Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 22:58

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 30 gru 2014, 21:55 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 30 gru 2014, 20:50
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Brzesko
Cześć,
Poniżej przedstawiam w skrócie moją historię, zależy mi na Waszej opinii, może coś mi podpowiecie w jaki sposób ratować moje stawy. Właśnie w punkcie nr 1 zaszło znaczne pogorszenie. Boli mnie prawe biodro, praktycznie cały czas podczas chodzenia. Jest to ból jak najbardziej do zniesienia. Czytałem opinie o MSM, witaminie D3. Niestety nie wiem od których suplementów zacząć. Chciałbym zacząć od jednego i stopniowo dołączać kolejne w razie potrzeby. Obecnie od 2 tygodni biorę boraks ( ok 5 łyżeczek na dzień ) nie widzę żadnych efektów. Kupiłem też płyn lugola, niestety pani w aptece zrobiła mnie w konia mówiąc że w Polsce jest dostępny tylko ten który ona ma (na bazie nafty). Wypiłem 4 krople zanim zorientowałem się że coś jest nie tak.
Oto moja historia którą napisałem w 2013roku (jeśli miała by być pomocna)
Mam 32 lata.”Prześladują” mnie:
1- strzelające stawy
2- zgaga
3- ucisk pod prawymi żebrami, już ponad rok
4- zimne dłonie i stopy (chyba od zawsze)
5- nalot na języku biało żółty (pewnie nadal Candida)
6- jasno słomkowy stolec
ad1. Wszystkie strzelają. Najgorzej jest z prawym kolanem ponieważ w nim coś przeskakuje jak schodzę po schodach to podczas każdego kroku. Reumatolog stwierdził że to prawdopodobnie łękotka. Po pompkach bolą mnie nadgarstki i palce. Gdy wysoko uniosę kolana (do piersi) to słyszę chrupnięcia w biodrach (bezbolesne). Kostki w stopach oczywiście też słychać.
Ad2. Radziłem sobie z nią sodą oczyszczoną, ale obecnie (2014) już nie ma takiej potrzeby.
Ad3. To takie dziwne uczucie jakby w brzuchu było za mało miejsca (za ciasno). Gdy się np. położę to ucisk natychmiast przechodzi. USG nic nie wykazało.
I jeszcze trochę moich przygód ze zdrowiem może to w czymś pomoże:
2003 do 2005r trądzik na plecach. Początkowo słaby, później coraz bardziej intensywny.
2005r pierwsza propozycja: IZOTEK-u. Już miałem receptę w dłoni, znalazłem najtańszą aptekę w Krakowie ale Pani zapytała mnie jak wyglądają moje próby wątrobowe. Lekarz nic mi o tym nie wspominał. Zaczęło się przeszukiwanie internetu co to za cudowny lek i rezygnacja z kuracji.
Ok. 2006r pojawił się też na twarzy. Na plecach to już krater na kraterze.
2005 do 2007 różne rodzaje antybiotyków, co lekarz to inna propozycja. Szpital Żeromskiego w Krakowie oddział dermatologiczny to najdłuższa ciągła kuracja Tetrasylalem ponad 6 miesięcy + smarowanie codziennie różnymi maściami na noc. Wreszcie propozycja Pani doktor, spróbujemy naświetlać plecy lampami aby pozbyć się blizn ale pod warunkiem że zgodzę się na leczenie cudownym IZOTEKIEM. Moje pisemna rezygnacja i koniec przygody z tym lekarzem.
2008 do 2011 odejście od medycyny tradycyjnej. Najpierw szczepionka robiona na podstawie wymazu z gardła. 3 miesiące i bez poprawy. Chyba w sierpniu rozpoczęcie przygody z suplementami (paraprotex, oleje, trany, witaminy, probiotyki) i ziołami ("lekami") chińskimi. Brak poprawy po obiecanych 3 miesiącach ale Siostra która mnie prowadziła dawała mi dużo sił, kontynuowałem kurację. Wyglądało to w skrócie tak: tabletki przed w trakcie i po jedzeniu.
2009 chyba luty najgorszy stan trądziku. Pojawił się nawet na węzłach chłonnych (głęboko), ciężko było głową przekręcić, wszyscy mocno przerażeni . Kolejna doktorka i diagnoza: jedyny ratunek IZOTEK ale i najprawdopodobniej operacja. Dostałem doraźnie jakiś antybiotyk a od Siostry propozycję: okłady z gotowanej cebuli. Udało się to "rozgonić".
Wielkie zmiany. Odstawiłem stopniowo Pulmikort (astma) + dieta + picie ok. 3 do 4 litrów gotowanej wody dziennie. Dieta najpierw wysoko białkowa, później praktycznie bez mięsa (cały czas rozdzielna). Całkowita rezygnacja z chleba i przetworów z mąki, ziemniaków. Węglowodany tylko z kaszy jęczmiennej (z późniejszych obserwacji okazało się że mocno mi po niej pęcznieje brzuch- odstawiłem). Zastąpiłem ją kaszą jaglaną i gryczaną i tak jest do dziś.
2011 powolne zmiany na lepsze. Średnio co miesiąc zdarzał się okres kilku dni bez pojawiających się nowych pryszczy. Do teraz okres ten coraz bardziej się wydłuża tak że obecnie tylko sporadycznie raz w miesiącu coś mi wyskoczy. Zawsze miałem białe plamki pod paznokciami, teraz jest ich coraz mniej. Obserwacja: dużo pryszczy dużo plamek, mało pryszczy coraz mniej plamek. W sumie jak coś mi teraz wyskoczy to za dzień dwa już jest plamka pod paznokciem (taki rejestr, osobisty pamiętnik).
Obecnie mieszam już węglowodany z białkiem. Jem trochę jaj z własnej hodowli , mięso: kurczaki ( też z własnej hodowli) i wieprzowina gotowana ze sklepu. Warzywa ze słoika. Kurkuma, imbir, pieprz Cayenne. Nie pije już samej wody. Zamiast niej ciepłe zioła: 1 łyżeczka na słoik 0,8 litra wody (koper włoski, tymianek, pokrzywa, mięta).
Błędy jakie popełniłem: kuracja czosnkiem ( przez 2 tygodnie ząbek czosnku dwie godz. po kolacji. Zrezygnowałem po tygodniu ponieważ o ile jestem bardzo odporny na ból to co się działo po zjedzeniu i przełykaniu > masakra i chyba spacery do lasu a tam czyhające na moją smaczną krew kleszcze. Kilka ich było niestety.
Sorki za te moje długie wywody. Napisałem to wszystko(starając się skrócić jak tylko umiałem) . Zapomniałem jeszcze dodać że od pewnego czasu zaczęły pojawiać mi się pieprzyki głównie na głowie (niemałe).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 30 gru 2014, 21:55 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2014, 22:37 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2010, 16:58
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
NA początek poczytaj 5 praw natury dr Hamera potem doraźnie Flex na stawy
Plamki pod paznokciami brak witamin ( o ile pamiętam Ai E )
Trądzik - organizm wywal przez skórę co mu nie pasuje sprawdź co jesz albo otoczenia
Na detoksykacje Chlorella i spirulina 2 miesiące :)

