Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 lip 2020, 23:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 02 sty 2011, 23:10 
Illuminati tworząc takie narzędzie jak internet.
Jestem ciekaw jaki cel im "przyświecał" :lol:
Czy to była pomyłka jak twierdzi Rockefeller- ale z drugiej strony od kiedy "bestia" się myli :shock:
Wszystko mają zaplanowane i zapięte na ostatni guzik :bangheadwall:
Po co tworzyli internet , czyżby nie przewidzieli takiego kierunku rozwoju :cooo?:

Fora dyskusyjne

Wątpię

Może te wszystkie bazy informatyczne .
A jest ich masaaa Przechowują nasze dane -nasze zainteresowania .
Kolekcjonują ludzi do odstrzału -tych myślących krytycznie .

Jest chyba gdzieś nawet przepowiednia Illuminati ,mówiąca o tym że nieliczni uwierzą w "teorie spiskową"
i zginą ...
Albo podczas jawnego buntu albo właśnie przez łapanki .IP

Co o tym sądzicie :cooo?:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 sty 2011, 23:10 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2011, 23:42 
Nie wiem co o tym sądzić. Faktem jest, że w kontekście wszystkiego co się dzieje na świecie, internet to dosyć intrygujący twór. Niby jesteśmy oszukiwani ale w internecie można się dowiedzieć wszystkiego. Oczywiście przepływ informacji jest kontrolowany, mamy dużo ściemy i bredni ale też i prawdziwe informacje, których TV nam nigdy nie zapoda. Naprawdę intrygujące... Niektórzy twierdzą, że internet jest dowodem, że nie ma żadnej światowej kontroli bo gdyby tak było nigdy nie mielibyśmy tych informacji. Inni twierdzą, że youtube to jewtube w rękach konspiratorów ale to właśnie z niego mamy najwięcej informacji o spisku. Nie rozkminisz ni w ząb tego... :hmmm:



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 1:38 
Po co tworzyli internet , czyżby nie przewidzieli takiego kierunku rozwoju

Zrozum że iluminaci to w istoty podległe ego. Ego jest po to żeby poczuć, zrozumieć i utożsamić się na swój wybrany sposób z tym co jest. Oni nie rozumieją rozwoju bo ego patrzy tylko na to co jest i co może być na podstawie tego co jest.

W tym czasie iluminackie promienie już nie istnieją, sami lecą z systemem do przodu rozwijając się ale oni nie rozumieją tego co się dzieje. W energii i wibracji w tym miejscu w którym już jesteśmy niema możliwości aby garstka istot kontrolowała 8 miliardów innych istot bo to nie ta garsta niskowibracyjnych istot tworzy rzeczywistość, oni nie mają jej czym tworzyć, nie mają energii, to te 8 miliardów ludzi ją tworzy. Jeżeli ludzie pomyślą teraz, chce mieć np. internet ... bach, jest internet i żaden wystraszony gadek tego nie zmieni dlatego że ludzie już o tym pomyśleli. Wcześniej mogli by nie dopuścić do takiej myśli na czym właśnie polega iluminadzka manipulacja i sprawdzało się to przez tysiące lat ale teraz ? Teraz się nie sprawdza bo ludzie sami są przyczyną swoich myśli, zwyczajnie połączyli się w danym stopni z wyższą jaźnią a to dlatego że system przyśpiesza i świadomość w nim także. To się nazywa rozwój czego iluminaci nie rozumieją.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 3:14 
I tak by powstał ;]



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 3:22 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Korzystajmy póki jeszcze możemy, internet 2 już niedługo. Mruga

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 9:49 
Śmieszą mnie takie wydumane teorie. :lol:
Z internetem mam doczynienia od samego początku czyli od gdzieś 1993 roku kiedy był uczelnianą ciekawostką w Polsce.Pamiętam powstanie Netscape, Opery i reszty. Na uczelni były komputery z ekranem znakowym :język:

