Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 2:05

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Post: 03 sty 2011, 8:13 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
SIEDEM PROROCTW MAJÓW
Cytuj:
Siedem proroctw Majów są proroctwami i wizjami ich przyszłości a naszej obecnej teraźniejszości, które były przekazywane z pokolenia na pokolenie wspólnie dla wszystkich 33 istniejących plemion Majów w Gwatemali , od Quiche przez Tz’utujil do Q’anjobal , jak również przez Majów Oaxaca i Chiapas , Meksyk . Co najmniej trzy kamienne pomniki i jeden z kodeksów Majów zawiera proroctwa przyszłości zapisane w hieroglifach. Każdy z nas chętnie słucha przepowiedni i legend. W rzeczywistości nie jest to zwykła ludzka ciekawość, lecz podświadoma tęsknota za wiedzą o prawach natury, która, tak naprawdę, nigdy w nas nie wygasła. My, ludzie Zachodu, zbyt mocno skierowaliśmy uwagę na świat zewnętrzny. Zaczęliśmy podążać za nauką, odkryciami technicznymi, trendami narzuconymi nam przez obce autorytety czy media i w ten sposób, zupełnie niezauważalnie, zostaliśmy wessani przez wibrację ducha strachu i totalnej bezsilności. Zawładnęło nami przekonanie, że jako jednostka nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się przemocy. Tak jednak nie jest.

Być może wielu pośród nas postrzega obecne czasy jako wielki chaos, wyzwalający strach i panikę, uważa, że wszystko jest beznadziejne. Spróbujmy spojrzeć na świat inaczej, tak jak Majowie. Kultura Majów spośród wszystkich wielkich kultur na Ziemi była ostatnią i jako ostatnia została zauważona przez Zachód. Dziś Majowie przeżywają swój renesans. Większość ludzi na świecie kojarzy Majów wyłącznie z monumentalnymi obiektami sakralnymi, piramidami schodkowymi, wysoką wiedzą matematyczno-astronomiczną i wyjątkowo krwawymi obyczajami, które nie pasują do poziomu ich wiedzy i stopnia uświadomienia.

Majowie wiedzieli, że to wszystko kiedyś się wydarzy i dlatego zostawili nam wyryty w kamieniu przekaz, który ma dwa elementy: jeden element ostrzegawczy i drugi element nadziei. I te obydwa elementy zawarte są w ich Siedmiu Proroctwach. W przekazie ostrzegawczym zawiadamiają nas o tym, co się wydarzy w tych czasach, w których żyjemy. W przekazie nadziei mówią nam o zmianach, których powinniśmy dokonać w nas samych, aby pociągnąć ludzkość ku nowej epoce, w której wartości najwyższe zaczną rozkwitać poprzez codzienną ich praktykę przez każdego z nas, żeby doprowadzić ludzkość do galaktycznego świtu, gdzie w nowej epoce nie będzie już więcej chaosu ani zniszczenia. Wizje przyszłości Majów a naszej teraźniejszości, zawarte są w Siedmiu Proroctwach Majów, które bazują na wnioskach wynikających z ich naukowych i religijnym badań o funkcjonowaniu Wszechświata.

Siedem proroctw Majów

Proroctwo Pierwsze Majów
Świat nienawiści i materializmu zakończy się w sobotę 22 grudnia 2012 roku, a wraz z nim nastąpi koniec wszechobecnego strachu. W tym dniu ludzkość będzie musiała dokonać wyboru między zaniknięciem jako gatunku przekonanego o tym, że zagraża zniszczeniem Ziemi, albo dokonać ewolucji w kierunku harmonijnej integracji z całym Wszechświatem, pojmując i uświadamiając sobie, że wszystko żyje, i że jesteśmy częścią tej całości, i że możemy istnieć w nowej epoce światła.

Pierwsze proroctwo mówi nam, że od roku 1999 pozostaje nam 13 lat, aby dokonać zmian świadomości i postaw, abyśmy zeszli z drogi zniszczenia i weszli na taką, na której dokonamy tego jednego postępu otwierającego naszą świadomość i nasz umysł, aby zintegrować się z wszystkim co istnieje. Majowie wiedzieli, że nasze Słońce jest istotą żywą, która oddycha, i że w każdym określonym czasie synchronizuje się z ogromnym organizmem, w którym istnieje, że po otrzymaniu rozbłysku światła z centrum galaktyki promieniuje znacznie intensywniej, wytwarzając na swej powierzchni to, co nasi naukowcy zwą wybuchami słonecznymi i zmianami pola magnetycznego. Mówią nam, że to dzieje się co każde 5125 lat, że Ziemia wygląda na uszkodzoną wskutek zmian na Słońcu poprzez przesunięcie swojej osi obrotu oraz przepowiedzieli, że od czasu pojawienia się tego przesunięcia wytworzą się ogromne kataklizmy. Dla Majów procesy Wszechświata takie jak na przykład oddychanie galaktyki, są cykliczne i nigdy się nie zmieniają. To zaś co ulega zmianie to świadomość człowieka, który podlegając im, ciągle znajduje się na drodze do doskonałości. (Pamiętamy przesłanie Jezusa Chrystusa w Piśmie Świętym: „Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz w Królestwie Niebieskim”.) Majowie przepowiedzieli, że sobota 22 grudnia roku 2012, kiedy Słońce otrzyma silny promień synchronizujący pochodzący ze środka galaktyki, zmieni swoją polaryzację i wytworzy ogromne świetliste rozbłyski. Dlatego ludzkość musi być przygotowana do przekroczenia drzwi, które pozostawili nam Majowie, przekształcając się z obecnej cywilizacji opartej na strachu na znacznie wyższą wibrację harmonii. Tylko w sposób indywidualny można przekroczyć barierę, co pozwoli uniknąć wielkiego kataklizmu, jaki zagraża naszej Planecie i dać początek nowej epoce w szóstym cyklu Słońca.

Pierwsze proroctwo mówi nam o czasie nie-czasu, o okresie 20 lat, który zaczął się w 1992 r. i skończy się w 2012 roku, kiedy ludzkość wejdzie w ostatni okres wielkiego poznania, wielkich zmian. Głosi ono również, że po siedmiu latach od zapoczątkowania tego okresu rozpocznie się epoka ciemności, która przeciwstawi się nam wszystkim i naszemu własnemu postępowaniu. Majowie powiedzieli, że słowa ich kapłanów będą usłyszane przez nas wszystkich w znaczeniu pewnej instrukcji przebudzenia. Oni nazywają tę epokę czasem, w którym ludzkość wejdzie do wielkiej sali luster, zwanej prze nich czasem zmian, które służą człowiekowi do przeciwstawienia się samemu sobie oraz by ten czas zmian spowodował jego wejście do tej wielkiej sali luster. By mógł w niej przyjrzeć się samemu sobie, przeanalizować swoje postępowanie wobec samego siebie, wobec innych, wobec przyrody i Planety, na której żyje. Ten czas został nam dany w tym celu, żeby cała ludzkość – poprzez świadomą decyzję każdego z nas – zdecydowała, by zmienić się, wyeliminować strach i brak szacunku we wszystkich naszych relacjach.