A na to wszytko co piszesz to NAJLEPSZA 2- 3 głodówka na wodzie :)

p.s. Można tez odezwać się do Kazimierza Szafranka z Fundacji zdrowie i życie z Bydgoszczy



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2014, 23:12 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Witam,
od paru ładnych lat borykam się ze strzelaniem w kolanie to takie strzelanie jak zazwyczaj strzela przy kucaniu tylko że u mnie podczas niemal każdego zginania kolana nawet nie obciążonego. Macie jakieś pomysły jak to naprawić?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 18:16 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 31 gru 2014, 18:11
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Sprawdź http://portal.bioslone.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 19:43 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Piotr pisze:
Obecnie od 2 tygodni biorę boraks ( ok 5 łyżeczek na dzień ) nie widzę żadnych efektów.

Ty naprawdę tyle tego bierzesz?
Odstaw natychmiast. Jak masz ogród to lepiej nawieź ogródek borem (boraksem) i znajdziesz go odpowiednio przystosowanego w warzywach i owocach.
Naprawdę dużo robiłeś ale moim zdaniem nie wszystko, a wiele niepotrzebnie.
1. Uzupełnij wit D3. Wiem są tacy co twierdzą, że ta naturalna jest ok, a suplementacja już nie. Ja mam inne zdanie w przypadku D3.
Naturalnie, a co to znaczy naturalnie?
Ze słońca.
Ok, ze słońca w grudniu? Człowiek nie zawsze mieszkał w murach, człowiek nie zawsze mieszkał w tej strefie klimatycznej, człowiek nie zawsze odżywiał się tak jak teraz się odżywia. Już dawno przestało być naturalnie i trzeba się dostosować.
Posłużę się tu przykładem.
W naszym kraju jest taki miły ptaszek - kormoran czarny. Ten sympatyczny ptaszek zjada kilkakrotnie więcej ryb niż wędkarze, kłusownicy i rybacy razem wzięci. Oczywiście można nie ingerować i zostawić to naturze.
Co się stanie?
Nie będę tu opisywał jak do tego dojdzie ale w efekcie jeziora będą bezrybiem, a 99% kormoranów zginie z głodu. Tylko, że wtedy i człowiek nie będzie mógł złowić rybki. Zostawić to naturze? No nie wiem czy to najlepsze wyjście.
Inni twierdzą, że nie aż tyle powinniśmy suplementować D3. Wystarczy przyjrzeć się jaki poziom D3 mają zdrowi ludzie w krajach z dużą ilością dni słonecznych w roku. Tam powinniśmy szukać średniego właściwego poziomu 25(OH), a nie w schorowanej Europie. Na zakończenie dodam, że "naturalnie" nie zawsze równoznaczne jest z "właściwe", bo czy ludzie kiedyś byli aż tacy zdrowi? Śmiem wątpić.
2. Kolejny suplement jaki bym polecił w Twoim przypadku to wit C
3. MSM
4. Cytrynian magnezu
4. Jagoda czarna (suszona sproszkowana)
5. Super enzymes
Najwygodniej będzie jak kupisz sobie 1 kg wit C (kwas askorbinowy), 1 kg MSM, 200 g cytrynianu magnezu, 400 g sproszkowanych jagód lub sproszkowanego soku z czerwonych winogron. Wszystko zmieszaj dokładnie w jednym wiaderku. Po dokładnym długim mieszaniu podziel ten proszek na mniejsze porcje w mniejszych opakowaniach i pij sobie kilka razy dziennie rozpuszczając w wodzie. To będzie przyjemny w smaku lekko kwaśny napój.
Zapomnij o glutenie. Mąka gryczana jest bardzo dobra. Jedz jaja, a szczególnie żółtka.
Enzymy bierz jedną kapsułkę przy każdym posiłku.
D3 według własnego uznania po zapoznaniu się z wątkiem o D3.
Płyn Lugola możesz sobie zrobić sam, a ten na nafcie rzuć bardzo daleko.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 19:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 255
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Tak myślałem, jednak fakty kazały mi zmienić zdanie i obecnie jestem przekonany, że wyleczyć miażdżycę jednak się da.

z blogu biosłone, leczenie miażdzycy koktailem cytrynowym, przynajmniej jest tani.
jak by do tego dodać D3 oraz wit. K2-mk7 to można wyleczyć miażdzycę ale widać mistrzu nie doczytał jeszcze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 20:11 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
Wystarczy przyjrzeć się jaki poziom D3 mają zdrowi ludzie w krajach z dużą ilością dni słonecznych w roku. Tam powinniśmy szukać średniego właściwego poziomu 25(OH), a nie w schorowanej Europie.

A wiesz jaki poziom mają tacy ludzie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 20:21 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Tam również nie wszyscy mają właściwy poziom ale ci zdrowi mają od 80 do 110 ng/ml. Ja utrzymuję u siebie również ten poziom.
Ten koktajl o jakim napisałem jest stosunkowo tani. Wit C 1kg około 40 zł, MSM 80 zł, jagody lub sproszkowany sok okóło 60 zł, magnez jakieś 30 zł. Więc około 200 pln wystarczy na kilka miesięcy. To jest tańsza wersja może być jeszcze full wypas np z dodatkiem ekstraktu z pestek czerwonych winogron, z ekstraktem ze skórek czerwonych winogron oraz ekstraktem jagód acai.
Można też dosłodzić stewią albo erytrytolem lub platynozą.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 20:35 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
Tam również nie wszyscy mają właściwy poziom ale ci zdrowi mają od 80 do 110 ng/ml.

A jakieś źródło tych informacji? Jakieś badania?
Cytuj:
Wit C 1kg około 40 zł, MSM 80 zł, jagody lub sproszkowany sok okóło 60 zł, magnez jakieś 30 zł.

