Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 14:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 lip 2010, 10:54 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Jestem w szoku Red. Przeczytałem przed chwilą ten wątek i tak w połowie byłem prawie pewny, że to prowokacja do myślenia, albo coś. Tak się nie da. Zakładając, że istnieją manipulatorzy, to wszyscy, absolutnie wszyscy twierdzą, że ONI żywią się takimi właśnie emocjami, postawami i sposobem myślenia. Red namawiasz do masowego karmienia, zapewne nieświadomie.

Logika: skoro starożytni tak działali, to czy się udało? Nie, co widać bardzo wyraźnie.

Tutaj zgadzam się z Tangerine i Suchym i jeszcze innymi, przepraszam jeśli pomijam.

Jedynie konfrontując się z własnym mrokiem, podnosząc własną wibrację, tworzymy własny świat w którym manipulacja nie może mieć miejsca. Wszelkie niskie wibracje nie mogą wkroczyć, bo po prostu nie jest to możliwe. Prawo rezonansu.
Jednak spojrzenie na siebie, na to że wcale jako gatunek nie jesteśmy/byliśmy takimi łagodnymi milaczkami jest podstawą. Przestańmy okłamywać samych siebie. Jesteśmy najskuteczniejszym drapieżnikiem, najbardziej wyrachowanym gatunkiem na tej planecie. Przynajmniej z tych widzialnych. To baza, z której można zacząć rozwój - uświadomienie sobie tego.

Chodzi mi oczywiście o spojrzenie na siebie pozbawione ego - czyli odczucie, że my jako ludzkość jesteśmy jednym, tak w tej chwili. Spojrzenie w pamieć genetyczną, połączenie się z przodkami i ich błędami też. Tylko absolutny egoista może myśleć - "mnie to nie dotyczy". Współczucie, czyli odczuwanie tego co czują inni ludzie i inne organizmy na Ziemi, W TEJ CHWILI jest hardkorowe. Niezmiernie bolesne. Jednak konieczne. Współczucie dokładnie tak jak brzmi znaczenie tego słowa jest realne. To początek. Później można zacząć przebaczać i przekształcać siebie. Bez tego cała reszta to jedynie gadanie. Właśnie strach przed poczuciem tego zamyka Serca.

Utrzymywanie ludzi w tym stanie egoizmu, separacji od innych i zamkniętych uczuć jest moim zdaniem głównym celem kontroli.

Zamykanie oczu i mówienie - to oni są źli nic nie da.

Przyszłość i teraźniejszość mogą być wspaniałe i dobre, jednak do tego współczucia i serca nam trzeba. Właśnie te cechy wyróżniają ludzką rasę. To nasza JEDYNA karta przetargowa i jedyna obrona. Każdy w swoim świecie, w małych sprawach, bo życie składa się z drobnych prostych spraw TU I TERAZ. Istnieje wielki plan zjednoczenia ludzi, każdy choć trochę nastawiony duchowo człowiek ma taką wizję, bądź nawet niejasne przeczucie, TO motywuje do naszych poszukiwań. Wielki, zsynchronizowany plan połączenia współczuciem wszystkich ludzi, którzy współczują w swoich małych światach.
Czy się uda - zależy od nas.

Tak to widzę.


Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 lip 2010, 10:54 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 11:11 
thozo, jakoś mnie Twoje słowa wzruszyły... :)

powiedziałeś bardzo ważną rzecz - współczucie w tych naszych małych światach w efekcie połączy się w dużym świecie. dokładnie. skala mikro i makro...

i wzięcie odpowiedzialności za samego siebie to nie jest umywanie rąk. to jest pierwszy, podstawowy gest który należy wykonać aby dokonać przemiany. w sobie i w świecie.

dla wszystkich gotowych wchodzić na barykady: pomyślcie co tak naprawde jest trudniejsze: widząc walkę włączyć sie do niej i bronić się za pomocą przemocy, czy w chwili gdy stoi przed nami śmierć umiłować wroga? bo mi się wydaje, że jednak to drugie. i to już powinna być wskazówka, kto tak naprawdę idzie na łatwiznę...



