Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 11 gru 2019, 9:36

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 208 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
Post: 17 maja 2013, 20:28 
pijekole pisze:
Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie.

Powedz to ofiarą przemocy które nie są śwadome tego że może da sie inaczej żyć. Pewnie niewiesz ale tkaie osoby najcześciej czekają na cud i że samo sie rozwiąrze. Czesto niestety sie samo właśnie rozwiązuje 2 metry pod ziemą.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 17 maja 2013, 20:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 20:49 
Natalio... ale to juz bylo tlumaczone. Wylaczanie myslenia czy niemyslenie to tylko inna nazwa skutecznego myslenia. Czyli np. jest problem - zastanawiam sie konkretnie, co zrobic i robie to.
Nie mysle teraz w sensie co bedzie, jak sie nie uda, nie wymyslam 1001 scenariuszy a zastanawiam sie konkretnie co w mojej sytuacji (np. jezeli jest ta przemoc) moge konkretnie zrobic. I nastepnie, jak juz wiem, to nie mysle dalej, nie maltretuje sie, tylko przechodze do dzialania.
I na pewno tu myslenie bez konca i wymyslanie wielu scenariuszy nie pomoze.

Sama znam ten temat, o ktorym piszesz i wiem, ze kiedy jest czas na dzialanie to myslenie tu nic nie zmieni. Jezeli trzeba bylo zadzwonic po policje to wtedy myslenie "a co oni sobie pomysla? a co pomysla ludzie?" nie pomagalo.

Mozna bez konca tu mowic. Wykorzystywanie mysli w sposob skuteczny, czyli wtedy, gdy sa one potrzebne. Obserwacja siebie i swiadomie wykorzystywanie wszystkiego.



Co do kreatywnosci i myslenia. Lubie i rysowac i malowac i pare innych rzeczy.

Dawno tego nie robilam, to fakt...


Ale... jezeli robilam to, to wlasnie w stanie ewidentnego niemyslenia.


Jezeli trzymalam pedzel to wtedy bylam tak pochlonieta tym wszystkim, ze nie istnial swiat obok.


Tak samo jest, gdy slyszy sie muzyke, ktora sie czuje. Po prostu cialo tanczy, porusza sie w jej rytm.

I tak jest z wieloma sprawami.


Ooo... jak sie cos pali... to co sie robi? Mysli sie, co zrobic? Nie. To sa blyskawiczne dzialania. Szybko, na te chwile, przelatuje wszystko przez umysl i sie po prostu dziala.


To jest wlasnie to niemyslenie. Dzialanie skutecznie i konkretnie do danej sytuacji. Niekoniecznie na co dzien sa to sytuacje ekstremalne typu ratowanie kogos itd., ale one sa caly czas. Jezeli pisze teraz ten fragment... pisze na biezaco to, co mysle. Spisuje to. Nie mysle teraz o tym, co bede jutro jadla na sniadanie (chociaz piszac to wlasnie o tym pomyslalam... :lol: )...

To tak jeszcze odnosnie myslenia, niemyslenia. Bo widze, ze niektorym sie wydaje, ze stan niemyslenia to stan kompletnego warzywa. Taki gostek z tepym wzrokiem, rozdziawiona paszcza, zgarbiony i cos a la zombie... :lol:

No to wlasnie tak nie jest... :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 21:06 
Ok roumiem właśnie ograneła mnie ochota na zapanowanie pustki w tym temacie i zaraz zamiarzam to uczynic.

Pozdrawiem.



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2013, 21:23 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kruk pisze:
No właśnie Punk Mu. Siedzisz sobie w zazen już z godzinkę i kręgosłup napierdziela, że naprawdę trudno wysiedzieć, a obok kolega rozsiewa potoki spokoju i zadowolenia chociaż siedzi tak samo długo jak ty. Co jest w takim razie wspólne? Mruga

To jest kapitalny przykład, który pokazuje kluczową tu sprawę - rozróżnienie naszego postrzegania świata.
Wszystko, dosłownie wszystko można określić jako niekomfortowe lub jako fajne, cenne.
Np: urodzenie dziecka - dla jednej osoby to cudowne, dla innej - beznadzieja.
Spanie na miękkim łóżku - dla jednej osoby niebo, dla innej fizyczna katorga.
Smak lodów śmietankowych = dla jednej osoby pychota, dla inne słodkie badziewie.
Śmierć kogoś bliskiego - dla jednej osoby tragedia, dla innej zrozumienie, że dusza tej osoby wybrała spokojną regenerację w świecie ducha.

