Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 lis 2019, 15:04

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 552 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 19  Następna
Autor Wiadomość
Post: 06 wrz 2012, 20:41 
Alixx pisze:
.........................z czasem i taka kobieta staje sie medrcem, rozwija w sobie ten meski aspekt, posilkujac sie kobieca intuicja i nie widze nic zlego w tym aby przekazywala ona madrosc innym, a czy "honor"mezczyzny pozwoli na przyjecie nauk od kobiety, to juz inna sprawa...
Na dzien dzisiejszy odwaze sie stwierdzic, ze to wlasnie mial na mysli Jezus, ze przytocze raz jeszcze ten cytat z ewangeli Tomasza:
114 Rzekł im Szymon Piotr: "Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia". Rzekł Jezus: "Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios".
....................a:

Być może masz rację . Jednak słowem kluczowym jest jak sądzę to co wytłuściłem : z czasem . Przyznam ,że inaczej przyjmowałbym rady dostojnej Wiedźmy ( Wieduszczaja mat= Matka Mędrzec ) a inaczej rozemocjonowanej 30 latki , której " coś tam się wydaje " . http://youtu.be/e3NmTK8XA_c?t=1m10s
Z przytoczonych przez Ciebie cytatów ew. Tomasza też wynika ,że Kobieta ma dojść do tego stanu " męskości " . Mężczyzna natomiast mężczyzną się rodzi . Być może wynika to stąd ,że przepracował coś w poprzednich wcieleniach .
Zazwyczaj Kobiety -Mędrcy wcześniej ( sama podajesz ładny przykład swoje znajomej ) odebrały już lekcje życia rodzinnego , stały się matkami - przeżyły to wszystko. Mają doświadczenie a i z pewnością większą stabilność emocjonalną . To może wynikać z wielu aspektów- również z oparcia ( zakorzenienia w świecie ) jakie dają jej zrodzone , dobre dzieci. Taka zresztą była tradycja u Słowian ,że po odbyciu " lekcji rodzinnych " dorośli rodzice ( młodzi dziadkowie ) udawali się na poszukiwania duchowe . Często ruszali w drogę do nauczycieli duchowych - stąd pradawna tradycja goszczenia wędrowców bo to nie byli włóczędzy ale ludzie spełniający przekaz zasady : " gość w dom = Bóg w dom " .

Ogólnie po dziś dzień ( dostrzec to można jeszcze gdzieniegdzie u nas na wschodzie kraju czy też w głębokiej Rosji ) jest w Słowiaństwie szacunek dla " siwych włosów" . Bywa dziś niestety często ,że wiek nie idzie w parze z mądrością ale zazwyczaj tak bywało . Starsi -krzepcy ( to ważne - rozróżnia się STAROŚĆ od uwiądu starczego . STORAJA = 100 Ra "ja" , jest to ktoś 100 krotnie oświecony , mający 100 krotne "ja " . Natomiast uwiąd starczy [rus. driachłost ] to stan wynikający ze złego sposobu życia ) ..................starsi -krzepcy ludzie otaczani zawsze byli szacunkiem i uznaniem . Swoim życiem pokazywali ,że na to zasługują . takiego człowieka na pewno nie wstyd zapytać o radę czy to będzie babka czy dziadek - tu warto przypomnieć inną tradycję zawłaszczoną też przez obecne chrześcijaństwo zwracania się do starców per :" Ojczulku " . " Matko " . Była to oznaka najwyższego szacunku i uznania .



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 wrz 2012, 20:41 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 wrz 2012, 22:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Madrosc przychodzi z wiekiem. Coz, ze mezczyzna rodzi sie mezczyzna nie moge ci zaprzeczyc, ale nie moge tez powiedziec, ze mezczyzna = madrosc.
Co do zemsty, knowan babskich itp. swiat jest pelny zacieklych bab, ale tez i mezczyzn i nie zawsze konczy sie to daniem sobie po pysku (przyklady w rodzinie).
Wiesz, ciezko przewazyc szale bezmyslnosci na jedna ze stron, mysle ze ona sie waha....
I jest jeszcze jedna kwestia podobno matriarchat byl dominujacy w kulturach megalitycznych, o czym swiadczy kult bogin, rola kaplanek (mialam sen ze w jednym z moich poprzednich wcielen bylam kaplanka i wylkadalam sny)...czyli mialysmy swoje piec minut, nastepnie dominowal patriarchat, obecnie pokusze sie o stwierdzenie, ze zyjemy w momencie chaosu (pelnym wrzeszczacych bab ale i chlopow - politycy), ale jak wiadomo z chaosu wylania sie porzadek....Logika nakazywalaby polaczenie, a nie walke i opozycje obu tych sil we wspolnej kreacji...jak narazie wizja zbyt utopijna.
Podpisze sie tez obiema rekami pod stwierdzeniem, ze nie umiemy korzystac z madrosci ludzi starszych....

Pozdrawiam :hejka:

Ps. Podoba mi sie ta wymiana pogladow, daje mi wiele nowych przemyslen....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 wrz 2012, 23:28 
Alixx pisze:
.......................

Ps. Podoba mi sie ta wymiana pogladow, daje mi wiele nowych przemyslen....


Mi również . Podpieram się prawie nosem ze zmęczenia ale gdy zauważyłem przed wyłączeniem komputera ,że jest Twój wpis to z przyjemnością czytam .

Na tą chwilę dodam pośpiesznie ,że politycy to nie mężczyźni . To są jakieś bezpłciowe marionetki ( w sensie psychiki ) - pisałem już gdzieś ,że niedojrzali chłopcy na 3 kołowych rowerkach ( mój kolega dodał kiedyś tutaj podczas rozmowy -" i w ciemnych okularkach " ) .
Ogólnie przychylam się do zasłyszanego gdzieś poglądu ,że genotyp męski bardzo przetrzebiono . Wybito najlepszych z najlepszych - selektywnie i konsekwentnie . Twary oszczędzały Kobiety dla siebie więc mamy dziś sporo bardzo mądrych kobiet - nie zostały w takim stopniu zgładzone . Dobrej nocy .



Na górę
   
 
 
Post: 06 wrz 2012, 23:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
Mam jeszce jedno pytanie, obejrzalam sobie troche tego Trehlebova, ale nigdzie nie moge sie natknac na to jakie praktyki nalezy stosowac, np. mowi on o modlitwie, ale nie znalazlam nigdzie mowy o tym jak sie modlic, do kogo?

Dobranoc



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2012, 8:43 
Alixx pisze:
Mam jeszce jedno pytanie, obejrzalam sobie troche tego Trehlebova, ale nigdzie nie moge sie natknac na to jakie praktyki nalezy stosowac, np. mowi on o modlitwie, ale nie znalazlam nigdzie mowy o tym jak sie modlic, do kogo?

Dobranoc

Przywołam " do tablicy " kolegę Trehlebova - gość nazywa się "Głoba " ( stąd nazwa jego audycji w TV :" Globalbyj wzgljad " czyli " spojrzenie globalne ") . Może ta wypowiedź nieco rozjaśni . Ogólnie rzecz polega na tym,że Wedy to nie religia a wiedza. Nie ma tu miejsca na ślepe dogmaty i jakieś " zawierzanie " siebie komuś tam z zewnątrz . Sami jesteśmy ODPOWIEDZIALNI za swoje czyny i skutki swoich wyborów . W ten sposób uczymy się . Znane nam z chrześcijaństwa kanony modlitewne nie mają tu zastosowania ...zresztą niech teraz Głoba wyjaśni ( napisy trzeba włączyć klawiszem "CC" u dołu ekranu ) :
phpBB [video]


Co do praktyk Trehlebov podpowiada na przykład mantrę pomagającą zsynchronizować obie półkule mózgowe . To są narzędzia pomagające nam zrobić porządek w sobie . Jest wiele takich mantr i wykładów podpowiadających praktykę . Niewiele z tego przetłumaczyłem na polski .

Na pewno jest taki przykład tutaj gdzieś pośród tych długich wykładów http://www.youtube.com/watch?v=27H1yCrF47I . U Łukasza na kanale są te same wykłady z wpalonymi juz napisami ( to dla tych , którzy chcieliby zgrać sobie na komputer - napisy uruchamiane klawiszem nie nagrywają się niestety- przy ich pomocy można korzystać tylko " on line " . )



Na górę
   
 
 
Post: 07 wrz 2012, 9:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
easy russian
Dziekuje, poszperam troche, poslucham i jak bede miala jakies pytania, to sie odezwe. Mam juz co prawda pewne nowe przemyslenia, ale nie chce z nimi wypadac przedwczesnie....

Pozdrawiam i milej pracy zycze....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2012, 18:52 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Mężczyzna natomiast mężczyzną się rodzi . Być może wynika to stąd ,że przepracował coś w poprzednich wcieleniach .


Ciekawe skąd bierzesz takie mądrości?
Czy wiesz dlaczego praktycznie wszystkie kultury bardziej pierwotne na całym świecie praktykują rytuał męskiej inicjacji? Ano dlatego, żeby młody chłopiec został zabrany spod wpływu matki czyli ogólnie kobiecości i mógł z pomocą dojrzałych mężczyzn poznać smak męskiego świata. Sposób widzenia świata przez mężczyzn i kobiety różni się na tyle istotnie, że bez rytuału, przykładu i nauczania, młody chłopak nie stanie się mężczyzną. Przepraszam, w kulturze białego człowieka zjawisko inicjacji męskiej w postaci rytuału nie istnieje, dlatego odbywa się ono spontanicznie i bezwiednie, kiedy młodość spotyka dojrzałą męskość. Kiedy syn ma to szczęście że trafił mu się prawdziwy ojciec, albo uczeń trafił na mądrego nauczyciela a czeladnik na prawdziwego mistrza. Poza tym faceci istnieją tylko z nazwy.
Bardzo ważny w tym przypadku jest przekaz bezpośredni, wspólne działanie, bo niemożliwe jest przekazanie za pośrednictwem książki lub video smaku zwycięstwa, pokonania własnych słabości, bólu, poczucia męskiej wspólnoty. Dopiero wtedy, kiedy młody człowiek zasmakuje w tych klimatach, jest zdolny do niezależności względem kobiet. Dopiero wtedy, może spokojnie zgłębiać własną naturę, poznawać ją i odkrywać własne przeznaczenie.
Nie wiem, co mógłby mężczyzna przekazać kobiecie, jakie mądrości, które miałyby zastosowanie w kobiecym świecie. Uważam, że mężczyzna świadom własnej wartości i odrębności względem rodzaju żeńskiego, powstrzyma się przed postawą kaznodziei, zachowując wobec kobiet szacunek, uwielbienie ich piękna i zachwyt kobiecością.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2012, 20:08 
Cytuj:
Przepraszam, w kulturze białego człowieka zjawisko inicjacji męskiej w postaci rytuału nie istnieje,


Istniał od zawszw rytuał podstrzyrzyn po którym z reguły 12 - 14 letni chłopiec przechodził pod "opiekę" taty oraz innych mężczyzn.


Witam uczestników tego wątku , nieliczni forumowicze znają moja osobę pozdrawiam ich podwójnie , bez obawy panowie , leżę połamany w gipsie , z jednym wolnym palcem lewej ręki nie zrobię nikomu krzywdy.
Kilka Pań pokazało swój sceptycyzm w stosunku do Treheblowa i jego nauk. Czy słusznie? według mnie i tak i nie.
Czy w tym wątku ktoś myli się ? nie , wszyscy maja racje problemy stwarzają tylko braki wiedzy które uniemożliwiają syntezę.
Mając trochę wolnego czasu postanowiłem zarejestrować sie aby napisać parę słów w tym wątku które jestem pewien pomogą paru osobom zainteresowanym tym tematem.
Proszę o wyrozumiałość piszę skrótami gdyż trzymanie połamanych kończyn nad klawiaturą to spory wysiłek.

Odnośnie zwiazków tzw. "partnerskich" . Jest to jedno wielkie nieporozumienie. Czym jest "partnerstwo" a czym jest "małżeństwo"???
Są to dwie rożne rzeczy . Partnerstwo jako „wzór do naśladowania” jest lansowane przez media, prasę i literaturę „naukową”. Jeśli wierzycie tym mediom to idzcie za ich przewodem , żródła te uczciwie jednak informuja o konsekwencji takiego partnerstwa, których wynikiem będzie 60% związków kobiet z syntetycznymi cyborgami zawartych do 2040r. Jest to częscią procesu TRANSHUMANIZACJI który jest już praktycznie na ukończeniu. Partnerstwo jest poprostu syntetycznym wymysłem pochodzącym ze świata nieorganicznego.Czyli ze świata gdzie zamiast rodzenia jak w świecie organicznym występuje tworzenie (bóg stwórca) chodzi o Jahwe.
O partnerstwie można mówić w przypadku związków homoseksualnych bądż androgenicznych które są fundamentem transhumanizacji czyli hybrydyzacji ze światem syntetycznym.
Ten proces jest wspomagany przez świat mody, pop kultury etc... golenie głowy na łyso, golenie twarzy , nóg, depilacje ,ubiór, sposób zachowania etc... ma być pozbawiony płci czyli partnerski.
„Nowy człowiek” ma być pozbawiony płci.
MAŁŻEŃSTWO to pomysł kopiujący prawa obowiązujące w naszym wszechświecie którego konstruktem jest ŚWIATŁO. Światło ma charakter spolaryzowany i składa się z dwóch splecionych ze sobą wiązek (tu odsyłam do prac Waltera Russela) wiązki czerwonej (męskiej) i wiązki niebieskiej (żeńskiej) . Zauważcie że podmieniono nam kolory chłopcy tak naprawdę powinni chodzić na różowo a dziewczynki na niebiesko.
Wszystkie atomy we wszechświecie sa połączone ze sobą światłem. Jesteśmy jednością, świetlaną rodziną. DOSŁOWNIE.
Wszystkie planety w NASZYM wszechswiecie tworza zwiazki małżeńskie (binarne) NASA zgadza sie co do 80% w naszej galaktyce.

Za przykładem planet ( naszych małych Bogów i przodków) powinniśmy budować nasze związki małżeńskie.
Polegają one na różnicach energetycznych gdzie mężczyzna to ELEKTRYCZNOŚĆ a kobieta to MAGNETYZM.
Mężczyzna "napędza" jak gdyby kobietę poprzez swoja energię Za przykład niech posłuży związek SŁOŃCA (Yesa Krysta) oraz ZIEMI (Marii Magdaleny) Słońce generując fale elektryczną utrzymuje na tej fali magnetycznej kobietę która podąża za mężem w przestrzeń niosąc cały bagaż życia które zasiał na niej mąż.
Dokładny modelowe odniesienie do tego planetarnego wzorca jest opisany na przykładzie łodzi gdzie wioślarzem jest mężczyzna a kobieta łódką.



Na górę
   
 
 
Post: 07 wrz 2012, 20:13 
Witaj.

Zawsze uważałem że masz dużo do powiedzenia... dużo mądrego.

Fajnie że nie bałeś się wsadzać kija w mrowisko, to się ceni. Twój wpis na temat medytacji powinien dać wielu osobom do myślenia... Ale niech każdy robi to co uważa... za słuszne.

