Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 05 lip 2020, 21:23

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 23 wrz 2011, 23:38 
Polecam wszystkim, bardzo ładne, sugestywne i relaksacyjne nagranie, wprowadzające w regresing (do samodzielnego wykonania sobie regresingu). Bardzo ładna spokojna muzyka w tle i spokojny kobiecy głos.

W czasie słuchania mogą, (ale nie muszą ) pojawić się pewne odczucia i obrazy w wyobraźni,
z jakiś poprzednich wcieleń…


Regresja do poprzednich wcieleń.mp3


http://www.4shared.com/audio/5--mSzfu/BTurliska-Regresja_do_poprzedn.html

http://www.wrzuc.to/wxoSPH7Tfc.wt

http://chomikuj.pl/aroonya/chmurki+i+t*c4*99cze/medytacje/B.Turlinska/Regresja+do+poprzednich+wciele*c5*84+%28mp3%29

(Nagranie trwa 57min, podałam 3 różne źródła).


Regresing można też wykonywać z pomocą profesjonalnego terapeuty regresera.
Opisy przebiegu takich sesji:


Informacje o regresingu http://www.holistyka.pl/regresing,10.html


Regresing jest jednocześnie terapią regresywną i reinkarnacyjną, ponieważ przebiega w stanie poszerzonej świadomości, oczyszcza umysł z nagromadzonych przekonań, emocji, pozwala dostrzec nasze możliwości, nasze miejsce w życiu, w nowym, jasnym świetle.

W regresingu wracamy świadomością do przeszłości, w której podjęliśmy nie do końca świadome decyzje (np. pod wpływem szoku, presji, manipulacji, zastraszenia, błędnych poglądów i wyobrażeń). Odreagowujemy/odpamietujemy emocje i przyglądamy się problemowi na trzeźwo i przytomnie, co sprawia, że widzimy go w szerszym kontekście, mamy bezpieczną przestrzeń, by pożegnać się z przeszłymi ograniczajacymi nas poglądami.

Jednak aby to nastapiło trzeba mieć wyrobiony nawyk pracy z podświadomością, umiejetność przynajmniej częściowego rozróżniania jakości informacji, tak aby po wibracji danego zdarzenia czy osoby, dojść do pierwotnej przyczyny. Do takich umiejętności przygotowują wcześniejsze praktyki oddechowe i medytacyjne oraz samoobserwacja w codzienności. Dlatego, chociaż regresing uznaję za wyjątkowo skuteczną terapię, to zwykle nie polecam jej osobom zupełnie początkującym na duchowej ścieżce.

Trzeba się liczyć z tym, że podczas sesji regresingu częściowo wchodzimy w uzdrawiany wzorzec. W związku z tym mamy chwilowe pogorszenie nastroju, czasem nawet spory mętlik w myślach i odczuciach, jednak to wszystko z intecją jasnego rozpoznania intencji i całkowitego odpuszczenia, co staje się rzeczywistocią.

Sesja trwa zwykle ok. 2 godzin.
Zaczynam od krótkiej rozmowy, w której klient nakreśla problemy jakie chce uzdrowić, ew. informuje o dotychczasowych sposobach pracy.
Podczas sesji oczy powinny być zamknięte, zamiast fizycznego wzroku używamy postrzegania wewnętrznego, jesteśmy skupieni na sobie, na informacjach płynących z naszego wnętrza.

Uczestnik sesji leży na plecach z lekko ugiętymi kolanami, oddycha głeboko w spokojnym, ale zdecydowanym rytmie bez robienia przerw pomiędzy oddechami i bez wypychania oddechu. W ten sposób wchodzi się w płytką medytację. Cokolwiek się wtedy pojawia jest właściwe. Ważne by o wszystkim informować regresera.

Czasem błahe z pozoru odczucie może być kluczem do ważnych wspomnień czekających na uzdrowienie.
Do pierwszej sesji przygotowujemy się czytając literaturę autora metody Leszka Żądło np. "Klucz do tajemnic umysłu - Regresing w praktyce", "Poradnik rozwoju duchowego".

Warto zastosować afirmacje np.:

Jestem bezpieczny i niewinny ze swoimi wspomnieniami i emocjami.
Jestem bezpieczny uświadamiając sobie, zawartość mojej podświadomości.

Regresing nie nadaje się dla osób chorych psychicznie, używających narkotyki bądź leki psychotropowe oraz nadużywających alkoholu!
http://www.holistyka.pl/regresing,10.html



Czym jest Regresing®? http://www.regresing.pl/


Regresja - termin ten ( z łac.) tłumaczy się jako "Kroczący wstecz, cofający się do skutków, do przyczyn" najlepiej oddaje, czego dotyczy metoda regresingu.

Regresing prowadzony metodą opracowaną przez Leszka Żądło opiera się na niehipnotycznej terapii. Człowiek jej poddany ma pełną świadomość tego, co się z nim dzieje i w każdej chwili może przerwać swą "podróż" po przeszłości zgodnie z własną wolą, lub dowolnie długo ją kontynuować. Najczęściej wystarcza półtorej godziny pozostawania w stanie regresywnym, by wyzwolić te wspomnienia, które powodują nasze blokady takie jak np.: emocjonalne, lęki, nerwice depresje, fobie, a bywa, że przyczynę choroby często uznanej za nieuleczalną i oczyścić z negatywnych wzorców.

