Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 lut 2020, 10:35

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 250 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 27 maja 2009, 23:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nad Stanami Zjednoczonymi odnotowano w ostatnich miesiącach serię przelotów Niezidentyfikowanych Obiektów Latających.
Amerykańskie czasopismo Examiner doniosło 6 marca 2009 r. o zaobserwowanym nad Salt Lake City przelocie całej formacji UFO. Incydent miał miejsce 27 lutego 2009 r., a Niezidentyfikowane Obiekty Latające pojawiały się na niebie kilkakrotnie w godzinach od 19:00 do 23:00.

Według świadków obiekty tworzyły formacje o specyficznym szyku, co przedstawiono na szkicach wykonanych przez osoby, które obserwowały to zjawisko. W relacjach przekazano, że poruszające się bezgłośnie Niezidentyfikowane Obiekty Latające emitowały białe światło, które wydawało się zamglone, jakby załamane. Do kolejnego przelotu UFO nad USA doszło według wielu świadków 25 marca 2009 r. nad stanem Karolina Północna.

Ten Niezidentyfikowany Obiekt Latający miał specyficzny kształt. Dostrzeżono go na niebie, gdy leciał na wysokości zaledwie 25-30 metrów. Według świadków, UFO miało trójkątny kształt i od 12 do 15 metrów szerokości.

Osoby, które obserwowały ten fenomen zapewniają, że nie mogły pomylić się co do szczegółów, bo przelot obiektu oddalonego o zaledwie ćwierć kilometra trwał około 7 minut.

Na tym nie koniec fali przelotów Niezidentyfikowanych Obiektów Latających nad Stanami Zjednoczonymi. Bo ufologiczne serwisy internetowe przekazały pod koniec kwietnia 2009 r. informacje na temat przelotu Niezidentyfikowanych Obiektów Latających nad miastem Santa Cruz w Kalifornii.

Obiekty pojawiły się na niebie 10 kwietnia w południe. Była to eksadra świetlistych kul różnej wielkości, które poruszały się w rozmaitych kierunkach i z różną szybkością. Incydent trwał około 5 minut. Według świadków tego zajścia, którzy sfotografowali tajemnicze obiekty, kule wykonywały manewry, których nie jest w stanie wykonać samolot, czy helikopter.
Szczególna forma UFO

Nie ma też mowy o tym, by w tym przypadku za UFO zostały wzięte spadające meteory.


Co oznacza ta częsta, według ufologów, obecność Niezidentyfikowanych Obiektów Latających nad USA? Tego badacze UFO nie potrafią wyjaśnić.

Obrazek Obrazek
http://facet.interia.pl/ciekawostki/news/eskadry-ufo-nad-usa,1313542,4824

Coraz więcej artykułów o tematyce ufo pojawia sie w mediach od jakiegoś czasu, czy to faktycznie powolne przygotowania ludzi na false flag? :roll: tylko jak zwykle zdjęcia zamazane mimo że obserwacja trwała kilka minut cos mi tu zalatuje podpuchą usesmanów :D

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 maja 2009, 23:06 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 31 maja 2009, 20:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 kwie 2009, 23:09
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
jak w temacie:

czesc 1: http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,2005 ... detal.html

czesc 2: http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,2005 ... detal.html

_________________
Neti Neti



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 cze 2009, 8:09 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
tak zeby za kazdym razem nie robic nowego tematu, to moze wklejajcie rozne materialy nt UFO tu:

np

Ufo in Turkey
phpBB [video]


phpBB [video]

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 cze 2009, 11:18 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 15:11
Posty: 407
Lokalizacja: Bliżej nieokreślona
Płeć: mężczyzna
Powstający piktogram:
UFO: who makes crop circles? (Belgium!)
phpBB [video]

Inny filmik pokazują powstający piktogram:
Crop Circle In Progress
phpBB [video]


A to jest jeden z ciekawszych filmów pokazujących UFO (w Turcji):
Rize'deki Ufo
phpBB [video]


Ufo w Meksyku: Człowiek dotknięty przez nieznaną istotę...
UFO in Mexico
phpBB [video]

_________________
Jestem tylko zbuntowanym trybikiem wielkiej machiny. Programiści już próbują mnie naprawić , ale ja czynię uniki niczym wytrawny bokser tańczący w ringu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2009, 18:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
najnowsze zdjecia UFO (aurora?) o bardzo dobrej jakosci

Obrazek

reszta tu Black Triangle UFO

Opis

Cytuj:
Greenville, South Carolina - 05-26-09

The UFO Casebook received the following submission with three photographs.

On May 26, 2009, at 12:30 PM, I was outside watching some thunderstorms pass by over my home. I had my camera with me, hoping to get a photo or two of some lightning.

Instead this strange looking jet plane came from the northwest, and headed south. I thought that maybe it was a new type of aircraft the military was flying.

I didn't hear any engine sound, but then again, there was thunder in the background.

The sighting occurred in Greenville, South Carolina. Camera used was a Minolta Z5.

Thanks,

C. Salvo

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2009, 20:42 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
jak zrobic hoax UFO :mrgreen:
British UFO Mystery 2009
phpBB [video]

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 cze 2009, 13:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 9:36
Posty: 169
Lokalizacja: Katowice
Płeć: mężczyzna
UFO na koncercie Comy, Lublin (04/06/09)
phpBB [video]


jest też inna wersja:
Cytuj:
Wyszliśmy przed Ratusz, aby wypuścić 20 chińskich światełek. No i poleciały te światełka i stały się UFO ? uśmiecha się ks. Mieczysław Puzewicz, rektor kościoła pw. św. Ducha na Krakowskim Przedmieściu. - Naprawdę nie przewidziałem tak dalekosiężnych skutków Dnia Solidarności z Chinami.


:lol:

_________________
Waldek1984.info



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2009, 0:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Na gogle earth też znajdziemy ciekawe obiektów, zwróćcie uwagę na cienie wskazujące na to, że obiekty te wiszą w powietrzu.
Google Earth - REAL UFO Proof, Near Area 51
phpBB [video]

GOOGLE EARTH Mystery Secret UFO & Hidden Places PART 1
phpBB [video]

UFO's on Google Earth 3. UFO Wave Saintfield N.Ireland.
phpBB [video]


Foto przedstawiające ciekawe obiekty z Google Earth:

Tego typu obiekty szybko znikają z map google, rozmazanie może być wywołane nie zogniskowaniem
camery względem wysoko położonego obiektu.
Obrazek

inny podobny obiekt
Obrazek
Obrazek

i jeszcze jeden:
Obrazek

Ciekawe tutaj są kręgi na wodzie oraz cień wskazujący pewną wysokość nad taflą wody.
Obrazek
Obrazek

tutaj być może element budynku, na to by wskazywał cień:
Obrazek

Obrazek


dla porównania foto uchwyconego samolotu jakich na GE zostało uwiecznionych wiele:
Obrazek

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2009, 10:20 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
UFO Cylinder Chased by Soviet MIG 21 Accelerates
phpBB [video]

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 cze 2009, 18:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 kwie 2009, 19:49
Posty: 105
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
NASA STS75 "Tether Incident" - flightpath/velocity tracking of all unidentified objects (short demo)
phpBB [video]


Jak ktoś jeszcze wątpi że w kosmosie lata debris..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2009, 17:43 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 14:42
Posty: 315
Płeć: mężczyzna
Ovni lanza rayo?
phpBB [video]

_________________
Nic nie jest oczywiste, wszystko jest dozwolone !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2009, 18:10 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Rzuć okiem na zdjęcia Red'a:
moje-zdj-cia-niewidzialnych-ufo-t137.html
O tym mowa jest też w UFO - Konferencji Jaime Maussan'a (zdjęcie z filmu ["podwójna kamera"] w temacie powyżej), polecam filmik, daje do myślenia, dużo ciekawych materiałów. Do wyrwania w sieci, z PL napisami.

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2009, 18:30 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 14:42
Posty: 315
Płeć: mężczyzna
ładne ładne fotki :) a jestem ciekaw da się zrobić zdjęcie w podczerwieni analogowym aparatem na przykład takim jak zenit ?

_________________
Nic nie jest oczywiste, wszystko jest dozwolone !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2009, 19:48 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
DeMenTor - Altair pisze:
ładne ładne fotki :) a jestem ciekaw da się zrobić zdjęcie w podczerwieni analogowym aparatem na przykład takim jak zenit ?

http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-kamere-na-podczerwien

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sie 2009, 12:25 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Wklejam tu dość stary, ale bardzo dobry (IMHO) artykuł o odmiennym spojrzeniu na tzw. cuda fatimskie. N'joy!

Cytuj:
Fatima inaczej

W 1917 troje dzieci ze wsi Fatima w Portugalii ujrzało niezwykłą istotę, którą wzięli za Matkę Boską. W czasie kolejnych spotkań, które gromadziły tłumy ludzi, dochodziło do wielu niezwykłych zjawisk, w tym obserwacji metalicznego obiektu, nazywanej ?cudem słońca?. Jasne jest, iż Kościół zinterpretował i odpowiednio ukształtował historię, ukrywając wiele jej fragmentów. O nich mówi w wywiadzie udzielonym INFRZE prof. Joaquim Fernandes, autor książek sugerujących związki wydarzeń w Fatimie ze współcześnie znanym zjawiskiem UFO.

P.Cielebiaś, INFRA

Podsumowanie: Od wielu lat pojawiają się pytania o prawdziwą naturę religijnych objawień, szczególnie w związku z wydarzeniami fatimskimi z 1917 roku. NPN przeprowadził wywiad z prof. Joaquimem Fernandesem, autorem wielu książek poświęconych temu wydarzeniu, który po analizie oryginalnych dokumentów stwierdził, iż po pierwsze, oficjalna wersja wydarzeń lansowana przez Kościół znacznie różni się od pierwotnych relacji, po drugie ? wiele z fenomenów, do których doszło w Fatimie zwiera podobieństwa do współczesnych obserwacji UFO i towarzyszących im zjawisk. Prof. Fernandes mówi m.in. o oryginalnych relacjach i machinacjach przedstawicieli Kościoła, Tajemnicach fatimskich i ich wiarygodności oraz tzw. ?cudzie słońca? w Fatimie, gdzie 13 października 1917 kilkudziesięciotysięczny tłum obserwował tajemniczy obiekt.

WSTĘP

Próba alternatywnego spojrzenia na pewne kwestie związane z religią odczytana może zostać niekiedy, jako świętokradztwo lub atak na związane z nią kręgi. Choć osoby wierzące w boską interwencję w Fatimie z pewnością pozostaną przy swych poglądach, warto po raz kolejny zadać niemłode pytanie odnośnie związków wydarzeń fatimskich z 1917 ze zjawiskiem UFO i o naturę zjawiska objawień w całości. Temat objawień, w tym Fatimy, dobrze znany jest w Polsce, w której szeroko rozpowszechniony jest kultu maryjny, przekładający się na znaczną liczbę poświęconych Matce Boskiej sanktuariów.

Poniższa rozmowa z prof. Fernandesem, jednym z naukowców, którzy zdecydowali się ujawnić alternatywne oblicze tego wydarzenia, odkryje i wskaże kilka rzeczy. Dokładniej rzecz ujmując, chodzi tu m.in. o wykorzystywanie przez Kościół wydarzeń w Fatimie do celów propagandowych i rozbieżności między pierwotną a oficjalną wersją wydarzeń, przepełnioną pompatycznymi deklaracjami i barwną symboliką.

Profesor Joaquim Fernandes jest historykiem z Uniwersytetu w Porto. Jego rozprawa doktorska dotycząca istot pozaziemskich i kultury Portugalii była pierwszą tego typu pracą w historii Europy. Jest on również założycielem CTEC ? Centrum Transdyscyplinarnych Badań nad Świadomością przy Uniwersytecie Fernando Pessoa, gdzie prowadzi także ?MARIAN Project? ? międzynarodowy program skupiający naukowców poświęcających się badaniom wszelkiego rodzaju ?niezwykłych osobistych doświadczeń?, m.in. odmiennych stanów świadomości.

Joaquim Fermandes jest współautorem ?Trylogii Fatimskiej? (opublikowanej przez Anomalist Books), której pierwsze dwa tomy pt. ?Heavenly Lights? (?Niebiańskie Światła?) oraz ?Celestial Secrets? (?Niebiańskie Sekrety?) napisał wspólnie z historykiem dr Finą d?Armada. Trzecia z książek, ?Fatima Revisited ? The Aparition Phenomenom in Ufology, Psychology and Science? powstała przy udziale dr Raula Berenguela i prof. Fernando Fernandesa. Trwające już długi czas badania nad oryginalnymi relacjami z Fatimy pozwalają na wysunięcie przezeń nowego modelu tego, co wydarzyło się w 1917 w spokojnej miejscowości w Środkowej Portugalii.

Wydarzenia w Fatimie, do których doszło w 1917, wobec burzliwych wydarzeń historycznych XX wieku, jawiły się jako swoisty podarunek od losu dla Kościoła, który ingerując w nie, stworzył kolejną z pożytecznych oraz zapewne dochodowych legend, która jak się jednak okazuje ma niewiele wspólnego z pierwotnymi relacjami świadków tych wydarzeń, które znajdują się w archiwach i do których dostęp uzyskał prof. Fernandes oraz dr Armada.

Łatwo wysnuć w naszych czasach wniosek o związku wydarzeń fatimskich z NOL, trudniej natomiast wskazać niezbędne dowody. Tym zajęli się jednak portugalscy historycy, przedstawiając wydarzenia, do których doszło w 1917 jako zjawisko mogące zostać porównane z ?kontaktem dwóch systemów inteligencji?. Spotkania religii z ufologią następują najczęściej na gruncie twierdzenia watykańskich duchownych odnoszących się do istnienia inteligentnych form życia we wszechświecie, które pojawiają się co jakiś czas, lecz nie są ani niczym nowym ani przełomowym, ani też zobowiązującym w swej treści.

Religia to osobisty wybór każdego człowieka, wolność przekonań - to jedne z najczęściej powtarzalnych prawd i haseł, nie zrozumiała jednak jak się zdaje dla religijnych hierarchów. Religia, także katolicka, pełna jest paradoksów i wewnętrznych sprzeczności, które zlepione razem tworzą kuriozalny, acz skuteczny i wpływowy system. Moralnie podupadający konserwatywny Kościół opinie alternatywne wciąż zwykł odbierać jako heretyckie ataki często ostro odpierane przez hierarchów, którzy wciąż wedle swych opinii są nietykalni i wykluczeni ze społeczeństwa, bytując jakby w specjalnej sferze ponad nim. Problemy Kościoła w zmieniającym się społeczeństwie to jednak sprawa, która o ból głowy przyprawiać powinna jego zwierzchników. Wszakże Deus mirabilis, fortuna variabilis...

KONTAKT W SKALI MAKRO

Oficjalna wersja wydarzeń fatimskich różnić może się znacznie od tego, czego świadkami była trójka portugalskich dzieci. Same objawienia to w Europie zjawisko tak liczne, iż nie sposób wymienić wszystkich znanych przypadków. Wśród XX-wiecznych objawień wydarzenia z Fatimy, dzisiejszego centrum kultu maryjnego, należą do jednych z najbardziej znanych.

Przyczyn utrzymującej się popularności fatimskich wydarzeń jest kilka. Pierwsza z nich był masowy charakter fenomenu, któremu następnie Kościół katolicki zaczął nadawać znaczenie pozwalające w najlepszy sposób wykorzystać propagandową moc objawień. Drugim czynnikiem, który przyczynił się do jego żywotności są tzw. Tajemnice fatimskie (a szczególnie trzecia z nich, której treść przez wiele lat budziła liczne kontrowersje) będące jakoby świadectwem boskiej, lub przynajmniej nadnaturalnej interwencji.
Bezsprzecznie coś działo się tam przez kilka miesięcy roku 1917, pozostaje natomiast nieśmiertelne pytanie odnoszące się do interpretacji tego zdarzenia. Joaquim Fernandes ? profesor historii na Uniwersytecie Fernando Pessoa w Porto, który miał dostęp do oryginalnych relacji świadków, zauważył kilka rzeczy. Nie chodziło tu jedynie o rozbieżności między oficjalną wersją Kościoła, a prawdziwymi wydarzeniami, ale również niezwykle interesujący aspekt, jakim było podobieństwo przebiegu rzekomego objawienia do współczesnych obserwacji UFO i wiążącym się z nimi zjawisk. Nie jest to twierdzenie bezpodstawne, gdyż istnieją powody, aby przypuszczać, iż w Fatimie nie doszło do spektakularnego i przepełnionego chrześcijańską symboliką wydarzenia o stricte religijnym charakterze, lecz czegoś, co określić można jako spotkanie przedstawicieli dwóch inteligencji z próbą nawiązania między nimi kontaktu.

Na oczach tłumów, które zaczęły ściągać do Fatimy w 1917 roku po rozprzestrzeniających się informacjach o niezwykłych wizjach, które następowały 13 dnia każdego z kilku kolejnych miesięcy, rozegrały się spektakularne wydarzenia związane z obserwacją obiektu o kształcie dysku, które to zjawisko ochrzczono mianem ?cudu słońca?.

Zjawiska, jak objawienia nie mogą opierać się ingerencji nauki. Tylko ta przynieść nam może odpowiedź odnośnie ich przyczyn i (bezsprzecznie) pewnej formy inteligencji stojącej po ich ?drugiej stronie?. We wszystkich objawieniach kolejnym problemem pozostaje oczywiście ich interpretacja. Choć dziś podobne do fatimskiego wydarzenie ogłoszone zostałoby zapewne bliskim spotkaniem, jeszcze kilkadziesiąt lat temu skłaniali się naturalnie w kierunku wyjaśnień opartych o wiarę.

Dlaczego zatem zachodzą podejrzenia, iż w Fatimie rozegrało się coś na podobieństwo bezprecedensowego bliskiego spotkania (z przedstawicielami inteligencji pozaziemskiej, w tym znaczeniu, iż miejscem ich pochodzenia nie jest Ziemia lub nasza rzeczywistość, stąd pojęcie to odnosi się także do rzekomych istot międzywymiarowych), którego cechy porównać możemy z dzisiejszymi relacjami o UFO? Chodzi tu o szereg dowodów w postaci obserwacji obiektów typu NOL, mentalnej komunikacji, możliwej obserwacji hologramów, oddziaływania na świadków oraz innego typu zjawisk, o których wspominali w Fatimie liczni świadkowie i które swymi badaniami potwierdziło dwoje badaczy, jakimi byli Fina d?Armada i prof. Joaquim Fernandes.

