Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2019, 22:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 lip 2010, 14:37 
Jest tylko jeden sposób aby ich pokonać ....TYLKO JEDEN. Zmienić swój sposób myślenia bo nasz wróg (a nie jest nim NWO bo to objaw działalności wroga) jest potężny i nie ma zamiaru odejść z tej planety dobrowolnie. Będzie o tym w artykule który pisze.
Istnieje tylko jeden sposób znany od starożytności walki z rasą która na s zniewoliła...

1. Majowie, kultury afryki opuściły swoje miasta-piramidy świątynie nie dlatego że zostali zabrani przez kosmitów, wniebowstąpili czy umarli na zarazę. Opuścili swoje świątynie bo "przestali wierzyć w te bzdury o ofiarach" jakie im wciskano strachem i przemocą...stracili wiarę i odeszli od kapłanów. czasem kalani musieli skrzyknąć wojowników zejść pod ziemię i zrobić czystkę...aby był spokój - i był spokój. :tak:

My musimy zrobić to samo - przestać ich utrzymywać, żywić i służyć jak psy

2. Potem jak mówił Phil Schneider musimy zrobić to samo co w Tybecie i w Ameryce Południowej - zejść pod ziemię zmasowanym logistycznym podejściem z synchronicznym atakiem na wszystkie bazy...lub jak pisał Phil w biuletynie odpalić pod ziemią 4 atomówki i wywalić największą bazę na ziemi razem z "rezydentami"

A to jest rozwiązanie naszego problemu...

Obrazek

Tak postępowali Thor, Mafdet, Indra i inni - bo to był jedyny sposób aby dojść z nimi do "porozumienia" a chcieli jedynie widzieć ich prochy.

Jest jedna rzecz jakiej się boją, to fakt że przestaniemy walczyć przeciwko sobie, i zwrócimy się przeciwko NIM.
Druga rzecz której się boją, to to że zmienimy sposób swojego myślenia i przestaniemy im służyć.

Uwierzyliśmy że jesteśmy słabi i skłóceni...wiecie że on już nawet nie muszą się specjalnie wysilać aby ten stan podtrzymać ? Robią co do nich należy.

My też zróbmy i wykopmy ich stąd na zawsze.
Każda rzecz którą robimy aby się zjednoczyć jest dobra,
każda rzecz którą zrobimy aby zmienić sposób myślenia i zachowania jaki ONI nam narzucili jest doba.

Reszta przyjdzie sama łącznie z Oświeceniem które po prostu nam się należy. :D

Wszytko sprowadza się do najprostszych rzeczy.

Oni nie odejdą dopóki nie przestaniemy im służyć i ich stąd nie wykopiemy siłą.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 26 lip 2010, 14:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 18:52 
redmuluc........
czy mnie oczy nie mylą i Ty nawołujesz nas do przemocy? jeśli tak, to mamy odpowiedź na pytanie 'dokąd zmierza forum DI'.

może zostanę okrzyknięta głupią, naiwną, a może spolegliwą, ale powiem co o tym myślę.

mieliśmy w historii wiele rewolucji i prób obalania złego świata. rewolucja zawsze pożerała własne dzieci. dlaczego? bo nic, co wyrosło na krwi i popiele nie będzie piękne i dobre. wciąż i wciąż przerabiamy tę samą lekcję i wciąż i wciąż nie potrafimy wyciągnać z niej nauk. ile jeszcze musi głów spaść, byśmy dostrzegli, że nie tędy droga? ile jeszcze cierpienia i nienawiści, abyśmy zrozumieli, że ognia nie zwalcza się ogniem, a zła złem? tak, tak, oczywiście tym razem przed nami ostateczna walka ze złem i potem już będzie koniec. gwarantuję Ci, że każdy rewolucjonista w historii tak myślał. że to już ostatnia walka i że wystarczy wygrać i będzie pięknie. kiedy jest jakakolwiek walka to nie ma wygranych. przegrywają wszyscy.

wycierając sobie gęby patriotyzmem, wiarą i wyższą racją usprawiedliwiamy jedną rzecz - to, że idziemy zabijać ludzi. każda rewolucja sprawiała tylko, że staczaliśmy się bardziej i bardziej. nie pożogą i gwałtem buduje się przyszłosć dla naszych dzieci. właśnie to my musimy powiedzieć nie. to my wszyscy musimy 'walnąć kabarinem o bruk ulicy' (Tuwim) i powiedzieć 'dość'.

nie mów: zniewolenie albo wojna z nimi. nieprawda. to jest typowe zagranie naszych rządów: dają nam wybór A lub B. walcz albo okryj się hańbą. zawsze jest opcja C. zawsze. wystarczy pomyśleć i wsłuchać się co mówi serce. bo żadne serce nie mówi: dajcie karabin, idę rozpierd****, bo mam dość. żadne.

pierwszy błąd następuje w momencie dokonania podziału: my vs. oni. w tej właśnie chwili mamy już kogoś na kim może sie skupić agresja. wszyscy to my. my to wszyscy.



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 19:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
Red,
Przecieram oczy i nie wierzę, ty stary orędownik nie używania siły - takie rzeczy, stary orędownik przebudzenia mentalnego, tak zaczynasz prawić. Wprost nie bywałe.
Ale rzeczywiście to jest jedyna metoda. Innej nie ma.

Tangerine,
Ty mówisz o efektach rewolucji w strukturach społecznych ludzi. To rzeczywiście nie była nigdy metoda. Bo bez względu na system jak obaliliśmy, po nim nastawał następny. A oni i z jednego iz drugiego brali garściami. W jednym i drugin skłócali ludzi, o to zawsze chodziło. Gdybyśmy zaczęli rządzić się sami, to by mogło zupełnie zmienić pstać rzeczy. Wtedy jakby co, pretensje tylko do siebie.

Pozdrawiam

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2010, 19:22 
Tangerine pisze:
wciąż nie potrafimy wyciągnać z niej nauk. ile jeszcze musi głów spaść, byśmy dostrzegli, że nie tędy droga? ile jeszcze cierpienia i nienawiści, abyśmy zrozumieli, że ognia nie zwalcza się ogniem, a zła złem?


:uścisk:

Jeśli wyjdziemy na ulicę, złapiemy za maczety - nic nie będzie nas już od NICH różnić.
I wtedy zobaczymy własną śmierć.



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 19:32 
Parę lat temu byłam jedną z tych, którzy myśleli, że jak spotkają Busha to go utłuką gołymi rękami. Dzisiaj widzimy już chyba, że nie w jakichś konkretnych jednostkach problem. Nawet nie w grupach. Zabijemy jednego Hitlera, przyjdzie następny. Nie w Hitlerze problem.

Arturo... rewolucja świadomości to jedno. Ona polega na wzięciu odpowiedzialności za siebie i daniu innym wolności by zrobili to samo. I chociaż brzmi tak prosto, to nazywam to rewolucją, gdyż jest dokładnym przeciwieństwem tego co mamy dzisiaj. Chowamy się za autorytetami, rządami, ołtarzami, nazwami, ruchami... byle tylko zdjąć z siebie pełną odpowiedzialność. Rewolucja musi odbyć się w umyśle, w świadomości, w sercu. Wewnątrz nas.