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:03 
thozo pisze:
Jestem w szoku Red. Przeczytałem przed chwilą ten wątek i tak w połowie byłem prawie pewny, że to prowokacja do myślenia, albo coś. Tak się nie da. Zakładając, że istnieją manipulatorzy, to wszyscy, absolutnie wszyscy twierdzą, że ONI żywią się takimi właśnie emocjami, postawami i sposobem myślenia. Red namawiasz do masowego karmienia, zapewne nieświadomie.


Tak kolego ale to obowiązuje z jednym małym wyjątkiem...ten system przestaje działać kiedy jest skierowany przeciwko NIM właśnie...taki dowcip który były wykorzystywany przez inne potężne rasy przeciwko nim o czym pisałem na samym początku gdybyś uważnie czytał. ;) Warunkiem tego jest zaprzestanie im służenia.

Cytuj:
Logika: skoro starożytni tak działali, to czy się udało? Nie, co widać bardzo wyraźnie.

Nie udało się bo doszło do Hybrydyzacji naszego gatunku. Na nasze życzenie, lub jak jak kto woli za
ich wymuszoną zgodą. Wtedy sytuacja się zmieniła i tak jakby przegraliśmy. Nie mniej i tak byli tłuczeni z tego powodu u musieli "uciekać" pod ziemię.
Resztę tekstów badamy także szczegóły za jakiś czas.

Suchy pisze:
Gdybym dziś, po 4 latach grzebania się w teoriach konspiracyjnych, miał komuś tłumaczyć od podstaw jak się sprawy mają, zaczął bym od Watykanu (czyt. wszystkie tajne stowarzyszenia) Kart Illuminati, tam jest wszystko, bo oni grają z nami w grę, bez względu na to jak nieprawdopodobne się nam to wydaje, i Billa Coopera... cała opowieść.


Watykan mój drogi to skutek a nie przyczyna - zapamiętaj to.

Naprawdę myslicie że uda się baz walki ? Że nam odpuszczą bo zmienia się czas w 2012. Oni znają ten kalendarz bo sami go przekazali Majom. Nie boją się tego co nastąpi.

Cytuj:
Istnieje wielki plan zjednoczenia ludzi, każdy choć trochę nastawiony duchowo człowiek ma taką wizję, bądź nawet niejasne przeczucie, TO motywuje do naszych poszukiwań


Najpierw wyeliminujmy MANIPULACJĘ bo zjednoczenie musi mieć jakiś cel, a jedyny CEL to zjednoczenie przeciwko NIM. Inaczej "Zjednoczymy się" w bliżej niepokreślonym celu co do niczego nie prowadzi a oni nadal będą pod ziemią.
Jak możesz marzyć o pokoju na świecie z tą rasą i kilkoma innym darmozjadami w sąsiedztwie ?
W 2012 nie znikniesz z tej planety.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:13 
MIŁOŚĆ jest jak kubeł wrzątku na głowę naszym manipulatorom.
Bez znaczenia że jedni nazywają ich draco, inni lucek i świta, trzeci reptylie, jeszcze inni demony, mniejsza o nazwy... wszyscy zgadzamy się że jesteśmy hodowlą, tak??
MIŁOŚĆ jest jak kubeł wrzątku na głowę naszym hodowcom

Pokój ludziom dobrej woli :uścisk:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:17 
Redmuluc, a gdzie tu miłość? Wszystkie cywilizacje robiły tak jak piszesz i co się z nimi stało? Działasz podobnie do A. Jonesa; wyprowadzić lud na ulice i rozpierducha... :roll:

Chcesz łapać za broń, czy będziesz sterował na szczycie?..



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:23 
Suchy pisze:
MIŁOŚĆ jest jak kubeł wrzątku na głowę naszym manipulatorom.


