Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lis 2019, 5:41

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 10 lis 2009, 17:01 
Jakiś czas temu nie mogłem zasnąć i kiedy rozmyślałem na tym całym naszym życiem i światem dostałem tzw. weny ;) Usiadłem do kompa i zacząłem pisać. NIe wiem w sumie, czy to tutaj odpowiedni dział - najwyżej Redmi przeniesie, ale myślę, że jest dość ciekawy, więc chciałbym się tym z Wami podzielić.


Sens tego wszystkiego. Bunt przeciw systemowi

Świat pędzi jak szalony – każdy to widzi. Pracujemy, uczymy się, robimy zakupy, cały czas zmagamy się z przeciwnościami. Miliony ludzi głodują, tysiące giną na polach bezsensownych wojen, garstka bogaczy serwuje sobie wymyślne rozkosze fizycznego istnienia, podczas gdy 90% ludzkości stara się jakoś – lepiej lub gorzej – poradzić sobie z twardymi zasadami kapitalizmu. Choroby, alergie, niszczenie naszego środowiska, sztuczne g...wna dodawane do każdego już niemal pożywienia, chore doktryny szpikowania ludzi lekami, pastylkami zamiast naturą są oznaką triumfu koncernów farmaceutycznych a nie rozsądku. Wielbiony przez masy programator-hipnotyzer – telewizja (i inne media) serwuje posłusznym dzieciom matrixa codzienną dawkę ogłupiania na potęgę, upraszczania i trywializacji życia, którego sens sprowadzono do podstawowych odruchów fizycznych godnych człowieka pierwotnego.

HEJ – ale spokojnie! Przecież żyjemy u szczytu ludzkiego rozwoju! Jesteśmy tacy wielcy i wspaniali! Nasza technologia jest niewyobrażalna a postęp nieustannie ulepsza nasz komfort życia!!! Hurraa!! Możemy teraz jedną bronią zabić tak wielką ilość ludzi jak jeszcze nigdy w historii! Możemy wybierać wśród setek kanałów w naszym telewizorze!! Możemy zaserwować naszym dzieciom i samym sobie najbardziej niezdrowe i sztuczne jedzenie w historii i być z tego dumnymi! Ale wolność i demokracja! Możemy, a nawet musimy wywoływać wojny w IMIĘ POKOJU, żeby nasze kochane koncerny militarne miały z czego żyć...Możemy wreszcie wybierać polityków marionetki po to by robili z siebie durniów przed nami udając, że to oni niby mają jakąś władzę...a jak się nam znudzą to wybierzemy innych debili!!! Nie ważne, że miliony głodują, tysiące giną, że w Tybecie i Czeczeni zabija się niemal codziennie cywili, morduje niewinne dzieci, kobiety gwałci a tych co mają szczęście zamyka na wiele lat w więzieniach i torturuje, aż nie wyzioną ducha – nie! To nie jest ważne! Przecież nie możemy zadzierać z potęgami – Chiny dają nam tanie zabawki i inne rzeczy wyprodukowane przez milionową rzeszę przymierających głodem niewolników a Rosjanie są ważnym rynkiem zbytu dla Europy! Nie ważne że zamieniamy nasz świat w zabetonowane getta zapełnione neonami, billboardami, reklamami, fastfoodami przepełnione zabieganymi konsumentami, dla których jedynym celem życia jest załapanie się na wielką promocję w supermarkecie...Ważne, że mamy do wyboru tyle kolorowych seriali i teleturniejów....

Taaak – prawdziwy szczyt ludzkiej ewolucji....


Lecz po co to wszystko? Czy zadajemy sobie pytanie o co do cholery chodzi w tym całym szaleństwie? Jaki jest tego cel, jakie jest sedno sprawy, sedno życia i istnienia?


Umysł. Tu wszystko się rozgrywa. Ta piękna, idylliczna iluzja demokracji, porządku społecznego, „postępu” naszej kochanej nauki jest programem dla naszego umysłu byśmy spali dalej z smacznie podczas gdy nasi kontrolerzy robią swoje kontrolując nasze życie. Nie ważne ile zarabiasz, nie ważne jaki status społeczny posiadasz, jak wielki sukces w życiu osiągnąłeś. To tylko iluzja – takie kółko dla chomika, byś się czymś zajął, byś nie przeszkadzał, byś się nie buntował, byś nie dociekał prawdy, byś nie miał na to ani czasu ani ochoty....

Media, szkolnictwo, normy społeczne – zaprojektowano tak byś działał (żył) zgodnie z planem nadzorców systemu. Przede wszystkim nie możesz wiedzieć że system w ogóle istnieje – to chyba oczywiste.

Od dziecka programuje się w Tobie posłuszeństwo dla systemu – możesz sobie wybierać swoją wersję programu – od koloru do wyboru!: katolicyzm, muzułmanizm, judaizm, sekty, materializm poglądy polityczne, demokraci, republikanie, lewica, prawica, konserwatyzm, liberalizm, komunizm, kapitalizm, rasizm, nazizm, socjalizm, pacyfizm, bla, bla, bla, bla...

Ta sama gra, ten sam system fałszywych alternatyw rzekomych sprzeczności, rzekomych konfliktów, rzekomych wyborów...Więc ludziska się spierają, kłócą, nawracają, przekonują, rywalizują a nadzorcy systemu są zadowoleni...

Bo system działa po cichu, sprawnie...niezauważenie...

Szkoła, dobre oceny, lepsze oceny by mieć lepsze studia, studia, praca, duże zakupy, lepsza praca, zarobek, dzieci, rodzina, większy zarobek, dom, duże zakupy, większy dom, samochód lepszy samochód, coraz większe zakupy, więcej pieniędzy dla większej emerytury....zawał serca...rak....śmierć....koniec programu....

”Dziękujemy za bycie posłusznym, nie zadającym pytań niewolnikiem. „Ahh jak dobrze, że osobnik nr. 835592346959384 na planecie Ziemia rozmnożył się i wychował nam kolejną dwójkę posłusznych niewolników!”

Program dla potomków rozpoczęty: Szkoła, dobre oceny, lepsze oceny by mieć lepsze studia, studia, praca, duże zakupy, lepsza praca, zarobek, dzieci, rodzina, większy zarobek, dom, duże zakupy, większy dom, samochód lepszy samochód.....


Never ending story....

Iluminaci, reptilianie, New World Order, rok 2012, UFO, channelingi, dusza, reinkarnacja, doświadczenia pozacielesne itp itd…To są puzzle i każdy z nas musi je poukładać by wiedzieć co jest grane w tym świecie. Pisałem o tym wiele. Nie jest istotne czy w to wierzymy czy nie. To nie kwestia wiary. To kwestia uwolnienia się od iluzji, uwolnienia się od programu. Zatrzymać się na sekundę i zacząć obserwować świat...Zadawać pytania. I zastanowić się na chwilkę nad najważniejszymi pytaniami na jakie powinniśmy znać odpowiedź:

Kim jesteśmy? Co tutaj robimy? Jaka jest prawda o tym świecie? Dlaczego to wszystko się dzieje? Jaki jest sens tej całej gry zwanej „życiem?