Każdy z nas ma możliwość wybrać "w jaki sposób doświadczyć każde doświadczenie" :)

Kruk pisze:
Indi,
Czy czujesz tutaj jakieś negatywne emocje - ja bynajmniej, więc dlaczego jest mowa o kłótni?

Eno, weź, nie pisałam o Tobie :)

Kruk pisze:
Wiesz, jakoś trudno mi sobie wyobrazić twórczość w materii, która obywa się bez udziału umysłu. Takie np zakładanie ogródka, uprawa roli, budowa domu, wychowanie dzieci, organizowanie wspólnego ogniska nie wyjdzie, kiedy twórca opiera się wyłącznie o intuicję. Owszem, na początku pojawia się impuls - krótki wgląd w gotowe dzieło, jednak materia ma to do siebie że opiera się na szczegółach a do obróbki szczegółów, kiedy całość jest już znana najlepsza jest logika. Zauważ że nie poruszam całej sfery twórczości obracającej się w poza materią - choć np taka matematyka też wymaga wypełnienia błysku idei żmudną pracą dowodową opartą na logice. Jakoś wszędzie widzę inspirację z góry idącą razem z mozolnym dłubaniem metodą prób i błędów. Najlepiej podaj kilka przykładów.

Ty podałeś standardowe DZIAŁANIA życiowe, które nazwałeś tworzeniem :) Stąd to niezrozumienie Kruk.
W poście o buddystach pisałeś o artystach i tworzeniu artystycznym - ja się do tego odniosłam.
Czyli: malowanie obrazu, lepienie wazonu z gliny, rzeźbienie w kawałku patyka znalezionego pod nogami, granie na harfie itp itd :)

Tak jak napisała Nirvana

Nathalie - witaj :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2013, 21:42 
Indi pisze:
urodzenie dziecka - dla jednej osoby to cudowne, dla innej - beznadzieja.Spanie na miękkim łóżku - dla jednej osoby niebo, dla innej fizyczna katorga.Smak lodów śmietankowych = dla jednej osoby pychota, dla inne słodkie badziewie.Śmierć kogoś bliskiego - dla jednej osoby tragedia, dla innej zrozumienie, że dusza tej osoby wybrała spokojną regenerację w świecie ducha.Każdy z nas ma możliwość wybrać "w jaki sposób doświadczyć każde doświadczenie"


Podpisuje sie rekami i nogami :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2013, 6:32 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Kruku

Jak się siedzi nie ma i ma znaczenie.I to trzeba przekroczyć.

Ja wiem co jest wspólne.Ale powiedzenie tego może zabrać komuś innemu tą możliwość bo zawiesi się na moim i będzie sobie WYOBRAŻAŁ swoje.

Pisałem że cierpienie jest subiektywne bo dla każdego może oznaczać inny zdarzenie.Jest też obiektywne bo jest.Trzeba przekroczyć i to.

Ale jak widzę niech każdy doświadcza swoje rozumienia życia.Potem życie.

Pa.

p.s. z Uzulim Marku to był sarkazm i drobna złośliwość.Sam pisałem że jego posty brzmiały dla mnie od początku jak fantastyka jeszcze przed "upadkiem" gwiazdy.Pięknie jest pisać co inny nie może zweryfikować i nagiąć go do wierzenia.Tak samo jak postawiłem się pewnej osobie która straszyła że przychodzi w snach dopierdzielić niepokornym oponentom.Napisałem ze czekam i dupa.Na skargę poleciała do moderatora żeby wykasował posty co uczynił.

Wyobraźnia nie jest zła.Ale jeśli wykorzystuje się ją do kontroli innych ludzi i pompowania swojego ego to syf.

Wolę doświadczenie nawet jak muszę schować moje ego i posługiwać się narzędziami dawnych ludzi a nie czuć się wielkim odkrywcą.Nawet jak muszę robić to co muszę bo takie są narzędzia niż błyszczeć .

Takie tam moje pitolenie.

Znów spadam na jakiś czas z tego forum.

Powodzenia dla wszystkich.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 14:37 
do osób które ewentualnie czytają , moje posty:

Znaczenie naszego kulturowego dziedzictwa jest przesadnie gloryfikowane w zakresie jego pozytywów.

Analiza ludzkich zachowań na tle wielokrotnie zdarzających się naturalnych kataklizmów wywołanych na dużych obszarach wskazuje , że " otoczka " naszego opanowania , kultury osobistej , i braku stosowania przemocy jest niezmiernie cienka .

W bardzo krótkim czasie cywilizacje dotknięte , klęską żywiołową sypią się w gruzy na rzecz rzeczywistości obłożonej prawami dżungli .

