Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2017, 23:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
Post: 07 paź 2011, 22:36 
"QIGONG Medyczny 14 Meridianów czyli Uzdrawiające Ćwiczenia Chińskie" - Zygmunt Bronz.
1992r.


Zawarte jest tu pierwsze 41 stron, kolejne 160 to praktyczna strona, ilustracje wraz z pełnym opisem treningu, topografia mieridianów i ich właściwości lecznicze, ogólne zasady treningu.




Cytuj:

"Ludzie nie umierają tylko popełniają powolne samobójstwo"
Sofokles


Wstęp

W ostatnim czasie na rynku wydawniczym pojawia się coraz to więcej książek, które
nawiązują do medycyny Dalekiego Wschodu. Opisują one różne metody lecznicze i systemy ćwiczebne. Tendencję taką obserwujemy przede wszystkim w krajach najwyżej rozwiniętych, o wysokiej stopie życiowej i wysokiej konsumpcji, głównie w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej. W samych tylko Stanach w 1990 roku ukazało się blisko 600 nowych pozycji i wznowień, dotyczących medycyny tradycyjnej lub, jak kto woli, ludowej. Ten rodzaj medycyny znany jest także pod nazwą medycyny alternatywnej lub niekonwencjonalnej, a najtrafniej bywa definiowany jako medycyna naturalna.
Również na polskim rynku pojawiła się większa oferta wydawnicza książek dotyczących naturalnych, dalekowschodnich systemów leczniczych, chociaż nadal jest ona relatywnie uboższa i nie zaspokaja oczekiwań Czytelników.
A zatem, skoro tak wiele publikacji i książek o tej odwiecznie żywej tematyce spotyka się z coraz większym zainteresowaniem i zapotrzebowaniem na rynku czytelniczym, rodzi się pytanie o przyczynę tego zainteresowania. Co stanowi źródło fascynacji i inspiracji współczesnego, cywilizowanego człowieka dawnymi, naturalnymi i przez wieki przetrwałymi metodami i systemami medycznymi?
A może to jakaś przejściowa moda lub kaprys opływającego w dobra konsumpcyjne współczesnego
człowieka ----- w pełni zmechanizowanego, zmotoryzowanego i skomputeryzowanego? Żyjemy przecież w okresie niepodważalnie wszechpotężnego rozwoju medycyny oficjalnej Transplantacje serca, nerek, wątroby, operacje mózgu, chirurgia rekonstrukcyjna to zabiegi coraz częściej stosowane. Postawienie szybkiej i precyzyjnej diagnozy nie stanowi już większego problemu. Ogólna dostępność badań i analiz biochemicznych, ultrasonograficznych, tomografii komputerowej i jeszcze doskonalszych, bardziej trafnych metod diagnostycznych, budzi wśród chorych nowe, uzasadnione nadzieje. Koncerny farmaceutyczne nieprzerwanie donoszą o coraz to nowszych i skuteczniejszych lekach. Intensywna reklama głosi, że tym razem właśnie te, ostatniej generacji, leki są najlepsze i rewelacyjnie skuteczne. Mamy już farmaceutyki na wszystko, na wszelkiego rodzaju choroby i dolegliwości.
Czy potrzeba nam czegoś więcej? Czy w tym szerokim wachlarzu naukowo opracowanych metod diagnostyczno- terapeutycznych współczesnej medycyny można w ogóle jeszcze szukać miejsca dla ludowych metod, które powstały ponad 3 tysiące lat temu w odległych Chinach? Czy nie będzie to osłabienie autorytetu oficjalnej medycyny zachodniej?
Naturalnie, o problemie szkodliwego działania ubocznego leków, o ich toksyczności a często nietolerowaniu ich przez chorego, mówi się niechętnie. okoliczności te znane są tylko chorym i cierpiącym pacjentom. Problem ten nie dotyczy przecież ludzi zdrowych. Czy oznacza to jednak, że człowiek zdrowy jest usatysfakcjonowany i zadowolony z obecnego stanu rzeczy? Sądzę że nie. przecież to on --człowiek zdrowy--- jakże często jest pełen obaw, a nawet lęku o zachowanie i trwałość własnego zdrowia, dobra najcenniejszego. To właśnie on ---częsty świadek choroby i cierpienia najbliższych --- coraz częściej zdaje sobie pytanie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest aż tak źle?


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 11:02 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 5 razy


Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 paź 2011, 22:36 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 22:43 
Cytuj:

Sądzę, że przyczyny tego stanu rzeczy nie są banalne i upatrywać ich można w ogólnym kryzysie moralno-etycznym medycyny zachodniej i wcale niemałym stopniu jej dehumanizacji. Pomimo że mamy tak wielu wykształconych lekarzy, są to najczęściej specjaliści od jednego narządu. Tymczasem wiadomo, że nie choruje jeden organ, lecz cały organizm, przy jego całej psychoneurowegetatywnej złożoności. Pacjent coraz częściej przestaje być człowiekiem w psychosomatycznym znaczeniu tego słowa, a staje się przypadkiem chorobowym.
Do niedawna jeszcze oficjalna medycyna pod pojęciem zdrowia rozumiała brak choroby. Innymi słowy, człowieka, u którego nie stwierdzono choroby, określano mianem zdrowego. takie pojmowanie istoty zdrowia zbliżone było do światopoglądu kartezjańskeigo i nie sprzyjało pojmowaniu istoty ludzkiej jako jedności psychofizycznej (ducha i ciała).
Ostatnio Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), będąca organem ONZ, zweryfikowała definicję zdrowia, znacznie ją zbliżając do holistycznego pojmowania istoty ludzkiej przez medycynę dalekowschodnią. Definicja WHO głosi że : Zdrowie jest to stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrego samopoczucia, przy całkowitym brak choroby lub kalectwa".
W takim ujęciu zdrowy człowiek to istota mająca poczucie harmonii między ciałem, duchem a umysłem. I tu trzeba z całą mocą stwierdzić, że tę współzależność już bardzo dawno temu, jeszcze przed narodzeniem Chrystusa, odkryła i głosi niezmiennie po dzień dzisiejszy, tradycyjna medycyna chińska.
Jaka jest zatem ta nasza medycyna schyłku XX wieku? Kim jest i jaki jest człowiek współczesnej cywilizacji?
W raporcie Kongresu USA z 1974 r. czytamy, że na terenie Stanów Zjednoczonych wykonano ponad 2,1 miliona niepotrzebnych zabiegów chirurgicznych. W wyniku tych całkowicie zbytecznych zabiegów zmarło ponad 12 tyś. osób, a 503 tyś. hospitalizowanych wymagała długotrwałego pobytu w szpitalu. Łączny koszt, jaki poniosło społeczeństwo, oceniono na 4 miliardy dolarów. Raport ten jest tak wstrząsający, że aż trudno sobie uświadomić rozmiar tragedii i cierpienia ludzkiego. Ale jest, niestety, prawdziwy.
Rodzi on jednak głęboką refleksję, uczy dystansu do zdobyczy współczesnej nauki, pokazuje rozmiar dehumanizacji nauki, w tym i medycyny, oraz wskazuje miejsce człowieka w przyrodzie.
Człowiek nie jest władcą i panem przyrody, lecz jest jedynie jej cząstką ---to fakt, że rozumną jej drobiną i tym wyróżnia się spośród innych istot, ale podlega wszelkim prawom rządzącym przyrodą i te prawa powinien, a nawet musi, respektować. Każda jego ingerencja w odwieczne prawa rządzące przyrodą budzić musi obawę, a nawet uzasadniony lęk.


Ostatnio zmieniony 10 paź 2011, 16:55 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 22:54 
Cytuj:
Wiek XX to wiek bujnego rozkwitu teoretycznych nauk przyrodniczych i medycznych, ale jednocześnie zanieczyszczenia środowisk i degradacji ekologicznej. Czytając wspaniałe dzieła myśli ludzkiej, winniśmy sobie równocześnie zdawać sprawę z faktu, że oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, że żyjemy w skażonej atmosferze, że skazani jesteśmy na picie dalekiej od czystości wody.
Żyjemy w świeci, w którym automatyzacja i komputeryzacja w znacznym stopniu ograniczają, a nawet eliminują u człowieka naturalną potrzebę ruchu. Motoryzacja spowodowała, że człowiek coraz mniej chodzi, nie wspominając już o bieganiu.
Współczesna cywilizacja nie stwarza człowiekowi potrzeby i okoliczności do wszechstronnego ruchu i wysiłku fizycznego. Zautomatyzowanie procesów technologiczno-produkcyjnych prowadzi do znużenia psychicznego spowodowanego jednostajnością czynności ruchowych. Jednostronny ruch z kolei męczy i przeciąża tylko zaangażowane w wysiłku grupy mięśni, pozostawiając pozostałe mięśnie w bezruchu i niedoczynności. udręczony cywilizacją człowiek, zmęczony jednostajnością i jednostronnością pracy, znużony jego monotonią, przy braku odpowiednich nawyków czynnego wypoczynku i umiejętności odnowy sił najchętniej odpoczywa przed telewizorem. Nieracjonalne spędzanie wolnego czasu pogłębia jeszcze zmęczenie --- może stać się źródłem depresji i frustracji.
Również nasze codzienne życie, oprócz niewątpliwych sukcesów, radości i satysfakcji, niesie ze sobą szereg niekorzystnych zjawisk i stresów. Hałas, pośpiech, rozkojarzenie, zdenerwowanie, niemożność skupienia się i koncentracji, brak wolnego czasu to tylko niektóre z nich.
Swoistym paradoksem jest nadmiar spraw i obowiązków przy zupełnym braku wolnego czasu. Przytłacza nas poczucie nienadążania za wymogami życia codziennego, zawodowego, rodzinnego. Do tego dochodzi jeszcze wizja pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, obawa i lęk przed utratą pracy bądź świadomość niemożności sprostowania rosnącej konkurencji.
Organizm nasz nie zawsze jest w stanie i nie zawsze potrafi przystosować się do takiego nasilenia bodźców stresowych, niekiedy przekraczają one zdolności adaptacyjne ustroju ludzkiego i stają się wówczas czynnikiem chorobotwórczym.
Takie nadmierne pobudzenia, naruszające istniejący stan równowagi, prowadzą często do zawału serca, nadciśnienia, owrzodzenia żołądka lub dwunastnicy, a nawet d uzależnienia od leków i narkomanii, nie mówiąc już o nikotynizmie czy alkoholizmie itp.
Wszystkie te choroby powstają w wyniku załamania się zdolności adaptacyjnych organizmu pod wpływem trwającej sytuacji stresowej i określane są mianem chorób cywilizacyjnych.



Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 23:00 
Cytuj:
Według opinii wielu autorytetów i naukowców, czynnikiem sprzyjającym w powstawaniu chorób cywilizacyjnych jest rozluźnianie więzów ingerujących człowieka z naturalnych środowiskiem oraz ignorowanie przez niego praw natury. Takie lekceważenie dziedzictwa biologicznego, które zespoliło nas z odwiecznymi prawami z energetycznym systemem wszechświata nie może być zastąpione "syntetyczną naturą" w postaci pigułek i witamin. One nie przywrócą nam dobrego samopoczucia, wewnętrznego spokoju, radości życia i spokojnego snu. Człowiek ponownie musi odnaleźć swoje biologiczne dziedzictwo, poprzez nawiązanie utraconej więzi z przyrodą, aby móc na nowo odczuwać piękno i harmonię otaczającej natury oraz uzyskać stan pełnego zrównoważenia psychosomatycznego próbuje on sięgnąć do dawnych dalekowschodnich systemów i metod, które przetrwały wieki, aż po dzień dzisiejszy. A skoro przetrwały tyle stuleci, przez kilkadziesiąt wieków będąc przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, spełniały widoczne pokładane w nich nadzieję i oczekiwania. I właśnie takim systemem, który fascynuje ludzkość od z górą 3 tysięcy lat, jest chiński Qigong.
Ten system leczniczo ruchowy nie tylko wyrównuje niedostatki ruchu, ale przede wszystkim poprzez odpowiednia ćwiczenia oddechowe, wzmacnia potencjał energetyczny organizmu oraz pobudza i usprawnia krążenie energii życiowej w meridianach. Natomiast poprzez odpowiednie ćwiczenia relaksujące i koncentrujące zapewnia odprężenie i wewnętrzny spokój.
Mimo wspaniałego rozkwitu współczesnej medycyny nikt nie kwestionuje uzdrawiającego wpływu ćwiczeń Qiqongu, a wręcz przeciwnie, niektóre kliniki stosują ten system jako podstawową metodę, zwłaszcza w leczeniu chorób długotrwałych i chronicznych, szczególnie w astmie, bólach głowy, dolegliwościach reumatoidalnych, bólach kręgosłupa, nadciśnieniu tętniczym, bezsenność, nerwicach wegetatywnych itp.
Systematyczne i wytrwałe praktykowanie Qiqongu daje trwałą poprawę zdrowia, podnosi odporność ustroju i wzmaga jego witalność. Ludzie zdrowi odczuwają wzrost energii życiowej, mniej się męczą i na ogół mają lepsze samopoczucie, dłużej żyją. Systematyczne ćwiczenia są najlepszą receptą na osiągnięcie długich lat życia bez chorób i cierpienia, w dobrej sprawności ruchowej.
Ćwiczenia ruchowe w Qigongu są delikatne i płynne. Nie powodują zmęczenia, a łagodne, naprzemianstronne napięcia i rozluźnienia mięśni, delikatnie masują punkty akupunktury, usprawniając funkcje psychosomatyczne organizmu. Ćwiczyć mogą wszyscy, niezależnie od wieku. Dlatego też Chińczycy zaliczają Qigong, na równi z akupunkturą, do najważniejszych klejnotów w skarbcu tradycyjnej medycyny. O jego skuteczności i przydatności najlepiej świadczy fakt, że przetrwał burzliwe dzieje i nigdy nie stracił na popularności. W ostatnim okresie przeżywa swój triumf i prawdziwy renesans i nie tylko w Chinach, ale w większości znaczących krajów świata, o czym mogłem przekonać się podczas moich wielokrotnych pobytów w Chinach, a ostatnio również w Stanach Zjednoczonych...
Książka ta traktuje o tej metodzie samoleczenia. Aby okazała się ona swoistym antidotum na szerzące się choroby współczesnej cywilizacji.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:37 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 23:07 
Cytuj:

"Ćwiczenia mogą zastąpić niejeden lek,
lecz żaden lek nie zastąpi ćwiczeń"
Prof. dr med. Wiktor Dega


QIQONG
- RUCH OPISUJĄCY PIĘKNO NATURY


Ktoś kiedyś powiedział, że podróże kształcą. Być może. Na pewno jednak stanowią źródło bogatych wrażeń i fascynacji, zwłaszcza jeśli ich celem jest dotarcie do źródła jednej z najstarszych cywilizacji i kultur świata, jaką są Chiny. inspiracją, która posłużyła mi do napisania tej książki była fascynacja, jakiej uległem podczas kolejnych pobytów w Chinach, oglądając harmonijne, płynne, pełne piękna i gracji ćwiczenia Qiqongu. Qigonq w Chinach uprawiają niemal wszyscy: dorośli, młodzież a nawet starcy z trudem poruszający się, z wyraźnymi ograniczeniami sprawności ruchowej. Ćwiczących spotyka się na każdym kroku. Ćwiczy się wszędzie, szczególnie w miejscach bogatych w zieleń i kwiaty, w parkach, wśród drzew. Takich miejsc w Pekinie nie brakuje.
Ludzie ćwiczący w grupach wykonują ćwiczenia płynnie, lekko, bez wysiłku, zawsze stosownie do swoich możliwości ruchowych i wydolnościowych. Nie widać wysiłku, nikt się nie męczy, nie poci, nie oddycha z trudem. Obserwuje się ogromne, wprost niespotykane bogactwo form ruchowych, często ruch jest obszerny, o dużym zakresie i amplitudzie. Innym razem ćwiczenia przypominają ruch zwierząt, łącząc w sobie bezruch i koncentrację, na przemian z ruchem i determinacją. Dostrzec można również zastygłe w bezruchu sylwetki, bardziej przypominające posągi aniżeli żywe postacie ludzkie. Twarz jest skupiona, oczy przymrużone, sylwetka nieruchoma i całkowicie wyciszona. Po chwili posągi te ożywiają się, zaczynają się poruszać, wolno i dostojnie. Ruch jest płynny, jak na zwolnionym filmie. Przypomina nam bardziej elementy baletu, czy nawet gimnastyki artystycznej wykonywanej w zwolnionym tempie, aniżeli ćwiczenia gimnastyczne, które pamiętamy z lekcji wychowania fizycznego. Ręce poruszają się w harmonii z nogami, łokcie z kolanami, a barki z biodrami. Oddech ćwiczących jest spokojny, równomierny, wolny i pogłębiony. Odnosi się wrażenie, jakby wszyscy byli w stanie półsnu i półhipnozy. Stan taki Chińczycy nazywają błogostanem psycho-fizycznym. Widok ten na przybyszu z Europy robi duże wrażenie. obserwując ćwiczenia Qigongu doznajemy odczucia, ze jesteśmy w innym świecie, innym wymiarze. Wszędzie dookoła panuje spokój hałas czy szum ulicy są nieistotne i niesłyszalne, nikogo nie wytrącają ze skupienia, spokoju i wewnętrznego wyciszenia. Wszyscy są zrelaksowani i odprężeni.
Obraz ten jest żywym przykładem pełnego relaksu ducha i ciała, o którym tak często mówimy we współczesnej zachodniej cywilizacji, a którego ta rzadko doznajemy i doświadczamy.
To, o czym piszę, to wrażenie ogólne, to fascynacja pięknem ruchu, jakiej doznaje się wczesny rankiem w otoczeniu parków, skwerów i zieleni. Miejscem szczególnym, w którym podziwiać mogłem niespotykane bogactwo rozlicznych form i stylów ćwiczebnych, był pekiński Ritan Park, przyległy do naszej ambasady. Codziennie, od wczesnego świtu park ten wypełnił się tysiącami ludzi, którzy ćwiczyli w różnych grupach wiekowych oraz sprawnościowych. Część osób ćwiczyła w grupach mniejszych, bardziej specjalistycznych, doskonalących określony styl Qiqongu. Inni zaszywali się wśród krzewów i drzew we własnym, wyimaginowanym świecie przeżyć, sprawiając wrażenie, jakby byli wyobcowani i nieobecni. Nastrój ten potęgowała panująca wokół cisza. te ćwiczące sylwetki ludzkie ożywiają moją wyobraźni i fascynują po dzień dzisiejszy. Nasuwało się skojarzenie, że oglądam pełen dostojeństwa i gracji ruch zwierząt, mających poczucie własnej dumy i piękna.
Skojarzenie to nie było zresztą bezpodstawne, bowiem ćwiczenia Qigongu inspirowane są zjawiskami przyrodniczymi. W ćwiczeniach tych znajduje swojej odbicie bogactwo życia i ruchu świata przyrody, który jest odwzorowany w najbardziej naturalny sposób naśladowany.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:38 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 23:13 
Cytuj:


GENEZA QIGONGU

Naśladowanie Świata przyrody

Historia ćwiczeń Qiqong jest prawie tak długa, jak historia cywilizacji w Chinach i ściśle jest związana z tradycyjną medycyną. Qigong początkowo był znany pod nazwą "TU NA" i "DAOYIN". W dosłownym tłumaczeniu TU NA oznacza wydech i wdech. Dlatego też Qiqong niekiedy kojarzony jest wyłącznie z ćwiczeniami oddechowymi. Ale Qigong to znacznie więcej niż ćwiczenia oddechowe, to również odpowiedni proces myślowo-koncentrujący, połączony ze specjalnym ruchem i sposobem poruszania się. W starożytności największą uwagę skupiano jednak na oddechu, który ćwiczono dokładnie i starannie. Oddychano wolno i głęboko, starając się oddech zwalniać i pogłębiać. Częstością oddechu i jego amplitudą starano się regulować przepływ energii życiowej Qi w organizmie.
uważano, że ruch energii życiowej Qi powinien być płynny i łagodny, ciągły i niewymuszony, tak naturalny jak ruch wody w przyrodzie. W tym też celu do ćwiczeń oddechu dodano ruch ciała, które ten przepływ miały wspomagać. ruchy ciała były zharmonizowane z krążeniem Qi, dlatego wykonywane były płynnie i łagodnie. W taki oto sposób powstały ćwiczenia DAOYIN, zwane obecnie Qiqong.
Wzmianki o tych ćwiczeniach oraz dokładne ich opisy spotykamy w najstarszych dziełach filozoficznych i przyrodniczo-medycznych.
Ćwiczenia Qiqongu stosowano głównie w celu uzyskania lepszej harmonii ducha i ciała oraz do zwalczania różnych dolegliwości i schorzeń. Pierwsze przekazy pisemne związane są głównie z Qigongiem medycznym i pochodzi z okresu powstawania pisma chińskiego )okres dynastii Zhou ---- XI w p.n.e). Rozwijały się one zawsze w bardzo bliskim związku z akupunkturą i każda księga medyczna zawiera co najmniej wzmiankę na ten temat.
Chiński Qiqong stanowi specyficzny sposób ruchowego opisu otaczającego świata oraz zachodzących w nim zjawisk. Szczególnie dużo okazji do obserwacji przyrodniczych mieli pustelnicy żyjący w górach oraz mnisi. Ich obserwacje zainspirowały powstanie nowego rodzaju ćwiczeń, które oparte były na naśladowaniu ruchów zwierząt.


