Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 7:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 30 sie 2010, 6:59 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010, 10:00
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Moim zdaniem ten kolejny wymiar to po prostu 2wymiar czasu. W tej chwili wydaje sie nam ze czas jest liniowy, a naprawde jest fraktalem; nieskonczonym polem mozliwosci z ktorych mozemy wybierac sobie co chcemy. A samo przejscie do czwartej gestosci jest jedynie dostosowaniem ziemskiej swiadomosci do tego faktu.

_________________
Mysle wiec mnie nie ma.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 30 sie 2010, 6:59 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 sie 2010, 10:42 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2010, 0:35
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
Mam podobne odczucia. W chwili obecnej żyjemy w 4 wymiarze i dostrzegamy jego liniowe przemieszczanie, natomiast po aktywacji? czy jak to nazwać będziemy żyli w 5 wymiarze widząc czas tak jak w tej chwili głębie trzeciego wymiaru, w której potrafimy się poruszać. Sama kwestia jak to się stanie pozostaje dla mnie na tą chwilę tajemnicą, choć istnieje wiele ciekawych prób przewidzenia tego faktu.

Pozdrawiam

_________________
'Don't Mind to Lose Your Mind' ~ Mooji ;)
http://www.youtube.com/watch?v=z2lhzjKqJ34



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 sie 2010, 12:42 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Wg Mayow, ta zmiana ma nastapic w otwartym juz oknie, czyli od 2007 do 2015. A juz nie pamietam wg. kogo, 2010 ma byc bardzo waznym roku, jak widac, fjanie sie nie zaczol, duzo anomalii pogodowych, chyba ziemia sie oczyszcza...

Ja narazie widze zmiany w swiadomosci ludzi, napewno cos sie dzieje. Wszystko idzie w dobrym kierunku...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 6:16 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 paź 2010, 3:12
Posty: 22
Lokalizacja: PL
Płeć: mężczyzna
Natychmiastowa manifestacja myśli nie wygląda mi to za dobrze zwłaszcza że mam wyostrzony zmysł marzyciela może być grubo :D leczenie hmm wierze przez trzecie oko już teraz strzeliłem kręgosłupem i mam prosty jak deska.. telepatia noo miałem już teraz dziwne akcje.. kumpel do mnie mówi nagle się odwraca a ja słyszę w głowie "zrobię z nim co chce bo on jest za głupi by to zrozumieć" ( to wszystko przez channeling bo robiłem testy zamiast kierować uwagę na inny wymiar to robiłem na innych ludzi, fala na tył głowy z uwaga na innych) tydzień mi zajęło wychwycenie co on miał na myśli i dowiedziałem się że czytał książki o manipulacji :/ powaga tak było :< ale tylko raz miałem taki dziwny przebłysk który się jeszcze chamsko potwierdził. To wszystko zaczęło się u mnie przejawiać ( samo zainteresowanie tym) po czwartym otwarciu trzeciego oka. sami przetestujcie :) skupcie się na 3 oku na stojąco, głowa prosto, oczy do góry jak byście chcieli się gapić na 3 oko ( środek czoła ). I skupcie się na np. leczeniu kręgosłupa ( skupcie się uważnie na tym co się dzieje ) "nie myślcie o tym musicie to wiedzieć" można tym też ogrzać ciało kiedy jest zimno to moja osobista wiedza tajemna do przetrwania w ostrych warunkach :ninja:
Pamiętacie film dokumentalny młody budda a więc tak się pocił

3 dni ciemności jak wiemy jest ciemna materia której nie widzimy.. może zobaczymy jak chlaśnie to wszystko według wilcocka mamy znaleźć się w trójkącie bermudzkim.. może tak to będzie wyglądać ci to przechodzą transformacje zostaną wchłonięci do trójkąta :D po 3 dniach zostaną wypluci i już przepowiednia prawidłowa "3 dni nocy a po 3 dniach nadlecą aniołowie z duchem pokoju"

_________________
The Matrix - Wyglądasz jak ktoś kto akceptuje to co widzi bo ma nadzieje że to sen. Jak na ironie to nie odbiega od prawdy.


