Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 11:19

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 22 maja 2011, 15:14 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
wesołe ale i tragiczne. Temat obrazowo przedstawiony i stanowiący jak sądzę podstawę istnienia tego bagna w jakim się znajdujemy . Kobiety zamiast słuchać wybranych mężczyzn/ mężów / ojców - oddają się ( prostytuują ) systemowi wykonując w swoich domach rolę szpicla, strażnika , policjanta , pożytecznej idiotki . Wsłuchane w to co płynie z TV i innych środków masowego rażenia zmuszają swoich mężów /ojców swoich dzieci do niewolniczej pracy na rzecz systemu zniewolenia .
http://fun.noshit.pl/lubie/50391

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 maja 2011, 15:14 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 maja 2011, 15:23 
Pytanie... jak mozna zmusic do czegokolwiek, przekonac do czegos, co jest debilne, glupie, narzuca niewolniczosc, manipuluje itd.... mezczyzne inteligentnego, myslacego, rozumnego? No chyba tylko wtedy, jezeli ten mezczyzna sie niczym nie interesuje a caly obowiazek myslenia i dzialania przerzuca na kobiete. Rzeczywiscie wtedy mamy do czynienia z sytuacja, ze to kobieta lowi rozne informacje i kieruje lub stara sie kierowac... oczywiscie z roznymi skutkami, zaleznie od tego, gdzie szuka i z jakich zrodel wiedzy korzysta. Przykre to, ale... w normalnie funkcjonujacym zwiazku nie dochodzi do takich sytuacji. Niestety czesto mezczyzni sami umywaja sie od kierowania rodzina, bo to przeciez kolejny obowiazek, i przerzucaja go na kobiete.



Na górę
   
 
 
Post: 22 maja 2011, 19:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
La_Mandragora pisze:
Przykre to, ale... w normalnie funkcjonujacym zwiazku nie dochodzi do takich sytuacji. Niestety czesto mezczyzni sami umywaja sie od kierowania rodzina, bo to przeciez kolejny obowiazek, i przerzucaja go na kobiete.

Mamy tu typowy dylemat :" co było pierwsze jajko czy kura?" Żeby sięgnąć istoty problemu trzeba jak sądzę wrócić do dobrowolności małżeństw - dojrzałego i dorosłego wyboru małżeństwa .samo słowo " związek" brzmi jak więzienie bo dziś w rzeczywistości nim jest . Żadnych ślubów państwowych ,żądnego przymusu - tu się zaczyna cała bieda . Wtedy obie strony będą inaczej podchodzić do spraw założenia rodziny .

Inną też rzeczą jest zerwanie ciągłości pokoleniowej i animozje wynikające zazwyczaj na tym samym - bo materialnym tle . Małżeństwo to wielka sztuka przekazywana z pokolenia na pokolenie , dziś zamiast tejże podaje nam się jakieś ckliwe bzdury w romantycznych filmach i rzuca na głęboką wodę wspólnego życia bez żadnych praktycznych rad i lekcji -te powinniśmy odebrać od rodziców . Na głupie prawo jazdy trzeba się pouczyć -inaczej nie wolno wsiąść za kierownicę . Dlaczego zatem w tak fundamentalnej sprawie dla ludzkich losów , dla szczęścia pokoleń zdajemy się na jakąś tam ruletkę i przypadek ?

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2011, 7:31 
Ja mysle po prostu, ze glowna role w tym wszystkim odgrywa konsumpcja tak stale towarzyszaca nam w zyciu. Nastawienie na "daj" i branie, branie, branie... Ogolnie nie chcialam wglebiac sie w temat. Chodzilo mi jedynie o wykazanie, ze takie zachowania kobiet nie sa bez przyczyny, ze to dzieje sie za "przyzwoleniem" mezczyzn a to z kolei wynika (czesto) z ich wygodnictwa i niecheci do przejmowania za cokolwiek odpowiedzialnosci. W koncu branie wydaje sie byc przyjemniejsze i mniej skomplikowane anizeli dawanie.
Ok... nie bede uogolniac, bo zapewne nie jest to regula, ale... tam, gdzie rozwija sie taka, ze tak powiem "patologiczna postawa kobiety", bo inaczej tego nie nazwe (sorry dla mnie normalne to nie jest :język: ) sa jakies podstawy ku temu. Mruga