Obrazek

Ćwiczenia Qigongu wg Hua Tuo "zabawa pięciu zwierząt" (wg starożytnej księgi chińskiej)

Żyjący w II w. n.e., w czasach dynastii Wschodniej Han, znakomity lekarz --- chirurg i mistrz akupunktury Hua Tuo zafascynowany był niezwykłą zwinnością i sprawnością zwierząt oraz ich wyjątkową żywotnością i energią ---- niespotykaną u ludzi. Postanowił on wyzwolić i ukształtować w człowieku te tajemnice i fascynujące właściwości. W tym celu opracował specjalny, wzorowany na ruchach pięciu zwierząt, system ćwiczebny, który nazwał "zabawa pięciu zwierząt" (Wuginxi). Ćwiczenia te zdobyły dużą popularność i uprawiane są po dzień dzisiejszy. Tak długi czas obserwacji i badania wartości leczniczej tych ćwiczeń pozwolił ustalić ponad wszelką wątpliwość, że przedłużają one życie, podnoszą sprawność fizyczną i umysłową ćwiczących. Ponadto wzmacniają witalność i zabezpieczają przed chorobami. Ćwiczenia dr. Hua Tuo wzorowane są na podpatrzonych ruchach żurawia, tygrysa, niedźwiedzia, małpy i jelenia.
Naśladowanie ruchów żurawia wzmacnia układ nerwowy i ścięgna, tygrysa ---- układ kostno-stawowy i szybkość, niedźwiedzia --- siłę i odwagę, małpy----zręczność, zaś jelenia --- skoczność.
Z czasem system ten został rozbudowany o ruchy innych zwierząt, takich jak wąż, lampart, orzeł itd.
W ćwiczeniach Qigongu wzorowano się również na ruchach zwierząt mitycznych. Ruchy smoka, władcy wód symbolizowały wartki nurt wody wraz z wirami oraz ruch "pędzonych wiatrem chmur".
Pomysłowość i spostrzegawczość Chińczyków jest zadziwiająca i zaskakująca. W wielu przypadkach osiągają efekt tak dalece zbliżony do pierwowzoru, że oglądając ich ruchy bez trudu rozpoznajemy naśladowane zwierzę.
Ostatnie odkrycie archeologiczne, kiedy to w jednym z grobowców w Changsha znaleziono traktat medyczny namalowany na 44 kawałkach kolorowego jedwabiu wskazuje, ze Hua Tuo nie był oryginalnym twórcą systemu "zabawa pięciu zwierząt", lecz ćwiczenia i ruchy żurawia, tygrysa, niedźwiedzia, małpy i jelenia udoskonalił lub tylko opisał. Wśród ilustracji znajdujemy bowiem opis ruchów pięciu zwierząt, co świadczy o istnieniu tej tradycji Qiqongu co najmniej od czasów dynastii han. Panowała ona od 206 roku p.n.e do 24 roku n.e., czyli kilka stuleci przed Hua Tuo.
bardzo ważny historycznie dokument, świadczący o popularności ćwiczeń Qigongu oraz szczególnym upodobaniu sobie tych ćwiczeń przez myślicieli i lekarzy, znajduje się w muzeum w prowincji Hunan i pochodzi z czasu zmierzchu dynastii Zhan (XI wiek p. n.e. ----221 rok p.n.e). Zwany jest on "Księgą jedwabiu" i opisuje, że pod wpływem dłuższego i systematycznego uprawiania Qigongu niektórzy lekarze i myśliciele nabywali szczególnych umiejętności, potrafili widzieć rzeczy i zjawiska ogólnie nie dostrzegane, posiadali też zdolności telepatyczne. Szczególnie zdolność jasnowidzenia i telepatii posiadał żyjący trzy stulecia przed naszą erą lekarz, wybitny znawca i mistrz Qigongu BIANQUE.



Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 23:38 
Cytuj:
Współcześni historycy coraz częściej przypuszczają, a nawet wysuwają tezę, że odkrycie i opisanie meridianów oraz punktów biologicznie aktywnych, którymi posługuje się akupunktura, nastąpiło na drodze uprawiania Qiqongu przez ludzi o wybitnych uzdolnieniach i szczególnych właściwościach paranormalnych.
Wraz z upadkiem rdzennie chińskiej dynastii HAN w 220 roku n.e z terytoriów południowo-zachodnich przenika do Chin buddyzm, a z nim nowe prądy intelektualne. Buddyjscy kapłani zaczynają wznosić świątynie, zakładane są klasztory oraz drążone groty w zboczach górskich, służące jako miejsca pustelnicze. W Klasztorach buddyjskich ćwiczona jest joga. Z biegiem czasu chiński system Qigongu coraz bardziej wchłaniał elementy hinduskiej jogi. Oba systemy ćwiczeń wzajemnie przenikały się i w rezultacie ukształtował się nowy styl ćwiczeń Qigongu który często określany jest jako "Qigiong buddyjski". Pomimo wielu wspólnych cech różnicę między tymi dwoma wielkimi systemami ćwiczeń dalekowschodnich są jednak zasadnicze.
Przede wszystkim chiński Qiqong w ćwiczeniach ruchowych kładzie nacisk na płynność i lekkość ruchu, zaś hinduska joga na izometryczne pozycję, tzw. asany, które polegają na utrzymywaniu napięć dużych grup mięśniowych. Oddech w Qigongu jest naturalny, spokojny, pogłębiony. W Jodze hinduskiej oddech jest dowolnie kontrolowany, stosuje się zmienny rytm oddychania, zwalnianie i pogłębianie oddychania, zatrzymanie oddychania na szczycie wdechu z wytrwaniem w bezdechu. Joga starożytna wiąże się ściśle z ascezą, co nie ma miejsca w chińskim Qigongu.
Nie są to oczywiście wszystkie różnice, tych jest znacznie więcej, ale cechą wspólną tych systemów jest dążenie do wyrobienia umiejętności kierowania energią czerpaną z kosmosu za pomocą ćwiczeń oddechowych oraz odpowiednich procesów myślowo-koncentrujących-.
W jodze hinduskiej energia kosmiczna to "prana", zaś w chińskim Qiqongu to energia Qi. W obu tych systemach energii kosmicznej przypisuje ię zasadnicze znaczenie dla procesów wzrostu i życia ustroju.
Na przestrzni wieków wokół Qiqongu powstało szereg legend i mitów. Jedna z tych legend wiąże się z klasztorem Shaolin, którego nazwę po dzień dzisiejszy wymawia się z dużym szacunkiem, a to za sprawą przybyłego w 572 r. z Indii buddyjskiego mnicha BODHIDHARMY. Ten hinduski mnich, pochodzący z rodu książęcego zapoczątkował w Chinach nowy styl ćwiczeń wzbogacony o techniki samoobrony.
W tych czasach rabusie i bandyci napadali na klasztory oraz na mnichów podczas ich wypraw misyjnych. Toteż nauka sztuki samoobrony oraz podniesienie sprawności i kondycji leżały w żywotnym interesie mnichów. Książę Bodhidharma ---- reformator klasztoru i założyciel nowej sekty, zwanej chan, spędzający długie dni na medytacjach, opracował nowy, specjalny styl walki, będący połączeniem hinduskiego stylu Vajramuhti z chińskim stylem wzorowanym na Qiqongu. Od tego momentu przez następne lata sława klasztoru Shaolin ciągle rosła. Mnisi doskonalili sztukę walki i wreszcie stali się niezrównanymi wojownikami, dokonywali wyczynów wprost niewiarygodnych. Wokół waleczności, bojowości i mistrzostwa klasztornych mnichów powstało mnóstwo legend. jeden z zapisów z okresu 581-618 r. wspomina o rozgromieniu pokaźnej i agresywnej bandy opryszków przez starego mnicha, który władał w mistrzowskim stylu pielgrzymim kijem. Faktem jest, że nieduża grupa mnichów przeważyła szalę zwycięstwa w wojnie o rządy nad państwem na rzecz Taizonga--- drugiego cesarza dynastii Tang.
Ale sława i popularność Shaolin to głównie Kung-fu. Kung-fu wyrosło również z podstaw Qiqongu, tym razem jednak nie w celach leczniczych, lecz zdolności wyzwolenia ogromnej siły podczas uderzenia. Mogliśmy to oglądać w filmie "Wejście smoka" z fenomenalnym Brucem Lee --- chińskim mistrzem Kung-fu, w roli głównej.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:39 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 08 paź 2011, 11:23 
Cytuj:
Zdaniem współczesnych znawców i badaczy Qigong przez długi czas skażony był mistycyzmem. Nie przyświecał mu już nadrzędny cel w postaci zdrowia i harmonijnego współistnienia z przyrodą, lecz ślepe dążenie do osiągnięcia zdolności i właściwości paranormalnych. Wiązało się to jednak z podporządkowaniem ćwiczeń technice walki i z dążeniem do bezgranicznego panowania w świecie przyrody.
W okresie dynastii Ming (1568-1644) nastąpiło odchodzenie od buddyjskich stylów walki i religijnej odmiany Qigongu uprawianej w klasztorach. Ponownie ćwiczenia oddechowo-ruchowe i skupienie wewnętrzne zaczęły jednoczyć człowieka z naturą. Pojawiło się szereg propagatorów naturalnego stylu ćwiczeń, a jednym z nich jest Li-Shizhen--- autor wielu opracowań medycznych.
od chwili upadku mandżurskiej dynastii Qing w 1912r. rozpoczął się proces asymilacji zdobyczy europejskich w dziedzinie kultury i nauki.
Pociągało to za sobą zaniechanie stosowania tradycyjnych metod leczniczych z równoczesnym dążeniem do propagowania medycyny zachodniej. Mimo że medycyna oficjalna nie wykazywała zainteresowania metodami naturalnymi, wśród ludu chińskiego Qiqong nadal był uprawiany, nie tracąc nic na swojej popularności. Od 1949 r. tradycyjna medycyna chińska wróciła ponownie do łask i rozwijała się równolegle z medycyną współczesną. Qiqong, podobnie zresztą, jak i akupunktura, zaczęły cieszyć się coraz większą popularnością, a w ostatnim czasie przeżywają swój renesans. W Chinach powstają instytuty, które badają mechanizmy działania leczniczego Qigongu, oraz prowadzą prace badawcze nad skutecznością tego systemu ćwiczebnego w różnych dolegliwościach i chorobach. W sierpniu i wrześniu 1989 roku, wraz z pięcioosobową delegacją z polską pod kierownictwem profesora Zbigniewa Garnuszewskiego, brałem udział w kongresie oraz kursie akupunktury w Akademii Tradycyjnej Medycyny Chińskiej w Pekinie. W programie szkoleniowym mieliśmy również wykłady i zajęcia w Instytucie Qiqongu z dr. ZHANG HONG-LIN. Funkcją tego instytutu, oprócz prowadzenia szkolenia, jest przede wszystkim prowadzenie badań mających na celu naukowe wyjaśnienie leczniczego działania Qigongu.