Ostatnio zmieniony 23 paź 2010, 8:22 przez Hurazon, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 7:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 12:54
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
hej , nic sie nie martwcie jak ktos sie zgubi to i tak bedzie miał :serduszka: swojego opiekuna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 8:35 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 paź 2010, 3:12
Posty: 22
Lokalizacja: PL
Płeć: mężczyzna
no fajnie się nie zaczęło a co powiecie na to ? cała broń musi zostać zlikwidowana gdy planeta wchodzi w erę wodnika i co i nic nie zrobili wielka władza yhh ciekawe czy nagranie jest prawdziwe :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=Y_4LiiZIheM zakłócenie miało miejsce w 1977 roku podobno :P

_________________
The Matrix - Wyglądasz jak ktoś kto akceptuje to co widzi bo ma nadzieje że to sen. Jak na ironie to nie odbiega od prawdy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2010, 0:13 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 20 paź 2010, 16:02
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Al Mudrasim pisze:
Jednej rzeczy tu nie rozumiem.Cały czas piszecie o gęstości, a mi się wydaje że chodzi o wymiary. Wymiar a gęstość to nie to samo. No więc z fizyki znam cztery stany skupienia materii. Może są jeszcze jakieś inne,ale ja ich nie znam.Jest to (dla przypomnienia) ciało stałe,ciecz,gaz i plazma.


Wedy podają że w sumie jest 8 stanów skupienia (materialnych) i opisują je jako oddzielne energie:

1. ziemia
2. woda
3. ogień
4. powietrze
5. eter
6. umysł
7. inteligencja
8. fałszywe ego

Al Mudrasim pisze:
Tu jest filmik jak mogą wyglądać bryły w czwartym wymiarze : http://www.youtube.com/watch?v=5BA0d357St8 . A tu jest filmik o wyobrażeniu dziesiątego wymiaru : http://www.youtube.com/watch?v=8RjujY-w ... =1&index=9. Czy tak to wygląda? Nie mam zielonego pojęcia. Z tym przechodzeniem z wymiaru do wymiaru, to też coś nie halo, bo nikt z nas nie może stać się jedno lub dwu wymiarowy, a wg tego co piszecie, to powinna być dla nas bułka z masłem. Przynajmniej ja nie znam takiego sposobu.


Ciekawe filmiki. Jenak drugi filmik o teorii 10-ciowymiarowej wydaje się trochę zapętlony w trzech wymiarach z dodatkiem czynnika czasu.


Wedy opisują czas kala jako reprezentację Absolutu, gdyż świat materialny został przejawiony na określony czas. Jest wiele zwycięskich czynników (niszczących materialne elementy) - jednak czas jest tym, który niszczy wszystko. Oczywiście Wedy mówią o zachowaniu energii. Energia materialna (8 elementów) raz jest przejawiona a raz (w wyniku działania kala) jest nieprzejawiona.


Natomiast odnośnie wymiarów, Wedy podają że to przejawienie materialne jest wielowymiarowe. Znaczy to że żywa istota, atma w zależności od stopnia swojej świadomości może postrzegać świat w określonych wymiarach.

Atma, której świadomość poprzez praktykę yogi została wzniesiona 'wyżej' ma możliwość postrzegania wielowymiarowego.


Takim przykładem jest 'znikoma mrówka' która widzi jedynie powierzchnię po której się porusza nie dostrzegając tego co ponad nią i poniżej niej. Obserwator tej mrówki może opisać jej świat ponad nią i poniżej niej, ale mrówka poprzez swoje ograniczenia (zmysłów i umysłu) nie będzie wstanie tego pojąć. Jedynie co taka mrówka będzie w stanie zrobić, to wyobrazić sobie otrzymany opis od obserwatora jedynie jako część jej płaszczyzny. Umysł mrówki nie pozwala jej na zrozumienie opisu obserwatora. Jednak mrówka dzięki wyższemu (subtelniejszemu) materialnemu czynnikowi jakim jest inteligencja, przyjmie opis obserwatora bez spekulacji umysłowej i zrozumie, że jest coś ponad tą płaszczyzną jak również poniżej. Nawet jeśli jako mrówka nie będzie w stanie tego dostrzec.
Innymi słowy obserwator widzi cały świat mrówki poprzez jedno spojrzenie.
Analogicznie w wielowymiarowości kolejny obserwator poprzez swoje jedno spojrzenie widzi cały nasz świat jednocześnie z przodu, z boku i z góry.
I tak dalej - analogiczny jeszcze kolejny obserwator jednym spojrzeniem widzi wszystko z przodu, z boku, z góry i od wewnątrz
Szkoła Sankhya, opisuje, że ludzka świadomość atma jest w stanie postrzegać 64 wymiary.
Ostatecznie na szczycie wielowymiarowości jest Absolut, który poprzez Swoje wewnętrzne aspekty (energie) przenika wszytko. Absolut obecny jest jednocześnie wszędzie. Jest świadomy wszystkiego co materialne i duchowe, bez żadnych ograniczeń. :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lis 2010, 22:13 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 paź 2010, 3:12
Posty: 22
Lokalizacja: PL
Płeć: mężczyzna
Najbardziej mnie ciekawi jeśli to prawda z ta czwarta gęstością. Czy wszyscy przejdą, bo co będzie jeśli ja tu zostanę, no wiecie jakiś błąd matrixa i ja biedny tu utknę w tym szalonym świecie, kontrolowanym przez nie wiadomo co :boisie: zalewa mnie zimny pot na myśl tego że zostałbym i jakaś blond Jaszczurka będzie się mną żywić kiedy reszta będzie w 4 wymiarze. Jak słyszę że nie wszyscy to mi krew krzepnie