To tu się wszystko zaczyna i kończy. Nasz umysł. On musi się obudzić z tego szaleństwa z tego pędu i zacząć WRESZCIE zadawać pytania, szukać odpowiedzi. Tu jest początek i koniec. Dlatego nasz umysł jest tak bombardowany chemią, tandetną rozrywką i dlatego nadzorcy starają utrzymać go w stanie odrętwienia, uśpienia....

”Taak, śpij kolego....pracuj, biegaj nasz chomiczku, biegaj....nie zadawaj pytania po co...szkoda na to czasu...biegnij bo nie zdążysz!...bądź posłuszny...takie jest właśnie życie...to bieganie jest twoim sensem istnienia....”


Prawdy nie ujrzysz w telewizji. Nie przeczytasz o niej w gazetach. One nie są po to, byś wiedział co się dzieje – zrozum to! Wszyscy tak pięknie wierzymy w oficjalne informacje...och tak – oficjalne informacje oznaczają zawsze prawdę – natomiast te, które pochodzą z innego źródła i burzą tę piękną idylliczną iluzję światowego porządku rzeczy nazywane są sprytnie teoriami spiskowymi, by sugerować podświadomie masom, że to bajeczki szaleńców.

No przecież media nie mogą kłamać! Rządy nie mogą kłamać!!

Co za naiwność!

Nie ma informacji oficjalnej i nieoficjalnej, nie ma wiedzy sprawdzonej i teorii spiskowej - NIE MA! Informacja to tylko informacja – zawsze i wszędzie! I każda ma takie samo prawo do zaistnienia i do bycia PRAWDĄ!

To, że ktoś super wykształcony pięknie ubrany w drogi garnitur i drogi krawat mówi coś do mnie przez telewizor codziennie nie oznacza, że mówi prawdę! To, że informacja jest z internetu, z filmu You Tube nie oznacza automatycznie , że jest niewiarygodna!

LUDZIE! Kto ma większą niezależność w publikowaniu informacji – zwykły szary człowiek, który umieszcza info w necie za darmo, nie pracujący dla żadnej korporacji, instytucji, grupy interesów, nie mający szefa, nie mający ograniczeń, czy niewolnik stacji telewizyjnej kontrolowany przez szefa koncernu, gatekeeperów, który musi wypełniać zamówienie swoich przełożonych, by robić karierę i zarabiać kolejne setki tysięcy zielonych????

No, ale ogól woli wierzyć telewizji, koncernom medialnym, rządom...bo to PEWNE i OFICJALNE informacje – znaczy się z automatu PRAWDZIWE....

Informacja to tylko informacja. Zapamiętajcie.


Co teraz...?

Tylko po co nam ta cała wiedza o spiskach, konspiracjach, o tym całym bagnie....? Pięknie ułożone puzzle zdają się tworzyć całość o sensie tego zamieszania na Ziemi, o sensie życia....Tak – to znacznie rozjaśnia sens naszego żywota....Niby..

Idąc przez życie ciągle zbierasz nowe informacje i już wiesz, że świata nie zbawisz na siłę. Możesz próbować ludzi informować, możesz ich zachęcać do poszerzania swojej wiedzy, inspirować do zadawania pytań o życiu, o tej rzeczywistości. Możesz podsuwać im filmy, artykuły i inne źródła informacji, możesz z nimi dyskutować i spierać się, możesz sam swoją postawą, myślami i postępowaniem w życiu być tą upragnioną zmianą, której pragniesz dla świata....

Ale wszystko co możesz robić to tylko próbować.

Bo wszystko zależy od każdej wolnej istoty, która wciela się w ten trójwymiarowy matrix i sama decyduje, czy chce znać prawdę czy nie, czy chce żyć do reszty pochłonięta materialistyczną iluzją i owładnięta medialną papką, czy może zamieszkując chwilowo ten wymiar w danym ciele poszukuje prawdy, miłości i harmonii...

My tylko możemy próbować obudzić w nich ducha nieskończonej świadomości jaką jesteśmy i o czym tak wiele milionów istot kompletnie zapomniało paplając się bagnie chorych emocji i pustych iluzji stworzonych przez kontrolerów systemu.

Każdy decyduje jednak sam za siebie a decyzje te są niezmiernie ważne. Bo jak sądzę bliscy jesteśmy czasu, gdzie to jaką wiedzę mamy, jaką świadomość świata i życia posiadamy oraz to jakimi wartościami się kierujemy zdecyduje jak sobie poradzimy z Wielkim Egzaminem jaki nas czeka już niedługo...

Będzie to prawdziwy egzamin dojrzałości dla całej ludzkości, egzamin dawno zaplanowany przez istoty tak mądre, że nie potrafimy ich jeszcze pojąć...

Życzę każdemu z Was zaliczenia go. I sobie też...



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 lis 2009, 17:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 lis 2009, 18:57 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 cze 2009, 16:23
Posty: 96
Lokalizacja: LUBLIN
Cytuj:
Będzie to prawdziwy egzamin dojrzałości dla całej ludzkości...

Właśnie ów egzamin najbardziej mnie ciekawi i także jestem przekonany że takowe wydarzenie bedzie miało miejsce. Często rozmyślam także na ten temat... Ta "kołderka" każdego ranka stawia wielu do "pionu" w zależności od tego gdzie się śpi. jakie myślokształty "okupują" dane miejsce. Miasto - wieś, otaczające cię osoby... Czy test to zaniknięcie starej "kołderki" i formowanie nowej? :)
http://www.shaumbra.pl/kreacje/monika/miasto%20przykryte%20kolderka.html
Cytuj:
MIASTO PRZYKRYTE KOŁDERKĄ

Kilka dni temu wracałam w nocy do domu i zobaczyłam coś, o czym słyszałam, o czym wiedziałam, ale nie do końca to czułam i dostrzegałam. Nie wiem też, jak to zobaczyłam - to nie było fizyczne, a dostrzegłam to jakby fizycznie, i pojawiło się we mnie głębokie tego zrozumienie

Rozglądając się po okolicznych domach i ulicach dostrzegłam, jak wszystko jest przykryte taką niby kołderką, która szczelnie otula wszystko i wsiąka w to, co otula. Ta kołderka to był masowy umysł. Dostrzegłam pod nią pięknych ludzi, czystych, niewinnych i boskich. Dostrzegłam jak uwikłani są w swoje życie sterowane umysłem. Widziałam jak zagłuszają swoje serce i jak umysł steruje nimi niczym robotami - żyją w nieustannym praniu mózgu.

