Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 wrz 2021, 4:30

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 14  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 wrz 2013, 15:54 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Nie wiem czy ktoś pisał w tym wątku o metodzie doktor Budwig? Opiera się ona na leczeniu chorych olejem lnianym nierafinowanym. Nie będę tutaj opisywał szczegółów, bo można o nich się dowiedzieć z wielu publikacji i książek.
W sumie dieta przez nią nie tylko leczy, ale także zapobiega zachorowaniu na nowotwory.
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 wrz 2013, 15:54 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 wrz 2013, 9:12 
Jestem tego samego zdania, wystarczy spojrzeć kto sponsoruje badania na temat nowotworów i jasne jest co zostanie zapisane w książkach przekazywanych lekarzom, osobiście mogę polecić forum na którym rzeczywiście szanuje się metody naturalne w leczeniu raka, i chętnie rozwija tematy z nimi związane http://rakforum.pl/index.php?/forum/44- ... ncjonalne/ nie wiem czy znacie vilcacore? to dość znane zioło dla wszystkich tych którzy szukali kiedykolwiek informacji na temat leczenia metodami niekonwencjonalnymi. oczywiście wszelkie forma prowadzone przez ślepych lekarzy ostro krytykują to zioło, szufladkując je jako szarlatańską metodę. jednak gdy bardzo mocno pokopiemy w internecie, szczególnie jeżeli trafimy na strony prywatne typu blogi, gdzie bezinteresownie osoby opisują swoje historie z rakiem, zawsze na temat tego zioła pojawiają się pozytywne komentarze.

To niesamowite jak od temat DI można szybko przejść na temat nowotworów, szczególnie w przypadku, gdy wielka farmacja jest częścią kartelu NWO, spójrzcie tylko kto dziś dowodzi największymi firmami farmaceutycznymi, dzieci tych którzy podczas II wojny światowej testowali cyklon B na ludziach. To powinno dać wielu do myślenia.



Na górę
   
 
 
Post: 18 wrz 2013, 8:27 
homorek pisze:
SacralNirvana pisze:
Czemu mam byc tajemnicza? Pisalam w kontekscie tych pestek. Co do zawartosci tych zastrzykow musialabym sie przyjrzec... wiem, ze ci lekarze stosuja medycyne alternatywna.


Pestki pestkami, ale temat jest o sposobach leczenia raka i każda informacja jest mile widziana.

Strona jest uboga w informacje, a więc jeśli możesz to zrób zdjęcie opakowania ze składem. Jeśli chodzi o czyjeś życie to nie traktujmy tego jak reklamy (to do moderatora).

.



Wiec... rozmawialam wczoraj z moja ciocia (niestety nie bylam tam w miedzyczasie), ale... nowosc jest taka, ze wujek byl badany wczoraj w szpitalu i...
nerki czyste, prostata ok, na pecherzu nie ma guza... tylko jakis niewielki polip!

A zastrzyki, moja ciocia nie wie dokladnie, ale na pewno jest tam wit. C.
Reszte musze obcykac... a bede tam na weekend to obejrze...

Oprocz tego moj wujek bierze wit. B 17 i B 15...
Leczy sie Zapperem...

Takze laczy rozne metody...


Ale rewelka... Guz byl pokazny... - jest niewielki polip...



Na górę
   
 
 
Post: 27 paź 2013, 9:34 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2013, 14:54
Posty: 3
Płeć: kobieta
Słyszałam również o zbawiennym wpływie pomidorów , potwierdzi to również lekarze onkolodzy leczący mojego teścia, miał 7 cm guza wątroby, podczas operacji okazało się, że guz jest nieoperacyjny, nie został wycięty, lekarze nie dawali mu dużych szans, schudł w 3 miesiące 18 kilogramów, był cieniem człowieka, dostał chemie po przyjęciu 3 kursów wynik spadły drastycznie, lekarz zapisał w brzuch, bardzo bolesne, osłabiały bardzo, powodowały bóle w klatce piersiowej , po trzech dniach od przyjęcia następowała poprawa samopoczucia i wyników , wznowiono chemie , po roku przerzut do jelita , operacja usunięcie guza, zespolenie zewnętrzne, chemia, ponownie zastrzyki po wszystkim , od dwóch lat spokój , pił takie mleczko-koktajl wzmacniający dla pacjentów podczas chemioterapii.PLUS WITAMINY



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lis 2013, 13:36 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Bardzo dobry artykuł w tłumaczeniu stophasbara
:

Ogórek morski jako lek na nowotwory

Obrazek

Ogórek morski zabija 95% komórek nowotworowych, powoduje zmniejszenie się guzów

Ogórek morski jest stosowany w tradycyjnej medycynie chińskiej od setek lat, ale jest stosunkowo nieznany. Jednak to może się szybko zmienić, gdyż wychodzą na jaw dowody, że ekstrakty z ogórka morskiego zabijają komórki nowotworowe jednocześnie stymulując układ odpornościowy. Przez Chińczyków uważane za niebiański przysmak. W kuchni chińskiej spożywane są niektóre gatunki, a po wypatroszeniu, uwędzeniu i ususzeniu noszą nazwę trepangów. Strzykwy (Holothuroidea) – gromada morskich zwierząt zaliczanych do szkarłupni.

Jak donosi Evers Ethan, autor “The Eden Prescription”, badania przeprowadzone na ogórkach morskich wykazały zdolność tych organizmów do zabijania raka płuc, piersi, prostaty, skóry, jelita grubego, trzustki i komórek nowotworowych wątroby. Wyciągi z nich okazały się również skuteczne w zabijaniu komórek białaczki i gioblastomy. Wygląda na to, możemy dodać kolejny rodzaj żywności do listy żywności antynowotworowych.

Naukowcy uważają, że kluczowym związkiem odpowiedzialnym za to działanie jest frondoside A. Frondoside A jest triterpenoidem, związkiem organicznym występującym w wielu olejkach eterycznych i oleożywicach roślinnych.

Ostatnie badania, opublikowane w PLoS One, potwierdziło, jak potężną substancją naturalną naprawdę jest frondoside A. Naukowcy odkryli, że niszczy 95% komórek raka piersi, 95% komórek raka wątroby, 90% komórek czerniaka, 85-88% trzech różnych rodzajów raka płuc.

Cytuj:
„Lecz korzyści związane z tym związkiem nie kończą się tylko na bezpośrednim wywołaniu zaprogramowanej w komórkach śmierci komórkowej (apoptozy). Ponadto hamuje on angiogenezę (zdolność nowotworów do tworzenia nowych naczyń krwionośnych, aby za ich pośrednictwem otrzymywać pożywienie) oraz zatrzymuje przerzuty raka utrudniając migrację komórek i ich inwazję. Jeszcze bardziej intrygująca jest zdolność frondoside A do aktywowania naszego systemu odpornościowego i uruchamiania naturalnego procesu atakowania komórek nowotworowych przez komórki antynowotworowe. Zostało to wykazane szczególnie w przypadku raka piersi, ale może również mieć zastosowanie do wszystkich typów nowotworów, ponieważ wiąże się z działaniem układu odpornościowego, a nie tylko bezpośrednio z komórkami nowotworowymi. Może to częściowo wyjaśniać, dlaczego frondoside A był tak skuteczny w zmniejszaniu guzów nowotworowych płuc u myszy”.