WYDARZENIA

Jak podkreślono nieraz, wydarzenia fatimskie noszą na sobie ciężar ideologicznej cenzury ze strony Kościoła, toteż relacje odnoszące się do nich przepełnione są często chrześcijańską retoryką i symboliką, niekoniecznie wiernie odzwierciedlając ich rzeczywisty przebieg. Często oficjalne rozmowy między rzekomą Matką Boską, a dziećmi przedstawiane są w formie pompatycznego dyskursu, miejscami mocno zabarwionego ideologicznie.

Co natomiast wiemy na pewno ? świadkami wydarzeń było troje fatimskich dzieci ? Lucia dos Santos (Łucja, lat 10) oraz spokrewnione z nią rodzeństwo Marto, Francisco (Franciszek, lat 9) oraz Jacinta (Hiacynta, lat 7). To właśnie oni każdego 13 dnia miesiąca, począwszy od maja skończywszy na październiku, roku 1917 byli świadkami niezwykłego fenomenu. Niekiedy wspomina się także o wydarzeniach poprzedzających główne wizje, w których dzieci obserwować miały świetliste obiekty oraz istoty, które w oficjalnej historii znaturalizowane zostały jako postaci aniołów.

13 maja, trójka dzieci zabrała swą trzodę na pastwisko w wąwozie znanym jako Cova da Iria. Po posiłku ujrzały one nagle dwa jasne błyski. Patrząc w górę ujrzały ?panią ubraną na biało, jaśniejszą niż słońce, lśniącą światłem czystszym i mocniejszym niż kryształowa czara napełniona błyszczącą wodę, oświetloną przez gorejące słońce? ? przeczytać możemy w opisie prostych pastuszków. Dzieci stanęły w zdumieniu. Lucia, najstarsza z wszystkich, zapytała kobietę skąd pochodzi. Ta wskazała ku górze, mówiąc: ?Pochodzę z nieba?.

Prof. Fernandes w swych książkach wskazuje na fakt, iż tradycyjne wizerunek Matki Boskiej z Fatimy znacznie różni się od opisów, których dostarczyła Łucja, opisując istotę, jako ?dziewczynę w jaśniejącej szacie?. Niektóre szczegóły mogły wydawać się nieco szokujące lub nieodpowiednie. Według Lucii, istota mierzyła ok. 110 cm wzrostu i wyglądała na 12-15 ? latkę. W czasie rozmowy nie poruszała ustami (co wskazuje być może na rodzaj komunikacji myślowej lub hologram) ani nie wykonywała ruchów twarzy, czasem poruszając jedynie rękoma. Istota na głowie miała coś, co zakrywało jej uszy i włosy. Co najbardziej uderzające (cały czas cytując ?Heavenly Lights?), istota miała czarne oczy, sznur przypominających różaniec korali oraz kulę światła, która znajdowała w pobliżu jej dłoni. Pamiętać należy także, iż tylko Lucia posiadała możliwość pełnego kontaktu z istotą, m.in. poprzez rozmowę. Pozostała dwójka dzieci miała w tej kwestii ograniczone możliwości. Pytanie, dlaczego jedynie ta trójka obserwowała postać nad drzewem w Cova da Iria, pozostaje bez odpowiedzi, mimo to na powyższym przykładzie najlepiej widzimy różnice między tradycyjnymi przedstawieniami Matki Boskiej z Fatimy a widzianą istotą.

Lucia rzekomo zapytała następnie istotę czego chce, otrzymując odpowiedź-prośbę o kolejne spotkania o umówionej dacie, którym był 13 dzień każdego kolejnego miesiąca. Wieść o wydarzeniach rozniosła się we wsi, wskutek czego na kolejne spotkania przybywało coraz więcej świadków oraz pielgrzymów, którzy pragnęli na własne oczy ujrzeć cud.

13 czerwca w Cova da Iria zgromadziło się już ok. 50 mieszkańców wsi. Dzieci ujrzały następnie błysk światła, po którym ukazała się postać kobiety, która powiedziała do Lucii: ?Chcę, abyście przyszli 13 dnia następnego miesiąca, odmawiali codziennie różaniec i nauczyli się czytać. Potem powiem wam, czego chcę? ? dodała. Jedna ze świadków objawienia, Maria Carreira twierdziła, iż Lucia płakała mówiąc o odejściu Maryi. Ona sama, jak i inni przybyli, usłyszeli hałas, po czym ujrzeli niewielką chmurę znajdującą się tuż ponad drzewami, która podążyła powoli na wschód i tam zniknęła. Tłum pielgrzymów powrócił następnie do Fatimy, gdzie opowiedziano o niezwykłych rzeczach, jakie miały miejsce, co spowodowało, że świadkami lipcowego objawienia było już od dwóch do trzech tysięcy osób.

Interesującym jest, iż zachowanie dzieci oraz niezwykłe stany emocjonalne, w jakich się znajdowały, określone zostały przez portugalskich naukowców jako odmienne stany świadomości indukowane w czasie widzenia. Co więcej, wiele osób zaobserwowało w Fatimie liczne obiekty latające, których pojawienie się towarzyszyło objawieniom. Niekiedy opisy wydarzeń fatimskich różnić mogą się między sobą, podobnie jak relacje samych naocznych świadków, którzy odpowiednio do swego poziomu wiedzy i światopoglądu, na swój własny sposób interpretowali te zdarzenia.

13 lipca dzieci po raz kolejny ujrzały ?kobietę?, zaś Lucia poprosiła ją o cud, aby wszyscy mogli im uwierzyć. Istota ponowiła swą prośbę dotyczącą spotkań, zaś na październik zapowiedziała manifestację owego cudu. Istota następnie otwarła ręce, zaś z nich wydobyły się promienie światła, które zdawały się przeszywać ziemię.

Dzieci ujrzały wówczas wizję piekła ?pełnego demonów i straconych dusz?. Wizja piekła była pierwszą częścią fatimskiego ?sekretu? i nie została od razu ujawniona. Poniżej znajduje się opis trzech tajemnic podany przez siostrę Łucję w 1941:
?Tajemnica składa się z trzech odmiennych części. Z tych dwie teraz wyjawię. Pierwsza (...) była wizja piekła. Pani Nasza pokazała nam morze ognia, które wydawało się znajdować w głębi ziemi; widzieliśmy zanurzone w tym morzu demony i dusze niczym przezroczyste, płonące węgle, czarne lub brunatne, mające ludzką postać, pływające w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu, padając na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, pozbawione ciężaru i równowagi, wśród bolesnego wycia i jęków rozpaczy, tak że byliśmy przerażeni i drżeliśmy ze strachu. Demony miały straszne i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt, lecz i one były przejrzyste i czarne. Ten widok trwał tylko chwilę. Dzięki niech będą naszej dobrej Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia.

Następnie podnieśliśmy oczy ku Naszej Pani, która nam powiedziała z dobrocią i ze smutkiem: ?Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju?.

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, ujrzeliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku. Anioł, wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, pokuta, pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg, ?coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim?: Biskupa odzianego w biel ? ?mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty?; wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic, wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą. Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze. Kiedy doszedł do szczytu góry, i ukląkł u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku. W ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża byli dwaj aniołowie, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.?

Nie wiadomo, na ile tekst tajemnic dopasowany został przez Kościół do celów propagandy (także politycznej), nie sposób natomiast tego typu środkom odmówić skuteczności. Malując ponurą apokaliptyczną przyszłość, siostra Łucja zwracała uwagę bogobojnych w kierunku ?jedynej słusznej drogi?, między wiersze wplatając politykę. Portugalscy badacze sugerują, iż znana wersja tajemnic zmieniona została dzięki staraniom Jezuitów, dlatego też powyższe słowa zmarłej w 2005 roku zakonnicy nie były traktowane jako wiarygodne. Tajemnice fatimskie okazały się być czymś w rodzaju długotrwałego propagandowego procesu.


CDN...

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sie 2009, 12:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
CD

Cytuj:
CUD SŁOŃCA

13 września nastąpiło zapowiedzenie wydarzeń, które miały rozegrać się już miesiąc później na oczach kilkudziesięciu tysięcy pielgrzymów. J. Quaresma - jeden ze świadków, który znajdował się na w pobliżu wrześniowego objawienia, mówił w ten sposób o zaobserwowanym tam zjawisku: ?Ku memu zdziwieniu ujrzałem wyraźną kulę światła podążającą ze wschodu na zachód, przepływającą powoli i majestatycznie w powietrzu? Nagle kula i jej niezwykłe światło zniknęły, lecz dziewczynka stojąca koło nas krzyczała radośnie: ?Widzę ją! Widzę ją! Leci w dół!?.

Tłum zgromadzony na polu czekał na zapowiadany na 13 października cud. Jacques Valee wspomina słowa jednego z kościelnych hierarchów z Leirii, świadka tych wydarzeń, który stwierdził, iż Matka Boska przybyła na miejsce w ?aeroplanie ze światła? ? znacznej wielkości kuli, która poruszała się ze średnią prędkością i lśniła bardzo jaskrawym światłem. Niektórzy świadkowie ujrzeli białą postać wychodzącą z kuli, która następnie wzbiła się w powietrze i zniknęła. Wśród dziesiątków tysięcy zgromadzonych znajdowali się m.in. ateiści, urzędnicy i dziennikarze. W tłumie znajdował się także prof. Almeida Garrett z Uniwersytetu Coimbra, który opisał zjawisko w następujących słowach: ?Silnie padało i deszcz zmoczył ubrania zebranych. Niespodziewanie zza gęstych chmur wyjrzało słońce, co zwróciło uwagę wszystkich. Wyglądało jak dysk o wyraźnym kształcie. Nie oślepiało. Nie uważam, jakoby można było je porównać do ciemnoszarego dysku, jak ktoś potem powiedział. Posiadało raczej zmieniającą się jasność, którą porównałbym do perły. Wyglądało jak wypolerowane koło. To nie poezja. Widziałem to na własne oczy. Ten dysk o wyraźnym kształcie zaczął się obracać, ale prędkość obrotu była jednakowa. Nagle tłum wydał z siebie głos. Słońce (czy dysk) cały czas się obracając zaczęło kierować się ku ziemi, czerwonawe i krwiste, jakby z zamiarem zmiażdżenia każdego na swej drodze.?
Obiekt, który wykonywał w powietrzu swoisty taniec widziany był z promienia kilkudziesięciu kilometrów (co pozwoliło na odsuniecie teorii o swego rodzaju zbiorowej panice, która zapanowała wśród kilkudziesięciotysięcznego tłumu). Reporter lizbońskiego dziennika ?O Dia? pisał o zjawisku nazwanym ?cudem słońca? w następujący sposób: ?Srebrne słońce otoczone tego samego koloru światłem, wirowało w rozproszonych chmurach. Światło zmieniło barwę na piękny błękit i jakby wpadając przez zabrudzone szyby katedry, oświetlało ludzi w dole, którzy klęczeli wznosząc ramiona. Ludzie płakali i modlili się, ściągając czapki z głów na widok zjawiska, na które oczekiwali. Sekundy wydawały się niczym godziny...?

Valee komentuje przypadek w następujący sposób: ?Fatima to wydarzenie współczesne, choć już dotknięte skrzywieniami wiary. Fotografie obiektu zaginęły, zaś kluczowe proroctwo zostało trzymane w tajemnicy. Lucia odcięła się od świata, zaś w miarę upływu lat, obiekt stał się ?tańczącym słońcem?, anielskie włosy stały się ?płatkami róż?, zaś całe zjawisko przesunięte zostało z pola nauki i wrosło w religię?.
Czytając relacje naocznych świadków zauważamy, iż to, co dla nich było Słońcem i fragmentem zjawiska o charakterze religijnym, dziś odczytane zostałoby niewątpliwie jako masowa obserwacja NOL. Niezwykły obiekt, (który opisanie sprawiało świadkom trudność) w czasie swych manewrów zatrzymywał się, po czym ruszał po raz kolejny. Całe zjawisko w sumie trwało aż kilkanaście minut. ?Cud słońca? upewnił kilkadziesiąt tysięcy zgromadzonych osób o nadnaturalnej sile stojącej za wydarzeniami z Fatimy i zapewne przez znaczną część odczytany został jako niebiański znak. Wpłynął on także na ustanie fali krytyki osób oskarżających dzieci o konfabulacje, jednak nie przyczynił się do wyjaśnienia przyczyn obserwacji.

Co ciekawe, wśród tłumu, jaki zgromadził się na Cova da Iria, w czasie słonecznego cudu, doszło do kilku innych interesujących zdarzeń, o których wspominają portugalscy badacze. Niektórzy ze zgromadzonych odczuli przejście cieplnej fali, która spowodowała wysuszenie zmoczonych deszczem ubrań oraz kałuż. Inni donosili o efektach psychologicznych i innych niezwykłych odczuciach, jak np. szumie w głowie. Fizycy (m.in. James McCampbell i Jean-Pierre Petit) widzieli w tym skutek promieniowania mikrofalowego.
Dla równowagi wskazać należy, iż sceptycy (którzy również znajdowali się w ok. 70-tysięcznym tłumie) wysuwali również własne twierdzenia odnośnie przyczyn słonecznego cudu. Do najpopularniejszych należą teorie związane z wywołaną na polach Cova da Iria masową histerią (często krytykowana) lub przypisania nieziemskiego pochodzenia naturalnemu choć rzadkiemu zjawisku, m.in. parhelionowi.

Najdłużej ze wszystkich świadków żyła Lucia, która zmarła w 2005 roku. Niewiele więcej wiadomo o jej innych wizjach, które posiadała rzekomo przez resztę spędzonego w zakonie życia. Po jej śmierci kardynał Ratzinger zlecił zapieczętowanie jej celi. Francisco i Jacinta zmarli w niedługim czasie po objawieniach w okresie epidemii grypy (co zostało rzekomo zapowiedziane w objawieniu).

Ważną sprawą pozostawały machinacje, jakich Kościół dopuścił się dopasowując zjawisko do swego własnego punktu widzenia i opierając się jakimkolwiek próbom podważenia ich religijnej interpretacji, której sens i celowość jest kwestią do rozważenia dla samych wiernych. Widzimy jednak, że legenda Fatimy urosła do niebotycznych rozmiarów, odbijając się także na postrzeganiu innych tego typu wydarzeń, m.in. uznanych z pewnych przyczyn podobnego przypadku z bośniackiego Medziugorie za dzieło diabelskie.

Prof. Fernandes wskazuje także na kolejny mało znany szczegół związany z istnieniem czwartego świadka, jakim była Carolina Carrera, która wspominała o swego rodzaju telepatycznym kontakcie z niską istotą, która namawiała ją do odmawiania modlitw.

Reasumując stwierdzić możemy, iż wydarzenia fatimskie noszą spore podobieństwo do wielu współczesnych bliskich spotkań z obiektami NOL, obejmując szereg zjawisk mu towarzyszących. Oczywiście pozostaje wiele innych pytań, natomiast bezsprzeczne wydaje się wykorzystywanie wydarzeń w Fatimie i pozostałych objawień przez Kościół do celów propagandowych, bez prób postawienia tego typu zjawisk przed jasną naukową oceną, która mogłaby uciąć wszelkie spekulacje.

- WYWIAD Z PROF. JOAQUIMEM FERNANDESEM -

INFRA: Na początku chcielibyśmy podziękować panu za zgodę na wywiad. Temat, który pragniemy poruszyć wydaje się niezwykle ważny, także z tego powodu, że wydarzenia w Fatimie dobrze znane są także Polakom. Dziś coraz więcej osób szuka wyjaśnień związanych z wieloma zjawiskami o naturze religijnej, choć odpowiedzi w ich kwestii nie muszą być ściśle związane z linią myślenia Kościoła. Polska uważana jest za kraj religijny, jednak występuje tu specyficzny rodzaj kultu, często łączony z opozycją do poglądów Kościoła, który jak się zdaje, traci na autorytecie. Jako organizacja poświęcona zjawisku UFO i innym anomalnym fenomenom, pragniemy zadać panu kilka pytań odnośnie związków łączących UFO, tzw. interwencje inteligencji pozaziemskiej oraz religijne objawienia.

Joaquim Fernandes: Wiem o wartościach, jakie polscy katolicy zawsze wiązali z kultem maryjnym a także objawieniami z Fatimy z 1917, szczególnie pod wpływem Jana Pawła II. Ale nauka i historia ciągle rozwijały się obejmując też kompleksowe wydarzenia związane z tzw. doświadczeniami religijnymi lub wizjami, do których dochodziło w wielu okresach naszej historii i wielu miejscach.

INFRA: Na sam początek chcielibyśmy poznać pańską opinię o zjawisku UFO, jego manifestacjach oraz tzw. ?pozaziemskiej interwencji" na Ziemi. Z pewnością pozwoli to rzucić więcej światła na pańskie poglądy odnośnie religijnych objawień, w tym wydarzeń fatimskich.

JF: Od XX wieku stoimy wobec nowego morfologicznego aspektu długotrwałych ?podniebnych manifestacji", które były odczytywane przez specyficzny pryzmat kulturowy i związane z nim myślenie. Ta nowa ?technologiczna twarz" klasycznych zjawisk ma jedynie charakter przypuszczalny i reprezentuje historyczny wariant i kulturową reprezentację jeszcze nie do końca poznanego ?nieznanego? źródła (z naszego obecnego naukowego i teoretycznego punktu widzenia). Dla mnie ?UFO" oznacza dokładnie ?niezidentyfikowany obiekt latający" widziany na niebie lub na lądzie, który nie został rozpoznany przez świadków oraz przez badaczy, jeśli ci mieli dostęp do wszystkich niezbędnych danych dotyczących tego szczególnego wydarzenia. Hipoteza pozaziemska to tylko hipoteza, tzn. ta mówiąca o wizytach obcych istot z dalekich światów przy użyciu pojazdów, które pozwalają im na przebywanie niewyobrażalnych odległości w przestrzeni kosmicznej. Nie uważam, jakoby zjawisko UFO ograniczało się jedynie do aspektów i źródeł fizycznych oraz aeronautyki. Mówiąc o istotach pozaziemskich mam na myśli także nieliniowe i nieświadome wymiary otaczającej nas czasoprzestrzeni.

INFRA: W jaki sposób pojawiły się wnioski o zakładanej pozaziemskiej interwencji w sprawie Fatimy? Kiedy to się stało i kto był pierwszą osobą, która wykonała kroki w kierunku ukazania ?drugiego oblicza? tego tak dobrze znanego zjawiska? Czy może opowiedzieć nam o swych związkach z badaniem objawień w Fatimie i odbiorze rezultatów tych badań w społeczeństwie?