Co do wplywu rodziny, ciaglosci pokolen itd... powiedz, kto ma to przekazywac? Hmm? Rodzice? Jak, jezeli rodzice zamiast rozmawiac z dziecmi parkuja je przed TV albo kompjutrem sami zajmujac sie zarabianiem pieniazkow albo innymi rownie waznymi sprawami? Staja sie dzieki temu Zbednikiem, ktory mozna zastapic czymkolwiek. Zbednikiem, ktory nie niesie za soba nic specjalnie sensownego i pozytecznego i ktory mozna zlekcewazyc. Jak wiec maja cokolwiek przekazac swoim dzieciom, jezeli juz od urodzenia mowi sie, ze: bliskosc z dzieckiem to rozpieszczanie :hi hi: , bycie gdzies w poblizu to niewygoda... najlepiej od razu dac butelke, jak najmniej brac na rece i jak najszybciej poslac do zlobka... :dobani: I co potem z tego wynika? Ano nic... to tylko, ze wplyw starszego pokolenia na to nowe jest zaden... :bezradny: Dodatkowo dodajmy fakt, ze ludzie coraz bardziej wedrowni sie robia, emigruja za praca i "lepszym" zyciem, co z kolei owocuje tym, ze zyja samotnie i z dala od rodziny, a tym samym z dala od dziadkow, wujkow, cioc itd. czyli z dala od korzeni.

To wszystko wiec nie jest takie proste... a temat moznaby ciagnac i ciagnac, bo to studnia bez dna. :lol: :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 23 maja 2011, 8:35 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
prawda ,że temat można ciągnąć - a najważniejsze są czyny a nie gadanie . W dzisiejszym świecie jednak bez słów nie damy rady - na razie zapomnieliśmy jak sie porozumiewać telepatią .

Oczywiście ,że dziedzictwo maja przekazywać rodzice - kto inny ? Myślisz ,że zrobi to za Ciebie nauczyciel w szkole ? ( nawiasem- pracujesz by zarobić pieniądze , które potem wręczasz nauczycielowi by ten za nie powiedział dziecku coś co najprawdopodobniej będzie mu zupełnie zbędne - równie dobrze mogłaby sarna posłać swoje dziecię na zajęcia do szkoły dla zajęcy . Każda rodzina ma inne dziedzictwo i inne zwyczaje , inne potrzeby i lekcje do odbycia . Czy nie prościej samej sie tym zająć rezygnując ze swoich ambicji zawodowych , pozornej "niezależności " od męża zamieniając ją na zależność od urzędników ? Naszą odpowiedzialnością jest wybór ojca naszych przyszłych dzieci- jeśli taki wybór już nastąpił to należy przyjąć jego konsekwencje . ).
To my jesteśmy tym zwrotnym punktem- zdobywając świadomość przerywamy pokoleniowy łańcuch destrukcji jaki opisałaś. Sposobem jest uczciwe dokonanie cięć w swojej codzienności i odcięcie wszystkiego tego co jest nam tak naprawdę zbędne i zajmuje tylko czas w cennych porach dnia - czas jaki powinien być poświęcony naszemu dziecku, nic ważniejszego niż prawidłowe wychowanie dziecka nie istnieje. Zamiast tego czynimy masę kompromisów i usprawiedliwień...........swojego lenistwa i strachu widząc to lenistwo w mężczyznach wokół .
Kobieta jest jak ziemia - co wyhoduje to będzie rosło .

Wezmę trochę w obronę mężczyzn - jakie oni mają dziś narzędzia by wypowiedzieć swoje zdanie ? By zaingerować w nasze decyzje ? kajdanki na rękach - państwo szpiega czyhającego na każdym kroku . Kuratorki szpiegujące czy aby w lodówce na pewno jest mięso " niezbędne do prawidłowego rozwoju ". My dozwalamy na istnienie takiej sytuacji. Mężczyźni coraz częściej nie są w stanie udźwignąć rosnących wymagań - zaczyna się powolna ucieczka , którą jest nawet " niewinne " piwo pod koniec dnia . "Po nitce do kłębka " , " ziarnko do ziarnka aż zbierze się miarka "; " miarka się przebrała " .to taka garść starych powiedzeń na temat . Minie kilka lat, nikt nie zapamięta serokiej perspektywy i początków nieszczęścia (piszę o tym drobnym ustępstwie ,że mężczyzna w dobrej wierze zgodzi się na nadmierne dla siebie zadania i uparcie buduje zamek na piasku . W sobotę z niedzielą budzą się wątpliwości ...ale co tam , nadchodzi kolejny tydzień i " trzeba " .........i brniemy w bagno. Zaczyna się od małych ustępstw , które my same ( również w dobrej wierze i niezauważalnie ) wprowadzamy w życie .