Przyznaję się, że czasem jeszcze nienawidzę ludzi - zrozumiałam, że to nie ich nienawidzę. To mój umysł nienawidzi ich umysłów. Tak na prawdę kocham ludzi. Ludzie tak na prawdę kochają siebie, są bogami, są jednością. Umysł człowieka powoduje że nienawidzi on drugiego człowieka, czyli tak na prawdę, nienawidzi on umysłu drugiego człowieka.

To nie ludzie okradają siebie nawzajem. To ograniczenia człowieka okradają drugiego człowieka z powodu jego ograniczeń. Dla przykładu: osoba uważa siebie za mało wartą, nie wierzy, że może odnieść sukces, a wierzy że nie dla niej bogactwa, wiec postanawia coś ukraść i ... okrada kogoś kto boi sie stracić, kto boi się o bezpieczeństwo swoje i swojego dobytku, albo może po prostu wierzy, ze bóg daje wiec i zabiera, albo potrzebuje się ukarać za coś, z powodu czego czuje się winna.

To nie człowiek zabija człowieka. To strach w człowieku zabija drugiego człowieka, a raczej zabija z powodu strachu tego drugiego. Jakaś negatywna myśl, strach, czy przekonanie pochodzące z umysłu człowieka, pcha go ku temu by zabić drugiego - i jakkolwiek wydaje się to być okrutne i nielogiczne, to osoba która została zabita wysłała takie zapotrzebowanie. Może był to strach o własne bezpieczeństwo. Może kiedyś ta osoba usłyszała od „wróżki”, że zostanie zabita, i tak długo myślała o tym, aż się zamanifestowało, zrealizowało w rzeczywistości.

To nie znaczy, iż człowiek nie jest odpowiedzialny za swoje czyny, nie oznacza też, że skoro to schematy zabijają, to one powinny iść do wiezienia, a nie człowiek. Człowiek ma zawsze wolną wolę. Człowiek zawsze ma wybór – nawet, jeśli upiera się by go nie dostrzegać.

Umysł każdego człowieka jest połączony z umysłem każdego innego człowieka – czyli umysł pojedynczego człowieka jest po postu częścią wielkiego umysłu społecznego, czyli masowej świadomości.

Czy potraficie sobie wyobrazić jak natychmiastowo i skutecznie wasz umysł kontaktuje się z umysłem każdego innego człowieka na ziemi? Jak szybko, gdy poczujecie strach, wysyłacie impuls w ten umysł zbiorowy – i jak szybko ten zbiorowy umysł odnajduje dla was idealnego partnera, który dostarczy wam to, czego się boicie?

Czy potraficie dostrzec jak mocna i wszechobecna jest ta konstrukcja zbiorowego umysłu? Zbiorowy umysł jest wszędzie, we wszystkich i we wszystkim. Trudno nawet rozeznać się co nim nie jest. A już najtrudniej jest się z niego wyrwać.

Cieszę się, że udało mi sie to zobaczyć. Tamtej nocy dostrzegłam jak sama jeszcze głęboko, w tym masowym umyśle, tkwię. Jak łatwo mnie skusić, bym myślała o błahostkach, bym denerwowała się sprawami które, tak na prawdę, mnie nie interesują. Zdałam sobie sprawę, ze mój umysł wciąż daje się złowić na haczyki umysłu drugiego człowieka. Dostrzegłam też postęp jaki uczyniłam - tych haczyków jest obecnie dużo, dużo mniej niż rok temu. Sam fakt, że potrafię zobaczyć grę umysłu rozgrywającą sie przed moimi oczami, czy to podczas rozmowy, czy w całym mieście, powoduje że jeszcze mniej chce mi się w tym wszystkim uczestniczyć.

A Ty w jakie gry umysłu bawisz się najczęściej? Do jakich negatywnych myśli o sobie jesteś przyzwyczajony? Bo to właśnie nimi tak silnie jesteś powiązany z umysłem.

Czego się najbardziej boisz? Przecież to dzięki swojemu strachowi doświadczasz w życiu tego, czego chciałbyś uniknąć - jeśli pojawiło się w Twoim życiu coś negatywnego, to miało to miejsce dlatego, że w wcześniej przestraszyłeś się myśli o tym przykrym zdarzeniu.

Co zatem kryje się pod kołderką umysłu?

Jak wyglądałoby życie na Ziemi bez umysłu?

Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś odłączył się od zbiorowego umysłu?


_________________
RZECZYWISTOŚĆ TWORZY SŁOWO - SŁOWO TWORZY RZECZYWISTOŚĆ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lis 2009, 0:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 cze 2009, 13:08
Posty: 65
ave MRozbicki

jest jeszcze jedna kwestia - to że funkcjonujemy w takiej kreowanej na wszystkich możliwych kondygnacjach rzeczywistości jest nie tyleż uzależniające co My jesteśmy od niej zależni. Jeśli tylko wyłonisz głowę z tego pociągu widmo natychmiast ktoś cię sprowadzi z powrotem, lub głowę oderwie najbliższy słup telegraficzny. Wiem, przekonałem się osobiście - jeżeli nie wpisujesz się w przeciętny "rysopis" jesteś natychmiastowo skreślany i izolowany - nie ważne czy to poprzez jednorazowe czy najbliższe osoby. Ludzie boją się innych, zauważyłem iż nie trzeba być szczególnie odstającym - wystarczy jakaś konkretna a mała rzecz, zaczną cię omijać, kiedy myślisz innymi kategoriami mają cię za idiotę, odszczepieńca.

z wielu względów pozostanie w uśpieniu jest bezpieczniejsze i łatwiejsze, pozostawanie w ramach zwyczajności niesie spełnienie. Ludzie zajmujący się z sercem, rozsądkiem i nadzieją, tematyką taką jak prowadzona na forach tego typu, podpisują swoisty cyrograf. Spójrz na siebie- ile osób budzi się w nocy i opisuje swoje myśli.

Jeśli radykalnie odrzucimy system - umrzemy na bruku wraz ze swymi ideałami - tak, nie ma co się łudzić. Choć nie wiem jak bardzo nienawidzimy tamtych (czym, kimkolwiek by byli) codziennie od rana do wieczora dla nich pracujemy - czy nie obejrzymy telewizji, kupimy gazety, nie uwierzymy w to czy tamto - nadal utrzymujemy tego kolosa, budujemy jego potęgę - NIC MU NIE GROZI - dlaczego? Czy coś się zmieniło po 9/11? Co z tego że więcej ludzi powątpiewa - nic się nie zmieniło - jest nawet gorzej (czy to forma ostrzeżenia przed węszeniem?). Nadal dla Niego pracujemy. Nie możemy przestać bo system nas zabije, nasze dzieło umrze. Jeśli nadal prowadzić będziemy "knucia" to tylko w naszej rozwarstwionej drugiej buntowniczej świadomości - niby rozsądnej, nie dającej się nabrać, widzącej spisek wymierzony w człowieka - świadomości obłudnej i okłamującej samą siebie, iż widzi więcej, przeciwstawia się - jednak dalej pracującej na konto i ptęgę tamtych. Jesteśmy słabsi niż myślimy.