Proroctwo Drugie Majów

Zapowiedziało, że całe postępowanie ludzkości zmieni się gwałtownie od zaćmienia Słońca 11-go sierpnia 1999 r. Tego dnia widzieliśmy jakby pierścień ognia przecinał się przez niebo. Było to zaćmienie jakiego jeszcze nie było w historii, ze względu na układ liniowy w krzyżu kosmicznym ze środkiem na Ziemi, prawie wszystkich planet Układu Słonecznego, które umieściły się w czterech znakach zodiaku, które są znakami czterech ewangelistów, czterech opiekunów tronu, którzy występują w Apokalipsie Świętego Jana.

Ponadto cień wytworzony przez Księżyc na Ziemi przeszedł przez Europę, przesuwając się po Kosowie, a następnie po Bliskim Wschodzie, Iranie i Iraku, a później skierował się do Pakistanu i Indii. Przesuwający się cień wydawał się przewidywać obszar konfliktów i wojen (które następowały po sobie zadziwiająco punktualnie). Majowie podtrzymywali również, że od chwili rozpoczęcia się każdego zaćmienia Słońca ludzie łatwo tracą kontrolę nad swoimi emocjami albo umacniają swój pokój wewnętrzny i tolerancję, unikając w ten sposób różnych konfliktów.

I od pojawienia się tego zaćmienia żyjemy w czasach zmian, które są przedsionkiem nowej epoki. Noc staje się najciemniejsza przed wschodem słońca. Koniec czasów jest jednocześnie epoką konfliktów i wielkiego poznania, wojen, podziałów i zbiorowego szaleństwa, które z kolei wytworzy proces niszczenia i ewolucji. Drugie proroctwo wskazuje na energię ze środka galaktyki. Po jej emisji wzrosną i przyspieszą drgania w całym Wszechświecie, aby nadal prowadzić go do jeszcze większej doskonałości. Energia ta spowoduje zmiany fizyczne na Słońcu, na Ziemi oraz psychiczne zmiany w umysłach ludzkich, zmieniając ich zachowanie, ich sposób myślenia i odczuwania. Ulegną przekształceniu relacje międzyludzkie i sposoby komunikacji, systemy gospodarcze, systemy komunalne, porządku społecznego i sprawiedliwości. Zmienią się przekonania religijne oraz przyjęte wartości. Człowiek stawi czoła swoim obawom i udrękom, aby je rozwiązać. By w ten sposób móc zsynchronizować się ze zmianami swojej Planety i całego Wszechświata. Ludzkość zaś skoncentruje po swojej negatywnej stronie. I będzie mogła wyraźnie zobaczyć, która to jest – spośród wszystkich rzeczy, które robi – ta zła. To jest jej pierwszy krok do zmiany postępowania i osiągnięcia jedności, która umożliwi pojawienie się świadomości zbiorowej. Nasilą się wydarzenia, które nas podzielą, ale także takie, które nas zjednoczą. Wszechobecne będą agresja, nienawiść, rodziny w rozkładzie, konflikty z powodu ideologii, religii, wzorców moralności czy nacjonalizmu. Jednocześnie będzie więcej szacunku, więcej osób odnajdzie spokój, nauczy się kontrolować swoje emocje, będą bardziej tolerancyjni, będą okazywać więcej zrozumienia i odnajdą Jedność. Pojawi się człowiek o niezwykle wysokim poziomie energii wewnętrznej, osoby o ogromnej wrażliwości oraz o intuicyjnej mocy uzdrowicielskiej, ale też pojawiają się szarlatani, którzy tylko udają dla uzyskania korzyści materialnych kosztem innych i ku ich rozpaczy. Na końcu cyklu każdy człowiek będzie swoim własnym sędzią. A kiedy wejdzie do sali luster, żeby przeanalizować wszystko co zrobił w życiu zostanie oceniony według przymiotów, które zdołał rozwinąć w swoim życiu; jego sposób postępowania dzień po dniu, jego postępowanie wobec innych i jego poszanowanie dla naszej Planety. Wszyscy umieszczą się sami w miejscu odpowiednim do tego, jakimi będą. Ci, którzy zachowają harmonię zrozumieją to, co się wydarzy jako proces ewolucji we Wszechświecie. Jednak będą też inni, którzy z powodu ambicji, strachu i frustracji będą obwiniać innych czy nawet Boga za to co się wydarzy. Dojdzie do powstania sytuacji szerzących zniszczenie, śmierć i cierpienie, ale także znajdzie się miejsce do powstania warunków sprzyjających zaistnieniu solidarności i szacunku dla innych, jedności z naszą Planetą i całym Wszechświatem.

Oznacza to, że niebo i piekło będą objawiać się w tym samym czasie, i że każda istota ludzka będzie mieszkała w jednym lub drugim, w zależności od własnego postępowania. Niebo z mądrością do dobrowolnego przejścia ponad wszystkim, co się dzieje. Piekło z niewiedzą, aby uczyć się w cierpieniu. Dwie nierozłączne siły. Jedna, która rozumie, że we Wszechświecie wszystko ewoluuje w kierunku doskonałości, że wszystko się zmienia. Druga zaś zawinięta w plan materialny, który karmi tylko egoizm. W epoce zmiany naszych czasów, wszystkie opcje będą dostępne praktycznie bez żadnej cenzury, a wartości moralne będą tak bardzo osłabione, jak nigdy dotąd, po to, żeby każdy z nas swobodnie objawił się jakim jest człowiekiem. Drugie proroctwo stwierdza, że jeśli większość istot ludzkich zmieni swoje postępowanie i zsynchronizuje się ze swoją Planetą, to zneutralizuje w ten sposób drastyczne zmiany, które opisują następne proroctwa. Trzeba być świadomym tego, że człowiek zawsze decyduje o własnym losie, szczególnie w tej epoce. Proroctwa są tylko ostrzeżeniami byśmy uświadomili sobie potrzebę zmiany kursu w celu uniknięcia tragicznych proroctw, by nie stały się rzeczywistością.