JF: Moja znajoma, Fina d'Armada oraz ja byliśmy pierwszymi świeckimi badaczami akademickimi, którzy uzyskali pozwolenie na wgląd do Archiwów Sanktuarium Fatimskiego w końcu lat 70-tych. Dzień po dniu, fakty opisane w oryginalnych kwestionariuszach i oficjalnych raportach, wykonanych w tym samym roku, co objawienie przez księdza z Fatimy, przynosiły duże zaskoczenie. Po pierwsze, relacja Łucji mówiąca o ?młodej jasnej dziewczynie" z jaskrawą kulą między dłońmi odbiega znacznie od klasycznego wizerunku Matki Boskiej Fatimskiej. Z informacji zawartych w pierwszych dwóch naszych książkach pt. ?Heavenly Lights" (?Niebiańskie światła") oraz ?Celestial Secrets" (?Niebiańskie sekrety?, obie wydane przez Anomalist Books w 2006 i 2007 roku) wynika, że wizerunek Matki Boskiej Fatimskiej nie powstał w oparciu o oryginalny opis Łucji, więc nie jest to wizerunek prawowierny, lecz skopiowany z figury Madonny z Lapa. Fakt ten ustalili katoliccy historycy, nie my. Tak też przez siedem lat studiowaliśmy literaturę ufologiczną, porównując uzyskane informacje z dokładnymi dokumentami na temat Fatimy oraz z wspomnieniami świadków, aby zyskać lepszy obraz całej sytuacji. Zdziwienie pojawiło się wraz z rezultatami obejmującymi dziesiątki cech oraz psychologicznych i fizycznych parametrów, które odnaleźć można zarówno w wydarzeniach z Fatimy, jak i we współczesnych relacjach o UFO. Kiedy nasza pierwsza książka wydana została w Portugalii, w nerwowy sposób zareagowała na niż niższe szeregi katolickiego duchowieństwa. Wiemy teraz, że katolicka ?inteligencja" i przywódcy są znacznie mniej dogmatyczny i otwarci, jeśli chodzi o Fatimę i jej miejsce w życiu Kościoła.

INFRA: Co dziś powiedzieć możemy na temat wydarzeń w Fatimie. Czy może pan wskazać nam na kilka argumentów, które prezentują te wydarzenia jako serię kontaktów między ludźmi i innymi inteligentnymi istotami? Czy fatimskie objawienia można opisać jako masowe bliskie spotkanie o unikalnej charakterystyce?

JF: Niemożliwym jest opisanie wszystkich wydarzeń, na które natrafiliśmy w Fatimie i które pochodzą z pierwszej ręki. Jest ich około setki i zostały wymienione w naszych książkach. Aby się przekonać, należy po nie sięgnąć i stanąć naprzeciw dużej liczby danych i podobnych zjawisk, z którymi spotykamy się dziś analizując współczesne relacje o UFO. Podobieństwa te są bardzo silne, różnice zaś dosłownie formalne (w aspektach zewnętrznych). Widzimy tam wszelkiego rodzaju zjawiska świetlne (nisko latające niewielkie kule) czy kilkakrotny opad tzw. anielskich włosów (jeden sfotografowano). W czasie kulminacji, która miała miejsce 13 października, ?szary metaliczny dysk", który został przez ludzi zidentyfikowany jako Słońce, manewrował nad tą okolicą, wykonując ruchy w górę i w dół, niczym współcześnie obserwowane obiekty. Tak, w pewnym stopniu jest to niezwykłe powietrzne zjawisko tego stopnia.

INFRA: Czy istnieją relacje dotyczące zjawisk o naturze czysto fizycznej (jak promieniowanie, wpływ na ciała świadków, zjawiska elektromagnetyczne, komunikacja telepatyczna oraz inne zjawiska notowane w przypadkach kontaktu z UFO), które mogły wystąpić w Fatimie?

JF: Jeśli idzie o promieniowanie, wystąpił tam efekt, z jakim spotykamy się codziennie używając kuchenek mikrofalowych: nagłe uderzenie ciepła osuszyło ubrania i pełną kałuż glebę w ciągu kilku sekund. Z drugiej strony świadkowie stojący w pobliżu Luci dos Santos mówili o dziwnym efekcie ?buczenia w głowie", do którego doszło, kiedy tylko Lucia mówiła, że rozmawiała z ?Panią?. Ten szczegół jest niezwykle ważny i kluczowy w zrozumieniu procesu komunikacji między dwoma zakładanymi ?systemami inteligencji".

INFRA: Czy możemy zatem stwierdzić, że oficjalna wersja wydarzeń fatimskich to dzieło modyfikacji i ingerencji ze strony Kościoła? Innymi słowy, czy Kościół ocenzurował i zmienił tę historię? Czy historycy odnaleźli dowody świadczące o ingerencji Kościoła w relacje dzieci?

JF: Tak, według naszych opinii, wydarzeniami w Fatimie hierarchowie Kościoła zajęli się w latach 20-tych ub. wieku, widząc w nich szansę na zmniejszenie problemów, jakie mieli w laickiej Republice Portugalii, która powstała po rewolucji z 1910 z inspiracji wolnomularzy. Był to jakby prezent z nieba, który spowodował, iż znaczna część portugalskiej wsi zwróciła się przeciwko miejskiemu ateizmowi. Wszyscy świeccy uczeni zgadzają się, że wydarzenia z 1917 roku przyniosły pożytek Kościołowi i poprawiły jego złą sytuację polityczną i społeczną z lat 1910 - 1917.

INFRA: Przesłanie rzekomej Maryi zawierało pewne odniesienia do Rosji, gdzie w tym czasie do władzy dochodzili bolszewicy. Czy to dowód interwencji Kościoła w sprawę objawienia i próba nadania jej znaczenia politycznego?

JF: Jeśli przyjrzeć się dokładnie tym odniesieniom do Rosji, dojdziemy do wniosku, że zaszła pomyłka w proroctwie związanym z nawracaniem Rosji. O co mogło chodzić, jeśli w tym roku Rosja była ogromnym krajem z przewagą prawosławia? Pamiętać należy też pomyłkę, na którą natrafiliśmy w słowach Łucji, która miała zostać poinformowana przez Panią, iż tego roku skończy się I Wojna Światowa. Tak się nie stało. Tego typu teksty napisano wiele lat później, w kontekście Hiszpańskiej Wojny Domowej, co pozwala nam lepiej zrozumieć antykomunistyczny styl inspirowany przez Jezuitów z klasztorów w Północnej Hiszpanii.

INFRA: Jaki jest główny dowód mówiący, iż istota widziana przez dzieci była kimś innym, niż Maryją? Dla dzieci, które nie znały pojęcia ?istota pozaziemska", wychowanych w religijnym społeczeństwie, istota musiała być Matką Boską, ale czy istnieją jakiekolwiek szczegóły w historiach opowiadanych przez dzieci, które mówią, że była to rzeczywiście istota pozaziemska?

JF: Pierwszy dokumentalny dowód, pierwsza relacja Lucii dos Santos złożona fatimskiemu księdzu znajduje się w tamtejszych archiwach. Z dokumentu dowiedzieliśmy się, że była to ?dziewczyna" ubrana w lśniącą suknię, mająca między dłońmi świetlistą kulę. Kula została potem ?przerobiona" przez katolicką ikonografię w serce. To znany proces akulturacji, używany od początków dziejów chrześcijaństwa, które zaadoptowało stare pogańskie rytuały i kulty.

INFRA: Czy tzw. cud słońca również mógł mieć związek z pozaziemską naturą tego zjawiska?

JF: Zdaje się, że wydarzenie z 13 października, tj. ?zjawisko słoneczne?, wykazywało wszelkie typowe cechy niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych znanych nam z dzisiejszych czasów.

INFRA: Co z innymi objawieniami? Czy również możemy wyjaśnić je w podobny sposób? Czy zatem istnieją dowody na istnienie zjawisk, które nazwać możemy ?prawdziwymi objawieniami?, czy to jedynie kwestia wiary?

JF: Odbywają się one według tego samego schematu. Dziś uważamy, podobnie jak kardynał Ratzinger (późniejszy papież) że preferujemy ?wewnętrzne i osobiste? wizje od klasycznej koncepcji ?objawień?, które oznaczają zwykle zewnętrzną i realną obecność czegoś lub kogoś w polu widzenia świadków. W tym przypadku, jak wyjaśnia nam to Papież, ten rodzaj wizji jest rozumiany i interpretowany według możliwości danej osoby, jej zdolności postrzegania i kultury, z jakiej się wywodzi. Matka Boska lub anioł dla katolików, Budda dla buddystów, Śiwa dla hindusów, Muhammad dla muzułmanów? - wszyscy tak samo? W dodatku istoty pozaziemskie dla przedstawicieli współczesnych kultur? i tak dalej.

INFRA: Wydarzenia w Garabandal noszą pewne podobieństwo do wydarzeń z Fatimy. Jak wedle pana opinii sprawa ma się właśnie z Garabandal lub Medziugorie?

JF: Nie mam dokładnej opinii ani wiedzy o tych przypadkach. Dodam tylko, że poziom badań w obu z nich jest zróżnicowany. Są wydarzenia, które nigdy się nie powtórzyły, a jeśliby doszło do tego, nauka posiada nowe urządzenia i instrumenty pozwalające na uzyskanie przy ich pomocy wszelkich niezbędnych danych.

INFRA: A co z innymi rzekomo cudownymi zjawiskami, jakimi są stygmaty, święte wizerunki a także innego typu fenomeny?

JF: Myślę, że ten rodzaj zjawisk to typowe drugorzędne efekty i reakcje związane z odmiennymi stanami świadomości, do których wystąpienia doszło także w Fatimie, gdzie młodzi wizjonerzy doświadczyli wszelkiego rodzaju psychologicznych i paranormalnych efektów w czasie procesu.

INFRA: Jeśli już założymy, że wydarzenia w Fatimie mają jakiś związek z inną inteligencją, czy widzimy jakiś sens w jej aktywności? Innymi słowy, czy dostrzega pan motywy skłaniające przedstawicieli tej inteligencji do pojawienia się przed trojgiem wiejskich dzieci?

JF: Może się zdarzyć, iż nie możemy kontrolować domniemanych możliwości natury, nieznanych wymiarów i poziomów rzeczywistości, które istnieją wedle twierdzeń najnowszej fizyki. Wielu badaczy i kosmologów mówi o innych światach, które normalnie pozostają niewidoczne, choć są blisko naszego trójwymiarowego świata. Wydarzenia w Fatimie mogą być pewnego rodzaju spotkaniem zaaranżowanym przez rodzaj nieznanego świadomości lub nadrzędnego umysłu, interpretowane poprzez nasze kulturalne i religijne pryzmaty pierwszych dekada XX wieku.

INFRA: Przejdźmy do świadków. Wspomina pan, iż było ich tak naprawdę czworo, podczas gdy ostatnia z nich nie jest wymieniana. Co spowodowało tą sytuację? Dlaczego pozostała w cieniu?

JF: Była to zapomniana świadek w zapomnianym dokumencie, który sporządził jeden z księży. Prawdopodobnie ta czwarta uczestniczka widziana była jako element problematyczny, nie ważny dla przyszłego konstruowania wydarzeń Fatimskich wedle interpretacji katolickiej, zaakceptowanej przez wiernych.

INFRA: Co z Tajemnicami fatimskimi, ich znaczeniem, funkcją i możliwymi kontrowersjami, które się z nimi łączą? Czy możemy powiedzieć, iż kościół zmienił je lub w jakiś sposób ocenzurował? Czy możliwe jest, że pierwotne wersje zawierają inne informacje niż oficjalnie udostępnione?

JF: Odkryliśmy, że tzw. Tajemnice fatimskie to żywy proces, ?długotrwała relacja? pisana przy pomocy jezuickich spowiedników siostry Łucji w opisanych warunkach. To dlatego w końcu lat 40-tych ub. wieku wspomnienia Łucji nie były wiarygodne, ponieważ możemy wskazać na wiele zmian i różnic wobec oficjalnych raportów z okresu 1917 ? 23.

INFRA: Objawienia i inne cudowne zjawiska są przydatne dla Kościoła. Czy możemy określić je mianem ?religijnych reklam?, przyciągających masową uwagę? Ostatnie pytanie dotyczy funkcji pełnionej przez wydarzenia fatimskie w dzisiejszym katolicyzmie i ich znaczenie dla Watykanu. Czy uważa pan, że sam Watykan podejrzewa, iż zjawiska te mogą mieć pochodzenie pozaziemskie? Czy zdają sobie oni sprawę z możliwej interwencji innej inteligencji na Ziemi?

JF: Katolicyzm i chrześcijanie starają się zanalizować ostatnie informacje odnośnie hipotezy pozaziemskiej. Watykańscy astronomowie wciąż powtarzają, iż rzekomi ?obcy? mogliby być ?naszymi kosmicznymi braćmi?. Nie jest to twierdzenie rewolucyjne. W XIII wieku biskupi zgromadzeni w Paryżu doszli do wniosku, iż Bóg mógł stworzyć więcej światów, jako demonstrację swej siły. Zatem uważane za nowe stanowisko Watykanu wcale takim nie jest.

INFRA: Chcielibyśmy podziękować panu za rozmowę. Pozwoliła ona przybliżyć alternatywne opinie na temat Fatimy. To dość ważne dla polskich czytelników, którzy szukają nieraz odpowiedzi na pytania, które są inne od oficjalnej linii coraz mniej popularnego Kościoła. Czy chce pan powiedzieć coś naszym czytelnikom w Polsce?

JF: Chcę zasugerować, iż zarówno wierzący, jak i niewierzący, muszą być świadomi istnienia nowych informacji pojawiających się dzięki ewolucji nauki oraz postępowi i jednocześnie pamiętać, że wydarzenia w Fatimie nie są częścią jakiegokolwiek religijnego dogmatu, a jedynie kwestią osobistej wiary. Zjawiska takie muszą zawsze stanowić otwarte terytorium dla nauki.

ZATEM...

Jak twierdzi dr Irene Blinston, w latach 1990 - 99 miały miejsce 392 objawienia badane przez kościół, gdzie w 95% procent przypadków wizjonerami były dzieci. Po drugie, domniemane cuda słoneczne to nie tylko domena objawień fatimskich. Zanotowano je także m.in. w: Tilly-sur-Seuilles (Francja, 1901), Onkerzeele (Belgia, 1933), Bonate (Włochy, 1944), Espis (Francja, 1946), Acquaviva Platani (Włochy, 1950), Heroldsbach (Niemcy, 1949), Fehrbach (Niemcy, 1950), Kerezinen (Francja, 1953), San Damiano (Włochy, 1955), Zeitoun (Egipt, 1968), Medziugorie, (Bosnia i Hercegowina, 1981), Tre Fontane (Włochy, 1982) czy Kibeho (Rwanda, 1983).

Po analizie wszelkich spostrzeżeń, śladów i dowodów w sprawie objawień stwierdzić możemy, iż jedynie nauka może zbliżyć nas do odpowiedzi na pytania odnośnie ich źródeł i innych łączonych z nimi fenomenów. Tymczasem w sprawie Fatimy przypuszczenia o formie kontaktu z szeroko rozumianymi istotami pozaziemskimi (lub nieziemskimi) i opinie o całym zajściu jako czymś na podobieństwo bezprecedensowego bliskiego spotkania są na tyle godne uwagi, iż propozycje wysunięte m.in. przez prof. Fernandesa stawiają pod znakiem zapytania wiarygodność źródeł kościelnych w tej sprawie.

Odnośnie zjawisk o charakterze religijnym, w tym innych rzekomych fatimskich cudów, uwaga nasza również powinna skierować się w stronę wpływu religii i modlitwy na psychikę człowieka, co od wielu lat stanowi przyczyny dyskusji w środowisku naukowym. Bez jednoznacznych odpowiedzi pozostaje natomiast kwestia związana z ?drugą stroną?, czyli siłą sprawczą objawień, które w wielu przypadkach zawierają zbieżne ze sobą elementy.
____________________

INFRA
Autor: P.Cielebiaś


Źródło:
http://infra.org.pl/wiat-tajemnic/tajemnice-religii/553-fatima-inaczej

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sie 2009, 12:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Brazylia: Nowa porcja UFO akt

Korespondencja z Brazylii. Barwny świat latynoskiej ufologii otrzymał kolejną porcję sensacji i tajemnicy w postaci dokumentów opublikowanych niedawno przez tamtejszy magazyn ufologiczny. To już kolejna porcja materiałów dotyczących UFO, które przez lata zbierały tamtejsze władze.

Prezentujemy treść korespondencji z Brazylii, a dokładniej rzecz ujmując od A.J. Geaverda, ufologa i redaktora tamtejszego magazynu ufologicznego. Choć Geaverd jest postacią kontrowersyjną i przez niektórych uważaną za pozbawioną należytego krytycyzmu, prezentowany przez niego materiał dotyczący ujawnionych dokumentów Brazylijskiego Lotnictwa wydaje się być niezwykle interesujący. Część z oficjalnej ufologicznej dokumentacji została już ujawniona w tym kraju cieszącym się jednymi z najbardziej barwnych incydentów z udziałem UFO.

Setki stron dokumentów należącego do Brazylijskich Sił Powietrznych Systemu Badań Niezidentyfikowanych Zjawisk Powietrznych, które niedawno wyszły na światło dzienne, pokazują w jaki sposób władze tego kraju podchodziły do zjawiska UFO na przestrzeni lat 60-tych i 70-tych.

Brazylijski Komitet Badaczy UFO (CBU) otrzymał znaczną część oficjalnych dokumentów dotyczących zjawiska UFO pochodzących ze źródeł rządowych, które w szczegółowy sposób podkreślają wewnętrzną strukturę działania wyżej wymienionej jednostki stworzonej w 1969 przez Brazylijskie Lotnictwo w celu zbadania kwestii niezidentyfikowanych obiektów latających i ich pasażerów. Od pierwszych liter brazylijskiej nazwy systemu wzięła się jego potocznie używana nazwa ? SIOANI. Tym razem dokumenty nie pochodziły jednak bezpośrednio od brazylijskiego rządu i nie były wynikiem kampanii tamtejszych ufologów dotyczącej odtajnienia dokumentacji dotyczącej zjawiska NOL, jak to miało miejsce w trzech poprzednich oficjalnych przypadkach.

