Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 gru 2019, 22:56

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 27 gru 2010, 23:55 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Wosiu,

każdy śni swój własny sen - co umysł to odrębna rzeczywistość

dojść do czystej percepcji - to jest wyzwanie
tutaj inteligencja nie pomaga, a czasem wrażenie mam, że przeszkadza
bo operuje na wgranych schematach/przekonaniach
one interpretować pomagają - ale to jest już tylko odbicie boskiej kreacji
i każdy ma swoją interpretację

nawet w tym, banalnym dość, przesłaniu od ET widać to samo zagubienie
pomimo, że technologie wielowymiarowe są w ramach kompetencji dostępne,
to dalej otwarte pozostaje pytanie: czym jesteśmy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 gru 2010, 23:55 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2010, 0:02 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Wosiu

Bardzo fajnie, ale mógłbyś przybliżyć co to ma wspólnego z tematem ?
Byłbym wdzięczny :hi hi:

Mogłeś napisać to w "O sobie" mogłeś i tutaj, choć co to wnosi do tematu ?

Szanuję że wiesz co wiesz. Jeżeli wiesz to co wiesz, powinienem Cię już w świecie nauki dawno widzieć obok takich znakomitości jak np Pan Dora, czy Łągiewka. Wybrałeś inną drogę, spoko. Ale to nie temat o sobie, na Boga :P
Jesteś inteligentny - zrozumiesz co mam na myśli. :hi hi:

Trochę dystansu do siebie. It's just a ride. Ilusion.

Pozdro ! :winko:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2010, 0:25 
Andromedan ale co nam da w sumie ich odpowiedź na to faktycznie kluczowe pytanie:

KIM JESTEŚCIE NAPRAWDĘ?

Odpowiedzą: jesteśmy plejadianami! OK, super że nie jesteście reptylianami - przybywajcie. Mogą kłamać przecież. Reptylianie mogą być też zwykłą bujdą i sprytnym zabiegiem, który pozwala na legitymizację tych dobrych, podobnych do ludzi, stojących w opozycji do reptylian plejadian właśnie, jako naszych sojuszników i kosmicznych braci. 1/3 aniołów zbuntowała się przeciwko Bogu i stanęła po stronie ciemności. Ci aniołowie nie różnili się "wyglądem" od tych lojalnych względem Stwórcy. Dla mnie podział na podobnych nam plejadian i diabelskich reptylian wydaje się być zbyt naiwny. Myśle, że te nieprzychylne nam szumowiny kosmiczne mogą sprawiać na pierwszy rzut oka całkiem sympatyczne wrażenie. :?



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2010, 0:47 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Mason33 pisze:
Andromedan ale co nam da w sumie ich odpowiedź na to faktycznie kluczowe pytanie:

KIM JESTEŚCIE NAPRAWDĘ?

Odpowiedzą: jesteśmy plejadianami! OK, super że nie jesteście reptylianami - przybywajcie. Mogą kłamać przecież. Reptylianie mogą być też zwykłą bujdą i sprytnym zabiegiem, który pozwala na legitymizację tych dobrych, podobnych do ludzi, stojących w opozycji do reptylian plejadian właśnie, jako naszych sojuszników i kosmicznych braci. 1/3 aniołów zbuntowała się przeciwko Bogu i stanęła po stronie ciemności. Ci aniołowie nie różnili się "wyglądem" od tych lojalnych względem Stwórcy. Dla mnie podział na podobnych nam plejadian i diabelskich reptylian wydaje się być zbyt naiwny. Myśle, że te nieprzychylne nam szumowiny kosmiczne mogą sprawiać na pierwszy rzut oka całkiem sympatyczne wrażenie. :?


Mason33

Cieszę się że podjąłeś ze mną dyskusję.
Mogą kłamać. Jasna sprawa.
Lecz napisałem wyjaśnienie dlaczego chcę wiedzieć KIM JESTEŚCIE NAPRAWDĘ.
Ponieważ napisalem "To tylko informacja i AŻ informacja".

Szanuję to, że możesz się plątać w tym kim jest kto, nie ma generalnie pewników, bo książki o Plejadianach to za mało zdecydowanie.
Jak sam tygodniami zestawiałem zbiory tych ras w końcu to sam się plątałem. Dlaczego ? Bo informacje są zgoła inne z każdego źródła. Stosując złoty środek, można zacząć dekodować puzzle, czy dobrze składam, czy źle, może coś dodać, może odjąć... i tak dalej...

Pytanie ich jest proste, zrozumiałeś zapewne... Czy chcecie byśmy się Wam ukazali.
Zainspirowałeś mnie właśnie Ty - by podjąć się tematu.
Dlaczego ? Ponieważ napisałeś, że demonom jak przyzwalasz na działanie - działają. Jest to prawda. Więc chciałem pokazać co ja osobiście o tym sądzę.
Oni być może proszą o to właśnie, o zgodę. Ale kim są oni ? My nawet nie mamy informacji, czy Reptilianie, którzy podają się za Plejadian, czy Plejadian podających się za Reptilian.
To tylko informacja, ale AŻ informacja.

Jesteś w ciemnym pokoju Mason33, w około pustka jak ch..., nie masz informacji.
Lecz pierwszą myślą w kierunku informacji, będzie pytanie : GDZIE JA JESTEM ? CO JA TU ROBIĘ ? CZEMU JEST CIEMNO ? - To wynik szukania informacji. Szukasz. Przydatna staje się Tobie każda informacja.
Znajdujemy się w takim ciemnym właśnie obszarze Galaktyki, gdzie każde pytanie może być istotne.

Tak, mogą oszukiwać, jasna sprawa. To duży plus że jesteś wyczulony.
1/3 Aniołów... Tak przedstawia wizja Chrześcijańska ?

A skąd wiesz że na planecie jakieś w jakiejś galaktyce "Kurvix" ich wersja przedstawia się : Zbuntowało się 1/5, albo 1/10, albo 1/2 ?
I już mamy sprzeczne informacje.
Do czego dążę ? NIE MA PEWNIKÓW NA ZIEMI co do nauk. Coś zostało nam przekazane. Wierzymy w to, lub nie. Są tacy co chcą pytać. To znakomicie. Dlaczego nie ? Dlaczego nie negować wszystkiego ? A może się coś odkryje ? A może nie ? Tak więc... - Doświadczamy bez wątpienia fizyczności, gdzie puzzelki są porozrywane, trzeba je składać, UWAŻNIE, bez nagminnej ego-interpretacji. Ciężko stanąć obiektywnie do wszystkiego... ja rozumiem. Stąd mamy nie pewność. A co do kosmitów to już w ogóle wielką !

Musimy iść z czymś do przodu, nie należy raczej siedzieć w paszczy i zastanawiać się czy uciec im wszystkim, czy kontemplować nad tym. Stąd stawianie tez. Różne widzi mi się - różna definicja tezy i teza. Stąd mamy tych zapodawaczy inf. To my decydujemy jakie puzzle składamy. Ale nie zapominajmy, że to tylko Ziemia, to tylko mała malutka Ziemia, w oceanie kosmicznym nawet echa nie wyda... Więc trzeba to brać pod uwagę, tworząc koncepcje co nieścisłości tutaj.

Zapewne śledzisz donosy na temat obiektów, inwazji, itp itd. Ja również.
Czasem czytam Cię, to nie potrafisz być elastyczny. Szanuję Twój pogląd ten i ten i ten... Ale jeżeli jest dekodowany przez filtr danych wierzeń to ja poprostu wysiadam z tego obserwując to tylko, patrząc co mogę się z tego nauczyć.

Wielu z nas ma różne koncepcje.
Wielu chciałoby kosmitów tu już.
Kim jest kosmita który się nie przedstawia a o coś prosi ? Jest nie pewnym rozmówcą. Czy powinien zostać zignorowany mimo to ? Uważam że nie.
Dlatego też postanowiłem odpowiedzieć na każde zdanie zawarte w "przesłaniu" .
To analiza. Starałem się nie interpretować wedle mojego widzi mi się.

