogorszy swa sytuacje, to co ma brac noz kuchenny?


O ciekawy temat . Mam przyjaciela - byłego alkoholika . Przestał pic gdy córka klękneła przed nim mówiąc :" tatuś co robisz /" . On nie bił , ale życie z nim było koszmarem . Miewał chyba dwukrotnie delirium . dziś to wszystko widzi

Robię ten wstęp bo znam wiele opowieści Andrzeja , on sam pomaga teraz kolegom w podobnych stanach . Wie jak to robić . Bywa dla nich bardzo stanowczy i konsekwentny bo sam zna te chwyty samooszukiwania i wie ,że droga wyjścia nie jest słodka . Trzeba ujrzeć swoje niedostatki .

Andrzej dał mi kiedyś książkę jakiegoś byłego alkoholika - podobnego dziś jak on faceta . Była tam opisana taka scena - mąż biznesmen bywał pijany , żona łagodziła jego wizerunek. Wiedzieli o tym tylko domownicy . Gdy nie był w stanie pracować kłamała przez telefon,że wyjechał gdzieś na delegację albo podobne ....... Kiedyś doszła do krańca swoich możliwości . Nie miała już sił - odebrała telefon i na pytanie gdzie pan X odpowiedziała :" jak zwykle śpi pijany " . Jej mąż półprzytomny to usłyszał albo po wytrzeźwieniu doszło to do niego - nie pamiętam teraz szczegółów . Przypominam,że wszystko to opowiada w tej książce tenże mąż . To jego praca jako już innego człowieka .
Powiada on ,że dotarło do niego ,że teraz nie ma wyjścia . Na ochronę żony i jej " matkowanie " liczyć już nie może . Albo się stoczy , straci klientów - albo jakoś temu zaradzi . Opisywał ,że to stało się dla niego przełomem - usłyszał słowa żony i dotarło do niego ,że chyba coś z nim jest nie tak. Ona powiedziała dla niego rzecz niemiłą czyniąc mu dobro . Dała mu gorzką pigułkę leczniczą . On dorósł i zrozumiał .

A wchodząc konkretnie w opisaną przez Ciebie sytuację : jeśli dochodzi już do rękoczynów to eskalacja bezpośredniej konfrontacji byłaby z jej strony nierozsądna - by nie powiedzieć wprost ; byłaby głupotą . Według mnie ( też się przyglądam światu trochę lat - miałem wujka alkoholika , miałem kilku kolegów - niektórzy już nie żyją ) kobieta powinna zrobić mężowi KONSEKWENTNIE takie dobro jakie uczyniła bohaterka poprzedniej opowieści . Opuścić teren zagrożenia dla siebie. Jeśli jest dziecko to tym bardziej zabrać je z tego wpływu . W sercu miłość dla człowieka , który nie włada sobą ale na zewnątrz konsekwentne działanie . On gdy wytrzeźwieje będzie musiał skonfrontować realia . Dokonać wyborów . Nie będzie już "plasterka" i użalania się nad sobą . Pozostając z nim kobieta powoduje dalszy sen tego zawładniętego przez nałóg mężczyzny . Konfrontując go natomiast z bolesnymi realiami wyrządza mu dobro bo albo facet się stoczy ( lepiej dla świata i jego duszy - mnie głupstw narobi , mniej duszy przepije) , albo dostanie szansę podniesienia się - klaps od losu . W sercu miłość do ZAGUBIONEGO człowieka a na zewnątrz SPRAWIEDLIWOŚĆ . Prawdziwa miłość to nie pobłażanie ale SPRAWIEDLIWOŚĆ . . Dziś te sprawy bardzo są mylone . Decyzja taka jest oczywiście niełatwa dla tej trzeźwej osoby - uwarunkowań jest wiele .
Dodam ,że potrzebna jest KONSEKWENCJA bo alkoholik obiecuje gdy wytrzeźwieje - nie wolno tego słuchać . Zmiana nie nastąpi szybko ( o ile nastąpi ) a bycie podnóżkiem dla zła emanującego przez danego człowieka to też zło . Zakopujemy własne talenty . Postępujemy według fałszywych nauk Jezusa cierpiąc i jakoby poprzez cierpienie podążając do Boskości . Bzdura .

Oczywiście bywają sytuacje przeciwne gdy stroną zaślepioną jest kobieta (niekoniecznie nałogiem alkoholu - bywają inne słabości ) - recepta ta sama . Ja jestem po rozwodzie -podjąłem taką decyzję i wiem że zrobiłem dobrze . Przez 14 lat stwarzałem klosz dla swojej żony a ona w błogim samozadowoleniu nie robiła ani kroku na drodze duchowej ewolucji . Teraz ma szansę .



Na górę
   
 
 
Post: 16 wrz 2012, 21:17 
Alixx pisze:
........................Trehlebov w tym wypadku ma nieco inna opinie, mowi zeby dac sie kasac, nie unikac cierpienia, a w stosunku do ludzi mowi rzecz zupelnie odwrotna, jak to sie ma do siebie? Kasac dobrowolnie sie nie dam, w oknach pozakladalismy siatki, ale czasem cos wleci i tluke... inaczej sie nie da. Z mrowkami walcze octem i cytryna, z pozytywnym efektem. Mysz tak sobie mieszkala trzy miesiace w szafce, zywnosc pozamykalam w sloikach, ale zawsze na jakichs okruchach przezyla, tak dobrze jej bylo, ze w podziece zalozyla mi gniazdo... i badz tu madry!!!

:shock: gdzie on to mówi ???
Ja muchy zabijam . W oknach mam siatke . Myszy łapie łapką - nie ma zmiłuj . W kuchni miałem to samo -przeżyła na okruchach . Niedawno wreszcie łapką upolowałem . Dziś dzwoniłem po sąsiadach szukając kota bo u mnie populacja kotów w gospodarstwie spadła i myszy się rozzuchwaliły . Jeden śliczny kocur nie wrócił z wiosennych podróży a drugi ostatnio też znika na dłużej . Kotka - weteranka , która przeżyła ze mną 3 przeprowadzki już nie daje rady . Ma emeryturę i karmię z puszek ale i tak coś łapie. Tu i ówdzie co jakiś czas leżą mysie trupki .

Latem wystawiłem syrop z miodu na podwórko by potopić osy - zredukowałem znacznie populację , w zeszłym roku wszystkie jabłka na jabłonce mi popsuły . To samo z szerszeniami - nie ma ich już w okolicy . Kiedyś nie byłem taki - teraz jestem . Z miłością i konsekwentnie - zabijanie to nic przyjemnego ale czasem trzeba.

Przecież plewiąc grządki też zabijam . Ja po prostu robię porządek w tej przestrzeni.



Na górę
   
 
 
Post: 16 wrz 2012, 21:22 
Jesteś wegetarianinem, ale karmisz swojego kota mięsem.


To taka mała ''hipokryzja''.

A co do zabijania, to jakby nie patrzeć:
Ciągle zabijamy... kosząc trawę, spacerując...

No, ale np. much nie zabijam, a już pułapka na myszy wydaje mi się brutalnym pomysłem. Są delikatniejsze rozwiązania, mądrzejsze. Porządkowanie przestrzeni wokół siebie jest zrozumiałe i ''normalne'', ale uważam że należy to robić bardzo subtelnie, i z ''wyczuciem''.


