Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 cze 2018, 4:50

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 17 sty 2016, 13:42 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Witam, zrobiłem nowa społeczność na Facebooku której celem będzie ruszyć z miejsca i zacząć wprowadzać nowe rozwiązania tym samym je tworząc.

Tu nie chodzi oto by była to wizja jednostki albo jakiegoś interesu tylko nasza wspólna!
Czas już najwyższy ruszyć z tematem bo wiele się mówi i słyszy a czeka się aż ktoś to za nas zrobi na co jeszcze długo możemy czekać.

Dziś założona społeczność wiec spartańsko na stronie ale jak będę mógł i potrafił to dodam coś od siebie ale i na was liczę bo przecież ma to być Wspólny projekt.

https://www.facebook.com/Razem-Budujemy-Nowy-System-1633087673621758/

I MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ!!


Ostatnio zmieniony 01 lut 2016, 20:35 przez DagońskiSzaman, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 17 sty 2016, 13:42 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2016, 19:34 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Ciekawa Inicjatywa. Ale to już któryś raz z kolei to obserwuje, wygląda mi na model pod tytułem:
Wymyśliłem i narysowałem stronę WWW a teraz wy to zróbcie a potem będziemy zmieniać świat.
I fajnie, ale to mi coś to przypomina, a dokładnie to Projekty realizowane przez Mikołaja Rozbickiego, czyli Telewizja Nowego Świata i portal społecznościowy serce nowego świata i jakieś tam jeszcze było.

Powiem ci jak to wyglądało: 250 ludzi posyłało sobie na ich "Facebook-owym wall'u: filmiki alternatywne i kisiło się we własnym sosie jacy to oni nie są przebudzeni i alternatywni. Po miesiącu hypu wszystko umarło bo ludzi nie byli w stanie w tym środowisku wytworzyć kompletnie żadnej myśli intelektualnej, prócz kopiowania i wklejania youtubów i pogawędkach, na tym się skończyło/ Stało się to po prostu Fajną zabawka w społeczności alternatywnej. I to im się po prostu znudziło.

Dla mnie jest to złe zrozumienie problemu. Platforma internetowe są fajne, ale one nie rozwiązują żadnego problemu, choć by nie wiem jak były super i mega. Nawet jak zgromadzą 1000 osób, to ci to nie zadziała jak byś chciał. Bo masz złe założenia początkowe. Wiara w ludzi a konkretnie w tłum - to słabe ogniwo.

Powiem ci tak, moim doświadczeniem jest budowa i prowadzenie radia internetowego które działało na scenie alternatywnej przez ponad 5 lat. Kiedyś myślałem podobnie jak ty, że skupieni ludzi wokół jakiegoś projektu, skonsoliduje ich i stworzy nową jakość, szczególnie "takich" ludzi, którzy wiedzą czego chcą i są bardziej świadomi. Myliłem się, bo często społeczność alternatywna była "trudniejsza" niż normalni ludzi z zewnątrz.

- Pierwszą pomyłką było uważanie, że bez modelu biznesowego można coś zrobić, że radio, może się samo utrzymać i działać z dobrowolnych wpłat. Zapomnij, chyba, że masz kasę ze start upu lub inwestora.
Nikt na dłuższą metę nie będzie robić dla ciebie za darmo albo z idei. Nie liczył bym na to, że ktoś powie:
Ok róbmy i 4-5 osoby zbudują taką platformę. Chyba, że ich zmanipulujesz i będą pod czyimś wpływem i fascynacją jakiegoś "guru". Ja swoją budowałem sam a i tak nie była doskonała i dość ograniczona.
Nawet jak ktoś zacznie, to im większy projekt tym szybciej się ludzie wypalą. Większość będzie to robić pewnie w weekendy a i tak chce mieć również czas dla siebie.

- Drugą pomyłką było, że jak uważałem ludzi tzw "przebudzeni" będą zachowywać i działać inaczej.
Wykażą inicjatywę i chęć uczestnictwa w projekcie, jeśli stworzy im się ku temu pole, niestety to był błąd. Nie dość, że pojawiały się postawy roszczeniowe za coś co teoretycznie było za darmo i finansowane z własnej kasy, to mało kto poczuwał nawet by coś do projektu wnieść. Po prostu kurwna mentalność pasożyta "mnie się należy" I tak wyglądało/wygląda "przebudzenie" tych ludzi. Uważał bym na tym polu.

- Trzecią pomyłką było, że uważałem, że projektu społecznościowego nie trzeba zarządzać, że może on być wspólny. Albo zarządzany kolektywnie. Większość ludzi nie ma o tym pojęcia i się do tego nie nadaje.
A Spora większość i tak ma to gdzieś, bo im nie zależy.

Czyli być pozbawiony modelu biznesowego i zarządzania. To był błąd. Ludźmi TRZEBA zarządzać by cokolwiek mogło powstać a niektórym trzeba powiedzieć "Idź zrób to i tamto a potem to i to" a nawet "teraz trzeba wpłacić kasę bo projektowi grozi zamknięcie" co wynika po cześć z mentalności niewolnika a po cześć ze słabego zaangażowania ludzi. Bo społeczność nigdy nie będzie traktować tego jak coś ich.
Albo liczenie na to, że każdy będzie tam realizował jakąś swoją pasję dla wspólnego dobra to mrzonka.

- Po czwarte często ludzie okazywali się ostro popieprzeni, bo ta cała alternatywa ludzi "przebudzonych" to często po prostu inny rodzaj sekty, skupiający bardzo często ludzi z głębokimi problemami emocjonalnymi i nie rzadko psychicznymi albo bardzo słabo osadzonych w centrum. Jest tu kupa toksycznych filozofii w których ludzie są ostro zafiksowani. Bo często to daje im bezpieczeństwo i utwierdza w ich przekonaniach. Tylko 5% ludzi było w stanie coś z siebie wykrzesać i zrobić coś dla innych.

Tu będzie podobnie, platforma internetowa skupi ci tylko troli, ludzi z problemami, ciekawskich i spamerów.
Głównie ciekawskich. Może 2-4% z tej grupy to będą ludzie którzy coś wniosą do projektu a 1% będzie z tobą współpracować. Reszta będzie się przyglądać i "dawać dobre rady" Nie przeceniaj ludzi i nie licz na środowisko które jest "przebudzone" stracisz dużo czasu i nerwów. Ludzie są generalni w swojej większości niereformowalni i beznadziejni jako grupa/gatunek. Liczą się jednostki. Masa to masa. Można mówić głosić slogany o "przebudzeniu" czy "budzeniu się ludzkości" ale to tylko również gadanie egoistycznych ezo maniaków zafiksowanych na swoich ideach. Nie istnieje coś takiego, bo mało kto ma odwagę zmienić coś w swoim życiu osobistym, by tam uporządkować swoje sprawy, a co dopiero realizować coś dla innych na zewnątrz.

Nie licz na zmianę tylko dlatego, że ktoś deklaruje walkę z NWO czy nawet zainteresowanie rozwojem duchowym czy alternatywą. To nic nie zmienia. Jest wręcz odwrotnie, jest tu więcej oszustów i ludzi z toksycznymi filozofiami niż można sobie wyobrazić. Spora liczba z nich jet chora i wykazuje zapędy sekciarskie. To przykre, ale nawet to forum to udowadnia, że spora grupa osób jest odklejona od rzeczywistości i ma ze sobą problem.

Sama platforma internetowa to tylko zabawka, narzędzie. Ale nie stworzy zmiany.

Moja rada, to zamiast tworzenie platformy, stwórz najpierw idee, konkretny plan czym chcesz się zająć, coś co realizuje konkretny projekt i odpowiada na konkretny problem. Im szersza tematyka, tym projekt ci się bardziej rozjedzie. Np "Razem Budujemy Nowy System" to kiepski pomysł. Nic to nikomu nie powie, a ramy ideowe są bardzo mgliste. Albo "stworzy nowy system zarządzania". Po prostu nie licz, że nowoczesna platforma rozwiążę jakiś problem. W skąd założenie takie, że twój pomysł na "nowy system" spodoba się innym ? Daj ludzią wolność i rozwiązuj konkretne problemy, ja bym był daleki od tego. To się nazywa inzyniera społeczna, ludzie z dużymi pieniędzmi i władzą uwielbiają się w to bawić. Zobacz co z tego wyszło.