Przeczytaj: wyciąg z pestek winogron skuteczniej powstrzymuje rozwój zaawansowanego raka niż chemoterapia

http://naturalsociety.com/grapeseed-ext ... ed-cancer/

Przy podawaniu związku myszom z rakiem płuc stwierdzono, że frondoside A zmniejsza guzy o 40% w ciągu zaledwie 10 dni. Tradycyjne leki chemo kurczyły guzy o 47 %, ale ryzyko leczenia chemoterapią są o wiele większe, niż jakiekolwiek skutki uboczne lub ryzyko z powodu ogórka morskiego. Nie są znane żadne zagrożenia związane z ogórkami morskimi. Ponadto, ilość frondoside A, potrzebna do osiągnięcia tych wyników była znikoma, mniej niż jeden miligram na osobę dorosłą o wadze ok 80 kg.

Obrazek

Wyciągi z ogórka morskiego nie są obecnie oferowane przy leczeniu raka, przynajmniej nie w gabinecie zwykłego lekarza, to jednak można znaleźć suszone i sproszkowane ogórki morskie w sklepach ze zdrową żywnością. Najczęściej są w postaci środków na artretyzm i podobne dolegliwości ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne.

Publikacje dodatkowe:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18800890

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19162021

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21741966

źródło: http://beforeitsnews.com/health/2013/11 ... 10680.html

-
źródło całości artykułu:
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ogore ... ry-2013-11



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2013, 22:22 
Offline
Moderator
Moderator

Rejestracja: 31 paź 2013, 22:02
Posty: 23
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Skórka z mandarynek zwalcza nowotwory Obrazek
Zespół naukowców z Leicester School of Pharmacy odkrył, że związek ekstrahowany ze skórki mandarynek zabija pewne typy komórek nowotworowych. Mechanizm działania jest prosty. Okazało się bowiem, że Salvestrol Q40 przekształca się w ich wnętrzu w toksyczną substancję.

Salvestrol Q40 jest rodzajem fitoaleksyny, czyli substancji używanej przez rośliny do odstraszania szkodników, np. owadów i grzybów. Enzym P450 CYP1B1, znajdowany w wyższych stężeniach właśnie w komórkach rakowych, przekształca Salvestrol w związek 20-krotnie bardziej toksyczny dla nich niż dla zdrowych komórek.

Naturalne antidotum na raka można znaleźć nie tylko w mandarynkach, ale także w innych owocach i warzywach, zwłaszcza w tych z rodziny krzyżowych (np. w brokułach i brukselce). Z oczywistych względów uprawy wytwarzają więcej Salvestrolu Q40, gdy rośliny zostaną zaatakowane przez szkodniki. Ze zdrowotnego punktu widzenia, oczywiście ludzkiego, byłoby więc lepiej, gdyby rolnicy zrezygnowali ze stosowana pesty- czy fungicydów...

W skórce mandarynek występują wyższe stężenia Salvestrolu Q40 niż w miąższu owoców. Badacze sugerują, że współczesna moda na obieranie wszystkiego ze skórki mogła doprowadzić do wzrostu częstości występowania niektórych nowotworów.

Dr Hoon Tan założył ze współpracownikami firmę, by prowadzić dalsze badania nad naturalnymi metodami leczenia nowotworów.


Ponoć można skórkę zalać piwem. :mrgreen:
Artykuł stary, ale chyba nie było.

http://kopalniawiedzy.pl/mandarynki-skorka-nowotwor-komorki-toksyczny-Salvestrol-Q40-fitoaleksyna-enzym-P450-CYP1B1-dr-Hoon-Tan,3391



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 gru 2013, 22:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1901
Ty Bollinger – Wykład o raku i mafii medycznej (NHF, 2012) [PL] [FULL]

phpBB [video]


http://www.youtube.com/watch?v=1_iPtV776yM


Ostatnio zmieniony 02 sty 2014, 23:58 przez tigeroo9, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2013, 22:08 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
http://www.centrumrozwojuheurystyki.pl/?p=3083
na końcu artykułu metoda polskiego wynalazcy inż. Romana Szula.

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2014, 13:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1901
Dr William Courtney - Olej z konopi wyleczył 8 miesięczne dziecko z nowotworu mózgu! [PL]
:tak:
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sty 2014, 16:10 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
INSTRUKTAŻ - JAK WYLECZYĆ RAKA SKÓRY STOSUJĄC OLEJ Z KWIATÓW KONOPI INDYJSKIEJ

Cytuj:
Do wszystkich ignorantów, którzy maja nas za szarlatanów! W 2007 roku cała Ameryka i Kanada miała Ricka Simpsona (odkryl na nowo olej z kwiatów konopi) za szarlatana, byl scigany przez dea, fbi, wtracany do wiezien za rozdawanie oleju z konopi. W dzisiejszych czasach Rick Simpson jest powazanym czlowiekiem, wspolpracuje z rzadem Kanady i srodowiskiem naukowym a Ameryka obecnie legalizuje marihuane ze wzgledu na jej medyczne wlasciwosci, to przykłady pacjentów tj. Mykala, Charlotte, którzy wyleczyli swe choroby stosując cannabis przyspieszyli diametralnie zmiany w ojczyznie prohibicji. W Polsce jeszcze dlugo bedziemy nosic miano szarlatanów i beda obchodzic sie z nami tak jak z Rickiem ale za kilka lat będziecie wspominać Wolne Konopie jako protoplastów tych idei, zresztą zdecydowana wiekszosc naszych postulatów i propozycji od 10 lat sprawdza się i czas pokazuje,ze mamy rację. Mamy rację nie, dlategoze my jestemy madrzejsi tylko dlatego, ze czerpiemy informacje ze swiata, ktore się sprawdzają a nie z Polski, ktora jest krajem zacofanym krajem. Rozumiemy środowisko medyczne, że jest sceptyczne i nie pochwala krzyku o leczeniu gdy nie ma jeszcze dużej grupy docelowej, ktora została wyleczona i potwierdzona Jednak dopiero w roku 2014 zapowiedziano takie badania. już za parę lat grupy takie będziemy mieć i wtedy środowisko medyczne zacznie przepisywać marihuanę w każdym cywilizowanym kraju (tylko nie w polsce). Opieramy się na relacjach takich lekarzy jak Dr William Courtney, który osobiście ma do czynienia z działaniem oleju z kwiatów konopi na nowotwory.

