Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 paź 2019, 15:07

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 04 cze 2013, 13:55 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
SasQ, idąc tokiem Twojego rozumowania z poprzedniego postu (z tym eksperymentem z muchą), to absolutnie żadne badanie naukowe nie może być wiarygodne. A jednak większość ludzi zakłada, że np. jak mają jakiś wirus czy bakterię, to są chorzy właśnie przez to... A skąd ja mam wiedzieć czy ktoś właściwe wnioski wyciągnął? Może to tak jak z tym ogłuchnięciem muchy :so:

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 04 cze 2013, 13:55 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 cze 2013, 15:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2010, 14:47
Posty: 81
Lokalizacja: Polandia
Płeć: mężczyzna
Indi pisze:
No właśnie nic nie trzeba poza jednym - zaobserwowaniem i zarejestrowaniem, że W POBLIŻU ROUTERA ORGANIZMY ŻYWE ZAMIERAJĄ.

No właśnie trzeba, jeśli chcesz mieć pewność, że umierają faktycznie z powodu bliskości routera, a nie z jakiegoś zupełnie innego powodu, powiązanego z obecnością routera tylko przez przypadek. W szczególności może być tak, że negatywny wpływ jest wywoływany przez coś zupełnie innego, niż fale elektromagnetyczne. Np. roślinki mogą nie lubić miejsca, które "lubią" routery (w sensie wilgotności, temperatury itp.). I takie niepożądane zmienne trzeba najpierw wykluczyć, by nie mieszały się nam do eksperymentu.

Do wszystkich "chumanistów", żeby była jasność:
Ja tutaj nie zamierzam zaprzeczać, że pewne rodzaje promieniowania E-M w określonym natężeniu mogą być szkodliwe dla zdrowia, a może nawet życia ludzkiego. Chciałbym jednak, by takie obawy były oparte na solidnych podstawach naukowych, a nie na tym, że komuś się coś ubzdurało albo czegoś się przestraszył, albo tak mu się "wydaje". Bo polowania na czarownice już przerabialiśmy. Naprawdę chcecie powtórkę średniowiecza? Po ludziach z 21 wieku, którzy uważają się za "oświeconych", spodziewałbym się raczej sensowniejszego podejścia, niż wiary w jakieś zabobony.

Indi pisze:
A to, czy obumiera komórka, jej fragment, w jakim czasie i w jaki sposób - to juz jest tak samo wazne, jak zbadanie w jaki sposób umiera człowiek zastrzelony z karabinu maszynowego. Bardzo interesujące badanie zaprawdę.

Ciebie może te szczegóły nie interesują. Ale mnie tak. Bo jeśli znam mechanizm szkodzenia, mogę spróbować go zmienić tak, by nie szkodził, ale nadal spełniał inne przydatne funkcje. Mogę też dzięki temu stwierdzić, co jeszcze innego prócz routerów mogłoby szkodzić równie efektywnie.

Indi pisze:
Można by to było BADAĆ, gdyby to miało sens, w stylu: taka częstotliwość zabija, no to trzeba znaleźć taką, która regeneruje.

Aha, czyli zdajesz sobie sprawę, że to jednak ma sens, i że może prowadzić do korzystnych odkryć. To po co w takim razie zaprzeczasz? Z czystej przekory? Żeby mieć rację? Ech... "oświeceni"... 9_9

Indi pisze:
Tyle, że obawiam się, iż w przypadku tej technologii to nie zadziała, tak samo jak w przypadku karabinu maszynowego.

Sprawdzałaś? Czy mówisz tak, bo jesteś z góry przekonana?

Indi pisze:
Tu trzeba innej technologii.

Możliwe. Może nawet zrezygnowania z technologii w ogóle. Jednak póki co technologię mamy taką, jaką mamy, i pewnie nieprędko się to zmieni, jeśli więcej ludzi będzie podobnie jak Ty marudzić na naukowe podejście do sprawy i uważać wszelkie próby analizy zjawiska za "bezcelowe".

Indi pisze:
i obawiam sie, że w klatce Faradaya roślinki umrą, albo będzie z nimi kiepsko.

I ponownie: sprawdzałaś? Czy tak sobie gadasz?

Indi pisze:
Ponieważ tam zmarłoby się również człowiekowi, chomikowi i innym istotom żywym.

Zadziwia mnie pewność, z jaką to mówisz.
Ciekawe, bo mam znajomego, który miał papużki w klatce (klatka była z metalu, więc była też klatką Faradaya). Papużki przeżyły dobre kilkanaście lat, w całkiem dobrej kondycji. Były dobrze karmione i zadbane. Może dlatego, że klatka jednocześnie chroniła je przed tym diabelskim promieniowaniem elektromagnetycznym? ;) A może po prostu dlatego, że to nie miało żadnego znaczenia? :) Któż to wie...
A, no tak, Ty. I to z niesłychaną pewnością :P

Indi pisze:
Odizolowanie organizmu od WSZYSTKICH źródeł, wszelkich częstotliwości i promieniowań to odjęcie mu możliwości naturalnego pozyskiwania tego, czego mu potrzeba

Aaa, czyli jednak jakieś promieniowania są korzystne, a to ciekawe... ;-)

Indi pisze:
a czego (niestety) obecny poziom nauki ZUPEŁNIE JESZCZE NIE SKUMAŁ.

No to jeśli Ty to już kumasz, to bądź łaskawa podzielić się z klasą. Zrób tę przysługę światu.
Jak to mówią Amerykanie, "Put your money where your mouth is." ;-)
Ale jak znam życie, to nic takiego się nie stanie...

Ariessa pisze:
SasQ, idąc tokiem Twojego rozumowania z poprzedniego postu (z tym eksperymentem z muchą), to absolutnie żadne badanie naukowe nie może być wiarygodne.

A to niby dlaczego? Nigdzie nic takiego nie powiedziałem, i jeśli tak myślisz, to zupełnie nie zrozumiałaś mojego toku rozumowania i dokończyłaś go w zupełnie innym kierunku, niż ja ;-J

Tamten przykład z muchą miał pokazać, że eksperyment naukowy można przeprowadzić zarówno dobrze, jak i źle. Można źle np. wtedy, gdy się przyjmie błędne założenia do eksperymentu, albo wyciągnie niepoprawne wnioski, które nie są logiczną konsekwencją założeń i obserwacji. Tak jest wtedy, gdy ktoś nie rozumie, czym jest eksperyment naukowy i jak należy go przeprowadzić, by zadać właściwe pytania i otrzymać właściwe odpowiedzi, a następnie je zrozumieć.