A dla świata tylko ewolucja. Kto wygra jeśli wszystko puscimy z dymem, jeśli uślemy ziemię trupem? Na czym chcemy potem wybudować nowy świat? Na gorejącym wysipisku żalu i rozczarowań? Ja nie chcę naprawiać świata niczyim kosztem. Niczyim.

:płacze: :płacze: :płacze:



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 20:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
Tangerine,
zrozum na to wszystko już nie ma czasu... po prawie już jest pozamiatane.

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2010, 21:15 
nie, nie zgadzam się. naszym testem jest czy potrafimy wyrwać się ze spirali wiecznej walki. jest już za późno, ale na co? żeby być dobrym człowiekiem? na to nigdy nie jest za późno. a na nic bycie dobrym człowiekiem, jeśli w chwili próby zaprzepaścimy to dobro i uniesiemy jednak pięści. jasne, mają nas w garści. ale nasza niesubordynacja nie musi obyć się na drodze przemocy, rozumiesz? ostateczna odpowiedź to jest pokój. im o to chodzi, żebyśmy walczyli. myślisz, że to straszenie końcem świata/wojną/ropą/katastrofami naturalnymi to po co? myślisz, że WTC tak przypadkiem 'spaprano'? masz mieć takie złudzenie, że czasu już mało.

czas jest nieskończony.



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 21:15 
Tangerine pisze:
Rewolucja musi odbyć się w umyśle, w świadomości, w sercu. Wewnątrz nas.


Nic dodac ,nic ujac...Przeciez z mysli wyplywaja nasze czyny ktore ksztaltuja obraz nas otaczajacy...A mysli wyplywaja z swiadomosci

Ale zawsze moze byc plan B
Jak Red zalatwi 4 bombki , to dla jednej z nich uzycze swojego prywatnego garba-ciekawe jak daleko zajdziemy :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 22:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
Tangerine pisze:
nie, nie zgadzam się. naszym testem jest czy potrafimy wyrwać się ze spirali wiecznej walki. jest już za późno, ale na co? żeby być dobrym człowiekiem? na to nigdy nie jest za późno. a na nic bycie dobrym człowiekiem, jeśli w chwili próby zaprzepaścimy to dobro i uniesiemy jednak pięści. jasne, mają nas w garści. ale nasza niesubordynacja nie musi obyć się na drodze przemocy, rozumiesz? ostateczna odpowiedź to jest pokój. im o to chodzi, żebyśmy walczyli. myślisz, że to straszenie końcem świata/wojną/ropą/katastrofami naturalnymi to po co? myślisz, że WTC tak przypadkiem 'spaprano'? masz mieć takie złudzenie, że czasu już mało.

czas jest nieskończony.


Czasu jest za mało, a wszystko rozpatrujesz z punktu widzenia jednostki. Zgoda, tam jest czas na wzrastanie, na smakowanie świata, na okazywanie, bądź doświadczanie miłości. Ale z punktu widzeni nas ludzi, jako ogółu, jako zbiorowości - czasu już nie ma. Na naszych oczach tworzone są mniej lub bardziej ewidentne systemy kotroli i zniewolenia. Ja tu nie chę przytaczać dramatycznych scen, bo w sume jesteśmy jeszcze kawałek od tego. Spójrz na inne częsci świata, a obraz ten może być widoczny niebawem u nas. Zobacz całe wioski eksterminowane. Gdze śmerć i życie jest prawie jednym i tym samym, zależy od kaprysu dokonujących eksteminacji, gdzie życie tak naprawdę inc nie znaczy. Wtedy też będziesz chciała być dobrym człowiekiem, jeśli zamordują Ci męża, czy dziecko, też będziesz chciała? Zapytaj siebie o to, zapytaj, czy świadomość wystarczy w takich przypadkach. Rozważania, co do naszego budzenia, które trwa wieki, możemy prowadzić, gdy jest pokój, w czasie wojny, człowiek inaczej reaguje na te sprawy. Posłuchaj opowieści z okupacji, co wtedy się liczy, jedynie instynkt przetrwania, nie rozmyślania o ty, co by było gdyby... uprawane podczas pokoju...

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...


Ostatnio zmieniony 26 lip 2010, 22:54 przez Arturo, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2010, 0:40 
Arturo pisze:
Spójrz na inne częsci świata, a obraz ten może być widoczny niebawem u nas. Zobacz całe wioski eksterminowane. Gdze śmerć i życie jest prawie jednym i tym samym, zależy od kaprysu dokonujących eksteminacji, gdzie życie tak naprawdę inc nie znaczy. Wtedy też będziesz chciała być dobrym człowiekiem, jeśli zamordują Ci męża, czy dziecko, też będziesz chciała? Zapytaj siebie o to, zapytaj, czy świadomość wystarczy w takich przypadkach. Rozważania, co do naszego budzenia, które trwa wieki, możemy prowadzić, gdy jest pokój, w czasie wojny, człowiek inaczej reaguje na te sprawy. Posłuchaj opowieści z okupacji, co wtedy się liczy, jedynie instynkt przetrwania, nie rozmyślania o ty, co by było gdyby... uprawane podczas pokoju...

Łatwo jest być mądrym, oświeconym i łagodnym w czasach pokoju i dostatku. Dopiero w niedoli poznasz prawdziwą swą naturę, stanie przed Tobą prawdziwe wyzwanie. Teraz dopiero nadejdzie dla nas czas próby, czy nasze piękne idee umiemy zastosować nawet w ekstremalnych sytuacjach. Powołam się na Wybór Zofii, gdyż, ostatnio często to robię. Jaki Zofia miała wybór? Które z dwójki dzieci ocalić, tym samym skazując drugie na śmierć. Mogła przemyśleć, które zdrowsze, silniejsze, zdolniejsze i wybrać 'mniejsze zło'. Wybrała. a SS-man i tak zabrał obydwoje. A Zofia przeżyła wojnę i do końca życia trwała w świadomości, że wskazała, które dziecko ma przeżyć. I teraz zastanówmy się. Na pierwszy rzut oka Zofia miała wybór: czy wybrać to dziecko, czy drugie. A może tak przyjrzeć się głębiej i znaleźć inny wybór. Wtrącę cytat z Barbaya Chyrowicz:

Cytuj:
Zofia nie zabija, zabija nieludzki system nazistowskiego terroru. Dramat wyboru Zofii, z którym – jak opisuje to Styron – nie potrafi sobie do końca życia poradzić, polega na tym, że dała się wciągnąć w cyniczną intrygę przeciwko własnemu dziecku. Esesman, szantażując Zofię, chce jej wmówić, że jeśli nie podejmie wyboru, będzie odpowiedzialna za śmierć swoich dzieci. A Zofia przecież nie zabija.


