Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 22:01

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 208 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
Post: 16 maja 2013, 5:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Niktu pisze:
Tłumaczcie jak prostemu człowiekowi :-)


Pusty umysł.Również znany w sztukach walki.Tylko trening.Tylko tu.Tylko teraz.

Ćwiczyłeś kiedyś np. karate albo podobne ? Jeśli tak to pamiętasz stan umysłu jak masz walkę.Jak pomyślisz - jesteś za wolny - przegrałeś.Jesteś nie będąc myślami. BAM !!!

Albo sytuacje zagrożenia życia - czego nikomu nie życzę - wszystko staje w miejscu.

Tylko praca w ogrodzie.Tylko głaskanie psa.Tylko pisanie na komputerze.

Ale robienie a nie myślenie " oooo pusty umysl....mam to.... o teraz to robię " :D

PSTRK !

Co nie znaczy że myślenie jest złe.Jest jak mycie czy spacerowanie.Jest jak jest potrzebne.
Po informatycznemu bardzo dużo przestrzeni użytkowej w umyśle zostaje przekierowane na życie zamiast na życzeniowe myślenie.A to energia.Wysiłek.

Ale to też tylko etap w praktyce.

Tak jak np.wrażenie magii/cudowności w doszukiwaniu się magicznych rzeczy w swoim życiu.Jak na tym zawiśniesz nie osiągniesz celu.Mnie też zdarzają się rzeczy "niewytłumaczalne" ale odkładam/puszczam je z umysłu i żyję dalej.Nie ma potrzeby.Nie ma intencji na tym się "wieszać" i obracać w dłoni niczym klejnot.

Tylko życie.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 maja 2013, 5:03 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2013, 5:21 
Z tym mysleniem to jest tak, ze wielu ludzi uprawia nagminnie samoinkwizycje. :) Takie wlasnie myslenie o tym, co moze sie zdarzy jutro, pojutrze, co bylo kiedys, co by bylo gdyby itd. Wiekszosc z tych mysli jest bezowocna i bezsensowna z jednej strony, z innej zabierajaca sily i energie do dzialania.

Myslec trzeba, ale... konkretnie i skutecznie. Rozmyslanie nad czyms, nie przynoszace zadnych praktycznych skutkow a uprawiane jak sztuka dla sztuki, nie jest dobre.

Duzo ludzi mowi, ze myslalo, zamartwialo sie, a potem 99% z tego sie nie sprawdzilo. To takie odbijanie od rzeczywistosci (i niekoniecznie zawsze przyjemnie, nie zawsze idzie nawet w marzenia), zabierajace nam moc i sile dzialania wlasnie w tej chwili.

Jak to ktos gdzie ujal ladnie, ze zamartwianie sie o jutro zabiera nam sily do dzialan jutro.

Trzeba po prostu zyc dniem dzisiejszym. Jak przychodzi konkretna pora do dzialania, to sie dziala.

Ja mam takie wlasnie sklonnosci, moze nie do myslenia za duzo ogolnie, ale wlasnie do tej samoinkwizycji, jak przyjdzie co do czego. Jakis problem i co? Ot... wymyslam 1001 scenariuszy, samobiczuje sie niemalze i potem... no wlasnie, potem nic z tego. :twisted: Jest dobrze, ewentualnie jeszcze lepiej. Czasem rzeczywiscie zle. Ale wlasnie sil to ciagnie co nie miara. I to konkretnie wtedy, gdy te sily potrzebne sa na faktyczne dzialania a nie na biadolenie.

Takze niemyslenie to dla mnie uzywanie myslenia w sposob konkretny i skuteczny, wtedy, gdy jest to na dana chwile potrzebne.

To tak, jak np. trzeba cos zrobic. O! np. trzeba cos uszyc. Bierze sie np. potrzebny material i szyje sie. Nie chodzi sie caly czas z igla, niciami czy maszyna do szycia, bo w kazdej chwili trzeba bedzie uzyc. Ewentualnie nie wkluwa sie w kazdy material, bo z tego moglby byc taki ladny kostiumik albo inna odziez... bierze sie wtedy, gdy ma sie taka potrzebe. To tak w moim zrozumieniu to wyglada.

Zreszta, jak zwali komus naprawde duzo na glowe, ale to solidnie, to czesto juz umysl sam to wlacza, taka samoochrona. Nagle dochodzi sie wlasnie do punktu, ze ile to mozna myslec? Jedyne co pozostaje to dzialanie wlasnie na te chwile. Zjesc, posprzatac, praca, wziac prysznic, zrobic zakupy, cokolwiek. Reszta... w odpowiednim czasie. Jutro? No to jutro. Za tydzien? No to za tydzien.



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2013, 5:57 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Nie jest "łatwo" nie myśleć nie potrzebnie.Nie wystarczy powiedzieć sobie " nie będę myślał" bo to już myśl.Trzymanie się nietrzymania.Nic nie jest takie jakie się wydaje.Wszystko jest takie jakie jest.

U mnie umysł "pękł' w wyniku praktyki z koanem i rozmowy z Nauczycielem.

Potem dochodzi współodczuwanie jeśli zwalnia się przestrzeń z braku niepotrzebnego myślenia.
Nie jest to bycie w "głowie drugiej osoby" a poczucie jedności.Całość.Nie wyobrażenie.Nie magia.Nie guru.
Ja nie znika.Jesteś.Ale jesteś też nie tylko ja.Jesteś.

I to wszystko na wyciągnięcie ręki.Swoje wysiedzieć jak kwoka jajka a wtedy klatka to Jesteś.
Reptiliony -Jesteś ( nie widziałem ). Żydzi-Jesteś. NWO-Jesteś. Cierpienie-Jesteś...

Jestem.

:)

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 8:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
SacralNirvana pisze:
Zreszta, jak zwali komus naprawde duzo na glowe, ale to solidnie, to czesto juz umysl sam to wlacza, taka samoochrona. Nagle dochodzi sie wlasnie do punktu, ze ile to mozna myslec? Jedyne co pozostaje to dzialanie wlasnie na te chwile. Zjesc, posprzatac, praca, wziac prysznic, zrobic zakupy, cokolwiek. Reszta... w odpowiednim czasie. Jutro? No to jutro. Za tydzien? No to za tydzien.