"Naukowiec" w przykładzie z muchą popełnił wiele błędów. Np. pomylił korelację (brak reakcji muchy i głuchotę) z przyczynowością. Żeby móc poprawnie dojść do takiego wniosku, do jakiego on doszedł, należałoby najpierw wykazać, że: a) mucha słyszy, b) rozumie język ludzki, c) chce jej się spełniać polecenia, d) uszkodzenie nóg powoduje utratę słuchu (i w jaki sposób). Błędne były też założenia (np. musiał zakładać a, b i c, by móc wyciągnąć taki wniosek). Nie wykluczył wpływu innych czynników, niż głuchota, na brak możliwości chodzenia (np. utratę nóg), przez co brak reakcji na polecenie mógł być spowodowany zarówno głuchotą, jak i brakiem nóg (oraz paroma innymi przyczynami, których nie uwzględnił ani nie wykluczył). A jednak przyjął jedną z tych przyczyn za pewnik, choć nie wykazał w swoim eksperymencie związku przyczynowo-skutkowego między nimi ani nie wykluczył tych pozostałych.

Gdy się źle przeprowadzi eksperyment, to nie można też ufać otrzymanym wynikom. Bo z fałszu może wynikać zarówno fałsz, jak i prawda (np. przez przypadek). Garbage in --> garbage out. Ale to nie oznacza wcale, że wszystkie eksperymenty są złe (ech... czemu tak wiele ludzi, zwłaszcza kobiet, tak często popełnia ten sam błąd z odwracaniem implikacji? :hmmm: ). Bo można też eksperyment przeprowadzić prawidłowo i wtedy wnioski będą jak najbardziej prawdziwe.

Ariessa pisze:
A jednak większość ludzi zakłada, że np. jak mają jakiś wirus czy bakterię, to są chorzy właśnie przez to...

No widzisz, to jest właśnie to, o czym mówię: korelacja to jeszcze nie przyczynowość. I to jest dokładnie to, co mnie mierzi we współczesnej "nauce" tak samo, jak Ciebie. Ja też uważam, że wykrycie jakiejś bakterii czy wirusa u chorego na coś (albo nawet posuwanie się do wyrokowania o czyjejś podatności na raka na podstawie wykrycia jakiegoś genu, którego wykrywano u chorych na raka) i twierdzenie na podstawie jedynie korelacji, że ten wirus/bakteria/gen jest przyczyną choroby (a nie np. jednym z jej skutków), to nowoczesna szarlataneria, a nie prawdziwa nauka.

Żeby stwierdzić, że jakaś bakteria powoduje daną chorobę, trzeba najpierw wykazać, że np. owa bakteria wytwarza jakieś toksyny, które następnie uszkadzają jakieś mechanizmy w sąsiednich komórkach, i że za nieradzenie sobie z tą toksyną nie jest winnny sam organizm (np. dopuszczając do tego celowo, by pozbyć się niepotrzebnych komórek i odzyskać materiał do budowy nowych). Bo wiele z bakterii "chorobowych" występuje w naszych organizmach "naturalnie", pod kontrolą (tzw. organizmy oportunistyczne). No ale to już pewnie wiesz.

Ariessa pisze:
A skąd ja mam wiedzieć czy ktoś właściwe wnioski wyciągnął? Może to tak jak z tym ogłuchnięciem muchy :so:

Szczerze? Nie możesz być pewna, dopóki sama nie sprawdzisz i nie upewnisz się, że eksperyment był przeprowadzony poprawnie. (Przy okazji masz szansę wykazać pomyłkę tamtych naukowców ;-J ). Ech, gdyby tylko ludzie chcieli być równie sceptyczni w innych sprawach, które się tu dyskutuje, a nie tylko wobec tych "naukowych"...

Edit:
Zdaję sobie prawę, że moje naukowe podejście (czy jak to ktoś nazwał "naukowy pustosłów") może nie przekonywać ludzi, którym nauka nie podrodze. Może więc przekona Was niejaki Bashar ;->
http://www.youtube.com/watch?v=ukq_chP7u0M

_________________
It's easy to believe it when you don't understand...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2013, 15:41 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
No właśnie trzeba, jeśli chcesz mieć pewność, że umierają faktycznie z powodu bliskości routera, a nie z jakiegoś zupełnie innego powodu, powiązanego z obecnością routera tylko przez przypadek.


czyli co? ..naukowo chcesz to stwierdzić? ...no prosze Cię - jak?? ... Indi napisała,że zamierają - czyli nie umierają ,nawet się regeneruja -walcząc o przetrwanie...

-=-
Cytuj:
Chciałbym jednak, by takie obawy były oparte na solidnych podstawach naukowych


zapomnij [!] przy tego typu oddziaływaniu jakichkolwiek pól elektromagnetycznych,czy wszelkiej inne maści ,które istnieją dookoła każdego z Nas.Ile lat to jest badane?..i jakie rezultaty?

-=-
Cytuj:
Indi pisze:
Można by to było BADAĆ, gdyby to miało sens, w stylu: taka częstotliwość zabija, no to trzeba znaleźć taką, która regeneruje.


napisała - badać "przy pomocy innej technologii" - niekoniecznie naukowej ,bo większość i tak będzie przekłamana albo niedopowiedziana! .
Ja tak to odebrałem.
-=-
Cytuj:
Po ludziach z 21 wieku, którzy uważają się za "oświeconych", spodziewałbym się raczej sensowniejszego podejścia, niż wiary w jakieś zabobony.


po ludziach parających się tylko i wyłącznie badaniami naukowców ja osobiście niczego w sferze funkcjonowania życia komórki ...aż do ludzkiego ciała się nie spodziewam , niczego na tyle konkretnego ,bym mógł to uznać za wykładnię..czegokolwiek w tej materii

-=-
Cytuj:
bo mam znajomego, który miał papużki w klatce...(klatka była z metalu, więc była też klatką Faradaya)


czyli powiadasz,że sam ,zyjąc w mieszkaniu nie jesteś w żadnej formie w owej klatce Faradaya? ..no sorry...śmiech...ile lat żyjesz w tym całym smogu falowym?..i żyjesz nadal? :uśmiech:

Cytuj:
Indi pisze:
Odizolowanie organizmu od WSZYSTKICH źródeł, wszelkich częstotliwości i promieniowań to odjęcie mu możliwości naturalnego pozyskiwania tego, czego mu potrzeba

Aaa, czyli jednak jakieś promieniowania są korzystne, a to ciekawe... ;-)


od sztucznych..szkodliwych źródeł -nie naturalnych - słonecznych - chyba to miała na myśli...tak w moim ujęciu.
Widzisz..żyjąc np.w lesie..blisko lasu...z dala od zgiełku przeróżnych fal - każdy organizm funkcjonuje INACZEJ,w sensie ZDROWIEJ

Istnieją fale ...gsm..elektromagnetyczne i inne ,ale w innym natężeniu.Z dala od nadajników czy innych urządzeń nadawczych.