Pokaż jak Ty byś rozmawiał z nimi.
Przygotowałem już Wam wszystkim szablon, chcę zobaczyć jak Wy będziecie rozmawiać z nimi :) Jaki to będzie poziom dyskusji, jaki to będzie poziom zrozumienia, jaki to będzie poziom pytań i jak będa podchwytliwe.
Dlaczego chcę ?
A dlaczego nie ? W końcu musimy sobie odpowiedzieć prędzej czy później - JESTEŚMY GOTOWI W ŚRODKU NAS SAMYCH NA UJRZENIE KOSMITÓW CZY NIE ? Nie o społeczność. O indywidualne podejście tu chodzi.

Myślisz że kosmiczne szumowiny chcą pokazać że są dobre, dając fałszywy obraz ich intencji...
Tak, ja to samo mam. :tak:
Dlatego nigdzie nie odpowiedziałem TAK.
Pytam.
Czym jest pytanie ?
Wstępem do wiedzy.
Jeżeli odpowiedź nie jest prawdą to co wtedy ?
Przynajmniej już masz nad czym kontemplować.
A tu... nad czym kontemplować ? Analiza została przeze mnie podjęta. Widać jak na talerzu nieścisłości informacyjne. Każdy może to podpiąć teraz pod swój zbiór informacji o poszczególnych rasach. Choć... nie mamy wiedzy my - z dołu piramidy, możemy jej poszukać "jakoś" . Próbujmy, dlaczego nie ?

Analizą, chciałem pokazać innym, by zawsze zadawali pytania.
Już ja wiem jacy są Ci zapaleni kochający kosmitów... - zwani przez wielu new age'owcami. Zero pytań - love love love, kochamy was, przybądźcie...
Jak czytam te youtube nie raz to zbiera mnie na haft. Zapewne i Ciebie również.
Jesteśmy podobni, nie różnimy się aż tak strasznie co do tego żeby im nie ufać na zaś.

Pozdrawiam Mason33.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2010, 1:36 
Generalnie sie pożegnałem z forum, co nie znaczy, ze jeszcze sie nie będę wypowiadał tam, gdzie mnie do tego zmuszają, więc

Andromedan pisze:
Wosiu

Bardzo fajnie, ale mógłbyś przybliżyć co to ma wspólnego z tematem ?
Byłbym wdzięczny
Mogłeś napisać to w "O sobie" mogłeś i tutaj, choć co to wnosi do tematu ?


Zobaczyłem, że pierdzielisz jak zwykle jakieś bzdury w temacie, tylko, że tym razem większe, to pomyślałem, że to taki wolny temat gdzie każdy może coś napisać, naszło mnie wzruszenie na pożegnanie się z tym forum to napisałem to co napisałem, bo miałem ochotę to napisać co napisałem. Teraz rozumiesz to co powinieneś zrozumieć, jeśli rozumiesz, czy może nie rozumiesz? :D

Cytuj:
Szanuję że wiesz co wiesz. Jeżeli wiesz to co wiesz,



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2010, 2:00 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Wosiu pisze:
Generalnie sie pożegnałem z forum, co nie znaczy, ze jeszcze sie nie będę wypowiadał tam, gdzie mnie do tego zmuszają, więc

Andromedan pisze:
Wosiu

Bardzo fajnie, ale mógłbyś przybliżyć co to ma wspólnego z tematem ?
Byłbym wdzięczny
Mogłeś napisać to w "O sobie" mogłeś i tutaj, choć co to wnosi do tematu ?


Zobaczyłem, że pierdzielisz jak zwykle jakieś bzdury w temacie, tylko, że tym razem większe, to pomyślałem, że to taki wolny temat gdzie każdy może coś napisać, naszło mnie wzruszenie na pożegnanie się z tym forum to napisałem to co napisałem, bo miałem ochotę to napisać co napisałem. Teraz rozumiesz to co powinieneś zrozumieć, jeśli rozumiesz, czy może nie rozumiesz? :D

Cytuj:
Szanuję że wiesz co wiesz. Jeżeli wiesz to co wiesz,


Ten cytat jest wyrwany z kontekstu, nie pełny, jest manipulacją.
Proste łatwe słowa, jeżeli dostajesz oczopląsu intelektualnego z tego powodu, to ...
Wybacz że obraziłem Twą inteligencję, Panie Prawda ;)

Tak, bzdury, dziękuję za ocenę :hi hi: Spoko, nie uderza mnie to.

Wiele wybitnych "łebków" się myliło przez dzieje.
No ale skoro już żegnasz się z forum, przyjmij za maksymę ode mnie na drogę : Ja też mogę się mylić. Warto czasem robić zamach na własne poglądy.

Pozdrawiam Cię.
I bez odbioru :spoko:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2010, 2:11 
Andro fakt nikt nie musi im ufać na zaś jednak stoję w opozycji do ciągłej kreacji obcych jako najeźdźców tylkoze złymi intencjami...robią tak media, robi tak Hollywood i robi tak wiele osób, nie mówię do nich love jesteście moimi Bogami ale chcę poznać prawdę jakaby nie była i wierzę w polaryzację. A że są źli jasne, że są są dobrzy - muszą być. A kto jest gdzie to już inne pytanie aha jeszcze jedno termin "obcy" z góry zakładam, że ma znaczenie negatywne są poprostu kosmitami tak jak my w pewnym sensie :tak:
pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2010, 14:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
Kazdy z was powinien przeczytac Diune zanim sie zacznie wypowiadac na temat dobrych , zlych i dobrozlych kosmitow , aniolow i innych pierdoletow.

Numer jeden :

" A gdybys nie byl jeszcze na tyle blisko by uderzyc , opowiedz mu , jak tez podziwiaja go Tleilaxanie za ukazywanie wielkich mozliwosci jakie daje religia. Oznajmij , ze stworzyli specjalna galaz inzynierii religijnej , gdzie opracowuja religie stosowne do okreslonych potrzeb "

I numer dwa :

" Podczas dzihadu Fremeni wiele sie dowiedzieli o dawnym Padyszachu Imperatorze Szaddamie IV. ten osiemdziesiaty pierwszy wladca z dynastii Corrinow , zasiadajac na tronie Zlotego Lwa i panujac nad niezliczonymi , wykorzystywal Arrakis jako poligon dla polityki , jaka mial nadzieje wprowadzic w calym Imperium. jego planetarni gubernatorzy pielegnowali tu chroniczny pesymizm , aby umocnic fundament swojej wladzy. Zadbali o to , zeby wszyscy na Arrakis , nie wylaczajac swobodnie wedrujacych Fremenow , zetkneli sie z rozlicznymi przypadkami niesprawiedliwosci i nierozwiazywalnych problemow , nauczyli sie uwazac siebie za bezradnych ludzi dla ktorych nie ma ratunku "



Jest tylko jedna uniwersalna prawda. Nie ma wielu Prawd. Kazdy system wiary jest wklejka. Zadni kosmici nam nie pomoga dopoki nie wezmiemy odpowiedzialnosci za swoje mysli i czyny. Tylko sami sobie mozemy pomoc.

I jeszcze filmik z tej okazji

http://www.youtube.com/user/AyaSophiaTV#p/c/E93DB0D321EACF61/0/dh-Q22v4sII

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2010, 14:42 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, 10:24
Posty: 161
Lokalizacja: w drodze
sundancer pisze:
Jest tylko jedna uniwersalna prawda. Nie ma wielu Prawd. Kazdy system wiary jest wklejka. Zadni kosmici nam nie pomoga dopoki nie wezmiemy odpowiedzialnosci za swoje mysli i czyny. Tylko sami sobie mozemy pomoc.


Otóż to.

Tekst z DuchowaRewolucja.com, "Zbawiciele z kosmosu":

"Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą.
/Joseph Goebbels/


System zawsze zarządzał ludźmi przy pomocy mitologii. Zaćmienie Słońca było narzędziem w rękach kapłanów egipskiego systemu, dzięki któremu budzili respekt i lęk wśród swoich poddanych. W obecnych czasach to już nie wystarcza, więc próbuje się wprowadzać nowe mitologie, które służą starym, manipulacyjnym celom.