www.wolnekonopie.org


phpBB [video]


jest też na kanale @ Wyspa444
http://www.youtube.com/watch?v=LIpLfiRK3vs



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2014, 15:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Kochani,
To wspaniale, że dzielicie się informacjami na temat leczenia raka. Nie czytalam wszystkich postów,więc jesli się mylę, to mnie poprawcie. Skupiacie się tylko na kwestii pożywienia i ewentualnych lekarstw. To zdecydowanie za mało. Przy chorobach a szczególnie nowotworach bardzo ważna jest psychika. Nawet z punktu widzenia naukowego jest znany tzw profil nowotworowy czyli zbiór cech osobowościowych predysponujących do takich chorób. Ja ze swej obserwacji chcę dodać, ze stłumienia emocjonalne i brak świadomosci wlasnych emocji i uczuć odgrywa ogromną rolę w procesie zachorowania jak i zdrowienia z raka. Jeśli człowiek własną nieświadomością doprowadzil do takiego trudnego dla siebie momentu w życiu, to jest to ostatnia szansa na przebudzenie własnej świadomości. Przebudzenie do tego jak funkcjonuje on i jego organizm. Nie odbieram znaczenia odżywianiu, wiem, ze ma ogromną rolę w budowaniu zdrowia. Ale po pierwsze nie chodzi o jakąś konkretną 1 substancję, po drugie każdy człowiek jest indywidualnością i w indywidualny sposób należy go traktować, zatem to, co jednemu pomoże, drugiemu niekoniecznie. Po trzecie każdy aspekt życia człowieka jest ze sobą połączony i zmiana na jedym poziomie wywołuje zmianę na innym, pod warunkiem, że zmiana ta wynika z wnętrza tego człowieka a nie jest przymusem zastosowanym na samym sobie.
Człowiek chory na raka to taki człowiek, który w życiu nie poświęcal sobie należytej uwagi, albo dbał głównie o innych albo np.tylko o sferę finansową i w taki sposób rozumiał dbanie o siebie. Choroba, zwlaszcza tak poważna jest wołaniem naszej istoty o należną jej uwagę. Tym razem już nie ma odwołania, chory MUSI zrezygnować z innych obowiązków i zająć się sobą. I tak naprawdę to o to chodzi. O posłuchanie swojego organizmu, swoich potrzeb. Napływają wspomnienia, człowiek rozlicza swoje życie w obliczu nieuniknionego. A zdrowieje wtedy, kiedy do jego świadomości dotrze prawda o jego życiu, kiedy potrafi pogodzić się ze swoimi porażkami,wybaczyć innym i sobie, zobaczyć prawdziwe wartości i znaleźć chęć do życia. Mieć po co życ ale tak z głębi siebie.
Np. Terapia dr Gersona, którą polecam jest bardzo radykalna, trwa 1,5-2 lata i polega na piciu świeżo wyciśnietego soku 13 xdziennie. Ile trzeba sobie poświęcić uwagi, jakiej determinacji się podjąć, żeby sprostać temu wyzwaniu. Lecz oprócz niewątpliwych korzyści jakie płyną ze spożywania żywego, roślinnego pokarmu, ważna jest właśnie ta uwaga dla samego siebie. Całe życie coś zawsze było ważniejsze, teraz człowiek podejmuje decyzję że dla niego najważniejszy jest ON sam. Zrobi dla siebie samego wszystko, bo chce żyć. Taką podejmuje głęboką decyzję. Ta terapia zawiera w sobie wiele aspektów, bo żyjąc w ten sposób przez dlugi czas człowiek musi skonfrontować się ze wszystkimi swoimi lękami, frustracjami, odrzuceniem i całą gamą innych nieprzyjemnych emocji. Jeśli podda sie i przeżyje je do końca, zyskuje nowe życie. Bo sam je wybrał. Wszystko albo nic.
Chcę zwrócić uwagę jak ważne są emocje w procesie zdrowienia. Jeśli do tej pory chory nie miał świadomości wlasnych emocji najlepiej będzie rozważnie poszukać pomocy w tym zakresie, to moim zdaniem najważniejsza część terapii. Uwolnione pokłady emocjonalnych zapisów dadzą choremu zastrzyk energii tak potrzebny do zdrowienia. Możliwości jest wiele, wystarczy poszperac, ja też chętnie coś podpowiem, jeśli ktoś będzie zainteresowany.
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 sty 2014, 20:31 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Anetka pisze:
Przy chorobach a szczególnie nowotworach bardzo ważna jest psychika.


Zdecydowanie tak. Prawdopodobnie twoje poglądy są zbieżne z nową germańską medycyną. Jeśli nie zagłębiłaś się jeszcze w jej tajniki to polecam i koniecznie coś napisz.


Wklejam teraz artykuł, który potwierdza tylko moje częste nawoływanie do wstrzemięźliwości w wiarę wszystkich odkryć naukowców w dziedzinie medycyny i nie tylko. Poniższy tekst jest dowodem, że w zależności od metodologii badania i kto je wykonuje wnioski mogą być zupełnie inne, a nawet sprzeczne z poprzednimi. Czasem więc lepiej nie wiedzieć nic o takich odkryciach i kierować się intuicją.



Niejednoznaczna rola przeciwutleniaczy

Przeciwutleniacze chwalone są za liczne prozdrowotne cechy. Jednak najnowsze badania sugerują, że mogą przyczyniać się do przyspieszenia rozwoju nowotworu płuc. Zjawisko takie zaobserwowano u myszy, którym podawano witaminę E oraz N-acetylocysteinę.

Wyniki badań opublikowano w Science Translational Medicine. Są one nieprzyjemną niespodzianką dla olbrzymiej rzeszy ludzi, którzy codziennie przyjmują suplementy zawierające witaminę E. Już w 2005 roku stwierdzono, że aż 11% dorosłych Amerykanów zażywało codziennie witaminę E w dawce 400 IU lub wyższej. Zalecana dzienna dawka to 22, 4 IU.

Antyoksydanty powstrzymują pewne wysoce reaktywne związki chemiczne znajdujące się w organizmie przed uszkadzaniem DNA komórek. Jako, że istnieje związek pomiędzy uszkodzeniami DNA a nowotworami przypuszcza się, że przeciwutleniacze zapobiegają nowotworom.

Problem w tym, że próby na zwierzętach oraz testy kliniczne na niewielką skalę potwierdzają takie przypuszczenie, natomiast testy prowadzone na większej populacji jej nie potwierdzają. Prowadzone badania z użyciem witaminy E i beta-karotenu nie dały jednoznacznej odpowiedzi na temat wpływu przeciwutleniaczy na rozwój nowotworu. Jedno z badań przeprowadzonych w 1994 roku wykazało, że palacze, którzy przyjmowali beta-karoten częściej chorowali na nowotwory płuc.

Martin Bergö, biolog molekularny z Uniwersytetu w Göteborgu, autor najnowszych badań, mówi, że wyniki są niejednoznaczne. Powinniśmy zapamiętać, że one [przeciwutleniacze – red.] nie zmniejszają ryzyka zachorowania, a mogą zwiększać ryzyko wystąpienia niektórych nowotworów w niektórych populacjach.

Bergö i jego kolega, Per Lindahl nie mieli zamiaru badać wpływu przeciwutleniaczy na nowotwory. Prowadzili zupełnie inne badania, podczas których wykorzystywali myszy zmodyfikowane genetycznie tak, by rozwijał się u nich nowotwór płuc. By go kontrolować postanowili podać zwierzętom N-acetylocysteinę, licząc na to, że nieco spowolni ona rozwój choroby. Okazało się jednak, że u myszy, którym ją podawano, guzy rosły trzykrotnie szybciej niż u zwierząt, które jej nie zażywały. Nasz eksperyment okazał się rozczarowaniem, za to zjawisko, które zauważyliśmy u grupy kontrolnej było interesujące - mówi Lindahl.