Opcja C (że tak uwzględnie odpowiedź koledze Pijawie :) ) jest następująca: nie uczestniczyć w grze, której zasady są perfidne i podłe i zawsze oznaczają naszą przegraną. Nawet jeśli taki wybór to śmierć. O Ghandim wiem akurat sporo i powiem Ci, że on głodował, aby zmusić 'swoich' ludzi do zaprzestania walk. Gdyby nie zaprzestali to umarłby z głodu - na tym polega bierny opór. Złamał ich gniew budząc w nich potężniejsze uczucie: troskę o drugiego człowieka. I powtarzam - nie dać się zniewolić metodą biernego oporu. Gdy walczysz i się miotasz, łatwiej Cię złamać niż gdy odmawiasz reakcji.


Mam taki realny wybór:
-stanąć ramię w ramię z uzbrojoną bojówką i iść zabijać wrogów, a następnie żyć w uzyskanym w ten sposób świecie.
-powiedzieć nie, gdy będą czegoś chcieli. zabiją mnie? dobrze, niech zabiją. nie chcę żyć w świecie, w którym moi bracia wybrali zaprzepaszczenie swoich dusz kosztem obalenia tyrana.

wystarczyłoby, żeby wszyscy powiedzieli 'nie'. wszyskich się zabić nie da. wiadomo-wszyscy nie powiedzą, ale mam nadzieję, że jak najwiecej ludzi. agresja zawsze rodzi agresję i tylko pozytywnym uczuciem wzbudzisz pozytywne. łatwo zastosować to wobec swojego przyjaciela. spróbujcie wobec wroga. to jest dopiero wyzwanie. a największe wyzwanie to pojąć, że nie mamy wrogów.


Pijawa pisze:
a tak swoją droga skoro nie ma podziału na oni i my to nie ma podziału na nwo i my i nie ma podziału na reptalianie i ludzie - w końcu jedni i drudzy posiadaja świadomość która na pewnym etapie egzystencji niczym się nie różni. czyli co? peace dla wszystkiego co sie rusza?


pomijając kwestię, że nie wierzę w Reptilian, spróbuję Ci odpowiedzieć na ile potrafię. to jednak tylko moje poglądy, więc nie ma co przykładać do nich większej wagi i się spinać jeśli się z nimi nie zgadzasz.

Jest jedna, zbiorowa świadomość. świadomość wszystkich istot, świadomość wszechrzeczy, świadomość całego wszechświata. z nią łączy się jedna zbiorowa odpowiedzialność-wszechświat sam przed sobą odpowiada za samego siebie. I jest jeszcze druga świadomość - indywidualna. łączy się ona z odpowiedzialnością indywidualną: każdej istoty za siebie samą przed sobą samą i przed wszechświatem. Każda próba podpięcia się pod jakąkolwiek inną zbiorową świadomosć (gatunek, naród, rasa) jest próbą schowania się za czymś większym, pozornie niezależnym od nas. Jest to wyrzeczenie się swojej odpowiedzialności, wyparcie jej. Ponieważ odpowiedzialność idzie w parze z wolnością, to zrzucając odpowiedzialność na czyjekolwiek barki, oddajemy temu komuś swoją wolność. I tak jesteśmy zależni: od rodziny, od firmy, od państwa... bo tym 'grupom' powieżyliśmy swoją odpowiedzialność i te grupy ograbiły nas z wolności. Kiedy przestaniemy się chować za sztandarami, ideami i ołtarzami, za przywódcami i bohaterami, wtedy dopiero nastąpi zmiana. Wtedy nie będzie już czegoś takiego jak wojna. Nie uważam tego za utopię, uważam to za cel do dążenia, a ponieważ pierwszym krokiem jest wzięcie odpowiedzialności i rozpoczęci odzyskiwania wolności, to zaczynam od wzięcia odpowiedzialności za siebie i powiedzenia 'nie'. jestem gotowa na konsekwencje.

mówiąc o świadomości, odpowiedzialności i wolności indywidualnej nie mam na myśli odcinania się od reszty, ani bycia samolubnym - świadomość indywidualna odbija się na zbiorowej, robiąc porządek ze sobą przysłużamy się innym. żeby ten ocean (świadomosć zbiorowa) był czysty każda kropla (świadomosć indywidualna) musi być w nim czysta. zmiana zaczyna się w każdym z nas. nie mozemy zmienić całego oceanu nie zmieniając siebie. bo dopóki my pozostaniemy tacy sami, dopóty każda narzucona na świat zewnętrzny zmiana spełznie na niczym - wywoła konflikt wnętrze-świat i jako że skala makro jest odbiciem skali mikro to znów się wszystko posypie. dlatego wszystkie utopie kończyły się na byciu tyraniami - bo nie zrobisz wokół raju, jeśli w sobie masz śmietnik. i nawet jeśli istnieją ci źli Reptilianie, to nie wybijając ich w pień przysłużymy się wszechświatowi i sobie, a dając przeciwwagę ich agresji i zachłanności. bo co z tego, ze usuniemy jednostke fizyczną - chora, cierpiąca świadomość zostanie i powróci w innej jednostce. Jak wybijemy wszystkich Reptilian, to urodzi się pośród ludzi i ich będzie korumpowała. Tylko uzdrowienie cierpiących i czyniących zło dusz może zmienić świat, a nikogo nie uzdrowimy siłą ani przemocą. Dopóki tego nie zrozumiemy będziemy chwytać za broń jak zabiją na alarm, a dzieci będa ginęły i nasze i ich.



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 0:49 
Wiesz co Redmulec...chyba przedawkowałeś sałatę. Dlaczego tak mówię.
Rzygać mi się chce , gdy następny, oświecony roślinożerca ma takie mordercze, krwawe zapędy. Coś w tym jest, że mięsożercy zjadając mięso...zjadą również cierpienie. W świetle Twojej wypowiedzi wychodzi na to, że są przez to/pomimo to ...uwrażliwieni na cierpienie bardziej.
Pokrętne? Nie. Mięsożerca najwyraźniej rozpoznaje cierpienie każdą tkanką swoją.
Brak Ci Redmi współczucia i brak Ci wyobraźni.

Dlaczego zamiast tego ociuchanego wojaka z ganem w łapie, jeszcze mu tylko wiatraczka na hełmie brakuje, dlaczego nie wrzuciłeś żołnierza, który odkłada broń, który tak właśnie pojął Twoje słowa :
Cytuj:
My musimy zrobić to samo - przestać ich utrzymywać, żywić i służyć jak psy .