Najnowsza porcja materiału została wręczona badaczom CBU przez ufologa Edisona Boaventurę z Grupo Ufologico do Guaruja (GUG), który przez dekadę trzymał je z dala od publicznego widoku. Boaventura otrzymał te dokumenty od emerytowanego lotnika jeszcze w latach 90-tych i od tego czasu przechowywał je w kryciu. Dokumenty te wraz z fotografiami na swoich stronach ujawnił brazylijski ?UFO Magazine?. W przeciwieństwie do dokumentów, które brazylijscy ufolodzy otrzymali wcześniej, najnowszy zestaw zawierał także kolorowe rysunki rzekomych NOL-i wykonane przez pracowników SIOANI oraz zdjęcia świadków, w tym m.in. fotografię przedstawiające Marię Cintrę, która wczesnym sierpniowym rankiem 1968 roku była świadkiem dość dziwnego bliskiego spotkania, które miało miejsce w Lins i które było potajemnie badane przez wojsko.

27 sierpnia 1968 roku w Lins recepcjonistka miejscowego szpitala, Maria Cintra, słysząc dziwny dźwięk dochodzący z zewnątrz otworzyła drzwi widząc obco wyglądającą kobietą ubraną w lśniący strój z kapturem i trzymającą w ręce coś, co przypominało szklaną butelkę oraz kubek. Cintra napełniła je oba wodą z pobliskiej fontanny, zaś gdy czyniła to, kobieta położyła jej rękę na ramieniu wymawiając kilkakrotnie niezrozumiałe dla niej słowo. Wkrótce Cintra zauważyła jasny obiekt w kształcie gruszki o płaskim podwoziu, który unosił się tuż nad szpitalnym trawnikiem. W środku znajdował się jeszcze jeden pasażer. Wkrótce obiekt powoli wzniósł się do góry i zniknął emitując ten sam dźwięk, który zwrócił nań uwagę recepcjonistki.

W opublikowanych niedawno dokumentach znajdziemy także szczegółowe opisy procedur stosowanych w licznych incydentach związanych z obserwacją UFO, które do tej pory były czymś rzadkim. SIOANI, jak powiedzieliśmy wcześniej, stworzone zostało w 1969 z inspiracji i pod przewodnictwem mjr Jose Vaz da Silvy, który kierował Komitetem ds. Badań Latających Spodków. Określano je jako ?źródło materiałów i ludzi poświęconych badaniom tzw. Niezidentyfikowanych Zjawisk Powietrznych (NZP)?. Zamknięcie amerykańskiego Projektu Blue Book sprawiło, że w 1972 roku podobny los spotkał SIOANI. Niestety, dziś już mało kto pamięta o tym zadziwiającym przedsięwzięciu. W skład SIOANI wchodziły:

- CIOANI (Centrum Badań Niezidentyfikowanych Obiektów Powietrznych) ? centralny organ systemu,
- ZIOANI (Strefa Badań nad NZP) ? 6 biur, których zasięg obejmowało swą działalnością Biuro ds. Bań nad NZP,
- NIOANI (Biuro ds. Badań nad Niezidentyfikowanymi Obiektami Powietrznymi) ? biuro, którego zadaniem była obserwacja, rejestracja oraz badanie i gromadzenie danych na temat UFO. Funkcje tą pełnić mogli wojskowi, instytucje publiczne albo cywile,
- LIOANI (Laboratoria Badawcze i Analityczne) ? placówki o celach badawczych.
- TIOANI (Transport personelu i materiałów) ? Środków transportu dostarczało wojsko, agencje rządowe lub osoby cywilne. Gdy brak było odpowiednich możliwości, wykorzystywano środki komercyjnego transportu, który musiał być szybki i trafiać bezpośrednio do celu. Podstawą było bowiem szybkie zjawienie się badaczy w miejscu obserwacji rzekomego UFO w celu uniknięcia problemów związanych z wpływem czas na interpretację zjawiska przez świadków.
- RIOANI (Sieć komunikacyjna) ? składała się z sieci obejmującej jednostki komunikacyjne armii, policji oraz amatorskiej sieci radiowej. Celem była szybka transmisja i wymiana danych.SIOANI składało zwykle raport Ministerstwu Lotnictwa skąd relacje przekazywane były do Sił Powietrznych.

Biorąc pod uwagę fakt, że SIOANI nie było agencją tajną, zaś pracę w niej znaleźli także cywile, można stwierdzić według Brazylijczyków, że to właśnie ich kraj był pierwszym, który oficjalnie uznał prawdziwość zjawiska latających spodków i podjął otwarte badania na tym polu.
W brazylijskiej ufologii szczególnie ważnych jest kilka elementów, w tym m.in. słynna i kontrowersyjna ?Operacja Spodek? oraz ?Noc UFO? z 1986 roku.

W ramach Operacji Spodek (port. Operaçao Prato) kpt. Hollanda (na zdjęciu obok) wysłany został do prowincji Para w celu zbadania tajemniczego zjawiska, które miejscowi nazywali ?chupa-chupa?. Nie chodziło tu jedynie o wzmożoną ilość obserwacji, ale o coś znacznie bardziej tajemniczego i niepokojącego, gdyż obiekty te stanowiły zagrożenie dla miejscowej ludności. Zarówno świadkowie, jak i badacze nie mieli pojęcia o tym, co działo się tam na przełomie 1977 i 1978 roku.

Władze dobrze wiedziały o panice, jaką obiekty (o zróżnicowanym wyglądzie zewnętrznym) siały wśród miejscowej ludności, która samoorganizowała się w celu obrony przed nimi. Przyznał to także sam Hollanda, wyznając Brazylijskiemu Magazynowi Ufologicznemu:

- Zawsze mówiliśmy im [mieszkańcom]: ?nie strzelać?. Pewnego razu silne światło skierowane zostało na jednego stolarza. Miał on 50 lub 60 lat. Wziął strzelbę i wystrzelił w kierunku obiektu. Światło otoczyło go i przewróciło na ziemię, paraliżując go. Przez 15 dni nie mógł się prawie poruszać, przy czym pierwszego dnia po incydencie nie ruszał się wcale. Mógł mówić, widzieć i słyszeć, ale nie poruszać się.

Pojawiające się w okolicy obiekty mieszkańcy nazwali ?chupa-chupa? ? ?wysysaczami?. Jedna z miejscowych lekarek opowiedziała o 40 przypadkach poparzeń okolicznej ludności spowodowanej działaniem obiektów, które według niektórych świadków wydawały się być pilotowane przez niewysokie istoty o wzroście ok. 1.20 ? 1.30 m.
Jeden z najbardziej interesujących przypadków związanych z ?chupa-chupa? stał się udziałem Claudomiry Paixao. Mieszkanka Baia do Sol powiedziała, iż nocą 18 października 1977 roku, w okno jej domu zaświeciło silne światło.
- Powietrze stało się gorące. Początkowo światło było zielone, dotknęło mej głowy i twarzy. Obudziłam się, zaś światło zmieniło kolor na czerwony. Dostrzegłam postać przypominającą mi nurka, która miała w ręce urządzenie przypominające pistolet. Skierował on je w moim kierunku, zaś przedmiot błysnął trzykrotnie, jak gdyby wystrzeliwał w kierunku mej klatki piersiowej. To nie bolało, lecz przypominało ukłucia. Myślę, że pobierali mi krew. Byłam przerażona. Nie mogłam nawet poruszyć nogami.

Jej relacja okazała się bardzo ważna, ponieważ w wielu przypadkach dochodziło do podobnych zajść związanych z paraliżowaniem świadka i pobieraniem krwi. Hollanda w wywiadzie dla UFO Magazynu przekazał im swe własne zdanie na ten temat, do którego doszedł po przesłuchaniu świadków i zapoznaniu się z opiniami ekspertów.

- Istoty kosmiczne zwane przez miejscowych ?chupa-chupa? nie atakowały ludzi, a jedynie ?zbierały próbki?. Pojawiały się one w przestrzeni powietrznej w grupach rozpoczynając od Maranhăo, potem Colares, Marajó, Monte Alegre, Santarém, Manaus. Wydawało się, iż robią to według określonego planu ? powiedział dodając, że lotnictwo wydawało się nie być zainteresowane zjawiskiem.
Otwartość Hollandy w kwestii zjawiska UFO i jego związków z wojskiem oraz udostępnienie przez niego oficjalnych materiałów Operacji Spodek miały tragiczny finał. W 1997 znaleziony został martwy w łazience w swym domu. Powiesił się na pasku swego szlafroka. Sam Hollanda również był świadkiem bliskiego spotkania z istotą pozaziemską w czasie Operaçao Prato.
Tzw. Oficjalna noc UFO w Brazylii to znaczącej wagi seria wydarzeń, do których doszło w maju 1986 roku, kiedy to ok. 21 obiektów o średnicy ponad 100 m zablokowały system kontroli lotów m.in. nad Rio de Janeiro, San Jose dos Campos i Sao Paulo. W celu ich rozpoznania wysłano samoloty wojskowe.

O zdarzeniu tym głośno było w brazylijskich mediach. Minister lotnictwa kraju oświadczył wówczas:

- Między godziną 20:00 a 1:00 radary w Brazylii wykryły co najmniej 20 obiektów. Ukazały się one na radarach, wprowadzając zamęt do ruchu lotniczego w okolicy. Za każdym razem kiedy radar wykrył niezidentyfikowany obiekt, wysyłano myśliwce w celu rozpoznania. Radary wskazywały na stałe wykonane z metalu obiekty oraz ciężkie chmury. Na niebie nie znajdowały się wtedy ani chmury, ani konwencjonalne samoloty. Niebo było czyste. Chcielibyśmy zaprezentować wyjaśnienia od strony technicznej, jednak ich nie mamy. Trudno nam wskazywać na hipotezę wojny elektronicznej. Jest ona bardzo odległa i w Brazylii raczej nie wchodzi w grę. To niezwykle. Sygnały na radarach były jasno zrozumiałe?


Źródło:
http://www.paranormalne.eu/fenomen-ufo/oficjalnie-o-ufo-/774-brazylia-nowa-porcja-ufo-akt

Ciekawostka z tą wypowiedzią ministra lotnictwa, co? Zazwyczaj słyszymy bajki o balonach meteo, zjawiskach meteo, lub błędach pomiarów... Lub inne "wiarygodne" historie.

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sie 2009, 0:18 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Znalazłem taki artykuł prawdopodobnie z 2004 r
Cytuj:
Tajemnicze zjawisko nad Poznaniem - wyjaśnienia

Zygfryd Świerkowski

Przypomnienie wydarzeń:

W nocy z 24 na 25 sierpnia, około godz. 0:47 w dużej części miasta słyszany był potężny huk i błysk.
W wielu rejonach nastąpiło chwilowe wyłączenie prądu. W niektórych rejonach włączyły się alarmy, nastąpiło przygaszanie świateł.

Na poniższej mapce zaznaczono miejsca, z których napływały doniesienia.



Koncentracja obserwacji wystąpiła w rejonie Junikowa. W rejonie tym leży jeden z głównych punktów zasilania. Rozpoczynając rozpoznanie tej sprawy, po przeczytaniu i wysłuchaniu doniesień zadałem sobie następujące pytania:

1. Jakiej awarii mógł towarzyszyć huk i błysk światła o tej skali?

2. Jakie uszkodzenie, któremu towarzyszy:
a) błysk widziany w obrębie prawie całego miasta,

b) huk, o którym można było powiedzieć, że był ?gigantyczny?, powoduje tylko takie uszkodzenie (uszkodzenie dwóch izolatorów na linii wysokiego napięcia), o którym wspomina rzecznik ENEA?

3. Zwarciu przewodów wysokiego napięcia lub innej awarii o tej skali musiałaby towarzyszyć potężna energia, która by wywoła znaczne uszkodzenia tamtejszych urządzeń. O niczym takim nie wspomina Energetyka ani media. Czy takie uszkodzenia miały lub mogły mieć miejsce?

4. Czy awaria, o której wspomina rzecznik ENEA spowodowana została zjawiskiem nieznanego pochodzenia i nastąpiła dopiero po jego wystąpieniu? Czy przed?

W sprawie udało mi się dotychczas zebrać poniższe informacje. Uzyskałem je od niezależnych świadków, mieszkańców Poznania. Jednym z nich był także nasz Wojtek Kurowiak (CBUFOiZA), który określa huk jako ?gigantyczny?. Jeśli chodzi o mnie, jedyną obserwacją, którą dokonałem było chwilowe wyłączenie prądu w okolicach godziny 1.00, czego objawem był zanik ?pamięci? mego timera radiowego.

Poniżej zestawiam kilka charakterystycznych wypowiedzi choć szacunkowo można spokojnie założyć, że świadków było co najmniej kilkudziesięciu i pochodzą oni z różnych rejonów miasta Poznań. Wynika to z ilości informacji jakie uzyskałem, z rozmów jakie przeprowadzałem z zupełnie niezależnymi obserwatorami oraz ilości maili i doniesień do serwisu Gazeta.pl.


Informacje:

1) ...Junikowo...obudził mnie potężny huk, spojrzałem od razu na zegar ? była godzina 0.50. Szwagierka, która jeszcze nie spała, powiedziała, że przed hukiem za oknami na sekundę lub dwie pojaśniało jak w dzień...

2) ...Wilda...jak wypadek drogowy, metaliczny, olbrzymi huk. Wcześniej całe niebo było jasne przez jakieś pół sekundy, sekundę...

3) na Dębcu... Było to około 0.50. ..... Błysk narastał, trwało to kilka sekund, potem miarowo gasł. Po kilku sekundach rozległ się wielki huk. Potem nasłuchiwałem, czy straż pożarna z Dębca nie wyjeżdża, ale nic nie słyszałem....

4) ...przed pierwszą najpierw przygasła mi żarówka, a potem usłyszałem huk (błysku nie widziałem aż tak dobrze, bo mam okna z widokiem na ściany). Aha, i zatrzęsły mi się szyby w drzwiach...

5) ...zjawisko widziałem z Górczyna w kierunku południowym. Rozbłysk na mniej więcej sekundę, wydawało mi się również, że latarnie na ulicy na 2 do 3 sekund lekko przygasły. Nasłuchiwałem, czy będzie huk, ale go nie usłyszałem, mimo że okno było uchylone...

6) ....Potwierdzam, z logu UPS'a widaż że były 3 sekundowe problemy z zasilaniem w mieście od 0:47:55 do 0:47:58....

7) ..Tej nocy akurat nie mogłem zasnąć i widziałem ten błysk, był naprawdę mocny. Rozświetlił cały pokój, a mieszkam na Jezycach ? Norwida...

8) ...Rataje...Rzeczywiście coś było, około pierwszej w nocy na chwilę zgasło światło...

9) ...Rataje... zauważyłam jak o tej godzinie włączyły się nagle urządzenia alarmowe w okolicy...

10) ...dokładnie to samo na Szczepankowie! plus wyjące psy w tym samym momencie...

11) ...godzina 0.50 stoję przed domem, nagle bum i bam, jasno jak w dzień przez 3 sekundy na horyzoncie snop światła w kierunku od ziemi w gorę rozchodzący się lekko na boki, cale niebo rozświetlone jak przy piorunie, ale zero dźwięku nic, pochodziło to z Grunwaldu...

12) ...nawet na Przyjaźni zrobiło się jasno. Od znajomych mam informację, ze na Tysiąclecia i Ratajach nie było huku, huk był wyraźny tylko w południowej części aglomeracji. W dwóch relacjach mówi się o snopie światła..

13) ...Mieszkam na Świerczewie. Około 0.50 zrobiło się na 2-3 sek. jasno jak w dzień. Kolega spoglądał właśnie w kierunku Grunwaldu i mówił, że widział słup światła skierowany w gorę. Huku żadnego nie było, ale po chwili słyszeliśmy jakby syreny alarmowe (na dachach budynków), wydawały z siebie ciągły dźwięk przez około 2 minuty.... (włączyły się alarmy- przyp. Z.S.)

14) ...ten błysk niewiele miał wspólnego z normalna błyskawicą. Gdyby było inaczej, nie zwrócilibyśmy na to uwagi. to światło narastało, jak boczne oświetlenie w kinie (tylko dużo szybciej), tj. najpierw robiło się coraz jaśniej, po sekundzie coraz ciemniej....

15) ...os. Słowiańskie, pokój z oknem na południe (centrum). siedzę przed komputerem, nagle jakieś dziwne zjawiska świetlne w moim pokoju. dokładnie nie pamiętam, ale na pewno na chwile zgasło światło (komputer przetrzymał skok napięcia). wydaje mi się tez ze był jakiś dziwny błysk w pokoju, ale tego nie jestem pewny...

16) ....Winogrady... oglądałem olimpiadę i żarówka w pokoju przygasła jakby się miała za chwilę przepalić...huku nie słyszałem i błysku nie widziałem, ale miałem okna zasłonięte żaluzją...

17) ...Mieszkam przy stadionie Lecha. Także słyszałem ten huk i rozbłysk...

18) ...kolega mieszkający na os. Kopernika na ostatnim 12 piętrze ma okno na Wildę. W dzień po zdarzeniu przyszedł do mnie i powiedział, że widział jak coś leciało po niebie w trójkątnym kształcie i kierowało się wprost na Wildę. Potem przyspieszyło i znikło. Po sekundzie rozległ się huk i błysk. Światła pogasły i po minucie się zapaliły....

19) Witam. Osobiście nie byłem świadkiem zaistniałego zjawiska nad Poznaniem (tez jestem poznaniakiem, ale byłem w tym czasie poza miastem). Mogę tylko powiedzieć, ze mam pewne informacje z dość wiarygodnego źródła (wojsko)- sprawa jest na tyle poważna podobno, ze wymyślono zmyślone historyjki aby uciszyć media (podkreślam, ze cześć z nich to zwykle plotki i spekulacje wymyślone przez świadków zdarzenia i innych ludzi). Duży i niezidentyfikowany obiekt podobno nadleciał z zachodu co spowodowało istna burze w ŻW - krzesińskim lotnisku wojskowym. z opisów mojego informatora (mogę tylko zdradzić, iż jest to pracownik ŻW)wynika, ze NOL zawisł początkowo nad Skórzewem wydając ciche dźwięki i emitując błyski(opisy trzech rożnych świadków), by po chwili przemieścić się dalej w kierunku Przeźmierowa, później "przez" Ławice nad Poznań gdzie wywołał tzw. "burze energetyczna" (nie wiem dokładnie jak to się nazywa, ale chodzi generalnie o wywołany efekt chwilowego braku w dostawach energii elektrycznej)W finale obiekt zaczął wytrącać wysokość jednocześnie emitując silny blask od czerwonego do jaskrawo białego (paru świadków twierdzi, ze tak silny iż musieli zasłonić oczy. inni informowali ze widzieli smugi ognia z tylu obiektu)Gdy blask osiągnął swój szczyt obiekt prawdopodobnie eksplodował (raczej nad ziemia niż o ziemię) wydając z siebie ciężki huk (ktoś powiedział, ze było wtedy tak jasno jak w dzien. - czas około 1 sekundy) . Podobno wojsko cos znalazło i szybko zabezpieczyło owe znalezisko(jest kilku świadków z okolic Biedruska, którzy twierdza iż jakaś święcąca kula spadla do lasu w pobliżu koryta Warty). Nie mogę niestety stwierdzić na ile te informacje są prawdziwe; dodam jednak ze mój informator jest człowiekiem poważnym i wiarygodnym, który zawsze podważał istnienie UFO i tym podobnych niewyjaśnionych zjawisk.