NWO w moim mniemaniu już od lat funkcjonuje, pełną parą - teraz może wykryte zostały zamiary kosmetycznych poprawek, jednak co to ma za znaczenie.

Stąd transformacja, wielkie zmiany które nadejdą. My czekamy bo to jedyna możliwość by wiedzę wykorzystać, wypatrujemy przełomu. Jesteśmy jak bakterie - oczekujemy rany by dostać się do wewnątrz - zobaczyć, namierzyć, zrozumieć i zniszczyć. Moloch jest gruboskórny - o tym, już się przekonaliśmy - analogicznie więc rozumuję, że obawia się poważnej luki którą posiada, a która jest w stanie dać pole do ataku i obalenia. Gdzieś jest i czeka na odkrycie, Oni się tego boją - na pewno jesteśmy zwodzeni i odciągani od tej "ostatecznej" prawdy, rzuca się nam ochłapy które tu pożeramy z ogromną wściekłością, gdy to może leżeć gdzieś pomiędzy, pięta dająca nadzieję na wolność. Ale czy jesteśmy gotowi na prawdziwą wolność, odpowiedzialność i czy jesteśmy nauczeni prawdy, wolności? NIE - nie potrafimy tego, nie wiemy.

Więc albo jedziemy tą kolejką w nieznaną przestrzeń, poddajemy się jej, albo popełniamy samobójstwo. MY wybraliśmy szarą strefę, pomiędzy - rozdarci i rozszczepieni pomiędzy światami. W jednym serwuje się iluzję jako prawdę, a w drugim prawda jest oskarżana o bycie iluzją. Beznadziejnie zagubieni i niepewni, wyczekujemy przełomu który ma nastąpić - jednak co dalej? Jeśli dzień "sądu" nie wybije, czy wciąż będziemy siwi czekać naszego mesjasza? A najgorsze - czy stanie się cokolwiek co potwierdzi naszą stronę - tak naprawdę, na 100% że nie będzie "ale", że Oni choć na chwilę pokażą zacienione oblicza, wszystkim bez wyjątku bezceremonialnie i jasno. Wtedy przepełnieni radością i pychą; "a nie mówiłem, miałem rację, wiedziałem już wcześniej!". Czy można upaść niżej?

Tak bardzo wyczekujemy oczywistego, które choć wydaje się coraz bliżej, niemal czujemy je namacalnie, iż zapominamy że stanowimy część tego z czym walczymy - każde jego potknięcie zabija tysiące. Nie ważne czy zamierzone czy przypadkowe, niezależne.
Jesteśmy w stanie ponieść ten ciężar i odpowiedzialność? Każdy powinien sobie odpowiedzieć osobiście...

Nie jestem za nimi, jestem przeciw - jednak czy nie pragnę edenu? Wyśnionej krainy, która z nimi czy bez nich jest nieosiągalna? Czy to ma sens? Czy możemy żyć płonną nadzieją?

Ten świat jest źle skonstruowany, bardzo źle. Coś nie działa właściwie, może nawet wszystko. Chęć naprawy jest tłamszona, jedynie destrukcja pozostaje w świetle akceptacji. Coś jest nie tak. Wszystko na opak. Wszystko jest zepsute - nie da się już naprawić - zbyt wiele bez odwrotu. Trzeba nam czekać, na wstrząs i mieć nadzieję że nadejdzie, módlmy się byśmy lepiej poprowadzili co ze zgliszcz pozostanie - byśmy to my nie stali się tym z czym walczymy. Może to śmieszne, niewiarygodne - ironia losu to dobry dowcipniś.





Sorrki troszkę mnie poniosło ;)
pozdro...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lis 2009, 10:18 
Cytuj:
Ten świat jest źle skonstruowany, bardzo źle. Coś nie działa właściwie, może nawet wszystko.


Wszystko jest okej, tylko może wielu nie potrafi go zrozumieć ? Pomyśl trochę, jak świat może źle działać ? Trochę więcej wiary w siebie bo bardzo możliwe że w tym wielkim prawdopodobnym i "następnym Egzaminie" będziesz szarakiem jakich wiele 8-)

EDIT:

System upadnie prędzej czy później, a wejdzie nowy taka naturalna kolej rzeczy, PZdr.



Na górę
   
 
 
Post: 11 lis 2009, 11:53 
Rekrul - właśnie dlatego, że wielu NIE POTRAFI zrozumieć świata i zasad jakimi jest aktualnie rządzony - świat wygląda jak wygląda, bo większość pędzi z pracy do pracy, zajmuje się karierą nie mając czasu na życie i zadawanie pytań o to PO CO TO WSZYSTKO?

I tak stado owieczek daje się wodzić za nos przez setki /tysiące (miliony?) lat. Jesteśmy jak na razie jako społeczeństwo Ziemian niewolnikami - trzeba spojrzeć prawdzie w oczy...

Wystarczy jeden z fragmentów wykładu Alexa Colliera, kiedy jeden z Andromedan zdziwiony zapytał go:

"Nie rozumiem - dlaczego musisz płacić, by żyć na planecie, na której się urodziłeś..?"

Boże...to takie oczywiste, że na razie jesteśmy niewolnikami płacącymi za możliwość ŻYCIA na Ziemi garstce manipulatorów - kimkolwiek ONI są tak naprawdę...

PO prostu trzeba powstać wreszcie z kolan Ziemianie i powiedzieć NIE temu systemowi.

Przez całe tysiaclecia wmawia nam się, że świat inaczej nie może wygladać, że muszą być wojny, bieda, niesprawiedliwość, głód, rozwarstwienie społeczne...KŁAMSTWA, KŁAMSTWA, KŁAMSTWA - to działa tylko dlatego, że w to uwierzyliśmy..

Świat może być inny i będzie. Zróbmy to razem.



