Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 lip 2019, 6:16

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 cze 2012, 14:15 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
W nocy- gdy spisz- we śnie, odgrywasz różne role- w różnego rodzajach snów. Kiedy mówię sen- mam na myśli projekcję świadomości – zarówno w nocy(gdy śpimy) jak i za dnia kiedy wydaje nam się ze już nie śnimy……….


Gdy sny są w przeważającej większości„przeciętne” pozbawione większych „przygód” i nie generujące wewnętrznych ruchów energii – to takich snów z reguły nie pamiętamy- bo i nie ma w nich nic wartościowego co warto by było pamiętać. Nazwał bym je snami mentalnymi bo są niczym innym jak przepływem natłoku informacyjnego z dnia codziennego- są tak samo niewiele znaczące jak to co robimy rutynowo na jawie ( we śnie życia), praca, sprzątanie, zakupy, itd… z perspektywy snu w nocy i snu za dnia nie wiemy że to sen, angażujemy naszą uwagę z poziomu mentalnego na czynności które nie generują większych uczuć i emocji „na raz”- o intensywności i jakości, która mogła by nas przenieść na bardziej wartościowy poziom odczuwania. Można powiedzieć że powoli się wykrwawiamy energetycznie- na tyle powoli że tego bezpośrednio nie czujemy- ale na tyle efektywnie że pod koniec dnia nie mamy energii.

Dla porównania- ostra kłótnia z udziałem emocji potrafi wyładować równie efektywnie jak „szary” dzień bez kłótni. Efekt jest podobny- brak energii.

Tak czy inaczej, nie mamy energii aby nasze nocne sny były czymś więcej niż przepływem nic nieznaczących obrazów, żyjemy poprzez umysł i śnimy poprzez umysł. Można jednak śnić sercem- gdzie nasze sny stanowią pomost do wyższych aspektów naszej istoty oraz innych światów jakie z tamtych obszarów są dostępne. Takie sny są przepełnione intensywnością odczuwania, wielką głębia, magią, często bardziej wyraziste i żywe niż nasz sen za dnia( na jawie) – można powiedzieć że są tętnią życiem. Z takich snów budzi nas często intensywność odczuć jakie generują w naszym ciele świetlistym- budzimy się bo ruch energii jaki generują jest tak intensywny że „przebija” się do WJ poprzez nawet poziom snu na jawie. Ogromna miłość, tęsknota, radość, ogrom – wypełnia twoje wnętrze.

TO czuć wręcz fizycznie w sercu- to się tam kumuluje i pozostaje często na najbliższe dni. W takich snach uczymy się na nowo czym jesteśmy- daleko poza tą senną szarą marą jaka jest nam podstępem zaimplementowana. Te żywe sny projekcją naszego centrum poprzez „odżywione” ciało świetliste które ma na tyle energii aby takiej projekcji dokonać- bez niej, tworzone są tylko projekcje jego mentalnej części w której na co dzień jesteśmy głęboko osadzeni. Różnica jaką można odczuć przy budzeniu się ze snu mentalnego a ze snu serca jest dość znaczna. Gdy budzimy się z tego pierwszego to czujemy jakbyśmy po prostu zostali odłączeni od pewnego ciągu wydarzeń które przepływają przez głowę, pamiętamy pewne obrazy, sytuacje –ułożone jak taśma filmowa, której klatki możemy przewijać jako pewne oddzielne od siebie i od nas fragmenty. Było minęło – gdzieś tam śniło nam się coś – zapominamy…

Sen poprzez serce- oprócz swojej intensywności, jakości, magiczności – potrafi wygenerować taką intensywność odczuć, która nas katapultuje do snu na jawie i wzmacnia połączenie wzwyż.
Jeśli śniłeś że spadasz i przed uderzeniem o ziemię dosłownie wyskakujesz z tego snu z bijącym sercem – to jest to dość bliskie temu co mam na myśli- różnica tu jest w jakości wygenerowanej energii- czyli strachu.
Kiedy ze snu „wybudzi” cię ogrom intensywności uczuć takich jak miłość, radość, czy też tęsknota za np. wolnością- to wiedz ze jest to głos twojego WJ - próba nawiązania połączenia z MJ.

Z reguły ta intensywność(lub ich mieszanka) będzie manifestowała się w naszych snach jako coś co znamy jako ludzie- np. piękny las, kobieta, krajobraz – cechą wspólna jest emanująca z tej projekcji KOBIECA ENERGIA- może towarzyszyć jej także seksualny aspekt ale bardziej "wysubtelniony" :)

Z tego rodzajów snów budzimy się głownie sercem- a nie tylko poprzez głowę. Budzi nas kumulacja intensywności która kompresuje esencję snu.

CZUJEMY JAKBY CAŁY SEN ZBIERAŁ SIĘ W NASZYM CENTRUM –W WIECZNYM TERAZ- WCHŁANIAMY CAŁĄ ESENCJĘ SNU, WSZYSTKIE POSTACIE, KRAJOBRAZY, WSZYSTKO TO CO WYSZŁO Z NASZEGO WNĘTRZA, WRACA I SCALA SIĘ W NIM Z POWROTEM ALE Z WIĘKSZĄ ILOŚCIĄ ENERGII NIŻ WYSZŁO.
JEŚLI TAK SIĘ DZIEJE TO ZNACZY ŻE ZROBILIŚMY KROK DO PRZODU I ZACZYNAJĄ ODŻYWAĆ KANAŁY KOMUNIKACYJNE POMIĘDZY WJ A JEJ CZĄSTKAMI.

