Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 28 mar 2020, 16:35

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pytanie
Post: 20 sty 2012, 14:29 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 04 lis 2010, 21:34
Posty: 3
Witam

Od roku intensywnie medytuję codziennie teraz również medytuję z kartami tarota.Jednak zdarzyło mi się kilka razy coś co mnie bardzo poważnie zaniepokoiło,nie wiem czy przekroczyłam granicę podczas głębokich transów podczas próby przekazywania myśli innej osobie, czy też po prostu coś się ze mną dzieje i powinnam pójść do lekarza.Zmierzam do tego,że podczas transów ostatnio słyszałam głosy najpierw bardzo nie wyrażnie,potem jeden wyrażny głos który mnie wołał.Zaznaczam,też iż medytuję w póżnymi wieczorami bo tylko wtedy panuje cisza.
Bardzo proszę o odpowiedz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Pytanie
: 20 sty 2012, 14:29 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 20 sty 2012, 14:40 
Moze nie lacz medytacji z tarotem... :) Posiedz z umyslem "nie wiem"... wylacz myslenie i obserwuj co sie stanie.

Ja jako nastolatka probowalam wszystkiego na raz... Rowniez zdarzaly mi sie dziwne rzeczy...

Kiedys podczas gdy medytowalam ktos/cos zaczelo walic w drzwi z pustego pokoju... Innym razem w nocy tuz po medytacji moja siostra spiaca ze mna w pokoju zaczela doslownie lewitowac. Ciekawe sytuacje... i nawet potrafia wzbudzic lek, ja sie ostro wtedy przestraszylam i nawet zarzucilam medytacje na lata cale... :)

Ale teraz powrocilam do medytacji, bez zadnych udziwnien, mantr, laczenia z tarote czy czego tam, po prostu siedzenie w ciszy i wylaczanie myslenia. Takich sensacji na razie nie mialam. Medytacja jest dla mnie czym bardzo przyjemnym...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 20 sty 2012, 14:40 
vadis29 pisze:
Witam

Od roku intensywnie medytuję codziennie teraz również medytuję z kartami tarota.Jednak zdarzyło mi się kilka razy coś co mnie bardzo poważnie zaniepokoiło,nie wiem czy przekroczyłam granicę podczas głębokich transów podczas próby przekazywania myśli innej osobie, czy też po prostu coś się ze mną dzieje i powinnam pójść do lekarza.Zmierzam do tego,że podczas transów ostatnio słyszałam głosy najpierw bardzo nie wyrażnie,potem jeden wyrażny głos który mnie wołał.Zaznaczam,też iż medytuję w póżnymi wieczorami bo tylko wtedy panuje cisza.
Bardzo proszę o odpowiedz


Witaj. Przestudiuj blog znanego polskiego tarocisty, który wystraszył się nie na żarty i przestał praktykować z tarotem(wciąż prowadzi kursy itp.)

http://ctud.blox.pl/2007/01/DUCHY-TAROTA-10.html
http://ctud.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?138185
http://ctud.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?138306


Nie o to Ci chodzi, aby otworzyć się na świat duchowy? Oczywistą sprawą jest, że byty, które tam przebywają, mają nad tobą wielką przewagę doświadczenia i mocy, ale kto wie, może sobie poradzisz. Przemyśl to...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 31 sty 2012, 20:01 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Część Twoich zapytani wyjaśni temat:

MAGIA - Klasyfikacja metod
http://davidicke.pl/forum/magia-klasyfikacja-metod-t2295.html?sid=6dd45b79d9429ab24aedb19482a3fcf6

Proponuję uprzednio przeczytać całą zawartość działu.
Okaże się że odpowiedzi na pytania zostały dawno opisane.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 04 lut 2012, 14:59 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 04 lis 2010, 21:34
Posty: 3
hm Hakunie z całym szacunkiem,ale tarot jednak do magii nie należy, poczytałam linka uważnie i wydaje mi się,że tam nie ma odpowiedzi na moje pytanie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 04 lut 2012, 18:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Ja natomiast bardzo, bardzo Ci za tego linka dziękuję , Inspeku :)
Warto go mieć "pod ręką" i czytać co jakiś czas.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 08 lut 2012, 18:11 
vadis29 pisze:
ale tarot jednak do magii nie należy, poczytałam linka uważnie i wydaje mi się,że tam nie ma odpowiedzi na moje pytanie


Cytuj:
Działanie magiczne – to działanie z zakresu umysłu. Używamy umysłu do wywołania, dokonania konkretnej określonej zmiany. Można powiedzieć iż jeśli tylko myślimy – działamy magicznie.


