Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2019, 8:26

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 23 mar 2010, 13:14 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
saJms pisze:
Jeśli już to było, to przepraszam, ale... [...]
co z tymi osobami, które przyjęły jakiś organ i stają się częścią 'innej' osoby?...

Już było w mojej wypowiedzi:

Easy_Rider pisze:
Wątpliwości moralne co do metody transplantacji pogłębiają ujawnione w ostatnich latach fakty związane z psychologicznym czy raczej może duchowym aspektem transplantacji. O tym nie mówi się w mainsteamowych mediach, a jedynie w kuluarach konferencji naukowych lub w mediach ezoterycznych. Otóż okazuje się, że osoby z przeszczepionymi organami otrzymują również osobowość "dawcy". Potwierdza to cały szereg faktów dotyczących zmiany charakteru osób z dokonanymi przeszczepami na taki, jaki posiadał "dawca". Niekiedy dochodzi do sytuacji dramatycznych, zwłaszcza gdy "dawcą" była osoba zamordowana - pojawiają się przeżycia i wizje związane z morderstwem. Opisywano np. przypadek dziewczynki w USA, która miała przeszczepione serce zamordowanej ofiary i nie mogła spać, gdyż miała wizje mordercy tak wyraźne, że na tej podstawie sporządzono rysopis sprawcy i doszło do jego aresztowania.

Wydaje mi się, że akurat na tym Forum, duchowy aspekt transplantacji powinien odgrywać pierwszoplanową rolę, ale widzę, że dominują poglądy reprezentujące prymitywną ideologię transplantacyjną. Szczególnie jest dla mnie niezrozumiałe, że osoby, będące gorącymi zwolennikami wegetarianizmu, nie wykazują najmniejszych wątpliwości moralnych w odniesieniu do transplantacji. No bo jak to - nie można w sposób utylitarny traktować zwierzęcia, ale człowieka to można? Dla mnie jest to dowód na to, że zarówno wegetarianizm, jak i ta deklarowana duchowość w rzeczywistości wynikają częściej z mody niż ze sfery przeżyć wewnętrznych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 23 mar 2010, 13:14 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 23 mar 2010, 20:38 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Skoro twierdzisz, ze zmyslam, to zapytaj pierwszego lepszego chirurga.

Napisałem, że zmyślasz? Powtórzę się:
Cytuj:
Nie wiem też czy to w ogóle jest prawda.

Nie nadinterpretuj, to manipulacja. Nie lubię tego.
Cytuj:
Jaki okrutny musi byc ten byt w ktory wierzysz, skoro myslisz ze przeszczepy organow od osob zmarlych to wedlug niego metoda leczenia.

No comment...
Cytuj:
Matka, ktorej dziecko jest rzekomo w stanie smierci mozgowej ma zgodzic sie na popbranie narzadow od jej dziecka, bo inne dziecko urodzilo sie z wada. :?

Jestem ojcem dwuletniej dziewczynki, i powiem Ci jedno: jeżeli Twoja córka będzie potrzebowała organu do przeszczepu to dzwoń do mnie śmiało, możesz liczyć na kawałek mnie, lub mojej córki. Telefon na priv w razie co.

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 mar 2010, 18:46 
> Easy

Zapewne zauważyłeś gdyż jesteś wnikliwy (nie piszę złośliwie), że "po tej stronie" ciało fiz. przydaje się do egzystencji a rozwój duchowy jest mocno utrudniony, natomiast "po drugiej " stronie nie bardzo się przydaje.

Skoro ciało jest potrzebne do rozwoju duchowego i zwyczajnego życia to może jednak warto rozmawiać o transplantacji a przede wszystkim stosować czy też mamy wrócić do epoki kamienia łupanego i trepanację czaszki wykonywać krzesiwem a znieczulenie maczugą.

Niewykluczone, ze niedyspozycja fizyczna wynika z karmy co się zdarza w świetle różnych badań / dociekań, możemy też mieć do czynienia z d-efektem "pamięci komórkowej" czy to oznacza, że mamy przymykać oko na ludzkie potrzeby wynikające z niezawinionego kalectwa zapominając o empatii która jakby nie było jest cechą z kategorii "duchowych" ?