Ostatnio zmieniony 16 wrz 2012, 21:33 przez Allanntaniel, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 16 wrz 2012, 21:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
easy r., teraz mi przyszlo to do glowy - nasi bliscy sa obrazem nas samych, tu chyba jestesmy zgodni, to nie takie proste. Przez polowe mego doroslego zycia uciekalam od problemow, przez druga staram sie im stawic czola i czuje sie z tym lepiej. Z perspektywy czasu, mysle ze najlepsza sytuacja jest rozejsc sie w zgodzie, jesli nie ma juz uczuc, ale tez starac sie rozejsc bez nienawisci, kiedy nie ma miedzy dwojgiem zadnych napiec, ta sytuacja bylaby idealnym rozwiazaniem wezlow karmicznych.
Temat ten jak juz pisalam wczesiej bardzo mnie wzbogacil, ty i Lukasz reprezentujecie meska energie, scierajac sie slownie, analizowalam siebie, to co pisze, wasze odpowiedzi i stwierdzilam, ze ja mialm tu spore luki, jak potem zrozumialam. Nie znaczy to, ze przyjmuje wszystko, anlizuje i zatrzymuje to co jest zgodne z moim poziomem...
Wracajac do tematu alkohol, ja kiedys odeszlam od takiej osoby, a ona jeszcze bardziej sie rozpila, degradacja psychiczna i fizyczna. Ja wyjechalam, ale jego rodzina do dzis ma do mnie pretensje, nie wspominajac juz o samym zainteresowanym. Teraz problem alkoholu w moim srodowisku jest powiedzmy tolerancyjny, Wlosi na szczescie pija tylko do obiadku i nie na umor (sa wyjatki). Sa inne poblemy i problemiki, ale jestem juz starsza i bogatsza o doswiadczenia, moje reakcje sa mniej impulsywne... Wg mnie odejscie nazwijmy to jednostronne to ostateczne wyjscie....

A, sorry za bledy ortograficzne, chyba juz za dlugo tu siedze...

Co do wypowiedzi Trehlebova na temat owadow jak sie znow na to natkne to podesle, ale naprawde tak mowi, zwrocilam na to uwage, bo byl to i moj problem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 21:50 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Allanntaniel, a komary zabijasz, a jak masz sposob na myszy to jaki? Chyba najbardziej naturalny to kot, ale jak nie mozesz go trzymac?

Przepraszam za offtop..., ale to tak przy okazji...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 22:30 
Allanntaniel pisze:
Jesteś wegetarianinem, ale karmisz swojego kota mięsem.


To taka mała ''hipokryzja''.

.............

nie . Hipokryzją jest według mnie na przykład noszenie plastikowych butów przez wegetarian . Jest to niezrozumienie rzeczywistości i zwykła demonstracja -taka szczeniacka . W obecnych czasach skóra jest odpadem walającym sie wszędzie bo wielu ludzi je mięso , Zatrudnianie teraz jakiejś fabryki plastiku , która truje ludzi w Chinach abym ja mógł zrobic demonstrację ostentacyjnie nosząc " sztuczną skórę " to głupota .

To samo z kotami . Pożywienie dla kotów to odpad z produkcji dla ludzi . Kot nie je wiele -pies też . Długi temat .


Alixx pisze:
easy r., teraz mi przyszlo to do glowy - nasi bliscy sa obrazem nas samych, tu chyba jestesmy zgodni, to nie takie proste. Przez polowe mego doroslego zycia uciekalam od problemow, przez druga staram sie im stawic czola i czuje sie z tym lepiej. Z perspektywy czasu, mysle ze najlepsza sytuacja jest rozejsc sie w zgodzie, jesli nie ma juz uczuc, ale tez starac sie rozejsc bez nienawisci, kiedy nie ma miedzy dwojgiem zadnych napiec, ta sytuacja bylaby idealnym rozwiazaniem wezlow karmicznych.
....................

Fakt , proste nie jest . Dlatego przetłumaczyłem tego Kłykowa -podesłała go koleżanka . Odebrałem jako znak losu . Kłykow porusza się w przestrzeni chrześcijaństwa ale to nie przeszkadza. Tak - nasi bliscy i wszyscy ludzie , których spotykamy są w jakimś stopniu obrazem naszych emocji do przepracowania . Sam mam takie lekcje z ostatnich miesięcy - na bieżąco rozmaite sprawy .

Oczywiście ,że ideałem zgoda itp. Trochę zazdroszczę znajomym , którzy nie sa już razem ale w spokoju wychowują wspólne dziecko . Żadne z nich nie powoduje w głowie dziecka zamętu , Nie ma oczerniania drugiego rodzica - to już jest dojrzałość .
................oj temat życie ;)

Cytuj:
No, ale np. much nie zabijam, a już pułapka na myszy wydaje mi się brutalnym pomysłem. Są delikatniejsze rozwiązania, mądrzejsze. Porządkowanie przestrzeni wokół siebie jest zrozumiałe i ''normalne'', ale uważam że należy to robić bardzo subtelnie, i z ''wyczuciem''.
raczej jest to hipokryzja albo brak doświadczenia . Praktyka życiowa wymusza konkretne działania . Ostatnio wyszedłem na korytarz i patrzy to-to na mnie swoimi czarnymi oczami , Długo patrzeliśmy sobie w oczy - może zrozumiała bo się od kilku dni nie pojawia . Kończyła jeść moje słodkie jabłko . Na moim obecnym stopniu rozwoju jest to jedyne co potrafię zrobić . Telepatycznie przemówić im do rozsądku nie potrafię . Inna rzecz ,że są one znakiem tak samo jak pojawiający się wokół nas ludzie z jakimiś złymi czy dobrymi emocjami ( znów na przykład Kłykow albo książka "Radykalne wybaczanie ") . Pewnie jest coś we mnie do rozpoznania - czas pokaże. Jednak to filozofowanie na temat myszy przywiodło mnie jedynie do tego ,że mysz dostała mi się do słoika z miodem psując jego zawartość . Nie ma czasu . One też czuły moje niezdecydowanie ( a może słabość ? ) - od momentu gdy jestem gotów na walkę i czynię to - problem znika . Nie pozwalają sobie na tyle . To też nauka karmiczna dla nich . one swoją karmę mają - albo kot z nimi zrobi porządek albo ja . Zwykła przemiana w naturze . W przyrodzie nie ma dramatu śmierci - jest harmonia . Jeśli ja będę przeginał to ktoś powyżej mnie zrobi " ciach " - jesteśmy w łańcuchu zależności . Na dziś jednak uważam ,że bardziej ( my Słowianie ) mamy problem z zaniedbaniem a nie z agresją . Pasożyty wmawiają nam oczywiście co innego co urosło już do rozmiarów karykaturalnych w otoczeniu bo nie wolno odebrać życia pasożytowi czyli nie wolno się bronić . Znaczy ,że ja nie mam prawa do życia ? Jak mi myszy wyżrą zapasy to ja umrę . .



Na górę
   
 
 
Post: 17 wrz 2012, 14:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
No nareszcie znalazlam w wiedzy wedyjskiej cos co mnie pocieszylo na temat siwych wlosow, u mnie zaczely sie pojawiac juz w 18 roku zycia....

phpBB [video]



a tu jeszcze na temat dlugich wlosow "krotkie wlosy, krotki rozum" - precz z fryzjerem !!! Nie wiem czy brac to na serio, chyba zaczne uwazniej obserwowac otoczenie....

phpBB [video]



a tu jeszcze jeden filmik, co do watku, ktory poruszalismy przedtem, na temat odplaty zlem za zle...itp, ktory jest jaby troche w opozycji do tego co zostalo powiedziane wczesniej, a w tym wypadku moge tylko przyklasnac, bo dziala, sama sprawdzilam....


phpBB [video]


Ostatnio zmieniony 17 wrz 2012, 14:50 przez Alixx, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 14:49 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...