Namawiasz do przelewu krwi. Do zabójstw!!!!
Na łeb upadłeś?! Kim?! Kilkoma starymi chłopami i babami z tego forum, ukrytymi za plecami wielu młodziutkich, którzy tu wchodzą?. Kim się pytam?! Ludźmi, którzy o broni wiedzą, że strzela, a wiedzą bo mieli trochę na PO(przystosowanie obronne-dla młodszych koment).
Kim??
Również chcę ruchu, przemiany, wielkiej i głośnej, aż im w kiszki stolcowe pójdzie. Ale jak kurw.a, tłumaczyłam już na pierwszych stronach wątku o „wypadku” Kaczyńskiego, że NIE GŁOSOWAĆ, NIE PŁACIĆ PODATKÓW, NIE SŁUŻYC, toście mnie jeden z drugim skasowali, że nie polYtycznie. Co?
A to polYtyczne?! Się pytam? Rozlew krwi?

Chodzicie , wybieracie jak banda kretynów....myślałam.
Nie , to ma lepsze wyjaśnienie, robicie to....żeby mieć kogo potem mordować.
Świadomość Redmi, świadomość. Brak Ci najwyraźniej. Jesteś cholernie oczytany....tak samo jak zapewne każdy z NWO. OCZYTANY- zero ,widzę jednak, pracy z tekstem....jeśli zarzuciłeś taki tekst. Wiem , że dobry jesteś z Historii....mało Ci?? Mało Ci przykładów kretyńskich rewolt?
Bo to rewolta jest, to do czego zakrzyknąłeś.
Rewolta, nie zmiana, nie lepsze, nie inne, i na pewno, na rany chrystusa nie nowe.

Zmieniać trzeba świadomość człowieka jako obywatela....ma przestać nim być.
Ma prawo. I ma z tego korzystać....a nie w strachu i bezradności łapać za spluwę i mordować to czego się boi i czego nie rozumie.
Ma nie wybierać tych kutas...ów, ma nie płacić haraczu od swojej ciężkiej pracy, to podstawa.
RESZTA PRZYJDZIE SAMA.
Po twoim ruchu, Redmi, nie przyjdzie już nic. Rozumiesz. Nic. Na wojnach ludzie giną. Umierają. Nie oddychają. Kaput, nic. Nie ma już czego rozwijać, świadomość odeszła do Krainy Wielkich Łowów.
Przestań więc gadać głupstwa, tylko walnij się w pysk za to , że chcesz narazić swoją żonę i dzieci na taką pożogę. Przeproś sąsiada, że o mało go nie wykorzystałeś jako mięcho armatnie.
Znajdź w sobie odwagę i tak jak ja , zrób to o czym mówiłam wyżej. Miej jaj kolego, i spróbuj żyć moim sposobem. Ciężko, jak cholera ciężko. Ale przez to zrozumiałam, im mi ciężej robią, że to jest sposób na tych bydlaków....odłączyć od kroplówki....nie trzeba ich odłączać od Planety, i siebie razem z nimi.

Przestańcie wybierać najpierw tych....których chcecie odstrzelić. Każda inna kolejność jest dla mnie oznaką ciężkiego upośledzenia umysłowego.

Chcę na tej planecie żyć z Mądrymi ludźmi, nie mordercami. Bo wtedy to NIC już nie ma sensu.

Arturo, argument z serii nie do przeskoczenia. Zabij mi matkę, a wtedy pokażę co ...kobieta może zrobić. Nie wymordować Planetę całą, ja zamorduję tylko tego, kto tknął moich bliskich. Będę ścigać do ostatnich swoich dni....ale tylko winowajcę.
Na resztę mam inny sposób-nie daję się doić. Zróbcie to samo, i jeszcze więcej ludzi, i więcej....i po 3 latach nie będzie kogo lać. ROZUMIECIE?!!!!



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 1:30 
Pijawa, czyli jak walnę temu blokersowi to będę od niego lepsza?



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 1:53 
ja Ciebie rozumiem, Pijawa. tak naprawde nie wiem co bym zrobiła jakby mi ktos chciał matkę zabić. pewnie i jak kibur mówi: utłukłabym gołymi rękoma na końcu świata. ale czy uczyniłabym tym komuś dobro? sobie? oprawcy? matce? to są ciężkie dylematy i czas je zacząć rozpatrywać z płaszczyzny trochę innej niż instynkt przetrwania. a przynajmniej tak mi się wydaje.

a co do tych blokersów. bylam kiedyś w podobnej sytuacji i wybrnełam nie agresją, a pokorą. serio mówię. nie mówię, że to zawsze zadziała, ale może.

rozpatrz proszę mój wniosek o używanie choć śladowej interpunkcji - bo sie gubie :)



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 2:05 
Nie, Tange, ja rozumiem doskonale. Przedstawiłam odpowiedzialność w wersji...hardcore.
Zamorduję gnoja, poniesie konsekwencje, ale nie utłukę jego matki ani ojca-bo oni nie winni. Temat rzeka, i lepiej żebyśmy nigdy nie musieli się stawiać w sytuacji opisanej przez Arturo. Żeby nam "wiosek nie wyrzynano"

Wracając. Trzeba nie wybierać tych, którzy innymi zabijają. To jedyna droga. To jest jedyny sposób, a nie Redmólcowe poligony. To jakaś paranoja, że świadomość ludzka jest na poziomie wymiany magazynku w karabinie.
Jedyne co człowiek potrafi to zwinąć pięść w kułak i pierdo...lić o oświeceniu. Pieprzyć oświecenie, świadomość każdego kroku może tylko uratować.

Możemy się tu przerzucać argumentami nie do pobicia, nie do odparcia. Jasne. I tak każdy gówno wie....póki go to nie dotknie.
Nie bredzę, sprawdziłam się. Wiem , ze stanę w obronie, mając nic....do obrony siebie. Wiem, że zaryzykuję życie, wiem, ze odmówię systemowi....wiem już to sobie. Sprawdzone.
I wiem, że nie karmienie pijaw -jest jedynym sposobem. Autopsja od a do z



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 4:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 12:47
Posty: 153
No ale ( zawsze sie trzeba dogadywac i siła ducha przeksztalcac i wspierac w przeksztalceniach formy ktore odeszly od zrodla ) chyba nie macie nic przeciwko tym co walczyli za wolna i niepodległa Polskę? i tym co wysadzali transporty z bronią i zmusili przy pomocy karabinów najezdzców do odwrotu?Mam taka cichą nadzieje;] :ninja: :serduszka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2010, 6:32 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Tangerine,

WOW :zakochany:

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2010, 7:54 
Tangerine pisze:
redmuluc........
czy mnie oczy nie mylą i Ty nawołujesz nas do przemocy? jeśli tak, to mamy odpowiedź na pytanie 'dokąd zmierza forum DI'.


Ja tylko przedstawiłem starożytne metody walki z "Głównym Problemem", każda rasa za punkt honoru miała dowalanie rasie która upodliła ludzkość. Nie znali dla nich litości ani nie widzieli sposobu na "dogadanie" Już dziesiątki tysiące lat temu stwierdzili że to jedyna metoda postępowania z rasą Draco. Będzie o tym więcej.
Widzicie nie chodzi mi o walkę pomiędzy osobnikami naszego gatunku, bo pewnego dnia będzie to starcie o przetrwanie gatunków Z ludźmi to my się dogadamy, przestańmy walczyć między sobą odwróćmy się i zobaczmy kto w cieniu manipuluje nami, zwróćmy uwagę przeciwko niemu.
Oni stosują taktykę "spalonej ziemii" gotowi są na zniszczenie samych siebie ale najchętniej pociągną nas za sobą - bo tacy zawsze byli. Przemoc nie leży w naszej naturze i to co zrobimy będzie przeciwko naszej naturze.