Milo mi, ze mogłem pomoc w tej sprawie, jednak chciałbym zauważyć, ze nie mamy tutaj dużej liczby dowodów namacalnych - wojsko oficjalnie nic nie wie, a raczej nie przyznaje się. Mogę jednak ręczyć, ze mój znajomy z ŻW jest wiarygodnym świadkiem (niestety jako wojskowy chce pozostać anonimowy, bo zwyczajnie boi się ze zostanie zwolniony. także tutaj nie mogę podać nazwiska i skontaktować Pana z nim osobiście) On oznajmił mi tez że sieć energetyczna 'zwariowała' właśnie przez prawdopodobny wpływ tego obiektu; cokolwiek to było. raczej poprzez silne pole magnetyczne niż uderzenie tego czegoś w podstacje na Junikowie. jeśli było to cos co miało zostać nie wyjaśnione, to na pewno wojsko już się zajęło zebraniem i zatajeniem wszystkich śladów (choć zawsze lepiej działać szybciej, bo może nie wszystko stracone). Jedyne co mogę obiecać, to tyle, ze jeśli dowiem się nowych faktów od mojego informatora, przekażę je Panu w e-mailu.

Ja uważam, ze jeśli to rzeczywiście była eksplozja obiektu łatającego, to najważniejsze będzie znalezienie miejsca jego upadku/eksplozji, bo tam być może można cos jeszcze odszukać. Możliwe ze wykonano amatorskie zdjęcia/film vis przez świadków - w erze popularności aparatów cyfrowych jest to szczególnie prawdopodobne. Ja kiedyś czytałem o podobnym przypadku w Gdyni (chyba to były lata 50 te lub 60 te) gdzie jakiś eksplodujący obiekt wpadł do morza, niestety wojsko skutecznie zadbało o nie poznanie prawdy. mam wielka nadzieje, ze nie będzie to podobny przypadek!

Wyjaśnienia:

1. Rzecznik prasowy ENEA:

1)Mieliśmy małą awarię. Wcześniejsze silne opady deszczu spowodowały uszkodzenie dwóch izolatorów na linii wysokiego napięcia dochodzącej do głównego punktu zasilania Junikowo. Nastąpiło przepięcie na sieci i przez to
? chwilowy przysiad napięcia?.

2) Rzecznik lotniska wojskowego w Krzesinach (Gazeta.pl ? 26.08.2004):

...wojsko nie maczało w tym palców ? Nie było żadnych nocnych lotów ... Nasza stacja meteorologiczna na lotnisku też nic nie zarejestrowała...

3) Obserwatorium Astronomiczne w Poznaniu (mail 1.09.2004):

...o ile dobrze pamiętam, dzwoniono już do Obserwatorium w tej sprawie. Nie znałem jednak szczegółów, dopiero teraz przeczytałem opis zamieszczony na stronie http://www.ufo.internauci.pl/ Sądzę, że obserwowany huk i błysk
można wytłumaczyć np. rozładowaniem się kondensatora dużej pojemności. Ze zjawisk astronomicznych podanej charakterystyce odpowiadałby jedynie przelot jasnego bolidu. Te jednak spalają się w atmosferze na wysokości około 70 km i stąd widoczne są z obszaru o promieniu około 100 km. Niebo musi być jednak pogodne, gdyż chmury występują na niższych wysokościach w atmosferze. Satelitarne zdjęcie Polski, wykonane 25 sierpnia o godzinie 0.30 przez satelitę Meteosat-7 dowodzi jednak, że w owym czasie niebo nad Poznaniem pokryte było gęsta powłoka chmur. Rozpogodziło się dopiero nad ranem...
....Przypadkowo niedawno rozmawiałem o tym z naszym elektronikiem. On ma stare kondensatory od dalmierza laserowego, dające napięcie 15 kV. Gdy się je rozładuje np. kluczem francuskim rozlega się huk jak wystrzał z karabinu, do tego błysk rzecz jasna....


4) Biuro Prognoz Meteorologicznych w Poznaniu (mail 2.09.2004):

?Z tego co udało nam się wyjaśnić raczej nie było to zjawisko meteorologiczne. Obserwatorzy stacji meteo w Poznaniu nie zauważyli żadnych anomalii. W tą noc około 23.00 skończyły się opady deszczu i zrobiły się rozpogodzenia. Nie było burzy. Na radarze również nie było chmur burzowych. Jak się dowiedziałem od redaktora z Gazety Wyborczej, prawdopodobnie nastąpiło zwarcie przewodów na linii wysokiego napięcia i stąd ten rozbłysk i zanik napięcia ale Energetyka nie chce tego potwierdzić. Tyle informacji, które mam.?

5) Firma Astat z Poznania zajmująca się produkcją osprzętu energetycznego (rozmowa telefoniczna 7.09.2004)

?...nie mam pojęcia o co chodzi... nie chcę wiedzieć i nie interesuje mnie to...proszę pana ja mam teraz wiele innych spraw i jestem zajęty....powiedziałem przed chwilą panu, że mnie to absolutnie nie obchodzi(!)...?

6) EWWIN Energetyka Wysokich i Najwyższych Napięć w Poznaniu Sp. z o.o. (rozmowa telefoniczna 7.09.2004)

?...skala zjawiska o której pan mówi (tzn, że huk i błysk był obserwowany w rejonie miasta) nie jest możliwa przy awarii o której pan wspomina tzn. np. przy rozładowaniu się kondensatora wysokiej mocy..., może pan spróbuje popytać w ENEA...?

7) Fragmenty mojej bezpośredniej rozmowy z prezesem firmy energetycznej (Poznań ? 8.09.2004)

?...huk o towarzyszący temu błysk jest możliwy przy rozładowaniu kondensatora wysokiego napięcia...mogą one zostać uszkodzone z prozaicznych przyczyn, często byliśmy świadkami zwarć spowodowanych przez zwierzęta... w omawianym przypadku mogło dojść do zwarcia rzeczywiście na skutek nakładających się na siebie przyczyn tj. opady atmosferyczne plus zużycie izolatorów...tak, taki efekt jest możliwy...przyczyny mogą leżeć także po stronie ludzkiej i celowej działalności a nawet jeśli nie ma to podłoża terrorystycznego, na pewno zajmuje się tym ABW czy inne służby i do zwykłego śmiertelnika nie dotrze więcej informacji niż obecnie...niechęć informatorów wynika też z obawy o wyciągnięcie na światło dzienne pewnych niedoskonałości czy zaniedbań technicznych, które mogły lub mogą wystąpić w danym rejonie i być przyczyną awarii...Jeśli chodzi o zniszczenia, rzeczywiście awaria ta mogła je lokalnie spowodować, natomiast istniejące systemy zabezpieczeń przełączają napięcie na inne obwody i zanik napięcia trwa wtedy kilka sekund......nie, nie chcę aby pan publikował nazwę mojej firmy, jest to środowisko, które się zna...?

8) Na moje maile do:
- Redakcja serwisu Gazeta.pl,
- Grupa Energetyczna ENEA,
- Energetyka Poznańska Zakład Oświetlenia Drogowego,
- Energetyka Poznańska Biuro Usług Technicznych,
- Energetyka Poznańska Pogotowie Energetyczne,
nie uzyskałem odpowiedzi.

Podsumowanie:

1. Wykluczam doniesienia nr 18 i 19 jako niewiarygodne. Nie można opierać się na sformułowaniach ?podobno?, ?mam pewne informacje z dość wiarygodnego źródła?, ?pewien wojskowy, który chce pozostać anonimowy? itd. Nie można tworzyć kolejnych mitów, a jak wiemy mamy ich aż nadto. Są to ponadto wiadomości z tzw. ?drugiej ręki? a ich źródło leży w zapisie ?IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl?

2. Sprawa ?przelotu obiektu? i ?uruchomienia systemu Obrony Cywilnej? pozostaje zamknięta do chwili zgłoszenia się świadków, którzy będą identyfikowalni. Jak dotąd nie zgłosili się oni mimo moich pytań zmierzających do ich identyfikacji.

3. Ignorowanie czytelników i pytających jest powszechne. Zjawisko poruszyło wielu mieszkańców Poznania i nie doczekali się wyjaśnień. Tylko IMGW i Obserwatorium Astronomiczne oraz jeden z prezesów firmy energetycznej udzielili odpowiedzi na zadane im pytania.

4. Pozostają jeszcze drobne kwestie i zrodzone w trakcie rozpoznawanie tej sprawy pytania, na które nie umiem odpowiedzieć a mianowicie:
4.1. Dlaczego tak ważna dla miasta sprawa (związana z zasilaniem) nie została podana w nawet w lokalnych mediach?
4.2. Dlaczego nie podjęto oficjalnie żadnych prób wyjaśnienia, a zadających pytania (a w tym także i mnie) w większości przypadków po prostu zignorowano?

Ciśnie mi się na usta następująca odpowiedź: właściwie to był drobiazg, mała energetyczna awaria. Nic się nie stało. Dlatego też pytający nie mają o co pytać ani się co się dowiadywać. Nie powinni wtykać nosa w sprawy, które do nich nie należą.

Ostatecznie:

5. Nie było to zjawisko meteorologiczne lub atmosferyczne ? przyjmuję wyjaśnienia IMGW i Obserwatorium
za wiarygodne.
6. Przyjmuję wyjaśnienie ?awarii energetycznej? w świetle uzyskanych informacji z dostępnych mi źródeł.
7. Powyższy materiał wskazuje, że łatwo można by wybrać zupełnie inną ścieżkę rozumowania i przedstawić
historię o UFO.

http://ufo.internauci.pl/?module=news&id=612

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2009, 11:46 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Ciekawy artykuł z INFRY, rzućcie okiem:

Cytuj:
Fizyka a cywilizacje pozaziemskie

Choć mówienie o stopniu rozwoju cywilizacji starszych od naszej o tysiące lub miliony lat to kwestia czystej spekulacji, z pomocą w wizualizacji tych scenariuszy przychodzi nam fizyka. W latach 60-tych ub. wieku radziecki uczony N.Kardaszew opracował 3-stopniową skalę rozwoju cywilizacji. Od tego czasu naukowcy rozwijają jego wizję. Jak daleko nam do następnego szczebla i czy inne cywilizacje mogą uciec przed śmiercią Wszechświata? Co kryje się dalej za trzema stopniami Kardaszewa?

Michio Kaku


Śp. Carl Sagan zadał niegdyś pytanie: ?Co dla cywilizacji oznacza fakt, iż liczy sobie ona milion lat? Od kilku dziesięcioleci posiadamy radioteleskopy i statki kosmiczne. Nasza cywilizacja techniczna liczy sobie kilkaset lat? a zaawansowana cywilizacja licząca sobie miliony lat wyprzedza nas o tyle, o ile my znalezione w dżungli dziecko czy makaka.?

Choć wszelkie dywagacje na temat wysoce zaawansowanych cywilizacji to sprawa czystej spekulacji, prawa fizyki mogą zostać tu wykorzystane do wyznaczania dolnych i górnych granic zasięgu owych cywilizacji. Gdy prawa kwantowej teorii pola, ogólnej teorii względności, termodynamiki itp. są w miarę dobrze poznane, fizyka może wskazać szersze ramy, które wyznaczają możliwości owych cywilizacji.
Ludzkość może wkrótce czekać ?pozaziemski szok?, gdyż obecna lista pozasłonecznych planet zawierająca ciała wielkości Jowisza, poszerza się o setki planet wielkości Ziemi, niemalże identycznych z naszym planetarnym domem. Może to otworzyć nową erę w naszych relacjach z Wszechświatem: nigdy już nie spoglądać będziemy na niebo w ten sam sposób uświadamiając sobie, że naukowcy mogą ostatecznie stworzyć pewien rodzaj encyklopedii dokładnie opisującej setki podobnych do Ziemi planet.

Dziś każdy tydzień przynosi wieści o odkryciu planet o wymiarach Jowisza poza naszym układem słonecznym. Jedna z nich oddalona jest o ok. 15 lat świetlnych i krąży wokół gwiazdy Gliese 876. Najbardziej spektakularne z tych odkryć sfotografował Teleskop Hubble?a, który uchwycił zadziwiające fotografie planety odległej od nas o 450 lat, która wypchnięta została w kosmos przez swój podwójny system gwiezdny.

Jednakże najlepsze dopiero nadejdzie. Na początku następnej dekady naukowcy stworzą nowy rodzaj teleskopu kosmicznego, który użyje interferencji promieni świetlnych. Dla przykładu instrument o nazwie SIM (Space Interferometry Mission), który umieszczony ma zostać w przestrzeni kosmicznej na początku przyszłej dekady, składa się z wielu teleskopów umieszczonych na mierzącej ok. 9 metrów strukturze. Posiadając niezwykłą rozdzielczość sięgającą fizycznych granic optyki, SIM posiada możliwości, które wydają się niemalże nieprawdopodobne. Będzie on w stanie wykryć latarkę, którym wymachuje znajdujący się na powierzchni Marsa astronauta.

SIM położy jednak podwaliny pod instrument o nazwie Terrestrial Planet Finder (Ziemski Detektor Planet), który uruchomiony zostanie w przyszłym dziesięcioleciu i który z pewnością wykryje znacznie więcej planet przypominających naszą. Przeskanuje on w ich poszukiwaniu najjaśniejszych 1000 gwiazd w promieniu 50 lat świetlnych od Ziemi i skupi się na 50 ? 100 najjaśniejszych systemach planetarnych.

Wszystko to z kolei spowoduje aktywne przedsięwzięcia w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy którakolwiek z tych planet gości życie, a także być może cywilizacje, które stoją na wyższym od naszej poziomie. Choć niemożliwe jest przedstawienie dokładnych cech podobnych zaawansowanych cywilizacji, ich szerszy zarys ustalić można na podstawie praw fizyki. Nie ważne jak wiele lat świetlnych dzieli je od nas ? wciąż podlegać muszą one żelaznym zasadom fizyki, które obecnie są w stanie wyjaśnić nam wszystko ? od subatomowych cząsteczek po ogromne kosmiczne struktury.
FIZYKA CYWILIZACJI I, II i III RZĘDU

Cywilizacje dzielić możemy ze względu na ich zużycie energii, biorąc pod uwagę następujące czynniki:

1. Prawa termodynamiki: Nawet najbardziej zaawansowana cywilizacja podlega prawom termodynamiki, szczególnie ta prezentująca II poziom.

2. Prawa materii stałej: Materia barioniczna (tzn. oparta na protonach i neutronach), skłania się ku trzem głównym grupom: planetom, gwiazdom i galaktykom. (Jest to określone przez produkty gwiezdnej i galaktycznej ewolucji, fuzji termodynamicznej itp.). Stąd też ich energia bazuje na trzech oddzielnych typach i to wyznacza górne granice współczynnika ich konsumpcji energii.

3. Prawa ewolucji planetarnej: Każda z zaawansowanych cywilizacji musi szybciej zwiększać zużycie energii niż wynosi częstotliwość zagrażających życiu katastrof (upadków meteorów, zlodowaceń, eksplozji supernowej itp.). Jeśli czyni to powoli, skazana jest na zagładę.

W opublikowanym w 1964 r. artykule w ?Przeglądzie Sowieckiej Astronomii?, radziecki astrofizyk Nikołaj Kardaszew wyjaśnia, iż zaawansowane cywilizacje należy pogrupować i wyróżnić trzy ich typy: I, II i III, które posiadają odpowiednio planetarne, gwiezdne i galaktyczne formy energii. Obliczył, że zużycie energii tych trzech typów cywilizacji dzielą niewypowiedziane różnice. Ale jak długo zajmuje przejście z Typu I na Typ II?

Krócej niż możnaby przypuszczać.

Don Goldsmith, astronom z Uniwersytetu Berkeley przypomina nam, że planeta Ziemia otrzymuje ok. jednej-miliardowej części energii Słońca, zaś ludzie używają z tego jedną-milionową. Wykorzystana przez nas część całej energii słonecznej to zatem jeden na milion miliardów. Obecnie całą produkcja energii na naszej planecie zwiększa się i obecnie jesteśmy w stanie obliczyć, jak długo zajmie przejście do cywilizacji Typu II lub III.

- Wystarczy spojrzeć jak daleko zaszliśmy w wykorzystaniu energii gdyż odkryliśmy jak nią manipulować, jak wykorzystywać kopalne paliwa i jak produkować prąd dzięki elektrowniom wodnym itd. ? mówi Goldsmith. Znaleźliśmy zastosowanie energii w zadziwiającej liczebnością formie w ciągu zaledwie kilku wieków w porównaniu do miliardów lat istnienia naszej planety? To samo może stosować się też do innych cywilizacji.

Fizyk Freeman Dyson z Instytutu ds. Zaawansowanych Badań szacuje, że w ciągu następnych 200 lat powinniśmy osiągnąć status cywilizacji Typu I. Zwiększając co rok produkcję energii o skromny 1%, Kardaszew szacował, że dojście do cywilizacji rzędu II nastąpi po 3.200 lat, zaś do poziomu III 5.800 lat.

ŻYJĄC W CYWILIZACJI I, II i III TYPU

Cywilizacja Typu I ma dla przykładu charakter planetarny i opanowuje większość form planetarnej energii. Jej produkcja energii może przekraczać naszą obecną produkcję o tysiące lub wręcz miliony razy. Mark Twain powiedział pewnego razu, iż ?każdy narzeka na pogodę, ale nikt nic z nią nie robi?. W cywilizacjach I Typu może wyglądać to inaczej, gdyż posiadają one na tyle energii, aby modyfikować pogodę. Posiadają jej też na tyle, aby zmieniać wpływać na skutki trzęsień ziemi, wybuchów wulkanów a także aby budować miasta na powierzchni oceanów.