Karma, Vikarma, Akarma
vs
Wypełnianie Swoich Przypisanych Obowiązków




- On powinien odpowiednio do danej sytuacji aktywnie działać, lecz nie powinien przywiązywać się do rezultatów.
- Jest takie prawo:

- „Działanie dla wzajemności(wynagrodzenia) jest zniewoleniem”.

- Tj. dowolna wzajemność - materialna, moralna, emocjonalna - dowolne "wynagrodzenie" - wtedy "zawiązuje się węzełek".

- Jeśli my po prostu wypełniamy "swój dług" - w rozmaitych sytuacjach, kiedy rozwiązujemy "węzełki", karmiczne, czy vikarmiczne...
- I nie przywiązujemy się do rezultatów swojego działania, lecz działamy tylko dlatego, że to "mój dług" i inaczej nie mogę postąpić w danej sytuacji.
- Oczywiście działamy według prawa Karmy, czyli przynosimy sobie dobro - podstawowa zasada...
- „Nie czyń drugiemu, czego sam sobie nie życzysz”.
- Postawcie się na miejscu drugiego człowieka, który niesie wam zło lub dobro i jakbyście chcieli, aby odnoszono się do was - tak względem tego człowieka należy postąpić.

- Lecz nie oczekiwać za to żadnego "wynagrodzenia", wtedy dowolny węzełek się rozwiązuje, a nowy nie zawiązuje się.
- W taki sposób całą "sieć karmiczną" można rozwiązać i odzyskać pełną wolę.


- Innego wyjścia z tej sytuacji po prostu nie ma.
- Dobrze, a trud względem rodziny - zawiązujemy, nie zawiązujemy węzełki?
- Może być zawiązany jeśli oczekujecie jakichś "płodów" waszych działań.

- Jeśli dumacie: - "No, no ja założę rodzinę, postawię dom, posadzę sad, wychowam dzieci - będzie mi kto miał do końca życia "przynosić talerz zupy i kawałek chleba" - jeśli tego chcecie, to zawiązujecie "węzełek karmiczny".
- Przyjdzie wam "spotkać się" z waszymi dziećmi w przyszłym wcieleniu i kiedy oni będą starcami, to przyjdzie wam ich karmić
- Prawda? - Zawiązaliście węzełek.

- Lecz jeśli mówicie: - "Postawię dom, posadzę sad, spłodzę dzieci nie dlatego, że tak mi się chce i pragnę jakichś korzyści z tego, lecz dlatego, że to mój "dług przed Rodem" - wyłącznie.
- Szczerze i w zgodzie z sumieniem budujecie dom, sadzicie sad, wychowujecie dzieci - nie przywiązujecie się - wtedy węzełek się nie zawiąże.

- Tj. czysto rozumowe nastawienie...
- Ja mówiłem, najważniejsze jest jak wy odnosicie się do danej sytuacji, bez przywiązania, bez jakichś egoistycznych korzyści.
- Jeśli działamy szczerze, bez jakiejś osobistej wygody, korzyści - wtedy węzełek nie zawiązuje się, wtedy odzyskujecie pełną wolę.
- W innej sytuacji - czy to vikarmiczny, czy karmiczny węzełek zawiązujecie.
- "A skrucha..."...
- Skrucha oznacza zmianę świadomości.
- Jeśli popełniliśmy jakiś "występek" - niegodny i myślimy - "Tak, dokonałem niegodnego czynu, należało postąpić tak i tak...".
- Jeśli prawidłowo wyciągamy wnioski z tej sytuacji, to vikarmiczna reakcja zanika.



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 14:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Koncept zrozumialam, "niech nie wie lewica, co czyni prawica", "czyncie innym, to co chcecie aby i wam czyniono", inna ksiega, inny mistrz, a tresc ta sama...

Ps. Lukasz, Lukasz, ah te piekne bialoglowy.....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 15:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...


Cytuj:
a tu jeszcze jeden filmik, co do watku, ktory poruszalismy przedtem, na temat odplaty zlem za zle...itp, ktory jest jaby troche w opozycji do tego co zostalo powiedziane wczesniej, a w tym wypadku moge tylko przyklasnac, bo dziala, sama sprawdzilam....


To wszystko zależy od poziomu postrzegania i od ewolucyjnego rozwoju. Każdy jest na innym poziomie „schodów ewolucyjnych”. Jeżeli dziecko przychodzi do szkoły i uczy się w pierwszej klasie to jeszcze nie wie tego co osoba w drugiej, trzeciej, piątej, dziesiątej… Na określonym poziomie prowadzi się szermierkę, taką wymianę, zło za zło i takie tam, taką o jakiej mówi Trexlebov, a kiedy zrozumiał "swoją lekcję" i szczerze z miłością podszedł do sprawy, wtedy coś się zmieniło...

Właśnie dlatego wpadamy w „sieć karmiczną”, żeby nauczyć się prawa przyczyny i skutku, czyli nauczyć się Odpowiedzialności – Wiem co Tworzę.

Nie można porównywać pierwszoklasisty z drugoklasistą, piątoklasistą itd. …
Oni różnią się doświadczeniem i wiedzą…

Kiedy człowiek dosięga takiego poziomu jak na przykład Trexlebov, wtedy zaczyna rozumieć, że tutaj w tym świecie nic nie istnieje oprócz niego samego. Żeby to zrozumieć trzeba „przecierpieć swoje” – doświadczyć lekcji życiowych, aby Świadomość Podniosła się na Wyższy Poziom. Tego nie zrozumie pierwszoklasista, ponieważ jeszcze nie doświadczył, nie nauczył się swoich lekcji.

Cierpienie to Oświecenie.


Ta wiedza jest bardzo prosta i logiczna, tylko trzeba „przyspieszyć” procesor – mózg.
Podnieść wibracje, z najniższych czakr na coraz wyższe. Samo życie.



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 16:12 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...


Miłość


- Oni nie zrozumieli dokładnie - Ja na przykład odnoszę się do demonów z pełną miłością.
- Przy tym wszystkich ich kocham.

- Miłość jest najsilniejszą tarczą obronną. Ja powiadam: - „Przyjaciele, wy po prostu wykonujecie swoje zadanie”.

