Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lis 2018, 8:19

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 208 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 maja 2013, 15:46 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Dzisiaj w moje ręce dostał się ten tekst:

Przebudź się lub zgiń

Problemy świata są w przeważającej części problemami ludzkimi – nie do uniknięcia konsekwencją egotycznego chodzenia we śnie. Jeśli jesteśmy gotowi spojrzeć, zauważymy, że obecne są wszystkie sygnały, które sugerują, że nie tylko chodzimy jak we śnie, ale też, że czasami jesteśmy wręcz na krawędzi szaleństwa. W pewnym sensie, zagubiliśmy (lub co najmniej zapomnieliśmy) głębię naszego istnienia i usilnie próbujemy nie zauważać, nie chcąc widzieć jak głęboko śpimy, jak beznadziejna jest nasza sytuacja. Więc idziemy dalej na ślepo, gnani przez siły, których nie rozpoznajemy lub nie rozumiemy.

Bez cienia wątpliwości jesteśmy w krytycznym punkcie historii. Nasz świat jest zawieszony w niepewnej delikatnej równowadze. Przebudzenie się do Rzeczywistości nie jest już dłużej możliwością; jest koniecznością. Dopłynęliśmy statkiem iluzji prawie tak daleko jak mógł nas ponieść. Dobiliśmy do brzegu i teraz odkrywamy, że jesteśmy rozbitkami na coraz bardziej opustoszałej ziemi. Nasze opcje gwałtownie skurczyły się. „Przebudź się lub zgiń” to duchowe zawołanie naszych czasów.

Czy kiedykolwiek potrzebowaliśmy większej motywacji niż ta?

Ale jednocześnie wszystko jest wiecznie w porządku, bardziej w porządku niż możemy sobie wyobrazić. (Adyashanti)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 maja 2013, 15:46 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2013, 17:53 
Wszystko powinno toczyć się naturalnie, zgodnie z prądem którym rzeczywistość jest niesiona. Głośne krzyknięcie "przebudź się lub zgiń" odbije się echem w próżnych głowach kiedy próżne one są, gdy jest coś tam więcej i echo zaniknie. Problemem nie jest mówienie a słuchanie i rozumienie, akceptacja.
Jednak gdy nie czujesz tego, będzie wracać ciągle narastające echo, aż pojawi się niezadowolenie i wróci się do snu.

Najważniejszą motywacją jest ta wewnętrzna a nie zewnętrzna, ponieważ wtedy czujemy a nie tylko robimy.

Problemów nie rozwiąże głośny krzyk czy też silne uderzenie ręką w stół, subtelna medytacja która niesie poznanie i zrozumienie zrywa pieczęci nieświadomości.



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2013, 20:41 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Podpisuję się niestety (kurcze ostatnio często używam tego sformułowania :tak: ) pod tym co wkleiła Indi...

CZUJĘ, że się coś zmienia. Właściwie to postrzegam to tak jak w tym tekście opisano. Nie chciałem pisać wcześniej, bo nie chciałem siać paniki lub też rozprzestrzeniać jakichś depresyjnych myśli. Tak więc dzięki Indi za ten temat, stworzyłaś przestrzeń, gdzie mogę się luźniej wypowiedzieć.

WIDZĘ, idąc np. ulicą, mam wgląd, taki duchowy, zupełnie bezemocjonalny - ten, ten, ta, ta - oni już nie żyją. Nie jest mi z tego powodu ani wesoło, ani smutno. Nie wiem czy umrą fizycznie dziś, jutro, czy za 20 lat. Czuję, że ich egzystencja straciła rację bytu. Po prostu tak jest.

To tak jakby niedawno jakiś trybik w Rzeczywistości przeskoczył. Do tego momentu można się było "przebujać" przez życie, żyjąc pochłoniętym jedynie zewnętrznymi sprawami, będąc jednocześnie pustym w środku. Ba to nawet się opłacało - by lepiej oszukiwać, kłamać itd.

Jednak prawda jest taka, że każdy JEST TWÓRCĄ swej rzeczywistości OD WEWNĄTRZ. Ci którzy kłamali, oszukiwali nie tworzyli, jedynie ŻEROWALI na tworach innych. Nie byli źródłami energii od wewnątrz, nie dokładali się do naszej wspólnej rzeczywistości. Jak by to Haramein powiedział: "Nie byli dobrymi inżynierami próżni.", nie dokładali się do konsensusu. (Haramein CASYS PL na YT hasła jakby ktoś się chciał zagłębić w tę myśl *).

Ten trybik to jakby nagły powrót LUSTRA. Etznab w Kalendarzu Majów. Lustro stało się czyste, i zaczęło być krystalicznie czysto widać, że to co wewnątrz WYŚWIETLA SIĘ na zewnątrz. Całkowita odpowiedzialność. Wcześniej jakoś mniej ostro było to widać, były możliwości sztuczek, matactw, a może i dostawaliśmy taryfę ulgową w celu nauki.

Tylko że kiedy ten trybik przeskoczył, tak jakby uniemożliwiając iluzję, nagle okazuje się, że wielu nawet nie tworzy chęci życia ze swojego wnętrza. Nikogo nie ma w LUSTRZE... Starczy pomyśleć, co lustro odbije...

Nie chcę pisać jak mniej więcej procentowo to określam w populacji, ale jest to dość dużo.

Fufek fajny filmik wkleił dobrze ilustrujący to o czym mówię (ta z wydatnym biustem z której się autor nabija - ONA TWORZY Z WNĘTRZA, no i paru "kolesi"):

phpBB [video]



Tak by kompletnie nie dołować napiszę, że CZASEM, wcale nie tak rzadko spotykam ludzi, którzy są BARDZO rzeczywiści, jaśni. Wcale nie muszą być jacyś strasznie uduchowieni, medytujący czy coś takiego. Oni po prostu SĄ. Znaleźli TO COŚ WEWNĄTRZ. Tak, że o gatunek ludzki się nie bójcie, będziemy żyć. :D

Natomiast każdego z osobna kreacja, to jego odpowiedzialność.

Pozdrawiam i życzę Dobrego Wnętrza.


* EDIT:
Właściwie to poniższy temat zawiera już wklejone 2 filmiki Harameina z CASYS, jak i jest BARDZO W TEMACIE, można zobaczyć jak bardzo on JEST TU.
http://davidicke.pl/forum/w-kierunku-nieskonczenie-malego-wewnatrz-wg-n-harameina-t11995.html

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2013, 21:57 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
zaskoczył mnie ten chłopak w żółtej koszulce :)
Wow dało mi do myślenia to tworzenie FORMY. W zasadzie, to kapitalny tekst...