Nasz obecny poziom produkcji energii plasuje nas na poziomie cywilizacji Typu 0. Nie czerpiemy jej z opanowywania ziemskich sił, ale spalania obumarłych roślin (tzn. węgla i ropy). Ale widać jest już zalążki cywilizacji Typu I. Obserwujemy powstanie ogólnoplanetarnego języka (jakim jest angielski), systemu komunikacji (Internet), ogólnoświatowej ekonomii (która znajduje wyraz np. w postaniu UE) a także narodzinom ogólnoplanetarnej kultury (poprzez mass media, telewizję, muzykę, kino itp.).

Wedle definicji zaawansowana cywilizacja musi rozwijać się szybciej niż wynosi częstotliwość zagrażających jej katastrof. Jeśli w powierzchnie planety średnio co kilka tysięcy lat uderza dużych rozmiarów meteoryt lub kometa, cywilizacja I Typu musi opanować podróże kosmiczne na tyle, aby móc zmienić tor lotu stanowiącego zagrożenie ciała kosmicznego. Na przestrzeni dziesiątek tysięcy lat mają miejsce także epoki lodowcowe, dlatego cywilizacja tego typu musi nauczyć się przez ten okres modyfikowania pogody.

Należy wziąć pod uwagę także katastrofy, które nie wynikają z winy natury. Problem globalnego zanieczyszczenia zagraża tylko cywilizacji 0 Typu. Ta, która stoi rząd wyżej i od kilku tysiącleci istnieje jako cywilizacja planetarna musi osiągnąć koniecznie ekologiczny balans planety. Problemy wewnętrzne, jak wojny stwarzają oczywiście poważne zagrożenie, ale cywilizacje te mają za sobą tysiące lat istnienia, w czasie których był czas na rozwiązanie rasowych, narodowych czy religijnych konfliktów.

Jednak po kilku tysiącach lat cywilizacja I Typu wyczerpie możliwości swej planety i rozpocznie korzystanie energii słonecznej, czyli ok. biliona trylionów trylionów ergów na sekundę.

Z ilością energii porównywalną do niedużej gwiazdy, powinna być widoczna z kosmosu. Dyson wysunął nawet myśl, że cywilizacja II Typu może zbudować wokół swej gwiazdy gigantyczną powłokę, aby czerpać dostateczną ilość energii.
Nawet jeśli będą oni starali się ukryć swe istnienie, muszą, wskutek działania drugiego prawa termodynamiki, emitować ?zużyte ciepło?. W kosmosie ich planeta świecić może jak choinkowa lampka. Dyson zaproponował, aby w identyfikacji II Typu cywilizacji poszukiwać podczerwonych emisji a nie sygnałów radiowych czy telewizyjnych.

Prawdopodobnie jedynym poważnym zagrożeniem dla cywilizacji II Typu jest eksplozja sąsiadującej supernowy, której nagła erupcja mogłaby spalić powierzchnię planety poprzez uderzenie promieniowania rentgenowskiego, zabijając wszystkie żywe organizmy. Dlatego też najbardziej interesująca jest cywilizacja Typu III, która jest w praktyce niezniszczalna. Ponieważ wyczerpała ona moc jednej gwiazdy, sięga do innych systemów planetarnych. Żadna znana nauce katastrofa naturalna nie jest w stanie położyć jej kres.

Radzenie sobie ze znajdującą się w pobliżu supernową również potrzebuje kilku rozwiązań, tak jak np. odwrócenie ewolucji umierającego czerwonego giganta, który jest bliski wybuchu albo opuszczenie swego systemu gwiezdnego przez przystosowanie do życia inneg.

Jednakże na drodze z cywilizacji II do III Typu istnieją przeszkody. Ostatecznie rozbija się ona o kolejne z żelaznych praw fizyki, teorię względności. Dyson szacuje, że może ona powodować opóźnienia w ewolucji na drodze od cywilizacji III typu nawet o miliony lat.

Mimo to istnieje wiele sposobów poruszania się z bliskimi światłu prędkościami. Dla przykładu, miernik możliwości rakiet oznaczany jest jako ?impuls właściwy? (równy stosunkowi pędu i czasu trwania, mierzony jednostkach na sekundę). Rakiety napędzane chemiczne mogą uzyskać impuls rzędu kilkuset lub kilku tysięcy sekund. Silniki jonowe uzyskują dziesiątki tysięcy sekund. Ale aby osiągnąć prędkość światła impuls właściwy musi wynosić ok. 30 milionów sekund, co leży daleko poza naszymi możliwościami, ale nie jest trudne dla cywilizacji III Typu. Dla pojazdów poruszających się z prędkością zbliżającą się do prędkości światła istnieje kilka możliwych rodzajów napędu.

JAK ODKRYWAĆ GALAKTYKĘ

Z racji ogromnych odległości dzielących gwiazdy i liczby nieodpowiednich dla podtrzymywania życia systemów słonecznych, cywilizacja III Typu stanie przed kolejnym problemem: jaki według matematyki jest najbardziej skuteczny sposób eksplorowania miliardów gwiazd w galaktyce?

W twórczości science-fiction poszukiwanie niezamieszkałych światów uwieczniono dzięki sylwetkom nieustraszonych kapitanów statków kosmicznych podróżujących przez bezkres kosmosu lub jako inwazje przedstawicieli wyższych cywilizacji podbijających niżej stojące planety. Jednakże najbardziej efektowna z matematycznego punktu widzenia metoda jest mniej widowiskowa. Chodzi tu o wysyłanie w lot po galaktyce flot ?sond von Neumanna? (nazywanych tak po Johnie von Neumannie, twórcy matematycznych praw tzw. samoreplikujących się systemów).
Sonda Von Neumanna to robot stworzony do podróży do odległych systemów planetarnych i tworzenia fabryk, w których będzie tworzyć tysiące swych kopi. Idealnym miejscem dla sond von Neumanna są jednak jałowe księżyce aniżeli planety, gdyż z satelity łatwiej startować. Sondy tego typu czerpałyby naturalne surowce danych ziem wydobywając m.in. żelazo i nikiel, aby uzyskać surowce niezbędne do budowy fabryki robotów. Stworzyłyby one tysiące swych kopii, które następnie udawałyby się w podróż do innych systemów gwiezdnych.

Podobnie jak mnożący się w ciele wirus, tak i niezliczone ilości sond von Neumanna rozchodziłyby się we wszystkich kierunkach poruszając się z prędkością ułamka prędkości światła. W ten sposób nawet galaktyki o średnicy 100.000 lat świetlnych mogłyby zostać zanalizowane powiedzmy w ciągu pół miliona lat.

Jeśli sonda von Neumanna odnalazłaby ślady prymitywnego życia (np. niestabilnej, dzikiej cywilizacji Typu 0), mogłaby w uśpieniu przeczekać na powierzchni satelity, aż cywilizacja ta wyewoluuje w stabilną cywilizacją I Typu. Po kilku tysiącach lat oczekiwania, gdy cywilizacja, która osiągnęła wyższy status jest na tyle zaawansowana, aby zbudować księżycową kolonię. Fizyk Paul Davies z University of Adelaide wysunął nawet możliwość istnienia podobnego próbnika von Neumanna na naszym Księżycu, będącym śladem jego odwiedzin całe epoki temu.

NOWE ŚWIATŁO

Odkąd Kardaszew stworzył pierwotny ranking cywilizacji wielu naukowców starało się go udoskonalić i poszerzyć jego analizę w oparciu o najnowsze odkrycia, w tym nanotechnologię, biotechnologię, fizykę kwantową etc.

Nanotechnologia może dla przykładu ułatwić rozwój próbników Von Neumanna. Jak zauważył w swym eseju pt. ?There's Plenty of Room at the Bottom? fizyk Richard Feynman, żadna z zasad fizyki nie neguje budowy armii urządzeń o rozmiarze molekuł.

Davies spekuluje, że zaawansowana cywilizacja mogłaby zastosować nanotechnologię do budowy miniaturowych sond, których zadaniem byłaby eksploracja galaktyki i które mieściłyby się w ludzkiej ręce.

- Maleńkie sondy, o których mówię będą tak nierozpoznawalne, iż nie dziwiłby fakt, abyśmy żadnej z nich nigdy nie napotkali. Nie jest to coś, czym można podróżować po swym podwórku. Więc jeśli technologia rozwija się dosłownie w sposób ?mniejsze, szybsze, tańsze? i jeśli tej zasady trzymają się inne cywilizacje, zatem możemy być otoczeni urządzeniami rozpoznawczymi ? wyjaśnia Davies.

Co więcej, rozwój biotechnologii również otwiera coraz to nowe możliwości. Sondy te mogą zachowywać się jak organizmy i przekazywać dalej swe genetyczne informacje, mutując się i ewoluując w ten sposób, aby na kolejnym stopniu rozwoju rozwinąć swe zdolności jeszcze bardziej. Mogą także posiadać sztuczną inteligencję, aby przyspieszyć ich poszukiwania.

Także teoria informacji rzuca nowe światło na oryginalną analizę Kardaszewa. Projekt SETI w obecnej formie bada jedynie kilka częstotliwości radiowych i telewizyjnych wysyłanych przez cywilizację Typu 0. Bardziej efektywną niż nadawanie na jednej częstotliwości formą przesyłu informacji w kosmosie mogłoby być rozczłonkowanie wiadomości i nadanie ich na wszystkich częstotliwościach (np. przez podobną do fourierowskiej transformację) a następnie zrekonstruowanie sygnału, tylko że już po drugiej stronie. W ten sposób, nawet jeśli niektóre częstotliwości zostaną zanieczyszczone, przetrwa na tyle dużo z pierwotnej wiadomości, aby móc ją poprawnie zrozumieć. Jednakże cywilizacje Typu 0 odsłuchujące wiadomości tylko na jednej częstotliwości mogą usłyszeć bezsensowny szum. Innymi słowy, nasza galaktyka może być wypełniona informacjami od różnego typu cywilizacji zarówno II jak i III typu, jednak nasze radioteleskopy nie wychwytują niczego.

Ostatecznie istnieje także możliwość, iż cywilizacje II i III typu mogą być w stanie osiągać magiczną energię Plancka w swych pojazdach.

Energia ta jest kwadrylion razy większa od naszego najpotężniejszego akceleratora cząsteczek. Choć energia ta sama z siebie wydaje się być ideą czysto fantastyczną, znajduje się w zasięgu cywilizacji II lub III typu. Energia Plancka występuje jedynie w centrach czarnych dziur i w chwili Wielkiego Wybuchu. Ale ostatnie postępy w kwantowej grawitacji czy teorii superstrum powodują ponowne ożywienie się zainteresowania fizyków energiami o niewyobrażalnej skali. Choć nie jest pewne, iż fizyka kwantowa pozwala na istnienie trwałych ?dziur robaczych?, powstaje pytanie, czy zaawansowane cywilizacje mogą być w stanie poruszać się po kosmosie przez podobne ?wrota?. Jeśli cywilizacje te opanowały z sukcesem podróże przez trwałe ?dziury robacze?, zatem osiągnięcie impulsu właściwego wynoszącego miliony sekund nie jest problemem. Są to najprościej mówiąc skróty przez galaktykę. Z pewnością stanowią także przełomowy moment w przechodzeniu z cywilizacji II Typu w następny.
Pewnego dnia możliwości wydzierania dziur w czasie i przestrzeni mogą okazać się przydatne. Astronomowie analizujący światło płynące od odległych supernowych wysnuli wniosek, iż kosmos zamiast zwalniać, przyspiesza. Jeśli to prawda, może istnieć siła anty-grawitacyjna (prawdopodobnie einsteinowska stała kosmologiczna), która przeciwdziała grawitacyjnemu przyciąganiu się odległych galaktyk. Ale oznacza to również, iż kosmos rozszerzać może się aż do czasów ?Wielkiego Chłodu?, gdy temperatury zbliżą się do zera absolutnego. Kilka ostatnich pism ukazuje, w jaki sposób wyglądać może ów ponury wszechświat, a będzie to żałosny widok: każda z cywilizacji, która przetrwa będzie sąsiadować z umierającymi blaknącymi gwiazdami neutronowymi i czarnymi dziurami. Wszystkie inteligentne formy życia muszą zginąć, kiedy umiera Wszechświat?

Rozmyślając o śmierci Słońca, filozof Bertrand Russel przelał na papier chyba najbardziej przygnębiające słowa w języku angielskim, jakie kiedykolwiek napisano: ?Wszelkie wysiłki wieków, wszelkie poświęcenie, cała inspiracja, całe jasność południa geniuszu człowieka, skazane są na zagładę w niewypowiedzianym akcie śmierci systemu słonecznego, zaś cała świątynia ludzkich osiągnięć musi nieuchronnie spocząć pod szczątkami walącego się wszechświata??

Dziś uświadamiamy sobie, że odpowiednio przygotowane rakiety mogą oszczędzić nas przed skutkami śmierci naszego Słońca, która nastąpi za 5 milionów lat, licząc od teraz. Gdy nadejdzie ten dzień zawrze woda w oceanach a góry stopią się? Czy jednak będziemy w stanie uniknąć śmierci samego wszechświata?

Astronom John Barrows z Uniwersytetu Susses pisze: ?Załóżmy, że kontynuujemy klasyfikację. Członkowie hipotetycznych cywilizacji Typów IV, V, VI i dalszych mogą być w stanie manipulować strukturami kosmosu na coraz większą skalę, obejmującą grupy, gromady i supergromady galaktyk.? Zatem cywilizacja wyższa od Typu III może być w stanie uciec od umierającego wszechświata przez dziurę w przestrzeni.

Niedawno fizyk Alan Guth, jeden z twórców teori inflacji kosmicznej, obliczył nawet ilość energii potrzebną do stworzenia wszechświata w laboratorium.

Oczywiście, aż do czasu gdy ktoś nawiąże kontakt z zaawansowaną cywilizacją, wszystko co zostało tu powiedziane jest czystą spekulacją opierającą się na zasadach fizyki i użytecznym przewodnikiem po tym, jak odnaleźć pozaziemską inteligencję. Jednak nadejdzie dzień, w którym wielu z nas wpatrywać się będzie w encyklopedię zawierającą spis setek podobnych do Ziemi planet w naszej części galaktyki. Potem zaś, jak Sagan, będziemy zastanawiać się, jak wygląda cywilizacja starsza od naszej o miliony lat.


Skąd:
http://www.paranormalne.eu/fenomen-ufo/ycie-pozaziemskie--nauka-a-ufo/435-fizyka-a-cywilizacje-pozaziemskie-

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 sie 2009, 21:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Dezinformacja... :? :? :? Dezinformacją świat stoi.

Cytuj:
Dezinformacja w ufologii

Przez długi czas było oczywiste, iż rząd Stanów Zjednoczonych na temat zjawiska UFO wie więcej, niż ujawnia. Co więcej, rząd przeniknął w głąb co najmniej jednej organizacji badającej zjawisko UFO: NICAP, co miało miejsce w latach pięćdziesiątych. Prawdopodobnie zinfiltrowali również inne zespoły badawcze. Musimy więc być gotowi na ewentualność, że niektóre osoby czy też zespoły badawcze bądź publikacje nie są tym, czym wydają się być. Oczywiście, swoje robi również zamieszanie wywoływane przez pojedynczych mistyfikatorów.

Zaangażowanie rządu USA w sprawy UFO sięga do roku 1947. 21 czerwca tego roku wyławiacz drewna i ochotnik z Harbor Patrol Association, Harold Dahl, doniósł, że razem ze swoim synem, w towarzystwie psa i dwóch współpracowników, pracował na swojej łodzi niedaleko Maury Island w Puget Sound (stan Waszyngton, USA), gdy w pewnym momencie ujrzał przelatujące nieopodal sześć metalicznych przedmiotów w kształcie pączka. Wydawało się, że jeden z obiektów miał awarię i wyrzucał jakiś rodzaj metalicznego żużlu, który - jak twierdzi Dahl - zranił jego syna i zabił psa. Dahl miał rzekomo zebrać pewną ilość tego żużlu. Opisał wszystko Fredowi Crismanowi, który według Dahla miał być jego przełożonym. Wydawca jednego z czasopism, Ray Palmer, wysłał Kennetha Arnolda (człowieka, który dokonał sławetnej obserwacji UFO 24 czerwca 1947 roku) w celu zbadania sprawy, wówczas poziom dziwności przekroczył wszelkie oczekiwania. Crisman bowiem okazał się być byłym członkiem OSS i późniejszym agentem następczyni tej organizacji, CIA. Adwokat z Nowego Orleanu, Jim Garrison, podejrzewał go nawet o uwikłanie w zabójstwo prezydenta kennedy'ego, wydaje się również, że miał pewne powiązania z tajemniczym Clayem Shawem. O celu swojego lotu Arnold poinformował swoją żonę, nie wypełnił również planu lotu, gdy jednak pojawił się w mieście Tacoma, ktoś wcześniej zarezerwował dla niego pokój w hotelu. Informacja wyciekła dalej, co wskazywało, że w jego pokoju mógł zostać założony podsłuch. Dwóch oficerów Armii USA, wysłanych w celu zbadania [sprawy], zginęło gdy ich samolot B-25 rozbił się w trakcie lotu powrotnego do Kaliforni.Prawdopodobnie był to wypadek, Arnold twierdził jednak, że ktoś majstrował przy jego samolocie, a człowiek, który napisał o jego obserwacji, Paul Lance, zmarł w tajemniczych okolicznościach w sierpniu tego roku. Żużel przekazany oficerom śledczym, który okazał się być zwykłym żużlem z odlewni, nie mógł być tym samym materiałem, jaki zebrał Harold Dahl. Całe wydarzenie otacza mgła tajemniczego zaangażowania rządu w tą sprawę; wszystko wygląda jak gdyby zostało zorganizowane w jakimś dziwnym celu.

Pisałem wielokrotnie o magicznych aspektach sprawy Roswell. Wystarczy, że powiem, że pomiędzy Roswell a Coroną wydarzyło się coś bardzo dziwnego, i że nie był to na pewno balon meteorologiczny czy też balon Projektu Mogul. Wypadek prawdopodobnie wydarzył się czwartego lipca, w dniu wybranym przez założycieli USA, wśród których było wielu Masonów, jako datę podpisania Deklaracji Niepodległości. Siedem plus cztery daje jedenaście, a siedem do jedenastu to stosunek wysokości Wielkiej Piramidy w Gizie do każdej z jej podstaw. Trzy razy jedenaście daje trzydzieści trzy, a więc liczbę czczoną przez Masonów i liczbę kręgów w ludzkim kręgosłupie. Wydarzenie zaś miało miejsce w obrębie 33-ego równoleżnika. Patrząc na to w ten sposób, Roswell staje się tak samo niejasne jak Maury Island, zaś rząd USA wydaje się nie tylko dokonywać dezinformacji, ale prawdopodobnie brać udział w całym wydarzeniu.

