Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 0:26

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 lip 2011, 10:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lut 2011, 0:58
Posty: 150
Lokalizacja: Śląsk.
Płeć: mężczyzna
Witam serdecznie wszystkich Mruga

Nie wiem czy był już kiedyś podobny temat,jeśli nie to mam nadzieje że niektórych z Was zaciekawi.
Zatem,jak w Waszym przypadku przebiega ''przebudzanie'' waszych rodzin,przyjaciół,znajomych? Podejmujecie wogóle takie próby? Rozmawiacie o tego typu rzeczach?

Niestety ja nie mam na tyle szczęścia żeby z kimkolwiek porozmawiać o tak przecież ważnych sprawach.Należe do pokolenia ludzi +20 i niestety rozpoczęcie przeze mnie dyskusji wsród znajomych najczęściej kończy się salwą śmiechu,i pytaniem ''czy coś brałem''...No niestety,w moim otoczeniu jest garstka otwartych ludzi myślących o czymś więcej niż o własnym podwórku.

Jak Wy sobie radzicie? Czy udaje Wam się nakłaniać domowników,przyjaciół do zainteresowania się tematem? A jeśli tak to jak?

Zapraszam do dyskusji może każdy coś od kogoś podłapie i będzie nam łatwiej szerzyć te prawdy w naszym najblizszym otoczeniu. 8-)

_________________
''Zatrzymajmy się w pędzie, nikt nie pamięta po co biegnie.
Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg, nie jest biegu sensem?
Nic nie jest pewne. Ja przecież sam wciąż pytam, szukam sposobu, by kiedyś polecieć
jak Ikar, na skrzydłach tej wolności.
I jeśli mam jak on spaść, to spadnę jak on,
ale szczęśliwy, bo żyłem naprawdę...''



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 lip 2011, 10:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 11:37 
Witaj MateUsh!!

Rozmawiałem ze znajomymi, ponad rok wcześniej. Jedna osoba była przeciwna resztę w pewien sposób przekonałem.
Jedni nazwali mnie wariatem, zaś dla innych byłem punktem podziwu, czasami obecność tych drugich była męcząca. :tak: :) Byli tak zafascynowani, że na krok mnie nie odstępowali. :)

Z perspektywy czasu widzę, że jak ktoś dojdzie do tego momentu w którym jesteśmy to najwidoczniej było mu tak pisane. Przebudzenie nie jest niczym wartościowym, jeżeli pozostanie niezrozumiałe. Jego powód, znaczenie. Poza tym odnosi się do jednego wcielenia więc jest rzeczą mało istotną. W sumie sam nie wiem czy się przebudziłem. :lol:

Na początku byłem bardzo zafascynowany wszystkimi ciekawostkami, teraz fascynują mnie ludzkie myśli. Ciekawostki mają swoje źródła a nie w każdym źródle zdrowa woda jest, a myśli są inspirujące. Z przemyśleń ludzi można wynieść dużo nauki.

Mamę, praktykującą katoliczkę przekonałem do tego, że ludzie wierzą w Boga ze strachu...Ale to brzmii Normalnie jakbym znęcał się nad rodziną. :lol: Cóż, mamy kontakt. Rozmawiamy normalnie, ja pomału wycofuje się ze spisków teoretycznych. Świadomość którą posiadam jest moim dobrem i wiem, że jakkolwiek bym się starał może być niezrozumiana przez resztę ludzi.

Poza tym trzeba skupić się na sobie i znaleźć odpowiednią ścieżkę, kreślenie innym często niewłaściwych ścieżek jest negatywne.

Zamierzam przyjechać do Polski, poznać pannę, napić się piwa ze znajomymi, poszaleć na parkiecie. Przebudzenie jeżeli mnie dopadło zostawić w skandynawii, może kiedyś przy dogodnym układzie niżowo-wyżowym do mnie przyfrunie o ile haarp nie popsuje zabawy.

