Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 cze 2018, 2:16

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 02 sty 2011, 22:43 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
(Wybaczcie mi brak polskich znakow, pisalem szybko)

Czasami sie zastanawiam, czy sie budze czy poprostu szaleje?

Powiedzcie mi, czy np patrzenie sie na praktycznie byle co, i widziec w tym piekno? Cos niesamowitego? Jest normalne?

Prosze zrobcie cos dlamnie, wezdzie jakis przedmiot, i przyjzyjcie sie mu dobrze, dokladnie, jak wszystko jest niesamowite, kazda linie, kazdy kolor, popatrzcie na drzewo, i zapytajcie sie:

ile by mnie kosztowalo to narysowac?
Pomysl jak to wszystko sie dzieje, kazdy listek jest praktycznie inny, oddycha.

Gdyby ktos to tak dobrze narysowal, kosztowalbym miliony i by sie kazdy podniecal, ale kiedy widzimy to w realu, w 3d, mzemy tego dotkanc, to zyje... to wtedy dla nas to jest tylko drzewo.

Ile by mnie kosztowalo zrobic to samemu, np komputer, twoj komputer przmierzyl polowe swiata, od chin do ameryki, jest kumulacja wielu lat eksperymentow i pracy najwiekszych mozgow naszej planety.
A dla nas to i tak jest kawalek metalu.

Dla mnie kazda rzecz jest niepowtarzalna, nawet te samo drzewo jest codziennie inne, chodz kazdy widzi to samo, gozej, kazdy widzi kazde drzewo takim samym, poprostu to jest drzewo, przylepili do drzewa etykietke, i od teraz widza tylko ta etykietke :/

Tak sami z czasem, dzisaj jest 22:30 02/01/2011, co powiesz na to ze to jest jedyny taki dzien w calej histori uniwersum, wszechswiata? PRzeciez ten dzien sie nie powtorzy nigdy, a ludzie gadaja: "Caly czas tak samo, codziennie to samo", wszystko jest inne i trzeba lapac chwile bo ona nigdy nie wroci, kazdy moment jest inny, tylko my go nie widzimy, to ty jestes caly czas taki sam, zyjesz etykietkami, nie zwalaj tego na cos/kogos innego.

Ja widze kazdy moment jako jedny w swoim rodzaju, miejsce tak samo, chodz wyglada podobnie to zawsze jest cos inaczej, nawet listek na ziemi nie bedzie lezal gdzie lezal wczesniej bo go zwieje, trawa bedzie w innym polozeniu, juz nie bedzie tego ptaka na drzewie, te mrowki zbuduja wieksze mrowisko, itd.

Wiec jeszcze raz prosze Was o jedno:


Spojrzdzcie na cos, np drzewo, i zapytajcie sie ile by mnie kosztowalo to narysowac, powiedzcie mi co odczuliscie, co odpowiedzieliscie... wazne to jest dla mnie bo chce wiedziec czy nie zwariowalem...

Jest jeszcze pare rzeczy co postrzegam "inaczej" i zastanawia mnie co sadzicie, czy zwariowalem?


Ostatnio zmieniony 03 sty 2011, 1:17 przez PabloM, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 sty 2011, 22:43 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2011, 22:53 
Cytuj:
to ty jestes caly czas taki sam, zyjesz etykietkami, nie zwalaj tego na cos/kogos innego.



Dlaczego zadałeś pytanie ... czy zwariowałem ..
Już przylepiłeś sobie etykietkę ..I sam sie szufladkujesz

Moim zdaniem jesteś właśnie typowym "normalem" .. a cały świat szaleje =stanął na głowie .


Dostrzegasz wyjątkowe sytuacje w naszym niby "codziennym " życiu ..

Dorwałeś fazę bez - receptora kannabinoidów :D


Cytuj:
To bylo pytanie a nie stwierdzenie, nie jestem nigdy pewien na 100, biore pod uwage rozne okolicznosci, wiec ta tez wzielem...


