Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 maja 2019, 16:11

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 14 maja 2016, 14:45 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Hippia pisze:
Hippia pisze:
Bardzo chcielibyśmy odstawić leki ale nie jest to takie proste...:(
Leki IPP sa w zestawie. Ostatnio wyłączyłam jeden (są dwa) i wciąż zgaga, odbijania i ból gardła...więc jest co naprawiać..


Odstawiłam IPP. Wprowadziłam wytłoki oraz ZKT. Jest lepiej. Już mi dziecko nie "beka" po wodzie. Stolce też normalniejsze. Nadal WU. Zaczynam boraks jutro. Na sobie już testuje, jest ok.

Czy ktoś z was nie ma książek Lasta w formie pdf? Pytam z ciekawości i ekonomicznie :D

Nie ma książek Lasta w pdf, e-booków.
Są nie które artykuły na Nexusie, albo na jego stronie po angielsku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 14 maja 2016, 14:45 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2017, 23:12 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 06 sty 2017, 22:47
Posty: 1
Płeć: kobieta
Lokalizacja: wrocław
Witam wszystkich ! Trafiłam na to forum całkiem przypadkiem gdy wpisałam w wyszukiwarkę "komórki macierzyste rzs". Zacznę od tego, że od 2012r choruję na RZS. Pierwsze objawy zaczęły się silnym bólem stawów kolan. Ledwo schodziłam po schodach. Później zaatakowało wszystkie stawy. Nie mogłam spać z bólu. Trafiłam do szpitala - diagnoza RZS, babcia też na to chorowała także lekarze określili jako choroba genetyczna :( Miałam wówczas 23 lata i świat mi się zawalił. Byłam bliska depresji. Tabletki p/zapalne nie pomagały. Dopiero 7ma wizyta u reumatologa pomogła, dostałam wtedy blokadę. Blokada + metex + iniekcja metex co tydzień pomogły na rok. Później znowu blokada _ p/bólowe/+metex i tak aż do 2016 roku. W maju dostałam się na leczenie biologiczne. Przyznam, że po 1 i 2 wlewie czułam się rewelacyjnie. Drugi wlew był w październiku i również było ok. Niestety w połowie grudnia bóle zaczęły powracać... Codziennie biorę połówkę tabletki p/zapalnej(nie chce się truć). Funkcjonuję w ciągu dnia. Na noc niestety gorzej. I tak trafiłam tutaj. Jestem pewna nadziei. Wiem, że z moim reumatologiem nawet nie będę dyskutowała na temat leku Adepend, bo wiem, że by mnie od tego próbował odwieść. Dla mnie jest to nadzieja, ale nie ukrywam, że straciłam już nadzieję, że będzie lepiej.. i tak się zastanawiam, skoro taką młodą osobę atakuję taka choroba, w młodym wieku, to co będzie później. Bardzo proszę o pomoc, Jestem gotowa podjąć się tej terapii. Tylko nie wiem zupełnie od jakiej dawki leku zacząć. Czy muszę odstawić moje tabletki p/zapalne i przede wszystkim metex którego nie cierpię i chcę mi się po nim wymiotować. A może ktoś poleci mi lekarza najlepiej z WLKP albo DLNS który się na tym zna ? Jeśli nie, to bardzo proszę o wsparcie doświadczonych. Lek na pewno uda mi się załatwić. Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrówka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2017, 12:47 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
mildice pisze:
diagnoza RZS, babcia też na to chorowała także lekarze określili jako choroba genetyczna :( Miałam wówczas 23 lata i świat mi się zawalił.

Poczytaj o RZS tutaj:
boraksowa-konspiracja-t12465.html?hilit=boraks#p171409
czy-powinnismy-systematycznie-odrobaczac-t15239.html?hilit=odrobaczac#p197085



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2017, 18:02 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 08 sty 2017, 17:54
Posty: 1
Płeć: kobieta
Jak leczyć RZS? Przede wszystkim skutecznie. Trzeba chodzić do lekarza, zmienić diete i zwrócić uwagę na sen, który jest bardzo istotny w codziennym funkcjonowaniu. Nie ma cudów i magicznych leków na te chorobę. Jej, póki co, się nie da wyleczyć. Można ja uspokoić i wyciszyć o czym mówią sami lekarze i ludzie, którzy od lat chorują np. bloger z http://rezasta.net.

Polecam też poczytać o najnowszych badaniach jakie sa prowadzone nad lekami na tą chorobę! Co do stosowania samej diety nie wypowiadam się, bo dla mnie na razie to jest czysta fantastyka, chociaż sa przypadki osób, które podobno wyciszyły chorobę właściwym doborem składników codziennej diety np. dr Biernat Kałuża.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2017, 13:34 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
granda pisze:
Jak leczyć RZS? Przede wszystkim skutecznie. Trzeba chodzić do lekarza, zmienić diete i zwrócić uwagę na sen, który jest bardzo istotny w codziennym funkcjonowaniu.

To nie jest żadna choroba, tylko zakwaszenie organizmu i często infekcja grzybami w stawach.
Boraks i soda dają sobie w tym przypadku z tym radę znakomicie.

A co lekarze polecają na to?
Sen mówisz? To spróbuj zasnąć z bolącymi stawami.
Cytuj:
to jest czysta fantastyka, chociaż sa przypadki osób, które podobno wyciszyły chorobę właściwym doborem składników codziennej diety

Żadna fantastyka., od diety chorujemy i dietą (suplementacją) się leczymy.
Prosta arytmetyka.
Cytuj:
Nie ma cudów i magicznych leków na te chorobę.

Cudów nie ma, trzeba zastosować skrupulatne protokoły.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sty 2017, 17:22 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2017, 20:17
Posty: 8
Płeć: kobieta
Lokalizacja: niemcy
Witam wszystkich.Trafilam tutaj,bo juz chyba bylam wszedzie iwszystko chyba juz przeczytalam.Tematem RZS musialam sie zainteresowac,gdyz moja corka na to wlasnie zachorowala.Nie potrafila sie ruszac, a zaczela studiowac sport,wiec byl to koniec swiata.Droga do poprawy byla dluga.po roku czasu moje dziecko studiuje dalej,nie jest calkowicie wolna od bolu, ale co tam!z bolem kciuka mozna biegac, wazne ,ze biega.Nie bede sie rozpisywac,napisze w skrucie,co zastosowalysmy i mam nadzieje,ze to i innym pomoze.
1.DIETA! zero wieprzowiny przedewszystkim,malo miesa duzo warzyw i owocow.zywnosc nie przetwozona,
0 cukru
2.Zappery pana Jana Taratajcio i wogole oczyszczenie organiznu
3.MMS -chyba powinnam to umiescic na I miejscu
4.msm-czyli siarka
5.DMSO-stosujemy zewnetrznie, ale mozna tez inaczej
6.Zeolith -wiarze metale ciezkie
7.Borax
8..suplementacja witaminami A D K2 jod
Od poczatku ww leczenia domowego (bo lekarze umia tylko przepisywac swinstwa z apteki, gdzie na ulotce pisze, ze lek tan moze doprowadzic do smierci) wyrzucilysmy wszystkie tzw lekarstwa.Moj stol kuchenny wyglada jak stol jakiegos chemika.Ale to pomaga!Corka robi co pol roku badania krwi i mamy ta poprawe udokumentowana.co pol roku wyniki sa lepsze!
Mam jeszcze nadzieje,ze uda mi sie nawiazac kontakt z klinika w Izraelu.Juz ktos wczesniej napisal o tym.Chodzi o to,ze wszystkie choroby autoimmunologiczne wywoluja antybiotyki,a potraktowane nim bakterie mutuja w forme L bakteri.Dr Valentin Barski leczyl te choroby, ale umarl.zanalzlam ta klinike w Hajfie.Jak bede wiedziala cos wiecej,dam znac.Trzymam kciuki.
s