Moje odmienne spojrzenie na nas ma tą wartość iż próbuje zracjonalizować , ciemną stronę człowieka a nie zamiatać tematu pod dywan -gdyż takie działanie wiedzie donikąd . Wstrzymuje rozwój -rozumiany jako przyrost DNA.

Model naszego pochodzenia i posadowienia na drabinie życia w kosmosie przedstawiany w tekstach które pragnę zaprezentować , jest obszerniejszy i racjonalniejszy niż wszystkie inne obrazy przedstawiane w tym temacie.

Mechanika zjawisk dotyczących roku 2012 bardziej doprecyzowana niż wszystko co było publikowane w języku polskim przed ową datą , a co ciekawe rozpościerająca ów proces aż po rok 2022.

Ponieważ temat otwarty przez koleżankę współgra tytułem z wyborami przed jakimi w najbliższych latach stoimy , pozwoliłem sobie się przykleić , mając również na uwadze min. jego popularność .

Jestem świadom iż ten styl może być drażniący dla wielu osób , jednak ręczę iż nie jestem żaden sado-maso , ani w swych ocenach guru , a stosuję go jako " środek do budzenia " - nawet tych z pod znaku nirwany .

Tym ostatnim zdaniem informuję ,że niestety nerwy mam ......, lub może w ogóle ich nie mam ,więc odpowiadał będę wyłącznie w temacie .


pozdrawiam

marek



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2013, 16:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Taka mnie myśl naszła :cooo?: w tym temacie.
gdybyśmy porozmawiali w realu na pewno nie byłoby nerwów.

Forum to tylko forum.

Bez urazy.To tyle :)

nirwana to stan umysłu który masz w tej rzeczywistości.żadne cuda czy magia.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 17:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Tak mi dzisiaj przyszło porównanie...może macie tak samo ostatnio?
MOJE EGO DOTARŁO DO ŚCIANY.

i najciekawsze jest to, że nie doświadczyłam jakiejś mega tragedii, wszystko co działo się ostatnio u mnie było z góry wręcz założone, przewidywalne, więc nie dobijające.
A jednak - moje ego stanęło nagle przed wielką ścianą i utknęło tam na dobre.

Próbuję różnych metod, układam siebie trochę od nowa, ale jednak widok tej gładkiej, pustej ściany towarzyszy mi każdego dnia.
Nie potrafię nawet odnaleźć w sobie emocji w związku z tym - tak sobie stoję i patrzę na tę ścianę.
Rozumiem też, że to ściana widoczna tylko dla ego, ale (!) najbardziej zatrważające jest to, że niewiele więcej poza nią widzę. A to oznacza, że ciągle patrzę na świat z perspektywy ego, choć bardzo mi to nie na rękę.
Są różne metody pracy - stosuję wszystko co się da, aby ten stan transformować, ale mam wyraźne odczucie, że wszystko co robię |(wszystkie drogi, metody) to mogę sobie w kibelku spuścić - to musi się samoczynnie WYPALIĆ.

Stoję więc spokojnie i oglądam ścianę - może coś istotnego odkryję w jej bieli...
A może ona się rozpuści i przejdę dalej, jak przez mgłę :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 17:58 
Hmm...


Może Twój ''problem'' to złe zrozumienie tego czym jest ''ego'',i nie potrafisz pogodzić tego wszystkiego harmonijnie... ? Może za bardzo się przywiązałaś do jakiejś wersji tego czym jest Ego? Może za dużo ''uwielbienia'' dla ezoterycznego ''dogmatycznego spojrzenia na kwestię EGO''?



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2013, 18:14 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Może, nie wiem tego :)
Podpowiedz mi coś proszę.

Być może za bardzo upraszczam to co piszę...
Dal mnie ego jest "blokerem" tej pierwotnej "mnie", która powinna doświadczać tej inkarnacji świadomie i harmonijnie.
Jest to zlepek "obcej instalacji" i własnoręcznie utkanej siatki iluzji - dający w efekcie obraz pseudoosobowości.
A jak wiemy, nie istnieje coś takiego jak osobowość - to pierwotne centrum nas jest czystą tablicą.