Tutaj tez podaj jakieś badania potwierdzające skuteczność ale przede wszystkim bezpieczeństwo takiego miksu (syntetyków swoją drogą) różnych substancji nie występujących w naturze w takich ilościach, wzajemną interakcję itp. i wpływ na organizm człowieka. Bo tak to można sobie i 100 innych substancji dowalić żeby rzekomo dawało jeszcze zbawienniejszy wpływ. Ja osobiście jestem zwolennikiem jedynie suplementów dr ratha, bo daję wiarę w to co zapodają bo popierają to jakimiś badaniami i dowodami naukowymi, przy okazji nie kwalifikujący się jako mafia farmaceutyczna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 20:50 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
To co napisałem jest skuteczne, a ja nie mam zamiaru kilka godzin zbierać linki. Ten etap zostawiam dla ciebie. Zostałeś naprowadzony i dalej powinieneś sobie poradzić sam. Mi też na tacy nikt rozwiązania nie dał.
I jeszcze jedno, sałatka warzywna jest większym miksem niż koktajl jakiego przepis ci podałem. Napisz mi proszę o możliwych interakcjach takiej sałatki warzywnej i koniecznie podaj źródła naukowe tych informacji.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 22:37 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
I jeszcze jedno, sałatka warzywna jest większym miksem niż koktajl jakiego przepis ci podałem. Napisz mi proszę o możliwych interakcjach takiej sałatki warzywnej i koniecznie podaj źródła naukowe tych informacji.

Żartujesz? Sałatkę warzywną stworzyła natura która jest biologicznie aktywna, twój koktajl jak na razie ty polecasz w dodatku ze sztucznych a tym samym toksycznych chemikaliów. Czujesz różnicę?


Ostatnio zmieniony 31 gru 2014, 22:45 przez skulldragl, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 22:41 
witamina D3 - postarałbym się o receptę na postać płynną, wersja z apteki jest wątpliwej skuteczności.
Ogólnie to bazą leczenia jest ograniczenie glutenu do minimum, oczyszczanie z metali ciężkich, jedzenie jak najmniej przetworzonego jedzenia , duże dawki witaminy C, słoneczko/witD3. Ogólnie to to, co podał Bow :tak:

Miałem identyczne dolegliwości co Ty, może bez tak intensywnego trądziku. Miałem dodatkowo objawy paskudnej anginy, non stop.
Dolegliwości stawowe przeszły mi po ograniczeniu glutenu i protokole Buhnera, trwającym ok. 3 mies - robiłem nalewki z ziół Sarsaparilla, Samento, Rdestowca, czystka, catuaby. Czystek jako nalewka i herbata. Zioła nastawione na boreliozę, pomocniczo catuaba - poprawia ukrwienie. Herbatki ze świeżym imbirem, rozgrzewają, nie dopuszczają do marznących kończyn. Poza tym imbir ma działanie synergistyczne przy kuracjach ziołami.

Sprawdź minerały, zapewne masz braki cynku i wapnia, jak pijesz kawę to pewnie i magnezu. Cynk sprawdza mi się jako przyjmowanie siarczanu cynku, 15mg dziennie, wapń 200mg, magnez 1/4-1/3 łyżeczki chlorku magnezu. Tylko trzeba uważać na zawartość metali ciężkich w chemikaliach z allegro i świadomie wybierać.

Soda oczyszczona to nie środek leczniczy - wiem z doświadczenia.Miewałem poprawę stanu po dawce sody z miodem ale nie była to stabilna poprawa. Soda neutralizuje kwasy w żołądku - powoduje to nietrawienie jedzenia i tym samym rozwój candidy i wyrzut toksyn do organizmu (obciążenie wątroby). Może jest pomocna jeśli bierze się podczas głodówki, ale tak to bardziej szkodzi. Najważniejsza rzecz - kwas żołądkowy. Jest to warunek konieczny do poprawy stanu przy candidzie.

Głodówka mi się nie sprawdziła, zawsze głównie osłabiała. Choć powodowała rozjaśnienie umysłu.

Po boraksie czułem na początku taki przypływ mocy i świadomości, że prawie wyskoczyłem przez okno, ale po paru dniach przyjmowania zaczęła się senność i wypadanie włosów jak po chemii. Nie polecam. Bardziej sprawdza się olej kokosowy w dużych ilościach, koniecznie intensywnie cuchnący kokosem.

Naloty na języku - spróbuj na noc płukać usta roztworem wody utlenionej i myć zęby wodą z solą (szklanka wody + łyżeczka soli jodowanej).

Ucisku wprawdzie nie miewałem z prawej strony tylko z lewej i po środku, ale prawa to chyba wątroba - dorzuciłbym na twoim miejscu ostropest plamisty i ten Andrographis.

Moje pobojowisko i wskazówki :D (nie odpowiadam za ich wykorzystanie, robisz na własną odpowiedzialność, sratatata). Pozdrawiam.

@skulldragl
Tu raczej badań nie uzyskasz, raczej zlepek doświadczeń praktycznych. Również nie podam linków :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 31 gru 2014, 23:04 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
MrRandom pisze:
Najważniejsza rzecz - kwas żołądkowy

:okok:
MrRandom pisze:
Tu raczej badań nie uzyskasz, raczej zlepek doświadczeń praktycznych. Również nie podam linków :wacko:

:okok:

Sałatki warzywnej natura nie stworzyła. Natura stworzyła tylko poszczególne jej składniki ale osobno. Mieszasz na własną odpowiedzialność lub mieszasz bo inni pomieszali i nic im się nie stało.
Wit C - natura
Winogrona - natura
Acai - natura
MSM - natura
Cytrynian magnezu - też występuje naturalnie
Stewia - natura
Więc gdzie tu więcej interakcji niż w sałatce warzywnej?

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 23:25 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Podstawowa kwestia jest taka że np. taka witamina c witaminie c nie jest równa mimo że ma taki sam skład chemiczny! Naturalna jest biologicznie aktywna niesie informacje - życie i daje życie, sztuczny syntetyk jest martwy, dla żywego organizmu jest obcy (toksyczny) i organizm nie wie co z tym zrobić, przyswaja w znikomej ilości dlatego bierzesz tego w końskich dawkach. Nie można patrzeć tylko na wybrane właściwości szczególnych związków organizm jest niesamowicie skomplikowanym mechanizmem, trzeba patrzeć całościowo a nie wyrywkowo. Tego mechanizmu nikt nie ogarnął i ogarnąć nie będzie w staniem, jesteśmy boską kreacją i trzeba patrzeć na ludzki organizm jako całość a pełną informację dla organizmu może zawierać tylko coś co również stworzył bóg - takie liście sałatki (boski program). Nie bez powodu liść sałaty składa się z setki związków a nie tylko z samej witaminy c, witaminy d czy cytrynianu magnezu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2014, 23:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
zacznij od usunięcia z diety roślin psiankowatych. Instytut Osteoporozy i zwyrodnienia stawów w USA
po przebadaniu tysięcy pacjentów wydał oświadczenie, że samo usunięcie z diety
wszelakich roślin z grupy psiankowate -powoduje niemal natychmiastową ( kilka tygodni) poprawę stanu
pacjentów

Psiankowate : ziemniaki, pomidory, tytoń, bakłażan, papryka we wszelkich odmianach .Tytoń.
Popularyzacja takiej diety jest też jedną z form ludobójstwa.
Dziwny przypadek, że serwuje się ( od stosunkowo niedawna bo ziemniak
jest upowszechniony w sumie 200 lat temu) frytki z keczupem na przykład.
Są dużo łatwiejsze warzywa do uprawy - na przykład rzepa.