Proroctwo Trzecie Majów

Trzecia przepowiednia Majów mówi, że fala upałów podniesie temperaturę na naszej Planecie, powodując zmiany klimatyczne, geologiczne i społeczne na niespotykaną dotąd skalę, co stanie się też z niesamowitą prędkością. Majowie w swoim przekazie mówią nam, że wzrost temperatury będzie spowodowany szeregiem czynników. Jeden z nich jest spowodowany przez człowieka – jego brak harmonii z naturą może wytworzyć jedynie proces samo zagłady. Pozostałe zaś będą spowodowane przez Słońce, które podwyższając swoją aktywność poprzez zwiększanie drgań wytwarza większe promieniowanie, podnosząc tym samym temperaturę na naszej Ziemi.
Poprzez ostrzeżenie trzeciej przepowiedni Majów staje się pilną i nie cierpiącą zwłoki zmiana w postępowaniu zarówno indywidualnym jak i zbiorowym, aby wziąć na siebie kompromis codziennej praktyki działań, które pomogą w poprawie ekologii na naszej Planecie, aż do osiągnięcia pełnej harmonii działań istoty ludzkiej z całym otoczeniem, wiedząc, że zachowanie człowieka będzie przełomowe w przezwyciężeniu ogólnego wzrostu temperatury spowodowanego jego bezmyślnym i niszczycielskim zachowaniem.

Proroctwo Czwarte Majów

Czwarte proroctwo mówi, że w wyniku podwyższonej temperatury spowodowanej nie ekologicznym zachowaniem człowieka, a przede wszystkim zwiększonej aktywności Słońca dojdzie do topnienia pokrywy lodowej na obu biegunach. I kiedy Słońce zwiększy poziom swej aktywności powyżej normalnej powstaną największe burze słoneczne, masowe wybuchy w koronie Słońca, wzrost promieniowania oraz podwyższenie temperatury naszej Planety. W celu korygowania swoich obliczeń słonecznych Majowie opierali się na 584-ro dniowej rotacji Wenus, która jest planetą łatwo dostrzegalną na niebie ponieważ jej orbita znajduje się pomiędzy Ziemią a Słońcem. Pozostawili oni zarejestrowane w kodzie Dresde informacje, mówiące o tym, że co każde 117 obrotów oznaczonych przez Wenus, kiedy za każdym razem pojawia się ona w tym samym miejscu na niebie, to wtedy Słońce ulega zaburzeniom ? pojawiają się ogromne plamy i burze słoneczne. (Kod Dresde był jednym z pośród wielu innych kodów Majów, wykonywanych na ścianach budowli lub w postaci hieroglificznych glifów naniesionych na papier). Ostrzegali, że co każde 5125 lat tworzą się jeszcze większe zaburzenia. A gdy to się stanie, człowiek powinien być szczególnie przygotowanym, jako że jest to zwiastun zmian i zniszczeń. W kodzie Dresde widnieje również cyfra 1366560 kin, która zawiera różnicę 20 lat w porównaniu z cyfrą, która pojawia się w świątyni Krzyża w Palenque, w której jest wyryta cyfra 1366540 kin. Różnica ta odnosi się do czasu, który Majowie nazywali czasem nie-czasu, którym jest ten, w którym żyjemy obecnie od 1992 roku. Zmiany aktywności słonecznej będą odczuwalne jako jeszcze większe w skutek i tego, że zabezpieczenia, które mamy na poziomie planetarnym – słabną. Tarcza elektromagnetyczna, która nas osłania zmniejsza swoją intensywność.

Wiemy, że wiele rzeczy, które chcemy aby się nie wydarzyły, i które są przyczyną wielkich tragedii ostatecznie mają miejsce. Powinniśmy skupić się na tworzeniu pozytywnych skutków naszych działań i jednocześnie rozwijać się wśród trudności, które przed nami będą się pojawiać. Powinniśmy zaakceptować życie i podejmować nasze decyzje w sposób świadomy, trzeba otworzyć oczy na możliwości, jakie może przynieść nam świat, w którym wszyscy obwiniają wszystkich za to, co się dzieje.
Wszystkie proroctwa poszukują zmian w świadomości człowieka, gdyż Wszechświat tworzy te wszystkie procesy ewolucji, aby ludzkość rozprzestrzeniała się w całej galaktyce pojmując podstawową prawdę o całości wszystkiego co istnieje.

Proroctwo Piąte Majów

To proroctwo mówi nam, że wszystkie systemy oparte na lęku, który jest fundamentem naszej cywilizacji, zostaną przekształcone z równoczesnym przekształceniem naszej Planety i człowieka, aby został wykonany krok ku nowej harmonijnej rzeczywistości. Człowiek jest przekonany, że Wszechświat istnieje tylko dla niego, że ludzkość jest jedynym wyrazem inteligentnego życia i dlatego działa jak niszczyciel wszystkiego co istnieje. Systemy upadną aby pozwolić człowiekowi na przeciwstawienie się samemu sobie i sprawić, by dostrzegł potrzebę przeorganizowania społeczeństwa i kontynuowania drogi ewolucji, co doprowadzi nas do zrozumienia istoty stworzenia. Nowy dzień galaktyczny jest głoszony przez wszystkie religie i kulty na Ziemi jako czas pokoju i harmonii dla całej ludzkości. Jest więc oczywiste, że wszystko, co nie przyniesie tego wyniku musi zakończyć swe istnienie lub ulec przekształceniu. W Nowej Epoce Światła nie będzie miejsca dla ludzkości opartej na gospodarce wojskowej narzucającej prawdy siłą.

Proroctwo Szóste Majów

Szósta przepowiednia Majów mówi, że w najbliższych latach pojawi się kometa, której trajektoria będzie zagrażać egzystencji samego człowieka. Majowie dostrzegali w kometach zwiastunów zmian, którzy przybywali by wprawić w ruch istniejącą równowagę, aby określone struktury przekształciły się, pozwalając tym samym na ewolucję świadomości zbiorowej. Wszystko ma swoje określone miejsce w każdej zachodzącej okoliczności, nawet te najbardziej niesprzyjające są doskonałe do zaistnienia poznania tajemnicy życia, dla rozwoju świadomości o istocie stworzenia. Dlatego człowiek ciągle miał do czynienia z sytuacjami nieoczekiwanymi, które powodowały cierpienie, co jest sposobem na skłonienie go do refleksji nad jego relacjami ze światem i z innymi ludźmi. I tak w ciągu wielu swoich istnień ludzkich dojdzie do poznania prawa Wszechświata – przyczyny stworzenia. Dla Majów Bóg jest obecnością życia, które przejawia się we wszystkich jego formach, a jego obecność jest nieskończona.

Kometa, o której mówi szóste proroctwo została również zapowiedziana przez wiele religii i kultur. Na przykład w Piśmie Świętym w Księdze Objawienia pojawia się ona o imieniu Piołun. I jeśli kometa pojawi się, to możliwym jest, że jej orbita doprowadzi ją do zderzenia z Ziemią, lub też poprzez metody fizyczne albo psychologiczne zdołamy zmienić jej orbitę. Komety zawsze były nierozerwalną częścią Układu Słonecznego. Tysiące takich pozostałości okrąża, przecina, ociera się, cyklicznie przylatuje i odlatuje, a nawet zderza się z planetami, które zawsze spokojnie poruszają się po orbitach stałych wokół Słońca.