Zdrowiej.

Pzdr.



Na górę
   
 
 
Post: 07 wrz 2012, 20:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Farmer pisze:
Istniał od zawszw rytuał podstrzyrzyn po którym z reguły 12 - 14 letni chłopiec przechodził pod "opiekę" taty oraz innych mężczyzn.


Postrzyżyny to ponoć 7 - 10 lat.

Mruga

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2012, 23:32 
Kruk pisze:
............
Ciekawe skąd bierzesz takie mądrości?
Czy wiesz dlaczego praktycznie wszystkie kultury bardziej pierwotne na całym świecie praktykują rytuał męskiej inicjacji? Ano dlatego, żeby młody chłopiec został zabrany spod wpływu matki czyli ogólnie kobiecości i mógł z pomocą dojrzałych mężczyzn poznać smak męskiego świata. Sposób widzenia świata przez mężczyzn i kobiety różni się na tyle istotnie, że bez rytuału, przykładu i nauczania, młody chłopak nie stanie się mężczyzną. Przepraszam, w kulturze białego człowieka zjawisko inicjacji męskiej w postaci rytuału nie istnieje, dlatego odbywa się ono spontanicznie i bezwiednie, kiedy młodość spotyka dojrzałą męskość. Kiedy syn ma to szczęście że trafił mu się prawdziwy ojciec, albo uczeń trafił na mądrego nauczyciela a czeladnik na prawdziwego mistrza. Poza tym faceci istnieją tylko z nazwy.
Bardzo ważny w tym przypadku jest przekaz bezpośredni, wspólne działanie, ......................
Nie wiem, co mógłby mężczyzna przekazać kobiecie, jakie mądrości, które miałyby zastosowanie w kobiecym świecie. Uważam, że mężczyzna świadom własnej wartości i odrębności względem rodzaju żeńskiego, powstrzyma się przed postawą kaznodziei, zachowując wobec kobiet szacunek, uwielbienie ich piękna i zachwyt kobiecością.


częściowo z własnego doświadczenia ( to odpowiedź na pierwsze pytanie ) .


Hm.. sformułowanie: " kultury bardziej pierwotne " jakoś mi zgrzyta . Nie wiem co masz na myśli - które są " mniej pierwotne " i co rozumiesz pod pojęciem " pierwotne " bo współcześnie lansuje się pod tym pojęciem jakieś życie jaskiniowe i bieganie z maczugami .
Owszem - o rytuałach słyszałem . Co do tych postrzyżyn -niby Słowiańskich jestem sceptyczny . Opowiada się takie rzeczy ale jakoś nie pasuje mi to . Pachnie chrześcijaństwem tak samo jak niby " pradawny " obrzęd oczepin - co już jest absolutną bzdurą . Temat do rozwinięcia -są wykłady o sensie i wpływie włosów . Indianie na przykład żadnych postrzyżyn nie robili - odczuwane by to było [ słusznie !!) jak kastracja . Przypominam na szybko ten link i tłumaczenie artykułu poniżej tej strony http://prawda2.info/viewtopic.php?t=13081&start=125
Indiańskie rytuały wieszania chłopców za skórę na rzemieniach też znam .

Powiedz mi czy takie na przykład bociany też robią jakieś rytuały ??? Jelenie robią ? Mozliwe jest NATURALNE płynne przejście pod opiekę ojca .

No i kardynalny błąd !!!powtórzę twoje zdanie
Cytuj:
Kiedy syn ma to szczęście że trafił mu się prawdziwy ojciec..............


Już to pisałem : dziś wszystko stoi na głowie i narodziny są elementem jakiejś idiotycznej i chorej loterii ( ojciec się " trafi " lub się " nie trafi " ) . Tak naprawdę to nawet i teraz nie jest bo dusza doskonale wie w jakie warunki schodzi i dobiera sobie rodziców . Rzecz w tym,że dziś MUSI dobierać z tego co dziś jest a w idealnych warunkach możliwa jest twórcza kreacja narodzin . Ojciec przechodzi do świata Nawii i ustala szczegóły , dogaduje się z duszą - szykuje warunki przyjścia , wie KTO sie narodzi i jakie talenty będzie miał . Wciela się tego kto w danej chwili jest najbardziej potrzebny dla Rodu , wybiera sie płeć .
U SŁOWIAN ........rodzice dobierają dziecko . Przywołują daną duszę dając mu odpowiednie warunki . To jest podstawowa wiedza - ELEMENTARNA !! o żadnym " trafianiu się " nie może być mowy .

W ogóle ciężko mi tu rozwijać ten temat ( a dalej tej twoje uwagi " co może kobiecie dać mężczyzna ") bez PODSTAWOWEJ wiedzy o reinkarnacji właśnie . Nie ma bazy do rozmowy .

taaaak ... wybacz :
Cytuj:
Uważam, że mężczyzna świadom własnej wartości i odrębności względem rodzaju żeńskiego, powstrzyma się przed postawą kaznodziei, zachowując wobec kobiet szacunek, uwielbienie ich piękna i zachwyt kobiecością

"pseudo- romantyczne " ( bo to sentymentalizm a nie prawdziwy romantyzm ) bzdury - skutecznie wtłoczona nam zaraza Hollywoodu -jasne :" i trzymają się za ręce na dziobie Titanica i ze łzami w oczach patrzą w dal , ......................a na jej ramionach powiewa szal " ....

Prawdziwy Romantyzm to umiejętność jednoczesnego noszenia głowy w chmurach i stąpania twardo po ziemi . Owszem - zachwyt ale jednoczesna świadomość realiów , a ta wynika z WIEDZY , z praktyki pokoleń .

Widać ,że młody chłopak jesteś i kobiet nie znasz . Piszesz dużo o jakiejś praktyce , której ci brak .
Kobiety czasem mówią jedno a czynią drugie . Cenią sobie u mężczyzny stanowczość i pewność siebie - TĘ PRAWDZIWĄ ...wynikającą z doświadczenia . One to wyczuwają intuicyjnie . Długa lekcja i - jak sam słusznie piszesz - nie do przekazania listownie .

Kończąc powrócę tylko do tej nieszczęsnej inicjacji : sam kontakt z ojcem ( czy wujkiem - bywało ,że ojciec zginął w boju a wtedy zgodnie z pradawną zasadą Wedyjską " rolę mą posieje brat " druga zwrotka - http://www.youtube.com/watch?v=Pml-pTOa19A ) ..sam kontakt z ojcem następujący PŁYNNIE , NATURALNIE i stopniowo - dzień po dniu jest " inicjacją" . popatrz jak psy wychowują szczenięta - one codziennie oddalają się coraz dalej od matki -poznają świat . Matka czuwa ale każdego dnia mniej . Ostatecznie nawet sama potrafi uszczypnąć czy odgonić maminsynka . Nawet ptaki nie wywalają z gniazda -obserwowałem w tym roku ponownie bociany przy moim domu . Maleństwa się ćwiczą w gnieździe - unoszą nad nim . W końcu prawie naturalnie przelatują gdzieś na pobliskie drzewo czy kalenicę domu . To jest płynny i naturalny proces dojrzewania . Każdy normalny chłopak to wie - nawet z czasem sam się separuje ( " to jest babskie - tego nie chcę" ) . Być może były jakieś uroczyste przejścia pod opiekę mężczyzny . W rozmaitych "warnach " ( kastach Słowiańskich ) odbywało się to inaczej . Wiem na przykład ,że u wojowników 3 letni chłopiec (!!! ) dostawał już swojego OSOBISTEGO konia i uczył się na nim jeździć . "Trafianie " już omówiłem . .

.............ech .co Tobie o tych zachwytach powiedzieć skoro brak wiedzy o poprzednich żywotach ?? Mogę mówić tylko o swoich doświadczeniach - od dawna doskonale gotuję , szyłem z babcią, haftowałem , rąbałem drewno , murowałem - robiłem wszystko i do wszystkiego się rwałem od najmłodszych lat . Uczyłem się BARDZO szybko -nieważne czy zajęcie z grupy " męskich " czy " kobiecych ". Platon powiada,że " uczenie się jest przypominaniem sobie " - i ma rację . On wiedział o co chodzi . Jeśli coś " zaliczyłeś " w poprzednim wcieleniu to teraz wystarczy krótka praktyka . Są mężczyźni doskonale pamiętający swoje kobiece wcielenia , pamiętają jak karmili piersią , jak rodzili . Dziwnym zbiegiem okoliczności jest fakt,że najlepszymi kucharzami na świecie są mężczyźni . Wśród znanych orędowników porodów naturalnych i w ogóle dziedzin na przykład ginekologii znajdziesz przewagę mężczyzn Michael Odent , prof Fijałkowski . Nie dziwne ??

Jeszcze na temat ojcostwa - córka też jest wychowywana przez ojca . Bez jego opieki nie wyrośnie na pełnowartościową Kobietę . Wiele wątków zahaczam tutaj między innymi poruszany już energii męskiej potrzebnej Kobietom. Młoda dziewczyna potrzebuje do prawidłowego wzrostu i dojrzewania aury swojego ojca - męskie aury ( w sytuacjach krytycznych oczywiście wujek / dziadek itp. ) . Nadto to ojciec wie jakiej kobiety potrzebuje mężczyzna - matka jej tego nie przekaże .

To może tyle - wiem - post chaotyczny . Późna pora a poruszone zagadnienia - każde na kilka stron opisów .

p.s. Farmera sobie jakoś przypominam - jakieś spięcia chyba bywały . Jakieś oczyszczenie na chłopa przyszło widać . Post sensowny - ciekawe to rózowe z niebieskim-poszukam , przemyślę . Zdrowia życzę - żywokost sobie kolega gdzieś znajdzie ( nalewkę ) - ja mam od 3 dni pęknięte żebro , głupi upadek. Boli i ogranicza . Widać mi to było potrzebne do czegoś . Czas pokaże . Nalewka z żywokostu już do mnie jedzie - jutro będzie .



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2012, 9:06 
Z tym różowym, po krótkim namyśleniu, faktycznie może być coś na rzeczy.



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2012, 9:25 
Allanntaniel pisze:
Z tym różowym, po krótkim namyśleniu, faktycznie może być coś na rzeczy.



Na logikę : męskość to ogień więc kolor czerwony ( czemu akurat różowy ??) . kobiecość to woda więc kolor niebieski .

Pytanie dalsze jednak brzmi : CO MA NA CELU ZAKŁADANIE UBRANEK ??

Interesowałem sie dawno temu wpływem kolorów na nasze życie . Tłumaczenia były na przykład takie : masz nadmiar ognia - możesz skorygować ubierając " schładzające " ciuchy. Ja byłem dzieckiem BARDZO żywiołowym ( dziś to się chyba ADHD nazywa :mrgreen: ) , jako nastolatek dostrzegłem ,że najczęściej używam kilku koszul w kolorach niebieskim . Najbardziej mi "pasowały " . Mając do wyboru ze stosika w szafie wybierałem najczęściej te właśnie a było co najmniej 10 .

Jeśli w/w fakt ubierania niemowląt miało wyłącznie na celu " oznaczenie płci " no to faktycznie coś się pozajączkowało z tą zamianą . Z drugiej strony - po co matce czy ojcu oznaczać płeć ? Co to - ona/on nie wie ? Takie zabiegi znów chyba tylko do szpitali czy ja wiem po co ??



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2012, 16:18 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Russian, czy nikt tobie nigdy nie powiedział, że reagujesz na słowa innych trochę za bardzo emocjonalnie? Jeżeli tak, to ja będę pierwszy. Poza tym nie można mylić wiedzy z wierzeniem. Bo np jakie twarde fakty możesz mi przytoczyć odnośnie reinkarnacji? Owszem można przytoczyć parę przykładów na to że reinkarnacja prawdopodobnie jest faktem (zresztą ja też wierzę w reinkarnację), ale na tym zakres dowodów się kończy. Jeżeli chcesz dyskutować o szczegółach reinkarnacji - pozostaje tobie towarzystwo współwyznawcy (wspólnika w wierze).

Jeżeli chodzi podejście do kobiet, zupełnie źle odczytałeś moje stanowisko - napisałem że na początku mężczyzna powinien uwolnić się spod wpływu kobiet, a pozostając w ramionach matki, niemożliwa jest taka sztuka - do męskiej inicjacji potrzebni są inni faceci. Dopiero, kiedy mężczyzna wolnym się stanie, może zgłębiać własną męską naturę. Tutaj mała dygresja. Uważam, że świat jest miejscem odwiecznego tańca przeciwieństw, zła i dobra, kobiecości i męskości, światła i ciemności. Można powiedzieć, że rzeczywistość nie istnieje bez jednego i drugiego - każda część jest zafascynowana swoim przeciwieństwem - stąd ruch i wzajemne przenikanie. A więc kiedy facet zgłębia własną naturę i odkrywa jej stałość, niezmienność (wy)trwanie, zaczyna dostrzegać w kobietach ruch i zmienność i to go fascynuje. Jednak jest to zupełnie inna fascynacja, niż ta jaka występuje u dorosłego chłopca, który nie wyszedł spod matczynej spódnicy, który niespokojnie szuka cyca dla swojego ukojenia. Mężczyzna szuka kobiety, bo pociąga go gra, taniec.
Oczywiście relacja z kobietami to tylko jeden z wielu elementów życia mężczyzny - pozostaje jeszcze cały wielki męski świat do poznania.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2012, 16:54 
Kruk pisze:
Russian, czy nikt tobie nigdy nie powiedział, że reagujesz na słowa innych trochę za bardzo emocjonalnie? Jeżeli tak, to ja będę pierwszy.
.................................


Kruk pisze:
Cytuj:
Mężczyzna natomiast mężczyzną się rodzi . Być może wynika to stąd ,że przepracował coś w poprzednich wcieleniach .


Ciekawe skąd bierzesz takie mądrości?
.............



-----------------------------------------------------------------------------------


Kruk pisze:

Poza tym nie można mylić wiedzy z wierzeniem. Bo np jakie twarde fakty możesz mi przytoczyć odnośnie reinkarnacji? Owszem można przytoczyć parę przykładów na to że reinkarnacja prawdopodobnie jest faktem .....................


......................... jakie twarde fakty możesz przytoczyć na istnienie planet i gwiazd ? Owszem , można przytoczyć parę przykładów na to ,że to żółte takie co czasami rankiem widać na wschodzie to kula na której są jakieś wybuchy i że jest to- to gwiazdą . Mówi sie ,że ziemia też jest kulą ale to wszystko tylko wierzenia - przecież wszyscy widzą ,że ziemia jest płaska . .......................