Każda przemiana przynosiła nadzieję na lepszy byt. Zmieniano portrety i posągi idoli, którym nadawano boskie atrybuty. System kłamstwa podszywał się pod różne idee, by wykorzystać potencjał ludzkiego pragnienia szczęścia i wolności. Wykorzystywali naszą "świętą naiwność", która zawsze odróżniała wrażliwych ludzi od cynicznych nadzorców stada.

Ostatnio pojawia się coraz więcej "przekazów z kosmosu". Mówią o naszej małości, niewiedzy, zniewoleniu oraz szansie na nową przyszłość, dzięki przybyszom z innych planet. Na głównych stronach gazet pojawiają się doniesienia o nadlatujących statkach, powoływaniu specjalnych komórek przy ONZ, itd.

Korzystam z intuicji i mam nieodparte wrażenie, że za tymi informacjami i papką sloganów, stoi następny etap zniewolenia umysłów. Najeźdźcy i zbawcy z kosmosu, to jeden z futurystycznych wątków globalnego ładu, tworzony przez socjotechników, szyjących grubymi nićmi następną odsłonę spektaklu 11/9.

Idea zewnętrznego zbawiciela, obecna w wielu tradycjach jest tym samym starym kłamstwem, które od tysięcy lat wtrąca ludzi w apatię oczekiwania na mesjasza, oddziela od Źródła mocy w sobie.

Zewnętrzny zbawiciel nie istnieje. Moc sprawcza pochodzi z wnętrza, jest w każdym z nas, zamknięta rytualnymi pieczęciami religijnych dogmatów. Ziemia zmienia częstotliwość, pojawia się nowy rezonans, stare pieczęcie zaczynają pękać, na nowo nawiązujemy kontakt ze Źródłem w sobie.

System to wie i szykuje globalną wersję nowej religii w atrakcyjniejszej, kosmicznej formie. Choć ubrana w nowe ikony, jest oparta na tym samym wzorcu - pasterzy, stada baranów i lepszej przyszłości w kosmicznym niebie.

Zewnętrzny zbawiciel nie istnieje. Od naszej intuicji, zdrowego rozsądku i decyzji zależy, w którą stronę pójdzie każdy z nas.

Obrazek


Merhlin"

_________________
(:ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2010, 18:03 
A mnie zawsze lekko śmieszy, jak wszyscy muszą decydować ostatecznie:

PRAWDZIWA INFORMACJA - NIEPRAWDZIWA INFORMACJA czyli prawda lub dezinformacja

i przerzucamy się argumentami, skoro tak na prawdę nie wiemy!

To tylko informacja - jedna z wielu i tyle. Liczy się przekaz a nie walory estetyczne

Kolejna informacja i nic więcej


Jedno jest pewne raczej - ONI w niedługim czasie jakoś nawiążą z nami kontakt, ale przedtem możliwa jest gierka - wielki spektakl reptylów podających się za naszych bogów

I prawdziwi nasi kosmiczni sprzymierzeńcy nie przylecą tu i nie kiwną za nas nawet palcem póki sami sobie nie poradzimy z problemami...



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2010, 18:26 
I prawdziwi nasi kosmiczni sprzymierzeńcy nie przylecą tu i nie kiwną za nas nawet palcem póki sami sobie nie poradzimy z problemami.

.

To się właśnie nazywa Boskie działanie, Boska nauka.

Nikt by nie manipulował ludźmi gdyby nie był wstanie tego robić.
A dlaczego jest w stanie to robić ?


Bo ludzie im na to pozwalają a na tym forum jest multum osób które gniewem, nienawiścią i strachem darzą istoty gadzie. Chcą z nimi walczyć mówiąc " walcze z nwo, nieświadomi ludzie obudźcie się ".


Ale świadomy człowiek nie walczy, świadomy człowiek przyjmuje a walczą tylko osoby jeszcze bardziej zmanipulowane, jeszcze bardziej nieświadome.



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2010, 20:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Początkowo chciałem odpowiadać na poszczególne dzisiejsze posty w tym wątku. Zagłębiając się w lekturę i Wasze myśli mogę jedynie podziękować za to, że mogę uczestniczyć w dyskusji z tak mądrymi/myślącemi samodzielnie ludźmi. To naprawdę niezwykłe miejsce.

Więc DZIĘKUJĘ! :serce:

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 10:49 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 sty 2010, 19:59
Posty: 206
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
nie potrafię w tym momencie przytoczyć gdzie to wyczytałem, ale pamiętam że miałem styczność z dość obszernym tekstem na temat tego, że generalnie wszystko co związane z "obcymi" ma pochodzenie diabelskie :twisted: przekazy, kręgi zbożowe itp... że to jest właśnie ten przysłowiowy "wilk w owczej skórze", który zwodzi nas przychodząc do nas z przekazami o miłości, mając wobec nas inne zamiary...

...było w tym tekście dośc logicznie wytłumaczone, że generalnie "obcy" nie powinni ingerować w życie ziemskie... że my mamy rozwiązywać sami swoje problemy bo na tym ma właśnie polegać nasza nauka na ziemii... gdyby przybyli tu "obcy" w celu "posprzatania" za nas całego bajzlu, to nasze życie tu na ziemii przestało by mieć sens...

z rok temu byłem dość mocno wkręcony w tematykę Plejadian i ich przekazów... do momentu gdy w jednej z książek Barbary Marciniak wyczytałem, że Plejadianie wiedzą że na ziemii są plany stworzenia Światowego Rządu, i że sami Plejadianie uważają, że to chyba dobry pomysł... :shock:
od tej pory z coraz większą dozą niepewności podchodzę do jakich kolwiek przekazów od "obcych"

...generalnie mam coraz większy mętlik w głowie... im więcej wiem, tym bardziej czuję się zdezorientowany :?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 11:37 
gajer pisze:
z rok temu byłem dość mocno wkręcony w tematykę Plejadian i ich przekazów... do momentu gdy w jednej z książek Barbary Marciniak wyczytałem, że Plejadianie wiedzą że na ziemii są plany stworzenia Światowego Rządu, i że sami Plejadianie uważają, że to chyba dobry pomysł... :shock:


Ja też miałem podobnie, kilka lat temu byłem zafascynowany przesłaniem przedstawiciela pozaziemskiej cywilizacji, a mianowicie "Boga"... Byłem pod dość dużym wrażeniem spisanych przez Donalda Neala Walsha trylogii "Rozmów z Bogiem". Dopóki nie dotarłem do księgi trzeciej - gdzie normalnie czarno na białym są ewidentnie przedstawione plany NWO z natchnienia "Boga". Ale tym "Bogiem" okazał się chyba Rockefeller czy inny Kissinger bo było wszystko dosłownie to samo - normalnie manifest komunistyczny przyprawiony duchowością. Demoniczną. :twisted: Następnie dotarłem do źródła tego wszystkiego - nauk towarzystwa satanistycznego teozoficznego pani Bławatsky, wiecie i powiązań Lucifer Trust z ONZ itd. itp. Na tym cała ściema polega, piękne słówka brzmiące nawet bardzo logicznie, chwytające za serce aby potem idiotę z ciebie zrobić. Potem przeanalizowałem jeszcze raz treść pierwszych dwóch ksiąg i już wiem jak to działa - 99% prawdy (np. "myślisz, że Jezus nie zmartwychwstał? Oczywiście, że zmartwychwstał") żeby tym jednym procentem wyprowadzić na takie manowce, że szok. Wiem na sto procent, że ci wszyscy "przyjaciele" z zzaświatów usilnie pracują nad dokładnie tym samym nad czym pracuje np. masoneria - doprowadzeniem do "posadzenia na tronie" Wielkiego Architekta - czyli Lucyfera, bo taki jest naprawdę ostateczny cel NWO. Tak jak już nie wierzę w ani jedną "wiadomość" w dziennikach telewizyjnych (gdzie również przedstawiają prawdziwe wydarzenia jednak sposób przekazu jest zmanipulowany) nie wierzę już w ani jedno przesłanie z zaświatów. Ogólnie uważam, że nie jesteśmy debilami, ludzkość ma wystarczającą siłę sama w sobie aby powstać z kolan na które rzucili nas lucyferianie ale na pewno to się nie stanie przy pomocy... demonów. Dlatego uważam, że myśl namiętnie propagowana tutaj przez Masona33, że antyNWO = NWO nie jest wcale głupia. Bo zastanawia mnie dlaczego zdecydowana większość antyNWOwców musi się odnosić do "duchowości", która wcale nie jest w tym wypadku potrzebna. Widzieliście film Aarona Russo "Ameryka: Od wolności do faszyzmu"? Na końcu tego filmu jest podana bardzo prosta recepta na rozwiązanie tego wszystkiego, tak prosta, że aż naiwna się wydaje - jednak gdyby wprowadzić ją w życie całe NWO rozsypałoby się w trzy minuty - gdyby wszyscy ludzie byli świadomi i się zjednoczyli, jednak nie pod egidą demonów z zaświatów wciskających nam brednie, że jesteśmy Bogami ale po prostu przez docenienie siły naszego CZŁOWIECZEŃSTWA DANEGO NAM OD BOGA. OBUDŹCIE SIĘ - NIE JESTEŚMY "BOGAMI" ANI NIE JESTEŚMY DEBILAMI. NIE POTRZEBUJEMY POMOCY OSZUSTÓW Z ZAŚWIATÓW, ICH PRZESŁAŃ I BEŁKOTÓW, POTRZEBUJEMY SIEBIE NAWZAJEM. To prawda, ciekawie się słucha wypowiedzi niektórych "truthseekerów" zaprawionych duchowością zwłaszcza jak ktoś umie się wypowiadać z taką charyzmą jak np. David Icke, to wszystko brzmi fascynująco, ciekawie, mądrze - to fakt. Jednak prawda jest o wiele prostsza. Osobiście o wiele bardziej przemawiają do mnie takie postaci jak Aaron Russo - polecam pooglądać wywiady z nim, czy chociażby film o którym napisałem - facet w to nie miesza podejrzanej "duchowości" a wypowiada się o wiele ciekawiej jak dla mnie, mądrzej i z jeszcze większą charyzmą niż pan Icke :tak: A już na pewno z większą niż te bełkotliwe przesłania zapodawane patetycznym językiem z których ostatecznie wychodzi żenua.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2010, 12:03 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwie 2009, 18:11
Posty: 99
Płeć: mężczyzna
Te wszystkie bajki związane z kosmitami są po to żeby nas osłabić, naszą czujność. Uwagę skupiamy gdzieś patrząc w niebo, szukając pomocy w jakichś światełkach między chmurami. Zacznijmy w końcu patrzeć na siebie i pytać co My możemy zrobić. Nie neguje istnienia innych pozaziemskich cywilizacji i jeśli są to nas zdecydowanie unikają i powiedźmy sobie szczerze, że mają w tym rację. Zmieńmy nasze nastawienie, zacznijmy pracować nad sobą, a kosmici przyjdą sami, pogratulować nam dobrze wykonanej duchowej odnowy.

_________________
"Don't Give Hate A Chance "



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 12:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
@gajer

Przeczytałem wszystkie cztery książki B.Marciniak lecz nie znalazłem w nich takich stwierdzeń, a czytam dokładnie. Nie znaczy to, że popieram te treści, lecz po prostu nie było tam nic o popieraniu NWO i rządu światowego, a wręcz dokładnie odwrotnie. :spoko: Jakbyś przytoczył taki cytat/fragment byłoby miło.

Co do kręgów zbożowych, jeden z wierszy Wingmakers wskazuje, że mogą to być niezbyt przyjemne sprawy, przytoczę fragment "Warm Presence" :

Years ago I found an
Impression -- like snow angels -- left in tall grass
by some animal, perhaps a deer or bear.
When I touched it I felt the warm presence of life,
not the cold radiation of crop circles.
This warm energy lingers only for a moment
but when it is touched it lasts forever.
And this is my fear:
that the sum of my sorrows will last forever
when it is touched, and even though my soul
is returned unharmed,
I will remember the cold radiation
and not the warm presence of life.



Tłumaczenie, nie jestem poetą zapewne, wiec proszę o wybaczenie ewentualnej jego toporności:

Lata temu znalazłem
Impresję - jak śnieżne anioły (zapewne chodzi o nasze śnieżne orzełki :tak: ) - pozostawioną w wysokiej trawie
przez jakieś zwierzę, być może jelenia lub niedźwiedzia.
Kiedy jej dotknąłem poczułem ciepłą obecność życia,
a nie zimną radiację kręgów zbożowych.
Ta ciepła energia pozostaje w danym miejscu jedynie przez chwilę
lecz jeśli jej dotknąć wtedy trwa na wieki.
I właśnie tego się boję:
Że suma mych smutków będzie trwała wiecznie
kiedy ich dotknę, i że nawet kiedy ma dusza zostanie zwrócona nietknięta,
Będę pamiętał zimną radiację
a nie ciepłą obecność życia.


Nawet mi wyszło jak widzę. :D Mruga

Źródło:

http://wingmakers.com/poetrychamber22.html


Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 13:41 
Ale najbardziej jest z tego wszystkiego chore to że wszędzie dopatrujecie się oszustów i demonów. Świat duchowy też składa się dobrych mądrych i potężnych istot i generalizowanie tego do poziomu towarzystwa spod sklepu monopolowego czyli pakowanie wszystkiego do jednego worka to skrajne przegięcie pały i wyjątkowo toksycznie i nienormalne podejście, świadczące moim zdanie o głębokiej demencji postrzegania rzeczywistości duchowej. Drugim stopniem demencji jest postrzeganie że po drugiej stronie jedynie Bóg jest Ok a reszta to szumowiny, innymi słowy umierasz stajesz się śmieciem. Niszczycie duchowość tym toksycznym i często bezmyślnym podejściem. Religia to nie duchowość. NEW Age To nie duchowość to element walki religii z tą duchowością. Zamiast dokładnie zainteresować się elementami osobistego rozwoju duchowego, większość z Was i nie tylko spłyca w bezmyślny sposób ten temat. Dlatego przestałem już dyskutować z większością w tej tematyce, nie ma z kim rozmawiać. Sami ośmieszacie tematykę na rzecz promocji starych systemów religijnych kontroli umysłów.

Dlatego takie teksty mówiące że jak ktoś mówi o duchowości to mówi zawsze o New Age uważam za infantylne, dobre dla nastolatków i innych niedojrzałych duchowo i emocjonalnie ludzi - taka jest prawda. Bezmyślność to wierny sługa religii. Ignorancja to lobotomia umysłu.

Wy nie walczycie o jakąkolwiek wolność...wy ją sukcesywnie ograniczacie przez bezmyślne powtarzanie głupot NewAge NWO i inne bzdety. Przypinacie etykiety szufladkujecie, kpicie, ośmieszacie.

Ponadto drugie toksyczne zachowanie - myślenie że wszystkie cywilizacje które dają nam przesłania są z całą pewnością złe i NWO -New Age jak pisze większość ignorantów.

Oczywiście wszyscy piszą w trybie wszystkowidzących ekspertów. Prawda jest taka że wasza wiedza na te tematy o innych cywilizacjach i świecie duchowym jest raczej znikoma lub równa zeru. Niestety to nadal jest przedszkole pod każdym względem.

Niewiele osób potrafi podróżować po astralu , jeszcze mniej ma kontakty z obcymi istotami (choć bym polemizował co do tej kolejności). Zamiast konkretnej wiedzy nabytej na drodze bezpośredniego doświadczenia, serwujecie często zwykłe głupoty i nic więcej.

Co wiecie o Obcych poza wizją z kina czy TV ?- że to co najmniej 8 pasażer Nostromo.
Nic nie wiecie...

Jedyne czego się nauczyliście to perfekcyjne szukanie zła wszędzie gdzie się da. Pogratulować.
Siewcy strachu. Niczym się nie różnicie od demonów z którymi walczycie.

90% całego dojenia energii z Ziemii pochodzi z religii. Tworzycie nowy system strachu - bardzo toksyczne zachowania i bardzo bardzo pożądane przez niektóre grupy istot. Tworzenie lęku przed światem duchowym i tworzenie lęku przed Obcymi. Wykonujecie doskonałą robot, dla tych z którymi walczycie - rzekomo.