(HAARP dla mnie jest faktem, ale nadinterpretacja tego zjawiska w odniesieniu o sytuacje pogodowe burzy powagę tego programu, problemu)



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 11:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 lut 2011, 12:08
Posty: 104
Płeć: mężczyzna
Nie jestes niczyją własnoscią kazdy jest taki sam w srodku nie wazne rodzina czy kumple kazdy
Bądz wolny jako istnienie a nie własnosc rodziny bądz wolny od wszelkich więzów a zrozumiesz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 12:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 26 gru 2010, 17:57
Posty: 109
Ciągle nie mogę skumać, tego waszego aspektu domniemanego "przebudzenia". Nie wiem, może się mylę, ale przebudzenie oznacza, wzbicie się świadomości ponad ego. No chyba, że dla was "przebudzenie" oznacza - nabycie nowej wiedzy, która w logiczniejszy sposób tłumaczy to co się dzieje na świecie, niż ta wiedza, którą dysponowaliśmy wcześniej. Jeżeli tak, to nie mam pytań. To, że wiesz więcej oraz wierzysz w to co wiesz, wcale nie znaczy, że jesteś przebudzony. Fakt faktem, nabyłeś kolejne koncepcje na temat rzeczywistości, które wdrążyły się do Twojego światopoglądu, jako kolejne uwarunkowanie mentalne. Katolicy wierzą w jedno, a forumowicze DI wierzą w drugie. Co łączy obie grupy? Fakt, że w to w co wierzą, to jedynie koncept, nabyty z zewnątrz, bo ktoś im tak powiedział.

"Teraz nie wierze w Boga... teraz wierzę w świadomość, nieopisywalny, niewyobrażalny, wszech absolut, który łączy wszystkie istoty we wszechświecie. Wierze również w Illuminatów oraz to, że politycy, to tylko marionetki w rękach prawdziwych władców, kryjących się za telewizorem. I ja jestem przebudzony, bo ja w to wierze, a ty śpisz, bo chodzisz do kościoła, ha ha ha. Śpij dalej, Ho ho ho, Ty marionetko. Bueh hue hu he hu, co za naiwniak, myśli, że tv mówi prawdę, a nie wie, że to DI mówi prawdę. Ho ho ho."

No ładnie, ładnie, bardzo ciekawa...
>>>MYŚL<<<
>>>MYŚL<<<
>>>MYŚL<<<

Jeżeli, ciągle siedzisz przed komputerem, starając się pokazać swój światopogląd na internetowym forum ludzi, wierzących w coś, w co inni ludzie nie wierzą, pragnąc przy tym jednocześnie aprobaty i zrozumienia, które da ci poczucie, że nie jesteś sam w związku ze swoimi nowo nabytymi teoriami, odnośnie świata i człowieka, to niezawodny znak, że do przebudzenia ci jeszcze... DALEKO.

Dobrze, że sam powoli zaczynam to rozumieć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 12:45 
vvorheko pisze:
"Teraz nie wierze w Boga... teraz wierzę w świadomość, nieopisywalny, niewyobrażalny, wszech absolut, który łączy wszystkie istoty we wszechświecie. Wierze również w Illuminatów oraz to, że politycy, to tylko marionetki w rękach prawdziwych władców, kryjących się za telewizorem. I ja jestem przebudzony, bo ja w to wierze, a ty śpisz, bo chodzisz do kościoła, ha ha ha. Śpij dalej, Ho ho ho, Ty marionetko. Bueh hue hu he hu, co za naiwniak, myśli, że tv mówi prawdę, a nie wie, że to DI mówi prawdę. Ho ho ho."


Za bardzo skaczesz po schematach. Mruga Oczywiście tak jest, bo to w końcu schemat, ale schemat nie odnosi się do wszystkich.

Co prawda, kiedyś tak myślałem, ale dzięki myślom ludzi i spędzeniu tutaj ponad roku uważam już nieco inaczej. :)

Mam trochę inne podejście na tym etapie. Przebudzenie czy oświecenie- nigdy do tego nie dążyłem. Zrozumienie tak.