Często więc nawiązujemy połączenie z „innymi nami” - w innych światach (choć może być ono jednostronne- inny „mały ty” sobie tego nie uświadamia i możemy tylko odczuć w jakiej sytuacji się znajdujemy – gdzieś tam- w innym świecie)

Po takich snach czujemy się jakby inaczej, prawie jak nowo narodzeni, widzimy rzeczy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy- w nas samych, w otaczającym nas świecie. Czujemy głębiej, intensywniej, szarość dnia codziennego i problemy nie wpływją na nas już tak bardzo. Uświadamiamy sobie że jesteśmy czymś więcej niż osoba, człowiek. Świat zewnętrzny przestaje być światem tylko zewnętrznym. Czujemy że wszytko z naszego centrum wychodzi i do naszego centrum powraca- nasza "postać" ze snu też jest tylko taka emanacją- jak i inne postacie- inni ludzie. Ich WJ też zawiera obraz naszego MJ w sobie ale ze swojej perspektywy.


Jak już pisałem to odczucie „nosimy” w sobie dalej w ciągu dnia dopóki wyższy poziom energii nie zostanie wytracony do „standardowego”. Utrzymanie aktywnego przepływu przez serce I PRZEDE WSZYSTKIM JEGO WZMOCNIENIE staje się dla nas wtedy priorytetem- codzienną praktyką, drogą, wyzwaniem. Powrót do „normalnego” stanu otępienia staje się dla nas tym boleśniejszy im większy był poziom energii z jakiego „spadliśmy”. To z mojego doświadczenia jest nieuniknione- jak na huśtawce- raz góra raz dół. Z czasem te wahania zmniejszają się i nowy poziom odczuwania bierze górę. Ten proces uzyskiwania nowej spójności energetycznej potrafi jednak trwać latami i nie przychodzi łatwo.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 cze 2012, 14:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 01 cze 2012, 19:50 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 30 maja 2011, 7:57
Posty: 23
Lokalizacja: Gaja
Płeć: mężczyzna
Bardzo się cieszę, że piszesz.
Twoje wyprawy do wnętrza/wewnątrz, spostrzeżenia i obserwacje są bezcenne.
:okok:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lip 2012, 14:49 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Wspaniale opisane! Jasno, klarownie, wiadomo o co chodzi.

Takie sny, miałem ich kilka, są lepsze niż wszelkie sny świadome, OBE razem wzięte. Do teraz, kiedy o nich myślę, potrafią dodać mi siły, choć niektóre z nich przyśniły się dobrze ponad 10 lat temu. Pozostawiają wrażenie czegoś "niesamowicie zajebistego", że się tak kolokwialnie wyrażę z braku lepszych słów.
Uczucie jest takie, jakbyś był dzieckiem i dostał coś lepszego niż najbardziej wymarzony prezent na urodziny. Tylko, że razy 100000! :D :D :D Wiesz, że tego nie dotkniesz, że to co widzisz to tylko obraz we śnie, a to co czujesz (jakby za kulisami tego co się dzieje) to uczucie niesamowitego szczęścia, lepiej nie można się czuć.

Nie myślałem o tym, że taki sen może być prezentem od Wyższego Ja.

Tak więc dzięki :spoko: , dla mnie ma to sens. Przemyślę te sny pod tym kątem. O już mam pierwsze skojarzenie...

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 22:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 50
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
Dziękuje :tak:

Pytanie, Jak częściej śnić sercem? Wydaje mi się, że u mnie jednak większość snów "serca" była zamówiona ze strony WJ. Czy te sny snią się głównie tylko gdy jest tego wyraźna potrzeba, czy również spontanicznie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 11:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Zwracając na sny większą uwagę i będąc szczęśliwym, że otrzymałeś ten 'wartościowy' dostajesz go coraz częściej. Warto zwrócić uwagę na swoje zachowania w niestandardowych sytuacjach ze snu. Decyzje w śnie odbijają Twoje decyzje na jawie.

Często ważniejsze niż to co widzisz, jest to co czujesz. Najlepiej zapamiętać te wyraźne sny i szukać ich następnego dnia, bardzo często przepowiadają przyszłość. Potem wiesz już jak je odczytywać. Po jakimś czasie sen serca i sen z przyszłości można rozróżnić.

To jakby ktoś wysyłał informacje w postaci pewnego sygnału, który Twój instrument (ciało) musi odebrać. Wiadomo odbierze go tak jak umie, więc obrazy będą bardzo ludzkie.

Po "śnie serca"żyje się przez chwilę jakby wyżej, widzisz piękno i działasz szlachetnie. Ja przeważnie powoli opadam do szarości dnia codziennego, jednak fakt - po jakimś czasie przeciętna 'częstotliwość' nie spada już niżej (chyba, że się zepsujesz :oops: ). Nie zwróciłem na to do tej pory uwagi. Nie uważam jednak, że tylko sen ma na to wpływ. Ważny jest całokształt myśli i czynów. Sen potrafi natomiast zasadzić kopa w góre, żeby właśnie opadać do swojego poziomu.

