Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 11 gru 2019, 10:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
Post: 20 sie 2010, 18:11 
Aniszai pisze:
Ludzie po mimo wszystko, a możne właśnie dlatego mieli wtedy do siebie szacunek, uśmiech i ciepłe słowo. :D



prawda, szkoda ze ksiadz Wosio zapomnial o tym :język: :D



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 sie 2010, 18:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 18:16 
Cóż Bou patrząc w Twój sposób w chwili obecnej powinny ich zeby, gęby i żuchwy i co tam jeszcze boleć od słania uśmiechów i słów pełnych szacunku.
Bo wcale lepiej niż za komuny nie jest. Sprzedaje nam się takie same gówno, tyle, że papierek atrakcyjniejszy, a w kłamstwach, propagandzie i manipulacji finezja większa. A naród to gówno w pozłotce łyka jak gęś tuczona na wątróbki - i myśli, że to kluchy.



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 18:25 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Aniszai pisze:
Cóż Bou patrząc w Twój sposób w chwili obecnej powinny ich zeby, gęby i żuchwy i co tam jeszcze boleć od słania uśmiechów i słów pełnych szacunku.
Bo wcale lepiej niż za komuny nie jest. Sprzedaje nam się takie same gówno, tyle, że papierek atrakcyjniejszy, a w kłamstwach, propagandzie i manipulacji finezja większa. A naród to gówno w pozłotce łyka jak gęś tuczona na wątróbki - i myśli, że to kluchy.


Odpowiem krótko :spoko:

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 18:40 
Al Mudrasim

Cała prawda! Po prostu potwierdziłeś i dopisałeś resztę o której już mi się nie chciało pisać! Dzięki.

Acha, nie pisz, że jesteś stary i zdziwaczały, bo jeszcze niektórzy tutaj przyjmą to dosłownie :D

Powiedzmy, że jesteśmy, my, i wielu ludzi z naszego pokolenia, tzw. Starą Gwardią, bez której jakby co, młodzi sobie nie poradzą jak do czegoś dojdzie, bo nie będą wiedzieć o co chodzi...

Aniszai

Dodałaś niesamowicie!!!. Dzięki.


Ostatnio zmieniony 20 sie 2010, 19:01 przez Wosiu, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 18:48 
Aniszai pisze:
Cóż Bou patrząc w Twój sposób w chwili obecnej powinny ich zeby, gęby i żuchwy i co tam jeszcze boleć od słania uśmiechów i słów pełnych szacunku.
Bo wcale lepiej niż za komuny nie jest. Sprzedaje nam się takie same gówno, tyle, że papierek atrakcyjniejszy, a w kłamstwach, propagandzie i manipulacji finezja większa. A naród to gówno w pozłotce łyka jak gęś tuczona na wątróbki - i myśli, że to kluchy.


nie, ja nie patrze na moj sposob, malo tego, wogle nie patrze na to w zaden sposob bo mnie to ziebi ani grzeje. ja tylko nie moge wyjsc z "podziwu" dla niektorych, jak ich nazwac, mniejsza o to, nazwie ich "duchownymi katolickimi" hahaha, ktorzy jak to powiedzial jeden z najmadrzejszych.... wytykaja komus zdzblo trawy a belki w swoim oku nie widza ...
dalej bez komentarza.... :D :D :język: :język:



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 18:57 
karmniki... moje wspomnienia z lat wczesnego dzieciństwa - miniony system, a raczej to jacy ludzie byli w nim dla siebie, wspominam bardzo dobrze, choć wspomnienia już nie takie żywe. potem przyszedł czas 'każdy sobie rzepkę skrobie' i było to widać niemal od razu.