Zrodlo: http://davidicke.pl/forum/magia-klasyfikacja-metod-t2295.html?sid=989b0b2c63429d9eecbd1655aaed8eec


Cytuj:
Rzeczywistość ma niejednorodną, wielowymiarową naturę, którą magowie
za pomocą umysłu są w stanie zgłębiać.
Nie istnieje magia czarna, ani biała, dobrodziejstwo bądź przekleństwo
magii zależy od intencji maga.

Każda Istota realizuje swoją ścieżkę na swój własny sposób.


Zrodlo: http://arsmagna.cba.pl/wp-content/uploads/2011/07/Statut-Kr%C4%99gu-Ars-Magna.pdf



Intencje sie licza... :) Tarot to tylko narzedzie... Mruga Ani dobre ani zle...

Sama posluguje sie tarotem. Mruga



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 09 lut 2012, 15:37 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
vadis29 pisze:
nie wiem czy przekroczyłam granicę podczas głębokich transów
podczas próby przekazywania myśli innej osobie


Możesz nawet używać fusów, jeśli użyjesz ich w konkretnej opcji
jest to działanie czarno magiczne.

Efekt - dostajesz po głowie, żeby się wybudzić.

Każda magia - działanie umysłu - prędzej czy później
bez konkretnego wyszkolenia prowadzi do cierpienia.


Proponuję przeczytać jak najwięcej, wyszkolić się w jak największej liczbie miejsc
i jak największej liczby osób i dopracować własne metody i rozumienie świata.
Brać odpowiedzialność...!

Na tą chwilę - innym językiem to opisując,
znalazłeś kilka starych bomb za Niemca używanych
nie wiesz jak działają, coś tam we wsi słyszałeś
i coś tam robisz - nie mówisz co DOKŁADNIE,
i jak uderzasz młotkiem w dziwną spłonkę na przedzie
tego dziwnego obiektu do złudzenia przypominającego
bombę - robi się dużo dymu i później głowa boli...

La_Mandragora pisze:
Intencje sie licza... :) Tarot to tylko narzedzie... Mruga Ani dobre ani zle...
Sama posluguje sie tarotem. Mruga


Wiele osób używa noży, część jest chirurgami, część mordercami
a jeszcze inna część lubi po prostu gotować...
Niby proste - nawet gotowanie, ale stosując odpowiednie materiały
i techniki krojenia, warzywa nie są kwaśne,gorzkie.
Kiedy kroić, jak konserwować, jak nie kroić.

Medycyna to ok 15-20 lat pracy.
ok 6 lat studiów + ok 5-6 lat podstawowej uzupełniającej pracy.
Praktyka, i tak ok 35 r.ż. mamy sprawnego chirurga, który nie jest
jeszcze w tempie rutyny, a już coś potrafi.

Karate z bratem można ćwiczyć zawsze...
nie wiem ilu z tych karateków zachowuje zdrowie
trenuje bez kontuzji - wie co robi kiedy i dlaczego.
Ilu z nich coś osiąga i coś faktycznie potrafi.

Proceduralnie - nie wyważa się otwartych drzwi.
Tematem medytacji i konkretnej pracy, BHP
zajmuje się wiele! szkół ot wielu! tysięcy lat.

Najpierw warto - w moim odczuciu - dowiedzieć się co i jak?

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 09 lut 2012, 21:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Może nie bardzo na temat (dopiero dzisiaj przeczytałam wątek o magii).
Nigdy nie pisałąm ani nie mówiłam o tym, czego się najbardziej boję....żeby nie nadawać siły tej myśli. Kilka osób przeczyta, pośle w eter....po co?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 10 lut 2012, 1:47 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
nie ma nic poza Tobą
po śmierci nie spotkasz nić poza Tobą
czego tu się bać?

jak umysł jest czysty - znikają wszystkie lęki...

Maha Pradżnia Paramita
Sutra Serca

Cytuj:
Kiedy w umyśle nie ma przeszkód, żadnych przeszkód, żaden lęk nie istnieje.
Całkowicie poza złudnymi myślami to jest Nirwana.