Jeżeli chcesz mieć takie sny częściej, musisz też dbać o 'częstotliwość' myśli w codzienności. Trzeba wyrabiać sobie szlachetne nawyki, a czasem ciężko nie odwdzięczyć się komuś takim samym świństwem, prawda? Mruga

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 11:42 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
No wlasnie angelrage, jak utrzymac dosc wysoka energie na snienie takich snow, kiedys snilam ze dyrygowalam orkirstra, ktorej nie widzialm, otaczaly mnie drzewa i zielen, ale ja bylam swiadoma muzykow ukrytych za drzewami, a moze to sama przyroda grala, a muzyka byla taka piekna, ze nie da sie tego opisac. Tych snow bylo wiecej, ale nie ostatnio, a bardzo chcialabym aby wrocily. Co mozna zrobic w tym kierunku?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 11:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
blessyall, pisalismy w niemalze tym samym czasie, wiec czesciowo dales mi odpowiedz w twym poscie, mysle tez ze przeszkada jest tez nasze pochloniecie troskami zycia codziennego no i fizyczne zmeczenie.,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 15:15 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Myślę ze w tym poście będzie częściowo zawarta odpowiedź. Pisałem ją jako kontynuacja tematu na blogu ale wkleję jednocześnie tu.

Jak zwiększyć częstotliwość "snów serca" ? jak "utrzymać" ten poziom energii który potem nam towarzyszy przez jakiś czas, i jak go wykorzystać aby otworzyć połączenie z poziomu na jawie.?

Istotne kwestie poruszył w prostych słowach blessyall :tak:

Osobiście zauważyłem że im bardziej otwieram wewnętrzną przestrzeń w ciągu dnia tym częściej takie sny się przytrafiają. Jest to zresztą naturalny mechanizm- z reguły śnimy o sprawach na które w ciągu dnia ukierunkowujemy energię- nawet jeśli podświadomie. Logiczne więc jest, że jeśli będziemy usilnie "wydzwaniać" do naszej WJ za dnia to ona w nocy nam oddzwoni :).


Wiem z własnych doświadczeń, że takie obustronne połączenie możliwe jest także na jawie- choc przypuszczam, że zapewne aktywność mózgu zbliża się do tej ze snu. Wymaga to jednak o wiele większego nakładu energii, pewnej umiejętności jej świadomym kierowaniem (podczas snu WJ nam pomaga bardziej) ciężko też to połączenie utrzymać z wielu rożnych powodów. Na chwilę obecną rozumiem, iż osiągnięcie pewnej Intensywności połączenia jest w stanie doprowadzić do całkowitego scalenia poziomów w jedno. Dzieje się tak z poziomem sennej rzeczywistości gdy mamy sen z udziałem WJ- gdzie w pewnym momencie intensywność odczuć przepływa przez nas z taką siłą, że się budzimy jednocześnie wchłaniając całą esencję tego magicznego snu. To samo można zrobić z rzeczywistością tego snu na jawie- wiem na 100% że jest to osiągalne choć niełatwe, często wydaje mi się że to zadanie w rodzaju Mission Impossible- ale jednak wykonalne.



Prowadzi to też do oczywistej konsekwencji na planie fizycznym której należy być świadomym i trzeba być absolutnie gotowym na zostawienie całego tego ziemskiego świata, wraz z jego sprawami, bliskimi, itd. - i to stanowi jedną z przeszkód. Bez odczepienia „kotwic” różnego rodzaju, które łączą nas ze snem życia, nie jest możliwe zebranie energii- potrzebnej do przejścia w wymiar całkowitej wolności.


Drugą przeszkodą jest to, że Osiągniecie tego wymaga skumulowania ogromnej intensywności doskonale zharmonizowanych, przetransformowanych i scalonych- wszystkich energii w centrum.


Zadko jednak odczuwamy na jawie z taką intensywnością jak podczas Snów z WJ. Po takich snach ta nadwyżka wysoko wibracyjnych energii zaczyna się wytracać i - znowu, po paru dniach zapominamy ( pamiętaj że dla mnie pamięć to poziom energii a nie intelektualne zachowanie danych). Jak myślisz dlaczego takie sny się pojawiają ? Dlaczego my sami z wyższego poziomu dajemy sobie poczuć namiastkę tej błogości,wolności ? Poniekąd zapewne aby dać nam pocieszenie, wsparcie pewnego rodzaju, jednak to są błahostki w porównaniu z tym co otrzymujemy naprawdę- GOTOWE, SCALONE, WYSOKO WIBRACYJNE WZORCE ENERGI, KTÓRE POTEM MOŻEMY UTRWALIĆ W STANIE SNU NA JAWIE I ICH UŻYĆ DO POŁĄCZENIA ZWROTNEGO !

Czarnamewa: odnosnie tej inicjatywy WJ

Pamięta ktoś jak Rodzice pokazywali ci w dzieciństwie jak coś zrobić ? np trzymali jedną ręką rower aby wspomóc ci odczucie jak to jest jechać stabilnie na rowerze, a w pewnym momencie puszczali a ty jechałeś samemu nie wiedząc że już nikt cie nie asekuruje.

Mechanizm działania jest podobny - nasz ukł. nerwowy dostaje pewne sygnały/wzorce/ODCZUCIA fizyczne jak jechać tak aby się nie przewrócić, po czym zapamiętuje je i potem po prostu jedziemy sami. Ten mechanizm jest uniwersalny i bardzo podobnie działa to na poziomach energetycznych.



Niestety nasze WJ pomaga nam na innym poziomie świadomości i zapamiętanie tych lekcji wymaga ... "przeniesienia" i utrwalenia w stanie jawy energii o wibracjach jakie odczuliśmy w snach WJ właśnie.

Tak więc nie marnuj pomocy i staraj się "utrwalić" te odczucia, przechowuj je jak najdłużej. Ten poziom energi można "odżywiać" a nawet wzmacniać po prostu "dokładając do pieca". tym "opałem" jest energia radości, dziecięcej excytacji , bezpieczeństwa, sexualnej błogosci, i MIŁOŚCI.