Fajnie by było z ta miłością...ale to niczego nie zmienia bo to ich nie zmieni i nawet nie dotyka, oni nawet nie operują na poziomie odbioru uczuć. To ich nawet nie połaskocze. Musicie brać tą opcję pod uwagę.

Przestać służyć i zwrócić cię przeciwko nim i nie mam na myśli ludzi ani walki pomiędzy ludźmi.

Gdyby miała ich jakaś "fala miłości" poparzyć to zadaj sobie pytanie ..dlaczego nadal tutaj są ?

Jedyne czego się boją to tego że "nie przetrwają" to ich motywuje.
Nie przetrwają kiedy skończy im się źródło pożywienia bo żywią się nie tylko energią ale robią to dosłownie,
to to że zaczniemy gryźć i pokarzemy "zęby i pazury". Bo do drapieżnika nie idziesz z miłością w sercu ale z wielką spluwą i do tego wystarczająco wielką aby ją widział z daleka.

Druga sprawa...nie przyszło wam przez myśl że cała "przemiana duchowa" jaką nam się teraz promuje (i słusznie)
jest zamanipulowana i brakuje w niej nadal ważnego czynnika - przemiana nie mówi co mamy zrobić z Draco i Szarymi. Bo to tak jakby ociupinkę pomija. Miejcie to na uwadze.
Bo w tej kwestii potrzebujemy bardzo zaawansowanej taktyki, na którą nas nie stać.
Bo znowu dostaniemy nowe pokolenie "dzieci kwiatów" które nie będą znały prawdziwego wroga.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:29 
redmuluc pisze:
Gdyby miała ich jakaś "fala miłości" poparzyć to zadaj sobie pytanie ..dlaczego nadal tutaj są ?


Ano właśnie dlatego że jak do tej pory, nie spotkałem się z żadną falą miłości.
Przeciwnie, ludzie chcą być owcami, chcą być hodowlą, bo wzięcie odpowiedzialności za siebie, nie mieści się w ich światopoglądzie.
Nie długo powiedzą: "zróbcie z nami co chcecie, tylko nas nakarmcie"
:bezradny:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:46 
Suchy pisze:
Ano właśnie dlatego że jak do tej pory, nie spotkałem się z żadną falą miłości.
Przeciwnie, ludzie chcą być owcami, chcą być hodowlą, bo wzięcie odpowiedzialności za siebie, nie mieści się w ich światopoglądzie.
Nie długo powiedzą: "zróbcie z nami co chcecie, tylko nas nakarmcie"
:bezradny:


Słuszna uwaga Suchy...i być może jedyne co zostanie to eliminacja ręczna. Bo ta przemiana duchowa którą obserwuje od jakiegoś czasu jest mało przekonywująca o czym świadczy np traktowanie Jesici Schab czy każdego innego, zupełnie jak współczesna inkwizycja. Chyba ten problem rozwiąże się kiedy ze zgliszczy tej cywilizacji wyłoni się nowy gatunek człowieka. Choć niewkluczone że już są i zaczynają "kozaczyć" a banda "oświeconych " jak MY z tego forum...kasuje ich jako manipulatorów. Lub w ogóle kasuje wszytko mówiąc że tylko Biblia, lub tylko nie przymierzając "odkopanie faraona". Może wojsko już od dawna z nimi walczy ?

Chciałbym aby to było takie proste i z całą pewnością kluczem jest Święta Geometria do tego, ale ciągle coś mi umyka. Z całą pewnością kluczem jest współczucie i miłość - ale to dotyczy TYLKO I WYŁĄCZNIE LUDZI.
Umyka mi odpowiedź na pytanie..."Czy odpuszczą i czy leży to w ich naturze, co się z nimi stanie, dlaczego stąd nie uciekają i nie machną ręką (lub macką)?

Nie czujecie intuicyjnie że czegoś tu brakuje ?