- Wdzięczny wam jestem za te nauki jakie wy mi i mojemu narodowi przynosicie, i co oni mi mogą zrobić jeśli ja ich kocham?
- Jeśli ich nienawidzę to to już porażka , Sami Bogowie też mi dadzą po głowie: - "Ot, nie zdał egzaminu".
- Należy pokochać swoich wrogów .
- We mnie na przykład bili bronią psychotroniczną - myślałem już, że umarłem takich doznałem cierpień.
- Było tak: - „Dawałem wykłady, 107-120 ludzi na sali, to było 10 dni z rzędu w Petersburgu, gdy ja tam obnażałem ich działania”.
- No i wzięli się za mnie na poważnie - Ja po prostu przymierałem tam podczas tych lekcji.
- Dostawałem zimnych potów i ból taki…
- Przez 2 godziny bili po jednym organie, a 2 następne w inny, tak było 24 godziny na dobę.
- Pierwszy dzień , drugi , trzeci - albo ty zdechniesz albo wyjedziesz.
- A ja wtedy jeszcze młody byłem i mówię sobie: - „Dobra, zobaczymy kto kogo, użyłem wszelkich sposobów, rozmaitych obron magicznych”.
- „Wszystkich zaduszę”... no i koniec końców tak walili we mnie, że wszystkie te moje blokady, tarcze...
- Cała ta moja kwalifikacja się rozsypała. Jadę nocą wraz z żona i powiadam: - „Koniec - umieram bo przy tak silnym ataku nie dam rady się wygrzebać.
- Dzięki tym cierpieniom doszedłem do takiego momentu - mówię: - „No cóż, nie wiem co więcej zrobić, no cóż przyjdzie ciało zostawić bo na tym koniec, tu moje umiejętności się kończą”.
- Oni mnie nocą przydusili, upadłem z łóżka i zrozumiałem, że już koniec.
- Bili po wszystkim, a to płuca, a to inny organ boli.
- Przez 2 godziny oni rozpisują biorytmy człowieka, dobierają stosowny do tego człowieka kod i atakują po organach.
- Rozumiecie cel działania? Ludzie umierają codziennie na zawały.
- Wszystkie biorytmy są ściśle zapisane, oni dobrze wiedza co się dzieje z organizmem i przenoszą to na człowieka, którego trzeba zabić.
- Śmierć następuje od urazu, oni dobrze wiedzą jaki organ jest osłabiony i w żądanym czasie atakują ten organ.
- No i koniec końców dobili mnie jak mamuta.
- Gdy się zorientowałem, że już koniec i po prostu odchodzę to myślę sobie: - „No co? Nie pierwszy raz przychodzi ciało zostawić - no to Sława Bogom!”.
- Ja im szczerze wysłałem miłość i szczerze przesłałem: - "W porządku nauczyciele, wspaniałą lekcję mi daliście, czas odchodzić”.

- I kiedy doszedłem do tego stanu to zobaczyłem, że energia popłynęła przeze mnie
i poprzez słup łączący uderzyła wprost z Egregora Rodowego.

- Co się wydarzyło? To tak jakby wziąć kondensator na 12 V i zamiast do właściwego podłączyć do gniazdka 220 V.
- Kondensator po prostu wybuchnie. To samo stało się tutaj. Nastąpiło dziwne błogosławieństwo.
- Operatorzy pomarli, potracili zmysły, a po tym wszystkim gdy przyjeżdżałem do Petersburga…
- Wszystko zrozumieli, wojuję kiedy chcę. Jeżdżę do Moskwy i święty spokój.
- A to dlatego, że nie mogą mnie uderzyć. Teraz biją w Egregor, a stąd idzie taka odpowiedź, że oni odpowiadają…
- To drobne biesy - oni jeszcze nie wiedzą z czym się kontaktują, starają się dociec co się dzieje…
- Dlaczego Trehlebov do tej pory... kto mi to wyjaśni?
- To biesy niskiej rangi…
- A w Moskwie... ile wam zapłacił Trehlebov byście mu takie czarne public relations na cały świat robili?
- To przecież dużą forsę kosztuje, ile wam dał?
- Oni na to: - „A no nic, myśmy chcieli jak najlepiej, chcieliśmy się wykazać przez wami”.
- No ale to teraz pracujecie na korzyść Trehlebova?
- No i na dziś spokój. Już o mnie zapomnieli. Nie ma żadnej blokady... nie mogą dać rady.
- Oni otrzymują swoją lekcje .
- Faktycznie - ja im tylko raz mogłem pomóc.
- Jakiego rodzaju lekcję oni odbierają?
- Miłość. Pokochaj swojego wroga, a wysypiesz mu rozżarzone węgle na głowę.
- No, a ta pańska lekcja? Jaka to była?
- No taka, że nie dałem rady zdobyć dostatecznych umiejętności by się obronić. Były jakby kwalifikacje częściowe - nie było miłości.
- Ja po prostu z nimi walczyłem - taki blok, potem taki, potem inna obrona... to szło w odpowiedzi, a to wszystko taka szermierka - wszystko nie na tym poziomie.

- Mi potrzebne było przejście na zupełnie inny poziom. - Pamiętacie tę przypowieść, gdy uczeń wyzywa swojego nauczyciela bo pomyślał, że stał się już doskonalszy od niego?

- No to decydują - jak to wykazać kto silniejszy? Zdecydowali walczyć na miecze.
- Uczeń bierze miecz i wkłada do strumienia ostrzem w kierunku skąd płynie…
- Płynie listek i dotknął miecza - przeciął się na pół... wszystko co niósł strumień uczeń poprzecinał. Tak - to mistrz.

- Nauczyciel także włożył swój miecz w strumień i cokolwiek nie płynęło strumieniem omijało miecz, nic nie dotknęło miecza - no i wszyscy uznali, że taka umiejętność jest znacznie lepsza.

- Tak więc prawdziwi mistrzowie to nie ci co maja wiele kobiet, wiele „aszramów” czy wygrywają pojedynki lecz ci co nie stają do pojedynków.
- Tak, to już inny stopień ewolucji. Ja już dziś inaczej się odnoszę do tych demonów.
- Prawdę się powiada, że można uderzenia przyjmować na tarczę.
- Jeśli ochrona jest dość silna, to wytrzyma, a jeśli zostanie przebita to obrywamy po całości.
- Można też powiedzieć: - „Wszystkie wasze strzały przyjmę na tarczę, ale w odpowiedzi mogę przesłać tylko jedna strzałę - strzałę miłości”.
- Tego oni już wytrzymać nie są w stanie.
- Jeśli stosujesz tarczę i oni ja przebiją to... ale jeśli się odkrywasz to nie można Ciebie uderzyć.
- Jeśli się rozwijasz się w sferze etyczno-duchowej i masz dostatecznie silne połączenie poprzez "słup energetyczny" to cała energia bije już w Egregor.
- To Rodowy Egregor duchowy, a jego moc... spróbujcie sobie wyobrazić, skoro Nasi Przodkowie przez 1,5 miliarda lat budowali duchowo-etyczną moc Egregoru.
- Półtora miliarda lat tylko na tej planecie.

- A można też wyjść na poziom Egregoru Duchowego, który obejmuje cały Kosmos, możecie sobie wyobrazić jaka to moc?

- I czym są ci masoni ze swoją psychotroniczną instalacją? Huh - i ich nie ma, wyparowują i koniec.
- Ja musiałem dojść do tego poziomu, a nie prowadzić z nimi szermierkę pokazując kto tam co potrafi.
- Wcześniej myślałem, że potrzebne są super umiejętności.
- Gdy zrozumiałem, że oni wojują z pomocą magii to stwierdziłem: - „Należy się tego nauczyć i przeciwstawić się tą bronią”.
- "Trzeba znać twarz wroga" - tak mnie nauczano.
- Dlatego umiałem zdejmować te ich sidła, a urządzenia psychotroniczne to też magia wspomagana wysoką technologią, to jest to samo.
- Myślałem sobie: - "To wszystko nic", okazało się jednak inaczej, a dzięki temu mogłem wejść na wyższy poziom.
- Dlatego jestem im wdzięczny - bardzo dobra lekcja, bez nich by się to nie zdarzyło.
- Dlatego, gdy powiadają: - "Należy ich zniszczyć, usunąć!", to ja odpowiadam: - "A kto będzie trenował?".
- Przeszedłem te lekcje co trzeba przejść, jeśli tego nie przejdziecie, to czy możecie wyjść na ten poziom?
- Cierpienie prowadzi do oświecenia i należy przejść te lekcje, które to cierpienie przyniosą.


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 16:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...

I jeszcze jedno - Zdrowo Myślenie nie jest od tego, żeby stosować je w błahych czynnościach. Na przykład chcesz zrobić sobie zupę, a nie wiesz, którą ręką wrzucić ziemniaki do garnka - w takich wypadkach należy działać jak, co komu pasuje, jak jest wygodniej.