W 1986 roku Vickie Ecker i Sherie Stark założyli w Kaliforni magazyn "UFO Magazine". Obecnie pismo jest wydawane przez Williama Birnesa, a jego żona Nancy Birnes jest szefową wydawnictwa, towarzyszą jej Ecker i Stark oraz mąż pani Ecker, Don. Chciałbym podkreślić, że nie ma żadnego dowodu na to, że czasopismo jest czymkolwiek innym niż wydaje się być, zaś państwo Eckers, Stark i Birnes są ludźmi wiarygodnymi. Istnieją jednak pewne dziwne aspekty ich działąlności. W 1991 roku Milton William Cooper opublikował swoją konspiracyjną książkę "Behold a Pale Horse". W książce Cooper stwierdził, że pismo "UFO Magazine" było finansowane przez rząd i stanowiło maszynę do dezinformacji. Twierdził również, że Vickie Ecker była wcześniej księgową agencji towarzyskiej oraz że jej wujek był adwokatem, który przekonał Sirhan Sirhan do przyznania się do winy i uniknięcia próby wyciągnięcia na światło dzienne prawdy o zabójstwie Roberta Kennedy'ego, a także że Don Ecker skłamał na temat swojej kariery jako policjanta. Należy pamiętać, że Vickie Ecker nie odpowiada za swojego wujka i że nie istnieją żadne dowody na poparcie twierdzeń Coopera. Dlaczego jednak Eckerowie nie pozwali Coopera lub jego wydawcy do sądu bądź nie zmusili wydawcy do odcięcia się od tych oskarżeń?

Pod koniec 1992 lub na początku 1993 roku miałem swoje własne, cokolwiek dziwne, zetknięcie z Eckerami. Napisałem wcześniej o swoich wielokrotnych tajnych spotkaniach z byłymi członkami do spraw odzyskiwania pojazdów UFO w Siłach Powietrznych USA. Napisałem do wydawcy "UFO Magazine" list, w którym podsumowałem moje doświadczenia i nawet załączyłem kopię dokumentu wojskowego, jako dowód na prawdziwość niektórych moich stwierdzeń. Eckerowie jednak nie tylko nie opublikowali mojego listu, ale zadzwonili do mnie i przeprowadzili telefonicznie przesłuchanie na odległość. Powiedzieli, że nie opublikowali mojego listu, ponieważ nie dostarczyłem żadnych dowodów. Od kiedy jednak listy do wydawcy wymagają dostarczania dowodu? Jak czytelnik pamięta, załączyłem nawet takowy dowód. Jeśli Eckerowie naprawdę byli agentami zajmującymi się dezinformacją, to właśnie w taki sposób się zachowali. Równie dobrze może istnieć jednak i inne wytłumaczenie, muszę też podkreślić, że czasopismo opublikowało wiele doskonałych artykułów autorstwa szanowanych badaczy.

William Birnes, wraz z porucznikiem pułkownikiem Philipem Corso, był równiez współautorem książki "The Day After Roswell". Corso, który służył w armii od 23 lutego 1942 do 1 marca 1963, twierdził, że pod Roswell rozbił się obcy pojazd i że on, pod nadzorem pułkownika generała Arthura Trudeau, odzyskał fragmenty pojazdu i wysłał je do różnych badaczy, którzy użyli ich do wsparcia rozwoju takich technologii, jak optyka światłowodowa, kevlar, lasery i mikroukłady. Uznani badacze Kevin Randle i Stanton Friedman byli sceptyczni wobec twierdzeń Corso, i mieli do tego powody. Po pierwsze, lasery, optyka światłowodowa i semikonduktory były oparte na wielu latach badań na polu mechaniki kwantowej. Przez wiele lat obserwowaliśmy również, że ktoś, kto ujawniał tajemnice, które elity wolałyby ukryć przed społeczeństwem, po jakimś czasie umierał w tajemniczych okolicznościach, zwykle w wyniku "samobójstwa". Corso jednak, człowiek w dość zaawansowanym wieku, żył jeszcze długo po wydaniu książki i umarł, najwidoczniej z przyczyn naturalnych.

W tym momencie dochodzimy do dziwnego przypadku Roberta Lazara, który twierdził, że w 1988 i 1989 roku pracował jako fizyk w miejscu, które nazwał S-4, lub Sektor Czwarty, w Groom Lake w stanie Nevada, niedaleko Strefy 51. Powiedział george'owi Knappowi, reporterowi nadającej w Las Vegas telewizji KLAS, że pracował nad inżynierią systemów impulsowych pozaziemskiego pojazdu odzyskanego przez rząd, który to pojazd prawdopodobnie był pilotowany przez "szaraków" z systemu gwiezdnego Zeta Reticuli. Pokazał on Knappowi W-2 z Departamentu Wywiadu Marynarki Wojennej. Problem stanowi fakt, iż obecnie wydział ten nazywa się Biuro Wywiadu Marynarki Wojennej (Office of Naval Intelligence, w skrócie ONI). Kolejny fakt to to, że Lazar, wiele lat po udzieleniu tego wywiadu, niz popełnił samobójstwa ani też nie zginął w wypadku. A przecież opisał wiele nietkniętych pojazdów. Jakim cudem tak wiele pojazdów mogło pozostać zniszczonych i nietkniętych? A Stanton Friedman, uznany badacz (podobnie jak Knapp) odkrył, że Lazar, który twierdzi, że posiada tytuły naukowe z fizyki w Cal tech i MIT (Instytut Technologii w Massachussets), nie widnieje na żadnej liście uczniów ani też w rocznikach statystycznych i nie jest w stanie przypomnieć sobie nazwiska któregokolwiek z nauczycieli. Jego jedyną edukację poza szkołą średnią stanowiły tylko jakieś kursy elektroniki w Pierce Junior College, a jak ustalił Friedman, Lazar uczęszczał na te kursy właśnie w czasie, w którym rzekomo miał studiować w MIT. Lazar twierdzi również, że pracował w Państwowym Laboratorium w Los Alamos, Friedman jednak ustalił, że był on tylko pracownikiem prywatnego kontrahenta, Kirka Meyera. Mówiąc delikatnie, jest zbyt wiele niekonsekwencji, by uznać historię Lazara za wiarygodną. Zauważalne jest również podobieństwo między jego stwierdzeniami i stwierdzeniami pułkownika Corso.

I tu dochodzimy do ciekawej sagi Majestic Twelve. W 1984 roku rolka filmu, zawierająca dokumenty rządowe opisujące zorganizowanie w 1947 roku przez prezydenta Trumana grupy badającej zjawisko UFO i nadzorowanej przez dwunastu mężczyzn, została wysłana do badacza UFO Jaime Shandera. Wszyscy ludzie wymienieni w dokumentach byli naukowcami, wojskowymi oraz przedstawicielami wywiadu, i byli to dokładnie ci ludzie, którzy mogliby wziąć na swoje barki taki wysiłek. Biorąc pod uwagę znane zainteresowanie rządu USA zjawiskiem UFO i obsesję na punkcie ukrywania tego przed społeczeństwem, jest całkiem prawdopodobne, że coś takiego jak MJ-12 naprawdę istniało. W tym miejscu jednak zaczynają się problemy. Shandera w tamtym czasie blisko współpracował z innym badaczem UFO, Williamem Moore'em. W międzyczasie inny badacz, Paul Bennewitz, rzekomo sfotografował UFO niedaleko obszaru nuklearnego Sandia w Albuquerque (stan Nowy Meksyk, USA). Richard Doty, agent Biura Śledztw Specjalnych Marynarki Wojennej (Air Force Office of Special Investigations, w skrócie Air Force OSI), zaczął (i nawet później się do tego przyznał) prowadzić dezinformację Bennewitza, na końcu wpędzając go w taki stres i strach, że Bennewitz doznał załamania nerwowego. William Moore powiedział później, że kolaborował z Doty'm w tym procederze, mając nadzieję na zdobycie jego zaufania i uzyskanie jakichś prawdziwych informacji... cóż, historia grubymi nićmi szyta. Jeszcze bardziej niewiarygodne są twierdzenia Doty'ego, że należał do grupy wojskowej zwanej "Ptaszarnią" ("Aviary"), która próbowała ujawnić społeczeństwu tajne informacje związane z UFO. Skoro tak, to dlaczego Doty deinformował Bennewitza? I w jaki sposób on (a także Corso i Lazar) uniknął losu czekającego każdego, kto za dużo mówi? Co więcej, rolka filmu, którą otrzymał Shandera, została wysłana z Albuquerque... gdzie Doty w tym czasie stacjonował.

Timothy S. Cooper twierdził, że w latach dziewięćdziesiątych paczki z dokumentami MJ-12 znalazły się w jego zamkniętej na kluczyk skrzynce pocztowej, pozbawione jakichkolwiek stempli. Robert Hastings, powszechnie uznawany badacz, wskazał na wirtualną niemożliwość wystąpienia takiej sytuacji. Cooper przekazał dokumenty Robertowi i Ryanowi Woodowi. Byłem dwukrotnie kamerzystą Ryana w lokalnym programie telewizyjnym, o osobiście za nim nie przepadam, niemniej jestem jednak przekonany co do jego uczciwości i kompetencji. On i jego ojciec udostępnili dokumenty Sądowemu Egzaminatorowi Dokumentów, który stwierdził, że wydają się one autentyczne. Wówczas Moore i Shandera stwierdzili, że w 1985 roku odnaleźli w Archiwum Narodowym inny dokument MJ-12, był on jednak pozbawiony numeru katalogowego archiwum, co oznacza, że został tu wniesiony przez kogoś z zewnątrz. Jakby mało było złożoności i skomplikowania całej sprawy, dokumenty MJ-12 stanowią, że Truman i Eisenhower byli informowani przez członków MJ-12, i faktem jest, że obydwaj mężczyźni byli informowani przez urzędników wymienionych w dokumentach lub we wskazanych dniach, a generał Nathan Twining napisał tajne memorandum na dzień przed jednym z takich spotkań, pisząc, że wierzy, że UFO naprawdę istnieją. Prominentny kanadyjski badacz Wilbert Smith powiedział, że wie, iż Vannevar Bush, domniemany członek MJ-12, faktycznie przewodniczył badaniom nad UFO prowadzonym dla Rządowego Forum Badań i Rozwoju (US Government's Research and Development Board).

Gorące debaty wśród ufologów mają miejsce po dziś dzień, włączając w to ezoteryczne elementy, jak np sposób, w jaki daty były zamieszczane na rządowych dokumentach w różnych okresach czasu. Łatwo zauważyć, dlaczego kompetentni badacze, tacy jak Stanton Friedman i Robert i Ryan Woodowie, wierzą, że dokumenty mogą być autentyczne, i dlaczego tak samo uznawani i zdolni ludzie, jak Robert Hastings, są bardziej sceptyczni. Prawdopodobnie widzimy tutaj mieszankę prawdy i dezinformacji obliczoną na wywołanie podejrzeń i niezgody (by nie powiedzieć totalnego zakłopotania) wśród badaczy. Wszystkie wymienione powyżej zagadnienia wydają się tworzyć pewien wzór, zaś jedyną lekcją, jaką możemy bezpiecznie wyciągnąć z tego, to to, że do wszystkiego należy podchodzić z rezerwą.

William B. Stoecker
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios


Skąd:
http://www.paranormalium.pl/784,17,artykul.html

Hmmm, ciężko się połapać, co?

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 paź 2009, 22:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 kwie 2009, 19:49
Posty: 105
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
pierwsza z czterech części tego wywiadu jakie można zobaczyć na youtube
OutthereTv 2004 presents Dr Jonathan Reed Alien Encounter Part 1
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2009, 0:23 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Ekwador: pościg za dwoma obiektami UFO
phpBB [video]


Polecam odwiedzic sam kanal na ktorym filmik sie znajduje , pare dobrych tlumaczen i na pewno beda nastepne

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lis 2009, 21:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Ciekawy artykuł z INFRY:
Cytuj:
Naukowcy, którzy widzieli UFO

Wielu uczonych twierdzi, że nie ma dostatecznych dowodów na to, że zjawisko UFO jest rzeczywiste i zawiera w sobie jakiekolwiek tajemnicze wątki. Wśród niezliczonych relacji o obserwacjach NOL-i istnieją jednak kategorie specjalne, gdzie świadkami byli ludzie uznawani powszechnie za wiarygodnych, w tym naukowcy. Nie wszyscy z nich byli jednak w stanie otwarcie przyznać, że spotkali się z UFO, jednakże wielu postąpiło inaczej. Czy nauka rzeczywiście nie ma podstaw, aby zajmować się tym zjawiskiem? Przez lata oprócz nowych relacji mnożyły się też mity i kontrowersje, choć nikt nie był w stanie ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, co kryje się za wąską grupą zdarzeń, których nie da się wyjaśnić złą identyfikacją zjawisk naturalnych, samolotów czy planety Wenus.
____________________
Patrick Huyghe, „The Swamp Gas Times..."

Dziwne obiekty od zawsze gościły na naszym niebie, jednakże od 1947 roku obserwacje niezidentyfikowanych obiektów latających, czy jak ktoś woli UFO, stały się znacznie powszechniejsze. Baza danych Center for UFO Studies w Ecanston w stanie Illinois zgromadziła ponad 60.000 raportów z 140 krajów świata, a liczba ta powiększa się. Wśród nich znajduje się ponad 2000 przypadków, w których domniemane UFO pozostawiło po sobie fizyczne ślady i ok. 1500 historii, w których świadkowie mówili o spotkaniu z humanoidalnymi istotami. W 400 przypadkach doszło do oddziaływania UFO na znajdujący się w jego pobliżu samochód (np. przez zgaszenie silnika). Wśród pozostałych przypadków znajdują się m.in. te, gdy UFO zaobserwowane przez świadków było następnie potwierdzane przez odczyt radaru. Częstokroć świadków obserwacji było co najmniej dwóch, zaś wśród tych, którym dane było spotkać się z niezidentyfikowanymi obiektami powietrznymi znajdowali się także liczni naukowcy, wojskowi, piloci, kontrolerzy ruchu, stróże prawa i inne osoby uznawane za wiarygodne.

Pierwszy kwartał 1981 roku w USA przyniósł ponad 300 relacji koncentrujących się głównie na obszarze Kalifornii, Oregonu, Teksasu i Północnej Karoliny. Według dr J. Allena Hyneka, który kierował Centrum Badań UFO była to liczba wykraczająca znacznie ponad średnią. Zwykle jego organizacja otrzymywała bowiem ok. 1000 zgłoszeń rocznie.
Oczywiście większość UFO okazała się być ostatecznie IFO, czyli zidentyfikowanymi obiektami latającymi (ang. idenfied flying objects). Po rygorystycznej analizie przez specjalnie przeszkolonych śledczych okazało się, że ok. 90% obserwacji UFO to skutek złej identyfikacji zjawisk naturalnych lub wywołanych przez człowieka, gwiazd, planet, meteorów, samolotów, balonów czy satelitów. Reszty relacji wyjaśnić nie sposób. Różniły się one w znaczny sposób, jednakże często łączyły je pewne podobieństwa dotyczące kształtów, kolorów, dźwięków i zdolności obiektów do operowania w przestrzeni.

Najsilniej fenomen UFO wspiera zatem pozostałe z całej puli 10% niezidentyfikowanych przypadków. Nieżyjący już profesor fizyki z University of Colorado i jednocześnie twardogłowy UFO-sceptyk, Edward U. Condon, doszedł do wniosku, że wszystkie te obserwacje były „rzeczywiście dziwne i tajemnicze, niemożliwe to wytłumaczenia za pomocą obecnego stanu wiedzy". Jednakże dla wszystkich tych, którzy wątpią w realność zjawiska UFO da się podważyć ów niewielki procent niewyjaśnionych przypadków.

Czy najbardziej tajemnicze przypadki rzeczywiście pogłębiają tajemnicę UFO czy też wszystko zależy od wiarygodności relacji świadka? W badaniu obserwacji rola świadka ogranicza się często jedynie do instrumentu, od którego uzyskuje się dane. Jednakże wiarygodność naocznej relacji jest sama w sobie tematem wielu kontrowersji, tak samo w prawie, jak i nauce. Sceptycy utrzymują, że człowiek jako obserwator nie jest wiarygodnym źródłem informacji a wszystkie przypadki spotkań z UFO można wyjaśnić w prosty sposób. „Szczegóły określonych relacji mają z racji samej natury procesów odczuwania, percepcji, poznania i relacjonowania potencjał do bycia niewiarygodnymi" - twierdzi psycholog prof. Michael Wertheimer w tzw. Raporcie Condona - przedsięwzięciu badawczym przeprowadzonym w 1969 na potrzeby amerykańskiego wojska. Odrzuca on zjawiska spotkań z UFO jako niewarte naukowej uwagi. „Każda relacja, nawet ta uzyskana od obserwatorów uznawanych powszechnie za wiarygodnych musi być podejmowana z rezerwą."

Jednakże inni naukowcy twierdzą, że człowiek posiada całkiem wiarygodne i użyteczne zdolności obserwacyjne. Roger Shepard - psycholog ze Stanford University mówił w czasie przesłuchań przed Komitetem ds. Nauki i Astronautyki w 1968 roku, że ludzkie zdolności poznawcze „przekraczają wszystko, co bylibyśmy w stanie osiągnąć dzięki wykorzystaniu instrumentów fizycznych czy maszyn". Stwierdził on nawet, że „gdy zdarza się coś nagłego pozostaje niewiele czasu na dokładną obserwację, ale prawdą jest, że w czasie ekstremalnego przerażenia czy też niepokoju przeciętny świadek posiada często dokładną, niemalże fotograficzną pamięć o zdarzeniu - zapis, który co więcej można od niego uzyskać, nawet jeśli czasem brakuje mu słów, aby opisać to, co widział."
Sceptycy twierdzą, że obserwacje UFO nie są dokonywane w sposób, który pozwala je uznać nauce, zaś w części przypadków są fałszerstwami. Co jednak z relacjami dziesiątków, jeśli nie setek świadków, którzy przypadkiem napotkali na UFO? Choć wielu uczonych wstydziło się przyznać, że również byli świadkiem czegoś podobnego obawiając się o zrujnowanie tym swojej kariery naukowej, istnieje całkiem duża grupa obserwacji uzyskanych od tych naukowców, którzy podeszli do sprawy w inny sposób.