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 8:28 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1099
Płeć: mężczyzna
Barski niestety nie żyje ale można sobie poradzić inaczej.
Zabrakło mi w Twoim wykazie suplementów kilku spraw np probiotyków. Moim zdaniem są równie ważne a może najważniejsze. Mam też mieszane uczucia odnośnie siarki. Ktoś kiedyś napisał mi że siarka jest ważna bo np po MSM ma mocniejsze paznokcie. Mocne paznokcie nie są istotnym wskaźnikiem stanu zdrowia bo nawet nieboszczykom paznokcie rosną jeszcze przez jakiś czas a martwego człowieka ciężko zaliczyć do ludzi zdrowych :)
Przeczytaj sobie również w temacie o olejach informację o fosfolipidach. W tym tygodniu napiszę na ten temat ciekawe informacje. To jest to co ostatnio mnie pasjonuje.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 12:06 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2017, 20:17
Posty: 8
Płeć: kobieta
Lokalizacja: niemcy
Nie suplementujemy sie organiczna siarka czyli msm z powodu paznokci.Methylsulfonylmethan dziala przeciwbolowo i przeciwzapalnie.Polowa zasobow siarki w organizmie znajduje sie w miesniach,kosciach i skorze.
Kiedy komorki tkanki lacznej pecznieja prowadzi to do zwiekszonego ciscnienia w komorce i bolu. MSMwyrownuje cisnienie w komorkach przez zwiekszanie przepuszczalnosci scian komorkowych.wtedy plyn latwiej moze przejsc przez tkanke.to wyrownuje cisnienie i eliminuje bol. szkodliwe substancje takie jak kwas mlekowy i toksyny zostaja odtransportowane a skladniki odzywcze latwiej dostaja sie do komorki.czyli MSM zapobiega wzrostowi cisnienia w komorkach,ktore powoduje zapalenia. MSM ma niezwykla zdolnosc redukowania i eliminowania bolow miesniowych i skurczow.Wiedza o tym sportowcy i z tego korzystaja.MSM z tego powodu daje sie koniom przed gonitwa.MSM zapobiega bolowi miesni tez po wysilku.
Ludzie chorujacy na zapalenie stawow czuja sie lepiej , a jesli MSM jest zazywany z glukozamina (kluczowa substancja do tworzenia nowej chrzastki) to lagodzi nie tylko bol, ale tez pomaga w wymianie zuzytej i uszkodzonej chrzastki stawow , sciegien i wiezadel przez udzial w budowie nowych komorek.
MSM pomaga w:trądzik
artretyzm
astma
alergie
reumatyzm
Zespół cieśni nadgarstka
fibromialgii
zgaga
ból mięśni
zapalenie kości i stawów
Zapalenie ścięgna
Candida infekcje grzybicze
Przewlekłe zmęczenie
zaparcie
cukrzyca
problemy trawienne
Łamliwe włosy i paznokcie
migrena
Bóle mięśniowe i skurcze
pasożyty
Uszkodzenia skóry i starzenie
Nagromadzenia toksyn
owrzodzenie
Tak wazna jest organiczna siarka!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2017, 23:11 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1099
Płeć: mężczyzna
Glukozamina na stawy to mit i nic więcej.
MSM przed gonitwą dla koni owszem ale ja raczej nie stosowałbym MSM w dłuższym okresie czasu a jedynie doraźnie. Jeżeli ktoś odżywia się poprawnie to raczej aminokwasów siarkowych mu nie brakuje.
O glukozaminie możesz znaleźć dużo materiałów że to jedynie mit. Zero efektów pozytywnych na podstawie sumiennych i długotrwałych badań. Poważnie, daruj sobie glukozaminę, szkoda kasy.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2017, 16:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 252
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
@gobila
- poszukaj kogoś w okolicy kto stosuje terapię Bowena.
@sylka1965
Cytuj:
6.Zeolith -wiarze metale ciezkie

- w jakiej postaci stosujesz ten preparat ? LaVaVitae



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2017, 23:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 lut 2015, 4:14
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódzkie
Bow1 pisze:
Glukozamina na stawy to mit i nic więcej.
MSM przed gonitwą dla koni owszem ale ja raczej nie stosowałbym MSM w dłuższym okresie czasu a jedynie doraźnie. Jeżeli ktoś odżywia się poprawnie to raczej aminokwasów siarkowych mu nie brakuje.
O glukozaminie możesz znaleźć dużo materiałów że to jedynie mit. Zero efektów pozytywnych na podstawie sumiennych i długotrwałych badań. Poważnie, daruj sobie glukozaminę, szkoda kasy.


Kiedyś miałem okazje stosować preparat Artresan na bazie glukozaminy. Po kilku dniach stosowania wszystkie stawy zaczęly "strzelać" Było dużo gorzej niż przed stosowaniem. Poza tym po tym preparacie, a jak później się okazało nie tyle po preparacie co po samej glukozaminie, miałem silne zawroty głowy. Po kilku dniach przerwałem branie glukozaminy. Mi ona nie służy.

Mam bardzo sceptyczne zdanie na temat inwestowania w preparaty reklamowane w TV. W każdym razie już dawno temu chciałem spróbować preparatu 4flex. Przez kilka kolejnych lat jakoś zwlekałem z zakupem go. O ile mnie pamięć nie myli kosztował on wtedy około 150 zł za opakowanie, teraz ok 70 zł. Muszę jednak przyznać, że po dwóch tygodniach stosowania 4flex notuję poprawę w stawach. Poprawa jest bardzo widoczna kiedy pracuję z obciążeniem. Niosąc np. coś cięższego czuję że staw kolanowy i skokowy amortyzuje nacisk lepiej niż przed stosowaniem tego preparatu. Saszetki rozpuszczam w jogurtach.

Dodam jeszcze, że w dzieciństwie miałem uraz w stawach po tym, jak zjeżdżając z górki uderzyłem wyprostowaną nogą w betonowy mur. Ucierpiał na tym głównie staw kolanowy prawej nogi, ale także staw skokowy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2017, 0:07 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Skład 4Flex
Składniki: 1 saszetka zawiera 10 g hydrolizatu kolagenu.


http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/p/Kol ... t-plyn/625
Uwaga - Kolagen dostępny u nas również w proszku a w dziale dla małych zwierząt w tabletkach



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lut 2017, 22:52 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2017, 20:17
Posty: 8
Płeć: kobieta
Lokalizacja: niemcy
hi BOW1,co miales na mysli piszac: Barski niestety nie żyje ale można sobie poradzić inaczej.
czy jest twoim zdaniem jeszcze cos,co pomnelam,oprocz probiotykow?
wdzieczna jestem,za kazda wskazowke.
pozdrawiam

