Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 sie 2018, 13:46

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 11 lip 2016, 17:28 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 889
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Mozna to doskonale zobaczyc po zachowaniach unii. Oni sa jak sparalizowani. Jak tylko cos nie idzie wedlug planow, to zajmuje im duzo czasu, aby obmyslec nowa strategie.

A skąd wiesz, że coś nie idzie według planów? Znasz ich plany? Może wszystko idzie zgodnie z planem? Nawet jak pozornie coś się wali, np. Unia rozpada..., to właśnie tak było zaplanowane? No nie wiem - mi się wydaje, że im wszystko idzie z planem, są bardzo skrupulatni. Do tego są bezwzględni, mają wszelkie możliwe narzędzia i bezlitośnie rozprawiają się z tymi co stają im na drodze i zagrażają ich planom. Brzmi pesymistycznie, ale tak to wygląda. Można sobie by koloryzować, ale mnie interesuje jaki jest faktycznie stan rzeczy, a nie jaki chcielibyśmy aby był. Tak to odbieram z mojego punktu widzenia, ale oczywiście nikomu nie narzucam, i jak ktoś widzi to bardziej optymistycznie, to ok. Niestety mówi się, że pesymista to dobrze poinformowany optymista.


vindpust pisze:
Czlowiek jest jedyna istota w kosmosie, ktory czuje, ma uczucia.

Nie wiem skąd masz takie informacje vindpust, bo mi się wydaje, że nie możemy tego wiedzieć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 lip 2016, 17:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 lip 2016, 19:50 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
A skąd wiesz, że coś nie idzie według planów? Znasz ich plany? Może wszystko idzie zgodnie z planem? Nawet jak pozornie coś się wali, np. Unia rozpada..., to właśnie tak było zaplanowane?


Ja nie mysle, ze wszystko idzie z planem. Obama robil wszystko co mogl, zeby Briter zostali w EU. Po tym mozna sadzic, ze jednak to nie bylo w/g planu. Brexit jakby nie bylo zrobil duza ryse.

A plany to chyba wszyscy juz znaja: zglobalizowac swiat, zniewolic ludzi chipami. Nie znamy tylko ich wymyslnych metod, jaki ich bedzie nastepny krok.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2016, 20:42 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 889
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Ja nie mysle, ze wszystko idzie z planem. Obama robil wszystko co mogl, zeby Briter zostali w EU.

To tylko pozory, przecież to zawodowi kłamcy i kuglarze. Podobnie jak David Cameron też niby był za pozostaniem w UE, a swoją polityką doprowadził do referendum i Brexitu. Gdyby nie chcieli wyjścia WB z UE, to nie było by referendum - proste. Oni naprawdę nie są takimi nieudacznikami, jak się wielu osobom wydaje. Swoją drogą Cameron zapowiedział, że w środę złoży dymisję. Podobnie jak Hitler (a wcześniej Napoleon) też oficjalnie nie chciał pogrążyć III Rzeszy, ale robił wszystko, by do tego doprowadzić, by było jak najwięcej strat w ludziach, także własnych (przykładowo atakując Związek Radziecki w srogą zimę). Taka jest polityka: co innego mówią, co innego myślą, a jeszcze co innego robią. Przeważnie jak coś deklarują (np. że nie chcą Brexitu..., nie chcą wojny, ale jest nieunikniona itd...), to jest zupełnie odwrotnie.

Zresztą same daty wiele mówią. Nic tu nie jest dziełem przypadku. Tak samo jak nie chcą uchodźców, tak samo jak zwalczają terroryzm rzekomo, a tak naprawdę jest on ich dziełem, szczegółowo planowany jest każdy zamach co do daty, przebiegu, a nawet liczby ofiar. Ostatnia strzelanina w Dallas chociażby znowu przypadkowo zapewne była 7 lipca (7.7). Stają się już pomału tak przewidywalni normalnie... Nie chcę tu za bardzo złowróżyć, ale niedługo kolejna data z wysokim prawdopodobieństwem składania ofiar oraz karmienia żądnych krwi mediów, dla których jest to pożywką - 22 lipca. Obstawiam że coś się wydarzy, jakiś zamach albo strzelanina, i zginie co najmniej kilka osób i będzie głośno na świecie... Obym się mylił. Chociaż 4-tego lipca (też ważna dla okultystów data) nic się nie wydarzyło, ale za to krwawo było dzień wcześniej (może dlatego, że była to niedziela i w centrum handlowym było więcej ludzi?):
Zamach w Bagdadzie – atak terrorystyczny, który miał miejsce 3 lipca 2016 w Bagdadzie w Iraku. W zamachu zginęły 292 osoby, a ponad 225 zostało rannych. (Wikip.)

Ale jakoś na świecie nie było o tym głośno, ja w ogóle nie słyszałem, dopiero jak sprawdziłem, czy nic się nie wydarzyło 4 lipca, to znalazłem tę informację. W Stanach zginęło kilku policjantów i na całym świecie się o tym trąbi, a w Iraku mordują prawie 300 osób i ponad 200 ranią i cisza, nikogo to nie obchodzi, to tylko jakieś Arabusy, a tu przedstawiciele prawa. Nie wiedzą gamonie, że są mordowani przez swoich zwierzchników tak naprawdę.

Nieco odbiegłem od tematu, ale temat jakoś chyba umarł śmiercią naturalną, na co z góry był skazany nie mając szans powodzenia, więc można sobie chyba podyskutować o starym, czyli obecnym systemie, skoro nowego i tak nie zbudujemy póki co. Przynajmniej dopóki pomysłodawca i założyciel tego wątku czegoś nie wymyśli. :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2016, 23:38 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 836
Niestety przychylam się do opinii @Chaos, powiem nawet więcej było to dla mnie jakoś tak oczywiste, chyba od zawsze. Problem w tym, że wszyscy bez wyjątku dysponujemy fragmentarycznym wglądem w całokształt problematyki, jak i w palętę możliwych rozwiązań-scenariuszy.