Oczywiście - ego do pewnego stopnia jest uzyteczne, wykonując zadania obrońcy i kontrolera strefy intymnej.... ale umówmy się - jest zdecydowanie nadmiarowe u kazdego z nas.
A ja tego nie chcę.
Ono tworzy całą iluzję mojego życia: jestem tu, jestem taka, umiem to, rozumiem to, nauczyłam się tego, mogę robić to, potrafię to, chcę tego.
A gówno.
Tak naprawdę - jestem pustką.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 18:24 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Zdrówko Indi :winko: dzisiaj mogę! :D

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 18:30 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
ze ścianami to jest tak jak z mostami:

niektóre trzeba przekraczać,a niektóre palić ...za sobą - nie przed sobą

stajesz przed ścianą,która jest już za Tobą ..tylko ją obserwujesz ..spali się sama

życie nie znosi pustki ..nie byłoby życiem a trwaniem Mruga

Pozdrawiam

:pocieszacz:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 18:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Spoglądając na sufit który dla kogoś jest także podłogą i na ścianę która jest także czyjąś ścianą.

Zauważam mniejsze lub większe odpadnięcia materiału. Czy jest to farba czy też gips nałożony na beton.

Wpatrując się można dostrzec wszystko, czy to będzie krzywa ściana która miała być w założeniu prosta, czy też niezałatana dziura.

Patrząc też na niebo, tu chmura i tam chmura, zdarza się także przebłysk, a i tak pięknie jest ale ta cisza jak gdyby przed burzą.

Szczerze mówiąc to nie wiem co napisałem i co miałem napisać ale pewnie coś.

:)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 18:34 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
dar66 pisze:
stajesz przed ścianą,która jest już za Tobą ..tylko ją obserwujesz ..spali się sama

dar66 dziękuję - tym jednym zdaniem bardzo mi pomogłeś :)

fufek, thozo - :bużki:

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 18:57 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
@ fufek

Pewnie jaranie
Jak za dużo tego to znajdziesz się na ścianie
Jaranie jaranie, lubię to jak babeczki pranie

Za duże tego, źle z tobą kolego, lepiej poszukaj czegoś innego
Byle nie amfy pochodnego.
...

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 19:32 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ty podałeś standardowe DZIAŁANIA życiowe, które nazwałeś tworzeniem :) Stąd to niezrozumienie Kruk.
W poście o buddystach pisałeś o artystach i tworzeniu artystycznym - ja się do tego odniosłam.
Czyli: malowanie obrazu, lepienie wazonu z gliny, rzeźbienie w kawałku patyka znalezionego pod nogami, granie na harfie itp itd :)


No właśnie - nieporozumienie, bo dlaczego twórczość to tylko tworzenie rzeczy "artystycznych" jak muzyka, rzeźba czy malarstwo? Czyż nie jest aktem twórczym zrobienie kolacji? Albo naprawa auta? Jak zwykle wszystko zależy od świadomości tego co się robi, zaangażowania, polotu. Kiedy robimy coś beznamiętnie, rutynowo - efekty odchodzą w przeszłość bez echa, bez reakcji. A kiedy tylko pojawia się zaangażowanie w działaniu - efekt końcowy daje radość i satysfakcję - zupełnie tak samo jak skończenie dzieła "artystycznego". Nie ma różnicy. Dlatego każdy może być artystą we wszystkim co robi. Tylko powracam do wątku - w takim tworzeniu intuicja, polot i logiczne myślenie idą razem sprzęgnięte zaangażowaniem (bez dystansu czy niechęci ale z pozytywną akceptacją). Czy w takim razie mistrz Zen może być artystą? Pewnie zależy od tego, jaki ma stosunek do emocji tworzenia :mrgreen:

Piszesz dalej o twoim postoju pod ścianą. Ja kiedyś też miałem takie doświadczenie - może było ono bardziej traumatyczne, bo porównałbym ją do pobytu w wilczym dole. Nie wiedziałem dlaczego tam się znalazłem, ani jaki to ma sens, a czułem się wtedy jak skopany pies. Ponieważ tamto doświadczenie zaczęło się od wezwania Wyższej Jaźni o prowadzenie, to skoro mnie do tego dołu wpuściła, zapytałem K...wa dlaczego ???!!! No i dostałem odpowiedź. Wyszło na to że w żadnej innej sytuacji nie uwierzyłbym, nie dostrzegł tego, co swoją postawą sobie wcześniej robiłem. Może i ty zapytasz?

Punkt Mu
Napisałeś:
Cytuj:
Pisałem że cierpienie jest subiektywne bo dla każdego może oznaczać inny zdarzenie.Jest też obiektywne bo jest.Trzeba przekroczyć i to.


Według mnie cierpienie nie jest obiektywne, bo jeżeli cierpię w jednej chwili, a w następnej dostrzegam, nieadekwatność własnej postawy, wprowadzającej mnie w cierpienie i już po chwili cierpienie znika, to czym było to cierpienie?