Na górę
   
 
 
Post: 11 lis 2009, 12:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2009, 21:17
Posty: 66
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
Przydałoby się coś na rozgrzane głowy. Trochę pokory panowie i panie.

phpBB [video]

_________________
http://www.michalkiewicz.pl/
http://korwin-mikke.pl/
http://www.youtube.com/user/odDymarkow



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2009, 0:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
"Zapytajcie ludzi w pompejach , zastygnietych w pozie od pyłu wulkanicznego , jak sie miewa planeta " :lol: :lol: :lol:

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2009, 11:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Hehe, chciałbym być na imprezie z Georgem i RAWilsonem, posikałbym się chyba ze śmiechu :lol: :lol: :lol:

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2009, 15:29 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
"To chyba czkawka." Powiedział człowiek który został obsypany wulkanicznym pyłem. :hi hi:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2009, 15:27 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 paź 2009, 18:25
Posty: 28
nie miałem dość sił żeby przeczytać całości, tak potężną, negatywną energią zieje :-)

czy jest sens buntu? Zależy kim chcesz być i do czego dążyć. Widzisz, tzw. otwartość umysłu kiedy się ją osiągnie, pozwala dojrzec relatywność ideałów i rzeczywistości ogólnie. To znaczy, że ludzie rzadzący tą dymającą, morderczą, śmierdzącą i przesmarowaną wazeliną machiną, mają swoją rację.

Cywilizacja istnieje. Istnieje nawet względna demokracja, za co powinniśmy być światu wdzięczni. Pierwotny człowiek i skupienie się na zaspokojeniu pierwotnych potrzeb nie są takie złe, odciągają nas od platońskiego świata idei i idealizmu oraz od chrzescijaństwa, chwała Bogu! :-) wszystko być może działa tak jak powinno. Nie każdy chce i gotów jest aby zrozumieć świat i siebie, nie każdy moze i powinien być oświecony.
90% społeczeństwa egzystuje z przeciętnym poczuciem bezpieczeństwa, przeciętnie pełnym brzuchem i umeblowanym domem. To plus, zdecydowanie plus :-)

jest na co narzekać, jest przeciwko czemu się buntować, ale nie marz za daleko o utopii. Chcesz zmienić świat- zajmij się zobą ;)) doczytam ten tekst, słowo daje!!

_________________
www.obeart.blogspot.com
after this there is no turning back
you take the blue pill- the story ends, you wake up in your bad and believe, whatever you want to believe
you take the red pill- you stay in wonderland, and I`ll show you how deep the rabits hole goes



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2009, 16:59 
A ja jednak myślę, że nie zrozumiałeś przesłania tego tekstu i nie jest on NEGATYWNY. Zwyczajnie opisuję jak jest a to nie jest negatywne ani pozytywne samo w sobie. Jeśli dla Ciebie plusem jest to że dla 90% ludzi zapełniony żołądek jest szczytem sukcesu ludzkiej egzystencji (a myślę, że nie jest to prawda bo wiele milionów ludzi na świecie głoduje, lub zyje na skraju ubóstwa wię na pewno nie 90% - tyle to może w Europie, ale na świecie jak by było z 60% porządnie najedzonych to już wielki byłby wynik) - to naprawdę nigdy się nie zrozumiemy.

Dla ludzi na tym forum właśnie zwyczajne PRZEŻYCIE nie jest celem egzystencji. nie jest dla nas celem najedzenie się, kupienie sobie fajnych ciuchów, pogranie w ekstra gry, czy zakup zajefajnego samochodu....My chcemy, żądamy od życia znacznie więcej i wiemy, że w życiu chodzi o coś więcej....

To jest taka retoryka jak w niewolnictwie - otóż murzyni także mieli zapewniony byt podstawowy - dach nad głową, posiłek, pracę ( no to już czarny humor ;) ) i straszono ich jak na wolności sobie nie poradzą...."Oh co ja zrobię na wolności - gdzie ja będę spał, jak się ubiorę, jak najem..nie nie wolę pozostać niewolnikiem..." - ale czy to jest to o czym marzy istota ludzka? Czy ta mała stabilność wystarcza nam? czy nie chcemy prawdziwej wolności ducha, umysłu i intelektu?

Chodzi o to, że cały czas jesteśmy niewolnikami. Ukrywa się przed nami prawdę o obcych cywilizacjach, ukrywa prawdę o istniejącej technologii, która już dawno zmieniła by nasze życie, uwolniła od horendalnych opłat za energię, podatków itp JAKIM PRAWEM ja się pytam??? Mamy prawo znać prawdę, mamy prawo do tej technologii, mamy prawo wiedzieć wszystko co dotyczy Ziemi...

i to tyle...żeby zmienić ten świat w prawdziwie wolny świat zawsze trzeba zrobić ten pierwszy krok - nazwać rzeczywistość po imieniu. Zobaczyć, że jesteśmy jak niewolnicy. I ja nie zadowolę się tylko dachem nad głową, miską jedzenia i możliwością pracy...NIE. jeśli Tobie przyjacielu, lub komukolwiek innemu - to wystarczy - trudno, wolna wola i jest ok. Dlatego nigdy się nie zrozumiemy.

Bo myślę, że większość na tym forum chce więcej od życia i domaga się prawdy. Domaga się prawdziwej wolności zamiast jej imitacji w postaci spektaklu zwanego wyborami, błyskotek w postaci dóbr materialnych w hipermarketach i całym tym kapitalizmie oraz taniej i ogłupiającej rozrywki urągającej ludzkiej inteligencji jak widzimy cały czas w mediach...

My nie zadowalamy się czymś takim. chcemy żyć normalnie - jak reszta kosmosu jak mniemam ;)



Na górę
   
 
 
Post: 15 lis 2009, 17:39 
> MRozbicki

dreamer chyba za bardzo "odleciał" od rzeczywistości jeśli jak sam pisze wystarcza jemu jedynie obe-nautyczna iluzja...


spuentować można to krótko:

"Nie szuka (walczy) o wolność ten kto nie odczuwa jej braku".



Na górę
   
 
 
Post: 15 lis 2009, 17:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
dreamer pisze:
90% społeczeństwa egzystuje z przeciętnym poczuciem bezpieczeństwa, przeciętnie pełnym brzuchem i umeblowanym domem. To plus, zdecydowanie plus :-)



chyba masz na myśli Polskę, bo na pewno nie świat...

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2009, 19:16 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 cze 2009, 16:23
Posty: 96
Lokalizacja: LUBLIN
Cytuj:
Bo myślę, że większość na tym forum chce więcej od życia i domaga się prawdy. Domaga się prawdziwej wolności zamiast jej imitacji w postaci spektaklu zwanego wyborami, błyskotek w postaci dóbr materialnych w hipermarketach i całym tym kapitalizmie oraz taniej i ogłupiającej rozrywki urągającej ludzkiej inteligencji jak widzimy cały czas w mediach...