-- 20 mar 2017, 0:22 --

no dzieki, temat zdechl.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2017, 12:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 232
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
5 domowych sposobów z medycyny ajurwedyjskiej na ból/stan zapalny kolana.
    1. sposób: "dobra" sól +cukier+kurkuma (właściwości przeciwzapalne)+sok z cytryny
    zrobić okład i zostawić na noc
    2. sposób: olej sezamowy+olej z gorczycy, musztardowy (jest na allegro)+ imbir
    łagodnie masować kolano
    3. sposób: oliwa z oliwek+ ocet jabłkowy
    delikatny masaż kolana
    4. sposób: olej kokosowy+pieprz cayenne wmasować, zostawić na 20 min, następnie zmyc to
    5. sposób: liście bazyli+kurkuma+ gorący olej kokosowy
    delikatnie wmasować w kolano
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2018, 0:29 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lut 2018, 0:02
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Częstochowa
sylka1965 pisze:
Witam wszystkich.Trafilam tutaj,bo juz chyba bylam wszedzie iwszystko chyba juz przeczytalam.Tematem RZS musialam sie zainteresowac,gdyz moja corka na to wlasnie zachorowala.Nie potrafila sie ruszac, a zaczela studiowac sport,wiec byl to koniec swiata.Droga do poprawy byla dluga.po roku czasu moje dziecko studiuje dalej,nie jest calkowicie wolna od bolu, ale co tam!z bolem kciuka mozna biegac, wazne ,ze biega.Nie bede sie rozpisywac,napisze w skrucie,co zastosowalysmy i mam nadzieje,ze to i innym pomoze.
1.DIETA! zero wieprzowiny przedewszystkim,malo miesa duzo warzyw i owocow.zywnosc nie przetwozona,
0 cukru
2.Zappery pana Jana Taratajcio i wogole oczyszczenie organiznu
3.MMS -chyba powinnam to umiescic na I miejscu
4.msm-czyli siarka
5.DMSO-stosujemy zewnetrznie, ale mozna tez inaczej
6.Zeolith -wiarze metale ciezkie
7.Borax
8..suplementacja witaminami A D K2 jod
Od poczatku ww leczenia domowego (bo lekarze umia tylko przepisywac swinstwa z apteki, gdzie na ulotce pisze, ze lek tan moze doprowadzic do smierci) wyrzucilysmy wszystkie tzw lekarstwa.Moj stol kuchenny wyglada jak stol jakiegos chemika.Ale to pomaga!Corka robi co pol roku badania krwi i mamy ta poprawe udokumentowana.co pol roku wyniki sa lepsze!
Mam jeszcze nadzieje,ze uda mi sie nawiazac kontakt z klinika w Izraelu.Juz ktos wczesniej napisal o tym.Chodzi o to,ze wszystkie choroby autoimmunologiczne wywoluja antybiotyki,a potraktowane nim bakterie mutuja w forme L bakteri.Dr Valentin Barski leczyl te choroby, ale umarl.zanalzlam ta klinike w Hajfie.Jak bede wiedziala cos wiecej,dam znac.Trzymam kciuki.
s



Witaj sylka1965,

I udało Ci się skontaktować z Kliniką w Hajfie odnośnie leczenia ? 18 MAJA 2017 R. złożyli ponownie wniosek o patent , lecz z innej "firmy" nazwa etc. Wygląda na to , że chcą znów reaktywować. Liat Schwartz obok Barsky'ego również tym się zajmowała.

Pozdrawiam,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2018, 20:15 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 08 paź 2017, 20:35
Posty: 15
sylka1965 pisze:
1.DIETA! zero wieprzowiny przedewszystkim,malo miesa duzo warzyw i owocow.zywnosc nie przetwozona, 0 cukru


Polecam poczytac sobie o diecie GAPS. W owocach i warzywach jest cukier, pestycydy, naturalne pestycydy wytwarzane przez roslinki - skladniki antyodzywcze itd. Nabial, czesto tez jajka i wieprzowina moga byc problematyczne, szczegolnie jesli pochodza z masowej produkcji. Nie ma nic na swiecie bardziej pozywnego dla czlowieka jak tlusta wolowina chowana na wypasie. Zamiast wydawac kase na kliniki lepiej zainwestowac w normalne pozywienie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 cze 2018, 12:31 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2017, 20:17
Posty: 8
Płeć: kobieta
Lokalizacja: niemcy
Hej Tomaszu-Pol!
skad te informacje ? niestety nie udalo mi sie z nikim skontaktowac. Bylabym bardzo wdzieczna za jakas wskazowke i wiecej informacji.
pozdrawiam
sylka

-- 06 paź 2018, 12:04 --

Hej,
Tomaszu- Pol odezwij sie do mnie. Jak nazywa sie ta nowa firma o ktorej pisales?
Pozdrawiam i czekam
sylka



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 gru 2018, 10:52 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 gru 2016, 10:26
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Czy do kuracji z pierwszego posta można dołączyć MSM, boraks i chlorek magnezu?
W jaki sposób?
MSM i chlorek magnezu pić z wit.C?

Podpowiedzcie coś?

Nie będzie tego za dużo?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 gru 2018, 14:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 11:53
Posty: 102
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
"Aktualny", rozbudowany opis kuracji znajduje się tutaj:
http://bow1.pl/viewtopic.php?f=1&t=87
Nie przejmować się nazwą tematu, tylko czytać.
Bow1 pisze:
Protokół Bow może pomóc ludziom w wielu chorobach nie tylko tych o których napisałem powyżej.
Wszelkie choroby autoimmunologiczne nie będę ich tu wymieniał ponieważ chodzi o absolutnie wszystkie tego typu choroby.
Bow1 pisze:
Magnez - około 1000 - 2000 mg najtaniej i zupełnie dobrze w formie cytrynianu magnezu. Rozpuścić w ciepłej wodzi i popijać przez cały dziń. Ważne jest to by pić roztwór często ale w niewielkich ilościach. Organizm człowieka nie jest w stanie przyswoić dużo magnezu jednorazowo.
(...) Istotne jest by nie brać wszystkich kapsułek jednocześnie. Nie brać też na czczo, a raczej po posiłkach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2018, 9:53 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 gru 2016, 10:26
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Nie pomogłeś.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2018, 12:56 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 232
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Możesz zrobić roztwór z chlorkiem magnezu, boraksem i DMSO wg przepisu niemieckiego chemika:
phpBB [video]

Nawet nie znając języka można się domyslić jak zrobić, temperatura wody ok. 50 st. C.
Nie należy mieszać plastikową łyżką tylko uzywać metalowej i nanieść np pędzelkiem z włosia,albo szklanym zakraplaczem na bolące miejsca i wmasować, jest on o konsystencji oliwki.
DMSO jest to srodek naturalny uzyskany z kory drzewa.
DMSO hamuje stany zapalne i w ten sposób może zatrzymać w organizmie procesy wywołujące ból.
Czyli zamiast pić możesz to przyjmować transdermalnie, zamiast MSM jest DMSO (dimetylosulfotlenek) oprócz tego masz boraks i chlorek magnezu czyli to co chciałeś.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2018, 11:08 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 gru 2018, 10:56
Posty: 7
Płeć: kobieta
Witajcie.
Być może będą siódmą osobą, której to pomoże i będę mogła o tym napisać tutaj.
Nie będę się rozpisywać, bo moja historia jest długa i różne rzeczy już robiłam żeby ulżyć sobie w RZS.

DMSO smaruję dopiero od tygodnia, suplementację stosuję już dłużej, jednak dopiero po przeczytaniu pierwszego posta, odważyłam się zwiększyć dawki D3 i Complex-B.
Od soboty biorę też kwas alfaliponowy, dzisiaj mam 3 dzień cyklu i potem przerwa.
Jestem zdumiona - pogoda jest fatalna, powinno mnie łamać w rękach totalnie, tymczasem mogę rzec, że czuję się rewelacyjnie-prawie-że.

Piszę, ponieważ chciałam zapytać odnośnie kwasu alfaliponowego.
W interentach przeczytałam o dwóch jego formach, druga to kwas R-alfaliponowy i ponoć jest on aktyny biologicznie.
Moje pytanie: czy w tej kuracji wystarczy zwykły kwas czy musi być ten -R ?
W tej chwili osobiście używam zwykłego ze Swansona i to jeszcze po dacie mocno, ale....działa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2018, 20:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 11:53
Posty: 102
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Totally pisze:
Kwas liponowy występuje w dwóch „lustrzanych” formach oznaczonych jako „R” i „S”. Tylko postać „R” jest produkowana i wykorzystana w procesach życiowych. Tanie produkty wypuszczane na rynek przez zakłady chemiczne zawierają równe ilości form „R” i „S”, często oznaczone są jako „Kwas liponowy R/S” lub po prostu „alfa liponowy” (z ang. ALA).