Rodzina psiankowate to ogólnie rośliny trujące - wilcza jagoda jeśli dobrze pamiętam- nie chce mi si ę
teraz sprawdzać bo net mi muli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 0:24 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
@skulldragl gdyby nie ta okropna, sztuczna i toksyczna witamina C, którą w postaci kwasu askorbinowego jadłem i askorbinianu sodu wlewałem już bym tu nie pisał. Odnośnie wit C odsyłam do wątku o wit C tam znajdziesz kilometry materiałów na temat tej doskonałej witaminy.
@Michałxl650 z tymi psiankowatymi masz rację w wielu przypadkach przewlekłych chorób pomaga odstawienie psiankowatych.
Ja jeszcze odesłałbym do wątku post188277.html?hilit=buszuj%C4%85cy%20w%20przenicy#p188277

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 15:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 30 gru 2014, 20:50
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Brzesko
Od 2003 do 2008 roku mój trądzik stopniowo coraz bardziej się nasilał aż do postaci nazwałbym to masakrycznej. Od 2008 do teraz bardzo powoli ale stopniowo malał. Obecnie pojawia się tylko z tyłu głowy na (nie wiem jak to nazwać) połączeniu z szyją (na linii włosów).
Produktów mącznych nie jadłem chyba przez rok (jeśli dobrze pamiętam 2010). Obecnie zjadam ok 2 kromki chleba zrumienione na patelni następnie po schłodzeniu posmarowane wiejskim masłem i na to ząbek czosnku. I symboliczna łyżka gotowanych (też wiejskich) ziemniaków do obiadu. Jeśli uważacie że to za dużo, mogę z tego zrezygnować na rzecz kaszy jaglanej. Dołączyłem to do diety ponieważ chciałem ją trochę urozmaicić. Niestety od pewnego czasu na drugie śniadanie biorę do pracy jako przekąskę jakieś ciasto: piernik lub sernik. Pewnie to błąd. Kawy nie piłem nigdy. Za to stres towarzyszy mi ciągle.
Stan tych nieszczęsnych stawów pogarsza się bardzo powoli od zawsze, teraz to widzę.
Podpowiedzcie mi proszę gdzie kupić te suplementy które poleca Bow1 ponieważ sam się nie połapie w tych wszystkich producentach. Przerabiałem już wiele, ale pewnie niewłaściwych i w nieprawidłowych dawkach. Czy mogę poprosić np. w aptece, lub sklepie zielarskim, żeby sprowadzili mi 0,5 kg wit C (kwas askorbinowy)? Pytałem ostatnio o płyn lugola i powiedziano mi że na receptę zrobią prawidłowy (bez gliceryny).
Dzięki za zainteresowanie i odpowiedzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 18:02 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Absolutnie wszystko kupisz na allegro. Wybieraj wit C jakości cz.d.a.
MSM też jest na allegro sprawdzałem. Możesz też kupić kilka g jodku potasu oraz jodu i zrobić sobie płyn Lugola co jest bardzo proste. Przepis znajdziesz na tym forum lub w setce innych miejsc.
Nie musisz się tak umartwiać tzn chodzi mi o jedzenie. Jedyne czego powinieneś unikać to gluten a poza tym jedz wszystko no może z czosnkiem nie przesadzaj. Wiem, wiem wszyscy mówią, że czosnek i cebula to samo zdrowie ale ja mam inne zdanie.
Jak będziesz kupował mąkę gryczaną to nie kupuj wynalazków z młynka. Kup profesjonalnie zmieloną mąkę np firmy Melvit ta jest dobra i nie ma goryczki. Na allegro sprzedają bardzo drogą mąkę gryczaną, która jest grubo zmielona i do niczego się nie nadaje. Ja kupuję w Tesco.
Jakbyś czegoś nie zrozumiał to pytaj.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 21:46 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 03 gru 2012, 15:23
Posty: 47
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: ziemia, chyba :D
piepszyki na głowie
strzelające stawy
zgaga
ucisk pod prawymi żebrami, już ponad rok
zimne dłonie i stopy (chyba od zawsze)
nalot na języku biało żółty
jasno słomkowy stolec

Wszystkie powyższe to objawy kamieni żółciowych w wątrobie i woreczku żółciowym o ile go jeszcze masz.
USG nie wykryje tych kamieni jeśli nie są pokryte wapniem.
Sam miałem taki ucisk pod prawym żebrem, gdy po zjedzeniu czegoś bardziej ciężkostrawnego niż chleb z
margaryną musiałem przechylać się na lewy bok gdy siedziałem żeby mniej bolało.
Jak zaczniesz miewać bule typu: bul pod prawym żebrem z przodu i jednocześnie z tyłe i z lewej strony z tyłu
to będzie oznaczać że twoje kamienie żółciowe w pęcherzyku żółciowym chcą wyjść bo im już tam za ciasno.

Lekarze w takim przypadku powiedzą: "trzeba wyciąć woreczek razem z kamieniami", "niech Pan się nie martwi
bez woreczka można normalnie żyć", zapominają tylko dodać że życie bez woreczka to jak życie bez lewej
ręki gdy jesteśmy praworęczni. Mówią też: "bez woreczka będzie mógł Pan jeść wszystko", niestety ale będziesz
mógł jeść wszystko to na co Ci WĄTROBA pozwoli!! A pozwoli na mniej niż przed operacją!! Wiem to z
własnego doświadczenia. Nie staram Cię tu przestraszyć opisuje trochę emocjonalnie w bardzo wielkim
skrucie przez co sam przeszedłem.

