Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 lis 2019, 9:18

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 552 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 19  Następna
Autor Wiadomość
Post: 15 wrz 2012, 7:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Trehlebow jest właśnie takim pływaczem do tyłu - Błąd fałszywego założenia.

Ten kto korzysta z Doświadczenia Przodków może ominąć ich błędy i podążyć dalej.

- A teraz moi kochani chciałbym zwrócić waszą uwagę na zagadnienie Czasu.
- Chciałbym się dowiedzieć jak pojmujecie swoje życie na Osi Czasu?
- Jak myślicie, można cofnąć się w czasie?
- Można teleportować się do przyszłości?
- Jak myślicie co się dzieje, skoro każda minuta waszego życia jest ściśle „zaprojektowana”, każda sytuacja w waszym życiu jest ściśle „ułożona” abyście mogli uczyć się w tej szkole pod nazwą życie. Co się dzieje?
- Wiedzcie, że ja poprzez własne doświadczenie wiem, że moje życie jest „ściśle zaplanowane”, ponieważ dostrzegam w życiu takie sytuacje, które tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu.
- Widzę swoje własne zmiany i dostrzegam, że wszystko dzieje się w „odpowiedniej dla mnie chwili” – staram zmieniać siebie, nie ten świat i widzę efekty, mojej zmiany w tym świecie, kiedy na przykład rozmawiam z ludźmi, widzę mój wpływ na ich świadomość – to dostrzegalne efekty i „widać je jak na dłoni”.
- Co spowodowało, że wasza Żiwatma przyszła właśnie do tego Konkretnego Miejsca i w tym Konkretnym Punkcie na Osi Czasu?


Wiedzcie, że Cała Przyroda jest tylko i wyłącznie skierowana na „Waszą Naukę”. Ona ma za zadanie „Uczyć Każdego z Nas”. JA, moja Żiwatma przychodząc konkretnie do tego miejsca na Osi Czasu miała tylko jeden cel – Zdać Egzaminy Życiowe i to widzę, że poddawany jestem kolejnym próbom. Widzę jak na dłoni, że Przyroda zmienia moją Świadomość, widzę, że już nie Ufam Nikomu i staram się Korzystać z Rad Osób Doświadczonych, staram się Korzystać z Doświadczenia Przodków i Staram się Sam Doświadczać.

Wiem, że istnieje masa nauki do zdobycia i wiem gdzie jej szukać…
Słowiano-Aryjskie Wedy i Nauka Słowiano Aryjska, świetne wykłady daje Патер Дий - Физика конца света 2012

Tego warto się uczyć w „szkole”…


phpBB [video]

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 15 wrz 2012, 7:36 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 9:49 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Lukasz, nie zgadzam sie z twoim zdaniem cyt. "Nie, on zginie bez mojej pomocy. Ja, jako jego ojciec będę ze wszystkich sił starał się przekazać mu moje osobiste doświadczenie, a to z bardzo prostego powodu – „Ponieważ Ja chcę, mam taką wolę, aby mój syn nie popełniał moich błędów, a przez to nie zatrzymywał swojej ewolucji”. Kiedy mój syn zacznie popełniać te same błędy co ja, to wtedy jego progres się zatrzymuje ponieważ będzie stawał na te same grabie co ja, będzie obijał sobie głowę o te same „gałęzie”
Mnie przekazano wiele negatywnych wzorcow, najbardziej typowe _ oboje rodzice palili- ja w moim calym zyciu, a mam juz swoje latka palilam przez 6 lat, ojciec-pociag do alkoholu, tu tez uleglam jako nastolatka, a obecnie od czasu do czasu wypije odrobine czerwonego wina do obiadu, to nie jest argument, czlowiek rozwijajacy sie duchowo przepracowuje i odrzuca te programy i chyba na tym polega zdrowo myslenie. To sa te najbardziej rzucajace sie w oczy i uwierz mi, Twoj potomek jesli ma do przerobienia w zyciu pewne tematy, to napewno twoj przyklad i wsparcie moze mu pomoc, ale znasz powiedzenie, ze czlowiek uczy sie na bledach, ale najlepiej na wlasnych i ze najlepiej smakuje zakazany owoc. Skad mozesz wiedziec jaki bagaz karmiczny przynosi na swiat twoje dziecko, inna sprawa jest, ze twoim obowiazkiem jest przekazac mu jak najlepsze wzorce.
I chyba cos z tym wyklinaniem sie pogubiles..., ale zostawiam to twemu sumieniu i zdrowo mysleniu.
Nie traktujcie Trehlebova, jako nieomylnego, on jest tylko czlowiekiem jak my, czlowiekiem, ktory owszem posiada wiedze, ale to nie nie oznacza, ze jast nieomylny. Przepuszcza przez siebie pewne informacje jak przez pryzmat, pryzmat, ktory moze byc skazon srodowiskiem, kultura, wyksztalceniem... Czy moze tu tez mi zarzucicie brak logiki?
Zreszta on sam to mowi w jedny ze swoich wykladow, aby wszystko sprawdzac. Dlatego mysle, ze nie warto toczyc potyczek o kazde stwierdzenie, czy tez zaprzeczenie jego teoriom. Czasem mowi sie o tym samym zjawisku tylko innymi slowami. Czerpac z przeszlosci tak, ale nie bezkrtytycznie, bo jesli nasi przodkowie byliby niomylni, to nie byloby progresu, nie byloby nauki i swiat nie wygladalby tak jak wyglada...
Jak mowil Heraklit "nigdy nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki"....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 10:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Cytuj:
lukaszczegoszukasz pisze:
Trehlebow jest właśnie takim pływaczem do tyłu - Błąd fałszywego założenia.

- A teraz moi kochani chciałbym zwrócić waszą uwagę na zagadnienie Czasu.
- Chciałbym się dowiedzieć jak pojmujecie swoje życie na Osi Czasu?
- Jak myślicie, można cofnąć się w czasie?
- Można teleportować się do przyszłości?
- Jak myślicie co się dzieje, skoro każda minuta waszego życia jest ściśle „zaprojektowana”, każda sytuacja w waszym życiu jest ściśle „ułożona” abyście mogli uczyć się w tej szkole pod nazwą życie. Co się dzieje?
- Wiedzcie, że ja poprzez własne doświadczenie wiem, że moje życie jest „ściśle zaplanowane”, ponieważ dostrzegam w życiu takie sytuacje, które tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu.
- Widzę swoje własne zmiany i dostrzegam, że wszystko dzieje się w „odpowiedniej dla mnie chwili” – staram zmieniać siebie, nie ten świat i widzę efekty, mojej zmiany w tym świecie, kiedy na przykład rozmawiam z ludźmi, widzę mój wpływ na ich świadomość – to dostrzegalne efekty i „widać je jak na dłoni”.
- Co spowodowało, że wasza Żiwatma przyszła właśnie do tego Konkretnego Miejsca i w tym Konkretnym Punkcie na Osi Czasu?


Wiedzcie, że Cała Przyroda jest tylko i wyłącznie skierowana na „Waszą Naukę”. Ona ma za zadanie „Uczyć Każdego z Nas”. JA, moja Żiwatma przychodząc konkretnie do tego miejsca na Osi Czasu miała tylko jeden cel – Zdać Egzaminy Życiowe i to widzę, że poddawany jestem kolejnym próbom. Widzę jak na dłoni, że Przyroda zmienia moją Świadomość, widzę, że już nie Ufam Nikomu i staram się Korzystać z Rad Osób Doświadczonych, staram się Korzystać z Doświadczenia Przodków i Staram się Sam Doświadczać.
Cytuj:


Ok, skoro kazda minuta bylaby zdeterminowana przez "gore", to raczej niczego bys sie nie nauczyl, nie mial bys mozliwosci wyboru czy korzystac z doswiadczenia przodkow czy tez nie, bylbys jak automat. Moze chciales powiedziec, ze pewne sytuacje sa z gory ustalone (karma), a od naszej decyzji zaleza ich konsekwencje.

Widze, ze jestes pelen zapalu i bardzo gleboko czujesz te nauki, pieknie jest miec w zyciu kierunek, posilkowac sie prawem, ale prawo to nie powinno byc czymas narzuconym z zewnatrz, powinno wyplywac z serca....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 11:21 
Alixx pisze:
............................ i uwierz mi, Twoj potomek jesli ma do przerobienia w zyciu pewne tematy, to napewno twoj przyklad i wsparcie moze mu pomoc, ale znasz powiedzenie, ze czlowiek uczy sie na bledach, ale najlepiej na wlasnych i ze najlepiej smakuje zakazany owoc. Skad mozesz wiedziec jaki bagaz karmiczny przynosi na swiat twoje dziecko, inna sprawa jest, ze twoim obowiazkiem jest przekazac mu jak najlepsze wzorce.
I chyba cos z tym wyklinaniem sie pogubiles...,....................