Jak podłą, oziębłą, niechętną ludzkości może być istota która nas zatruwa, niszczy oceany, niszczy atmosferę. To nie jest istota nadająca się do negocjacji
Mówimy tutaj o gatunku, który nie zawaha ci się odebrać twoje dzieci, torturować je, Ciebie i twoją rodzinę bez zmrużenia oczu. Robią to - pokazaliśmy to wam do czego są zdolni. Ludzkie Żniwa się zaczęły.

JEŚLI CHODZI O NWO TO WYSTARCZY PRZESTAĆ IM SŁUŻYĆ to bardzo proste.
Problem nadal zostanie bo NWO to efekty ich działania a nie cel ostateczny.
Nie zrealizują NWO to wymyślą coś nowego.
Pisałem o czymś innym co wzbudziło w WAS skrajną odrazę.
Bo gatunek który NAS zniewolił pomimo tego że mu odmówimy po prostu nie odpuści.
Nie powiedzą "ok dorośliście damy wam spokój...jesteście na wyższym poziomie..."
A może powiedzą...to wtedy odszczekam to co napisałem.
Dlatego trzeba być gotowym na podjęcie z nimi walki.


Możemy medytować...kiedyś byliśmy spokojnym gatunkiem i z "rolników" staliśmy się wojownikami, teraz aby wrócić do swoich korzeni musimy po raz ostatni "zejść pod ziemię" jak za dawnych czasów i zrobić porządek.
Bo jak napisałem ONI NIE MAJĄ ZAMIARU ODEJŚĆ, ona nie zbierają manatków, nie ma ewakuacji, nie ma masowej ucieczki...a powinna skora ma być masowe Przebudzenie i Zmiana Energii Skok 2012. Ale ONI SIĘ GO NIE BOJĄ.
Bo tu chodzi o przebudzenie NASZE NIE ICH.


Cytuj:
Świadomość Redmi, świadomość. Brak Ci najwyraźniej. Jesteś cholernie oczytany....tak samo jak zapewne każdy z NWO. OCZYTANY- zero ,widzę jednak, pracy z tekstem....jeśli zarzuciłeś taki tekst. Wiem , że dobry jesteś z Historii....mało Ci?? Mało Ci przykładów kretyńskich rewolt?
Bo to rewolta jest, to do czego zakrzyknąłeś.
Rewolta, nie zmiana, nie lepsze, nie inne, i na pewno, na rany chrystusa nie nowe.


Nie brak mi świadomości...przestaniemi im służyć...to nadal nie odejdą, poczekają bo są "Czuwający" aż minie pare tysięcy lat i znowu zaczną bo tacy są .

A ja analizuje starożytne teksty - i dobre sprawdzone metody. Mówię że to opcja.
Człowiek Świadomy czasem wiem że musi podjąć walkę - to przerażająca perspektywa, ale miejcie się na baczności. Myślcie taktycznie. Jak mnisi Shaolin...bądźcie pokojowymi mnichami miłującymi przyrodę siebie i zwierzęta...i uczcie się sztuk walki...tylko tyle.
To nie rewolta...bo rewolta nic nie daje...tu chodzi o starożytną eksterminację pasożytów które - cytuję "upodliły ludzkość" MIŁOŚĆ ZACHOWAJMY DLA SIEBIE.
Oni doprowadzają do zniszczenia niemal wszystkiego i zrobią to...już robią kiedy powiemy STOP ?
Nawet jeśli powiemy STOP i tak nie przestaną. Co wtedy zrobisz będziesz stać i patrzeć ? Czy poślesz gada do piekła? Zadajcie sobie te pytania bo będziecie musieli wkrótce wybrać.

Cytuj:
Rewolucja musi odbyć się w umyśle, w świadomości, w sercu. Wewnątrz nas.

A dla świata tylko ewolucja. Kto wygra jeśli wszystko puscimy z dymem, jeśli uślemy ziemię trupem? Na czym chcemy potem wybudować nowy świat? Na gorejącym wysipisku żalu i rozczarowań? Ja nie chcę naprawiać świata niczyim kosztem. Niczyim.


Ja też ...tylko mi nie chodziło o ludzkie trupy...i to ONI prędzej puszczą Ziemię z dymem. ;) tak jak Marsa.
Wiesz mam nadzieję że rewolucja duchowa to będzie wszytko co powinniśmy zrobić, ale coś mi mówi poprzez intuicję że jeżeli nie pojawi się "militarny sojusznik" którzy pokaże im drogę wskazując palcem kierunek i mówiąc
"won...poszli mi stąd" nie pokazując im większej giwery nim oni sami mają - to raczej się nie przestraszą.

Przypomnijcie sobie, demony, ofiary, manipulacje astralne, zatruwanie, wojny, kłamstwa.
Chciałbym aby Duchowa Rewolucja Ludzkości rozwiązała to za jednym zamachem.
DI jednak mówił że najpierw musimy pozbyć się manipulacji - duchowa rewolucja potem.
Duchowa rewolucja nie spowoduje że pozbędziemy się manipulacji, spowoduje to że ją zaczniemy dostrzegać.
I oby więcej ludzi niż tylko 15 %.

Stawiam trudne pytania, bo PRZED NAMI TRUDNE PROBLEMY.



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 10:25 
Redmuluc Bracie!

Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka!!!

I pamiętaj że przejść przez horyzont zdarzeń może nasze DNA, nie ich.

Tak w wolnej chwoli przeczytaj sobie powolutku:
http://www.goldenmean.info/TIMESTAR/TIMESTAR.html
http://www.bibliotecapleyades.net/ciencia/ciencia_danwinter06.htm

Będę wdzięczny za powiedzenie jak rozumiesz podane artykuły :D

Bo zdecydowanie nie o walkę w nich chodzi...


pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 11:40 
radoslaw pisze:
I pamiętaj że przejść przez horyzont zdarzeń może nasze DNA, nie ich.
Będę wdzięczny za powiedzenie jak rozumiesz podane artykuły :D
Bo zdecydowanie nie o walkę w nich chodzi...


Wstępnie czytam, dokładnie przeanalizuje.
Tak przy okazji to Gardner od nas tez dostanie to jeszcze gorszy cwaniak od Sitchina dosyć perfidny kłamca.
To w kolejnym wykładzie o Annunaki.

Cytuj:
Lawrence Gardner is saying this Dragon line - has a license to be here ..we have a lesson to learn from each other. These same ancestors according to Collier, were in front of the Andromeda counsel - claiming they had a right to harvest our DNA, since the seeds were theirs. Yet - we the children can be the greatest karmic reward they have - if we show the fire in their blood - the way back into stars. We must stay in the center - we must not react.. only act.