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 12:51 
Mialam moment, ze chcialam sie z kazdym bliskim podzielic moja wiedza. Reakcje byly rozne. W koncu dotarlo do mnie, ze kazdy ma swoja droge i czasem potrzeba czasu. Przychodzi ten czas i pstryk! nastepuje przebudzenie. Ja tez przeciez kiedys pewnych rzeczy nie rozumialam a na osoby probujace z kolei mnie przebudzic patrzylam niemalze jak na schizofrenikow. Teraz wielce madra, bo ja TYLE rozumiem. Kazdy musi do tego dojsc po swojemu. Niektorzy moze nie dojda tu wcale. Ale, to ich wybor. Oczywiscie, jak jest jakas kwestia, gdzie wiem, ze moja wiedza na dany temat moglaby cos wniesc, odzywam sie. W mojej rodzinie, wsrod blizszych i dalszych znajomych jestem znana z tego, ze nie szczepiec. Przypatruja sie mojej corce, ktora niebawem skonczy 2 lata i tez wyciagaja stosowne wnioski. Czasem cos mowie, czasem po prostu zycie mowi za mnie. Moja rodzina ogolnie jest dosc otwarta pomimo swojej "a w telegazecie pisalo, a w TV powiedzieli" wiary. Wiele spraw juz do nich dotarlo, przed niektorymi jeszcze sie bronia, z jednej strony przyznaja racje, a potem opowiadaja mi zszokowani jeszcze jakies dyrdymaly, ale cos tam zaczyna sie w sposobie myslenia zmieniac.
Widze rowniez po znajomych, ze coraz wiecej ludzi zaczyna sie zajmowac ta tematyka. Cieszy mnie to, ale przyjmuje fakt, ze kazdy musi do tego dorosnac indywidualnie i nie ma co nikomu tych prawd na sile wciskac, bo na sile nikogo sie nie uszczesliwi.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 13:42 
Jestem przede wszystkim sobą, informacje z tego forum, filmików Davide Icke'a, Wintera, Jonesa, z pewnością dały światło na wiele spraw.
Dziś wiem że najważniejszą rzeczą jest to byśmy RAZEM dążyli do naprawy świata, który zagwarantował by każdemu całkowity indywidualizm. Każdy żyje według siebie, ja np. uważam że można brać przykład z osoby Jezusa, ta wyjątkowa istota z pewnością jest dobrym przykładem. Oczywiście nie musimy się zamykać na nic... :tak:
Ja podchodzę do tego wszystkiego z wielkim entuzjazmem i spokojem.
Ciesze się że udało mi się przekonać już 5 wyjątkowych osób :)



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 15:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
Ja z kolei jako członek HIPERkatolickiej rodziny mam cięęęęęężko :)

infowars- teorie spiskowe, nieprawda

wordpress- teorie spiskowe, nieprawda

fakty tvn- prawda

DI- teorie spiskowe/możliwe, że sekta

Każda informacja niepotwierdzona przez TVP- spiskowa teoria

Fakt naukowy zaprezentowany przeze mnie- mistyfikacja

każda rozmowa o kościele i religii (bo religia=kościół)- matka płacze ("wychowałam węża na własnym łonie"), ojciec krzyczy ("patrz, co robisz matce! Trzeba chodzić do kościoła? Dlaczego? BO TRZEBA!")

ale kropla drąży skałę... :)

_________________
http://www.e-tekst.pl/profile/998



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 15:45 
Artois9000 pisze:
Ja z kolei jako członek HIPERkatolickiej rodziny mam cięęęęęężko :)



Mowisz? Ja moge pochwalic sie zagorzalymi Swiadkami Jehowy kontra religijnymi Muzulmanami. :lol: :mrgreen: I w tym kontekscie juz nie wiem, co gorsze. :boisie: :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 16:22 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Cytuj:
tym "moim ,małym oświecaniu "ludzi i odechciewa mi się ......gadać jak "do ściany",jak do "ślepych i głuchych"/przepraszam za te określenia ale czasami mam wrażenie ,że niektórzy naprawdę wolą swój"matrix",
nie chcą pomocy i koniec-kropka.