Bezpieczeństwo tej metody polega na tym, że przypomina się nam tylko to, co jesteśmy w stanie przyjąć i zaakceptować. Często zaskakuje nas, jak jakieś by się wydawało nieszkodliwe zdarzenie, wywarło wpływ na nasze życie, zdrowie, związki z innymi ludźmi, stan posiadania lub nie majątku. Dotarcie do momentu, w którym powstał w nas wzorzec zachowań i reakcji na określone sytuacje pomaga w skutecznym ich odreagowaniu.

Nasza podświadomość, zawsze dąży do powtarzania znanych jej sytuacji, to daje jej poczucie bezpieczeństwa. Nie ma dla niej znaczenia, czy jest to dla nas korzystne, czy nie. Ona nie rozumuje w ten sposób, nie jest logiczna. Poprzez regresing mamy szansę na zmianę zapisów, w naszej podświadomości (np. ograniczających nas uwarunkowań karmicznych )

Niekiedy, w czasie sesji regresyjnej wraca pamięć poprzednich wcieleń. Nie dotyczy to wszystkich, a tylko części ludzi, poddających się terapii. Jest to proces naturalny. Pamięć poprzednich wcieleń jest im po to dana, by mogli odreagować destruktywne i autodestruktywne programy na życie, niekiedy sięgające wiele wcieleń wstecz. Wspomnienia karmiczne, są u nich obecne, w sposób świadomy lub półświadomy w codziennym życiu.

Regresing nie ma nic wspólnego z rozpamiętywaniem przeszłości, powrót do przeszłych zdarzeń jest tu potrzebny wyłącznie po to, by zrozumieć przyczynę cierpień czy niepowodzeń. http://www.regresing.pl/



Regresing® http://www.atmajoga.pl/regresing/


Regresing® jest to technika całkowicie niehipnotyczna, czyli osoba podczas sesji jest cały czas w pełni świadoma. Regresing® rozpoczyna się od zrelaksowania się i wejścia w specyficzny stan w wyniku silnego doenergetyzowania organizmu i umysłu za pomocą odpowiedniego oddechu, a następnie na zasadzie regresji cofaniu się pamięcią do pierwotnych przyczyn naszych problemów i destrukcyjnych zachowań. Stopniowo przypomina się nam dokładnie nasze dzieciństwo, czasy szkolne i dojrzewanie, a z czasem poród i okres prenatalny.

Takie przypominanie wywołane za pomocą specjalnego oddechu i używaniem specjalnych formułek przez regresera powoduje uwalnianie się na bieżąco od pojawiających się emocji, dzięki czemu czas konfrontacji z nieprzyjemnymi emocjami z traumy jest skracany do minimum i zawsze następuje uwolnienie się od tych emocji, napięć w ciele i blokad energetycznych. Uwolnienie się od tego umożliwia nam świadome przyjrzenie się dawnej traumatycznej sytuacji, powstałym wtedy wyobrażeniom i decyzjom, weryfikację ich i świadomy wybór tego, co jest dla nas korzystne.
Dzięki temu następuje poprawa samopoczucia i trwałe uwolnienie się od problemu.

Regresing® to też całkowicie świadoma regresja reinkarnacyjna, gdyż często przypominają się poprzednie wcielenia. Jest to bezpieczna technika wchodzenia pamięcią w poprzednie wcielenia, gdyż specjalny oddech podczas sesji powoduje od razu uwalnianie od pojawiających się emocji i nabranie dystansu emocjonalnego do tego co się przypomniało. Unikalną zaletą takiego przypominania jest możliwość rozpoznania i zmiany swoich nieuświadamianych intencji karmicznych głęboko zapisanych w podświadomości, które najsilniej kształtują nasze życie.

Daje to też możliwość zweryfikowania skutków każdego poglądu, nastawienia, postępowania czy praktyki religijnej i duchowej oraz rozpoznania prawdziwych intencji innych osób wobec nas.
Dzięki temu regresing® uwalnia od wszelkich zablokowań, starych struktur myślowych i szkodliwych schematów postępowania oraz od uzależnień od innych osób. Świadome uwolnienie się od obciążeń powoduje samoistne przebaczenie sobie i innym, gdyż przychodzi zrozumienie i dystans emocjonalny do przeszłości co czyni nas wolnymi.

Po sesjach regresingu również zwiększa się poczucie bezpieczeństwa i podnosi samoocena oraz poprawia się zdrowie. Rozwija się intuicja, samodzielność i niezależność. Łatwiej osiągamy sukcesy w życiu. W połączeniu z regularną medytacją bardzo przyspiesza rozwój duchowy, gdyż uwalnia od wszystkiego co nie jest naszą prawdziwą naturą. Umożliwia to odkrycie naszych talentów i pojawienie się nowych najlepszych możliwości danych nam przez Boga.

Sesję regresingu poprzedzam rozmową z klientem na temat tego, co chciałby uzdrowić i zmienić w swoim życiu i wyjaśniam dokładnie jak przebiega sesja i co robić podczas niej. Następnie rozpoczynamy sesję, podczas której klient leży i wchodzi w stan regresywny poprzez odpowiednie głębokie oddychanie.