Dokładnie jak powiedział DI (ICkeY :mrgreen: ) wielu ludzi na świecie jest gotowych na "coś więcej" niż nam serwują media.
Wielu jej broni :)
Cytuj:
Nie każdy chce i gotów jest aby zrozumieć świat i siebie, nie każdy moze i powinien być oświecony.
90% społeczeństwa egzystuje z przeciętnym poczuciem bezpieczeństwa, przeciętnie pełnym brzuchem i umeblowanym domem. To plus, zdecydowanie plus :-)

jest na co narzekać, jest przeciwko czemu się buntować, ale nie marz za daleko o utopii. Chcesz zmienić świat- zajmij się zobą

Może wszyscy mają rację... Zawsze zastanawiałem się jak będzie wyglądała owa wielka przemiana. jeśli nie będzie "jębnięcia transcendentu" dla wszystkich zZZzz...Ziemian (śpiących) i możliwości wyboru. Ciężko z nami :drugged:

_________________
RZECZYWISTOŚĆ TWORZY SŁOWO - SŁOWO TWORZY RZECZYWISTOŚĆ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2009, 20:02 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Kurcze, ludziski, dreamer nigdzie nie odleciał, ani nie zawiesił się w swoim urojonym świecie - co najwyżej po prostu w swoim świecie. Prezentuje swój punkt widzenia, który z jego butów ("jeśli chcesz mnie oceniać, pochodź 10 lat w moich butach") jest właśnie TYM punktem widzenia i nie jest on oderwany od punktu widzenia sporego kawałka Polskiego społeczeństwa.
Widać generalizowaniem może być mówienie, że użytkownicy tego forum oczekują czegoś więcej od życia, skoro taki dreamer nie oczekuje, ale to jest właściwa dla niego droga w tej chwili.
może mi się wydaje, ale DI właśnie o tym mówi - masz prawo do własnego zdania, nawet jeśli jesteś w błędzie (tylko nie za daleko tu wybiegać, bo niby kto ma określić, który jest w błędzie, a który nie?)

w różnorodności siła :)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2009, 20:11 
Jedynie stwierdzam a nie oceniam ;)

"Wolność drugiego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innego" i vice versa.

"Everything is OK!" dopóki te proporcje są zachowane 8-)

p.s.
Bioróżnorodność bardzo sobie cenię :D



Na górę
   
 
 
Post: 15 lis 2009, 20:31 
Oczywiście. Nie chodzi tu o osądzanie, czy wyśmiewanie. Ale mamy prawo do własnej oceny. Każdy ma swój punkt widzenia.

Rozumiem jego punkt widzenia. Przekazałem tylko jakie były moje intencje w tym tekście ponieważ deramer według mnie źle zrozumiał moje słowa i tyle.

Serdecznie pozdrawiam Dreamera aczkolwiek fundamentalnie się z nim nie zgadzam co do oceny stanu świata. :D 8-)

Ten matrix zaczyna już nudzić wielu z nas i wielu z nas nie chce dłużej w nim żyć.

Chcemy czegoś nowego, chcemy prawdy i zmiany funkcjonowania Ziemi bo narazie zmierzamy donikąd (generalizując stan cywilizacji), choć oczywiście są oznaki "nowego świata" nazwijmy to tak enigmatycznie...(You know what i mean ;) )

Pozdro



Na górę
   
 
 
Post: 15 lis 2009, 22:29 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 paź 2009, 18:25
Posty: 28
timewave pisze:
> MRozbicki

dreamer chyba za bardzo "odleciał" od rzeczywistości jeśli jak sam pisze wystarcza jemu jedynie obe-nautyczna iluzja...


spuentować można to krótko:

"Nie szuka (walczy) o wolność ten kto nie odczuwa jej braku".


nie odczuwam jej braku. polecam nowy wspaniały świat huxleya jeszcze raz.
Książka mówi jedną istotną rzecz. Cywilizacja kosztem prawdy i piękna tworzy powszechne szczęście. Oczywiście to szczęście w przypadku brzydoty, otyłości, wojny, głodu nie wypala, ale system kierunkuje ludzi na zdobywanie kasy, seksu i tak dalej. To jest absolutnie materialistyczne- zgadza sie.

teraz: tak, uważam, że to niesprawiedliwe, że mało kto wie o OBE, o cudzie doświadczenia psychodelicznego, mało kto rozumie tą rolę i odczuwa potrzebę doświadczenia czegoś głębokiego. Naprawdę żal, że większość społeczeństwa jest płytka na ten mały mistyczny aspekt.

Nie podważam Waszego buntu. Chcę tylko pokazać że kij ma 2 końce i z jednej strony mamy mistyków, opętanych fikcją albo prawdą o ufo, opętanych wiarą w pozaziemskie technologie( na obydwu ideach niektórzy zarabiają całkiem dobrze), oraz ludzi "zwyczajnych", którzy wykształceni przez społeczeństwo nie koniecznie chcą tego co my. Jaki jest wasz otwarty umysł skoro wy nie rozumiecie, że tak samo my- obrońcy relatywistycznej wizji świata, jak i my-fundamentaliści, mamy swoje racje.

Ken Kesey napisal fajną książkę taką, gdzie drwale protestowali, a jeden z nich, w ramach protestu, nie protestował. To jest ten klimat. Kwestionujcie siebie bo za bardzo uwierzycie w swoją wizję ;)


ps. nie mówiłem że chciałbym aby tak zostało jak jest. po prostu przeczuwam że będzie lepiej- przyjrzyjcie sie muzyce, która zdąża ku pierwotności, przyjrzyjcie sie subkulturom- neopoganie, rastafarianie itd. Wierzyć że coś sie zmieni można, ale niema nic boleśniejszego niż ból utraty marzeń, kiedy pryskają fantazje o cudownej przyszłości.

ps2. chciałbym prawdy dla każdego, ale nie każdy jest gotów na prawdę i nie każdy chce ją słyszeć. wiem to z własnego doświadczenia :-)

_________________
www.obeart.blogspot.com
after this there is no turning back
you take the blue pill- the story ends, you wake up in your bad and believe, whatever you want to believe
you take the red pill- you stay in wonderland, and I`ll show you how deep the rabits hole goes



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2009, 22:37 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
dreamer pisze:
(...) ps2. chciałbym prawdy dla każdego, ale nie każdy jest gotów na prawdę i nie każdy chce ją słyszeć. wiem to z własnego doświadczenia :-)

Zgadzam się.

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lis 2009, 17:07 
Dreamer OOBE jest bardzo ważną częścią moich poszukiwań prawdy i wcale nie uważam, żeby to nie było wazne - to kolejny puzzelek w tej całej ukłądance w gwoli ścisłości, żeby nie było 8-)

To po pierwsze, a po drugie - dobrze wiemy, że wśród pasjonatów UFO, 2012 i wielu takich tematów są ludzie tzw. oszołomi, co sobie znaleźli kolejne wyznanie, sektę a nic nie kumają z tego...no ok, ale co to za argument - ja mam za nich odpowiadać? tacy ludzie zawsze się znajdą w każdej dziedzinie - w naszym środowisku i tych tematach tego pokroju istoty wybiorą sobie wersję 2012 roku (np.) jak z filmu, który jest w kinach - czyli megakatastrofa i tyle, bądź banialuki w stylu NEW AGE - myśł pozytywnie i będzie nowe era będzie cool...- W OBU PRZYPADKACH LUDZIE CI NIC NIE KAPUJĄ W TEMACIE, CHOCIAŻ TAK MYŚLĄ!!! i tu pełna zgoda - oszołomów, pseudoautorytetów jest bez liku..ok...ALE NIE OZNACZA TO, że wszyscy są tacy i myślą tak jak oni!!!