Odnośnie "nowego systemu", powiem tak każdy system będzie prędzej czy później się degenerował.
Ponieważ samo "systematyzowanie" ludzi (ludzkości), wkładanie NAS w jakieś wykoncypowane struktury już samo w sobie jest patologią.
I nie ma co się czarować, nikt nigdy nie wymyśli czy spisze na papierze systemu w którym ludzkość się wygodnie ułoży - w mojej opinii nadzieja na to jest największą z największych utopi jakie można sobie wymyślić.
Według mnie i moich obserwacji powód takiego stanu rzeczy jest poza polem postrzegania przeciętnego konstruktora nowych systemów (jak i ... :) ).
Jestem wręcz przekonany, że istnieje swego rodzaju patologiczny zalążek (implant mentalno "coś tam" .. ) dobrze ukryty przed nami i bez jego usunięcia, zawsze jako ludzkość będziemy powracać do punktu wyjścia - jak syzyf.
Ale żeby go usunąć, najpierw musimy go odkryć w sobie, a to nie będzie proste.
Być może jakoś siły natury nam w tym pomogą, ale i "wiem" że nie ma nic na "zewnątrz" co nie było by nami.
To tak żeby nie było iż się w pełni zgadzam z @Chaos :język:

Nie wiem co można zrobić na chwilę obecną, ale kiedyś sobie wykoncypowałem że zamiast tworzenia nowego systemy, lepszy byłby jego de-konstruktor.
Bo przecież, do dnia dzisiejszego wokół zalążka (j.w) to g... zwane systemem jakoś narastało i być może trzeba odwrócić ten proces.
Miałem nawet pewne pomysły powiedzmy pewne rozwiązania konstytucyjne ... ale jakoś nie mogłem się zabrać do spisania tego, no i nie wiem czy byłby na to "popyt" Mruga

Co do brexitu, ależ proszę państwa :) struktura władzy piramidalnej jest zbudowana tak, że nie tylko my doły jesteśmy manipulowani, ale na wyższych piętrach jest podobnie.
Być może ktoś powyżej jewuropejskich jelit, chciał wywołać zmiany które dla eurokołchoźników są nie w smak (czyli sami nigdy by na to nie poszli) więc "wyższe pięterka" uciekły się do fortelu - manipulacji tych niżej. A postrzeganych przez nas doły, jako jelity.
Reasumując, być może i coś nie "poszło zgodnie z planem" ale trzeba jeszcze wiedzieć czyim.
To się nazywa wielowymiarowe postrzeganie rzeczywistości politycznej :język:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lip 2016, 12:40 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 889
Płeć: mężczyzna
Nie dawno były rozmowy, wzmianki w różnych wątkach o tym, że nigdy nie udaje się nic przewidzieć, z czym się nie zgadzam, gdyż twierdzę, że rządowi terroryści stają się coraz bardziej przewidywalni. Dwa posty wyżej 11 lipca napisałem - "Nie chcę tu za bardzo złowróżyć, ale niedługo kolejna data z wysokim prawdopodobieństwem składania ofiar oraz karmienia żądnych krwi mediów, dla których jest to pożywką - 22 lipca.", no i stało się, były zamachy w Monachium. Może ze wskazaniem miasta nie było by łatwo, chociaż Monachium ma dość "bogatą" historię zamachów terrorystycznych, ale że w Niemczech to można było przewidzieć.

Nie będę zakładał nowego wątku z takimi tragicznymi przewidywaniami, ale niedługo jest inna data z wysokim zagrożeniem ataku - 02.08.2016 (może +-1 dzień), ale nie będę teraz pisał dlaczego, chyba że ktoś się domyśli. Napiszę po tej dacie.


xpio pisze:
Niestety przychylam się do opinii @Chaos

Niestety też muszę się tu z wami zgodzić.

Niedawno w temacie Edward BERNAYS-Propaganda: ułuda i przymus zamieściłem link do Edward Bernays - Propaganda 1928 [ENG]. Fragment po angielsku:
Cytuj:
In theory, every citizen makes up his mind on public questions and matters of private conduct. In practice, if all men had to study for themselves the abstruse economic, political, and ethical data involved in every question, they would find it impossible to come to a conclusion about anything.


Ja bym powiedział, że w praktyce tak właśnie jest obecnie i tak było od dawna - że jest niemożliwe by jakaś znacząca, czy nawet niewielka grupa ludzi doszła do wspólnej konkluzji w kwestiach światopoglądowych. Niestety tak jest, zostaliśmy tak podzieleni i zmanipulowani, że nie potrafimy się dogadać, nie jesteśmy w stanie ustalić wspólnego stanowiska, dojść prawdy...


Należy zadbać o siebie i najbliższych. Świata po prostu nie da się uratować, ludzi wybudzić.

Rozumiem jednak też postawę Claude mOnet, by walczyć o nas samych na 1 miejscu, a potem w wolnym czasie budzić innych? Jedno nie koliduje drugiemu! Nie koliduje, ale to walka z wiatrakami. Cały czas coś próbuję uświadomić ludziom, chociażby w minimalnym stopniu, ale to jak grochem o ścianę. No nie są w stanie się przełamać, nie potrafią, nie chcą, tak im wygodnie, uważają, że nie są w stanie poznać jakiejkolwiek prawdy, że nie mają wpływu na nic (tu niestety słusznie, jako jednostki nie mają praktycznie), a nawet że prawda nie istnieje, że jest jak dupa, każdy ma swoją...


Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lip 2016, 21:38 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 869
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ja bym powiedział, że w praktyce tak właśnie jest obecnie i tak było od dawna - że jest niemożliwe by jakaś znacząca, czy nawet niewielka grupa ludzi doszła do wspólnej konkluzji w kwestiach światopoglądowych. Niestety tak jest, zostaliśmy tak podzieleni i zmanipulowani, że nie potrafimy się dogadać, nie jesteśmy w stanie ustalić wspólnego stanowiska, dojść prawdy...


Systemy polityczne, światopoglądy, koncepcje, nowe sytemy itd itp- to jest bez znaczenia
Problem leży na innym poziomie.

Ta rasa nie stanowi niczego jednolitego- żadnej znaczącej siły, niczym pył kierowany przez wiatr- tak i to, co się nazywa "ludzkim gatunkiem" nie ma nic do powiedzenia (bo nie umie nawet mówić w taki sposób by ktokolwiek znaczący słuchał), nie można tym bardziej mówić o jakiejkolwiek potyczce, czy wojnie między człowiekiem a jakąkolwiek drapieżną siłą zewnętrzną- tak samo jak nie ma wojny między zwierzętami ubojnymi a człowiekiem, stadem baranów a pasterzami.

Podstawowym problemem jest to, że ta rasa nie ma jednego wspólnego głosu, jednego wspólnego wyższego celu, nie ma połączenia- mam na myśli komunikację transparentną, taką gdzie nie da się kłamać, taką która prześwietla drugiego na wylot- niech to będzie choćby telepatia, bezpośrednie czucie. W każdym razie rodzaj połączenia który zaczyna tworzyć funkcjonalną sieć komunikacyjną pomiędzy jednostkami, społecznościami, narodami- jak w jednym organizmie. Połączenie między neuronami- to myślę było by niezłe porównanie.

Każdy kto choć trochę zna podstawy sztuki wojennej wie, że podstawową strategią jest zniszczenie/zagłuszenie komunikacji u przeciwnika. Zagłuszanie może być tymczasowe - ale zniszczenie węzłów komunikacyjnych poprzez fizyczną destrukcję to już koniec. Po to cała degradacja genetyczno umysłowa i masowa produkcja debili rozumnopodobnych- które, podobnie jak wyroby czekoladopodobne jedynie przypominają czekoladę.