Nowsze, precyzyjne techniki umożliwiają produkcję czystej postaci kwasu R-liponowego, który ma znacznie większą aktywność. Dawka czystego, R-liponowego kwasu zwiera dwukrotnie więcej aktywnego składnika niż typowy suplement R/S-alfa, ponieważ cała składa się z aktywnej cząsteczki „R”. Szukaj na etykiecie litery „R”, aby upewnić się, że dostajesz najbardziej skuteczną formę tego cennego składnika odżywczego.
Cytuj:
Kwas liponowy: najnowsze badania

Mnogość ostatnich publikacji naukowych wykazuje szereg nowych odkryć na temat kwasu liponowego:

Wspomaga odchudzanie. Osoby z nadwagą bądź otyłe, które otrzymywały 1,800 mg/dzień kwasu alfa-liponowego przez 20 tygodni straciły więcej kilogramów w porównaniu z tymi, które go nie stosowały.Przekłada się to na 900 mg biologicznie aktywnego kwasu liponowego typu „R”.

Wygląda na to, że w "zwykłym kwasie" jest 50% kwasu R-dihydroliponowego. Wkleję jeszcze raz, może Ty skorzystasz.
R4M30 pisze:
"Aktualny", rozbudowany opis kuracji znajduje się tutaj:
http://bow1.pl/viewtopic.php?f=1&t=87
Nie przejmować się nazwą tematu, tylko czytać.
Bow1 pisze:
Protokół Bow może pomóc ludziom w wielu chorobach nie tylko tych o których napisałem powyżej.
Wszelkie choroby autoimmunologiczne nie będę ich tu wymieniał ponieważ chodzi o absolutnie wszystkie tego typu choroby.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2018, 14:04 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 gru 2018, 10:56
Posty: 7
Płeć: kobieta
R4M30, dziękuję.
Może krótko postaram się opisać swoją historię, może ktoś, to choruje i tutaj trafi przeczyta i zastosuje tę terapię opisaną przez Bowa w pierwszym poście.
Bo ja przyznam, że byłam tutaj 4 lata temu i widziałam ten post, ale jakiś kwas alfaliponowy co 2h w dzien i 4 w nocy? Nieeeee, kto to będzie się tak bawił? :)))

Mam 33 lata, choruję od niecałych 6 lat. Diagnoza szybka i jasna - RZS. Po zaproponowaniu mi Metotrexatu nie zgodziłam się, udało mi się wytrwać 2 lata bez leków, było różnie, przeważnie źle, wystąpiły guzki reumatoidalne na palcach.
Rzut następił w 2015 roku w lutym. Zbiegło się to dziwnie z popijaniem octu jabłkowego (domowego), piłam po 2 łyżeczki w szklance wody 3x dziennie. Z każdy dniem ewidentnie czułam sie po tym coraz gorzej, i jak przez 2 lata miałam zaatakowane tylko ręce, tak wtedy poszło na wszystkie stawy. Czułam że to się dzieje przez ten ocet (do tej pory nie wiem dlaczego taka reakcja, są teorie że niby ocet usuwa złogi w stawach ale na jakiej podstawie? Średnio w to wierzę), ale piłam go dalej i dalej. Miałam już zaatakowane wszystkie stawy, oprócz żuchwy. Wyglądałam jak inwalidka, nie mogłam sie ubrać, wstać z łóżka.
Byłam na diecie Dąbrowskiej 4 tygodnie, mogę polecić - po samej diecie wchłonęły mi się guzki reumatoidalne z palców, ale dziwne rzeczy działy się w różnych partiach ciała.
Poddałam się po 5 miesiącach, poszłam do innego reumatologa: natychmiastowa hospitalizacja, dożylne wlewy sterydowe, MTX. Po 2 tygodniach wyszłam jak nowo narodzona o wlasnych siłach.
Potem przez 3 miesiące przyjmowałam metypred w dawce 5mg dziennie, oraz zastrzyki MTX 15mg.
Na leczenie zareagowałam tak dobrze, że nawet reumatolog była w szoku. Przyjmowałam MTX przez następne 1,5 roku. Ale nie chciałam na tym jechać do końca, nigdy nie przestałam myśleć o tym, że musi być inny sposób.
Jadłam wtedy normalnie, tzn. gluten, nabiał, mięso, czasem coś z cukrem. Oczywiście bez przetworzonych syfów typu: kolorowe wody gazowane, chipsy, parówki, gotwe sosy itd.

Od kwietnia tego roku, ponieważ leczenie szło dobrze, wspolnie z lekarzem postanowiliśmy odstawić MTX i zobaczyć co będzie. No i nie było szału. 2-3 tygodnie po odstawieniu zaczęły boleć nadgarstki. Potem już było tylko gorzej, z przerwami, a to jeden nadgarstek a to drugi, paraliż, niemożność wygięcia. Najgorsze były bóle szarpane takie same z siebie, które nie pozwalały nawet zasnąć. Ale zacięłam się i nie brałam MTX, za to wchodziły aspiryny (którymi zresztą rozwaliłam żołądek).

Przechodzę do sedna: Ostatni atak miałam 25 listopada i trzymało mnie już cały czas, wtedy znowu trafiłam na ten temat tutaj. Miałam kwas alfaliponowy zakupiony bardzo dawno, na początku choroby (czyi gdzieś coś dzwoniło, ale nie wiadomo gdzie :))
Postanowiłam: a co mi tam, nie mam juz nic do stracenia, albo to, albo wchodzę na MTX znowu. Parę dni wcześniej zaczęłam smarować ręce DMSO. Ale jak włączyłam kwas alfaliponowy, to juz w drugim dniu cyklu przestało boleć, na trzeci dzień ustąpiła sztywność. Po 3 dniach brania kwasu praktycznie przestały boleć rece.
Oczywiście może być to tylko przypadek, bo akurat może choroba postanowiła sobie odpuścić, ale pogoda była w tym czasie fatalna, więc myślę, że zawdzięczam to terapii.
Dzięki temu postowi, zaczęłam przyjmować również większe dawki wit D i B-complex. Wcześniej brałam od 3 tygodni 20 tyś. D3 i B-Compl. x1 dzienie.

Nie wiem jaki macie stosunek do analizy pierwiastkowej włosa? Zrobiłam takowy w maju - niestety wyszło fatalnie. Na 12 pierwiastków może 3 miałam w normie - wszystkiego mi brakowało: Mg, Ca, K, Se, Si, Zn, B, I, wszystko na totalnym minusie. Siarkę miałam w porządku, bo jak tylko zachorowałam, ktoś powiedział mi o MSM i zażywałam praktycznie cały czas. Do tej pory uważam MSM za cudowny środek.

Moja teoria jest taka: jestem osobą nerwową, zawsze miałam mega stresy w szkole, na studiach - w liceum pierwsza gastroskopia, norma jeśli chodzi o H. Pyroli przekroczona ponad 1000 krotnie, nadżerki na dwunastnicy, zapalenia błony śluzowej i jej ubytki. Nigdy nie odczuwałam tego fizycznie, ale zawsze wiedziałam ze mam problemy z żołądkiem, trawieniem, zaparciami.
Uważam, że mój RZS to wynik wieloletnich niedoborów składników mineralnych spowodowanych z nieprawidłowym trawieniem i co za tym idzie brakiem przyswajania. Dodam, ze zawsze problem z żelazem i hemoglobiną. Wiecznie albo niska hemoglobina albo lekka anemia.

Teraz jestem bez glutenu, z nabiału jem tylko wiejskie jaja i masło, mięso i całą reszta normalnie. Nigdy nie odczuwałam złego samopoczucia w związku z psiankowatymi, więc ich nie odjęłam.

Ph moczu rano kwaśne, w południe zasadowe. TSH, ft3, ft4, antyTPO w normie. Mam guzki na tarczycy, z badań wynika ze prawidłowo tarczyca powinna mieć objętość ok 18ml, moja ma 14ml, ale oczywiście jest to obiektywna ocena osoby, robiącej USG.

Obecnie zażywam takie dawki, rozłożone w ciągu dnia:
MSM - 15-20mg
Bor - 15mg
wit. D3 - 40 tyś jedn.
K2MK7 - 75µg
B-complex x3 dziennie
Cynk (aminokwasowy chelat cynku) - 65g
Magnez (cytrynian w zestawie z b6) - 120mg jonów magnezu
2 szklanki skrzypu dziennie (gotowany 30 min, na uzupełnienie Krzemu - czy wystarczy?)