Więcej rozwagi w wyciąganiu zbyt pochopnych wniosków, nie twórzmy kolejnej paranoi - choć jak widzę dla niektórych to "środowisko naturalne".



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2010, 15:27 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
Witam

To prawda redmuluc - nasza wiedza na ten temat jest znikoma. Przydał by się na tym forum jakiś autorytet w sprawach duchowych, religijnych, tematów obcych cywilizacji - ale chyba takich niema.

Np:
Jak czytam Uzuli to już sam nie wiem kim ta osoba - mówi tak dziwnym językiem, jakby niemożna było tego przekazać prościej i bardziej zrozumiale.
Często kłócimy się jak politycy o błahe sprawy, chcąc sobie udowodnić kto ma lepszą wiedzę a mało jest jednak konkretnych działań.
Skoro mamy dostęp do szerokiej bazy informacji (przeróżnych informacji) np.jak działa wolna energia i jak ją można zastosować - to dzielmy się tą wiedzą, zbudujmy własny lepszy świat (myśl globalnie - działaj lokalnie).
Może ktoś tu na forum jest jakimś geniuszem i zbudowałby jakieś urządzenie oparte na wolnej energii a potem przekazywał tą wiedzę innym.

Co do tematów związanych z rozwojem duchowym:

Powiem szczerzę, że szukałem i nadal szukam na tym forum więcej wiadomości, gdzie mógłbym się wznieść duchowo, znaleźć wskazówki, rady, ćwiczenia, jak stać się lepszym człowiekiem. Mało jest tematów pozytywnych, uduchowionych o bardzo pozytywnym ładunku, a jak się już jakiś ukazuje to zaraz jest skrytykowany przez tego czy tamtego.
Potem nic dziwnego, że wielu osobom opadają ręce i nawet się nie chcę czytać tych wywodów myślowych.

Jak poruszyłem sprawę praktykowania ćwiczeń, które pomagają człowiekowi w wielu problemach życiowych (jednego uratowało to od samobójstwa) to zaraz zostałem posądzony o nową sektę itd.

Jeśli macie pomysły na lepsze rozwiązania codziennych spraw - dzielcie się tym, dzielmy się z tym jak to wykorzystać w praktyce w życiu codziennym, bo w przeciwnym razie nic się nie zmieni.
Nawet można by stworzyć nowy temat - praktyczne zastosowanie wiedzy przeciwko NWO.

Czytam tutaj na forum wiele o zachodzących w społeczeństwie zmianach i naprawdę zmiany zachodzą - fakt - ale na gorsze, nie żyje mi się nie coraz lepiej tylko coraz gorzej, co mi daje wiedza o NWO i innych tajemnicach skoro w życiu codziennym nie potrafimy być dla siebie człowiekiem.
Nasza bierność wobec sytuacji jakie nas otaczają dają jeszcze większe przyzwolenie na działanie w celu depopulacji i demontażu tego kraju osobom, które mają full kasy i wiedzą, że mogą nami manipulować, znają wszystkie techniki socjologiczne i wiedzą jak je wykorzystać do swoich celów.

Czy ktoś tu z szanownych uczestników forum podzielił się wskazówkami - jak tego unikać?????
Proponuje stworzyć listę produktów, leków, napoi które nie należy spożywać, gdyż mogą w znacznym stopniu zagrażać życiu - przykład: jeśli ktoś z Was kupuje lek przeciwgrypowy ACATAR - niech przeczyta ulotkę - zobaczycie ile tajemniczych składników on zawiera (ok.30) - 1 głupia tabletka żeby musiała mieć aż tyle składników?? w tym najbardziej trujący składnik : Etanol skażony metanolem - nie pic - to fakt i jeszcze 15 zł za paczuszkę.
Choć w grupie siła, pozwalamy jednostkom (ciągle tym samym) by decydowały o tym co jest dla nas najlepsze a co nie. Wspaniałym przykładem poróżniania społeczeństwa jest tragedia Smoleńska a do tego żeby było śmiesznie współodpowiedzialna osoba za tą tragedie dziś zostaję politykiem roku :lol: no przecież śmiech na sali.
Uważam, że jeśli nie mamy zbytnio wielkiego wpływu na to co się dzieję z makro obszarze to chociaż zacznijmy zmieniać nasz mikroświat. Zacznijmy zmieniać samego siebie.

Jeśli mamy szeroką wiedzę na temat skażonej żywności lub regulacji CODEX-u to jako świadomi konsumenci nie kupujmy skażonych produktów. Rynek zawsze dostosowuje się do klienta a nie odwrotnie. Wspaniale to można zobaczyć w filmie "Zanim przeklną nas dzieci" - wystarczy konkretne działanie lokalne a reszta zaczyna działać jak dobrze naoliwiony mechanizm.

Każdy z nas ma na pewno jakiś znajomych a ci kolejnych znajomych a tamci być może mają lepszych znajomych (mam na myśli - jakiś urzędników, polityków itd) niech wpływają na nich, aby działali w imieniu nas wszystkich a nie w interesie partii.

Sorki że tak odbiegłem od tematu przesłania innych cywilizacji ale w jednej sprawie (ONI) też mają rację - jeśli kiedykolwiek i ktokolwiek się z nami skontaktuje, to musi to być przedstawiciel (świata) a nie prezydent konkretnego kraju, który znów będzie chciał korzyści z tego kontaktu zachować wyłącznie dla swojego kraju.

Pozdr 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 15:35 
Przy pomocy sieci internetowej i zaawansowanej technologii, tak zwane tu tajne stowarzyszenia mogą rozprowadzać rozmaite treści, rewelacyjne wręcz, pełne hipnotyzującej błogości. To tłumi czujność i bystrość u słabszych istot. Jest to część programowania umysłów odbiorców idąca w parze z mniej wyrafinowaną częścią, jaką jest zbiór audycji telewizyjnych. Jednym z głównych celów tego programowania jest oddalenie istoty odbiorcy od jej symbiozy z ciałem pęku indygo, jako że to ciało zawiera w sobie obie polaryzacje biegunowe, nieśmiale już łączące się od częstotliwości szóstego wymiaru przejawu w imię nieskończoności. Jeśli chodzi o istoty z poza pola kuli Ziemi, z poza pola tej galaktyki, zdecydowały się na wniknięcie w wymiar trzeci i znajdują się one w wielu ciałach ludzkich wśród społeczności całej planety. Takie istoty nie stosują metody głoszenia prawd w sposób, w jaki jest to robione poprzez doniosłe przesłania kierowane do mas. Istoty te pozostają na uboczu, gdzie delikatnie starają się likwidować ekran w wymiarze szóstym, o którym nie wspomni żadne zródło illuminadzkie, czy inne.
Przykładami żenujących wypaczeń struktury Konfederacji są przesłania tak zwanego tu ciała "Ashtar" oraz wszelkie zródła nagłaśniające o jakiejkolwiek hierarchizacji, czy miłości, która w takim wydaniu ma się nijak do realnej wibracji zieleni, będącej wolnością absolutną, pozbawioną podatności na zależności energetyczne o charakterze asymilacyjno-przekształcającym.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2010, 15:50 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 sty 2010, 19:59
Posty: 206
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
ja naprawdę BARDZO chciałbym aby te wszystkie przekazy od innych cywilizacji okazały się prawdziwe, słuszne i zbawienne :serducho" ...naprawdę BARDZO swojego czasu byłem w nie wkręcony i wywarły na moim życiu ogromny wpływ...
...jednak dużo różnych "nauczycieli" mówi, że mamy teraz patrzeć nie rozumem, tylko sercem... mamy słuchać tego co mówi nam serce... a mi serce coraz częściej podpowiada, że te przekazy to tylko "przynęta" :evil: czuję gdzieś głęboko że to jest wszystko z góry ukartowane i ma zupełnie inny cel niż nam się wydaje...

boję się ufać "przekazom" na 100%, bo zawsze gdzieś tam pozostaje wątpliwość, czy znowu nie zostaniemy oszukani? :cooo?:
gdybym od razu przyjął za pewnik każdy przekaz, oznaczało by to, że tak samo mam klapki na oczach jak i fanatycy religijni, nie poddający niczego pod wątpliwość...

p.s. co do książek Barbary Marciniak i aprobaty co do światowego rządu - poszukam... jednak trochę mi to zajmie, bo nie pamiętam na której stronie to było, więc bedę musiał całą książkę przewertować na nowo...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 16:52 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
gajer

Cywlizacje takie jak Plejadianie również posiadają zapewne coś w rodzaju globalna struktura opiekuńcza, ale nie pod taką postacią o jakiej sądzimy.