Zdrowo Myślenie to również oczyszczenie myśli - jak wiecie, w naszych umysłach dziś mamy kompletny "śmietnik". Ja miałem czasem takie pomysły i myśli w głowie, które dziś mogę nazwać niczym innym jak zwykłym "syfem", trzeba te "syfiaste myśli" wyrzucić z głowy, ponieważ one zabierają nam siłę - energię.

Zdrowo Myślenie prowadzi do harmonijnego, spokojnego, uporządkowanego myślenia.



Obrazek

Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 17:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
...

Karma - Wypełniaj Swoje Przypisane Obowiązki



phpBB [video]



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 19:21 
Alixx pisze:
No nareszcie znalazlam w wiedzy wedyjskiej cos co mnie pocieszylo na temat siwych wlosow, u mnie zaczely sie pojawiac juz w 18 roku zycia....

]

http://www.sott.net/articles/show/23478 ... -Hair-Long

Tu tłumaczenie z innego forum. Przetłumaczył to kolega o nicku PanDante

Cytuj:
Prawda na temat włosów oraz dlaczego Indianie mogli zachować swoje długie włosy

Te informacje o włosach zostały zatajone przed publiczną świadomością od czasu Wojny Wietnamskiej.

Nasza kultura ukierunkowywuje ludzi na myślenie (1), iż długość czy forma włosów jest wyłącznie osobistym gustem ludzi, że forma włosów to wyłącznie domeną mody oraz osobistej wygody i to, jakie ludzie noszą włosy jest wyłącznie kosmetyczną kwestią. Jednak wracając do czasów Wojny Wietnamskiej, wyłonił się zupełnie inny obraz, który został starannie zatajony przed społeczną świadomością.

W wczesnych latach dziewięćdziesiątych, Sally (imię zmienione aby chronić prywatność) wyszła za mąż za zawodowego psychologa, który pracował w Wietnamskim szpitalu (2). Pracował on z wetarnami z syndromem PTSD (zespół stresu pourazowego, ang. post traumatic stress disorder), którzy w większości dostali PTSM w Wietnamie.

Sally mówi, "Pamiętam jasno pewne wydarzenie, kiedy mój mąż wrócił do naszego apartamentu na Doctor's Circle, niosąc w rękach gruby, wyglądający oficjalnie folder. W środku były setki stron na temat studiów zleconych przez rząd. Mój mąż był w szoku z powodu zawartości tego folderu. To co przeczytał w tych dokuentach, kompletnie zmieniło jego życie. Od tego momentu mój średnio konserwatywny mąż (3) zapuścił brodę oraz włosy i nigdy nie ściął ich ponownie. Co więcej, szpital w którym pracował pozwolił mu na to i wielu innych konserwatywnych mężczyzn w jego zespole poszło w jego ślady.

Kiedy przeczytałam te dokumenty, zrozumiałam dlaczego to zrobił. To wyglądało tak, że podczas Wojny Wietnamskiej siły specjalne w departamencie wojennym wysłały tajnych agentów do amerykańskich rezerwatów Indian, szukając utalentowanych zwiadowców, wytrzymałych młodych ludzi wytrenowanych do cichego poruszania się przez trudny teren. Oni w szczególności szukali mężczyzn z odstającymi, prawie ponadnaturalnymi umiejętnościami w śledzeniu przeciwnika. Przed zaakceptowaniem ich, dokonali oni szczegółowej selekcji mężczyzn, którzy zostali spiani w dokumentach jako eksperci w śledzeniu i umiejętności przetrwania. (4)

Rekrutując Indian z użyciem banalnych haseł, niektórzy z tych indiańskich traperów zostali zwerbowani. Jednak po werbunku, stała sie pewna niesamowita rzecz. Niezależnie od tego jakie mieli umiejętności i zdolności w rezerwacie, po rekrutacji wydawało się, że tajemniczno je utracili. Raz za razem okazywało się, że nie spełniają oni już oczekiwań w porządanym zakresie.

Powód tej niezwykłej utraty zdolności traperskich popchnął rząd do zatwierdzenia kosztownych testów na tych rekrutach, które miały dać odpowiedź na powód utraty zdolności Indian.

Kiedy Indianie zostali zapytani o utratę ich zdolności, starsi indiańscy rekruci odpowiadali konsekwentnie, że kiedy ich włosy zostały ścięte, nie mieli oni w dalszym ciągu "zmysłu" wroga ('sense' the enemy) i nie mogli dostępu do "szóstego zmysłu". Ich intuicja nie była już pewna, nie mogli "czytać" subtelnych znaków tak dobrze jak wcześniej, ani mieć dostęp do pozazmysłowych informacji.

Z tego powodu instytut prowadzący testy zrekrutował więcej indiańskich traperów, którym pozwolono zatrzymać długie włosy aby testować ich w różnorodnych warunkach. Wtedy wybierali oni dwóch mężczyzn którzy otrzymali taki sam wynik we wszystkich testach. Pozwolili jednemu z nich zatrzymać długie włosy, a drugiemu dali typowe żołnierskie strzyżenie do łysa. I wtedy znów ponowiono testy.

Raz za razem, ten mężczyzna który zachował długie włosy, w dalszym ciągu utrzymywał swoje wysokie wyniki. Mężczyzna któremu ścieli włosy oblał testy w których wcześniej miał wysokie wyniki.

Typowy test zakładał:

Rekrut śpi na zewnątrz w lesie. Uzbrojony "wróg" zbliża się do śpiącego wroga. Długowłosy mężczyzna budzi się ze snu z powodu silnego poczucia niebezpieczeństwa i oddala się, zanim wróg zdąży się podejść dostatecznie blisko. Staje się to na długo przed jakimikolwiek dźwiękami zdolnymi zaalarmować śpiącego Indianina.

W innej wersji tego testu, długowłosy mężczyzna odczuwa zbliżanie się przeciwnika i intuicyjnie odczuwa, że przeciwnik ma zamiar go zaatakować. Podąża on za swoim "szóstym zmysłem" i pozostaje dalej w swoi miejscu, udając śpiącego, ale szybko chwyta przeciwnika (grabs the attacker) i "zabija" go, przyciskując go do gleby aby go udusić.

Ten sam człowiek, po przejściu tych i innych testów, zostaje ogolny do zera, po czym konsekwentnie oblewa testy, chociaż wcześniej nie miał problemu z zaliczeniem ich.

Z tego powodu dokument zalecał zwolnienie wszystkich indiańskich traperów od żołnierskiego strzyżenia. Prawdę mówiąc, to było wymagane, aby traperzy mieli długie włosy.

Komentarz:

Ciało ssaka ewoluowało przez milony lat. Umiejętności przeżycia człowieka i zwierząt wydają się prawie nadnaturalnymi. Nauka stale odkrywa nowe rzeczy na temat tych niezwykłych umiejętnościach, które pozwoliły przeżyć człowiekowi i dzikim zwierzętom. Każda część naszego ciała pracuje dla naszego przeżycia i razem stanowią one całość. Ciało ma funkcję do spełnienia dla każej jego części.

Włosy są przedłużeniem układu nerwowego, mogą one być postrzegane jako eksterioryzowane nerwy (5), typ wysoko rozwiniętych "odbiorników" lub "anten" które przekazują ogromne ilości ważnych informacji do pnia mózgu, układu limbicznego i kory nowej (6).

Włosy, włączając w to męski zarost (7), nie są tylko autostardą informacji w jedną stronę do mózgu. Włosy emitują także elektromagnetyczną (Cool energię pochodzącą od mózgu, która promieniuje do otoczenia. (9) Zostało to zaobserwowane na fotografia Kirlianowskich (10), kiedy osoba jest sfotografowana z długimi włosami i ponownie sfotografowana już po ścięciu włosów.