mój ojciec twierdzi, że to co mamy dzisiaj jest niczym w porównaniu z minionym systemem, że wtedy to dopiero był zamordyzm. a ja śmiem się sprzeciwić, gdyż wtedy człowiekiem manipulowano z zewnątrz, wiadomo było, że są panowie za kurtyną, każdy wiedział co jest pięć. dzisiaj myślimy, że jesteśmy wolni, bo manipulacja przeszła na inny poziom - nie pochodzi już z zewnątrz, lecz jest w nas. w tym systemie nikt nie musi nam kazać niczego robić, sami się pozabijamy z radością. i dlatego właśnie myślę, że na tej płaszczyźnie trzeba się z tym rozprawić - nie jest to kwestia paru kolesi na górze, lecz zmiany swojego myślenia i uczynków. tutaj petycje nic nie pomogą :)



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 19:54 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
ZenMasta pisze:
Kruku wiem o jaką złość ci chodzi,jest to forma energii która by chciała coś zmienić coś zrobić,zdziałać ale poprzez opór w postaci złości, ale kto sie opiera, skąd to pochodzi, czy czasem nie z umysłu?. Spójrz na swój opis "Akceptacja bramą miłości" podoba mi się;) jak myślisz jakie działanie wyjdzie ze stanu akceptacji ale nie takiej umysłowej a jakie ze złości? : > więc do czego dążymy? chce ci sie jeszcze bawić w te gierki umysłu?


Wiesz ZenMasta (twój nick to od Zen Master pochodzi?) ja mogę akceptować osobę i jednocześnie sprzeciwiać się jej działaniu i nie widzę w tym sprzeczności. Ja mogę żywić do kogoś szacunek jako osoby i jednocześnie bić się z nim wcale nie do pierwszej krwi. Nie oceniaj mnie powierzchownie, nie sądź że moja akceptacja jest umysłowa. Ja rozumiem uwarunkowania stojące za powstawaniem cierpienia i nie odsyłam w męki piekielne tych, którzy je powodują - akceptuję. Jednak ponieważ jestem wolną istotą, nie akceptuję warunków życia, jakie inni chcieliby dla mnie stworzyć. Rozumiesz różnicę - akceptuję osobę, nie akceptuję działania. Moja złość wypływa z poczucia bezsilności wobec sił, które niszczą to co właśnie odkrywam jakie jest piękne - np zdrowe relacje międzyludzkie. Sam wiem co robić aby było fajnie, ale do relacji potrzebuję innych. Może kiedyś dojdę do twojego stanu i będę z łagodnym uśmiechem buddy doświadczał rzeczywistości i czuł wszechogarniające współczucie dla rodzaju ludzkiego, ale teraz czuje złość i aby dojść do stanu buddy, muszę tą złość w sobie doświadczyć i przerobić.

Tangerine
Cytuj:
tutaj petycje nic nie pomogą

a czy zaszkodzą?

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 20:12 
Tangerine pisze:
że jesteśmy wolni, bo manipulacja przeszła na inny poziom - nie pochodzi już z zewnątrz, lecz jest w nas. w tym systemie nikt nie musi nam kazać niczego robić, sami się pozabijamy z radością. i dlatego właśnie myślę, że na tej płaszczyźnie trzeba się z tym rozprawić - nie jest to kwestia paru kolesi na górze, lecz zmiany swojego myślenia i uczynków. tutaj petycje nic nie pomogą :)


jeszcze dotego jakby czasami spojrzec w lusterko, nieprawdaz? :język: Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 21:09 
Cytuj:
jeszcze dotego jakby czasami spojrzec w lusterko, nieprawdaz? :język: Mruga