Przypomnij sobie czasy, kiedy sama nie miałaś chwilowo pojęcia o spiskach czy wiedzy okołoprzebudzeniowej (o ile tak było). Nawet w przypadku otwartych od dzieciństwa osób łatwiej im załapać, dlaczego woleli dotychczasowy świat i jak podobnego sobie człowieka można przekonać.
Cytuj:
.....przykro mi wtedy, bo chciałabym "zmieniać cały ten świat" ,a to w takich momentach,okazuje się tylko moją,własną mrzonką .
Z kolei kiedy znów udaje mi się przekonać parę osób, to jestem ogromnie szczęśliwa i znów dostaję kolejny, pozytywny zastrzyk energii na później .

Domeną jakiego tworu jest chęć przekonywania do swoich racji i w zależności od powodzenia smutek albo radość? :)
#Odnośnie tematu
O poruszanych u nas sprawach rozmawiam wyłącznie z osobami po nie sięgającymi lub niezorientowanymi, ale bystrymi i zaciekawionymi. Reszcie pozostaje z mojej strony głównie milczenie, choć czasem zachęcę do refleksji lub pożyczę jakąś przydatną książkę. Uważam, że swój czas należy poświęcać tylko osobom gotowym na sensowny dialog - w innym przypadku traci się czas oraz energię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 16:59 
Z mojej perspektywy rzecz wygląda niefajnie choć bywa zabawnie.
Rodzina... ciężka sprawa; "chcesz zabić matkę!", "czemu się nad nią znęcasz?". Takie rzeczy. Osoba waląca takimi textami to beton, nie potrafiący się pogodzić z syfem w jakim brał udział. Dalsza rodzina raczej nie istnieje.

W gronie znajomych dużo lepiej, gdyż choćby ze wzgląd na znajomość z moją nieskromną osobą, nie są to jednostki przeciętne. Jest też porażka. Nie udało mi się zapobiec serii szczepień pewnej młodej damy. Matka lekarka widać wie lepiej Smutny No, ale na szczęście nie widać efektów ubocznych :)

Jeśli chodzi o jednostki z poza bliskiego kręgu to tak sobie. Podaję informacje i namiary, dyskutuję ( a raczej ewangelizuję :lol: ) jednak idzie ciężko. Lepiej idzie z osobami starszymi, które co nieco już widziały.
Postawa wśród ludzi młodych 18-30 nie jest budująca. "Jak mam umrzeć po co mi to widzieć, tylko się będę bał",
"mam na głowie ważniejsze sprawy niż ...", "idź się leczyć", "co brałeś?". Typowe hasełka. No nic. Uśmiecham się i robię swoje. "Nie wszystkich można uratować", jednak takie powiedzonka nie sprawiają, że czuję się lepiej.
Wszystkich mam w mało ponętnym miejscu. Szkoda, że mówią to osoby z mojego punktu widzenia cenne.

Zakładam, że przez "przebudzenie" rozumiemy znajomość tematyki NWO i tego typu historii. Sprawy "wyższego rzędu" to już nie ta liga żeby tym ludziom w oczy ślepić. Jeszcze kapliczkę mi machną a po co mi kapliczka?



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 17:45 
Artois9000 pisze:
Ja z kolei jako członek HIPERkatolickiej rodziny mam cięęęęęężko


Mam to samo :) Ostatnio dzwoniłem do rodziny i zamiast pytać się o to co u mnie, jak się żyje za granicą to chrzestna w płaczu mówi, że się modli za mnie codziennie a dziadek mówi, żebym codziennie się modlił bo tak trzeba, wtedymi Bóg da. :tak: :D

Nawet z nimi nie podejmuje jakichkolwiek tematów teoriospiskowych, z mamą mogłem sobie pozwolić na to bo jestem niezależny więc co najwyżej może mnie do domu nie wpuścić. :tak: :D Ogólnie daje sobie spokój z głoszeniem prawd, bo większość jest ok ale nie wszyscy na to są gotowi, poza tym one (prawdy) budują jakość każdego z osobna, bo każdy indywidualnie je interpretuje i wykorzystuje.