Ja jakimś cudem znalazłem książkę pt. Niezwykłe płukanie wątroby i woreczka żółciowego (szkoda tylko że
po operacji).
Genialny autor tej książki Andreas Moritz opisał powyższe objawy jako objawy kamieni żółciowych, zimne
dłonie i stopy to bodajże kamienie nerkowe ale nie pamiętam za dokładnie. Zaczełem płukać wątrobe według jego
przepisu. I co? Po paru miesiącach prawe kolano kture strzelało i bolało przy chodzeniu najpierw przestało
boleć, a potem przestało strzelać.
Niestety powrót do pełni zdrowia to nie chop siup, nie wystarczy po brać pare tabletek i woila zdrowy.
Chociaż witaminy zwłaszcza D jest bardzo potrzebna.
Jak się zaśmieciło organizm to trzeba bardzo dużo czasu żeby go przywrócić do stanu pierwotnego.
Nie mówie że sposób oczyszczania ciała wspomnianą przezemnie metodą jest przyjemny, ale jest cholernie
skuteczny.

Podobno wszystko co się nam w rzyciu przydaża ma nas doprowadzić w jakieś miejsce.
I teraz widzę że to przez co przeszedłem doprowadziło mnie do miejsca w którym widzę, że lekaże nie mają
bladego pojęcia co jest przyczyną chorób, i że większość porad w necie odnośnie objawów chorób jest
na równi z zaleceniami lekarzy.

Opisze swoje perypetwie z pryszczami.
Pryszcze pojawiły się w okresie dojrzewania i myślałem wtedy że to normalne (och słotka naiwnośic).
Potem pojawiły się pryszcze na głowie na twarzy też ale te na głowie bardziej przeszkadzały.
Lekarze jak to lekarze nie mieli blatego pojęcia dlaczego one tam się pojawiają, przepisywali mi antybiotyki w płynie, jakieś szampony anty alergiczne. Mówili że to alergia na coś. Aż w książce się doczytałem że to z alergią nie ma nic w spólnego poprostu mój organizm był już tak bardzo przepełniony toksynami, że zaczeły wychodzić przez skórę. Normalną drogą nie mogły bo wątroba była zatkana kamieniami no i ciągłe zaparcia też nie pomagały. W nerkach też kamienie to też same nie dawały rady. Miałem też krosty na klatce piersiowej.
Jak zaczełem płukać wątrobę to po jakimś czasie, kilka miesięcy pryszcze zaczeły znikać. A teraz nie mam już pryszczy na głowie czasem pojawiają się na twarzy ale to tylko wtedy gdy między płukaniami uwolni się kilka kamieni i zalegają w jelitach. Toksyny w nich zawarte wnikają do organizmu i pojawiają się pryszcze to jest znak że trzeba oczyścić jelita i po problemie.

I teraz najważniejsze, sposób oczyszczania organizmu wg. Andreasa Moritza to NIE LECZENIE, to UZDRAWIANIE,
ja bym to nazwał powrotem do zdrowia. Bo podobno leczyć wolno tylko lekarzom.
Dlaczego nie napisałem tu co trzeba robić? Bo nie chcę mieć problemów ze strony wydawców.
Gdybym mógł to sam bym kupił kolejny egzemplaż tej książki i wysłał bym Ci go. Ale do przeczytania jej
już Ciebie nie zmuszę.

Napisz do mnie na pw. to Ci opiszę co i jak. Sposób ten jest tani, miesięczny zestaw składników to raptem 40 do 50 zł w zależności od cen sklepowych. I tylko jeden z tych składników jest w aptece (dla mnie to zaleta).
Płukania te robi się co miesiąc tak długo aż nie będzie już kamieni.

Odnośnie wit c, coś co wybadał Moritz. Witamina C lewo-skrętna i prawo-skrętna są jak najbardziej potrzebne
pod warunkiem że spożywa się je z naturalnych źródeł, a z naturalnych źródeł jest jej najwięcej w
nasionach Chia. Bodajże w jednej łyżeczce (nie pamiętam za dokładnie) jest jej tyle co w pięciu
pomarańczach (to pamiętam dokładnie). I coś z mojego doświadczenia wyczytałem gdzieś na tym forum,
że wit c jest taka super dla organizmu ale tylko w dużych dawkach czyli kilka gramów dziennie.
I zaczełem ją brać, no i rzeczywiście czułem się świetnie miałem mnustwo energii. Ale gdzieś po 2 lub 3
tygodniach poczułem coś dziwnego w moich nogach. Podczas chodzenia, a nawet jak stałem w miejscu czułem
jakby moje nogi miały się zaraz wygiąć w drugą stronę. Wtedy natychmiast przerwałem sporzywanie wit c.
I po kilku dniach to uczucie mineło. Potem przeczytałem w innej książce A. Moritz'a pt.
"Ponadczasowe tajemnice zdrowia i odmładzania" że prawie się zabiłem. Okazało się że owszem potrzebujemy witaminy C ale w małych ilościach i z naturalnych źródeł. I właśnie w tych naturalnych źródłach jest ona prawo i lewo skrętna, jest tam też masa innych witamin i minerałów którę są niezbędne do tego aby wit c mogła działać tak jak powinna.
Ta witamina C którą przyjmowałem wypłukiwała minerały z moich kości bo była syntetyczna, chociaż na torebce było napisane że jest naturalna.
Pokarmy zwierzęce też wypłukują z naszych kości minerały jakby ktoś się pytał,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 22:03 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Od 2003 do 2008 roku mój trądzik stopniowo coraz bardziej się nasilał aż do postaci nazwałbym to masakrycznej. Od 2008 do teraz bardzo powoli ale stopniowo malał. ...


Z trądzikiem nie jest łatwa sprawa i tak naprawdę zależy od osobnika,czyli jego osobistych przyczyn ku temu by toto wylazło na wierzch.TU masz temat trądzika i innych pieprzyków,może coś podziała.
może Żywokost

albo olej z czarnuszki ,
Glistnik jaskółcze ziele
Tutaj też opisany:
http://www.jaskolczeziele.pl/
Na brodawki jest niesamowity,smarować tym sokiem.Do tej pory potrafi to ziółko być zielone,ale z sokiem już krucho.
Jest trujący i na w/w stronce jest to wspomniane,by nie przedawkować.Lekarza rodzinnego nie pytać,bo jak to nie antybiotyk,to może nie mieć bladego pojęcia co to jest [nie ujmując nic tym nielicznym dochtorom,którzy wiedzą] Mruga

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 22:47 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
.....................
@Michałxl650 z tymi psiankowatymi masz rację w wielu przypadkach przewlekłych chorób pomaga odstawienie psiankowatych.
Ja jeszcze odesłałbym do wątku post188277.html?hilit=buszuj%C4%85cy%20w%20przenicy#p188277

zajrzałem - tam jest o zbożach. Zgadza się.
Przypomniało mi to, że jeśli konia karmić wyłącznie
wyborowym owsem czy pszenicą to bardzo szybko
zaczyna się u niego rozwijać zwyrodnienie stawów. Obserwowano
takie przypadki- to jest regułą . Wyraźnie to widać u koni jeździeckich.
Zastanawiano się bo przecież podawano koniom za które często płaci się
olbrzymie sumy równie drogą paszę. Koń zaczyna chorować na wszystkie 4 nogi.