Bardzo matrixowe podejscie Bou,
w glab samego siebie spojrzec, w swoja dusze. :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 21:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 mar 2010, 19:27
Posty: 60
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Kruk pisze:
Wiesz ZenMasta (twój nick to od Zen Master pochodzi?) ja mogę akceptować osobę i jednocześnie sprzeciwiać się jej działaniu i nie widzę w tym sprzeczności. Ja mogę żywić do kogoś szacunek jako osoby i jednocześnie bić się z nim wcale nie do pierwszej krwi. Nie oceniaj mnie powierzchownie, nie sądź że moja akceptacja jest umysłowa. Ja rozumiem uwarunkowania stojące za powstawaniem cierpienia i nie odsyłam w męki piekielne tych, którzy je powodują - akceptuję. Jednak ponieważ jestem wolną istotą, nie akceptuję warunków życia, jakie inni chcieliby dla mnie stworzyć. Rozumiesz różnicę - akceptuję osobę, nie akceptuję działania. Moja złość wypływa z poczucia bezsilności wobec sił, które niszczą to co właśnie odkrywam jakie jest piękne - np zdrowe relacje międzyludzkie. Sam wiem co robić aby było fajnie, ale do relacji potrzebuję innych. Może kiedyś dojdę do twojego stanu i będę z łagodnym uśmiechem buddy doświadczał rzeczywistości i czuł wszechogarniające współczucie dla rodzaju ludzkiego, ale teraz czuje złość i aby dojść do stanu buddy, muszę tą złość w sobie doświadczyć i przerobić.

Tak ten nick to taki mój żarcik z samego siebie bo moje posty na tym forum przez moje doświadczenia i wglądy mają charakter jakbym był jakimś zajebistym mistrzem zen, ale za takiego sie nie uważam: >Nie chodziło mi o zasugerowanie że twoja akceptacja jest umysłowa,co jak co ale uważam cię za bardzo prawdziwą osobe która lubi prawde,dlatego daleki jestem od myślenia że się oszukujesz umysłową akceptacją;)poprostu tam gdzie napisałeś o swojej złości spojrzałem też na twój opis o tej akceptacji i tak jakoś mi sie napisało z intencją żebyś może zwrócił uwage na coś co już wiesz,a także chciałem sprowokować cię do wynurzeń,chciałem zobaczyć jak na to patrzysz :).Rozumiem tą różnice o której teraz piszesz i jeśli chodzi o akceptacje to bardziej mi chodzi o twoje odczucia które właśnie sprecyzowałeś jako złość z powodu bezsilności,ale tak jak napisałeś sam wiesz o co chodzi i widocznie potrzebujesz tego doświadczyć na swój sposób żeby to przerobić,widzisz ja mam tak że chciałbym żeby wszyscy juz widzieli to co ja, ale każdy sam musi to odkryć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 21:56 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
A ja się przyznaję bez bicia. Obserwuję to co się dzieje i naprawdę nie wiem co robić i co myśleć.Od nawału informacji robi się w głowie kocioł. Więc zamiast się wkur....ć na to wszystko po prostu cieszę się każdym dniem najlepiej jak umiem. Nie wiem ile mi ich zostało, więc każdego z nich szkoda mi na nerwy :uśmiech: . ZenMasta w pierwszej chwili skojarzyło mi się z zemstą :D

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.


Ostatnio zmieniony 20 sie 2010, 22:15 przez Al Mudrasim, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 22:10 
oczywiście że nie zaszkodzą, Kruku :) na marginesie: zastanawia mnie jak chcecie ją dostarczyć do nadawcy? gołębie pocztowe raczej odpadają... ale może kruki pocztowe :)



Na górę
   
 
 
Post: 20 sie 2010, 22:32 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Tangerine pisze:
oczywiście że nie zaszkodzą, Kruku :) na marginesie: zastanawia mnie jak chcecie ją dostarczyć do nadawcy? gołębie pocztowe raczej odpadają... ale może kruki pocztowe :)

Czyżbyś była złośliwa? Odnośnie petycji. Kiedyś czytałem taką wiadomość na onecie chyba, że ktoś pozwał do sądu Boga ,napisał pozew i wręczył sędziemu. Sędzia odłożył ten pozew na półkę i pewnie o sprawie by zapomniano gdyby nie odpowiedź na ten pozew jaka znalazła się w poczcie sędziego. Nie było napisane co było w tej odpowiedzi, ale główna sprawa rozbiła się o to,że mimo przeprowadzonego szeroko zakrojonego śledztwa nie doszli do tego, kto to napisał i kto to umieścił w poczcie dostarczanej sędziemu :D . Więc niewykluczone,że petycja zaproponowana przez Kruka dotrze tam gdzie trzeba bez fizycznych posłańców.