Praktyka - Trening z Mantrą
http://davidicke.pl/forum/praktyka-trening-z-mantr-t5380.html?sid=7b68db3e5c231c2dd393fd15ee95532b
Kod:
http://davidicke.pl/forum/praktyka-trening-z-mantr-t5380.html?sid=7b68db3e5c231c2dd393fd15ee95532b


Dostępne na forum...
zdecydowanie proponuję zapoznać się z tekstami
i technikami które JUŻ SĄ PODANE, po to są podane
żeby każdemu nie trzeba było z osobna za każdym razem pisać.

Kto będzie chciał iść głębiej poszuka sobie już gdzieś i pójdzie
tu są wszystkie możliwe informacje, z ABC - podstawowego
klucza co zrobić jak to zrobić i co dalej...
już... jest dostępne!

Dział TECHNIKI TRENINGU UMYSŁU - jest bardziej dopracowany
niż się wielu pasjonatom wszelkiej areonautyki duchowej zdaje.

jak mamy świder, i silnik - to tylko głębiej...
wiercić co 2 metry co 2 minuty...
nigdzie się nie dowiercimy...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 10 lut 2012, 9:54 
Supersmyczek pisze:
Może nie bardzo na temat (dopiero dzisiaj przeczytałam wątek o magii).
Nigdy nie pisałąm ani nie mówiłam o tym, czego się najbardziej boję....żeby nie nadawać siły tej myśli. Kilka osób przeczyta, pośle w eter....po co?



@Supersmyczku drogi... a ja doskonale rozumiem, o czym piszesz.

Sa leki roznego rodzaju.


Latwo jest przeskoczyc leki dotyczace wlasnej osoby, ale trudniej przeskoczyc te, ktore powiazane sa z osobami np. bliskimi. Np. lek przed tym, zeby nie zawiesc kogos, kto na nas liczy... itd. w tym kierunku...


Cytuj:
Dział TECHNIKI TRENINGU UMYSŁU - jest bardziej dopracowany
niż się wielu pasjonatom wszelkiej areonautyki duchowej zdaje
.



Fakt... co jakis czas odkrywam cos dla siebie... :tak:
Plus - od razu jak na talerzu podane co i jak robic. Tylko zaczac... :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 10 lut 2012, 13:53 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Jest dostępne bezpłatne szkolenie panelowe w najbliższych dniach.


Zaawansowana Inżynieria - Tai Chi Chuan Chi Kung

Więcej informacji:
http://davidicke.pl/forum/zaawansowana-in-ynieria-tai-chi-chuan-chi-kung-t9328.html

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 10 lut 2012, 15:49 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Miałam 3 takie zdarzenia. Wszystkie związane z dziećmi. Jednen lęk był wynikiem mojego własnego doświadczenia, a 2 - odbierałam już w momencie przejawienia się jako wklejkę ze zbiorowej świadomości. Dosłownie - chwila nieuwagi i łup.
Za pierwszym razem wyrwałam sobie około 20 siwych włosów, które pojawiły się w ciągu tygodnia od wydarzenia (krwotok w 12 tygodniu ciąży). Za drugim uspokajałam się, oddychałam głęboko, relaksowałam przez około 5 godzin, za trzecim przywrócenie do równowagi zajęło mi ok.20 minut. Wzbudzanie lęku u nieświadomych ludzi to jest potężna broń. Obserwowałam jak to działa na forum dla kobiet w ciąży. Stosunek radości do lęku jest jak 1:500 (oczywiście tak zgrubsza, nie liczyłam dokładnie). Dlatego - już się nie odezwę w tym dziale, zanim nie przeczytam od deski do deski :) :hejka:
A no i dziękuję, że mogę sobie tak przyjść na gotowe :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 10 lut 2012, 18:05 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
dlatego już wiesz, dlaczego warto pracować z lękiem...