Nie jesteś wariatem Mruga


Ostatnio zmieniony 02 sty 2011, 23:22 przez Anjin, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2011, 23:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Anjin pisze:
Już przylepiłeś sobie etykietkę ..I sam sie szufladkujesz


To bylo pytanie a nie stwierdzenie, nie jestem nigdy pewien na 100, biore pod uwage rozne okolicznosci, wiec ta tez wzielem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 9:58 
Wyżej rozwinięte cywilizacje nie rysują rzeczy. Po prostu wyobrażają sobie je i one powstają. W ten sposób powstają całe światy. Nie wiem jak do tego doszli, czy od razu wiedzieli co sobie wyobrazić, żeby to miało sens, czy też nauczyli się tego stopniowo.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 10:34 
PabloM pisze:
... wazne to jest dla mnie bo chce wiedziec czy nie zwariowalem...
Jest jeszcze pare rzeczy co postrzegam "inaczej" i zastanawia mnie co sadzicie, czy zwariowalem?


Witam :tak:

W mojej opinii,zaczynasz raczej normalnieć :) wychodzić z głębokiej psychozy :) zaczynasz być /jesteś OBECNY :)

Przestajesz mieć opinie na temat :) przestajesz oceniać i wartościować :) I zaczynasz WIDZIEĆ :tak:

To dobry kierunek, a czuję,że Ty dobrze o tym wiesz,tylko się z nami chcesz podrażnić :język:

Pozdrawiam :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 11:03 
Zachwycanie się drzewem jest N I E P R O D U K T Y W N E !
Nie trać czasu, który mógłbyś przeznaczyć na usługiwanie swoim panom!
Wracaj do niewolniczej pracy qtfa, bo nie dostaniesz nowego ajfona! Ale to już! :twisted:





Bardzo dobry post. Przypomina o czymś ważnym. Dzięki! :uczeń:



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 12:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
humanista pisze:
Wyżej rozwinięte cywilizacje nie rysują rzeczy. Po prostu wyobrażają sobie je i one powstają. W ten sposób powstają całe światy. Nie wiem jak do tego doszli, czy od razu wiedzieli co sobie wyobrazić, żeby to miało sens, czy też nauczyli się tego stopniowo.


Nie zrozumiałeś chyba do końca co chciałem przez to przekazać... jesli spróbujesz sobie wyborazic, ile by Cie kosztowało narysowanie tego drzewa, z każdym detalem, zaczynasz go niesamowicie doceniać, ja potrafię podziwiać każdy listek, każde jego zagięcie, każdą linie, jakby obudziło się we mnie takie poczucie piękna :) Dlatego myślałem ze myśląc tym sposobem tez to odczujecie :) Wiec chociaz spróbujcie plz :)

RideTheLightning pisze:
To dobry kierunek, a czuję,że Ty dobrze o tym wiesz,tylko się z nami chcesz podrażnić


Gdzieś głęboko wiem, ale tez mam wątpliwości dlatego pytam, GRATULUJE SPOSTRZEGAWCZOŚCI!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 13:30 
PabloM pisze:
Nie zrozumiałeś chyba do końca co chciałem przez to przekazać... jesli spróbujesz sobie wyborazic, ile by Cie kosztowało narysowanie tego drzewa, z każdym detalem, zaczynasz go niesamowicie doceniać, ja potrafię podziwiać każdy listek, każde jego zagięcie, każdą linie, jakby obudziło się we mnie takie poczucie piękna :) Dlatego myślałem ze myśląc tym sposobem tez to odczujecie :) Wiec chociaz spróbujcie plz :)