Nie twórz społeczności. To IMHO droga to znikąd. Stwórz idee i dokładnie ją dopracuj, albo znajdź ludzi którzy ci ją dopracują. Jeśli chcesz zająć się demokracją bezpośrednią, zorganizuj sobie grupę prawników i socjologów. I nie myśl o tych ludziach jak pewien pomyleniec. Ludzie z "Z Buraczanym Dyplomem z pieczątką z Ziemniaka" Bo szybciej zrobisz coś z jednym betonem niestremowanym niż bandą napalonych ezo alternatywnych czubków którzy będą tylko przeszkadzać. A co by nie powiedzieć, to właśnie beton, oni są innowacyjni i wprowadzają zmiany w świecie, a nie świry które medytują całymi dniami i walczą z jaszczurami na astralnych planach. To nie oni pchają świat do przodu i trzeba o tym jednak pamiętać.

Genialne są jednostki, ale jako rasa ludzie są beznadziejni. Dobierz ich mądrze do projektu to będziesz miał połowę sukcesu w kieszeni.

Pewne idee nie przebijają się nie dlatego, że nie mają fajnych stron społecznościowych i portali.
By ich skupić ludzi. Tylko dlatego, że ludzie są mierni i w większości niekompetentni i nie potrafią nic razem zrobić. Nie wszyscy mają zdolności przywódcze, są inicjatorami, samodzielnie myślą, posiadają wysokie zdolności intelektualne, potrafią planować. Nie wszyscy nawet wiedzą czego sami chcą, skupianie ich w jednym miejscu i pozostawienie samym sobie to katastrofa a nie rozwiązanie.

Marzenia to nie wszystko, trzeba mieć plan i wiedzieć co się chce zrobić i jak. Następnie dobrać pod to narzędzia.

To jak tłum na manifestacji któremu trzeba przewodzić. A i tak większość nie do końca wie dlaczego tam idzie. Uwierz mi, może brzmi to strasznie i okrutnie, ale taka jest prawda o ludziach. A to, że ktoś jest ezo alternatywny nic nie zmienia, tak samo jak nie zmienia nic, że ktoś deklaruje się jako Chrześcijanin.

Nie da się pominąć modelu który znajdziesz w zarządzaniu firmami czy innymi instytucjami. A budowanie społeczności z rozmytym celem i planem stworzy chaos i przyciągnie ci tylko kłopoty. Generalnie nie licz na tłum jako twór który posiada kolektywną inteligencje. Gdyby ludzie tak się zachowywali, to nie trzeba by było ustanawiać nad nimi reżimów komunistycznych czy faszystowskich. Prace na cele społeczne były przymusem, tak samo jak pochody 1 Majowe. Społeczność ma kłopot z relacjami sąsiedzkimi jakie były jeszcze normalne 10-15 lat temu. Przerzucanie tego na cyfrową społeczność nie brzmi dobrze.

W Skrócie: Skupiaj osoby dookoła idei, najlepiej takiej o której masz pojęcie - konkretnej.
Dobieraj pod to ludzi, i zrób dokładny plan. Nie buduj społeczności jako tworu który będzie działał kolektywnie w kierunku realizacji tej idei w formie samo zarządzającej. To ślepa uliczka. Skup się na ludziach z kompetencjami, lepszy jeden "beton" z kompetencjami niż setki zapaleńców bez. Zadbaj o finansowanie i zarządzenie, jest absolutnie koniczne, nie przeskoczysz tego. To wszystko.

Takie są moje doświadczenia.

Cytuj:
Proponuje by używać podczas rejestracji prawdziwych danych osobowych które będą weryfikowane tak by wyeliminować anonimowość i fikcyjne konta


Trzeba tu realizować ustawię o ochronie danych osobowych. Alternatywa czy nie, trzeba się do prawa dostosować. Nawet ze względu na ludzi. To są dane wrażliwe i nie każdy ci będzie chciał podawać prawdziwe dane osobowe, z różnych przyczyn.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2016, 15:34 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Witam cie! levibc :)

Zapewne czekasz na moją odpowiedz! Zapewniam cie że odpowiem poświęcając jej trochę czasu tak jak i ty to uczyniłeś. Lecz nim to nastąpi to jestem też ciekawy twej opinii na temat dzisiejszego posta na stronie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2016, 16:09 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Powiem ci tak: Ideały szczytne, ale to tylko ideały które zderzają się z twadą rzeczywistością. W historii ludzkości wiele już było podobnych pomysłów, ale zawsze rozbiały się o prosty czynnik - ludzi. Zabawne jest to, że gdyby ludzie chcieli tak działać, to by to robili. Nie potrzebne były by takie inicjatywy, proste ? Wszystko jest w głowie. To co prezentujesz to po prostu wąski wycinek życia. Ciężko coś za pomocą niego wygrać, bo w życiu na dłuższą skale liczny się pragmatyzm. A taki projekt nie jest pragmatyczny, nie w tej skali i z tymi założeniami.

DagońskiSzaman
Rozumiem, że jesteś po prostu młody i masz ideały, ale one rozbijają się często o skały rzeczywistości.
Musisz się przekonać sam jak to działa. To pokaże ci doświadczenie. Wiem bo wdziałem takich projektów...dużo.
Każdy z nich miał wadę, nie był pragmatyczny w dużej skali, dlatego nie mógł działać.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2016, 17:05 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 232
Płeć: mężczyzna
Levi właściwie wiele wyjaśnił, jako ciekawostkę mogę Ci zaproponować http://1polska.pl/ niestety ludziom nawet b.ciężko skupić się wokół jednego postulatu jakim są np. "niższe podatki" a co dopiero zmiana paradygmatów.

Przykład masy masz także w telewizji jakim jest obecnie KOD i to finansowany nie byle jakimi pieniędzmi.

Kolejny przykład masz PodziemnaTV, kanał youtube uświadamiający ale z tego całego uświadamiania nic nie wynika w przełożeniu na system, coś na wzór "krzyk ciszy"

Jest wiele ciekawych mikro społeczności które chyba lub raczej naturalnie nie mają wpływu na zmiany rzeczywistości.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2016, 23:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sty 2013, 14:21
Posty: 609
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Powiem tak... Po ostatniej 'Teorii Chaosu' mocno dotarło do mnie, że nadmiar wiedzy nie popłaca. Można rozmawiać z kilkoma osobami, 'klikać' w temacie, ale kiedy jest zobowiązanie, takie niby zwykłe, tematyczne, to wiedza 'zatyka' 100 założeń w jednym kontekście. To nie jest dobre. A może mam zwyczajnie zbyt wolny "procesor" mózgowo-kwantowy?. Być może tak jest.

Pragmatyzm – system filozoficzny, którego podstawowym elementem jest pragmatyczna teoria prawdy, uzależniająca prawdziwość tez od praktycznych skutków, przyjmująca praktyczność za kryterium prawdy. Pragmatyzm przyjmuje wynikające z przyjmowania tez skutki i ich użyteczność za kryterium prawdy.
Proszę?!
Słabo się z tym zgadzam. Po analizie wynika, że pragmatyzm to teoria prawdy, której podstawowym elementem jest teoretyczna teoria prawdy uzależniająca prawdziwość tez od praktycznych skutków, przyjmująca praktyczność za kryterium prawdy. Teoretyczna teoria prawdy przyjmuje wynikające z jej przyjmowania tez skutki i ich użyteczność za kryterium prawdy.
To wszystko oczywiście 'teoretycznie. Bo to oczywisty bzdet Dowolny analityk rozłoży wam, tę - bzdurę - w podobny sposób. Jakby co mogę oczywiście wyłuszczyć, co i jak... Niemniej;
Dlatego nie uznam' pragmatyczności w ramach takiej definicji.
Dla mnie pragmatyzm to coś ułatwiającego działania (fizyczne, czy intelektualne) w sposób logiczny - wynikający z doświadczenia.
Do czego zmierzam...? @Levibc, ma tu wiele racji. Tak nic nie osiągniesz. Ludzie, którzy już zaczynają 'ogarniać' problem, dużo myślą i patrzą. Interesuje Ich 'Tręd', to czy mają właściwe podejście i czy ich wnioski mają uzasadnienie. Mało się zaangażują. Ci, którzy, mają właściwy ogląd rzeczywistości, będą się nieznacznie angażować, bo to już im nie jest potrzebne. Są jeszcze wojownicy, którzy wiedzą wiele i chcą żeby inni wiedzieli. Oni nie wiedzą do końca, dlatego walczą. I przede wszystkim będzie wiele 'chołoty', która będzie robiła co może, żeby wszyscy powyżej wymienieni nie wpłynęli na... - tej chołoty - rozumienie Świata i zrozumienie 'rzeczy' jakimi one są naprawdę.
Reasumując. Szkoda "pary". Są teraz takie czasy, że kto miał 'ogarnąć' - 'ogarnął' lub' ogarnia ' niejako z rozpędu jeszcze... Nowych osób z otwartym umysłem jest coraz mniej. Chociaż prawdą jest, że jak się już zdarzą, to raczej z "górnej półki". Patrzę z perspektywy kilku forów, ale głównie z DI. Było kilka miesięcy, kiedy ludzie otwierali się na rzeczywistość i było to fajne. Nie wiem do końca - (trochę wiem, ale brak potwierdzenia) - co się nagle stało, ale szlag trafił duchowość i prawdziwy ogląd . Przeszliśmy na politykę i ekonomię - znowu!!!. Tak więc doradzam. Odpuść Sobie. Oczywiście zrobisz jak tam Sobie Pan zechcesz. Pewnie, że byłoby miło, ale niestety "czarno widzę". Niemniej, gdybyś się nie znechęcił, będę jednym z pierwszych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2016, 13:27 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Kurde, tak czytając twe wpisy pierwsze co przyszło mi do głowy to to że "NIEMA NADZIEI!, pierdyknij to i niech się dzieje co chce" ale mogę się chociaż podzielić swoim spojrzeniem!
Co do projektów Mikołaja R. to coś mi tam świta że było coś takiego, lecz jeśli o mnie chodzi odpychała mnie ta spora ezoteryczność a i chyba ci Rajscy tam byli, co taż nie pomagało.