Wolni od lęku - pełni spokoju

http://www.pozytywneprojekty.pl/html/wolni-od-leku-pelni-spokoju.html
Kod:
http://www.pozytywneprojekty.pl/html/wolni-od-leku-pelni-spokoju.html

Masz tu trochę materiałów kierunkowych.
Można poczytać posłuchać pomyśleć
i co ważne, procedury i techniki które można od razu zastosować...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 11 lut 2012, 9:35 
Hakun pisze:

La_Mandragora pisze:
Intencje sie licza... :) Tarot to tylko narzedzie... Mruga Ani dobre ani zle...
Sama posluguje sie tarotem. Mruga


Wiele osób używa noży, część jest chirurgami, część mordercami
a jeszcze inna część lubi po prostu gotować...
Niby proste - nawet gotowanie, ale stosując odpowiednie materiały
i techniki krojenia, warzywa nie są kwaśne,gorzkie.
Kiedy kroić, jak konserwować, jak nie kroić.



Haha... z tym gotowaniem to moge potwierdzic. Zanim nauczylam sie tak gotowac, ze moge karmic rzesze ludzkie na spedach roznych (szkolnych, w stadninie itp.) to najpierw trulam swoja rodzine (jako nastolatka)... hehe... butelka tabasco w sosie do spaghetti... :evil:



Odnosnie magii i kart... Karty po raz pierwszy raz w rekach mialam w wieku 13. lat... a do tych spraw ciagnie mnie od zawsze... :D odkad pamietam... na dobre natomiast juz od 13. roku zycia... Mruga




@Supersmyczek... Z tymi lekami to jest tak, ze sa tak wielkie jak bardzo my je nakarmimym... Podobnie jak ze stresem i innymi negatywnymi emocjami. Czasem trzeba siegnac tego najwyzszego pulapu, zeby stwierdzic... teraz albo bumne... albo dam sobie na luz.

W temacie ciazy.... pochowalam wlasnego synka, urodzil sie martwy... wiec wiem, ze ciaza to czas leku... nie o siebie, ale o te druga istote... I wiem, jak kobiety sie nakrecaja wzajemnie w tym temacie (kiedys zalozylam forum w temacie poronien i roznych tam problemow, mial sluzyc dodawaniu sobie nadziei, wirtualnemu przytuleniu, dzieleniu sie przykladami pozytywnyi... sluzyl placzom i straszeniu... jak u mnie tak i u ciebie... )...

Ja sama mam charakter odrobinke ciut za bardzo "hajda! do przodu!"... co rowniez w kwestii lekow przenosi sie to na "O matko! armagedon!... Wyjsciem z sytuacji jest dla mnie siasc na tylniej czesci ciala i zapytac sie siebie "co ty babo wydziwiasz?" Pomaga!... :lol: Chwila i zupelnie inne spojrzenie na sprawe...

I fakt... wiek tez zmienia pewne perspektywy... teraz np. nie ekscytuje sie tak kazdym "koncem swiata (w jakimkolwiek kontekscie - mojego, czyjegos czy ogolnie) jak to bylo lat temu kilka np... :lol:




Co do tarota jeszcze... uwazam, ze czasem mozna komus pomoc (jak nie idzie inaczej)... :) Niektorzy bardziej wierza temu, co stoi w kartach niz w to, co im sie po przyjacielsku kladzie od dawna do glowy... :bangheadwall:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 15:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Dziękuję Ci, że to napisałaś dla mnie...
W sumie wszystkie te sytuacje miały miejsce kiedy we mnie szalały hormony macierzyńskie.
Pamiętam, że kiedyś wcześniej słuchałam jakiejś płyty z medytacjami (gdzie pierwszy raz uczyłam się też oddychać), dobrze na mnie działały, pierwszy raz doświadczałam wizualizacji "na żądanie". Przeszłam kilka ćwiczeń i pojawiło się ćwiczenie o lęku. Padły słowa: lęk lubi powracać... i coś tam dalej, kiedy nagle "powiedziało mi się" w głowie - "ale przecież ja się niczego nie boję!". Pewnie w tamtym momencie tak było :)
^^^^^ nie za bardzo mogę teraz pisać, bo się bawimy pociągami ^^^^^^^
A już nie chcę offtopować innego wątku, to tylko napiszę tutaj, że z doświadczenia mojego wynika, że relacja uczeń-mistrz jest niemożliwa z moim udziałem. Ja muszę sama, inaczej nie ma wartości :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 15:35 
@Supersmyczku... :przytul:


Supersmyczek pisze:
relacja uczeń-mistrz jest niemożliwa z moim udziałem. Ja muszę sama, inaczej nie ma wartości :)