Może zdarzyć się tak, że będę zmuszony do pomocy chrzestnej, by dała mi dach nad głową przez parę tygodni a tego się boję bo ona będzie mnie ciągać co dzień do kościoła. Ciężki temat będzie ale na wszystko można znaleźć radę. :D

Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 18:03 
La_Mandragora pisze:
Mowisz? Ja moge pochwalic sie zagorzalymi Swiadkami Jehowy kontra religijnymi Muzulmanami. :lol: :mrgreen: I w tym kontekscie juz nie wiem, co gorsze. :boisie: :twisted:


A mozesz przyblizyc jak z technicznego punktu widzenia taka krzyzowka jest mozliwa?? :shock:



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 18:21 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lut 2011, 0:58
Posty: 150
Lokalizacja: Śląsk.
Płeć: mężczyzna
Tak jak pisaliście najgorzej właśnie jest z młodymi ludźmi(ja tez de facto jeszcze sie do nich zaliczam 8-) )

Z narzeczoną już nawet nie zaczynam tematu bo od razu hasło że ''zajmuje się głupotami...'' no nic,niektórych ludzi po prostu nie można do niczego zmuszać,nawet do słuchania czasem czegoś przeczącego ich rozumowaniu.
Ja wychowywałem się z dziadkami,oni już bliżej mają do 70 niż dalej ale są naprawde otwarci,z dziadkiem zawsze można pogadać na każdy temat,super człowiek bardzo otwarty.
Chyba faktycznie lepiej jest wśród ludzi starszych,którzy już coś w życiu przeżyli,na młodych mam nadzieje przyjdzie czas,najwazniejsze żeby nikogo do niczego nie zmuszać... Mruga

Pozdrawiam serdecznie :D

_________________
''Zatrzymajmy się w pędzie, nikt nie pamięta po co biegnie.
Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg, nie jest biegu sensem?
Nic nie jest pewne. Ja przecież sam wciąż pytam, szukam sposobu, by kiedyś polecieć
jak Ikar, na skrzydłach tej wolności.
I jeśli mam jak on spaść, to spadnę jak on,
ale szczęśliwy, bo żyłem naprawdę...''



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 18:33 
Z mlodymi tez da rade :) Tylko procent osób z którymi można porozmawiać jest dużo mniejszy niż w przypadku osób starszych. Młodzi mają coraz bardziej "kradzioną" uwagę. Tak bardzo, że czasem wolą coś skwitować słowem bzdura i dalej robić swoje niż zastanawiać się nad sensem pewnych sytuacji, wiadomości.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 18:45 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 20:44
Posty: 84
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta
Każdy ma własną ścieżkę przebudzenia..rozwoju duchowego,lepiej nie uświadamiać na siłę bo takie zabiegi mogą mieć skutek odwrotny.
Ojczulek już dawno stwierdził że jestem z innej planety,i co niedzielę słyszę że ''ksiądz się o mnie pytał'' hehe.Siostra wie,że jedną nogą jestem po tamtej stronie i bliższy mi świat metafizyczny niż życie ziemskie,gorzej z jej mężem...no cóż akceptacja i tolerancja kluczem do wszystkiego :)

_________________
Jeden ogień, cicha burza w moim sercu w mojej duszy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 19:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lut 2011, 0:58
Posty: 150
Lokalizacja: Śląsk.
Płeć: mężczyzna
Małowiedzący pisze:
Z mlodymi tez da rade :) Tylko procent osób z którymi można porozmawiać jest dużo mniejszy niż w przypadku osób starszych. Młodzi mają coraz bardziej "kradzioną" uwagę. Tak bardzo, że czasem wolą coś skwitować słowem bzdura i dalej robić swoje niż zastanawiać się nad sensem pewnych sytuacji, wiadomości.



Dokładnie tak,Małowiedzący Mruga
Miejmy nadzieje... 8-)

_________________
''Zatrzymajmy się w pędzie, nikt nie pamięta po co biegnie.
Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg, nie jest biegu sensem?
Nic nie jest pewne. Ja przecież sam wciąż pytam, szukam sposobu, by kiedyś polecieć
jak Ikar, na skrzydłach tej wolności.
I jeśli mam jak on spaść, to spadnę jak on,
ale szczęśliwy, bo żyłem naprawdę...''