Do wejścia w głębsze warstwy postrzegania percepcji nie trzeba stosować techniki unaoczniającej ileż wyrafinowanej pracy spowodowało by przeniesienie 3 wymiarów na 2 wymiarową płaszczyznę, choć swoją drogą ciekawie i słusznie sobie to wykombinowałeś : ) Przy zachowaniu higieny zwanej jako czysty i klarowny stan umysłu zogniskowany w teraźniejszości, postrzeganie automatycznie może stać się w pewien sposób bajkowe/magiczne/eteryczne. To coś na zasadzie obrazów/zdjęć w galerii sztuki, kiedy można podziwiać każdy detal i wejść intensywniej w dany obraz, po czym integracja rozpływa się i wędruje się dalej, natomiast przy szerszym i wyostrzonym postrzeganiu każdy kadr jaki mamy przed oczami można oprawić dookoła umowną ramą i nie trzeba już śmigać podziwiać np. sztuki impresjonistów, haha : D Choć swoją drogą przypuszczalnie znaczna część ludzi parająca sie szeroko pojętą sztuką, poza warsztatem korzystała także z wspomianego szerokopasmowego połączenia z rzeczywistością.
Co do Twojego podziwu dla wszelkiego tworzywa to spoko, spoko, jest dział w sztuce zwany jako hiperrealizm, który zajmuje się dokładnie tym o czym piszesz : )

Niżej szkic ołówkiem:

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 14:33 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
Dobre pytanie: Kto zwariował a kto jest normalny?? :mrgreen:
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 15:03 
Wyżej rozwinięte cywilizacje nie rysują rzeczy. Po prostu wyobrażają sobie je i one powstają. W ten sposób powstają całe światy. Nie wiem jak do tego doszli, czy od razu wiedzieli co sobie wyobrazić, żeby to miało sens, czy też nauczyli się tego stopniowo.

Myśli są. Energia jest, jako świadomość tylko poświęcamy im uwagę. Kiedy leci myśl widzisz ją z daleka i albo poświęcisz jej uwagę, wepchniesz w nią świadomość albo nie, bez twojej świadomości myśl się nie zmaterializuje. To działanie przyczynowe. Tak samo jak najpierw pomyślisz ze coś zrobisz tak samo najpierw z poziomu przyczyny zobaczysz myśl dopiero potem o niej pomyślisz.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 15:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Sherargetu pisze:
przeniesienie 3 wymiarów na 2 wymiarową płaszczyznę


Nie koniecznie, możesz sobie wyobrazić rysowanie w 3d, tworzenie, nawet jakby z plasteliny, albo pomyśleć ile czasu zajęło stworzenie tego naturze, jak to się stało ze to istnieje? Tyle rożnych czynników... omg jedno drzewo potrafi stworzyć we mnie te uczucie "WOW", a co z reszta? Z reszta świata? Z wszechświatem? Omg ale wszystko jest niesamowite o.O

A co z nami?

Mrugasz powiekami 20 tys razy na dzień twoje serce pompuje przez ciało 13 640 litrów krwi dziennie, wysyłając krew do naczyń krwionośnych która ma długość 100tys km, 13 bilionów komórek nerwowych przesyłających informacje w 290km/h. Potrafimy rozumować, czuć, mamy nieśmiertelną dusze, jesteśmy częścią wszystkiego, wszystko jest częścią nas... a dla większość inni ludzi to poprostu Piotrek Paweł albo ktoś obcy skor**** który mu zajął miejsce w autobusie... Przecież każdy jest niesamowity i każdy tam głęboko jest dobry, chce jak najlepiej dla siebie i dla swojej rodziny. Jeśli planeta to nasz dom, to mieszkamy w tym samym, w pewnym sensie jesteśmy braćmi, a nie czymś osobnym, tak sie powinno na ludzi patrzeć, Dalai Lama powiedział: "Kiedy dojdziemy do konkluzji, iz podstawowa natura ludzkości jest współczująca, litościwa i miłosierna, zamiast agresywna, nasze relacje ze światem zewnętrznym całkowicie się zmieniają. Widząc innych jako podstawowo współczujących zamiast wrogi czy egoistyczny, pomaga nam się zrelaksować, zaufać i poczuć się lepiej. Wtedy jesteśmy bardziej szczęśliwi."