Uczeni postanowili zatem bliżej przyjrzeć się przeciwutleniaczom i ich wpływowi na nowotwór. Wykorzystali w tym celu inny znany przeciwutleniacz, witaminę E. Badacze podawali swoim myszom albo witaminę E albo N-acetylocysteinę w dawkach od 5 do 50 razy większych niż zalecana dzienna dawka dla myszy. Postąpili tak, gdyż zażywane przez ludzi suplementy diety mają dawki od 4 do 20 razy większe niż dawka zalecana. Wyniki porównano z grupą kontrolną, która nie otrzymywała przeciwutleniaczy. Były one podobne do tych, jakie uzyskano podczas pierwszego eksperymentu. U obu grup myszy, tych otrzymujących witaminę E i tych zażywających N-acetylocysteinę, guzy rosły trzykrotnie szybciej niż w grupie kontrolnej, a zwierzęta umierały dwukrotnie szybciej.

Szwedzi przyjrzeli się następnie komórkom ludzkiego nowotworu płuc, którym w warunkach laboratoryjnych podawano witaminę E i N-acetylocysteinę. Kontakt z tymi środkami spowodował, że wzrost komórek nowotworowych przyspieszył. Przeciwutleniacze najprawdopodobniej chronią komórki nowotworowe przed uszkodzeniami DNA. To z kolei zmniejsza ekspresję proteiny p53, która jest aktywowana przez uszkodzone DNA i ma za zadanie spowalniać wzrost nowotworu.

Szwedzcy naukowcy podkreślają, że prowadzili swoje badania na myszach, więc ich wyniki nie muszą przekładać się na ludzi. Zauważają również, że antyoksydanty podawano zwierzętom, u których gen powodujący nowotwór był aktywny. Nie wiadomo zatem jak przeciwutleniacze wpłynęłyby na zdrowe zwierzęta.

Uzyskane w Goteborgu wyniki są jednak bardzo niepokojące. Wskazują bowiem na potrzebę przyjrzenia się wpływowi przeciwutleniaczy na osoby o zwiększonym ryzyku zapadalności na nowotwory płuc. Wielu palaczy może mieć niewielkie niewykryte guzy i nie wykazywać objawów choroby. W ich przypadku przeciwutleniacze mogą przyspieszyć jej rozwój. Szczególną uwagę należy zwrócić na osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Wielu z nich to palacze, a zatem osoby narażone na rozwój nowotworu płuc. Tymczasem cierpiącym na tę chorobę czasem podaje się N-acetylocysteinę, gdyż zmniejsza ona produkcję śluzu.

Niewykluczone, że działanie przeciwutleniaczy jest uzależnione od kontekstu – u osób zdrowych mogą chronić przed formowaniem się guzów, ale gdy już guzy się pojawią, to antyoksydanty przyspieszają ich wzrost.

Autor: Mariusz Błoński

http://kopalniawiedzy.pl/przeciwutleniacz-nowotwor-witamina-E-N-acetylocysteina,19618



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2014, 16:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Coś tam liznęłam kiedyś Nowej Germańskiej Medycyny, pasjonuję się i specjalizuję jednak w czymś innym. Pracuję z emocjami i wzorcami zachowań podświadomych, z traumami i blokadami różnego pochodzenia. Mój konik to relacje. Powód jest prosty - jesli ktoś nie jest zadowolony ze swoich relacji czy to w małżeństwie, związku partnerskim czy też z rodzicami czy dziećmi i przychodzi do mnie, jest chętny pracować nad zmianą. Oczywiście nad zmianą siebie, reszta życia się dostosowuje. Natomiast kiedy przychodzi chory człowiek, zwłaszcza poważnie chory, to on najczęściej oczekuje właśnie cudownej pigułki, uzdrowienia energią, w każdym razie zrobienia czegoś ZA niego. Jednak to nie jest możliwe i ja nie zachęcam ludzi do wizyt u mnie, którzy nie chca sami nad sobą pracować. Przykro mi to stwierdzać, ale u chorych czesto spotykałam postawę roszczeniową albo postawę ofiary, albo współistniejące obydwie. Nie da się pomóc człowiekowi, który nie chce tego zobaczyć, nie chce wziąć życia we wlasne ręce. Nie jestem misjonarką i mimo współczucia dla takich ludzi, nie namawiam ich na dalsze wizyty. Kilkanaście osób poważnie chorych jednak zainspirowalam do holistycznych zmian, wyzdrowialy, ale zawdzięczają to sobie.
Często natomiast przy pracy nad relacjami, w której to nie da się nie uporządkować tzw"korzeni" czyli relacji z rodzicami i dalszymi przodkami, ludzie zdrowieją z jakichś przewlekłych schorzeń, tak przy okazji, zawsze zyskują nową energię i chęć do życia. To naturalne konskwencje uwalniania emocji i emocjonalnych programów podświadomości.
Chętnie pisalabym więcej o tym w odniesieniu do chorób nowotworowych, jednak nie ma zinteresowania tym tematem jak widać. Nie chce też być zrozumiana, że reklamuję tu siebie i swoje usługi, bo nie chcę pracować z ludźmi z chorobami nowotworowymi. Mogę wiele rzeczy naświetlić, polecić, ale prawdziwie pasjonują mnie inne aspekty życia.
Każdy ma swoje tempo i swój sposób na życie. Nie chcę być nachalna z moimi poglądami i opowiadaniem o moich doświadczeniach. Jednak widzę jak ludzie uciekają od sedna problemów. Zamiast szukać w sobie rozwiązania, skupiają uwagę ciągle na zewnątrz, na cudownej pigułce. Żadna substancja nie wyleczy człowieka dopóki on sam nie podejmie w swoim wnętrzu głębokiej decyzji o zdrowiu i życiu, czasem dzieje się to nieświadomie i wtedy wyzdrowienie przypisywane jest cudownemu lekowi.
Ja osobiście nie wierzę w lek na raka. Jedynie kompleksowe potraktowanie siebie z naciskiem na uwalnianie emocjonalnych blokad oraz wspomaganie ciała w uwalnianiu toksyn wszelkimi możliwymi sposobami jest dla mnie sensowne. Wiem jakie to trudne dla chorego człowieka, wręcz okrutne, kiedy uświadamia mu się, ze tylko on sam jest w stanie się uleczyć. Ale to najlepsza droga.
Nie jestem przeciwniczką leczenia, żebyście mnie tak nie zrozumieli. Dla każdego chorego terapia powinna być dostosowana do jego stanu świadomości. Jeśli ktoś wierzy w leki, niech zażywa, jesli inny wierzy w cudowne zioła, niechaj je pije. Ale zawsze praca z emocjami i wspomaganie uwalniania toksyn, których jest zbyt dużo, by organizm mógł poradzić sobie sam, to sa najbardziej podstawowe podstawy. Bez tego zawali się niemal każdy proces leczenia.

Zgadzam się tez z Twoimi homorku poglądami na temat cudownych odkryc naukowców. Wczoraj kazali nam wierzyć, że cukier krzepi, dziś, że jest trucizną. Zawsze nawoluję do zdrowego dystansu.

Zwracanie się do mądrości własnego organizmu jest najwłaściwszą drogą. Jednak, aby umieć odczytać jego komunikaty należy najpierw zdjąc warstwy fałszywych przekonań, zbiorowej świadomości, traum i odziedziczonych wzorców. Taki uwolniony człowiek może słuchać samego siebie, bo klarownie słyszy, widzi i czuje. Rak jest ostatecznym wołaniem o przebudzenie.