Do tego te ludzkie węzły są nieodwracalnie przerabiane, degradowane- ale tak by służyły innego rodzaju komunikacji i były podatne niemal całkowicie zewnętrznej kontroli.


Tak więc - Każdy za siebie, jak przyjdzie co do czego- taka prawda. Zresztą nie ma czego ratować jako całość bo takowa nie istniej wśród tej cywilizacji- jedynie może jakieś części składowe da się do kieszeni wsadzić, wkomponować, każdy swoje i co mu potrzebne zabrać tam skąd przyszedł. Byle nie dać się wciągnąć w wir tej sztucznie napędzanej masy- bo to zmierza ku otchłani i może pociągnąć przywiązanych za sobą.

Cytuj:
Należy zadbać o siebie i najbliższych. Świata po prostu nie da się uratować, ludzi wybudzić.


Ja dodam- Bo nie ma już kogo ratować oprócz samego siebie i być może( choć to też coraz rzadsze) najbliższych.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2016, 5:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
Silna energetycznie jednostka może się przeciwstawić...jak w książce Zajdla Limes Inferior.
Jesteśmy jak kamertony.Przekazujemy dźwięk.

Z drugiej strony każdy chce być orłem a to kur jest jednak o wiele więcej i co mają na to począć ?
Przyczepić sobie pazury czy dłuższe dzioby ? Uciekać w góry ? Latać ?
Jest jak jest.Kura też może dziobnąć .

Oczywiście jest też bajka o orzełku który myślał że jest kurą...taka bajka dla kur które myślą że mogłyby być orłem.Może niektóre są.Trzeba sprawdzać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2016, 8:18 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 889
Płeć: mężczyzna
angelrage pisze:
Ta rasa nie stanowi niczego jednolitego- żadnej znaczącej siły, niczym pył kierowany przez wiatr- tak i to, co się nazywa "ludzkim gatunkiem" nie ma nic do powiedzenia (bo nie umie nawet mówić w taki sposób by ktokolwiek znaczący słuchał), nie można tym bardziej mówić o jakiejkolwiek potyczce, czy wojnie między człowiekiem a jakąkolwiek drapieżną siłą zewnętrzną- tak samo jak nie ma wojny między zwierzętami ubojnymi a człowiekiem, stadem baranów a pasterzami.

Wszystko wskazuje na to, że niestety tak jest jak piszesz. Rodzi się pytanie, czy zawsze tak było, czy jednak był kiedyś mityczny złoty wiek, raj, z którego zostaliśmy "wypędzeni", czyli odebrano go nam. (?) W sumie niedawno próbowaliśmy (próbujemy) odpowiedzieć na tego typu pytania w temacie Historia ludzkości. Czy zostaliśmy tu umieszczenie przez jakieś istoty wyżej rozwinięte, będące na innym poziomie, tak jak my jesteśmy na innym wobec hodowlanych zwierząt, a ten świat został sztucznie urządzony dla nas jako rajski ogród? I czy potem stało się coś, co opisują starożytne pisma "święte" różnych religii, czyli coś w rodzaju wojny bogów, wielkie kataklizmy i zostaliśmy wrogo przejęci? Czy jakbyśmy jakimś cudem się zjednoczyli [zakładając teoretycznie], to czy mielibyśmy szansę się wyswobodzić? W końcu nie jesteśmy bezrozumnym bydłem, mimo że do takiej roli sprowadzono ludzi...


angelrage pisze:
Ja dodam- Bo nie ma już kogo ratować oprócz samego siebie i być może( choć to też coraz rzadsze) najbliższych.

A ja dodam, że z pierwszą częścią zdania się zgadzam, ale z drugą już nie zupełnie - kto ma dzieci, ten rozumie. A kto nie ma, ten jest w tej 'komfortowej' sytuacji, że musi się zatroszczyć tylko o samego siebie, ma ułatwione zadanie.


Punkt Mu pisze:
Silna energetycznie jednostka może się przeciwstawić...

Systemowi? :hmmm:

Są teorię, że to my tworzymy naszą rzeczywistość, że nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość, że umysł ją tworzy. Mistycy mówią, że jest jeden UMYSŁ. Ale czy nie jest to jakimś elementem New Age, podobnie jak to, że nadchodzi wielkie przebudzenie, nowa era, era wolnego człowieka?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2016, 12:27 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Mirek napisal:
Cytuj:
Są teorię, że to my tworzymy naszą rzeczywistość, że nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość, że umysł ją tworzy. Mistycy mówią, że jest jeden UMYSŁ. Ale czy nie jest to jakimś elementem New Age, podobnie jak to, że nadchodzi wielkie przebudzenie, nowa era, era wolnego człowieka?


Rzeczywistosc tworzy nasza podwiadomosc. Zwykle przychodzi do nas nie to co swiadomie chcemy, a to czego podswiadomie nie chcemy.
Jak sie zalozy, ze u przecietnego czlowieka 5-10 mysli jest swiadoma a cala reszta zepchnieta do podswiadomosci, to podswiadomosc ma niezle pole do popisu. No i to co sie wokol nas dzieje pokazuje wyraznie jakie mroki nosimy w podswiadomosci. Pod jednym wypowiedzianym przez nas zdaniem kryje sie przynajmniej 10 niewypowiedzianych. Te niewypowiedziane tworza nasza podswiadomosc, to sie nam najczesciej wyswietla.

Ja jakos nie wierze w w masowe przebudzenie, bo temu, kto by chcial to zrobic to masa by oczy wydlubala, ze mu odbiera skarby. I wlasciwie z czego mialby nas wyzwalac? Nas od siebie? Wyzwalac nas w teraz od tych nas z przyszlosci? Sami jestesmy dla siebie najwiekszymi wrogami.

Przypomne watek angelrage:
czym-jestesmy-kim-jestesmy-dlaczego-i-po-co-t8325.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2016, 5:04 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
Nie wiem Mirek.

Ja póki co z tego punktu widzenia badam to co wydaje się umysłem/małym ja.Mówienie o Umyśle/Sercu/Pustce jest w buddyźmie a dla mnie nie jest on wymysłem dla splątania mojego ja.Przynajmniej ten system życia/odpowiedzi " jak jest " jest najbardziej prawdopodobny. Ale ostatnim słowem tzw.oświeconych w nim jest ...milczenie.Łapiesz - nie złapiesz a łapiesz, łapanie jest niełapaniem itd...Jak wyjaśnić smak zupy doświadczenia kiedy nawet zupa znika a na końcu i smakujący.a końca i początku nie ma...A jednak coś jest ...itd...Sutra Serca.

Trochę czuję co chcą przekazać ci którzy tego doznali i nie mogą przekazać ot tak.Ale tu niestety i stety jest 0/1.Nie ma trochę lub więcej.I tyle.