Dokładnie tak jest :)
Jest to jeden ze sposobów wyłączania umysłu. Nadmiar tworzy w pewnym momencie miejsce dla... pustki.
Jest to między innymi metoda treningowa mistrzów sztuk walki - dostajesz tyle zadań i tak trudne, tak dojeżdżające, że musisz się wyłączyć z myślotoku, bo nie ujedziesz.
Możemy to spokojnie praktykować w życiu codziennym.
Ale... jest jeszcze mały myk.
Jak przyjdzie moment, że na chwilę masz dziurę w działaniu, to nie sztuka ot tak sobie nic nie robić - robić trzeba dalej.
Wtedy przychodzi czas na pracę innego rodzaju. Siadasz w medytacji i trenujesz wyłączenie umysłu w inny sposób. Albo odpalasz działania artystyczne (malujesz, grasz, śpiewasz, pielęgnujesz rośliny) - cokolwiek, co daje możliwość wejścia do środeczka, zwraca ku przestrzeni ducha.

Te dwa modele muszą iść w parze ze sobą, nie wystarczy tylko zajechanie się codziennością.
Warto spróbować - polecam :)
Po prostu - nigdy nie robić sobie przerwy w praktyce świadomego sterowania umysłem.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 9:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
SacralNirvana pisze:

Takze niemyslenie to dla mnie uzywanie myslenia w sposob konkretny i skuteczny, wtedy, gdy jest to na dana chwile potrzebne.

[..]

Zreszta, jak zwali komus naprawde duzo na glowe, ale to solidnie, to czesto juz umysl sam to wlacza, taka samoochrona. Nagle dochodzi sie wlasnie do punktu, ze ile to mozna myslec? Jedyne co pozostaje to dzialanie wlasnie na te chwile. Zjesc, posprzatac, praca, wziac prysznic, zrobic zakupy, cokolwiek. Reszta... w odpowiednim czasie. Jutro? No to jutro. Za tydzien? No to za tydzien.


Dokładnie tak to widzę SacralNirvana.

To jak z milczeniem. Nie sztuką jest siedzieć gdzieś w jaskini samemu i milczeć. Sztuką jest rozmawiać z ludźmi i milczeć na tematy, których oni i tak nie zrozumieją (a jednocześnie CIEBIE EKSTREMALNIE INTERESUJĄ I MASZ WIELKĄ OCHOTĘ KOMUŚ O TYM OPOWIEDZIEĆ) i rozmawiać z nimi o "innych rzeczach", jednocześnie utrzymując świadomość siebie. Odezwać się dopiero w odpowiednim momencie, kiedy to coś da, otworzy komuś oczy. A i tak będą cię mieli za wariata najczęściej. :spoko:

@Punkt Mu - tak gadatliwie się na forum wypowiadasz o niemyśleniu... W kółko piszesz o niemyśleniu, więc w kółko myślisz o niemyśleniu... Ciekawe co? Nie uznaj tego za krytykę, po prostu obserwacja. Naprawdę na tym forum WIEEEELU to wie i praktykuje. Nie musisz swoich początkowych odkryć wciskać każdemu na siłę. No chyba, że musisz :D Piszę to dla Ciebie, sam mogę sobie takiego posta przewinąć nie czytając, mi to nie przeszkadza. Pytanie testowe: "Co myślisz o roli świadomego oddechu w wyłączeniu myślenia?" :D

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 9:29 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
:) jak tylko tyle odczytałeś.Może dlatego że jestem początkujący.

Świadomy oddech.Na początku liczyłem w siedzeniu.Teraz nie potrzebuję.

Pytanie testowe " co wyłączasz jak wyłączasz myślenie ? "

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 9:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Obcą instalację, sprzeczną z mą naturą, będącą jednak darem i narzędziem, kiedy panuję nad nią swą wolą i koncentracją.

:D :D :D

masz tu zresztą temat o wyłączeniu myślenia:
http://davidicke.pl/forum/teoria-wylaczenie-myslenia-t1178.html

Odpowiedź prawidłowa na pytanie o oddychanie/umysł. ŚWIADOMY ODDECH JEST DROGĄ DO PRAWDZIWEGO WYŁĄCZENIA MYŚLENIA/KONTROLI NAD UMYSŁEM/ŚWIADOMOŚCI NA ZAWOŁANIE.

KONTROLUJĄC ODDECH KONTROLUJESZ UMYSŁ.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 10:01 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Odpowiedzią dla mnie na moje pytanie co wyłączam wyłączając myślenie jest "myślenie".

Co do teorii jakoby cokolwiek mi narzucono nie wypowiadam się.Nie byłem przy narzucaniu świadomy.

Co do tzw.kontroli czegokolwiek.Zależy... Nie ma kontrolowanego,nie ma kontrolującego,nie ma co kontrolować.

Jestem.

Nie będę tego rozwijał "gadatliwie" bo przecie wiesz.

Nawet nie będę pytał co to jest "świadomość" ?

Pozdrowienia również i wszystkiego dobrego.
I bardzo dziękuję za pytanie testowe oraz za możliwość zadania.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 10:42 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Dziękuję za ciekawą wymianę, było nie było: MYŚLI. :język:

Pozdrawiam

-- 16 maja 2013, 11:55 --

Niktu pisze:
No ja jestem człekiem mało uduchowionym. Szczerze mówiąc nie wiem co to znaczy duchowość? jestem wolnym strzelcem nie czytam książek na ten temat nie szukam poparcia guru ani też jakieś specjalnej grupy, która będzie się nawzajem wspierać. Mądrości szukałem kiedyś u japońskich mistrzów sztuk walki i ich filozofii życia. To miało dla mnie sens. Coś w tym jest.
To co piszę to moje spostrzeżenia to kierunek czy może jakieś marzenie albo jakieś wyobrażenie tego co poddaję pod uwagę. Po prostu moje myśli. Temat trafia we mnie dlatego się wypowiadam.