Majowie zawsze badali i rejestrowali wydarzenia zachodzące na niebie. Celem ich ostrzeżenia było zapobiec niebezpieczeństwu grożącemu człowiekowi z powodu jego braku wiedzy o orbitach i czasach przelotów dużych pozostałości kosmicznych, których trajektorie przecinają się ze stałą trajektorią Ziemi. Wiedzieli, że dla współczesnego człowieka odkrycie tak dużej asteroidy ? która mogłaby spowodować jego wyginięcie ? z odpowiednim wyprzedzeniem, pozwalającym na zmianę jej kursu byłoby jednym z największych osiągnięć w historii ludzkości i kluczowym dla niej wydarzeniem, które zjednoczyłoby nas jako gatunek. W starożytności sfery niebieskie były domeną bogów. Nagłe pojawienie się nieznanego obiektu, który dominował w nocy był powodem do strachu i mistycznych doznań. Dlatego Majowie zbudowali obserwatoria służące do badania zjawisk „nadprzyrodzonych”. Chcieli zrozumieć nieprzewidywalne ruchy na niebie, zwłaszcza po ustaleniu przez nich pozycji planet i gwiazd. Nieuniknione zagrożenie, przed którym ostrzega nas szóste proroctwo zobowiązuje nas do podjęcia współpracy na poziomie międzynarodowym, w celu ustanowienia systemu dowodzenia i kontroli ponad poszczególnymi krajami oraz ze światową strukturą komunikacji, co byłoby jedynym sposobem, umożliwiającym wszystkim państwom pochylenie swoich suwerenności przed jedną tożsamością.

Proroctwo Siódme Majów

Ta przepowiednia Majów mówi nam o czasie, w którym Układ Słoneczny w swoim cyklicznym obrocie wychodzi z epoki nocy by wejść w galaktyczny świt. Mówi, że w ciągu 13 lat które mijają od 1999 do 2012 roku światło emitowane ze środka galaktyki zsynchronizuje wszystkie żywe istoty i pozwali im na dobrowolną aprobatę wewnętrznej przemiany, która stworzy nowe rzeczywistości, w których wszystkie istoty ludzkie mają możliwość zmiany i przełamania swoich ograniczeń, otrzymując nowy zmysł: porozumiewanie się za pomocą myśli. Ludzie, którzy dobrowolnie znajdą swój wewnętrzny spokój, zwiększając swoją życiową energię, przenosząc swoje częstotliwości wewnętrznych wibracji ze strachu do miłości, będą mogli postrzegać i wyrażać siebie poprzez myśli i rozkwit nowego zmysłu.

Energia światła wyemitowanego ze środka naszej galaktyki uaktywni kod genetyczny o boskim pochodzeniu u ludzi, którzy znajdą się na wysokich częstotliwościach wibracji. Efekt ten poszerzy znaczenie współistnienia wszystkich ludzi, tworząc nową rzeczywistość indywidualną, zbiorową i uniwersalną. Jedno z największych przeobrażeń dokona się na poziomie planetarnym, gdyż wszyscy ludzie zostaną połączeni ze sobą jak w jedną całość. Będą to narodziny nowej istoty w znaczeniu kategorii genetycznej. Reintegracja indywidualnych świadomości milionów istot ludzkich obudzi nową świadomość, w której wszyscy zrozumiemy, że jesteśmy częścią jednego ogromnego organizmu. Umiejętność odczytywania myśli przez ludzi całkowicie zrewolucjonizuje naszą cywilizację. Znikną wszystkie ograniczenia, kłamstwo skończy się raz na zawsze, bo nikt nie będzie mógł niczego ukryć, rozpocznie się nowa epoka przejrzystości i światła, która nie będzie mogła być zakryta żadną przemocą lub negatywnymi emocjami. Znikną przepisy prawa i nadzór zewnętrzny taki jak policja i wojsko, gdyż każda istota będzie odpowiedzialna za swoje czyny i nie będzie konieczności ustanawiania prawa lub obowiązku przy pomocy siły. Powstanie rząd ogólnoświatowy w harmonii z najmądrzejszymi ludźmi naszej Planety. Nie będzie już granic ani narodowości, zakończą się ograniczenia nałożone przez własność prywatną i nie będą potrzebne pieniądze jako środek wymiany. Zostaną wprowadzone technologie umożliwiające posługiwanie się światłem oraz energią, a dzięki nim przetworzona zostanie materia, co pozwoli produkować w łatwy sposób wszystko co niezbędne na zawsze kładąc kres nędzy. Doskonałość i rozwój duchowy będą wynikiem życia ludzi w pełnej harmonii, którzy dokonają takich działań, poprzez które zwiększą jeszcze swoje wibracje, a czyniąc to podwyższą swój poziom zrozumienia porządku Wszechświata. Wraz z porozumiewaniem się za pomocą myśli rozwinie się wspaniały układ odpornościowy, który usunie niskie wibracje strachu spowodowane chorobami, wydłużając średnią życia ludzi. W nowej epoce nie będzie potrzebna edukacja na zasadzie odwrotnego przeciwieństwa wytworzonego przez choroby i cierpienia, które charakteryzowały tysiące lat naszej historii.

Ludzie, którzy świadomie i dobrowolnie odnajdą wewnętrzny spokój, wejdą w nową epokę edukacji na zasadzie harmonijnego przeciwieństwa. Nowy sposób porozumiewania się oraz reintegracja sprawią, że własne doświadczenia, indywidualne wspomnienia i umiejętności dodane bezinteresownie będą dostępne dla wszystkich pozostałych ludzi, jak na przykład Internet na poziomie umysłu, który gwałtownie zwiększy prędkość odkryć naukowych i tworzenie się synergii na niewyobrażalną dotąd skalę. Przeminą osądy i wartości moralne, które ulegały zmianom w miarę upływu czasu, jak na przykład moda, a ludzie zrozumieją, że wszystkie akty życia są sposobem na osiągnięcie większego zrozumienia i harmonii. Poszanowanie zaś będzie podstawowym elementem kultury, zmieniającym jednostki i społeczności, dając ludzkości możliwość rozprzestrzenienia się w całej galaktyce. Reprezentacje artystyczne i wspólna aktywność rekreacyjna zajmie ludzki umysł. Tysiące lat ustanowionych dla podziału ludzi, którzy czcili odległego Boga, sądzącego i karzącego, na zawsze zostaną zmienione. Człowiek doświadczy galaktycznej wiosny, rozkwitu nowej rzeczywistości opartej na integracji ze swoją Planetą oraz z wszystkimi istotami ludzkimi, żeby w tym właśnie czasie zrozumieć, że jesteśmy nierozłączną częścią jednego przeogromnego organizmu. I zjednoczymy się: z naszą Ziemią, wszyscy wzajemnie, z naszym Słońcem i z całą Galaktyką. Wszyscy ludzie zrozumieją, że królestwo minerałów, roślin, zwierząt oraz całej materii rozsianej w całym Wszechświecie, w każdej skali – od atomu do galaktyki, to istoty żywe, posiadające rozwijającą się świadomość. Wszystkie relacje będą oparte na tolerancji i elastyczności, bo człowiek będzie odczuwał wszystko jako inną część samego siebie.