Ja tam nie mowie, dlatego odwiedzam tu (gdzie mieszkam) rozne ciekawe miejsca... :) Bo mysle, ze fajnie jest pewne rzeczy zobaczyc na zywo... Duzo mozna samemu... ale czasem potrzeba pstryczka... Mruga jak nie kopa w zadek... :evil:

Ale to zalezy chyba od typu osobowosci. :spoko: Fajnie masz, ze jestes taka samowystarczalna... U mnie to tak roznie z tym... czasem jasnosc a czasem pomrocznosc jasna... 8-) Hihi... nauczyciel polamal sobie zeby na uczniu... jedna z opcji... :ninja:


Tak a propos lekow... mialam ciekawe dosyc przezycie rok temu... Po wieczornej medytacji polozylam sie spac i nagle przed oczami pokazala mi sie czarna, medytujaca postac. Jedyne co widzialam to rozzarzone na zolto oczy. Z poczatku sie przerazilam... za chwile przyszla mysl... nic sie nie boj. I zasnelam... Potem snilo mi sie trzesienie ziemi, ktore pochlanialo moj dom... i ja zamiast sie bac bylam pelna radosci i spokoju... Mysl ze "wszystko bedzie dobrze"... Z taka mysla i z takim uczuciem rowniez wtedy sie obudzilam... :)
Od tego czasu np. minely moje leki dotyczace chocby OOBE... ale nie tylko... :)

Jedno jest pewne... leki ograniczaja... :) niepotrzebnie.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 15:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Ja tez odwiedzam, sprawdzam na sobie.
Miałam próbę prania mózgu raz (raczej nieświadomą) - nie dało się. Uczeń - mistrz mam wpisany w zawód, no nie wychodzi.
Wywala nas do kosza jak nic :)
Idę na spacer z Misiem póki słońce świeci.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 18:51 
Nauczyciel znajdzie się i tak supersmyczku :P Będzie Cię odwiedzał podczas śnienia , gdy będziesz gotowa :-D

Gdy nauczysz się utrzymywać czysty umysł i uwagę w tutaj to zacznie przemawiać i na jawie i podczas śnienia :) ale to w czasie , gdy nauczymy się jak utrzymywać ciszę z sesji medytacyjnej na całe dnie :-)

Także "nasz" wybór , drogą "dedukcji" nie ma tu zbytnio znaczenia Mruga

La_Mandragora pisze:
Od tego czasu np. minely moje leki dotyczace chocby OOBE... ale nie tylko...


Lęk przy oobe to pikuś w porównaniu do zatrzymania potoku "myśli" , gdy utrzymując świadomość zaczyna się fala wibracji (jak na koncercie stojąc przy głośnikach) , i na wewnetrznym "panelu" zaczyna się światełko , ruch postaci na końcu tunelu i "podróż" do końca tunelu w spokoju i ciszy...to już jest wyzwanie :D



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 19:18 
@Firek... ja OOBE mialam od kiedy pamietam... Wywalalo mnie spontanicznie... tylko ze zawsze z tym walczylam. Takze dla mnie byl to rzeczywisty lek... Dodtakowo jeszcze do dlugo nie mialam pojecia, co to w ogole bylo...

Dopiero od tej pory (opisanej przeze mnie) od tego momentu lek gdzies jakby uciekl... obojetnie co sie dzialo... na miejsce leku przyszla ciekawosc. I dopiero od tego momentu zaczely mi sie udawac swiadome wyjscia z ciala... :)


Co do utrzymywania stanu medytacji na co dzien... bardzo czesto zdarza mi sie stan, w ktorym nie czuje ciala i staje sie jednym z otaczajacym mnie, w sumie od dziecka... :) Np. czujesz sie jakbys byl woda, w ktora sie wpatrujesz... czujesz jednosc z drzewami, ktore cie otaczaja... u mnie wlacza sie to jako vollautomat funkcja... wystarczy, ze chwile sie w cos wpatrze, spokojnie pooddycham... :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 19:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
firek pisze:
Nauczyciel znajdzie się i tak supersmyczku :P Będzie Cię odwiedzał podczas śnienia , gdy będziesz gotowa :-D

Gdy nauczysz się utrzymywać czysty umysł i uwagę w tutaj to zacznie przemawiać i na jawie i podczas śnienia :) ale to w czasie , gdy nauczymy się jak utrzymywać ciszę z sesji medytacyjnej na całe dnie :-)


A mógłbyś napisać dokładniej co masz na myśli? Moją wyższą część, czy jakieś obce wtręty?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 20:05 
pawelb pisze:
Kim jest ten glos firek? Fragment "sztuki snienia" Castanedy:


Znam informacje Carlosa na ten temat . W zasadzie jego opisy to jedyne źródło informacji w tym aspekcie,które znam.