Cytuj:
Historia Internetu zaczyna się 29 września 1969 roku, kiedy to w Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA), a wkrótce potem w trzech następnych uniwersytetach zainstalowano w ramach eksperymentu finansowanego przez ARPA (Advanced Research Project Agency), zajmującą się koordynowaniem badań naukowych na potrzeby wojska, pierwsze węzły sieci ARPANET – bezpośredniego przodka dzisiejszego Internetu. Eksperyment miał zbadać możliwość zbudowania sieci komputerowej bez wyróżnionego punktu centralnego, która mogłaby funkcjonować nawet pomimo uszkodzenia pewnej jej części. Wszystkie istniejące do tej pory sieci zarządzane były przez jeden główny komputer, którego awaria pozbawiała możliwości pracy całą sieć. Sieć taka nie nadawała się do dowodzenia armią podczas wojny, gdyż taki główny węzeł sieci byłby oczywiście pierwszym celem ataku przeciwnika. Postanowiono więc wypróbować zaproponowaną kilka lat wcześniej przez RAND Corporation (kolejną instytucję związaną z badaniami wojskowymi) koncepcję sieci rozproszonej.


Dla przypomnienia, Internet to tzw Nadsieć lub inaczej Sieć-Sieci, i była no niejako naturalna ewolucja wynikająca z postępu w informatyce. Nikt nie miał bladego pojęcia co z tego wyniknie. Ludzie mają w naturze "pisane" chęć łączenia się i wymianą informacji. Boom nastąpił w momencie upowszechnienia łączy publicznych dla prywatnych osób poprzez firmy telekomunikacyjne.

Internet to system złożony którego nie ma żadnej możliwości na wyłączenie można wyłączyć satelity, można zablokować serwery...pojawią się inne możliwości które już się sprawdzają.
Jedyna możliwość to zmusić ludzi i firmy do uzyskania nowego ID i łącza przez jakikolwiek centralny komputer.
Dlatego jakakolwiek centralizacja internetu nie wchodzi w grę. Największą bronią przeciwko Illuminati to szybka wymiana informacji. Nie ważne że błądzimy, nie ważne że wielu z nas ma blade pojęcie o całej prawdzie.
Jak każdy system oparty na wymianie informacji, prędzej czy później uzyska niezbędne dane poprzez eliminację, statystykę wszelkiej niemożliwości. Wszystko wyjdzie na jaw - to kwestia czasu. Internet to ludzie, nie da się wyeliminować Internetu nie eliminując ludzi - fizycznie. Można go osłabić - ogłupić, co nieco go spowolni, ale to walka z wiatrakami. Ponadto dla nich to swoista pułapka, firmy telekomunikacyjne czerpią gigantyczne zyski z publicznych łączy, nie zależy im na ograniczaniu tylko na kasie. :lol: :lol: :lol: I to jest piękne :king: Wpadli we własne sidła własne chęci zysku i kontroli... jeśli chodzi o mnie to mają schizofreniczny problem, bo nie nie da się mieć i jednego i drugiego na raz.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 9:51 
Ludzie u Władzy po prostu nie przewidzieli, że internet się rozwinie i będzie masowym źródłem wolnej informacji. Teraz już to wiedzą, czują zagrożenie i będą się starać stopniowo ale dosyć szybko ograniczać możliwości publikacji treści, jakie nie podobają się Ludziom u Władzy.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 10:50 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Tak naprawdę ten temat jest niezwykle ciekawy.

Kiedy widzę nazwisko Al Gore (tak tego od straszenia ociepleniem klimatu) jako jednego z promotorów internetu w jego wczesnych fazach rozwoju, kiedy dowiaduję się, że agencje WOJSKOWE dostarczyły technologii, to mam wątpliwości czy internet tak o sobie nieprzewidzianie się rozwinął.