PRZECHODZĄC PRZEZ POZIOMY,WYMIARY RZECZYWISTOŚCI ITP - MOŻEMY PRZENIEŚĆ PAMIĘĆ POMIĘDZY NIMI JEŚLI JESTESMY W STANIE ZACHOWAĆ W SOBIE WZORCE ENERGETYCZNE KTÓRE BYŁY AKTYWNE NA DANYM POZIOMIE, A POTEM JE ODTWORZYĆ NA POZIOMIE NA KTÓRYM AKTUALNIE SIĘ ZNAJDUJEMY.

Wracając do snów- po pierwsze: uświadom sobie że skoro masz takie sny o których tutaj mowa, to masz w swoim ciele energetycznym odpowiednie wzorce które możesz rozwijać. Potrafisz tez na jawie odczuć taką samą potęgę tych energii jak w nocy. Sam fakt uświadomienia sobie tego, powoduje uwolnienie zblokowanej energii- oczywiście nie jest to uświadomienie z poziomu umysłu a bezpośrednie odczucie tego.



Po drugie zaakceptuj że te potężne odczucia są normalnym stanem odczuwania/bycia ciebie. Ta magia to twój dom. Umysł oczywiście będzie cały czas próbował programować że to nierealne marzenia, ale popatrz na codzienność- w porównaniu z intensywnością odczuwania ze swojego duchowego poziomu to te materialne życie nie jest życiem- ludzki gatunek wegetuje- a nie żyje !!! a co za tym idzie...

Po trzecie: naucz się puszczać ten świat, jego sprawy, wszystko czym jestes tutaj jako osoba- tak naprawdę - może już doświadczyłeś siebie z perspektywy ducha, i wiesz ze TAM nie jestes tym którym jestes tutaj. Nie masz takich cech osobowości, płci, pragnień, itd. One tworzą pewnego rodzaju naczynie poprzez które się doświadczamy. To naczynie jest też w pewnym sensie wielowarstwowe- może zawierać wzorce energetyczne z innych inkarnacji, innych światów. Te które są pomocne- używasz, te które blokują- puszczasz.


To co napisałem, to są jedynie ogólniki- wskazówki.

Tkwią tu jednak jeszcze pewne "detale techniczne" wymagające głębokiego odczuwania swojej energetyki. Świadome kierowanie jej odpowiednimi kanałami w odpowiednich kierunkach.Są to rzeczy do których każdy powinien dojść samemu. Dotyczą one sterowania błogościami poszczególnych czakr - wiecie o tym że w praktycznie każdej czakrze można doświadczyć czegoś w rodzaju orgazmu ? Trzeba "tylko" umieć transformować poszczególne energie a potem scalić je w sercu w jedną wielką nieopisywalną intensywność błogości. W dużej mierze wkracza to w subtelne obszary erotyki a takich "detali" nie zamierzam opisywać na forum.

Seksualna energia kundalini jest niczym woda w której rozpuszczają się inne energie i podwyższają wibracje. Dlatego często "sny serca" przydarzają się wtedy kiedy mamy jej nadwyżkę- jest ona po prostu transformowana na potrzeby połączenia WJ.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur


Ostatnio zmieniony 23 wrz 2012, 15:50 przez angelrage, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 22:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
angelrage, dziekuje za te wyjasnienia,jeszcze jedno pytanie
Cytuj:
Dotyczą one sterowania błogościami poszczególnych czakr - wiecie o tym że w praktycznie każdej czakrze można doświadczyć czegoś w rodzaju orgazmu ? Trzeba "tylko" umieć transformować poszczególne energie a potem scalić je w sercu w jedną wielką nieopisywalną intensywność błogośc

Ja cos takiego odczuwam, kiedy koncentruje sie na sercu, to uczucie tak przyjemne, ze zdaje cie ze za chwile rozsadzi ci klatke, uczucie milosci tej bezwarunkowej. Nie zglebialam tego tematu, ale czy sadzisz ze pracujac w ten sposob z czakra serca, mozna podniesc swa energetyke?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2012, 23:07 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
"ale czy sadzisz ze pracujac w ten sposob z czakra serca, można podnieść swa energetykę"

Nie tylko sadzę ale wiem z praktyki ze tak jest :) Staraj się jak najczęściej zagłębiać w to odczucie- wzmacniać je. I nie obawiaj się - z czasem uczucie rozsadzania zamieni się w uczucie przepływu ogromu jakim sama jesteś.

Widzisz- takie niby "tylko" uczucie w sercu. A ma ogromne znaczenie. Z czasem poczujesz w bardzo intensywny sposób jak ogromne ma znaczenie.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2012, 5:31 
Czy nie oczekując spotkania z WJ nie programujesz sobie umysłem snu ? Potem się to odbija pięknym snem wysoce przyjemnym.Coś jak ćpanie "snu". Ja miałem chwile w życiu że wolałem spać niż być na jawie.
Sny też można po części kodować.Emocje również.Myślenie o czymś wiele razy sprawia że zaczynasz czuć jak chcesz myśleć.