Na górę
   
 
 
Post: 08 paź 2011, 12:28 
Cytuj:
"
Mądry człowiek powinien wiedzieć,
że zdrowie jest jego najcenniejszą
własnością i powinien uczyć się,
jak sam może leczyć swoje choroby"
Hipokrates



QIGONG MERIDIANOWY --- KIEROWANIE ENERGIĄ QI W 14 MERIDIANACH

Qiqong jest powszechnie znaną w Chinach i od dziesiątków wieków stosowaną metodą, zapewniającą sprawną dystrybucję energii życiowej Qi w 14 meridianach. Istotą "Qigonqu meridianowego" jest więc utrzymanie i usprawnianie krążenia Qi w 12 meridianach klasycznych i w dwóch meridianach cudownych. Sprawne krążenie energii jest podstawowym warunkiem zachowania dobrego zdrowia i samopoczucia, a nawet życia. Toteż jakiekolwiek zakłócenie przepływu energii życiowej Qi w meridianach, jej nierównomierna dystrybucja bądź formowanie się zatorów energetycznych może prowadzić do zaburzania prawidłowej funkcji narządów, a w konsekwencji do różnych dolegliwości i schorzeń.
Słowo Qigong w dosłownym tłumaczeniu oznacza zdolność posługiwania się energią Qi. Słowo to składa się z dwóch członów Qi i Gong. Człon Qi oznacza wszechobecną we wszechświecie energię Qi, Gong --- to zdolność człowieka do posługiwania się energią Qi, to również zdolność do wykonywania czegoś nadzwyczajnego za pomocą tej energii.
W ćwiczeniach Qigongu dąży się do uzyskania stanu pełnego rozluźnienia mięśni oraz koncentracji umysłu tylko na jednej myśli. Tą myślą jest wszechobecna we wszechświecie energia Qi, którą wdychamy i wchłaniamy poprzez odpowiednio wykonywane ćwiczenia oddechowe. Stosując spokojny i pogłębiony oddech wspomagamy go z jednej strony koncentracją myśli na energii Qi, z drugiej zaś strony odpowiednim, nieco egzotycznym ruchem. Ten specyficzny ruch ściśle związany jest z przebiegiem meridianów, a co się z tym wiąże z kierunkiem płynącej w nich energii życiowej Qi.
Innymi słowy uprawianie Qigongu wymaga od ćwiczącego zharmonizowania procesów myślowo-koncentrujących ze spokojnym, rytmicznym i pogłębionym oddychaniem i ćwiczeniami ruchowymi.
Praktykowanie tej odmiany Qigongu wymaga od ćwiczących co najmniej orientacyjnej znajomości topografii meridianów oraz lokalizacji anatomicznej niektórych ---ważniejszych--- punktów akupunktury, leżących na tych meridianach.
Podczas ćwiczeń, które polegają również na przesuwaniu dłoni nad meridianem, stymulować będziemy niektóre punkty akupunktury delikatnym masażem. Dlatego też przy opisie ćwiczeń ruchowych, związanych z każdym meridianem, zamieszczono rysunki z topografią anatomiczną meridianu oraz umiejscowieniem najważniejszych punktów akupunktury ( punktów biologicznie aktywnych). Rysunków tych jest razem 14. Przy opisie wybranych punktów akupunktury podano również ich ważniejsze wskazania, a czasami ich nazwy chińskie przetłumaczone na język polski, jeśli przyczynia się to do lepszego zrozumienia funkcji i właściwości leczniczej punktu.
Przy każdym meridianie podano również główne objawy i schorzenia, które najczęściej występują, gdy krążenie energii Qi w tym meridianie jest zaburzone lub zablokowane. Wskazane jest, aby zwrócić szczególną uwagę na ćwiczenia związane z tymi meridianami, które maja związek z naszymi objawami chorobowymi. Ćwiczenie te należy powtarzać częściej i powinno się poświęcić im więcej czasu i uwagi. Natomiast osoby bez wyraźnie uchwytnych dolegliwości, bądź osoby zupełnie zdrowe, powinny ćwiczyć kolejno wszystkie meridiany w celu utrzymania zdrowia, wzmocnienia ogólnej odporności i witalności oraz dla dobrej kondycji i samopoczucia. Oczywiście osoby chore i uskarżające się na różne schorzenia mogą, a nawet powinny, wykonywać ćwiczenia związane ze wszystkimi meridianami.
Ćwiczenia Qigongu uprawiane są w Chinach od ponad 3 tysięcy lat, co tłumaczy powstanie ogromnego bogactwa przeróżnych form i stylów. Prezentowany w niniejszej książce styl "Qigong 14 meridianów" jest stylem nowym, który zrodził się w wyniku połączenia wiedzy o akupunkturze i Qigongu. Styl ten jako pierwszy zaproponował znakomity znawca tradycyjnej chińskiej wiedzy medycznej ---- prof. Li Ding, pracownik naukowy Akademii Medycznej w Shanxi. Prof. Li Ding od dawna prowadzi prace naukowo-badawcze nad akupunkturą i Qigongiem. W wyniku tych prac opracował nowy styl. Główną osią tego stylu jest stosowana w akupunkturze teoria meridianów i punktów.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:40 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 08 paź 2011, 12:55 
Cytuj:
W akupunkturze punkty stymulujemy przez nakłucie igłą, zaś w "Qiqongu 14 meridiananów" stymulacja odbywa się poprzez delikatne i subtelne skurcze i rozkurcze mięśni, których naprzemianstronna "gra napięć" pobudza i masuje punkty akupunktury. Efekt działania Qigongu jest jeszcze dodatkowo wspomagany masażem okrężnym wybranych punktów akupunktury. Ten najbardziej naturalny proces stymulacji punktów, jaki stosujemy w Qiqongu, powoduje, podobnie, jak przy nakłuwaniu igłami, uwalnianie substancji z grupy endorfin, ale działa łagodniej. Dlatego efekty działania Qigongu są wolniejsze niż akupunktury, ale bardziej trwałe i osiągane w sposób bardziej naturalny, gdyż endorfiny uwalniane są tu przez organizm pod wpływem jego normalnej aktywności ruchowej.
Ćwiczenia Qigongu też na polepszenie sprawności wentylacyjnej i oddechowej płuc. Oddech staje się bardziej ekonomiczny, dzięki zwiększeniu jego amplitudy i zwolnieniu częstotliwości. Są to jednak procesy, które występują również w innych formach aktywności ruchowej.
Natomiast czynnikiem wyróżniającym Qigong spośród europejskich systemów ćwiczeń oddechowych jest pojmowanie oddychania jako procesu energetycznego, który jest warunkiem wszelkich procesów życiowych. Według Chińczyków życie jest nieustanną wymianą energii między człowiekiem a środowiskiem naturalnym. Oddychanie zatem to nie tylko proces wentylacji płuc i wymiany gazowej, ale coś znacznie więcej.
Oddychanie w Qigongu to przede wszystkim wyrobienie umiejętności sterowania energią czerpaną przez człowieka ze środowiska zewnętrznego. Tę umiejętność sterowania energią w organizmie kształtować możemy przez skupienie myśli i poprzez jej koncentrację na oddechu. Zdaniem współczesnych naukowców (Romanowski, Sedlak) koncentracja myśli na procesie oddychania przejawia się wytworzeniem określonego pola elektromagnetycznego w mózgu i prowadzić może do sterowania rozchodzeniem się energii w organizmie. Wskazują na to rozliczne obserwacje i spostrzeżenia poczynione wśród osób uprawiających długo i regularnie Qigong czy np. hinduską jogę.
Chińczycy zgodnie twierdzą, że w tak pojętym procesie ćwiczeń koncentrująco-myślowo-oddechowych, dodatkowo wspomaganych jeszcze ruchem, zdolni jesteśmy nie tylko kierować energią Qi w meridianach, ale możemy również gromadzić i kumulować tę energię w specjalnym centrum energetycznym zwanym DANTIAN (zlokalizowanym tuż poniżej pępka). Organizm nasz podczas regularnego uprawiania Qigongu ciągle uzupełnia rezerwy energetyczne i w okolicznościach szczególnych zdolny jest do uwolnienia nagromadzonych zasobów.
I między innymi tymi procesami tłumaczy się wspaniałe, niekiedy rewelacyjne efekty samo uzdrawiających ćwiczeń Qigongu. Jasność procesów myślowych, odporność na infekcje i choroby, dobra pamięć, młodzieńcza ostrość wzroku i słuchu, spokojny sen oraz długie lata życia w pełnej sprawności --- to tylko niektóre efekty regularnego i systematycznego uprawiania ćwiczeń Qigongu.
Pamiętać również należy, że historia Qigongu ściśle związana jest ze starożytnymi Chinami, w których wpływ filozofii na rozwój nauk biologicznych i medycznych był ogromny. Zrozumienie zatem istoty Qigongu bez sięgnięcia do jego korzeni i bez odwołania się do podstawowych kanonów tradycyjnej medycyny chińskiej oraz myśli filozoficznej byłoby trudne, a nawet niemożliwe.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:41 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 08 paź 2011, 13:31 
Cytuj:
" ...gdy medycyna traci kontakt z filozofią i etyką,
to spotyka ją los rośliny odciętej od korzeni ----
usycha"
Prof. dr med. Julian Aleksandrowicz


FILOZOFIA A TRADYCYJNA MEDYCYNA CHIŃSKA


Historia filozofii uczy, że w czasach starożytnych wybitni myśliciele często byli również medykami. Podobnie było i w Chinach, gdzie nauki biologiczne i medyczne rozwijały się w ścisłym związku z filozofią. W obu tych dziedzinach stosowane były zbliżone kryteria poznania oraz wartościowania, co jeszcze bardziej łączyło filozofię z medycyną. W tym naturalnym procesie kształtowania więzi obu nauk, badano kompleksowo miejsce człowieka we wszechświecie oraz wpływ środowiska przyrodniczego na organizm ludzki. W efekcie harmonijnego współistnienia i wzajemnego przenikania się myśli, ukształtował się niezwykle fascynujący po dzień dzisiejszy system medyczny, zwany tradycyjną medycyną chińską. I właśnie z łona tego systemu zrodził się Qigong, którego zrozumienie i poznanie byłoby niepełne bez odwołania się do podstawowych kanonów filozofii chińskiej.
Zagadnienie miejsca człowieka w przyrodzie oraz sił występujących we wszechświecie z nim rządzących to temat odwiecznych badań. Według klasycznej filozofii chińskiej człowiek jest maleńkim wszechświatem i zbudowany jest na jego obraz i podobieństwo. Wszelkie zmiany i procesy zachodzące w kosmosie oddziałują również na organizm ludzki. Człowiek jako mikrokosmos jest integralną i nie rozłączną cząstką kosmosu i podlega tym samym prawom, które rządzą przyrodą.

PRAWO YIN-YANG

Otaczającym nas wszechświatem, jak również i nami rządzą dwie wielkie siły, które są w nieustannym ruchu. Jedna z nich to siła Yang, druga to siła Yin.
Obie te siły, oba te zjawiska wzajemnie się przenikają i uzupełniają, ale są współzależne od siebie. Żadna z tych sił nie może istnieć samodzielnie bez drugiej.
Siła Yang --- to siłą kreująca, budująca, wzmacniająca, dynamizująca, zaś siła Yin --- to siła destrukcyjna, hamująca, osłabiająca.
Z jednej strony siły Yin i Yang ciągle walczą ze sobą i pozostają w stanie wzburzenia, z drugiej zaś strony wzajemnie się przyciągają i równoważą stanowiąc jedność przeciwieństw.
Aby lepiej uzmysłowić sobie wzajemne przenikanie i cykliczność ruchu tych sił, Chińczycy, niezwykle obrazowo, porównują je do zjawiska przypływu i odpływu morza.
Posługując się terminologią bardziej współczesną, układ Yang - yin moglibyśmy opisać jako "stan wzajemnego pobudzania i hamowania" lub jako "stan równowag chwiejnej".
W przyrodzie żadna z tych sił nie występuje samodzielnie i nie jest ani czystym elementem Yang, ani czystym elementem Yin.
Niebo i ziemia, dzień i noc, ciepło i zimno, słońce i księżyc, siła i słabość, ruch i bezruch, ogień i woda to wzajemne przenikanie się zjawisk i sił Yang i Yin, to dwie formy cyklicznego ruchu, to dwie strony wiecznej transformacji.
Obie te siły Chińczycy opisali graficznie w postaci znaku TAO. jest on równocześnie symbolem tradycyjnej medycyny chińskiej.