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2012, 20:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
jakie twarde fakty możesz przytoczyć na istnienie planet i gwiazd ? Owszem , można przytoczyć parę przykładów na to ,że to żółte takie co czasami rankiem widać na wschodzie to kula na której są jakieś wybuchy i że jest to- to gwiazdą . Mówi sie ,że ziemia też jest kulą ale to wszystko tylko wierzenia - przecież wszyscy widzą ,że ziemia jest płaska


Odpowiadasz jak dziecko, więc jak dziecku jeszcze raz wyklaruję.
To że reinkarnacja jest faktem, mogą świadczyć pewne doświadczenia ludzi, trudne do wytłumaczenia w inny sposób. Dla mnie najprostsze wytłumaczenie jest najlepsze - reinkarnacja jest faktem, zwłaszcza że tłumaczy klarownie wiele aspektów naszego życia. Jednak czy na podstawie takich przesłanek można powiedzieć coś takiego:
Cytuj:
Ojciec przechodzi do świata Nawii i ustala szczegóły , dogaduje się z duszą - szykuje warunki przyjścia , wie KTO sie narodzi i jakie talenty będzie miał . Wciela się tego kto w danej chwili jest najbardziej potrzebny dla Rodu , wybiera sie płeć .
U SŁOWIAN ........rodzice dobierają dziecko . Przywołują daną duszę dając mu odpowiednie warunki . To jest podstawowa wiedza - ELEMENTARNA !! o żadnym " trafianiu się " nie może być mowy .
?
Oczywiście nie! Czy ktokolwiek z poza kręgu wyznawców religii prasłowiańskiej i wyznawców hinduizmu twierdzi coś podobnego? Oczywiście nie! Nikt nie ma takich doświadczeń a i u samych wyznawców ta "wiedza" pochodzi z książki, a więc "wiedza" jest niczym innym jak tylko wiarą.
Tylko nie próbuj mi wykręcać się przykładem z nauki ścisłej - tam kryterium wiedzy i prawdy stanowi albo doświadczenie albo dowód matematyczny - każdy może sprawdzić prawdziwość informacji. A jak sprawdzić prawdziwość tego co ty głosisz?

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2012, 20:40 
Kruk pisze:
................Jednak czy na podstawie takich przesłanek można powiedzieć coś takiego:
Cytuj:
.......Ojciec przechodzi do świata Nawii i ustala szczegóły.....................................
?
1. Oczywiście nie! ............................................ 2. A jak sprawdzić prawdziwość tego co ty głosisz?


:D
1. Mów za siebie . Ja mówię za siebie . .... Odnoszę wrażenie ,że narzucić mi chcesz jakieś swoje ograniczenia .


2. Poczytać , poszukać , spraktykować , doświadczyć . Świadome śnienie ( czyli przechodzenie do świata Nawii ) to nie jest dziś jakaś rzadkość . Zapisz się na jakiś kurs . Powędrować można sobie tam - posprawdzać . Ktoś broni ?



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2012, 19:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Obowiązki

Nie ma innej drogi, nie ma innej drogi, nie ma innej drogi, osiągnięcia duchowej doskonałości niż wypełnianie swoich właściwych powinności, odpowiednich dla twojego poziomu duchowego rozwoju”
– jeśli masz rodzinę, to wypełniaj obowiązki wobec rodziny itd.

„O wiele ważniejsze jest wypełnianie swoich obowiązków, choćby źle – niż cudzych perfekcyjnie”


phpBB [video]




- To bardzo ważne, aby współpracować, ponieważ to wszystko wokół to Żiwatmy - takie same jak my.
- Jeśli ich ewolucja przyśpiesza jeśli one nam służą, to one są zadowolone, że mogą nam służyć.
- Trzeba być po prostu wdzięcznym i...
- pomagać im w ewolucji, to wtedy one wiernie będą służyć.
- I duchy służebne i Bogowie są zadowoleni.
- Bogowie przyśpieszają swoją ewolucję wypełniając swoje obowiązki.
- Pamiętacie: - "O wiele ważniejsze wypełnić swój dług samodzielnie...".
- Dlatego jeśli Oni wypełniają swoje obowiązki...
- Na przykład Oni są odpowiedzialni za naszą ewolucję - Prawda?
- Jeśli my mówimy: - "A my jesteśmy gotowi przyjąć Waszą pomoc, aby przyśpieszyć naszą ewolucję"...
- to wtedy Ich ewolucja przyśpiesza - Prawda?
- I Oni są zadowoleni, że mogą nam pomagać.
- To są relacje wzajemne, tak jak różne organy - jeden drugiemu pomaga...
- I dlatego my musimy stanąć na prawidłowej pozycji względem całego stworzenia.
- Jeśli my równocześnie przyjmujemy pomoc, którą okazują nam inni i oni z tego powodu są zadowoleni...
- Tak i my powinniśmy wypełniać swoje obowiązki względem przyrody.
- Wtedy ewolucja idzie pełną parą - to jest prawdziwe życie.
- Większość ludzi dziś nie rozumie swoich korzyści, oni nie rozumieją, że należy umieć i przyjmować...
- oni nawet nie wiedzą, że ta pomoc dla nich już jest w pełnym zakresie.
- To bardzo proste, wszyscy widzicie...
- Na tej planecie żyje mnóstwo istot - od prostych, aż do złożonych...
- I wszystkie te istoty - wszystkie mają zabezpieczone, po pierwsze...
- Środowisko przyrodnicze w którym mogą żyć...
- pożywienie - wszystkie mają zapewnione, możliwość rozmnożenia.
- Jawnie widać, że ktoś się o to troszczy - Fakt?
- Jakich jeszcze potrzeba dowodów?
- Popatrzcie na kwiaty polne, nikt ich nie sieje, nie kosi - Kto się nimi opiekuje?
- Popatrzcie na ptaki - wszystko mają zapewnione.
- Wszystkie żywe istoty mają wszystko zapewnione, popatrzcie na świat - A wy co, nie należycie do przyrody?
- Czyli o wszystkich "ktoś" się troszczy, a o was nie?
- A wy przyjmujcie to po prostu i będziecie mieli wszystkiego pod dostatkiem.
- I środowisko do przeżycia, i pożywienie i możliwości rozmnożenia - wszystko.
- O co się nam tu martwić...
- To rzeczywiście funkcjonuje.
- To nie są jakieś bajki.
- Jeśli my przyjmujemy służbę wszystkich istot i...
- równocześnie służymy im - to my dostajemy wszystko.
- Nie trzeba się o coś martwić, wszystko dostaniemy.
- Mi tatko zawsze tak mówił: - "Synu, będzie dzień, będzie jedzenie"...
- nie trzeba się tym zadręczać - wszystko będzie.
- Nie mówię o tym, żeby "założyć ręce" - próżnować...
- Ja powinienem swoje obowiązki wypełniać na 100% w stosunki do "większej całości" i wtedy będę miał wszystko.
- I tak jest w rzeczywistości - cała przyroda wam to udowadnia i...
- ja swoim życiowym przykładem pokazuję, że tak rzeczywiście jest.

- Ja na przykład nie myślę czym mam się zajmować...
- Ja wiem, że powinienem wypełniać swoje przypisane obowiązki.
- Jeśli ja z pomocą Zdrowo Myślenia - z pomocą sukcesu nie dopuszczam błędów - to u mnie wszystko jest.
- Dosłownie - wszystko czego potrzebuje do ewolucji, to mam.
- Ja nie myślę: - "O to, tamto jest mi potrzebne..." - ja w ogóle o tym nie myślę, ale to wszystko mam.
- To co mi jest niezbędne, to to dostaję - ja nawet nad tym nie rozmyślam, a to jest.
- Dlatego, że to wszystko jest kontrolowane przez Naszych Bogów i Przodków.
- Jeśli ja uczciwie, szczerze nie chcę dla swojej korzyści "wykręcić" się z danej sytuacji, lecz...
- szczerze wypełniam swoje obowiązki, to wszystko mi dają.
- Ja jeszcze powinienem prawidłowo to przyjmować - Oni nam wszystko dają, wszystko jest.
- Wszystkie żywe istoty tak żyją - Fakt? - Fakt.
- Tak jest rzeczywiście, tylko należy to czynić prawidłowo.
- Trzeba sobie uświadomić, że to wszystko kontrolowane jest przez Naszych Bogów i Przodków.
- Trzeba umieć korzystać i z ołtarza, i z pomocy duchów domowych(służebnych), oraz znać swoje obowiązki.
- Jeśli ja przejawiam Zdrowo Myślenie, tzn. nie błądzę - czym większy błąd, tym gorzej...
- Lecz jeśli ja "dążę" prosto do Boga...
- Tj. Jeśli moje plany są takie same jak plany Wszechmogącego - to mi się uda na 100% - Prawda?
- Lecz jeśli ja popełniam błędy, to wtedy nic mi się nie uda...
- Ja rozumie, że dla mnie lepiej jest "tak"...
- Inni dumają - "Nie ja chcę o tak, to przyniesie mi korzyści" - "Nie ja chcę o tak, tak będzie lepiej"...
- A ja mówię - "Ja nie mam kwalifikacji, ja nie wiem czego mi tak na prawdę potrzeba"...
- Ja czuję, że "to" w rzeczywistości mój "zadek", a moja "głowa" ot tam...
- Dla mnie lepiej, żebym korzystał z "tamtej głowy" - to też "moja głowa", przecież jestem częścią przyrody...
- Bogowie i Przodkowie to "moja głowa" - jakie Oni mają doświadczenie? - Moje indywidualne doświadczenie i Ich doświadczenie? W czym moja wygoda? - Mi wygodniej wykorzystać Ich doświadczenie.
- "No Bogowie i Przodkowie niech was głowa boli, czym mam się teraz w ciągu tych kilku minut zajmować - Ja nie wiem, nie mam takich kwalifikacji - tym bardziej przez dzień, przez dwa - nie mam kwalifikacji - A Wy wiecie".
- Tj. moja lekcja - i raz wszystko się "wyrównuje" i mam wszystko i wszystko się udaje.
- Jeśli ja zacznę rozmyślać - "A ja chcę, o tym się zajmować" - i zacznę planować - to wszystko się nie uda.
- Jak Nasi Przodkowie mówili: - "Chcesz rozśmieszyć Boga? - Opowiedz mu o swoich planach na jutro".
- Tak się rzeczywiście dzieje - Wy planujecie jedno, a dostajecie drugie.
- Naszym zadaniem jest po prostu nakierowanie się na "prawidłowy kurs".
- Wtedy pomyślność będzie we wszystkich sferach życia.
- To takie proste, a ludzie tego nie rozumieją - wszystko "leży na wierzchu".
- Cała przyroda tak żyje, a ludzie jakoś nie.
- Wszyscy opierają się na zarozumialstwie i narzucają innym swój punkt widzenia.
- Kiedy wszystko "jest podane jak na tacy".
- Chcesz osiągać sukcesy w życiu - korzystaj z praw - wszystko leży "pod nosem", nikt tego nie ukrywa... - wsio.
- Ooo - czego w "szkole" warto się nauczyć...

Ktoś powiedział - ”Polak potrafi”
On uwierzył, bo wiarę miał
Ojczyznę i Boga w sercu
A dłonie jak stal
Ktoś pokazał drogę do celu
On poszedł, tak jak stał
Z ojczyzną i Bogiem w sercu
I zdobył, co chciał
Polak potrafi, Polak umie
Polak nie zginie w tłumie
Polak ponarzeka i zaszlocha
Ale jaka by nie była, Polskę kocha.


Ot i wszystko…



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2012, 9:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
R o d o w o

P l e m i e n n y

system społeczny


phpBB [video]



Cały tekst - http://www.eioba.pl/a/3w3v/wielka-dzierzawa

Fragmenty…

- Kiedy jedno plemię jednoczyło się z innym w relacjach rodzinnych, to nazywało się to już rodem a wszyscy oni byli krewnymi.
- To jest właśnie ustrój rodowo - plemienny, kiedy społeczność formuje się w ten sposób - samo zarządza się, to ludzie z poza rodu nie mają możliwości przeniknąć do tej społeczności.
- Ponieważ w jaki sposób jacyś "innorodcy", mogliby tutaj się "wkręcić"? - To po prostu jest niemożliwe w żaden sposób.
- Kiedy sama zarządza się rodzina, plemię, ród, rody już jednoczą się w naród - naród jednoczy się w "MIR" (świat ale i również pokój).

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- W demokracji na przykład decydującym kryterium jest procentowa przewaga głosów - prawda?
- Zebrało się gdzieś 100 ludzi - 51 ludzi przegłosowało „za”, a 49 „przeciw”, a więc 51 ma rację tak?, a 49 nie ma racji - czyż nie?, czy to jest normalne? - Przecież nawet istnieje zasada - ona była wykuta na ścianie greckiej świątyni, aby znana była powszechnie. Jena z tych zasad powiada:

„Gorsza jest zawsze większość”

- Weźcie dowolna grupę - najlepszych i najwspanialszych ludzi i zawsze wśród nich znajdzie się kogoś najmądrzejszego, najbardziej utalentowanego, najbardziej wykształconego , najbardziej wygadanego - czyż nie? - Tak jest naprawdę - "Gorsza jest zawsze większość " - jak więc tu za kryterium prawdy można brać zdanie większości?
...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Komu to jest na rękę? Tylko gorszym , bo gorsi przychodzą do władzy, dlatego więc - co zalecali nasi Przodkowie?
- Zebrało się 10-ciu sąsiadów , którzy żyją ze sobą długo i bardzo dobrze się znają i powiadają:
- „Kto z nas 10-ciu, będzie najlepiej z nas wszystkich dbał o interes tych 10 rodzin?”
- Kto będzie przedstawicielem? Kto jest najmądrzejszy i najbardziej utalentowany, najbardziej gospodarny?
- Czy może 10-ciu mężczyzn zebrać się i wybrać najlepszego? Jak myślicie?
- No wybiorą lepszego, tego , który będzie odpowiedzialny za wszystkie 10 rodzin.
- Potem zbiera się zbiera się 10 tych "dziesiątaków", to już powoduje zebranie 100 rodzin, i te 10 "dziesiątaków" może wybrać z siebie najlepszego , który będzie odpowiedzialny za te 100 rodzin? Oni będą do niego chodzili z problemami, mogą wybrać? - Mogą. Dojdzie lepszy do władzy? - dojdzie lepszy.
- Dokładnie tak samo "setki" wybierają "tysiącznego" -"tysięczni " wybierają kniazia. Kniaziowie wybierają Bojara a Bojarowie na zebraniu wybierają Monarchę.
- Kim jest Monarcha? "Man" oznacza rozum a "arch" wyższy, oświecony, to jest ten, który ma w pełni rozwinięte ciało umysłu, albo mentalne jak je nazywają mistycy albo też ciało kałobie - ciało "kłubie" i "kałobie" – (tutaj chodzi o ciało „kłubie” – umysł i rozum, a ciało „kałubie” – intelekt).
- Gdy monarcha siedzi na tronie, to trzyma w dłoni taką kulę - prawda? - To jest właśnie ciało umysłu. Ten symbol powiada:

- "Widzicie - jestem najmądrzejszy, mam prawo kierować Dzierżawą - mam kwalifikacje”.