Wszystko co się napisze "samemu" jest nie tym.

Prawdziwa odpowiedź jest poza wszelkimi odpowiedziami z punktu widzenia absolutu i prawdziwa odpowiedź jest tu i teraz z punktu widzenia formy.Tyle wiem.

p.s. system jest jaki jest.Jak zaczynasz w nim być już masz przechlapane ale nie każdy ma predyspozycje by mieć jedną miskę i szatę.Ja chcę spróbować więcej dlatego godzę się również na cierpienie z tego powodu abym, mam nadzieję, gdy będę miał czas świadomie umierać powiedział "sobie" - przeżyłem.Tu.

Widzę Mirek że szukasz odpowiedzi w liczbach.Im więcej żyję tym bardziej robi się " matematycznie" ale im więcej liczb widzę tym więcej mnoży się przez zero.Nie wiem.

Pozdrawiam wszystkich.

P.s. na pewno warto dbać o siebie i innych energią/działaniem. Przynajmniej z punktu widzenia tu naszej formy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2016, 8:16 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 889
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Ja jakos nie wierze w w masowe przebudzenie, bo temu, kto by chcial to zrobic to masa by oczy wydlubala, ze mu odbiera skarby. I wlasciwie z czego mialby nas wyzwalac? Nas od siebie? Wyzwalac nas w teraz od tych nas z przyszlosci?

Raczej nas w teraz od przeszłości - od naleciałości, wpływu przeszłości jeśli już.
Hipotetyczne masowe przebudzenie, to nie jest coś, co ktoś by mógł zrobić, dokonać, ale coś co mogłoby się wydarzyć, przydarzyć ludzkości w wyniku działania jakichś czynników zewnętrznych - np. jakichś światowych wydarzeń albo działania jakiejś kosmicznej fali, promieniowania... jak twierdzą niektórzy z New Age. Chociaż niektórzy z nich uważają, że stanie się to w wyniku przyjścia jakiegoś mesjasza, ale Ci niczym nie różnią się od fanatyków religijnych. Zresztą wszyscy co wierzą w coś bez najmniejszych dowodów, czy nawet poszlak to zwykli fanatycy religijni z wypranymi mózgami.

Zgadza się Punkt Mu wszystko co się napisze nie jest tym. Prawdziwa odpowiedź jest poza wszelkimi odpowiedziami z punktu widzenia absolutu i prawdziwa odpowiedź jest tu i teraz z punktu widzenia formy. Tak więc szukam odpowiedzi w liczbach, z punktu widzenia formy. Ale nie tylko w liczbach, a we wszystkim co jest. :uśmiech: We wszystkim gdzie można znaleźć. I nawet nie tyle co szukam, a żyję po prostu, a szukanie jest tylko aktywnością umysłu, że się tak wyrażę. Chodzi mi o to, że to się dzieje automatycznie, spontanicznie, bez jakiegoś wielkiego parcia, ale też bez stawiania oporu temu - patrzę dokąd mnie informacja zaprowadzi. A co do liczb, to lubię liczby, bo liczby nie kłamią i nie pozostawiają miejsca na spory, bo ..+..=.... zawsze i nie zależnie od interpretacji, punktu widzenia, perspektywy w naszym świecie formy, materii. To nie jest wszystko co jest, ale to jest to co mamy, nasze obecne doświadczenie i od tego trzeba zacząć.


Punkt Mu pisze:
p.s. system jest jaki jest.Jak zaczynasz w nim być już masz przechlapane ale nie każdy ma predyspozycje by mieć jedną miskę i szatę.Ja chcę spróbować więcej dlatego godzę się również na cierpienie z tego powodu abym, mam nadzieję, gdy będę miał czas świadomie umierać powiedział "sobie" - przeżyłem.Tu.

Masz na myśli, że jak się rodzisz już masz przechlapane? No zgadza się. Godzisz się również na cierpienie, a masz jakiś wybór? Możesz się nie zgodzić? :uśmiech: Ja bym tak chciał. Jak bym mógł, to bym się nie godził na to całe cierpienie - jakoś do mnie nie przemawia, że cierpienie to jedyny sposób na rozwój, że bez cierpienia nie ma wzrastania. W tym świecie tak zorganizowanym coś w tym jest, bo kto się nie wycierpiał ma małe szanse na wybudzenie się..., gdyż będzie pławił się w materii, gonił za sprawami materialnymi, pozostanie zagubiony w świecie formy, w tym Matrixie. Chyba że miał jakiś przebłysk z innego wymiaru... Ale to nie znaczy, że tak musi być, że trzeba cierpieć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2016, 9:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
Jak masz niewiele do niewielu rzeczy przylegasz więc jakakolwiek strata lub pragnienie utrzymania lub zysku sprawia że cierpisz.To samo też w sferze niematerialnej z tzw.osiągnięciami.To wiem jak działa i sam na sobie sprawdziłem.Na przykłada dzieci - szczęścia lecz jak zastanowisz się co może się stać z nimi już zaczynasz cierpieć.W głowie.Myśli.

Więc możesz to zaakceptować i wybrać co chcesz - puścić się tego czy jednak cokolwiek posiadać i jednak narazić się na cierpienie nawet gdy już wiesz. Tylko to.Chyba że wiesz że wszystko to wszystko.
Ale ząb nadal boli ...

A jeżeli "przebłysk" jest nie do przekazania bo nie mamy "środków" żeby go przekazać,zrozumieć albo w ogóle zarejestrować " w szczegółach " z tego ciała i umysłu..Oko nie widzi oka.nóż sam się nie skaleczy itd...teraz trochę "rozumiem" a raczej widzę co pisali inni jak już musieli żeby spróbować pomóc innym.Mowa jest tylko słowami no ale z milczenia kogoś nie zacznie się pomoc/nauczanie chyba że uczeń jest wybitny.Ja taki nie jestem więc praktykuję u Nauczyciela.

Na pewno nie wymyślisz rozwiązania/odpowiedzi rzeczywistości różnymi ideami swoimi czy innych bo nie ma jak tego zweryfikować do końca poza śmiercią tej formy a i tego nie wiem bo nie umarłem jeszcze ( brak doświadczenia ).

Więc robię co robię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sie 2016, 6:14 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2016, 12:49
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszędzie
Rozumiem że wielu ma parcie na nowe informacje jak i służby chciały by zasiać trochę wątpliwości :)
W tępię żółwia ale jednak w jakimś tępię się działa a jeśli komuś to przeszkadza może sam na swoim poletku zacząć działać a nie tylko się rozpisywać.

Projekt stał się dostępny tylko dla osób z polecenia (czyli niema osób przypadkowych nie wiadomo skąd i po co) zaś zasady kreowane są wspólnie.

Gdy przyjdzie czas podzielimy się informacjami o tym co zadziałało a co nie i jeśli to możliwe jak się organizować na swoim terenie.