Jeśli będziemy wierzyć ze każdy to złodziej i kłamca, to twoja podświadomość tak przefiltruje rzeczywistość ze tylko to będziesz widział, dobrego pewnie nie zobaczysz...

Tez mam takie uczucie ze... wszędzie jestem u siebie, nie tylko mój dom jest mój, ale jak wyjdę, to ten świat tez jest "mój" czuj się wszędzie jak u siebie, no bo gdyby nie było, twoja planeta cala jest twoim domem, ty jesteś planeta a ona tobą, dlatego powinniśmy się czuć na tej plancie jak u siebie, a nie tylko w domu przed kompem, nie mowie żeby komuś się do domu wpraszać i wyjadać jedzenie z lodówki, tylko bardziej o sama planetę mi chodzi,/przyrodę. Czuć się jednością z otaczającym światem, i zarazem czuć się jak u siebie... macie tez takie coś? Wiem ze większość to się może wydać takie oklepane, ale ja tak poprostu to czuje. A jak będą jakieś slowa krytyki to pewnie po to aby pomoc mi coś zrozumieć, dziękuję i pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 15:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
C.R.A.Z.Y. pisze:
Dobre pytanie: Kto zwariował a kto jest normalny?? :mrgreen:


Dobra.. ale co to jest normalność? Jeśli robi tak większość, to jest to uznawane za normalne?
Przecież normalność to tylko definicja czegoś co myślisz ze jest normalne. Dla ciebie normalnością jest ze zabijanie jest złe, a dla terrorystów normalnością jest zabijanie i to ze dostana za to X dziewic.

Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak normalność, tylko istnieją nasze interpretacje rzeczywistości, a jaka jest prawdziwa rzeczywistość? Pytanie za milion.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2011, 16:12 
W odpowiedziach widzę złapanie esencji tego o co pytał się PabloM więc na razie niczego od siebie nie dodaję.
Tak właśnie to wygląda czyli wychodzenie z obecnego szaleństwa na świecie i powrót do normalności który jest właśnie przez otoczenie traktowany jak szaleństwo. :wacko: :ninja:
Wszystko jest tak ustawione, że normalność jest traktowana jako szaleństwo i głupota i vice versa (szaleństwo jako stan normalny).



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 16:33 
PabloM pisze:
Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak normalność, tylko istnieją nasze interpretacje rzeczywistości, a jaka jest prawdziwa rzeczywistość? Pytanie za milion.


W zasadzie sam sobie odpowiedziałeś, bo jeśli nie istnieje normalność tylko jej definicje i wyobrażenia to analogicznie - idąc tym samym tropem nie uzyskasz odpowiedzi na pytanie jaka jest prawdziwa rzeczywistość ponieważ aksjomatem jest stwierdzenie, że na tej płaszczyźnie doświadczania istnieje tylko nieskończoność filtrów dekodujących ową rzeczywistość. W postrzeganiu takich filtrów może istnieć mnóstwo zbieżności, ale w swej spoistości nie zaistnieje pełna klarowność pozwalająca na uzyskanie niezakłóconej wyrazistości ponieważ jest to domena samego źródła i na tym pułapie byłoby to zaprzeczeniem podmiotowości i rozcząstkowania jakiej wszyscy doświadczamy dla własnego rozwoju/zabawy. Jednak warto zauważyć, że jest to grząskie stwierdzenie ponieważ cały szeroko pojęty rozwój duchowy stara się unaocznić że podmiotowość i rozcząstkowanie jest tylko mirażem, a nadchodzące czasy, a co za tym idzie - orzeźwiające dla istot ludzkich zrozumienie ciągłości wymiarowej pozwoli zaiskrzyć temu zakopanemu holistycznemu postrzeganiu, które zaoferuje każdemu dostęp do niezakłóconej wyrazistości w postrzeganiu rzeczywistości i braku iluzji rozdzielenia oraz jednocześnie pozwoli na dalszą, w pewnym sensie - zdrowszą jakość w doświadczaniu podmiotowości i rozcząstkowania.