Brakuje jeszcze do zestawu wapnia, selenu i jodu, ale z tym ostatnim boję się bawić. Myślałam, żeby może smarować przez skórę, może razem z DMSO? Czy to kiepski pomysł?

Wiem, że w innym temacie polecany jest jeszcze naltrekson, ale skoro wyrzut endorfin ma zastymulować układ odpornościowy do odpowiedniej odpowiedzi, to skoro mam niedobory to sam naltex bez suplementacji nie załatwi sprawy, prawda?

Jeśli ktoś to przeczyta, to dziękuję i będę wdzięczna za każdą wskazówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2018, 17:52 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 11:53
Posty: 102
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Poszperałem trochę i oto co znalazłem do poczytania:
Bow1 pisze:
Stefcio pisze:
Mam pare pytan odnosnie tego sposobu leczenia RZS, ktory jest w pierwszym poscie tego watku i chcialbym sie skontaktowac w jakis sposob z Bow 1.

Przepraszam cię Stefcio ze dopiero piszę ale ostatnio jestem bardzo zajęty.
Odnośnie leczenia RZS wiele się zmieniło w ostatnim czasie więc mój pierwszy wpis nie jest aktualny moim zdaniem. Owszem w przypadku zbyt wysokiego pH w żołądku niezbędna jest betaina HCL, owszem w przypadku niskiego poziomu D3 niezbędna jest suplementacja i tu nic się nie mieniło. Odnośnie sposobów suplementacji zarówno betainy i wit D3 można poczytać w stosownych wątkach.
Podobnie jest z pasożytami, które pośrednio mogą przyczynić się do wielu chorób w tym RZS.
Odwodnienie jak i niski poziom sodu również nie pomagają w leczeniu tej choroby ale taka sytuacja występuje niezwykle rzadko najczęściej z przyczyn endokrynnych.
Obecnie na podstawie mojej wiedzy jaką posiadam najczęstszą bezpośrednią przyczyną RZS jak i innych chorób autoimmunologicznych są L formy bakterii. Te bakterie mogą być szkodliwe tylko wówczas gdy mamy upośledzony system immunologiczny oraz w przypadku nieodpowiedniej budowy błon lipidowych komórek.
Osłabiony system immunologiczny to stosowanie antybiotyków, niewłaściwa dieta np bogata w pszenicę i przetwory mleczne ale tego tematu nie będę rozwijał gdyż omawiany był na tym forum kilkaset razy i można sobie poczytać.
Odnośnie błon lipidowych komórek i związku z L formami bakterii.
System immunologiczny atakuje pozornie zdrowe komórki w takim przypadku gdy są one zainfekowane L F bakterii. Komórka wcześniej pozwoliła na taki atak, dlaczego?
Komórka ma generalnie 3 podstawowe sposoby na pobieranie różnych elementów z zewnątrz. Pierwszy sposób to zwykła dyfuzja, drugi to białka transportujące i ostatni to wytwarzanie odpowiednich pęcherzy, bąbli na błonie, a następnie zagłębień przez które wnika pożądany surowiec, wirus czy inna duża cząsteczka.
Dyfuzja jest sposobem na dostarczanie stosunkowo niewielkich cząsteczek ponieważ zdrowa błona fosfolipidowa nie przepuści tak dużych cząsteczek jak L F bakterii. Błona w zasadzie ma formę krystaliczną dzięki budowie z jednej strony hydrofilowej, a z drugiej hydrofobowej. To bardzo sprytna konstrukcja wykorzystująca proste zjawiska fizyczne. To jednak nie jest obecnie istotne, istotne jest to, że ten gęsty kordon, podwójny kordon fosfolipidów absolutnie nie pozwoliłby na atak tak stosunkowo dużych cząsteczek jak L F bakterii. Jednak gdy budowa bariery w postaci błony lipidowej jest nieodpowiednia to wiele ustrojów mimo braku zaproszenia może się tam przedostać.
Kiedyś to dokładnie opiszę w specjalnym wątku ale tu chodzi jeszcze o membrany wewnątrzkomórkowe, które również zbudowane są z lipidów. Chodzi też o błony lipidowe poszczególnych organelli.
Twierdzę więc że głównym sposobem leczenia jest odbudowa błon lipidowych, membran lipidowych, generalnie gospodarki lipidowej jak i gospodarki hormonalnej która jest z tym ściśle związana.
Kieruję więc ponownie do wątku o olejach zimnotłoczonych oleje-tloczone-na-zimno-t15305.html
Jasne, że samo stosowanie nawet najlepszych kwasów tłuszczowych niewiele może pomóc gdy szaleją pasożyty, jasne, że nie rozwiążą one całkowicie problemu gdy jest śmiertelnie niski poziom wit D3 i podobnie jest w przypadku gdy nie trawimy białek lub trujemy się cukrem rafinowanym czy pszenicą.
Temat ZKT, a choroby autoimmunologiczne
http://bow1.pl/viewtopic.php?f=5&t=10

eveliyah pisze:
rozwaliłam żołądek
eveliyah pisze:
zawsze wiedziałam ze mam problemy z żołądkiem, trawieniem, zaparciami.
eveliyah pisze:
Dodam, ze zawsze problem z żelazem i hemoglobiną. Wiecznie albo niska hemoglobina albo lekka anemia.
Bow1 pisze:
Znam osobiście już 6 osób, które wyleczyły się całkowicie z RZS dzięki prostej i taniej kuracji. Dwie spośród tych osób wyleczyły się bez stosowania Betainy HCL jednak pozostałe osoby nie osiągnęły całkowitej poprawy stanu zdrowia bez Betainy HCL. Dopiero po włączeniu tego aminokwasu do każdego posiłku doszły do upragnionego zdrowia.
Bow1 pisze:
Sama napisałaś, że masz zbyt niski poziom B12 i ferrytyny. Znasz więc rozwiązanie problemu niskiej ferrytyny a co za tym idzie niskiego poziomu hemoglobiny i zbyt małej ilości hemoglobiny w poszczególnych erytrocytach.
Weż prawdziwą wit B12 a nie jakiś tak kompleks. W kompleksach wit B najczęściej jest cyjanokobalamina, a więc syntetyczne świństwto nie będące wit B12, świństwo, które Ci szkodzi droga AgaP. Doładuj się prawdziwą witaminą B9 Foliany/Folate, a nie syntetycznym kwasem foliowym, który spowodował już u milionów ludzi choroby neurodegeneracyjne w tym padaczkę u dzieci mam biorących kwas foliowy zamiast aktywnej B9.

Nie podniesiesz poziomu ferrytyny bez właściwych dawek oraz form wit B12 i B9.
Nie uda Ci się podnieść ferrytyny bez odpowiednio niskiego Ph soku żołądkowego. B12 i B9 mają pozytywny wpływ na produkcję kwasu solnego w żołądku. Doraźnie możesz zastosować okresowo Betainę HCL, która skutecznie i szybko obniży Ph w żołądku przez co będziesz skuteczniej przyswajać żelazo. Nie polecam suplementacji żelazem, a namawiam do stworzenia sprzyjających warunków do jego przyswajania.
http://bow1.pl/viewtopic.php?f=5&t=10&start=20#p1043
O B9 powinnaś zadbać zwłaszcza, że przez długi okres czasu brałaś antagonistę kwasu foliowego (Metotreksat/ MTX). Nie zauważyłem wzmianki o tłuszczach i o próbie naprawienia żołądka w Twoim wpisie.