Jedna z nich pochodzi od Clyde'a Tombaugha - amerykańskiego astronoma, który w 1930 roku odkrył Plutona. 20 sierpnia 1949 roku Tombaugh, który pracował wówczas na poligonie White Sands w Nowym Meksyku zaobserwował „dwa rzędy bladych prostokątnych świateł ułożonych równolegle względem siebie, które utrzymywały się w jednej linii wraz z tym, jak w ciszy płynęły po niebie. Światła te miały żółto-zielony kolor." Jego żona, która towarzyszyła mu w czasie obserwacji powiedziała, że zauważyła także blado świecącą przestrzeń między prostokątami. „Nie byłem przygotowany na taki widok - było to tak dziwne, że byłem jak skamieniały" - pisał Tombaugh. „Nie sądzę, aby zjawisko to miało związek z czymkolwiek ziemskim".

Tombaugh był tylko jednym z astronomów, którzy mówili o obserwacjach NOL-i. Jedna z pierwszych relacji pochodzi sprzed więcej niż stu lat. Meksykański astronom Jose Bonilla, który był w tym czasie dyrektorem Obserwatorium Astronomicznego w Zacatecas zaobserwował z 12 na 13 sierpnia 1883 roku wraz ze swym asystentem ponad 400 obiektów różnych kształtów i rozmiarów, które w zorganizowanych grupach przemierzały niebo.

Tajemnicze „zielone świetlne kule" obserwowano z kolei nad instalacjami wojskowymi w Los Alamos (Nowy Meksyk), a w okresie 1949-1950 stały się one obiektem zainteresowania Lotnictwa i FBI. Według relacji przypominały one meteory, jednakże miały jasnozielony kolor i poruszały się lotem poziomym z niewielką prędkością. Ich obserwacji dokonali piloci, zarówno wojskowi, jak i cywilni, a także strażnicy oraz naukowcy, tacy jak dr Lincoln LaPaz - astronom, któremu zlecono zbadać ten fenomen. LaPaz - ówczesny dyrektor Instytutu Meteorytyki, który kierował także wydziałami matematyki i astronomii na Uniwersytecie Nowego Meksyku doszedł do wniosku, że zielone kule nie były zjawiskiem naturalnym. Przeciwnego zdania był astronom Donald Menzel z Harvardu, który również zaobserwował te obiekty twierdząc, że nie jest to nic więcej jak zwykłe meteory.

Brytyjski astronom, dr H. Percy Wilkins zaobserwował dwa srebrne obiekty przypominające „wypolerowane metalowe talerze" oraz towarzyszący im szary owalny obiekt w Atlancie (stan Georgia) 11 czerwca 1954 roku. Według kalkulacji Wilkinsa obiekty te miały mieć średnicę ok. 50 m.
Frank Halstead, który pracował w Darling Observatory przy University of Minnesota zaobserwował 1 listopada 1955 roku obiekt w kształcie dysku, który podążał za drugim UFO w kształcie cygara na Pustyni Mojave. Obserwacja trwała ok. 8 minut, po czym obiekty zaczęły powoli wznosić się, aby następnie nabrać prędkości i zniknąć z pola widzenia.

Francuski astronom Jacques Chapuis przez ok. 5 minut obserwował obiekt przypominający gwiazdę, choć nią nie będący nad obserwatorium astronomicznym w Tuluzie, 10 listopada 1957 roku. Następnie „gwiazda" wzniosła się pionowo w górę i odleciała.

Pracownicy obserwatorium na Majorce donosili o obserwacji trójkątnego UFO, które obracało się wokół własnej osi utrzymując stały kurs lotu. Do obserwacji, którą przekazano NASA doszło 22 maja 1960 roku.

W 1975 roku astrofizyk z Uniwersytetu Stanford, Peter Sturrock przeprowadził sondę dotyczącą UFO na 2611 członkach Amerykańskiego Stowarzyszenia Astronomicznego. Na jego prośbę odpowiedziała połowa z ankietowanych, zaś 62 osoby przekazały relacje o obserwacji obiektów niezidentyfikowanych, mogących mieć jakiś związek z fenomenem UFO. Ponad połowa z respondentów uznała, że UFO w jakimś stopniu zasługuje na dalsze badania pod kątem naukowym.

Ale NOL-e obserwowali także specjaliści z innych dziedzin. Geolog John Zimmerman obserwował w czerwcu 1951 roku srebrne dyski, które krążyły wokół samolotu, a następnie zniknęły w smudze kondensacyjnej.

Formację 15 obiektów przypominających rakiety i pozostawiających po sobie dziwne ślady widziano nad Ann Arbor w stanie Michigan dnia 27 lipca 1957 roku. Świadkiem był dr Charles Otis - wykładowca biologii na Bowling Green State University.

Latem 1948 roku fizyk Carl A. Mitchell zaobserwował trzy zielone dyski przecinające jeden za drugim niebo nad Easton w stanie Pensylwania.

Brazylijski meteorolog, Rubens J. Villela wraz z pięcioma innymi świadkami zaobserwował lśniące UFO w kształcie łzy z pokładu lodołamacza U.S.S. Glacier w marcu 1961 roku. W pewnym momencie według jego relacji obiekt podzielił się na dwa a następnie szybko zniknął. Według relacji, nie przypominał niczego „z tego świata".

Znacznie bardziej współczesna relacja od wiarygodnego naukowca, wspierana dodatkowo relacją towarzyszącego mu dziennikarza ukazała się w wydaniu „The New Yorkera" z 27 października 1980 roku. John McPhee [zdobywca Nagrody Pulitzera w 1999 roku-przyp.tlum.] pisał o „białej kuli", która nagle zmaterializowała się w pobliżu samochodu, którym jechał wraz z geologiem z Uniwersytetu Princeton, Kennethem Deffeyes.

„Rozszerzało to się nieco, niczym chmura" - pisał o incydencie, który miał miejsce 27 listopada 1978 roku McPhee. „Światło stało się w końcu tak jasne, że wysiedliśmy ostatecznie z auta i obserwowali zjawisko w zdumieniu. Mniejszy obiekt, również kulisty, wyłonił się z większego, prawdopodobnie zza niego. Wokół mniejszej kuli znajdowało się coś na kształt pierścienia przywodzącego na myśl planetę Saturn. Przed kilka minut obiekt krążył za większą kulą, a następnie wrócił do środka... Po tym, jak niewielka kula zniknęła, duża bardzo szybko zblakła i również zniknęła". Ludzie w promieniu 100 mil od Winnemucca, gdzie miało miejsce to spotkanie również mówili o „ tej dziwnej rzeczy na niebie" - jak pisał McPhee.

Kolejna, tym razem dobrze znana obserwacja dokonana została niecałe dziesięć lat wcześniej przez byłego inżyniera nuklearnego, który miał wkrótce zostać prezydentem USA. Doszło do niej w Leary w stanie Georgia. Wśród kilkunastu obecnych świadków znajdował się Jimmy Carter. Przez 10 minut obserwowali oni, jak zbliża się do nich światło, które było wcześniej ledwie widoczne. Ostatecznie obiekt oddalił się od świadków i zniknął. Carter przyznał, że miał on rozmiar niewiele większy od księżyca i zmieniał kolor z niebieskiego na czerwony.
Robert Sheaffer - analityk komputerowy i autor książki pt. „The UFO Verdict", w której zaprezentowany jest sceptyczny punkt widzenia na to zjawisko jest przekonany, że widziany przez Cartera obiekt był w rzeczywistości planetą Wenus, która tej nocy lśniła jasno na niebie i mogła być przez przyszłego prezydenta pomylona z niezwykłym obiektem.

Najbardziej problemogennymi elementami w obserwacjach UFO jest najczęściej percepcja i pamięć. Mózg analizuje bowiem bodźce wzrokowe i interpretuje je na bazie poprzednich doznań. W wyniku tego, jak mówi dr Richard Haines, który specjalizuje się w problemach związanych z ludzką percepcją, a UFO traktuje jako hobby, punkt widzenia danej osoby jest sprawą zmienną i bardzo osobistą. Częstym problemem jest błędna ocena rozmiarów obiektów, ich prędkości i kształtów, jak i odległości, jaka dzieli od nich obserwatora. Kolejne ograniczenie to autokineza, czyli iluzja polegająca na tym, że jasne światło obserwowane bez punktów odniesienia może przy obserwacji dawać wrażenie ruchu, choć w rzeczywistości jest stacjonarne.

Innym kluczowym problemem w relacjach świadków obserwacji obiektów typu NOL jest pamięć. Jej funkcje są złożone, zaś mechanizmy na jakich się opiera stanowią wciąż źródło kontrowersji. Wiadomo natomiast, że pamięć często zniekształca fakty i to bez naszej interwencji. Frank Drake, profesor astronomii na Cornell University twierdzi, że niemalże połowa faktów podawanych przez osoby, które zaobserwowały meteory ulega znacznemu zniekształceniu już po pierwszym dniu, potem zaś zmienia się do tego stopnia, że „ludzie opowiadają raczej bajki aniżeli prawdę".

Większość danych na temat UFO nie zawiera szczegółów, które według naukowców kwalifikowałyby je do dalszych badań. To, że większość z obserwacji ma ulotną naturę, przez co nie podlega badaniom laboratoryjnym uważane było za kluczowy problem na drodze do naukowego rozpatrywania tego fenomenu. Jednakże sprawa powtarzalności i obiektywnych danych nie jest w całości taka, jak prezentują niektórzy. „Nikt nie chce, aby poprosić go o powtórzenie zjawiska zaćmienia czy zorzy polarnej, ani też innych zjawisk naturalnych" - mówi fizyk Philip Morrison. „Nie oznacza to, że naukowe informacje czy dowody muszą mieć twarde podstawy, bowiem w grę wchodzi fakt, że muszą być zarejestrowane bezpośrednio i to bez interwencji świadka."

Stajemy zatem wobec ufologicznego problemu. „Świadek jest po prostu niezwykle subtelnym i skomplikowanym instrumentem obserwacyjnym" - dodaje Morrison. „Uważam, że relacje świadków powinny być brane pod uwagę na równi z odczytami barometrów czy komputerów - i tu i tu potrzeba bowiem licznych sądów, założeń i hipotez, które niezbędne są do dalszych kroków. Analiza tego ciągu jest podstawową cechą dowodu naukowego."

Obok relacji świadków istnieje jeszcze jedna, choć znacznie mniej liczna kategoria dowodów, które podlegają już naukowej analizie. Chodzi o fizyczne ślady obecności niezidentyfikowanych obiektów a niekiedy i ich rzekomych pasażerów. Okazjonalnie UFO pozostawia bowiem po sobie odcisk palców w postaci połamanych gałęzi, wgnieceń w gruncie czy wypalonych miejsc.
„Lądowanie" w Delphos w stanie Kansas, do którego doszło 2 listopada 1971 roku uważane jest za klasyczny przypadek bliskiego spotkania z pozostawionym śladem fizycznym. Tego wieczora bowiem 16-letni Ronald Johnson zauważył jasno oświetlony obiekt o średnicy ok. 3 m., który unosił się na wysokości ok. 0.5 m. nad ziemią. Hałas, który zwrócił jego uwagę na niecodzienne widowisko przemienił się wkrótce w huk przypominający start odrzutowca. Rodzice chłopca odnaleźli wkrótce fosforyzujący pierścień w miejscu, gdzie Roland spotkał się z obiektem. Okazało się, że efekt „świecenia" wynikał z odbijania się promieni księżyca w białej powierzchni pierścienia. Duży konar, który wisiał nad jego krawędzią nosił ślady nadpalenia.

Ś.p. dr J. Allen Hynek zauważył, że z biegiem lat zainteresowanie zjawiskiem UFO u naukowców rosło, głównie w wyniku tego, że „fenomen wciąż się manifestuje". Ojciec ufologii dodał, że istnieje jeden element łączący wszystkie obserwacje – „temat ten nigdy nie był podejmowany w sposób profesjonalny. Istnieją ludzie twierdzący, że brak tu twardych danych. Ja odpowiem jednak, że nie brakowało danych, a poważnych prób mających na celu ich zgromadzenie."

Według Hyneka trzy przedsięwzięcia badawcze, które w powszechnym ujęciu miały podejść do tematu UFO w sposób naukowy były po prostu nieprofesjonalne. 17-letni plan badania zjawiska przez amerykańskie Siły Powietrzne znany jako Projekt Blue Book miał tendencje do wyśmiewania i upraszczania faktów, co nie przystoi w prawdziwie naukowych przedsięwzięciach. Raport Panelu Robertsona z 1953 roku według Hyneka, który przy nim pracował miał z tym jeszcze mniej wspólnego. A co z tzw. Raportem Condona? Według opinii Amerykańskiego Instytutu Aeronautyki i Astronautyki charakteryzował go „niedobór naukowych i technologicznych analiz".

„Problem z dostatecznymi dowodami wynikał z faktu, iż na badania konieczne były fundusze, które zwykle nie były dostępne" - mówił Hynek. „Zawsze zwracałem uwagę na to, że nigdy nie dotarlibyśmy na Księżyc, jeśli przy projekcie pracowaliby ochotnicy w wolne soboty."

Ale nie tylko Hynek uwidocznił zły stan naukowych badań nad zjawiskiem UFO, których położenie nie zmieniło się do naszych czasów. W 1979 roku Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) opublikowała projekt dokumentu z 1968 zatytułowanego „Hipotezy o UFO i pytania o przetrwanie", gdzie wzywano społeczność naukową do podjęcia poważnych kroków w kierunku poznania zagadki niezidentyfikowanych obiektów. Analityk NSA rozważa tam m.in. wpływ niektórych hipotez dotyczących pochodzenia UFO na ludzkość. Jeśli ogólnoświatowy trend do występowania relacji o spotkaniach z niezidentyfikowanymi obiektami ogranicza się jedynie do produktów ludzkiej wyobraźni, dochodzi do mentalnego skrzywienia ludzi na alarmującą skalę. Jeśli z kolei spotkania z UFO to efekt zwyczajnych halucynacji, pojawia się nam problem upadku możliwości odróżniania rzeczywistości od fikcji u współczesnego człowieka. Jeśli UFO to z kolei tajne ziemskie projekty, pojawia się problem związany ze skutecznością działania systemów wczesnego ostrzegania dotyczących ataków z powietrza. Ostatecznie jeśli UFO to pojazdy rozwiniętych ras z innych planet, to w ocenie analityka Ziemia stanowić może pole do podbojów. Wszystkie z tych kwestii miały według niego „kluczowe znaczenie dla przetrwania człowieka".

Na chwilę obecną temat UFO stanowi coś w rodzaju naukowej pułapki, gdzie z jednej strony czają się niepokojące opinie anonimowych analityków, a z drugiej czyhają pohukujący krytycy. Nikt nie zaprzeczy jednak, że znaczną część obserwacji da się wyjaśnić, jednakże istnienie UFO nie jest dostatecznym powodem do tego, aby nie zwracać uwagi na najważniejszą cechę tego fenomenu, która mówi, że niezależnie od tego, czym w rzeczywistości jest dane UFO, w grę wchodzi coś niezwykłego.

http://www.paranormalne.eu/fenomen-ufo/ycie-pozaziemskie--nauka-a-ufo/850-naukowcy-ktorzy-widzieli-ufo

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2009, 9:55 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Pyramid above the Red Square, Moscow 10 Dec 2009
phpBB [video]

intro ze starej gry z 1997 roku. X-COM: Apocalypse
X-COM Apocalypse Intro
phpBB [video]

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2009, 10:13 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 14:42
Posty: 315
Płeć: mężczyzna
Znaleziony filmik na jednym z zagranicznych forum ;)

OVNI TEPEXPAN 2 LA SOBREMESA
phpBB [video]

_________________
Nic nie jest oczywiste, wszystko jest dozwolone !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2009, 13:57 
Może niektórzy już to widzieli, ale materiał naprawdę świetny.

ufo
[31s]
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 31 gru 2009, 2:42 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Krotki ale ciekawy wywiad z Edgarem Mitchellem,
amerykanskim astronauta, szostym czlowiekiem na ksiezycu .

Apollo 14 Dr Edgar Mitchell speaks about UFO (napisy PL)
phpBB [video]


Kanal ktory polecam w zwiazku z wieloma tlumaczeniami jesli chodzi o UFO :
(wystarczy kliknac po prawej na dole filmu by uruchomic polskie napisy)

http://www.youtube.com/user/questdental

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2009, 20:13 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 15:11
Posty: 407
Lokalizacja: Bliżej nieokreślona
Płeć: mężczyzna
Shadow people, MIB-y & Crop circles :)

Men In Black in The Crop Circles
phpBB [video]

_________________
Jestem tylko zbuntowanym trybikiem wielkiej machiny. Programiści już próbują mnie naprawić , ale ja czynię uniki niczym wytrawny bokser tańczący w ringu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2010, 21:37 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
sza87, byles swiadkiem nie tylko chinskiego lampionu, ale i ludzkiej ignorancji, bo jak piszesz, wielu ludzi patrzylo sie na te swiatla, ale nikt sie nawet nie pokwapil zrobic fotki, tak na wszelki wypadek. Sama bylam kiedys swiadkiem dziwnego pojawienia sie dwoch swiatel na niebie (i tez bylam akurat na spacerze z psem :D ), ale widzialam grupe czterech nastolatkow ktorzy komorkami robili fotki. Swiatla byly dosc duze, jak helikoptery wiszace nisko nad ziemia, jedno silniejsze, drugie slabsze, ale nie ruszaly sie z miejsca i nie wydawaly dzwieku. Wygladaly jak swiatla reflektorow, odleglosci teraz nie podam ale wielkosc swiatel byla mniej wiecej taka jakby sie patrzylo na drobna monete (10 groszy) na wyciagnieciu reki. Czyli byly duze. Co najdziwniejsze, jakos mnie to nie ruszylo, odwrocilam sie na nie kilka razy i przyszlo mni do glowy pobiec do domu po aparat, bo bylam juz prawie na mojej ulicy, ale stwierdzilam ze jednak tego nie zrobie. To bylo dziwne bo zwykle tetno mi skacze na widok satelity i odruchowo chwytam za kieszen aby sprawdzic czy nie mam przy sobie komorki i narobilam strasznego zamieszania kiedy widzialam raz zolto-fosforyzujacy obiekt spadajacy na ziemie a potem okazalo sie ze przelatywala jakas kometa i wiele takich odlamkow spalalo sie w atmosferze, a w takiej sytuacji zachowalam emocjonalny chlod :/

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2010, 21:24 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
http://stereo-ssc.nascom.nasa.gov/browse/2010/01/21/
na stronie NASA....
więcej też @radosław na http://www.swietageometria.darmowefora. ... en#msg3545
ciekawe... :!:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 250 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group