Cytuj:
Zdaję sobie prawę, że moje naukowe podejście (czy jak to ktoś nazwał "naukowy pustosłów") może nie przekonywać ludzi, którym nauka nie podrodze


z nauką mi nie po drodze..na mojej drodze :uśmiech:

...nie chce mi się już pisać... zapomnij o naukowcach i książkach wyjaśniających wszystko w sposób ubity ...tu nie trzeba technologii tylko wrażliwości wewnętrznej na odbiór funkcjonowania wszystkich żywych organizmów - tzw. nauka tego nie odczuje.

Pozdrawiam

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2013, 17:42 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
W sumie z tego całego zamieszania wyciągnąłem prosty wniosek. Skoro gęstość mocy fali elektromagnetycznej spada z kwadratem odległości od nadajnika, w tym wypadku routera Wi-Fi zgodnie z podstawowym wzorem:

Obrazek

gdzie R jest odległością od nadajnika, to najsensowniej będzie neutralizować jej wpływ już przy samym nadajniku.

A że jakoś tak przypadkiem okazało się, że w szafce mam jeden niewykorzystany neutralizator orgonitowy typu Tower Buster (naprawdę przypadkiem, normalnie taki nadmiarowy nie wytrzymuje długo w domku - zazwyczaj ląduje pod jakąś wieżą komórkową w szybkim tempie), więc znalazło się dla niego odpowiednie miejsce, zaraz przy routerze, tak już na stałe. Neutralizacja przy samym źródle. :D

Wygląda to tak:
Obrazek

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2013, 17:52 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
"badacze" wi-fi :

:

W ostatnich latach ludzie coraz częściej zaczynają się zastanawiać czy promieniowanie
radiowe emitowane przez urządzenia WiFi stwarza zagrożenie dla zdrowia człowieka.

Wiele osób które cierpi na różne dolegliwości przypisuje całą winę sygnałom emitowanych
przez urządzenia WiFi. Jednak dzięki ostatnio przeprowadzonym badaniom nie musimy się
obawiać sieci WiFi. Najnowsze badania pokazują, że sieci radiowe są bezpieczne. W Polsce
mamy przyjęte pewne normy, które mówią jakie może być maksymalne promieniowanie.

Przestrzeganiem w Polsce istniejących norm i przepisów w tym zakresie nadzoruje Urząd
Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Wpływ promieniowania o częstotliwości radiowej na
organizmy żywe jest zdefiniowany za pomocą współczynnika absorpcji. Współczynnik absorpcji
mówi nam ile energii zostało zaabsorbowane przez ludzką tkankę. Wyraża się go w W/kg. Za
poziom promieniowania, które stwarza jakieś niebezpieczeństwo dla człowieka według norm
amerykańskich uważa się promieniowanie o współczynniku absorpcji powyżej 0,08 W/Kg. Więc
aby WiFi stało się groźne dla człowieka by musiało wysyłać sygnał jednorazowy przez
minutę. Tak naprawdę sieci WiFi emitują mniej promieniowania jak inne źródła takie jak
telefon komórkowy czy kuchenki mikrofalowe. Duńscy naukowcy z instytutu w Kopenhadze po
długotrwałych i drobiazgowych badaniach udowodnili iż sygnały radiowe, wykorzystywane w
telefonach komórkowych nie powodują powstawania raka ani innych szczególnych chorób.
Dlatego logiczne jest to iż promieniowanie emitowane przez urządzenia stosowane w sieciach
bezprzewodowych również nie stwarza żadnego niebezpieczeństwa dla człowieka, ponieważ
emitują jeszcze mniejsze promieniowanie i o mniejszej częstotliwości niż telefony
komórkowe. Badania również przeprowadzano w szkołach w śród dzieci. Pomiary jakie tam
wykonano pokazują iż 20 minutom rozmowy przez telefon komórkowy odpowiada rok przebywania
w klasie, w której działa sieć bezprzewodowa. Wszystko wskazuje na to iż sieci
bezprzewodowe są bezpieczne dla człowieka i nie powodują żadnych chorób.

http://strefawifi.pl/66-Szkodliwosc

albo następni:
http://www.elektrosmog.pl/wifi-wimax-bluetooth

-=-

ale -[rok 2008]
:

W Austrii państwowy departament zdrowia w Salzburgu zakazał użytkowania sieci wLAN i
telefonów bezprzewodowych w szkołach i przedszkolach. Lakehead University w stanie Ontario
w Kanadzie, na którym uczy się 7400 studentów zlikwidował urządzenia WiFi ponieważ dr Fred
Gilbert będący wicekanclerzem na tejże uczelni wykazał "ciężar dowodu wskazującego na
behawioralne i fizjologiczne skutki wpływające na tkanki i komórki w możliwy do
zaobserwowania sposób" .

dalej:

http://hotnews.pl/arttechnika-352.html

-=-
WiFi szkodzi drzewom
:
Z badań przeprowadzonych w Holandii wynika, że promieniowanie pochodzące z sieci WiFi jest
szkodliwe dla drzew - powoduje zaburzenia w ich rozwoju oraz pękanie kory.

dalej:
http://www.chip.pl/news/wydarzenia/nauk ... zi-drzewom

======================/


co do gsm na przykład:

rok 2009 - sporo czytania

"Blisko 50 rodzin mieszkających na słupeckim Zajączkowie sprzeciwia się uruchomieniu na
wieży ciśnień nadajników sieci komórkowej"

dalej:
http://www.slupca.pl/?p=2719&cpage=1

-=-

19 kwietnia, 2013
:
Czy telefonia komórkowa szkodzi, czy nie szkodzi?