_________________
The Matrix - Wyglądasz jak ktoś kto akceptuje to co widzi bo ma nadzieje że to sen. Jak na ironie to nie odbiega od prawdy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 10:06 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 02 lis 2011, 10:53
Posty: 12
Już dochodzi połowa 2012 roku, więc coś musiało by się już dziać. Jak to z tym przejściem do 4 wymiaru? Zaobserwowaliście jakieś symptomy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 12:40 
Tak - ja zaobserwowałem symptomy - ludzie coraz więcej farmazonów pieprzą... czytam tak te wyobrażenia i dywagacje o czasie i gęstościach i pusty smiech mnie ogarnia bo to infantylny bełkot rodem z wyobrażeń na ten temat w Stratreku czy Gwiezdnych Wojnach :tak:

Nie ma żadnego czasu. Jest tylko normalna ludzka skłonnośc do nadania pewnego sensu kolejnym przebiegom dosyć powtarzalnych lub identycznych cykli w ramach których człowiek swoją świadomością orientuje się że "coś płynie" Jeden obrót wokół słońca, dwa, trzy... pierwsza wiosenka, druga, na poziomie komórkowym: jeden cykl energetyczny mitochondrium, drugi, jeden naskórek, drugi, 65-ty itp. W gruncie rzeczy bardzo wiele się powtarza w prawie identycznej formie - to człowiek nadaje pewną liniowość poprzez ograniczenia swego umysłu, percepcję i samoświadomość.

Wg mnie rozmowy o kolejnych wymiarach i czasie to strata... CZASU :D co my o tym wiemy? Wszystko może okazac się przewrotnie kompletnie inne, w ogóle innej natury i logiki niż w naszych pseudo mądrościach nam się wydaje..

Jedyne co osobiście biore za pewnik to fakt, że natura cyka w swoim rytmie i tutaj liczą się cykle. Nie sądze by jakikolwiek Bóg, wyższa inteligencja czy operator kosmosu siedział sobie z liczydłem i zliczał że np.: Mars przeleciał wokół słońca już miliard 35 raz i z tego powodu..... no właśnie co z tego powodu? Ma zapłacić rachunek,zmienić kolor, ukłonić się, zderzyć z czymś? To są właśnie te nasze ludzkie fałszywki wdrukowane w nasz mózg i samoświadomość. To my sami jesteśmy krótcy i ograniczeni w swoim życiu więc na palcach ręki sobie je porzadkujemy odliczaniem czego? CYKLI. Np.: słonecznych wg których mierzymy chronologię zdarzęń i przebieg własnego życia... To było 5 lat temu, coś będzie za tydzień a tamto za 1 miesiąc.

Pies, słoń, kot, dinozaur nie mają żadnych zegarków i nie liczą czasu a czy z tego wynika że jakoś mniej orientują się w swoim srodowisku, przestrzeni, są mniej czy bardziej szczęsliwe? nie sądze

Co więcej uważam, że istoty wyższe od nas mogą funkcjonować podobnie. Wcale nie zakładam że coś takiego jak "samoświadomość" jaka nas więzi i daje niby to pozorną inteligencję a tak naprawde jest przyczyną wielu zmartwieńi klęsk człowieka - ma stały charakter i definiowalną jakość

Samoświadomość - tak samo jak oddziela nas od innych, daje próżność, egoizm, karmi EGO, dokłądnie tak samo może nam dawać pokusę pozornego porządkowania rzeczywistości wg odmierzania mniejszych części ogromnych cykli wobec których jesteśmy po prostu niczym - bzdetem. Jesteśmy czy nas nie ma, nie ma to żadnego znaczenia dla całości choć trochę większej niż nasza rodzina, biurko w pracy, garaż i konto w banku...

Ciężko mi to ująć ale uwazam że czas to ułuda, kant na naszym mózgu.Kto wierzy w reinkarnacje ten może rozumie: wcielamy się wciąż i wciąż a jak w ramach wcieleń wypracowujemy jakiś ideał to i tak tylko po to by być zaczatkiem kolejnych lekcji i wcieleń a numerki tych przygód i łapanie się czy to 14-ty czy 2345-ty pobyt nie mają tak naprawde żadnego sensu, oprócz zadowolenia jakiegoś księgowego z liczydłem. A nie sądzę by wszechświat i Bóg byli takimi księgowymi, którzy np.: otwierają nam szampaną i przecinają tasiemki osiagnieć z powodu że " OTO TWÓJ 10 miliardowy krok, OTO twoje 1000 wcielenie - jesteś wielki!"