Pozwól ,że ja wyręczę Łukasza w odpowiedzi :

Nie , nie pogubił się . To Ty cały czas patrzysz starymi kodami . Ród jest ciągłością - Twoje dzieci są Twoją " krwią " . Co za różnica kto przepracuje kody karmiczne ??? To jest jedno i to samo - jeśli to zrobi dorosły to Ród zyskuje na czasie a tego mamy coraz mniej .
Inny błędny kod jaki powtarzasz a jaki wdrukowały nam twary ( bo TYLKO IM jest takie coś wygodne abyśmy nieustannie tkwili w miejscu i powtarzali te sam e błędy [ następowali na te same grabie jak pisze Łukasz ] ) to to straszne " powiedzenie " ,że człowiek uczy się na błędach a najlepiej własnych " . Nic bardziej błędnego . Jest inne powiedzenie : TYLKO GŁUPCY UCZĄ SIĘ NA WŁASNYCH BŁĘDACH - MĘDRCY UCZĄ SIĘ NA CUDZYCH .

Kolejna rzecz : jeśli Łukasz się wydoskonali TO NIE MA TAKIEJ MOŻNOŚCI !!!! by przyciągnął dziecko ze złą karmą . Po prostu nie ma . To prawo przyrody . Ona rozdziela sprawiedliwie . Nie daje dobrego ciała nie rozwiniętemu duchowi i na odwrót .

Powtarzam po raz kolejny : świadome poczęcie to przyciągnięcie właściwego ducha do ciała . Pisałem już gdzieś prastare powiedzenie : " dziecko jest łatwiej zabić niż je wychować " . Oznacza to ,że jakie się narodziło takie w zasadzie będzie. Owszem - zrobi jakieś kroki w ewolucji ale najwięcej zyskujemy prowadząc coś w rodzaju sprawiedliwej , mądrej , naturalnej selekcji dusz dając ciała wartościowym członkom naszego Rodu a tym samym wzmacniając jego siłę .

Cytuj:
bo jesli nasi przodkowie byliby niomylni, to nie byloby progresu, nie byloby nauki i swiat nie wygladalby tak jak wyglada...
Jak mowil Heraklit "nigdy nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki"....
Moim zdaniem słowa Heraklita dotyczyły zupełnie czegoś innego - tak podpowiada moje doświadczenie . Uważam,że dotyczyło NIE POWTARZANIA STARYCH BŁĘDÓW . Cytuje się je zresztą zazwyczaj właśnie w tym kontekście - jeśli ktoś ponownie pcha się w kłopoty . Jeśli masz natomiast rozwiązania które niosły Tobie szczęście to zaniechasz ich ??? czy to na pewno rozsądne ?? Zmienisz na przykład męża z którym jesteś szczęśliwa aby ...." doświadczyć czegoś innego " ?

Z tą nieomylnością też nieprawda bo wynikałoby mniej więcej coś takiego :" jeśli wybierasz się na wycieczkę rowerową to musisz koniecznie się przewrócić " . jak to nie było by progresu ? A czym jest progres ? Czy można zwiedzić inne kraje jadąc na rowerze bez wywrotki i zaliczania szpitala czy też nie można ? Która podróż jest lepsza i która niesie większe korzyści I DOŚWIADCZENIE ??

Ja chyba wiem co jest grane - cały czas w podświadomości naszej odzywa się echem zaraza wdrukowana przez katolicyzm a więc sfałszowane nauki Jezusa . "Mistrz cierpiał to i my musimy " , "Bez cierpienia nie ma zbawienia " itp. OWSZEM JEST . Można żyć pięknie i bez bólu - można się uczyć w pięknej szkole a nie w śmierdzącej z nauczycielami sadystami.



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 11:41 
Dokładnie tak.

Kult cierpienia to się zwie...



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 11:48 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Cytuj:
TYLKO GŁUPCY UCZĄ SIĘ NA WŁASNYCH BŁĘDACH - MĘDRCY UCZĄ SIĘ NA CUDZYCH .
Cytuj:

Easy, ty sie nauczyles na cudzych???!
Nie da sie cale zycie siedziec pod opieka taty i mamy (jesli ich masz), dziecko mozesz chronic do pewnego czasu, potem przychodzi czas na wyfruniecie z gniazda. Poza tym widze tu pewna niezgodnosc logiczna. Twary sa po to to zeby nam kreowac takie srodowisko, abysmy pobierali lekcje - tak? Jesli uczysz sie na bledach innych to zawsze pozostaniesz tylko teoretykiem, co mozna wiedziec o cierpieniu, jesli tego nie poczules, obserwujac? No to zycze powodzenia w takim doswiadczaniu.
Co do tkwienia w miejscu, przeciez napisalam, ze" nie wchodzi sie nigdy do tej samej rzeki", uwazam ze nie tkwie w miejscu, kiedy patrze wstecz widze moja droge i dystans. Widze bledy moich rodzicow i staram sie ich nie powielac, chociaz moze mi sie to przytrafic, ale w tym momencie cos od srodka mnie koryguje ,ja to nazywam Wyzszym Ja, wy przodkami, rodem, bogami. Doslownie slysze w sobie STOP- to jest program, nie powielaj.
Nie zarzucaj mi pewnych rzeczy tylko dlatego ze tak ci sie wydaje lub zbyt pochopnie mnie oceniasz lub tez za wszelka cene chcesz miec racje...
Co do przyciagniecia duszy, nie znam doglebnie tematu, tylko wewnetrznie czuje ze jest sluszne to co piszesz, ale tu znowu rozmawiamy o jakiejs blizej nieokreslonej przyszlosci, a nie o tu i teraz. Ilu na swiecie jest ludzi o takim poziomie ? Wybor rodzin jest jaki jest (to mniej wiecej to co kilka postow wczesniej pisaliscie). Czy wg ciebie sytuacja ze przyciagnie sie dusze mniej rozwinieta, po to chociazby aby pomoc w jej rozwoju jest niemozliwa , chociazby dla dobra progresji w rodzie jak wy to mowicie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 11:51 
easy russian pisze:
..................i ale najwięcej zyskujemy prowadząc coś w rodzaju sprawiedliwej , mądrej , naturalnej selekcji dusz dając ciała wartościowym członkom naszego Rodu a tym samym wzmacniając jego siłę .

.........................

rozwinę dla jasności tę myśl bo już słyszę te pomrukiwania w tle i wyzywania mnie od Korwina Mikke :D


TO JEST POTRZEBA PALĄCA - potrzeba chwili i potrzeba tego czasu . Sytuacja jest BARDZO poważna . Losy ludzkości wiszą na włosku i w tym momencie potrzeba najlepszych wojowników aby przetrwać . Trzeba zrobić wszystko by dziś - " na pierwszą linię frontu " wcielili się najlepsi z najlepszych - najskuteczniejsi, najbardziej doświadczeni i mogący w tej chwili przynieść jak największe korzyści Rodowi ludzkiemu . Mniej doskonali Przodkowie muszą poczekać na swoją kolej . Było tak, że oni kiedyś ( wszyscy ci czekający dziś w zaświatach na ziemskie ciało ) mieli swoją możność ewolucji tu na Ziemi w innym okresie . Jedni byli bardziej pracowici inni mniej - mają różne talenty . Jak już Rody powstaną , zharmonizują się to przyjdzie kolej na nauczanie maruderów - oni też dostaną ciała i swoje zadania przy których będą się mogli doskonalić .



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 12:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Cytuj:
Ja chyba wiem co jest grane - cały czas w podświadomości naszej odzywa się echem zaraza wdrukowana przez katolicyzm a więc sfałszowane nauki Jezusa . "Mistrz cierpiał to i my musimy " , "Bez cierpienia nie ma zbawienia " itp. OWSZEM JEST . Można żyć pięknie i bez bólu - można się uczyć w pięknej szkole a nie w śmierdzącej z nauczycielami sadystami.


To nie o to chodzi, chociaz moze w pewnym stopniu masz racje, nie zrozumiesz czym jest szczescie jesli nie znajdziesz sie w sytuacji przeciwnej ,zakladam tu, ze szczescie jest pojeciem wzglednym, bo dla kazdego jest w mniejszym lub wiekszym stopniu zroznicowane. Z tego co wiem, sa planety, wymiary jak kto woli, na ktorych mozna sie uczyc w sposob sielankowy, ale nauka trwa o wiele dluzej. Ponoc nasza planeta dostarcza optymalnych warunkow do "szybkiej" nauki. Czemu zdecydowales sie tu przyjsc, zreszta nie wiem jaka jest twa opinia w tym temacie, byc moze uwazasz ze zdecydowano za ciebie...?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 12:02 
Alixx pisze:
Cytuj:
TYLKO GŁUPCY UCZĄ SIĘ NA WŁASNYCH BŁĘDACH - MĘDRCY UCZĄ SIĘ NA CUDZYCH .
Cytuj:

Easy, ty sie nauczyles na cudzych???!
Nie da sie cale zycie siedziec pod opieka taty i mamy (jesli ich masz), dziecko mozesz chronic do pewnego czasu, potem przychodzi czas na wyfruniecie z gniazda. Poza tym widze tu pewna niezgodnosc logiczna. Twary sa po to to zeby nam kreowac takie srodowisko, abysmy pobierali lekcje - tak? Jesli uczysz sie na bledach innych to zawsze pozostaniesz tylko teoretykiem, co mozna wiedziec o cierpieniu, jesli tego nie poczules, obserwujac?.................