Zwykle po 10-30 min. takiego oddychania zaczynają pojawiać się pierwsze odczucia w ciele, emocje, skojarzenia, myśli i przypominać zapomniane wydarzenia, które mają negatywny wpływ na nasze życie.

Mogą też pojawić się skojarzenia albo wizje z poprzednich wcieleń. Skonfrontowanie się z tym jest całkowicie BEZPIECZNE, a klient przez całą sesję jest świadomy, co się z nim dzieje i wokół niego. Ja, ze swej strony zadaję pytania ułatwiające zrozumienie i powtarzam formułkę przyspieszającą uwolnienie, która w podstawowej wersji brzmi:
"Kiedy odliczę od trzech do zera, wrócisz pamięcią do momentu, kiedy po raz pierwszy pojawiły się u ciebie takie odczucia (emocje, reakcje)... i uwolnisz się od nich raz na zawsze. 3... 2... 1... 0... już."

Ważne jest, aby wtedy nie wymuszać przypominania sobie czegokolwiek, ani nie kontrolować tego, co się pojawia, tylko obserwować siebie i mówić mi o wszystkich pojawiających się odczuciach, emocjach, myślach, skojarzeniach i wizjach, abym mógł ułożyć kolejną odpowiednią formułkę.
Dodatkowo w trakcie sesji mogę zastosować techniki z EFT ( Techniki uzdrawiania emocjonalnego ) w celu usunięcia oporów ciała i przyspieszenia uwolnienia się od emocji.

Sesja regresingu trwa zwykle 1,5-2 godz. i kończy się wyraźnie odczuwalną ulgą i poprawą samopoczucia. Po sesji, na podstawie tego co było uwalniane, zalecam odpowiednie afirmacje, modlitwy i inne proste techniki do samodzielnej pracy nad sobą w celu ugruntowania zmian jakie zaszły podczas sesji i zwiększenia poczucia bezpieczeństwa, niewinności i własnej wartości oraz osiagnięcia swoich celów.

Chociaż regresing® jest bardzo silną i dającą szybkie zmiany metodą, to nie zawsze można go zastosować w przypadku poważnych problemów emocjonalnych i zaburzeń funkcjonowania. Na podstawie mojego 10-cio letniego doświadczenia z regresingiem zauważyłem, że najlepiej sprawdza się w uwalnianiu od obciążeń z poprzednich wcieleń oraz w uświadamianiu i zmianie swoich intencji karmicznych i z tego życia.

Dzięki temu jest to też rewelacyjna metoda wspomagająca praktykę duchową umożliwiająca bardzo szybkie uwolnienie od obciążeń duchowych i poznanie prawa karmy (przyczyny i skutku).

Aby sesje regresingu przynosiły szybkie efekty bardzo ważne jest, aby mieć kontakt ze swoją podświadomością. Można go uzyskać i pogłębić za pomocą modlitwy regresywnej, pisania afirmacji lub praktyką uważności i samoobserwacji siebie podczas codziennej aktywności tak często jak to jest możliwe. Robienie modlitwy regresywnej powoduje też, że na sesji dużo szybciej i więcej uwalniamy niechcianych emocji i destrukcyjnych zachowań i przekonań.

Jeśli boisz się skonfrontować z zawartością swojej podświadomości albo czujesz opór przed podjęciem działań mogących zmienić Twoje życie to polecam pisanie poniższych afirmacji lub kontakt telefoniczny ze mną w celu darmowej konsultacji.

Ja ... (imię) jestem bezpieczny i w porządku ze swoimi wspomnieniami i emocjami.
Wszelkie zmiany od teraz są dla mnie ... (imię) bezpieczne i korzystne.

http://www.atmajoga.pl/regresing/



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 23 wrz 2011, 23:38 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Regresing
Post: 24 wrz 2011, 8:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sty 2011, 21:50
Posty: 89
Płeć: mężczyzna
A próbowałaś tych nagrań na sobie? Jeśli tak to z jakim skutkiem?

_________________
To co jest.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Regresing
Post: 24 wrz 2011, 11:39 
Cytuj:
Ptl : A próbowałeś tych nagrań na sobie? jeśli tak to z jakim skutkiem?


:tak: Tak słuchałam dopiero 3x i raz miałam bardzo wyraźne odczucia i zobaczyłam w wyobraźni pewien obraz dotyczący poprzedniego wcielenia, wiem, bo znam, mniej więcej, kilka swoich poprzednich wcieleń …
Na pewno trzeba słuchać wiele razy, być otwartym na takie doświadczenia, nie być uprzedzonym i chcieć…
Bez obaw, jeżeli nic się nie zobaczy i nie odczuje, to człowiek tylko dobrze się zrelaksuje lub zaśnie…
To jest jedno 57min. nagranie, tylko podałam 3 różne źródła.
Polecam! :wstydniś:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Regresing
Post: 24 wrz 2011, 14:30 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Dzięki za link - miałem właśnie poddać się jakiemuś rodzajowi hipnozy, ale szukałem czegoś nowego.
Moim zdaniem regresja może być całkiem interesującym doświadczeniem, jednak mam wątpliwości co do tego, czy odczuwane sytuacje istniały naprawdę. Dam dwa przykłady różnych sytuacji:

a) Przeniosłem się do niewielkiego drewnianego domku, w którym kombinowałem coś przy stoliku z retortą. Byłem wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną o jasnej cerze, ubranym w ciemną szatę. Wyszedłem na dość wąskie, pustawe ulice. Nie wiem gdzie, ale to mogła być Hiszpania. Spotkałem dawno niewidzianą przyjaciółkę i podczas rozmowy napomknąłem żartobliwie o czarach. Następnym widokiem było spalenie mnie na stosie (zdrada?), co dość symboliczne, bo prawie wszystkie moje problemy mają silny związek z ogniem.
Regresję zakończyłem na wizji płynnego przejścia z astrala do strefy mentalnej.
Doświadczenie było dla mnie zupełnie sensowne, miałem poczucie, że to wydarzyło się naprawdę.

b) Bardzo chciałem przenieść się do Grecji, ale zaraz po trafieniu na miejsce wywaliło mnie do Egiptu.
Byłem raczej drobnym, już nieco starszym gościem. Jak można zgadnąć, budowałem piramidy. Ciągnąłem te całe kamulce i nie mogłem spojrzeć na bogów, którzy zarządzali całą akcją. Ostatni widok to śmierć jako staruszek.Mam wątpliwości co do tego przeżycia, bo sprawa sposobu tworzenia piramid,
stanowi małą zagadkę. To tyle, może spiszę swoje nowe doświadczenia po regresji.

Pozdrawiam!

EDIT:
Niestety byłem mało spokojny i wizja się rozmazywała. Trafiłem do dżungli w czasie konkwisty, byłem szamanem i zarządzającym polowaniami. Miałem dziwny chrześcijański kubraczek. Z jednej strony cieszyła mnie rodzina oraz wspólnota plemienna, poczucie bliskości... A z drugiej okrutnie nas wybijano, tak, jak my kiedyś, mordowaliśmy zwierzęta. Zostałem pewnego rodzaju reformatorem, chciałem przywrócić porządek i przestawić ludzi na inny rodzaj pożywienia. Z początku uważano mnie za cudaka, ale dało efekt.
Zginąłem postrzelony w gardło z kuszy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2011, 10:48 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 05 maja 2011, 19:59
Posty: 14
Płeć: kobieta
Aver pisze:
Trafiłem do dżungli w czasie konkwisty, byłem szamanem i zarządzającym polowaniami. Miałem dziwny chrześcijański kubraczek. Z jednej strony cieszyła mnie rodzina oraz wspólnota plemienna, poczucie bliskości... A z drugiej okrutnie nas wybijano, tak, jak my kiedyś mordowaliśmy zwierzęta. Zostałem pewnego rodzaju reformatorem, chciałem przywrócić porządek i przestawić ludzi na inny rodzaj pożywienia. Z początku uważano mnie za cudaka, ale dało efekt. Zginąłem postrzelony w gardło z kuszy.

Aver pisze:
jednak mam wątpliwości co do tego, czy odczuwane sytuacje istniały naprawdę.


Oglądałeś może "Misję" Rollanda Joffe?

Mam też do Ciebie pytanie, czy te wizje uzyskałeś w profesjonalnych sesjach regresingu, czy samodzielnie, z zastosowaniem technik relaksacyjnych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2011, 11:14 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Nigdy nie słyszałem o podanym filmie. Przy regresji korzystałem głównie z nagrań Kominka i Andrzeja Kaczorowskiego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2011, 16:07 
Cytuj:
Dzięki za link - miałem właśnie poddać się jakiemuś rodzajowi hipnozy, ale szukałem czegoś nowego
:tiaa: :wub:

A może wkleisz te nagrania, z których Ty korzystałeś??

@Aver bardzo ciekawe miałeś wizje :tak: ale też przykre i smutne Smutny ale tak właśnie jest, zazwyczaj, że przypominają się te najbardziej traumatyczne, przełomowe i znaczące zdarzenia dla danego życia i dla duszy, które miały duży ładunek emocjonalny…

A czy uwolniły Ci się jakieś emocje, w związku z tymi wspomnieniami??

Cytuj:
Moim zdaniem regresja może być całkiem interesujacym doświadczeniem, jednak mam wątpliwości co do tego, czy odczuwane sytuacje istniały naprawdę.


To się raczej czuje, czy dana wizja, jest związana z własnym przeszłym życiem, czy nie,
tylko nie można, blokować i racjonalizować uczuć.

Cytuj:
Doświadczenie było dla mnie zupełnie sensowne, miałem poczucie, że to wydarzyło się naprawdę.