"Wpływ niedoboru witaminy D na rozwój nowotworów i chorób autoimmunologicznych" fragment
Cytuj:
Zaobserwowano również, że podawanie 1,25(OH)2D3 (i jego analogów) może wpływać na przebieg chorób autoimmunologicznych, a nawet zapobiegać ich wystą-pieniu. Podanie 1,25(OH)2D3 myszom w ciągu 14 dni od immunizacji kolagenem typu II, całkowicie zapobie¬ga rozwojowi zapalenia stawów (CIA, collagen induced arthritis -- model reumatoidalnego zapalenia stawów) [72]. Natomiast suplementacja 1,25(OH)2D3 w diecie u myszy z CIA zapobiega rozwojowi ciężkich objawów zapalenia.

eveliyah pisze:
TSH, ft3, ft4, antyTPO w normie.
Czy możesz podać szczegółowe wyniki (wraz z normami laboratorium)? Czy masz zimne dłonie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2018, 15:01 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 gru 2018, 10:56
Posty: 7
Płeć: kobieta
Na te formy L bakterii natknęłam się już wcześniej i wtedy pomyślałam sobie, że to może być ten trop. Autorem jest niby jakiś lekarz "wyklęty", oferuje horrendalnie drogie suplementy i terapie na te bakterie. Ale jak próbowałam cokolwiek o nim znaleźć, to tylko adres nieistniejącego gabinetu. Poczytałam parę anglojęzycznych artykułów na NCBI i coś mi nie pasowało, dlatego potem porzuciłam ten trop. Musiałabym jeszcze raz pogrzebać, bo już nie pamiętam o co chodziło.


R4M30 pisze:
O B9 powinnaś zadbać zwłaszcza, że przez długi okres czasu brałaś antagonistę kwasu foliowego (Metotreksat/ MTX). Nie zauważyłem wzmianki o tłuszczach i o próbie naprawienia żołądka w Twoim wpisie.

To prawda, nie napisałam nic o tłuszczach, bo ich branie tak weszło mi już w krew że już nawet nie traktuje tego jako suplement. Popijam olej lniany do posiłków, po prostu polewam nim każdy posiłek. Raz wzięłam sam olej, to rozbolał mnie żołądek.
W ciągu ostatniego miesiąca spożyłam 1l oleju lnianego. Popijam też olej z czarnuszki, ale w mniejszych ilościach. Dużo wcześniej spozywałam też olej z wiesiołka ze względu na GLA, które ponoć są bardzo istotne nie tylko przy RZS.

Jeśli chodzi o naprawę żołądka to piję dużo płynów, gluty z siemienia lnianego. Przed posiłkami mięsnymi zaparzam sobie piołun i piję 15 min przed posiłkiem i dosłownie czuję, jak kwas się wydziela. Zaczyna bulgotać, kręcić i czasem robi się ciepło.
Poza tym pilnuję się, żeby nie pić bo posiłkach przynajmniej 1,5 h, to minimum. Piję zazwyczaj po 2h.

Myślę o tej betainie HCl, ale na razie stosuję tylko piołun.
Wiem, że IPP to gó**o, nie zażywałam go nawet jak miałam MTX w tabletkach, chociaż już nie wiem czy nie większej szkody sobie narobiłam wtedy. Potem zażądałam MTX w iniekcjach.


R4M30 pisze:
eveliyah pisze:
TSH, ft3, ft4, antyTPO w normie.
Czy możesz podać szczegółowe wyniki (wraz z normami laboratorium)? Czy masz zimne dłonie?


Ręce odkąd sięgam pamięcią wiecznie zimne, stopy też. Ale za gówniarza przy -20C potrafiłam chodzić bez rękawiczek, w adidasach, więc nie wiem czy też nie przemroziłam tych rąk i stóp.
Natomiast zauważyłam, że ograniczając mięso łatwiej mi się zagrzać - ale to było wcześniej, jak jeszcze nie doszłam do tego ze brak HCl w żołądku może być problemem. Generalnie teraz łatwiej mi się ogrzać niż kiedyś.

Oczywiście, mam wyniki:

Wyniki z 16-11-2018
TSH 1,124 [0,350 - 4,940]
FT4 0,96 [0,70 - 1,48]
anty TPO 0,87 [0,00 - 5,61]

Nie mam ft3, bo mi nie zlecił.

Ale tutaj mam np wyniki z 10-07-2018
TSH 2,04 [0,27 - 4,2]
FT4 1,22 [1 - 1,60]
FT3 2,95 [2,60 - 4,50]

A tu wyniki sprzed 2 lat, wtedy miałam też robione pierwsze USG tarczycy:
TSH 0,764 [0,27 - 4,2]
FT4 1,24 [1 - 1,60]
FT3 3,24 [2,60 - 4,50]

Dwa ostatnie wyniki z tego samego lab, zresztą widać po normach.

Mogę jeszcze podać wymiary guzków na tarczycy i samych płatów z USG sprzed 2 lat i z teraz, ale nie wiem czy to ma sens. Generalnie guzki nie rosną znacząco, natomiast płaty tarczycy jakby się zmniejszyły, ale to są różnice od 1-3mm, więc wydaje mi się, że to zależy jak który lekarz przyłożył miarkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2018, 21:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 11:53
Posty: 102
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Stwierdzenie, że poziom "jest w normie" wzbudziło moje podejrzenie, jak widać słusznie. Niski poziom procentowy FT3 i FT4, jak i zimne kończyny świadczą o niedoczynności tarczycy. Zdaje się, że to istotna informacja na drodze powrotnej do zdrowia. Poniżej kolejne elementy układanki.
eveliyah pisze:
Ręce odkąd sięgam pamięcią wiecznie zimne, stopy też.
Bow1 pisze:
userned pisze:
Witajcie. Mam problem z wyziębieniem organizmu. Osłabienie, bóle mięśni, zawroty głowy oraz mdłości. Ciągle zimne ręce i stopy. Ciągle jest zimno.

Niedoczynność tarczycy na 99.99%

eveliyah pisze:
Na 12 pierwiastków może 3 miałam w normie - wszystkiego mi brakowało: Mg, Ca, K, Se, Si, Zn, B, I, wszystko na totalnym minusie.
eveliyah pisze:
2 szklanki skrzypu dziennie (gotowany 30 min, na uzupełnienie Krzemu - czy wystarczy?)
Bow1 pisze:
Magnezu brakuje wyłącznie wtedy gdy zabraknie innych pierwiastków takich jak cynk, jod, krzem, selen i bor. Pierwiastków tych często brakuje gdy macie niedokwaszony żołądek i braki metylokobalaminy oraz folianów. Braki mogą się pojawić przy niedoczynności tarczycy, braku D3, oraz kalcytoniny. Kalcytoniny zabraknie np przy braku boru.
Jak widzicie wszystko jest ściśle powiązane i reguluje się sprzężeniami zwrotnymi.
Podsumowując - unikajcie szkodliwych fluorowców, zadbajcie o D3, jod, selen, cynk, bor. Dbajcie o B12 (metylokobalaminia), foliany (metylowany kwas foliowy) oraz pamiętajcie o właściwie niskim pH w żołądku, a dzięki temu nie zabraknie Wam również krzemu. Przy wysokim pH nie przyswoicie krzemu, nie strawicie białek, zabraknie B12 ale nie będę się powtarzał bo pisałem już o tym w temacie o betainie HCL.

Bow1 pisze:
Wszyscy wiemy, ze niedoczynność tarczycy ma negatywny wpływ na trawienie.
Bow1 pisze:
JoannaB pisze:
Lugola można brać wyłącznie wtedy, gdy masz pewność, że nie masz żadnych niedoborów selenu, to koniecznie trzeba sprawdzić w badaniach. A w przypadku naturalnego hormony nie wolno mieć niedoboru ferrytyny, bo hormon nie będzie działał tak jak oczekujemy.

Kiedy zamieszczałem ten post w 2012 r nie miałem wówczas pojęcia o wielu sprawach.
Selen i ferrytyna, jasne ale dlaczego jednej osobie brakuje a innej nie mimo identycznej diety i podobnego stylu życia?
Myślę że pierwotny problem jest w przyswajaniu i/lub metylacji.
Częściowo jest to koło zamknięte ponieważ niedoczynność tarczycy ma negatywny wpływ na przyswajanie rożnych substancji odżywczych w tym minerałów takich jak żelazo i selen.
Natomiast niewystarczające procesy metylacji mogą leżeć u źródła problemów z tarczycą.