Wśród ludności eksponowanej na działanie pól wysokiej częstotliwości, notowane są objawy
subiektywne, takie jak zaburzenia snu, bezsenność, bóle i zawroty głowy, nudności, brak
możliwości skupienia i koncentracji, częściowa utrata pamięci, pogorszenie wzroku, zmiana
ciśnienia krwi, migreny, zmęczenie nieadekwatne do wysiłku (objaw często występujący u
dzieci i młodzieży), osłabienie, zakłócenia w działaniu rozrusznika serca, zaburzenia
równowagi. Objawy wyżej wymienione występują u osób, które znajdowały się w odległości
mniejszej, niż 30 metrów od anteny. Szczególne zainteresowanie i niepokój budzi powiązanie
różnych chorób, zwłaszcza nowotworowych, z ekspozycją na promieniowanie anten i telefonów
komórkowych w odległości powyżej 30 metrów od anteny.
to tylko urywek stąd:

http://niepoprawni.pl/blog/6583/czy-tel ... ie-szkodzi

-=-

dla odmiany [rok 2010]:

Dowody na śmiertelną szkodliwość telefonii komórkowej SĄ!

http://www.eioba.pl/a/2tol/dowody-na-sm ... orkowej-sa

edit-dodatek:
http://www.eioba.pl/a/21ow/szkodliwosc- ... j-i-nie-ty

no i krótko z Forum tutaj:

dr-kazimierz-piotrowicz-cudotworca-czy-oszust-t11537.html#p159202

nie-chodz-do-lekarza-dbaj-o-siebie-sam-t8332.html#p110254

ale i taki cytat:[też z Forum tutaj]

"Największym wrogiem badaczy fal niskich częstotliwości jest wytwór ludzkiej cywilizacji -
tzw. smog elektromagnetyczny. W pobliżu miejskich aglomeracji, tysiące urządzeń zasilanych
prądem elektrycznym generuje tak potężne pola elektromagnetyczne, że przewyższają one
swoją mocą te naturalne – ziemskiego pochodzenia, nawet kilkanaście tysięcy razy. Dlatego
też zanieczyszczenie falami różnych częstotliwości uniemożliwia prowadzenie jakichkolwiek
badań na terenach zurbanizowanych. Musiano zatem poszukać obszarów wolnych od tych
zakłóceń.( chodzi o badania Uniwersytetu Jagielońskiego w Bieszczadach i umieszczania tram
aparatury do pomiarów fal ELF)
Jednym słowem nasza cywilizacja i nasza technologia poprzez działanie smogu
elektromagnetycznego, narusza naturalna konstrukcje rezonansowa naszej planety. Poprzez to
stajemy się ewolucyjnie cywilizacją opartą na technologi materiałowej a nie organicznej."
:
technologia-organiczna-t6455.html#p84846


dodatek:[pomiary]
http://www.unitor.com.pl/84-mierniki-po ... netycznego
inp sprzęcik:
http://www.aaronia.de/produkte/spectrum ... zAoddxZT2w

więc - skoro ma taki wpływ na człowieka : samopoczucie czy nawet jest przyczyną schorzeń ,to tym bardziej na inne żywe organizmy..bo rośliny też takowymi są...

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2013, 20:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Niktu pisze:
Niech mi jeszcze ktoś wrzuci schemat (grafikę) jak takie fale z rutera się rozchodzą aby ustawić tackę w jak największym promieniowaniu.



Z wzoru wynika, że im bliżej tym mocniej, więc dałbym tak z 20cm obok. A i daj sobie spokój z klatką faradaya na próbce kontrolnej, też myślę jak Indi, z resztą Dan Winter też tak myśli.

Polecam serię: "Dan Winter sekret życia i bioarchitektura."

phpBB [video]



Część II - (od 3:20 - wkładanie roślin do metalowej klatki - zdanie Dana)
phpBB [video]


Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.


Ostatnio zmieniony 04 cze 2013, 20:58 przez thozo, łącznie zmieniany 4 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2013, 21:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2010, 14:47
Posty: 81
Lokalizacja: Polandia
Płeć: mężczyzna
To może zróbcie trzy wersje? Jedną w klatce, jedną bez klatki ale zdala od routera, a jedną w pobliżu routera. To pozwoli przy okazji obalić tezę, że ta diabelska klatka jest zabójcza dla żywych organizmów ;-)

BTW właśnie mi qmpel napisał, że u niego w budzie jest pełno routerów WiFi, do tego grube pęki kabli sieciowych (takich gigabitowych) i sporo kabli zasilających, a mimo to rosną sobie w ich pobliżu roślinki i kpią sobie z tych teorii ;-) Ale może to jakieś odporniejsze bestie przywleczone przez Jaszczurów z ich układu gwiezdnego? ;-)

_________________
It's easy to believe it when you don't understand...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2013, 21:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
dar66 pisze:
..nie chce mi się już pisać... zapomnij o naukowcach i książkach wyjaśniających wszystko w sposób ubity ...tu nie trzeba technologii tylko wrażliwości wewnętrznej na odbiór funkcjonowania wszystkich żywych organizmów - tzw. nauka tego nie odczuje.


Pamiętaj że człowiek wzorował się na naturze tworząc podstawy matematyki, fizyki, chemii a nie na odwrót.

thozo, dobre podejście. Bo dziewczyny przypały czy tam nadal śpią.

SasQ, wiele napisał więc nie chcę powtarzać, czekam na wyniki Niktu...

:mrgreen: :king:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 0:26 
R3C0NF1GUR3D pisze:
czekam na wyniki Niktu...



Ej no nie czekajcie na wyniki tylko sami też coś poróbcie a potem będzie czas na dyskusje:-)

P.S.

A czy promieniowanie takie może działać przez ścianę też negatywnie na rośliny?
Do jakiej odległości?