Tak samo ja uczucie jedności bo to "czucie", przynajmniej u mnie zaczęło się od intelektualnego treningu.Robisz to co właściwe a to nakręca właściwe i w kółko.Nie wchodzę nikomu do głowy.Nie widzę myśli.Mogę jedynie czuć a raczej WYOBRAŻAĆ sobie co czuje inna istota na podstawie własnych doświadczeń.
Coś to wszystko zaczyna mi trącić "życzeniowym" myśleniem.Oczywiście ten wpis również dotyczy i mojego sposobu widzenia świata.Myślenie stwarza teorie.Teorie.

oczywiście nie chcę żeby powstało wrażenie "że ja wiem a ty nie". Każdy ma swoją drogę. Ale im dalej idę tym więcej "teorii" odpada.

p.s. czasem widzę że na siłę szuka się czegoś niezwykłego w "zwykłym" życiu.Ktoś ma sen.I za pięć minut dorobi sobie teorię.I ucieknie z życia by tam rozgrywać swoje.

Pozdr.



Na górę
   
 
 
Post: 18 wrz 2012, 8:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 cze 2012, 18:13
Posty: 137
Płeć: kobieta
angelrage, dziekuje, bardzo mi pomogles, zwlaszcza ze za teoria u ciebie kryje sie praktyka....

Punkt, ja tez kiedys chcialam tylko spac, pracowalam wiele ze snami, normalne zycie bylo dla mnie proza, a wrecz udreka, potem niestety dostalam po tylku od tegoz zycia i musialam szczerze skoncentrowac sie na realu (chociaz real i sen sa ponoc relatywne).
Teraz wybralam droge srodka i mysle , ze balans pomiedzy dwiema rzeczywistosciami jest najlepszym wyjsciem, no chyba ze jestes jakims guru....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2012, 10:14 
Ja praktykuję zen.Duży nacisk na przeżywanie świadome życia na jawie.Nie odrzucam rzeczy trudnych do pojęcia ale też nie chcę traktować np.snów jako ucieczki od rzeczywistości...Dla mnie sen jest wytworem mego umysłu.Dużo rzeczy np.pamiętam i widzę we śnie które mają odniesienie do tu i teraz.
Nie chcę i nie używam już słowa "niestety" do rzeczywistości.
Zamiast "odlotów" w sen trenuję 'pusty umysł" , który skutkuje lepszym działaniem na jawie.
A sny rzeczywiście mam "odlotowe" i dużo pamiętam :)

Guru,oświecenie czy inne NAZWY to tyko słowa.Dla jednego guru będzie jako mistrz dla innego pejoratywnie - oszust.Ani to ani to.



Na górę
   
 
 
Post: 19 wrz 2012, 11:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Każdy idzie swoją drogą. Czujesz co dla Ciebie najlepsze, dla jednych to Sen dla innych Zen 8-) Proponuję jednak na nic się nie zamykać.

Swoją drogą dziwi mnie rozgraniczenie snu od jawy. Tu wszystko jest po prostu bardziej logiczne. Sen jest w istocie częścią rzeczywistości, nie ma tu ucieczki. :hi hi:

Podczas nocnego odpoczynku wprowadzasz się w stan głębokiego relaksu i uwalniasz się od logicznego myślenia, nie musisz sobie nic wyjaśniać - tam jest jak jest. Najważniejsze stają się emocje i to może być klucz.

Budzisz się, doceniasz to co widziałeś i zaczynasz dziękować za inną część życia - życie codzienne na jawie (zen?). We wszystkim znajduje się pewnego rodzaju magia, trzeba ją tylko dostrzec.
Punkt pisze:
Dla mnie sen jest wytworem mego umysłu


Posłuże się przykładem, z którym doczynienia miał chyba każdy. Śniła Ci się kiedyś osoba, której nie widziałeś lata, tylko po to, żeby spotkać ją kolejnego dnia? Czy tak działają wytwory umysłu?

Pozdrawiam!

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2012, 15:46 
Lepiej.Ja myślę ( przeczuwam ) że coś będzie za chwilę i jest. Być może związane jest to z odblokowaniem przez "niemyślenie" części umysłu jako narzędzia do wybierania/przeczuwania rzeczywistości.Ale nadal uważam że ta rzeczywistość jet istotniejsza.Wolę tu podnieść papierek niż górę we śnie.
Na jawie też niemyślę i myślę.A emocje się bardziej wtedy widzi.Dlatego praktykuję coś na jawie niż we śnie.
Co do rozgraniczania.Nie ma.To i to wytwór umysłu.



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2012, 10:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Możesz podnieś papierek tutaj i (nie "lub") góre we śnie. Chociaż podnoszenie góry we śnie nie jest trudniejsze od podniesienia papierka tutaj. Mruga

Uważasz, że jawa i sen to wytwór umysłu - występuje tu pewien konflikt definicji. Z czym utożsamiasz umysł? Jeżeli umrzesz, obydwa wytwory się kończą i nie mają nic wspólnego z 'potem', jeżeli 'potem' jest? Czy może jednak dociera do nas za życia coś, co wytworem naszych umysłów nie jest? Z tego co zrozumiałem z poprzedniego postu życie na jawie JEST, a sen jest tylko WYTWOREM umysłu (jak się domyślam mózgu) i ucieczką od rzeczywistości (którą analogicznie jest jawa). Stąd to rozgraniczenie, może coś źle rozumiem?

To jak zatkać uszy twierdząc, że widzę ważniejsze sprawy :hi hi: Z drugiej strony niesłyszący widzą więcej! :D

'Yin i Yang'

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2012, 10:54 
I jest i nie ma.Sorki ale każdy ma swoje rozeznanie i nie jest możliwe przekonanie drugiej osoby.Ja Tobie a Ty mnie nie wejdziesz "do głowy'. Założenia mogą być różne u kazdego grunt aby działania były wlaściwe - czyli miłość/współczucie/wolność.Reszta to dla mnie zabawa umysłu.I jest i nie ma.Na co patrzeć jak szczegół cały czas robi się mniejszy ? Lepiej spojrzeć na całość i cześć.Nie mogę przekazać wprost jak wielu nie może równiez przekazać siebie na forum...Szkoda że nie ma telepatii w systemie ogólnodostępnej wymiany dla ludzi.