A co do obecnej chwili....
Thozo - nie wiem jak u Ciebie, ale mnie tak przeczołgało ostatnio, jak nigdy w życiu.
Miałam taki okres czyszczenia z wyobrażeń ego, że aż w tym dole zaczęłam się uśmiechać. Po prostu - już chyba nic nie było mnie w stanie dobić, bo siedziałam sobie grzecznie dobita.
Dlatego tez zgadzam się w 100% - ostatnio coś się rypnęło w Matrixie.
I to nie jest już słodkie gadanie o zmianach.
Myślę, że zmiany już zaszły.
Tera to wygląda raczej jak weryfikacja jakaś.

i to co napisałeś - PEŁNA odpowiedzialność. Czyniłeś, myślałeś, kreowałeś - to masz.
Miałeś złudzenia, projekcje, zawiesiłeś się na myślokształtach - to zobacz, że ich NIE MA.
Wierzyłeś w dobre duszki, które posprzątają za Ciebie - to zobacz, że one są nie od sprzątania, tylko po prostu są, a posprzątać musisz sam...

Inni - po tych ostatnich miesiącach jakoś odpuściłam innym.
Tak sobie pomyślałam, że jakie mam prawo oceniać, skoro zostało mi pokazana jak sama jestem nisko i jak bardzo fikcyjna rzeczywistość sobie wykreowałam.
Aczkolwiek - tak, można poczuć kto jest wewnątrz, a kogo nie ma.
Bardo się uwidacznia wśród ludzi wokół mnie ta opcja "nieobecności" ducha - tracą jakby kontakt: z otoczeniem, ze sobą, ze świadomością.

Kupa moich znajomych ostatnimi czasy zostałą postawiona przed ścianą - rożne sytuacje życiowe, naprawdę niefajne. Tak jak i ja.
I myślę, ze to nie żaden sadyzm wszechświata, ani żadna karma, ani odwet za zle czyny.. to raczej wyglądało jak jakiś mega test? Albo właśnie czyszczenie ego? kolejny gwóźdź do tumny pustych wyobrażeń i pustych dążeń?

Sama nie wiem.
Wiem natomiast, że przetrwaliśmy, że widać Światło i że zyskaliśmy duzo więcej pokory i chyba... harmonii również.

Przykro mi tylko, że niektórzy odeszli. Że ta ściana była za wysoka, albo po prostu - przyszedł ich czas...

Sporo ludzi odchodzi. Większość z nich nie akceptowała przemiany. Czy odchodzą według tego klucza? Nie wiem. Po prostu odchodzą.

Jej, ale się rozpisałam. I to tak, że pewnie nikt tu niczego nie zrozumie. Taki myślotok.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2013, 22:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 31 gru 2012, 9:49
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
http://vimeo.com/45297806



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2013, 22:16 
Uff...
Czytam sobie Ciebie Indi, Ciebie Thozo...

i tja... u mnie ostatnio tez ciekawie sie dzieje... Ostatni miesiac w szczegolnosci. Dobrze ujete Indi... przeczolgalo. U mnie jeszcze dodatkowo tak, jakby ktos zlapal za fraki i mentalnie wsadzil do srodka (mnie) i kazal tam siedziec i nie wygladac za czubek nosa. Doslownie, jakby cos wsadzilo w to tu i teraz.
2 tygodnie szczegolnie intensywnego... nawet nie wiem, jak to opisac... odczuwania wszystkiego doslownie na te chwile. Jak zwykle chaotycznie gonie to tu to tam... tu doslownie nie bylam w stanie. Nie moglam mowic. Jak klade karty, totalny analfabetyzm... No nie wiem, jak to ujac... takze przytkanie i solidny rozdziaw buzi... Kazde slowo za duzo, ktore chcialam powiedziec... powodowalo tylko zachlyst powietrza i zamilkniecie.
Powoli wrocilam do "normy" (?) teraz.. ale to juz nie to, co przedtem. Stracilam ochote na ganianie tego, co jutro, pojutrze i pare innych spraw. Jest na pewno inaczej niz przedtem. I na gadanie tez mniej ochoty... Czesciej wole zamilknac... i po prostu czuc, patrzec, sluchac... obserwowac.



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2013, 22:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kurczaczek - dokładnie Nirvana.
Już myślałam, że to u mnie sę coś zepsuło... pocieszające, że u innych tez :) Sorry, nie powinnam się cieszyć, ale jednak.... bo to chyba jakiś globalny proces zaszedł/zachodzi.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że czuję się teraz jakbym dorosła o kilkadziesiąt lat.
Coś niesamowitego...

Ale wiecie co - ten proces jeszcze trwa, teraz jest jakiś inny etap, ale to sie dzieje cały czas.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2013, 23:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Indi, SacralNirvana - mam i ja, tak parafrazując niemiecką reklamę gumy Mamba... To wszystko o czym piszecie. To jak odcięcie pępowiny i pierwszy oddech. Wbicie w TU i TERAZ, ale nie wtedy kiedy nam wygodnie, ale ZAWSZE. Właściwie to co najbardziej boli to My Sami. Mroku we mnie dużo, jak i Światła i Dobra. Jakoś bym nie chciał, by zmaterializowało mi się to co złe. (Szybko i z miłością przekształć - ha ha podpowiedź od mojego WJ dokładnie w chwili pisania, Dzięki :milosc: WJ :D ). Zero złudzeń. Wóz albo przewóz.

Ze szczególnym naciskiem na "WEJDŹ DO WNĘTRZA. NIE MA INNEJ DROGI." jak to wspominasz SacralNirvana.

"Być może w czyśćcu ujrzymy masze twarze i usłyszymy swe głosy takimi, jakie są w rzeczywistości."
C.S. Lewis

Brak mi po prostu słów.

Jedno co mogę sensownego powiedzieć: Jakże się cieszę, że jestem GOTOWY. Że rozumiem, co się dzieje. Że 20 ponad lat POSZUKIWAŁEM. Że poznałem WIELE technik, sposobów, punktów widzenia, religii, itd. itp. właściwie z wszystkich kultur i czasów, a jak nie to tworzyłem nowe. Teraz są to moje Narzędzia Przetrwania. Techniki czyli nie teorie, rzeczy których mogę użyć TERAZ w tej chwili. PROSTE - NAJLEPSZE. Cieszę się orgonitem, który stoi obok, stabilizuje mą wersję rzeczywistości, aż miło.

ps. Indi, tak ten w żółtej koszulce też mnie to uderzyło i pomyślałem - dobrze gada - siebie trzeba tworzyć jak z formy!!!

Bob Budowniczy damy radę, Bob Budowniczy radę da!!!

Jak się cieszę, że Was tu spotkałem. Czuję ciepło na sercu. Dziękuję. Naprawdę ostatnio myślałem, że po prostu wariuję. Co też otoczenie dobitnie mi wyjaśniało. :) Tak tak, czasem lepiej się zamknąć, choć słabo jest to w mej poprzedniej naturze.