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 23:16 
ja bym w życiu nie śmiała być wobec Kruka złośliwa :) toż to czyste przyjacielskie żarty są :)



Na górę
   
 
 
Post: 21 sie 2010, 20:42 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Kruk
Po pierwsze idąc za twoim przykładem pisałem pół żartem pół serio Mruga więc :kwiatek:

Ale jeśli się skupić na bardziej poważnych aspektach to :
Cytuj:
I co z tego, skoro pozostanie ładnych kilka miliardów żywicieli, którzy nie pozwolą im umrzeć z głodu. My - odłączeni, mimo wszystko będziemy musieli akceptować ich siłę i narzucanie coraz silniejszych ograniczeń.

Jak na razie nie ma (hmmm... ? :) ) wśród nas „odłączonych“ wszyscy jesteśmy niewolnikami nie widzącymi alternatywy, posługując się niezbyt szczęśliwym porównaniem (inne na tą chwilę nie przychodzi mi do głowy) to wystarczył jeden Gutenberg aby tysiące kopistów pożółciło swe nudne zajęcie.
Dzisiaj nikt się nie zastanawia nad tym czy zostać w systemie (szeroko rozumianym) czy go pożócić, bo taka opcja jest zupełnie poza wyobraźnią większości ludzi, tak samo jak nieważkość w czasach kiedy nikt nie wiedział co to grawitacja.

Co do ewentualnej możliwości „narzucania odłączonym“ to zdecydowanie za wcześnie na definitywne wnioski a tym bardziej na słowo „musieli“.
O tym, mam nadzieję przekonamy się w praniu ;)

Cytuj:
...
Kiedy masz pecha trafić na biegłego w "sztuce" handlowca - kupisz, choćbyś nie chciał - i co? fajnie jest jak ktoś puścił ciebie z torbami?
...

konserwa zapodał świetny przykład z Castanedy (sam jeszcze nie dotarłem), po prostu na wszystko można patrzeć z różnych perspektyw, a to którą przyjmiemy zależy wyłącznie od nas (sam to zauważasz), więc kto kim manipuluje czyżby my sami sobą poprzez onych, odwrócenie sytuacji z małym "małym tyranem" jak niżej ?

http://davidicke.pl/forum/post48735.html?hilit=tyran%20ma%C5%82y#p48735

Cytuj:
Więc nie ma znaczenia czy mają związki z Ziemią czy nie - ich odmienność podejścia do drugiej istoty, brak szacunku dla jej niezależności, są dla mnie obce.

Dajmy na to że stałeś się światkiem strasznej zbrodni, to powiedz mi jak i czy wpłynie na twoje postępowanie fakt że dopuścił się jej twój rodzony syn.
Nie chcę tego ciągnąć, chodzi mi tylko o to że wszystko ma znaczenie bowiem wszystko ze wszystkim jest powiązane.
Jak mi się wydaje cała sztuka polega na tym aby odnaleźć w tym bajzlu harmonię, uwypuklić ją i wzmocnić.
To takie moje przemyślenie nie będące polemiką.

P.S
Zauważyłem że wielu tematach ciągle wychodzi na powierzchnie ten sam nie rozwiązany przez nas problem.
Jak mamy postępować ze „ślepcami“, oświecać czy nie oświecać robić to na siłę czy ustępować po napotkaniu pierwszego oporu itd.
Dla mnie osobiście to już nie jest żaden dylemat, bo w pewnym sensie wypracowałem sobie własne rozwiązanie, problem w tym że będę musiał sobie trochę pomedytować aby móc to w odpowiedni sposób wtłoczyć do naszych 3D.
W każdym bądź razie, to z całą pewnością zasługuje żeby się tym zająć bezpośrednio, bo inaczej będzie dalej wypływać na powierzchnie w sposób nie kontrolowany i zakłócać tym samym pracę z innymi ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group