Obrazek

Bez dnia nie byłoby nocy, bez pobudzenia --- uspokojenia itd. Teoria Yin-Yang wskazuje nam na współzależność dwóch aspektów w obrębie tego samego zjawiska. Jest to symboliczne opisanie wzajemnej zależności wszystkich sił, energii i substancji tworzących składowe całego wszechświata.
Prawo Yin- Yang dotyczy również człowieka, jego narządów i tkanek. Narządy wewnętrzne, zależnie od swojej budowy i funkcji, przynależą :
do Yin --- płuca, serce, wątroba, nerki, śledziona, osierdzie*
do Yang --- jelito grube, jelito cienkie, żołądek, pęcherz moczowy, pęcherzyk żółciowy, potrójny ogrzewacz**
Tradycyjna medycyna chińska zgodnie z teorią Yin-Yang wyróżnia sześć par narządów, określając je "parami małżeńskimi":
płuco ---- jelito grube
serce ---- jelito cienkie
osierdzie ---- potrójny ogrzewacz
nerka ---- pęcherz moczowy
wątroba ---- pęcherzyk żółciowy
śledziona ---- żołądek.
Zestawienie narządów w takie właśnie pary nie jest przypadkowe, lecz wynika z dobowego cyklu krążenia energii w meridianach, o czym będzie mowa w dalszej części książki oraz z zewnętrzno- wewnętrznych połączeń meridianów związanych energetycznie z tymi narządami.
W księdze Neijing, zwanej Kanonem Medycyny Chińskiej, powstałej w okresie Wojujących Cesarstw (475 --- 221 p.n.e.) czytamy że : zdrowie jest stanem utrzymania zrównoważonego układu Yin i Yang; gdy dojdzie do przewagi któregoś czynnika, to następuje choroba. Zaburzenie o charakterze przewagi nazywa się zespołem nadmiaru, zaś osłabienie --- zespołem chorobowym z niedoboru


* Osierdzia nie uważa się za samodzielny narząd, funkcja jego polega na chronieniu serca.
** Potrójny ogrzewacz --- nie jest to narząd morfologiczny, lecz pojęcie funkcji energetycznej, związane z narządami klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy małej.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:41 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 08 paź 2011, 13:36 
Cytuj:
Energia Życia Qi

Za praprzyczynę istnienia życia oraz wszelkiego bytu na ziemi i w kosmosie Chińczycy
uznają odwiecznie istniejącą prasiłę TAI CHI.
Człowiek znajduje się pod działaniem dwóch wielkich układów,a mianowicie nieba i ziemi.
Z układem nieba związane jest promieniowanie energii kosmicznej - typu Yang, zaś układ
ziemski - to oddziaływanie energii typu Yin. Pewnego rodzaju "różnica potencjałów",
która zachodzi między tymi dwoma siłami umożliwia przepływ energii i
staje się czynnikiem warunkującym życie. Tę właśnie energię Chińczycy nazywają TAI CHI.
lub energią Qi. To ona jest siła napędową życia i wszelkich zmian w przyrodzie.
To ona jest siłą napędową życia i powoduje, że woda płynie, a wiatr wieje.
Dla jej trwania niezbędny jest ciągły ruch i wieczna aktywność podtrzymująca
jej działanie. Energia Qi posiada właściwość samo odnawiania się, ale tylko pod warunkiem,
że ruch jest wszechstronny i wielokierunkowy. Jednostronny ruch szybko bowiem
prowadzi do jej wyczerpania. Chińczycy wszelkie zjawiska próbują tłumaczyć szukając analogi
w przyrodzie. I tak jest tym razem, gdy fenomen energii Qi porównują do ruchu wody, która
spływa z góry w dół, by pod postacią pary, mgieł i chmur móc się ponownie unieść w górę
a następnie opaść w dół. Podkreślają również że płynąca woda, zatrzymana w swym biegu zarasta zielskiem i zmienia się w cuchnące i niezdrowe bagno, rozsiewając wokół choroby.
Wystarczy umożliwić jej ponowny ruch, by znów stała się przejrzysta i życiodajna.
Energia życiowa Qi oprócz krwi i płynów ustrojowych jest podstawową substancja
życiową organizmu ludzkiego. W ujęciu fizjologicznym słowo Qi oznaczać może
zarówno substancję, jak i funkcję. Każda przecież funkcja, każdy ruch związane są z substancją
-i odwrotnie substancja jest nośnikiem określonych funkcji.
Wraz z poczęciem człowiek otrzymuje od rodziców energię życiową Qi. Ten rodzaj Qi zwany jest
energią wrodzoną i głównym jej nośnikiem jest nerka. Energia ta ulega zużyciu wraz z wiekiem.
Ale natura tak zaprogramowała człowieka, ze posiada on zdolność odnawiania i uzupełniania energii Qi.
źródło, z którego organizm dowolnie może czerpać Qi, stanowią powietrze atmosferyczne i pożywienie.
Oba te rodzaje energii, tj. Qi powietrza i Qi pożywienia określane sa jako nabyte.
Energia, którą możemy kształtować i wzmacniać przez odpowiednie ćwiczenia oddechowe w Qiqongu, to energia Qi Klatki piersiowej. Wpływa na funkcję płuc i związana jest z oddechem. Powstaje przez połączenie Qi powietrza z energią wrodzoną.
Natomiast w wyniku przekształcania się pewnych substancji pożywienia, tworzy się Qi odżywcze i Qi obronne (we qi).
Qi odżywcze to energia związana z krążeniem w naczyniach krwionośnych. Przed zewnętrznymi czynnikami patogennymi (chorobotwórczymi) chroni nas Qi obronna. Krąży ona naczyniami i meridianami tuż pod skórą i kontroluję przenikalność skóry (otwiera i zamyka pory skóry).
Reasumując należy stwierdzić, ze na narządy wewnętrzne oraz meridiany oddziałują zarówno energia Qi wrodzoną, jak i energia Qi nabyta.
Suma tych dwóch rodzajów energii, ich wypadkowa to energia życiowa Qi. kiedy więc mówimy o Qi płuc lub Qi serca mamy na uwadze energię życiową Qi związaną z odpowiednim narządem.
Poprzez uprawianie Qigongu będziemy systematycznie uzupełniać wyrównywać i gromadzić energię życiową Qi, która jest źródłem życia, zdrowia i dobrego samopoczucia.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:41 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 08 paź 2011, 13:57 
Cytuj:
TEORIA PIĘCIU ELEMENTÓW

Starożytna filozofia, która rozwijała się na terenie tak wielkiego obszaru jakim są Chiny, nigdy nie mogła być jednorodna. Występują określone różnice w poglądach na funkcję życiowe organizmu, zaznaczają się one szczególnie między wschodem a zachodem, północą a południem tego rozległego terytorium.
Jak już wspomniano w poprzednim rozdziale, część filozofów o zapatrywaniu idealistycznym za początek wszechświata uznała TAI CHI, czyli coś wiecznego, wszechobecnego i uniwersalnego tj. energie Qi.

Obrazek


Inni myśliciele, stojący na gruncie materialistycznym, za praprzyczynę wszelkiego bytu uznali substancję materialna. Według tej teorii cały wszechświat zbudowany jest z pięciu praelementów, a mianowicie: drzewa, ognia, ziemi, metalu i wody. Wszystkie te elementy pozostają między sobą w ściśle określonej więzi. Z jednej strony istnieje cykl twórczy, pobudzający, z drugiej zaś cykl destrukcyjny, przejawiający się hamowaniem.
Cykl twórczy wyjaśniono następująco : z drzewa powstaje ogień, z ognia popiół, tj. ziemia, z ziemi wydobywa się metal, z metalu podgrzanego powstaje masa płynna, czyli woda, woda żywi drzewo.
W cyklu destrukcyjnym drzewo swoimi korzeniami niszczy ziemię, ziemia wchłania wodę, woda gasi ogień, ogień topi metal, metal tnie drzewo.
Oba opisane cykle, zarówno pobudzanie, jak i hamowanie uzmysławiają, że przyczyną wszelkich procesów i przemian we wszechświecie jest cykliczność.
Zjawisko wzajemnego pobudzania i hamowania pięciu praelementów znalazło swoje zastosowanie w medycynie tradycyjnej. Twierdzono, że podobnie jak wszechświat, tak i organizm ludzki, jako mikro całość podlega temu samemu prawu. A zatem każdemu praelementowi przypisano jeden narząd wewnętrzny. W ten sposób powstał diagram który kojarzy elementy wszechświata z ludzkimi narządami wewnętrznymi.
Wynika z niego że serce związane jest z elementem ognia, śledziona z ziemią, płuco z metalem, nerka z wodą, a wątroba z drzewem.

Obrazek

Chciałbym podkreślić, że w naszym języku i w naszej poezji również podobnie kojarzymy niektóre elementy z naszymi organami mówiąc " płomienne serce, gorące serce, żelazne płuca. W zwrotach tych kojarzymy element ognia z sercem, a element metalu z płucami.


Narządy ZANG-FU

Zgodnie z teorią Zang-Fu, wszystkie narządy wewnętrzne podzielone zostały na dwie grupy. Tradycyjna medycyna chińska do narządów Zang zalicza: serce, wątrobę, śledzionę, nerki, osierdzie i płuca. Są to narządy o budowie miąższowej, czyli "pełne" i związane są z energią typu Yin.
Podstawową funkcją fizjologiczną narządów Zang jest wytwarzanie i magazynowanie substancji odżywczych, czyli : płynów ustrojowych, krwi i energii życiowej Qi.
Natomiast narządy Fu to : jelito cienkie, jelito grube, żołądek, pęcherzyk żółciowy, moczowy. Do tej grupy Chińczycy zaliczyli również potrójny ogrzewacz. Nie jest on narządem wewnętrznym, jak już była o tym mowa wcześniej, lecz funkcją energetyczną związaną z narządami klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy małej.
Narządy Fu inaczej zwane są narządami "pustymi" i zaopatrywane są przez energię typu Yang.
Głównym ich zadaniem jest pobieranie i trawienie pożywienia, wchłanianie substancji odżywczych oraz wydalanie nie przyswojonych treści pokarmowych.
Między narządami Zang i Fu, pomimo różnic strukturalnych, istnieją określone związki funkcjonalne.
To krótkie omówienie chińskiej filozofii medycyny tradycyjnej oraz podstawowych terminów i pojęć, którymi się ona posługuje, wydaje się być konieczne, jako że ćwiczenia Qiqong organiczne są związane z tymi teoriami oraz koncepcją meridianów stosowną w akupunkturze.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:42 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 10 paź 2011, 17:29 
Cytuj:
"Między dwoma krańcami ---- mitem
i naukowym poznaniem ---- zamknięta
jest prawda o człowieku"
Prof. Włodzimierz Sedlak