Tłumaczcie jak prostemu człowiekowi :-)


Niktu


Więcej w tej wypowiedzi Ducha i Świadomości, niż w tym całym tutaj "pitoleniu". :D
Jak dla mnie to gadasz jak stary wyga. Taki mistrz, dziadek co niejedno już widział. :mrgreen:

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 12:11 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
thozo pisze:
Dziękuję za ciekawą wymianę, było nie było: MYŚLI. :język:


Ja pisałem przede wszystkim o swoich doświadczeniach.

Ale to takie tam rzeczywiście "pitolenie" :)

No to tyle. :so: idę popraktykować :spox:

uwaga.uwaga.uwaga.

:z jęzorem:

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 16:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
thozo pisze:
Obcą instalację, sprzeczną z mą naturą, będącą jednak darem i narzędziem, kiedy panuję nad nią swą wolą i koncentracją.

Milion procent PRAWDY!

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 20:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Milion procent PRAWDY!


A ja uważam, że Thozo reprezentuje tak typową wśród "rozwojowców" manierę zabiegania o czystość doktrynalną, bez refleksji czy osobiście, wewnętrznie czuje sens tego co głosi czy też nie. Buddha odkrył swoją ścieżkę 2,5 tys lat temu i wtedy jego przesłanie było idealnie dopasowane do poziomu świadomości ludzkiej. Drogą Buddhy można było osiągnąć uwolnienie od łańcucha inkarnacji ziemskiej, uwolnić się od cierpienia. Faktycznie w dawnych latach jakość życia przeciętnego człowieka, uwikłanego w system państwowy, (nie mówię o wspólnotach plemiennych - właśnie, dlaczego Buddyzm nie zdobył uznania w kulturach pierwotnych?) była bardzo niska. Uwolnienie się od cierpienia, było główną troską żyjących. Teraz jest jednak inaczej. Można żyć świadomie, poza cierpieniem, można żyć twórczo, z pasją, bo nasza świadomość tego czym może być życie bardzo się rozwinęła od tamtego czasu. Pojawiły się też liczne głosy, że inkarnujemy się tutaj na własne życzenia, dla doświadczeń i nauki (ja jeszcze twierdzę aby mieć udział w rozwoju świadomości globalnej). W takim przypadku traktowanie myślenia jako obcego tworu, który trzeba za wszelką cenę wyłączyć, jest moim zdaniem nieporozumieniem. Czy wśród mnichów buddyjskich są jacyś znani twórcy? Mam na myśli i sztukę i naukę i technikę - czy są tacy? Obawiam się że bardzo niewielu, bo jakże być twórczym, kiedy wyłącza się myślenie, a bez tego to z doskonalenia w dowolnej dziedzinie nic nie wyjdzie. No ja wiem, że prawdziwa twórczość opiera się na doświadczenia wglądu - bez myślenia. Jednak jest to pierwszy etap tworzenia, za nim jest następny - wizję trzeba oblec w materię i tu już bez umysłu nic się nie stanie.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 21:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Ależ Kruk jeśli uważnie poczytasz, to zauważysz, że właśnie na przykładzie Punkt Mu promującego "wyłączenie myślenia" pokazuję absurd takiego podejścia. Szczególnie na Forum Dyskusyjnym, gdzie właściwie wszystko co się przekazuje to właśnie MYŚLI.
Kiedy wyłączę myślenie, a umiem, szczególnie będąc w przyrodzie, to nie myślę. Jestem doświadczam płynie tylko co? chyba życie, bo nawet czas znika.
Tylko, że wtedy nawet na myśl mi nie przyjdzie pisać coś na forum... W opowieściach różnych są odniesienia, że umysł jest obcą instalacją. Czuję w tym ziarno prawdy.

Z drugiej strony, popieram samą ideę "wyłączenia myślenia" w naszej tak bardzo obłudnej, zimnej i wyrachowanej cywilizacji, będącej taką właśnie poprzez przeniesienie głównego ciężaru na umysł. Zapomnienie o ciele, a już na pewno o SERCU jako ośrodkach przez które można także patrzyć, doświadczać i tworzyć. Tak więc umiejętność "wyłączenia myślenia" uważam za bardzo potrzebną. Umiejętność, a nie ostateczny cel życia, bo takowy uważam za chybiony, wręcz niebezpieczny. Zdroworozsądkowe myślenie chroni. Choćby przed manipulacją.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 21:48 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kruk - to nie do końca chodzi o myślenie jako obcą instalację. Pod slowo myślenie można wpleść wiele rzeczy - dlatego każdy być moze widzi w tym słowie coś innego.
Myślenie - może być doprecyzowaniem natchnienia
Myślenie - moze być samobiczowaniem się i autodestukcyjnym nakręcaniem sie w rolę ofiary
Myślenie - może być logicznym analizowaniem faktów
Myślenie - może być łagodną kontemplacją, takim ślizgającym się po powierzchni, delikatnym dotykiem ulotnych myśli
Myślenie - moze być medytacją z liczeniem oddechu
Itd

tu chodzi o coś specyficznego - obca instalacja to coś, co blokuje naturalny wgląd. Wgląd zaś - to jest stan samoistnego wypełniania się Wiedzą - nie nabytą w trakcie nauki, lecz tą, która nas otacza, w której jesteśmy zanurzeni. Można to przyrównać do Pola Morficznego.
Naturalnie powinniśmy mieć dostęp do tego, ale tak nie jest.
Więc różni poszukiwacze prawdy (którzy nie koniecznie stali się tak sławni jak Budda) - odkryli coś, co nazwali Obcą Instalacją. To taki zagłuszacz, który według nich został nam wszczepiony, abyśmy przestali być ludźmi Wiedzy, a stali się przyblokowani wyłącznie do ograniczonego doświadczenia z poziomu prawej półkuli mózgu. EDIT - oczywiście miało być LEWEJ półkuli :)
System to pogłębia, bo od dziecka tę właśnie półkulę masz rozwijaną.