Pozdro i miłego dnia!
Ps. Ostatnio natrafiłem na taką stronkę i inicjatywę https://cohoto.net/glowna Korzystajcie!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lis 2016, 15:19 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Tak własnie patrze co powstało prawie po roku pracy @DagońskiegoSzamana. Przypomniałem sobie o tym projekcie dziś na zakupach.

Cytuj:
Rozumiem że wielu ma parcie na nowe informacje jak i służby chciały by zasiać trochę wątpliwości :)
W tępię żółwia ale jednak w jakimś tępię się działa a jeśli komuś to przeszkadza może sam na swoim poletku zacząć działać a nie tylko się rozpisywać.

Chłopaku, weź się ogarnij. Jakie służby ? ten wątek ma blisko 8 tyś odwiedzin a ty masz 67 polubień na facebooku, wszystkie powstały w przeciągu 24 godzin, kiedy ten wątek był na topie. Masz 15 wpisów zapełnionych wyłącznie obrazkami z motywacyjnymi cytatami i kilkoma filmami z youtuba.

No i tyle z projektu o nazwie "Razem Budujemy Nowy System" Kolejny projekt oparty o pisani jakiś mega platform internetowych, których i tak nikt nie ma czasu i umiejętności wykonać, albo nie ma na to kasy. Pisanie manifestów w stylu Socjalizmu naukowego Karola Marksa i tworzenia jakiś kosmicznych konstruktów niczym zamków na plaży. Ciągle nie tu leży problem.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lis 2016, 19:38 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 09 lis 2016, 19:18
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: SKRAJ DROGI MLECZNEJ
Ciągle nie tu leży problem.
levi-mogę złapać Cię za słowo? Jak Ci się wydaje gdzie ten problem leży?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lis 2016, 22:23 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Dobre pytanie... a czytałeś moje poprzednie wpisy w tym wątku ?
W ogóle to mam na ten temat napisany artykuł o tytule.

Globalna Rewolucja Świadomości...głupoty i strachu.

Tylko waham się czy go dokończyć i opublikować.

Jak bym miał to wszystko skondensować do jednego zdania, to wyszło by coś takiego.

Ludzie mają spier*** umysły kropka

Zobacz tylko. Ale tak naprawdę racjonalnie i bez uprzedzeń.

80% ludzie którzy tu przychodzą, mają ze sobą głębokie problemy. Z tego co obserwuje, to szkic „poszukiwacza prawdy” wygląda mniej więcej tak: Jest to osoba która ucieka przed życiem, w którym sobie nie radzi. Możliwe, że nie ma pracy, lub nie starcza jej od przysłowiowego pierwszego do pierwszego. Jest samotna albo w inny sposób nieszczęśłiwa. Za właśnie niepowodzenie obwiniają NWO, Jaszczury, astral, żydów, Tuska, EU... I po części to jest prawdą. Ale to dzieje się też na poziomie ich prywatnego życia.

Kogo jeszcze widzę jak czytam niektóre komentarze np pod artykułami na wielu stronach ? Ludzi którzy nie mają głębszego pojęcia jak jest zbudowany i jak działa świat. Mimo, że wydawało by się, że informacje które zbierają powinny wzbogacać. Niestety mając bardzo uproszczoną wizję rzeczywistości, ogranicza się to tylko do powtarzania. Bo bez jakiegoś bazowego rozeznania, nowe informacje nie wnoszą dużo, brakuje im kontekstu w postaci solidnych podstaw. To prowadzi tylko do ślepego powtarzania po kimś. O wielkiej polityce mają tylko prymitywne wyobrażenia. Jak wygląda styk dużych pieniędzy i władzy również. To tylko projekcje. Wiedzy jeśli chodzi o jakieś fundamentalne działanie świata na bazie prostej fizyki, chemii, informatyki, biologii,ekonomii, prawa czy nawet własnego zdrowia. Czyli podstawowych zasad działania przyrody, również nie mają, bo to często jest jeden z elementów ich nieogarnięcia.

Często trafiają zaraz po odejściu od kościoła, który również nie rozwiązał ich problemów i okazał się ślepą ścieżką. Doskonały nabytek do kolejnego poziomu manipulacji.

Mnóstwo jest tu osób z chorobami psychicznymi i z kompleksami, mogą poczuć się tu docenieni i ważni. Pisać komentarze pod blogami czy artykułami, ktoś w końcu czyta i ich słucha. W Internecie każdy może być kim chce, lightworkerem, czy innym mistrzem/guru albo mieć swój kanał na youtube czy blogu w którym mogą opowiadać, że mają kontakt z Jezusem albo Kosmosem.

Mają przeświadczenie, że ich czwartorzędna darmowa www jest atakowany przez KGB,CIA i płatnych trolli. Bo oni głoszą prawdę. Są tak zajebiście ważni, No pewnie 30 groszy za komentarz oczerniający temat i 20 groszy za samego Admina, to lepsze stawki niż na Onecie i TVN24 w czasie wyborów. Mają przed oczami pewną prawdę, której nie chcą zobaczyć, bo wolą kłamstwo - jest proste i wymaga mniej pracy. Nazywają się "przebudzonymi" choć tak naprawdę tylko o tym czytali. Nie oglądają TV, za to nie przeszkadza im to cytować szmatławców i prasy brukowej jeśli zgadza się to z ich wizją świata. Mówią dużo o manipulacji, ale mają tylko wyuczony schemat, że w miejscu A kłamią a w B mówią prawdę. Choć tak naprawdę nie dostrzegają tych mechanizmów, i koncept się załamuje jeśli wchodzi jakiś nowy temat.

A Jeden z najpotężniejszych kluczy jakim jest ludzi umysł który ma zdolności przenikać czas i przestrzeń, traktowany jest jak brudna sponiewierana szmata. Nawet nie są w stanie zauważyć tego prostego faktu, że jest to jeden z głównych celów do ataku.

Powiedzcie, jak tacy ludzie, mogą w jakikolwiek sposób przeciwstawić się siłom, których modus operandi nawet nie ogarniają. Jaki ci ludzie mają zestaw umiejętności i kompetencji i rozeznania w rzeczywistości ? Jak to fajnie powiedział niedawno mój znajomy, z którym rozmawiałem na ten temat. „Ci ludzie mają zasrane szkiełka w kaskach, tylko że od wewnątrz. Możesz im nawet latami przecierać szybkę. Ale to nic nie da, póki go sami nie zdejmą i nie wyczyszczą. Jak ? A myślą, że są cwańsi niż najlepsi analitycy wywiadów na tej planecie.