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2011, 9:14 
Barbara Mała pisze:
Oczywiście ,że dziedzictwo maja przekazywać rodzice - kto inny ? Myślisz ,że zrobi to za Ciebie nauczyciel w szkole ?

Gdzie napisalam, ze JA tak mysle? Mruga



Barbara Mała pisze:
( nawiasem- pracujesz by zarobić pieniądze , które potem wręczasz nauczycielowi by ten za nie powiedział dziecku coś co najprawdopodobniej będzie mu zupełnie zbędne

Dlatego wybralam system nauczania, ktory preferuje bardzo waska wspolprace nauczyciel-rodzic i gdzie nikt nie spycha odpowiedzialnosci na druga strone. Rodzic robi swoje, nauczyciel swoje... (nawiasem mowiac szkola Waldorfska, antropozofia, Steiner :mrgreen: ... kto wie, jak funkcjonuja szkoly Waldorfskie ten wie rowniez, ze tam sie nie da odeslac dziecko i zajac czymkolwiek, bo ciagle wymagane jest zaangazowanie rodzicow i nie tyle finansowe, co osobiste).


Barbara Mała pisze:
Czy nie prościej samej sie tym zająć rezygnując ze swoich ambicji zawodowych , pozornej "niezależności " od męża zamieniając ją na zależność od urzędników ? Naszą odpowiedzialnością jest wybór ojca naszych przyszłych dzieci- jeśli taki wybór już nastąpił to należy przyjąć jego konsekwencje . ).

Oczywiscie, ze prosciej... jednak zycie pisze rozne scenariusze...

Barbara Mała pisze:
To my jesteśmy tym zwrotnym punktem- zdobywając świadomość przerywamy pokoleniowy łańcuch destrukcji jaki opisałaś. Sposobem jest uczciwe dokonanie cięć w swojej codzienności i odcięcie wszystkiego tego co jest nam tak naprawdę zbędne i zajmuje tylko czas w cennych porach dnia - czas jaki powinien być poświęcony naszemu dziecku, nic ważniejszego niż prawidłowe wychowanie dziecka nie istnieje. Zamiast tego czynimy masę kompromisów i usprawiedliwień...........swojego lenistwa i strachu widząc to lenistwo w mężczyznach wokół .
Kobieta jest jak ziemia - co wyhoduje to będzie rosło .
:tak: Dodam, ze nigdy nie szczedzilam i nie szczedze swoim dzieciom czasu. Zawsze mialy mnie blisko. Byly noszone (na rekach, w chuscie), nie wiedza, co to butelka z mlekiem i zawsze mialam i mam ucho dla ich problemow, radosci i zmartwien. Wiem, ze ten czas, ktory mam teraz, aby wspoluczestniczyc w ich dorastaniu, nigdy nie wroci i raz stracony jest stracony na zawsze, potem nigdy tego sie juz nie nadrobi.


Barbara Mała pisze:
Wezmę trochę w obronę mężczyzn

Nie musisz... ja mezczyzn nie atakuje. Mruga Coz bylby to za swiat bez mezczyzn?

Tak a propos... nie jestem feministka... :mrgreen:


PS. Bardzo ciekawe jest to, co piszesz. Kryje sie w tym duzo madrosci. Nie pisze wiec, ze sie z tym nie zgadzam. Pisze raczej o tym, jak to na ogol wyglada. A ze jest zle... o tym pisac nie musze, bo to jest jasne. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 23 maja 2011, 11:14 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Zgadzam się z La Mandragorą to temat rzeka.... Barbaro napisałaś, że związek to więzienie... napiszę raz jeszcze podsumowując tutaj różne tematy NIE MOŻNA UOGÓLNIAĆ I GENERALIZOWAĆ istnieją ludzie w związkach którzy są szczęśliwi , uzupełniają się i nie czują się jak na spacerniaku wychodząc z rodziną na spacer :twisted: wszystko to kwestia podejścia i zachowania złotego środka :spoko:

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2011, 12:43 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
Mortycja pisze:
... istnieją ludzie w związkach którzy są szczęśliwi , uzupełniają się i nie czują się jak na spacerniaku wychodząc z rodziną na spacer :twisted: wszystko to kwestia podejścia i zachowania złotego środka :spoko:
z punktu widzenia większości kobiet - " everything is ok" jak krzyczał ten pan przez megafon ale z dalekiej jest powolna destrukcja . Kobiecą naturą jest widzeć "dziś" - zupełnie tak jak z dzieckiem . Ciężko kobietom ( szczególnie młodym ) spojrzeć z dystansem , zauważyć następstwa zdarzeń i pułapki. To dlatego przemysł i wszelaka machina konsumpcji celuje w kobiety . Dziś będzie ci dobrze , dziś masz to i tamto - ale jakim kosztem ogólnym ?

Z punktu widzenia mężczyzny ( mam za sobą wiele rozmów ) wygląda to zupełnie inaczej. Oczywiście piszę tu o Mężczyznach - odpowiedzialnych , poważnych , ambitnych mężach i ojcach a nie samolubnych egoistach wychowanych przez nadopiekuńcze mamusie....no i znów mamy dylemat jajo czy kura ? Czy pierwszy był maminsynek czy też najpierw była głupia mamusia , która go potem wychowała ? .Pewnie jakoś to tak niezauważalnie się wymsknęło spod kontroli i cała zależność poszła w las.
Można jednak ten proces odwrócić - jeśli kobiety pojmą gdzie jest błąd i wycofają się z pól należących naturalnie do ról męskich to ludzkość ma szansę na przeżycie .
phpBB [video]

phpBB [video]

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2011, 17:51 
Barbara Mała pisze:
Żeby sięgnąć istoty problemu trzeba jak sądzę wrócić do dobrowolności małżeństw -dojrzałego i dorosłego wyboru małżeństwa .samo słowo " związek" brzmi jak więzienie bo dziś w rzeczywistości nim jest


Zanim powstanie więzienie to musi powstać jego projekt. Tak samo ze związkiem. Zanim powstanie związek trzeba widzieć na czym się opiera itp...

Cytuj:
Na głupie prawo jazdy trzeba się pouczyć -inaczej nie wolno wsiąść za kierownicę


Wyobraź sobie sytuacje w dużym mieście. Rondo z linią tramwajową bez sygnalizacji świetlnej...Nadjeżdża tramwaj z lewej strony- a więc z regułą prawej dłoni pierwszeństwo powinno przysługiwać kierowcy samochodu. Następuje kolizja i śmierć kierowcy...Tragedia czy debilizm? Trochę wiedzy wypiera idiotyzm. Mruga


Cytuj:
Wezmę trochę w obronę mężczyzn - jakie oni mają dziś narzędzia by wypowiedzieć swoje zdanie ? By zaingerować w nasze decyzje ? kajdanki na rękach - państwo szpiega czyhającego na każdym kroku .


Normalnie jakby przemawiał do mnie rozwodnik. Jaki to on biedny... :lol:
Latka lecą. :D


Cytuj:
Sposobem jest uczciwe dokonanie cięć w swojej codzienności i odcięcie wszystkiego tego co jest nam tak naprawdę zbędne i zajmuje tylko czas w cennych porach dnia - czas jaki powinien być poświęcony naszemu dziecku, nic ważniejszego niż prawidłowe wychowanie dziecka nie istnieje.


:tak: To powinien być priorytet, tym bardziej jeżeli czas poświęcony pokrywa się z wiedzą rodzica na temat odpowiedniego wychowania... Mruga

La Mandragora pisze:
Coz bylby to za swiat bez mezczyzn?


Kolorowy i pachnący...Jedna wielka drogeria. :D :D

Mortycja pisze:
wszystko to kwestia podejścia i zachowania złotego środka


:spoko: Dodałbym zrozumienie ale to zawiera się w sumie w podejściu.

Barbara Mała pisze:
Czy pierwszy był maminsynek czy też najpierw była głupia mamusia , która go potem wychowała ?


Pierwsza była demokracja.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group