Co do inicjatywy to nazwa jest najmniej istotna, chciałem by coś ruszyło z tematem bo wszyscy tylko mówią że takie fajne rozwiązania posiadają i tak wszyscy ładnie i fajnie mówią, ale po około sześciu latach styczności z tym środowiskiem zmian jakoś nie widzę (bądź ich nie dostrzegam). Ale muszę przyznać że świadomość i spojrzenie ludzi się zmieniło i się zmienia. I tu zapewne jakoś się temu przyczyniliście, za co każdy powinien dać sobie wielki plus.

Z tego co się orientuje tworzyliście praktycznie dla ludzi przebudzonych, co wynosiło tą grupę ponad inne, plus wzniosłe nazwy i platformy informacyjne liczące na wielkie zmiany.
I tak z tego co rozumie, chcieliście zrobić rower a zrobiliście samą ramę dla wybranych jeźdźców, tylko pytanie co z innymi i innymi elementami tego roweru?

Słusznie zauważyłeś że postanowiłem pomyśleć w temacie, miałem po prostu potrzebę coś zrobić. Tak starałem się narysować to o czym myślę w tym przypadku system oparty na elektronicznej sieci.
Masz racje że gdy przyszło by do czego to potrzebował bym pomocy w technicznym i nie tylko jego wykonaniu, choć jeśli bym tylko potrafił to zaczął bym sam działać na tyle ile potrafię.

Mam doświadczenia w tworzeniu nowych rozwiązań i urządzeń i zawsze powtarza się jeden schemat, łącz rzeczy już dostępne w taki sposób by tworzyły coś nowego! i tak jest ze wszystkim.
Wiem że to co proponuje to nie jest jeszcze rower, ale nie jest też samą ramą i potrzebował bym pomocy by go uzupełnić bądź poprawić i to ma być dla WSZYSTKICH!

Piszesz że sama platforma internetowa to tylko zabawka, narzędzie. Ale nie stworzy zmiany. Samo nie ale czy możesz mi dać do zabawy takie narzędzie? (o którym wspominam) bo chętnie się pobawię i spróbuję coś wnieść od siebie. I masz racje samo nie stworzy zmiany bo jak wspomniałeś potrzebna jest idea.

Co do zaprezentowanej mojej Idei, można szukać daleko i czekać na odpowiedzi niezwykłe ale prawda jest taka że potrzebna jest idea prosta, zrozumiała i realna a tak ja ją widzę.

Widziałeś wiele projektów i propozycji które miały za zadanie poruszyć coś lecz nie były one realne w twoim zrozumieniu. Nie neguje ale możesz zaprosić ich autorów do dyskusji i podzielenia się swoimi przemyśleniami bo zawsze to jakaś wartość.

Dziękuję że się dzielicie swoją wiedzą i doświadczeniami bo zawsze powinno to pomóc by nie iść na ślepo.

Mam pomysł jak realnie i namacalnie ruszyć nawet poza tym systemem elektronicznym, ale i tak on będzie potrzebny. I po waszych radach należy uwzględnić w nim czynnik ludzki, być może wystarczyło by nakreślić użytkownikom co mają robić oraz nakreślić plan działania dla samego projektu.

Mam chęci i mogę to myślę w temacie lecz niebawem przyjdą obowiązki i mogę znowu nie mieć czasu, jak wielu którzy mogli by coś pchnąć do przodu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2016, 15:44 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 232
Płeć: mężczyzna
DagońskiSzaman pisze:
Widziałeś wiele projektów i propozycji które miały za zadanie poruszyć coś lecz nie były one realne w twoim zrozumieniu. Nie neguje ale możesz zaprosić ich autorów do dyskusji i podzielenia się swoimi przemyśleniami bo zawsze to jakaś wartość.


Doświadczenie pokazuje że z dyskusji i przemyśleń przechodzi się do wojny, takie są obecnie fakty.
DagońskiSzaman, pamiętaj ze najbardziej niepewnym czynnikiem poprzednich projektów a także obecnych był/jest człowiek a nie narzędzia którymi się posługują :mrgreen: taka forma którą proponujesz najzwyczajniej, naturalnie jakoś nie działa, po prostu :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2016, 15:55 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Kurde, tak czytając twe wpisy pierwsze co przyszło mi do głowy to to że "NIEMA NADZIEI!, pierdyknij to i niech się dzieje co chce" ale mogę się chociaż podzielić swoim spojrzeniem!


To też nie tak. Po prostu nie wiadomo jak to zrobić. A pewne idee wyprzedzają swoje czasy. I zawsze będą przez ogół niezrozumiane. Tymbardziej w epoce propagandy i medialnych kłamstw. Po prostu dziele się doświadczeniem. Gdybym sam wiedział jak to zrobić, to bym to zrobił. Wiele osób by to zrobiło. Tylko nie wiadomo jak. A pewnych rzeczy nie przeszkoczysz, np nie sprzedasz piasku na pustyni. Jeśli ludzie uważają, że pewna idea nie ma sensu to nikt ich siłą nie zmusi. Znowu rozbija się to o kolejny element - ludzi i ich wolę.

Musisz zrozumieć też, że nawet ludzie którzy tym kręcą i używają inżynierii społecznej na skale globalną, mający do dyspozycji nieograniczone środki. Potrzebują często całego pokolenia by coś zrobić.

Cytuj:
Co do inicjatywy to nazwa jest najmniej istotna, chciałem by coś ruszyło z tematem bo wszyscy tylko mówią że takie fajne rozwiązania posiadają i tak wszyscy ładnie i fajnie mówią, ale po około sześciu latach styczności z tym środowiskiem zmian jakoś nie widzę (bądź ich nie dostrzegam). Ale muszę przyznać że świadomość i spojrzenie ludzi się zmieniło i się zmienia. I tu zapewne jakoś się temu przyczyniliście, za co każdy powinien dać sobie wielki plus.


Tak, trochę się zmieniło. Jest co prawda większa świadomość w tematach szczepionek, gmo, leków czy systemu finansowego. Ale wiedzieć o czymś, nie znaczy wiedzieć co z tym zrobić. Bo liczba osób nadal jest bardzo mała. Trzeba mieć też świadomość i szerszy obraz. Bo obserwowanie zmian we własnym otoczeniu które siedzi w temacie jest bardzo złudne. Dla przykładu, mówimy tu o globalnej rewolucji prawda ?
Na świecie tylko 40% ludzi ma dostęp do interentu, już ten sam fakt coś mówi. Więcej niż połowa ludzi na świecie jest odcięta od informacji. A nie wiem czy statystyka nie jest zawyżona.