Nie twierdzę, że w każdym przypadku ale prawdopodobnie trzeba podejść do leczenia komplementarnie.
Uzupełnienie jodu, kwasów tłuszczowych, betainy HCL, metylokobalaminy, metylowanego kwasu foliowego, oraz innych grup metylowych.
Po usprawnieniu przyswajania minerałów poprzez zakwaszenie żołądka zaczniemy przyswajać minerały, a grupy metylowe usuną pierwotną przyczynę choroby.
Po drodze pojawiają się inne problemy z którymi trzeba sobie poradzić.
Nie ukrywam jednak, że wymaga to nieco wiedzy. Nie twierdzę również że w każdym przypadku nastąpi całkowite wyleczenie bo nie istnieje terapia jedna dla wszystkich ale istnieje duże prawdopodobieństwo że tak będzie. Warto chyba spróbować.
Bow1 pisze:
Dzisiaj był u mnie ojciec dwójki dzieci 5 i 9 lat po oleje bo dzieciaki mają refluks. Ostatnio spotykam coraz młodsze dzieci z tymi problemami.
To prawda, że nie każdy może wyleczyć się betainą HCL chociaż jeszcze w latach 60 tych tak właśnie było. Chorym podawano rozcieńczony kwas solny bo wtedy nikt jeszcze nie słyszał o betainie i było 100% wyleczeń.
Obecnie problem jest bardziej skomplikowany i dotyczy wielu kwestii.

Np w przypadku niedoczynności tarczycy u matki może pojawić się problem dysfunkcji/niedorozwoju wyściółki żołądka u dziecka. Podobnie jest czasem po szczepionkach ale najczęściej (mam na uwadze dzieci) do problemów związanych z żołądkiem dochodzi po karmieniu dziecka mlekiem krowim wzbogaconym dodatkowo w nieodpowiednie kwasy tłuszczowe. Te wszystkie mleka dla dzieciaczków, te pięknie opakowane, te pięknie nazywane trucizny. W odżywkach tych nie dość że jest nieodpowiedni skład białkowy, że są martwe biologicznie na dodatek można znaleźć podłe tłuszcze wywołujące przewlekłe stany zapalne.

Systemowe zapalenie małego stopnia(low grate systemic inflammation) - to jest to od czego macie kochani problemy, no może poza Karoliną u której przyczyna jest zgoła inna ale leczenie powinno być podobne.

Jeżeli ktoś nie może wdrożyć Betainy HCL mimo że wcześniej nie pompował się IPP to ma problem ze stanem zapalnym. Stan zapalny m.in. zlokalizowany w komórkach wyściółki żołądka. Stan ten oczywiście dotyczy całego organizmu ale w większości przebiega bezobjawowo.
Wszyscy tu zaangażowani w tą dyskusje o sinusoidalnym poziomie są, tak się składa, inteligentni więc resztę informacji znajdziecie, a czego nie znajdziecie to sobie dorobicie.
Ja nie mam czasu na długie artykuły naukowe bo właśnie rozpoczyna się tarło sielawy :) i mam moc roboty.
Zadbajcie o
a) grupy metylowe - trimetyloglicyna, metylokobalamina, kwas foliowy
b) antyutleniacze ale bez przesady
c) odpowiednie i odpowiednio zbilansowane kwasy tłuszczowe - to podstawa

Dostarczając nieodpowiednie często uszkodzone kwasy tłuszczowe wielokrotnie źle zbilansowane nie pozbędziecie się nigdy systemowego zapalenia małego stopnia, a co za tym idzie nie pozbędziecie się problemów z żołądkiem.

Czasem potrzeba też odstawić gluten, który również bywa czynnikiem wywołującym reakcje zapalne. Innym razem ogólnie gliadyny a jeszcze w innym przypadku wszystkie pokarmy zawierające glifosat.

To tyle dla ogólnego dobra. :)

Ps.
Dodam może tylko jedno bo tego obawiam się nigdzie nie znajdziecie.
Przeciwzapalnie działają oczywiście EPA i DHA ale najlepiej dostarczać je w postaci ALA. Znam badanie wiarygodne badanie gdzie podawano ALA i po 90 min badano poziom EPA i DHA. Okazało się że osoby biorące ALA na czczo miały około 300% wyższy poziom metabolitów tego kwasu niż osoby przyjmujące ALA do posiłku.
To jest wiarygodna i pewna informacja więc miejcie ją na względzie planując leczenie.

Ps.II
Na wypadek gdyby ktoś się czepiał jak badano poziom metabolitów ALA. Badano krew na obecność DHA i EPA połączonych z albuminami lub/i lipoproteinami

Może sprawdzisz sprawność metylacji, badając poziom homocysteiny?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2018, 22:07 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 232
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
@eveliyah na twoją chorobę jest bardzo skuteczne i nie kosztujące nic lekarstwo, twój własny mocz/shivambu/urine/orin. Jeśli weźmiesz się za ta kurację masz szansę szybko dojść do zdrowia, jest to metoda bezinwazyjna i bez skutków ubocznych. Musiałabyś zastosować post urynowy, masaże starą uryną oraz lewatywy. Masaż starą uryną jest bardzo ważny, w tym wypadku tak jak w przypadku wina, im starsza uryna tym lepsza. To robi cuda, masaż ma być od stóp do głów przez 1 godzinę dziennie. Jako potwierdzenie możesz przeczytać sobie komentarz, który ktoś zostawił o imieniu Denise, pod artykułem o urynoterapii. Wypisz, wymaluj twój przypadek...Ale z Happy End-em. Z suplementami nie dojdziesz do ładu, tego za dużo, tamtego za mało...Zgaduj, zgadula.
W moczu jest zapisany "obraz twojej choroby", organizm będzie dążył do samo naprawy, najlepiej mu zaufać. A tak w ogóle to jest płynne złoto.

Cytuj:
Anonymous said...

Just wanted to say how grateful I am to Martha Christy for writing her book. I was skeptical at first - who wouldn't be? But I have been suffering from rheumatoid arthritis for 7 years (I'm 34) to the point where I have been nearly disabled at times; hospitalized because of the pain at times; and unable to function as a mother to my newborn 3 years ago.
I started with "MY" own perfect medicine about 16 months ago, and within 3 days... yes THREE DAYS my aches were dramatically decreased, my swollen joints
began 'unswelling' and over the past 16 months my 'sed' rate has dropped from an alarming 90 - 100 to about 27; almost normal!!
Just wanted to let you know that Perfect Medicine is RIGHT ON in my opinion. Now, if we could just get others to understand. No one in my family understands even the concept of it... so needless to say not even my husband knows I'm doing this. They all just think "it's a miracle" that I'm feeling so much better.
Well, it is a miracle. My OWN miracle! By the way, I have also used the therapy to relieve dry skin patches on my legs and face, and minor acne problems. Have also sprayed it into my hair on nights when my husband works... and left it over night. When I washed in the morning, my hair was soft and shiny, and the dry spots were much smoother. And minor acne all but disappears over night. I swear by this stuff!!!
Sincerely, Denise

Czyli po polsku brzmiało by to mniej więcej tak.
Chciałabym powiedzieć jak bardzo jestem wdzięczna Martha Christy za jej książkę. Na początku byłam sceptyczna, kto nie byłby? Lecz cóż, cierpiałam na reumatoidalne zapalenie stawów przez 7 lat (obecnie mam 34 lata) do tego stopnia, że czasami byłam unieruchomiona, często hospitalizowana z powodu bólu i niezdolna do pełnienia funkcji matki dla 3 letniego dziecka.. Zaczęłam "moją" cudowna terapię ok. 16 miesięcy temu, i w ciągu 3 dni... tak 3 dni, moje bóle zaczęły się zmniejszać, opuchlizna na moich spuchniętych stawach zaczęła się zmniejszać i przez ostatnie 16 miesięcy moje OB spadło z alarmującego 90-100 do ok. 27; prawie normalne! Chciałabym żebyście wiedzieli, że wg mnie cudownym lekiem jest właśnie TO. Chcę dać świadectwo innym. Nikt w rodzinie nie rozumie całej koncepcji tego leku., nie ma sensu im tłumaczyć. Nawet mąż nie ma pojęcia. Oni po prostu myślą, że ja cudownie, sama z siebie czuję się lepiej.
Tak to jest cud, Mój własny cud. Używam również tej terapii by zlikwidować suche plamy na skórze, na nogach , twarzy i problemy trądzikowe ze skórą. Również stosuję na włosy, rozpylam na włosy i zostawiam na noc, gdy mąż pracuje na noc. Rano po umyciu moje włosy są miękkie i lśniące, moje suche plamy są bardzo gładkie, I mój trądzik znika po nocy. Ręczę za ten materiał.
Z poważaniem, Denise



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 gru 2018, 0:23 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 gru 2018, 10:56
Posty: 7
Płeć: kobieta
R4M30 pisze:
Może sprawdzisz sprawność metylacji, badając poziom homocysteiny?