- Jeśli nie potrafi kierować swoim ciałem "kłubim" to znaczy, że nie jest monarchą. Czy można mu zawierzyć kierowanie Dzierżawą, jeśli jest głupi albo tym bardziej niegodziwiec? A już tym bardziej obcy narodowo? Jak on może zarządzać Dzierżawą? Kto ma z tego korzyść? My na pewno nie.
- A jeśli jest kilku Monarchów? - A co za różnica?
- Zbiera się 10-ciu monarchów i ustalają, kto lepiej wypełni te obowiązki.
- A na jak długo wybierają? - To nie ma znaczenia na jaki czas, najważniejsze jest to ,że to nie jest dziedziczone. Jeśli dobrze pełni swoją misję, to niech żyje i milion lat i zarządza.
- Jeśli nie dajesz rady to Bojarowie zbierają się ponownie - "Bo-Jar ", czyli bo jary/oświecony. A jeśli są inni monarchowie to zbierają się: „No co bracie - nie dajesz rady tym obowiązkom - Zróbmy zmianę”.
- Czy to nie korzystne dla nas? W ten sposób cały naród sam sobą zarządza za pomocą najlepszego swojego przedstawiciela. Przecież to dla wszystkich korzystne, aby był najlepszy.

„Oto i pierwotny ustrój społeczny –
pierwotny ustrój społeczny - ustrój pradawnego bytowania”.


- Jak można inaczej?
- Powiadają nam, że tak lub tak - a Przodkowie juz tysiące razy próbowali i wiedzą, że wszystkie inne warianty prowadzą wyłącznie do cierpienia a ten system jest właściwy. To się dzieje w najmądrzejszy z możliwych sposobów. Obcy narodowo nie mają możliwości przeniknięcia i najlepszy przedstawiciel zawsze dochodzi do władzy - na wszystkich pułapach.
- Naród już może się nimi posługiwać, gdyż wszystkie stojące wyżej struktury to ludzie przez nas wybrani, na przykład przychodzi człowiek do "dziesiątaka " i pyta: "Potrzebujemy zrobić studnię dla naszych 10 domów a tamte dalsze 10 domów zrobiło sobie stajnię koło tej studni" - i załatwia wszystko z tym "dziesiątakiem" - dlaczego zezwolił na to wszystko - to takie przykłady bytowe, czyli naród się nimi posługuje.
- A te "dziesiątaki" mają mieć na względzie potrzeby innych grup rodzinnych obok, w ten oto sposób naród sam sobą kieruje.
...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Co jeszcze należy podkreślić? - W demokracji jest procentowa przewaga głosów a w Samodzierżawiu jest zgodność 100 % głosów. Czyli zbiera się tych 10 ludzi i powiadają: „Trzeba rozwiązać takie oto kwestie” - jeden mówi: „Trzeba tak”, drugi: „Że tak”, ktoś jeszcze inaczej. Tak więc jest wiele wariantów. I mówią: „Nie wyjdziemy stąd dopóki nie wypracujemy wspólnego rozwiązania” -czyli jest konieczność wybrania najlepszego wariantu.
- No i ponieważ są to uczciwi ludzie ..., a skoro o uczciwych ludziach, to trzeba jeszcze jedną kwestię wspomnieć: „Kto ma prawo głosu?".
- W demokracji ludzie chorzy psychicznie maja prawo głosu? Alkoholicy, narkomani, prostytutki, złodzieje itd. itp. - cały margines ma prawo głosu. A na co nam to? Komu to niesie korzyść? - To nawet dla nich samych jest niekorzystne.
- Można im dawać prawo głosu?

- Kto zatem ma prawo głosu?

- Przodkowie nam doradzali, że prawo głosu ma tylko ten człowiek, który swoim sposobem życia potwierdził, że jest gospodarzem - gospodarzem przez duże "G", jest to ten, który potrafi uporządkować przestrzeń wokół siebie, czyli ma krzepką i zdrową rodzinę , dobre potomstwo, dobre gospodarstwo - czyli on dokazał swoim sposobem życia, że jest GOSPODARZEM.
- Tylko wtedy, gdy to udowodnił można mu powierzyć prawo głosu, a jeśli u niego pusto w polu, jeśli nie ma "ani woza, ani powroza"(moja mama ma takie powiedzenie - Łukasz :twisted: ), to jak mu można zaufać cokolwiek? Co on może dobrego doradzić? Można mu powierzyć prawo głosu? - Nie ma sensu. Zgadzacie się z tym?
- Dla wszystkich korzystne jest by zarządzali prawdziwi Gospodarze. Udowodnij, że jesteś gospodarzem, to wtedy będziesz miał prawo głosu. Dlatego też przodkowie nasi doradzali, że prawa głosu nie mają, ani dzieci, ani kobiety, ani starcy - oni prawa głosu nie mają.
- Jeśli starzec odszedł już od pracy i przekazał dziedzictwo swojemu synowi, to już prawo głosu traci bo nie jest gospodarzem, ale starcy maja prawo głosu doradczego, czyli mają prawo przyjść na "kopę" (zebranie) i powiedzieć: "A nasi Przodkowie żyli w ten sposób - nie postępujecie właściwie - tak należy, tak żyli nasi Przodkowie”.
- Prawa głosu nie mają, ale ich zdanie zawsze brano pod uwagę, ponieważ oni są nosicielami naszej tradycji. Głos doradczy - tak, ten starcy maja, ale nie maja głosu decydującego.
- To przecież korzystne dla wszystkich, posługiwanie się doświadczeniem starców - on już nie jest gospodarzem, ale to już nie jego obowiązek.
...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Problem tylko w tym, że naród tego wszystkiego nie wie, jest okłamywany - nie wie nic, czym jest pradawny ustrój społeczny. Nie wie czym jest ustrój rodowo - plemienny, może i coś słyszał skrajem ucha, ale do końca nie rozumie, że jemu jest najwygodniej tak żyć. Nasze zadanie, aby wszyscy ludzie się o tym dowiedzieli, by poznali prawdę. Jak tylko ludzie poznają prawdę to stwierdzą: „My tak chcemy żyć”.
- I kto się będzie podporządkowywał prawom obcokrajowców? Kto ich będzie słuchał? - Nikt, nikt się im nie będzie podporządkowywał. A dlatego, że dla nas jest to niekorzystne.
- No jeśli u nas ministrem obrony zrobili obywatela innego kraju? Co można więcej? Po co nam to, by nami obcokrajowcy zarządzali? Z podwójnym obywatelstwem? Jak można do tego dopuścić? To tylko w demokracji, gdy władzę mają gorsi, a nie lepsi. Trzeba też i tym urzędnikom to objaśnić - tym co się tam zaprzedają - wszyscy, których pasożyty werbują z naszego rodu - wszyscy są werbowani w trzech etapach - Pierwszy to werbunek, drugi to eksploatacja a trzeci to likwidacja. Naszym urzędnikom trzeba wyjaśnić: "Koledzy, wyście się nakradli, nachapali, a teraz was okradną i zlikwidują - w pierwszej kolejności"- a to dlatego ,że te zasady są przestrzegane w ich środowisku.

- Werbunek, eksploatacja , likwidacja - jak tylko rząd światowy weźmie nas ostatecznie pod siebie, to kogo będą zabijać w pierwszej kolejności? Dokładnie - tego kto stoi na szczycie, kto już nagrabił, kto ma pieniądze, kto ma władzę.

- Oni staną się wrogami nr 1. To jest nieuniknione. Jeśli dziś to wyjaśnić naszym urzędnikom to oni pojmą swoją korzyść - nie wszyscy tam są debilami. Nie wszyscy mają przepite mózgi. Trzeba im to wyjaśniać. To wspólna korzyść społeczna. W takim wypadku tracą tylko pasożyty i pies ich drapał. Tracą - no i dobrze , to jest ich problem.
- No ale co zrobić by tych złodziejaszków przytrzymać? - aby nie uciekli? - Oni myślą naiwnie, że dziś się nachapali i kupią sobie jakąś wyspę na oceanie i z tym co nakradli się tam przeniosą i będą tam sobie żyli szczęśliwie. Oni nie rozumieją, że nieuchronnie jak tylko zakończą eksploatację to przestaną być potrzebni. Stają się łakomym kąskiem - zostaną obowiązkowo ograbieni. Nikogo jeszcze nigdy pieniądze nie ochroniły. Podajcie choć jedno nazwisko oligarchów, których ochroniły pieniądze?
- Kogo zechcą okraść tego raz dwa okradną.
- Oni mają zasadę Kuriatnika:

„Pluj na bliźniego, gnój niższego i patrz w zad wyższego"

-To wszystko jest nieuchronne- jak tylko eksploatacja się zakończyła to on nie jest potrzebny ,jego się usuwa. To są ich zasady - oni mają takie reguły istnienia, to demoniczna forma istnienia i to jest nieuchronne. Nasi urzędnicy to ludzie niekompetentni i o tym nie wiedzą. Trzeba im to wyjaśnić: "Koledzy - to jest nieuniknione".
- Mówiliśmy o urzędnikach - mogą być takie grube ryby , które będą wybijane jako pierwsze, tam może dojść do walki na pociski jądrowe? No i co, wojna z tego wyniknie?
- A czy pasożyty oddawały kiedykolwiek coś bez wojny? Trzeba patrzeć na sprawy realnie.
...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Trzeba realnie patrzeć na zdarzenia. Przede wszystkim na to co oni nam szykują. Po co nam taka władza, władza obcych , władza sprzedawczyków? Czy oni bronią naszych interesów? Czy wy wiecie ile każdy z was powinien otrzymywać na miesiąc? To jest przecież dochód narodowy - toż to wszystko nasze bogactwo - wszystkie bogactwa mineralne - 300.000$ powinniście otrzymywać każdego miesiąca - to minimum według wyliczeń ekonomistów. Gdzie są te wszystkie pieniądze? To jest nasze. Grabią nas i okradają. Weźcie emiraty Arabskie, są też i inne kraje, gdzie dochód narodowy jest dzielony równo na wszystkich. Rodzi się i jest już miliarderem. To jest sprawiedliwy ustrój. Urządzają was jakieś inne warianty? Albo nie jesteście gospodarzami? Czy my jesteśmy niewolnikami? To jest wszystko nasze - zrozumcie , to wszystko nasza własność. To należy do nas i mamy pełne prawo rozporządzać tym wszystkim. Jeśli nie zrobimy tego to po prostu zginiemy. Będą żyły jakieś mieszanki innych narodów a my po prostu sczeźniemy. Chcecie takiej przyszłości dla waszych dzieci i wnuków? Mnie na przykład osobiście to nie zadowala.

Ja wolę Dzierżawę.


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2012, 14:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Broda

phpBB [video]



- I.A. Głoba - Odpowiedzi na pytania.
- Pytanie 9: - "Aby broda rosła równomiernie, należy ją "pielęgnować" nie tylko na fizycznym poziomie, ale i na pozostałych. Jak to prawidłowo wykonać?".
- W Wedach pisze, że każdy włosek brody łączy nas z Konkretnym Przodkiem...
- Naszego Wielkiego Rodu, który żyje w Światach Javi, Navi, Słavi i Pravi.
- W związku z tym, jeżeli jakichś włosków nie ma...
- tzn. broda rośnie nierównomiernie - oznacza to, że występują jakieś "braki"...
- we wzajemnych relacjach z konkretnymi Przodkami oraz konkretnymi Bogami.
- Trzeba prawidłowo zrozumieć, że daną sytuację należy...
- uregulować na trzech poziomach egzystencji Mojego JA...
- i jeżeli ktoś wie jak to wykonać na poziomie fizycznym, to na poziomie Navi trzeba działać tak...
- Trzeba pamiętać o krewnych znajdujących się w Świecie Nawi.
- Należy im przynosić dary na rodowy - domowy ołtarz...
- i w ten sposób odbudowywać wzajemne relacje z nimi.
- Wy podczas takich obrzędów i rytuałów poczujecie, że...
- Oni są na was za coś obrażeni...
- Możliwe, że wy zrobiliście coś dla nich niewystarczająco...
- aby wasze rodzinne relacje były "krzepkie".
- Dlatego niezbędna jest skrucha przed krewnymi przebywającymi w Navi.
- Krewni przebywający w Słavi - tj. Bogowie którzy "wytrenowali" swoje Ciało Divie(ono wzrasta dzięki zwycięstwom etyczno-moralnym - należy żyć według Praw Przodków)...
- Będą mieli z wami lepsze relacje jeśli wy będziecie przynosić im dary ofiarne na domowy ołtarz i sławić...
- tj. "sławić ich siłę" - działać zgodnie z ich wolą...
- nakierowaną na waszą duchową ewolucję i na "rozkwit" Waszego Rodu.
- To samo odnosi się do krewnych ze Świata Pravi.
- Wiadomo, że Triglav rządzący Światem Jawnym(Javi) to...
- Bogowie Pravi - Swaróg, Świętowit, Pierun.
- Należy również z Nimi ustanowić wzajemne relacje.
- Tak samo jak z Rodem Niebiańskim - Całym(Jedyny i Pod Wieloma Postaciami równocześnie)...
- Jako Bogiem łączącym w Sobie Wszystko i Wszystkich.
- Kiedy te wzajemne relacje na poziomach Javi, Navi, Słavi i Pravi będą "ulepszone"...
- wtedy i "anteny" łączące nas z Bogami będą gęstsze.
- Możecie zadawać pytania na stronie - vk.com/rodobogie.
- Kanał na YouTube - youtube.com/user/rodobogie.


phpBB [video]


Ołtarz – Uczestnicy projektu Rodoboże pomagają tym, którzy „przebudzili się” i skierowali swoją uwagę w stronę Rodowych Bogów, jako przejawu Wszechmogącego Rodzica w obrazie Rodowych Przodków, Rodowych Bogów i Bogów Kontrolujących w tym przypadku Materialny Świat w którym teraz żyjemy – nawiązać z Nimi "kontakt" można z pomocą Rodowego Ołtarza, bądź po prostu po przebywać pośród przyrody. Słowo przyroda mówi samo za siebie: - „To Wiano Roda, Prarodzica”. Dana nam jako dar dla przyspieszenia naszego duchowego rozwoju i dlatego, abyśmy mogli jak do rodzonej mamy zwracać się w potrzebie i żeby ona poprosiła „Ojca”, żeby on wypełnił – powiedzmy tak – nasze nadzieje i marzenia. Należy zrozumieć, że my nigdy nie powinniśmy o nic prosić. W „Welesowej Księdze” napisane jest: - „My nigdy Rodzimych Bogów o nic nie prosimy, gdyż my Ich sławimy, dlatego jesteśmy Słowianami”. Dlatego w Naszej Tradycji do Boga nie zwracamy się z prośbami. Porównać to można do tego, żebyście wy sami(będąc dziećmi) zwrócili się z prośbą do swoich rodziców, aby oni czasem pierwszego września nie zapomnieli kupić wam książek, ołówków, długopisów i zeszytów do szkoły. To oczywiste, że rodzice już dawno to wszystko przygotowali, i nie ma sensu wątpić w ich Zdrowo Myślenie, a tym bardziej jeżeli chodzi o Bogów, którzy są o wiele „wyżej” od nas w ewolucyjnym rozwoju. Dlatego my Ich sławimy. Swoim sławieniem staramy się okazać swoje uznanie, szacunek i radość z tego, że jesteśmy wnukami i dziećmi Bożymi, którzy według praw prędzej, czy później przejdą drogę ewolucji i staną się co najmniej podobni do otaczających nas Gwiazd, Słońc, Planet i Galaktyk jakimi dziś są Rodzimi Bogowie.