Widzisz...jest jeszcze jeden problem. Jakie to środowisko ma w ogólnie sukcesy ?
Tak na serio. Połowa od ponad 10 lat wczytuje się w channelingi i kontaktowców i szuka pomocy z kosmosu. Druga połowa udaje, że starczy sobie medytować i problemy znikną. Inni odprawiają swoje czary i próbują wszystkich wmówić jakie to cuda energetyczne się nie dzieją i siedzą we własnym świecie.
Ludzie tutaj są mocno odzieleni od rzeczywistości, starczy zobaczyć NTV i kit jaki się tam wciska.

Wszystkie te grupy i inni od 10 lat próbują ludziom wmówić, że wszystko idzie ku lepszemu i nie trzeba nic robić :dobani: Ja nawet sobie już nie obrażam współpracy z takimi osobami w żadym projecie. Uważam, że to niepoważne i nic dobrego z tego nie będzie. Zresztą ten etap mam już za sobą. Bo na jakim polu ?
Zresztą ja mam ogólnie negatywne zdanie o tym alter-ezo ruchu. To forum dostarcza wiekszość informacji które są warte zgłebienia.

No i co ci ludzie wygenerowali ? Nawet instytucje anty-szczepionkowe czy anty-gmo są poza tym środowiskim i radzą sobie bez niego. I co więcej - mają sukcesy.

A czy świat stał się jakoś lepszy przez ten czas ? W mojej opinii raczej niespecjalnie.

Cytuj:
Z tego co się orientuje tworzyliście praktycznie dla ludzi przebudzonych, co wynosiło tą grupę ponad inne, plus wzniosłe nazwy i platformy informacyjne liczące na wielkie zmiany.
I tak z tego co rozumie, chcieliście zrobić rower a zrobiliście samą ramę dla wybranych jeźdźców, tylko pytanie co z innymi i innymi elementami tego roweru?


To też prawda. Tylko pamiętaj o dwóch najbardziej istotnych czynnikach. 1. Czas, 2. Pieniądze.
Konkuruj teraz z takim TVNem albo Polsatem. I to zrób tak by ludzi zainteresować. To też nie jest proste.
Bo ludzi pewnych rzeczy nie chcą wiedzieć i słuchać, albo uważają, że to bzdura. Dla przykładu mała statystyka: Radio Maryja ma około 1,8% udziału w rynku rozgłośni radiowych. Teraz przyrównaj to z ich kapitałem i maszyną która za nimi stoi (kościół). Duże rozgłosnie internetowe które są i tak dużo mniejsze od RM będą miały to pokrycie na poziomie 100x mniejszym.

Cytuj:
Mam doświadczenia w tworzeniu nowych rozwiązań i urządzeń i zawsze powtarza się jeden schemat, łącz rzeczy już dostępne w taki sposób by tworzyły coś nowego! i tak jest ze wszystkim.
Wiem że to co proponuje to nie jest jeszcze rower, ale nie jest też samą ramą i potrzebował bym pomocy by go uzupełnić bądź poprawić i to ma być dla WSZYSTKICH!

Musisz też zrozumieć, że nie WSZYSCY, to również utopijne stwierdzenie. Zakładanie, że ludzie będą mieli podobne cele co ty. Ale to nie prawda. Nie wszyscy tego chcą, bo mają tam swoje interesy. Istnieją grupy które ci spokojnie rozwalą taki projekt albo podeślą ludzi którzy będą to robić. heh...znam to z autopsji.
Co prawda dopiero od pewnego poziomu operacyjnego, ale nie jest on aż tak wysoki jak by ci się mogło spodziewać. Zebranie kilku tysiecy ludzi do okoła drazliwych tematów, to wystarczający powód by zaczeły dziać się dziwne rzeczy.

Cytuj:
Piszesz że sama platforma internetowa to tylko zabawka, narzędzie. Ale nie stworzy zmiany. Samo nie ale czy możesz mi dać do zabawy takie narzędzie? (o którym wspominam) bo chętnie się pobawię i spróbuję coś wnieść od siebie. I masz racje samo nie stworzy zmiany bo jak wspomniałeś potrzebna jest idea.


Przede wszystkim, musi być wola ludzi by idee urzeczywistnić. Ale Jasne. Zobacz sobie np Jomsocial - https://www.jomsocial.com/demo ,tylko masę czasu zajmie przystosowanie tego do twoich potrzeb, ale platforma jest. Nie wiem na ile znasz się informatyce by to postawić. Ale to nic trudnego. Od siebie jeszcze polecam "Django" jako narzędzie gdzie takie systemy buduje się bardzo szybko i sprawnie.
Jeśli ma się wiedze to, to co narysowałeś na Facebooku. To kilka wieczorów. Tylko trzeba w miarę sensownie znać się na programowaniu w Pythonie i czytać dokumentacje. Ale na dłuższą mete to też nie jest zabawa dla jednej osoby.

Tu też kurde nie chodzi by kogoś do czegoś zniechęcać, bo to też nie jest rozwiązanie. Po prostu takie są moje spostrzeżenia. Jedyna rada jaką mogę ci dać, to patrz szeroko. Zobacz, że na świecie są ludzie biedni i bogaci, chorzy i zdrowi, kalcy i śmiertenie chorzy. Patrz z szerokiej perspektywy na duże projekty społeczne jakim się zajmujesz. Bo większość tych ludzi nie interesuje żadna alternatywa, mają chore dzieci, długi, albo są smiertlenie chorzy, albo po prostu najzwyczajniej w świecie zapierdalają od rana do wieczora na magazynie w biedronce czy kasie w Żabce. Albo inni terroryści i czuby którzy mają gdzieś jakiś nowy system, bo ich jedynym pragnieniem jest wysadzić się w centrum handlowym.

Patrzysz pewnie z punktu widzenia 20 latka. Ale, tak też wygląda życie, ludzie mają własne problemy.
Nawet nie pomyślą o jakimś tam nowym systemie. To również wyklucza wiele potencjalnie zainteresowanych osób. Grunt by widzieć i rozumieć jak najbardziej szeroki przekrój.

No ale właśnie dlatego ten świat wygląda jak wygląda i dlatego tak trudno go zmienić. Jest po prostu skomplikowany i złożony. Na tym polega ten system niewoli w tym zakresie. Nawet jak rozwiążesz jakimś cudem jeden mały problem i poświecisz na to pół swojego życia, to powstanie 10 następnych.

Sparafrazuje ci moje stwierdzenie z innego postu:
"To nie wolna energia da wolność światu, tylko wolni ludzie dadzą światu wolną energie."

Wyobraź sobie świat i problemy ludzi na świecie jako drzewko - graf. Każde odgałęzienie to kolejny problem który wyrasta z poprzedneigo tworząc setki gałęzi i liści, z nich wyrastają mnejsze problemy.
Niezliczona ilość odgałęzien w postaci problemów finansowych, społecznych, medycznych, socjalnych, braku zasobów, technologicznych, biedy, wykluczeń....
Po prostu setki tysięcy i z każdym dniem pojawiają się nowe. Obcinanie liści nie ma po prostu sensu.

By to rozwiązać po prostu trzeba ściąć korzeń i nie pozwolić mu odrosnąć. Albo chociaż jedną z głównych gałęzi i pozbyć od razu dużej części mniejszych które z niego wyrastają.
Jest jeden główny problem z którego wyrastają wszystkie inne i nim rządzą. Bo problemu nie da się rozwiązać z tego samego poziomu na którym on występuje. Teraz pytanie co jest tym korzeniem i jak go ściąć ? Bo problemu nie da się rozwiązać z tego samego poziomu na którym on występuje.

- Problemy duchowe ludzi i ograniczenie ich na tym polu ?
- Utożsamianie się z umysłem i ciałem ?
- Brak dostatku ?
- Obca agneda ?
- Lęki strach i traumy emocjonalne ?
- Lęk przed śmiercią ?
- Brak osobistej woli i mocy ?
- Brak wiedzy kim się jest ?
- Inzyniera genetyczna, że tacy jeteśmy ?
- Plan karmiczny ?
- Illuminaci i Jaszczury ?
- (...)

Bo zaręczam ci, niewiele jest za przeproszeniem tak pokurwionych planet jak ziemia. Rozwiąż problem główny, dopiero wtedy taka platforma może mieć sens. Ale jako narzędzie do koorydancji pracy a nie rozwiązywania problemów samych w sobie.