A jeszcze powrócę do psiankowatych- obserwuje się u wszystkich
roślin z tej rodziny wywoływanie zależności narkotycznych.
Moja matka na przykład nie wyobraża sobie życia bez ziemniaków-
-stawy nawalają, kupa leków a "ziemniaczki" muszą być. Czasem mocno przysmażone.
To samo obserwuję z pomidorami. Oczywiście najjaskrawszym przypadkiem
z tej grupy jest tytoń.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2015, 22:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 242
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Na trądzik nie ma lepszego lekarstwa niż własny mocz. Przeczytaj wątek 'Urynoterapia - cudowny lek'. W sieci jest mnóstwo materiałów właśnie na ten temat, na forach trądzik, acne ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami jak bardzo im pomogła urynoterapia.
'Stosowanie zewnętrzne ma dobry wpływ na stan skóry. Przecieranie moczem i używanie go jako specyficznego tonika, ma wspaniale leczyć nawet najgorszy trądzik. Faktem jest, że mocz działa dezynfekująco i leczniczo na rany, kuracja taka może więc faktycznie przynieść efekty. Oczyszczoną i osuszoną skórę należy przetrzeć watką zanurzoną w moczu, gdy warstwa wyschnie nakładamy jeszcze jedną i jeszcze jedną, a gdy buzia będzie już sucha, spłukujemy wszystko letnia wodą '
źródło : http://www.tipy.pl/artykul_9546,jak-sto ... rapie.html
Na efekty trzeba czekać ok 2 tyg.
vide http://f.kafeteria.pl/temat/pokonalam-t ... -p_3276731, osoba o nicku ładna cera bardzo chwali sobie zastosowanie tego specyfiku.
Myślę, że na stawy też by Ci pomogło, takie jest moje doświadczenie.
Wszystkie uwagi, zalecenia, które dostałeś w tym wątku są jak najbardziej słuszne, bo przy urynoterapii trzeba odżywiać się zdrowo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 16:10 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 23 wrz 2012, 12:22
Posty: 25
Ja sugeruję jeszcze przebadanie się pod kątem Helicobactera, zgaga, ucisk pod żebrami, to jedne z objawów. W niewielkich ilościach ta bakteria jest niegroźna, lecz jeśli namnoży się ponad miarę może uprzykrzyć życie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 17:45 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 30 gru 2014, 20:50
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Brzesko
Dopiszę jeszcze jeden objaw, a mianowicie bardzo duże zmęczenie. Pracuję 8 godzin dziennie z czego można powiedzieć 4 godziny za biurkiem a 4 ”spaceruję” po hali. Wiem, że nie mam być czym zmęczony, a jednak.

Bow1:
Bez problemu znalazłem na Allegro
wit C > WITAMINA C LEWOSKRĘTNA , Kwas askorbinowy 1kg CZDA za 37.99 zł
CYTRYNIAN MAGNEZU FARMACEUTYCZNY 250g MlynOliwski za 34.90 zł
MSM organiczny zw. siarki proszek 1kg za 85.99 zł
Z Acai mam problem znalazłem> Okazja! Acai - sproszkowany sok (100 g) Kenay AG za 49.99zł
Nie wiem jaką witaminę D3 kupić.
Jeśli to możliwe to podaj mi linki do aukcji na allegro co Ty byś wybrał. Wolę kupić dokładnie to samo (już sprawdzone przez Ciebie) .

Liver
Ja już nie mam pryszczy. Piszę tak ponieważ to co było kiedyś nazwałbym raczej wulkanami na plecach, klacie, twarzy. Teraz mam ”tylko” normalne nie-bardzo głębokie zmiany z tyłu głowy. Wiem, że to sygnalizacja o jakimś wewnętrznym problemie.
USG i obserwację wątroby miałem robione już 2 razy, jak zawsze usłyszałem od lekarza > jest pan zdrowy. A ten lekki ból z prawej strony utrzymuje się już kilka lat. Temat napisałem prosząc o ratunek dla stawów ponieważ uznałem że z bólem (najprawdopodobniej) okolic wątroby nikt mi nic nie doradzi.
Oczywiście proszę o informację o co chodzi z tym ”Niezwykłe płukanie wątroby i woreczka żółciowego” . Może opiszesz to w obecnym wątku i wtedy także ktoś inny będzie mógł skorzystać z tej metody. Mam nadzieję, że chodzi o picie jakiś ziółek, a nie drastyczne metody.

MrRandom:
Przemywam język przed spaniem gazikiem nasączonym wodą utlenioną. Kiedyś zjadłem 0,5 kg nasion ostropestu bez rezultatu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 19:37 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 255
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
na wątrobe sie bierze 3 łyżeczki zmielonego ostropestu plamistego po jedzeniu.
na oczyszczanie wątroby to bierzemy kwas alfa-liponowy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 20:30 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 03 gru 2012, 15:23
Posty: 47
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: ziemia, chyba :D
No dobrze opiszę, ale piszę z pamięci.
Kupuje się:
6 1L kartonów 100% soku jabłkowego;
50g siarczanu magnezu;
butelke oliwy z oliwek extra virgin tłoczonej na zimno;
2 różowe grejfruty.

Do tego należy posiadać:
1 słoik litrowy;
1 słoik pół litrowy;
gumowy worek z rurką i kranikiem do lewatywy.

Przez 5 dni trzeba wypić dziennie 1 butelkę soku jabłkowego między posiłkami. Picie soku najlepiej rozłożyć na raty. Pić należy 2h po posiłku, a po wypiciu musi minąć co najmniej 30 min. do kolejnego posiłku.
Jeśli ktoś ma jeszcze swoje zęby to należy pić ten sok przez słomkę w taki sposób aby sok nie dotykał zębów bo będzie on je rozmiękczał i będą się rozsypywać.