Kiedy włosy są ścinane, otrzymywanie i wysyłanie przekazów z i do otoczenia jest mocno utrudnione. W rezultacie zdolność ta zostaje sparaliżowana. (11)

Ścinanie włosów jest czynnikiem przyczyniającym się do niewrażliwości (12) na zagrożenia środowiska w lokalnych ekosystemach (13) Jest to także czynnik wpływający na głębie (14) w relacjach wszystkich rodzajów (15). Można przypuszczać, że przyczynia się to z tego powodu do frustracji seksualnych. (16)

Konkluzja:

W badaniach szukajacych rozwiązania problemów naszego świata, to może być czas aby rozważyć to, że wiele z naszych najbardziej podstawowych założeń na temat tego czym jest rzeczywistość była błędna. Być może patrzenie każdego ranka na swoją twarz w lustrze może być ważną częścią (oryg.: a major part) rozwiązania życiowych problemów. (17)

Historia Samsona i Dalii opisana w Starym Testamencie ma w sobie prawdę dla nas. Kiedy Dalii udaje się ściąć włosy Samsonowi, niepokonany Sampson zostaje pokonany.

Napisane przez C. Young

Tłumaczenie: adevoner


Przypisy:
1. oryg.: to believe
2. oryg.: a VA Medical hospital
3. w domyśle chodzi o typowego przeciętnego faceta, który nosi krótkie włosy i najwyżej bródkę czy wąsy
4. w oryg.: Before being approached, these carefully selected men were extensively documented as experts in tracking and survival.
5. wydaje mi sie że można to tak tłumaczyć: włosy sa takimi "duchowymi" nadajnikami, przez które odbierają przekazy z hipotetycznego "innego wymiarU".
6. w org.: neocortex
7. zauważcie, że tylko włosy i zarost u mężczyzn rosną prawie bez ograniczeń, jakby natura nigdy nie wykształciła jakiejś granicy, tak jak w przypadku włosów łonowych i pach. Włosy na głowie rosną u ludzi każdej rasy, natomiast włosy łonowe i pach już nie - ludy żyjące w tropikach od wielu pokoleń są nich pozbawione.
8. elektromagnetyczną - czyli cieplną, jednakże o niskiej energii, prawdopodobnei w podczerwieni, o sporej długości)
9. pamiętajcie, że nasz układ nerwowy działa na zasadzie przekazywania impulsów elektrycznych - więc jesteśmy po części istotami elektrycznymi.
10. http://www.newspiritservices.com/kirlia ... hi.pendant , http://paprikalab.com/blog/wp-content/u ... lian_2.jpg
11. oryg.: This results in numbing-out.
12. oryg.: unawareness
13. mój przypis: ekosystem składa się z biotycznych - żyjących i abiotycznych - martwych czynników, czyli z biocenozy (zwierzęta rośliny mikroorganizmy) oraz biotopu (gleba (pomijając żyjące w niej mikroorganizmy), woda, wiatr, kamienie
14. oryg.: insensitivity - uwrażliwienie, intensywność, stopień "zjednoczenia"
15. nie tylko międzyludzkich!
16. to nie jest forum na takie tematy, ale z własnego doświadczenia nauczyłem się rozróżniać seks między miłością. Seks jest zjednoczeniem ciała męskiego i kobiecego, miłość jest zjednoczeniem duszy męskiej i kobiecej. Jeżeli nie jesteś na to uwrażliwony (nie mylić z przewrażliwieniem), to nie możesz wejść na głębse relacje z drugą płcią.
17. chodzi tutaj o najbardziej istotne pytania: kim jestem, dlaczego tutaj jestem, jaki jest cel mojego życia, CZYM JEST ŻYCIE?

http://prawda2.info/viewtopic.php?t=13081&start=125



Na górę
   
 
 
Post: 17 wrz 2012, 21:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Dzieki easy russian, ten temat nurtowal mnie od dawna, sama nie wiem dlaczego, moze dlatego ze czesto zastanawial mnie ten watek w Bibli, nie wiedzialam czy odnosil sie on tylko do zwyczajow zydowskich czy tez mial jakis glebszy sens, wychodzi na to ze mial...
Cytuj:
(5) I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. (6) Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę. (7) Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny. (8) Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. (9) Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę. (10) Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów. (11) Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety. (12) Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga. (13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie. (16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże. (1 Koryntian 11, 1-16)

Tutaj jest wszystko odwrocone, nakazuje sie strzyc lub nakrywac glowe, aby kobiete odciac od wiedzy -no bo przeciez musi wypasc glupsza przy mezczyznie :evil:
No wprawdzie mezczyznom nakazuje sie scinanie wlosow, ale nie brody....

Lukasz, dzieki za dalszy fragment wykladu, wiele on mi wyjasnil....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2012, 10:57 
Alixx pisze:
...................
Cytuj:
(................................. Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów. (11) Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety. (12) Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga. (13) Osądźcie sami: ...............................

......................
........................................................

hm.... ciekawy cytat . Jak dla mnie jest potwierdzeniem,że wszystkie te testamenty są pomieszaniem z poplątaniem . Jest to mieszanina prawdziwej wiedzy z absolutnym łgarstwem i manipulacją i że na analizę tego i traktowanie jako bazę szkoda czasu . Można to rozpatrywać jako kuriozum i oznakę pomieszania właśnie . Wyszczególniony przeze mnie cytat przecież wcale nie głupi i nie ustawia Kobiety jako głupszą czy gorszą . Potem znów bzdury . ............hm.. one mogą się odnosić ściśle do Żydów ( twarów )
Cytuj:
" Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę."
- być może u nich tak właśnie było - co oni tam majstrowali w tych probówkach i co z czego wynikało ? Nie wiem i nie za bardzo mnie to obchodzi . Ja mam swoje źródło życia i swoje problemy . Zając nie będzie rozważał problemów rozrodczych borsuka bo po co mu to ? Każde ma swoją misję w świecie i niech się trzyma tego co jest mu przydatne do życia . Zastanawianie się Słowian nad nieswoją księgą jest takim właśnie .....działaniem niedźwiadka chcącego być kaczuszką .

Nie chce mi się rozważać dalszych wersetów o obcinaniu włosów bo szkoda mi czasu . Może dla Żydów ma to sens > U Słowian Kobietą są Boginiami . Głowę owszem - zalecało się dla higieny duchowej zakrywać pośród ludzi lub zaplatać warkocze a przy mężu i pośród natury Kobieta może i powinna włosy rozpuszczać . Oczywiście u nas im włosy dłuższe tym lepiej . Każdy mężczyzna chce mieć w domu Boginię związaną z ziemską energią i czerpiącą z niej ( Ziemi ) natchnienie i moc . Dodam jeszcze ,że ten nakaz zakrywania głowy u Słowian pojawił się stosunkowo niedawno - musieliśmy strzec swojej prywatności bo ludzie zaczęli się degradować . Wcześniej było wprost przeciwnie - był kult piękna i harmonii . Były nawet takie zalecenia ,że jeśli ktoś posiadał harmonijne piękne ciało to na zebraniach ( spotkaniach ) pojawiał się nago . Sławne kąpiele oczyszczające w noc Kupalną odbywały się oczywiście bez odzieży i jakieś niskich lotów pożądanie seksualne ( tak jak to mamy obecnie ) nie było zjawiskiem znanym .Na wysokim pułapie rozwoju widzimy człowieka i jego istotę oraz piękno . Kobieta pośród NORMALNYCH uduchowionych mężczyzn może się przechadzać bez odzieży i nie będzie to wzbudzać jakiejś chorej sensacji . Ja kiedyś bywałem na plaży naturystów - graliśmy normalnie z dziewczynami w siatkówkę jako młode chłopaki. To dziś chrześcijanie wynaturzyli wszystko tworząc jakaś sferę zakazaną poprzez zakładanie majtek czy biustonoszy . Powodując tym zresztą masę chorób i i osłabienie tych centrów ciała poprzez brak zasilania ich energią przyrody ( słońce ) , ograniczenie krążenia krwi itp ..