Spójrzmy teraz...
Jak to może wyglądać kiedy planeta jest wyzwolona, ptaszki ćwierkają, chemsów nie ma i tak dalej i tak dalej...
Co się wytwarza ?

CHĘĆ INNYCH BY WEJŚĆ W MIEJSCE RZĄDZĄCYCH.

Dlatego trzeba pilnować by takie ruchy się nie wydarzyły w razie czego, bo następne świnie przy korycie chętnie porwą się na władczość.
Stąd też wolni już od systemu (jeżeli już nawet nie w 100% co do jednostek) ludzie mogliby zająć sami stanowiska takie.
No ale skąd będziemy wiedzieć że są odpowiedni ?
A no właśnie, znowu program umysłu podpowiada... : NO JAK TO ? KTOŚ MUSI RZĄDZIĆ, KTOŚ MUSI OGARNIAĆ !?

Świat chaosu ? ... to też raczej nie rozwiązanie.

Więc globalny nie rząd, a globalny trzon (rada), opiekunowie ludzi, podejmująca decyzje - musiałaby być dobrana w jakiś sposób. To już będzie bolączka nasza, być może, a może nie ?! kto wie...

I teraz... Im chodziło zapewne o taki właśnie rząd.

Gdyby Plejadianie mieli ukryte agendy, kryliby to tak skutecznie, że nikt by się nie połapał.
Dlaczego tak sądzę ? Ponieważ punkt widzenia z wyższej płaszczyzny istnienia - daje wgląd we wszystko, stąd też stretegicznie - ich plany póki co nie byłyby w ogóle nam dostępne do wglądu.
Stąd doszukiwanie się ich celów - gdzie osądzimy to na 100% - jest nie do rozstrzygnięcia tematem.

Logika, ludzie, logika.

Wywalamy nwo, odchodzą... nie ma systemu, nie ma rządu, ludzie myślą... - no kurde, jakoś trzeba żyć, coś robimy...
To decyzja nasza - jak sprawujemy własny system by to miało ręce i nogi, by dzieci miały co zjeść, by były bezpieczne, by coś klarowało się dobrego dla ludzkości.

Ale to też ubogi scenario. Nie wiemy co się wydarzy na przestrzeni lat 2012-2015(2016 ewentualnie).
Może powiedzą o Atlantydzie i stanie się to sensacją ?
A może ujawni się UFO w końcu i kosmici i stanie się to sensacją która wpłynie na resztę naszego bytu ?
A może co innego...

Jeszcze raz powtarzam...

GDYBY MIELI NAS WYCHŁOSTAĆ - ZROBILIBY TO W KAŻDEJ CHWILI IM ODPOWIADAJĄCEJ.
15 minut góra kilka godzin i byłoby po wszystkim, po problemie.

Ciekaw jestem opcji którą przedstawia chociażby niejaki Trehlebov - że to nasi lecą, a oni chcą nas przeciwko nim nastawić.

Różnie to jest, sami widzicie, nie ma jak to osądzić.

Poplątanie umysłowe.

Jedyna recepta - ŻYĆ TERAZ zmieniając siebie i przez to świat.
To nie odbiera wtedy mocy, ani rozumek nie ma takiej władzy.

Pozdro.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 18:21 
gajer pisze:
ja naprawdę BARDZO chciałbym aby te wszystkie przekazy od innych cywilizacji okazały się prawdziwe, słuszne i zbawienne :serducho" ...naprawdę BARDZO swojego czasu byłem w nie wkręcony i wywarły na moim życiu ogromny wpływ...
boję się ufać "przekazom" na 100%, bo zawsze gdzieś tam pozostaje wątpliwość, czy znowu nie zostaniemy oszukani? :cooo?: .


Ja w sumie nie napisałem nic o jakiemuż zaufaniu przekazom. To byłoby naiwne.
Dla mnie sprawą jasną jest to że zaawansowane cywilizacje traktują ludzkość jak
"rodzaj dwunogiej małpy" - i słusznie. Wszelkie przekazy traktuję jako ciekawostkę. To wszytko.
Może być pokrzepiająca i dająca nadzieję - jednak raczej nie przyjmuję tych wiadomości.
Co innego jakiś konkretniejszy znak jak taki przekaz zakodowany binarnie w kręgu zbożowym.
Widzę - jest - OK Coś mamy. Mruga
We wszelkie informacje uwierzę bardziej - jak zobaczę wizualnie kto to mówi (przekazuje).
Tak jakby nie mam narzędzi do weryfikacji ich wiarygodności (choć tutaj się pojawiają pewne umiejętności)
W tej chwili obowiązują zasady takie jak zawsze. Dopóki nie pojawią się statki "Floty Asgardu" na niebie to raczej - sami wiecie o co mi chodzi. :D

Jestem daleki od schizofrenicznego lęku przed obcymi istotami. Lubie poznawać ciekawe osoby.
Sądzę jedna że "Ci Dobrzy" mają mocno związane ręce" z dotarciem tutaj bezpośrednio ze względu na kontrole innej rasy (drakońskiej).

Ten problem kontroli nad Nami musimy rozwiązać SAMI, wtedy dopiero zasłużymy na status "cywilizowanej rasy" - może po waciki nas nawet wyślą... 8-) w ramach dobrej współpracy. Może popatrzymy sobie zza barierki na ich statki co by bydło im lakieru nie porysowało. I oby choć taki scenariusz optymistyczny nastąpił - bo z taką świadomością jaką reprezentuje ludzkość aktualnie - to barierka za mało..może zdjęcia nam by pokazali.

Potrzeba nam wzrostu inteligencji - intuicji - wrażliwości - empatii - szacunku - i całej masy innych cech.

Jak powiedział pułkownik O'Neail w jednym odcinku Stargate-SG1 : "Nie potrzebujemy ich gadżetów i technologii, potrzebujemy ICH SAMYCH - jako partnerów i przyjaciół."
Na szacunek trzeba zasłużyć - jak wszędzie zresztą. Także nie oglądajmy się na przekazy tylko na swoje otoczenie. Jak przyjdzie pora to i zaproszenie się pojawi.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2010, 19:09 
Cytuj:
Na szacunek trzeba zasłużyć - jak wszędzie zresztą.


Hhehe. Otóż to. Zatem należałoby stworzyć ludzkość - w zasadzie powinnam rzec ziemian od nowa. I wpoić im szacunek do siebie na wzajem i przede wszystkim samych siebie. Tymczasem jak jest każdy widzi.

Generalnie, to chciałam o biegunowości. Śmieszy mnie podział na galaktycznych gut bojów i bad bojów. Uczepiliście się tej polaryzacji jak tonący brzytwy :język: Dobro, zło, ciemność, światłość, pozytyw negatyw i tym podobne. Wielu z Was nie po drodze z religiami, a kupujecie to opium dla mas z religijnego bełkotu. Dlaczego? Łatwiej Wam żyć wierząc w taki podział? W opokę o wielkim sercu, co przytuli z miłością. Co jeśli ktoś chce aby tak było? Byście wierzyli, że świat jest monochromatyczny ? A co z resztą palety barw? Ta Wasza biegunowość nie istnieje. To dwa końce jednego kija. Nie zapominajcie, że to ciągle ten sam kij. Czy z marchewką czy bez.

Toe Negro bardzo ładnie o tym pisze i wielki dla niego szacun i :roza: :winko: za to



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2010, 19:16 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Ja w sumie nie napisałem nic o jakiemuż zaufaniu przekazom. To byłoby naiwne.
Dla mnie sprawą jasną jest to że zaawansowane cywilizacje traktują ludzkość jak
"rodzaj dwunogiej małpy" - i słusznie. Wszelkie przekazy traktuję jako ciekawostkę. To wszytko.