projekt-cheops.com, adk.astronet.pl


źródło:
http://publicdisorder.wordpress.com/2010/06/27/siedem-proroctw-majow/


P.S.
Apropos - temat już się gdzieś pojawił - lecz w inne j nieco formie - natomiast - jakoś coraz bardziej zaczynają mi śmierdzieć takie podszywanie się pod proroctwa Majów i jakoś tak odczuwam mnóstwo tego jak grzyby po deszczu, które maja nas niby ustrzec przed konsekwencjami nas samych - a w dalszym ciągu jest oparte na doktrynie strachu . . .
Sam nie wiem - wydaj mi się, ze siły mroku chwytają się wszystkich możliwości byśmy skupiali się na wszystkim tylko _NIE na miłości ("nie" napisałem z premedytacją - przecież jest nieme), z jednej strony 33 stopnie wtajemniczeń Majów z drugiej zmiany klimatyczne . . . - dlatego skupiajcie się na miłości do samych siebie najsampierw, a dalszej kolejności na wszystkim co dookoła :D :spoko:

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 sty 2011, 8:13 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 12:22 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Majowie wiedzieli, że to wszystko kiedyś się wydarzy i dlatego zostawili nam wyryty w kamieniu przekaz, który ma dwa elementy: jeden element ostrzegawczy i drugi element nadziei.


I kto to mówi...

To miało miejsce już za ich czasów i w ich w cywilizacji

Cytuj:
Majowie składali w ofierze chłopców, nie dziewczynki

Starożytni Majowie nie składali w ofierze dziewic, wybierali chłopców. Nieszczęśników wrzucano do wypełnionych wodą poświęconych jaskiń nazywanych cenotes. Kapłani z Chichén Itzá mieli w ten sposób wypraszać łaski u bóstw, np. deszcz czy urodzaj. Cenotes stanowiły rezerwuar wody, Indianie wierzyli także, że stanowią bramę do podziemi.

Guillermo de Anda, archeolog z University of Yucatan, zajął się złożeniem w całość kości 127 osób, które znaleziono na dnie jednej z jaskiń. Stwierdził, że 80% należało najprawdopodobniej do chłopców w wieku od 3 do 11 lat. Pozostałe okazały się kośćmi dorosłych mężczyzn, nurkujących tu m.in. po biżuterię Majów.

Meksykański naukowiec dopowiada, że część dzieci żyła przy wtrącaniu w otchłań, inne poddawano rytualnemu obdzieraniu ze skóry lub ćwiartowaniu. Uważano, że bogowie wolą drobne obiekty; zwłaszcza bóstwo deszczu miało 4 pomocników, przedstawianych jako niewielcy ludzie. To dlatego składano w ofierze dzieci, które miały być bezpośrednim sposobem komunikowania się z Chaakiem.

Wcześniej sądzono, że Majowie składali w ofierze dziewice. Badacze utwierdzili się w tym przekonaniu z powodu kobiecych szkieletów z okresu pomiędzy rokiem 850 a początkiem hiszpańskiej kolonizacji. Wszystkie były bowiem przystrojone nefrytową biżuterią.

phpBB [video]


phpBB [video]


http://kopalniawiedzy.pl/Majowie-ofiara-chlopcy-dziewice-Chichen-Itza-cenotes-Guillermo-de-Anda-4117.html

Cytuj:
inne poddawano rytualnemu obdzieraniu ze skóry lub ćwiartowaniu.


To jest dokładnie to o co oskarża satanistyczne elity USA były agent FBI Ted Gunderson.Ted mówi że rocznie jest poświęcane w USA od 50-60 tys dzieci i że 4 mln amerykanów praktykuje satanizm.
Więc ja kompletnie nie rozumiem majów, ich okrucieństwo było większe niż okrucieństwo nazistów i komunistów.Przy ich publicznym obyczaju np.obdzierania ludzi ze skóry ich przepowiednia o czasach pełnych agresji i nienawiści to jakieś pieprzenie.
Myślę że wojny w Iraku,Afganistanie i w jakiś innych zadupiach nie przebiją okrucieństwem okrucieństwa majów.

phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 12:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
.


Ostatnio zmieniony 07 sty 2011, 10:16 przez dbx, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 13:11 
dbx pisze:
Ma być jakiś kataklizm ?! To będzie :!: ponieważ, durne główki wierzą w jego zapowiedź, więc ściągają go na swój durny łepek i swą durną wiarą i postępowaniem, są niejako jego inicjatorami.


Brednie. Nikt, (żadna grupa ludzi) nie ściągnie na siebie żadnego kataklizmu tylko dlatego, że przeczytał coś tam i w coś tam uwierzył i o tym myśli. To są pobożne życzenia religijnych nawiedzeńców, że niby tak jest nie potwierdzone wcale przez rzeczywistość. Przykładowo - każdy myśli, że lepiej jest mieć dużo kasy ale... prawie nikt jej nie ma. Warto pomyśleć rozsądnie zanim się uwierzy w jakiś idiotyczny religijny dogmat. Kataklizmy naturalne są kaprysem natury i niczym więcej (pomijając sztucznie wywoływane) a nie spowodowane czyimiś myślami i wiarą. To śmieszne i naiwne myślenie religiantów... A jeśli już to większość normalnych ludzi woli aby ich nie było, a nie się naczyta i wyczekuje wtedy...



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 13:35 
Nie jest to tak do końca jak piszecie. Pamiętajcie że historię się przepisuje na nowo.
Europejczycy i XVI inkwizycja i tak wygrywa w rankingu. Nie ma się czym zbytnio podniecać.
O obozach koncentracyjnych nie wspomnę.
1,6 miliona ofiar w Iraku to współczesne Apocalypto, górą jest współczesna medycyna NUMBER ONE.

Cytuj:
Na pewno nie baranki

W chylącym się ku upadkowi królestwie Majów władcy-kapłani, aby przebłagać bogów, składają w ofierze ludzi. Jeden z przeznaczonych na ofiarę wojowników ucieka spod noża celebransa. Tak zaczyna się „Apocalypto” – najnowsza superprodukcja Mela Gibsona, która właśnie pojawiła się w naszych kinach. Wiadomo, że bohaterowie rozmawiają ze sobą w języku jukateckim (forma starożytnego języka Majów), aktorami są rdzenni Majowie, a nakreślona z rozmachem opowieść jest osadzona w realiach historycznych.