Alixx- aby dojść do stanu w którym mamy zdolność korzystania z cudzych doświadczeń potrzebna jest baza minimum swojego własnego doświadczenia . Mądrzy rodzice od kołyski uczą dzieci - pozwalają im robić własne . Podpowiem ci przykład z mojego życia . Mój synek chciał się bawić ogniem - chciał zdobyć to doświadczenie a ja widziałem z daleka ,że chce i że chęć jest tak przemożna ,że jeśli bym mu tego lękliwie zakazał to pójdzie gdzieś do sąsiadów i potajemnie będzie robił głupoty jakie ja sam robiłem ( anioły stróże czuwały ,że mam dziś czym pisać na klawiaturze ) .. co robi mądry rodzić ? Czuwa i daje doświadczać . Uczy . Był moment gdy chłopak włożył rękę w ogień i syknął czy nawet krzyknął z bólu . Pierwsze spojrzenie na mnie -pytające i prawie z błyskiem przerażenia . Spotkał się ze spokojem z mojej strony . Od razu poczuł ,że jestem i że czuwam - ja puściłem od razu stosowny komentarz o ogniu i jego właściwościach . Lekcja zakończona .
takie przykłady mógłbym mnożyć - był upadek na rowerze itp.

Wracając : twary odcinają nas od OPIEKI OJCÓW jaką miał na przykład mój syn bawiąc się ogniem . Im zależy byśmy mieli poparzenia 3 stopnia , byśmy ginęli w płomieniach ,żeby każdy na ślepo " uczył się na własnych błędach " . nam szpitale są niepotrzebne -potrzebne są twarom . To oni robią na nas eksperymenty genetyczne , pobierają wiele razy więcej krwi niż w ogóle potrzeba ( gdzie ona idzie to ciekawe pytanie - pewną podpowiedź daje rosyjski film " Straż nocna " )



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 12:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Cytuj:
TO JEST POTRZEBA PALĄCA - potrzeba chwili i potrzeba tego czasu . Sytuacja jest BARDZO poważna . Losy ludzkości wiszą na włosku i w tym momencie potrzeba najlepszych wojowników aby przetrwać . Trzeba zrobić wszystko by dziś - " na pierwszą linię frontu " wcielili się najlepsi z najlepszych - najskuteczniejsi, najbardziej doświadczeni i mogący w tej chwili przynieść jak największe korzyści Rodowi ludzkiemu . Mniej doskonali Przodkowie muszą poczekać na swoją kolej

Coz, byc moze to prawda, ale skad masz te wiadomosci, jakies zrodlo, czy twoje przemyslenia?
Jesli to prawda mozemy czuc sie zaszczyceni :hura: lub przytloczeni odpowiedzialnoscia dla przeciwienstwa... :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 12:26 
Alixx pisze:
............................]

To nie o to chodzi, chociaz moze w pewnym stopniu masz racje, nie zrozumiesz czym jest szczescie jesli nie znajdziesz sie w sytuacji przeciwnej ,zakladam tu, ze szczescie jest pojeciem wzglednym, bo dla kazdego jest w mniejszym lub wiekszym stopniu zroznicowane. Z tego co wiem, sa planety, wymiary jak kto woli, na ktorych mozna sie uczyc w sposob sielankowy, ale nauka trwa o wiele dluzej. Ponoc nasza planeta dostarcza optymalnych warunkow do "szybkiej" nauki. Czemu zdecydowales sie tu przyjsc, zreszta nie wiem jaka jest twa opinia w tym temacie, byc moze uwazasz ze zdecydowano za ciebie...?


No widzisz ... sama sobie odpowiadasz . MUSIMY ZACHOWAĆ W PAMIĘCI TO PRZYKRE DOŚWIADCZENIE -to co nam sie przytrafiło a co nazywasz zgrabnie :" znalezieniem się w sytuacji przeciwnej " . To się musi zachować by kolejne pokolenia nie odrabiały bez sensu tej lekcji . Po co nasze dzieci mają walić głową w tę samą ścianę z betonu ?

Twary same mają tylko pojedyncze życia - u nich nie ma ciągłości Rodowej , jeszcze się jej nie dopracowały bo nie znają miłości ( lekcję miłości właśnie odbywają - one się dowiedzą ,że jest siła wyższa niż ich logika ) . Nam wmówiły obecnie to samo ,że Ród , ciągłość i sumienie ( wspólna pamięć poprzez pokolenia ) to bzdura . Jeśli otworzysz szerzej swoje postrzeganie i " rozciągniesz " niejako pojęcie życia na wiele pokoleń to wszystko staje się klarowne i jasne . Pamięć jest przekazywana w genach - małe pisklę wróbla boi się widoku wypchanego jastrzębia chociaż w życiu nie widziało na żywo takiego stwora . Pielęgnujmy zatem naszą przeszłość i doświadczenie naszych Przodków - my sami już dla naszych dzieci jesteśmy Przodkami . Po co każde z nich ma zaczynać od zera ?? W przyrodzie tak nie ma. Drzewa co roku są większe - kolejne liście korzystają z silnych gałęzi jakie wyrosły w poprzednich latach czy też wiekach . Zwierzęta przekazują sobie doświadczenie zdobywania pożywienia , informacje o zagrożeniach , informacje o leczniczych ziołach ( cała masa doświadczeń na ten osobny temat ).

Wedy i wszystko to co opisuje Łukasz jest przestrogą " znalezienia się (kiedyś tam) w sytuacji przeciwnej " .

Ja znam tę wiedzę o innych światach - podświadomie mi ona bardzo pasuje. Uważam,że to prawda - Ziemia jest w obecnym czasie jednym z trudniejszych poligonów . Sądzę też ,że nikt " lądujący " tutaj nie czyni tego wbrew swojej woli . Wiele filmów na ten temat było, wiele książek - chyba B. Marciniak też o tym pisała . Pojawiają się tu i teraz całe grupy " wojowników " do naprawy tego skrawka rzeczywistości . Nie każdy wytrzymuje ciśnienie - nie jest łatwo.

Ja zawsze jak pamiętam lubiłem sytuacje " hard core" :D . jak już to maksymalny stopień trudności poproszę . No i dostałem. Ryzyko jest największe ale i stawka w grze maksymalna .


Ostatnio zmieniony 15 wrz 2012, 12:31 przez easy russian, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 12:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Cytuj:
Alixx- aby dojść do stanu w którym mamy zdolność korzystania z cudzych doświadczeń potrzebna jest baza minimum swojego własnego doświadczenia . Mądrzy rodzice od kołyski uczą dzieci - pozwalają im robić własne . Podpowiem ci przykład z mojego życia . Mój synek chciał się bawić ogniem - chciał zdobyć to doświadczenie a ja widziałem z daleka ,że chce i że chęć jest tak przemożna ,że jeśli bym mu tego lękliwie zakazał to pójdzie gdzieś do sąsiadów i potajemnie będzie robił głupoty

Zrobilam idem z moim synkiem - poparzenie kontrolowane, efekt - maly bombel na palcu.

Wiesz znowu mam wrazenie, ze mowimy o tym samym, nadajemy tylko rozne nazwy pewnym zjawiskom.

Pozwole sobie stwierdzic jeszcze jedna rzecz, z mojego punktu widzenia, otoz sa roznice miedzy twoimi wpisami, a wpisami Lukasza, subtelne, ale sa, a wynikaja one wlasnie z doswiadczenia, czyli przezycia czegos.
Tu jest klawisz w ktory chce uderzyc, teoria pomaga, ale nie zastapi praktyki!
Mozemy czerpac ze skarbnicy przeszlosci, co wiecej powinnismy, ale teorie nalezy weryfikowac w rzeczywistosci, naszej rzeczywistosci, a nie tej sprzed wiekow...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 12:55 
Alixx pisze:
.................................
Zrobilam idem z moim synkiem - poparzenie kontrolowane, efekt - maly bombel na palcu.

Wiesz znowu mam wrazenie, ze mowimy o tym samym, nadajemy tylko rozne nazwy pewnym zjawiskom.

Pozwole sobie stwierdzic jeszcze jedna rzecz, z mojego punktu widzenia, otoz sa roznice miedzy twoimi wpisami, a wpisami Lukasza, subtelne, ale sa, a wynikaja one wlasnie z doswiadczenia, czyli przezycia czegos.
Tu jest klawisz w ktory chce uderzyc, teoria pomaga, ale nie zastapi praktyki!
Mozemy czerpac ze skarbnicy przeszlosci, co wiecej powinnismy, ale teorie nalezy weryfikowac w rzeczywistosci, naszej rzeczywistosci, a nie tej sprzed wiekow...