O to mi właśnie chodzi, jasna sprawa, to samo mam.
:spoko: :spoko: :spoko: :spoko:

redmuluc pisze:
We wszelkie informacje uwierzę bardziej - jak zobaczę wizualnie kto to mówi (przekazuje).
Tak jakby nie mam narzędzi do weryfikacji ich wiarygodności (choć tutaj się pojawiają pewne umiejętności)


To jest to coś, czego poszukiwacze kosmitów powinni szukać :)
Narzędzi, ale nie w postaci wysyłana sond, czy czegoś z płytą jakąś w środku z danymi... naiwne podejście :)
:spoko: :spoko: :spoko: :spoko:

redmuluc pisze:
W tej chwili obowiązują zasady takie jak zawsze. Dopóki nie pojawią się statki "Floty Asgardu" na niebie to raczej - sami wiecie o co mi chodzi. :D


Jasna sprawa Redmi :spoko:

redmuluc pisze:
Jestem daleki od schizofrenicznego lęku przed obcymi istotami. Lubie poznawać ciekawe osoby.
Sądzę jedna że "Ci Dobrzy" mają mocno związane ręce" z dotarciem tutaj bezpośrednio ze względu na kontrole innej rasy (drakońskiej).


To samo uważam.

redmuluc pisze:
Ten problem kontroli nad Nami musimy rozwiązać SAMI, wtedy dopiero zasłużymy na status "cywilizowanej rasy" - może po waciki nas nawet wyślą... 8-) w ramach dobrej współpracy. Może popatrzymy sobie zza barierki na ich statki co by bydło im lakieru nie porysowało. I oby choć taki scenariusz optymistyczny nastąpił - bo z taką świadomością jaką reprezentuje ludzkość aktualnie - to barierka za mało..może zdjęcia nam by pokazali.
Potrzeba nam wzrostu inteligencji - intuicji - wrażliwości - empatii - szacunku - i całej masy innych cech.


Też to tak widzę.

redmuluc pisze:
Jak powiedział pułkownik O'Neail w jednym odcinku Stargate-SG1 : "Nie potrzebujemy ich gadżetów i technologii, potrzebujemy ICH SAMYCH - jako partnerów i przyjaciół."
Na szacunek trzeba zasłużyć - jak wszędzie zresztą. Także nie oglądajmy się na przekazy tylko na swoje otoczenie. Jak przyjdzie pora to i zaproszenie się pojawi.


Rola O'Neill'a była kapitalna. Niby udawał jak zwykle głupiego, a mądrość i zachowanie się w sytuacjach jest godna przemyśleń.

W ogóle Jack O'Neill :bużki:

No i ... John Sheppard, inny, ale kolejna postać coś z półki O'Neill'a, z przebłyskami geniuszu. :bużki:
Rola... niby rola...

A daje do myślenia.

Rzekomo masoński znak nad Atla(A)ntis... i kropka nad A... - a jednak przekaz ich jest dość zadziwiający w tym filmie, o ile to do końca ich film i ich scenario.

Jedno jest pewne.
To jak przyjmiemy kosmitów, oraz to jak ich ujrzymy - zależy od wielu czynników indywidualnych danej jednostki.

Z pewnością nie chcieliby się widzieć z kpiarzami, łgaczami, szydercami i fanatykami religijnymi.

Nawet mnie by to nie interesowało zbytnio, gdybym patrzył z orbity na taką cywilizację.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2010, 20:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 16:25
Posty: 128
caly kosmos wypelniony jest zyciem, istotami z roznych gestosci...
a nas harakteryzuje ciekawosc wszechswiata, no i bardzo dobrze.
jednak nie oczekujmy od nieznajomych "recepty ", poniewaz my sami mamy odpowiedz w sobie.

nasza swiadomosc , nasze uczucia i przekonania maja dosc mocy tworzenia realnosci, dobrej czy zlej...
sila naszego serca jest tak mocna sila elektromagnetyczna, ktora potrafi zmienic nawet nasze DNA, co z kolei
zmienia nasz swiat, a tym bardziej nas samych...co chyba jest nasza "recepta" i " klucz ".
musimy sobie to tylko uswiadamiac i nie zapominac co kawalek.

_________________
"najglebszych lekcji duszy uczymy sie podczas upadku i zalamania sie cywilizacji."
arnold j. toynbee


jestem dumna z mojej ortografji zyjac 30 lat poza krajem. ;p



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2010, 12:37 
redmuluc pisze:

Prawda jest taka że wasza wiedza na te tematy o innych cywilizacjach i świecie duchowym jest raczej znikoma lub równa zeru. Niestety to nadal jest przedszkole pod każdym względem.

Niewiele osób potrafi podróżować po astralu , jeszcze mniej ma kontakty z obcymi istotami (choć bym polemizował co do tej kolejności). Zamiast konkretnej wiedzy nabytej na drodze bezpośredniego doświadczenia, serwujecie często zwykłe głupoty i nic więcej.


Oczywiście, że prawda jest taka, że nasza wiedza o świecie duchowym jest raczej znikoma w sensie w jakim Ty to przedstawiasz. Ponieważ ja osobiście uważam, że moja prywatna wiedza na temat świata duchowego jest wysokiej klasy - najważniejszą sprawą sfery ducha jest Miłość. I to wystarczy. Gdyby te duchowe istoty z zaświatów były nam tak bardzo potrzebne (choć doprawdy nie wiem w jakim celu) byłoby to stanem naturalnym, że takie odjazdy psychiczne mieliby wszyscy. Ale tak nie jest. A już zupełnie nie rozumiem po jaki gniot mieszać "duchowość" do praktycznej walki z NWO Prosty przykład - mój ojciec jest prostym człowiekiem, studiów wyższych nie skończył. Jednak np. oglądając film "Ameryka: od wolności do faszyzmu" Aarona Russo albo filmy rozpykujące 9/11 - zakumał wszystko jak jesteśmy robieni w pręta, z chęcią przyłączyłby się do realnej walki z NWO. Gdybym zaczął nawijać mu o podróżach po astralu powiedziałby : "Idź się chłopcze lecz na głowę. Do swojej sekty mnie nie wciągniesz" czy coś w tym stylu. Słuchaj Red, NWO dotyczy zwykłych ludzi, wszystkich ludzi a nie wybrańców podróżujących po światach astralnych. Dlatego uważam, że w związku z tym wszystkie przekazy z poradami jak nas ratować przed NWO o kant dupy można sobie rozbić. Łyknie je nikły procent religijnych entuzjastów. Na tym polegała właśnie mądrość Jezusa, że mówił do ludzi w przypowieściach tak prostych aby mogli je zrozumieć - do rybaków o łowieniu ryb np. itd. itp. Nie serwował patetycznych poematów. W niczym nikomu z normalnych ludzi to nie ubliża, że nie podróżuje po światach astralnych albo, że nie ma kontaktów z obcymi istotami, ponieważ większość zwyczajnych ludzi nigdy ich nie widziała. Cała sprawa "świata duchowego" pozostaje więc kwestią religijnej wiary w kontekście przeciętnej publiki i niczym więcej. I bardzo dobrze, że przeciętni ludzie mają to w dupie albowiem religia już niezłego syfu narobiła na świecie Nie wiem czemu tak trudno to zrozumieć. Twoje twierdzenia, że np. karmimy energetycznie istoty z którymi niby walczymy (ja akurat z nimi nie walczę - ja mam je po prostu w dupie tak jak one mnie, nie zechciawszy mi się objawić) są przedmiotem tylko i wyłącznie Twojej wiary (może co prawda zdobytej na drodze bezpośredniego doświadczenia) ponieważ ja, jak i większość przeciętnych ludzi nic o tym nie wie, i słusznie. I jeszcze jedno red - wiem, że nie możesz tego zrozumieć ale to właśnie Ty jesteś religijnym misjonarzem w kontekście tego co napisałem powyżej, gdyż ja jako chrześcijanin nie napieram aby inni zaczęli doświadczać tego co ja na drodze osobistej relacji z Jezusem (a zapewniam Cię, że doświadczam) ani nie uważam innych za ignorantów, że nie mają tak jak ja. Natomiast Ty nakłaniasz do praktykowania Twojej wiary. Czy wyzwolenie od NWO ma dotyczyć wszystkich zwyczajnych ludzi czy tylko garstki wybrańców którzy dostąpili łaski "poznania świata duchowego?" Bo jeśli tak to pięknie to się wpisuje w satanistyczne new ageowskie wybawianie po "oczyszczeniu ziemi" z niewygodnych chwastwów.