Na górę
   
 
 
Post: 15 maja 2012, 14:52 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Do tego co napisał Saggitarian powyżej dodam tylko, że cały koncept
przechodzenia w czwartą i nastą gęstość jest jedynie jedną z odmian
mitów promowanych przez rządzących w celu zneutralizowania
potencjalnego działania tzw. przebudzonych którzy są już do tego stopnia
uduchowieni i ewolucyjnie zaawansowani, że nic co ziemskie nie jest
już ważne i zajmowanie się tym obniży ich wibracje lub nie pozwoli im przejść
w któryś tam wymiar i temu podobne. Podobny mit z 2012 wkrotce się zgra.
I to jest powód dla którego mam gdzieś wszelkich bretharian i im podobnych
ponieważ to co robią jest formą zwykłego egoizmu pod płaszczykiem uduchowienia,
wymówka by mieć wszystko wokół w dupie zwłaszcza gdy wymaga to działania.
Jeden Bruno Groning zdziałał więcej dobrego niż wszyscy bretharianie razem wzięci.
Inną odmianą tego kantu jest Galaktyczna Federacja ze swym Ashtar Command
czy ciągle przesuwane "rządowe ujawnienie obcych" które samo w sobie i tak nie
zagwarantowałoby żadnych zmian na lepsze. Nie wiem czemu większość myśli inaczej.
Istoty negatywne jak mieszały tak będą mieszać dopóki mogą, pozytywne nie będą
za nas sprzątać bałaganu jeśli sami nie wyrazimy chęci by zacząć zmiany ponieważ
przestrzegają zasad wolnej woli. Ale po co coś robić, przejdziemy w inny 4 wymiar.

To zwykłe uciekanie od odpowiedzialności za stan tego świata i od podejmowania
działań wewnętrznych (w sobie) i zwłaszcza zewnętrznych na rzecz jego poprawy.
Albo dorośniecie do odpowiedzialności za własne podwórko i do działania albo
bawcie się dalej w Newagowe odmiany mesjanizmu w rodzaju Ashtar Command
bądź przejścia do czwartej gęstości która posprząta za was cały bałagan wynikający
ze zwalania odpowiedzialności na innych, szukania przywódców i zewnętrznych
autorytetów które będą myśleć za was lub mówić wam co macie robić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 15:39 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Redimix pisze:
I to jest powód dla którego mam gdzieś wszelkich bretharian i im podobnych
ponieważ to co robią jest formą zwykłego egoizmu pod płaszczykiem uduchowienia,



generalnie cały ten post to mocne słowa i dość zbieżne z moimi odczuciami
ale co u licha z tym wszystkim mają wspólnego bretharianie :geek: ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 16:18 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Bretharianie stanowią tutaj po prostu przykład pewnego zachowania,
możesz w to miejsce wstawić dowolne słowo którym lubią się tytułować
osoby które uważają się za wielce uduchowione ale nie robią dla innych
absolutnie nic stosując rozmaite wymówki typu to ich karma, to obniży
moje wibracje i temu podobne. To zachowanie dotyczy generalnie całego
środowiska New Age, w miejsce bretharian możesz wstawić np. guru.

Albo jak mówi Hakun jeden praktyk wart jest więcej od legionu teoretyków
bo wiedza czy wizualizacja niepoparta działaniem nie znaczy absolutnie nic.

To nie są mocne słowa, są po prostu prawdziwe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 16:23 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Redimix - możesz wypunktować jak praktykujesz i jak ta praktyka wpływa na całą planetę?

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 16:50 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Współtworzenie tej strony to raz, tłumaczenie rzeczy których
żaden newagowiec nie tknąłby trzymetrowym kijem to dwa.
Jeśli ludzie chcą zmian na lepsze najpierw muszą poznać prawdę
o wszystkim co najgorsze i przyjąć za ten stan rzeczy odpowiedzialność.
Informacje krążą i potęgują opór przed np. szczepieniami,
dają ludziom argumenty czy skłaniają przynajmniej do myślenia
i być może zmiany zachowań.

Tylko tyle i aż tyle. Hakun robi to co z kolei jemu idzie najlepiej,
to samo tyczy się wielu innych osób które zgromadziło to forum.

A co do działania na całą planetę, nie nie działam na całą planetę
bo zdaje sobię sprawę z własnych ograniczeń, działam na swoim
podwórku, swojej okolicy tam gdzie mogę coś zmienić.
Mogę rozpowszechnić informacje więc robię to bo tyle mogę zrobić.
Każdy działa na swoim polu tak jak umie i w miarę swoich możliwości,
bez megalomanii, że "oto ratuję całą planetę." Nie wiem skąd u ciebie
ta misja ratowania całej planety, planeta mnie nie obchodzi bo na pewno
nie jestem w stanie jej uratować, niech każdy sprząta najpierw własne podwórko.