Owce mają się "postawić" ! Jak chcesz się do cholery "postawić" skoro będziesz "kochał" wilka ?!
Czegoś nie kapuję w tym wszystkim.
Gdzie tu stanowczość, gdzie pokazanie palcem drzwi..w ich przypadku oprócz palca trzeba jeszcze mieć silniejszy środek perswazji. Kochać ich mogę...z daleka. :evil:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:51 
@red, jest ktos wiekszy niz oni, kto naprawde zrobi z nimi porzadek...a to co sie dzieje wokol nas jest dowodem jak szybko to sie stanie...ale coz wiecej powiem, skoro dla ciebie Bog i Szatan to jeden kramik...

A poza tym z kim chcesz walczyc i jak? Drako? Szarzy?
Przeciez to tylko manifestacja na naszych oczach, nie jestesmy w stanie nawet sie dowiedziec, jak wygladaja naprawde, a co dopiero czym sa....znalazles wrota do ich wymiaru?
Pocieszajace ze z dnia na dzien wszystko odkrywa sie coraz bardziej.
Manipulacja stanie sie widoczna jak na dloni, a wtedy sie okaze, ze nie sa tym czym sie wydaja...



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 12:53 
Czytałem nie tak dawno artykuł o Masonerii i Kabale, ktoś stwierdził że demony przyszły do tego świata "zaproszone" przez ludzi. Że bez wyraźnego zaproszenia nigdy nie mogło się to odbyć, zgodnie z zasadą o nieingerencji, czy tam rozumu i wolnej woli jak kto woli. Dobrowolnie nigdy nie odejdą...
To oczywiście jest teoria, jak miliony innych z którymi spotykamy się codziennie.
Ale jeśli przyjąć za prawdę że wszystko, absolutnie wszystko czego nas uczono to kłamstwa, a odpowiedzi zaczniemy szukać w sobie to kto wie??

Pozdrowionka, nie dajmy się zwariować. :uścisk:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 14:05 
Red jak widzę nie ja jedna wyczuwam w Tobie zmianę. W każdym razie kierunek tej zmiany jest co najmniej hm dyskusyjny jak widać. Osobiście widzę bezsilność. Sorry Red, ale jak wytłumaczyć bezcelowe porywanie się z kamieniem na czołgi? Poza tym warto pamiętać, że wszelkie rewolucje ze swoimi szumnymi i pięknymi ideami kończyły na poziomie rzeźni.
Podobnie jak Cottontail uważam, że sami nie jesteśmy bez winy by móc tym kamieniem rzucić. I podobnie jak Tangerine wybrała bym opcję C. Tu i teraz jest przystankiem. Mogę na tym przystanku na gada z miłością i nawet z kwiatkiem łapie czekać. Może mnie i zeżre razem z moim kwiatkiem, ale nie dołożę ręki do czegoś w co nie wierzę.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 14:26 
Jesli dobrze pamiętam, równiez David Icke mówił, iż w skutek tego czym stał się ten gatunek, ich DNA utraciło pewien subtelny walor, mianowicie zdolność "przerobienia" tej wysokiej wibracji, emanującej z centrum Kosmosu, która wręcz zaleje tą planetę, kiedy nadejdzie koniec cyklu a wraz z nim dzień oczyszczenia. Jest to bardzo prawdopodobne moim zdaniem, oni naprawdę są odłączeni od źródła, gdyby ich DNA funkcjonowało poprawnie to nie byli by zdolni do takich okrucieństw jakich się dopuszczaja - empatia jest im zupełnie obca. Wysoka pozytywna wibracja może rzeczywiście być zabójcza.

Z drugiej strony, być może jeszcze zanim dojdzie do transformacji, lub jeśli nie dojdzie, konieczna bedzie fizyczna eliminacja jaszczurów. Jednak te kwestie pozostawmy żołnierzom z czarnych projektów, względnie Federacji Światła, bo przewaga technologiczna i ewolucyjna stawia zwykłych ludzi na przegranej pozycji. Jak będę telepatyczny, telekinetyczny i latający to i może się zaciągne do takiego Komando, byle nie na przedzie bo pamietam co się stało z żołnierzami w Resident Evil :lol: a ci goście z łuskami zamiast skóry mają jeszcze lepsze zabawki.

