Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sens życia
Post: 06 kwie 2011, 10:50 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Powinno być "Odczucie sensu życia", bo doznałam takiego właśnie.
Nie mam pojęcia jaki jest sens życia i nie sądzę, by ktokolwiek znał odpowiedź na to pytanie.
Możemy tylko odczuwać to ze swojego poziomu postrzegania, dlatego rozszerzając świadomość, zmienia się też odczuwanie sensu życia. Jednak myślę, że nie ma końca temu rozszerzaniu, zatem i zmiany postrzegania także końca nie mają.
Otóż przyszło do mnie takie piękne, łaskoczące w klatce piersiowej odczucie, że nasza "gra" na ziemi jest bez znaczenia dla ducha. Że dla ducha (czy jak chcą inni dla naszych wyższych poziomów istnienia) istotne jest wykonanie swojego planu, który założył sobie przed wcieleniem. Ten plan obejmuje tylko rozszerzenie świadomości w jakimś, akceptowalnym dla ducha zakresie. Cała reszta, typu wybór szkoły, zawodu, miejsca zamieszkania, stworzenia sobie luksusów czy też biedy itd. nie ma żadnego znaczenia. Na tym polega nasza wolna wola, że sami tworzymy sobie swój świat na ziemi, ale ograniczenie polega na tym, że jeśli poprzez wybór zdecydowanie oddalamy się od rozszerzania świadomości, wtedy zwyczajnie nie udaje się wykreować tego, co chcemy.
Zatem tworzymy sobie życie, spotykamy różnych ludzi, którzy pokazują nam nasze ograniczenia i znów wybieramy czy te ograniczenia uwalniamy, czy szarpiemy się z nimi. Najważniejsze jest zrozumieć emocje, potem nauka jest już łatwa.
Kiedy rozszerzymy świadomość w stopniu, jaki "założył" nasz duch, tracimy wewnetrzną chęć do życia, ale na zasadzie, że nie ma tu już nic ciekawego, bo wszystko już rozumiemy, przeżyliśmy i nic nas nie jest w stanie zainteresować z głębi serca. No bo ileż razy można wciąż przechodzić ten sam poziom gry i wygrywać? To w końcu staje się nudne. Wybieramy wtedy śmierć. Ona przychodzi do nas w różny sposób, w zależności od tego, jakie mamy przekonania na jej temat, jeśli nie odpuściliśmy cierpienia, jako niezbędnego składnika śmierci, tak też będziemy odchodzić, a jeśli wiemy, że może to nastąpić łatwo, takie będzie nasze przejście.
Oczywiście, możemy nie wytrzymać, bo w swojej kreacji zapętlimy się tak, że nie widzimy wyjścia ( choć wystarczy zaufać a ono się pojawia ), wtedy odchodzimy przed czasem nie wykonując swojego planu, ale to nic złego, bo możemy powtarzać wcielanie do skutku. Czyli do rozszerzenia świadomości.
Są też przypadki szybkiego wykonania zadania ducha i tzw. zakochania się w życiu. Zwłaszcza, kiedy we wcześniejszych wcieleniach tego nie doświadczał. Zatem doświadcza życia na ziemi jako cząstka całości przeważnie pomagając innym w ich rozwoju. Wtedy może pobyć na ziemi mimo, że odkrył już całą tajemnicę istnienia.
Tak przeważnie to wygląda, choć są wyjątki, np. mistrzowie wzniesieni, którzy inkarnują na ziemi.

Wiele z tego co opisuję oczywiście można z różnych źródeł wyczytać czy też wywnioskować.
Jednak dla mnie to unikalne doświadczenie odczucia tego pozwoliło mi odpuścić ważność moich kreacji.
No bo jakie to ma znaczenie, czy wybiorę to czy coś innego? Żadnego, zupełnie żadnego.
I tak duch skieruje mnie tam gdzie potrzeba, ukaże mi moje lekcje, cokolwiek wybiorę.
Zatem nie ma złych wyborów.
Potrzebna jest mi tylko moja uważność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Sens życia
: 06 kwie 2011, 10:50 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 06 kwie 2011, 11:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 12:54
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
wczoraj samo z siebie pojawiło sie w moim umysle stwierdzenie że w chwili smierci nie ma znaczenia "przeszłośc" i nie ma "przyszłosci" , cos jakby tu i teraz . pęka cała dotychczasowa iluzja życia rozwalając w pył całą iluzoryczną przyszłośc - to chyba coś więcej !!! ( trudno to opisac słowami ) .pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 06 kwie 2011, 20:08 
Anetka pisze:
Otóż przyszło do mnie takie piękne, łaskoczące w klatce piersiowej odczucie, ........................................ Cała reszta, typu wybór szkoły, zawodu, miejsca zamieszkania, stworzenia sobie luksusów czy też biedy itd. nie ma żadnego znaczenia. Na tym polega nasza wolna wola, że sami tworzymy sobie swój świat na ziemi, ale ograniczenie polega na tym, że jeśli poprzez wybór zdecydowanie oddalamy się od rozszerzania świadomości, wtedy zwyczajnie nie udaje się wykreować tego, co chcemy.
.