Nie utożsamiam umysłu z mózgiem.Dla mnie jedno to proces/program drugie to urządzenie/wytwór/rzecz/ciało.



Na górę
   
 
 
Post: 21 wrz 2012, 11:42 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Bardziej niż kogokolwiek chciałbym przekonać siebie.

Punkt pisze:
grunt aby działania były wlaściwe - czyli miłość/współczucie/wolność.

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 wrz 2012, 19:13 
Próbuj.U mnie nie ma objawienia tylko ciężka praca i proces.I wgłębiasz się w to i wynurzasz coś jak delfin w wodzie.A czasem cofasz się do początku acz dwa kroki dalej.Normalka.Nie ma cudów.



Na górę
   
 
 
Post: 21 wrz 2012, 22:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 50
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
angelrage pisze:
GOTOWE, SCALONE, WYSOKO WIBRACYJNE WZORCE ENERGI, KTÓRE POTEM MOŻEMY UTRWALIĆ W STANIE SNU NA JAWIE I ICH UŻYĆ DO POŁĄCZENIA ZWROTNEGO !

Tak więc nie marnuj pomocy i staraj się "utrwalić" te odczucia, przechowuj je jak najdłużej. Ten poziom energi można "odżywiać" a nawet wzmacniać po prostu "dokładając do pieca". tym "opałem" jest energia radości, dziecięcej excytacji , bezpieczeństwa, sexualnej błogosci, i MIŁOŚCI.


PRZECHODZĄC PRZEZ POZIOMY,WYMIARY RZECZYWISTOŚCI ITP - MOŻEMY PRZENIEŚĆ PAMIĘĆ POMIĘDZY NIMI JEŚLI JESTESMY W STANIE ZACHOWAĆ W SOBIE WZORCE ENERGETYCZNE KTÓRE BYŁY AKTYWNE NA DANYM POZIOMIE, A POTEM JE ODTWORZYĆ NA POZIOMIE NA KTÓRYM AKTUALNIE SIĘ ZNAJDUJEMY.



Dziękuje serdecznie. Co jakiś czas tego typu sny mi się przytrafiają, nie wiem czy często czy rzadko gdyż nie mam porównania do innych ale najpiękniejszy , najsilniejszy i wszystko inne NAJ przydażył mi się dokładnie 1 rok temu.
Akurat coś się stało wielkiego w moim życiu, ten sen dotyczył bliskiej osoby która odeszła z tego świata, był tak niesamowity, dał mi odpowiedz na którą czekałam, z aspektami życia po śmierci, przejścia do tego świata, błogości, wolności itp
Tak jakby wszystkie sny serca razem wzięte i spotęgowane.


Dzisiaj nie wiem skąd ta energia na ten sen się mi wzięła (ostatnio mam lekki marazm w życiu) ale mały kontakt z WJ był, piękny, coś czego podświadomie potrzebuje WJ jakby wypełnił, chociaż w trakcie mój umysł , intelekt się włączył co nieco zakłóciło doznania to WJ wogóle na to nie zwrócił uwagę że paplam od rzeczy w moim śnie .

Dziękuje Ci AngelRage, wcześniej za bardzo nie byłam przekonana co robić z tymi snami, sądziłam że to jakby przypomnienie, kontakt, albo może jakieś ukryte przesłanie, jakoś nie miałam świadomości że mogę użyć tego jako swoistego tropu energetycznego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2012, 7:31 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 27 wrz 2012, 11:14
Posty: 1
Witam wszystkich :)

Pozwolicie,że podzielę się z Wami moimi doświadczeniami .
Śnienie,odkąd pamiętam,stanowiło dla mnie ważny aspekt mojego życia. Dotykając w nim innych wymiarów i doświadczając siebie,gdzieś tam,budziłam się do życia tutaj z realnymi odczuciami : wzbogacającymi i uczącymi,czasami wskazującym drogę,ostrzegającymi i przepowiadającymi nadchodzące wydarzenia,choć nic jeszcze na to nie wskazywało.Czasami ocierałam się o przekazy telepatyczne,nie zawsze były one miłe dla mnie,
mocno je odbierałam z poziomu serca własnie i długo nie mogłam po nich dojść do siebie,choć rozumiałam ,że zostałam poproszona o pomoc i nie mogę tego zignorować. Były mi tam przekazywane takie wiadomości,o których nie mogłam mieć pojęcia,więc nie mogło tu zajść programowanie umysłu,a które po weryfikacji w realu okazywały się faktami. Ale doświadczałam też pięknych,poruszających połączeń z moimi bliskimi,którzy odeszli,ze sobą samą w równoległych wymiarach, doświadczałam umiejętności , o których tutaj mogę tylko pomarzyć,albo nie wierzę ,że naprawdę umiałabym tego dokonać np.przemieszczanie się za pomocą umysłu,telepatyczne współodczuwanie i porozumiewanie się;a także doświadczanie tak głębokiego uczucia zjednoczenia i miłości,że czasem serce chciało mi wyskoczyć z piersi.Takie sny przydarzają mi się co jakiś czas od wielu już lat,stanowią dla mnie kopalnię wiedzy,choć nie wszystko umiem nazwać,wywracając czasem moje poczucie rzeczywistości do góry nogami.Do dziś pamięć o nich jest tak samo świeża,a uczucia,które im towarzyszyły imponujące w swej mocy.
Dziękuję za nie - bo przyczyniły się do głębszego samopoznania,do otwarcia na wiedzę,o której nie miałam kiedyś pojęcia,z różnych powodów. Może to nie był jeszcze ten czas... :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2014, 14:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
angelrage ,
świetnie opisane gratuluję :)
Ja tez znam takie sny. Dzień zaczyna się po nim jako totalne otwarcie.
Często sny serca przychodzą, kiedy przed zaśnięciem odczuwam wdzięczność za różne małe i duże rzeczy, których doznałam w ciągu dnia. Polecam wdzięczność - też otwiera :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lut 2014, 18:05 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Wszytko jest kwestią "pilnowania czucia siebie"- swojej esencji, piękna, siły, potencjału. Odkrywanie na nowo nowych jakości energii w sobie które prowadzą do połączenia.... W tym świecie jest to nie dość, że utrudniane, to otwarcie blokowane...a przynajmniej mogą próbować....