_________________
// \\
\\ //


Ostatnio zmieniony 16 maja 2013, 22:28 przez Indi, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 22:15 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Moja droga Indi, nie miałaś przypadkiem na myśli półkuli lewej? Prawa to ponoć ta kreatywna. :)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 22:27 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
a no pewnie!
Chyba muszę iść już spać :) :zmęczony:
Zaraz robię edit

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 5:04 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
thozo pisze:
na przykładzie Punkt Mu promującego "wyłączenie myślenia" pokazuję absurd takiego podejścia. Szczególnie na Forum Dyskusyjnym, gdzie właściwie wszystko co się przekazuje to właśnie MYŚLI.


thozo

Promuję ? Kiedy potrzeba - myślisz.Kiedy nie ma potrzeby - nie.Koniec i kropka.Cały czas to piszę.

Po co w to mieszać jak Ty Ducha Świadomości ( post do Niktu )czy Miłość i Wdzięczność ( post do Indii ).
To są afirmacje-wizualizację.Chyba że to opis stanu umysłu ale to Twoja sprawa.Dla mnie za "intelektualne". Gupi ja jestem.

Jeżeli przekazujesz tu tylko MYŚLI to jesteś filozof. Nie moja droga.

Choć pracę z orgonitem ( nie znam się na tym od razu piszę ) postrzegam właśnie jako praktykę.Coś dla dobra innych.

Promuję?Nie handluję zenem.Nie zależy mi żeby red zmienił formułę portalu.Nie patrz na mnie z pozycji ego.
Jeżeli piszę niezrozumiale zastanawiałem się czy tak naprawdę można to wszystko przekazać na moim poziomie doświadczania i wiedzy ( początkujący ).Rzeczywiście wczoraj zastanawiałem się czy nie "pitolę".I doszedłem do wniosku że tak.Dla Ciebie.Dla mnie nie.Ale może mówienie o zen jest od podstawy bez sensu w tym miejscu jakim jest to forum ? To tak jakbym zaczepiał ludzi na przystanku.Oni mogą rzeczywiście mnie odczuć jako duchowego "domokrążcę".I na tym poprzestanę.Każdy i tak musi sam sobie odpowiedzieć " Co doświadcza jak nie myślę/jestem... ? ".

Kruku

Ja tak pojmuję/czuję buddyzm ( cokolwiek to jest bo dla mnie jest też marcinizm,kasizm czy weronikizm od imion praktykujących ) to współodczuwanie z innymi istotami.To że Ty nie cierpisz nie znaczy że nie cierpią inne czujące istoty.Zobacz zwierzęta.Ludzi.I to cierpienie nie różni się od cierpienia krowy w 15 wieku czy chorego w 20 w.Jest.I coś z tym trzeba robić.

Ja teraz zastanawiam się dlaczego rodzą się kalekie dzieci.Dlaczego jest tylu sk....nów na świecie rządzących kasą.Można rozpatrywać to z poziomu "taki jest świat".Z poziomu "karma" i po balu.
Ale można z tego "najgłębszego".Ja.I chcę to poznać doświadczalnie a nie pisać "obca instalacja".
To tylko ( zwrot " " ) przeżycia innych ludzi...

.Ja TERAZ nie wiem.Nie pamiętam żadnej globalnej świadomości."Globalna świadomość" to już oddzielanie się.Coś.Choć oczywiście jest i kamyk i skała i planeta bo dalej nie wiem.Ale to nie TO.

Ale tak naprawdę również póki co tylko w TO wierzę mimo pogłębiania wglądu.

Doświadczenie które może przyjść i przyjdzie dla mnie to klucz.Reszta to "magia" w "najlepszym" przypadku.
Doświadczenie które inni zwą Oświeceniem w wyniku ich doświadczenia powstałych w wyniku metod nauczania ich Nauczycieli i ich pracy.Ja robię to samo.

A nie "wyłączanie myślenia" czy "udowadnianie braku ja"czy....bo wszystko i tak zawiera się w Jednym.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 7:50 
Proszek omo i mydełko fa.....



Wszystko , dosłownie wszystko z czego skonstruowany jest współczesny świat ludzkich pojęć jest w moim przekonaniu przeinaczeniem prawdy i prawości . Zaprzeczeniem ładu i porządku . Zaprzeczeniem życia. .W poszczególnych epokach ci którzy wiedzieli i wiedzą jaka jest prawdziwa kondycja człowieka , z tą samą łatwością zaganiali go i zaganiają do świątyni , jak i na wojnę . Te fakty , a nie bajki o miłości , wielkości etc. Mówią prawdę o tym, kim jesteśmy i co wiemy , lub bardziej czego o sobie nie wiemy .... dlaczego ...bo nie chcemy- wiedzieć.

Ludzkość , czy poszczególny człowiek częściej powinni zwracać się w kierunku sado czy masochistycznych analiz siebie i swego gatunku ,niż kierować się w stronę wyrafinowanych szkół ucieczki od otaczającej rzeczywistości przez " wycofanie ", czy nirwanę .
Dlaczego , dlatego że , niczego od siebie nie można " odpiąć ,czy porzucić " a z buciorami uwalanymi w g..... niestety "gdzieśtam " jak kto to zwie to swoje " gdzieśtam " nie zostanie się wpuszczonym.

Wszechwiedza to nie jakiś zaklęty i nieosiągalny termin stanu świadomości dostępny dla ufoludków lub Pana Boga , a pojęcie określające jednostkę maksymalnie nasyconą wiedzą z każdego segmentu wachlarza zagadnień konstruowanych przez otaczające ją kontinuum.

Bez tego stanu - wszechwiedzy ,nie ma znaczącego postępu w rozwoju , gdyż postęp ewolucyjny człowieka / jego przyrost / odbywa się głównie na drodze wchłaniania elementów tworzących otaczające go kontinuum na płaszczyznę własnych struktur tworzenia - umysłu ,
Następnie człowiek w procesie szukania zrozumienia danego tematu , stosuje zasadę układania gobelinu wyrażającego ów temat poprzez dopasowywanie puzzli zaczerpniętych z owego szerokokątnego widzenia otaczającej rzeczywistości .