Pewnie to już znacie ale nie mogę nie zacytować:
Cytuj:
Wiele lat temu, w ubogiej chińskiej wiosce, mieszkał pewien wieśniak wraz z synem. Oprócz kawałka ziemi i małej chaty pokrytej strzechą w jego posiadaniu znajdował się koń, którego odziedziczył po ojcu, i który był dla niego pomocą przy uprawie roli.
Pewnego dnia koń uciekł. Sąsiedzi mężczyzny, którzy szanowali go bardzo za uczciwość i pracowitość, przybyli do jego domu, aby powiedzieć jak bardzo współczują mu straty. Wieśniak podziękował sąsiadom za przybycie, lecz przy okazji zapytał:
- Skąd wiecie, że to co się wydarzyło było dla mnie nieszczęściem?
Jeden z przybyłych wymamrotał do drugiego:
- On nie potrafi pogodzić się z rzeczywistością, niech myśli co chce, dopóki nie odczuje smutku z powodu tego wydarzenia.
Sąsiedzi odeszli, udając że zgadzają się z tym co usłyszeli. Tydzień później, koń wrócił do stajni - ale to nie wszystko - przyprowadził ze sobą wspaniałą klacz. Gdy mieszkańcy wioski dowiedzieli się o tym, wydawało im się, że zrozumieli co powiedział im wcześniej wieśniak. Wrócili do jego domu, aby pogratulować mu szczęścia.
- Wcześniej miałeś tylko jednego konia, teraz masz dwa. Gratulacje - mówili.
- Wielkie dzięki za odwiedziny i wszelką troskę z waszej strony - odrzekł wieśniak - lecz skąd wiecie, że to co się wydarzyło, było dla mnie błogosławieństwem?
Zakłopotani sąsiedzi - myśląc że wieśniak oszalał - wyszli, a po drodze komentowali:
- Czy on rzeczywiście nie rozumie, że otrzymał dar od Boga?
Miesiąc później, syn wieśniaka zdecydował, aby oswoić klacz, lecz zwierzę nieoczekiwanie stanęło dęba. Chłopak upadł łamiąc nogę.
Sąsiedzi wrócili do domu wieśniaka, przynosząc podarunki dla rannego. Starosta wioski złożył wyrazy ubolewania ojcu, mówiąc, że wszystko to jest bardzo smutne. Mężczyzna podziękował za wizytę i troskę, po czym zapytał:
- Skąd wiesz, że to, co się wydarzyło było dla mnie nieszczęściem?
Wszyscy byli zdumieni tym, co usłyszeli, gdyż nikt nie wątpił, że wypadek syna wieśniaka był prawdziwą tragedią. Kiedy opuścili dom, jeden z sąsiadów przemówił do pozostałych:
- Ten człowiek naprawdę oszalał, jego jedyny syn może kuleć do końca życia, a on wątpi, że jest to nieszczęście!
Minęło kilka miesięcy. Japonia wypowiedziała wojnę Chinom. Wysłannicy Cesarza rozpoczęli podróż przez cały kraj, w poszukiwaniu młodych mężczyzn, z zamiarem wysłania ich na front.
Podczas pobytu w wiosce zwerbowali wszystkich młodzieńców, z wyjątkiem syna wieśniaka, którego noga była złamana. Żaden z młodych mężczyzn nie wrócił żywy.
Syn wieśniaka wyzdrowiał, konie rozmnożyły się, a ich potomek został sprzedany za dobrą cenę. Wieśniak zaczął odwiedzać swoich sąsiadów, aby ich pocieszyć i pomóc - tak jak oni to czynili, kiedy jakieś wydarzenie miało miejsce w jego domu. Kiedy tylko któryś z sąsiadów zaczął narzekać, wieśniak mówił:

- Skąd wiesz, że to nieszczęście?

Jeśli ktoś był rozradowany, on pytał:

- Skąd wiesz, że to błogosławieństwo?

Wtedy dopiero ludzie w wiosce zrozumieli, że poza tym co widzialne, życie ma też inną wymowę.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 19:42 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
pytałam Kruku - pytałam i cały czas pytam: K.....a, gdzie ja jestem? Co ja mam z tą ścianą zrobić? Dlaczego tu stoję?
I dupa - cicho jakoś ;)

EDIT
To znaczy - nie jest już tak cicho, bo mi właśnie dar66 napisał coś w odpowiedzi :)
Ale to świeże, będę z tym dzisiaj praktykować.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 20:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
@ thozo

Nie miałem dzisiaj przyjemności obcować z konopiami.
Zaś kilka lat temu amfetaminy wlatywały nosem swobodnie a za dopełnienie robiły palone konopne kwiatostany a także tytoń i alkohol.

