Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 04 sie 2020, 20:41

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 gru 2009, 13:00 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
NAZWA PRAKTYKI
Siedzenie z umysłem "NIE WIEM"

PROCEDURA WYKONANIA
Przebieg zadania:
- siadamy w wygodnej pozycji
- kręgosłup wyprostowany
- język dotyka podniebienia
- nie podejmujemy żadnej aktywności ukierunkowanej na myślenie,
stwarzanie, wyobrażanie sobie czegokolwiek
- nie przywiązujemy uwagi do przepływających myśli
- pozwalamy im płynąć – tak jak byśmy siedzieli w rzece – przepływają wraz z wodą
- nie podążamy za nimi, nie śledzimy ich, nie stwarzamy

UWAŻNIE obserwujemy – co jakiś czas zadajemy sobie pytanie:
- „czym jestem?”
- co takiego słucha, patrzy, dotyka, smakuje, co to?
- nie odpowiadamy na pytanie,
jedynie pozostajemy uważni i ukierunkowani na punkt – czym jestem.
Jest to praktyka uważności – umożliwia oświecenie się.

Praktyka medytacji – „w umyśle sprzed myślenia.”
- minimum 30 min. praktyki dziennie,
najlepiej dwa razy dziennie
idealnie - non stop utrzymywać ten umysł.


Zalecana literatura uzupełniająca:
”Kompas Zen”, autor: mistrz zen Seung Sahn


CEL PRAKTYKI
Postrzeżenie prawdziwej natury swojego umysłu.
Oświecenie - urzeczywistnienie się - i podzielenie się
tym z wszystkimi, na jak największą skalę.

KORZYŚCI - ODDZIAŁYWANIE PRAKTYKI
- Pozwala przekroczyć karmę - uwolnić się z cierpienia itp.
- umożliwia "zniknięcie" z przestrzeni manipulacji
manipulacja dokonuje się na płaszczyźnie umysłu
wyłączenie umysłu - powoduje brak modułu do manipulacji.


INDYWIDUALNE UWAGI PRAKTYCZNE:
Technika działa idealnie i jest używana jako zazbojenie praktyki
życia codziennego jak i i wszelkich innych działań
przez wszystkich praktyków dowolnych tradycji pracy z umysłem
na poziomie zaawansowanym i mistrzowskim.
ABSOLUTNY DOPALACZ I ZABEZPIECZENIE

Polecam także zapoznanie się z materiałem:

Ponieważ Mistrz Seung Sahn - przekazał i przygotował
odpowiednie instrukcje do pracy w naszym charakterze
na wypadek spotkania się z absolutnie trudnymi zadaniami...
PRZEKAZ NASTĘPUJE ZARÓWNO NA DRODZE UMYSŁU - słów
JAK I ENERGETYCZNY - działa ekstremalnie skutecznie!!!

phpBB [video]

Link:
Kod:
http://www.youtube.com/watch?v=r7OYwYyYT6s

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 gru 2009, 13:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2010, 20:49 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 14 wrz 2010, 20:27
Posty: 46
Lokalizacja: Kujawsko-Pomorskie
Płeć: mężczyzna
Hakun pisze:
NAZWA PRAKTYKI

Zalecana literatura uzupełniająca:
”Kompas Zen”, autor: mistrz zen Seung Sahn

Byłbym wdzięczny za jakieś książki (skany, cokolwiek) w pdf lub innym dokumencie - byle darmowym :]

_________________
Love



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2010, 20:55 
Siedzenie z umyslem "nie wiem" najlepiej sie praktykuje w szkolnej lawce podczas klasówki.
Mozna, a nawet powinno sie, praktykowac owe siedzenie bez przygotowania. :język:

hoc-hoc-hoc-hoc... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 7:21 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Człowieczek pisze:
Byłbym wdzięczny za jakieś książki (skany, cokolwiek) w pdf lub innym dokumencie - byle darmowym :]


Za ta wiedzę prędzej czy później trzeba zapłacić.
Wspieranie Dharmy - wiedzy o tym jak się przebudzić.

Jeśli pozyskujesz jakieś materiały dowolną drogą a nie masz pieniędzy na nie,
to zrób chociaż dobrą robotę dla świata, bo tej wiedzy nie można "ukraść".