Łukasz ma inne zadania , ja mam inne :D . Zwykła naturalna różnica - ja już nie mam( byc może :D ) takiej energii jaką ma on , ja być może mam - jak to zauważasz- trochę więcej doświadczenia .
Łukasz zrobił w życiu już tyle błędów ,że zorientował się jakiej mapy używać w życiu . Zasadności używania map w podróżach jakoś nikt nie kwestionuje a dziwnie ( znów pogrzebmy w sobie uczciwie dlaczego ? - skąd się to wzięło ?) sfera światopoglądowa i wszelkie nauki dotyczące spraw życiowych są z tego jakoby zwolnione . Za kierownicę auta nie wpuszcza się ludzi bez egzaminów , tokarzowi nie powierzy się kosztownej maszyny bez stosownych kwalifikacji i doświadczenia itp. Dziwnym jednak trafem tak ważna dla nas sfera jak własne osobiste szczęście i wszystko co związane z poprawnym funkcjonowaniem w życiu zdane jest na los i eksperymenty . Przypadek ???

Oczywiście ,że wszystkie teorie weryfikujemy w praktyce - toż to jedna z trzech zasad zdrowomyślenia . Mało tego - szukamy kogoś kto jest dobry w tym co chcemy zgłębić ( wracam do w/w przykładu kierowcy czy tokarza - udajemy się na kursy prawa jazdy lub do szkoły o żądanym profilu ) .

Dogmaty to sfera ginącej już powoli struktury religii . Wiedza to nie ślepy dogmat ale sprawdzone działanie . Kota w worku nie bierzesz . Wszystko można sprawdzić - spraktykować , popatrzeć jak to idzie innym .

Dodam coś do tych " nauk mądrych rodziców " . Może się zdarzyć ,że dziecko przyjdzie po radę :" tato/mamo chcę cos takiego zrobić , co ty o tym sądzisz ?" W Wedach przykłady podają taką sytuację - rodzic odpowiada : " moje doświadczenie wskazuje na to ,że gdy pójdziesz tą drogą to będzie tak a tak ..... Jeśli zaś pójdziesz tą drogą to będzie to i to "
dzieciak na to : " ale ja chciałbym spróbować tego wariantu o którym mówisz ,że będzie niepowodzenie " .
Rodzic:" ale pamiętasz co ja o tym sądzę ? Wiesz co z tego wyniknie ?"
" Tak wiem "
BŁOGOSŁAWIĘ - rób co uważasz .

Rzecz oczywiście dotyczy jakichś spraw , które nie przyniosą kardynalnych szkód dla rodu , coś odwracalnego w skutkach ja to poparzenie palca . W dużych sprawach jest w zasadzie tak samo ale konsekwencje są większe - jeśli dziewczyna lub chłopak zbuntuje się przeciw Rodowym tradycjom to proszę bardzo- droga wolna . Chcesz - doświadczaj ale nie naszym ( Rodu ) kosztem . Przy dużych odstępstwach konsekwencją na przykład może być wygnanie czy wydziedziczenie . To tylko sprawiedliwe zasady przyrody .
( Poprzez ich złamanie i zbytną pobłażliwość w tej sferze mamy dziś to co mamy , ale przyczyny tego stanu sa wielorakie . Jedną znich to uśnięcie mózgów ludzkich , które obecnie zaczynają pracować coraz większą mocą .)



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 13:32 
Łukaszu


Cieszę się niezmiernie że z taką pasją podchodzisz do ''pradawnej wiedzy'' która pozwala na ''bycie czystym'' i automatycznie wynosi człowieka na wyższy poziom duchowo - fizyczny.

Jednak np. napisałeś że jajka są nisko wibracyjne, z czym oczywiście się nie zgadzam. Jajka z prawdziwej hodowli, są wspaniałym fundamentem diety moim zdaniem.
Ale to raczej... taki drobiazg, kwestia ''gustu''.


Pzdr.



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 22:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Samo Życie...

Wiedziałem, że tak będzie – czułem, wiedziałem, intuicja podpowiadała mi, że tak się właśnie stanie – brak zrozumienia.


Dla mnie pewne sprawy są już bardzo oczywiste i staram się to jakoś przekazać poprzez „kompa”, ale nie ma to jak osobista, werbalna dyskusja, kiedy to następuje wymiana energi między rozmawiającymi. Tak się złożyło, że kilka dni temu po praz pierwszy tak szczerze porozmawiałem sobie ze starym przyjacielem z „podstawówki”. Opowiedziałem mu o swoich niektórych doświadczeniach oraz o swoim światopoglądzie. Rozmowa odbywała się w miłej i przyjaznej atmosferze, kiedy miał pytanie ja od razu mogłem się do niego ustosunkować i prosto i logicznie wytłumaczyć mu jak ja rozumiem daną kwestię – wymiana energetyczna i spokój jaki towarzyszył tej rozmowie to jest to. Ja zbieram doświadczenie i zbieram i nie ma tego końca, teraz dopiero zaczynają się tak naprawdę moje lekcje. Teraz zaczynam dopiero świadomie wypełniać swoje „Przypisane Obowiązki” – widzę, słyszę, czuję, smakuję takie sytuacje, które pozwalają mi coraz lepiej poznawać swoje możliwości – dostrzegam zmiany.

Ja jestem już innym człowiekiem, niż kilka lat temu. Wszystko się pozmieniało i dalej się zmienia. Dziś jedno co mogę dodać to to, że światy równoległe coraz bardziej dają o sobie znać i to wiem, tego jestem pewien. Coraz częściej i coraz wyraźniej „czuję” swoją drogę i „przeczuwam” jej kres. Ja naprawdę życzę wam, żebyście odnaleźli swoją własną wymarzoną drogę, tak jak Ja odnalazłem swoją.
Co przyniesie los, pożyjemy zobaczymy…

phpBB [video]



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 22:34 
jak już tacy prasłowiańscy jesteście i krew z krwi i sól ziemi czarnej, to po kiego grzyba żeś masońskiego orła tutaj dał?



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 22:35 
Hymn także jest masoński.



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 22:43 
Allanntaniel pisze:
Hymn także jest masoński.


Jesteśmy najprawdopodobniej Lachami . Lechitami - nazwa Polacy jest bardzo młoda . W ogóle ostatnie 300 lat to juz kulminacja fałszu . Zdrajca Poniatowski kolaborujący z równie fałszywym rządem na Rusi .


Fałsz mały zaczął się już tutaj - mnie się wydaje ,że jeszcze pieśń w większej części i melodii oraz sposobie wykonania jest nietknięta . Ma moc . Podmieniono oczywiście imię Bogurodzicy bo nie da się kłamstwa wdrożyć od razu rewolucyjnie . Po kilkuset latach dokonali kolejnych fałszerstw

phpBB [video]


p.s.. aha - w ogóle liturgia katolicka oparta jest na naszych pieśniach i kanonach . Szczególnie dobrze zachowało się to wśpiewach cerkiewnych gdzie głoska " om" przewija się nieustannie . To drżenie na niskich tonach - męskie chóry .



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2012, 23:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Praźródło Wiedzy - Wedy i Kultura Wedyjska.

Ten cały okultyzm również wywodzi się z wiedzy wedyjskiej

Tutaj podaję materiał, który opracował Michał...

phpBB [video]


- Jest to fragment wykład naukowca A.P. Smirnova wygłoszony 6 kwietnia 2009 w małej sali Ruskiego Towarzystwa Geograficznego. Tytuł wykładu: - "Nieznana wiedza od czasu cywilizacji od momentu potopu do naszych dni". Powyższe jest fragmentem niemal 2 godzinnego wykładu. Autor na samym początku zastrzega, że jest naukowcem i przyjmuje pod uwagę tylko fakty na podstawie znalezisk i twardych dowodów (pism, fotografii, innych podobnych opracowań). Prelegent wspomina, że wiedza uzyskana metodami okultystycznymi nie jest brana pod uwagę. W niniejszym fragmencie pada uwaga o napisach w języku ruskim. Wspomina o tym wcześniej wielokrotnie - między innymi przy opisach Egipskiej kampanii Napoleona w 17 wieku i towarzyszących mu zespołach archeologów, którzy skuwali już wówczas napisy ruskie z piramid i posągów. Reszta tłumaczenia wykładu będzie systematycznie czyniona. Całość jest dostępna w oryginale na You Tube pod hasłem: - "Тайное знание и наука от допотопных цивилизаций до наших дней".

Cały Materiał po rosyjsku...

phpBB [video]

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 0:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Символы Славян и Ариев - часть 1.

Боги мои! Что же творится вокруг! Мои братья и сестры-зомби! У одних, в потухших взорах мерцают доллары, у других - кресты. Моё Отечество - тюрьма! Мои правители - чужеземцы! Мои духовные пастыри - жрецы чуждых богов, пасущие и стригущие нас, словно стадо! Мой народ вымирает по 1,2 млн. человек в год во славу чужеродного бога!

Измена! Мы во власти духовных, политических и экономических паразитов! Где же (для таких случаев) припасён дедовский “дихлофос”?

Другая часть общества, по понятным причинам, тоже зорко следит за этим процессом. Их тоже можно понять. Две тысячи лет они работали не покладая рук: подтачивали, разлагали, извращали Устои, Традицию, Нравственность. И вот теперь, когда победа, казалось бы, в их руках, когда её празднование проходит прямо на Красной Площади, с гала-эффектами и трансляцией по всем каналам С.М.И., эти неблагодарные биороботы просыпаются, будят других, их количество растёт как грибы после дождя! А вдруг отыщут дедовский “дихлофос”? А вдруг, не отыскав, Родителей с Дедами позовут? Нет уж! Получите-ка закон об экстремистской деятельности с уголовной ответственностью за демонстрацию свастичной символики, сходной с нацистской “до степени смешения”! Нечего нам тут свою Славяно-Арийскую символику демонстрировать!