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 20:14 
Iriomote Okti pisze:
La_Mandragora pisze:
Mowisz? Ja moge pochwalic sie zagorzalymi Swiadkami Jehowy kontra religijnymi Muzulmanami. :lol: :mrgreen: I w tym kontekscie juz nie wiem, co gorsze. :boisie: :twisted:


A mozesz przyblizyc jak z technicznego punktu widzenia taka krzyzowka jest mozliwa?? :shock:


No problemo. Moi rodzice i cala rodzinka to Swiadkowie a ojciec moich dzieci i jego cala rodzina, ktora jest rowniez rodzina moich dzieci, sa muzulmanami. Takze krzyzowka jak krzyzowka, ale mam mniejszy lub wiekszy styk z tymi dwiema religiami.
Moi modla sie za powrot marnotrawnej corki do Prawdy. A Islam jak Islam, w tej chwili z deczka zelzalo, bo i kontaktow jakby mniej, ale calkowicie wyeliminowac sie tego na razie nie da, jak sie dzieci wspolne ma. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 21:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
IMHO przebudzenie to uświadomienie sobie, że rzeczywistość pojmowana w sposób racjonalny i naukowy to nie wszystko, bo "ponad" nią istnieje coś o wiele większego ale jednocześnie nie możliwego do zdefiniowania w ramach racjonalnego świata.

Ja dostrzegam że mamy do czynienia z polaryzacją w kwestii stosunku do nowej nie systemowej wiedzy i sposobu pojmowania świata.
Z jednej strony są ci którzy łakną wszelkich informacji ... , a z drugiej ludzie traktujących obecny TV matrix niemalże jak część własnego ciała, ale większość to tylko lekko spolaryzowane istoty, więc ...
Ja osobiście unikam nawracania "twardogłowych" to strata energii i czasu, często przynosząca odwrotny skutek.
Lepiej skupić się wnikliwej obserwacji, bo takie osoby od czasu do czasu nieco się otwierają i wtedy można trochę zaimputować, oczywiście tylko tyle ile są wstanie przyjąć (po to ta obserwacja) .
Nie musimy być "ewangelizatorami" wystarczy że nauczymy się pływać po "morzu" ludzkich emocji i myśl, wykorzystywać prądy wytwarzane przez innych.
W ten sposób nie tworzymy zbędnych potencjałów i jednocześnie respektujemy prawo wolnej woli, a to jest istotne.

Jest kropla drążąca kamień, ale i przelewająca czarę - pamiętajmy o tym :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 22:41 
bez pisze:
Nie jestes niczyją własnoscią kazdy jest taki sam w srodku nie wazne rodzina czy kumple kazdy
Bądz wolny jako istnienie a nie własnosc rodziny bądz wolny od wszelkich więzów a zrozumiesz


Zdecydowanie -tak.

Ludzie mają takie samo prawo do działań na rzecz materii, co my na rzecz absolutu.
Zresztą, wszyscy jesteśmy konsumentami i wszyscy świadomie, czy nie - wierzymy w to co można nazwać magią.

Cytuj:
Nie musimy być "ewangelizatorami" wystarczy że nauczymy się pływać po "morzu" ludzkich emocji i myśl, wykorzystywać prądy wytwarzane przez innych.
W ten sposób nie tworzymy zbędnych potencjałów i jednocześnie respektujemy prawo wolnej woli, a to jest istotne.


Też widzę najlepsze wyjście z tej sytuacji by w razie ochoty, łagodnie naprowadzać ludzi na pewne aspekty oraz by zachować indywidualną przestrzeń każdego z nas do której szacunek to podstawa w każdej relacji.