Mała uwaga do kilku osób :) Tym się rózni to forum od innych podobnych próbujących rozwiązać zagadkę manipulacji tą planetą, że my na serio twierdzimy, że w cieniu mamy do czynienia z prawdziwymi gadoidami a nie jakąs urojoną wymówką na "ludzkie zło" Zresztą sami zobaczycie ,że oni istnieją ;)



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 15:53 
Aniszai, przemówiłaś głosem, który utulił moje serce :) cieszę się, że jednak są ludzie, którzy rozumieją to co mówi Suchy: kubeł miłości na głowy. dziękuję Ci bardzo, choćby to zabrzmiało nie wiem jak infantylnie :)

red, wiesz co widzę? widze zagubionego gościa, który chce być dobry, ale napotkał wewnątrz siebie ścianę, której nie może przeskoczyć. i który pisze:
nie udaje się wygrać, bo zrobili nam to i simato...
rewolucje upadały, bo zmanipulowali nas...
gdyby nie oni, to moglibyśmy...
gdyby nie oni, to bylimyśmy...
na przeszkodzie do naszego rozwoju stoją oni...
nie możemy kochać bezwarunkowo dopóki oni...

widzisz co to jest?
to jest projekcja na zewnątrz. szukasz źrodła zła poza sobą. szukasz manipulacji i powodów dla których nie możesz być taki jaki czujesz że być powinieneś. dla których nie możesz opuścić gardy i po prostu kochać. gdy już pokonasz wszystkich reptilian, illuminatów i wujków samo zło to się okaże, że znajdziesz innych, którzy przeszkadzają Ci w byciu takim jakim chcesz. innych, na których zrzucisz odpowiedzialność za zło byle tylko nie ujrzeć że sam też je czynisz. odpowiedzialnosć za Twój lęk przed obdarzeniem ludzi i wszystkich innyc istot bezwarunkową miłością. lęk tworzy podziały. odpowiedz sobie czego się boisz, red.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:13 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Te spieranie się miłość kontra walka wygląda mi jak wielkie popierdywanie.
Rozmawiacie poruszając się w świecie abstrakcji i nic ponadto.
Tak samo jak nie wierzę w to ,że Red zorganizuję jakieś działanie i stanie do walki na ''noże'' z kimkolwiek i przeciw komukolwiek to i tak samo nie wierzę tym, że gdy ktoś będzie chciał zabić Wam dziecko poddacie się bez walki i obdarzycie go miłością.
Miłego dalszego bujania w obłokach.
:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:31 
z tym dzieckiem to trochę cios poniżej pasa, bo wiadomo, że za dziecko jesteśmy odpowiedzialni, przynajmniej do pewnego momentu, bardziej niż za samych siebie :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:40 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Tak masz rację. Jednak jeśli wierzymy tak bardzo w idę bezinteresownej miłości czyż nie poświęcamy w jej imię wszystkiego tak jak Abraham był gotowy poświęcić i posłać własnoręcznie na śmierć swojego syna z miłości do Boga?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:41 
Właśnie, z resztą dziecko nie zabije osoba "umysłowo zdrowa", czy pełna miłości - tak więc Tańcząca - nie trafiłaś. :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Z Tangerine zgadzam się co do wypowiedzi
Cytuj:
z tym dzieckiem to trochę cios poniżej pasa, bo wiadomo, że za dziecko jesteśmy odpowiedzialni, przynajmniej do pewnego momentu, bardziej niż za samych siebie :)


Ale Twojej wypowiedzi nie rozumiem z czym nie trafiłam dokładnie i wobec czego?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:50 
Cytuj:
tak samo nie wierzę tym, że gdy ktoś będzie chciał zabić Wam dziecko poddacie się bez walki i obdarzycie go miłością.