"Al Gore and the internet" - artykuł napisany przez dwóch ludzi, którzy go rzeczywiście wynaleźli:

http://www.eecs.umich.edu/~fessler/misc/funny/gore,net.txt

Fragment (warto przeczytać całość):

Last year the Vice President made a straightforward statement on his role.
He said: "During my service in the United States Congress I took the
initiative in creating the Internet." We don't think, as some people have
argued, that Gore intended to claim he "invented" the Internet. Moreover,
there is no question in our minds that while serving as Senator, Gore's
initiatives had a significant and beneficial effect on the still-evolving
Internet. The fact of the matter is that Gore was talking about and
promoting the Internet long before most people were listening.


Tłumaczenie fragmentu, na szybko

"Ostatnio wiceprezydent wydał wyraźne stwierdzenie o swej roli. Powiedział: "Podczas mojej służby w Kongresie Stanów przejąłem inicjatywę w tworzeniu internetu." Nie myślimy, jak niektórzy argumentowali, że Gore stwierdził, że wynalazł internet. Raczej, nie istnieją żadne wątpliwości w naszych umysłach, że podczas senatorskiej służby, inicjatywy Ala Gora miały znaczący i dobroczynny wpływ na ciągle ewoluujący Internet. Fakty są takie, że Gore mówił o internecie i go promował znacznie wcześniej niż ludzie byli skłonni o tym słuchać."




Następnie:

Dziś Gore zasiada w radzie nadzorczej koncernów Apple i Google,

Źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Al_Gore

Tak wiec... nie jest to taka prosta sprawa skąd wziął się internet i proste twierdzenia że powstał ot tak, bez kontroli Illuminati nie przekonują mnie. Skoro taki Gore promował internet już w latach 70, a obecnie zasiada w radzie nadzorczej Googla.... to raczej trzymają łapę na internecie nadal. Może był jakiś poślizg, coś się wymknęło, ale raczej razem z tymi wszystkimi Facebookami, Googlami itd. odzyskują kontrolę.

Tak mniej więcej to widzę.

Dla władzy internet jest wspaniałym narzędziem! Który władca nie chciałby wiedzieć co NAPRAWDĘ ludzie myślą? Chyba większego luksusu szpiegowania obywateli nie miał żaden król...

Pozdrawiam

ps. tak nie do końca w temacie, ale łączy się z osobą Gora i Polską:

Al Gore i tajemnice Kulczyka

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,5021454.html

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 11:25 
Po części zgadzam się z Thozo jeśli chodzi o Internet
który dla wielu stał się największym złodziejem czasu
i neutralizatorem potencjalnych działań "w terenie."
Gry MMO, Facebooki, Nasza Klasa, Pomponik, Pudelek itp.,
dla niektórych stały się całym życiem.
I dlatego nigdy nie gram w gry online, to za bardzo wciąga
więc pozostaje przy zwykłych grach na PC.

Nie ma się z czego cieszyć na wyrost, nawet jeśli Internet
wymknie im się całkowicie spod kontroli pozostają im jeszcze
inne metody jak chociażby całkowita kontrola nad żywnością
i nie chodzi mi tu o Codex Alimentarius ale o plany o których
wspomniano w filmie "Co oni rozpylają?"
Gdy zakwaszą już całą glebę jedyne rośliny jakie będą w stanie
wegetować będą pochodzily od nich - proponowane przez
Monsanto GMO zdolne do wzrostu w tak zakwaszonej glebie.
To będzie znacznie potężniejsze narzędzie kontroli przy którym
nie musieliby się klopotać Internetem, idealne również do
prowadzenia depopulacji z pomocą upraw GMO powodujących
sterylizację populacji w dowolnym miejscu
Ci którzy mają przetrwać dostaną zwykłe uprawy, nacje
przeznaczone do likwidacji dostaną coś specjalnego.
Temat odmian GMO powodującyh sterylność był już gdzieś tutaj
na forum poruszany, wspominał też o tym Alex Jones.

Również w wypadku tej hipotetycznej, fałszywej inwazji obcych
strach wziąłby górę nad rozsądkiem w większej części populacji
tak jak w przypadku wydarzeń 9/11.
Wiedzieli, że prawda wyjdzie na raz ale w przypadku takich
operacji liczy się efekt chwili a to zadanie zostało spełnione
w wypadku 9/11.