W najbardziej toporny sposób brzmi to tak : ilość puzzli w twojej głowie zaczerpniętych na różne sposoby z otoczenia , warunkuje twoją percepcję , możliwości twojej i z tobą komunikacji , zdolność prowadzenia przez ciebie syntezy oraz przyrost twojej świadomości .



Jako przykład zasadności owych tez -twierdzeń zamieszczam poniżej informacje w stosunku do których można zareagować prawidłowo jedynie będąc w posiadaniu pewnych określonych puzzli . Bez nich ..............



Ziemia wraz z całym Układem Słonecznym jest bliższa pochodzeniem Galaktyce Andromedy niż Drodze Mlecznej...

Przyjmując model iż wszechświat w którym istniejemy składa się z pięciu Wszechświatów Harmonicznych składających się z trzech gęstości każdy , gdzie Ziemia z swą materialną struktura zawiera się w pierwszym i jego trzeciej gęstości twierdzę że, w tak określonym kontinuum nigdy nie powinna zaistnieć cywilizacja o takim rozwoju technicznym jaki przejawiamy gdyż , to kontinuum jest środowiskiem świata zwierząt a nie ludzi.

Humanoidalne rasy wszechświata zamieszkują światy od drugiego Wszechświata Harmonicznego w górę , to jest ich naturalne środowisko egzystencji....

W kategoryzowaniu gatunków humanoidalnych we wszechświecie jesteśmy traktowani po macoszemu z racji naszego potencjału i pochodzenia . My Ziemianie jesteśmy gatunkiem którego rolą jest przetransportowanie poprzez własne istnienie i rozwój " energio-świadomości Ziemi " będącej szczątkami rozerwanej w przeszłości Tary z powrotem na tą planetę .




pozdrawiam

marek


Ostatnio zmieniony 17 maja 2013, 9:28 przez marek2, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 8:17 
thozo pisze:
Kiedy wyłączę myślenie, a umiem, szczególnie będąc w przyrodzie, to nie myślę. Jestem doświadczam płynie tylko co? chyba życie, bo nawet czas znika


Zawsze możesz chcieć odkryć , wystarczy zwrócić uwagę , bez dialogu , odpowiedź będzie zrozumieniem.

thozo pisze:
Ależ Kruk jeśli uważnie poczytasz, to zauważysz, że właśnie na przykładzie Punkt Mu promującego "wyłączenie myślenia" pokazuję absurd takiego podejścia. Szczególnie na Forum Dyskusyjnym, gdzie właściwie wszystko co się przekazuje to właśnie MYŚLI.


Werbalizujesz delikatną interpretację odczuć związanych z doświadczaniem i poszukiwaniem , lub cytujesz słowa innych , lub wyniki rozmowy z samym sobą.

Kruk pisze:
Czy wśród mnichów buddyjskich są jacyś znani twórcy? Mam na myśli i sztukę i naukę i technikę - czy są tacy? Obawiam się że bardzo niewielu, bo jakże być twórczym, kiedy wyłącza się myślenie, a bez tego to z doskonalenia w dowolnej dziedzinie nic nie wyjdzie


Oczywiście , mistrzowie tworzenia rzeczy , konstrukcji współgrających z naturą. "Znawcy nauki o świadomości".

Gdy skierujesz uwagę na rozwiązanie tego - 124 x 56 = ? wejdziesz w obszar szukania odpowiedzi , w obszar ciszy, która w swej istocie jest poza wewnętrznym dialogiem , poza "myśleniem".

Sama natura myślenia dla współczesnego człowieka to mówienie do siebie , a istotą myślenia jest szukanie odpowiedzi i budowanie poprzez mentalną pauze.

Kruk pisze:
W takim przypadku traktowanie myślenia jako obcego tworu, który trzeba za wszelką cenę wyłączyć, jest moim zdaniem nieporozumieniem


Myślenie ( dialog ) jest "tworem" , który warto przerwać , jest elementem stworzonym , aby nadać formę ewolucji , aby nadać kierunek wzrostu poprzez eliminacje tego co takie bliskie dla współczesnego "upadłego" moralnie człowieka - obsesji rozmawiania ze sobą.

Kruk pisze:
Można żyć świadomie, poza cierpieniem, można żyć twórczo, z pasją, bo nasza świadomość tego czym może być życie bardzo się rozwinęła od tamtego czasu


Nie można żyć świadomie w czystym tego sowa znaczeniu , gdy podąża się ścieżkami wyznaczonymi przez niekontrolowany przepływ myśli.

W którym momencie wybierasz następna myśl ?..a to właśnie ona kreuje Twój kolejny wybór , a wybór twoje życie.Świadome , życie to przerwanie tego niekontrolowanego ciągu sprzecznych wyborów.

Natura sprzeczności jest zakorzeniona w naturze dialogu...ile razy wybieramy ścieżke , a potem rezygnujemy...zawsze , wyjątkami są sportowcy , medytujacy itp wszyscy osiągający mistrzostwo w danej dziedzinie , problem tylko leży w tym , że mistrzowie sportu i współcześni mistrzowie w "czymkolwiek" zdobywają poprzez obsesje...a obsesja buduje napięcie...napięcie zabija poprzez chorobe ciała...prędzej czy później.

"prawdziwy sukces przychodzi bez napięcia , z wysiłkiem , ale bez obsesji"

Jest tylko jedna przyczyna wiecznego dyskredytowania pozytywnych skutków przerwania obsesji rozmawiania do siebie...brak szczerego ruchu w stronę ewolucji,postępu,zmiany , odkrywania,poszukiwania.



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 9:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
firek pisze:
Nie można żyć świadomie w czystym tego sowa znaczeniu , gdy podąża się ścieżkami wyznaczonymi przez niekontrolowany przepływ myśli.

W którym momencie wybierasz następna myśl ?..a to właśnie ona kreuje Twój kolejny wybór , a wybór twoje życie.Świadome , życie to przerwanie tego niekontrolowanego ciągu sprzecznych wyborów.