Zdarzało mi się także odwiedzać jeszcze bardziej odmienne stany świadomości.

I jak tak teraz patrzę na swoją głowę to jest tak jakbym miał permanentną fazę...

Z fufkowym pozdrowieniem.

:)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 21:21 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
To ja też. Tylko, że kresek nie uznawałem. Parę razy spróbowałem.

Konopie jak najbardziej. I różne inne rośliny i fungi, no szaman jestem.

Zawsze badawczo, jak to wpłynie na mnie. Nie rozrywkowo, to mnie ochroniło, bo jak teraz popatrzę co się dzieje realnie, to aż smutno. Marnują swe życia.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 21:22 
Indi pisze:
A ja mam takie pytania:
1. kto sprawdza prace egzaminacyjne? Kto zezwala, bądź nie na przejście do nowej klasy?
2. co to znaczy następna klasa?
3. jak należy pracować z DNA?
4. kto i gdzie przekazuje dokładną instrukcję obsługi kolejnych sekwencji DNA?
5. A co z żabami? Kto im zmodyfikuje DNA i dlaczego w związku z brakiem chętnych - muszą pozostać w 3D?


Prowadzoną kiedyś dyskusję ze swym przyjacielem Świadkiem Jehowy w temacie życia wiecznego na Ziemi podsumowałem takim stwierdzeniem .

Po określonym czasie umarłbym z nudów ,ponieważ wszystko co robiłbym i gdzie bym był , byłoby powtórką tego co już robiłem , co już było.

Założyłem że Ziemia to " zbiór skończony " zawierający określoną ilość kombinacji zdarzeń , sytuacji , przeżyć w stosunku do tego co nazywamy swym życiem i przy zaistnieniu , życia wiecznego na jej powierzchni nieuchronnie wystąpiło by powielanie tych samych kombinacji .W konsekwencji znudzenie życiem i jego trwaniem.

Jak obecnie rozumiem nie myliłem się w tym przekonaniu .

Aby przybliżyć elementarne rozumienie konstrukcji naszego wszechświata i naszej egzystencji wpisanej w niego oraz roli DNA w procesie przechodzenia z jednego jego poziomu na drugi posłużę się dość prostym modelem który powinien pomóc to zrozumieć .

Owym modelem będzie obraz rosyjskiej zabawki /ozdoby/ baboszki , który wyraża fraktalną współzależność gdyż jest to lalka w lalce itd.itd . Gdy potraktujemy ten model jako kulę w kuli w ilości piętnastu otrzymamy model naszego wszechświata , gdzie Ziemia jest trzecią licząc od najmniejszej ,a owe piętnaście dzielone przez trzy daje pięć Wszechświatów Harmonicznych.
To co w tym modelu określa przedział przestrzeni zajmowanej przez nas to obszar między trzecią a czwartą kulą .
Ten dosyć toporny model ukazuje jednak z wystarczającym przybliżeniem współzależności , przestrzeni i życia .
Twierdzenia o przynależnych nam 12 -tu niciach DNA ukazuje przystawalność tej informacji do 12-tu gęstości wszechświata .Sekwencje przyrostu ilości wskazują na zależność pomiędzy ilością nici posiadanego DNA , a posadowieniem jednostki na drabinie życia , określają możliwość przejścia lub nie do kolejnego "obszerniejszego w ilość i jakość doświadczeń " kontinuum czasoprzestrzeni.

DNA w temacie naszej bioregenezy jest naszą wizytówką i przepustką do opuszczenia Ziemi i przesunięcia swej egzystencji na kolejny wyższy przedział wszechświata. Reinkarnacja była na nas nałożona przez okupantów Ziemi gdyż drogę w górę mieliśmy zablokowaną.
Warunki i czynniki utworzone przez Ligę Opiekunów mające na celu wspierać proces ascedencji ludzkości na w/w strefę pomostową która jest etapem przejścia na Tarę w temacie nas samych sprowadzają się do stymulowania przyrostu kolejnych sekwencji naszych nici DNA .Sami musimy jedynie być świadomi istnienia owych czynników i procesu i panować nad nim tzn. w skupieniu przetrzymywać momenty w których ten proces totalnie burzy naszą emocjonalną równowagę.
Kobiety zrozumieją to łatwiej , pamięć i skupienie na celu -dziecku , niosą szansę łatwiejszego pokonania fizycznych traum związanych z porodem .
Przyspieszone konstruowanie się DNA niesie nienazwane odczucia , gdyż prowadzi do wymazywania i nadpisywania treści na naszej ego osobowości .Należy to ze spokojem przetrzymać.
W trakcie tego procesu ma się prawo do zamykania w sobie , nie myślenia czy żaby ulegają transformacji , gdyż jak przypuszczam gąsienice w trakcie przepoczwarzania się -nie rozmawiają.


pozdrawiam


marek



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2013, 21:46 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Dziękuję Marku za wytłumaczenie tej koncepcji.
I tak w temacie - ile Ty masz nici DNA?