Póki co nie ma co wiwatować tylko robić swoje
bo do przegranej im daleko - nasze losy wciąż się ważą.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 15:51 
Jay Rockefeller: Internet should have never existed:

phpBB [video]


Red. pisze:
... firmy telekomunikacyjne czerpią gigantyczne zyski z publicznych łączy, nie zależy im na ograniczaniu tylko na kasie. :lol: :lol: :lol: I to jest piękne :king: Wpadli we własne sidła własne chęci zysku i kontroli... jeśli chodzi o mnie to mają schizofreniczny problem, bo nie nie da się mieć i jednego i drugiego na raz. ...


ale zgadzam się również z tym stwierdzeniem:

thozo pisze:
... Dla władzy internet jest wspaniałym narzędziem! Który władca nie chciałby wiedzieć co NAPRAWDĘ ludzie myślą? Chyba większego luksusu szpiegowania obywateli nie miał żaden król...


i dlatego mamy Room 641A
http://davidicke.pl/forum/room-641a-t3020.html


Jak zrobić więzienie z którego nie można uciec?
Trzeba je zrobić WSZĘDZIE.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 16:51 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Największą bronią przeciwko Illuminati to szybka wymiana informacji. Nie ważne że błądzimy, nie ważne że wielu z nas ma blade pojęcie o całej prawdzie.
Jak każdy system oparty na wymianie informacji, prędzej czy później uzyska niezbędne dane poprzez eliminację, statystykę wszelkiej niemożliwości.


Podzielam. :tak:

redmuluc pisze:
Wszystko wyjdzie na jaw - to kwestia czasu. Internet to ludzie, nie da się wyeliminować Internetu nie eliminując ludzi - fizycznie. Można go osłabić - ogłupić, co nieco go spowolni, ale to walka z wiatrakami.


Dokładnie. Jak ktoś myśli, że internet to poprostu twór, nad którym oni mają władzę, to to za mało jest.
Internet - to ludzie.
Kwestią natomiast sporną jest to, po czyjej stronie ludzie. Aaaaaale... to już... kwestia na rozkminkę.

redmuluc pisze:
Ponadto dla nich to swoista pułapka, firmy telekomunikacyjne czerpią gigantyczne zyski z publicznych łączy, nie zależy im na ograniczaniu tylko na kasie. :lol: :lol: :lol: I to jest piękne :king: Wpadli we własne sidła własne chęci zysku i kontroli... jeśli chodzi o mnie to mają schizofreniczny problem, bo nie nie da się mieć i jednego i drugiego na raz.


Produkt uboczny chęci i manii zyskania władzy przez pieniądze (ich gromadzenie za pomocą róznych środków - INTERNET np) ... doprowadził do tego, że musieli pewnym z tych narzędzi strzelić sobie sami w stopę.
To daje dwa, trzy punkty które wyłaniają się z tego :

- mogli założyć że przebudzenie nie będzie aż tak demaskujące ich, ich działania i plany, stąd też, mogli z drugiej strony dobrze o tym wiedzieć, mimo to perspektywa biznesu na tym - była dosłownie pokusą
- mogli dać nam zwyczajnie szansę doedukować się w różnych dziedzinach, w tym w ich konspiracjach, w podnoszeniu świadomości, w informowaniu ludzi i tak dalej

Co wskazuje ten fragment z książki Jana van Helsing'a - Ręce precz od tej książki.

Cytuj:
Zaprotestowałem: Tak, ale pewną rolę odgrywają te wasze programy telewizyjne, oprócz tego kłamstwa
i zafałszowania historii, którymi ludzie są dziś atakowani – przez wasze środki masowego przekazu...