Łże jak pies...oni nie mieli prawa...to było upodlenie ludzkiej rasy.

Cytuj:
The fallen Drac’s (DNA not on Fire from bliss) can only be taught by the one thing they are not. They are not a source of gravity. They cannot steer the wind of magnetism into the PHIre of time. Charge thru light speed screws into time’s ’SPIRAL CALENDAR’. Time lords only inhabit fractals in time - the only fabric where synchronicity is born.


...no tak to oczywiste, ale doskonale mogą zabijać i czerpać z nas korzyści. Problemem nie jest to co się stanie z fraktalnym czasem ... tylko to co zrobią zanim ten czas się skończy.

Co do Phila Schneidera i skuteczności naszej broni...jakoś te cztery atomówki w bazie były skuteczne i telepatia ich nie uratowała...gigantyczna baza wyparowała...

W artykułach nie ma odpowiedzi na pytanie - dlaczego nadal tutaj są?...pomimo tego że wiedzą że ich czas się kończy.
To pytanie nie daje mi spokoju.

Chyba wydzielę ten temat do innego wątku



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 11:47 
redmuluc pisze:

Chyba wydzielę ten temat do innego wątku


wydziel koniecznie
fajnie byloby jakby rozne gorzkie zale gdzies upchnac razem i niech kto chce zaglada tam sobie i pisuje
o konkretne tematy niech beda o konkretach



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 13:27 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Na zadnego gada reki nie podniose, bo wtedy musialabym przywalac kazdemu napotkanemu czlowiekowi, za upodlanie innych gatunkow, w czym jestesmy do nich podobni.

Z jednym Red ma racje - aby przestac im sluzyc. Pomyslcie tylko, gdyby tak wszyscy zaczeli zyc w zgodzie z natura, bez pieniedzy, w pokoju i bez potrzeb przestrzegania ich praw, uczestniczenia w ich wojnach, placenia za ich szkodzace leki, to caly "system" robi pod siebie i kwiczy. Problemy w tym ze nam, jako spoleczenstwu, daleko do takiej zmiany. Zbyt jestesmy pazerni na dostatnie zycie w matrixie...

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2010, 13:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sty 2010, 11:35
Posty: 170
Płeć: mężczyzna
...a ja chętnie bym nabił na pal kilku...nie miał bym żadnych oporów.
Tak jak za małolata nie miałem oporów do zadym z policją ( no...czekam na szczekających hipisów; że jestem tu przez przypadek buhaha )

tyle, że chyba to nie rozwiąże problemu Draco ale jak coś to ja pierwszy

_________________
DAVID ICKE
MOON MATRIX HAS U...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2010, 13:48 
redmuluc pisze:
Tak przy okazji to Gardner od nas tez dostanie to jeszcze gorszy cwaniak od Sitchina dosyć perfidny kłamca.
To w kolejnym wykładzie o Annunaki.


Łże jak pies nabijając się z Icke'a i twierdząc że jaszczury to jakaś schizofremia.

Wychwala biały proszek złota który może być przyczyną "upadku DNA" i niekoniecznie jest takim super rozwiązaniem naszych problemów.

W jednym ma rację - w genealogii i powiązaniu genetycznym Elit z linią Enki/Ozyrys/Ptaah/abRAham/David/Jezus/Lucyfer - zapomina też dodać jak ma się do tej linii ingerencja Tworów-Chazarów którzy poprzez róznorakie małżeństwa skrzyżowali się z owymi Elitami.

Cytuj:
Cytuj:
Lawrence Gardner is saying this Dragon line - has a license to be here ..we have a lesson to learn from each other. These same ancestors according to Collier, were in front of the Andromeda counsel - claiming they had a right to harvest our DNA, since the seeds were theirs. Yet - we the children can be the greatest karmic reward they have - if we show the fire in their blood - the way back into stars. We must stay in the center - we must not react.. only act.

Łże jak pies...oni nie mieli prawa...to było upodlenie ludzkiej rasy.


Zwał jak zwał - to był Bracie eksperyment genetyczny w którym brało udział pół galaktyki.

Dan Winter pięknie to opisuje poniższymi słowami:

"
now before you read the below, remember Pogo:
we have met and encountered the enemy, and it is us!
our reptilian brain stem, has brought us reflex, and telepathy, and (in the case of draco:) shapeshifting..
this is how Merlin used Uther Pendragon (draco) shapeshift to trick Arthurs mother at Tintagel, starting the Grail..
not unlike how Sara was tricked eventually leading to Joseph (rainbow coat of genes) and Benjamin, then to Jesus and Mag(orion)da and the Grail..
The biblical "God Men" (EA/AN nunaki) impregnated SARA and Arthurs Mother, and Jesus Mother and made ISIS (Ieve) . In "So Moses was Born", -Tut's aku(naton) (see the book "House of the Messiah" that Jesus WAS TUT!) twin sons by secret Jewish lover-hiburuan Drac, the REAL meaning of the "Myth of the Birth of the Hero", by Otto Rank, was that you hid the fathers ID for every hero like Jesus/Moses in history, BECAUSE DAD WAS ET!
They were genesplicers.. even they were unaware of their role in a galactic agenda to properly cross the Ophanim/Saraphim, the Bird(Dog)/Snake, the Aku/Draku in order to create the ultimate MAGical child.. Whose DNA BY KNOWING HOW TO EMBED ITSELF OUTSIDE ITSELF FROM INSIDE ITSELF (feel compassion), WOULD ULTIMATELY CREATE THE CENTERING FORCE (gravity), TO STEER STAR BIRTH! And that is how the Ophanim and SARAphi m have KIDS!
"
http://caltek.net/dan/connectivity/phibiz/blood/

Cytuj:
Cytuj:
The fallen Drac’s (DNA not on Fire from bliss) can only be taught by the one thing they are not. They are not a source of gravity. They cannot steer the wind of magnetism into the PHIre of time. Charge thru light speed screws into time’s ’SPIRAL CALENDAR’. Time lords only inhabit fractals in time - the only fabric where synchronicity is born.


...no tak to oczywiste, ale doskonale mogą zabijać i czerpać z nas korzyści. Problemem nie jest to co się stanie z fraktalnym czasem ... tylko to co zrobią zanim ten czas się skończy.


Za dużo nie mogą zrobić - dalej będą nas straszyć III wojną, prowokacją, NWO, chipowaniem, Lucyferem, Nibiru która nie istnieje, albo raczej świeci nam jaki Gwiazda Poranna - wszystkim czym tylko można żeby ugrać trochę negatywnie spolaryzowanej energii.

Cytuj:
Co do Phila Schneidera i skuteczności naszej broni...jakoś te cztery atomówki w bazie były skuteczne i telepatia ich nie uratowała...gigantyczna baza wyparowała...


czy naprawdę jesteś na tyle naiwny żeby mysleć że mamy jakiekolwiek szanse w walce z wyżej rozwiniętą cywilizacją mająca wpływy w całej galaktyce?