To tak jak nadziać się na oszusta mechanika samochodowego co nas wycina na kilkaset złotych i potem twierdzić, że WSZYSCY tacy są...

Temat 2012 roku, przemian umysłu jakie obecnie mamy - jest tak szeroki, tak bogaty i tak głęboki duchowo, intelektualnie, że naprawdę trzeba poczytać nieco by móc COKOLWIEK powiedzieć na poważnie. Nie są to książki katastroficzne ale próby analizy wzoru rozwoju świadomości itp itd - to tylko jeden z przykładów.

ahh i tak nie poruszę wszystkich tematów, ale jedno jest pewne - ignorantem jest ten co siedzi i widzi całe zjawisko roku 2012 i sprowadza to jedynie do PATRYKA geryla, projektu cheops oraz przebiegunowania ZIEMI..bo jeśli to jest dla niego wszystko w temacie tzn. NIE WIE ON ZA WIELE....to sięga znacznie, znacznie dalej, znacznie głębiej...

To tyle co mam do powiedzienia w temacie . dzięki za wysłuchanie :)

PEACE dla wszystkich :D



Na górę
   
 
 
Post: 16 lis 2009, 20:22 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 paź 2009, 18:25
Posty: 28
może będą przemiany- może nie.
Swój 2012, swoje ufo możemy mieć tu i teraz- za sprawą pięciu gramów, albo szamanizmu. Nie musisz o tym marzeć i tego się doczekiwać. Możesz tego doświadczyć :-)

cały czas gadamy o tym jaki ten współczesny człowiek jest zniewolony. Racja, ale oni naprawdę nie znają tej wolności, którą my znamy. My ich tego nie nauczymy, to pewne- każdy sam musi dojść do pewnego stopnia wtajemniczenia. Wspomagać rozwój mentalny ludzi można tylko wtedy, kiedy się wie, że ten człowiek jest gotów. A nigdy nie wiadomo czy jest. Jak mówi stare buddyjskie przysłowie, mistrz przychodzi kiedy uczeń jest gotowy.

_________________
www.obeart.blogspot.com
after this there is no turning back
you take the blue pill- the story ends, you wake up in your bad and believe, whatever you want to believe
you take the red pill- you stay in wonderland, and I`ll show you how deep the rabits hole goes



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lis 2009, 21:13 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
cały ten system i tak jest iluzją i trzeba się z niego wybudzić.

super istoty i super ilu też nie wiedzą czym są
mogą mieć super technologie - ale nie wiedzą czym są...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2009, 11:58 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
"Chodzi o to, że cały czas jesteśmy niewolnikami. Ukrywa się przed nami prawdę o obcych cywilizacjach, ukrywa prawdę o istniejącej technologii, która już dawno zmieniła by nasze życie, uwolniła od horendalnych opłat za energię, podatków itp JAKIM PRAWEM ja się pytam??? Mamy prawo znać prawdę, mamy prawo do tej technologii, mamy prawo wiedzieć wszystko co dotyczy Ziemi..."


MRozbicki-
A po co nam jakies obce cywilizacje do pomocy?Nie wierze w zadne czyste intencje jakiejkolwiek obcej rasy-plejadian czy innych ,poprostu sami musimy wyjsc z tego bagna! MY jestesmy ludzmi!!Dla przykladu-kiedys bylo bardzo blisko-mielismy TESLE,mozg nr.1 na ziemi,ktory mogl wyzwolc ludzkosc od platnej energii bo takie bylo jego marzenie i nad tym pracowal cale zycie.Wyszlo mu to,ale wszytkie projekty zgarnal rzad usa a wiedza poszla w tajne projekty i zbrojenia.Nie byloby harowy i oddawania 30%-50% lub wiecej na rope gaz i innej prehistorii do poruszania sie ,pracy, ogrzania tylkow czy produkcji zarcia!

TESLA 100lat temu konstruowal latajace roboty uzytkowe sterowane pilotem!!! No ale jego zycie zostalo tez zmanipulowane(jaki rzad odpuscilby takiego geniusza) ,bo mial on epizod pracy u Edisona,ktory wogole nie obejmowal jego wizji swoim hermetycznym mozgiem(a my o dzis karmieni jestesmy edisonowska propagandą zaroweczki :o ) wiec Edison go wywalil ze swojego zakladu,a do Tesli zaraz wyciagnal reke,niby w dobrej intencji pomocy ludzkosci ,nie kto inny jak pan J.P MORGAN (dzis bank inwestycyjny pod tym samym nazwiskiem , trzsie calym swiatem finansow,ropy,surowcow a nawet zywnosci-bo gieldy towarow spozyczych tez oczyiscie sa.)
Bylo blisko .. tylko co by 80% ludzkich robotow,bez pasji ,zainteresowan i glebszych przemyslen nauczonych zycia od dechy do dechy zrobilo ,gdyby zabrano im wyscig szurow? oto jest pytanie

_________________
Magnificent Space


Ostatnio zmieniony 06 gru 2009, 20:16 przez bar-tek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2009, 18:25 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Ważne wg. mnie

Liczyć tak na prawdę mogę wyłacznie na własne doświadczenia z pierwszej ręki - resztę muszę [MUSZE] brać w cudzysłów - idąc tą drogą, bazując na wspomnieniach, analizie własnych doświadczeń /których muszę przyznać (choć jestem raczej skromny - we własnej ocenie przynajmniej) uzbierało się zbyt wiele jak na jeden marny kręgosłup/ oświadczam Wam uroczyście, że jesteśmy planktonem jedynie dla "doświadczyciela" - każdy kto głęboko pod płaszczem żywi nadzieję, że w ważnych fundamentalonych i oczywistych (co do interpretacji) sprawach MOŻE LICZYĆ NA JAKIEŚ JEDNAK "PRAWO" NA JAKĄŚ "NA BOGA" "SPRAWIEDLIWOŚĆ" - niech niechybnie zza pazuchy do śmieci wywali ten zbędny balast!

Mechanizm tej "zabawki" jest prosty jak hierarchia w owczym stadzie - większość myśli że jest względnie choćby bezpieczna, bo jedynie mały procent DOŚWIADCZYŁ i WIE że troska pozorna instytucji czy organów powołanych (i opłacanych sowicie) do danych, gardłowych spraw LUDZI - w rzeczywistości są jedynie fasadą z kartonu jak saloony w westernach.

Nie łudźcie się a będzie Wam łatwiej - taka konkluzja z tego.