A może po prostu nie ma rozwiązania ? Punkt bez odwrotu. Trzeba wszystko zaorać to gołej ziemi i zacząć praktycznie od zera. Tylko nawet wtedy, kto zagwarantuje, że bez dobrej identyfikacji problemu sytuacja się nie powtórzy ?

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2016, 13:15 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Po paru dniach od puszczenia w obieg konceptu nowego systemu, większych zmian w koncepcji brak.

Dumny jestem z siebie i cieszy mnie to że rzuciłem nowe spojrzenie na pewne kwestie skoro zaczynam je wychwytywać w eterze.
Dowodzi to że musimy zacząć się dzielić myślami by łatać brakujące koncepcje dla wspólnego dobra.

Małymi krokami powstają nowe myśli, nowe połączenia i nowe ich efekty. Jednostka nie zrobi wszystkiego bo zbyt wielkie kłody mogą stawać pod nogami dlatego, każdy oczekujący zmian musi zrozumieć znaczenie TYLKO dwóch słów "NASZE WSPÓLNE"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sty 2016, 16:13 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 278
Płeć: mężczyzna
Bardzo ciekawa dyskusja w temacie daje dużo do myślenia, a to co napisał levibc to prawdziwa esencja tego jaka jest prawda z tym organizowaniem się tych środowisk alternatywnych.
Ludzie wśród najbliższych się nie dogadują, stare przyjaźnie się rozpadają nawet bez jakiegoś głębszego powodu typu konflikt itp tylko po prostu ... większość goni za sukcesem, wyższą pozycją społeczną i wyzbywa się starych wartości. Więc gdzie tu można wyobrażać sobie zwarte działanie takich alternatywnych organizacji?
Na początku dla kogoś kto zauważa że żyje w zgniłym systemie takie społeczności wydają się czymś fajnym dającym nadzieje, że można się oderwać od tego konwencjonalnego świata, ale tak naprawdę często jest to wyjście z deszczu pod rynne.
Od siebie chciałbym dodać że na pewno jest jakaś droga ku temu, by w trochę większej skali zmienić stan rzeczy,np byli tacy ludzie jak Gandhi co brakiem przemocy i spokojem zwyciężali przemoc, albo nawet polski sprzeciw jak było ACTA. Tylko jak jest jakieś organizowanie się i wczuwanie "co byś my nie zrobili razem" to zaczynają się schody ( o tym zresztą levibc dobrze napisał).
Co do organizowania jakiegokolwiek "ruchu oporu" w Polsce to dla mnie najlepszym i chyba najbardziej twardym przykładem do tej pory jest http://1polska.pl/ czyli inicjatywa spod ręki podziemnatv. Mimo że zajmują się tylko takim kryterium jak polityka i finanse, a Konradowi Danielowi trochę jeszcze daleko do pozycji kogoś pokroju polski Alex Jones to życzę im jak najlepiej. Jak śledzę ich poczynania to wygląda to dużo lepiej niż np pomysł Rozbickiego który z Telewizją Nowego Świata nie zbliżył się nawet odrobinę to tego co prezentuje podziemnatv.
Ciekaw jestem tego w jaką to stronę pójdzie zwłaszcza że KD, w bardzo przejrzysty sposób przekazuje informacje i nawiązuje ciekawe kontakty.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lut 2016, 20:34 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Czy ktoś z was, chce pomóc w realnym ruszeniu z tworzeniem czegoś więcej niż wpisów?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2016, 22:24 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 270
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
@DagońskiSzaman
Nie chcę być złośliwy, ale nie urodziłem się wczoraj i znam życie :)

Proponuje zacząć Tobie od czegoś niewielkiego. Jeżeli np. uda się Tobie w jakimś niewielkim środowisku (znajomi, praca) przekonać do swoich idei co najmniej 51% osób, to uznam to za wielki sukces.

Pracowałem przez ponad 6 lat w korporacji liczącej ponad 200 osób. 95% z tych osób wyznawało takie zasady:
1. Rozkaz to rozkaz,
2. Nie należy gryźć ręki, która karmi,
3. Skoro coś już jest i było to tak być musi, bo i tak nie można z tym nić zrobić,
4. Sam jeden Świata nie naprawisz,
itp., itd.

Pamiętam jak ja prowadziłem rozmowy z ludźmi i było to rzucanie grochem o ścianę.
Problem polega na tym, że większość z nich kochała swoją niewolę.
Świat korpo to taki mikrokosmos.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2016, 15:49 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 298
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
DagońskiSzaman pisze:
Czy ktoś z was, chce pomóc w realnym ruszeniu z tworzeniem czegoś więcej niż wpisów?

A skąd wiesz że czegoś już nie tworzymy? Większość osób na tym forum robi coś konkretnego oprócz pisania "wpisów" na tym forum. Ochłoń chłopie i zacznij sam robić coś konkretnego, zamiast czekać na zbawienie swoje i innych.

Od 2010 poświęcam całego siebie (prace, pieniądze, rodzinę), aby dotrzeć do króliczej nory... W zeszłym roku z polsko-jezycznych dziennikarzy na relacjonowaniu spotkania grupy Bilderberg było ze mną 3 (słownie: TRZECH). Ludzie na prawdę wszystko maja w d... oprócz zarabiania pieniędzy i przyjemności, ale na prawdę nie pisz że nic nie robimy, bo zachowujesz się jak przysłowiowy "polski cham"...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2016, 16:39 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 270
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Claude mOnet pisze:
Ludzie na prawdę wszystko maja w d... oprócz zarabiania pieniędzy i przyjemności(...)


Zgadzam się z tym w zupełności. Tak, jak napisałem wcześniej: większość niestety kocha swoją niewolę i jest od niej uzależniona. Problemem jest nawet zmiana mindsetów członków najbliższej rodziny (matka, ojciec).

Może odejdę trochę od tematu. Ktoś kiedyś mądrze powiedział: "Kto ma młodzież, ten ma przyszłość".
A jaka jest w większości nasza młodzież? Spędzają czas na czytaniu książek, czy wolą wpatrywać się w ekran smartfona?

Nie chcę być pesymistą, ale od pewnego czasu zacząłem się godzić z myślą, że niestety, ale przyjdzie nam żyć w mniejszości. Zgadzam się z poglądem, że ludzkość osiągnęła już punkt zwrotny, z którego nie ma powrotu. Ponad 90% populacji woli żyć w transie, w swojej "błogiej nieświadomości". Hedonizm, egoizm oraz psychopatia i tyle.

A co ja robię? Zgłębiam wiedzę i w miarę swoich możliwości dzielę się z nią innymi.
Co mi pozostanie? Jedynie umrzeć ze świadomością, że zrobiłem, co było w mojej mocy i nie skalałem się przykładając rękę do wspierania systemu.


Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2016, 17:32 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 490
Płeć: mężczyzna
W pełni podzielam, Twoją ZORRO ocenę sytuacji i staram się czynić tak samo, jak Ty. Ludzie maja do wyboru, co chcą - będą mieli - tak jak wybiorą. Jak sobie pościelą, tak się wyśpią Konformizm, hedonizm i tego typu postawy dominują, lecz są one droga donikąd. Większość ludzi, zachowuje się tak, jakby nie była świadoma, że to życie fizyczne w tej materii, jest tylko krótka przygodą, że nic stąd nie zabiorą, może poza poza...doświadczeniem. Nie wiem, czy mamy tu wolna wolę (jest na ten temat mój watek na forum DI), czy rodzimy się zdeterminowani planem przedurodzeniowym (wszystko wskazuje, że tak). Jeśli tak - to zmiana może się dokonać tylko z naszej decyzji, podjętej tam, skąd tu przychodzimy. Jeśli jednak mamy wolna wole tu , to zmiana musi być wygenerowana w świadomości materialnego umysłu - tu i teraz. Trudno powiedzieć czy ona nastąpi, czy dojdzie do przesilenia i jak długo to może trwać zanim....Jeśli nie dokona się, to też nie ma się co martwić - tak widocznie ma być, taki jest nasz wybór. Nie jest wykluczone, że nadejdzie kolejne oczyszczanie zwane ...wojną, czy w ramach zarazy, epidemii, czyli depopulacja, aby stworzyć oddech dla planety i dać miejsce na tworzenie nowe, wypalić te energie które są. Wojny są rodzajem pożarów dla lasu. Wraz z rozproszeniem energii ludzkiej poprzedników, następuje zmiana taka jaka jest popiół dla kolejnego pokolenia drzew. Obecną religia stał się korporacjonizm, czyli pralnia mózgów nie gorsza niż kk (też korporacja mafijna).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2016, 16:55 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Dalej staram się coś zrobić :)
https://www.facebook.com/System-Samoorg ... 730637606/

Projekt otrzymał nazwę ,,System Samoorganizacji Społecznej"

Zostały dodane następne informacje.