"Weź zycie we własne ręce.
-I co się wtedy stanie?
Coś strasznego: Nie będzie kogo obwiniać."

Erica Jong



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2014, 13:33 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Dr Leonard Coldwell - Zabić raka [PL]

6części / 13 lut 2014

1
phpBB [video]

=
2
phpBB [video]

=
3
phpBB [video]


pozostałe jako link:
4
http://www.youtube.com/watch?v=Xeu3n1An6WQ
5
http://www.youtube.com/watch?v=3fjaZQT7HGE
6
http://www.youtube.com/watch?v=9n1trRpPwJM

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2014, 16:58 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 28 lut 2014, 5:14
Posty: 2
Lokalizacja: Stęszewko
Witam na forum :)

do tej pory się nie udzielałam, ale dużo czytałam więc jakieś pojęcie w temacie mam, ale potrzebowałabym kilku Waszych rad. Miałam zdiagnozowanego raka endometrium we wrześniu 2013, miała być operacja, ale okazało się, że jest duży guz z naciekami na przymacicza więc od operacji odstąpiono, a nowotwór sklasyfikowano jako rak szyjki macicy IIB, później radio-chemioterapia, brachyterapia. Nie dosyć, że guz się nie zmniejszył, to mam przerzut do kości biodrowej (guz 47x33mm) oraz liczne niewielkie zmiany w płucach. Na poniedziałek zaplanowana biopsja żeby stwierdzić gdzie jest guz pierwotny- ponieważ poprzednia diagnoza wydaje się być wątpliwa. Jak widać nowotwór rozwija się dość szybko bo tego na kości jeszcze na początku stycznia nie miałam...Konwencjonalna medycyna proponuje mi tylko chemię i to jeszcze nie wiedzą jaką.

od zdiagnozowania stosowałam dietę dr Budwig z przerwą na czas operacji i radioterapii, czyli tak bardzo restrykcyjnie od początku roku. Poza tym witamina C- proszek ze skórki dzikiej róży. Przeprowadziłam jedno oczyszczanie wątroby metodą Tombaka, robię też lewatywy. Zakupiłam witaminę C w ampułkach po 7,5g aby podawać ją dożylnie, proszę Was o informację jak ją dawkować, kupiłam też podstawowe produkty Dr Ratha, oraz witaminę D. Jak tylko wszystko dojdzie zaczynam się wzmacniać. Podobno mam bardzo słabą odporność, choć wyniki krwi po "leczeniu" doszły mi już do normy. Chciałabym jeszcze kupić jakiś preparat z krzemem, proszę Was o radę jaki i jak dawkować oraz co jeszcze mogę zrobić, żeby zatrzymać rozwój nowotworu (ten w kości jest widoczny i bolesny), ale przynajmniej mogę obserwować czy się rozwija.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2014, 20:53 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Radziłbym również pójść do bardzo dobrego bioenergoterapeuty. Oni potrafią koncentrować energię kosmiczną na chorej tkance i usuwać nowotwory. Może nawet idź do kilku jednocześnie. Pamiętaj, że trzeba przyjść w godzinach, gdy zaczynają pracę, bo po dwóch godzinach oni są bardzo wyczerpani z energii i już skuteczność jest niewielka. Niestety chciwość tych osób powoduje, że nie informują o tym pacjentów. Sam korzystałem skutecznie z takiej pomocy po skrzepach operacji oka. Gdy przyszedłem wcześnie to czułem przepływ ciepła w chorym miejscu. Gdy natomiast przyszedłem po ich pięciu godzinach pracy, to nie czułem ciepła i bioenergoterapeuta przyznał się mi że nie czuje przepływu energii. Zgadzaj się tylko na wizyty zaraz po rozpoczęciu ich dnia pracy. Może nie być wiadomo, kiedy ich dzień pracy się zaczyna, bo na szyldzie jest inna godzina niż ta, od której faktycznie zaczynają pracę, bo zaczynają wcześniej ze dwie godziny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2014, 3:00 
Witaj Kac77,

Zupełnie nie jestem przekonana, że szukanie porad na forach to dobry pomysł na leczenie raka, natomiast zdaję sobie sprawę, że niestety we współczesnym świecie (szczególnie w Polsce) chcący skorzystać z medycyny alternatywnej ma pod górkę.

Na Twoim miejscu spróbowałabym poszukać lekarza, który praktykuje medycynę naturalną, choć wiem, że to nie jest łatwe. Może ktoś z forum zna jakiegoś lekarza, który mógłby pomóc Kac77?

Spróbuj się może skontaktować w sprawie dawkowania wit. C z Beatą poprzez właścicielkę bloga akademiawitalnosci.pl (opisz swoją sytuację na maila, a wierzę, że nie będzie problemu ze skontaktowaniem Cię z tą kobietą):

Cytuj:
Beata pisze:

Pani Marleno jestem pod wrazeniem Pani wiedzy.Tak sie ciesze,ze tacy ludzie jeszcze sa na tym swiecie.Witamina C dziala nawet na nowotwory.Mialam raka piersi i zamiast chemioterapii podawano mi megadawki wit.C dozylnie ( w klinice w Meksyku bo tam jest to legalne). Jestem zdrowa i szczesliwa,ze posluchalam swojej intuicji i madrych ludzi.
Czy moglabym skontaktowac sie z Pania prywatnie (np. Na maila)? Mam 7 tyg. coreczke. Nie zaszczepilam jej. Chcialabym z Pania porozmawiac o stosowaniu wit.C u niemowlaka?Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Beata
18 grudnia 2013 o 11:44
Odpowiedz

Marlena pisze:

Oczywiście, Beato, napisz na kontakt(at)akademiawitalnosci.pl
18 grudnia 2013 o 12:29

http://www.akademiawitalnosci.pl/nie-sz ... woj-plan-b



Poza tym może zainteresuj się jeszcze witaminą B17, są filmy na yt oraz artykuły na ten temat.
Tutaj mała próbka (nie czytałam całego wątku, więc nie wiem, czy się tam co poniektórych nie wystraszysz, ale zaglądnąć z pewnością warto; również uwaga na jednoczesne stosowanie wit. C i B17, jest o tym w pierwszym poście): https://prawda2.info/viewtopic.php?t=18843

Pooglądaj też dra Leonarda Coldwella, chociażby świetny wywiad powyżej. A może nawet spróbuj się z nim skontaktować, jeśli znasz angielski/niemiecki?

Jeśli coś jeszcze znajdę, to dam znać. Zdrówka życzę!


Ostatnio zmieniony 09 mar 2014, 11:15 przez _Devi_, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 mar 2014, 7:14 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 28 lut 2014, 5:14
Posty: 2
Lokalizacja: Stęszewko
Dziękuję Wam bardzo za szybkie odpowiedzi, mam świadomość, że opieranie swojego leczenia na informacjach z forum jest dość ryzykowne, ale znalezienie lekarza onkologa, który traktowałby poważnie medycynę naturalną graniczy z cudem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2014, 11:18 
W adresie mailowym do Marleny z akademii witalnosci była literówka, której w nocy nie zauważyłam, a którą już poprawiłam.