6 dnia wstaje się o 6 rano i zamiast coś zjeść trzeba zacząć pić sok na głodnego. Cały litr trzeba wypić do godziny 12:30. Bardzo ważne tego dnia nie można jeść po między piciem soku. Zjeść można dopiero o 13 godzinę i musi to być lekkostrawny posiłek np. warzywa gotowane na parze, ja jem rozgotowane płatki owsiane gotowane na wodzie.
Bardzo ważne przez ten tydzień picia soku nie należy pić mleka bo zneutralizuje ono działanie soku, jeść mięsa bo zmniejszy ono działanie soku.
Sok jabłkowy zmiękczy kamienie żółciowe i przygotuje je do wyjścia z wątroby i woreczka żółciowego.

Tego dnia już nic nie jeść. Przed godziną 18 należy wsypać do litrowego słoika 30g siarczanu magnezu, odmierzyć to najłatwiej na wadze jubilerskiej. W przeliczeniu na łyżki będzie to 3 płaskie łyżki stołowe u mnie są to komunistyczne czyli takie aluminiowe łyżki stołowe. Poza odmierzaniem magnezu do niczego innego się nie nadają.
Magnez zalewamy czterema szklankami ciepłej wody o pojemności 3/4 szklanki. Dokładnie wymieszać.
O 18 trzeba wypić pierwsze 3/4 szklanki roztworu siarczanu magnezu (gorzki w smaku), można za jeść łyżeczką miodu.

Teraz można zrobić lewatywę wodną czyli:
zagrzać ok litra wody do temperatury 38 stopni C. Nalać do worka, worek powiesić wyżej np. na wieszaku na ubranie. Położyć się na plecach lub na prawym boku wprowadzić końcówkę wiadomo gdzie :D i po woli odkręcać kranik. Nie zalecam odkręcania kranika na maksa bo może to spowodować cofnięcie się kału i ból.
Gdy już cała woda lub większość wejdzie do jelit chwilę po leżeć i gdy się zachce iść do WC. Tu nastąpi seria wypróżnień. Jak z węża strażackiego. :D
Jeśli masz zwężenia jelita grubego to mogą być problemy z lewatywą. Najlepiej byłoby przeczytać w książce co robić.

Jeśli między godziną 18 a 22 będzie Ci się chciało pić to można się napić ale tylko ciepłej wody bez dodatków. Pół godziny przed wypiciem magnezu nie pić wody.

O 20 wypić kolejne 3/4 szklanki siarczanu magnezu. Około godziny 21 magnez powinien zacząć działać i nastąpi kolejna seria wypróżnień.

Aby ułatwić sobie lewatywę można przez ten tydzień picia soku łykać tabletki Mag 07, na pół godziny przed śniadaniem, które powodują łagodne wypróżnienia, pomogą one przygotować się do lewatywy (dostępny tutaj: http://www.tajemnicezdrowia.com/?oczyszczanie-jelit,106). Bo czyste jelito grube jest tu kluczowe. Bez tego płukanie się nie uda.

Przed godziną 22 należy:
wycisnąć sok z dwóch grejfrutów lub grejpfrutów jak zwał tak zwał. Ma go być 3/4 szklanki i wlać to do półlitrowego słoika;
następnie odmierzyć 1/2 szklanki oliwy z oliwek i wlać do słoika z sokiem.

Tuż przed godziną 22 trzeba połączyć oliwę z sokiem, jak to zrobić, zakręcasz słoik i trząchasz nim góra dół aż płyny wewnątrz się połączą, gdy się połączą substancja będzie miała jednolity kolor.
O 22 trzeba to wypić najlepiej na stojąco i bez odpoczywania. Po wypiciu od razu się położyć, głowa powinna być wyżej niż brzuch.
I tak leżeć co najmniej 20 min. Jeśli w tym czasie będzie Ci się chciało iść do WC to trzeba to zatrzymać i leżeć dalej. Podczas leżenia możesz czuć przesuwające się kamienie, tak jakby kulki. :)
Jeśli po 22 zachce Ci się pić to można się napić ale dopiero za 3 godziny.

Następnego dnia o 6 rano trzeba wypić trzeci raz 3/4 szklanki siarczanu magnezu. Przed nalaniem do szklanki najlepiej wymieszać płyn w słoiku.

Ważne od rana nic nie jeść. Za to można pić ciepłą wodę.

Następnie o 8 trzeba wypić czwarty raz 3/4 szklanki siarczanu magnezu. I lepiej już się nie kłaść spać bo od około 9 rano zaczną się serie wypróżnień z którymi będą wychodzić zmiękczone kamienie żółciowe.
Żeby je wyłapać można do sedesu wsadzić durszlak lub jakieś sitko z dużymi otworami.

Około godziny 12 lub 13 można i trzeba zjeść ale tylko rozgotowane płatki owsiane lub mocno rozgotowany ryż basmati. Dlaczego mocno rozgotowane, bo ma być lekkostrawne. Ale nie gotować dłużej niż godzinę.
Od tego dnia przez kolejne 3 dni jeść tylko to co napisałem wcześniej.

Trzeciego dnia rano trzeba zrobić lewatywę aby usunąć z jelit te kamienie, które zostały się w jelitach, a będzie ich równie dużo jak nie więcej niż ostatnio. Tego nie wolno pomijać najpóźniej trzeciego dnia, bo toksyny z kamieni będą się wracać do organizmu i będziesz się czuł coraz gorzej.
Przed lewatywą wypić 5g siarczanu magnezu w 3/4 szklanki wody.

Od tego dnia po woli wracać do jedzenia tego co się jadło przed płukaniem. Po woli to znaczy zacząć od lekkostrawnych posiłków. Najlepiej było by przejść na surowy weganizm czyli jeść wszystko na surowo bez gotowania ale z kamieniami żółciowymi jest to prawie nie możliwe. Jeśli ktoś ma dożo kamieni to najlepiej gotować warzywa na parze.

Takie płukanie powtarzać co 30 dni licząc od 3 dnia po płukaniu.


Czytając to może się wydawać że to karkołomna metoda. Wiele osób odstraszają lewatywy. Być może dlatego że boimy się tego czego nie znamy. Po za tym Panie pielęgniarki w szpitalach nie zawsze potrafią zrobić lewatywę która nie boli.

Poza tym większość ludzi odrzuca tą metodę bo wolą magiczną tabletkę, którą wystarczy połknąć i po problemie, to niestety fikcja do której przyzwyczaiła nas telewizja i lekarze.