Что же, с точки зрения древлесловенского языка, означает это “страшное” слово СВАСТИКА?

Просьба к слабонервным - дальше не читать! Руна “СВА”- означает “Сияние Небес”, руна “С” - показывает направление вращения, руна ТИКА - означает движение. Руна “ТИКА” - означает движение. Дети до сих пор, играя, кричат ‘Тикай”!, т.е. быстро двигайся. У детей, как известно, Родовая и генная память не так сильно подавлена, как у взрослых, вот из них и вырывается наружу древлесловенская руника. Итак, Свастика -это вращение Сияющих Небес. Даже с разгорячённым психической болезнью воображением в словосочетании “вращение Сияющих Небес” сложно найти что-либо политическое, а тем более, нацистское. Это вращение, помимо астрономов, наблюдают все желающие ежесуточно всю свою жизнь. Более того, поглядев на обложку второго номера нашего журнала, а затем, на ночное небо, вы можете наблюдать левее созвездия Макоши (Большой Медведицы) - созвездие Свати. Эту свастику, как шутят Православные Староверы, к “Небесной Тверди” в 1933 г. Адольф Гитлер прибил. Подумать только! С одной стороны, полный маразм - созвездие еженощно наблюдают миллионы людей, но его нет ни в одной звёздной карте и ни в одном атласе звёздного неба. С другой стороны, очень “мудро”- на “нет” и суда нет. Вы лично, уважаемый читатель, знали о его существовании?

Кстати, о нацистской символике. Ее Адольф Гитлер выдумал сам. Свастики чёрного цвета, стоящей на ребре под 45 градусов к горизонту, вращающейся против Солнца, расположенной в белом круге на красном фоневреальной Славяно-Арийской символике не было, нет и не будет. Потому что реальная символика Славян и Ариев взята не из досужего ума, а из Жизни! И не просто из жизни, а из Жизни Небесной! Прочитав значение символов, изображенных на цветном вкладыше, даже ребёнок поймёт, что речь идёт не о нацизме и не о политике.

Славяно-Арийские символы несут в себе Вселенское Мировоззрение наших Родных Богов - таких далёких, ибо управляют они Солнцами, Созвездиями и всей Вселенной, и таких близких, ибо Их Кровь течёт в наших жилах. Их Голос, звучащий в сердцах наших, Совестью зовётся, ведь Они - суть Родители наши, а мы - суть Дети Их. Судите сами:

Obrazek
СИМВОЛ РАСЫ
- символ Единого Вселенского Союза четырёх Великих народов Ариев и Славян. Народы Ариев объединяют да’Арийцев и х’Арийцев, а народы Славян - Святоруссов и Рассенов. Это единство обозначено Солярным символом Инглии на Небесном Пространстве (синем фоне). Солярную Инглию - Символ Расы пересекает Серебряный Меч (Совесть) с Огненной Рукоятью (Чистые Помыслы). Меч направлен остриём вниз, что символизирует сохранение и защиту Древней Божественной Мудрости Великой Расы от сил тьмы. Если меч изображается остриём вверх, это означает призыв к защите Великой Расы от внешних врагов.


Obrazek
ДУНИЯ
- символ соединения Земного и Небесного Живого Огня. Его предназначение - сохранять Пути постоянного Единства Рода. Поэтому все Огненные Жертвенники для кресения Безкровных Даров и Треб, принесённых во славу Богов и Предков, строятся в виде данного символа.


Obrazek
НЕБЕСНЫЙ ВЕПРЬ
- знакЧертога во Сварожьем Круге, символ Бога-Покровителя этого Чертога – Рамхата Трисветлого. Этим знаком обозначают соединение Прошлого и Будущего, Земной и Небесной Мудрости. В виде оберега этот символ используется людьми, ставшими на Путь Духовного Самосовершенствования.


Obrazek
СВЕТОЧ
- данный символ олицетворяет соединение двух Великих Огненных Потоков: Земного и Божественного (Внеземного). Это соединение порождает Вселенский Вихрь Преображения, который помогает Человеку раскрыть суть Многомерного Бытия через Свет Познания Древних Основ.


Obrazek
СВИТОВИТ
- символ вечной взаимосвязи между Земными Водами и Небесными Огнём. От этой связи рождаются новые Чистые Души, готовящиеся к воплощению на Земле в Явном Мире. Беременные женщины вышивают этот оберег на платьях и сарафанах, чтобы рождались здоровые дети.


Obrazek
ОДОЛЕНЬ ТРАВА
- главный оберег для защиты от различных болезней. В народе считается, что болезни на Человека насылают злые силы, а Двойной Огненный Знак способен сжечь любую хворь и болезнь, очистить тело, душу и дух.


Obrazek
ЦВЕТ ПАПОРОТНИКА
- огненный символ Чистоты Духа. Обладает мощной целительной силой. В народе его называют Перунов Цвет. Считается, что он способен открывать скрытые в земле клады, исполнять желания. На самом деле он даёт Человеку возможность раскрыть в себе Духовную Силу и Способности.


Obrazek
СВАСТИКА
- символ Вечного Круговорота Вселенной. Она отображает Высший Небесный Закон, которому подвластно всё сущее. Этот огненный знак люди используют как оберег, который охраняет существующий Закон и Порядок. От незыблемости Закона и Порядка зависит сама Жизнь.


Obrazek
СУАСТИ
- символ круговорота Жизни и вращения Мидгард-Земли. Символ четырёх сторон света, а также, четырёх северных рек, разделявших Древнюю Священную Дарию на четыре области, в которых изначально жили четыре Рода Великой Расы: да’Арийца, х’Арийцы, Святорусы и Рассены.

Здравомыслящему Человеку не надо даже объяснять, что Символ Расы должен быть Державным Стягом России, вместо ныне существующего, который больше напоминает полоску выдавленной из тюбика импортной зубной пасты.

Дуния должна оберегать каждый дом Славянина и Ария. Тогда даже малым детям станет ясно, что обряд принесения Даров и Треб Богам и Предкам Рода, совершаемый Коло (вокруг) Дунии старшими женщинами и мужчинами в Роду не может нести в себе ничего плохого. Что производные от этого обряда слова “колдун” и “колдунья” не несут в себе отрицательного смысла, вопреки тому, что нам навязывается врагами Рода нашего Небесного. Ведь только им может быть плохо от Обереговой Силы Рода, препятствующей им наводить на нас порчу и морок.

Символ Небесного Вепря поможет ставшим на Путь Духовного Самосовершенствования преодолеть все преграды на этом пути.

Светоч поможет достичь Духовного преображения. Свитовит обеспечит рождение здорового потомства. Одолень Трава защитит от болезней. Цвет Папоротника поможет раскрыть Духовные Силы и Способности.

Свастика должна сиять на погонах и головных уборах служащих в Армии и правоохранительных органах России. Только она обеспечит восстановление и охрану попранного и обесчещенного Закона и Порядка. А красные звёзды - символ страсти и гнева людского, вместе с теми, кто пел: “Весь мир насильно мы разрушим до основанья, а затем …”, должны быть преданы забвению, как сатанинская символика “разжигателей пожара мировой революции” - суть демонов и паразитов.

Суасти напоминает нам, что мы Боги, потомки наших Пращуров-Древних Славяно-Арийских Богов, что Мидгард-Земля принадлежит нам по праву Первооткрывателей и Первопоселенцев.

Даже этих 9 из 144 основных Родовых символов Славян и Ариев достаточно для того, чтобы почувствовать Радость Сопричастности с Вечной Вселенской Жизнью.



Można wykorzystać tłumacz'a "wujka gogle", to co napisane jest na samym początku to rzeczywistość w jakiej się obecnie znajdujemy.
Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 0:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Zapamiętajcie sobie coś...


Każda minuta waszego życia jest ściśle zapisana i każda sytuacja w którą popadniecie jest ściśle zaprogramowana - jedyne co należy wykonać to wyciągnąć prawidłowe wnioski z tej sytuacji, z tej "życiowej lekcji" - wsio.


Krzyk Duszy

- Bogowie Moi! Co dzieje się wokół mnie!
- Moi bracia i siostry – Zombie! U jednych w martwym spojrzeniu migoczą dolary, u innych - krzyże!
- Moja Ojczyzna - więzienie!
- Moi przywódcy – cudzoziemcy!
- Moi duchowi pasterze – kapłani cudzych bogów, strzygą nas jak stado baranów.
- Mój naród wymiera w tempie 1,2 mln ludzi dla chwały obcego boga.
- Zdrada! Jesteśmy na łasce duchowych, politycznych i ekonomicznych pasożytów!