Dobra się nie rozwlekam.

:serce: :serce: :serce:

EDIT:

Tak nikul jestem w temacie, a nawet się wypowiadałem "nieco", a nawet wczoraj pół nocy siedziałem w tekstach z Nag Hammadi... Coś jest na rzeczy.
http://davidicke.pl/forum/archonci-t10455.html

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 15:44 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
thozo pisze:
Właściwie to co najbardziej boli to My Sami.

No własnie... to zabolało chyba najmocniej.
Do tej pory jakoś sobie ufałam - czułam prowadzenie WJ i wydawało mi się, że wszystko gra.
No właśnie - wydawało mi się.
WYDAWAŁO MI SIĘ.

To klucz do obecnej sytuacji - myślę, że wszyscy żyjemy w jakiejś rzeczywistości "WYDAJE MI SIĘ".
"Sądzę, że jestem ok". "Wydaje mi się, że mam dobre serce". "Wydaje mi się, że idę w dobrą stronę". "Uważam, że czynię słusznie". "Wedlug mnie ten człowiek czyni niefajnie". itd itp.

całe moje WYDAJE MI SIĘ, ŻE - runęło.
Już nie mogę powiedzieć, że jestem gotowa Thozo. A jeszcze przed chwilą byłam o tym przekonana.
Skuliłam grzecznie ogonek i siedzę cicho - bo zobaczyłam siebie samą naprawdę.
Jestem sobie małym pyłkiem i Boginią zarazem.
Mogę - i nie potrafię.
Rozumiem - i totalnie nie kumam.
Jestem dobra - i absurdalnie cofnięta w rozwoju.
Jestem mądra - i nieprawdopodobnie głupia.

oto ja.

I modle się tylko, żebym znowu nie oślepła. Już nie chcę więcej takiego trzepania tyłka.


PS. Thozo - ja od wczoraj zyskałam jakiś spokój. Powrót do dobrej energii wielu osób z DI jest dla mnie jak powrót do domu :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 16:33 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Indi pisze:
Jestem sobie małym pyłkiem i Boginią zarazem.
Mogę - i nie potrafię.
Rozumiem - i totalnie nie kumam.
Jestem dobra - i absurdalnie cofnięta w rozwoju.
Jestem mądra - i nieprawdopodobnie głupia.

oto ja.


Zauważyłaś, że jest to Całość? :tak:
Brak polaryzacji jest wg mnie bramą do "dalej".
Taki reset... :)

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 17:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Awar pisze:
Brak polaryzacji jest wg mnie bramą do "dalej".
Taki reset... :)

Si - total reset.
I kompletność.

To całość, ale też zarazem NIC (bo jeśli jest wszystko, to w zasadzie wychodzi na to, że nie ma nic).
Kiedy się zresetuje wszystkie wyobrażenia o sobie, wtedy pojawia się pustka, takie niewiadomo co, taki człowiek-NIC.
Wtedy tez pojawia się stan większej ciszy, bo o co tu krzyczeć? O co się szarpać? Nie ma o co - w zasadzie nic nie ma.

bardzo skomplikowane odczucie - to tak jak opowiadanie o doznaniach żucia gumy balonowej poprzez piktogramy. Brak słów, aby opisać stan, który się pojawia, kiedy zdejmuje sie futro ego, takie kosmate, piękne, włochate - zaglądasz pod spód tego futra, grubego... a tam - kosmiczna dziura.
I Ci włosy dęba stają: no co jest! to jest to futro, czy go nie ma? Halo! Ziemia! ratunku!
A tu ratunek nie ma skąd przyjść... Jesteś tylko Ty i fikcja twoich dotychczasowych wyobrażeń.
I nawet żadne anioły nie moga pomóc - bo w czym tu pomóc, jak przyszedł czas na reset?

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 17:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 136
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
Kurczę, a już myślałam, że ze mną coś nie tak.. :puknijsie: ..bo mam podobnie jak Wy....Ta ostatnia jesień i zima były koszmarne. Teraz czuję, jakby to było jakieś oczyszczanie, jak pisała Indi, weryfikacja...Czułam, że muszę zakończyć pewne sprawy, uporządkować, pozbyć się zbędnego balastu.
Co do ludzi....też tak mam, potrafię wyczuć jakby pustych w środku, nieobecnych duchem, jak piszecie. Czasem rozmawiam z kimś i myślę sobie....człowieku, o czym ty mówisz, na jakim ty świecie żyjesz! To się już dawno zmieniło, a dla nich jakby czas się zatrzymał, jakby tkwili ciągle w tej samej rzeczywistości, a dla mnie już się zmieniła.
A teraz czuję się jakbym wylazła z jakiejś ciemnej i zimnej nory na ciepłe słoneczko :słonko: W przenośni i dosłownie, bo słonko wreszcie mocno przygrzewa i czuję, że muszę z tego korzystać. W ogóle ciągnie mnie do natury ostatnio jak nigdy przedtem. :kwiatek:

No cóż, dobrze wiedzieć, że jednak nie wariuję :uśmiech:
I cieszę się, że Dobre Duszki tego forum wróciły :milosc: :serce:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 18:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Droga Indi i Inni (tak się rozpisałem, że już parę postów poleciało, podglądałem :D ) już pomagam, trochę wiedzy na pewno pomoże :D - to co piszę to z pozycji "podwinięty ogonek, widzę", a nie z pozycji "wydaje mi się". Cieszę się, że samemu starając się obudzić wiele razy w ciągu lat doświadczyłem już takich stanów. Jakby to Gurdżijew ("Fragmenty nieznanego nauczania", P.D Uspieński) powiedział - to Esencja w człowieku, jego prawdziwe JA jest tym, które obserwuje, budząc się. Natomiast osobowość, ta sztuczna jest jedynie sztuczną nadbudówką. Nauczyłem się je rozdzielać, przynajmniej czasem.

To tylko Twoja sztuczna osobowość jeszcze walczy, próbuje, ale już wie, że została pokonana lub, że miejmy nadzieję jesteś na dobrej drodze. To znaczy do tego by Esencja pokonała to co sztuczne w tobie.

Problem z przebudzeniem jest taki, że sztuczna osobowość tłamsi Esencję już w młodym wieku. Często prawdziwe JA jest jak małe dziecko, jak ktoś ma szczęście to jak nastolatek. Później całe otaczające warunki, edukacja, kultura itd. powodują, że rozwój Esencji zatrzymuje się. Rozwija się jedynie to co sztuczne.

Kiedy się budzisz, a ten temat jest o tym, że najwyraźniej zostaliśmy do tego zmuszeni (cha cha cha :haha: :haha: :haha: zmuszeni - chcieliśta to i macie - dopisek WJ) to ta nierozwinięta, dziecinna Esencja - prawdziwe JA musi przejąć kontrolę. A dorosła osobowość musi umrzeć.