Więc na pewno były to wspomnienia, Twoich własnych, prawdziwych przeżyć,
które kiedyś Ci się przydarzyły, w poprzednich wcieleniach… :tak:

Pozdrawiam
:bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 01 paź 2011, 22:32 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
http://chomikuj.pl/z-wodniczka/Ezoterycznie/Medytacje/Medytacje+mp3/Kaczorowski+A/Autochipnoza+regresja+w+przesz*c5*82e+wcielenia,779899840.mp3


http://chomikuj.pl/terman/Medytacje/Hipnoza+regresyjna/Hipnoza+regresyjna+dla+m*c4*99*c5*bcczyzny,51946724.mp3

Jeśli chodzi o wizje, nie uważam je za szczególnie smutne. Może dlatego, że dały mi - a w szczególności pierwsza - dużego kopa informacyjnego oraz po części uwolnienie emocji związanych głównie z elementem ognia. Po ludzku otrzymałem większą dawkę odwagi, zapału czy podobnych. Jeśli chodzi o blokady czy racjonalizację, niczego nie powstrzymuję podczas transu. Dopiero po nim rozważam ewentualny rezonans.

Pozdrawiam!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2011, 14:57 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 04 lut 2011, 20:40
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Aver miałeś niezłe doświadczenia a temat regresji jest bardzo fajny, sam skorzystałem z tych nagrań i jestem bardzo zadowolony z doświadczeń ale kilka dni przed dostawałem jakby zaproszenia do zainteresowaniem się tematem i w rezultacie wychodzi na to ze w przeszłym życiu bylem templariuszem a na koniec mnie powiesili za herezje a przyczyna chyba był naszyjnik z kolorowymi kamieniami.

Dobre i złe obrazy widziałem ale mogę jedno powiedzieć niezapomniane uczucie a i potem korzystając z rozluźnienia spotkałem się z mym opiekunem i wybraliśmy się na Oriona ale tam to już całkiem inna bajka

Wiec polecam wszystkim zdecydowanym i niezdecydowanym



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2011, 21:44 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Pozwolę sobie poruszyć bardzo ciekawą rzecz związaną zarówno z regresingiem jak i sesjami hipnotycznymi. Chodzi o tzw. "pamięć wdrukowaną". Wyczytałem o niej bodajże w książce pt. Kosmiczni ogrodnicy". Odnosi się ona do poprzednich wcieleń. W myśl tej teorii nie wszystkie wcielenia, pojawiające się podczas sesji niezależnie od zastosowanej metody są naprawdę naszymi rzeczywistymi wcieleniami.

Są one jednak przywoływane w momencie sesji, gdyż nasza dusza uznała je za godne przyswojenia sobie w czasie przygotowywania się przed kolejnym wcieleniem. Myślę sobie, iż wynika to z faktu, że tak naprawdę wszyscy stanowimy cząstkę Stwórcy, który poprzez nasze wcielenia doświadcza życia w światach, które stworzył. Będzie to pewnie tzw. Kronika Akaszy albo coś w tym stylu - wszechświatowy bank informacji.

"Pamięć wdrukowana" to innymi słowy doświadczenia innych istot "dodrukowane" do pamięci naszej duszy.

Co ciekawe, w przypadku dusz o wysokim stopniu rozwoju (świadomości siebie) jest możliwe stwierdzenie, które życia wcielenia ukazujące się podczas sesji są naszymi, a które innych istot.

Tak sobie myślę, że można by próbować nazwać "naszymi" te wcielenia, po których "przerobieniu" podczas sesji jest nam wyraźnie lżej, coś się w nas uzdrowi irp. Nasunęło mi się też pytanie czy rzeczy "przyswojone" obciążają nas/ wpływają na nas w równym stopniu co rzeczy "przeżyte" przez nas... mnie sie wydaje, że chyba jednak te "nasze" kształtują nas, a tamte są tylko do "pomocy" :tak: . Zastanawia też fakt, czy "wdrukowane" wcielenia są równie intensywnie przeżywane podczas sesji, co te przeżyte...

Jak się zapatrujecie na ten temat?
:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 paź 2011, 7:55 
Alcyone świetny temat poruszyłaś :uśmiech:
Mnie zastanawiają tutaj właściwie dwie sprawy.Chodzi mi o to czy podczas takiego regresingu mój umysł nie jest podatny na sugestje. Czy to co zobaczę podczas takiej sesji jest na pewno prawdziwe czy może wytworzone pod wpływem jakiejś myśli, dawno przeczytanej ksiązki, obejrzanego filmu? Mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi. Nie jestem przeciwnikiem regresingu, sama też skorzystałam z tego nagrania. Ale wiecie pytania zawsze są. :uśmiech:
Druga sprawa to wgrywane wspomnienia. Czytałam o tym w ''Kosmicznych ogrodnikach'' I jest tak jak pisał Ulotne Myśli1 są podobno wgrywane tym duszą które po raz pierwszy schodzą na Ziemie bo by sobie bez takiego zaplecza doświadczalnego nie poradziły i w zalezności od tego co komu ma posłużyć do dalszego rozwoju. W tej ksiązce jest napisana bardzo ważna rzecz: nie da sie ich odruznić od prawdziwych, więc nie będziesz wiedział co jest twoje a co należy do innych istot. To bardzo interesująca sprawa z tymi wdrukowanymi wspomnieniami bo to rzuca trochę inne światło na ilość wcieleń na Ziemi.Może dzięki nim nie musimy tyle razy się inkarnować, a już na pewno nie tyle razy co pani Rajska :uśmiech:



Na górę
   
 
 