Bo odkryłem jeszcze jedną ciekawostkę. Mam dwa takie same kwiaty doniczkowe sukulenty jeden po lewej stronie okna a drugi po prawej. Mają dokładnie takie same warunki i wiek bo sam je sadziłem.
Ten jeden jest w zasięgu rutera (ok. 80 cm od rutera) i jego liście są przysuszone i lekko opadają w dół. Tak jakby roślina przymierała. Przypomniałem sobie, że jak w zeszłym roku robiłem przemeblowanie to miałem podobny problem z kwiatem, który trafił tymczasowo w to samo miejsce (ale oddalone o 40 cm od rutera). Wiem, że to za mało aby wyciągać jakieś wnioski w dodatku ruter jest za ścianą (na podobnej wysokości) więc nie jestem pewien. Faktem jest, że jeden kwiat przysycha a drugi dobrze się trzyma a wiosna powinna służyć każdej roślinie.

Ok coś pomyślę i jak czegoś będę pewien to napiszę albo zdementuję.


Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 1:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Jak najbardziej. Skoro sygnał Wi-Fi przechodzi przez ściany i to całkiem całkiem daleko, to i wpływ na kwiatka przez ścianę będzie miał.

Oczywiście osłabiony. Teraz jak mocno osłabiony, zależy z czego wykonana jest ściana. Najsłabiej sygnał Wi-Fi przepuszczają grube betonowe ZE ZBROJENIEM stalowym (ogólnie metal jakikolwiek zatrzymuje), potem zwykłe betonowe, potem cegła, najsłabiej zatrzymuje sygnał ścianka regips i drewno - te to prawie jakby ich nie było. W takiej mniej więcej kolejności.

Ale nawet przez zbrojoną potrafi przejść i sięgnąć komputer z powodzeniem kilkanaście metrów dalej.

Podejrzewam, że w podobny sposób można patrzeć na wpływ Wi-Fi na żywotność roślin (i ludzi oczywiście też i chomików, woda).

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 6:43 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
Niktu pisze:
Ej no nie czekajcie na wyniki tylko sami też coś poróbcie a potem będzie czas na dyskusje:-)


Nie moge robić dwudziestu eksperymentów na raz, szkoda czasu na tłumaczenie.

Niktu pisze:
Bo odkryłem jeszcze jedną ciekawostkę. Mam dwa takie same kwiaty doniczkowe sukulenty jeden po lewej stronie okna a drugi po prawej. Mają dokładnie takie same warunki i wiek bo sam je sadziłem.
Ten jeden jest w zasięgu rutera (ok. 80 cm od rutera) i jego liście są przysuszone i lekko opadają w dół. Tak jakby roślina przymierała. Przypomniałem sobie, że jak w zeszłym roku robiłem przemeblowanie to miałem podobny problem z kwiatem, który trafił tymczasowo w to samo miejsce (ale oddalone o 40 cm od rutera). Wiem, że to za mało aby wyciągać jakieś wnioski w dodatku ruter jest za ścianą (na podobnej wysokości) więc nie jestem pewien. Faktem jest, że jeden kwiat przysycha a drugi dobrze się trzyma a wiosna powinna służyć każdej roślinie.


Ja od co najmniej 6 lat mam kaktusa koło routera wifi i nic mu nie jest a jest 10 cm od niego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 7:32 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
BTW właśnie mi qmpel napisał, że u niego w budzie jest pełno routerów WiFi, do tego
grube pęki kabli sieciowych (takich gigabitowych) i sporo kabli zasilających, a mimo to
rosną sobie w ich pobliżu roślinki i kpią sobie z tych teorii


To jeszcze nic - zobacz np. czasem tv.. i np. studio te.fał.en - elektronika nawalona jak
na wysypisku śmieci..roślinki rosną,ludzie żyją i pracują...
Albo hardcore - Fukushima - totalnie inne promieniowanie [czy tam Czernobyl] - rośliny
rosną,ludzie żyją ... ale wszystko żyje i istnieje jakimś kosztem - siłą przyzwyczajenia
...przetrwania...
Rośliny się uodparniają ,ludzie tym bardziej..ale j.w.


Cytuj:
Pamiętaj że człowiek wzorował się na naturze tworząc podstawy matematyki, fizyki,
chemii a nie na odwrót.

Pamiętam jakie były tego podstawy,ale zdaję sobie sprawę,że wzorowanie się na naturze
rozpędziło w sposób nienaturalny postęp tzw naszej cywilizacji

Temat się zaczął od doświadczenia kilku młodych osób ,które zauważyły jak to ,co istnieje
[lub stara się istnieć] w naturalny sposób ,zostało poddane działaniom zupełnie obcym im
czynników wpływu na rozwój.

Sam,cały ten temat jest ciekawy ,ale tak już uogólniając - są tutaj o wiele ciekawsze
tematy w dziedzienie zdrowia czy przeróżnych zagrożeń - jak chociażby szczepienia...uaktualninoe
filmy:
szczepienia-brutalna-prawda-t9509-180.html

Swoją drogą - sam jestem ciekaw doświadczeń i wyników osób ,które też wzorem tych młodych
duńskich ludzi próbują coś więcej dostrzec w oddziaływniu tych fal na tym konkretnym
przykładzie [rzeżucha].Różne gatynki roślin różnie reagują - tak samo jak ludzie -mniejsza
lub większa wytrzymałość.

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 9:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
A ja wam coś powiem tak na podsumowanie ;)
dar66, thozo, ja - będziemy spać 100 km od routera i unikać sąsiedztwa mocnego promieniowania em. Może nawet postawimy sobie jakieś zabezpieczenia i będziemy sobie żyć w spokoju ducha.
Inne osoby będa sobie spały 3 cm od routera, będą jadły siedząc 10 cm od niego i przytulały się do ukochanej osoby siedząc w pokoju z full elektroniką. I bedą sobie żyły w radosnym spełnieniu.

Są też tacy, co przeczytają bądź zaobserwują, że coś jest nie teges - rozpoczną wiec badanie tematu i rozważanie co sie dzieje. I te osoby będą mogły powiedzieć, że sa badaczami i zyskują wiedzę, a prawdopodobnie - w efekcie nabycia tej wiedzy, zyskają i więcej energii witalnej.

A tak naprawdę - niech sobie każdy żyje w swoim świecie i wierzy w to co chce - co kogo to obchodzi?
Bo mnie autentycznie zaczyna latać ;)
Co tu sie angażować w puste, emocjonalne pyskówki - chcesz siedzieć na routerze - to sobie siedź, będzie cieplej w zadek ;)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 10:39 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Indi

Żeby tu chodziło tylko o mnie - to mi wisi. Dzięki orgonitowi moje miasto i moje mieszkanie są znośne energetycznie, bo zgiftowałem. A należę do nadwrażliwców.