Cytuj:
W artykułach nie ma odpowiedzi na pytanie - dlaczego nadal tutaj są?...pomimo tego że wiedzą że ich czas się kończy.
To pytanie nie daje mi spokoju.


Przed horyzontem zdarzeń ciężko uciec.

Wydaje mi się że część z nich postanowiła umrzeć w ludzkich ciałach (albo spróbować przetrwać w ludzkich ciałach) po raz pierwszy od milenii, mając nadzieję że nasze psychoaktywne DNA pomoże im umrzeć w sposób prawidłowy - czyli łącząc się ze źródłem.

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 16:05 
@radosław napisał:

Cytuj:
W jednym ma rację - w genealogii i powiązaniu genetycznym Elit z linią Enki/Ozyrys/Ptaah/abRAham/David/Jezus/Lucyfer - zapomina też dodać jak ma się do tej linii ingerencja Tworów-Chazarów którzy poprzez róznorakie małżeństwa skrzyżowali się z owymi Elitami.


Widze radziu że plan jest prosty, z ludzi zrobić bogów a z Jezusa jaszczura, chyba że miałeś na myśli Zeus, a nie Jezus.
Proponuję znów złapać się poręczy.



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 17:04 
Cytuj:
"redmuluc"]

RedmiJak podłą, oziębłą, niechętną ludzkości może być istota która nas zatruwa, niszczy oceany, niszczy atmosferę. To nie jest istota nadająca się do negocjacji
Mówimy tutaj o gatunku, który nie zawaha ci się odebrać twoje dzieci, torturować je, Ciebie i twoją rodzinę bez zmrużenia oczu. Robią to - pokazaliśmy to wam do czego są zdolni. Ludzkie Żniwa się zaczęły.


Czy kiedykolwiek wziąłeś Redmi pod uwagę, najmniejszą uwagę, że to nadal my , ludzie?
Że nie jesteśmy w stanie racjonalnie sobie wytłumaczyć tych okrucieństw i syfu ponad wszelką miarę....i nazywamy po imieniu-imieniem wroga z zewnątrz? Tak tylko pytam. Bo ostatnio zadałam sobie pytanie:co? co jeśli właśnie teraz nie żyję...i nawet nie rozpoznaję tego. Co, jeśli trwa to już wieki?
Nie wiem, ale zaczynam coraz bardziej rozumieć, że gadem jest człowiek, gadzie zachowanie...to to, co najgorsze w nas. Naprawdę już nie wiem.

Cytuj:
RedmiBo tu chodzi o przebudzenie NASZE NIE ICH.


Czyjekolwiek. Rany, ktokolwiek-niech się ktoś przebudzi....i powie, nie żyjemy! Już 1000 lat po wojnie, największej, cały ludzki gatunek zginął. A wy tylko poniewieracie się jak dusze , które utraciły ciało w traumie.
Pobudka!

Cytuj:
kibur do RedmiŚwiadomość Redmi, świadomość. Brak Ci najwyraźniej.


Nie, widzę, że jednak nie brakuje Ci. Robisz to porostu na swój sposób.
Tylko, czy nikt nie wziął pod uwagę sposobu, o którym ja mówię. Odłączenie od kroplówy?
Czy nie można najpierw tak, potem ta wasza broń? Nie zamieniajmy kolejności. Nikt jeszcze nie próbował w sobie, w środku-sposobem jakim ja żyję co dzień. Na broń będzie czas...a może nie będzie trzeba....pod warunkiem, że my jeszcze żyjemy...

Cytuj:
Redmi PRZED NAMI TRUDNE PROBLEMY


Powinno być drugie forum....bo dzisiaj nikt nawet komend nie zrozumie. Nie wspominając o obsłudze procy. To byłaby rzeź niewiniątek, jeśli Twój scenariusz będzie miał jednak miejsce.

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 19:54 
Pijawa pisze:
a w jaki sposób chcesz rzeczywistośc postrzegać niż z perspektywy przetrwania? z perspektywy ofiary? myslisz że po to otrzymaliśmy świadomość i ciała fizyczne by godzić się na niesprawiedliwość? czyli co? ideologia kk - bądźcie barankami na rzex a potem czeka życie wieczne? no szczerze mówiąc cosik mi tu nie pasi.


ideologię kk spuściłam w kiblu dawno temu. a co do perspektywy - nie patrzę na świat w kategoriach ofiara-oprawca. i nikt kto przyjmuje postawę ofiary nie będzie szczęśliwy. ale też nikt kto przyjmuje postawę zwycięzcy. nie chodzi o wygrywanie. bo zwyciezca jest zawsze kosztem jakiegoś przegranego. dopoki beda przegrani zawsze ktos bedzie nieszczesliwy. a wojna to ogromna manifestacja tych archetypów jest. ja wiem, że to ciężka sprawa. ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.

asterix7777 pisze:
chyba nie macie nic przeciwko tym co walczyli za wolna i niepodległa Polskę? i tym co wysadzali transporty z bronią i zmusili przy pomocy karabinów najezdzców do odwrotu?Mam taka cichą nadzieje;]


oczywiście to nie wina tych ludzi, że walczyli. radzili sobie jedynymi znanymi im sposobami. chwala im za bycie wiernym wlasnym zasadom. my dzisiaj juz troche mamy inne pojecie o swiecie, prawda? patriotyzm to jest kolejna szmata do wycierania sobie mordy przez politykow i manipulowania ludzi kochajacych swoje rodziny i ziemie na ktorej zyja. dzisaj jednak z szacunku do tych ktorzy przelali krew za nasza wolnosc powinnismy zauwazyc ze przynioslo to oplakane skutki i wyciagnac nauki. jesteśmy im to winni.

Cottontail pisze:
Na zadnego gada reki nie podniose, bo wtedy musialabym przywalac kazdemu napotkanemu czlowiekowi, za upodlanie innych gatunkow, w czym jestesmy do nich podobn

zgadam się z tym w 100%. czy są gady czy ich nie ma. zobaczcie sobie co robią ludzie innym gatunkom? holokaust w biały dzień, bez żadnych manipulacji nawet. i czy z tego powodu mam już zbierac rycerzy na krucjatę przeciw ludzkości? i nie próbujcie nawet zrzucać odpowiedzialności za to co my robimy na jakies jaszczury, bo jaszczury rzeźni nie budują. mi się wydaje że tutaj nastepuje jakies masowe zrzucanie odpowiedzialności na wyimaginowanego wroga... tak jak napisała kibur. to póki co my niszczyme tę planetę i prowadzimy wojny. i najgłupszym możliwym wyjściem jest wymyslanie jakiejs rasy/grupy ktora nas kontroluje i jest winna za to co my robimy. red, wybilbys jaszczury do zera a i tak by bylo jak jest. zaklad? po raz ostatni piszę: nie ma żadnych nas i zadnych ich. wszystko to jedno, wszystko to my, wszystko to oni.

miłość, bezwarunkowa miłość, do cholery...