Obrazek

Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 9:21 
Alixx pisze:
Lukasz, nie zgadzam sie z twoim zdaniem cyt. "Nie, on zginie bez mojej pomocy. Ja, jako jego ojciec będę ze wszystkich sił starał się przekazać mu moje osobiste doświadczenie, a to z bardzo prostego powodu – „Ponieważ Ja chcę, mam taką wolę, aby mój syn nie popełniał moich błędów, a przez to nie zatrzymywał swojej ewolucji”. Kiedy mój syn zacznie popełniać te same błędy co ja, to wtedy jego progres się zatrzymuje ponieważ będzie stawał na te same grabie co ja, będzie obijał sobie głowę o te same „gałęzie”
Mnie przekazano wiele negatywnych wzorcow, najbardziej typowe _ oboje rodzice palili- ja w moim calym zyciu, a mam juz swoje latka palilam przez 6 lat, ojciec-pociag do alkoholu, tu tez uleglam jako nastolatka, a obecnie od czasu do czasu wypije odrobine czerwonego wina do obiadu,............................................


Dziękuję @Alixx za tę inspirującą rozmowę . Przykład bogacącej konwersacji - dla mnie możliwość kolejnej weryfikacji swoich własnych doświadczeń i przekonań w polu nasze wspólnej energii stworzonej podczas tego spotkania . Ty dajesz tu swoją energię -ponieważ jest ona najwyższej próby , czysta od niskich emocji więc i ta wymiana wyjątkowo twórcza i krzepiąca . Zawsze podczas takich ( wielka rzadkość )spotkań istnieje możliwość bądź to weryfikacji swojego spojrzenia , bądź ujrzenia czegoś dokładniej .

Potwierdza to fakt,że obudziłem się z dobrymi myślami . Jako podsumowanie tych naszych tematów o poszukiwaniu własnej ścieżki rozwoju przyszedł ten filmik jaki dawno temu przetłumaczyłem- NIEPOSŁUSZNY NIEDŹWIADEK . Człowiek mając i ponad 20 lat bywa takim niedźwiadkiem poszukującym swojej tożsamości i najlepszych dla siebie rozwiązań . Gdy już narobi błędów ( niedźwiadek kombinował jak być kaczką czy świstakiem ) to znajduje najlepsze dla siebie rozwiązania . Ważne by odnalazł KIM JEST w tej różnorodności przyrodniczej . Jeśli trafnie odpowie sobie na to pytanie to wyszedł na prostą . Cytowałem tu słowa Davida Icke z jakiegoś wywiadu :" ZNAJDŹ DO JAKIEGO NARODU NALEŻYSZ " . Mama w ostatnich scenkach bajki odpowiada niedźwiadkowi :" jesteś niedźwiedziem ale jesteś jeszcze malutki ". Niedźwiadek ufnie wtula się w grzbiet mamy - już wie jaka droga ewolucji jest dla niego najlepsza .
phpBB [video]

phpBB [video]


2. Teraz cytując twój list widzę wątek, który wczoraj z konieczności zaniedbałem
Cytuj:
od czasu do czasu wypije odrobine czerwonego wina do obiadu,

Nie ma czegoś takiego jak " kulturalne picie trucizny ". Sam sie kiedyś nabierałem na te mity o winie . Dziś wiem ,że to kolejny podstęp - mam to doswiadczalnie sprawdzone . Możemy rozwinąć temat alkoholu . Daje nam się typowy fałszywy wybór :" pijesz umiarkowanie czy nieumiarkowanie ?" Nie ma mowy o abstynencji . Nieuczciwy sprzedawca na przykład " magicznych " odkurzaczy roztacza wizje po czym bazując na naszych emocjach i nie dając dojść do głosu naszemu intelektowi mówi coś o promocji w najbliższych 15 minutach . Pyta:" płaci pan/pani kartą czy gotówka ?" ... a my jeszcze nie zdecydowaliśmy czy dany artykuł jest w ogóle nam potrzebny . Nie mogę podglądnąć całego filmu bo mam wolne łącze i limitowany transfer . Chyba odrobine wcześniej jest mowa o tym psychologicznym chwycie fałszywego wyboru -stosujemy to czasem wobec swoich dzieci w dobrym celu . Pozdrawiam
http://youtu.be/T7cWQ6a2tcI?t=27m13s

p.s. może jeszcze taka humoreska :" kraść umiarkowanie i kulturalnie " http://www.youtube.com/watch?v=oNC8xmFjoJg



Na górę
   
 
 
Post: 16 wrz 2012, 18:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...


Karma


- Podstawowa zasada jest taka…

- Trzeba wiedzieć, że istnieją trzy typy działania: - Karma, Vikarma i Akarma.

- Karma to wtedy, gdy żyjemy według woli Wszechmogącego, czyli – „Nie czyń drugiemu, czego sam sobie nie życzysz”.
- Jeśli komuś niesiemy dobro, to zawiązujemy z nim węzeł karmiczny – taki pozytywny. W tym wcieleniu on nam tym samym powinien odpłacić.
- Jeśli uchylamy się od woli Wszechmogącego, dopuszczamy błędy i człowiekowi przynosimy jakąś krzywdę, to nasze działanie nazywa się – Vikarma, grzeszna karma, negatywna karma. Przy tym zawiązujemy „lewy” węzełek – to nasze zło, on powinien nam zwrócić.
- I dzieje się tak, że z każdym spotkaniem zawiązujemy takie „węzełki” – z początku jest to „więź karmy”, a te więzi jednocząc się między sobą tworzą „sieć karmy”.

W rezultacie my nie możemy ani w prawo, ani w lewo i wszystko staje się ściśle zaprogramowane, czyli my wszyscy jeden drugiemu „oddajemy długi”.

- Jeśli w kolejnym życiu wcielimy się w tę „sieć”, to nie mamy własnej woli, jesteśmy „niewolnikami tych okoliczności”, które wywołaliśmy – tak pozytywnych, jak i negatywnych. Potem już dla mnie nie jest ważne czy to „pozytywny węzełek”, czy „negatywny węzełek” – on mi ogranicza wolę, a – „Ja chcę być wolnym człowiekiem, a nie niewolnikiem tych okoliczności” – Prawda?
- Dlatego Nasi Przodkowie nauczali, że istnieje działanie, które nazywa się Akarma – czyli, kiedy my aktywnie działamy zgodnie z wolą Wszechmogącego, ale wszystkie napotkane „węzełki” rozwiązujemy, a nowych już nie zawiązujemy. Tylko wtedy mamy możliwość odzyskania woli i osiągnięcia oświecenia – wyzwolenia się z tego świata. Jak mamy wyjść z tego świata, tworząc ciało świetliste, jeśli nie rozwiązaliśmy wszystkich węzełków? – One nas po prostu „nie puszczą” – Prawda?
- Dlatego koniecznie trzeba przed podejściem do egzaminu rozwiązać wszystkie „węzełki”. Sekret jest bardzo prosty, to nie jest jakaś złożona nauka – Ja mogę to od razu na „palcach wyjaśnić”.

- Istnieje taka prawidłowość:

- „Działanie dla wzajemności jest zniewoleniem”.

- Oznacza to, że jeśli czynimy cokolwiek oczekując rewanżu materialnego, bądź emocjonalnego, czy też jakiejkolwiek wzajemności to wtedy przywiązujemy się do rezultatów swojej działalności, a w związku z tym „zawiązujemy węzełek” – „Posialiśmy i chcemy otrzymać plon” – Prawda? – Założyliśmy program.
- A jeśli człowiek działa w odpowiedzi na wolę Wszechmogącego i nie oczekuje przy tym żadnej „rekompensaty”, to jakikolwiek węzełek by on nie rozwiązał – nowych „węzełków” już nie zawiąże.
- „Przyszło coś do mnie – to mój dług do mnie przyszedł” – i nie chodzi o to, że powinienem wybaczyć zło, powinienem adekwatnie odpowiadać na zło, czyli nie pozwalać złu się powiększać i jakoby działać dla neutralizacji tego zła. Odnoszę się z miłością, jak do samego siebie. Nie chcę też z tego żadnej korzyści, po prostu oddaję swój dług i już - Ja inaczej nie mogę w tej sytuacji.
- Jeśli do mnie przyszło dobro, to moje dobro przyszło – Ja komuś to dobro dałem i ono do mnie wraca…

Coś w ten deseń…

phpBB [video]