Zgadza się firek, właśnie w tym jest haczyk.
I choćby ktokolwiek z nas starał się udowodnić wyższość swojej drogi, bądź chwilowych fascynacji (bo przecież drogi zmieniamy w swoim życiu wielokrotnie), która prowadzi go do ŚWIADOMEGO życia, bądź formy oświecenia - to niestety, pozostaje w błędzie.
To, że są jednostki, które w czasach obecnych wydają się być świadome, a my podążamy ich drogą - to nie znaczy, że tam dojdziemy. Dlaczego - ano dlatego, że my notorycznie intelektualizujemy.
A te jednostki nabyły tego stanu poprzez WGLĄD. Bez zabawy w setki tworów myślowych.

A jeśli ktoś sądzi, że tworząc mysli dojdzie do wglądu, to równiez pozostaje w błędzie, ponieważ to tak, jakbym miała ustawione radio na kilka stacji naraz i słuchała go prze 24 godz. na dobę.
Nie ma tam miejsca na samoświadomość. Jest zagłuszana.
Samoświadomość zaś to nie rozważanie siebie, analizowanie - to stan CZUCIA (choć słowo to zupełnie nie oddaje prawy), można to nazwać stanem BYCIA - ale to słowo dla przeciętnego człowieka nie dookreśla NIC. Zdefiniuj słowo BYĆ. Nie da się. Więc według mnie nie warto go nadużywać, bo nie wnosi wiele do dyskusji.
Czucie jest bardziej namacalne - jeśli tak naprawdę chcemy coś poczuć, to musimy wyłączyć myślotok, nie da się inaczej.
Nie da się czuć gładkości skóry pieszcząc ukochanego, jeśli w tym czasie w głowie płyną słowa, obrazy i zadania. Normalnie NIE DA SIĘ :)

I to jest forma praktyki według mnie spokojna i bezpieczna - więcej czuć, czuć wszystko, czuć tak często jak się da.

poczuć np energię tego forum :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 9:24 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
marek2 pisze:

Wszystko , dosłownie wszystko z czego skonstruowany jest współczesny świat ludzkich pojęć jest w moim przekonaniu przeinaczeniem prawdy i prawości .




Skąd posiadasz takie przekonanie ?

Bo to jest przekonanie czy doświadczenie ?

Opisujesz rzeczy językiem , bez obrazy , podobnym do języka Uzulego który z mistrza stał się wyklęty na forum.

Moim zdaniem

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 9:41 
Punkt Mu pisze:
Ja teraz zastanawiam się dlaczego rodzą się kalekie dzieci.Dlaczego jest tylu sk....nów na świecie rządzących kasą.Można rozpatrywać to z poziomu "taki jest świat".


i jeszcze tysiąc i jeden zarzutów, które znam..


a z Uzulim to przepraszam pochlebstwo ? jeżeli tak to miło mi .



pozdrawiam

marek



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 9:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Firek,

Jak na osobę świadomą, w szerokim tego słowa znaczeniu, dość wybiórczo podchodzisz do mojej wypowiedzi i wybierasz z niej tylko te fragmenty które pasują do tego co chcesz napisać. Sam zobacz:

napisałem coś takiego:
Cytuj:
Czy wśród mnichów buddyjskich są jacyś znani twórcy? Mam na myśli i sztukę i naukę i technikę - czy są tacy? Obawiam się że bardzo niewielu, bo jakże być twórczym, kiedy wyłącza się myślenie, a bez tego to z doskonalenia w dowolnej dziedzinie nic nie wyjdzie. No ja wiem, że prawdziwa twórczość opiera się na doświadczenia wglądu - bez myślenia. Jednak jest to pierwszy etap tworzenia, za nim jest następny - wizję trzeba oblec w materię i tu już bez umysłu nic się nie stanie.


ty, z kolei zacytowałeś pierwszy fragment (ten nie pogrubiony) aby odpowiedzieć w taki sposób:
Cytuj:
Gdy skierujesz uwagę na rozwiązanie tego - 124 x 56 = ? wejdziesz w obszar szukania odpowiedzi , w obszar ciszy, która w swej istocie jest poza wewnętrznym dialogiem , poza "myśleniem".


Myślę że :twisted: jesteśmy zgodni co do tego że wewnętrzny dialog zwykle do niczego nie prowadzi i jeszcze zasłania przed nami smaki życia i warto przełączać się w skupienie na działaniu. Jest jednak inna sfera działalności mózgu - operacje logiczne wykonywane podczas pracy twórczej, bez której nasz żywot na tym padole łez/spełnienia pozostaje tylko tym pierwszym.

Punkt Mu,

Spróbuję wytłumaczyć tobie moje spojrzenia na cierpienie,
Jest taka świetna książka pt Dowód, w której autor, zadeklarowany ateista i neurochirurg opisuje swoje doświadczenia stanu śmierci klinicznej. Opisuje tam idylliczne stany harmonii i totalnego współodczuwania. Załóżmy że tak jest po tamtej stronie. Teraz jedna istota żyjąca w tej idylli, postanawia pożyć w naszym materialnym świecie. Dodajmy do tego że świadomość tej istoty jest ciągła. Z chwilą połączenia z ciałem następuje nagłe przerwanie współodczuwania i istota znajduje siebie w czarnej z(d)upie kompletnie osamotniona (To już moje doświadczenia). Przerażenie oddzieleniem od kogokolwiek jest tak szokujące, że już na stałe warunkuje sposób postępowania w świecie materialnym - za wszelką cenę poczuć choć odrobinę kontaktu, zainteresowania. W zależności od warunków, w jakich wychowywało się dziecko, robi to albo z lękiem albo z agresją. jednak za każdym przypadkiem w głębi podświadomości znajduje się osamotniona istota.
Gdyby ta istota miała świadomość, że w zasadzie nic się nie zmieniło, że tamta strona w dalszym ciągu jest z nią połączona i obdarza ją totalną akceptacją, może nie szukałaby tak obsesyjnie akceptacji wśród równie zranionych jak ona istot. Pewnie wtedy skupiła by się na życiu jakie pragnie prowadzić. Jak widać wszystko opiera się na świadomości. Nawet choroba, kalectwo, agresja, mogą wyglądać zgoła inaczej niż się powszechnie sądzi.
Budda nauczał ścieżki wglądu z nastawieniem, że cierpienie należy zakończyć przez wgląd w naturę rzeczy i późniejsze unikanie sytuacji stresowych. Cierpienie można też przetransformować, zrozumieć jego sens i wtedy już cie cierpieć (czyli nie odczuwać dyskomfortu sytuacji) a żyć przyjmując dary losu jakie by one nie były.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 9:55 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Oczywiście cierpienie nie jest tym co jest rozumiane szeroko.Tematem do unikania.Ale też nie można zaprzeczyć że istnieją subiektywne stany umysłu które to poszczególnej osobie sprawiają ból/dyskomfort.Co jest w takim razie wspólne ?