Inaczej będzie "śpiewał" ktoś kto czeka na transplantację pomimo, że np. wie o "życiu po życiu" ale myśli też o bliskich którymi się opiekuje a uległ np. nieszczęśliwemu wypadkowi który być może zupełnie nie miał nic wspólnego z karmą.



Na górę
   
 
 
Post: 24 mar 2010, 21:43 
timewave pisze:
> Easy

Zapewne zauważyłeś gdyż jesteś wnikliwy (nie piszę złośliwie), że "po tej stronie" ciało fiz. przydaje się do egzystencji a rozwój duchowy jest mocno utrudniony, natomiast "po drugiej " stronie nie bardzo się przydaje.


Oddanie organu jest jedną z możliwości czynienia dobra na tym świecie, a zatem rozwoju duchowego.

P.S.
Timewave. Co Ty masz tam, na końcu małymi literkami? :)



Na górę
   
 
 
Post: 27 mar 2010, 20:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2010, 13:32
Posty: 50
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: kobieta
:king:
phpBB [video]

_________________
You'll never take control
Your new world order
Will lead to none at all
We all stand before you as one


Gamma Ray - Induction



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 cze 2010, 18:19 
Interesujące(dla mnie) zdarzenie dziś miałam. Rozmawiając ze znajomą wyjmowałam z portfela,w tym czasie, wizytówkę kogoś tam, aby podać jej namiary. Przypadkowo posypały się na ziemię inne pierdoły. Na wierzchu wylądowała moja karta dawcy organów. Kobieta pyta mnie:”ty serio chcesz, żeby cię wypruli na sam koniec i porozdawali twoje organy ludziom? Tosz to cząstka ciebie....dziwnie jakoś tak....”
Wywaliłam sobie oczy na nią(póki jeszcze mam) i potkwiłam tak dobrych kilka sekund. Jakoś nic mi do głowy sensownego nie wpadło w celach odpowiedzi :?
O tym, że moje ciało ma być poddane kremacji po zgonie i „wypruciu” mnie-to ja już w ogóle nie mówiłam.

I tak myślę, a może ja w istocie robię błąd, i powinnam ze wszystkim się zawinąć przed oblicze Pana. A nie taka wypruta będę tam stała, trzęsąca się kupka popiołu hehhehe.
Interesujący jest bardzo Wasz stosunek do własnych nerek i wątrób. Nie dacie się rozmontować na do widzenia:-)
Nic to, szanuję, każdy na szczęście ma prawo do dysponowania własnym ciałem. I tak być powinno na wieki wieków-ament :-)



Na górę
   
 
 
Post: 30 cze 2010, 10:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Niestety ja też w pewnym sensie jestem przeciwna tak jak z ust lekarza znajomego słyszałam aby nie chodzić po lekarzach tak samo aby uważać na takie zgody bo można stracić życie wcześniej niż powinno się je stracić,nie jestem jakoś przywiązana zupełnie do tego świata, ale co jeśli leżałabym na tym stole i jednak chciałabym żyć za wszelką cenę,czasami siła woli życia jest tak wielka że nawet z krytycznych przypadków ludzie wychodzą i żyją,po drugie lekarze ci co zajmują się takimi operacjami lubią opacznie interpretować fakty, za dużo już widziałam ludzi umierających także na moich rekach którzy mogli być ratowani ale nie byli,bo wcześniej wyrazili zgodę.Jeśli mam umierać to pogodzona sama ze sobą,nie chcę aby ktoś mi wydzierał życie siłą.

A teraz póki ,,jeszcze" żyję to robię wszystko aby nie korzystać z usług lekarzy i szpitali,staram się szanować swoje ciało,żyć w zgodzie ze sobą,po to jestem wegetarianką aby innych i siebie nie traktować przedmiotowo tylko jako organy albo coś co ma służyć innym.Co do wypadków o ile dobrze pamiętam z Huny tak samo jak choroby często są powodowane przez nas samych,poza tym nic nie dzieje się bez przyczyny,zawsze wszystko ma swój cel.Uważam że taka dyskusja też nie ma większego sensu już dalej,kto ma ochotę wyrażać zgodę niech ją wyrazi,kto nie ma niech nie wyraża.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 cze 2010, 13:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
Ekomonika, sprawdź proszę skrzynkę !!

spasiba ;)