CZŁOWIEK A ŚRODOWISKO

Kontakt człowieka ze środowiskiem naturalnym w zamierzchłych czasach był zupełnie oczywisty. Człowiek żył na łonie przyrody, będąc całkowicie od niej zależny. Ludzie chodzili wówczas bez okrycia lub na wpół odziani, doświadczając przyrodę i jej oddziaływanie całym swoim jestestwem. W tej ścisłej relacji i zależności człowieka od natury, światli mędrcy, będący równocześnie medykami, sformułowali kanony tradycyjnej medycyny chińskiej.
Według Chińczyków człowiek nie jest nikim szczególnym, jest po prostu cząstką natury, jak zwierzęta, rośliny, drzewa. Jest takim samym produktem natury, jak wszystkie pozostałe jej mikroświaty, z tą jedyną różnicą, że jest istotą rozumną. Ciało człowieka jest otwartym ku całej naturze systemem i ma z nią bardzo ścisły i nierozerwalny związek. Wraz z pierwszym wdechem pobiera on energię Qi z powietrza a rozsiana na powierzchni skóry gęsta sieć punktów biologicznie aktywnych, zwanych punktami akupunktury, również ukierunkowana jest na Qi. przez punkty akupunktury organizm może także wypromieniowywać energię do otoczenia. Z chwilą przyjęcia pierwszego pokarmu, człowiek wzbogaca się o nową energię Qi. te dwa rodzaje energii organizm jest w stanie dość dowolnie uzupełniać i magazynować. Nie ma jedynie wpływu na szybkość wyczerpywania się energii Qi odziedziczonej od rodziców.
Ustrój ludzki, jako integralna część natury, reaguje na wszelkiego rodzaju zmiany w otaczającym go środowisku. Zmiany warunków atmosferycznych, ciśnienia, temperatury, warunków klimatycznych, wilgotności powietrza, szerokości geograficznej i sfer czasowych, mają bezpośredni wpływ na funkcje psychosomatyczne organizmu. Czynniki te znajdują swoje odbicie w rozlicznych procesach rozwoju i kształtowania organizmu, w jego samopoczuciu, ogólnej kondycji, jak również w powstawaniu choroby, przebiegu procesu starzenia się itd. itp. W naturalnym procesie ewolucji organizm uruchomił mechanizmy obronne i przystosowawcze, a człowiek nauczył się w sposób aktywny zmieniać i przystosowywać sobie środowisko. Być może, że zawsze przynoszą mu korzyść, często są wręcz szkodliwe, ale to jest już oddzielny temat.
Zgodnie z cyklicznym rytmem natury, czterokrotnie w roku następuje zmiana pogody i warunków atmosferycznych. Warunki te ostatnio, coraz częściej --- i słusznie ---- określane jako warunki biometeorologiczne, bowiem ściśle oddziałują na samopoczucie i sprawność organizmu.
Wiosna jest ciepła, lato ---- upalne, jesień ---- chłodna, zima ---- mroźna. Organizm człowieka, wraz ze zmianą pór roku uruchamia automatycznie szereg procesów samoregulujących, których podlega układ krążenia i energia życiowa Qi. Podczas cieplejszych pór roku, tj. wiosną i latem, krew i energia Qi mają tendencję do krążenia bliżej powierzchni ciała. Skóra wówczas staje się luźniejsza, mniej napięta, pory są bardziej otwarte i wydzielają większą ilość potu. Również Qi ochronna, która krąży tuż pod skóra, jest często uwalniana i odpromieniowywana do otoczenia.
Natomiast w okresie chłodu i mrozu, który zwykle występuje jesienią i zimą, energia życiowa Qi, zwana ochronną, jest przewodzona i kumulowana głębiej w organizmie. Energia Qi i krew cyrkulują w warstwach nieco głębszych, przez co skóra staje się bardziej napięta i nieprzenikliwa, produkuje mniej potu, organizm zaś wydala więcej moczu.
Gdy poszczególne pory roku przebiegają cyklicznie i falowo, zgodnie z rytmem biologicznym i zdolnościami adaptacyjnymi człowieka, wówczas krążenie energii Qi nie napotyka przeszkód. inaczej dzieję się jednak przy nietypowych i gwałtownych zmianach warunków atmosferycznych, przy tzw. anomaliach pogodowych, które wykraczają poza naturalne zdolności adaptacyjne organizmu. prowadzić one mogą do zakłóceń funkcjonalnych, a w konsekwencji nawet do zmian organicznych.
powszechnie wiadomo, że każdy ustrój ludzki obdarzony jest odmiennymi zdolnościami przystosowawczymi, przez co reakcja na te same zmiany i warunki środowiska zewnętrznego będzie różna u różnych osób. Ci którzy nie potrafią się przystosować, u których przekroczone zostają granice indywidualnych zdolności adaptacyjnych, narażeni są na szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych, a tym samym chorobę.
Powstaje pytanie, czy istnieje możliwość chronienia organizmu przed szkodliwym oddziaływaniem bodźców i czynników środowiska zewnętrznego? Czy zdolni jesteśmy do usprawnienia procesów samoregulacji i polepszenia zdolności adaptacyjnych organizmu, aby skuteczniej przeciwstawiać się chorobom?



Na górę
   
 
 
Post: 10 paź 2011, 21:10 
Cytuj:
CZYNNIKI PATOGENNE ZEWNĘTRZNE

Dzięki Qigong udaje się zatrzymać w organizmie energię Qi o właściwościach przeciwchorobotwórczych (antypatogenne Qi), a poprzez to zmniejszyć wpływ zewnętrznych czynników chorobotwórczych (patogennych).
Zatrzymanie i gromadzenie w organizmie antypatogennej Qi umożliwia organizmowi skuteczniejszą adaptację do zmian w środowisku.
Do najważniejszych czynników chorobotwórczych środowiska zewnętrznego, które zaburzają pracę narządów wewnętrznych (Zang-Fu) należą: wiatr, zimno, wilgoć, upał, susza itp.
Powstanie choroby, spowodowanej wtargnięciem do organizmu zewnętrznego czynnika patogennego, jej przebieg oraz rokowanie zależy od wyniku wzajemnej walki między antypatogenną Qi a czynnikiem patogennym środowiska ---- gdy antypatogenne Qi dominuje i zwycięża z czynnikiem chorobotwórczym zewnętrznym, choroba ustępuje. Natomiast, gdy antypatogenne Qi podczas tej walki zostaje zużyte, wówczas czynnik chorobotwórczy dominuje, choroba rozwija się i w skrajnych przypadkach prowadzić może nawet do śmierci. Tak więc energia Qi o właściwościach przeciwchorobotwórczych jest warunkiem i źródłem życia.
Antypatogenna Qi decyduje o zdolności organizmu do przeciwstawiania się różnym patogennym czynnikom środowiska oraz o utrzymaniu stanu względnej równowagi między Yin i Yang.
Wszystkie te efekty możliwe są do osiągnięcia poprzez stosowanie Qigongu. W wyniku kumulowania w organizmie antypatogennej Qi. Qigong jest szczególnie skuteczny w zwalczaniu chorób chronicznych i trudno poddających się leczeniu, ponieważ rozwija on właściwości samoregulacji organizmu oraz wspomaga funkcję inmunologiczne. przyśpiesza i skraca okres rekonwalescencji u osób po długotrwałej chorobie.


CZYNNIKI PATOGENNE WEWNĘTRZNE

Również czynniki emocjonalne, uczuciowe, oddziałujące na naszą psychikę, mogą mieć wpływ na zachowanie, kumulowanie bądź wyczerpywanie, a nawet przedwczesne zużycie energii życiowej Qi o właściwościach antypatogennych.
Tradycyjna medycyna chińska wyróżnia siedem podstawowych czynników emocjonalnych; radość, gniew, smutek, zaduma 9nadmierna introspekcja), żal, lęk, strach. Wszystkie one stanowią normalny wachlarz stanów emocjonalnych człowieka, są one zjawiskiem fizjologicznym i w normalnych warunkach nie powodują dostrzegalnych zmian organicznych. Są one przecież naszą reakcją emocjonalną, która jest zależna od charakteru bodźców środowiska zewnętrznego. Jednakże, gdy oddziaływanie bodźcowe środowiska na sferę psychiczną jest zbyt intensywne i długotrwałe może ono doprowadzić do powstania choroby. Organizm wówczas nie będzie w stanie zrównoważyć yin i yang oraz zsynchronizować krążenia energii Qi z cyrkulacją krwi, co doprowadzić może do powstania zatorów w meridianach, a w konsekwencji do zakłóceń w pracy narządów Zang-Fu. gdy energia Qi o charakterze antypatogennym zostaje zużyta, pojawia się choroba.
Wymienione stany emocjonalne mają charakter endogenny 9wewnętrzny) i wywierają szkodliwy wpływ na pięć organów wewnętrznych:
gniew ---- szkodzi wątrobie, zaduma ---- śledzionie, powodując brak apetytu, radość i strach ---- sercu, wywołując wysokie ciśnienie krwi, żal i smutek ---- niekorzystnie wpływają na płuca, lęk --- szkodzi nerkom.
Tę współzależność między stanami emocjonalnymi a dolegliwościami w obrębie narządów wewnętrznych podaję nie tylko jako ciekawostkę, lecz przede wszystkim w nadziei, że dzięki ćwiczeniom Qigongu zyskamy wyciszenie wewnętrzne, a przez to mniejsze napięcie emocjonalne. Qigong to przecież relaks, koncentracja myśli na życiodajnej energii Qi oraz spokojny, naturalny, lekko pogłębiony wdech, połączony ze specyficznym, płynnym, pełnym spokoju i gracji ruchem.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:42 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 10 paź 2011, 21:29 
Cytuj:

QIQONG MERIDIANOWY
I JEGO SKŁADOWOWE


Najistotniejszym czynnikiem ćwiczeń Qigongu jest umiejęt­ność zharmonizowania w jedną całość wielu elementów i skła­dowych, które stanowią ten system.
Poprawnie wykonane ćwiczenia Qigongu to stan pełnej relak­sacji mięśni, skupienia myśli na wzorcu stanowiącym ener­gię Qi, koncentracja na kierowaniu energią życia i zsynchro­nizowaniu oddychania z ćwiczeniami ruchowymi. Aby lepiej uzmysłowić sobie każdy element będący składową ćwiczeń Qigongu, omówimy je ze względów metodologicznych oddziel­nie. Jestem przy tym głęboko świadomy faktu, że ćwiczenia samouzdrawiające Qigongu, pomimo całego piękna rucho­wego i wzbogacenia przeżyć wewnętrznych, mogą wydawać nam się nieco udziwnione, czego przyczyną jest ich kulturo­wa odmienność.