Pozdrawiam

-- 09 mar 2014, 14:39 --

Nie wiem, czy te filmy tutaj wcześniej były, bo nie śledzę tematu, ale wkleję dla Kac77:

Dr Leonard Coldwell - Wczesne wykrywanie raka nie ratuje życia [PL]

phpBB [video]


A tutaj jest mowa m.in o biopsjach:

Dr Leonard Coldwell - Rak nie jest chorobą [PL]

phpBB [video]


Strona dra LC:

http://drleonardcoldwell.com/



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2014, 20:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2010, 18:47
Posty: 157
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Witajcie moi drodzy. Jako ze temat jest mi szczególnie bliski,pozwole sobie na wskazanie własnych wniosków które transformuja i kształtują sie w moim umysle proporcjonalnie do wiedzy którą chłonę.

Wiem ze duzo jeszcze przede mną , ale na dzień dzisiejszy moje obserwacje prowadza do przyjecia teorii choroby i leczenia -sprowadzam do prac Pana Tratatajco, szacunek do samego siebie,praca nad sobą w połaczeniu z podstawami alkaicznej diety,oczyszczania organizmu oraz suplementownia go ( ale w granicach rozsadku) są kluczem do szczescia i zdrowia. W skrócie:

-praca nad psychiką
-opanowywanie stresów
-dbanie o lekką alkaiczność
-oczyszczanie organizmu szeroko pojęte
-pozbywanie sie nadmiaru grzybów i pasożytów (jak rozumiem nalezy pozbyc sie ich nadmiaru a nie wszystkich)
- suplementowanie krzemu organicznego ,nano srebra, vit c,d3, wyciagów z ziół i roślin i kilku innych po ustaleniu ich braków w organiźmie
-wiara,ambicje,marzenia, i pozytywne relacje ze światem

Kocham Was wszystkich i Wszystkim życzę zdrowia sukcesów i zyciowej realizacji, niech w to Nasze zycie na ziemi w końcu wkroczy i zagości na stałe iskierka radości - pozdrawiam Maciek:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 mar 2014, 21:26 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Maciek81 pisze:
-praca nad psychiką
-opanowywanie stresów
-dbanie o lekką alkaiczność
-oczyszczanie organizmu szeroko pojęte
-pozbywanie sie nadmiaru grzybów i pasożytów (jak rozumiem nalezy pozbyc sie ich nadmiaru a nie wszystkich)
- suplementowanie krzemu organicznego ,nano srebra, vit c,d3, wyciagów z ziół i roślin i kilku innych po ustaleniu ich braków w organiźmie
-wiara,ambicje,marzenia, i pozytywne relacje ze światem

Musiałbym napisać tu kilkanaście stron aby wyjaśnić jak doszedłem do pewnych rozwiązań, mogę też przedstawić gotowe wnioski, a jeżeli będziesz miał jakieś pytania to pytaj.

Ja nieco inaczej wypunktowałbym terapię:

1. Przebaczenie sobie i odpuszczenie sobie win
2. Przebaczenie wszystkim którzy kiedykolwiek nas skrzywdzili
3. Naprawa organizmu:
a) 50-60 tyś IU wit D3 dziennie
b) 4-7 kaps Betaine HCL na początku każdego posiłku
c) witamina B17 po 4-6 pestek dziennie
d) witamina B12 i B-50 1x1
e) unikanie glutenu, cukru, alkoholu, margaryny,

4. Dużo optymizmu

Dzięki tym suplementom pozbędziesz się grzybów, drożdży, bakterii patogennych, odkwasisz krew, poprawisz przyswajanie pokarmów i suplementów.
Nie przyjmuj srebra i wapnia gdyż wapniem zneutralizujesz cenny kwas, a srebrem zniszczysz florę bakteryjną. Więcej kwasu spowoduje lepsze przyswajanie wapnia i magnezu dzięki czemu możesz sobie darować ich suplementowanie. Podobnie z wit C, nie polecam gdyż ma ona właściwości bakteriobójcze. Co innego iniekcje witaminy C.
Po kilku tygodniach jedzenia HCL zmniejszą się pory w jelicie i białka nie będą już przedostawać się do krwi, a to doprowadzi do oczyszczenia i odkwaszenia organizmu. Twoje ciało nie będzie już zmuszone do ciągłej walki o życie i zacznie naprawiać zaległe sprawy.
Tak to wygląda w wielkim skrócie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2014, 0:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2010, 18:47
Posty: 157
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Dziękuję, to bardzo ciekawe co piszesz i zgodzę sie z wiekszością, a w sprawach co do których nie jestem pewien to po prostu spierał sie nie bedę gdyz to nie o to chodzi zeby sie kłócić lecz o to aby wspólnie sobie pomagać i dąrzyc do rozwoju. Co do pytań to owszem nasuwają mi sie takowe, wiec z miłą checią podejmę tą rozmowę. Będę pytał o to co jest dla mnie niejasne.
Oto i one:

1. Dlaczego tak ogromne dawki wit d3?
1a.W jakich schorzeniach i przez jak długi okres suplementować ja w takich ilosciach?
1b.Jak długo utrzymywac takie ilosci?
1c.Czy robić sobie przerwy w jej zażywaniu?

2.Co z tą wit b12 i b50 ? O ile dobrze rozumiem b50 jest to kompleks wszystkich witamin z tej grupy (prócz leatrilu)
Możesz mi po krótce to wyjaśnic oraz dlaczego akurat ten kompleks?

3. Nie znalazłem potwierdzenia dla Twojej opinii o nanosrebrze natomiast przerwazaja takie : "Nanosrebro jest naturalnym efektywnym antybiotykiem, na który bakterie nie potrafią sie uodpornić. Nanosrebro w przeciwieństwie do antybiotyków nie niszczy dobroczynnej flory bakteryjnej. Zaobserwowano, że samo wyszukuje zarazki, przyciąga je swym dodatnim ładunkiem i blokuje im niezbędne do życia enzymy. Z tego powodu nazywane jest srebrnym pociskiem.

Nie atakuje w sposób schematyczny, ale inteligentny.

Antybiotyki niszczą 12 szkodliwych bakterii, Nanosrebro niszczy natomiast ponad 650 chorobotwórczych bakterii, wirusów, grzybów i pleśni." Naprawde duzo o tym specyfiku czytałem także w różnych ksiazkach i Twoja opinia jest jedyna taka negatywną.

4.Dlaczego zbagatelizowałes rolę Krzemu w Twojej terapii? Jeśli chodzi o krzem to sytuacja w mojej opini przedstawia sie podobnie jak powyzej w sprawie nanosrebra- słyszałem i czytałem same pochlebne opinie, nawet w rozmowach z ekspedientami i klientami w sklepach z naturalnymi produktami panuje przeciwna opinia, i powiem wiecej ze o ile osobiscie na temat srebra nie moge sie wypowiadac to w sprawie krzemu jak najbardziej tak gdyz jesli chodzi o chorobe mojej mamy zauwazyłismy po właczeniu go do menu znaczaca poprawę. Dlatego uwazam ze jest on tak wazny.


5. Natomiast jesli chodzi o wit C ,to opini jest wiele i sa sprzecznosci , moze to własnie dlatego ze jest ona taka "petrdą" w leczeniu naszego ciała, dlatego specjalnie nie bede sie wdawał w dyskusję.