Osobiście nie mam już ochoty i tym samym zamiaru by przekonywać kogokolwiek do nieśmiertelności świadomości i innych aspektów życia. Mam swoją przestrzeń w której czuje się dobrze. Zaglądam na forum by o tym rozmawiać i nie interesuje mnie nikt po za mną. Rodzina, przyjaciele i znajomi żyją sobie swoim życiem w które nie zamierzam ingerować. Największa satysfakcja przyjdzie jeśli stwierdzę, że jestem dla siebie przykładem.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lip 2011, 0:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2011, 19:30
Posty: 194
Płeć: mężczyzna
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Jest jedna osoba z ktora rozmawiam na ten temat,najciekawsze jest to ze nigdy bym sie po niej nie spodziewal. :shock: i nie jest to moja kobieta :bezradny: :bezradny: :bezradny:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 22:03 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 lis 2010, 22:00
Posty: 54
Płeć: kobieta
witam! ponownie,ponieważ mój wpis przed chwilą łyknął wielkibrat Smutny
Jestem bardzo ciekawa, na ile moje przemyślenia są niebezpieczne, że trzeba je po chamsku usuwać!
Ja sama o sobie zawsze myślę, (prosiaczek z Kubusia Puchatka)!
Jestem drobinką,nic nie znaczącym pyłkiem ale mam dużo miłych uczuć w stosunku do wszystkich ludzi
podobnie czujących :tak:
wiem,że to co piszę nie jest na temat,ale to co zeżarł mi wielkibrat było na temat :mrgreen:
Teraz jestem pewna,że jestem na ich liście! Ale mam to w d...e!
Nie poddam się!
Za dużo w moim życiu działo się ,abym podkuliła ogon :evil:
No i teraz zobaczymy czy ten wpis zaistnieje? :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 22:06 
Neska

Naprawdę coś się dzieje? Troszkę dziwna sprawa... Widziałem twoje wcześniejsze wpisy o ''wielkim bracie''. Dlaczego ktoś miałby usuwać twoje wpisy?



Na górę
   
 
 
Post: 07 lip 2011, 22:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 lis 2010, 22:00
Posty: 54
Płeć: kobieta
witam!
Wreszcie mam natychmiastowy odzew! Bo myślałam,że piszę a i tak nikt tego nie czyta ,ale może tak było.
To że jakaś manipulacja jest, to wiem.
Nawet z racji tego,że zawsze byłam inna ,to nie to.
Okazało się, że mam kogoś w armii amerykańskiej!
I odkąd wiem o tym to zaczęły się kłopoty!
No zobaczymy czy to przejdzie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 22:42 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
neska55t pisze:
witam!
Wreszcie mam natychmiastowy odzew! Bo myślałam,że piszę a i tak nikt tego nie czyta ,ale może tak było.
To że jakaś manipulacja jest, to wiem.
Nawet z racji tego,że zawsze byłam inna ,to nie to.
Okazało się, że mam kogoś w armii amerykańskiej!
I odkąd wiem o tym to zaczęły się kłopoty!
No zobaczymy czy to przejdzie?


Ale co przejdzie??? Co to za tajemnica??? :shock:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 23:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 lis 2010, 22:00
Posty: 54
Płeć: kobieta
Cześć!
Wszystko zaczęło się od tego, że 4go września 2010go ok. godz.18,11 nagle wyskoczył mi w necie skype z
wiadomością (ktoś kogo poznałam, kiedy byłam nastolatką)
:bukiet:
Byłam taka szczęśliwa!To odezwał się mój brat przyrodni.
Wystarczyło, że wpisałam :chemtrails i ...wszystko padło!
Teraz patrzę na to co wpisałam!TO jest jakaś podpucha!OK
Zobaczymy co będzie dalej!
Nie wiem czy kontynuować ? To jest tak bolesne!
Może tylko powiem to: moje klientki powiedziały: że moje życie to super hit ! Mam tylko to spisać!
Moje życie nie jest na sprzedaż!
Nie wiem co jeszcze dopisać!
Nie patrzcie na to co dosłownie gdzieś napisano!Wszystko ma swoje drugie , trzecie,ente dno!
Sorki za zamieszanie w tym wszystkim!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2011, 6:47 
Najwiekszy problem drodzy "przebudzeni", jest taki, ze chcecie innych przekonywac do swoich racji i pogladow, kiedy niekoniecznie a nawet z duzym prawdopodobienstwem nie oddaja one stanu faktycznego ani nie sa prawda. Nie narzucajcie innym swojej sciezki, ktora byc moze prowadzi na manowce. Czy ktos z was glowe da za swoje poglady czy to tylko "chciejstwa"?