Myśl jest wielką energią

Każdy z nas powinien uświadomić sobie, że myśl ludzka jest potężną siłą energetyczną, którą sami powołujemy do życia i za którą również sami jesteśmy odpowiedzialni. W procesie myślowym, zależnie od naszego stanu uczuciowo-emocjonalnego, możemy kreować otaczającą nas rzeczywistość w spo­sób pozytywny i twórczy, bądź negatywny i destrukcyjny. Myśl zdolna jest również do oddziaływania na funkcje róż­nych układów i narządów naszego organizmu. Sposób myśle­nia i formułowania myśli nie jest zatem obojętny dla naszego organizmu, może również wpływać na stan naszego zdrowia. Dlatego niezwykle ważne jest, abyśmy podjęli wysiłek prze­kształcenia naszej świadomości i uwalniali ją od wzorców negatywnego i destrukcyjnego myślenia. Jest to możliwe przez kreowanie pozytywnych i twórczych myśli. I właśnie te twór­cze i pozytywne myśli staramy się kodować w naszej podświa­domości. Proces pozytywnego myślenia, jeśli jest dostatecznie często powtarzany i utrwalany, prowadzi do powstania w na­szym umyśle nowego wzorca, któremu podporządkowuje się podświadomość.
Po tak pojętym mechanizmie, zgodnie z poglądem francuskiego naukowca dr. Fryderyka Tilney możemy oczekiwać, że stan naszego zdrowia i samopoczucia będzie odzwierciedleniem afirmacji zakodowanych w naszej podświadomości.
Zdaniem niektórych naukowców, człowiek wykorzystuje około 5 % potencjału psychicznego, czyli zaledwie cząstkę nieprzebranych zasobów energii. Wyżej wymieniony dr. F. tilney tak ocenia drzemiące w organizmie ludzkim sił psychiczne: "Przez opanowanie świadomości będziemy rozwijać centra mózgowe, które udostępnią nam takie sił, jakich dzisiaj nawet nie domyślamy się".
Znakomity polski naukowiec prof. Włodzimierz Sedlak pisze: "Człowiek znalazł dojście do niewyczerpywanych rezerw energetycznych i sondą swojej świadomości może czerpać z nich do woli na skali psychosomatycznej równowagi". Tak pojęta energetyczna siła świadomości ludzkiej oraz niewyczerpane zasoby energetyczne przyrody stanowią niewątpliwie klucz do wyjaśnienia mechanizmu uzdrawiających ćwiczeń Qigongu.
Według koncepcji współczesnych biofizyków, sygnały myślowe wysyłane przez mózg ludzki mają charakter elektromagnetyczny. Myśl, zgodnie z tą teorią, może oddziaływać bezpośrednio na przebieg procesów wewnątrzkomórkowych tego samego, a nawet innego organizmu. Istnieje więc możliwość oddziaływania myśli na różne procesy i funkcję fizjologiczne.
przytoczone powyżej opinie współczesnych badaczy są potwierdzeniem zadziwiająco trafnych teorii starożytnych myślicieli chińskich, którzy twierdzili że wszystkie funkcję organizmu ludzkiego, w tym również mózgu, wynikają z procesów energetycznych. Być może, że energia życia Qi jest tym, co współczesny świat nauki określa mianem dynamicznej bioplazmy. Określana była również jako jak piąty stan materii, będący stanem wzburzenia energetycznego biostruktur. Jest to właściwość przynależna wyłącznie żywym istotom. A zatem życie ma właściwości elektromagnetyczne, podobnie jak świadomość.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:42 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 12 paź 2011, 9:41 
Cytuj:
W ćwiczeniach Qigongu, w których dążyć będziemy do osiągnięcia pełnego zdrowia i sprawności, wypracowywać i kształtować będziemy odpowiedni dla siebie wzorzec myślowy, by móc wprowadzić z kosmosu do organizmu życiodajny strumień energii życia Qi, a następnie świadomie go ukierunkowywać do poszczególnych południków energetycznych (meridianów) i związanych z nimi narządów wewnętrznych i układów czynnościowych.
W ten sposób myśl u świadomość uruchamia mechanizm oddziałujący na funkcję czynnościowe ustroju. Wytwarzając świadomie taki sposób samoregulacji funkcji czynnościowych ustroju przez psychikę, jesteśmy w stanie kodować w naszej podświadomości szereg korzystnych dla zdrowia informacji, poleceń, a nawet rozkazów. Na zasadzie sprzężenia zwrotnego, regulowany i usprawniany siłą myśli i koncentracji organizm, oddziałuje korzystnie i regulująco na psychikę. Innymi słowy procesy myślowo-koncentrujące w Qigongu regulują nie tylko funkcję somatyczne, lecz także kojąco wpływają na psychikę.
Właśnie ten czynnik psychiczny i jego działanie jest cechą wyróżniającą Qigong wśród innych, znanych nam, zachodnich systemów i metod ruchowo-ćwiczebnych.
Przez moment zastanówmy się, czy koncentracja myśli tylko na jednej, jedynej rzeczy lub zjawiska jest prosta. Aby odpowiedzieć na to pytanie wykonajmy następujące doświadczenie : spróbujmy skoncentrować się tylko na wszechobecnej we wszechświecie energii Qi. Aby móc to uczynić, uprzednio przywołajmy naszą wyobraźnią pewien wzorzec (symbol), który będzie nam definiował i reprezentował tę energię życia. Niech będzie to wzorzec uniwersalny i najlepiej kojarzący się nam z naturą i życiem. Jeśli już taki wzorzec wybraliśmy, skoncentrujmy się tylko na nim. Przymrużmy oczy i myślmy tylko o nim, chociaż tylko przez minutę.
Czy jest to takie łatwe i proste? Czy jesteśmy w stanie kierować myślą tak, jak byśmy tego chcieli? Czy przypadkowo przez naszą jaźń nie przesuwa się rzeka różnych spraw i myśli?
Introwertyczne wniknięcie w myśli uświadamia nam, że myśli te poddają się tak łatwo naszej woli i co chwilę wyłamują się spod narzuconego im porządku.
Jak zatem nauczyć się kierować własną myślą, by móc ja skoncentrować tylko na jednym, jedynym zjawisku, tj. na energii Qi.
Nauczmy się zatem wyciszać naszą podświadomość. W cichym pomieszczeniu przyjmijmy wygodną i w miarę komfortową pozycję, przymrużmy oczy i wywołajmy wzorzec energii Qi. Myślmy tylko o energii Qi. Nie dopuśćmy innej myśli, a gdy tylko pojawi się ona, natychmiast porzućmy ją.
Aby zrozumieć problem wyciszenia własnej jaźni i umieć koncentrować myśl tylko na jednym zjawisku, posłużę się za prof. Wiesławem Romanowskim następującym porównaniem: żeby móc w radioodbiorniku znaleźć szukany program, musimy potencjonometrem znaleźć stację nadawczą. Potencjometrem regulujemy też czystość odbioru, eliminujemy dodatkowe szumy. Podobna sytuacja ma miejsce w naszym organizmie, gdzie zamiast potencjonometru używamy własnej myśli, by móc skoncentrować tylko na energii życia. Stad własną myśl staramy się zsynchronizować z określoną częstotliwością wszechświata, która nadaje program biologicznego wzrostu. Skupieniem myśli na energii życia umożliwiamy dotarcie do nas informacji tego programu, aby zaczął działać w naszym organizmie. W momencie, kiedy myśl zaczyna błądzić, wymykają się spod naszej kontroli, pojawiają się szumy i zakłócenia, Wówczas wysiłkiem naszej woli ponownie eliminujemy wszelkie zakłócenia, koncentrując się na energii życia.
Opanowanie koncentracji myśli na energii życia wprowadza nas w stan relaksu i odprężenia.
Podczas wykonywania ćwiczeń Qigongu pamiętać będziemy, aby procesy myślowo-koncentrujące miały charakter pozytywny. Myśli nasze zawsze powinny być pozytywne i życzliwe. Stan zrelaksowania i wewnętrznego zadowolenia to czynniki afirmujące najdrogocenniejszy skarb, jakim jest nasze zdrowie.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:43 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 14 paź 2011, 9:19 
Cytuj:
RELAKSACJA

Świadome ukierunkowanie myśli i koncentrowanie jej na życiodajnym strumieniu energii Qi będzie łatwiejsze do osiągnięcia w stanie pełnego rozluźnienia odprężenia i relaksacji naszego ciała. Stan pełnego odprężenia psychofizycznego najlepiej osiągnąć w wygodnej pozycji leżącej lub siedzącej, trudniej zaś w pozycji stojącej, ale i to jest możliwe. Relaksację wprowadzającą nas w stan Qigongu powinniśmy przeprowadzać w tej pozycji, w której będziemy ćwiczyć. Osoby chore ---- leżące w łóżku relaksację przeprowadzać będą w pozycji leżącej, niepełnosprawni z ograniczoną funkcją motoryczną lub chorzy z ograniczoną wydolnością krążeniowo-oddechową mogą to uczynić w wygodnej pozycji siedzącej, zaś wszyscy pozostali z uwagi na charakter ćwiczeń ruchowych Qigongu powinni się nauczyć tej sztuki w pozycji stojącej.
Sposób relaksacji mięśni ciała oraz odprężenia psychicznego prezentuje wg. dr Zhang Hong-Lin z Instytutu Qigongu Akademii Tradycyjnej Medycyny Chińskiej w Pekinie. Ćwiczenia Qigongu w których brałem udział, poprzedzał seans, w czasie którego prowadzący wypowiadał następujące słowa:

Zamknij oczy, jest ci dobrze, bardzo dobrze
Nie masz problemów, kłopotów, odpoczywasz
Jesteś zupełnie rozluźniony, odprężony, zrelaksowany
Wyobraź sobie, że jest lato, wokół jest zielono
Stoisz wśród drzew, wśród bujnej roślinności
W pobliżu jest rzeka, słyszysz szum wody
Zewsząd dochodzi śpiew ptaków, delikatny szum drzew
Jest Ci dobrze, bardzo dobrze
Oczami wyobraźni widzisz piękno przyrody
Czujesz jej zapach, upajasz się jej pięknem
Słyszysz tylko śpiew ptaków i szum rzeki
Czujesz jak napięcie wszystkich mięśni ustępuje
Jesteś zupełnie rozluźniony, odprężony, zrelaksowany
Oddech jest przyjemny, swobodny, luźny
Rozluźniasz kolejno wszystkie mięśnie,
mięśnie twarzy, czoło, usta
Rozluźniasz szyję, barki, łopatki
A teraz ramiona ---- ręce i palce
Rozluźniasz plecy, lędźwie i pośladki
Oddech jest swobodny, luźny i przyjemny
Rozluźniasz mięśnie klatki piersiowej i brzucha
A teraz uda, łydki i stopy
Wszystkie Twoje mięśnie są rozluźnione i odprężone
Jesteś w pełni zrelaksowany, jest Ci dobrze, bardzo dobrze
oddech jest luźny, swobodny i lekki
Całę ciało jest przyjemnie odprężone
Myślisz tylko o jednej rzeczy, o energii
Czujesz jest potęgę i siłę
Chłoniesz tę energię całą powierzchnią ciała
Robisz swobodny, pogłębiony wdech przez nos
A teraz wydech przez usta

I w ten oto sposób po osiągnięciu pełnej relaksacji psychofizycznej, niepostrzeżenie i płynnie przechodzimy do ćwiczeń oddechowych. Zanim to jednak uczynimy, zastanówmy się wcześniej nad rolą oddechu oraz, związanych z nim zjawisk.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2011, 10:43 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 14 paź 2011, 9:50 
Cytuj:
ODDYCHANIE