Przy okazji różnych spekulacji związanych z „Apocalypto” po raz kolejny rozgorzała dyskusja, czy Majowie składali ofiary z ludzi i dlaczego ich kultura upadła? Badania wykazały, że schyłek ten był długotrwały i spowodowany przez co najmniej kilka czynników. Wielu za najważniejszą przyczynę kresu cywilizacji Majów uznaje przeludnienie i idącą w ślad za nim degradację środowiska. Inni mówią o decydującym wpływie wyniszczających wojen między państwami-miastami. – Z pewnością cały proces upadku był bardzo nierównomierny – podkreśla dr Źrałka. – Na wielu obszarach załamały się duże centra regionalne, a mniejsze ośrodki miejskie, np. Nakum, wykorzystując złą kondycję gigantów, usamodzielniły się i wzmocniły.

Część południowa Nakum, z dużymi placami ceremonialnymi i piramidami, została lepiej przebadana niż mniej reprezentacyjna część północna. Tegoroczne badania Polaków wykazały, że w okresie późnym północna część miasta nie tylko była nadal zasiedlona, lecz nawet ulegała rozbudowie. – Wszystko wskazuje, że w okresie, gdy wielkie Tikal i Naranjo całkowicie się wyludniły, Nakum funkcjonowało w najlepsze – mówi Źrałka. – Obserwujemy tak duży przyrost demograficzny, jakby przeniosła się tutaj cała ludność z podupadających sąsiednich miast. Przypuszczam, że Nakum mogło być nawet stolicą małego schyłkowego organizmu państwowego.

Polskie badania w Nakum potwierdzają zatem, że upadek cywilizacji Majów nie był aż tak gwałtowny i całkowity, jak sugeruje tytuł filmu Gibsona. Na razie badaczom udało się przynajmniej rozstrzygnąć drugą wzbudzającą emocje kwestię: jest już pewne, że Majowie, tak jak inni mieszkańcy Mezoameryki, składali ofiary z ludzi. Może nie byli aż tak okrutni, jak uważający się za wybrańców bogów Aztekowie, ale z pewnością nie przypominali potulnych baranków.

Pokutujące przez lata przeświadczenie, że Majowie byli pacyfistami, to efekt złej sławy Azteków i przekonań sir Erica Thompsona (1898–1975), znanego brytyjskiego badacza Mezoameryki. Ci pierwsi mordowali tak dużo ofiar, że wszyscy inni na ich tle wypadają blado. Thompson natomiast do końca życia lansował teorię – ukutą na podstawie obserwacji Lakandonów, współczesnych potomków Majów – że wszyscy Majowie brzydzili się okrucieństwem. – Dziś zarówno archeologia, jak i zapisy hieroglificzne wskazują, że Majowie nie byli pacyfistycznym ludem, rządzonym przez kapłanów wpatrzonych w gwiazdy. Prowadzili między sobą krwawe wojny i składali ludzi w ofierze – tłumaczy dr Źrałka.

Majowie pozostawili po sobie jeszcze tyle niewyjaśnionych zagadek, że z pewnością starczy ich dla kolejnych pokoleń dr. Jonesów, w tym również naszych znad Wisły.

O cywilizacji Majów, nawiązując do filmu Mela Gibsona „Apocalypto”, pisał Adam Szostkiewicz w „Pomocniku Historycznym”.

[url]
http://www.polityka.pl/historia/204128, ... jowie.read[/url]

Cytuj:
Lata w kalendarzu Majów miały swoich patronów. Itzamna opiekował się rokiem Ix i przypadał mu kierunek zachodni oraz kolor czarny. Jako bóg tego roku znany był z przynoszenia ludziom omdleń, niemocy i ataków epilepsji. Majowie wiedząc o niepomyślnym roku starali się zapobiec nadchodzącemu głodowi, wojnie oraz innym przypadkom nieszczęść i nędzy. Starannie przygotowywano noworoczne ceremonie a w trakcie roku składano mu liczne krwawe ofiary. Lata Ix wyróżniały się nieurodzajem, suszą i nędzą głodu a to z kolei było przyczyną rozniecania krwawych wojen. Pozostałymi opiekunami lat byli Bolon Dzacab, Ahau oraz Uac Mitun Ahau. Ten pierwszy patronował kierunek wschodni i przypisywano mu kolor czerwony. O ile rok zaczynał się dniem Kan, Balon Dzacab sprawował nad nim władzę. Należał do świata podziemi i ucieleśniał cykl przemijania, życia i śmierci. Był bogiem nieobliczalnym. By wkraść się w jego łaski na początku roku składano mu obfite daniny w postaci zwierząt i ziaren kukurydzy. Był wcieleniem dobrotliwego boga pszczół i kakao Hobnil’a, który znany był ze swej przychylności do ludzi i łagodzenia niszczycielskich wpływów. W tym roku spodziewano się dobrobytu i obfitych plonów. Balon Dzacab był zawsze czczony w obrzędach rolniczych najczęściej wraz z bogiem Kan i Uayeyabem. Ten ostatni był bogiem związanym z zachodnią stroną świata oraz z obrzędami Nowego Roku i kolorem czarnym. Drugim bogiem był Ahau i jemu to przypadał rok Muluc. Patronował północnemu kierunkowi i oznaczany był kolorem białym. Rok, którym się opiekował był uważany za szczęśliwy, pełny pomyślnych zbiorów, czasu siły, rozwoju i światła. Na początku roku składano mu ofiary z serc jeleni, chleba i jajek. Wielu młodych mężczyzn ceremonialnie upuszczało krew. W trakcie trwania roku urządzano liczne imprezy i zabawy. Na jednym z nich dla oddania czci bogu ryb i kukurydzy tańczono na szczudłach i składano w ofierze głowy indorów i psów. Najgorszym rokiem był rok Cauac patronem którego był czwarty przez ze mnie wymieniony bóg Uac Mitun Ahau. (jako Ah Uoh Puc występował jako duch zniszczenia i Podziemia). Najczęściej przedstawiany był jako bóstwo samoumartwienia ciała lub jako szkielet. Był bogiem śmierci i szóstego piekła w Podziemiu. Jego „wspólnik” -strażnik kierunku zachodniego – Ek Xib Chac, wzmacniał jego negatywne wpływy na rok sprowadzając na pola suszę oraz plagi mrówek, które niszczyły nowe zasiewy. W roku Cauac Majowie urządzali huczne święta ofiarne, na których młodzi upuszczali sobie krew lub wstępowali na boso w ogień ofiarny by następnie upijać się do nieprzytomności. Na początku roku by zapobiec zapowiadanych masowych zgonów składano bóstwom Podziemi ofiary z drapieżnych ptaków i ludzi. Majowie wierzyli również i w innych czterech bogów kierunku: zachodu- Ek Xib Cha- związany z kolorem czarnym, południa Kan Xib Chac –związany z kolorem żółtym, wschodu Chac Xib Chac związany z kolorem czerwonym, i północy Zac Xib Chac- związany z kolorem białym.