Co do opisywania stanów " po śmierci " to też może być subiektywne odczucia umierającego np.z niedotlenienia umysłu.Jeszcze nikt nie "ożył". Gdzie jest granica śmierci jako faktu i powrotu ?

Ufff.... :)

ale jesteśmy zgodni że to cierpienie tu i teraz/subiektywne i obiektywne czy tam matrixowe jest.Więc trzeba starać się nieść ulgę.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 10:31 
Z tym umieraniem. W zasadzie powroty sa wtedy, gdy lekarze stwierdzaja Twoja smierc a Ty jednak wracasz.

Takze ze strony obserwatora tego wszystkiego (z zewnatrz) jest to takie i inne stwierdzenia... smierc byla, czlowiek wrocil.
Osoba, ktora tego doswiadcza w tym czasie... pewno to jest w jakims stopniu subiektywne... hmm...

Ja sama mialam jako dziecko dwukrotnie taka sytuacje, ze ni z tego nie z owego, myk, i dziecka nie ma, umieram.

Przykladowo, mialam 2 lata, moja mama byla ze mna na placu zabaw. Zdrowe dziecko, wszystko ok, husta mnie na hustawce, w pewnym momencie glowa wisi na boku, bardzo wysoka goraczka, szpital, lekarze, ktorzy mowia, ze teraz to tylko modlic sie o to, zebym zyla, bo bedzie cud...
itd. itp. Przezylam, chociaz wg lekarzy bylam po tamtej stronie. Tak dwa razy. Nikt nie wie/dzial dlaczego. :)

Ogolnie od malego miewalam rozne dziwne stany, nieczucia ciala, sny (obe) poza cialem, gdzie bywalam w roznych dziwnych miejscach. Zapewne wszystko robota umyslu, iluzja, makyo. Zapewne...

W kazdy razie ciekawe doswiadczenia. Czy sa one rownoznaczne z rzeczywistym byciem po drugiej stronie? Tego nie moge powiedziec... Rozne dziwne miejsca, dziwne byty itd.
I mozliwosc, ze to wszystko film i cos zupelnie wykreowanego przez umysl.



Co do tego wszystkiego, co stara sie opisac Punkt Mu... tak sobie mysle... ale to tylko mysl. Jakby sie czlowiek nie staral opisywac, zawsze zrobi to nie tak, jak trzeba. Jakis blad juz idzie, bo zmienia calkiem postac rzeczy.

Cokolwiek robi jedna osoba, moze opisywac i to i tak nic nie da, bo inna osoba doswiadczy tego zupelnie inaczej.
Taka prosta rzecz. Jako kobieta, urodzilam dzieci. Robi to cala masa kobiet. Norma, natura.
Duzo zanim to zrobi pyta sie "i jak bylo? jak to jest? bolalo?"
Blad...
Kazda ma inaczej.
Ja tego nigdy nie robilam. Poszlam, poszlo bardzo szybko, potem okazalo sie, ze to bylo nietypowe, bo normalna kobieta nie rodzi 2 godziny pierwsze dziecko a jakie 8-10 godzin albo dluzej.
Tyle bym sie dowiedziala, gdybym sie pytala.

Mialam 12 lat, wypadek, potem potrzeba operacji kolana. Kobieta na sali twierdzi, ze "to boli jak diabli". Ja dzieciak wtedy jeszcze do niej "eee tam... nie znam, to czego mam sie bac?" Bylo, bolalo potem jak cholera... pomijajac inne szczeguly jak nauka z zaniknietymi miesnami lazenia o kulach z gipsem pod brode :wacko: Ale bylo to na ten czas doswiadczenie... nie zakladalam nic wczesniej.
Tak patrzac na sama siebie (na nikogo innego), mam wlasnie taka nature, ze pomijajac szalone chwile samobiczowania sie, zazwyczaj spokojnie czekam na to, co bedzie.

Tym samym nie kieruje sie doswiadczeniem innych ludzi. Bo ona nigdy, przenigdy nie bedzie mialo nic wspolnego z moim.

Kazde slowo opisujace czyjes doswiadczenie jest slowem za duzo.


I tak tu rozumiem to, o czym pisze Punkt Mu. Nauczyciel pokazuje co mozna zrobic. Nauczyciel nie opowiada o swoich doswiadczeniach (dobrze mysle?) jedynie weryfikuje doswiadczenia ucznia... lub wskazuje mu kierunek (co mozna [jeszcze] zrobic)...


Rozpisalam sie troche, ale w kazdej z Waszych wypowiedzi jest racja i prawda... tylko kazdy patrzy na to z innego punktu widzenia. :) Dobrze jest poczytac a i tak ostatecznie trzeba sprawdzic wszystko samemu na sobie, odrzucajac wszystko, co sie przeczytalo, aby to, czego sie doswiadcza bylo rzeczywiscie nasze i nie przesiakniete wplywami z przeczytanych/zaslyszanych historii...

Dlatego ja jednak stawiam na to, co mi sie zdarza, czego ja doswiadczam i to jest dla mnie ostatecznie najwazniejsze.