Podobni, jak w dalekowschodnich systemach ćwiczebnych, również i w naszym, zachodnim kręgu kulturowym, wielką rolę przywiązuje się do ćwiczeń oddechowych. Ich znaczenia i funkcji nikt nie neguje, każdy system ćwiczebno-leczniczy podkreśla ich olbrzymie znaczenie. Europejski model rehabilitacji i ćwiczeń fizycznych do niedawna jeszcze zdominowany był przez szwedzki system ćwiczeń oddechowych. W systemie tym największą uwagę przywiązywano do budowy i ruchomości oddechowej klatki piersiowej oraz procesów wentylacyjnych płuc.
Metodyka oddychania została w zasadzie podporządkowana względom estetycznym sylwetki. Nie zwracano należytej uwagi na ruchomość oddechową przepony, zalecając wbrew fizjologi oddychania, wciąganie brzucha i wysklepienie klatki piersiowej. Największa uwaga skupiona była na ruchomości oddechowej klatki piersiowej.
W klinice chorób płuc najistotniejsze znaczenie ma oddychanie dolnożebrowe i przeponowe, gdyż poprzez dobre upowietrznienie i wentylowanie dolnych płatów płucnych polepszamy nie tylko wentylację, ale także dyfuzję tlenu do krwi i dwutlenku węgla do płuc, oraz perfuzję.
W obu systemach podstawową funkcję oddychania sprowadza się do procesu wentylacji i wymiany gazowej, aczkolwiek przy stosowaniu dwóch różnych technik oddychania. Szwedzki system ćwiczeń daleki był do ideału fizjologii oddychania, zaś ćwiczenia leczniczo-oddechowe,
stosowane po dzień dzisiejszy w klinice płuc, nie uwzględniają strony energetycznej oddechu, do której z kolei Chińczycy i wszystkie dalekowschodnie systemy przywiązują największą wagę.
Dla Chińczyków oddychanie to przede wszystkim energia zawarta w powietrzu. Czynnikiem zupełnie nie uwzględnionym w klasycznej literaturze dotyczącej fizjologii oddychania, a najprawdopodobniej mającym podstawowe znaczenie w mechanizmie ćwiczeń oddechowych Qigongu jest jonizacja powietrza. Stopień jonizacji powietrza oraz rodzaj jonów nie jest obojętny dla człowieka. Powietrze atmosferyczne, bogate w jony ujemne, ma szczególnie korzystne działanie na nasze zdrowie i samopoczucie, jony dodatnie mają zaś działanie negatywne. W dolnych warstwach atmosfery, w pobliżu powierzchni ziemi, mamy do czynienia z polem elektrostatycznym dodatnim. Natomiast życiodajne dla naszego zdrowia i życia jony ujemne powstają w górnych warstwach atmosfery, pod wpływem jonizującego działania promieni kosmicznych. Jony te posiadają zdolność przenikania do dolnych warstw atmosfery i są wchłaniane przez człowieka z wdychanym powietrzem. Jony ujemne są małe i szybkie oraz obdarzone dużą energią. Ich znaczenie dla organizmu ludzkiego jest kolosalne. Potwierdzeniem tego są badania przeprowadzone we Francji w ośrodku badań podmorskich w Tulonie, które wykazały, że szybkie jony ujemne przyśpieszają dyfuzję pęcherzykową tlenu do krwi i dwutlenku węgla z krwi do powietrza pęcherzykowego.
Pierwsze loty kosmiczne zarówno kosmonautów amerykańskich, jak i rosyjskich wprawiły w duże zakłopotanie sztaby naukowo-medyczne, kiedy u kosmonautów bardzo szybko występowały objawy zmęczenia, utraty sił i zaburzeń pamięci. Okazało się, że przyczyną tych dolegliwości zdrowotnych był brak w powietrzu ujemnych jonów. Po wprowadzeniu do kabin pojazdów kosmicznych sztucznych jonizatorów problem rozwiązano, co pozwoliło na dłuższy pobyt człowieka w kosmosie



Na górę
   
 
 
Post: 14 paź 2011, 10:36 
Cytuj:
Ale i w warunkach ziemskich człowiek narażony jest na niebezpieczeństwo rosnącego deficytu życiodajnych jonów ujemnych, a to za sprawą zanieczyszczenia i skażenia atmosfery ziemskiej wyziewami przemysłowymi, emisją spalin itp. Przeszkodą dla przenikania w atmosferę ziemska bogatych w energię jonów jest także mgła, kurz, dym.
Najzdrowszą dla człowieka atmosferę o dużej koncentracji jonów ujemnych stanowią rozległe przestrzenie otwarte, wolne od zanieczyszczeń (morze, tereny zielone, góry).
Prof. Romanowski pisząc o technikach oddychania zwraca uwagę na różnicę między wdechem przez nos a wdechem przez usta. Pierwszy kontakt z człowiekiem wdychanego wdychanego zjonizowanego ujemnie powietrza następuje w jamie nosowej. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, zdaniem profesora, przechodzenia elektronów z cząstek zjonizowanych do tkanki jamy nosowej, co by uzasadniało wykonywanie w systemach dalekowschodnich wdechów przez nos.
Ponadto powyższe rozważania w pełni uzasadniają ćwiczenie Qigongu na łonie przyrody, w otoczeniu zieleni, kwiatów i drzew. Ten kontakt człowieka z naturą ma również głębokie uzasadnienie w świetle współczesnej nauki. Z badań prowadzonych nad Qigongiem zarówno w Chinach, jak i w USA wynika, że systematyczne ćwiczenia zwiększają pojemność życiową płuc oraz liczbę czerwonych ciałek krwi, podobnie jak u osób trenujących w warunkach wysokogórskich. Praktykowanie Qigongu wraz ze świadomie kontrolowanym wdechem i wydechem uaktywnia większość z ponad 75 milionów pęcherzyków płucnych. Wentylacja płuc, dystrybucja wdychanego powietrza, dyfuzja gazów oraz perfuzja stają się bardziej efektywne, prowadząc do zwiększenia aktywności metabolicznej komórek. Oddech rozumiany w kategoriach energetycznych w istocie swojej służy gromadzeniu i magazynowaniu energii i "budowaniu organizmu od wewnątrz" , które prof. Li Ding określa mianem "Nei Yang Gong". Tym głównym centrum energetycznym, w którym w trakcie oddychania zdolni jesteśmy siłą myśli i koncentracji kumulować energię Qi, jest DANTIAN, mieszczący się poniżej pępka. Energia przechowywana w DANTIAN w trakcie oddechu jest uzupełniana i dopełniana, może być też w szczególnych dla człowieka okolicznościach użyta. Przecież Qigong to również zdolność człowieka do posługiwania się tą energią oraz możliwość wykonania czegoś nadzwyczajnego za pomocą tej energii. Będąc w Chinach sam byłem świadkiem pokazu mistrzów Qigongu, którzy dokonywali wyczynów wprost niewiarygodnych, a w które nigdy bym nei uwierzył, gdybym sam nie był ich naocznym obserwatorem. Wspomnę tylko o napieraniu siłą całego ciała na włócznię opartą ostrym grotem o krtań, nie mówiąc już o leżeniu na szablach skierowanych ostrzami ku górze, gdzie współpartner chodził po brzuchu leżącego, a nawet podskakiwał na nim. Najbardziej zdumiewające jednak było, ze mistrz ---- starszy człowiek o zupełnie przeciętnej budowie ciała nie doznał żadnego okaleczenia. Nie było nawet śladu otarcia naskórka, nie mówiąc już o najmniejszym krwawieniu.

Naturalnie w proponowanej przez nas odmianie Qigongu meridianowego głównym zadaniem będzie kierowanie energią Qi meridianach w celach profilaktyczno-zdrowotnych, a nie dążenie do wyżej wspomnianych efektów, które są wynikiem uprawiania 'twardego Qigongu".



Na górę
   
 
 
Post: 14 paź 2011, 12:29 
Cytuj:
ĆWICZENIA ODDECHOWE
ODDYCHANIE WSPOMAGANE RUCHEM



Jak już wcześniej wspomniano, ćwiczenia ruchowe mają zadanie wspomagać funkcję oddychania i powinny być ściśle z nią skoordynowane.
Podczas wykonywania ćwiczeń oddechowych należy zwrócić szczególną uwagę na ruchomość oddechową dolnożebrową i przeponową. Najczęściej popełnianym błędem jest wciąganie brzucha w czasie głębokiego wdechu. Aby tego uniknąć należy pamiętać, że w czasie wdechu brzuch się uwypukla, a podczas wydechu zapada.
Wdech jest fazą krótszą (2/5), zaś wydech trwa dłużej (3/5). W szczytowej fazie wydechu następuje pauza, która jest krótką fazą bezdechu i zwykle trwa kilka sekund. Są to powszechnie znane długości faz oddychania, które wynikają z fizjologi oddychania.
Wdech musi być zawsze wykonywany przez nos, a wydech przez usta.
Fazy oddechowe, zarówno wdechu, jak i wydechu możemy ułatwiać i wspomagać przez ruchy kończyn i tułowia. Należy jednak przy tym pamiętać, że to oddech określa ruch, a nie odwrotnie. Ruch kończyn i tułowia musi wspomagać fazy oddychania i im jest podporządkowany.
Ruch musi być spokojny, płynny i luźny, bez gwałtownych przyśpieszeń i zbędnych napięć mięśni. ruchy kończyn "od siebie" (wznos ramion w przód, w górę, w bok i odwodzenie ramion określane "ruchem otwarcia") wspomagać będą fazę wdechu. Również ruch wyprostny tułowia i głowy wiąże się z wdechem. Natomiast ruchy "do siebie" , określane "ruchem zamknięcia" (opuszczanie ramion w dół, przywodzenie ramion) oraz skłony tułowia w dół, opuszczenie głowy pogłębiają fazę wydechu.
W trakcie wykonywania ćwiczeń Qigongu ruch jest elementem bezruchu a bezruch składową ruchu. Ruch i bezruch występują równocześnie. Kończyny górne poruszają się w koordynacji z kończynami dolnymi. Delikatne napięcia mięśniowe przechodzą łagodnie w fazę rozluźnenia i relaksu, i odwrotnie. Tak subtelny i płynny ruch stymuluje punkty akupunktury poprzez ciągłą grę napięć i rozluźnień mięśni i skóry,sprzyjając pobudzaniu krążenia energii Qi w meridianach. Wykonywanie tych ćwiczeń powinno być zharmonizowane z naszą wyobraźnią. Podczas otwierającego ruchu ramion w górę połączonego z wdechem, wyobrażamy sobie, że wznosimy w górę dużą piłkę. W czasie odwodzenia ramion w bok pokonujemy "urojony opór" , jakby dłonie były przyciągane przez dwa magnesy.
Natomiast przy ruchach zamykania wyobrażamy sobie, że pokonujemy opór sprężonego między dłońmi powietrza lub dużego sprężynującego balonu.
Wykonywanie ruchów z pokonywaniem wyimaginowanego oporu wzmaga aktywność umysłową ćwiczącego. Skupienie aktywności umysłowej na "urojonym" oporze koordynuje współpracę między nerwami czuciowymi i ruchowymi. Zdaniem Chińczyków taki proces stymuluje swobodny przepływ energii Qi w organizmie.
U osób niepełnosprawnych bądź z całkowitym upośledzeniem sprawności motorycznej, ćwiczenia z wyimaginowanym oporem są szczególne wskazane, bowiem dają sposobność do czynnej aktywności umysłu w sferze doznań ruchowych.




Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2012, 10:21 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 29 lip 2017, 18:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sie 2013, 2:11
Posty: 72
Lokalizacja: Tutaj
phpBB [video]


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group