Głosy sprzeciwu były, jak w każdej cywilizacji na każdą sprawę, zawsze są ludzie, którzy w danej kwestii mają inne zdanie.

Najlepszym przykładem na sprzeciwienie się składaniu ofiar z ludzi, jest Quetzalcoatl (w języku Majów Kukulkan) - Pierzasty Wąż. To ten sam człowiek, który według zapisków Majów podbił Jukatan w 998 roku ne.

We wszystkich kulturach prekolumbijskich po 1000 roku, istniały wzmianki o Pierzastym Wężu, miał on według legendy powrócić zza wielkiej wody w postaci brodatego, białego mężczzyny smile.gif.

A został wygnany, właśnie za sprzeciwienie się składaniu ofiar z ludzi.

Historycznie (według zapisków) pochodził z Tula i był Toltekiem.

Tak więc można powiedzieć, że to ten sam człowiek, który doprowadził do upadku Azteków smile.gif (w końcu Montezuma uważał, że Cortez to wcielenie powracającego Quetzalcoatla).

Jeszcze co do ofiar z ludzi, to przecież nie tylko Aztekowie praktykowali tego rodzaju ceremonie.

Ofiary z ludzi składali też m.in. Kartagińczycy (ofiary głównie z dzieci) i Etruskowie.

Jeśli rozważamy Cywilizacje Prekolumbijskie, to nie należy patrzeć tylko na złe strony.

Mówimy np. "Rzymianie nie składali ofiar z ludzi, więc byli lepsi"

Nie zapominajmy - w Meksyku nie było skrajnej nędzy (istniał skuteczny system pomocy społecznej, co zaskoczyło nawet Hiszpanów, gdyż nie ujrzeli w Imperium Azteków nędzy, tak powszechnej w Hiszpanii). O wszystkich członków społeczeństwa dbano i wszyscy mieli zajęcie (np. staruszkowie tępili wszy smile.gif.

Natomiast w starożytnym Rzymie, mimo, że nie składano ofiar z ludzi, to 80% społeczeństwa miejskiego żyło poniżej granicy ubóstwa, i mieli przeważnie 1-dno izbowe mieszkania.

Tak samo jak Azteków mamili kapłani, tak Rzymian mamiono słynnymi "igrzyskami i chlebem".

W starożytnym Rzymie wyrzucano niechciane i chore dzieci na miejskie wysypiska śmieci, gdzie umierały powolną i okrutną śmiercią (śmierć ofiar Azteckich była szybka i ofiara nie cierpiała)!!! O takim postępowaniu nie ma mowy wśród kultur prekolumbijskich!!! To wydałoby się Aztekom potworne i nieludzkie!!!

Każda cywilizacja ma swoje ciemne i jasne strony, i nie możemy o tym zapominać, tym bardziej my, mieszkańcy Europy, którzy chyba w historii tych ciemnych stron ujawniliśmy najwięcej...

Porównajmy teraz może XVI wieczną Hiszpanię i XVI wieczne Imperium Azteków.

Niektórzy piszą: "Aztekowie to potwory, mordowali, oni byli chorzy!!".

A ja pytam - CO SIĘ ROBIŁO W XVI WIECZNEJ HISZPANII, TAKŻE Z POBUDEK RELIGIJNYCH????!!!

TYSIĄCE ŻYDÓW, BASKÓW, MUZUŁMANÓW, A TAKŻE TZW. "HERETYKÓW" PŁONĘŁO CODZIENNIE NA STOSACH W MADRYCIE I INNYCH MIASTACH I WSIACH HISZPAŃSKICH.

DZIAŁALNOŚĆ TZW. "INKWIZYCJI" POCHŁONĘŁA WIĘCEJ OFIAR, NIŻ ZGINĘŁO NA SZCZYTACH AZTECKICH PIRAMID.

TYSIĄCE KOBIET SKAZYWANO NA ŚMIERĆ ZA "CZARY"

W DODATKU NISZCZONO KSIĄŻKI "HERETYKÓW", A U AZTEKÓW WIEDZA BYŁA ŚWIĘTA, NIEMAL MISTYCZNA!!!



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 13:40 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
rym74 pisze:
. To są pobożne życzenia religijnych nawiedzeńców, że niby tak jest nie potwierdzone wcale przez rzeczywistość. Przykładowo - każdy myśli, że lepiej jest mieć dużo kasy ale... prawie nikt jej nie ma. ...


zapewniam Cię, że jeśli wiesz JAK MYŚLEĆ i znasz mechanizmy kształtowania MYŚLI, masz to co MYŚLISZ

jeżeli myślisz, że wiesz co myslisz i wnioskujesz jak wyżej, to znaczy że nie znasz zasad MYŚLENIA
i oto właśnie chodzi manipulatorom wszelkiej maści

proroctwa jak to proroctwa - warto słuchać...ze sceptycyzmem

Majów bym nie przekreślał z tego powodu, że ich udziałem były rytuały ofiarne
nie wszyscy z wiedzy potrafili korzystać - niektórzy samą wiedzę skierowali przeciwko sobie
tak też można i cenę za to zapłacili sporą
dzięki temu ich spadkobiercy mieli kilkaset lat na przemyślenie paru spraw
lekcję odrobili - to co ja powinieniem zrobić, to przynajmniej ich wysłuchać
z szacunkiem, jak każdego

pamiętajmy też, że większość przekazów powołujących się na Majów
nie pochodzi od ... Majów tylko od osób, które się na nich powołują

agresywne reakcje raczej niewskazane są
o jakimś problemie świadczą, bo po co przejmować się tym, że ktoś bzdury gada Mruga ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 14:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
a przecież ludzie na tym forum, rozwinęli (rozwijają) w sobie zdolności pewne..po prostu zapytajcie się (siebie?) jak to było naprawdę jak dostajecie już mętliku w głowie od przekazów/informacji - nie panikujcie. co kto nie zrobił (jaka cywilizacja), my możemy zrobić na nowo i ... oby trwało to w pokoju, bo to ma moc tworzenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 14:26 
konserwa pisze:
proroctwa jak to proroctwa - warto słuchać...ze sceptycyzmem


Właśnie...z daleko idącym sceptycyzmem...
Tu raczej bym się skłaniał ku temu, żeby zająć się sobą,a nie szukać usprawiedliwień i pomysłów na siebie w jakichś wątpliwego pochodzenia przekazach.