Nadwrażliwość elektromagnetyczna:
http://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Pole-elektromagnetyczne-urzadzen-elektronicznych-przyczyna-alergii,7376,11.html

Jeśli gdzieś jadę, to Tower Buster w kieszeni załatwia ogólnie sprawę. Więc też mi może wisieć.

Mnie interesuje ekosystem energetyczny/orgonowy całej Ziemi!!! Neutralizując źródła DOR, szczególnie wieże komórkowe i uczestnicząc w ruchu giftingu pomagasz niezliczonym rzeszom istot, które dzięki temu mogą żyć w bardziej sprzyjających życiu warunkach. Im bardziej otwierasz serce tym bardziej czujesz cierpienie wszystkiego co żyje i to na coraz większym obszarze. To cierpienie prowadzi do działania. Są dwie drogi by nie cierpieć - albo zamknąć serce, albo działać tak by poprawić warunki w objętym twoim sercem obszarze.

Routery Wi-Fi to też wspaniałe pole do popisu dla gifterów! Bez orgonitów sieją nieprzyjemnie i zabójczo, zwłaszcza że technologia ta rozwija się w zawrotnym tempie, jeśli chodzi o popularność. To już nie są żarty, gdzie nie spojrzysz tam jakaś sieć Wi-Fi. W mieście właściwie każdy jest pod ciągłym wpływem przynajmniej kilku z nich. Zazwyczaj giftowanie wież komórkowych wystarcza, negatywny wpływ Wi-Fi jest neutralizowany przy okazji.

Ale czemu by nie spopularyzować idei by każdy zabezpieczał się sam przed WiFi giftując swój własny router WiFi, jednocześnie neutalizując pobliskie wieże komórkowe w zakresie 400m (patrz mój podpis). To prędzej trafi do polskiej mentalności, bo zdaje mi się, że wielu ma opory przed wywaleniem KASY (niedużej w sumie) na tanie samodzielne zrobienie orgonitów, a potem rzucenie/zakopanie tego gdzieś w krzaki po wieżę komórkową. TAK SIĘ NIE GODZI!!! TOŻ TO WYWALANIE PIENIĘDZY W BŁOTO (CZĘSTO DOSŁOWNIE :D :D :D)

Polak prędzej zrobi/kupi do domu postawi przy routerze i będzie takiego TB pieścił czyścił i pucował bo to JEGO!!! Wtedy to jest gotów i 100 zł wydać na TB. Bo jego!!! I dobrze. Czemu nie. Mi się podoba plan, skoro może zadziałać.

A, że jeszcze pomoże energii środowiska, nowo rodzącym się dzieciom (te są najwrażliwsze) sąsiadom, roślinom, zwierzętom - to też dobrze, zawsze jakiś powód do zadowolenia! :spoko:

Pozdrawiam

ps. Piszecie tu o tym że rośliny rosną w pobliżu routerów. To fajnie. Jak to dar66 zauważył - bo co mają zrobić. Dziewczęta z Danii miały więcej rozumu niż wy wielcy naukowcy, bo one wykonały standardowy test na kiełkowanie nasion, to jest procedura wykazująca nie tyko jakość samych nasion, ale i środowiska w jakim kiełkują stosowana w laboratoriach. Kiełkujące nasiona są wrażliwe. Kiełkujących nasion jest dużo, więc można je policzyć i mieć od razu dane statystyczne. Itd.

Walnij router Wi-Fi pod sekwoją to prędzej wiewiórki ci go ukradną/zakopią niż sekwoja to jakoś bardziej odczuje.

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.


Ostatnio zmieniony 05 cze 2013, 10:52 przez thozo, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 10:46 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1900
Indi :roza: po co siadać na ruter, :P ja bym od razu głowę do mikrofali włożył i nastawił na suszenie. :cooo?: ( lepiej to odwołam bo jeszcze ktoś się zasugeruje)-żart :P :haha: :haha: :haha: :haha: Pozdrawiam. :hejka:

_________________
Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 11:30 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
No tak - działanie dla dobra otoczenia jest cool - każdy z nas to w jakimś stopniu robi.
I to chyba naturalny ludzki odruch - robić dobrze.

tylko jak mam się przepychać z wielkim EGO jakiejś osoby, to olewam. Jak wybiera taką opcję siebie samego, to niech sobie suszy głowę w mikrofali tigeroo :bukiet: - lata mi to.
Brutalnie, ale już mi sie nie chce udowadniać, że zielone to zielone.

natomiast pisanie o tym, badanie, wysyłanie przekazu - o tak, niech sie dzieje :)
jak ktoś nie chce korzystać, to co mnie to. Są tacy, co skorzystają.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 11:39 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
A pewnie wdawanie się w przepychanki na forum jest całkowicie bezużytecznym marnowaniem energii. Lepiej coś twórczo pomyśleć, zbadać, opisać, znaleźć rozwiązania, popatrzeć z perspektywy, czego jestem żywym przykładem, a przynajmniej się staram. :D

A nie jedynie w kółko udowadniać, ZE MA SIĘ RACJĘ!!!

I tak każdy, ma w dupie moją rację. Jedynie argumenty mogą coś zmienić. Najlepiej sensowne i trafiające do czytelnika.

Pozdrawiam

-- 08 cze 2013, 10:19 --

dar66 wkleił tutaj, warto się zapoznać, bo to co dotyczy kuchenek mikrofalowych dotyczy także routerów Wi-Fi, jak i wież komórkowych, co pomógł mi wykazać Jim Carrey :D

http://davidicke.pl/forum/post168069.html#p168069

Dopisałem tam, to i dopisuję tu:

Prosto jasno i na temat. Cząsteczka wody jest cząsteczką spolaryzowaną (polarną), z racji tego, że dwa atomy tlenu nie są ustawione w jednej linii w stosunku do atomu wodoru. Powoduje to niesymetryczność rozłożenia ładunków elektrycznych w cząsteczce H2O i tłumaczy wiele z jej "niecodziennych" właściwości. Jest to także podstawą teorii "pamięci wody".