Stosujmy wszelkie działające na nas metody i sposoby- aby wzorce energii scalały się w sercu- poprzez miłość, radość, CZUCIE swojej siły i piękna...przepływ życia...

Muzyka dla mnie zawsze była pomocą- często ratunkiem, orężem( gotowcami wzorców jakości energii które mam w sobie) Muzyka to przecież właśnie gotowe wzorce energii- które możemy nauczyć się "zapamiętywać" w wewnętrznym czuciu, by potem- na pstryknięcie palcem, wydobyć je... czyli poczuć z taką samą /albo i większa intensywnością - szczególnie wtedy, gdy sytuacja jest przeciwna naszemu połączeniu z WJ/Nami samymi. Budujemy most z lin... jest ich parę podstawowych rodzajów( wzorców energii) aby można było z nich stworzyć most.

Przerzucane na drugą stronę liny często nie łapią... nie są zakotwiczane od naszej strony...bo paradoksalnie to my tutaj-jako małe ja- jedynie próbujemy je złapać, gdyż rzucane są przez nas samych- PRAWDZIWYCH NAS- a my tutaj mamy je tylko nauczyć się chwytać MOCNO I PEWNIE - by potem jest trwale "zakotwiczyć" -od "ziemskiej" strony przepaści...a grunt na którym stoimy jest śliski,twardy, wieją nam nieprzychylne wiatry i często-tracąc równowagę- wypuszczamy linę "z rąk" - aby jak nam się wydaje-uniknąć upadku...ale możemy( i musimy) nauczyć się stać i upadać razem z nimi aby w końcu wbici je w grunt po naszej stronie. Potem, jak już będą zakotwiczone, to nawet jak nas iluzja na chwilę mocniej wbije w ziemię- odnajdziemy je o wiele łatwiej....bo nie zmienią swojego położenia w wewnętrznej przestrzeni.

Budowanie pomostu to kolejna kwestia- i kwestia przejścia- tak aby nie spać w przepaść- a będą nam ten most bujać...abyśmy nie przeszli

Kto czuje -to co napisałem- ten będzie wiedział jak to wykorzystać

Kevin Kern Childhood Remembered
phpBB [video]

Kevin Kern - Pastel Reflections
phpBB [video]

Kevin Kern - Return To Love
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2015, 19:03 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2015, 18:43
Posty: 21
Płeć: mężczyzna
Hej!

Bardzo ciekawy temat, otóż sam raz miałem taki jeden sen (na pewno jeden, możliwe że dwa, aczkolwiek ten drugi był mniej wyraźny) o spadaniu z jakiegoś klifu w dół. Podczas spadania przemawiał do mnie grzmiący, zupełnie niezrozumiały głos. Wiem, że dudnił z siłą, jakiej nigdy wcześniej nie było mi dane odczuć. Do momentu aż spadłem do wody i wszystko ustało, a ja się obudziłem. Wtedy, na tamtym etapie swojej świadomości, tuż po przebudzeniu miałem silne wrażenie jakby to był Bóg. To było kilka lat temu, kiedy jeszcze nie zaglądałem na to forum i mniej uwagi, czasu poświęcałem na swój rozwój. Teraz wszystko zaczyna mi się klarować, dlatego bardzo dziękuję za to co tutaj opisałeś Angelrage!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 paź 2015, 12:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Winkiel pisze:
Hej!

Bardzo ciekawy temat, otóż sam raz miałem taki jeden sen (na pewno jeden, możliwe że dwa, aczkolwiek ten drugi był mniej wyraźny) o spadaniu z jakiegoś klifu w dół. Podczas spadania przemawiał do mnie grzmiący, zupełnie niezrozumiały głos. Wiem, że dudnił z siłą, jakiej nigdy wcześniej nie było mi dane odczuć. Do momentu aż spadłem do wody i wszystko ustało, a ja się obudziłem. Wtedy, na tamtym etapie swojej świadomości, tuż po przebudzeniu miałem silne wrażenie jakby to był Bóg. To było kilka lat temu, kiedy jeszcze nie zaglądałem na to forum i mniej uwagi, czasu poświęcałem na swój rozwój. Teraz wszystko zaczyna mi się klarować, dlatego bardzo dziękuję za to co tutaj opisałeś Angelrage!

z ciekawości spytam czy pamiętasz co ten głos mówił? Może był to rodzaj "słów" które tylko wywierały na tobie jakieś stany, emocje, wrażenia?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2015, 1:38 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2015, 18:43
Posty: 21
Płeć: mężczyzna
del