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2011, 7:43 
Bou pisze:
Najwiekszy problem drodzy "przebudzeni", jest taki, ze chcecie innych przekonywac do swoich racji i pogladow, kiedy niekoniecznie a nawet z duzym prawdopodobienstwem nie oddaja one stanu faktycznego ani nie sa prawda. Nie narzucajcie innym swojej sciezki, ktora byc moze prowadzi na manowce. Czy ktos z was glowe da za swoje poglady czy to tylko "chciejstwa"?


Hmm... np twoja wypowiedź o tym może świadczyć... po piszesz już na wstępie robiąc podział na Ty i MY "przebudzeni"

dalej:
- "chcecie" (kto ? chce?),

- "narzucajcie" (kto narzuca?, rozmawiając, lepiej mordę na kłódkę i się nie "narzucać" bo dzieci i ryby głosu nie mają ?),

-"swoje ścieżki", (twoja lepsza?, ty się nie narzucasz i skąd wiesz ze akurat być może prowadzi na manowce,,może nie prowadzi, jeżeli prowadzi to napisz konkretnie jaka ?)

- "ktoś z was da głowę", (tak znowu was...konkrety jakie poglądy a to już poglądów nie można mieć..mordę na kłódkę ?)

Napisz jeszcze raz jaki jest ten nasz rzekomo problem "przebudzeni"...a jaki jest twój ? Bo ten temat dotyczy każdego z nas osobna a nie wrzucania wszystkich do jednego worka i dalej kozaczyć 8-) - jaki to nie jest nasz problem" ? )

Bo Jaki jest ?

Co to znaczy chciejstwa ?



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2011, 9:09 
Bou ma trochę racji w tym co napisała.

Ostatecznie nie można krytykować wiedzy jaką posiedliśmy. Wiedza jest niczym kij wbity w ziemię przy sadzonce pomidora, to po niej wspina się nasze zrozumienie i wzrasta świadomość, pod warunkiem, że wyciąga się odpowiednie wnioski. O wnioski i zrozumienie tu chodzi, więc sama wiedza jest drugoplanowa. Jeżeli jesteśmy pewni, że dana wiedza przełoży się na to zrozumienie jakiego oczekujemy u danej osoby to wporządku, ale co jeśli zrozumienie będzie niekompletne, albo wyjdzie z tego patozrozumienie? Jako, że nie jesteśmy pewni reakcji na dane słowa i jakie myśli wywołają u odbiorcy to lepiej nie angażujmy się w "uświadamianie" bo może to mieć skutki inne od zamierzanych.

Postawa zachowawcza nie jest ignorancją. :uśmiech:



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2011, 14:12 
redmuluc pisze:


Napisz jeszcze raz jaki jest ten nasz rzekomo problem "przebudzeni"...a jaki jest twój ? Bo ten temat dotyczy każdego z nas osobna a nie wrzucania wszystkich do jednego worka i dalej kozaczyć 8-) - jaki to nie jest nasz problem" ? )

Bo Jaki jest ?

Co to znaczy chciejstwa ?


hm czyli mam wylozyc kawe na lawe, ok. mowie o tzw "przebudzonych" ktorzy mysla ze posiedli sluszna wiedze i chca wszystkim dookola wetknac do swoja jedyna sluszna doktryne. Nie mam na mysli ludzi oswieconych, ktorych kilku mialam przyjemnosc spotkac podczas moich podrozy do azji, bo to zupelnie inna kategoria ani ten poziom wiec nie temat na ta dyskusje. ja nie zaliczam się do tzw przebudzonych bo tak naprawde nie mam bladego pojecia jak ten swiat funkcjonuje, poza tym, ze zdazylam juz zauwazyc ze nie funkcjonuje tak jak to nam przedstawiaja media, nauka, oswiata, roznej masci guru od papieza poczawszy a na pomniejszych "guru" ktorzy dostaja "przekazy" zza swiatow skonczywszy. co ciekawe wszyscy ci chanellingowcy wiedzac ze zmierzamy do wielkich zmian jakos potrzebuja wsparcia w postaci $$$. dla mnie to jest najsmieszniejsze. wiec nie zaliczaj mnie do jakis grup, bo ja jestem sobie sterem, zeglazem i okretem. i nie dziele na my i wy. to taczej ty czynisz



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group