Heheh. Taki argument był tylko kwestią czasu i spodziewaną konsekwencją. Poza tym nieprecyzyjny wielce. Vide Tangerine i saJms
Agresja i lęk na pewno nie pomogą, a jedynie przedłuża egzekucję. Każda walka, przeciwko komukolwiek, to walka przeciw sobie. A taka nie będzie miał miejsca, gdy nie będzie w nas strachu, bezsilności i wszelkich lęków podszytych niepewnością, fałszywym patriotyzmem i trwogi na myśl o śmierci naszej czy dziecka fizys.
Poza tym co każe bronic rodzicom dziecka? Wpojona ochrona gatunku, czy egoizm przed stratą tego co kochamy?
W ostatnim wypadku pamiętać należy, że tu i teraz jest subiektywne, a miłość nie umiera wraz z fizys.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:57 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Anaszai popierdujesz o braku strachu z tego względu ,że nie poczułaś tego oddechu jeszcze strachu na sobie i z tego względu, że dopóki z nim nie staniesz twarzą w twarz to dopóty się nie przekonasz sama po sobie czy umiesz kochać swojego oprawcę i umrzeć dla swojego oprawcy.
I ponawiam pytanie czy jeśli wierzymy tak bardzo w nasze przekonania , (które są tylko abstrakcją dopóki się ich nie zweryfikuję) to nie powinniśmy poświęcić wszystkiego w imię tychże zacnych przekonań?


Ostatnio zmieniony 28 lip 2010, 19:59 przez Tańcząca z wilkami, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 19:58 
Cytuj:
tak samo nie wierzę tym, że gdy ktoś będzie chciał zabić Wam dziecko poddacie się bez walki i obdarzycie go miłością.


Chodzi o to, że osoba, która OD ZAWSZE byłaby karmiona miłością - nie zabiłaby dziecka.

Tak samo, Nasze Elity, gdyby nie elektrowstrząsy zaraz po urodzeniu, wyniszczenie doszczętnie empatii a w późniejszym czasie ofiarowywanie Lucyferkowi "ofiar" - wszystko byłoby OK, bo teraz zamiast być +, są - :bezradny:

Nic nie poradzę, a czy Ty - potrafisz kochać?, bo widzę bardziej, że jako pani socjolog/psycholog/psychiatra bardziej jesteś podłączona do inteligencji - umysłu niż do serca :spox:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:05 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
zgubiłeś wątek saJms?

Czy ja rozmawiam o oprawcach? Czy o naszej postawie? Niech będzie i tak ,że posiadasz wiedzę o oprawcach i wiesz czym byli oni karmieni choć wątpię ,żebyś tak ową wiedzę posiadał- to czy oprawca czy był karmiony miłością czy nie , nieistotnym jest chodzi o nasz wybór.

Cytuj:
Nic nie poradzę, a czy Ty - potrafisz kochać?, bo widzę bardziej, że jako pani socjolog/psycholog/psychiatra bardziej jesteś podłączona do inteligencji - umysłu niż do serca :spox:


Różnicujesz w tym momencie pomiędzy sercem , a umysłem.
A czyż harmonia nie polega na równowadze umysłu i serca?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:09 
Cytuj:
Anaszai popierdujesz o braku strachu z tego względu ,że nie poczułaś tego oddechu jeszcze strachu...

Wiesz co Ci powiem, lepiej odchodzić stąd z miłością, a nie z nienawiścią w sercu. Poza tym najwyraźniej w swym racjonalnym umyśle nie widzisz nic ponad tu i teraz, bo tylko do takiego aspektu rzeczywistości się Twoje posty w tym topiku odnoszą.
A o wyborze już tu stało i ładnie to wszytko w poście swoim Tangerine opisała. Nic dodać nic ująć.
A o miłości pierdzieć będę aż do usrania :język:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:12 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Moje posty się odnoszą głownie do tego ,że dopóki nie staniecie przed takim wyborem twarzą w twarz to każda dyskusja o tym jest tylko pobożnym życzeniem tego jak chcielibyście się widzieć w tym momencie wyboru.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:21 
Cytuj:
Moje posty się odnoszą głownie do tego ,że dopóki nie staniecie przed takim wyborem twarzą w twarz to każda dyskusja o tym jest tylko pobożnym życzeniem tego jak chcielibyście się widzieć w tym momencie wyboru.