Ostatnio zmieniony 18 wrz 2012, 11:06 przez easy russian, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 18 wrz 2012, 11:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Brawo, a tu na potwierdzenie znow wrzuce cytat z mojej ulubionej ewangeli Tomasza
Cytuj:
37 Spytali uczniowie Jego: "Którego dnia objawisz się nam i którego dnia ujrzymy ciebie?" Odrzekł Jezus: "Jeśli będziecie mieli zwyczaj ukazywać nie wstydząc się te części ciała, które godzi się zakrywać, i będziecie brać szaty wasze i rzucać je pod wasze stopy, jak małe dzieci, i będziecie je deptać, wówczas ujrzycie Syna żywego i nie będziecie się bać".

Co do Biblii to jednak warto ja znac, czasem zdola sie wyluskac cos cennego....

Widzac jednak wiele podobienstw pomiedzy prawdziwymi naukami Jezusa, a wedami slowianskimi, mozna sie domyslac wspolnego Zrodla...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2012, 11:22 
Zaciekawiasz mnie tym Tomaszem . Książeczka jest z tego co wiem nieduża - miałem kiedyś w księgozbiorze ale nie zdążyłem się zabrać za studia tegoż . Potem przy przeprowadzkach zginęła moja biblioteka . Wiem,że KK był wyjątkowo wściekły na propagowanie ew. Tomasza .
Cytat :"......................... będziecie jak dzieci " jest chyba w tych oficjalnych pismach .
Jak mi się ten Tomasz pod rękę nawinie to sobie przejrzę . Wiem ,że bazą dla tych dzieł była wiedza Wedyjska ( a Twój wpis to potwierdza ) dlatego teraz nie wysilam się by tego specjalnie szukać . Skoro mam źródło to po co czytać kopie ? Dla ciekawości czy znajomości rzeczy w obecnym czasie może być jednak przydatne .

Cytuj:
Widzac jednak wiele podobienstw pomiedzy prawdziwymi naukami Jezusa, a wedami slowianskimi, mozna sie domyslac wspolnego Zrodla..

W Wedach jest szczegółowo opisana technika stosowana przez najeźdźców :" zdobywają zaufanie , potem kopiują pisma miejscowej ludności , następnie je fałszują i ogłaszają się narodem wybranym .." . To ponoć schemat stosowany na wielu podbitych planetach . Prawdopodobnie w zamierzchłej przeszłości to samo miało już miejsce na Ziemi . Ziemia nie jeden raz ( zgodnie z cyklami galaktyki ) trafiała i trafiać będzie w sferę kosmosu w jakiej władcami są Demony .



Na górę
   
 
 
Post: 18 wrz 2012, 11:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
To chyba troche nie tak, wczoraj widzilam filmik tego Globy, zdaje sie , ze tak sie nazywa i on mowi ze Stworaca dal wedy istotom anielskim, demonicznym i czlowiekowi, potem zapytal czy zrozumieli i chociaz kazdy z nich w inny sposob je zinterpretowal, Stworca powiedzial, ze wszyscy zrozumieli dobrze.
Zwroc uwage, ze juz na poczatku nastapila interpretacja nazwijmy to testu, choc z pewnoscia nie bylo to w formie znanego nam pisma, a wiec my nie robimy nic innego jak interpretujemy interpretacje z jeszcze innej interpretacji, w ten sposob zawsze traci sie czystosc przekazu. Dlatego tez wszystkie te informacje nalezy przepuszczac przez serce, przynajmniej moim zdaniem.
Co do kopiowania, juz dawno zwrocilam uwage ze w wielu przekazach, aby moc utorowac sobie droge, zlamac nasze wewnetrzne kody zabezpieczajace musi byc spora dawka prawdy, inaczej to nie przejdzie. Nie masz zadnej gwarancji, ze teksty na ktore sie powolujesz sa czyste zrodlowo w 100%, nawet Zydzi (twary) twierdza, ze na poczatku byla ksiega (ich ksiega)....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2012, 12:09 
Alixx pisze:
To chyba troche nie tak, wczoraj widzilam filmik tego Globy, zdaje sie , ze tak sie nazywa i on mowi ze Stworaca dal wedy istotom anielskim, demonicznym i czlowiekowi, potem zapytal czy zrozumieli i chociaz kazdy z nich w inny sposob je zinterpretowal, Stworca powiedzial, ze wszyscy zrozumieli dobrze.
Zwroc uwage, ze juz na poczatku nastapila interpretacja nazwijmy to testu, choc z pewnoscia nie bylo to w formie znanego nam pisma, a wiec my nie robimy nic innego jak interpretujemy interpretacje z jeszcze innej interpretacji, w ten sposob zawsze traci sie czystosc przekazu. Dlatego tez wszystkie te informacje nalezy przepuszczac przez serce, przynajmniej moim zdaniem.
........................................... Nie masz zadnej gwarancji, ze teksty na ktore sie powolujesz sa czyste zrodlowo w 100%, nawet Zydzi (twary) twierdza, ze na poczatku byla ksiega (ich ksiega)....


Informacje przez serce - owszem . Tu następuje dziś "zonk" bo serce ( intuicja ) jest dziś często mylona z zarozumialstwem . To raz .

Dla jasności : zauważ ,że Głoba używa pojęcia PRARODZIC .... a nie "Stwórca " . To bardzo istotne . Tym się różnią przekazy chrześcijańskie od Wedyjskich . Trzeba oczywiście czasem przymknąć oko i łowić sercem to co wartościowe ( Tobie nie trzeba tego wyjaśniać ) - pan Kłykow użył pojęcia "stwórca " ale doszedł swoją praktyką do wielu ciekawych wniosków więc go zacytowałem bo warto .

Stwórcami są Demony bawiące się w genetykę ale one mają " nad sobą " PRARODZICA - tego samego , który jest naszym Prarodzicem - dziadem naszych ojców . Dostrzeganie tej hierarchii czasem wiele wyjaśni , inaczej myli nam się głowa z ręką itp . Nasi Przodkowie-Bogowie są prawą ręką Prarodzica , Demony lewą ręką Prarodzica . My jesteśmy dziećmi " prawej ręki " - małymi Bogami , jesteśmy na tym etapie istotami młodszymi od Demonów ........ tak jak i żydzi są od nich młodsi .

Co do księgi Żydów -żydzi są dziećmi " lewej ręki " - oni mają jakąś swoją księgę i swoje źródła , które dał im ICH STWÓRCA - a więc Demony . Demony znów od Prarodzica dostały Wedy i pojęły je według swoich kodów . To one majstrują swoim kolejnym dzieciom ( bo " awatary " takie jak z tego sławnego filmu- czyli ich dzieci są tworzone na rozmaitych podbijanych przez nie planetach ) kolejne " święte księgi " na potrzeby danej przestrzeni w jakiej się znajdują .

Tak ja to na daną chwile widzę .