A tworzenie setnego portalu i wklejanie do niego po raz setny tych samych filmów to droga do nikąd. Żeby chociaż za tym szły jakieś komentarze, albo przemyślenia. Nieee, robi się copy and paste, copy and paste, copy and paste...Wszystko jak leci, taśmowo. Nie ważne czy to ma sens czy nie. Grunt, że jest oflagowane tagiem "alterantywa"

Z drugiej strony ludzie są tak naprawdę są z natury leniwi i wielu dobrze jest jak jest. Nie chcą zmian. Bo nie są im do niczego potrzebne. I jest to olbrzymia część populacji, to są bogaci konsumenci w tej rzeczywistości. Nigdy niczego nie wytworzyli, nie zbudowali i nie stworzyli. Konsumują, bo tacy są i dobrze im z tym.

Można tak wymieniać, szereg problemów i rozpisać to na 10 stron. Ale sprowadza się do pierwszego zdania. Bo problem sprowadza się ludzkiej natury.

Jeśli ktoś uważa, że odbywa się na tej planecie jakaś rewolucja świadomości i przebudzenie. To niech zastanowi się jeszcze raz i poszerzy sobie kontekst albo podzieli liczbę która im wyszła przez 10 tyś. Bo dotyka to jednostek a nie mas. Ale to moja opinia. Przynajmniej tak to wygląda na dziś.

Cytując Diunę Franka Herberta.

"Śpiący musi się obudzić"

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2016, 9:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 282
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Dobre pytanie... a czytałeś moje poprzednie wpisy w tym wątku ?
W ogóle to mam na ten temat napisany artykuł o tytule.

Globalna Rewolucja Świadomości...głupoty i strachu.

Tylko waham się czy go dokończyć i opublikować.

Jak bym miał to wszystko skondensować do jednego zdania, to wyszło by coś takiego.

Ludzie mają spier*** umysły kropka



O proszę o tym nie wiedziałem. Gdybyś swoje przemyślenia ostatecznie skondensował i opublikował, jako cały artykuł to na pewno było by to coś oryginalnego, a tak to tylko częściowo zostawiasz esencje swojej wiedzy i przemysleń w postaci postów. A taki cały artykuł od kogoś takiego jak Ty mógłby przetrzeć szlaki niektórym zagubionym ludziom co nawet w tych "alternatywnych" mediach nie odnalazło wewnętrznego spokoju i zrozumienia, a pobłądziło w dziwnych rodzajach ślepych uliczkach.
Takich przemysleń nie znajdzie się np na NTV, a poza artykułem to zawsze możesz uskutecznić przemówienia, to też by było coś ciekawego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2016, 16:20 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Nie, nie zdecyduje się go opublikować. To nie ma sensu, musiał bym go uzupełnić o fragment o manipulacji. Ale to tez nie wiele by nie zmieniło. Po prostu, argumenty na tym poziomie nie mają sensu.

phpBB [video]


Spadek zdolności intelektualnych i postrzgania rzeczywistośći to po prostu sukces pewnego planu który wdraża się od tych kilkunastu lat. Cała rzeczywistość tak funkcjonuje by uwalić ludzi na poziomie emocji i intelektu. Udało się. Plan jak widać działa. To jest nowe pokolenie, następne będzie jeszcze mniej ogarnięte.
Zresztą napisałem kilka lat temu coś takiego: mega-artykul-czyli-przestroga-a-nowe-wyzwania-w-roku-2015-t11331.html

Szkoda czasu na przekrzykiwanie się na argunety z sekciarstwem, które na poziomie argumentów nie operuje.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2016, 13:44 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 09 lis 2016, 19:18
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: SKRAJ DROGI MLECZNEJ
Cytuj:
80% ludzie którzy tu przychodzą, mają ze sobą głębokie problemy. Z tego co obserwuje, to szkic „poszukiwacza prawdy” wygląda mniej więcej tak: Jest to osoba która ucieka przed życiem, w którym sobie nie radzi. Możliwe, że nie ma pracy, lub nie starcza jej od przysłowiowego pierwszego do pierwszego. Jest samotna albo w inny sposób nieszczęśłiwa. Za właśnie niepowodzenie obwiniają NWO, Jaszczury, astral, żydów, Tuska, EU... I po części to jest prawdą. Ale to dzieje się też na poziomie ich prywatnego życia.

Kogo jeszcze widzę jak czytam niektóre komentarze np pod artykułami na wielu stronach ? Ludzi którzy nie mają głębszego pojęcia jak jest zbudowany i jak działa świat. Mimo, że wydawało by się, że informacje które zbierają powinny wzbogacać. Niestety mając bardzo uproszczoną wizję rzeczywistości, ogranicza się to tylko do powtarzania. Bo bez jakiegoś bazowego rozeznania, nowe informacje nie wnoszą dużo, brakuje im kontekstu w postaci solidnych podstaw. To prowadzi tylko do ślepego powtarzania po kimś. O wielkiej polityce mają tylko prymitywne wyobrażenia. Jak wygląda styk dużych pieniędzy i władzy również. To tylko projekcje. Wiedzy jeśli chodzi o jakieś fundamentalne działanie świata na bazie prostej fizyki, chemii, informatyki, biologii,ekonomii, prawa czy nawet własnego zdrowia. Czyli podstawowych zasad działania przyrody, również nie mają, bo to często jest jeden z elementów ich nieogarnięcia.

...................
Dzięki!
I hope someday you'll join us...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2016, 22:04 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
łowca.a pisze:
Dzięki!
I hope someday you'll join us...


Hmmm...no dobrze underdogu 8-) Bardzo proszę, pokaż/pokażcie co robicie, wtedy będę wiedział kim jesteście. Dopiero wtedy się zastanowię czy będzie to someday czy today. Przecież nie ogłaszaliście się bez przyczyny.

Obrazek

levi@unseen.is

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2016, 10:36 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 889
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Kogo jeszcze widzę jak czytam niektóre komentarze np pod artykułami na wielu stronach ? Ludzi którzy nie mają głębszego pojęcia jak jest zbudowany i jak działa świat. Mimo, że wydawało by się, że informacje które zbierają powinny wzbogacać. Niestety mając bardzo uproszczoną wizję rzeczywistości, ogranicza się to tylko do powtarzania. Bo bez jakiegoś bazowego rozeznania, nowe informacje nie wnoszą dużo, brakuje im kontekstu w postaci solidnych podstaw. To prowadzi tylko do ślepego powtarzania po kimś. O wielkiej polityce mają tylko prymitywne wyobrażenia. Jak wygląda styk dużych pieniędzy i władzy również. To tylko projekcje. Wiedzy jeśli chodzi o jakieś fundamentalne działanie świata na bazie prostej fizyki, chemii, informatyki, biologii,ekonomii, prawa czy nawet własnego zdrowia. Czyli podstawowych zasad działania przyrody, również nie mają, bo to często jest jeden z elementów ich nieogarnięcia.