Ostatnio zmieniony 30 gru 2010, 13:48 przez rym74, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2010, 12:59 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
rym74 NALEŻY mieszać NWO do duchowości, bo bardziej analizując temat jesteśmy rządzeni właśnie na poziomach duchowych za pomocą mrocznej magii. Tutaj tkwi esencja tematu i rdzeń. Stąd są składane ofiary z ludzi, by wytworzyć pewnego rodzaju otoczkę wokół planety, mroczną, tak by kontrolować masy za pomocą strachu.

Dlatego możliwe są te wszystkie przekręty, zgadzanie się ludzi na wszelkiego rodzaju kłamstwa, całkowite odwrócenie wszystkiego do góry nogami. Nawet inteligentni ludzie nic nie widzą. To wszystko dlatego, że są kontrolowani starożytną mroczną magią niestety wysokiej klasy i przebiegłości. Od bardzo dawna. JEST TO HIPNOTYCZNY, INDUKOWANY CELOWO SEN, na poziomach duchowych właśnie zaczynając.

Pozytywy są takie, że coraz więcej z nas to dostrzega. Lecz patrzymy pod zasłonę, a nie jedynie na przejawy.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2010, 13:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, 10:24
Posty: 161
Lokalizacja: w drodze
Jeśli na te "kosmiczne przekazy" spojrzeć szerzej, niż tylko w kategorii "prawda" i "fałsz", to mają wiele wspólnego z religią i NWO. Ciekawy komentarz w tej kwestii:

"Sensem geopolitycznym akcji z nową religią jest zmiana władzy. Państwo Watykańskie zawsze miało ambicje globalnego panowania, co dokładnie prezentują zapisy historyczne oraz ilość ambasad z watykańskim logo we wszystkich krajach świata.

Ponad światowy rząd z idei NWO ma takie same aspiracje, więc potrzebuje własnych bogów, własnych dogmatów oraz nowoczesnej religii - nowej wizji "raju po śmierci", tłumaczącej i legalizującej hierarchiczną budowę nowego ładu.

Każdy system potrzebuje idei do zawładnięcia umysłami ludzi, ponieważ fundamentem konstrukcji psychicznej człowieka jest jego wiara. Wiara nadaje sens, dostarcza sił, generuje nieskończone zasoby potencjałów do działania. Ten potężny magnetyczny fluid jest wynikiem połączenia Umysłu /ukierunkowanego ideą/ oraz Serca /źródła magnetyzmu/. To wiedza o architekturze energetycznej człowieka umożliwia sterowanie jego życiem, więc poszerzając swoją świadomość, dochodzimy do głębszego zrozumienia Wiary, jako instrumentu wewnętrznej mocy.

Uwierzyć w siebie, to uwolnić się spod jakichkolwiek dogmatów, co dla systemu zniewolenia oznacza koniec panowania. Kościół traci wpływy, bo stał się konkurentem dla nowego układ sił, a święta wojna z islamem trwa od 2001 roku, buddyzm jest prześladowany przez chińczyków, a prawosławia się nie rusza, bo jest częścią wschodniej strefy wpływów. Pomniejsze sekty religijne nie są zagrożeniem dla systemu, bo stanowią margines statystycznego błędu, tło dla jedynej, słusznej drogi pod przewodnictwem nowych świętych z nieba.

Nie chodzi o krytykę uniwersalnych przesłań o miłości, lecz o to, że ludzie piszący "przekazy z kosmosu", nieświadomie współtworzą fundamenty nowej wiary, które system wykorzysta do swoich celów. Kontynuacja dualnego myślenia o dobrych i złych kosmitach, jest uczestnictwem w grze systemu, dzielącego świat na dwa przeciwne sobie obozy, tworzącego Ziemię ludzi, zajętych walką o absurdalne idee.

Oczyszczenie umysłu jest wskazówką przekazywaną przez wszystkich nauczycieli świata, mówiących o wolności, ukrytej pod kodami walki. Oczyszczony umysł staje się bramą do Miłości i życia w pokoju wg wyższych wartości.

Zewnętrzny zbawiciel nie istnieje. To w nas jest cała Moc Wszechświata! Uwierz w siebie!

Merhlin"




_________________
(:ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2010, 14:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
jeden pisze:
Bez doświadczania zła nigdy byśmy nie doświadczali dobra. Każdy z nas jest już na tyle rozwinięty że cała analiza i kierowanie myśli ,,DLACZEGO" tak jest jest całkowicie bez sensu.Nie obwiniajcie nikogo że ktoś jest taki czy owaki poprostu zaakceptujcie to. Potrzeba jest teraz skupić się na sobie i tworzyć dla siebie.


akceptacja, to pogodzenie się z losem. Nic nadzwyczajnego. Lepsze jest, dążyć do, jak piszesz, poznania siebie. Obserwacja samego siebie, jest najciekawszą czynnością jaką można zrobić. Poprzez to, człowiek wreszcie zaczyna rozumieć to, co na zewnątrz. Można by rzec; poznając siebie, poznajesz innych. Nigdy odwrotnie.
Zło i dobro pozostawmy samym sobie, one, tak po prawdzie, nie istnieją. To tylko interpretacja przyjemności i nieprzyjemności, nic więcej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2010, 22:39 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Fakt nie przedstawiają się - nie ładnie Mruga
Mnie od koordynat astronomicznych i fikuśnuch nazw własnych, bardziej interesuje co ich wiąże (wiązało) z ziemią.
Dlaczego właśnie oni chcą się tu zmaterializować w "trójwymiarze", przecież galaktyka jest wielka (a wszechświat ...) więc chyba to wszystko w naszym kierunku nie zmierza.

Niepokoi mnie również hierarchiczne struktury którym najwyraźniej podlegają , jak i przywiązywanie dużej (zbyt dużej) wagi do technologi materialistycznej.
No i ta wymiana handlowa (damy wam coś ... dostaniemy w zamian), a gdzie bezinteresowna chęć niesienia pomocy ?
To wszystko wskazuje na to, że to trochę podupadłe aniołki.

Kiedyś myślałem, że właśnie masowe ujawnienie się "obcych" może stać się impulsem dla szerszej rzeszy istot ludzkich.
Na dzień dzisiejszy to przekonanie ulega transformacji, po prostu spotykam zbyt wielu ludzi którzy dali by sobie wydłubać oczy i obciąć uszy, byle by tylko móc dalej egzystować w swojej operomydlanej utopi.

Jednak pamiętajmy o jednym "co jest na dole jest i na górze" (tak biblia - no i co z tego) nie oczekujmy od nich doskonałości tylko dlatego że mają inny kolor skóry (zielony).
Dwa, uważałbym z definitywnym i pochopnym odrzucaniem tego typu przekazów bo może się zdarzyć tak, że odepchniemy kogoś kto może być naprawdę pomocny.
Na ziemi rzeczywiście trzeba się mieć na baczności, aby nie zostać wrobionym, jednak czy nie przesadzamy w drugą stronę ?
Wszystko jest ze sobą powiązane, a bariery między kulturowe, czasowe i przestrzenne są iluzją.
Oni są również częścią nas tak samo jak sąsiad z na przeciwka, a skoro jego trudno ignorować ...

rym74 pisze:
Ale tak nie jest. A już zupełnie nie rozumiem po jaki gniot mieszać "duchowość" do praktycznej walki z NWO

Bo system zniewolenia nie wziął się z sufitu, IMHO właśnie upadek duchowy człowieka umożliwił mu rozpanoszenie się na naszej planecie i nie na odwrót.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group