Jakby nie było patron tej strony mówi o tym w każdym swoim wykładzie.

Myśl globalnie działaj lokalnie jak głosi pewien slogan.
Zajmij się swoją okolicą a planecie daj na razie spokój.

"Planeta ma się dobrze, to ludzie mają prze...ebane." - George Carlin o ratowaniu planety.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 17:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 sty 2011, 16:40
Posty: 106
Płeć: kobieta
czasami mam takie wrażenie, że jesteśmy programem w "czyimś" komputerze Mruga ,

ale zgadzam się, że niezależnie od tego jaka jest prawda, to nie można uciekać od rzeczywistości otaczającej nas i wmawiać sobie że to iluzja i czekać na w sumie "nie wiadomo co?" tylko pokazać swoją wartość jako istota ludzka i zmienić otaczającą nas rzeczywistość, w której żyjemy i doświadczamy i gdyby wszyscy dążący do "przebudzenia" zamiast "medytować czy latać w astralu" zaczęli konstruktywnie działać (czasami niewiele trzeba) to życie na tej planecie ulegałoby powolnej zmianie na lepsze,
bo przecież nie zależnie jak stara czy młoda jest nasza "dusza" to dlaczego mamy "olać" to życie tutaj i jak już tu żyjemy to zróbmy tu porządek, bo dlaczego by nie? zamiast czekać na falę czy 4 wymiar czy co tam jeszcze, co może być równie fałszywe jak cała reszta wiedzy niby odkrytej, a może specjalnie wtłaczanej, żeby zniechęcić do działania tych co więcej rozumują, zwykłego działanie na rzecz poprawy życia człowieka na tej planecie,

biorąc pod uwagę jak czasem sami ludzie potrafią być wredni, nie potrzeba do tego gadów/demonów żeby na planecie był syf!
trudno jest zmienić człowieka, jego myślenie, brak empatii, wygodnictwo, myślenie tylko o własnych korzyściach i niedostrzeganie całości problemów planety,
ciekawość też odeszła w zapomnienie i nie wiem czy to zasługa systemu kontroli umysłu, hipnozy, zatrutej żywności, oprysków, szczepionek, fluoru, aluminium, manipulacji medialnej czy naturalna degradacja inteligencji ludzkiej, bo przecież nie wszyscy są ignorantami a przecież żyjemy w tym samym środowisku,

tak sobie myślę, że jeżeli "ktoś" nas obserwuje to widzi, że większość na planecie to "lemingi", a tych ciekawych sensu istnienia i chcących zrozumieć oraz zmienić jakość życia wszystkich na planecie jest mało w porównaniu z resztą,
więc co pozostaje? odpuścić "lemingom i rządzącym planetą psychopatom" i pozwolić zniszczyć planetę, czekając na falę i 4 wymiar i dobrych obcych? może olać planetę, ludzi, naszą cywilizację i patrzeć na własny rozwój duchowy jak to nieraz było tu pisane, rozwijaj się, doświadczaj dobra i zła żebyś potem sam stwarzał własne światy,
więc jakie światy będziemy stwarzać, skoro odpuszczamy sobie tu obecny i pozwalamy go niszczyć, jacy z nas stwórcy od siedmiu boleści!
tu na ziemi to też świat, a nam przyszło w nim żyć i jeżeli nie zgadzamy się na to w jakim kierunku się rozwija czas to zmienić, może to dla nas sprawdzian czy sami potrafimy kreować swoją rzeczywistość, czy pozwalamy aby to ktoś za nas robił np. iluminaci, syjonisci, reptylianie idt., bo sami nie jesteśmy potężnymi wiecznymi istotami tylko zniedołężniałymi ziemianami/tubylcami,
porządny artysta :tak: nie zostawi niedokończonego chociażby małego obrazu nawet jak mu ktoś zaproponuje stworzenie ogromnego dzieła, bo wtedy nie byłby artystą tylko "olweajtusem czekającym na okazję"

jak chcemy być artystami we wszechświecie skończmy swoje dzieło najpierw tutaj, żebyśmy byli z niego zadowoleni i mogli porwać się na coś "większego",

p.s. każdy z nas ma w głowie idealny świat, więc jakich elementów użyje żeby go namalować?,
moja pierwsza propozycja to element zwany:

1- nie zmieniające się ale stałe prawo zrozumiale dla wszystkich, bez możliwości różnych interpretacji dających możliwości wygrania tym o zasobniejszym portfelu, często zmieniające się prawo tworzy niesprawiedliwość kiedy jedni mogą z czegoś skorzystać a po zmianie już następni nie, jeden dostaje przysłowiowy "prezent", inny traci wszystko, obecne prawo to "ryzyk-fizyk"

jakie są Wasze elementy obrazu wartościowego świata?
pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 19:04 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 02 lis 2011, 10:53
Posty: 12
Wy tu wypisujecie o zmienianiu świata, no ale co z tą 4 gęstością (czy też wymiarem). Kiedy to osiągniemy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2012, 19:31 
"Gęstość" - density oddaje w jakimś sensie intuicyjny sens tego co człowiek widzi jako "lepszą" formę własnego bytu. O ile możliwe jest przetransformowanie naszego ciała fizycznego, skupionego tak jak je znamy i mamy dzięki naturze materii, konstrukcji atomów pierwiastków i grawitacji w jakiś rodzaj fali - to możemy być 5, 12 czy 20-tą gęstościa przelatującą przez ściany albo w ułamku sekundy teleportującym się 30 lat świetlnych dalej...

Ale to takie hipotezy i dywagacje. My znamy,widzimy i słyszymy jakiś drobny wycinek fal i rzeczywistości - nasze oczy i uszy odbierają i widzą dokladnie to co załamuje i odbija widziane przez nas światło. Czyli przedmioty i rzeczywistośc utkaną z tej samej "gestości" co my sami - to jest jasne. Jest pewna logika w tym, że - teoretycznie i praktycznie - nie możemy sie potknąć o coś czego nie widzimy, nie czujemy i nie słyszymy bo tego "nie ma" przynajmniej na poziomie kondensacji materii, fal i energii na jakim my operujemy. Trudno przypuszczać że może nam podbić oko czy przebić oponę w samochodzie jakiś typ fali czy niewyczuwalnej dla nas materii. Chociaż..... kręgi zbożowe są prawdopodobnie układane mikrofalami, powszechnie używamy kuchenek mikrofalowych a także istnieją najnowsze bronie potrafiące smażyć wroga mikrofalami są tutaj dowodem że jest inaczej :tak:

Trudno, trzeba się pogodzić że żyjemy w ograniczeniu i ułudzie, jest nią choćby tępa - podkreślam TĘPA - wiara w graniczną prędkośc światła jako dogmat fizyki. To dlatego nie kumamy, że cokolwiek żywego z odległości 100 czy nawet 5 lat świetlnych mogłoby do nas dotrzeć.... a dociera, wiadomo :D

Nie pojmujemy także jak to jest że bezszelestnie mknące po naszym niebie dyski, kulki itd przelatują w poprzek ściezki lądowania jakiegoś samolotu z prędkością 10 czy 20 tys. km/h bezszelestnie! A my przeciez spodziewamy się fali dźwiękowej bo tylko jako generator huku wyobrazamy sobie silnik i napęd,który w atmosferze powietrznej z automatu warunkuje nam rozchodzeni się fali dźwiekowej od swojej pracy.

Ze światłem uważam, ze może to być jeden z koronnych ślepych zaułków naszego pojmowania świata. Widzimy i i usiłujemy mierzyć odległosci jego prędkościa gdy tymczasem sposób dostania sie tam gdzie wydaje nam się że światło leci 40 lat może być całkiem, całkiem inny. Być może cały ten obraz nieba to nie tyle hologram, co prymitywne i bardzo uproszczone odzwierciedlenie tego co naprawde wokół nas się znajduje a my operujemy także w drobnym wycinku tego co buńczucznie nazywamy UNIWERSALNYMI PRAWAMI FIZYKI.

Charakterystyczne że współczesnośc coraz więcej dogmatów fizyki, chemii, biologii łamie jak zapałki i z dnia na dzień widzimy swoja przerażająca naiwność, którą wynosimy na piedestały PRAW UNIWERSALNYCH tyczących całego kosmosu :D i to tylko dlatego że na danym etapie rozwoju nie widzimy nic więcej....

Jakby wyrazić swoją myśl jeszcze inaczej..? :cooo?: Wiem - np.: W czasach Chrystusa czy wcześniejszych być może realną miarą odległości było "Milion rzutów kamieniem" czyli kosmos. Posłąnie wiadomości, towaru czy posłańca na "milion rzutów kamieniem" było nierealne albo musiało zająć miesiąc jazdy koniem. Minęło 2000 lat i okazuje się że nie musimy fizycznie przebywac miliona rzutów kamieniem bo robimy to samo mailem w ułamku sekundy czy Skypem prawie w czasie rzeczywistym. Ot co. :tak:

Bazowanie na prędkości światła prawdopodobnie jest emanacja tego samego ludzkiego pragnienia co parcie na liczenie czasu i jego upływu. Liczą sie dla nas jednostki w najprostszy - liniowy sposób. Niewykluczone że że sa pewne bramy czy szlaki pozaginanej przestrzeni, pewne kanały przepływu fal a nawet materii, które aktywuja się zaleznie od układu galaktyk, gwiazd, planet a wiedząc jak i kiedy walimy na milionowe skróty tam gdzie mierząc linijką, szkiełkiem i okiem wydaje nam się że nigdy nie dotarlibyśmy...