- Dlatego nie powinienem być wdzięczny tym ludziom w odpowiedzi.
- Należy stosownie odpowiedzieć, ale nie oczekiwać wzajemności, że ktoś tam mi będzie wdzięczy za coś…
- Ja po prostu inaczej nie mogę – Ot, tak postępuję.
- Jeśli człowiek postępuje nie czekając na efekty to wszystkie węzełki rozwiązuje i nie zawiązuje nowych.
- Takim sposobem on odzyskuje wolę i tylko po tym może osiągnąć transformację.
- No i druga strona medalu: - „Jeśli tobie uczyniono dobro, a ty nie dziękujesz to w porządku, a jeśli okazujesz wdzięczność, to zawiązujesz węzeł?”.
- Jeśli pomyślę: - „Ja podziękuję i wtedy nie będę dłużny, wtedy dług nie przejdzie” – to też jest rezultat.
- „Nie, ja chcę jakby podejść z drugiej strony”…
- Ważne jak odnosimy się do tego, jeśli ja oczekuję… (to nie ważne jak druga strona odnosi się do tego, mnie to nie rusza, to jego lekcja), ważne, abym ja postępował w stosunku do tego człowieka tak, jakbym chciał, aby on wobec mnie postąpił - to właśnie podkreślam. Ja po prostu nie przywiązuję się do rezultatów, inaczej po prostu nie mogę postąpić. Jednemu trzeba „buźkę obić”, innemu coś innego… - Prawda? – No tak.
- Należy stosownie do sytuacji, nie przywiązuję się ani do tego, ani do tamtego rezultatu – inaczej po prostu nie mogę postąpić. To jest jedyny możliwy wariant, a nie taki, że ja chcę rezultatu. Jeśli ja będę mówił: - „Aha, oto do mnie przyszło dobro, to ja na dobro muszę dobrem odpowiedzieć, bo inaczej nie dosięgnę transformacji, no to ja błogosławię, życzę dobra” – dla mnie zdarzenie to samo, ale odniesienie różne.
- Jest przysłowie: - „Nie czyń dobra, to nie otrzymasz zła”.
- Wtedy już węzełek się nie zawiązuje.
- A jeśli ja chcę okazać wdzięczność, że mogę uczestniczyć tutaj…
- Dlatego, że twoje dobro wraca do ciebie…
- Tu, sprawić to dobro, a nie tam… błogosławić…
- To jest twoje… - co do ciebie wraca.
- Ty nie powinieneś być wdzięczny w stosunku do mnie dlatego, że ja tobie pomagam – Jasne?
- Zwróć uwagę na „w stosunku” – chodzi o to jak ty do tego zdarzenia się odnosisz.


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 18:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Lukasz,
zgadzam sie co do picia tej odrobiny, to jest efektem pewnego kompromisu, bo byl czas, ze od alkoholu wszelkiego rodzju stronilam, do tego przeszlam na wegetarianizm i tym rozpetalam burze w domu. Moj partner stwierdzil, ze mnie nie poznaje, nie jem , nie pije, nie obgaduje ludzi, tzn. ze nie mozna ze mna o niczym pogadac, (jakby rozmowa o innych byla jedynym mozliwym tematem). Moj zwiazek zaczal sie sypac i stanelam przed dylematem, rozwoj osobisty czy rodzina, a mam male dziecko (4 latka). Decyzja nie byla latwa, postanowilam zrobic krok do tylu i pomalu przeksztalcac atmosfere w domu na bardziej przychylna rozwojowi duchowemu wszystkich. Mam male sukcesy, sa tez i ciezkie dni, ale w sumie mysle ze dobrze postapilam.
Gdzies kiedys spotkalam sie ze stwierdzeniem, ze slowa Jezusa "po owocach ich poznacie" odnosza sie do naszych rodzin....nasi bliscy sa naszymi owocami. Czasem mysle, ze o wiele latwiej byloby zebrac manatki i zatrzasnac za soba drzwi, raz juz tak zrobilam i zycie zaprezentowalo mi lekcje od nowa. Widocznie musze ja przerobic...

Pozdrawiam...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 18:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Lukasz mozesz sprecyzowac o co tu chodzi?
Cytuj:
- „Przyszło coś do mnie – to mój dług do mnie przyszedł” – i nie chodzi o to, że powinienem wybaczyć zło, powinienem adekwatnie odpowiadać na zło, czyli nie pozwalać złu się powiększać i jakoby działać dla neutralizacji tego zła. Odnoszę się z miłością, jak do samego siebie. Nie chcę też z tego żadnej korzyści, po prostu oddaję swój dług i już - Ja inaczej nie mogę w tej sytuacji

Za zlo mam odplacac zlem, jak ktos mi cos daje to mam nawet nie dziekowac. Troche ten tekst chaotyczny wiec moze zle zrozumialam..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 19:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Jedno co mogę dodać, to tylko to, że widzę i słyszę, że ten świat nie jest wymarzonym miejscem dla mnie i jeżeli na prawdę nic się nie wydarzy po tym całym grudniu, to w moim przypadku decyzja jest banalnie prosta...


- "Jeżeli wróg zwyciężył, idźcie na nową ziemię budować stare życie".
- tzn. "ałviderzzejn kochani, takiego wała jak będę tutaj mieszkał pod okupacją, Polskę będę miał w sercu i Ona przetrwa tam gdzie będę ja i moje dzieci" - to tak czysto hipotetycznie :twisted:

Miałem w ostatnim tygodniu kilka ciekawych doświadczeń i tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że jako naród staczamy się na samo dno - alkohol, głupota, ignorancja, debilizm, zarozumialstwo i ogólnie to ludziom w głowach się popsuło, nie potrafią w ogóle samodzielnie myśleć, a co dopiero, żeby użyć rozumu do bardziej skomplikowanych działań. Ja widzę, że w takim społeczeństwie nie da się w ogóle żyć, a co dopiero założyć własną rodzinę. Twoje problemy Alixx znam, oczywiście nie mam męża, ale mam mamę, dzięki której zobaczyłem i doświadczyłem bardzo dla mnie ważnych lekcji - sytuacji. Kiedy zacząłem zmieniać siebie i swoje życie stanąłem tak jakby "na przekór" otaczającemu mnie zakłamaniu - "droga pod prąd", tyle tylko, że w tym wypadku jest to droga do Kultury Wedyjskiej, która to nie ma nic wspólnego z obecną cywilizacja oparta na Kłamstwie, Zarozumialstwie i Ignorancji. Co tam doświadczyłem to moje, będę mógł przekazać swoim krewnym konkretne doświadczenie. Będę mógł im dokładnie wyjaśnić jak przebiega droga na przykład religii, w moim przypadku chrześcijańskiej. Ja osobiście miałem straszne problemy, kiedy powiedzmy tak - uwalniałem się spod jej działania. Dziś patrzę na te kwestię już inaczej zdrowo. Wiem, że religia jest bardzo ważna ponieważ również pomaga, tylko dla mnie to nie było to. Jak napisał Michał trzeba dowiedzieć się Kim Jest Człowiek - Nieposłuszny Niedźwiadek, tak jak w tej bajce starałem się dosłownie naśladować innych, teraz wiem, że znalazłem swoją drogę i powiem szczerze, że czuję dumę i szacunek dla Swoich Przodków. Zawsze ciekawił mnie dziadek, którego osobiście nie znałem, ale zawsze lubiłem słuchać o nim, o jego "przygodach", że tak to ujmę. Coś tam o pradziadku słyszałem "kątem ucha", ale to wszystko mało. O dalszych krewnych nawet nie mam pojęcia, i to jest smutna rzeczywistość - mi na przykład bardzo tego brakuje. Wiem również co to oznacza "nie pełnowartościowa rodzina", kiedy to straci się tatę, nie ma dziadka - tak nie powinno być i teraz to wiem.
A co do otaczającego mnie świata i ludzi z którymi się spotykam, to coraz bardziej daję się odczuć brak w pobliżu Zdrowo Myślących ludzi, aby rozwijać swój mózg, ponieważ tylko w wąskim gronie przyjaciół, którzy myślą tymi samymi kategoriami można się rozwijać i mentalnie i duchowo - tzn. wtedy jest dużo łatwiej i lepiej. Co z tego, że mam przyjaciół, ale widzę różnice w światopoglądzie, a to już czasem bariera nie do pokonania. Kiedyś lubiłem grać w piłkę - dzisiaj to dla mnie nic nie znaczy, lubiłem chodzić na mecze - dziś to strata czasu, lubiłem wyjść na piwo - teraz to bzdura. Dziś te rzeczy już mnie po prostu nie interesują - szkoda na nie marnować czas.
Zmiana światopoglądowa jaka dokonała się w mojej świadomości, nie pozwala mi już wrócić do "starych nawyków i przyzwyczajeń" - to już nie jest możliwe.

Widzę tylko jedno wyjście - Odbudowanie Kultury Wedyjskiej i Boską Pomocą ten proces zakończy się sukcesem, w to wierzę...


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 20:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...

Przykazanie Przodków, jedno z wielu… - http://www.darislav.com/zapovedi.html
- „Nie odpłacajcie dobrem za uczynione wam zło, czym bowiem odpłacicie za uczynione wam dobro.”