Można wyjść na Przyrodę i skierować się do niej swoimi słowami, można również wykorzystać starodawną wiedzę, starosłowiańską, która nazywa się Mantry. To najbardziej efektywne „wypowiadanie” dźwięków, przy pomocy śpiewu. W taki sposób najlepiej kontaktujemy się z Rodzimymi Bogami i Prarodzicem.

Można również posługiwać się Domowym-Rodowym Ołtarzem. Tutaj nie trzeba chodzić do Cerkwi(w naszym wypadku do Kościoła), lecz sami możemy stworzyć sobie „Świątynię w domu” – w cudzysłowie i nazywa się to Domowy-Rodowy Ołtarz, na którym mogą znajdować się oblicza Wszechmogącego Prarodzica, Wysokich Bogów i Bogiń – Naszego Panteonu oraz Wasi Krewni. W ten sposób możecie nawiązać osobistą więź i osobiste relacje z Wszechmogącym Prarodzicem.

W naszych czasach wielu ludzi posługuje się telefonami komórkowymi i wielu nosi nawet i po dwa, aby być w kontakcie z przyjaciółmi, rodzicami, krewnymi, tym bardziej Zdrowo Myśląc warto by nawiązać „kontakt” z Rodzimymi Bogami i Wszechmogącym Prarodzicem z pomocą Domowego-Rodzimego Ołtarza. W tym wypadku najlepiej jest żyć Zdrowo Myśląc i nawiązać połączenie z „wyższymi światami” dlatego, aby najefektywniej rozwijać się duchowo. Dzięki Domowemu Ołtarzowi możecie kontaktować się z Rodzimymi Bogami i Wszechmogącym Prarodzicem, oraz zadawać im pytania: - „A jak ja mam działać, co będzie lepsze, a czego nie należy wykonywać?” – w takim wypadku dostaniecie dobre rady i podpowiedzi, a najważniejsze jest w tym to, że będziecie doskonale wiedzieć co dla waszej ewolucji jest najlepsze, co należy zostawić tak jak jest, a co należy zmienić na lepsze…
Istnieją prawidła stworzenia domowego-rodowego ołtarza…

A jakie są te prawa, to już sami zobaczcie ten materiał do końca…


A tutaj materiał o Sławieniu. Co to w ogóle znaczy "Sławić Prarodzica i Przodków"...

phpBB [video]



Słowianie - Dzieci Bogów

A My Tylko Sławimy Swoich Bogów. Ponieważ są Oni Naszymi Przodkami, którzy już według swojego stopnia ewolucyjnego doskonalenia, dosięgli takich wysokich poziomów rozwoju. Życie człowieka ma swoją kontynuację w kosmosie, jako użyteczna forma życia. Nasi Przodkowie dosięgli takiego poziomu ewolucyjnego rozwoju. Oni stali się Bogami. Bogami Świata Sławi, Bogami Świata Prawi, tj. Nasi Przodkowie, a My Jesteśmy Dosłownie Ich Dziećmi. I prędzej, czy później sami będziemy na takim poziomie ewolucyjnego rozwoju.
Jesteśmy dziećmi Pieruna, wnukami Dażboga, prawnukami Swaroga, praprawnukami Visznu.

Jedność w Wielości – Wielość w Jedności

Rod tworzy cały ten wszechświat – to jeden wielki organizm, którego częścią jest każda istota. Tak jak my mamy dwie ręce, tak samo i ROD ma „dwie ręce” – Bogowie to jedna ręka, a Demony to druga ręka, choć są one różne, to i tak należą do jednego organizmu. Bogowie to istoty światła, a Demony to istoty mroku – obie te siły są potrzebne, aby Wszechświat mógł funkcjonować. Tutaj występuje kompletna harmonia, Yang i Yin to część tej samej siły – Roda. Rod – to Ojciec Wszechmogący, Przyroda to Matka, stoi Ona Przy-Rodzie. Rod przejawia się pod wieloma postaciami, lecz na samym początku wszystko jest jednością…

"TO CO BYŁO W PRZESZŁOŚCI I BĘDZIE ZAWSZE, W TYM JEST PRZEŹROCZYSTOŚĆ WODY, ALE NIE JEST TO WODA, TO JEST SENS BEZ FORMY I TYLKO DLA UMYSŁÓW NIEZDOLNYCH TEGO DOSTRZEC -PRZYWDZIEWA ODZIENIE, ON JEST TWÓRCĄ WSZECH FORM I JAK PRZENIKLIWY WIATR PRZENIKA WSZYSTKIE FORMY I NIE ZASTYGA W JEDNEJ„
Jesteśmy wszyscy cząstkami przyrody a więc jesteśmy też jednością. Jesteśmy więc równocześnie i jednością i oddzielnymi częściami.

"Tajemnicą Wielką Jest To, Że Swaróg i Pierun Są Równocześnie Światowidem...
I Ten Kto, Uznaje Oddzielnych Bogów, Rozdziela Świat (Królestwo) Bogów."


Trzeba umysł tak nastroić, aby dostrzec, że u źródeł istnieje energia Yang i Yin, ale wszystko to jedna siła, to jest jednością. Dlatego też mamy Rodoboże - jedność w wielości. Czyli Rod (Bóg Rod ) jest jeden, ale jest również rozdzielony na mnóstwo innych Bogów, którzy są naszymi Przodkami. I my wyrażamy szacunek "Jedynemu w wielości". Czczenie to nie pełzanie, wychwalanie ich, czczenie (czi-tanje) - "CZI", to energia życia, a "tać", to "taszczyć ku sobie " - przyswajać sobie, brać. Słyszeliście zapewne o takich co "taszczą", to ci, co wszystko ku sobie zagarniają, czyli "poczitat" to pobierać siłę swoich Bogów. Ja i moi Bogowie - moi Przodkowie to przecież jedność. Jesteśmy jednym Rodem. Wszyscy żyjemy wewnątrz Roda(Boga). Pobieramy ich siły, bo jesteśmy z nimi jednością. My sławimy Bogów i nigdy ich o nic nie prosimy, dlatego jesteśmy Słowianami. A czym jest "sławienie"?. To doksologia, gdy słowami łowimy siłę. To tak jak można złapać wiatr za pomocą żagla i wziąć sobie jego moc, czyli jest tak, że sławimy - ściągamy tę siłę Bogów i stajemy się z nimi jednością - czyli czcimy ich. Oto i nasza wiara. To jest nasza kultura - my jesteśmy z nimi całością. My ich nie wielbimy, nie łasimy się - to są nasi Przodkowie. My też dościgniemy tego poziomy prędzej czy później. To nasza wiara. Jesteśmy dziećmi Bożymi i żyjemy tutaj by się stać takimi samymi Bogami, a oni wszystko robią byśmy się nimi stali - troszczą się o nas, dają nam wszystko. To jest czczenie rodzimych Bogów i Przodków. Pamiętacie pierwsze przykazanie Ruskiego człowieka?, czego powinniśmy przestrzegać?, co nam Przodkowie zostawili?. Jakie jest najważniejsze przykazanie dla Ruskiego człowieka?. Nie pamiętacie?. A to ważniejsze tysiąc razy od tabliczki mnożenia. Zapamiętajcie - to jest główne przykazanie Ruskiego człowieka :

"Święcie czcić swoich Bogów i Przodków i żyć według sumienia w harmonii z przyrodą."


A teraz przeanalizujmy, co oznacza "święcie czcić"?, "śvjato" znaczy światło, czysto, "czcić" już omówiliśmy, "święcie czcić swoich Bogów" - to jasne, że nie cudzych, ale swoich. To są nasi Przodkowie i trzeba ich szanować. Tylko oni nie chcą nam zrobić krzywdy - inni się mogą pod nich podszywać, trwa walka o każdą duszę. Nie trzeba nam cudzych Bogów - mamy swoich. Święcie czcić swoich Bogów i Przodków - i żyć według sumienia - Sumienie (so-wiest) to "wspólna informacja", kiedy wiem, że ja i drugi człowiek to jedno i to samo - Ja jestem częścią przyrody i Wy jesteście jej częścią. Jeśli przynoszę krzywdę komuś z was, to przynoszę krzywdę przyrodzie, a więc i samemu sobie. Według praw karmy wszystko to do mnie wraca. Wraca krzywda. Jeśli chcę sobie przynieść korzyść, to powinienem przynosić korzyść innym. Tylko w ten sposób przyniosę sobie korzyść. Czyli służąc wspólnej całości, przynosząc jej korzyść, tylko wtedy mam szansę przynieść ją sobie. To jest sumienie - wspólna wiedza (wspólna świadomość). Czyli główna zasada: "NIE CZYŃ DRUGIEMU CZEGO SAM SOBIE NIE ŻYCZYSZ". To jest życie według sumienia . Czyli to jasne? : ŚWIĘCIE CZCIJ SWOICH BOGÓW I PRZODKÓW I ŻYJ WEDŁUG SUMIENIA W HARMONII Z PRZYRODĄ. Przyroda to jest to co "przy Rodzie", a "ład" to harmonijność/proporcjonalność. Powinienem współbrzmieć z nią, to jest harmonia - tak jak oni wibrują, na tej samej nucie, na takiej i ja powinienem wibrować. Oni żyją w miłości i ja też. Kochają mnie i ja też kocham. To jest ład/harmonia. A sławiąc ich, oddając im honory - dostrajam się do nich. Zrozumiałe - czym jest "honorowanie"?. Oto nasze podstawowe przykazanie - przykazanie Ruskiego człowieka.
Tak właśnie powinniśmy żyć.

Nasi Bogowie zostawili nam swoje przykazania, postaram się przytoczyć niektóre z nich…

"Żyjcie w przymierzu z Przyrodą, nie niszczcie jej, bowiem ona wspiera Życie wasze i całego Rodu żywego."
"Nie niszczcie Świata waszego i przyrody jego, bowiem siebie zgubicie i swój Świat stracicie."
"Nie niszczcie Przyrody waszej i krwi Rodów waszych, bowiem są to dwie Wielkie Siły, które dają możliwość kontynuacji egzystencji Starożytnym Rodom waszym."
"Zachowajcie, ludzie, Piękno Rodzimej Ziemi waszej dla potomków starożytnych Rodów waszych, pomnażajcie Piękno Rodzimej Ziemi, dla chwały Bogów i Przodków waszych."
„Powróćcie do swoich korzeni, a otworzycie bramę do Boskiego Świata (Prawi).”
„Nie idźcie do mroku, a idźcie do Światła, idący do mroku przepadną na wieczność.”
„Nie słuchajcie tych, którzy wzywają do Niesprawiedliwości, lecz słuchajcie tych, którzy nawołują do Prawdy.”
„Nie słuchajcie tych, którzy mówią, że Sąsiad to Wróg twój, lecz słuchajcie tych, którzy mówią Sąsiad twój – Przyjaciel twój.”
„Idźcie przez wiele światów, poznajcie je i doskonalcie Swego Ducha.”
„Poznajcie Mądrość Boga Jedynego (Roda) i skierujcie Światło Boże na drogę swoją.”
„Nie odpłacajcie dobrem za uczynione wam zło, czym bowiem odpłacicie za uczynione wam dobro.”


Pozostałe Przykazania – http://www.darislav.com/zapovedi.html


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2012, 17:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]



Logicznym wnioskiem - nasuwającym się po analizie współczesnej cywilizacji, opartej na globalnym pasożytnictwie i niepohamowanej konsumpcji - jest jej końcowe unicestwienie. Polityczne, gospodarcze, społeczne, środowiskowe problemy - to tylko wskaźniki nadchodzącego procesu. Antyludzki system powoli się rozpada i jego koniec jest nieunikniony. Nie ma znaczenia jak to się stanie - ważne będzie co dalej.
Po takiej dobrej lekcji, wielu teraz dokładnie wie, jak nie powinno być w przyszłości. Nasza kultura powinna oprzeć się na dziedzictwie Naszych Przodków i naszym zadaniem będzie ją odbudować...

Oto maleńkie "wskazówki":
- "Nie słuchajcie tych, którzy mówią, że bliźni twój, wróg twój, lecz słuchajcie tych, którzy mówią, że bliźni twój - przyjaciel twój."
- "Z innymi Rodami żyjcie w pokoju, pomagajcie kiedy proszą was o pomoc."
- "Pomagajcie bliźniemu w biedzie jego, kiedy do was przyjdzie bieda, pomogą i wam bliźni wasi..."
- "Pomagajcie ze wszystkich sił budować Świątynie i Sanktuaria, ochraniajcie Mądrość Bożą, Mądrość Starożytną..."
- "Nie czyńcie krzywd sąsiadom waszym, lecz żyjcie z nimi w pokoju i harmonii..."
- "Tylko trudząc się dla dobra wspólnoty, swój ród okryjecie chwałą..."
- "Żyjcie w przymierzu z Przyrodą, nie niszczcie jej, bowiem ona wspiera Życie wasze i całego Rodu żywego".
- "Nie niszczcie Świata waszego i przyrody jego, bowiem siebie zgubicie i swój Świat stracicie".
- "Nie niszczcie Przyrody waszej i krwi Rodów waszych, bowiem są to dwie Wielkie Siły, które dają możliwość kontynuacji egzystencji Starożytnym Rodom waszym".
- "Zachowajcie, ludzie, Piękno Rodzimej Ziemi waszej dla potomków starożytnych Rodów waszych, pomnażajcie Piękno Rodzimej Ziemi, dla chwały Bogów i Przodków waszych".



Aleksander Puszkin -- „Jesień" - fragment

Melancholijne dni! oczarowanie oczu!
Lubię przyrody pożegnalny strój,
Gdy się wspaniałe krasy jej roztoczą.
W purpurze, w złocie więdniesz, lesie mój...
W gałęziach wiatr i świeży dech w przeźroczu,
I mgieł na niebie biało płynny zwój,
I rzadki słońca blask, i pierwszy podmuch mroźny,
I oddalone siwej Zimy groźby.

Co jesień -- znów rozkwitam. Jestem zdrów.
Służy mi widać ruski klimat chłodny,
Małe narowy życia lubię znów,
Seriami śpię, seriami bywam głodny,
Radośnie krąży krew od stóp do głów,
Znów pełen życia jestem i pogodny.
Właściwości to mojego organizmu.
(Proszę wybaczyć mi ten wybryk prozaizmu.)


Na koń wskakuję. Polem i po łące.
Wstrząsając grzywą, gna. Też lubi chłód.
I dźwięcznie pod kopytem jego lśniącem
Przemarzła dudni gruda, trzeszczy lód.
Lecz gaśnie krótki dzień. I na miesiące
Kominek będzie buchać ogniem -- lub
Tlić się powoli. Z książką przy nim siadam
Albo w zadumę nieskończoną wpadam.

Wtedy o świecie zapominam. Śnię,
Uśpiony słodkiem rozmarzeniem swojem.
Poezja we mnie budzi się i zwie,
Lirycznym dusza wzbiera niepokojem
I drży, i dźwięczy, i już wreszcie chce
Wyrazić się, wytrysnąć żywym zdrojem.
I oto rojem niewidzialnych gości
Schodzą się dawne sny, marzenia mej młodości.