Oraz założyłem grupę twórców Systemu Samoorganizacji Społecznej (w której nikogo niema :) )


Napiszcie mi jakie informacje można jeszcze dodać i jakie według was mogą być potrzebne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2016, 22:32 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 885
Płeć: mężczyzna
"Nieważne co w życiu robisz, ale ważne, żebyś to zrobił, bo nikt inny nie zrobi tego za ciebie." :)

Działaj i nie przejmuj się krytyką, idź za głosem serca.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 maja 2016, 17:08 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Robie małe podbicie i sprawdzam jak wygląda projekt po...po blisko pół roku pracy.
Patrze na stronę https://www.facebook.com/Razem-Budujemy ... 673621758/
I nie wyglada to za wesoło. 55 likeów, brak strony z projektem, trochę szkiców i przemyśleń, szczytnych ideii i obrazków z cytatami i filmów. I to tyle...szkoda. Do tego niektóre linki na stronie nie działają.

To wszystko jest ciągle robione od dupy strony. Pisanie manifestów ideowych, budowanie systemów informatycznych,
kreślenie hierarchii i ideii ale to wszystko wciąż upatrywanie w jakimś systemie organizacji ludzi który ma być nakładką i przykryć fakt, że ludzie są po prostu pokur*** nie chcą zjednoczenia i innej rzeczywistości. A najprostrze rzeczy wciaż unikają, co zrobić by osoba nawet jak by chciała do tego przystąpić to nie może bo pracuje po 12 godzin dziennie.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 maja 2016, 18:04 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 270
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
levibc pisze:
A najprostrze rzeczy wciaż unikają, co zrobić by osoba nawet jak by chciała do tego przystąpić to nie może bo pracuje po 12 godzin dziennie.

Dobrze, że poruszyłeś tą kwestię. Myślę, że największym problemem jest to, iż ludzie są po prostu przepracowani. I to nawet nie chodzi o pracę po 12 godzin. Ja po 8 godzinach siedzenia przy kompie (pracowałem przed ponad 6 lat w IT) i klepania kodu lub szukania rozwiązania problemu, to byłem taki wyzuty z energii, że cudem udało mi się poświęcać w domu czas na czytanie np. książki lub oglądanie materiałów.

System wie, co robi. Jednostka nie może mieć po prostu siły i czasu na to, aby zacząć rozmyślać lub poszerzać swoje horyzonty myślowe. To jest niebezpieczne dla establishmentu. Masz grzecznie wrócić do domciu, zjeść obiadek, obejrzeć tv i iść grzecznie lulu. W końcu rano trzeba wstać i iść do "pracy".


Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2016, 5:31 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Spokojnie, może nie tak efektywnie ale projekt cały czas stara się iść do przodu w miarę możliwości.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2016, 21:12 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Projekt nie stara się iść do przodu i nie ma się co oszukiwać. Dwa posty na facebooku przez 4 miesiące to żaden marsz na przód. Tak naprawdę, nie masz żadnego pomysłu. Przez kolejny miesiąc jako nic nowego nie udało ci się wymyśleć.

Fajnie, że dzieciaki próbują zmieniać świat. Ale w tej rzewistości potrzeba ciut więcej niż tylko chęci.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 0:00 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 28 lut 2011, 20:22
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
Recepta jest prosta, zadbać o własny tyłek. Dla mnie ten świat jest skazany na zagładę, ot taka brutalna prawda. Nie mamy szans uratować tak zahipnotyzowanych istot, które nie chcą się obudzić... nic tu nie zdziałamy. Marne nasze darcie szat i apele ...ten problem rozwiąże się zapewne w jakiś ekstremalny sposób dla ludzkości..wolę nawet nie wiedzieć, nie widzieć...jaki...Tylko terapia szokowa jest wstanie zmienić sytuację na Ziemi. Kiedyś byłem takim idealistą...teraz po ponad 30 latach życia na tej planecie, dochodzę do wniosku że nic tu nie wskóramy. Zadbajmy o własne tyłki i najbliższych nam osób, jeśli to możliwe. Ja za niedługo się zaszyje gdzieś na zadupiu, w skromnym małym domku 5x7m.... będę żył skromnie i obserwował rzeczywistość. Patologia na tej planecie jest przeogromna i nic nie wskóramy. tylko przez pewien czas wykorzystam system, aby w bardzo dużym stopniu się od niego( w ciągu kilku najbliższych lat) oderwać. Minimalizm nie jest mi obcy, góry, survival, praca fizyczna itp.... Tą planetę zmienią siły kosmiczne, ludzkość i jej oprawców wyczyszczą-oczyszczą... też potężne siły....szkoda na to czasu i naszej energii energii. Lepiej uciec jak najdalej się da i kontemplować każdą chwilę swojej egzystencji tutaj....pośród natury....warto! Ucieczka i jak największa możliwa izolacja od matrixa...

NIE OSZUKUJMY SIĘ, NIC NIE ZDZIAŁAMY, POZOSTAŁA TYLKO WALKA O NAS SAMYCH I O JAK NAJDALSZĄ UCIECZKĘ OD MATRIXA..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 0:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 298
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Chaos pisze:
NIE OSZUKUJMY SIĘ, NIC NIE ZDZIAŁAMY, POZOSTAŁA TYLKO WALKA O NAS SAMYCH I O JAK NAJDALSZĄ UCIECZKĘ OD MATRIXA..

Bzdura. Dopóki walczymy jest szansa. Ale nawet zakładając że będzie/jest tak jak mówisz, to czy nie lepiej walczyć o nas samych na 1 miejscu, a potem w wolnym czasie budzić innych? Jedno nie koliduje drugiemu!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 7:37 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 490
Płeć: mężczyzna
Chaos napisał/a:
Cytuj:
NIE OSZUKUJMY SIĘ, NIC NIE ZDZIAŁAMY, POZOSTAŁA TYLKO WALKA O NAS SAMYCH I O JAK NAJDALSZĄ UCIECZKĘ OD MATRIXA.


Działamy cały czas, m.in. na różnych formach, w komentarzach oświecających, swoim środowisku, poprzez dialogi, na tym forum (każdego dnia dołączają kolejne osoby). Nie siać mi tu proszę defetyzmu. Świadomość cały czas budzi się, coraz mocniej. Obserwowalne skutki to np. zmniejszające się coraz bardziej szanse pchnięcia Polski do wojny z Rosją ...oczywiście w interesie m.in. Ukraińców, którzy na to grają. Ludzie zaczynają rozumieć, kto jest prawdziwym wrogiem, jak media nimi manipulują. NWO nie ma szans na zwycięstwo w tej walce, choć ich ludzie trzymają od lat ster władzy. Kluczem do sprawy ich pokonania jest....sojusz Słowian, który stąd jest przez nich cały czas jest na wszystkich płaszczyznach torpedowany. Pomimo 5 mld USD na pożar na Ukrainie, nadal nie udało im się podpalić świata Słowian, choć w latach 90 -tych ub. wieku, spacyfikowali Słowian południowych instalując im muzułmańskie Kosowo ( Radzio Sikorski - agent NWO, ówczesny MSZ natychmiast uznał to państewko). Trzeba stawiać opór podżeganiu wojennemu - konfliktowi militarnemu z Rosją. Jeśli do tej wojny dojdzie poleje się krew Słowian. Kto jest zainteresowany depopulacja Słowian, ich terytorium, ich wyniszczeniem? W czyim jest to interesie? Wiemy.

Idzie nowe pokolenie ...
phpBB [video]

Chwała Wielkiej Polsce



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 17:55 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 20 lip 2014, 20:08
Posty: 22
Płeć: kobieta
Jak to nie mają szans na wygraną, skoro:
1. mają wszystko
2. są zorganizowani i zdeterminowani

a ludzie "uświadomieni" to
1. garstka
2. co z tego, że "świadomi", jak nic z tą wiedzą realnego nie robią? Samą wiedzą, że jest źle się nic nie zmieni.