:tak:


Anetka pisze:
Zatem tworzymy sobie życie, spotykamy różnych ludzi, którzy pokazują nam nasze ograniczenia i znów wybieramy czy te ograniczenia uwalniamy, czy szarpiemy się z nimi. Najważniejsze jest zrozumieć emocje, potem nauka jest już łatwa.
Kiedy rozszerzymy świadomość w stopniu, jaki "założył" nasz duch, tracimy wewnetrzną chęć do życia, ale na zasadzie, że nie ma tu już nic ciekawego, bo wszystko już rozumiemy, przeżyliśmy i nic nas nie jest w stanie zainteresować z głębi serca. No bo ileż razy można wciąż przechodzić ten sam poziom gry i wygrywać? To w końcu staje się nudne. Wybieramy wtedy śmierć. ..............................

można jeszcz wybrać pomoc innym - to bardzo potrzebne . Osobną sprawą jest własciwe pomaganie , nie oznacza to przejmowania ich zadań lecz mądrą pomoc - jak katalizator w chemii.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 09 kwie 2011, 4:17 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 30 maja 2009, 4:03
Posty: 42
"Są też przypadki szybkiego wykonania zadania ducha i tzw. zakochania się w życiu. Zwłaszcza, kiedy we wcześniejszych wcieleniach tego nie doświadczał. Zatem doświadcza życia na ziemi jako cząstka całości przeważnie pomagając innym w ich rozwoju. Wtedy może pobyć na ziemi mimo, że odkrył już całą tajemnicę istnienia."
Anetka, pieknie powiedziane....pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 09 kwie 2011, 14:20 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2011, 9:13
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Cała tajemnica istnienia jest niemożliwa do zgłębienia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 09 kwie 2011, 16:45 
phpBB [video]
POLECAM :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 10 kwie 2011, 9:44 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Piotrjot
Cytuj:
Cała tajemnica istnienia jest niemożliwa do zgłębienia.


Zgadzam się z tym w całej rozciągłości.
Początek mojego postu mówi właśnie o tym.
Niestety, czasami nie potrafię słowami oddać swojego odczucia i wychodzą różne niedomówienia. Chodziło mi o poznanie tego, co można poznać będąc wcielonym na ziemi. Dzięki za Twoją przytomność.
Zresztą czytając swój post już po umieszczeniu na forum stwierdziłam, że ten opis jest niezwykle płaski w stosunku do tego co odczułam. Dlatego, mimo wielu doświadczeń osobistych rzadko coś piszę, bo słowa, a zwłaszcza pisane, bez intonacji i mowy ciała nie są w stanie oddać mojego przekazu.
Ptasiek ma podobne doswiadczenie z niemożliwością oddania swojego unikalnego odczucia.
I tak ten, kto z tym rezonuje, po prostu go odbierze.

aSpołeczny,
Uwielbiam Montiego. Nawet miałam zamiar w temacie zamieścić info (nie wg Monty Pythona), bo mi się cisnął na myśl.

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 27 kwie 2011, 15:24 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 27 kwie 2011, 21:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
SENS ŻYCIA ?? chwila życia
TU I TERAZ ,POTĘGA TERAŻNIEJSZOŚCI, ECKHART TOLLE .


dziękuje i tyle w temacie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 27 wrz 2011, 14:11 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 27 wrz 2011, 18:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 26 gru 2010, 17:57
Posty: 109
Z całego Twojego postu nie zgodzę się co najwyżej z tym...

"Kiedy rozszerzymy świadomość w stopniu, jaki "założył" nasz duch, tracimy wewnetrzną chęć do życia, ale na zasadzie, że nie ma tu już nic ciekawego, bo wszystko już rozumiemy, przeżyliśmy i nic nas nie jest w stanie zainteresować z głębi serca. No bo ileż razy można wciąż przechodzić ten sam poziom gry i wygrywać? To w końcu staje się nudne. Wybieramy wtedy śmierć."

Jeżeli zakładamy, że głównym rozszerzeniem świadomości, do jakiego dąży nasza dusza jest oświecenie, czyli wyzwolenie z władzy cierpienia, to w momencie oświecenia jest wręcz przeciwnie - pierwszy raz czujemy prawdziwą chęć do życia, albo inaczej bo to zakłada, jakoby istota oświecona pragnęła - gdy dostępujemy oświecenia, my dopiero zaczynamy na prawdę żyć. Jesteśmy ponad grą, więc nie ma czegoś takiego, jak nuda, ponieważ nuda jest swoistego rodzaju subtelnym stanem emocjonalnym. Skoro nie ma ego, to nie ma emocji, w pełni cieszymy się tym co jest, pierwszy raz, odkąd żyjemy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 02 paź 2011, 12:30 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
"Nie mam pojęcia jaki jest sens życia i nie sądzę, by ktokolwiek znał odpowiedź na to pytanie."............

ALEŻ SAMA SOBIE ODPOWIEDZIAŁAŚ NA WŁASNE PYTANIE TYLKO CIĄGLE JESZCZE NIE PUŚCIŁAŚ UMYSŁU :D

To łaskotanie w sercu to otwarcie przedniego kanału w ciele- jedna z oznak otwierania serca i dostępu do prawdziwej wiedzy- pogłębiaj to- TAM LEZY PRAWDZIWA WIEDZA.

Na postawione przez ciebie pytanie sam próbuje odpowiedzieć w poście który wystawię niedługo. Nadmienię że odpowiedz znają dzieci - one maja zachowaną w sobie jeszcze tą pierwotną świadomość jaki jest sens życia. Zresztą wystarczy je spytać- dlaczego się bawicie? Dzieci z reguły popatrzą na nas ze zdziwieniem i "niezrozumieniem " naszego pytania, które wyda się im co najmniej dziwne....- ale w ich oczach widać odpowiedź- Jak to po co ? jak możesz tego nie wiedzieć? przecież to oczywiste !!! dla radości płynącej z zabawy samej w sobie :)

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Sens życia
Post: 07 paź 2011, 18:50 
Tony Montana zna sens życia:

phpBB [video]


Al Pacino, zawsze niezły jako "ten zły", zna także:

phpBB [video]


I co nazwiesz mnie kłamcą ?

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group