Karma - Tekst jest Idealny tylko trzeba podnieść swoją świadomość na taki poziom, żeby to zrozumieć. Mogę tylko swoim doświadczeniem nakierować Cię o co chodzi…

Trzeba zrozumieć, że tutaj w tym świecie materialnym nie ma nikogo oprócz Mojego Ja – Mojej Żiwatmy. Moja Żiwatma, Moje JA, Mój Duch jest poza czasem i poza przestrzenią. Cały ten Materialny Świat jest stworzony tylko i wyłącznie po to, abym się uczył, aby uczyła się Moja Indywidualna Samopromieniująca Cząsteczka Pierwotnego Światła – Boga, Wszechmogącego, Rod’a – nazwa nie jest tutaj ważna. Kiedy ja spotykam się z innymi ludźmi to tak naprawdę spotykam się ze sobą, ze swoim odbiciem ponieważ Rod (Bóg) jest Jeden, lecz pod Wieloma Postaciami – On jest Wszystkim i Wszystkimi…

"TO CO BYŁO W PRZESZŁOŚCI I BĘDZIE ZAWSZE, W TYM JEST PRZEŹROCZYSTOŚĆ WODY, ALE NIE JEST TO WODA, TO JEST SENS BEZ FORMY I TYLKO DLA UMYSŁÓW NIEZDOLNYCH TEGO DOSTRZEC -PRZYWDZIEWA ODZIENIE, ON JEST TWÓRCĄ WSZECH FORM I JAK PRZENIKLIWY WIATR PRZENIKA WSZYSTKIE FORMY I NIE ZASTYGA W JEDNEJ„


Tutaj chodzi o zasadę - „Nie czyń drugiemu, czego sam sobie nie życzysz” – ponieważ tak naprawdę wszyscy jesteśmy jednością…

„Żyć według sumienia - Sumienie (so-wiest) to "wspólna informacja", kiedy wiem, że ja i drugi człowiek to jedno i to samo. Ja jestem częścią przyrody i Wy jesteście jej częścią. Jeśli przynoszę krzywdę komuś z was, to przynoszę krzywdę przyrodzie, a więc i samemu sobie. Według praw karmy wszystko to do mnie wraca. Wraca krzywda. Jeśli chcę sobie przynieść korzyść, to powinienem przynosić korzyść innym. Tylko w ten sposób przyniosę sobie korzyść. Czyli służąc wspólnej całości, przynosząc jej korzyść, tylko wtedy mam szansę przynieść ją sobie. To jest sumienie - wspólna wiedza (wspólna świadomość). Czyli główna zasada: "NIE CZYŃ DRUGIEMU CZEGO SAM SOBIE NIE ŻYCZYSZ".

Kiedy ja wiem, że drugi człowiek to tak naprawdę „inny Ja”, to powinienem odnosić się do niego, tak jak chciałbym, aby on odnosił się do mnie. Czyli jak przychodzi złodziej do mojego lasu i kradnie mi drzewa to ja powinienem mu połamać gnaty, żeby zrozumiał, że tak się nie robi, ponieważ jego działanie przynosi mi szkody, jak i całej mojej rodzinie. Kiedy mi odwali i „postradam zdrowy rozsadek” i poszedłbym do czyjegoś lasu i wyciął drzewa nie należące do mnie, to chciałbym, żeby ktoś „pokazał” mi, że tak się nie robi – Tak Nie Wolno, to nie jest Prawidłowe.

Jeżeli chodzi o Karmę, to ja wiem, że moje dobro do mnie wraca, ponieważ wczoraj na przykład byłem z bratem u jego teściów i taka oto sytuacja nastąpiła: „Teściowie brata mają swoje gospodarstwo, swoją krowę, a ja uwielbiam swojskie mleko, i co się dzieje. Stoję sobie i rozmawiam z teściem brata, a tu ni stąd ni zowąd podchodzi jego żona i mówi, że będzie miała dla mnie butelkę mleka od polskiej krowy mućki. Coś działaliśmy u brata, on mieszka niedaleko teściów i co - teściowa sama przyniosła mleko, tak że nawet nie musiałem po nie się fatygować. Wszystko do mnie samo zaczyna przychodzić, a ja to po prostu przyjmuję.

Jeżeli chodzi o Vikarmę, to mam z kolei takie doświadczenie, które dało mi nieźle popalić. Mianowicie, pewnego dnia w pracy zachowałem się bardzo, ale to bardzo „nie ładnie” powiedziałem jednemu kolesiowi, żeby się ode mnie „odpier…olił” tak ostro. Jeszcze tego samego dnia to samo usłyszałem, tyle tylko, że w moim kierunku, a dokładniej to, żebym to ja „spier…alał” – poczułem się co najmniej „nieswojo”, a dokładniej to się prawie załamałem. Zadawałem sobie pytania, dlaczego to mnie spotkało i teraz wiem.

Jeżeli chodzi o Akarmę, to sprawa wygląda następująco. Kumpel tak w maju poprosił mnie o pomoc przy wymianie dachu, miałem wolny dzień, to mówię – „No problem”, pomogę. Skwar z nieba, gorąco ale wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Przychodzi czas na rozliczenie i kumpel, dobry przyjaciel ze szkoły mówi, że da mi pieniądze, a ja mówię: „Wiesz co, daj sobie spokój, żadnych pieniędzy od ciebie nie wezmę, ponieważ poprosiłeś mnie o pomoc, a ja tutaj dla żadnej zapłaty nie przyszedłem, chciałem Ci stary pomóc, to Ci pomogłem i wsio”. W tym wypadku działałem bez jakiejkolwiek wzajemności, nie przywiązywałem wagi do rezultatu swojego działania. Po prostu skończyliśmy pracę i pożegnaliśmy się i dopiero niedawno się z nim widziałem, i to wszystko – Życie toczy się dalej, a ja już o tamtej sprawie zapomniałem i koniec. To nazywa się nie przywiązywanie do rezultatów swojego działania. W ten sposób „rozwiązuję swoje węzełki” i ostatnimi czasy staram się tylko działać w ten sposób.


Ja staram się być szczerym człowiekiem i szczerze „modlić się do Swoich Przodków”, dzięki temu dostaję dobre lekcję, które rzeczywiście zmieniają mnie coraz mocniej.

Nasza Siła tkwi w Prawdzie i Ja to wiem.


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 20:13 
Alixx pisze:
Lukasz mozesz sprecyzowac o co tu chodzi?
Cytuj:
- „Przyszło coś do mnie – to mój dług do mnie przyszedł” – i nie chodzi o to, że powinienem wybaczyć zło, powinienem adekwatnie odpowiadać na zło, czyli nie pozwalać złu się powiększać i jakoby działać dla neutralizacji tego zła. Odnoszę się z miłością, jak do samego siebie. Nie chcę też z tego żadnej korzyści, po prostu oddaję swój dług i już - Ja inaczej nie mogę w tej sytuacji

Za zlo mam odplacac zlem, jak ktos mi cos daje to mam nawet nie dziekowac. Troche ten tekst chaotyczny wiec moze zle zrozumialam..


Przeczytałem z uwagą tekst Łukasza- są tam ze 3 zdania , które sobie muszę przeniknąć . Jeśli znajdę i nadal nie będą jasne to wypunktuje tutaj..

jak ja rozumiem to co wytłuściłaś ? Sądzę ,że znów błąd jest w starych kodach . piszesz :" za zło odpłacać złem " . Pytanie " co to jest zło ? " . Bycie nieuprzejmym czy nawet w krańcowej sytuacji zabicie kogoś - nam dziś wmówili ,że to jest zło a to nieprawda . Współczesne cudzoziemskie " zakony " powiadają " nie zabijaj " ograniczając nasze prawa do słusznej obrony . "Nadstaw drugi policzek " itp. bzdury . To są zasady dla niewolników . Naszym "panom " zależy by bydło nie było dla nich niebezpieczne , by nie robiło sobie na wzajem - w ich mniemaniu krzywdy bo oni tracą sztuki w/w bydła gdyby ktoś kogoś zabił. od zabijania są oni .

zaraz zalinkuję krótki filmik wyjaśniający według mnie zagadnienie . Mamy widzieć globalnie i nie dawać rozprzestrzeniać się złu . Czasami zabicie człowieka jest dobrem w globalnym pojęciu zarówno dla społeczeństwa jak i dla tej istoty. i na odwrót - nie zawsze ocalenie czyjegoś życia jest dobrem , jeśli w ten sposób powodujemy ,że zło ma możliwość się rozprzestrzeniać to brak naszego działania , nie zabicie narzędzia zła jest złem.
Ładnie to wyjaśniają znane słowa skruchy :" zgrzeszyłem myślą , mową uczynkiem i ......ZANIEDBANIEM " . Spójrzmy na to stopniowanie - zaniedbanie jest największą winą .
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 16 wrz 2012, 20:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
No to zapytam na przykladzie. Jak pijany maz wraca do domu i bije zone, a ta mu odda, bo ma racje, raczej zwazywszy na nirownowage sil, gozej dla niej, tylko pogorszy swa sytuacje, to co ma brac noz kuchenny?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 20:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Życie...

Wtedy powinien przyjść sąsiad i dać po "mordzie" takiemu co bije żonę - wtedy ten co bije żonę nauczy się, że tak nie powinien robić. Ja to wszystko na własnym doświadczeniu przeżyłem, tylko mojemu tacie "nikt nie wytłumaczył", że jak przychodzi się do domu pijanym to powinno się grzecznie iść spać, a nie wszczynać awantur :twisted:

Ja dziś wiem, że powinienem reagować na takie sytuację i wiem, ze brak reakcji to jest właśnie "zaniedbanie", które prowadzi do coraz większego Rozprzestrzeniania się Zła.

o trzeba ukrócić, i to w "zarodku".



Ooo, tak się to robi...
Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 552 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 19  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group