Kim... to bez wątpienia złożone , ale wątpię w "jego" osobowość.

Pojawia się "znikąd" gdy nauczymy się "utrzymywać" umysł w punkcie ,powiedzmy zero, bez przerwy w ciszy.

Na początku trzeba wspomóc energią seksualną , której "ilość" jest równoległa do "głębi" uwagi. Zmiana uwagi z czasem wprowadza do świadomości tu i teraz . Choć natura tzw.medytacji "objawia się" po uprzedniej koncentracji . itd.

Głos ze śnienia ... to złożona sprawa , dla mnie tajemnicza. Biernie słucham , o naprawdę zaskakujących rzeczach...ale nie chcę w to wnikać . Te kwestie są bez wątpienia "prywatne".

Opisałem kilka jego cytatów w kilku wątkach .

Pojawił się niedługo po tym , gdy zacząłem już utrzymywać ciszę cały dzień i kilka miesięcy później istoty służące innym wprowadziły mnie w "światło". Choć to błędna interpretacja ,bo przy wprowadzeniu do światła to kim jesteś musi zostać, odejść,"musisz zgodzić się na śmierć"....także "pierwsza" część spektaklu ...jest okropna , druga,nie warta opisu.

To już jest czas , gdy w ogóle się nie gniewasz się na nikogo..z nikim nie kłócisz i nigdy nie masz "negatywnych" myśli na jakikolwiek temat.

To już runda , nie pierwsza , ze strachem ,on odchodzi .

La_Mandragora pisze:
@Firek... ja OOBE mialam od kiedy pamietam


Jakie ciekawsze lekcje ? :) Jeśli nie chcesz to nie opisuj , to bez wątpienia prywatne sprawy :) Niemniej spotkania z "obcą" energia czy podczas oobe czy dziennej świadomości to temat tabu , zresztą , sami "obcy" "sugerują" ,choć to bardziej przekonanie , aby nie wnikać publicznie jeszcze w ten temat.

U mnie z ciekawszych oobe to "wgląd w koło czasu" i doświadczenie "przebiegunowania" na jednej z planet wraz z fizycznym odczuciem "jak to jest".

Spotkanie z tym panem

phpBB [video]


Który "opowiadał" o tym , że nie ma podziału miedzy nim , a mną czy kimkolwiek i kilka lat temu dawał mi lekcje ,że aby iść "dalej" powinienem cały dzień utrzymywać świadomość oddechu . Z czasem łączysz " się z oddechem i "nie tylko"...ale tu także forumowa analiza jest zbędna.

Cytuj:
A mógłbyś napisać dokładniej co masz na myśli? Moją wyższą część, czy jakieś obce wtręty?


Co jeśli Twoja wyższa część to "obcy wkręt" ? formy są różnorodne , od bezpośredniego głosu ,do czysto abstrakcyjnych wątków.

W pewnym "czasie" trafiasz w miejsce , gdzie znaczenie kilku słów , które poznajesz są kluczem ... poznając znaczenie 4 słów Twój wewnętrzny dialog się rozprasza , tak było u mnie , ale to dosyć świeża kwestia i nie wiem czy "uniwersalna." Nie mogę ich podać , także nie "zachęcam" nawet do wiary w ten wątek.

Jak wytłumaczysz np. tego w/w gościa ?? do czego go zaliczysz ? do manifestacji wyższej jaźni ? do bezpośredniego spotkania z nim ? do projekcji inspirowanej przez obcych ? czy może do Nas z tzw. przyszłości ?

miłego wieczorku



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 20:33 
firek pisze:


La_Mandragora pisze:
@Firek... ja OOBE mialam od kiedy pamietam


Jakie ciekawsze lekcje ? :) Jeśli nie chcesz to nie opisuj , to bez wątpienia prywatne sprawy :) Niemniej spotkania z "obcą" energia czy podczas oobe czy dziennej świadomości to temat tabu , zresztą , sami "obcy" "sugerują" ,choć to bardziej przekonanie , aby nie wnikać publicznie jeszcze w ten temat.