6. Co do magnezu i wapnia wiem ze powinny byc w odp proporcji miedzy soba i wiem ze wyniki badan moga zafałszowywac ich poziomy ze wzgledu na różne procesy jakie zachodza w chorym ciele. Podobno prócz nich bardzo wazne sa jeszcze selen cynk i zelazo (ale to dopiero zgłębiam)Osobiscie skłaniam sie jednak aby co jakis czas zrobic takie konkretne badane z krwi oraz z włosa (jak to poleca pewien znany wynalazca :) ) a nastepnie poczatkowo rozsadna suplementcje i zmiane diety majaca na celu uzupelnianie tych niedoborów.

7. Piszesz o działaniu HCL , nie wiem jeszcze zbyt wiele na ten temat ale wydaje sie to byc dobrym rozwiazaniem, Czy uwazasz ze nalezy to łaczyć z podawaniem dodatkowych probiotyków w sytuacji wyniszczenia?
8. A co sadzisz o oczyszczaniu, np ziołami? czy lewatywy? hydrokolonoterapia?zappery? Jakie metody polecasz- czy wystarczy HCL ?

9. Jak sie zapatrujesz na kwestie utrzymywania lekkiej i okresowo wyzszej alkalicznosci organizmu?

10. Co sadzisz o metodach i teori Dr.Simoncinniego ten o wodorowęglanu sodu)


11. I na koniec jakie masz doswiadczenia lub jaka jest Twoja opinia o nadtlenku wodoru i boraksie, w kontekście leczenia?

Jeśli chodzi o swere duchową to w pełni jestesmy zgodni.


Nie jestem zwolennikiem brania zbyt wielu dodatków , wszystko jest w Nas , i wydaje mi sie ze ta swera duchowa przychodzi najtrudniej, tak jest bynajmniej w przypadku mojej chorej mamy, to ciezkie nakłonic ją do zastanowienia sie nad proponowanymi przezemnie metodami, ciezkie ale pomału idzie, natomiast jest jeszcze wiele do zrobienia- i przyznam ze mam z tym troszke problem bo sam moge jej na 100% nie przekonac. Zreszta jak ktos wczesniej napisac nie mozna robic nic na siłe, jak duch sie uprze to koniec.

Szanuje Twoja wiedze, czas i chęć pomocy, czekam na tresciwą odpowiedź .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2014, 0:59 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Maciek81 pisze:
Dlaczego tak ogromne dawki wit d3?

Poczytaj sobie w wątku o D3 to zrozumiesz. Ta wit pomoże pozbyć się zbędnego balastu. Organizm nie będzie oszczędzał i pozbędzie się wszystkiego co zalega.
Tak długo należy suplementować aż osiągniesz poziom 70 - 100.
B12 i B-50 potrzebne są do odbudowy układu nerwowego oraz dla wątroby, która będzie się oczyszczać kiedy zacznie produkować duże ilości żółci.
B-50 now foods ma dobry skład, ale jeżeli znajdziesz podobną to też może być. B12 5000 mcg pod język.
Jeżeli srebro koloidalne to tylko do opatrunków i tam rzeczywiście doskonale działa. Moim zdaniem dostarczanie srebra do układu trawiennego jest wielkim błędem, ale to moje zdanie. Tak w nawiasie jodu też nie powinno się połykać. Lepiej jest posmarować sobie płynem Lugola rękę czy brzuch.
Maciek81 pisze:
Dlaczego zbagatelizowałes rolę Krzemu w Twojej terapii?

Absolutnie nie zbagatelizowałem gdyż uważam go za niezwykle ważny pierwiastek szczególnie przy budowie układu nerwowego i w walce z ciężkimi chorobami.
Poleciłem Ci Betaine HCL, która skutecznie zwiększy poziom kwasu solnego, a to ułatwi przyswajanie krzemu więc suplementacja stanie się zbędna. Krzem jest wszędzie np otrębach i setkach innych produktów.
Tak zapomniałem wspomnieć o selenie. Cynk, magnez, wapń itd te pierwiaski są wszędzie ale selen nie występuje tak powszechnie więc warto sobie zjeść kilka orzechów brazylijskich. Należy długo i dokładnie rzuć.
Nie staraj się regulować poziomu cynku, miedzi poprzez kontrolę poziomu badając np włosy. Ja nie ufam tym badaniom to ściema.
Nie wierzę w zappery, mechaniczne oczyszczanie jelit etc.
Ważne jest natomiast aby pomagać naszemu organizmowi w samooczyszczaniu. Tu istotny jest kwas ALA ale nie ciągle, nie codziennie.
Węglan sodu alkalizuje, a więc zmienia środowisko na nieznośne dla komórek rakowych problem tylko polega na dostarczeniu sody w odpowiednie miejsce. Spożywanie tego jest bardzo niekorzystne ponieważ neutralizuje kwas solny.
Jeszcze raz użyję określenia, moim zdaniem, woda utleniona to kit, a boraks - jeszcze nie mam zdania. Testuję obecnie jako dodatek do kąpieli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2014, 21:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 wrz 2013, 16:38
Posty: 64
Płeć: kobieta
Bow1
Cytuj:
Podobnie z wit C, nie polecam gdyż ma ona właściwości bakteriobójcze. Co innego iniekcje witaminy C.


Mam pytanie o liposomalną postac witaminy C, czy w takiej postaci można ją suplementować?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2014, 22:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2010, 18:47
Posty: 157
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Właśnie. Od rana zbierałem sie zeby o to zapytac czy zainteresowac forumowiczów liposomalna C, gdyz podobno wchłania sie prawie jak ta podawana dozylnie.. Sam chyba sie skuszę.Podaje link do artykułu.- http://www.akademiawitalnosci.pl/liposo ... ego-sluzy/

Co do vit D3 to zabieram sie4 za czytanie posta.

Bow1. - powiedz mi co myślisz o kapaicynie jako alternatywie dla b17,bo mysle o stosowaniu ich naprzemiennie/okresowo? Ano i te ilosci pestek które napisałes- 6-7 nie sa zbyt małe, czytałem ze stndardowo ludzie jedza po 30 a czasem nawet i po 100.

Czy ktoś z zainteresowanych miał do czynienia z czyrem (guzem brzozy lub inaczej czarną hubą)? Troche o tym poczytałem i nawet mam juz w domu prawie gotową- jutro bede ja mielił i spróbuję sie nie otruć :)

I pytanie odnosnie pasożytów - czym najskuteczniej im sie do dupy dobrac?

Pozwolę sobie zaedytowac- oto cytat z posta o HCL - Twojego posta
"Obecnie istnieją inne testy. Jedną z opcji jest analiza mineralna włosów, w ramach której dokonuje się pomiaru makroelementów i pierwiastków śladowych. Jeżeli ilości pięciu lub więcej soli mineralnych są niewystarczające, zwłaszcza tych, o których wiadomo, że są słabo wchłaniane w stanach niskiej kwasowości (np. wapń, cynk i żelazo), wówczas najprawdopodobniejszą przyczyną jest niedobór kwasu solnego w soku żołądkowym." Powyzej pisałes o tym iz nie wierzysz w takie badanie, jak to rozumiec?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2014, 22:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 wrz 2013, 16:38
Posty: 64
Płeć: kobieta
Maciek
Znamy tą stronkę akademia... - liposomalną w domu zrobić, to nie problem, tylko czy można nią przypuścić długotrwały atak na organizm, tego już nie jestem pewna.