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 21:57 
666 nici DNA Marek ma? :)


Nie wiem jak jest z DNA, ani z amfetaminą...



Wiem natomiast że łatwo jest zboczyć z właściwej ścieżki (naszej, osobnej dla każdego)...

Także Indi... (napisałaś - ''Może, nie wiem tego :) Podpowiedz mi coś proszę.'') ... myślę że powinnaś odpocząć od chaotycznych i ''piskliwych'' osób... na jakiś czas. Tak po prostu. Jeżeli Twój ''okres milczenia'' na forum, był właśnie takim okresem ''regeneracji'', to może po prostu... wszystko gra, tylko ''coś mówi Ci że jest inaczej''?



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2013, 22:02 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
a może ja jestem chaotyczna energetycznie....nawet o tym nie wiedząc - i przyciągam to samo...
A regeneracja na pewno mi się przyda - jak zwykle zresztą.
:tak:

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2013, 22:23 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Na wieki wieków... :D

Tylko proszę mnie źle nie zrozumieć. Czasem wpada się w chwilę, jak dziecko, i następuje regeneracja. Zdaje się pół godziny, a tu minęło raptem 15s. Woda, prysznic, tak potrafi. Przyroda też.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2013, 6:18 
Indi pisze:
I tak w temacie - ile Ty masz nici DNA?
Dreamweaver pisze:
666 nici DNA Marek ma? :)



Przecież pisałem już ,że nie jestem inkarnacją Sai Baby , a od liczby 666 się nie odżegnuję .

Ducha w sobie mam lecz przypuszczalnie nie w takiej ilości bym mógł określać ilość i długość poszczególnych nici swego DNA.

Czasem myślę że może ich mam mniej niż bliźni i stąd tak widoczne we mnie efekty towarzyszące jego przyrastaniu.

Czasem myślę inaczej , gdy porównuję swój światopogląd z ogólnie panującym , ale to może być
pycha , a to inwolucja , więc rezygnuję z tego kierunku samoanalizy.

Nie wiem -ale wiem że dowiem się jeszcze za tego życia , czy wystarczający zasób by opuścić ten
" raj " na Ziemi.

pozdrawiam

marek

p.s. umiejętność przełączania fali nadawania lub odbioru na którą wskazuje Thozo to wielki skarb którego warto się uczyć , by móc przetrzymywać ekstremalne zapętlenia bez uszczerbku dla zdrowia czy psyche .

jadę w góry ,korzystajcie ze słońca.

-- 21 maja 2013, 07:40 --

W sąsiednim temacie Niewidzialne krainy ......kolega Dar66 publikuje fragmenty pracy pani Besant.
Ponieważ moja odpowiedź na ów temat koresponduje również z przewodnim tu tematem pozwalam ją sobie skopiować .

Tekst ten przypomniał mi moje początki w próbach demontażu konwencjonalnego światopoglądu jaki został mi w młodości wpojony .Prace Bławatskiej , Steinera , Gurdżajewa i wiele , wiele innych kupowałem kilka dekad temu jak przysłowiową konspirarcyjną bibułę / powielane na ksero / na Pchlim Targu.

Jednakże dzisiaj nieco z dystansem patrzę na te materiały ,gdyż życie dostarczyło nowych modeli pomagających zrozumieć konstrukcję Uniwersum , człowieka i określenia jego miejsca we Wszechświecie.

Ostatnio często budzę się jak to nazywam z rozpakowanym " Zipem " zrozumieniem lub nowym spojrzeniem na jakieś zagadnienie lub temat .

Ta kolejność zjawisk , sen pobudka , nowa treść , kojarzy mi się z pracą komputera który po wgraniu jakiegoś uaktualnienia programu , bardzo często wymaga restartu by nakładkę można było stosować .Nie zawsze to porównanie napawa mnie optymizmem , ale nieustannie powraca gdy budzę się z nową teorią lub rozszerzeniem rozumienia starej.