Już prąd natchnienia śmiałe myśli niesie
I rymy lotne im naprzeciw mkną,
Palce do pióra, pióro pisać rwie się,
Za chwilę -- wiersze świeżą trysną krwią;
Tak okręt śpi na gładkich wód bezkresie,
Wtem -- hasło! i majtkowie już się pną
Po masztach; wiatry nadymają żagle
I prując fale kolos ruszył nagle.

Płynie. Nam dokąd płynąć?...


... w stronę Kultury.


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 wrz 2012, 10:46 
tak na " dzień dobry " :D http://noshit.pl/lubie/58535

http://www.youtube.com/watch?v=geB99MudNic

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 13 wrz 2012, 20:03 
Bardzo podoba mi się ten Lew Kłykow , to o czym mówi świadczy o jego zrozumieniu naszej ewolucji , to z czym poważne kłopoty ma Treheblow.

Kłykow doskonale mówi o naszej swiadomości, opiszę dlaczego tak uważam.

Zaledwie kilka tysiecy lat temu nie dysponowaliśmy jeszcze świadomością , nie była ona w nas wogóle wykształcona.
Świadomość to ta część naszego Ja odpowiedzialna za myślenie i postrzeganie swiata materialnego.
Podswiadomość dla odmiany to ta część która łączy nas ze światem niewidzialnym, duchowym, Bogiem.
Tę część mieliśmy wykształconą znacznie wcześniej.

Nie majac swiadomosci posługiwaliśmy się wyłącznie podświadomością a brakującą wiedzę tzn co robić a czego nie czerpaliśmy od "przodków"bogów" i od starszych wiekiem którzy zapamietali znowu czego ich przodkowie uczyli.
Największym autorytetem darzono madrą starszyznę , do której biegano z wszystkimi wątpliwościami.
W takich warunkach rozwój i ewolucja nie były możliwe.

Aby rozwinąć w nas swiadomosc która polega na mysleniu lewopułkulowym (męskim) należało odciąć nas od podswiadomości jako tej silniejszej dominujacej cześci nas samych., w tym celu wymordowano wszystkich mających kontakt z podswiadomoscią, wyjeto nas spod opieki bogów , skazujac nas na "kwarantannę" i samodzielność
Świat został zdominowany przez męskie siły Archonów. Poprzez kłamstwa zatajono naszą prawdziwą duchową naturę , kierujac nasze myśli w materializm,
W ten sposób karmieni kłamstwem przeszliśmy przez tzw. okres "historyczny" rozwijajac logikę , samodzielne myslenie, oraz tzw. świadomośc.


Czyli swiadomośc to nowe narzędzie jakie otrzymaliśmy od Boga, i którego nie wszyscy jeszcze nauczyli sie używać. Arogancja ,alienacja,"samodzielnośc", to tylko nieliczne ze skutków ubocznych tego nowego narzędzia jakim jest świadomość.

Dokładnie o tym mówi Kłykow.
Cytuj:
Musimy nie tylko władać swoja świadomościa lecz musimy osiągnąć konkretny poziom.
Należy oczyscić się ze starych błędów i nauczyć się nie robić nowych.
Czyli poprostu nauczyć się władać swoimi emocjami. Emocje to fundamentalna część świadomości,
jest jeszcze intelektualna świadomość, którą nie wszyscy nauczyli się posługiwać


Jak bardzo chciałbym mieć takiego człowieka jak Kłykow w moim otoczeniu. Rozumiem jednak dlaczego tak nie jest. Rozwój świadomości to bardzo samotny i bolesny proces .



Na górę
   
 
 
Post: 13 wrz 2012, 22:00 
Ciekawy wpis - dzięki .

Z tego co ja dotąd wiem o Trehlebowie to ta wiedza wcale się nie kłóci . Mieszają mi się co prawda filmy , które oglądałem i te które tłumaczyłem na polski . Widziałem więcej niż zamieszczone u mnie na kanale .

Wszystko to co piszesz było powiedziane ,że musieliśmy zostać odcięci od łączności podświadomej bo wrogowie czytali nasze myśli. Niejako " zeszliśmy do podziemi " . Co do braku świadomości intelektualnej - jakoś nie wydaje mi się . Jeśli uznać ,że Wedy są prawdziwym przesłaniem ( i te wszystkie fakty zapisu z przed 40 tys lat i nawet ponad 100 tys. .................. a i więcej bo istnieją Prawedy) . Ma to wszystko formę jak najbardziej logiczną i spisane jest za pomocą intelektu .

Chyba ,że prawdą jest ,że tym się różnili Daryjcy Haryjcy = ( Ariowie ) od Swietorusów i Rasjenów ) =Słowianie . Słowianie byli właśnie bardziej emocjonalni , ufni i mało przebiegli . łatwi do oszukania . Szczepionka jaką w obecnych ostatnich kilku tysiącach lat uzyskali w niewoli pasożytów ( istot bardzo inteligentnych choć nie mających łączności z przyrodą ) dała im możliwość rozwinięcia intelektu i dorównania ewolucyjnego swoim braciom po krwi - Ariom ( ten sam naród ale rozwijający się kiedyś na innych planetach . Ariowie już dawno temu odbyli taką lekcję kosmiczną jaka obecnie kończy się na Ziemi -lekcja wypracowania odporności na kłamstwo , które to jest głównym orężem najeźdźców )



Na górę
   
 
 
Post: 14 wrz 2012, 6:40 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Aby rozwinąć w nas swiadomosc która polega na mysleniu lewopułkulowym (męskim) należało odciąć nas od podswiadomości jako tej silniejszej dominujacej cześci nas samych., w tym celu wymordowano wszystkich mających kontakt z podswiadomoscią, wyjeto nas spod opieki bogów , skazujac nas na "kwarantannę" i samodzielność
Świat został zdominowany przez męskie siły Archonów. Poprzez kłamstwa zatajono naszą prawdziwą duchową naturę , kierujac nasze myśli w materializm,
W ten sposób karmieni kłamstwem przeszliśmy przez tzw. okres "historyczny" rozwijajac logikę , samodzielne myslenie, oraz tzw. świadomośc.


Ciekawa koncepcja i na dodatek wiele tłumaczy. Tłumaczy przede wszystkim to, że rzeczywistość nie zna pojęcia regresu, że pozorny upadek niesie ze sobą rozwój w innym aspekcie życia.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 wrz 2012, 15:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Trzeci Fundament Nowego Życia

Sprawiedliwość – Справедливость


С – słowo, zgodnie definiujące obraz czegokolwiek lub kogokolwiek,
Пра – obraz, określający wielką lukę czasową między dwoma pokrewnymi obrazami lub strukturami,
вед(а) – mądrość,
Ли – ludzka prawda,
В – określenie kierunku,
Ос – zdefiniowana struktura, linia (oś),
Ть – utwierdzone ponad nami.

- "Sprawiedliwość to zgodność ze starożytną mądrością, utwierdzoną ponad nami".

Bogowie żyją według Konu(Prawa), ludzie żyją Po-Konach(Według Praw Boskich), Demony żyją Za-Konami(Poza Prawami). Dziś po rosyjsku prawo, to закон, czyli ZaKonem, poza prawami. Czysta i jawna zmiana języka, aby wprowadzić ludzi w błąd i zmusić ich, żeby żyli Poza Boskimi Prawami.


Jajo-OR (Nasienie Diabła)

Uwaga!

Powtórzę, ponieważ to bardzo ważna kwestia...



- Mam pytanie.

- Jak odróżnić przekonywującego, doświadczonego samozwańca od...

- doświadczonego, wiedzącego człowieka ?

- Istnieją bardzo przekonywujący ludzie, tak jakby wierzący w swoją... słuszność działania.(?)

- Takich co zakazują, jest dużo - są przekonani, że tylko oni mają słuszność.(?)

- Po pierwsze: Czy on przejawia zdrowo myślenie ?.

- Oni jednoznacznie bazują na zarozumialstwie.

- Dlatego mówię - Jeśli my dzisiaj nauczymy się odróżniać zarozumialstwo od zdrowo myślenia, od razu pojmiemy, czy to zdrowo myślący człowiek, czy też trzyma się swojego punktu widzenia.

- Ci co zakazują (chodzenia innymi drogami), trzymają się swojego punktu widzenia.

- Oni nie przejawiają zdrowo myślenia.

- Jedno z bardzo wyraźnych kryteriów to...

- Wedy rozróżniają Doinformowanie od Wiedzy.

- Istnieje informacja, którą otrzymujemy...

- I istnieje wiedza.

- W Wedach wylicza się 21 punktów - co okazuje się być wiedzą.

- Pierwszy punkt: skromność...

- 1.Skromność 2. Pokora 3.Wyrzeczenie się przemocy 4.Tolerancja 5.Prostota 6.Nakierowanie się na wartościowego nauczyciela duchowego 7.Czystość 8.Stabilność 9.Samodyscyplina 10.Wytrwałość 11.Odwrócenie się (wyrzeczenie) od obiektów zaspokajania zmysłów 12.Wyrzeczenie się kłamliwego ego 13.Świadomość tego, że narodziny, śmierć i starość oraz choroby są złe 14.Pozbycie się przywiązań 15.Niezależność od ujarzmienia poprzez żonę, dom, dzieci, domowe gospodarstwo i pracę. 16. Spokój w obliczu tak przyjaznych jak i nieprzyjaznych zdarzeń 17.Ciągłe i czyste poświęcenie/oddanie się swojemu Rodowi 18.Oświecenie umysłu i zamiana spotkań towarzyskich oraz skupisk ludzkich na odosobnienie 19.Samowystarczalność 20.Przyłożenie nacisku dla osiągnięcia doskonałości, nieprzerwanego głębokiego poznania ducha , światła oraz Istoty/sedna "ja" 21.Mądremu poszukiwaniu doskonałego sedna.

- I mówią: Wszystko to jest wiedzą.

- A wszystko inne jest niewiedzą.

- Jeśli człowiek, tymi cechami nie włada...

- To po prostu trzyma się on swojego punktu widzenia, bazuje na zarozumialstwie.

- A zdrowo myślący człowiek, będzie władał tymi cechami .

- To jedno z kryteriów.

- Tutaj się nie pomylicie.

- Dowolny zdrowo myślący człowiek, trzyma pod kontrolą chęć gadulstwa.

- Trzyma pod kontrolą język, żołądek i genitalia - okazuje się kompetentnym człowiekiem.

- Tylko ten, który to kontroluje.

- To zawiera się w tych 21 punktach dot. wiedzy.


Tutaj bardzo ważne jest, aby kontrolować swój gniew, wyciągać prawidłowe wnioski, kontrolować swój język, żołądek i genitalia.


Kontrolować język, czyli nie "paplać" bez sensu, lecz zastanowić się nad tym co chcemy powiedzieć.
Kontrolować żołądek, czyli nie wcinać pożywienia niewiedzy - takiego jedzenia, które obniża nasze wibracje, naszą świadomość - To pożywienie konserwowane, przetłuszczone, poddane obróbce termicznej i zjedzone po upływie trzech godzin, narkotyki, wszystkie produkty intoksykacji, itd. - jak również mięso, ryby i jajka. Jeżeli jesteśmy odpowiedzialni za swoje Żiwatmy(za swoją drużynę) wtedy nie będziemy jeść takiego pożywienia, ponieważ ono powoduje cierpienie naszego organizmu.
Kontrolować genitalia, to chyba jasne - nie podniecać się z byle jakiego powodu, lecz zachować siły i energię dla tej jedynej, wybranej


- "Życie to nauka... szkoła i lekcje".


Zdrowo Myślący człowiek powinien:

Po Pierwsze.

Kontrolować Gniew. Gniew to bardzo negatywna emocja, która niekontrolowana powoduje zniszczenie: - Co to takiego jest Przyczynowa Materia?
- Wedy mówią, że kiedy tworzy się ten materialny świat - nowy wszechświat, tworzą się nowe realności.
- W których to główne żywatmy tworzą metagalaktyki, galaktyki, tworzą słoneczne systemy, tworzą planety, organizują życie.
- Aby się tym wszystkim posługiwać, trzeba posiadać jakieś doświadczenie.
- I właśnie to doświadczenie zbierają żywatmy.
- Kiedy pojawi się wszechświat, to żywatmy - indywidualne samo promieniujące cząsteczki pierwotnego światła, one jakby formują ten świat i gromadzą indywidualne doświadczenie.
- I kiedy zaczyna się kurczenie tego wszechświata, tj. unicestwienie, one całe to doświadczenie składają w jeden kocioł, bagaż.
- W Wedach porównuje się żywatmy do pszczół, które to lecą na łąkę, zbierają nektar i potem składają to do jednego kotła, tak tworzą miód.
- Ten miód, nektar bądź doświadczenie tych żywatm nazywa się "przyczynową materią".
- To jest doświadczenie wszystkich przejawów i skurczenia się wszechświatów.
- Inaczej się to nazywa Inglia - przyczynowa materia.
- In - to pojęcie gliny, lub prochu, to z czego składa się Pierwotny Świat.

- Kiedy zaczyna tworzyć się Nowy Wszechświat, każda żywatma przenikając do tego świata, tak jakby przyobleka się w obłoczek przyczynowej materii, w którym zawiera się całe doświadczenie, które znajduje się w tym przyczynowym oceanie lub przyczynowej materii, ponieważ kropelkę można porównać pod względem jej jakości i składowi(np. chemicznemu) z całym oceanem.
- Każda żywatma posiada swoją "kroplę" i ta kropelka daje możliwość posługiwania się doświadczeniem wszystkich żywatm.
- Wykorzystując to doświadczenie, tworzy się nowy materialny świat.
- Ta przyczynowa materia "niesie" w sobie także doświadczenie zniszczenia, dlatego niektórzy mistycy nazywają to „jajo-or”, lub „nasieniem diabła”, które jest w każdej istocie.


- Ona daje jeszcze możliwość dowiedzenia się, czym jest tak negatywne, jak i pozytywne doświadczenie.
- To negatywne doświadczenie zaczyna się pojawiać, kiedy żywatma zaczyna się doskonalić - żywatma nie dostaje większego doświadczenia, niż jest w stanie wytrzymać.

- Dlatego na określonym poziomie ewolucji, to "jajo-or" coraz bardziej zaczyna wpływać na świadomość żywatmy.
- Jest takie przysłowie: "Droga doskonałości, to droga walki poety i kata w swoim wnętrzu".


- W każdym z nas, prędzej czy później, pojawia się energia zniszczenia, ponieważ zniszczyć można tylko to, co istnieje w tym świecie.
- Jeśli popatrzeć z punktu widzenia morale, to jest bardzo źle, od słowa mor - śmierć, ludziom stojącym na tym poziomie ewolucyjnego rozwoju jeszcze nie jest dane tego zrozumieć.

- Kiedy żywatma coraz bardziej się rozwija, człowiek wchodzi na dużo wyższe poziomy poznania, to on zaczyna żyć według praw Światłych - od słowa Ra - Światło, wtedy on zyskuje większe możliwości do walki z tymi przejawami samodestrukcji.
- W rezultacie tej walki, wytwarza się kolejne doświadczenie, jeszcze bogatsze niż żywatma otrzymała do czasu, zanim tu przyszła.
- Jajo-Or zawiera w sobie całe doświadczenie, wszystkich wcieleń - wszystkich żywatm i żeby opanować to doświadczenie trzeba przejść określone drogi, wyzwania.