Post: 10 paź 2011, 13:30 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:15
Posty: 281
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Ja mam taką teorie na temat regresingu a mianowicie: Jeśli człowiek nie jest w stanie kontrolować ciała astralnego to po śmierci jego ciało astralne miesza sie z innymi tworząc energię wszechświata otaczającą nas i podczas inkarnacji jego wspomnienia sa mieszane z wspomnieniami kogoś innego więc nie koniecznie są to "jego" wspomnienia. Zupełnie inaczej jest z osobą, która potrafi "okiełznać" astrala i po śmierci cielesnej wie co jest grane i kontrolujeswoje mysli moze inkarnowac sie w co i gdzie chce i pamieta wszystko

_________________
NIEŚMIERTELNY
Jestem, który jestem

"Ten kto wie,że wie, musi być zdumiony"-Alan Watts
Magia sama w sobie nie istnieje, to wiedza jest magią dla nie wiedzących.
Modląc się do boga modlisz się do samego siebie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 paź 2011, 14:43 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Na podstawie czego wywnioskowałeś, że:
a) jeśli ktoś nie kontroluje ciała astralnego, to ono mu ucieka (a na Ziemi to co, też znika?)
b) ciało emocjonalne przechwytuje wspomnienia, które są raczej domeną ciała mentalnego, poprzedniego tylko częściowo
c) okiełznanie astrala to panowanie nad myślami
Dla mnie takie rzeczy wyglądają na nonsens, choć oczywiście w jakimś wszechświecie takie rzeczy mogą istnieć. Jak na razie u nas istoty na ogół oczyszczają się z cięższych pierwiastków astrala by polecieć do sfery umysłowej i porozkminiać nad ostatnią oraz przyszłą inkarnacją.

Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 paź 2011, 14:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:15
Posty: 281
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
a) nie, tylko po śmierci "ciała" znika połączenie z ciałem astralny i moze nie kontrolowane ciało astralne miesza sie z innymi - jesli żyjemy połączenie jest z "żyjącym ciałem"
b)nie że zanikają wspomnienia tylko mieszają się ze wspomnieniami innych "zmarłych" bytów
c) no właśnie;)
Ale nie wszyscy to rozumieją i nie wszyscy to robią więc przeżycia po "śmierci" mogą powodować pewnego rodzaju szok więc rozpad umysłu i mieszanie sie z innymi


Również pozdrawiam

_________________
NIEŚMIERTELNY
Jestem, który jestem

"Ten kto wie,że wie, musi być zdumiony"-Alan Watts
Magia sama w sobie nie istnieje, to wiedza jest magią dla nie wiedzących.
Modląc się do boga modlisz się do samego siebie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 paź 2011, 16:53 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Myślę, że przynajmniej niektóre "wspomnienia poprzednich" wcieleń są "przebitkami" z równoległych wcieleń Wyższej Jaźni/Dysku/Ja Tam/Istoty, czy jak To tam zwał...
Cała koncepja tego przedstawiona jest tu: http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=8325&view=unread&sid=b3170f3be238137aa50001f098aa7056&sid=b3170f3be238137aa50001f098aa7056#unread
Kto nie czytał, niech przeczyta :)

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 paź 2011, 9:28 
Mam zamiar to wyprobowac...



Na górę
   
 
 
Post: 11 paź 2011, 13:11 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sie 2011, 15:34
Posty: 16
A jak się okaże że byłem hitlerem albo jakimś rockefellerem?
To mi nie dacie spokoju.
Lepiej nie będę próbował. Lepiej nie wiedzieć co było i co nas czeka bo podobno nie wolno.
A nie wiadomo jaką karmę mam i jak to odrobić i ile jeszcze wcieleń mam przeżyć a ja już nie chcę!

Powiedzcie kochani jak ominąc karmę! :?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 paź 2011, 16:10 
Ludek a nie pomyślałeś,że karma to pułapka. Dla mnie karma to wieczne zaciąganie długu i jego spłata to niekończące się koło. Nie jesteś w stanie przezyć tak swojego życia żeby nie wydarzyło się coś za co nie musiałbyś zapłacić. To wielkie kłamstwo, którym się nas karmi. Pozdrawiam i witam Cię na forum :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 11 paź 2011, 19:24 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Amitiel :tak:

Prawo przyczyny i skutku działa we wszechświecie w naturalny sposób, ale na ziemi jest skrajnie wypaczone i przeprogramowane na korzyść pewnych istot.

Karma to zapętlenie energii - to przyblokowanie projekcji Wyższej Jaźni w danym obszarze manifestacji. Małe ja jest odcięte od świadomości Wyższej jaźni- nie wie ani skąd pochodzi ani po co tu przyszło. Utrzymywanie ludzkiej świadomości w takim stanie niewiedzy jest kluczowe aby pułapka na ziemi działała skutecznie. Poczucie winy, spłacanie długów karmicznych, przywiązanie do niskich pragnień i niespełnionych marzeń, strach przed karą, pragnienie zemsty- to wszystko powoduje że energia zapętla się jak węzeł gordyjski. Ten świat jest jak krzywe zwierciadło które ciężko „wymodelować” na tyle aby można było zobaczyć swoje prawdziwe odbicie-szczególnie że ciągle jesteśmy wprowadzani w błąd jak to zrobić. Zamiast tego można spróbować je rozbić – trzeba to zrobić jednak z głową i pomocą wyższej Jaźni- bez której jest to niewykonalne.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 paź 2011, 21:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 22:58
Posty: 93
Płeć: kobieta
angelrage pisze:
Amitiel :tak:

Prawo przyczyny i skutku działa we wszechświecie w naturalny sposób, ale na ziemi jest skrajnie wypaczone i przeprogramowane na korzyść pewnych istot.