Obrazek

Obrazek

Taka cząsteczka rzeczywiście będzie "drgała" z częstotliwością pole EM działającego na nią. W przypadku kuchenki mikrofalowej, wieży komórkowej i routera Wi-Fi są to częstotliwości rzędu GigaHz czyli miliarda cykli na sekundę.

Cytuj:
Efekty promieniowania

Istnieje rozległa literatura naukowa dotycząca niebezpiecznego wpływu promieniowania
mikrofalowego na żywe organizmy. Dlatego zadziwiające jest, jak niewiele zrobiono, aby
zastąpić tę szkodliwą technologię inną, pozostającą w zgodzie z naturą. Wytworzone
technicznie mikrofale działają na zasadzie prądu zmiennego. Atomy, cząsteczki i komórki
poddawane temu silnemu promieniowaniu zmieniają polaryzację od 1 do 100 miliardów razy na
sekundę. Żadne atomy, cząsteczki czy komórki jakichkolwiek żywych organizmów nie są w
stanie wytrzymać przez dłuższy czas takiego nacisku niszczącej siły, nawet przy
niewielkim, mierzonym w miliwatach, natężeniu.
Ze wszystkich naturalnych substancji, które
są spolaryzowane, tlen występujący w cząsteczkach wody wykazuje największą wrażliwość.


Ważne to co podkreślone - miliwaty to tysięczne części wata. Wieża komórkowa ma nadajnik o mocy 1-3kW (tysiące watów) czyli MILION razy większe. I choć moc promieniowania spada z kwadratem odległości, to na pewno w jakimś dużym zasięgu osiągana jest energia milion razy mniejsza niż u źródła.

Routery Wi-Fi mają znacznie mniejszą moc, jednak są znacznie bliżej nas, więc mogą mieć podobny wpływ z bliska jak wieża komórkowa z daleka.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2013, 9:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
a w temacie świadomości ludzi i ich reakcji na gówniane wieże telefonii komórkowej - to ludzie działają, w dodatku w Polsce :)

Protesty ludzi przeciw masztom telefonii komórkowej

Polacy zaczynają być coraz bardziej świadomi negatywnego wpływu, jaki na organizm wywiera promieniowanie elektromagnetyczne i mikrofalowe. Coraz częściej mieszkańcy protestują przeciw stawianiu masztów telefonii komórkowej w pobliżu swoich domów, a władze miast... no cóż, czasem bezradnie rozkładają ręce, tłumacząc się brakiem norm prawnych zakazujących budowanie takich urządzeń.
Poniżej prezentacja tylko kilku wybranych protestów.


http://www.harmonica.pl/swiadomosc_artykuly56.htm

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2013, 15:19 
thozo pisze:
... Częstotliwość Wi-Fi standardu g to 2,4 GHz

Cytuj:
802.11g – 54 Mb/s częstotliwość 2,4 GHz, obecnie najpopularniejszy standard Wi-Fi, który powstał w czerwcu 2003 roku,

źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wi-Fi

Częstotliwość kuchenki mikrofalowej: 2,4 GHz - z samej zasady działania działa na WODĘ właśnie na zasadzie rezonansu (o którym wspominasz) z cząsteczką H2O.

źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuchenka_mikrofalowa


Do tego dochodzi jeszcze powszechnie "dostępna" częstotliwość 2,1 GHz

a co nadaje na tej częstotliwości mikrofalowej?

System telefonii komórkowej 3G (trzeciej generacji) czyli UMTS.



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2013, 15:27 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
To też działa na wodę. Generalnie woda pochłania bardzo dobrze częstotliwości RZĘDU GHz.

2,4 GHz zostało wybrane by nie "kłócić się" z innymi zastosowaniami.

Sieci komórkowe stosują/ły też 800 MHz, (0,8 GHz), 1GHz... itd. Ciekawe jest to, że im krótsza fala w tym zakresie (czyli mniejsza liczna Hz) tym Głębiej wnika fala EM. Przy 2,4 GHz wnika na 2,5 cm. Wieże komórkowe działają póki co niżej w Hz, więc i głębiej w ciało.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2013, 15:53 
thozo pisze:
...
Sieci komórkowe stosują/ły też 800 MHz, (0,8 GHz), 1GHz... itd. Ciekawe jest to, że im krótsza fala w tym zakresie (czyli mniejsza liczna Hz) tym Głębiej wnika fala EM. Przy 2,4 GHz wnika na 2,5 cm. Wieże komórkowe działają póki co niżej w Hz, więc i głębiej w ciało.


Wyższa częstotliwość = większa liczba Hz / "cykli" (a nie mniejsza) > krótsza fala (mikrofale) > bardziej penetrująca / przenikająca.



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2013, 16:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Dłuższa racja, pomyłka, myślę że jest jasność. Stąd podałem więcej danych dla precyzji. Prędkość EM jest stała (przynajmniej w próżni, w powietrzu prawie tak samo), prędkość Światła, więc z Hz można policzyć długość.

Pozdrawiam

Jednak co do przenikania się nie zgodzę. Krótsze fale (w tym zakresie rzędu GHz) są bardziej pochłaniane przez wodę, więc wnikają płycej w ciało/wodę.

Dobór częstotliwości mikrofal[edytuj]

Cytuj:
Płynna woda, z powodu bardzo silnego tłumienia drgań, nie posiada wyraźnego maksimum rezonansowego, lecz pochłania silnie fale elektromagnetyczne w dość szerokim zakresie częstotliwości mikrofalowych. Częstotliwość mikrofal kuchenki musi mieścić się tym zakresie i jest wynikiem kompromisu pomiędzy dostępnymi częstotliwościami w paśmie ISM (Industrial, Scientific, and Medical band) a głębokością wnikania fal (która jest odwrotnie proporcjonalna do stopnia ich pochłaniania). Przy częstotliwości 2,45 GHz cząstki wody drgają na tyle szybko, by zapewnić dobre pochłanianie, a tym samym i szybkie ogrzewanie potrawy, lecz mikrofale wnikają w głąb tylko na około 2,5 cm (w zależności od zawartości wody w ogrzewanym produkcie). Przy niższych częstotliwościach fale wnikałyby głębiej, lecz przenikałyby przez cienkie struktury – tym samym ogrzanie potrawy mogłoby trwać dłużej.


Źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuchenka_mikrofalowa

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2013, 16:19 
Zakładamy warunki idealne propagacji fal EM czyli przewodnikiem atmosfera/eter "powietrze".