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 cze 2010, 15:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 12:47
Posty: 153
Po co wy tak tu bijecie pianę. Kto chce to da a kto chce to wezmie. to akurat jest sprawa pomiedzy dawca i biorcą. Chcacemu nie dzieje sie krzywda. Cechy mogą sie zmieniac z roznych powodów;] .Zwolnic tempo mechanizmu zwanego cywilizacją i bezie mniej transplantacji.Jakos nie mial bym odwagi powiedziec ojcu ktury chce oddac nerke swojej córce czy nawet przyjaciolce ze nie wolna tego robic.Rozumiem ze watpliwosci budzi mozliwosc usmiercania dla otrzymania narzadów.Upatrzyli goscia i mu w lep.zabijanie na zamowienie.To bardzo prawdopodobne zwlaszcza biorac pod ówage mozliwosc sprawdzenia w kompie kto akurat pasuje na dawce dla gdziora;d.Tym bardziej powinnismy sie wszyscy razem zaangazowac w zmienianie tego swiata i wyeleminowanie z niego tych mechanizmow ktore powoduja wzrost zapotrzebowania na czyjes organy.(nadmierna szybkosc , niewlasciwa dieta).No siedzac w domu na pupie i nie wchodzac miedzy ludzmi z przekazem na pewno nie zmieni sie tego.Czy ktos z was stal kiedys pod marketem ale nie przebrany za kurczaka tylko z transparentem nie kupuj dziecku GMO? Watpie. .Caly lek przed transplantacja to lek ze ktos nas wykozysta bez naszej woli.Rozumiem ;D tez bym nie chcial;dd.Zreszta to piepszenie bo wydaje mi sie ze zadno z nas nigdy nie zostalo poproszone o tak dalece idąca pomoc.I oby nie musialo. Nie ma o co kruszyckopie.Jak zobczycie umierajacego przyjaciela zone proszacego o narzad tedy bedziecie mogli zweryfikowac swoja postawę.Zyczę wsszystkim zdrowia :zakochany: :spoko: :hejka: Przerwanie karmy polega na nie powtarzaniu blednej reakcji .Snucie teorii o tym ze ktos np. w poprzednim wcieleniu pij za duzo alkochou i teraz ma raka watroby to chyba zbyt daleko idaca interpretacja ( jak dla mnie) zjawiska nazwanego karmą. Przyszlo nam zagladac w paszce glodnemu lwu;DD. wytrwalosci siostry i bracia .kierujmy sie wspolczuciem ale nie dajmy sie zjesc;D. :winko: (slyszalem o oddawaniu swojego ciala lwicy zeby nakarmila mlode ale to taka metoda jak chodowanie wszy lonowych;D) :haha: :dobani: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 cze 2010, 19:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Lucjano odbiłam piłeczkę wiadomość masz na skrzynce :D

Asterix mądre słowa ja gdyby nie to, że wiele rzeczy jest specjalnie wymuszanych i prowokowanych jak śmierć człowieka który mógł żyć to chętnie bym oddała narząd bez dodawania zbędnych ideologii itp ale sama jestem po nie lada przeżyciach bo na moich rekach umarł człowiek którego nie chciano ratować ze względu na organy a nie był już to człowiek młody a dokładniej pan po wylewie,więc to była dawka mojej bezsilności chociaż na moich rekach jeszcze żył-walczyłam o niego za co rodzina zmarłego potem mi podziękowała,za to gdy w grę już weszli lekarze pozwolono mu umierać-nie chcecie wiedzieć co się wtedy czuje i jaka złość jest w człowieku,tamten człowiek chciał żyć bo wyszedł tydzień wcześniej ze szpitala,przyjechał do rodziny,ledwo wrócił a już odszedł.Gdybym mogła wymazałabym to sobie z pamięci,ale się nie da :(
Powiedzmy że mam taki zawód że wielu lekarzy przychodzi do mnie kiedy im cudowna pigułka nie pomoże,zupełnie co innego mówią i wciskają ludziom którzy do nich przychodzą,a zupełnie co innego o tym wszystkim sądzą i myślą o ludziach,,króliki doświadczalne" to za słabe słowa jakim darzą człowieka,mnie się po rozmowie z chirurgiem zrobiło bardzo niedobrze,dlatego sami mnie ostrzegali jako osobę której mogą pewne rzeczy powiedzieć abym nie korzystała i nie musiała korzystać z ich usług.
Pozdrawiam wszystkich

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group