A jak jest zbudowany i jak działa świat? :D
A jaka wizja rzeczywistości jest prawidłowa? Jaka jest rzeczywistość? :D
A co jest kontekstem w postaci solidnych podstaw? Matematyka, fizyka, chemia, biologia? Wszystkie po trochu? Da się je rozgraniczyć w ogóle?
A kto spoza wielkiej polityki ma coś więcej niż tylko prymitywne wyobrażenia o wielkiej polityce?
A jak wygląda styk dużych pieniędzy i władzy? :D
I jakie są podstawowe zasady działania przyrody? Ewolucja? Na czym polega ewolucja? Czy jesteśmy tworem ewolucji, czy kreacją "bogów", czy jednym i drugim po części?

Nie chodzi mi o to, by toczyć tu spory o pietruszkę. Ja nie znam odpowiedzi na te pytania, ostatecznej odpowiedzi - są za to różne poziomy zrozumienia, i ci na niższych poziomach wcale nie są gorsi, a często są lepsi od tych co wiedzą więcej (jeśli już rozpatrywać w kategoriach lepszy-gorszy). Chodzi mi o to, by nie piętnować ludzi, którzy nie mają wiedzy - bo czy to ich wina, że jej nie mają? Że urodzili się i wychowali w trudnych warunkach, że życie ich nie rozpieszczało, że szkoła była szkołą przetrwania, a nie miejscem zdobywania prawdziwej wiedzy i pogłębiania zrozumienia. Należy piętnować oszustów, kłamców itd... ale nie błądzących poszukujących.

Co w tym złego, że ofiara systemu chce się bronić, organizować, nawet jak próbuje robić to nieporadnie zakładając jakiś profil na facebooku, czy stronę internetową? Fakt, że jest to waleniem głową w mur, walką z wiatrakami, ale jeśli nikomu nie szkodzi? Niektórzy wolą zginąć w walce, chociażby to miał być tylko pozorna walka, niż zgnić w lochach, w niewoli umysłu. I mimo, że ciągle jest w niewoli umysłu, przynajmniej próbuje się z niej wydostać, coś robi, nie jest martwy za życia.

Trzeba piętnować keszystów i innych oszołomów ogłupiających ludzi ze środowisk alternatywnych, ale nie zdesperowanych poszukiwaczy, którzy próbują zrobić jakąś inicjatywę, nawet jak to nie ma szans wypalić. To ich czas, ich energia - powtórzę, jeśli nikomu krzywdy nie robią, to moim zdaniem nie powinno się takich ludzi potępiać, wyśmiewać. Należy im wskazać, że nie tędy droga, pomóc zrozumieć, jeśli się widzi co robią nie tak.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2018, 17:31 
Moim zdaniem sporo rzeczy zostało tutaj trafnie określone. Niemniej jednak dodałbym od siebie jeszcze jedną kwestię.

Jak ma powstać jakikolwiek lepszy nowy system gdy ludzie posiadający większą wiedzę i umiejętności gardzą tymi mniej zorientowanymi, słabszymi, nieświadomymi czy pogardliwie określanymi "owcami systemu" albo nie dającymi sobie rady tak jak np. ja?

Widzę na tym forum (i nie tylko tutaj) sporą tendencję do dzielenia ludzi na tych "przebudzonych" znających sytuację oraz nieświadomych niewolników. Sam w coś takiego wpadłem, ale ostatnimi czasy stałem się tego bardziej świadomy...

Mam jedno pytanie do tych wszystkich znających się na rzeczy i mądrzejszych od tzw. głupiego stada, które z góry jest skazane na zagładę. Choć na pewno wasza wiedza, umiejętności i rozeznanie w sytuacji są wręcz godne podziwu, to czy o czymś nie zapomnieliście?

Jak chcecie zbudować nowy lepszy system albo/i przebudzać ludzi bądź tylko informować o sytuacji używając ciągle tych samych starych fundamentów?

Jak ktoś nie utracił tego czegoś to będzie wiedział o czym mowa.

Harry Potter and The Chamber Of Secrets Scene - Hermione and Hagrid's Comeback
phpBB [video]


(...)

Dziękuję Mirek że Ty TO zauważyłeś. :)

(...)

Jeśli wyzwolenie się z tego domu wariatów ma polegać na wieloletniej a może nawet wielo-wcieleniowej drodze krzyżowej pełnej mroku, ograniczeń, walki i bólu to ja wypisuję się z takiego układu bo najzwyczajniej w świecie nie mam na to ani ochoty ani przede wszystkim sił.

Jeśli Bóg/WJ jest NAPRAWDĘ kochający to bez względu na to w jak ciemnej dupie/iluzji/grze (jak zwał tak zwał) utknąłem to nic strasznego mi nie grozi i zawsze wesprze bez względu na to w którą stronę się dalej udam.

Jeśli natomiast jest inaczej i rzeczywistość ma nie dać mi czegoś tak naturalnego i podstawowego jak PRAWO DO SŁABOŚCI, jeśli Bóg/Życie/Świat w takich chwilach mają mnie mieć w dupie nawet gdy sobie nie daję rady i mam być zdany na łachę bądź nie łachę systemu, rządów, archontów, nadzorców reptilian czy jak się tam oni nazywają to prawdę mówiąc wolę to wszystko jeb**ć i źle skończyć. Jeśli w tej rzeczywistości lekcyjki, karmy, rozfój, wzajemna pogarda za każdy najdrobniejszy błąd czy przejaw nieświadomości, wyzwolenia, zasady mają być ważniejsze od tego czegoś to osobiście mówiąc mam w dup***e taki rozwój, boga/wj/jak zwał tak zwał i ten cały kosmiczny syf. Przychodzi taki moment w życiu człowieka gdzie pod wpływem ogromnego cierpienia po prostu przestaje mu zależeć.

Wolę sobie znaleźć inną drogę, której na szczęście melodię w sercu po dzień dzisiejszy jakoś uchowałem.

W związku z tym żegnam szanowne forum. Idę stąd aby z powrotem dołączyć do zniewolonego stada nieświadomego i naiwnego ludzkiego bydła zmierzającego do zagłady, które może i jest głupie, ale przynajmniej w większym stopniu ma to coś.

Aha... jakbyś ktoś chciał napisać odpowiedź w formie wujka dobrego rady albo gardzić mną żem głupi czy coś podobnego to niech sobie daruje bo ja i tak tego uznawać nie będę. Mam swoje powody aby tak robić i nie każdy musi to rozumieć.


Trzymam kciuki i życzę Wam wszystkim powodzenia w waszych poszukiwaniach.



Na górę
   
 
 
Post: 02 mar 2018, 22:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 300
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Poszukiwacz Prawdy pisze:
Moim zdaniem sporo rzeczy zostało tutaj trafnie określone. Niemniej jednak dodałbym od siebie jeszcze jedną kwestię.