U mnie z ciekawszych oobe to "wgląd w koło czasu" i doświadczenie "przebiegunowania" na jednej z planet wraz z fizycznym odczuciem "jak to jest".





A to roznie bywalo... Jedno takie dosc ciekawe OOBE mialam jako nastolatka... :)

Nagle znalazlam sie pod sufitem, widzialam swoje cialo z gory. Na de mna otworzyla sie czarna dziora, ktora mnie wciagnela... Znalazlam sie w korytarzu, po ktrorego obu stronach byly drzwi. Zaczelam zagladac od pierwszych po lewej, potem po prawej i tak na zmiane, szlam do przodu. Pierwsze drzwi to ja w dniu narodzin i tak dalej, kolejne drzwi pokazywaly mi mnie w przeszlosci, terazniejszosc, drzwi daleko z przodu dawaly mi wglad w przyszlosc... :) Widzialam tam siebie z rodzine, siebie z dziecmi itd... Ciekawe to bylo... jak doszlam do ostatnich drzwi po prawej stronie (zaczynalam od lewej), stanelam... i jak tak stalam to nade mna znowu otworzyla sie dziura, ktora wciagnela mnie. Znalazlam sie w nieslychanie pieknym miejscu. Ogrod, ale tak nieslychanie piekny, ze no... basniowy. I mimo, ze byl taki piekny, ja czulam, ze musze wracac. Bylo dziwnie ciezko powroci, musialam z czyms walczyc, zeby wrocic. Udalo mi sie, znalazlam sie w swoim pokoju i zaraz szybko wrocilam do ciala. Jednak gdy tylko tam wrocilam cos szarpnelo mnie znowu i wylecialam do gory... Za chwile jednak znowu udalo mi sie wrocic.

Co do snow jeszcze... miewam sny prekognicyjne... nie miewam snow symbolicznych... jezeli cos sni mi sie to sni mi sie doslownie. I potem ma to miejsce... :tak:

Odnosnie OOBE... rozne bywaly... gonitwa z jakimis szarymi istotami po roznych planetach... :) i inne ciekawe...


Moje pierwsze swiadome OOBE bylo fajne... polozylam sie... z intencja wyjscia z ciala... poczulam energie przeplywajaca od dolu do gory... ucisk w czole i gladkie wyjscie... :D Niestety za piewrszym razem dolecialam do sufitu i klaplam z powrotem... :D Z czasem coraz lepiej...


Ciekawe sa tez sny, gdy snisz cos i nagle czujesz znajoma energie... KTOS siedzi za toba... Mruga chociaz nie nalezy do tego snu... Mruga Tez sie zdarza i takie cos.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 22:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
:pisze:


Ostatnio zmieniony 13 lut 2012, 18:05 przez Supersmyczek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 12 lut 2012, 22:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Co do tego gościa z filmiku, to chyba musiałabym mu spojrzeć w oczy i trochę z nim poprzebywać, no poczuć go jakoś...
Ja mam niewiele takich przeżyć, jak Mandragora, kilka snów symbolicznych, które uważam, że miały mi coś przekazać.
Trochę ponad rok temu dowiedziałam się dopiero, że jest coś takiego jak chanelling, jakieś byty tu między nami, które się nami interesują, itd. Jakaś transformacja...jakieś DNA. Zbieram te informacje i coś próbuję z tego ułożyć dla mnie istotnego.
Wcześniej (przed ciążą) zdążyłam przeczytać dużo różnych książek z psychologii i takich jak L. Hay, Deepak Chopra i "Rozmowy z Bogiem", a no i Przebudzenie de Mello i Wędrówki dusz Newtona.
A no i całe życie kierowałam się "intuicją" jak by tego nie nazwać. Eh, to duuuuży skrót właściwie....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 19 kwie 2012, 17:49 
W kontekscie Tarota i okultyzmu ciekawie pisze Hajo Banzhaf we wstepie do ksiazki "Der Crowley Tarot" czyli "Tarot Crowleya". Moje tlumaczenie:

Cytuj:
Zajmowanie sie okultyzmem nie jest w naszym rozeznaniu ani naganne ani zle. Skoro jednak najbardziej oswieconymi nam wspolczesnymi slowo okultyzm potrafi wstrzasnac, nie powinno sie go lekcewazyc.
Okultyzm rozumiany pod katem gleboko psychologicznym moze rownac sie z najglebsza nieswiadomoscia, wymaga swiadomosci Ja, na tyle silnej, aby ta napotkawszy na zawartosc nieswiadomosci potrafila jej stawic na tyle czola, aby nie dac sie pozrec.
Ta druga opcja prowadzi do dezorganizacji duchowej.
W kontekscie Tarota oznacza to, ze gdy dorosly, zdrowy czlowiek, zajmie sie kartami i ich symbolika, doswiadczy tego jako wzbogacenia. Jednak slaby psychicznie lub chory czlowiek powinien uwazac. Jezeli obrazy z kart sprawia, ze stanie sie niespokojny lub karty zaczna przejmowac nad nim wladze, powinien je zostawic i zajac sie zyciem codziennym, okultyzm pozostawiajac w spokoju.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 20 kwie 2012, 20:11 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Są różne rodzaje tarota. Można dobrać sobie taki który pomaga zrozumieć umysł.
W sprawie wieku i podobnych sytuacji ze startowaniem udziału w treningu energetycznym,
nie bez przyczyny w wielu szkołach od około 50 r.ż. zaczynają się szkolenia. 52.

Umysł nie ma wieku, w praktyce to jednak chwile potrzebuje, przypomnieć sobie.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 21 kwie 2012, 13:09 
Tarot moze byc swietnym zwierciadlem. :)


Cytuj:
nie bez przyczyny w wielu szkołach od około 50 r.ż. zaczynają się szkolenia. 52.

Umysł nie ma wieku, w praktyce to jednak chwile potrzebuje, przypomnieć sobie.


I jest to dokladnie przeciwne temu, co wmawia nam ten system, rowniez poprzez edukacje... ze czym wczesniej tym lepiej.
Owszem, pewne rzeczy wczesniej, na inne potrzeba czasu. :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 21 kwie 2012, 19:12 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
La_Mandragora pisze:
Owszem, pewne rzeczy wczesniej, na inne potrzeba czasu. :)


Cytuj:
Na wiosnę trawa sama rośnie

Seung Sahn

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Pytanie
Post: 21 maja 2012, 8:35 
Ostatnio, tak jeszcze odnosnie wieku, spotkalam sie z twierdzeniem, ze tarocist(ka) powinna z zajmowaniem sie kartami w kontekscie innych ludzi poczekac tak do mniej wiecej "po 30-tce", gdy juz czegos doswiadczyla, ma swoje ulozone zycie itd.
Z jednej strony dlatego, ze ma wiecej doswiadczenia, potrafi lepiej wczuwac sie w problemy innych, ich polozenie itd.
Z drugiej strony dlatego, ze jest taka opinia, ze tarocis(tk)i sa nieszczesliwe, bo zajmujac sie problemami innych ludzi, przejmuja na siebie ich negatywna energie wraz z ich problemami.

To tak teoretycznie. W moim przypadku czy tarot czy brak tarota, zdolonosc slimaczenia sobie w zyciu sa niebagatelne.

W kazdym razie na pewno latwiej mi na pewne sprawy spojrzec teraz, gdy jestem w zyciu na tym i na tym etapie, przezylam to czy tamto niz te nascie lat temu jako np. 20-latka. Wtedy byc moze pewne aspekty po prostu bym przeoczyla. Doswiadczajac czegos w zyciu samemu ma sie na wiele spraw inne spojrzenie. A to z kolei przychodzi z wiekiem, z czasem. :) Chociaz fakt, ze i tu sie roznie to rozklada, bo kazdy ma inna droge zyciowa. Bywaja 30-latkowie z doswiadczeniem na kilka zyc i 60-latkowie, ktorzy przezyli zycie spokojnie i po bozemu. :D
Takze i tu doswiadczenie zyciowe to nie tylko kwestia wieku. Ale na pewno 20 latek stoi w innym punkcie zycia niz 30 latek. Potem juz nie ma tak diametralnych skokow, ale ten czas miedzy 20 a 30 lat jest bardzo intensywnym okresem czasu i zachodza naprawde powazne zmiany. Takze rzeczywiscie do pewnych spraw trzeba niejako "dorosnac".
W kwestii tarota rowniez.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group