Uff se qrwa popierdoliłem najmocniej przepraszam hehe :P



Na górę
   
 
 
Post: 15 maja 2012, 21:57 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Redimix - ale ja pytalam o Twoją praktykę, czyli jak pracujesz nad sobą, swoim rozwoje, wzrostem i duchowym aspektem siebie. Chyba mnie nie zrozumiałeś.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2012, 0:28 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Sagittarian
Dobrze to rozpisałeś, bardzo fajnie.

Choć dodałbym, że z tymi jak to się nazywa rzekomo popularnie "gętościami" to jest tak, że to różna częstotliwość fal, jak to radoslaw fajnie przytoczył w swoim krótkim wykładzie na Festiwalu Filmów Kontrowersyjnych ostatnio (chyba) - że to co jest, to skutek nakładania się fal o różnych drganiach. Całkiem poprawna sprawa i bardzo ciężka do obalenia na dzień dzisiejszy.
Fale drgają cały czas i zapewne każda fala ma swój potencjał drgań, a percepcja danej istoty to odbiór danego obrazu który może ujrzeć.
Możliwe że w każdej z fal jest cała gama drgań, a to co jest świadomością - zawiera przełącznik do screen'u i doświadczania tego.
W momencie "przełączenia się" możemy ujrzeć inne światy, więc jest to dobre proste wytłumaczenie co do definicji "gęstości" - śmiesznej wydaje się z nazwy, nie ma co.
Istotną sprawą jest utrzymanie/wypracowanie/nabycie takiej świadomości by to przełączać. To chyba jest sztuka.
Jak to się mówi - punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. To jest tak bezczelne zdanie, że można je przyjąć do wszystkiego, jest uniwersalne.

Cały ten kalendarz Majów, rzekome głoszące plemiona o ostatecznych czasach, czy też "zmianach" - wygląda co raz bardziej na bajeczkę dla "szukających" . Łatwo się na to złapać.
Tak naprawdę ciężko ustalić który z mówców/wykładowców/tłumaczy/orędowników tego kalendarza ma/miał rację.

Dodać do tego można, że cywilizacje z tego typu kalendarzami dostawały je od kogoś, od kogo to raczej można się domyślić - od bandy wężowych. Te figurki z Ameryki Południowej same zdradzają wygląd "bogów" czy też mesjaszy zawartych w ich historii, przecież są tam węże, gady, szaraki, dziwne istoty, często o nie ludzkich gabarytach.

Ta cała sprawa z tymi gęstościami śmierdzi.
Nie mniej - kalendarze te pokazują CYKLE. Sęk w całej sprawie jest taki - by ustalić co faktycznie jest ową zmianą w końcach tych cyklów, a co nią nie będzie.

Należy dodać brudne zagrania i machlojki tajnych tajusów z gabinetów cieni i tak dalej z ich programami, którzy tak czy inaczej - przygotowują ludzi na oswojenie się z tym że kosmiczne cywilizacje maczały tu palce i maczają dalej w sprawy ziemskie, chcąc mimo wszystko wciąż trzymać w oddali fakt, że to te całe gadzie agendy tym kręcą. Wcale się nie zdziwię jak się okaże że cały ten Steven Greer i jego ludzie to wręcz orędownicy do pociągnięcia ludzkości w stronę nieprawdziwych "disclosure" lub podkoloryzowanych - właśnie za ich pośrednictwem, co byłoby "ciemnym" na rękę. Mimo że Greer i jego ludzie nie często głoszą o jakichś przejściach w inną gęstość to ich działania, a raczej ich brak - prowadzi do co raz to jaśniejszych wniosków o tym co się dzieje.

Jedno jest w tym wszystkim pewne. Żyjemy w ciekawych czasach, gdzie świadomość większości populacji jest stłumiona poprzez szeroki aspekt programów umysłu i uwarunkowań nabytych, co od razu patrząc np z orbity na ten cały projekt - mówi że to jest "pierdolnik" wręcz.
... gdyby choć 1/4 populacji ogarnęła realna myśl o swoim potencjale - sprawy nabrałyby dramatycznego tempa. Ja osobiście uważam, że potrzebna jest ponad połowa, naprawdę setki milionów świadomych istot.
bo NWO chce nadejść i również ma plany do wdrążenia swoich scenariuszy które przechylą szalę zwycięstwa.