Toż o tym wyżej mówiłam.
Odeszła bym z dzieckiem bez walki. I tyle. Cała reszta wyborów, to przedłużanie agonii. Fizycznej i mentalnej.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:22 
Tańcząca, czy wobec tego fakt, że nikt z nas przed takim wyborem nie stał odbiera nam prawo rozważania tych kwestii i czyni nas pławiącymi się w swoich wyobrażeniach marzycielami? bo ja sobię myślę, że po takiej wymianie, to jak już przed nami ten wybór kiedyś stanie, to może komuś zaświta do czego tu doszliśmy i podejmie inną decyzję niż mu instynkt nakaże... chociaż ktoś. i wtedy już cała ta dyskusja ma sens, nie uważasz?

bo póki co to nie tylko w takim ekstremalnym przypadku byśmy się do gardeł rzucali jak atak na nasze dziecko, ale też w przypadku ataku na nasz samochód czy naszą kanapkę... i może nie każdy wyzbędzie się przywiązania do tu i teraz, ale może chociaż na dzień dzisiejszy z tą kanapką jakieś wnioski wyciągniemy. potem może z samochodem. a potem... kto to wie?

:)



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Cytuj:
Tańcząca, czy wobec tego fakt, że nikt z nas przed takim wyborem nie stał odbiera nam prawo rozważania tych kwestii i czyni nas pławiącymi się w swoich wyobrażeniach marzycielami?


Prawa Wam do dyskusji nikt nie odbierze dopóki sami sobie takiego prawa nie odbierzecie( no chyba ,że Red banując Was :mrgreen: ;) )

A czy czyni Was pławiącym się w swoich wyobrażeniach marzycielami?

Tak czyni. (coś na styl mentalnej masturbacji ;) )

Cytuj:
bo póki co to nie tylko w takim ekstremalnym przypadku byśmy się do gardeł rzucali jak atak na nasze dziecko, ale też w przypadku ataku na nasz samochód czy naszą kanapkę... i może nie każdy wyzbędzie się przywiązania do tu i teraz, ale może chociaż na dzień dzisiejszy z tą kanapką jakieś wnioski wyciągniemy. potem może z samochodem. a potem... kto to wie?


przykład dziecka był celowy ... szybciej się wtedy skonfrontować z własnymi uczuciami i przekonaniami i ten zabieg przysporzył właśnie trudności bo nikt nie odpowiedział ,że jest w stanie poświecić wszystko w imię miłości. Uczucie podeszło Wam do gardeł , a dopiero potem przekonanie.
Dlatego był to chwyt jak słusznie zauważyłaś :)


Ostatnio zmieniony 28 lip 2010, 21:09 przez Tańcząca z wilkami, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 20:58 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Dobra jest, mam rozwiązanie: Boosting.

Zadowoli i tych co chcą walczyć i tych co chcą kochać. Polega na wysyłaniu miłości z serca. Reptile i ich podopieczni po prostu tego nie wytrzymują, a dobrym istotom to tylko pomaga. To jest tak genialne i tak proste... :tak: Odrzucenie tej techniki z racji jej prostoty nie jest mądre. Mówię tu oczywiście o tych, którzy realnie coś chcą zrobić.

Zamiast dywagować możemy boostować!
Technika stosowana przez gifterów mających często "dziwne" problemy zarówno w świecie fizycznym jak i w planach niematerialnych. Właściwie każdy kto przekracza granice systemu kontroli powinien nauczyć się podstaw. :tak:

"Boosting Basics

Clear your personal space (grounding) - Imagine a grounding cord from your tailbone to the center of the Earth. Send all energy that is not yours down the cord into the Earth. Then fill your space with your own golden energy. For more details on grounding, see the Etheric Exercises section of the forum.

Focus on your heart - Get familiar with the chakra system if you aren't already. Your heart, or 4th, chakra is located on your breastbone a little above nipple level in the center of your chest. This is where you will send energy from.

