Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 kwie 2021, 22:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
Post: 20 lip 2013, 0:00 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 11 lip 2013, 18:27
Posty: 33
Obrazek Obrazek

Był arystokratą, wolnomularzem, żołnierzem, alchemikiem, naukowcem, artystą i inżynierem. Przede wszystkim jednak swoim życiem udowadniał, że określenie „człowiek renesansu” nie należy rezerwować tylko dla żyjących w epoce Odrodzenia.


O księciu Raimondo di Sangro dziś pamięta się przede wszystkim dzięki przedsięwzięciu, którego efekty mogą oglądać odwiedzający Neapol. Kaplica Sansevero to jedno z bardziej tajemniczych miejsc tego miasta. Choć porusza także najbardziej żarliwych katolików, jest dziełem człowieka, który przez pewien czas był wyklęty przez papieża.



Raimondo di Sangro, siódmy książę Sansevero przyszedł na świat w 1710 roku. Jak wielu najwybitniejszych przedstawicieli włoskiej arystokracji tego okresu wykształcenie odebrał w elitarnej szkole jezuickiej w Rzymie. Jednak w przypadku Raimondo, szkoła była tylko początkiem edukacji. Jego życiem kierował głód wiedzy i pragnienie zgłębienia tajemnic świata.

W młodości wynalazł dla swojego przyjaciela, a późniejszego króla Hiszpaniii, Karola III Burbona, tkaninę wodoodporną. Jako dowódca regimentu walczył także, z sukcesami, po stronie Burbonów w wojnie z Habsburgami. Z tego okresu pochodzą jego projekty lekkich dział, o zasięgu przewyższającym inne ówczesne tego typu uzbrojenie. Wtedy także di Sangro napisał traktat wojskowy, wychwalany później przez Fryderyka II, który z Prus uczynił potęgę militarną.

Przede wszystkim jednak di Sangro uważał siebie za alchemika, naukowca i inżyniera. Za jego czasów granice między tymi dziedzinami nie były jeszcze wyraźne. Opracował między innymi maszynę, która potrafiła wypompować wodę na duże wysokości. Eksperymenty chemiczne doprowadziły z kolei do wynalezienia tak zwanego „wiecznego ognia”. Jak doniosły ówczesne periodyki, jego płomień jaśniał nawet trzy miesiące. Książę nie był jednak chętny, by ujawnić sekret ognia. Powiedział jedynie zagadkowo, że paliwo pochodziło z kości „najszlachetniejszego zwierzęcia na Ziemi”.


Raimondo di Sangro zapisał się w historii techniki także jako pionier kolorowego druku. Opracował maszynę, która mogła jednocześnie drukować w kilku kolorach, co jak na drugą połowę XVIII wieku było sporą innowacją.



Aura tajemnicy spowija także najbardziej znane dzieło księcia. Dysputa, czy kaplica Sansevero jest bardziej katolicka czy masońska trwa do dziś. Wolnomularska symbolika jest w niej obecna na każdym kroku. Sam książę nie ukrywał swojej przynależności do masonerii. Z drugiej strony tym, z czego słynie kaplica najbardziej, jest poruszające dzieło sztuki sakralnej. Mowa o Chrystusie spowitym całunem. Autorem rzeźby jest Giuseppe Sanmartino, ale wszechobecna w przypadku neapolitańskiego arystokraty legenda przypisuje mu współautorstwo. Książę w swojej pracowni miał wykonać specjalną tkaninę, którą spowito wyrzeźbione ciało Jezusa. Odpowiednio przyrządzona substancja zastygła sprawiając wrażenie przezroczystej i utwierdzając opinię, jakoby di Sangro był alchemikiem.
Obrazek
Rzeźba Chrystusa nie jest jednak najbardziej niesamowitym eksponatem w kaplicy. Aby zobaczyć to, co w Sansevero jest naprawdę zdumiewające i tajemnicze, należy zejść do podziemi. Znajdują się tam szkielety kobiety i mężczyzny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ludzkie szczątki wykorzystywane jako pomoc naukowa znajdziemy w wielu katedrach medycyny. Te w neapolitańskiej kaplicy są jednak wyjątkowe. Widać to już na pierwszy rzut oka. Oprócz szkieletu zachowano także układ krwionośny. Żyły i tętnice spowijają kości, tworząc efekt nie z tej Ziemi. Do tej pory zagadką jest, jak powstały. Wiadomo, że spreparował je na życzenie księcia doktor Giuseppe Salerno. Jedna z teorii mówi, że medyk użył zastrzyku z rtęci. Według legendy szkielety należały do książęcych służących. Gdy doktor rozpoczynał proces konserwacji, oboje mieli jeszcze żyć.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Pielęgnowane przez księcia zamiłowanie tajemnicy, połączone z tendencją do zadziwiania współczesnych nie przysłużyło się arystokracie. Przez pewien czas Raimondo di Sangro obłożony był papieską klątwą. Po uznaniu, że zarzuty wobec arystokraty powodowane były zawiścią i lękiem jegon nieprzyjaciół, Benedykt XIV przywrócił księcia do łask.