Za Zen w zasadzie się nie bierze pieniędzy - to wszystko koszty utrzymania,
koszty przejazdów, noclegów, wyżywienia, itp.

Mistrzowie Zen nie biorą pieniędzy z tytułu nauczania,
tak aby nie mylić sytuacji, nie wprowadzać mylnej relacji.

Jednak ta wiedza po prostu kosztuje - w ujęciu szeroko rozumianym.
Często wyjazdy do oświeconych istot są tak męczące i praktyki, że ledwo
z nich wracamy cali - to że się przeżyło jest sukcesem :)

To sprawdza naszą determinację.

Kiedyś jechałem 2 dni, z kilkunastoma przesiadkami, z plecakiem
i akurat ledwo mogłem chodzić, wyprawa była tak męcząca
że na praktykach największym moim osiągnięciem było dożycie do końca dnia.
Dwa dni powrotu, i byłem tak skonany po dłuższej wyprawie że 2 tygodnie
dochodziłem do stanu podstawowego, a 6 miesięcy jeszcze regenerowałem się.

TO całkowicie przestawia - i trzeba często podjąć prawdziwy mocny wysiłek
i wykazać się OSTATECZNĄ determinacją żeby dotrzeć do tej wiedzy źródła.

W Japonii zanim kogoś wzięli na naukę, często dostawaj jegomość pytanie,
jesteś w stanie to docenić, i jesteś wystarczająco zdeterminowany -
oddaj cały swój majątek.

Absolutna determinacja w rozpoznaniu tego czym jesteśmy jest potrzebna.
Inaczej - można nie ukończyć praktyki.

W kwestii wyrównania za wiedzę którą się kopiuje - jeśli podzielisz się
najlepszym co Ci to dało - z kim Ci się tylko uda - to będzie wystarczające
wyrównanie tej sytuacji.

Nie wolno tej wiedzy pozostawiać na sobie - blokować.

========================================================
oktaryna pisze:
Siedzenie z umyslem "nie wiem" najlepiej sie praktykuje w szkolnej lawce podczas klasówki.
Mozna, a nawet powinno sie, praktykowac owe siedzenie bez przygotowania. :język:

hoc-hoc-hoc-hoc... :lol:


Twórca techniki dotyk kwantowy - pracował w ten sposób
i zanim wspomnianą technikę rozpracował - wcześniej
w podobny sposób - zdawał wszystkie egzaminy.

Zrobił także przeszło 50 egzaminów państwowych - zawodowych,
od architektury, medycyny, prawa, skrajne specjalizacje...

W sytuacji kiedy potrzebował pomóc zdrowotnie
użył wypracowanego sposobu poprzez czysty umysł
intuicyjnie pozyskując rozwiązania - i pozyskał technikę dotyk kwantowy.

To właśnie umysł "nie wiem" - w praktyce.
Wiedza - z umysłu sprzed myślenia.
Jak widza od użytkownika komputera,
zamiast od postaci w grze, którą nam się zdaje, że jesteśmy.
Od naszego - prawdziwego ja.

A czy nazwiemy to intuicją, czy inspiracją, to tylko umysł... :)

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 7:57 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
W temacie aby pozostać polecam stronę Andrzeja Czarneckiego(sprowadził Mistrza do Polski)
http://www.andrzej.czarnecki.org.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 9:23 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Tak, zdecydowanie Andrzej - jest jedną z postaci,
które zakładały pierwsze ośrodki Zen w Polsce.
Dobry specjalista.

Ok, 1978 r. pierwszy w Krakowie i równolegle w Gdańsku - Dorota Krzyżanowska.

Dzięki tej pierwszej grupie - przyjaciół w dharmie, mieliśmy i mamy
dostęp do niesamowitych nauk i osobowości.

Seung Sahn ściągnął tu - do Europy Roshiego Genpo - z Japońskiej Linii Zen.
Pomagał także dotrzeć nam do nauk Roshiego Kwong'a - także Japoński Zen.

Jak widać - pomimo, że nie było to koreańskie - pomagali sobie wzajemnie
Mistrzowie Zen - żeby swoją Dharme - naukę - szerzyć.
Dlaczego - bo dostrzegali co wartościowe i to wspierali.