Zawsze znajdzie się jakaś "nowa" niesamowita historia,jak nie Majowie,to Aztekowie, jak już minie szał,to odkryją Aborygenów,albo Eskimosów :?
I tak bez końca.

Nie jestem w temacie Majów na tyle głęboko,żeby oceniać czy te nauki są dobre czy złe.
Piszę tylko o pewnych maniakalnych próbach nakierowania naszej uwagi na rzeczy DRUGORZĘDNE.
Można tak się bawić w nieskonczoność.

Śmiejemy się z ludzi,którzy próbują znalezc odpowiedzi w biblii, a potem zaczynamy się podniecać jakimiś dobrze brzmiącymi opowiastkami o siedmiu zbójach.
Egzotyka jest pociągająca, ale właśnie na tym polega ten haczyk :o

Po cholerę grzebać w suchym łajnie i to w dodatku cudzym :cooo?:

Być może kultura ludów amerykańskich była na wyższym poziomie ,ale dla nas ma to znaczenie tylko symboliczne.
Wiem o tym /a w zasadzie mam takie wyobrażenie , i co dalej ?
W jakim stopniu ta wiedza pozwoliła mi poznać to ,KIM JA JESTEM TERAZ :cooo?:

Tych kultur już nie ma. A na tych skromnych resztkach żerują różnej maści sępy i robią swoje interesy.
Tu można napisać i wmówić wszystko,bo nie można NIC zweryfikować.

Z nieopisaną wręcz tęsknotą czekam na odkrycie wiekopomnym przekazów od Winnetou :tak: i myślę,że za niedługo się gdzieś w sieci pojawią :D

Przypomina mi to channelingi, miliony słów, miliony interpretacji, a my...? ... dalej w czarnej dupie... :shock:

Tyle moich luznych spostrzeżeń w temacie :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 14:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
.


Ostatnio zmieniony 07 sty 2011, 10:15 przez dbx, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 14:35 
konserwa pisze:

zapewniam Cię, że jeśli wiesz JAK MYŚLEĆ i znasz mechanizmy kształtowania MYŚLI, masz to co MYŚLISZ

jeżeli myślisz, że wiesz co myslisz i wnioskujesz jak wyżej, to znaczy że nie znasz zasad MYŚLENIA
i oto właśnie chodzi manipulatorom wszelkiej maści


Z tych "manipulatorów" to już mi się śmiać chce. Zawsze jak się okazuje, że ktoś ma odmienne zdanie niż rozmówca - okazuje się, że jest ofiarą różnej maści tajemniczych i niezidentyfikowanych "manipulatorów".

Znam dokładnie zasady myślenia które potwierdza rzeczywistość, a nie te które są przedmiotem religijnej wiary. To jest tak proste, że już prostsze być nie może - skuteczne (produktywne) myślenie = skuteczne (produktywne) działanie, a nie skuteczne "przyciąganie". Jeśli naprawdę zależy mi na pomnażaniu kasy załóżmy - będę myślał w taki sposób który mnie zaprowadzi do konkretnych działań i do zarabiania pieniędzy. Ale te pieniądze nie spadną mi na głowę tylko dlatego, że zacząłem o nich myśleć ( i dlatego większość ludzi nie ma pieniędzy, bo myślenie, że dobrze je mieć w niczym nie pomaga :język: ), podobnie jak ludziom nie spadną na głowę żadne kataklizmy, bo się naczytali jakichś proroctw Majów. Nie bądźmy naiwni. Myśli nie kreują rzeczywistości. Rzeczywistość kreuje działanie i nic więcej i to w pewnym ograniczonym zakresie. Proste jak drut.
Sorry za lekki off-top ale tak naprawdę dyskusji na forach nigdy się nie da prowadzić bez off-topów. Oczywiście dobrze jest ich zakres ograniczać, podobnie jak dobrze jest ograniczać zakres megalomańskiego myślenie o sobie samym i nie przypisywać ludzkiemu umysłowi boskich mocy, których nie posiada.


Ostatnio zmieniony 03 sty 2011, 14:48 przez rym74, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 14:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
.


Ostatnio zmieniony 07 sty 2011, 10:15 przez dbx, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2011, 14:45 
dbx pisze:
Skutkiem takiego wyczekiwania, są mnożone na pęczki proroctwa i przepowiednie, wpajane od dziecka, i wbijane w podświadomość, tak mocno, że teraz, nawet na myśl nie przyjdzie, że mimo rzekomego oporu, vide wpis rym74 jest się mimowolnym ich orędownikiem.


OMG! Jak coś pierdutnie, wszystko moja wina... Sorki wszystkim :bezradny:



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2011, 15:25 
I tak wszyscy będziemy wiedzieli, że to będzie twoja wina jakby się nam zdarzył jakiś kataklizm. :mrgreen:
Przeprosiny za apokalipsę z góry przyjmuję. :lol:
Rachunek za zniszczenia mojego mienia wyślę Ci pocztą O ile jeszcze będzie wtedy istnieć. :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2011, 18:03 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Dziś było kolejne zaćmienie słońca - i dało to w brew pozorom - bardzo dużo silnej energii - taki zastrzyk domeldowujący :D http://davidicke.pl/forum/za-mienie-s-o-ca-4-01-2011-t5630.html
Fantastycznie, aż ptaki leciały z nieba w niektórym miejscach na ziemi :D http://davidicke.pl/forum/spadaj-ce-ptaki-t5629.html
Ciekawe co dalej :D manna ?

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 15:44 
rym74 pisze:
Nie bądźmy naiwni. Myśli nie kreują rzeczywistości. Rzeczywistość kreuje działanie i nic więcej i to w pewnym ograniczonym zakresie. Proste jak drut.
....
podobnie jak dobrze jest ograniczać zakres megalomańskiego myślenie o sobie samym i nie przypisywać ludzkiemu umysłowi boskich mocy, których nie posiada.


Witka Rym74!

Czy fakt odchylania wiązki elektronów siłą myśli uczestników eksperymentu naukowego nie podpada przypadkiem pod dowód jakoby nasze myśli kształtowały jednak rzeczywistość?

Poza tym - pisząc że rzeczywistość jest kreowana tylko przez działanie sprowadzasz ten świat tylko do materii...

Czy uważasz że materia to wszystko i nic poza nią nie istnieje?

Czy "boskie moce" są wg Ciebie przeznaczone tylko dla tzw "pomazańców bożych"?

Wg mnie ludzie sa równi i każdy z nas ma w sobie potencjał nie mniejszy od Buddy, Jezusa i innych mistyków dokonujacych "cudów" - a róznej maści instytucje starały się wbrew naukom owych mistyków wmówić ludziom że są tylko nic nie znaczącym bydłem...

Jestem ciekaw jak to widzisz, pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group