- Jeśli żywatma zdecyduje się iść drogą negatywną, wychodzi naprzeciw tym emanacjom, to wtedy ta materialna przyczyna nazywa się "Karob" (ona się zagęszcza, kondensuje) - to demoniczna droga ewolucji.
- W czym tkwi różnica między jasnymi a ciemnymi drogami?
- Jeśli żywatma podąża drogą "ciemnych" - to ona myśli takim sposobem:
- "Jest Ja i jest Nie Ja, wszystko czym nie jestem, stanie się mną" - takim sposobem ona podąża drogą pochłonięcia wszystkiego w siebie.
- Takim sposobem materialność się zagęszcza.
- W materialnym świecie można porównać to do czarnej dziury, która wszystko w siebie pochłania, tj. materialność się zagęszcza - jest to demoniczna droga ewolucji.
- U jasnych jest na odwrót.
- Żywatma mówi: - "Jest Ja i jest Nie Ja, wszystko co nie jest mną, Ja się tym stanę" - ona stawia na ekspansję, ona obejmuje sobą wszystko co istnieje wokół niej, łączy się z tym, wtedy poszerzenie jeszcze bardziej się wzmaga - to droga jasnych sił.
- Ten kto podąża drogą - przyjmijmy lewej, on materialność zagęszcza, ten kto stoi na drodze jasnej, ten tą materialność wykorzystuje, tzn. on bierze tę przyczynową materię i uduchowia ją.
- Jeśli ta zebrana materia nazywa się "Karob" - od słowa kondensacja, to materia już przetworzona, przesiąknięta tym doświadczeniem i przynosząca pożytek wszystkiemu i wszystkim, tj. powodująca poszerzenie nazywa się "S j e a i r a" - jasna materia, takim sposobem tworzą się świetlane ciała.
- Są więc dwie drogi do wyboru - na lewo i na prawo.


- Takim sposobem żywatma zbiera tak i negatywne, jak i pozytywne doświadczenie.
- Przyświeca temu taki cel - jak piszą Wedy, że Wszechmogący w ten sposób się doskonali.
- Tzn. kiedy On się "rozszerza" - żywatmy to swego rodzaju jego palce, ręce z pomocą których On poznaje Samego Siebie, tak jakby "bada" Samego Siebie.
- To nazywa się pojawieniem nowego Wszechświata, czy też nowej Rzeczywistości.
- Żywatmy zbierają doświadczenie w tym materialnym świecie, a kiedy zaczyna się jego kurczenie, wszystko to składają do jednego kotła.
- Przyświeca temu taki cel - dzięki temu Wszechmogący dużo głębiej poznaje Sam Siebie i dzięki temu, może rozszerzyć się jeszcze bardziej, jeszcze mocniej.
- Może stworzyć kolejne, jeszcze większe, bardziej perfekcyjne rzeczywistości.
- Takim sposobem opisana jest ewolucja Wszechmogącego, lub inaczej Pierwotnego Światła - RA.
- Nasi Przodkowie, którzy tworzą RASĘ wybrali początkowo drogę prawej ręki, tzn. jasną drogę, drogę ekspansji - przetwarzanie tej pierwotnej materii w - "S j e a i r ę".
- My Jesteśmy w Swej Naturze - Bogami, a nie Demonami.
- Demony wybierają drogę lewej ręki, oni mają swoją ewolucję, są zupełnie innymi istotami, po prostu mają inną drogę, absolutnie nam obcą.
- My, jako biali ludzie stoimy na jasnej drodze, drodze ekspansji(rozszerzania) - przynoszenia innym dobra.
- My odróżniamy się od innych narodów odpowiedzialnością - to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za wszystkie inne narody, dlatego, że nasi przodkowie stali się Wielkimi Bogami, oni dają wszystko: stworzenie tego materialnego świata, dają nam powietrze, wodę, grawitację - podtrzymują świat - on jest utrzymywany przez naszych przodków.
- I nasza droga, to droga uporządkowywania przestrzeni wokół siebie i danie możliwości wszystkim innym żywatmom, tj. wszystkim innym narodom możliwości porządkowania przestrzeni wokół siebie.
- To nasza Natura, to nasz Rod i Cały Ród, tj. RASY - białych ludzi stoi na takiej pozycji.


Dobrze, więc kontrolowanie swoich emocji to nic innego jak zapanowanie nad Jajem-OR(Nasieniem Diabła), które znajduje się w każdej żywej istocie. Swoim doświadczeniem mogę tylko to potwierdzić. Kiedy człowiek już nie jest w stanie wytrzymać cierpienia, czy to fizycznego, czy też duchowego, wtedy mówi dość, już więcej nie dam rady – w tym momencie zmienia się świadomość takiego człowieka i zaczyna rozumieć, że potrafi kontrolować coraz potężniejsze napływy gniewu(Nasienia Diabła) – dostaje „kopa” do życia, do działania. To bardzo ważne, aby w momentach napływu gniewu i mega „wkur…nia” zachować spokój oraz…

Po drugie.

Zdrowo Myślący człowiek powinien zachować Równowagę Wyciąganych Wniosków, czyli po prostu powinien skorzystać z Intelektu, ponieważ intelekt to nic innego jak „bagaż wykonanych wniosków”. Polega to na tym, że rozum poprzez umysł dostrzega „bodźce” z otaczającego nas świata, rozum analizuje te „bodźce” i robi taką fajną rzecz, odkłada wyciągnięte wnioski na takie „półki w głowie”, segreguje i uporządkowuje wyciągnięte wnioski, jak książki na półkach w „bibliotece”. Na energetycznym i subtelniejszym poziomie przejawia się Ciało Intelektu jako „aureola” wokół głowy – widać to na obrazach świętych ludzi. To nic innego jak „bagaż wyciągniętych wniosków” z życiowych lekcji.

Kiedy człowieka ogarnia gniew – siła zniszczenia, wtedy konieczne jest wyciągnięcie prawidłowych wniosków, czyli niezbędnie trzeba posłużyć się ciałem intelektu. Tutaj należy zachować – Niewzruszony Spokój, ponieważ tylko na spokojnie można wyciągnąć prawidłowe wnioski konkretnie pasujące do danej sytuacji. Kiedy człowieka dopada gniew, wtedy trzeba go kontrolować i wyciągać wnioski, znać przyczynę i skutek. Wiedzieć należy co czynimy, jakie będą konsekwencje naszego działania, co się stanie jeżeli nie zapanujemy nad gniewem.

Bardzo ważne jest posługiwanie się intelektem.

Po trzecie.

Zdrowo Myślący człowiek powinien kontrolować język – to jasna sprawa - „Mowa jest srebrem, milczenie złotem”.

Po czwarte.

Zdrowo Myślący człowiek powinien kontrolować swój żołądek, ponieważ jesteśmy odpowiedzialni za Żiwatmy, które budują nasz organizm. Poza tym jedzenie odpowiada za stan naszej świadomości, kiedy jemy „złe” pożywienie wtedy nasza świadomość robi tzw. „odjazd” na niskie czakramy i wtedy człowiek dosłownie zamiast myśleć głową, myśli zadkiem.

Po piąte.

Zdrowo Myślący człowiek powinien kontrolować genitalia. Tutaj chodzi o energię seksualną, czyli po prostu energię życiową, potrzebną na wykonywanie Obowiązków. Kiedy tracimy energię, wtedy nie mamy sił na wykonywanie naszych „Przypisanych Obowiązków”.


Oczyszczenie się od błędów to nic innego jak zmiana myślenia, zmiana, transformacja świadomości i podniesienie jej na wyższe czakramy energetyczne.
Nie popełniać kolejnych błędów. Jak tego dokonać? – To bardzo proste, należy Myśleć Zdrowo.

Zdrowo Myślenie to nic innego jak sposób na wykluczenie błędu z naszego życia. Tak więc, słowa Pana Lwa Kłykow’a to uzupełnienie i dopełnienie tej całej wiedzy. Należy wykorzystać Swój Intelekt Prawidłowo.

Życie to szkoła, określone lekcje. Określone lekcje to sytuacje, które nam się przytrafiają. Jeżeli popadliśmy w daną sytuację to mamy wszystkie możliwości – materialne, oraz duchowe, aby wyjść z danej sytuacji z godnością. W sytuacjach należy trudzić się ze spokojem, miłością(uwagą i troską) oraz należy zachować harmonijne, zdrowe myślenie. Sytuację należy dostrzec umysłem jak najlepiej. Należy dostrzec „cały obraz”. Kiedy już dostrzeżemy cały obraz, wtedy rozum może przeanalizować każdą część obrazu osobno, jak i cały obraz, wtedy ma maksymalny wgląd w sytuację. Widzi wtedy przyczynę jak i skutek działania. Wtedy dopiero może wyciągnąć prawidłowe wnioski, kiedy dokładnie przeanalizuje daną sytuację. Kiedy rozum wyciągnie wnioski i ułoży je na swoje miejsce w intelekcie, wtedy my przechodzimy do kolejnej lekcji, czyli kolejnej sytuacji, która ma na celu nauczyć nas czegoś nowego.


Własne doświadczenie…


Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video


Ostatnio zmieniony 14 wrz 2012, 15:40 przez lukaszczegoszukasz, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 wrz 2012, 15:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna

Zdrowo Myślący człowiek powinien dążyć do osiągnięcia sztuk
- zawarte są one w drugim punkcie Męskich Powinności Kamasutry:

1.- Skromności,
2.- Pokory,
3.- Wyrzeczenia się przemocy,
4.- Tolerancji,
5.- Prostocie,
6.- Nakierowanie się na wartościowego nauczyciela duchowego,
7.- Czystości,
8.- Stabilności,
9.- Samodyscyplinie,
10.- Wytrwałości,
11.- Odwrócenie się (wyrzeczenie) od obiektów zaspokajania zmysłów,
12.- Wyrzeczenie kłamliwego ego,
13.- Świadomość tego, że narodziny, śmierć i starość oraz choroby są złe,
14.- Pozbycie się przywiązań,
15.- Niezależność od ujarzmienia poprzez żonę, dom, dzieci, domowe gospodarstwo i pracę,
16.- Spokojem w obliczu tak przyjaznych jak i nieprzyjaznych zdarzeń,
17.- Ciągłe i czyste poświęcenie/oddanie się swojemu Rodowi,
18.- Oświecenie umysłu i zamiana spotkań towarzyskich oraz skupisk ludzkich na odosobnienie,
19.- Samowystarczalność,
20.- Przyłożenie nacisku dla osiągnięcia doskonałości, nieprzerwanego głębokiego poznania Ducha, Światła oraz Istoty "Ja",
21.- Mądremu poszukiwaniu doskonałego sedna.


Punkt 13.- Świadomość tego, że narodziny, śmierć i starość oraz choroby są złe.
Jak to rozumieć: Dlaczego narodziny są złe i czym jest dobro i zło?


- „Można tworzyć dobro i przynosić wszystkim korzyści, a można tworzyć zło i przynosić wszystkim szkody – są to pojęcia względne. Zło to jest to Co Zie-lo (z ros.) - to jest nadmiar, czego jest za wiele, kiedy skaża ewolucyjny rozwój człowieka. My nie powinniśmy przedłużać „swoich lekcji” w tym życiu. Powinniśmy zdać „życiowe egzaminy” i opuścić ten świat. Lecz jeżeli się przywiązujemy do tego świata, czyli urodziliśmy się i nam jest tutaj w nim bardzo dobrze, bawimy się tutaj i nie chcemy „ukończyć szkoły”, tylko chcemy w „jednej klasie” zostać na drugi rok, trzeci i tak powtarzać jedną klasę kilka lat - uczyć się w niej i uczyć wciąż tego samego – to jest „zło”. A trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że My przyszliśmy „Tutaj” nie po to, żeby zatrzymywać się długo w tej samej „klasie”, ale po to, żeby dosięgnąć doskonałości z pomocą tego świata tzn. dosięgnąć przydzielonego poziomu ewolucyjnego rozwoju i podążyć do kolejnej „klasy” tzn. do innych światów, w których zdobędziemy kolejne doświadczenia, w których będą „inne przedmioty” – wtedy ewolucja będzie postępować. Ten, kto przywiąże się do tego świata i nie chce go opuścić tzn. nie chce „zdać egzaminów” i nie chce przechodzić do kolejnych klas - to właśnie jest „zło” – zbyt wiele – Uświadomić trzeba sobie, że nie należy przywiązywać się do tego świata, wskazane jest doskonalić się dalej w innych światach, innych klasach”. To tylko pobieżna analiza i nie jest dokładna i idealna - najlepszym wyjściem jest samemu przeanalizować podany materiał w odnośniku pod spodem - wersja rosyjska "Koszuny...".



Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 wrz 2012, 22:27 
Cytuj:
Ciekawa koncepcja i na dodatek wiele tłumaczy. Tłumaczy przede wszystkim to, że rzeczywistość nie zna pojęcia regresu, że pozorny upadek niesie ze sobą rozwój w innym aspekcie życia.


Dokładnie tak jest, wszechświat nie zna regresu. Jest zawsze rozwój i ewolucja .
I tylko o to w całym wszechświecie chodzi, o ciągłą ewolucje.
Tutaj można powołać się na cytowanego wcześniej Goethego "Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc wiecznie czyni dobro".

Chociażbyśmy nawet tego nie chcieli to i tak rozwiniemy się.

Tłumaczy to model wszechświata który kształtem przypomina jajko z punktem zerowym w środku , przepływ energii we wszechświecie jest ZAWSZE W JEDNYM KIERUNKU w formie podwójnego wiru. Zawsze do przodu.
Taki mechanizm osiąga 100% sprawności energetycznej tzn. jest wiecznie działający.
phpBB [video]


Wszystko co znajduje się w tym organizmie (Jajku) MUSI podążać zgodnie z kierunkiem przepływu tej energii.
Jeśli ktoś zadecyduje że woli powrócić do tradycji "przodków" sprzed tysięcy lat jako sprawdzonej i bezpiecznej recepty na życie , ten decyduje się na płynięcie pod prąd a w rezultacie olbrzymie niepowodzenie.
Trehlebow jest właśnie takim pływaczem do tyłu.


Cytuj:
Myślenie – ciągły proces poznawczy polegający na skojarzeniach i wnioskowaniu,
Myślenie może być pojmowane również jako ruch świadomości oraz skupienia i koncentracji.
Ogólnie za miarę sprawności myślenia można uznać inteligencję, a za miarę efektywności myślenia kreatywność


Ten krótki cytat z Wikipedii myślę ze jest w zgodzie z modelem wszechświata i jego działaniem, polegającym na zdobywaniu coraz to nowych "narzędzi"(np. świadomość) i próbie ich wykorzystania w ciągłym procesie kreacyjnym , płynąc na fali energii wszechświata.
Kierunek tego płynięcia wyznaczamy sobie sami poprzez UFNOŚĆ I ZAUFANIE BOGU że wszystko czego doświadczamy z jego woli jest dla naszego dobra.
Mówi się ze WIERZĘ BOGU że mnie nie skrzywdzi.
Według mnie na tym polega tzw. "zdrowo myślenie"
To o czym pisze Lukasz jest dla mnie zaprzeczeniem myślenia.