Pewnie dlatego droga Indi piszesz powyżej, że masz wrażenie, że dorosłaś o kilkadziesiąt lat. Kiedy nacisk osobowości osłabł, twoja Esencja, prawdopodobnie będąca jak mała dziewczynka, miała okazję znów się uczyć życia!!! To bardzo dobry znak!!!

Więcej na powyższy temat Esencji, osobowości i przebudzenia w powyżej wspomnianej książce.



Ciekawią mnie jak zwykle zbiegi okoliczności. Jak wspominałem siedziałem w tekstach z Nag Hammadim oryginalnych pod redakcją Robinsona... Są to najstarsze, dostępne nam, a nie jak zwoje z Qumran, zapiski dotyczące - no właśnie czego - chyba wiedzy duchowej, bo są to teksty gnostyckie. Trochę trudno powiedzieć, że religijne, bo ślady gnostyków były zaciekle zwalczane wiadomo przez kogo. :haha:
Wśród wielu z nich jest "Ewangelia Tomasza", co ciekawe we współczesnym wstępie jest wytłumaczone, że to znaczy, że Judasza..., co by się nawet zgadzało z treścią. Dobra do rzeczy.

Jest to zbiór przypowieści Jezusa. Tylko, że są to oryginalne przypowieści, a nie drastycznie cenzurowane do stopnia, gdzie już niewiele da się zrozumieć, jak w NT oficjalnym obecnie. Co ciekawe, moim zdaniem wiele z nich, jeśli nie większość pokazuje zależność między Esencją, osobowością i przebudzeniem.

Już ta nr 2 jest o twoim stanie, tak mi się wydaje (jest to popularne "Szukajcie a znajdziecie.":

Obrazek

tłumaczenie:
"Niech ten, który szuka kontynuuje poszukiwania, aż do momentu, kiedy znajdzie. Kiedy znajdzie, popadnie w poważne kłopoty. Kiedy popadnie w kłopoty będzie zdumiony (zaskoczony) i będzie rządził wszystkimi" (wszystkim? - też tak można to przetłumaczyć, chlolerny niejednoznaczny angielski.)


Tak więc widzisz, nihil novi Indi - szukałaś, szukałaś i znalazłaś. Znalazłaś to i popadłaś w problemy. Teraz jesteś zdumiona - "o co chodzi?". No teraz wychodzi na to, że będziesz rządzić!!! :king:

To się podliżę :bukiet: :D :D :D


Obrazek

tłumaczenie:
"To co masz ocali cię jeśli czerpiesz to z wnętrza (siebie). To czego nie masz wewnątrz siebie zabije cie, jeśli nie masz tego wewnątrz siebie."

To mocno pasuje do tego co pisałem wczoraj - jeśli nie projektujesz tego co potrzebujesz z wnętrza siebie - masz przerąbane. Innymi słowy korzystając jedynie z tego co daje sztuczny świat na zewnątrz, a nie mając tego w środku - narażasz się na poważne kłopoty - a istnieją momenty, że możesz zginąć (ciekawe kiedy te momenty... :D )

Takie przypowieści to mogę czytać. Jest tego dobrze ponad 100, a to jedynie jeden z 50 tekstów z dzbana znalezionego w Nag Hammadi.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 19:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 205
Płeć: mężczyzna
Indi pisze:
oto ja.


:)

Powodzenia.

Indi pisze:
I modle się tylko, żebym znowu nie oślepła.


Do Siebie ?

Mruga

Cieszyć się. :okok:

TAK !

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 21:34 
Witam

Każda z wypowiedzi wzbudziła we mnie wielkie emocje gdyż większość tych doznań w ostatnim czasie jest i moim udziałem.Osobiście w tym co poniżej , szukam przyczyny i rozumienia tych stanów.


cyt....Ludzie którzy złożyli wszystkie cztery nici DNA oraz połowę piątej nici ,przejście to będą postrzegali jako wyłonienie się nowych lądów i budowli na Ziemi a także dosłownie zniknięcie niektórych z istniejących na Ziemi budowli. Ludzie którzy nie złożyli tych nici, będą postrzegali zupełnie inną rzeczywistość. W trakcie tego przejścia cząsteczki Ziemi które nie są w stanie w pełni przejść na szybsze tempo drgań , te nie mogące osiągnąć poziomu przyrostu 3,5 nie zdołają przejść do Strefy Pomostowej .Cząsteczki , które nie przejdą stworzą Fantomową Ziemię , która powróci do cyklu czasu D-3. Fantomowa Ziemia nie będzie już dłużej przyłączona do pola morfogenicznego Ziemi i Tary. Stan taki określany jest jako "wycięcie planety z siatki". Planeta taka ,nie jest już dłużej przyłączona do wzorca ewolucyjnego zawartego w jej polu morfogenicznym.
Planeta fantomowa nie jest już dłużej w stanie ewoluować poza Harmoniczny Wszechświat w którym jest umieszczona i nie jest już uważana za Planetę Ascedencji nazywana jest Upadającą Planetą /schodzącą/ .Planeta taka będzie kontynuowała ewolucję w cyklach czasu swego Harmonicznego Wszechświata .powoli poszerzając energie utrzymywane wewnątrz jej rdzenia ,do czasu aż jej rytm drgania cząsteczkowego zwolni jej temperatury spadną i ostatecznie imploduje , aby stać się czarną dziurą .Miliardy lat mogą upłynąć , zanim Upadająca Planeta osiągnie swoje przeznaczenie ,to nie zachodzi tak szybko , a życie na jej powierzchni może ewoluować jeszcze wiele lat.
W przypadku nadchodzących zmian na Ziemi , kiedy planeta zostanie przeniesiona do Strefy Pomostowej ,części cząsteczek Ziemi , którym nie uda się przejść ,staną się Fantomową Ziemią -Upadającą Ziemią.
Fantomowa wersja Ziemi zostanie odcięta od wielowymiarowej siatki Matriksu Czasu a po roku 2017, Fantomowa Ziemia powróci do cyklu czasu D3. Cały projekt Strefy Pomostowej zaprojektowany został aby utrzymać główną podstawę cząsteczkową Ziemi poza cyklem czasu D3, ponieważ w tym kontinium czasu Ruch Oporu Dracos-Zeta , pomyślnie wykorzystuje Zagrodę Częstotliwości i doprowadza do zniszczenia Ziemi w roku 2976.Można uniknąć tej prawdopodobnej przyszłości dla cyklu czasu D3 jeśli inspirowany przez Ruch Oporu na rok 2003 eksperyment nie powiedzie się.
Na Fantomowej Ziemi cyklu czasu D3 zajdą zmiany Ziemi , które uszczuplą część ludzkiej cywilizacji a hybrydy Zeta-Dracos ,przyjdą aby "pomóc poskładać wszystko do kupy"umieszczając pozostałą ludzką populację pod tajną kontrolą umysłu , za pomocą wykorzystania Zagrody Częstotliwości oraz technologii Wstawek Holograficznych.
Ludzie którzy nie złożą czwartej nici DNA i połowy piątej , znajdą się prawdopodobnie w tym prawdopodobieństwie na Fantomowej Ziemi D3 . Nie będą oni wiedzieć że są kontrolowani , nie będą również zdawać sobie sprawy , iż nie są wolni. Natomiast dusze fantomowej Ziemi D3 nie będą miały pojęcia o ostatecznym przeznaczeniu fragmentacji duszy w kierunku którego będą zmierzać.
Większość dusz złapanych w cyklu inkarnacyjnym D3 w 2017 roku będzie musiała kontynuować inkarnowanie w kontinium D3 do czasu aż powoli złożą czwartą i połowę piątej nici DNA co będzie niezwykle utrudnione pod kontrolą Zagrody Częstotliwości .
Wasze przyszłe inkarnujące Ja , będą tymi ludzmi , którzy stawią czoła kataklizmowi w 2976 roku.
Dzięki Projektowi Strefy Pomostowej, bezwzględność tej przyszłości może zostać pomniejszona.
Jeśli projekt Strefy Pomostowej powiedzie się , kontinuum czasu D4 w którym teraz Zeta utrzymują władzę , stanie się wolne od kontroli Dracos-Zeta , a Ziemia D3 uniknie eksplozji w 2976 roku.