Na szerszą skalę może i tu się tego doczekamy

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 12:27 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
Tak :tak: pamiętam dzień w ,którym przekroczyłem bramę ośrodka w Falenicy ,wtedy po raz pierwszy był Roshi Genpo



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 15:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 13:59
Posty: 68
Płeć: kobieta
Przed chwilą przeczytałam metodę. Wydała mi się na tyle szybka , że ja niecierpliwiec mogę jej poświecić chwilę czasu ;)
Na pytanie "czym jestem?" padła odpowiedź - jesteś wiedzeniem :D
a wcześniej, że ciałem i umysłem splecionym w życie.
Ciekawe co wyjdzie jak się naprawde do tego przyłożyć?
Bardzo ciekawa i prosta technika, jak wszystko w zyciu powinno być proste :)
Dzięki HAKUNIASTY :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 paź 2010, 10:15 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
szum wiatru pisze:
Dzięki HAKUNIASTY :)


Hakun.
Prawie to samo robi dużą różnicę.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 paź 2010, 14:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 lip 2010, 17:56
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
Najlepsz pytania padają jak zagłębisz się w praktykę i wypłuczesz zbędne myśli, wtedy pytania na temat życia wypływają z twojego wnętrza, a gdy otrzymujesz odpowiedz niejednokrotnie po ciele przechodzą dreszcze.

_________________
I enjoy bourbon, cigars and fine literature.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2011, 12:23 
Obrazek
Rys.1.Przygotowanie przed siedzeniem.Miejsce maty i poduszki w siedzeniu.

Obrazek
Rys.2.Stabilizacja ciała.Ustawienie ciała.

Obrazek
Rys.3.Pozycja nóg.

Obrazek
Rys.4.Ułożenie rąk.

Obrazek
Rys.5.Oczy oraz ułożenie ciała w trakcie zazen.

Obrazek
Rys.6.Regulacja oddechu.

Obrazek
Rys.7. Oddychanie w trakcie medytacji.



Na górę
   
 
 
Post: 01 sie 2011, 21:30 
Dla osób mających duże problemy z utrzymaniem tego stanu polecam spróbować siedzenia w szafie.



Na górę
   
 
 
Post: 01 paź 2011, 23:27 
Cytuj:
Seung Sahn
Kiedy myślisz twój umysł i mój umysł się różnią, kiedy odcinasz wszelkie myślenie wtedy
twój umysł i mój umysł są dokładnie takie same. Kiedy na 100% utrzymujesz umysł "Czym jestem".
Wtedy właśnie twój umysł "nie wiem" i mój umysł "nie wiem" i czyjś jeszcze umysł "nie wiem" są dokładnie tym samym umysłem "nie wiem".
Ten umysł "nie wiem" już odciął wszelkie myślenie. To odcięcie myślenia inaczej mówiąc oznacza umysł "sprzed myślenia". Twój umysł "sprzed myślenia" jest twoim prawdziwym JA.
Mój umysł "sprzed myślenia" jest moim prawdziwym Ja. Twoje prawdziwe JA i moje prawdziwe JA są takie same. Nazywamy to substancją. To nie wiem jest substancją, jej nazwą jest "nie wiem".
Słońce, gwiazdy, księżyc wszystko w tym wszechświecie ma tą samą substancję co wy.
Kiedy utrzymujesz na 100% umysł "Nie wiem", wtedy ty jesteś wszechświatem, wszechświat jest tobą, ty i wszystko staje się jednym.
To nazywamy pierwotnym punktem. Zatem "nie wiem", to nie tylko "nie wiem", jest to pierwotny punkt. Ktoś może powiedzieć że ten pierwotny punkt to bóg, świadomość, budda, natura, energia miłość, cokolwiek.
W prawdziwym pierwotnym punkcie nie istnieje mowa, nie istnieje forma, nazwa. Ponieważ to jest "sprzed myślenia". Kiedy otworzysz usta w tej sytuacji już pojawia się błąd. Przecież substancja twojego prawdziwego ja i wszechświata są tą samą substancją.
A zatem ten kij, ten dźwięk i wasz umysł czy są tym samym czy się różnią? Tym samym? Różnym? Którym? Jeśli ktoś powie tym samym uderzę go. Jeżeli ktoś powie różnym uderzę go. Ponieważ kiedy mówimy tym samym, różnym to już jest myślenie.
A nasza substancja jest "sprzed myślenia".