Karma to zapętlenie energii - to przyblokowanie projekcji Wyższej Jaźni w danym obszarze manifestacji. Małe ja jest odcięte od świadomości Wyższej jaźni- nie wie ani skąd pochodzi ani po co tu przyszło. Utrzymywanie ludzkiej świadomości w takim stanie niewiedzy jest kluczowe aby pułapka na ziemi działała skutecznie. Poczucie winy, spłacanie długów karmicznych, przywiązanie do niskich pragnień i niespełnionych marzeń, strach przed karą, pragnienie zemsty- to wszystko powoduje że energia zapętla się jak węzeł gordyjski. Ten świat jest jak krzywe zwierciadło które ciężko „wymodelować” na tyle aby można było zobaczyć swoje prawdziwe odbicie-szczególnie że ciągle jesteśmy wprowadzani w błąd jak to zrobić. Zamiast tego można spróbować je rozbić – trzeba to zrobić jednak z głową i pomocą wyższej Jaźni- bez której jest to niewykonalne.


oczyszczenie karmy daje jednak efekt odblokowania energii, więc nie tędy droga by po prostu ignorować zjawisko karmy w życiu ale świadomie przepracować swoją negatywną karmę

polecam diagnostyka karmy - s. łazariewa
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 paź 2011, 22:02 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
midgard - o ignorowaniu nie ma mowy - nie napisałem nic takiego.

Problem leży w identyfikacji- w momencie kiedy przestajesz się identyfikować z osobą którą jesteś na ziemi- i przebija się do ciebie prawdziwa świadomość tego czym jesteś, to karma rozpuszcza się jak zeszłoroczny śnieg bo masz wyższą perspektywę i możliwość kierowania energią bezpośrednio. Wtedy „karmę” przerabiasz w trybie przyspieszonym- jest to bolesne, ale za to skuteczne. Taka droga wymaga bardzo intensywnej pracy - nie jest to droga dla pragnących spokojnego życia, i ignorowania czegokolwiek, wręcz przeciwnie.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 paź 2011, 8:21 
angelrage
Czytałam Twoje posty i bardzo mi się podoba to co piszesz, wszystko masz takie poukładane.... :uśmiech:
Napisałeś, że karmy nie wolno ignorować, trzeba ją przerabiać choć jest to trudny i bolesny proces. A co się stanie jeśli w jakiś sposób nie podołasz temu zadaniu, znowu musisz tu przyjść i zaczynać wszystko od nowa?A co jeśli ja już nie chcę, jestem zmęczona, co z moją wolną wolą, brane to jest w ogóle pod uwagę?Czy jeśli powiem NIE nie będę dalej się rozwijać?
A może po śmierci ciała przyjdzie takie zrozumienie, o którym teraz nie mam pojęcia... :uśmiech:
Pozdrawiam serdecznie :uśmiech:



Na górę
   
 
 
Post: 12 paź 2011, 11:08 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Amitiel : niektóre rzeczy może i mam poukładane -ale na ile to już inna kwestia.

To czy przyjdziesz tu czy nie -po raz kolejny, tego nie wiem. Każde zasady obowiązują tylko do pewnego poziomu świadomości- tkwiąc na poziomie przyczynowo skutkowym mamy bardzo ograniczone możliwości działania. Połączenie z własnym poziomem kreacji- gdzie możemy wpływać na energię bezpośrednio daje nam o wiele większe możliwości- uzyskujemy przewodnika który pomoże nam przejść przez różne systemy pułapek w tym świecie. Mógłbym pisać wiele na ten temat, choć pisać nie lubię za bardzo – szczególnie ze temat karmy naprawdę jest wielopoziomowy. Karma jest jak kostka Rubika- pewne kolory reprezentują pewne energie- cechy osobowości- pozytywne i negatywne. Kiedy małe ja ułoży taką kostkę energii(przerobi karmę) - stapiają się one w całość która jak lustro pozwala ujrzeć odbicie obrazu prawdziwego JA – wtedy małe ja przestaje się identyfikować z różnymi energiami( wcieleniami) i jest wolne.