Generalnie można sobie filozofować, jest cała masa terminów, pryzmatów oraz setki ich kombinacji, teraz nawet mamy do czynienia z czymś co można nazwać umownie filozofią kwantową, jakkolwiek to brzmi,
haha : D niemniej relatywna rzeczywistość uczy, że to co chłopskie i staropolskie – jest najlepsze, wiec w moim zrozumieniu, które nie jest żadną wyrafinowana diagnozą - rzeczywistość to kształt, a jej esencją jest brak kształtu. Esencja zjeżdża windą w dół aby stać się formą, a forma wjeżdża widną do góry aby na powrót stać się esencją i jest to system naczyń, a właściwie pięter połączonych. System w który zaingerowali pijani kosmiczni mechanicy ograniczając poprzez to istocie ludzkiej dostęp do wyższych kondygnacji oraz pozbawiając ją abonamentu, przez co bardzo ciężko jest stąd dodzwonić się do wyższych pięter : D



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2011, 19:16 
PabloM pisze:

Nie zrozumiałeś chyba do końca co chciałem przez to przekazać... jesli spróbujesz sobie wyborazic, ile by Cie kosztowało narysowanie tego drzewa, z każdym detalem, zaczynasz go niesamowicie doceniać, ja potrafię podziwiać każdy listek, każde jego zagięcie, każdą linie, jakby obudziło się we mnie takie poczucie piękna :) Dlatego myślałem ze myśląc tym sposobem tez to odczujecie :) Wiec chociaz spróbujcie plz :)



Ależ zrozumiałem i zauważyłem że świat to nie jest wcale taka skomplikowana konstrukcja dla jego twórców, gdyż na pewnym poziomie swojego istnienia poszło im to bardzo łatwo, jak użycie superkomputera, który wszystko liczy momentalnie.

W uproszczeniu można to przedstawić tak. Myślimy nad pewnym problemem i nagle (!) znajdujemy rozwiązanie. Nie wiemy jak do niego doszliśmy. Istnieją teorie, coraz bardziej uznawane, że świadomość dzieli się na część automatyczną i nieświadomą i część obdarzoną świadomością swojego istnienia. Część nieświadoma może zostać nazwana koprocesorem albo podprocesorem. Gdy myślimy nad rozwiązaniem problemu, on faktycznie zostaje wysłany do podprocesora, który za chwile podaje nam rozwiązanie. Podobnie jest przy tworzeniu światów. Wyższe byty wyobrażają sobie, co chcą utworzyć a podprocesor, jeśli jest odpowiednio rozwinięty u tych wyższych bytów, przekazuje szczegółowe informacje do eteru, podając mu instrukcje jak się ma ukształtować, więc jest to faktycznie prosta sprawa obliczeniowa dla superkomputera. Świadomość w ogóle nie wie jak te obliczenia się dokonują. Eter jest nieodkrytą częścią kosmosu, który jest uważany za próżnię kosmiczną, ale faktycznie jest to żywy organizm obdarzony minimalną świadomością, który potrafi się kształtować, zgodnie z życzeniem.

Przypominam że w ramach nielegalnego projektu Montauk dokonywano w tajnych bazach USA przy pomocy wzmacniacza myśli materializacji obiektów (budynków) z eteru. Za cztery lata ludzkość ma masowo odzyskać te umiejętności.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2011, 10:54 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
PabloM pisze:
C.R.A.Z.Y. pisze:
Dobre pytanie: Kto zwariował a kto jest normalny?? :mrgreen:


Dobra.. ale co to jest normalność? Jeśli robi tak większość, to jest to uznawane za normalne?
Przecież normalność to tylko definicja czegoś co myślisz ze jest normalne. Dla ciebie normalnością jest ze zabijanie jest złe, a dla terrorystów normalnością jest zabijanie i to ze dostana za to X dziewic.

Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak normalność, tylko istnieją nasze interpretacje rzeczywistości, a jaka jest prawdziwa rzeczywistość? Pytanie za milion.


Dokładnie dlatego później napisałem coś takiego:
C.R.A.Z.Y. pisze:

punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Mruga


A co do pytania w temacie to sam też nad tym się zastanawiam, doszedłem do takiego wniosku, że zwątpienie sieją jedynie zakodowane w schematach naszych myśli kłębowiska niskich wibracji, a budzimy się po to by być może stanowić przeciwwagę dla negatywnych wibracji w tych szalonych czasach dlatego tak ważna jest wiara, nie religia a wiara w prawdziwą miłość, oraz operowanie na wyższych wibracjach, no i oczywiście synchronizacja, a co z tego wyjdzie to zobaczymy, myślę że większość z nas tu czuje wiosnę i o tym też trzeba mówić.

No i druga kwestia jest właśnie taka jak wspominał parę razy Uzuli, żeby odłożyć wszelkie przekazy i skupić się na sobie, tylko tak możemy się uwolnić (nie robię mu żadnej reklamy do takich rewelacji też oczywiście trzeba podchodzić z dużym dystansem, swoją drogą znałem osobiście istotę która mówiła podobne rzeczy, niebawem o tym napisze coś więcej w temacie rezonans), więc idea jest taka żeby nie szukać zbawienia na zewnątrz -> obalamy dogmaty.

I niech się dzieje wola stwórcy a ja was kocham bracia :mrgreen:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2011, 11:43 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
A i trzecia kwestia zapomniałbym :język: najważniejsza zeby nie popaść w paranoje -> pokora, nie jesteśmy bogami to tylko sztuczka małego umysłu który nigdy absolutu nie pojmie, ta piosenka dobrze to obrazuje :tak: :

phpBB [video]


The story of a loser - it could be you.

Sweet child in time you’ll see the line
The line that’s drawn between the good and the bad
See the blind man shooting at the world
Bullets flying taking toll
If you’ve been bad, lord I bet you have
And you’ve not been hit by flying lead
You’d better close your eyes and bow your head
And wait for the ricochet

Opowieść o nieudaczniku - możesz nim być Ty.

Słodkie dziecko w czasie, zobaczysz tę granicę
Linię, która wyznacza co jest dobre a co złe
Widzisz tego ślepca jak strzelającego w nasz świat
Kule latają, zbierają żniwo
Jeśli bywałeś zły, o Panie założę się że bywałeś
I nie zostałeś trafiony przez latający ołów
Lepiej zamknij oczy i pochyl swoją głowę
I czekaj na rykoszet.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2011, 12:48 
C.R.A.Z.Y. pisze:
... najważniejsza zeby nie popaść w paranoje -> pokora, nie jesteśmy bogami to tylko sztuczka małego umysłu który nigdy absolutu nie pojmie...


Ktokolwiek twierdzi, że jest bogiem niech stworzy np. mrówkę.
Zresztą o czym tu gadać wystarczy zwykła biegunka i "boskość" brutalnie / momentalnie się kończy. :lol: :hura:



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2011, 13:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
timewave pisze:
Zresztą o czym tu gadać wystarczy zwykła biegunka i "boskość" brutalnie / momentalnie się kończy. :lol: :hura:


xDDDDDDDDDDDDDDD

No i znowu definicje, ale co to jest boskość? Moc zrobić wszystko? Mi się wydaje ze niektórych rzeczy nie da się opisać słowami, i lepiej tego nie robić bo tylko namieszamy ;)

Myślicie ze to przypadek ze takie rzeczy tutaj odkrywamy? Znaczy wiem ze nie przypadek, jeśli coś to konsekwencje naszych działań, ale myślicie ze to jest zaplanowane? Ja myślę ze przeznaczenie kreuje sam codziennie, no bo jeśli ktos mi mówi ze ma jakieś przeznaczenie, ze gdzieś tam umrze, no to ja mowie, to podetnij sobie gardło, zobaczymy czy przeżyjesz, zobaczymy czy oszukasz przeznaczenie.