To nie tak, mój młody przyjacielu. Czy pan sam nie dotarł do prawdy? Czy nie otrzymał pan wszystkich
książek i innych tekstów, których pan poszukiwał ?
I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan
przeczytał albo może przeżył wcześniej ? Czy nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ?
Kto szuka, ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku.
Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać ten widzieć nie będzie.
Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy. Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. Nasza symbolika jest widoczna
na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom,
że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, a oni się nie sprzeciwiają. Zgoda, przyznaję, że długo
usypialiśmy ich czujność. Ale mimo wszystko - teoretycznie mogli coś zmienić. My jednak nie możemy pozwolić,
by coś nam przeszkodziło, to jest niedopuszczalne. Nie pozwolimy też na to, żeby pan nam przeszkodził,
panie Holey. Potrafię zrozumieć, o co panu chodzi.


Rzekomy Illuminat, tłumaczy się z ich grzeszków, ja nie przyjmuję ich osobiście np do wiadomości jako usprawiedliwienie, ale tak to wygląda rzeczywiście kiedy da się pole do popisu władcom, a samemu odda moc ich działaniom.

Stąd też, ten punkt biorę pod uwagę, nie ze względu na ich szczodrość, czy coś takiego, ale ze względu na to, że tłumaczenie tego jest jasne - kto szuka ten znajduje. Taka prawda. Tak ten świat jest skonstruowany, puzzle są porozrzucane.

- mogli poprostu dać sobie upust i wkradł się błąd w postaci nieodpowiednich obliczeń co do skali przebudzenia i nagłego ekplozującego rozrostu informacji w internecie (a jak wiemy - internet to nie coś co jest urządzeniem, internet stanowią ludzie)
Ci psychopaci też są omylni PANOWIE I PANIE. Oni nie są nieomylni. Wiedza to nie wszystko by być nieomylnym, doświadczenie też nie jest wszystkim.

Dlatego nazywam ruch zwany internet ich osobistym strzałem sobie w stopy.

Natomiast inna sprawa moim zdaniem jeszcze jest poważna.

Wojna informacyjna.
Jak wiemy. Odbywała się wśród ich szeregów, mogli sobie między sobą ustanawiać kto nad kim jest (nie zawsze to było jasne dla nich), aż do założenia tworu Illuminati. Więc są wprawieni w wojnę informacyjną, przechwytywali masońską wiedzę - brutalnymi środkami taktycznymi, bezwzględnością w dążeniu do celu.

I teraz...
Mamy dzisiaj wojnę, wojnę informacyjną.
Jak wygląda wojna informacyjna ?

Świadomi co się dzieje ludzie vs nie świadomi co się dzieje ludzie (ignoranci + bio roboty + oficjalna nauka + wiele innych) vs illuminati/nwo/reptilians.

Lecz wynik zależeć będzie od świadomość informacji + świadomość działania vs nwo.

W jaki sposób informacja może wpłynąć na świat ?
Ktoś by powiedział, że w sposób znaczny.
Jednak co robimy dalej ?
Siedzimy na internecie i tak naprawdę mało co się dzieje co do pobudzania (wake'up'u) ludzi. Były inicjatywy typu Wszystko jest Ok (szacunek), ale gdzie 2ka osób stoi to co innego, gdyby stała setka, albo 500.
Inaczej ludzie patrzą.

Teraz...
Żeby zrozumieć punkt widzenia człowieka który się niczym nie interesuje - musimy przypomnieć sobie okres swojego bio-robotyzmu.
Co wtedy myśleliśmy ? Co wtedy nas interesowało ? ... a może inaczej, dosadniej - co myśleliśmy o ludziach, którzy wychodzili za jakąś inicjatywą na ulicę i wydawali nam się ostro świrnięci ?
A no właśnie... - poziom "olewki" był na swoim poziomie.
Co się dzieje, kiedy już bardziej doinformowani widzimy "dziwnych" ludzi mówiących podobne treści które wyczytujemy w internecie ?
Wtedy jest myślenie " ... oo... to coś się dzieje w końcu " .