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2012, 5:08 
Może na początek wziąć siebie za dupę i podnieść papierek z chodnika i wyrzucić do kosza na śmieci.



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2012, 12:33 
Lantian - tak jest. Jesteśmy mówiąc kolokwialnie "zawibrowani" w swoim stanie skupienia czyli przyciaganie międzyczasteczkowe, konstrukcja atomów pierwiastków z jakich jesteśmy zbudowani i grawitacja powodują, że trzymamy sie kupy. Łatwo to wszak rozwalić bo może to zrobić choćby temperatura czy fala (np.: mikro) kiedy szybko zamieniamy się w pył więc niejako "rozwibrowujemy się" i materie zamieniamy w energię - zachodza reakcje chemiczne i w uproszczony sposób rozumiana nasza "istota" - ale nie dusza! - trwa dalej pod postacią energii - niech będzie to i ciepło i światło, sadza i dym to ta fizyczna pozostałość, bilans i tak się zgadza. Nawet odparowana woda jest zachowana tylko idzie w chmurki...

Akurat dzisiaj ukazał się na Interii ciekawy artykuł o nieistnieniu czasu, przysięgam że nie rżnąłem bo pisałem wczoraj czy nawet przedwczoraj. Wnioski naukowców sa podobne - czas to wytwór naszych mózgów - linia na której umieszczamy chronologię zdarzeń. Coś jak szata bez ciała czy forma bez treści - znamy opis i zewnętrzną powłokę a nie znamy istoty. Więc może istoty po prostu nie ma? :D
http://fakty.interia.pl/nauka/news/czy-czas-jest-iluzja,1797511,14

Dalej w watku chciałbym zwrócić uwagę trochę OFF ale jednak TOPIC

Z niedzieli na poniedziałek mamy zaćmienie Słonca - powinno być widoczne u nas o samym zachodzie Słonca.. Jednocześnie jest nów co oczywiste i praktycznie w koniunkcji mamy także Wenus i Plejady, w tle za zaćmieniem

Nie jestem specjalnym fanem Majów i ich kalendarza ale z punktu widzenia cykliczności coś jest na rzeczy,bo za chwilę dalej - 5 czerwca Wenus niejako zaćmiewa Słonce przechodząc przed jego tarczą, będzie to mniej więcej przy pełni księżyca, czekamy jeszcze dwa tygodnie i nów wypada nam na przesileniu letnim w okolicy 20czerwca.

Cały ten miesiąc niesie ze sobą jakąś spójnośc znaczeniową z astrologicznego punktu widzenia. U nas akurat sa Mistrzostwa, w Europie i na świecie w różnych obszarach jest bardzo gorąco.

Myślę że nalezy baczniej obserwować najbliższy miesiąc - półtora i to co się bedzie działo na świecie :D

Przy konstelacjach typu nowie, zaćmienia występują UDOWODNIONE naukowo zaburzenia i spadki ziemskiej grawitacji, wytwarzają się pewne potencjały energetyczne na linii Słonce - Ziemia. Możliwe że nawet jeśli coś jest w teorii roku 2012 na rzeczy to właśnie za sprawą pokazania lub mozliwości odczucia pewnych fal czy energii, na które dotąd bylismy ślepi. Możliwe tez że pewne "bramy" jakie geometrycznie układaja nam się na niebie okażą się przepustką do czegoś nowego: Choćby to zacmienie na Plejadach czy pół roku póżniej Słońce na Dark Rifcie. Tak naprawdę chooy wie jak to jest ale na zdrowy rozum każdy wie że dwie elektrody o pewnym prądzie ustawione zbyt daleko od siebie nic nie generują. Gdy je zbliżysz przeskoczy iskra. Może więc i te linie proste w jakich będzie uczestniczyć Ziemia i nasze Słońce coś wygenerują... no te nasze kochane Plejady w tle :D Może kiedyś zrobili nas albo nawiedzili nasi dziadowie własnie poprzez jakiś korzystny kanał grawitacyjny a nie ot tak - przywieźli na jakimś pospolitym spodku z magnezu :język: :język:



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2012, 15:05 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 04 kwie 2012, 14:04
Posty: 35
tak Plejady, bardzo fajne miejsce, jeśli kanał zostanie otwarty to może być ciekawie bo odwołując sie do księgi Hioba. Plejady to miejsce koloni karnej dla upadlych. Tych upadłych co symbolizuje wąż ze starego testamentu. Wąż któremu podobno dała Ewa. Ten wąż ma nawet imię któe podaje Hiob jak i jego bracia co to sobie upodobali ludzkie kobiety i współżyli z nimi. Astrologiczna symbolika też jest ważna. "Plejady to płaczące siostry" W mitologi kojarzone są ze smutkiem i upadkiem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group