Ja ogólnie nie wierze w przeznaczenie, a jednak odnoszę takie wrażenie ze idę jakoś konkretna ścieżką, i ze się uczę to co sie powinienem nauczyć... może to poprostu ja sam dokonuje takich wyborów, bardziej mój umysł nie świadomy... a jakie jest Wasze stanowisko w tej sprawie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2011, 15:41 
timewave pisze:

Zresztą o czym tu gadać wystarczy zwykła biegunka i "boskość" brutalnie / momentalnie się kończy. :lol: :hura:


:lol: ok,trudno się z Tobą nie zgodzić :D

Jeśli uważasz się za układ wydalniczy zakończony odbytem,to biegunka może naprawdę wqrwić :lol: wersja 1

Ale podobno jesteśmy czymś więcej niż potrafimy sobie wyobrazić :) i chciałbym,żeby ta wersja się okazała prawdą :tak: wersja nr 2

Ponieważ temat jednak jest nie do rozgryzienia :język: proponuję zostać na etapie biegunki, z przychylnym nastawieniem do wersji nr dwa :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2011, 18:11 
timewave pisze:
Zresztą o czym tu gadać wystarczy zwykła biegunka i "boskość" brutalnie / momentalnie się kończy. :lol: :hura:

Bardzo ładne zdanie, w zasadzie nadaje się na pointe tematu. Doświadczyłem i potwierdzam;)

Pokój;)



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2011, 18:29 
timewave pisze:
Zresztą o czym tu gadać wystarczy zwykła biegunka i "boskość" brutalnie / momentalnie się kończy. :lol: :hura:


Czasami może się dopiero zacząć :język: Ja akurat na kiblu uwielbiam czytać, a swego czasu czytywałem lektury które mi wpierały (podczas srania), że jestem Bogiem :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2011, 21:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
rym

mozesz jeszcze załapac hemoroidy Mruga

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 2:18 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
Sory suchy ale wymyśliłem drugą pointe :mrgreen: :

phpBB [video]


tego pana warto posłuchać, myślę że nie zabili go tylko dlatego że zyskałby jeszcze większą oglądalność, chociaż i tak już częściowo kontrolują internet, myślę też że jeżeli Jezus rzeczywiście ma przyjść to robi to poprzez takich ludzi którzy nam pomagają zrozumieć i dopiero przez nas przyjdzie na świat :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 11:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 12:54
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
zgadzamsie100%



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 19:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
C.R.A.Z.Y. pisze:
myślę że nie zabili go tylko dlatego że zyskałby jeszcze większą oglądalność


Zabili? WTF? Nic nie wiem, prosze napisz cos o tym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 21:40 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
Spokojnie :) napisałem: nie zabili Mruga

PabloM pisze:
Myślicie ze to przypadek ze takie rzeczy tutaj odkrywamy? Znaczy wiem ze nie przypadek, jeśli coś to konsekwencje naszych działań, ale myślicie ze to jest zaplanowane? Ja myślę ze przeznaczenie kreuje sam codziennie, no bo jeśli ktos mi mówi ze ma jakieś przeznaczenie, ze gdzieś tam umrze, no to ja mowie, to podetnij sobie gardło, zobaczymy czy przeżyjesz, zobaczymy czy oszukasz przeznaczenie.