Wojna informacyjna...
Nie musi być wojną która przerodzi się w wojnę uliczną. I nie powinna taka być.
Przykłady mamy w Anglii (Londyn), Grecji, Włoszech, było w Toronto na G20, w USA też jest sporo tego typu protestów.
Jestem pewien że Ci ludzie nie do końca są świadomi w jak łatwą taktykę Problem-Reaction-Solution popadają.
Bo w końcu policjanci i ochroniarze stojący w tych tłumach wykonują swoją pracę, ale NIE SĄ ŚWIADOMI tego co się dzieje naprawdę. Czyli jest to walka między sobą. TO JEST NAJWIĘKSZY PROBLEM DEMONSTRACJI.
Oni to widzą jako bydło. I się nim posługują (policja, ochrona, wojsko).

Jeżeli ludzie ze stanowisk ochroniarskich, policyjnych i służb - nie będą świadomi co się dzieje - to będą wykonywać pracę dla Illuminati.
Tylko oni stoją na przeszkodzie do tych nie-ludzi.
Ci nie-ludzie są bezbronni bez nich. Zostanie im tylko technologia, zostaną też ziomki ET's.

Tak scenariusz wygląda i jest bardzo realistyczny jeżeli chodzi o ewentualne demonstracje światowe.
Problem jest nadal wspólny i jeden - BRAK ŚWIADOMOŚCI i chęci działania w środowiskach/organizacjach które chronią tych psychopatów.
Gdyby odwrócić ich przeciwko im - ludzie... czy Wy widzicie ten obraz wtedy ?

Już nawet nie ma co polegać na Fulfordzie i jego tych czerstwych zapowiedziach ilu to on ninja ma do dyspozycji i jaki to on straszny...
On jest śmieszny, co najmniej śmieszny.

Do wyzwolenia się, pięknie nam posłuży internet, pięknie nam posłuży również dobry decoding tego co jest podawane, oraz wspólna sprawa.

Generalnie jeszcze jest inny punkt widzenia wśród ludzi.
Mianowicie taki - by nie poświęcać uwagi NWO, dając temu energię.
Hola hola, to gruba ignorancja, ponieważ tworzenie świata poprzez świat myśli to nie wszystko co na tej planecie rządzi się jako prawo.
Działanie - determinuje to tworzenie.
Jeżeli działania nie ma, to jakie to przebudzenie, jaki to opór, jakie to wyzwolenie ?
Nie wierzę w procenty populacji potrzebnej by wytworzyć na planecie nowy świat.
Nie na tej !
Dopóki tkwi ona w nisko-wibracyjnych strefach świadomości - to i to tworzenie myśli nie będzie takie hop siup natychmiastowe.

A CZAS NAGLI. Nie ma go za dużo. Jeżeli ktoś myśli że gra jest już ustawiona, to żaden z niego wojownik w sercu, bo swoją dezaprobatą i podejściem dodaje sił siłom mroku. Ja rozumiem ten bezsens który otacza, nie rozumiem natomiast jak można twierdzić że scenariusz już jest pewny.

Internet póki co jest pierwszą linią ataku - wojna informacyjna.
Dopóki jest możliwość wrzucania niewygodnych dla nich filmów, tekstów, publikacji, czy wydarzeń... - dopóty zawsze istnieje szansa, by rozkręcić coś więcej.

Wielu sceptoli uważa, że youtube to żadne godne dowodów źródło. Tymczasem wielu z nich poprostu nie wie, czym jest internet, mimo iż z niego korzystają.
Internet wypaczył książki w dużym stopniu, bo z nich korzystano wpierw, oraz z obiegu informacji innym przekazem do ludzi o tym co się dzieje.
Internet wypaczył TV (wśród ruchu świadomości).
Internet jest narzędziem do wojny informacyjnej.

Widzimy znikające pliki, ale widzimy co do tego ciekawego moi mili ? - TE PLIKI ZNÓW SIĘ POJAWIAJA.
Oni tego nie zatrzymają już. Jasna, prosta logika to mówi, że nie będą się bawić w jakąś cenzurę.
Prędzej stworzą alternatywny internet, a ten projekt wyłączą od tak, bo walczyć z nim to jak z wiatrakami.