Focus on someone you love - Get a feeling of love going in your heart by focusing on a loved one, whether it's a family member, child, friend or pet.

Send the energy - Once you feel that feeling of love in your heart area, visualize it as an energy stream and imagine it flowing from your heart chakra to your intended target. Heart chakra energy is green, orgone energy is blue. Either color is appropriate.

Be neutral - Send unconditional love energy. This means you are not vengeful, angry, intending hurt, intending pain, etc. Righteous anger is acceptable because it's of a higher spiritual order. You are allowed to defend yourself.

Hint: If you are having trouble visualizing the energy flowing out of your heart chakra, imagine there is a fire hydrant there and one of the caps has been opened. The water in a hydrant sprays out without effort since it is under pressure. Imagine the energy in your heart spraying out in that manner, with no effort.

-------------------

Sending love - This does not have to be emotional love, although it can be if your target is someone you love. Basically you want to send the frequency of love. This is more neutral and is more useful if you are targeting a negative target. Who would want to give an Illuminati murderer a hug? What you're going for is the high vibration of love, and that is an energy that the "bad guys" just cannot understand or fight against.

Posture - I have found in the past six months that my boosting goes much better if my arms and legs are not crossed. Sometime it feels natural to sit with my legs crossed when I'm sitting in front of the computer, but I think it's like crossing two electrical wires...it seems to confuse the signal. I also tend to hold my hands together when boosting, linking the fingers, and even that seems to slow down my boosting. What works better is to lay my hands together, palm to palm, with the fingers touching.Try it out and see if it makes a difference for you.

Dooney"


Źródło:
http://www.donebydooney.com/phpBB2/viewtopic.php?t=3

Techniki zaawansowane:
http://www.donebydooney.com/phpBB2/viewtopic.php?t=31

Malutkie treściwe forum na ten temat:
http://www.donebydooney.com/phpBB2/index.php


ps. Dobre wytłumaczenie problemu wysyłania miłości wrogowi z punktu widzenia boostingu:

I wanted to write a bit about using love to boost. Many people have told me that they have trouble boosting the bad guys because they can't summon love for them while boosting. I finally came up with a way to explain the love thing while answering a forum members' question.

What you're sending when you boost is not emotional love. You don't have to feel like giving a bad guy a hug. What you should do when boosting is generate the high frequency of love from your heart. You can do that by thinking of someone you do love. Let that love fill your heart, thereby raising the frequency of your energy. Once your energy frequency is raised, then send that energy. You don't have to emotionally love or even like your target. This is a difficult distinction to make, especially for someone who is new to boosting.

To restate: what you are trying to while boosting is raise your frequency to a higher level. The frequency of love is the highest frequency we can achieve, so do whatever it takes to feel that love in your heart. Once you feel it, send it out, no matter who your target may be.

It's simple but not necessarily easy.

Dooney

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.


Ostatnio zmieniony 28 lip 2010, 21:09 przez thozo, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 21:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
Załóżmy, tak jak niektórzy powyżej napisali, że za zło tego świata może być odpowiedzialny człowiek, który doprowadza do wszystkich okrucieństw...

tu nasuwa się pytanie,
być może na razie bez odpowiedzi, gdzie jest to źródło zła??
chodzi mi głównie o kwestię czy człowiek od zawsze był zły i dlatego dzieje się teraz to co dzieje...wybuchają wojny, mordy, kradzieże... itd. itp. ? czy człowiek od zawsze był do tego zdolny?

jakoś intuicyjnie uważam, że 'pra' źródło zła tego świata pochodzi 'z zewnątrz'

myślę, że ktoś lub coś steruje tym wszystkim...bo na prawdę ciężko mi uwierzyć, że byliśmy źli od zawsze...

takie moje skromne zdanie ;)

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2010, 21:06 
Lucjano, mamy o tym cały temat :)
http://davidicke.pl/forum/z-o-tkwi-ce-w-ludziach-t1803.html



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group