Na górę
   
 
 
Post: 23 wrz 2013, 17:13 
hm, ciekawe te cwiczenia, chyba wyprobuje w koncu...



Na górę
   
 
 
Post: 10 gru 2014, 12:42 
Seung Sahn "Kompas Zen"

Cytuj:

Sześć Dróg Samsary
Niebo, asura, ludzka droga, zwierzęta, demony/głodne duchy i piekło.

Mówiliśmy już o tych Sześciu Drogach Samsary w trochę innym kontekście. Budda uczył że
wszystkie czujące istoty krążą nieustannie dookoła, dookoła i dookoła w kole życia i śmierci.
Nazwą tego jest samsara, Koło Cierpienia. Czujące istoty nie wydostać się z tego koła jeśli
nie osiągną swojej własnej pierwotnej natury. Te sześć dróg lub światów nie są miejscami
„gdzieś indziej”. Stany boskie i piekielne nie są obszarami gdzie ktoś „dostanie się” w
późniejszym czasie. Budda uczył że wszystko jest tworzone wyłącznie przez umysł. Zatem
miejsca te są także stworzone przez myślenie i istnieją całkowicie w naszych umysłach
właśnie teraz kiedykolwiek podążamy za naszymi myślącymi umysłami. Doświadczasz
każdego z nich w swoim życiu. Najważniejszą rzeczą jest, gdzie przebywasz? /where do you
stay/ Jeśli nie możesz kontrolować swojej karmy, wtedy gdy umrzesz, twoja karma pociągnie
cię i odrodzisz się w jednym z tych stanów. Sześć dróg jest stworzonych przez twoją karmę,
a twoja karma jest stworzona całkowicie przez twoje myślenie. Jeśli jesteś przywiązany do
swojego myślenia, masz piekło i niebo, życie i śmierć, szczęście i smutek. Jeśli utrzymujesz
całkowity umysł nie-wiem i nie stwarzasz niczego, wtedy już jesteś całkowity i sześć dróg
samsary znika. Wtedy jesteś wolny od Koła Cierpienia.

Obszar boski jest miejscem spokoju i błogości. W tym stanie jest tylko całkowite szczęście.
Czujące istoty mogą dostać się do tego stanu robiąc tylko dobre uczynki i stwarzając dobra
karmę jaka z tego pochodzi. To nie jest tak jak niebo biblijne. W tym obszarze, istoty nie
podążają za jakimś bogiem. Jest to obszar albo stan umysłu stworzony przez tych którzy
stworzyli karmę szczęścia /bliss karma/ Ale ostatecznie, ciesząc się błogim owocem z
wykonywania dobrych działań, ich dobra karma wyczerpuje się – można powiedzieć że ich
konto wyczerpuje się. Kiedy to się stanie oni muszą spaść z powrotem do jakiegoś niższego
stanu po jakimś okresie. Stan boski jest jak wakacje, bardzo dobra sytuacja, tak że nie musisz
tam praktykować. Wszystko ciągle zmienia się, zmienia, zmienia. Jeśli stwarzasz karmę,
masz karmę. Jeśli masz karmę, wtedy nawet gdy jest to dobra karma, ta karma musi prędzej
czy później zmienić się. Musisz opuścić niebo! Doświadczasz cierpienia jakie pochodzi z
tego że musisz znosić względny ból mniej-błogiego stanu. Najważniejszą rzeczą jaką możesz
zrobić jest nie stwarzanie niczego w swoim umyśle: wtedy każde miejsce jest niebem. Nawet
piekło może być niebem jeśli utrzymujesz umysł nie-wiem. Wszystkie ludzkie istoty chcą iść
do jakiegoś dobrego miejsca. Ale kiedy twoja karma zmienia się i musisz odejść, to nie jest
przyjemne doświadczenie. Jeśli przywiążesz się do nieba, wtedy nie możesz funkcjonować w
jakimkolwiek miejscu aby pomóc wszystkim istotom. Zatem nie stwarzaj niczego, nie tylko
nieba: wtedy jesteś wolny.