Ostatnio zmieniony 18 wrz 2012, 12:21 przez easy russian, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 18 wrz 2012, 12:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Coz mowia, ze diabel tkwi w szczegolach, widzialam i ten filmik i sorry za blad, oczywiscie mialam na mysli Tworce- Zrodlo -Prarodzica.
Zarozumialstwo pochodzi z umyslu, kiedy przepuszczam informacje przez serce, czuje tam albo przyjemny pradzik, albo niemily skurcz. Wczesniej nie zdawalam sobie z tego sprawy, choc podejrzewam ze zawsze tak bylo, teraz kieruje tam moja swiadomosc i jest ok....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2012, 14:41 
Z tych naszych rozmów o stronie ciemnej i jasnej :

- przypomniała mi się ( będzie ze sfery zabaw językowych) taka ciekawostka

nazwa SŁOWIANIN ( w dawnym języku sławianin ) Sław- Yan- Yin .

Słowianie to ci , którzy rozumieją dualistyczna naturę wszechświata . Nie ma poniżania , którejkolwiek ze stron.
Pradawne powiedzenie brzmiało :" Sław Bogów ale i czorta nie wiń "



Na górę
   
 
 
Post: 19 wrz 2012, 16:03 
Prastara mądrość powróci.

Nie ma odwrotu.


Jest bardzo wiele nacisku z różnych stron, na ludzi ''czczących Słowiański tryb życia'', ale to bez znaczenia.
Ponieważ mądrość, prawda i piękno, oraz oczywiście wolność - nigdy nie przestaną istnieć i zawsze będą powracać, po dniach mroku.

Kończy się era plastikowego, płytkiego, zimnego świata pod patronem szklanego oka.



Na górę
   
 
 
Post: 19 wrz 2012, 16:43 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 24 maja 2012, 20:03
Posty: 234
Płeć: mężczyzna
Na razie jest tylko jeden temat na temat słowiańskich korzeni, mam nadzieję że następnym krokiem będzie Wedyjskie forum internetowe. Chociaż uważam że jak na razie jest za mało materiału na nowe forum.

_________________
Urodziłem się 6 Ajleta, Roku 7499 od ZPGŚ. w poniedziałek kalendarza słowiańsko-aryjskiego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2012, 23:38 
SilverWolf pisze:
Na razie jest tylko jeden temat na temat słowiańskich korzeni, mam nadzieję że następnym krokiem będzie Wedyjskie forum internetowe. Chociaż uważam że jak na razie jest za mało materiału na nowe forum.

Były jeszcze takie s-owia-skie-korzenie-t930.html
hm... był jeszcze temat założony przez @Bou mający w tytule "Trehlebov"


phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2012, 22:23 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 20 wrz 2012, 21:50
Posty: 3
easy russian pisze:

Oczywiście ,że ideałem zgoda itp. Trochę zazdroszczę znajomym , którzy nie sa już razem ale w spokoju wychowują wspólne dziecko . Żadne z nich nie powoduje w głowie dziecka zamętu , Nie ma oczerniania drugiego rodzica - to już jest dojrzałość .
................oj temat życie ;)
.

Na to forum los mnie przywiódł zupełnie przypadkowo. Interesuję się sprawami, które tutaj poruszacie. Dane mi było, jednak i aż przeczytać cały wątek. Na obecną chwilę w sprawach które poruszacie tak dogłębnie, nie będę zabierać głosu, muszę co nieco jeszcze przeczytać, doszkolić się. Pozwól jednak i jednocześnie jakby nawiązując do wątku, do treści Twoich powyższych słów poddać pod dyskusję pewną sprawę ----- sprawę naszych korzeni, korzeni naszych dzieci. Rozumiem, że Twoja sytuacja życiowa wygląda jakoś tak; rozwiedziony, czy też w separacji z ogromnym bólem, gniewem ...przeciwko rzekomej manipulacji dzieci/ dziecka przeciwko ojcu przez być może samotnie wychowującą matkę. (?) Matkę, która być może jest żebrakiem w MOPsie o bezpłatny obiad dla dziecka! Matkę, która dzień i noc być może samotnie rozwiązuje niełatwe problemy dotyczące wychowania dziecka, bo ojciec nie dba o sprawy finansowe dziecka! Łatwo jest tutaj mędrkować/filozofować o korzeniach, gdy pusto w kieszeniach. Zadaj sobie pytanie(mnie nie musisz)..czy są wystarczające na podstawowe potrzeby Twoje łożone finanse na dziecko? Czy jestem DOJRZAŁYM I ODPOWIEDZIALNYM mężczyzną ? Panie rusak; nic się nie dzieje bez przyczyny!
Odpowiesz na moje wątpliwości, będziesz miał odwagę? :hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2012, 23:00 
Abrakadabra12 pisze:
[...................
1. Na to forum los mnie przywiódł zupełnie przypadkowo.......................

2. Rozumiem, że Twoja sytuacja życiowa wygląda jakoś tak; rozwiedziony, czy też w separacji z ogromnym bólem, gniewem .......................
3. :hejka:


Ad.1 Nie rżnij głupa Marek
Ad.2 przestań projektować swój gniew i ból na innych . Ja nic takiego nie czuję
Ad.3 hejka



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2012, 23:16 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 20 wrz 2012, 21:50
Posty: 3
easy russian pisze:
Abrakadabra12 pisze:
[...................
1. Na to forum los mnie przywiódł zupełnie przypadkowo.......................

2. Rozumiem, że Twoja sytuacja życiowa wygląda jakoś tak; rozwiedziony, czy też w separacji z ogromnym bólem, gniewem .......................
3. :hejka:


Ad.1 Nie rżnij głupa Marek
Ad.2 przestań projektować swój gniew i ból na innych . Ja nic takiego nie czuję
Ad.3 hejka

Ad1. Marek? Nie jestem Markiem! coś Ci się myli filozofie!
Unikasz odpowiedzi, to widać ... na moje zauważone w Twoich postach żale, bóle dotyczące rzekomej manipulacji dziećmi.
Dalej według "Karma- wypełniaj swoje przypisane obowiązki" Nic się nie dzieje bez przyczyny. Rzadko, która matka, żona w umysłach swoich dzieci ustawia ojca na najniższej półce, szczególnie gdy nie ma ku temu nie ma powodu! Spokojnej nocy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 wrz 2012, 9:27 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Chciałbym na wstępie dodać, że to może być kłamstwo i to nijak ma się do rzeczywistości, jednak wychodząc z domu i patrząc w niebo coraz częściej dostrzegam, że "podlewają i opryskują" nas z tych samolotów, jak jakieś kartofle na polu...

Oto koncepcja, jedna z broni zrobienia z ludzi "półidiotów" i stworzenia z nich tzw. "normalnych ludzi", czyli takich co to nie wiedzą, czego chcą - normalnych? - Ja uważam, że właśnie nienormalnych i przygłupich...

Let's go...


"Źródło: Wujek Gogle...

Kolejny materiał dla tych co nie wiedza w jakim świecie żyjemy.

Na zamieszczonym poniżej materiale, który wyciekł z Pentagonu urzędnicy Departamentu Obrony Narodowej (ang. DOD- Departament of National Defence) omawiają plan opracowania i wypuszczenia wirusa zmieniającego strukturę DNA. Wirus może być przenoszony poprzez szczepienia i ma na celu usunięcie tzw. genu Boga VMAT2 odpowiedzialnego za przeżywanie doznań religijnych, intensywnych przekonań czy pragnień. Według materiału zamieszczonego poniżej projekt ten jest skierowany przeciwko fundamentalistom islamskim w Iraku i Afganistanie - czy aby na pewno...

phpBB [video]



Jak myślicie, co Oni tam "rozpylają" w atmosferze? - Mannę?...

phpBB [video]



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 552 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 19  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group