Takie mówienie, że oni nie mają szans, jest wg mnie słowami bez pokrycia. Takim robieniem dobrej miny do złej gry.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 20:44 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 270
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
A gdyby zamiast budowy nowego systemu, zacząć przenikać do struktur tego starego i próbować zmieniać go małymi kroczkami od środka? Moim zdaniem znacznie lepszym rozwiązaniem od otwartej konfrontacji jest infiltracja.

Co o tym sądzicie?

A tak poza tym, to zauważyłem, nawet po sobie, że brakuje nam tej wytrwałości oraz determinacji jaką mają nasi oponenci. Oni pewne rzeczy planują z duży wyprzedzeniem, potem wprowadzają je w życie małymi kroczkami. Dla nich efekt nie musi być zaraz. Czasami są bardzo cierpliwi i ich rozgrywka trwa nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. A jaki jest skutek? A taki, że w 99% przypadków wygrywają.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lip 2016, 21:29 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Oczywiście, że to dobry pomysł.

Po to są ruchy jak Kukiz, Korwiniści, demokracja bezpośrednia i inni. Delikatnie i powoli podnoszą
świadomość społeczną, nawet jeśli aktywnie nie uczestniczą w rządzeniu, to coś tam to daje.
Mamy kupe fajnych fundacji i inicajtyw społecznych które działają w jakimś celu. One również działają na zasadzie infiltracji. Często ci ludzie dostają się potem do władz i loobują czy to w sprawie GMO czy to szczepionek. I to jest ok. Tak to powinno wyglądać.

Tylko w systemie demokratycznym wszystko rozbija się o ludzi... znowu. A Demokracja jest takim
ustrojem, że w przecieństwie do Monarchii bardzo dużo zależy od nich samych. Sam kształt i kultura
demokracji również, widać to chociaż po różnicach między różnymi krajami. Jest po prostu wymagająca i wymaga dużego ogarnięcia samego społeczeństwa i to w wielu kwestiach (bezpośrednia nawet jeszcze bardziej) Tylko, że nie każdy chce w tym uczesniczyć, nawet jeśli może. Jest bardzo duża grupa ludzi, którzy lubią być prowadzeni, nie mają zdania, i mają podejście "będzie co ma być" I wcale nie jest to grupa mała. To też jest groźne zjawisko, bo od ich podejścia zależy również twoje życie...niestety.

Ale Zorro powiedziałeś ważną rzecz. Polska jako kraj który nie ma wyraźne celu kim chce być w Europie.
Czy chce być centrum turystycznym, rolniczym, technologicznym, naukowym ? Tego brakuje - wizji. To Państwo nie ma Horyzontu na kolejne 10, 20 czy 50 lat. To jest tragiczne, jedna władza wprowadza gimnazja by za 15 lat inna je zlikwidowała. To znaczy, że władza jest chaotyczna.
A Ile się trzeba było naczekać na te cholerne autosrady. Gdyby nie Euro czy inne imprezy, to nie wiem czy by w ogóle powstały, więc dobre i to. Póki co to wozimy się na martyrologii narodowej. I to chyba jedyna rzecz która nam wychodzi niezaleznie od tego kto sprawuje władze.

Do tego w Europie mamy jeden z najbardziej ruchliwych systemów legislacyjnych. To jest ponad 100 stron maszynopisu dziennie. Produkujemy i zmieniamy przepisy prawa jak nikt inny w Europie. Mamy po prostu w kraju Burdel, bo to ludzie wybierają ćwoków którzy stanowią w tym kraju prawo. Polecam sobie kiedyś pooglądać obrady jakieś komisji. Gość bez matury będzie stanowił w tym kraju prawo podatkowe....bo to go interesuje albo tam go ktoś wsadził, no super.

Mając np program rewitalizacji przestrzeni miejskiach czy nawet wiejskich, stworzenia funduszy na rozwój danej gałęzi przemysłu. Naprawy Koleji, rozwój transportu morskiego, powietrznego, Programy energetyczne, urbanistyczne etc. To następna władza musi oczywiście to spierdolić - 4 czy nawet 8 lat starań, bo komuś wpadło do głowy 500 plus. A to działa, bo nasze społeczeństwo funkcjonuje na takim poziomie i wybiera ludzi którzy rozdają pieniądze, no to sory. Takie problemy rozwiązuje się dekadami.

Nawet ludzie którzy tu mieszkają nie wiedzą dokładnie w jakim kraju chca żyć. Zamiast tego toczą wojny Polsko-Polskie. Bo Krzyż, bo Smoleńsk, bo Kod, bo Pis - no ja pierdole. Ale wałów przeciwpowodziowych to nie ma komu ogarnąć już trzeciej władzy z rzędu. Potem taki Tusk albo inny chuj pojedzie do takiej zalanej miejscowości, borowik rozwinie mu nad dupą parasol, on sam przerzuci worek piasku, prasa pstryknie mu kilka fotek jak to Premier pomaga powidzianom. No sorry.

Naprawdę - Jak jest społeczeństwo świadome swojej władzy, ogarnięte i wie czego chce. To niema takiego NWO które było by w stanie pokonać 30 mln naródu. Węgry jakoś dają rade, Islandia również, Czechy tez nie radzą sobie najgorzej. NWO zwycięża nie siłą ale głupotą i ignorancją ludzi których chcą podbić. A Demokracja świetnie się do tego nadaje, bo stanowi jednocześnie barometr ogarnięcia ludzi którzy żyją w danym kraju.

To bardzo poteżny system, jeśli wie jak się go użyć. Ale dany ludziom którzy nie umieją z niego korzystać
wygląda własnie tak jak w Polsce. A my nawet nie jesteśmy nawet kurde na etapie walki z żadnym NWO czy Banksterami tak jak to zrobiła Islandia. Bo by stawić odpór trendom globalizacyjnym najpierw trzeba ogarniać własną kuwete. A tego ten kraj i ludzie w nim mieszkający nie mogą przeskoczyć pewnego poziomu organizacji społecznej, bez którego nic się nie da zrobić.

Chce przez to powiedzieć, że żaden system nie niczego nie poprawi ani nie naprawi jak ludzie będą się zachowywać jak teraz. Pieczołowite budowanie systemu to znowu tworzenie nadbudówki która ma urchonić ludzkość przed ich własną głupotą. To tak nie działa. Jak się chce, to demokracja też zadziała w odpowiedni sposób. Jak się nie chce, to nawet demokracja bezpośrednia nic nie da. A jak ludzie się ogarną to system wyłoni się sam, jako konsekwencja naturalnego organicznego porządku. I w miarę postępów będzie on sam ewoluować w odpowiednią strone.

Tak, infilatracja - Wszystko fajnie, kropla drąży skałe. Kanion Kolorada też wyrzeźbiła jedna mała rzeka rzeka. Problem w tym, że trwało to 17 mln lat.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2016, 8:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 885
Płeć: mężczyzna
ZORRO pisze:
A tak poza tym, to zauważyłem, nawet po sobie, że brakuje nam tej wytrwałości oraz determinacji jaką mają nasi oponenci.

Bo nie ma nas. Oni nie mają żadnej opozycji.

ZORRO pisze:
A tak poza tym, to zauważyłem, nawet po sobie, że brakuje nam tej wytrwałości oraz determinacji jaką mają nasi oponenci. Oni pewne rzeczy planują z duży wyprzedzeniem, potem wprowadzają je w życie małymi kroczkami. Dla nich efekt nie musi być zaraz. Czasami są bardzo cierpliwi i ich rozgrywka trwa nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. A jaki jest skutek? A taki, że w 99% przypadków wygrywają.

Bo nie ma nas. Oni nie mają żadnej opozycji. Oni planują z dużym wyprzedzeniem, bo oni są zorganizowani i mają plan dalekosiężny i realizowany skrzętnie od wieków, a nawet od tysięcy lat bym powiedział. A my? Jacy my?
Jednostka chociaż nie wiem jak byłaby wybitna nie powstrzyma ich, nie zmieni systemu. Wiem, że David Icke powiedział: "Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację, która zmieni świat." Tylko jaka musiałby być to informacja? Musiała by obnażyć kim/czym jest/są zarządca(y), Czarnoksiężnik z Krainy Oz, i musiało by się okazać, że w istocie wcale nie jest on potężnym czarodziejem, a jego potęga opiera się tylko na niewiedzy i ignorancji ludzkości.

levibc pisze:
Polska jako kraj, nie ma wyraźne celu kim chce być w Europie.
Czy chce być centrum turystycznym, rolniczym, technologicznym, naukowym ? Tego brakuje - wizji. To Państwo nie ma Horyzontu na kolejne 10, 20 czy 50 lat.