Co do pasożytów, to ja zaczęłam od odstawienia mięsa, cukru, obecnie odstawiam gluten, suplementuję wit. d3. Następnym krokiem będzie kilku tygodniowa dieta składająca się z warzyw i owoców plus enzymy trawienne na pomoc organizmowi w pozbyciu się toksyn - ale to tylko moje założenia i plany.

Ogólnie, kroki o których pisze Bow mają wpływ też na pozbycie się min. robali.
Co do amigdaliny, to faktycznie ile źródeł, tyle wersji, cięzka sprawa - ilość przyjmowanych dawek jest chyba różna w zależności od naszego stanu zdrowia?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2014, 16:42 
Czosnek zwalcza nowotwory mózgu bez efektów ubocznych

Obrazek

Komórki nowotworowe znane są z tego, że mają wysoki metabolizm i potrzebują dużo energii do szybkiego wzrostu. Naukowcy odkryli, że substancje zawarte w czosnku, sprzyjają produkcji reaktywnych form tlenu w komórkach nowotworowych mózgu, powodując ich tendencję do poprawy chemicznych sygnałów śmierci, co zapobiega wzrostowi guza mózgu.

Lecznicza moc czosnku znana jest od dawna, ale ze względu na intensywny zapach nie jest to roślina powszechnie lubiana przez konsumentów żywności. Jednak czosnek jest prawdopodobnie najpotężniejszym naturalnym lekiem występującym w przyrodzie. Bardzo możliwe, że właśnie dlatego ludzie, którzy spożywają dietę śródziemnomorską żyją długo i zdrowo.

Czosnek jest także częstym gościem w laboratoriach badawczych, gdzie próbuje się syntetyzować występujące w nim substancje celem produkcji nowych leków. Pracownicy Uniwersytetu w Waszyngtonie wykazali wcześniej, że czosnek jest 100 razy bardziej skuteczny w celu zwalczania chorób przewodu pokarmowego, niż popularne antybiotyki.

Okazuje się, że czosnek może być przydatny również dla chorych na nowotwory. Jednym z najczęstszych i najbardziej agresywny złośliwy guzów mózgu u ludzi jest glejak. Leczenie zazwyczaj polega na chemioterapii i naświetlanie, które niestety, zabija zarówno komórki mózgu jak i nowotworowe, bez wyjątku. Agresywna kuracja jest bardzo wyczerpująca i pacjentom daje się średnią życia 15 miesięcy.

Badania wskazują, że organiczne związki siarki znajdujące się w czosnku są wyjątkowo skuteczne wobec glejaka, i mogą być używane, jako nieinwazyjna forma leczenia raka bez śmiertelnie niebezpiecznych skutków ubocznych związanych z chemioterapią. Studiowano trzy organiczne związki siarki z czosnku (DAS, DADS i DATS) i studiowano ich interakcję z komórkami ludzkiego glejaka. Okazało się, że hydroksylowe jony sulfonofenyli zawarte w czosnku są w stanie przeniknąć przez barierę krew-mózg.

Wszystkie trzy związki wykazały skuteczność w zwalczaniu komórek nowotworowych mózgu, ale DATS okazało najbardziej efektywne. Staje się coraz bardziej jasne, że odpowiedź komórek na te związki dotyczy ich zdolność do generowania wolnych rodników, czyli nie służą tylko jako przeciwutleniacz. Badanie zostało opublikowane w Journal of the American Cancer Society.

Czosnek zawiera organiczne związki siarki, które nie wymagają wyrafinowanych metod dostarczania pacjentom z guzami mózgu. Naukowcy mówią, że ich naturalne pochodzenie jest znacznie lepsze dla organizmu niż stosowanie syntetyczne sposoby leczenia.

Aby skorzystać z potencjalnych właściwościach przeciwnowotworowych czosnku, należy przestrzegać pewnych zasad. Najpierw trzeba wyciąć kawałek świeżego czosnku i pozostawić go przez piętnaście minut, a następnie zjeść. Czas ten jest według uczonych konieczny do powstania enzymów, które produkują wspomniane powyżej związki przeciwnowotworowe.

Źródło: http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1 ... 8/abstract
Za: http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/czosn ... -ubocznych



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2014, 19:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 18 gru 2009, 11:03
Posty: 80
Płeć: kobieta
Do Bow1
Sledze watek, jak i wszystkie z Twoim udziałem. Podpowiedz proszę, prosze również innych, co z tego co wymieniłeś można podać młodej 25-letniej dziewczynie, która kilka dni temu dowiedziała się,że ma raka watroby a jest w siódmym miesiącu ciąży.Bardzo prosze o pomoc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2014, 23:17 
Może i ja wtrącę swoje 3 grosze.
Wiele razy szukałem przyczyn powstawania raka i co się okazuje.
Otóż za każdym razem tam gdzie występują zmiany zwane komórkami rakowymi namierzam dużą ilość poprzednich żywotów-wcieleń które wstrzykują do komórek ciała specyficznie energie , bardzo czarne o bardzo trujących właściwościach.
Oblepia ona kod DNA komórki i ta traci jakby drogowskaz jak żyć i się powielać.
Wtedy zaczyna się nienaturalnie zachowywać rozrastać albo mnożyć nadmiernie i wiele innych problemów stwarzać.
Do tego dochodzi zatrucie środowiska , pożywienia a to ułatwia degenerację komórek.
Im bardziej są zatrute tym szybciej ulegają destrukcyjnym działaniom naszych wcieleń.
Z tego nasuwa się wniosek że oprócz leczenia dobrze by było zrobić porządek z wcieleniami, wtedy są większe szanse na powrót do zdrowia.
Ta dziewczyna ma ponad tysiąc wcieleń przyczepionych do wątroby, czyli dosyć ciężką karmę- los ale nadzieja jest dosyć spora.



Na górę
   
 
 
Post: 27 mar 2014, 2:47 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
krysia UK pisze:
co z tego co wymieniłeś można podać młodej 25-letniej dziewczynie, która kilka dni temu dowiedziała się,że ma raka watroby a jest w siódmym miesiącu ciąży

Nie mogę powiedzieć co podać chorej ale mogę napisać co ja brałbym będąc na jej miejscu.
Kwas alfa liponowy do każdego posiłku po 600 mg
Betainę HCL również do każdego posiłku
Witaminę D po 50 tyś IU dziennie przez 1 miesiąc
Adepend
Witamina B12 5000 mcg 2x1 pod język (metylokobolamina)
Witamina B-50 2x1
Piłbym herbatkę z pokrzywy
Orzechy brazylijskie, trzeba długo rzuć
Na dzień dzisiejszy właśnie tym bym się leczył.
Najważniejsze zostawiłem na koniec
- wybaczyć wszystkim, którzy nas skrzywdzili
- wybaczyć sobie i rozgrzeszyć siebie, pozbyć się poczucia winy
- nie walczyć z chorobą, a potraktować ją jako wymagające zadanie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 14  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group