;)

Życzę wszystkim odpowiednich przemyśleń co do tematu, szerszych niż 5 zdań.
Bo temat jest szeroki. Wymaga precyzji w tym co się chce przekazać innym, oraz wymaga spojrzenia z innych perspektyw, wymaga spojrzenia ich oczami jak oni to widzą, a nie jak ja sądzę że widzę, wymaga również połączenia pewnych puzzli z tym - NIEODŁĄCZNIE.

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 17:24 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 323
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Lepsza od Internetu byłaby tylko telepatia. - Michael Dell

Dali (Illuminati) coś, aby nie obudzić czegoś dla nich najstraszniejszego...

_________________
Pozdrawiam,
-----------------
Claude mOnet

posłuchaj mojej audycji Teoria Chaosu
teraz na żywo w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium w każdy piątek po 24!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 18:53 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
też o tym dzisiaj myślałem C. mOnet :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 20:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Zawsze uważałem, że zagapili się i nie przewidzieli w jakim kierunku się rozwinie internet.
Naprawdę trzeba mieć niezachwianą wiarę w ich niemal boskie moce, aby dalej uważać że taka sytuacja im służy.
Oczywiście planowali, aby przenieść całą komunikację i zasoby informacyjne w przestrzeń wirtualną, jako sposób na zwiększenie i zarazem zautomatyzowanie kontroli.
Jednak widać wyraźnie że to co się stało ich przerosło.

Oni nas uważają za bydło istniejące tylko po to aby oni mogli nas zniewalać, to był ich błąd.
Najwyraźniej nie przyszło im do głowy że ludzkość może wykazać się taką inwencjom twórczą, i przeobrazić ich przyszłe narzędzie totalnej kontroli w coś co im rzeczywiście zagraża.

Teraz mają problem, łatwo przysłonić nam pewne możliwości i nie dopuścić do ich rozpowszechnienia (np: free energy), ale zabrać coś do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić, to zupełnie inna para kaloszy.

Jestem podobnego zadania jak @trzynasty, można powiedzieć internet stał się wytrychem stworzonym przez nasze kolektywne wyższe JA.
Myślę że mogą się z nami bawić, ale wiedzą również że pewnymi siłami-trendami nie warto się zadawać.
A jest nim np: dążenie do samorozwoju jednostek czy kolektywów, napędzane pragnieniem zdobywania informacji, najwyraźniej ten strumień cechuje się zbyt mocnymi prądami.

Rozważcie jeszcze jedno.
Co by było gdyby internet taki jaki znamy nigdy by nie powstał, czyli np: tworzenie własnych stron www od samego początku było by obwarowane restrykcjami prawa prasowego - medialnego.
Oczywiście zostało by to rozciągnięte na inne metody rozpowszechniania własnych treści w internecie.
Czyli moglibyśmy oglądać i czytać tylko to co zapodawały by korporacje i nikt by sobie nie wyobraził że może powstać takie np: davidicke.pl
Jak by wyglądała wtedy nasza obecna sytuacja, nasza jako ludzkości ??

I mi też internet przestaje wystarczać, rzeczywiście telepatia była by lepsza Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2011, 15:51 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Taka teza:
Są może wolne strefy internetu, ale może takie forum jak to służy wyszukiwaniu tych bardziej, jak to tutaj modne nazywać "przebudzonych"? To forum jest w pewnym sensie elitarne i skupia śmietankę... Starczyłoby nas wyłapać. Tu nawet nie chodzi o wyłapanie, inwigilacja jest lepsza, daje lepszą kontrolę.

Jeśli ktoś myśli, że moje uczestnictwo w tym miejscu nie jest związane ze świadomością tego, wtedy jest w błędzie. Mruga

Zgadzam się jednocześnie z tezami, że internet nadal służy jako wolne medium.

Jednak jeśli ktoś myśli, że to co tu pisze nie jest kontrolowane przez korporacje, system itd. to znaczy, że jest bardzo naiwny i nie zna się na współczesnych technologiach. Sieci neuronowe są tu kluczowym pojęciem, bo nie dałoby się sprawdzać choćby maili miliardów ludzi, nikt nie byłby w stanie tego przeczytać. Natomiast sieci neuronowe pozwalają wyręczyć niewielu ludzi w poszukiwaniu wielu informacji w poszukiwanych kategoriach.. Mruga

Wchodząc na onet łatwo zauważyć, że większość z nich jest nic nie warta i można uznać je za "szum informacyjny" jednak w innych zakolach sieci jest więcej do roboty.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2011, 20:48 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
thozo pisze:
Taka teza:
....