Amitiel pisze:
A może po śmierci ciała przyjdzie takie zrozumienie, o którym teraz nie mam pojęcia... :uśmiech:
Pozdrawiam serdecznie :uśmiech:


Możesz być tego pewna . :) Z drugiej strony do szerszego zrozumienia niekoniecznie musisz czekać na smierć- poczytaj co pisałem o śmierci w innym poście.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2011, 23:17 
Dzisiaj sluchalam nagrania po raz pierwszy. Wrazenia super... przede wszystkim totalne odprezenie. Udalo mi sie odrobinke zobaczyc... ale nie siebie... hehe... jedyne co zobaczylam to otoczenie... las... i sarenki... patrzyly sie na mnie przyjaznie, zagladaly ufnie... Nie mam pojecia co to mialo znaczyc. No ale to byl dopiero pierwszy raz.
Bede dalej sluchac. Ze swojej strony goraco polecam i dziekuje Alcyone za zamieszczenie tego tutaj... :kwiatek: i dzieki temu mozliwosc skorzystania z tego. :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 18 gru 2011, 20:54 
alcyone pisze:
Człowiek jej poddany ma pełną świadomość tego, co się z nim dzieje

z tego co wiem, to nikt tego nie zbadał. jest to tylko zdanie twórcy, co nie znaczy, że jest tak w istocie. po drugie, gdyby regresing był taki skuteczny, że po odliczeniu wszystko się czyści, to środowisko regresingowców byłoby już na wyżynach, tymczasem od lat wiele z tych osób pogrąża się w różnych rozgrywkach, odtwarzaniu swoich starych ról, sianiu nieporozumień, prowokacji i różnych ataków, na czele z LŻ. moim skromnym zdaniem nie w odliczaniu i cofaniu się do przeszłości (nawet zakładając, że to co się odtwarza to faktycznie poprzednie wcielenia mojej duszy) podczas sesji jest sens, tylko w świadomości i szczerej przemianie swoich intencji. wtedy czysci się to co jest, niezależnie czy pojawiło się w tym czy innym wcieleniu. jest jeszcze jedna pułapka regresingu. otóz jedna sesja moze rozpoczynac wiele tematów, więc idziemy na kolejną, ta poruszy kilka jeszcze innych, zeby to wszystko przepracować powtarzamy sesje w kółko tak rozgrzebując i zatracajac się w tym co uwazamy że przezylismy, że tracimy grunt i.. sporo kasy. pomyslcie tylko ile wcielen mozna mieć za sobą a ile choćby w obecnym zyciu przeżylismy. pomnóżmy sobie choćby 5 grubszych tematów przez 300 wcieleń i pomyślmy, czy to jest dobra droga, żeby to rozgrzebywać. być moze nie pamiętamy tego wszystkiego nie dlatego, że "złe moce" nam to poblokowały, tylko po to, żebyśmy mieli szanse żyć w miarę normalnie, bo czasem jedno silniejsze przeżycie moze rozwalić psyche a co dopiero świadomość że się obecnej matce/dziecku rozpruwało brzuch na żywca a flaki rozwieszało na krzaku (jedna z metod zabijania w przeszłości). na pewno jest to w stanie rajcować, że się wraca do innych wcieleń, ale jest wiele pułapek. proponuję podchodzić do tego z maksymalną trzeźwoscią umysłu.



Na górę
   
 
 
Post: 20 gru 2011, 12:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
Cytuj:
Problem leży w identyfikacji- w momencie kiedy przestajesz się identyfikować z osobą którą jesteś na ziemi- i przebija się do ciebie prawdziwa świadomość tego czym jesteś, to karma rozpuszcza się jak zeszłoroczny śnieg bo masz wyższą perspektywę i możliwość kierowania energią bezpośrednio. Wtedy „karmę” przerabiasz w trybie przyspieszonym- jest to bolesne, ale za to skuteczne. Taka droga wymaga bardzo intensywnej pracy - nie jest to droga dla pragnących spokojnego życia, i ignorowania czegokolwiek, wręcz przeciwnie.

Bardzo ciekawe

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2011, 13:30 
myslę, że kiedy się postrzega to wszystko z wyższej, szerszej perspektywy to coraz mniej bodźców jest w stanie wywolywać ból, więc raczej lżej się karmę przerabia. może tylko otwartość i większa swiadomość sprawia, że jest tego więcej, że wszystko dzieje się szybciej.



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 10:44 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
manuela pisze:
myslę, że kiedy się postrzega to wszystko z wyższej, szerszej perspektywy to coraz mniej bodźców jest w stanie wywolywać ból, więc raczej lżej się karmę przerabia. może tylko otwartość i większa swiadomość sprawia, że jest tego więcej, że wszystko dzieje się szybciej.

Gdy się Duch otworzy na Miłość Bożą to wtedy karmę spala się symbolicznie. Aby się otworzyć na Miłość Bożą należy mieć na początku bardzo dobre chcenie. Wtedy Duch wzlatuje i jest mu łatwiej. Wzlot duchowy to Twoja naturalna droga do Stwórcy do raju duchowego gdzie jest Twój prawdziwy dom.

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 gru 2011, 17:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
spraktykowałeś, to czy mówisz tak, żeby coś powiedzieć...
Brednie można opowiadać jak, kto chce...

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2011, 9:39 
"bardzo dobre chcenie" - czyli intencje. tak, wszytko się zawsze dzieje zgodnie z intencjami. co do tego wznoszenia, to chyba już niektórzy mają tak wryte w siebie że raj jest w niebie czyli u góry :D raj jest tu. i piekło jest tu. (w naszej świadomości). kwestia intencji, czy chcemy żyć w raju czy piekle.. najczęsciej żyjemy w czyśćcu, używając nomenklatury katolickiej.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group