Jak ma powstać jakikolwiek lepszy nowy system gdy ludzie posiadający większą wiedzę i umiejętności gardzą tymi mniej zorientowanymi, słabszymi, nieświadomymi czy pogardliwie określanymi "owcami systemu" albo nie dającymi sobie rady tak jak np. ja?

Nazywanie kogoś "owcą" (sheeple) ma na celu tylko i wyłącznie pobudzenie tego człowieka do działania, prawdziwego przebudzenia. Jeśli to nie zadziała, nic nie zadziała... Po prostu jeśli powiedzenie komuś prawdy nie zadziała lub zadziała odwrotnie to nic, takiego człowieka nie uratuje. Nic! Absolutnie nic!

Sorry jeśli ktoś ogląda TV, chleje piwsko z kolegami (faceci) / plotkuje (kobiety) i nie robi nic oprócz standardowego życia no to jak inaczej kogoś takiego nazwać jak nie owca ("sheeple"). Dokładnie kimś takim właśnie są ci ludzie w systemie. To słowo z tego co czytałem pochodzi z "Folwarku zwierzęcego" Orwella, gdzie owce były tuczone i strzyżone by na koniec z uśmiechem trafić do rzeźni. Tak samo jest z ludźmi, tylko dziś zabija się ich powoli...

Ile spotkałem takich pseudo-obudzonych ludzi, którzy obrażali się na słowa prawdy. Jeśli jesteś obudzony nie wkurzasz się tylko działasz i nie przejmujesz się tłem. Gdybym ja przejmował się, że stracę po drodze 90% znajomych i przyjaciół, którzy uważają mnie za świra, nigdy bym nie wystartował, a od prawie 10 lat aktywnie udaje mi się działać. Celem jest lepszy świat dla naszych dzieci i wnuków oraz nas samych!

Także jak mawiają Amerykanie: "Leave the past behind and go for it"...

Ps. Jak nie dajesz sobie rady, to zacznij dawać sobie radę. Uwierz w siebie i zacznij działać na serio a nie na 50%!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2018, 8:09 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 400
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
W moim otoczeniu też nie ma nikogo kto myśli podobnie do mnie ,nawet żonka mówi żebym skończył z tymi bzdurami. Ja się nie poddaję ,robię co uważam za słuszne i co jestem w stanie zrobić bo czasu wolnego mam niedużo. Nie biadolę ,nie narzekam ,jestem sam i daję radę. Ty też możesz tylko zmień sposób myślenia, tylko ci co wierzą w siebie coś osiągają, reszta przegrywa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2018, 8:33 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
Paradoks owcy.

1) owca to brzmi dumnie
2) owca nie będzie orłem bo ... jest owcą.Nie jest to złe ani dobre.Jest.
3) owca to ....
4) beeeeeeeeeee beeeeeeeeee
5) owca poza butelką ( w oryginale/koan była kaczka w butelce).
6) trawa jest zielona.

A jeśli nie ma wyjścia z kratki/klatki a nasza sytuacja podobna jest do pilota Pirxa z książki "Test Pilota Pirxa".Obserwacja.A może jest odwrotnie.Może trzeba działać i się zmieni to co jest.Nie wiem.Wiedza z poziomu ego bywa często iluzoryczna.Próby układania świata.

Wszystko dywagacje.Jak już coś robić to dlaczego nie robić tego bez tego systemowego wmuszania bycia egotycznym konsumentem.Ot tak bo chcę nie być skurwielem-wściekłą owcą.I tyle.Dla siebie i innych>nie oglądając się za i nie patrząc w przód bo to osłabia wolę działania.Ciebie.Teraz z środka.Rób.

Nawet mistrzowie są owcami według mnie.Próbują jedynie prowadzić stado mniej kamienistą drogą.

Nie peniaj Poszukiwaczu.Znajdź swoją drogę... z pewnego punktu widzenia :)

czucie....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2018, 18:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 282
Płeć: mężczyzna
No widzę, że znowu reaktywował sie jeden z najciekawszych tematów to na forum. Czemu najciekawszych?... a to dlatego ze jak ktoś czyta go z pełną akceptacją tego jak jest wychwytując logikę... to być może unika długiej drogi błądzenia w newagowskim syfie.
Trochę dziwna postawa wyrejestrowanego już użytkownika Poszukiwacz Prawdy z tym co napisał
Poszukiwacz Prawdy pisze:

Wolę sobie znaleźć inną drogę, której na szczęście melodię w sercu po dzień dzisiejszy jakoś uchowałem.

W związku z tym żegnam szanowne forum. Idę stąd aby z powrotem dołączyć do zniewolonego stada nieświadomego i naiwnego ludzkiego bydła zmierzającego do zagłady, które może i jest głupie, ale przynajmniej w większym stopniu ma to coś.

Aha... jakbyś ktoś chciał napisać odpowiedź w formie wujka dobrego rady albo gardzić mną żem głupi czy coś podobnego to niech sobie daruje bo ja i tak tego uznawać nie będę. Mam swoje powody aby tak robić i nie każdy musi to rozumieć.


Trzymam kciuki i życzę Wam wszystkim powodzenia w waszych poszukiwaniach.


Wyglada to tak jakby pogardził mentalnością forum i myślał, że siedzi tu dużo psychowariatów z problemami osobistymi, a nie koniecznie tak jest, bo poza naszym "rozkminianiem" różnych tematów tego co się dzieje w wielkim swiecie to na pewno większość ludzi twardo stąpa po ziemi, zamiast czekac na zbawienie dzięki poradom wielu "ekspertów" ze środowisk alternatywnych. Forum to tylko miejsce gdzie mozna powymieniać się informacjami i każdy może skorzystac z nich jak chce, ja na wujka dobrą radę nie liczę bo najcześciej coś odpowiedniego dla siebie znajduje dzięki swojej intuicji w zaleznosci od chwili.... nic na siłę.
A wejście do nieświadomego stada które w większym stopniu ma to coś.... hmmm... zależy co nasz wyrejestrowany kolega miał na myśli. Nie znamy się z nim osobiście i tylko można przypuszczać że po tym co pisze i jaki sobie nadał nick to może mieć jakiś kryzys wiary (nie chodzi mi absolutnie o religie itp) przez to co się złego dzieje na świecie, brak wiary w ludzkość itp. Ja uważam że ma to związek z tym z czym sie identyfikujemy z jakimi tematami, jakie mamy oczekiwania co do rzeczywistości i jakie to emocje w nas wyzwala itp. Jak mamy dobrze nastrojone biopole to nawet i w tym głupim stadzie znajdziemy odpowiednie osoby co bedą dla nas wartościowym kontaktem, a jak złe to nawet w grupie bliskich przyjaciół którzy np coś najpierw nam ogarną to potem przeistoczy się to dobre dla nas otoczenie w tkwienie w destrukcyjnym schemacie. Róznie może być, bo to przecież od nas głównie zależy jak sobie pomożemy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group