Ruch Oporu wciąż będzie starał się infiltrować i kontrolować Ziemię D3 lecz ich szanse zostaną znacznie ograniczone , po stracie kontroli kontiniuum D4.

Ludzie pozostali w cyklu czasu D3 nie będą czerpać korzyści z okazji genetycznego przyspieszenia,jaka otwarta jest dla ludzi Strefy Pomostowej gdyż odcięci zostaną od pola morfogenicznego Kuli Amenti, która zostanie w rdzeniu Ziemi w Strefie Pomostowej.

Będą oni podążali innym torem ewolucji na Upadającej Ziemi .

Indywidualnym duszom jest znacznie trudniej ewoluować z takiej planety, ponieważ ich osobiste połączenie z polem morfogenicznym Kuli Amenti które umożliwia im bezpośredni dostęp do ich tożsamości z wyższych wymiarów , zostaje uszkodzone.

Projekt Strefy Pomostowej jest bezwarunkową koniecznością dla przetrwania Ziemi ,umożliwia on ponadto ludziom ewoluowanie poza zasięgiem manipulacji Dracos Zeta. Jeśli wydarzenia rozwiną się idealnie wszyscy ludzie przeniosą się do Strefy Pomostowej w 2017 roku a tym samym nikt nie wpadnie pod dominację Zeta Dracos , lecz szanse takiego sukcesu są nikłe.

Obecnie niezbędne jest , żeby przed rokiem 2012 masa krytyczna ludzkości osiągnęła poziom przyrostu 4,5.
Jeśli to się nie wydarzy, nikomu nie uda się przejść do kontinium Strefy Pomostowej .Korytarze Amenti nie otworzą się w pełni ,a na Ziemi 2012-2017 miejsce będą miały do pewnego stopnia zmiany Ziemi.
Ludzie którzy są w stanie zmontować piątą nić dNA , mogą zostać uratowani przez transporty opiekunów , lecz niewiele będzie czasu na taką ewakuację a większość populacji nie mogłaby dobrze znieść podróży do Agarty , bądź na Tarę .Jeśli projekt Strefy Pomostowej nie powiedzie się , większość ludzkich populacji , nie będzie w stanie uciec przed zmianami na Ziemi , przed rządami Dracos Zeta , oraz przed oddzieleniem się od swojego osobistego matrixu duszy.

Jeśli projekt Strefy Pomostowej zawiedzie , Ziemię będzie czekał ostateczny zgon w 2976 roku.
Żeby przenieść duszę z Upadającej Planety do Agarty przed zniszczeniem w 2976 roku musiałaby zostać użyta transplantacja Grupowego Matrixu przez Opiekunów, w przyszłości , perspektywy której nie są wcale obiecujące, jeśli ludzkość będzie pod kontrolą Zagrody Częstotliwości Ruchu Oporu.
Potrzeba takiego ratunku zostanie usunięta , jeżeli teraźniejsi ludzie mogą teraz zaakceptować odpowiedzialność za swoją osobistą ewolucję i pomogą Opiekunom uczynić pomyślnym Projekt Strefy Pomostowej.
Wasza przyszłość jest w waszych rękach a wasze rasy będą przeżywać konsekwencje waszych zbiorowych wyborów. Każda jednostka posiada moc i odpowiedzialność wyboru ścieżki osobistego przeznaczenia które odsłoni się przed nim. Wybierając ignorowanie rzeczywistości , obecnych wielowymiarowych spraw Ziemi , zniewalacie swoją osobistą moc , na rzecz tych ukrytych sił ,które byłyby zachwycone możliwością kontrolowania waszego przeznaczenia za was.
Jeśli będziecie mądrzy , nie poddacie tak łatwo waszego ewolucyjnego przetrwania. Posiadacie wszelką pomoc potrzebną do odniesienia sukcesu , lecz ludzkość musi również wykonać swoją część pracy i musi stać się odpowiedzialna za własny rozwój osobisty.......
pogrubienie ode mnie.

Ashayana Deane Podróżnicy Tom II-Część 1
Tajemnice Amenti {1}
wydawnictwo Loka-Rybnik

pozdrawiam

marek


Ostatnio zmieniony 11 maja 2013, 3:50 przez marek2, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2013, 21:40 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Melody pisze:
A teraz czuję się jakbym wylazła z jakiejś ciemnej i zimnej nory na ciepłe słoneczko :słonko: W przenośni i dosłownie, bo słonko wreszcie mocno przygrzewa i czuję, że muszę z tego korzystać. W ogóle ciągnie mnie do natury ostatnio jak nigdy przedtem. :kwiatek:

No właśnie - mnie też!
Do tego stopnia, że mam ochotę odciąć się do pracy, obowiązków i cywilizowanych przyjemności - i cały czas być na tej mojej ziemi kochanej :) Dotykać jej, siać, sadzić, doglądać, oddychać słońcem, oddychać Światłem :)

Uff, Melody, no to witaj w klubie "reset" :serduszka:

-- 10 maja 2013, 23:07 --

thozo pisze:
Cieszę się, że samemu starając się obudzić wiele razy w ciągu lat doświadczyłem już takich stanów.
To tylko Twoja sztuczna osobowość jeszcze walczy, próbuje, ale już wie, że została pokonana lub, że miejmy nadzieję jesteś na dobrej drodze. To znaczy do tego by Esencja pokonała to co sztuczne w tobie.