Myślę że można to odnieść - rozszerzyć o termin "Rasterfahndung" (nie znam Polskiego słowa i nie wiem czy istnieje).
http://de.wikipedia.org/wiki/Rasterfahndung
To metoda zastosowana prze niemieckie (RFN) służby do odnajdywania terrorystów w latach 70, głównie z RAF-u http://pl.wikipedia.org/wiki/Frakcja_Czerwonej_Armii.
Polegało to w skrócie na tym, że na wstępie analizowało się dane zidentyfikowanych grup terrorystów w poszukiwaniu cech wspólnych.
Istotą tej metody było, że nie tylko analizowano informacje które faktycznie mogły rzucić podejrzenie na daną osobę, ale wszelkie możliwe do uchwycenia np: grupa krwi, to czy potrafi jeździć na rowerze, jak często chodzi do kina itd.
Tak odnalezione cechy wspólne odnoszono do danych zabranych na szerszym gronie np: wszyscy studenci, w efekcie algorytm "wypluwał" listę osób podejrzanych.
Gdy to wyszło na jaw media zrobiły aferę i metodę porzucono, na jakiś czas :) .
Myślę że na dzień dzisiejszy jest ona stosowana na bardzo szeroką skalę, ale nikt o tym nie wie.

Zgadzam się, udzielanie się ludzi tzw. przebudzonych na forach daje systemowi możliwość ich zidentyfikowania jednak ten medal ma drugą stronę.
Metoda o której wspomniałem nie potrzebowała "jawnych" deklaracji przynależności do opozycji, a właśnie już samo czytanie o udzielaniu się nie wspominając, tym właśnie jest.
Ona miała i ma za zadanie zapobieżenie powstaniu czegoś co mogło by realnie zagrozić jądru systemu.
Nie wiem czy się zemną zgodzicie, ale na chwilę obecną zbyt wielu ludzi wie zbyt dużo, o właśnie jądrze systemu.
To jest dla nich realne zagorzenie (nie jacyś tam Grecy podkładający bomby pod bankami) , wiec system zawodzi.

Co do ewentualnego wyeliminowania realnie groźnych osobników, oczywiście taka ewentualność istnieje.
Ale mam takie przeczucie, że doskonale zdają sobie sprawę iż to jest bardzo śliska sprawa, która może odbić się przeciwko nim z trudną do określenia siłą.
Na dzień dzisiejszy nie potrafię zidentyfikować logiki kryjącej się za tym przeczuciem, ale myślę że to ma coś wspólnego z tym o czym pisał cytowany wyżej Jana van Helsing.

Kontrolowane = monitorowane ?? wydaje mi się, że bardziej to drugie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2011, 12:04 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
xpio pisze:

Kontrolowane = monitorowane ?? wydaje mi się, że bardziej to drugie.


Pięknie napisane xpio, zgadzam się ze wszystkim co napisałeś powyżej!

To co zacytowałem z Twojego posta - logika mówi, że by coś kontrolować należy mieć informację zwrotną, monitoring. Bez monitoringu byłaby to zgubna kontrola "na ślepo". Po angielsku jest słowo feedback opisujące całość zagadnienia tzw. po polsku "sprzężenia zwrotnego".

Matematycznie rzecz nazywając: monitoring jest warunkiem koniecznym, acz niewystarczającym dla uzyskania kontroli. :tak:

Po ludzku: cóż to by była za kontrola, która nie wie co ma kontrolować, choćby nawet wiedziała jak? :bangheadwall: Tutaj tkwi haczyk. Jednocześnie nie ma się co tym przejmować i udzielać się dalej, to wielka siła! :king:

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group