Na górę
   
 
 
Post: 14 wrz 2012, 23:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 10:27
Posty: 141
Płeć: mężczyzna
Ciągły Progres, Rozwój – można tego dokonać tylko i wyłącznie korzystając z doświadczenia przodków. Powiedzmy, że będę miał teraz syna, i co dalej? Czy mój syn pozostawiony sam sobie będzie się rozwijał, bez mojej wiedzy i mojego doświadczenia? Czy jeżeli ja zostawię go samego w „obcym” nieznanym mu świecie to on pójdzie choćby krok do przodu? – Nie, on zginie bez mojej pomocy. Ja, jako jego ojciec będę ze wszystkich sił starał się przekazać mu moje osobiste doświadczenie, a to z bardzo prostego powodu – „Ponieważ Ja chcę, mam taką wolę, aby mój syn nie popełniał moich błędów, a przez to nie zatrzymywał swojej ewolucji”. Kiedy mój syn zacznie popełniać te same błędy co ja, to wtedy jego progres się zatrzymuje ponieważ będzie stawał na te same grabie co ja, będzie obijał sobie głowę o te same „gałęzie” co Ja, będzie robił to co Ja. Mi zależy, żeby on poszedł do przodu i „przetarł” kolejne niewiadome dla Naszego Wspólnego Rodu, do którego należymy.

Ja „dziś” nazbierałem masę negatywnego doświadczenia i dzięki niemu mój potomek będzie mógł „ominąć” moje błędy i podążyć dalej. O to tu chodzi, aby korzystać z doświadczenia krewnych, przodków, aby dzięki niemu omijać „przeszkody życiowe” i móc „oświetlić” kolejne etapy „ewolucyjnej drogi”.


Tutaj podaję starszy wpis, nie jest doskonały, lecz podsuwa jeden ciekawy wniosek…

- „Kultura, to kultura... Eeee... co ja miałem powiedzieć, aha...
Sprawa jest tego typu, że dzisiaj Ja osobiście praktycznie nic nie wiem o świecie. Wygląda to tak, że dopiero teraz zaczynam się uczyć, tak jakbym się dopiero urodził. Nasi Przodkowie, którzy będą naszymi potomkami, czyli dziećmi, jeżeli wrodzimy ich w ten świat, będą potrzebowali naszego doświadczenia, żeby móc z niego korzystać. To doświadczenie to nasze "dzisiejsze przeżycia", kiedy to jesteśmy pod władzą kłamców. My dzisiaj dostajemy po dupie, żeby nasi potomkowie już nie dostawali - rozumiecie?. Tzn. - Miałem duże problemy z tą rzeczywistością, nie wiedziałem kim jestem, dlaczego tutaj jestem i teraz dzięki własnemu doświadczeniu wiem, że niewiedza jest prze…ebana i za żadne skarby nie dopuszczę, żeby mój syn miał takie same problemy jak ja, ponieważ wiem jak to jest i jakie ogromne błędy popełniałem. Dzięki mojemu doświadczeniu mój syn już takich błędów nie popełni, oczywiście jeżeli będzie miał taką wolę to popełni, ale będzie wiedział, jaki są konsekwencje np. że MOGĘ GO WYKLĄĆ Z RODU - rozumiecie co to znaczy? Każdy z nas przynależy do swojego Rodu, który go przyjął i się nim opiekuje, jeżeli wypełniam swoje obowiązki jak trzeba, to Mój Ród chroni mnie tarczą i zapewnia możliwość doskonalenia się Mojego Ja. Lecz jeżeli ja wymyślę sobie jakieś inne obowiązki i "oleję" swój Rod, to moi krewni, którzy należą do Mojego Rodu mogą mnie z niego wyrzucić i co, trzeba zaczynać od nowa...
Np. kiedy mój syn nie wypełnia swoich obowiązków względem swojej żony, rodziny i działa przeciw Boskim Prawom, ja mam prawo go wykląć, ponieważ jeżeli on będzie miał np. głupie dzieci, to ja jak umrę i przyjdzie mój czas się znowu wrodzić w Świat Javi, to wrodzę się jako kolejne głupie dziecko mojego syna... I co ? - Chcąc nie chcąc, będę debilem...
A ja chcę się uchronić od takiej sytuacji, dlatego ze wszystkich sił będę się starał przekazać jak najwięcej swego doświadczenia mym potomkom, co gwarantuje mi pomyślne, przyszłe wcielenie jako np. dziecko mojego wnuka, bądź prawnuka... Tak jak ja wychowam swoje dzieci, tak i one będą mnie wychowywać, mam nadzieję, że jest to logiczne i zrozumiałe.
Co do kultury...
Jak już mówiłem, dziś jestem głupkiem i wykorzystuję jakiś marny procent swego mózgu. A po za tym zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje coś takiego jak "pożywienie niewiedzy".
Teraz konkluzja - Jak ja mogę dziś wiedzieć, czym jest Kultura, skoro nie mam o niej zielonego pojęcia na tę chwilę?. Jak mogę kultywować RA (KULTuRA), skoro nic o nim nie wiem.
Jedyne "połączenie" dzisiejszych czasów z Kulturą, które ja widzę, to przekazanie swego gorzkiego doświadczenia potomkom...”.



A tutaj coś na temat… Ewolucji.
- Tzn. bez doświadczenia Przodków, nie mamy się na czym oprzeć, aby podnieść się wyżej.
- Będziemy popełniać te same błędy.
- Tylko opierając się na fundamencie, tj. na doświadczeniu Przodków możemy podnieść się wyżej.
- Innych szans nie ma.
- Jeśli się niżej opuścimy, przyjdzie nam przechodzić te same stopnie co nasi Przodkowie.

- Pójdziemy dalej ?
- A możemy oprzeć się na doświadczeniu Przodków i wtedy pójdziemy dalej.
- Zrozumiałe ?.
- Drugi Filar Poznania Świata to Zdanie Naszych Przodków w Danej Kwestii, co nasi Przodkowie mówili - Tak, czy nie tak.
- Jak mamy postępować...
- Prawidłowo, czy nie prawidłowo.
- Zrozumiałe ? - To drugi filar poznania świata,
- Trzeci Filar Poznania Świata jak pisze się w Wedach, to - Osobiste Doświadczenie.
- Jak mówią - Póki nie dotknę, nie uwierzę.
- Trzeba samemu się przekonać - tak, czy nie tak.
- A może mnie okłamują?
- Trzeba nie dowierzać nikomu do końca. Nawet Bogom, Przodkom nie dowierzać...
- Póki sami się nie przekonacie.
- Nasi Przodkowie Tak Przykazywali .


- Inaczej będziemy fanatykami, to ślepa wiara.

- Jeśli sami nie sprawdzimy w praktyce - A może nas okłamują ?
- A może zwodzą nas ?


- A kiedy sami to sprawdzimy...
- To wtedy już dokładnie będziemy wiedzieć, że tak to jest.


- Dlatego Wedy mówią, że Zdrowo Myślenie polega na tym, żeby te Trzy Kryteria Poznania Świata Sprowadzić do Wspólnego Mianownika.

- Jeśli te trzy kryteria mówią - tak ...
- Można nie wątpić, na pewno będzie tak.
- Jeśli wszystkie trzy kryteria mówią - nie, to nie tak ...
- To na pewno nie będzie to tak.
- A jeśli choć jedno z tych kryteriów przeczy dwóm pozostałym...
- Trzeba wątpić.
- Trzeba sprowadzić wszystkie te trzy kryteria do wspólnego mianownika.

- Wedy mówią, że jeśli człowiek w dobrej wierze...
- Sprowadza te trzy kryteria poznania świata do wspólnego mianownika...
- Gwarantuje mu to, że on nigdy w niczym się nie pomyli...


- Nie będzie - błędu (grzechu).
- Nikt, nigdy nie zdoła go Okłamać.
- Kłamstwo nie będzie na niego działało, nie uda się go zwieść.
- To bardzo proste: 1. Zdanie Kompetentnego Człowieka, 2. Zdanie Przodków, i 3. Sam Sprawdź.
- Kto go może oszukać ?
- Kto może takiego człowieka zwieść ?
- To nazywa się Zdrowo Myśleniem.

- Dostrzegacie różnice między zarozumialstwem - prymitywnym...
- Według, którego większość ludzi żyje.
- Kierują się zarozumialstwem. - Oni błądzą na lewo, na prawo i chłepczą cierpienie pełnym programem.
- Jeśli ludzie rozumieliby korzyści, wygodę zdrowo myślenia...
- To nie dopuszczali by do błędów .


- Ewolucja szła by pełną parą i dostawaliby mniejsze cierpienie.
- Zrozumiałe. Widzicie jak ważne jest posługiwanie się Zdrowo myśleniem !.


Tylko opierając się na doświadczeniu Przodków możemy "wspiąć się na drabinie ewolucyjnej coraz wyżej". Nie zapominajmy, że My kiedyś też będziemy Przodkami, dla swoich Potomków i oni również będą korzystali z naszego doświadczenia, więc o żadnym "cofaniu się" nie ma tutaj mowy. Należy przejawiać zdrowo myślenie.

...

Skromność – Oznacza to, że człowiek nie powinien dążyć do tego, aby go czczono; nawet w tym przypadku, jeżeli on osiągnął wysoki poziom duchowy, a ściślej dokładnie w skutek tego osiągnięcia, jego samoocena zawsze powinna być obiektywnie powściągliwa. Dla wielu ludzi próżność przejawia się jako przeszkoda nie do przezwyciężenia na drodze duchowego wzrostu, prowadząca nawet czasem do rozbicia rodziny, poprzez własne wygórowane aspiracje.

Wyrzeczenie się przemocy – Oznacza to, że dowolny człowiek w jakichś okolicznościach nie powinien być przyczyną cierpienia innych istot. Tutaj również można uwzględnić niedopuszczenie ukrycia wiedzy prowadzącej do uwolnienia od cierpienia.

Tolerancja – Oznacza to, że człowiek powinien przeciwstawić się wymaganiom swoich uczuć, wytrwale przejść wszystkie zewnętrzne lęki i doświadczenia spowodowane niepożądanymi naturalnymi zjawiskami i wrogo usposobionymi istotami.

Prostota – Oznacza to, że uświadamiając sobie prawo związku przyczynowo-skutkowego, Prawo Karmy, człowiek staje się na tyle szczerym, że nie ukrywa prawdy, jaka by ona nie była, nawet przed swoimi przeciwnikami.
Obrazek

_________________
Myśl Zdrowo - http://www.youtube.com/watch?v=txF0kjfUS88&list=PLLNF2RneXdH0e2QxPzjgGz8pRSl9AlcBn&index=1&feature=plpp_video



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 0:03 
Farmer pisze:
[..................................................

Tłumaczy to model wszechświata który kształtem przypomina jajko z punktem zerowym w środku , przepływ energii we wszechświecie jest ZAWSZE W JEDNYM KIERUNKU w formie podwójnego wiru. Zawsze do przodu.
Taki mechanizm osiąga 100% sprawności energetycznej tzn. jest wiecznie działający.


Wszystko co znajduje się w tym organizmie (Jajku) MUSI podążać zgodnie z kierunkiem przepływu tej energii.
Jeśli ktoś zadecyduje że woli powrócić do tradycji "przodków" sprzed tysięcy lat jako sprawdzonej i bezpiecznej recepty na życie , ten decyduje się na płynięcie pod prąd a w rezultacie olbrzymie niepowodzenie.
Trehlebow jest właśnie takim pływaczem do tyłu.


.................
wszystko ładnie , jajko - centrum , jeden kierunek ale ...........
Następują jeszcze inne zjawiska . Przyroda działa falowo . Jest zima i jest lato - jest wdech i jest wydech . Planety po każdym obrocie powtarzają cykl - zaczynają go niejako od nowa .

Według mnie ( pisałem to już tutaj ) zmiany następują po spirali jak na podanym już wcześniej przykładzie śrubki i nakrętki . Ponieważ układ jest mocno złożony i ziemia kręci się wokół słońca a cały ten układ kręci się jeszcze wokół czegoś innego to po dokonaniu rocznego obiegu Ziemia nie znajduje się w tym samym miejscu wszechświata . Na ten uproszczony model nakłada się jeszcze kilka innych faktów - prawdopodobnie taki jak demonstruje animacja w drugiej minucie tego filmiku
phpBB [video]


Nie ma płynięcia pod prąd ani żadnego cofania się. To jest niemożliwe bo NIGDY nie trafiamy w identycznie ten sam punkt kosmicznej przestrzeni . Biorąc kolejny "galaktyczny oddech " część ruchów ruchów przepony i żeber wykonujemy w sposób " tradycyjny " - to znaczy taki sam lub zbliżony do poprzedniego . Wdychamy jednak już inne powietrze- inną informację przyjmujemy w siebie . W ogóle jest to już całkiem inne , nowe wydarzenie .

Nie oddzielacie tego . Spoglądacie( Farmer i inni ) w jakiś powierzchowny i uproszczony sposób.

Przykład jajka ciekawy ale uproszczony . W uproszczeniu być może słynna leżąca ósemka obrazująca nieskończoność jest właśnie symbolem tego przepływu . Ta ósemka pojawia się w przyrodzie wiele razy . Zespoleni mężczyzna i Kobieta zamykają swe obiegi energetyczne tworząc przebieg energii wewnątrz swych ciał w kształcie ósemki właśnie (połączone dwa wielkie obiegi- według terminologii Mantaka Chia ) .
Zacznijmy teraz to nasze jajko co jakiś czas obracać tak jak na filmie ruskich kosmonautów. Wszak wirująca galaktyka ze swoją zawartością trafia na przemian w obszary " mroku " i w obszary " jasności " . Trafia w pola o przeciwnych biegunach . Prawdopodobnie i ona wykonuje " fikołki ". Energia - owszem , cały czas płynie w jednym kierunku (skupiamy uwagę na centrum jajka) ale cały układ zamienił się miejscami ( jajo wykonało koziołka o 180 stopni ) .

Wedy powiadają ,że i wszechświaty mają swoje cykle - nazywa się to wdechem mi wydechem Brachmana. Przy wydechu wszechświaty powstają przy wdechu znikają ... potem znowu . zatem mamy mnóstwo mniejszych i większych fal nakładających się na siebie wzajem . Mnóstwo cykli o rozmaitych częstotliwościach niepostrzegalnych dla ludzkiego umysłu . " Nad nami " jest makrokosmos a " wewnątrz " nas jest mikrokosmos . Są inne światy . Fala na morzu też się pozornie cofa by potem z impetem jeszcze mocniej przeć . Działania Trehlebova i propagowaną przez niego wiedzę tak właśnie postrzegam . " Przylegające " do siebie cykle zdarzeń są i muszą być siłą rzeczy nieco podobne . Ich ewolucja nie następuje totalnie -zmiana na coś absolutnie innego , przynajmniej nie bazowa część zjawiska , jego fundament. Tak ja to widzę .



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 552 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 19  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group