Mistrzu, ale właśnie to jest coś innego...
Prania z pseudoosobowości już doświadczałam, sprzątania ego też - wiele razy i mocno.
Ale to co teraz zaszło było jakby poza tematem osobowości, a nawet ego chyba - choć ego trochę dostało rykoszetem.
To było/jest coś w stylu: cała rzeczywistość, która wydawała Ci się ŻE JEST - jej nie ma. To totalna fikcja, dziura kosmiczna.
Wydawało mi się wszystko, dosłownie wszystko... w tym procesie zobaczyłam jak mega duże byly to wyobrażenia.
Zgłupiałam dosłownie. Dotyczyło to wszystkich aspektów mojego życia - osobowości akurat najmniej...
bardziej układów, relacji, wyborów, pracy, ścieżki zycia, dążęń, marzeń, umiejętności, zrozumienia, współistnienia grup, osób, rodziny, znajomych...
Stałam sobie, a dookoła mnie wszystko się rozsypywało. Już nawet nie chciało mi się bać w pewnym momencie, smucić, martwić - bo to nic nie zmieniało.
Po prostu stałam i patrzyłam, jak fikcja mojej rzeczywistości rozpada się w gruzy.
A razem z nią - ja sama.

thozo pisze:
Problem z przebudzeniem jest taki, że sztuczna osobowość tłamsi Esencję już w młodym wieku. Często prawdziwe JA jest jak małe dziecko, jak ktoś ma szczęście to jak nastolatek. Później całe otaczające warunki, edukacja, kultura itd. powodują, że rozwój Esencji zatrzymuje się. Rozwija się jedynie to co sztuczne.

Tu mi się przypomina sprawa opisywana przez Castanedę - bytów pożerających naszą Świadomość.
Dzieciaczki mają kompletną "błonę" Świadomości, pokrywającą cały bąbel pola energetycznego.
Potem to zostaje zjedzone do końca prawie - zostawiany jest jakiś marny obrąbek, w dolnej części kuli energetycznej, żebyśmy tylko mogli żyć i pełnić rolę niewolników.
Wywoływane są potem różne sytuacje w życiu człowieka, które "prowokują" go niejako do odtwarzania tej sfery Świadomości, odbudowywania jej (co jest - wynika z tego - naturalną umiejętnością naszego bioskafandra, czy tez może energetycznej konstrukcji) - robi się to po to, aby znowu móc zjadać błyszczącą Świadomość, czyli karmić naszych pasożytów.
To są różne akcje, działania, kreatywność, rozwój, sięganie po samoświadomość, miłość, przyjaźń, silne emocje - i kto wie co jeszcze...
To straszne, bo wygląda na błędne koło.
Choć Don Juan i jego kamraci potrafili się w tego wyzwolić.

thozo pisze:
Pewnie dlatego droga Indi piszesz powyżej, że masz wrażenie, że dorosłaś o kilkadziesiąt lat. Kiedy nacisk osobowości osłabł, twoja Esencja, prawdopodobnie będąca jak mała dziewczynka, miała okazję znów się uczyć życia!!! To bardzo dobry znak!!!

Może tak jest - trudno mi to w tym momencie ocenić, nazwać, dookreślić, bo proces trwa nadal.


Świetne te fragmenty Thozo - pierwszy tekst jakby totalnie o moim stanie, faktycznie :)

_____
Marku mogę się w 100% mylić - ale według mojego odczucia, takiego impulsu, który idzie gdzieś z serca - ten tekst jest nieprawdą.
On wywołuje lęk i odciąga od TU i TERAZ.
Klasyfikuje i dzieli.
Zasmuca i nie daje nadziei - a przecież Światło świeci dla każdego zawsze tak samo :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 22:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Indi fajnie mnie pokierowałaś - Kosmiczna Dziura.
Spoglądam tam u siebie w tą dziurę... A tam gwiazdy, planety, galaktyki. Wizja tak wyraźna, że HD. No to wchodzę tam. Aż mnie ciary, dobre ciary do teraz przechodzą. Wywinąłem swojego torusa od wewnątrz na zewnątrz. ŁAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁ. Wszechświat we mnie, Wszechświat wokół mnie.

Dzięki! aaaallllleeee fajnie! Gracias serdecznie.

Mam nawet pasujący obrazek...
Obrazek

O i jest Indi w ogródku :spoko:
Obrazek

Źródło:[url]wingmakers.com[/url]




Don Juana też chciałem w poprzednim poście, ale ile można pisać i pisać, kto by to czytał?... Tak samo myślę, że to pasuje tu.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.


Ostatnio zmieniony 10 maja 2013, 23:06 przez thozo, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2013, 23:00 
To wszystko to nic więcej jak walka o własną duszę, o prawdę, o swój los.




phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2013, 0:48 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 16 gru 2012, 15:43
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
Doloze cegielke, po ciemnej zimie zmiany i zmiany. Rzeczywistosc jest bardziej plastyczna i jakby ja mozna formowac. Duzo radosci - natura i praca u podstaw. No i zaczelo sie pojawiac coraz wiecej ludzi podobnie myslacych dookola mnie - ni z gruchy ni z pietruchy, zza plota. Ogolnie bardzo pozytywnie, energetycznie. Mysli materializuja sie bardzo szybko. Stare schematy, znajomi,przyzwyczajenia odpadaja....nawet silne ataki coraz latwiej odpierac....mimo wrazenia czasem pewnej samotnosci czuc ze jest nas coraz wiecej podobnie czujacych. Wiec Pozdrawiam Was!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2013, 4:41 
Indi pisze:
Marku mogę się w 100% mylić - ale według mojego odczucia, takiego impulsu, który idzie gdzieś z serca - ten tekst jest nieprawdą.
On wywołuje lęk i odciąga od TU i TERAZ.
Klasyfikuje i dzieli.
Zasmuca i nie daje nadziei - a przecież Światło świeci dla każdego zawsze tak samo :)


Dziękuję za wypowiedź w temacie zamieszczonego tekstu ,jednakże pragnę zaznaczyć że jest to wycinek z trzystu stronicowej książki , która z pozostałymi tomami zawiera ich ponad tysiąc. Po przeczytaniu całości giną lęki,a pozostaje skupienie na wskazanym przez Ciebie Tu i Teraz wynikające ze zrozumienia tej kosmicznej chwili i jej oddziaływania na naszą czasoprzestrzeń.

Pozostaję w szacunku co do Twych przekonań , jednak pragnę by ten cytat pozostał dla ewentualnych przyszłych czytelników bez ukierunkowania na tak lub nie cudzą opinią , dlatego muszę stwierdzić że , życie przesunęło moje poszukiwania zrozumienia Boga i siebie jako jego pochodnej w obręb pojęć naukowych , dlaczego ,gdyż wykluczają one myślenie życzeniowe.
Obecnie religie traktuję nie jako prawdy objawione a jako ciche i często przeinaczone echa dawnej wiedzy , nauki i niestety to owe religie wszczepione w nasze psychiki ze swą niekompletną informacją obarczam za owe myślenie życzeniowe.