I jeszcze... nawet jak sie opisuje wlasne doswiadczenie... i tak slowa nie sa tego w stanie na 100% opisac, jak jest. Sa takie stany, ktore po prostu powoduja rozdziawienie paszczy... i nie ma to slow. Po prostu. Mozna to opisywac jako wewnetrzna radosc albo lekkosc albo to czy tamto... ale te slowa i tak odbieraja juz moc temu doswiadcdzeniu, bo to jest jakby proba zlapania ogromnego, pieknego ptaka w mala klatke, gdzie musi swoje piekne kolorowe skrzykla trzymac ciasno przy ciele. Nikt wtedy nie widzi, jaki jest piekny, co najwyzej moze sie domyslac... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 14:22 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kruk pisze:
Jest jednak inna sfera działalności mózgu - operacje logiczne wykonywane podczas pracy twórczej, bez której nasz żywot na tym padole łez/spełnienia pozostaje tylko tym pierwszym.

Kruku - mądry ptaku - myśl teraz logicznie, ok?:
Ty tak masz - tworząc - myślisz.
To piękne, ale to Twoje osobiste doświadczenie.
I uwierz mi - setki twórców NIE MYŚLI tworząc. Naprawdę :)

Doceńmy piękno różnic na tym globie.
każdy z nas jest inny - i dla kazdego biegnie jego osobista, niepowtarzalna ścieżka życia.
Nie ma rozwiązań uniwersalnych dla wszystkich - nawet ich być nie powinno według mnie.

I jeszcze jedno - niektórzy PANOWIE, WY SIĘ ZACZĘLIŚCIE KŁÓCIĆ I NIE SZANOWAĆ.
Zatrzymajcie się póki można.
Please.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 15:50 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Myśl to jest coś co tworzy ten świat nie da się ich zatrzymać. Zawsze będą napływać możesz rozpoznać czy to pochodzi od uwarunkowania - obcej instalacji czy z serca.

Bardziej chodzi o to żeby dostrzec ten moment w którym nie myślimy. I wtedy właśnie nie myślimy.
Świadomość może istnieć bez myśli. Myśli bez świadomości nie.

Gdy nie ma myśli i emocji wtedy jesteś a te jesteś nazywają różnie jedni nazywają to Bogiem jedni Miłością, jedni obecnością albo świadomością.

Często jest tak że gdy nie myślimy to mamy ten cały bagaż emocjonalny w tle nie zdając sobie z niego sprawy bo tak długo żyliśmy w stresie.

I samo nie myślenie wtedy nie wystarcza. Jedni robią sobie "przerwanie myślenia" jako cel w życiu kiedy wchodzą na ścieżkę oświecenia i już na samym początku popełniają błąd.

Jednak jest to ta część układanki która nazywamy "szukaniem".

Gdy zaczynasz się budzić dostrzegasz wszystkie te rzeczy.

Super się was czyta macie "Świetlne" refleksje.

Pozdrawiam.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 17:47 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Punkt Mu

Cytuj:
Oczywiście cierpienie nie jest tym co jest rozumiane szeroko.Tematem do unikania.Ale też nie można zaprzeczyć że istnieją subiektywne stany umysłu które to poszczególnej osobie sprawiają ból/dyskomfort.Co jest w takim razie wspólne ?


No właśnie Punk Mu. Siedzisz sobie w zazen już z godzinkę i kręgosłup napierdziela, że naprawdę trudno wysiedzieć, a obok kolega rozsiewa potoki spokoju i zadowolenia chociaż siedzi tak samo długo jak ty. Co jest w takim razie wspólne? Mruga

Indi,

Czy czujesz tutaj jakieś negatywne emocje - ja bynajmniej, więc dlaczego jest mowa o kłótni?

Wiesz, jakoś trudno mi sobie wyobrazić twórczość w materii, która obywa się bez udziału umysłu. Takie np zakładanie ogródka, uprawa roli, budowa domu, wychowanie dzieci, organizowanie wspólnego ogniska nie wyjdzie, kiedy twórca opiera się wyłącznie o intuicję. Owszem, na początku pojawia się impuls - krótki wgląd w gotowe dzieło, jednak materia ma to do siebie że opiera się na szczegółach a do obróbki szczegółów, kiedy całość jest już znana najlepsza jest logika. Zauważ że nie poruszam całej sfery twórczości obracającej się w poza materią - choć np taka matematyka też wymaga wypełnienia błysku idei żmudną pracą dowodową opartą na logice. Jakoś wszędzie widzę inspirację z góry idącą razem z mozolnym dłubaniem metodą prób i błędów. Najlepiej podaj kilka przykładów.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 19:17 
Czytam was od jakiegoś czasu, tu mi sie spodobała wypowedz kruka. Szczególnie, że dosłownie wiem o co mu chodzi. Nie powinno sie życ na zadadzie wyłączenia, albo jak ja to nazywam żyć na autopilocie, są pewne sprawy które wymagają głębszego myślenia. Owszem zbyteczna jest dogłębna analiza np życiago seksualne mrówek. Sa sytacje takie że nagle rodzina niema z czego żyć albo ktoś zapada na ciężka chorobe i tu jednak analiza jest potrzebna szczególnie gdy coś spada na nas jak grom z jasnego nieba, albo gdy gdy stacja źle sie odbija na innych.

Witaj indi po przerwie :)



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 20:16 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Gdy jestes zakorzeniony w swoim jestestwie i jestes go swiadomy wtedy lepiej planujesz i robisz wszystko to czego wymaga obecna chwila w jakiej sie znajdujesz. Robisz to co masz do zrobienia w danej chwili. Masz cos do zaplanowania planujesz to w pelni bez zbednych rzeczy. Gdy "nie myslisz" jestes zywy i paradoksalnie lepiej myslisz.

Argument kruka i twoj Nathalie09 odbieram jako lęk przed niemysleniem. Czyli lęk przed pustka. Jest to opor przed tym czego pragniemy najbardziej byc "pustym" - bez myśli czyli PEŁNYM soba.

No bo jak wszystko znikło co pozostało TY :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 208 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group