Ostatnio zmieniony 04 lis 2016, 15:01 przez Winkiel, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2015, 12:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Tak z ciekawości :) Paru znajomych na przestrzeni lat opowiadało mi o podobnych przeżyciach. Próbuję sobie wszystko posklejać, jakoś powiązać ze sobą, dotrzeć do tego wszystkiego. Powolutku. Mieli podobnie do ciebie odnośnie "słyszanych słów". Niby słyszeli i rozumieli we śnie, jak się budzili nie pamiętali co było do nich mówione, pozostawało za to silne piętno w życiu ziemskim. Jakoś w ten deseń. Dzięki za odpowiedź :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2015, 12:40 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 12 lis 2013, 11:27
Posty: 29
Płeć: kobieta
Aniu, to jest tak zwany głos śnienia. Element snu, po prostu. Tak jak obraz, kolor, czy napisy... Robi niesamowite wrażenie, na początku, przynajmniej, więc bywa używany w snach jak takie dosadne i ważne podkreślenie czegoś... :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2015, 13:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
kotka_klotka pisze:
Aniu, to jest tak zwany głos śnienia. Element snu, po prostu. Tak jak obraz, kolor, czy napisy... Robi niesamowite wrażenie, na początku, przynajmniej, więc bywa używany w snach jak takie dosadne i ważne podkreślenie czegoś... :)

Tak, do tego już doszłam :) Próbuję wszystko powiązać ze sobą. Mam małą wiedzę, ale jak widać jest ona sukcesywnie uzupełniana. Nie tylko o sny i doznania nowych osób :) Sama podobnego snu nie miałam. Miałam jedynie sny które pamiętam przez lata. Najstarszy sen jest z mojego wczesnego dzieciństwa (miałam może 5 albo 6 lat). Nie ma o czym mówić, bo nie należy on do grupy snów o których jest ten temat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lis 2015, 2:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2015, 0:30
Posty: 114
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Droga Mleczna Ziemia
Winkiel pisze:
... poczułem wyrastające mi skrzydła i utrzymały mnie przed całkowitym upadkiem. Były potężne, a zaraz po ich wyrośnięciu i zatrzymaniu spadania po prostu się obudziłem. Po przebudzeniu aż czułem powiedzmy w okolicach łopatek, że to tam były główne ścięgna i nawet byłem w stanie potem odwzorować ruchy jakie wykonywałem częściowo barkami, też mięśniami w okolicach łopatek podczas utrzymywania się w powietrzu. Było to bardzo silne odczucie, coś niesamowitego. ...


Niby głupstwo Winkiel :) ale dokładnie wiem o czym mówisz, też tak mam. Choć przecież nie uważam się za jaką anielicę myślał by kto :P (Anioł to sługa/Przyjaciel o ile pozytywny a ja jestem Wolna Istota ...) To przed, a ze 7 lat temu, przebudziłam się jakoś w nocy i chciałam przeciągnąć na łóżku, tyle że leżąc tak na boku, miałam mocne odczucie konieczności rozprostowania skrzydeł. Czułam je, każdą zastaną kość i ścięgno jakie musiałam wyprężyć i rozprostować, jak to nie raz czuje się taką potrzebę w łokciu. Wiedziałam że mimo iż mam sporo miejsca w salonie i wysoki sufit to raczej muszę to robić po woli, ostrożnie i po jednym skrzydle na raz leżąc już na brzuchu prawie udało mi się rozprostować po jednym oba skrzydła ale nie wyprężyć bo jednak były wielkie :P Udało mi się to zrobić po przekątnej salonu i to na raty, najpierw odpowiednik barku, a później odpowiednik łokcia i lotki, bo na raz się nie mieściły, nawet pojedynczo. Co ciekawe były czarne, pierzaste choć ja jestem szatynką. No i to nie był sen, później jeszcze usnęłam i już nie miałam skrzydeł ale do dziś je odczuwam jak Ty, może nie je same aż tak namacalnie lecz wciąż wyczuwam je energetycznie do złudzenia namacalnie ale właśnie tam przy łopatkach, i też to przeciąganie tych mięśni tak samo mnie odpręża. :P Cóż taka przygoda, a pisać mogła bym tu latami o wszystkim co mnie spotykało, podróżach, nauczycielach, wręcz dylałam do "szkół" w snach przez wiele wiele lat noc w noc i nie było zmiłuj. Śmiałam się nawet że Tatko opłacił czesne to trza było dylać od dziecka :D Uczyłam się mnóstwa rzeczy jakich nie uczą na ziemi, i nie było to męczące. ... No cuda wianki się działy, nawet znajdowałam drobne przedmioty kilka razy w życiu po przebudzeniu świadczące o tym że te podróże nie były tylko snami czy odwiedziny innych w tym świetlistych, lub z innych światów materialnych istot...

To wszystko tak mi spowszedniało, że kiedy na przykład przebudzę się w nocy bo "podłoga zaskrzypi" i widzę 3 osoby jakie stoją na środku salonu jakieś 2m od łóżka w ciemnych kapturach i sobie coś rozmawiają (incydentalnie) a nie chcą pogadać ze mną to i ja się nie narzucam. Odwracam się na drugi bok i śpię słodko dalej, nie obchodzi mnie to, nie boję się i przywykłam. W końcu i tak rzadko jak nie nigdy, jest się tak na prawdę samemu, a tak zwana prywatność niemal nie istnieje na pewnych poziomach. ... ;)

W sumie nie szukam żadnych odpowiedzi jakie znam, ale chciałam się podzielić że nie jeden masz takie Doświadczenie :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group