Prawdą jest że Światło świeci dla każdego tak samo , jednakże to stwierdzenie nie mówi nic o tym ,że niektóre organizmy podążają za nim , a inne się przed nim chowają i w moim rozumieniu z grubsza w tym duchu jest konstruowany tekst przeze mnie zamieszczony.

serdecznie pozdrawiam

marek



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2013, 9:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 12:47
Posty: 153
http://www.youtube.com/watch?v=T_ciQyzLxd4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2013, 16:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
thozo pisze:
O i jest Indi w ogródku :spoko:
Obrazek

Thozo - no kurczaczek - ten obrazem od kilku lat wisi nad moim komputerem :)
:uśmiech: :uśmiech: :uśmiech:

huracan - podpisuję się pod tym odczuciem samotności, a zarazem wrażeniem, że jest się w jakimś połączeniu z.. czymś, kimś, innymi?
I ta samotność nie przeraża, raczej jest wręcz niezbędna, aby ogarnąć całokształt i pobyć w sobie.
:)

Ale tak mi jeszcze przyszło - że Ci ludzie, którzy się pojawiają nagle, jacyś tacy podobnie myślący - to może być nie zmiana w ludziach, tylko w nas.... inaczej wibrujemy być może, więc i to co dookoła jest inne.
Tak myślę, ale może też jest tak, że i my i inni zmieniamy się i scalamy coraz bardziej?
Oby tak właśnie było :)


marek
marek2 pisze:
Prawdą jest że Światło świeci dla każdego tak samo , jednakże to stwierdzenie nie mówi nic o tym ,że niektóre organizmy podążają za nim , a inne się przed nim chowają i w moim rozumieniu z grubsza w tym duchu jest konstruowany tekst przeze mnie zamieszczony.

No właśnie - przecież nie jesteśmy organizmami... jesteśmy jakąś iskrą, wielowymiarową, wielowarstwową strukturą, która doświadcza równolegle różnych stanów, podejmuje rożne akcje, albo biernie istnieje - dowolnie. Dlatego jedna istota w DANYM momencie idzie w stronę przeciwną do slońca, a druga wprost przeciwnie. A potem może nastąpić radykalna zamiana ról - wszystko płynie i jest zmienne, nie ma trwałych stanów, ani ciała, ani umysłu, ani ducha.
Dlatego sądzę, że nie powinno się oceniać i dawać etykiet - bo jak widzisz w całym tym temacie, cały czas zachodzą różnorakie procesy transformacji.
Ale nadal jest to tylko moja opinia :) wyrażona słowem pisanym :)

asterix7777
kapitalny film. Może dlatego też ludzi teraz tak ciągnie do natury - bo tam jest większa możliwość wyłączenia umysłu.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2013, 17:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Indi pisze:
Thozo - no kurczaczek - ten obrazem od kilku lat wisi nad moim komputerem :)
:uśmiech: :uśmiech: :uśmiech:



No to mam niezłą intuicję. Właściwie tak trafić to 1/milion albo i mniej.
To było tak, że w chwili dosłownie duchowej ekstazy, "ciarek" po wejściu w Moją Kosmiczną Dziurę i przewinięciu się od wewnątrz na zewnątrz, przypomniałem sobie, że Wingmakers mieli podobny obrazek, nawet pamiętałem, że to drugi. No to wszedłem na wingmakers.com pstryk i wkleiłem, tak dla ilustracji.

Zaraz potem na szybko przeglądałem tam na stronce wszystkie po kolei, bo piękne są i w ogóle... O patrzę sobie ta panna. Pamiętałem, że kiedyś pomyślałem sobie, że kiedy jestem w przyrodzie, to ten obraz przedstawia to co czuję, kiedy energetycznie łączę się z Ziemią i roślinami głównie wokół. Takie energetyczne włosy dotykające Życia wokół mnie, obustronna wymiana i pulsowanie energii. Wyciągnąłem wniosek, że z tego obrazka wynika, że to moja żeńska część tak się umie łączyć.

Potem przypomniałem sobie jak parę postów wyżej pisałaś, że tak cię ciągnie do Ziemi, a znając to uczucie pomyślałem, że skoro jesteś kobietą, i ciągnie cię do przyrody teraz, to zrozumiesz, poczujesz ten obraz i będzie ci fajnie. No bardziej wyczułem niż pomyślałem. No to pstryk i wkleiłem...

Coś chyba wspominałem o zbiegach okoliczności ostatnio. Może to Wingmakers maczali w tym palce?

Tak to i było. Fajnie wyszło :D

Jutro ruszę w knieję, dziś nie mogę, mam robotę... Dobra, wyślę "włosy" do Ziemi z pomieszczenia, naumiałem się! Technika + cel: "Ja Thozo żyję w dobrym związku z Matką Ziemią." Mocno wkodowany. To pompują w nią energię, a co. :serducho" A jutro i tak pójdę. Dzięki Indi poprawiło mi to humor.

Tak tak, Matka Ziemia to najlepsze lekarstwo. Dosłownie. Na wszelkie bolączki poruszane tu w temacie. Bez połączenia z Ziemią to nas jakieś archony czy inne gadziny zeżrą od wewnątrz, czy jak to powiedzieć.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2013, 18:37 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
thozo :bukiet:

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2013, 20:03 
    Właśnie też pdczuwam ta zmiane i to sama sie zastanawiałam co sie ze mna dzieje to juz nie jestem dawna ja po wielu zmaganiach sie z systemem mam ich gdzieś robie to co mi dyktuje swiadomość i o dziwo wszystko mi sie układa jak nigdy jest super wypowiedziane słowa sie materializują , moje pokoje tez przeszły metamorfoze znalazł sie ktos kto mi robi remont za darmo nigdy bym na to nie wpadła ze tak bedzie jestem panią ale zaczynam sie zastanawiać że ze mna sie coś dzieje jestem TU i TERAZ JESTEM SAMA W ŚRÓD LUDZI niesamowita samotnośc wszystko co sie dokola mnie dzieje to tak jakabym patrzyła na jakiś film jaks terazniejszośc oddzieloną odemnie i bardzo mi tu nudno tak jakby mi sie niechciało już żyć telewizji nie ogladam bo mnie nudzi radia tez nie , tęsknie za czyms nie z tego świata

    -- 11 maja 2013, 20:05 --

    znajomi odchodza , umieraja znaduje sie całkiem jakby w innym kręgu



    Na górę
       
     
     
    Post: 11 maja 2013, 22:14 
    Offline
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Awatar użytkownika

    Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
    Posty: 1629
    Lokalizacja: Poland
    Płeć: mężczyzna
    Amerina1000 dotknęłaś sedna tematu myślę. Samemu wśród ludzi, patrzenie jak na jakiś dziwny film i to wszystko tak mniej więcej od miesiąca, po co tu żyć skoro to wszystko jakieś takie bez sensu, nawet nie ma po co... Tak tak.
    Zmęczenie walką z systemem. System zdycha, więc chyba zwycięstwo, no nie? Cóż się przejmujesz innymi, po co? Większość niestety dała się złapać w program, który im narzucono, nic nie poradzisz, jeśli szanujesz ich wolną wolę. Coś zrobiło pstryk i zaczął się czas podsumowań. To nawet logiczne, że czujesz się samotna, bo niewielu walczyło tak naprawdę, sobą. Myślę, że to się niedługo zmieni, to osamotnienie. Myk z Indi i z obrazkiem pokazał mi, jak niedługo będziemy się jednoczyć. Podobne przyciąga podobne. Tylko trzeba trochę poczekać i żyć dalej, jest tak pięknie na dworze!

    Dzięki Indi za kwiatki z Ogródka! :muza: Twoja energia ma na mnie dobry wpływ, wyostrza moje zdolności!

    Miałem dziś taki wgląd. Pewnie za dużo grzebałem w starych tekstach :język: Widzę, jak za jakieś 2000 lat czy tam ile, dużo w każdym razie, badacze "odkopują" stary serwer davidicke.pl, nieważne czy fizycznie z piachu, czy natrafiają na dawno zapomniane warstwy Sieci, gdzieś za starym proxy... Trafiają na wątek: "Przebudź się lub zgiń." Są zdumieni, zaskoczeni. W szkole to coś tam kiedyś mówili, że ludzie kiedyś byli podzieleni, niepołączeni ze Zjednoczonym Polem Inteligencji, każdy sobie, jak w umysłowych klatkach... Że potem nastał Czas Przebudzenia...

    No ale co innego natrafić na żywe teksty, dotknąć ich, posmakować.

    Zaczęli analizować słowo po słowie - ta powiedziała to, ten tamto, a ta jeszcze co innego. Zobaczyliśmy początki - mówili jeden do drugiego. Toż to oni dopiero zaczynali korzystać z Synchroniczności tak na poważnie...

    I wiele się nauczyli, znaleźli rozwiązania na ich współczesne, nam obecnie nieznane problemy. :D :D :D

    Koniec bajki

    Tak tak, czas zatacza koła, a wszystkie chwile zostają zapisane. Pamięć jest wehikułem czasu, jak się tak lepiej zastanowić. Przebudzenie=pamiętanie.

    Pozdrawiam

    _________________
    Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
    Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
    An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
    Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
    Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



    Na górę
     Wyświetl profil  
     
     
    Post: 12 maja 2013, 0:04 
    Offline
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Awatar użytkownika

    Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
    Posty: 1632
    Lokalizacja: Everywhere
    Płeć: mężczyzna
    Jeszcze mnie tu brakowało,
    choć się może wydawało,
    że, już tutaj jestem.

    Ale co się przypomniało,
    że, to zawsze tak nie trwało,
    i wydawać mogło się,
    że, już to to a jednak jeszcze nie,
    chwile zapomnienia, potem przypomnienia,
    ludzką rzeczą można nazwać to,
    lecz jak przychodzi chwila przebudzenia,
    to i tak złudną może być.

    Więc pamiętajcie drodzy moi,
    nie zapominajcie o swej niedoli,
    albowiem zrozumienie może złudnym być.

    Takie literki pokręcone,
    z mej przestrzeni nieskończonej,
    mówiące coś albo nic,
    po prostu lecące,
    nieważne czy treściwe,
    a nawet czy prawdziwe,
    taka o myśl ma przewrotna,
    co fufkową zowie się.

    _________________
    In Lak'ech Ala K'in
    ***
    Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
    (Edgar Allan Poe)

    ***
    Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

    http://chomikuj.pl/nhsh2012



    Na górę
     Wyświetl profil  
     
     
    Post: 12 maja 2013, 2:06 
    Offline
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Awatar użytkownika

    Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
    Posty: 1629
    Lokalizacja: Poland
    Płeć: mężczyzna
    O to fufek nie martw się
    sztuczne od prawdziwego thozo rozpozna
    to się wie
    Wiele "przebudzonych" od lat tu pisało
    bo jakiś filmi na tubie obejrzało
    A to mało
    Mało
    Stąd zawsze po cichu się z nich śmiałem
    o orgonitach raczej czas swój zajmowałem
    i się śmiałem i śmiałem
    Po cichu nad świadomością pracowałem
    Pracowałem
    O przebudzeniach nie gadałem
    milczałem, bo nie spać probowałem, zapominałem
    Lecz teraz naprawdę cosik się zmieniło
    Coś zaskoczyło, miło oj miło!

    Pozdrawiam

    _________________
    Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
    Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
    An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
    Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
    Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



    Na górę
     Wyświetl profil  
     
     
    Post: 12 maja 2013, 11:59 
    Offline
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Awatar użytkownika

    Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
    Posty: 1632
    Lokalizacja: Everywhere
    Płeć: mężczyzna
    O to fufek nie martwi się,
    tak przypomina albo i nie,
    albowiem czasami zapomina się,
    ale widzę, że thozo to wie.

    Płyną te literki me,
    niczym teraz deszcz ulicą,
    ćyb eżom powiedzieć coś chcą,
    tylko jeszcze nie wiedzą co.

    Lecz w głowie myśli brak,
    uczucia płyną sobie tak,
    poczucie czasu rozpływa się,
    wewnętrzny głos podpowiada,
    że jest teraz.

    Próbowałem zapętlić czas,
    zatrzymał się a później ruszył,
    a zwierzak ego zwanym biega sobie,
    i udaje nas.

    Obserwujemy sobie go,
    i płyniemy dalej.

    Pozdrawiam

    _________________
    In Lak'ech Ala K'in
    ***
    Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
    (Edgar Allan Poe)

    ***
    Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

    http://chomikuj.pl/nhsh2012



    Na górę
     Wyświetl profil  
     
     
    Post: 12 maja 2013, 12:14 
    Offline
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Knight of the East or Sword * 15th Degree
    Awatar użytkownika

    Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
    Posty: 1629
    Lokalizacja: Poland
    Płeć: mężczyzna
    To odpiszę jak mam
    Kiedy kleję posta
    mówię wam:

    phpBB [video]


    :D :D :D

    _________________
    Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
    Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
    An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
    Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
    Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



    Na górę
     Wyświetl profil  
     
     
    Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
    Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 208 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna

    Strefa czasowa UTC [letni]



    Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


    Nie możesz tworzyć nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz dodawać załączników

    Szukaj:
    Przejdź do:  
    Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group