Na górę
   
 
 
Post: 27 lip 2010, 21:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 kwie 2010, 23:17
Posty: 113
Płeć: mężczyzna
Czy chcesz być szczęśliwym przez chwilę?
Zemścij się.
Czy chcesz być szczęśliwym zawsze?
Przebacz.

Cytuj:
Cottontail > Z jednym Red ma racje - aby przestac im sluzyc. Pomyslcie tylko, gdyby tak wszyscy zaczeli zyc w zgodzie z natura, bez pieniedzy, w pokoju i bez potrzeb przestrzegania ich praw, uczestniczenia w ich wojnach, placenia za ich szkodzace leki, to caly "system" robi pod siebie i kwiczy. Problemy w tym ze nam, jako spoleczenstwu, daleko do takiej zmiany. Zbyt jestesmy pazerni na dostatnie zycie w matrixie...


Tak jest, ludzie nie chce odstawiać pieniędzy, ludzie nie chcą przestać pracować, dlatego ciągle będą ciągnąć ten syf. Chciałbym dostrzec ten dzień w którym to wszystko pierdolnie, kiedy ludzie dostrzegą że nie można jeść pieniędzy, a wtedy nie będzie już odwrotu.


Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 8:52 
kibur pisze:
Czy kiedykolwiek wziąłeś Redmi pod uwagę, najmniejszą uwagę, że to nadal my , ludzie?
Że nie jesteśmy w stanie racjonalnie sobie wytłumaczyć tych okrucieństw i syfu ponad wszelką miarę....i nazywamy po imieniu-imieniem wroga z zewnątrz? Tak tylko pytam.


Takie małe wyjaśnienie, opieram się na całkowicie realnej możliwości istnienia rasy która nas od 12 tysięcy lat niewoli. To nie my ludzie jesteśmy winni wojen. Owszem nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć tych okrucieństw...dlaczego? . Bo jest czynnik trzeci który tym steruje i to nie jest ludzka inteligencja. Poczytaj historię wojen Bramleya. To jest właśnie fakt który ludzie nie potrafią przyjąć do wiadomości, że ich największą przewagę taktyczną ma wróg którego jak najmniej widać. Taktyka wojenna którą stosują ma odniesienie do ich stosunku do ludzi. Oczywiście nikt nie każe tego Ci zaakceptować, potraktuj to jako opcję.

Moje odniesienie dotyczy głębokiej historii i faktu że już wtedy jedyną opcją zawsze była wojna z tym gatunkiem.

Obrazek

Cytuj:
Książka ta jest owocem ponad siedmioletnich poszukiwań. Punktem wyjścia do jej powstania stało się pytanie, które zadał sobie kiedyś jej autor. Brzmiało ono z pozoru prozaicznie: Dlaczego ludzie toczą wojny? Jednak odpowiedź, jaka wyłoniła się ze zgromadzonych danych, nie była już tak prozaiczna. Jest ona wręcz niepokojąca. Okazuje się bowiem, że ludzkość poddawana jest bezustannej manipulacji przez jakąś bliżej nieokreśloną inteligencję (prawdopodobnie tę samą, która miała swój udział w jej stworzeniu), której celem jest prawdopodobnie zachowanie nad nią kontroli. Zaletą książki jest to, że autor powołuje się w niej na różne źródła nie dzieląc ich na tak zwane "poważne" i "niepoważne", których zdecydowana większość historyków stara się nie zauważać. Autor nie stronił także od danych ufologicznych, jak i informacji zgromadzonych przez Charlesa Forta. Dzięki tak otwartemu podejściu do materiałów źródłowych autorowi udało się dokonać wielu odkrywczych spostrzeżeń.
Obowiązkowa lektura dla wszystkich zainteresowanych zjawiskami paranormalnymi oraz UFO, a także genezą różnych religii.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 9:25 
Czytałem Williama Bramley'a, "Bogowie Edenu" nawet całkiem poczytna książka, ale z tego co pamiętam podarowałem ją Mikołajowi.
TO SĄ SPEKULACJE @Red. Spekulacje... William Bramley, doszedł po wieloletnich badaniach, do podobnych wniosków jak m.in. Bill Cooper, który widział spodek, uderzający w taflę wody i znikający pod nią, choć po takim manewrze powinno zostać z niego troszkę złomu, David Icke dostał tę wiedzę w prezencie od swoich duchowych "opiekunów". Bill Cooper jednak przeprosił w późnych latach 90-tych za zamieszanie i głoszenie bzdur.
Nie potrafimy zrozumieć manipulacji jaka odbywa się z astrala, to na chama trzeba wymyślić ingerencję "Obcych", tylko że technologia obcych jest naszą technologią, więc nie trudno poprzeć te wszystkie badania historiami o ingerencji obcych cywilizacji. Cooper widział zdarzenie z UFO w 65 roku. Więc jaką technologią tak na prawdę dysponuje wojsko dziś?? Tak na prawdę nawet boję się o tym pomyśleć... mówi się że wojsko wyprzedza technologicznie społeczeństwo, co roku o 70 lat badań, w tej chwili jest przed nami około 1400 lat badań, setki miliardów dolarów ładowane w "programy kosmiczne" nie idą na bułki z masłem dla pracowników NASA... do jakiego stopnia trzeba być naiwnym żeby w wierzyć, że potrzebujemy "Obcych" do udowodnienia tych teorii?
Albo zaczniemy myśleć racjonalnie i zostaniemy przy zdrowych zmysłach, albo wierzymy we wszystko jak leci i odrywamy się od poręczy.
Manipulacja pogodą odbywa się na taką skalę że człowiek nie jest w stanie tego ogarnąć. A gdzie reszta? Blue Beam i wszystkie inne czarne projekty z pieczątką "Top Secret"? Mogą nam wmówić dosłownie wszystko. Wszystko, bo na wszystko znajdzie się 1000 opracowań naukowych, i co najmniej 100 truszejkerów, którzy te "wiedzę" będą nam wciskać, a żeby obalać to wszystko, nie starczyło by nie tylko jednego życia, ale i stu.
Z jednej iluzji w drugą... i tak do do zesrania...
Gdybym dziś, po 4 latach grzebania się w teoriach konspiracyjnych, miał komuś tłumaczyć od podstaw jak się sprawy mają, zaczął bym od Watykanu (czyt. wszystkie tajne stowarzyszenia) Kart Illuminati, tam jest wszystko, bo oni grają z nami w grę, bez względu na to jak nieprawdopodobne się nam to wydaje, i Billa Coopera... cała opowieść.

Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 9:30 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Suchy
Cytuj:
Albo zaczniemy myśleć racjonalnie i zostaniemy przy zdrowych zmysłach, albo wierzymy we wszystko jak leci i odrywamy się od poręczy.

:spoko: :spoko: :spoko: :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group