Ostatnim wynalazkiem, którym di Sangro zadziwił mieszkańców Neapolu była nawodna kareta. Niewielki powóz wraz ze stangretem i końmi unosił się na wodach Zatoki Neapolitańskiej w lipcu 1770 roku.
Obrazek
Pojazd, jak się okazało, potrafił poruszać się także po lądzie. Zadziwiona, jak zwykle w przypadku pomysłów niezwykłego księcia, publiczność nie potrafiła wyjaśnić zagadki karety. Tajemnica została ujawniona już po śmierci di Sangro (który odszedł z tego świata w marcu 1771 roku). Jak się okazało pojazd, w tym także konie, został zbudowany z lekkiego korkowca, a całość poruszała się dzięki zmyślnemu systemowi kół łopatkowych.

Szczegóły większości dokonań arystokraty kryje tajemnica. Niedługo przed śmiercią, książę zniszczył większość swoich naukowych archiwów. Reszty dokonali jego potomkowie, którzy obawiali się eksomuniki za działalność Raimondo w masonerii i próby alchemiczne.
Obrazek


Po księciu di Sangro pozostały legendy. Przede wszystkim te czarne. Oprócz dwojga służących, których szkielety i układy krwionośne stoją w podziemiach kaplicy, miał zabić także siedmiu kardynałów. Autora rzeźby Chrystusa miał oślepić, aby ten nigdy nie skopiował swojego dzieła. Najdziwniejsza opowieść wiąże się jednak z samą śmiercią księcia. Wśród mieszkańców Neapolu krążyły plotki, że przygotował on swoje zmartwychwstanie. W tym celu miał nakazać swojemu czarnoskóremu niewolnikowi poćwiartowanie swojego ciała. Części miały następnie być umieszczone w skrzyni, z której po umówionym czasie arystokrata miał wyskoczyć w pełni sił. Legenda opowiada nawet dlaczego ostatnia sztuczka księcia była nieudana. Rodzina di Sangro zbyt wcześnie miała zajrzeć do skrzyni. Podobno zobaczyli tam szczątki Raimondo, w trakcie ponownego łączenia. Książę, jak gdyby przebudzony ze snu, próbował się podnieść, ale szybko upadł z krzykiem potępionego na ustach.



Ostatnie chwile przemyślnego i tajemniczego księcia były z pewnością o wiele bardziej prozaiczne. Niemniej jednak di Sangro pozostawił po sobie famę „neapolitańskiego Leonarda Da Vinci” i „włoskiego wcielenia Doktora Fausta”.

Obrazek Obrazek

(Według mnie miał jednak zdrowo naryte w bani :puknijsie: :dobani: jak wszyscy jemu podobni :drugged: OŚWIECENI :drugged: ) CDN po przetłumaczeniu z włoskiego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 lip 2013, 0:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group