Ja ogólnie nie wierze w przeznaczenie, a jednak odnoszę takie wrażenie ze idę jakoś konkretna ścieżką, i ze się uczę to co sie powinienem nauczyć... może to poprostu ja sam dokonuje takich wyborów, bardziej mój umysł nie świadomy... a jakie jest Wasze stanowisko w tej sprawie?


Ja myślę że jest jedna zaplanowana droga którą wybieramy sobie przed przyjściem na świat, później się błąkamy, uczymy pewnych rzeczy i w końcu uświadamiamy sobie że na niej jesteśmy, albo sobie nie uświadamiamy tego. Myślę że ja mam to szczęście zrozumieć bo teraz pewne sytuacje w moim życiu wydają się oczywiste a wcześniej tego w ogóle nie rozumiałem, dodam też że dopiero teraz zaczynam tak na prawdę się budzić ze snu i tego każdemu życzę -> zrozumieć prostotę życia

A i taka ciekawostka, ten post jest moim 23, ta liczba przewijała się w moim życiu poprzez okres szukania prawdy, pojawiała się poprzedzając jak to wtedy myślałem dosyć nieprzyjemne wydarzenia w moim życiu, obecnie inaczej na to patrze bo bez tego nie byłbym tym kim teraz jestem

No to chyba wyczerpałem temat :mrgreen:

Pokój.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 23:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Moze to jest tak, ze przed zyciem na ziemi, zdecydowalismy co i jak, ale bedac tutaj nie musimy tego zrobic, moze mamy jakas misje, ale sami musimy do tego dojsc, jesli tego nie zrobisz, to znowu reinkarnujesz aby sie tego nauczyc, czy tam dosc/zrozumiec. To dla mnie najbardziej pasuje, bo przeciez ja sobie moge teraz zdecydowac, czy pujde w prawo czy w lewo, a to czy bede szedl za umyslem czy za sercem to inna sprawa, moze to serce wlasnie prowadzi nas tam gdzie mamy dojsc?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 0:15 
Cytuj:
Moze to jest tak, ze przed zyciem na ziemi, zdecydowalismy co i jak, ale bedac tutaj nie musimy tego zrobic, moze mamy jakas misje, ale sami musimy do tego dojsc, jesli tego nie zrobisz, to znowu reinkarnujesz aby sie tego nauczyc, czy tam dosc/zrozumiec


Też tak uważam...Moim zdaniem poprzednie wcielenie wpływa na to obecne, które z kolei oddziałuje na następne...
Ludzie ograniczeni fizycznie i psychicznie są od nas inni Nie bez powodu Dużo w nich ciepła, zrozumienia i tego co się nazywa miłością Nie bez powodu

Te błędy które popełniliśmy i ich nie zrozumieliśmy powracają-bez końca W życiu nic nie jest przypadkiem Pewne rzeczy są nieuniknione

To wszystko tak dalekie od jakichkolwiek nauk kościelnych czy szkolnych, że nie ma co się dziwić iż życie ludzi przybrało taką formę Wystarczy zrozumieć, że z każdym własnym czynem będzie nam dany i jego odbiór- nie ważne czy w życiu doczesnym czy też w tym kolejnym
Tu modlitwa nie pomoże aby być w raju, który jest zwykłą utopią Tu wiara nic nie przyniesie Zrozumienie które krystalizuje świadomość jest w stanie pokonać barierę nałożoną na nasze umysły



Na górę
   
 
 
Post: 11 lut 2011, 13:22 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
Chciałbym was przeprosić za tą piosenke którą zamieściłem, ktoś ją usuną i bardzo dobrze bo to był głos szatana, na pewnym poziomie było to konieczne, ale teraz łapcie tą wibracje i dajcie głośno głośniki :mrgreen: yyy ściągnijcie sobie z internetu kawełek: all you need is love tylko beatles tylko nie z youtube bo tam też pełno złych energi, wysyłym miłość potrzebujacym :serce:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group