Obszar asurów jest to stan walczącego umysłu. Czasami nazywamy to armią boga. Jeśli masz
trochę gniewu, albo zazdrości i mocną energię dharmy, stajesz się asura. Są to walczące
duchy. To miejsce nie jest ani zbyt dobre ani złe.

Poziom poniżej tego jest to obszar ludzki. Budda uczył że jest to najcenniejszy i trudny do
osiągnięcia stan ponieważ tylko ludzkie istoty mogą słuchać Dharmy i praktykować. Tylko
ludzkie istoty mogą osiągnąć oświecenie które odcina narodziny i śmierć i wędrówkę
pomiędzy tymi stanami. Otrzymanie ludzkiego ciała jest bardzo trudne, zatem nie
powinniśmy tracić tej sposobności. Jest ono bardzo, bardzo cenne. Jeśli spadniesz z
ludzkiego świata, potrzeba wiele, wiele kalp aby powrócić do swojego ludzkiego stanu.
Dalej występują niższe stany. Następujące trzy stany egzystencji często są nazywane
niższymi lub piekielnymi ponieważ prezentują one stan całkowitej agonii. Świat zwierzęcy
jest nazywany niższym ponieważ umysł zwierzęcy nie może słuchać Dharmy. Zwierzęta nie
mogą praktykować i nie mogą osiągnąć oświecenia. One muszą stać się ludzkimi istotami
aby móc słuchać nauk Buddy. Bycie zwierzęciem nie jest zbyt dobre ponieważ ludzie
chwytają cię i zjadają. Coś zawsze poluje na ciebie. Nieustannie martwisz się o jedzenie,
bezpieczne miejsce do spania i zagrożenie ze strony drapieżników. Zatem nie masz czasu aby
praktykować. Najgorsze jednak jest to że zwierzę może podążać tylko za swoją zwierzęcą
karmą: ono nie może zmienić swojej karmy aż dopiero po wielu nieskończonych eonach
egzystencji. Zatem pozostaje ono w tym stanie przez bardzo długi czas i cierpi
niewyobrażalne rzeczy.

Stan głodnego-ducha jest to umysł który podąża wyłącznie za swoimi silnymi pragnieniami.
Budda uczył że są to istoty z bardzo, bardzo dużymi ustami, ale ich gardła są bardzo cienkie.
Chociaż są zawsze głodne, nawet jedno ziarnko ryżu ani jeden mały okruch nie może przejść
przez ich gardła, zatem one nigdy nie są zaspokojone. Jeśli pozostajesz wyłącznie
przywiązany do swojego umysłu-żądzy, mówimy że jest to umysł głodnego-ducha. Chcesz
wielu, wielu rzeczy w tym życiu, ale nie możesz dostać niczego. Zatem zawsze bardzo
cierpisz. Możemy dzisiaj zobaczyć ten stan umysłu u bardzo wielu ludzi. Bądź uważny!
Najniższym światem jest świat piekła. To jest świat całkowitego cierpienia. Jeśli tworzysz
bardzo złą karmę, ta karma pociągnie cię w jakiś rodzaj piekielnego umysłu. Kiedy umrzesz
ten stan całkowitego cierpienia trwa przez wiele kalp egzystencji.

Ze wszystkich stanów, stan ludzki jest najważniejszy. Jeśli cieszysz się ze szczęścia stanu
niebios, masz bardzo dobrą sytuację i nie przejawiasz chęci osiągnięcia oświecenia. Zatem
nie możesz tam praktykować i ostatecznie spadniesz w jakiś niższy stan. To nie jest zbyt
przyjemne. Zwierzęta, głodne duchy i istoty piekielne nie mogą słuchać Dharmy i
praktykować. Oto dlaczego wszystkie sutry mówią że ludzkie odrodzenie jest tak rzadkie i
tak cenne. Tylko tutaj możesz zmienić swoją karmę. Tylko tutaj możesz odciąć swoją karmę
która powoduje że błąkasz się w samsarze. Inne stany są tylko wynikiem dobrej i złej karmy.
Ale ludzkie odrodzenie jest szansą aby zmienić pierwotną przyczynę. W innych stanach nie
możesz zmienić tych rzeczy, zatem zawsze masz wiele cierpienia.