Na koniec dodam, że w książce pt. "Ponadczasowe Tajemnice Zdrowia i Odmładzania" (dostępnej np.: tu:http://www.tajemnicezdrowia.com/) jest opisany ten sposób plus zamienniki dla soku, siarczanu magnezu i oliwy. Opisane są też wszystkie odczucia pozytywne i negatywne podczas płukania. Czyli jeśli czujesz "To" to jest napisane co to jest i dlaczego to czujesz. Dodatkowa masa porad odnośnie zdrowego życia np. co jeść czego nie, jak jeść, jak ćwiczyć, itp. itd.
Dodatkowo jest opisany sposób oczyszczania nerek i pęcherza moczowego ale tego już nie będę pisał, bo bym musiał cały rozdział przepisać. Jak pozbyć się grzybicy/drożdżycy raz na zawsze. :)
Jest nawet sposób na usuwanie metali ciężkich z organizmu z pominięciem układu wydalniczego. Łatwy i przyjemny sposób. :))
Jak zdecydujesz sie na ten sposób i zobaczysz pierwsze efekty to sam kupisz książkę. :)

Jedyny problem to praca, bo 2 do 4 dni trzeba mieć wolne. W zależności od tego jak bardzo osłabią cię głodówka i lewatywy.

Inne wyjście to próbowanie innych sposobów, które nie wymagają takiego poświęcenia no i nie koniecznie będą działać na przyczynę.


Ostatnio zmieniony 13 sty 2015, 19:22 przez liver, łącznie zmieniany 4 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 21:04 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
O jagodach acai napisałem tylko z tego powodu, że z wit C należy brać flawonoidy a acai są ich dobrym źródłem. Ja kupiłem JAGODY ACAI ( EKSTRAKT 4:1 ) - 500g jak wpiszesz w allegro coś takiego to wyskoczy Młyn Oliwski. Ja tam właśnie kupuję od dłuższego czasu.
Można wit C kupić w tabletkach po 1000 mg z flawonoidami ale producenci dodają ten składnik bardzo oszczędnie z powodu kosztów.
No, ale ja chciałem pisać na inny temat.
Ból z prawej strony, zmęczenie, stawy itd. Ktoś pisze wątroba inny napisał bakteria Helicobacter pylori i od czego zacząć?
Nie można leczyć samych stawów czy wątroby albo pryszczy czy przewlekłego zmęczenia. To nie jest możliwe. Leczyć można tylko całe ciało czyli tzw leczenie holistyczne lub żadne.
Moritz ma dużo racji pisząc o oczyszczaniu wątroby ale odkąd Moritz napisał swoją książkę pojawiły się inne bardziej skuteczne metody oczyszczania wątroby. Jego metoda płukania jest dość upierdliwa, a nie musi tak być. Np taki kwas alfa liponowy skutecznie oczyszcza wątrobę i robi to bezpieczniej. Odsyłam do wątku rak-trzustki-toczen-rzs-choroby-uleczalne-t11458.html
tu znajdziesz wszystko na temat ALA.
Samo oczyszczenie wątroby często nie rozwiąże do końca wszystkich problemów. W przypadku wysokiego pH w żołądku nie dochodzi do właściwego trawienia białek i w efekcie wątroba oraz jelita wciąż będą zanieczyszczone. W tej sytuacji odsyłam do: betaina-hcl-wszechstronnym-lekiem-t13313.html
Uważam, że większość chorób zaczyna się w żołądku, jelicie lub wątrobie. Czasami główna przyczyna jest gdzieś w systemie endokrynologicznym.
Jak zaopatrzysz się w ten napój, wit D3 i poczytasz o ALA i betainie to sam rozwiążesz swoje problemy.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 22:42 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 03 gru 2012, 15:23
Posty: 47
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: ziemia, chyba :D
Cytuj:
Moritz ma dużo racji pisząc o oczyszczaniu wątroby ale odkąd Moritz napisał swoją książkę pojawiły się inne bardziej skuteczne metody oczyszczania wątroby.
Jego metoda płukania jest dość upierdliwa, a nie musi tak być. Np taki kwas alfa liponowy skutecznie oczyszcza wątrobę i robi to bezpieczniej.
Odsyłam do wątku rak-trzustki-toczen-rzs-choroby-uleczalne-t11458.html


Cieszy mnie to że są lekarze, którzy naprawde chcą pomagać ludziom.
Coś podobnego omawiał dr. Jan Pokrywka, a może było to to samo. Jednak wymaga to wkłucia. Po za tym jeśli ktoś ma kamienie żółciowe to i tak za parę lat będzie nawrót choroby.
Ale jeśli ktoś uważa że to jest właściwa metoda dla niego to proszę bardzo, życzę wam jak najlepszych efektów.

Powiem tak, nie jestem ekspertem. Przeczytałem parę książek A. Moritza i czytając objawy z początku tematu od razu skojarzyło mi się z kamieniami żółciowymi, ale równie dobrze może to być coś innego dającego podobne objawy.

Bow1 naprawdę polecam Ci przeczytanie książki pt. "Ponadczasowe Tajemnice Zdrowia i Odmładzania", możesz się naprawdę zdziwić co tam jest napisane.

Cytuj:
W przypadku wysokiego pH w żołądku nie dochodzi do właściwego trawienia białek i w efekcie wątroba oraz jelita wciąż będą zanieczyszczone. W tej sytuacji odsyłam do: betaina-hcl-wszechstronnym-lekiem-t13313.html

Muszę odświeżyć sobie pamięć czytając polecaną przeze mnie książkę jeszcze raz bo pamiętam że było tam coś o occie jabłkowym. A jak nie to zaopatrzę się w nowe książki. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2015, 23:51 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
liver pisze:
Bow1 naprawdę polecam Ci przeczytanie książki pt. "Ponadczasowe Tajemnice Zdrowia i Odmładzania", możesz się naprawdę zdziwić co tam jest napisane.

Nie wiedziałem ,że już ta książka jest dostępna. Oczywiście natychmiast się tym zajmę. Dziękuję.
Odnośnie oczyszczania wątroby to sposób Moritza jest skuteczny ale spotkałem się z różnymi reakcjami. Gdy ktoś ma dużo dużych kamieni może w takim przypadku przytkać żółciowód i robi się bardzo nieprzyjemnie. Jeżeli już ktoś zdecyduje się na zabieg Moritza to powinien wcześniej przez 1,5 do 2 mcy brać ALA.
ALA (kwas alfa - liponowy) można brać doustnie. Oczywiście nie działa tak szybko jak poprzez iniekcje ale z czasem zaczyna działać.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2015, 0:29 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 03 gru 2012, 15:23
Posty: 47
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: ziemia, chyba :D
Ja jeszcze poproszę o namiary na jakąś dobrą witamine D3 w sensie że w tym specyfiku ma być witamina D3, a nie że stało nieopodal tej witaminy. :)
Bo teraz zima i słonka mało się łapie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group