Światełko w tunel wysyłam oraz Szacunek

Y



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2009, 20:08 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 15:11
Posty: 407
Lokalizacja: Bliżej nieokreślona
Płeć: mężczyzna
Ja żyję po swojemu od dawna, a że system jest do dupy, wiedziałem od zawsze chyba ;) Nie mam samochodu, super wypasionego ubrania, komórki z 1000 zł itd... Nie mam też dyplomu wyższej uczelni, tylko po to, by zrobić dyplom mimo, iż nie mam większego zainteresowania w danym kierunku. Wielu tak robi, a później przychodzą do mnie i mówią, że to bez sensu, że zrobili to, żeby nie zawieść rodziców. Przyznają mi tym samym rację. W życiu nie chodzi o to, by robić co na siłę, tylko ma to wynikać z pasji/zainteresowań. O zawsze mówią ci, żebyś nie rozwijał swoich artystycznych zainteresowań" bo to się nie przyda", "to jakieś bzdury". Szkoły uczą, uczą ignorancji...
Żyjemy w społeczeństwie, które ma bardzo materialne podejście do życia. W szkołach jesteśmy uczeni tego konsumpcyjnego stylu życia. Za dużo jest nam wbijane do lewej półkuli. Ten system nadaje się do kosza :) .
To jest zresztą temat-rzeka, a ja tylko opisałem jedną ze stron...

_________________
Jestem tylko zbuntowanym trybikiem wielkiej machiny. Programiści już próbują mnie naprawić , ale ja czynię uniki niczym wytrawny bokser tańczący w ringu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2009, 22:48 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
MojoRisin pisze:
Ja żyję po swojemu od dawna, a że system jest do dupy, wiedziałem od zawsze chyba ;) Nie mam samochodu, super wypasionego ubrania, komórki z 1000 zł itd... Nie mam też dyplomu wyższej uczelni, tylko po to, by zrobić dyplom mimo, iż nie mam większego zainteresowania w danym kierunku. Wielu tak robi, a później przychodzą do mnie i mówią, że to bez sensu, że zrobili to, żeby nie zawieść rodziców. Przyznają mi tym samym rację. W życiu nie chodzi o to, by robić co na siłę, tylko ma to wynikać z pasji/zainteresowań. O zawsze mówią ci, żebyś nie rozwijał swoich artystycznych zainteresowań" bo to się nie przyda", "to jakieś bzdury". Szkoły uczą, uczą ignorancji...
Żyjemy w społeczeństwie, które ma bardzo materialne podejście do życia. W szkołach jesteśmy uczeni tego konsumpcyjnego stylu życia. Za dużo jest nam wbijane do lewej półkuli. Ten system nadaje się do kosza :) .
To jest zresztą temat-rzeka, a ja tylko opisałem jedną ze stron...


Nic, tylko sie zgodzic musze :) Nie wiem jaka bym byla gdybym kontynuowala nauke w szkole publicznej. Zamiast tego moja kariera szkolna skonczyla sie w 4 kl. podstawowki, a dalej uczylam sie w domu. Mysle, ze to dzieki tej malej "ucieczce", nie zostalam nakarmiona "wartosciami systemu", jak moi znajomi, ktorzy wyrosli na ignorantow i konsumentow, pokonczyli szkoly i uczelnie a teraz sa...nikim. Takie same posluszne owce jak reszta, wyksztalcili sie, zalozyli rodziny i teraz to samo czeka ich dzieci. Praca praca, urlop, praca, weekend, praca praca, swieta, potem znow praca, renta, dom starcow i mogila. Aby robic to, co lubie, nie pchalam sie na zadna uczelnie, po prostu, i tu musze sie zasmiac, odpowiedzialam sobie na pytanie, co lubie w zyciu robic, a potem zaczelam to robic :king: Nie musze nikomu imponowac, nikomu dogadzac, czuje sie wolna Obrazek

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2010, 15:04 
To poglądy na życie bliskie moich, zauważcie jaką zazdrość to wywołuje u tych, którzy mają rzekomo poukładane życie ale często nudne jak spod igły. :wacko:

"Życie" po części sztuczne, mechaniczne, podporządkowane ogółowi bez cienia abstrakcyjnego myślenia, intuicji, spontaniczności etc.
Smutne i nudne stąd ta zazdrość i spoglądanie ukradkiem na tych, którzy wiodą życie takie jakie chcą bo myślą, odczuwają i wreszcie potrzebują tak a nie inaczej.

Trudno jest wywalczyć taki swój status w otoczeniu, które niewiele pojmuje ale trudno :ninja: :bangheadwall:

Przytoczę czyjś podpis:

"Warto płynąć pod prąd do źródła, gdyż z prądem płyną tylko śmieci" - Zbigniew Herbert

Ktoś kiedyś (zupełnie niedawno) powiedział: ludzie uwikłani w kredyty na 30 lat są żywymi trupami, oni są już uwiązani i odseparowani od zmian gdyż głównym celem ich życia staje się spłata kredytu, w momencie kiedy mają z tym problem zaczyna się np. jakaś choroba i taki stan już tylko postępuje w dół jak na równi pochyłej.


Zamiast się rozpisywać spuentuję to tak:

"Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami". :king:

Jonathan Davis


http://www.cytaty.info/cytat/smiejeciesiezemnie/1



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2011, 15:28 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2011, 16:03 
kiedys bylo tak ze w cywilizowanych wysoko rozwinietych kulturach masom ludzi bylo wpajane ze system jest dla nich, ze pomoze im przezyc w symbiozie z resztą spoleczenstwa. dzis juz wiemy ze to bylo jedynie zycie ponad stan i mamienie ludzi prawami, ktore w rzeczywistosci nie istnieją, ktore są jedynie "uksztaltowaniem" naszego wkladu w przeogromny wyzysk wzgledem panstwa, w ktorym aktualnie tkwimy. na takich frajerach jak my(obywatele) zarabiają koncerny a co za tym idzie poszczegolni kretacze mający wplyw na politykow za posrednictwem pieniądza. przykre to...

najbardziej boli, ze wiekszosc jest taka zapracowana ze nie widzi w tym oszustwa, niewolnictwa etc. a kazdy taki jak ja czy ty ktory powie nie - jest wrogiem systemu, osobą ktora bedzie zubazana tak dlugo az nie bedzie miec wyjscia i bedzie musiala pracowac jak reszta bawolo. bardzo smutne to..



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2011, 16:10 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sie 2011, 15:34
Posty: 16
Myślę że to nie ma sensu. Jezus i tak wszystko naprawi.
Rozpieprzy wszystkie gady wszystkich poustawia tak jak trzeba, posortuje tych do piekła tych do nieba tych do czyśćca a tych na bliźniaczą planetę ziemia bo takowa istnieje.

Szkoda czasu na brednie lepiej idzcie się modlić póki nie jest za późno :ninja:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group