Jako całość, Sześć Dróg Samsary jest bardzo interesującym nauczaniem, ponieważ nie są one
oddzielne od twojego własnego umysłu. Nie są one stanami które tylko przydarzają się
„innym ludziom”. Możecie zawsze ich doświadczyć, przechodząc z minuty na minutę z
jednego stanu cierpienia do innego. Czasami podczas jednego okresu siedzenia, masz
wspaniałe uczucie spokoju i błogości. Ale nieco później podczas tego samego okresu
medytacji, możesz nagle doświadczyć skrajnego gniewu, albo jakiegoś bardzo mocnego
pragnienia albo przykrego uczucia jakie wyłania się z pamięci. „Nie podoba mi się ta
medytacja. Chcę teraz coś zjeść”. Ale siedzisz i nie możesz jeść przez następne pół godziny,
zatem cierpisz. Minuty mijają jak dni i godziny! To jest cierpienie. Może przypominasz sobie
kogoś kogo nie lubisz i walczysz z nim w swojej wyobraźni. Przychodzenie i odchodzenie,
przychodzenie i odchodzenie, przychodzenie i odchodzenie, cały czas. Szczęście, gniew,
zazdrość, pragnienie, nuda, strach – wszystko to jest Sześć Dróg Samsary. Jeśli jesteś
przywiązany do swojego myślenia, wtedy zawsze przechodzisz pomiędzy tymi stanami. Być
może głównie przebywasz w stanie pragnienia głodnych duchów, albo gniewnym stanie
asury. Wielu ludzi przywiązuje się do swojego zwierzęcego-umysłu pożądania i nienawiści.
Jeśli trzymasz się tego umysłu, ten umysł kontroluje cię. Wtedy gdy umierasz, kiedy twoje
fizyczne ciało rozpada się, ten umysł trwa nadal i otrzymujesz zwierzęce odrodzenie lub
odradzasz się w jakimś piekielnym stanie. To nie jest zbyt przyjemne.

Zatem jeśli chcesz wydostać się z sześciu światów samsary, tylko utrzymuj umysł nie-wiem,
sto procent. Nie dotykaj swojego umysłu/ don’t touch your mind/ i nie twórz niczego w
swoim umyśle. Wtedy te sześć światów zniknie, ponieważ pierwotnie one nie istnieją. My
tworzymy sześć światów poprzez przywiązanie do naszego myślącego umysłu. Oto dlaczego
cierpimy w nich



Na górę
   
 
 
Post: 24 sty 2015, 19:33 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 24 wrz 2012, 19:41
Posty: 18
To nie jest siedznie z umysłem "nie wiem". To siedzenie z umysłem "plecy mnie na.......ją". Tyle w temacie dla kogoś kto nigdy w takich pozycjach nie siedział.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2015, 9:14 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Misio38 pisze:
To nie jest siedznie z umysłem "nie wiem". To siedzenie z umysłem "plecy mnie na.......ją". Tyle w temacie dla kogoś kto nigdy w takich pozycjach nie siedział.


Plecy nie powinny boleć.
Prędzej nogi się rozciągają i ciągną troche.

Proponuję odwiedzić ortopedę który zaznajomiony jest z tematem,
żeby Ci skonsultował to jak siedzisz.
Inaczej pogłębia się nieprawidłową postawę i buduje kontuzje.

Jarosław Wittman, poszukaj w internecie gdzie przyjmuje,
był także lekarzem reprezentacji Polski w Karate,
i zaznajomiony jest z prawidłowym funkcjonowniem w tych pozycjach.

=================================================

Można wybrać się do ośrodka, i poprosić aby to wykfalifikowane osoby
z doświadczeniem, pomogły prawidłowo ustawić.

=================================================

Kolejny element - to możesz mieć wade kręgosłupa, co warto rozpoznać
i wówczas pod tym kątem pracować aby zniwelować.

Praktyka Pokłonów
praktyka-poklonow-t5366.html
Ta praktyka poprawia bardzo parametry zdrowote.

=================================================

Ostatecznie można siedzieć także na krześle.

=================================================

Proste.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group