Tak, sprawdzę. Myślałam kiedyś o tym. Czy kwas foliowy i witaminę b-12 tez powinnam zbadać?
W ogóle gdzieś spotkałam się z teorią, ze sztuczna witamina b-12, jaka by nie była niszczy naszą naturalną witaminę b-12, którą produkujemy w organizmie. I że tak naprawdę badanie na b-12 jest o kant d**y rozbić, bo badanie nie potrafi rozróżnić kobalaminy od jej sztucznych odpowiedników.

why? pisze:
@eveliyah na twoją chorobę jest bardzo skuteczne i nie kosztujące nic lekarstwo, twój własny mocz/shivambu/urine/orin. Jeśli weźmiesz się za ta kurację masz szansę szybko dojść do zdrowia, jest to metoda bezinwazyjna i bez skutków ubocznych. Musiałabyś zastosować post urynowy, masaże starą uryną oraz lewatywy. Masaż starą uryną jest bardzo ważny, w tym wypadku tak jak w przypadku wina, im starsza uryna tym lepsza. To robi cuda, masaż ma być od stóp do głów przez 1 godzinę dziennie. Jako potwierdzenie możesz przeczytać sobie komentarz, który ktoś zostawił o imieniu Denise, pod artykułem o urynoterapii. Wypisz, wymaluj twój przypadek...Ale z Happy End-em. Z suplementami nie dojdziesz do ładu, tego za dużo, tamtego za mało...Zgaduj, zgadula.
W moczu jest zapisany "obraz twojej choroby", organizm będzie dążył do samo naprawy, najlepiej mu zaufać. A tak w ogóle to jest płynne złoto.

A wiesz, że byłam kiedyś krok od tego...już trzymałam szklankę, żeby popić...byłam tak zdesperowana. Ale ostatecznie nie zdecydowałam się wejść w interakcję z własnymi płynami :)
Stwierdziłam, że mam jeszcze czas na wypróbowanie innych terapii :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 gru 2018, 21:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 11:53
Posty: 102
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
O szkodliwości takich czy innych form witamin, ich wpływie na wynik pomiaru można przeczytać w temacie, do którego link pojawił się już dwa razy:
http://bow1.pl/viewtopic.php?f=1&t=87
Jeśli nie masz problemu z wykonaniem badań, możesz wykonać następujące badania:
- poziom homocysteiny
- poziom wit. B12
- poziom kwasu foliowego
- poziom D3

-- 04 sty 2019, 20:07 --

Szukałem czegoś na forum i patrzę:
monika343 pisze:
Choruję na RZS, TARCZYCĘ HASHIMOTO NIEDOCZYNNOŚC, ANEMIĘ, CANDIDE, oraz problemy z JELITAMI. Na RZS nic nie biorę prócz leków przeciw bólowych. Na tarczycę biorę, Eutyrox N 88. Anemię mam odkąd pamiętam, czyli od dzieciństwa.
Wygląda bardzo podobnie do sytuacji @eveliyah (może problem z tarczycą jest powszechny w RZS?). Wkleję tu jeszcze fragment Wikipedii:
Cytuj:
Objawy ze strony przewodu pokarmowego

Zaburzenia metaboliczne w hipotyreozie mogą wpłynąć wydatnie na czynność przewodu pokarmowego. W niedoczynności gruczołu tarczowego występuje zwolniony stopień wchłaniania jelitowego, chociaż ilość wchłaniających substancji może być zwiększona. W błonie śluzowej przewodu pokarmowego występują charakterystyczne zmiany:

suchość błony śluzowej jamy ustnej i gardła
scieńczała błona śluzowa żołądka
zaniku gruczołów w błonie śluzowej żołądka
rozciągnięcie jelita grubego

Wydzielanie soków trawiennych staje się upośledzone. Szczególnie często występuje achlorhydria oporna na histaminę i pentagastrynę, co w licznych przypadkach staje się przyczyną współistnienia niedokrwistości na skutek upośledzenia wchłaniania żelaza czy witaminy B12.

Jednym z najbardziej częstych i znanych zaburzeń jelitowych są przewlekłe zaparcia, będące wynikiem leniwego ruchu robaczkowego jelit oraz nacieczeń śluzowatych w splotach warstwy mięśniowej jelita, co może wywołać niekiedy objawy porażennej niedrożności.

W niektórych przypadkach może jednak wystąpić wzmożenie czynności ruchowej przewodu pokarmowego, co objawia się występowaniem bólów w jamie brzusznej na skutek spastycznego skurczu jelit.

Pacjenci z niedoczynnością gruczołu tarczowego mają skłonność do kamicy żółciowej. Jest to spowodowane nie tylko hipercholesterolemią, lecz głównie hipotonią pęcherzyka żółciowego i zastojem żółci.

U pacjenta z hipotyreozą może pojawić się płyn w jamie brzusznej, podobnie jak w worku osierdziowym i w jamach opłucnowych. Przyczyna występowania wodobrzusza w niedoczynności gruczołu tarczowego nie jest jasna. Uważa się, że w hipotyreozie następuje nagromadzenie białek w przestrzeni pozakomórkowej, ze względu na znaczną przepuszczalność naczyń włosowatych, i na skutek zmian ciśnienia onkotycznego dochodzi do gromadzenia się płynu.

Zmiany hematologiczne

Niedoczynności gruczołu tarczowego często towarzyszy niedokrwistość. Może ona występować jako niedokrwistość:

normocytowa
mikrocytowa hipochromiczna
makrocytowa megaloblastyczna

Częstość występowania niedokrwistości z hipotyreozą oblicza się na 23-60%; może ona wyprzedzać objawy hipotyreozy lub rozwinąć się w czasie jej trwania.

Niedokrwistość normochromiczna

Ten typ niedokrwistości występuje mniej więcej u 25% chorych. Spowodowana jest osłabieniem czynności gruczołu tarczowego. Badanie szpiku nie wykazuje zmian, a stężenie żelaza w surowicy, jak i zdolność jego wiązania mogą być zmniejszone

Niedokrwistość hipochromiczna mikrocytowa

Występuje u 4-15% chorych i często przebiega z achlorhydrią żołądka, co powoduje upośledzenie wchłaniania żelaza. Stężenie żelaza w surowicy jest z reguły zmniejszone. Należy jednak pamiętać, że u kobiet z hipotyreozą mogą występować obfite krwawienia miesiączkowe, prowadzące do niedokrwistości syderopenicznej.

Niedokrwistość hiperchromiczna makrocytowa

Występuje u 8-10% chorych, może być spowodowana niedoborem kwasu foliowego, jak również zaburzeniem wchłaniania witaminy B12. Opisano przypadki współwystępowania niedokrwistości Addisona i Biermera i niedoczynności gruczołu tarczowego.
Także diagnozowanie na podstawie mieszczenia się poziomu w normie jest chyba wysoce niewłaściwe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group