Ogólnie się zgadzam, z tym że Polska nie jest jakimś małym krajem jak wspomniana Islandia przykładowo i nie powinna się ograniczać do wąskiej specjalizacji, tylko w jednej dziedzinie (turystycznym, rolniczym, technologicznym, naukowym), ale rozwijać je równolegle, dążyć do bycia niezależnym krajem w sensie samowystarczalnym i spokojnie taki naród 38-mio milionowy byłoby na to stać, chociaż globaliści wciskają kłamstwa ludziom, że nawet USA nie jest w stanie być samowystarczalne.
Niepodległe państwo powinno być, na ile to możliwe (a w naszym przypadku było by absolutnie możliwe), samowystarczalne jeśli chodzi i strategiczne dobra, czyli żywność (w tym nawozy...), energię, budownictwo, przemysł tekstylny, przemysł maszynowy, powinno mieć swoją narodową markę samochodu itd... nie mówiąc już o niezależnej walucie i systemie bankowym. Handlować też, jak najbardziej.

Ale o czym w ogóle tu mowa. Przecież "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie" i taka niestety jest prawda. Nawet ostatnio przy okazji szczytu NATO w Warszawie Prezydent RP dostał od Obamy (reprezentującego suwerena) publiczną reprymendę za to, że nie przestrzega zasad praworządności. Kto by pomyślał, a wydaje się, że Polska to taki praworządny kraj. :D

levibc pisze:
Chce przez to powiedzieć, że żaden system nie niczego nie poprawi ani nie naprawi jak ludzie będą się zachowywać jak teraz.

Dokładnie. A będą się tak dalej zachowywać, bo tak są programowani przez specjalistów socjotechniki, inżynierii społecznej, tak są formowani na doskonałych niewolników przez ten Matrix właśnie, przez system indoktrynacji - tzw. :"edukację", religię, "media", "naukę", "medycynę", politykę, tradycję [np. picia], "kulturę", przeróżne autorytety...
Czyli zaklęty krąg, jak w tym powiedzeniu biedny bo głupi, a głupi bo biedny.

levibc pisze:
Kanion Kolorada też wyrzeźbiła jedna mała rzeka rzeka. Problem w tym, że trwało to 17 mln lat.

Szczerze wątpię. :D

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czy można budować nowy system w obrębie starego, który ma się bardzo dobrze i nie zamierza ustąpić ani upaść? Nie da się. Można, a nawet należy próbować go zmienić, być tą ZMIANĄ, którą chcemy widzieć w świecie i w innych. Ale czy taka próba nie jest z góry skazana na porażkę? System przecież ciągle się zmienia, ewoluuje, z tym że niestety nie w kierunku przez nas pożądanym, korzystnym dla ludzi, dla planety.

Ale czyż mrówka rzucona na szyny może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie? (Kazimierz Przerwa-Tetmajer)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2016, 15:35 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Czy można budować nowy system w obrębie starego, który ma się bardzo dobrze i nie zamierza ustąpić ani upaść? Nie da się. Można, a nawet należy próbować go zmienić, być tą ZMIANĄ, którą chcemy widzieć w świecie i w innych. Ale czy taka próba nie jest z góry skazana na porażkę? System przecież ciągle się zmienia, ewoluuje, z tym że niestety nie w kierunku przez nas pożądanym, korzystnym dla ludzi, dla planety.

Ale czyż mrówka rzucona na szyny może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie? (Kazimierz Przerwa-Tetmajer)




Z taka swiadomoscia jaka ludzkosc ma nie da sie nic zmienic. Ale ludzkosc nie moze nic zmienic, ale jednostka moze.

Mrowkami tez nie jestesmy, tylko dalismy sobie wmowic, ze nimi jestesmy, ze nimi jestesmy, ze nic nie mozemy. A prawda jest inna. Czlowiek, w swoim pelnym potencjale moze zmienic wszystko. Moze zmienic chora budowe wszechswiata. Bo ta budowa jest chora, ale czlowiek moze to zmienic. I chyba ci wszyscy wladcy ziemi i wszechswiata najbardziej sie boja. Nie boja sie, ze zobaczysz to. Oni maja w zanadrzu inny atut: widzisz, i nie mozesz tego zmienic. Czarna rozpacz!

Gdy sie to tylko widzi i nic sie z tym nie robi, to pozostaje sie w systemie, ktory opiera sie na zrzucaniu winy na siebie wzajemnie. No i mamy winnego i co robimy? Oskarzamy go, probujemy z nim walczyc. I gramy sobie w ta sama gre co do tej pory gralismy tylko obiekt oskarzania zmienil sie.

Wszystko co sie dzieje na Ziemi jest odzwierciedleniem tego co sie dzieje we wszechswiecie. Dajemy sie porywac roznym pradom myslowym.
Ale tez jest to odzwierciedleniem samego czlowieka, jego wewnetrznego systemu kontroli, jego wewnetrznej walki. I tylko czlowiek widzac wzorce, widzac wole, ktora stoi za tymi wzorcami, integrujac to w sobie, nie pozbywajac sie tego moze dokonac zmian. Im wiecej takich ludzi tym wieksze beda zmiany.

Ci, ktorzy naleza do systemu nie moga nic zmienic. Oni sa uwiezieni w pewnym sposobie myslenia.
Zauwazcie jakie zagorzale dyskusje tocza sie o pierduly, nawet tu na forum. Nikt nie chce ustapic, kazdy chce miec racje, walczac zreszta o nie swoje racje. To pokazuje jak trudno jest zmienic sposob myslenia, przerzucenia sie na inny tor myslenia.

Nie zastanawialiscie sie dlaczego nasi kontrolerzy, kontrolerzy wszechswiata, lacznie z bogami i gadami uwzieli sie na czlowieka?
Gdyby czlowiek byl taka sobie mala mrowka to nikt nie zawracalby sobie nim glowy. Wiec dlaczego?

Czlowiek miniaturka kosmosu. I to co czlowiek zmieni w sobie, przekonania, nastawienia to to zmienia wszechswiat.
Czlowiek jest portalem do wszystkich swiatow. Ten kto ma kontrole nad czlowiekiem ma kontrole nad calym wszechswiatem. Dlatego jest to cale zamiszanie o przejecie calkowitej kontroli nad czlowiekiem.
Istoty pozaziemskie wiedza o tym, wszyscy chyba wiedza oprocz samego czlowieka.

Dlatego jest ta cala kontroli mysli, emocji i uczuc czlowieka, bo to sa klucze do innych swiatow. I jak czlowiek bedzie sie przyznawal do tego co czuje, bedzie pozwalal sobie na czucie to jedna zaslona po drugiej beda spadac. Tego oni sie boja, ci niby wladcy swiata i swiatow. I chipa juz nawet szykuja, zeby calkowicie przejac kontrole. Wiec poki nie wstrzykneli nam jeszcze tych chipow to ratujcie sie, pracujcie z przekonaniami, pozwalajcie sobie na odczuwanie,bo potem to juz naprawde moze byc za pozno.

-- 11 lip 2016, 17:42 --

Czlowiek jest jedyna istota w kosmosie, ktory czuje, ma uczucia. I to jet nasza potega, to robi nas niezwyciezonymi, bo to nie pozwoli zadnemu systemowi przejac calkowitej kontroli nad czlowiekiem. To czego wiekszosc ludzi sie zapiera, nie chce czuc, to nasza najwieksza potega. Paradox.

Istoty z innych wymiarow nie maja uczuc. Oni dzialaja kolektywnie, wedlug programu. I to daje nam przewage nad nimi, bo jak cos zaplanowanego nie wypali, to im trudno sie przestawic na nowy plan dzialania, oni nie maja spontanicznosci, nie potrafia nic wymyslec na poczekaniu. Czlowiek to moze. Moze zmienic niemalze natychmiast mysl, odczucie i zobaczyc problem z innego punktu widzenia.

Mozna to doskonale zobaczyc po zachowaniach unii. Oni sa jak sparalizowani. Jak tylko cos nie idzie wedlug planow, to zajmuje im duzo czasu, aby obmyslec nowa strategie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group