Dla fal rzędu GHz woda jest przewodnikiem słabym dlatego do komunikacji z łodziami podwodnymi używa się fal długich, choć w krótkofalarstwie też ze względu na duży dystans propagacji tych fal bo odbijają się od wyższych warstw atmosfery.



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2013, 9:25 
Według mojego testu rzeżucha rosnąca koło rutera rośnie normalnie. Wykiełkowała jak zawsze
i nie ma żadnych objawów choroby.

P.S.

Możnaby jeszcze zrobić test z komórkami, umieścić dookoła tacki cztery działające telefony i zobaczyć co się stanie. Ale jak napisał dar66 są ważniejsze tematy.


Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2013, 10:39 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Dr Leonard Coldwell - Troska o zdrowie! Częstotliwości elektromagnetyczne!

phpBB [video]


oraz

Dr Leonard Coldwell - Telefony komórkowe powodują raka

phpBB [video]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sie 2013, 17:41 
Cytuj:
Czy Wi-Fi zabija drzewa?


Obrazek


Przeprowadzone w Holandii badania wykazały, że drzewa zasadzone w pobliżu radiowych routerów cierpią na uszkodzenia kory i zamieranie liści.
Położone na zachodzie Holandii miasto Alphen aan den Rijn zamówiło pięć lat temu badania po odkryciu przez urzędników niewytłumaczalnych anomalii na drzewach, które ich zdaniem nie zostały wywołane przez żadną znaną wirusową infekcję.
Badacze wybrali 20 jesionów i oddziaływali na nie przez trzy miesiące sześcioma rodzajami promieniowania o częstotliwościach w zakresie od 2412 do 2472 MHz i mocy 100 mW z odległości około 0,5 metra.
Drzewa umieszczone najbliżej nadajnika Wi-Fi wykształciły na liściach „ołowiany z wyglądu połysk”, którego przyczyną było zamieranie górnego i dolnego naskórka, co jak ustalono, kończyło się w ostateczności zamarciem części liści.
Badacze ustalili również, że promieniowanie Wi-Fi może spowalniać wzrost kolb kukurydzy.
Te objawy ma w Holandii około 70 procent wszystkich drzew rosnących na terenach zurbanizowanych w porów­naniu do zaledwie 10 procent pięć lat wcześniej. Drzewa na terenach o gęstym zalesieniu nie wykazują tych objawów.

(Źródło: The Daily Mail, Londyn, 25 listopada 2010 http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-1332310/Is-Wi-Fi-killing-trees-Dutch-study-shows-leaves-dying-exposure-Wi-Fi-radiation.html



Zrodlo: http://grongor.info/2011/12/02/czy-wi-fi-zabija-drzewa/


Info podane dzieki dar66... :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 27 sie 2013, 9:48 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 12:54
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
:haha: mam dwa filodendrony obok routera i tak jak one rosną to byscie nie uwierzyli , musze co kilka miesiecy przesadzać do nowych doniczek , dzielic i rozsadzac wiec ...a tak z innej beki odpromienniki , polepszacze wibracji , stabilizatory czakr i inne tego typu " dzindzibolki" nie pomogą , jeżeli sam nie wibrujesz lub czytaj tanczysz swojego kosmicznego tanca zgodnie z nurtem swojego życia .
ps.
phpBB [video]

pozdrawiam wszystkich :buja:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2013, 12:45 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2013, 19:03
Posty: 225
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk
ptasiek pisze:
mam dwa filodendrony obok routera i tak jak one rosną to byście nie uwierzyli


Nie sugerowałbym się wynikiem. Jak ktoś tu pisał ,że trzyma zdrowego kaktusa przy routerze.
Myślę, że podatność na EMF jest zależna od gatunku organizmu a także od jego osobniczych cech i wielkości
thozo pisze:
Walnij router Wi-Fi pod sekwoją to prędzej wiewiórki ci go ukradną/zakopią niż sekwoja to jakoś bardziej odczuje.


Fakt , że są przypadki adaptacji organizmów do skrajnych warunków świadczy jedynie o mutagennym działaniu tychże.
Przecież można się szpikować arszenikiem i żyć ( Adolf Hitler na arszenik się uodpornił a do zejścia potrzebował cyjanku -ponoć)
Przez moje miasto płynie rzeczka, której źródła ponoć wyschły już dawno temu. Sam ściek, że jak przyłożysz zapałkę to podpalisz i co? Widziałem w tym ścieku ryby Żywe !!! ( lub coś co je bardzo przypominało)
To właściwość natury , że , poprzez mutacje, ewoluuje do innej formy.
Ale tu jest haczyk ! W toku takiej wymuszonej ewolucji jest wiele ślepych uliczek i endemicznych wynaturzeń.
Czy nowy gatunek odporny na skażenia jest ewolucją ku wyższym formom, czy zmutowaną jej ślepą uliczką?

ps

Sami wybieramy czy chcemy pozostać sobą czy li tylko przetrwać w zmutowanej formie.
Dla mnie dotychczasowe ciało i jego naturalne otoczenie jest warte tego by powalczyć.
Dlatego giftuję sobie moje otoczenie
Cytuj:
...aby być sobą jeszcze...

_________________
Cała wiedza pochodzi z doświadczenia
reszta to informacja



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2013, 13:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Znam szafy z urządzeniami sieciowymi, na których rosną paprotki albo tego typu roślinki. Nie umierają, trzymają się nieźle. Znam też pomieszczenie - klatkę Faradaya, gdzie rośnie kilka kwiatków.

Dodatkowo - co Wyście się tak na te routery WiFi uparli? Router Wifi to taki sam (no prawie) nadajnik i odbiornik, jak laptop, karta sieciowa, czy drukarka bezprzewodowa. Dlaczego roślinka przy wifi ma umierać, a przy komputerze już nie?

Dodatkowo - jaka to częstotliwość źle na nas działa? WiFi to kilkanaście kanałów (zależnie od części świata więcej, albo mniej) - czy cały zakres jest szkodliwy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2013, 14:32 
kerth

Bo ten wątek powstał na kłamliwej informacji z mediów. Ja mam za ruterem trzy 30 centymetrowe lagi z mocą rutera 300 Mbit/s i nic się moim roślinkom nie dzieje. Niktu



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group