Jedną z takich zaimportowanych tez pragnę tu przedstawić jako konwersację do stawianego światopoglądu przez panią Besant.

Temat dotyczy nieśmiertelności :

Przewiduję iż w trakcie jej życia świat nauki dostarczał znikomych lub wcale informacji dotyczących czarnych dziur , domniemanej w nich jakości rzeczywistości i weryfikacji oglądu Wszechświata przy uwzględnieniu ich istnienia .

I właśnie ten czynnik , czarnych dziur we wszechświecie został mi ukazany w rozpakowanej informacji jako główny dramat nas Ziemian , i całej naszej galaktyki .

Wszelkie alegorie dotyczące światła i ciemności , pozytywu i negatywu od prehistorii po czas dzisiejszy odnoszą się do pewnego dramatu który zaistniał setki milionów lat temu a dotyczył przypuszczalnie czegoś podobnego temu , czego boją się przeciwnicy badań nad cząstką Higs,a – utworzenia mini czarnej dziury w akceleratorze .

Takie rozdarcie przestrzeni oddzielającej świat życia – transformacji , a świat fantomowy – miażdżenia zainicjowało wszystkie problemy z jakimi boryka się nasze kosmiczne otoczenie , a Ziemia wraz z nami znajduje się gdzieś koło centrum owego problemu.

I tutaj mogę wreszcie zdefiniować owo pojęcie nieśmiertelności :

Pojecie nieśmiertelności dotyczy przechodzenia istoty z kontinuum na kontinuum kolejnych Harmonicznych Wszechświatów drogą teleportacji- transformacji , a nie przez śmierć ciała.

Dlatego ponieważ " Życie " jako zjawisko makro i mikro jest to proces transportu energio świadomości z piętra na piętro kolejnego Harmonicznego Wszechświata a nie transport samej świadomości .

Nasza kultura i wiedza jest mieszaniną sprzecznych pojęć lewej i prawej strony Multiwersu .Życia i śmierci .Stąd ta duchowo intelektualna degrengolada , gdyż na bazie przeciwstawnych sobie tez i założeń nigdy nie osiągnie się fundamentu określonego słowem stabilność .

Życie jest trwałe i stabilne – wieczne lecz to ono same w poszczególnych sektorach Multiwersu dokonuje samo destrukcji poprzez otwarcie się na fizykę śmierci zawartą w czarnych dziurach .

Z owym diabłem toczy się walka w nas i wokół Ziemi od niepamiętnych dla nas czasów , czy ją wygramy , Ci którzy wrzucili mi ten Zip do głowy mówią że od naszego indywidualnego i zbiorowego wysiłku to zależy.




pozdrawiam

marek



Na górę
   
 
 
Post: 22 maja 2013, 1:00 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Wpadłem ostatnio na takie coś

Cytuj:
Św. Jan modlił się w podobny sposób jak to czyniła Św. Teresa z Avila. Teresa nauczyła się praktyki skupienia, co doprowadziło ją do tzw. modlitwy odpocznienia. Była przeciwniczką zawieszania myślenia. Twierdziła, że od zawieszenia pracy rozumu dusza głupieje i wpada w większą oschłość. Kiedy zmuszamy ją, aby nic nie myślała, skutki tego przymuszenia są przeciwne i staje się bardziej niespokojna. Św. Teresa była przeciwna wszelkiemu tłumieniu aktywności umysłu. Odradzała zawieszania myślenia, nie radziła uprzedzać działań Boga. Zawieszenie zmysłów przychodzi spontanicznie i jest dane przez Boga.


To tak jakby bić własnego psa ( umysł ) będzie on spokojny ale czy będzie wolny ?

Przyznaję że sam gdy "wszedłem na ścieżkę" zacząłem dochodzić do takich wniosków.
I to co napisali Ci ludzie jest mi bliskie.

Chyba zapoznam się bliżej z tym co maja do przekazania. Z tego tekstu zapowiada się ciekawie.
Buddyzm ukierunkował mnie dużo jeśli chodzi o poznanie natury umysłu. Jednak zawsze czułem że jest błędnie interpretowany przez ludzi (deformacja przez lata nauk buddy ? Przez co powielanie kłamstwa). Jeśli chodzi o niemyślenie zbyt duży nacisk na to kładą przez co ucieka im sens. Zbytnio skupiają się na pustce przez co tracą sens tego że pustka jest synonimem słowa Bóg. Co się z tym wiąże pustka poprzez chęć stłumienia, zaniechania myślenia zamienia się w coś martwego zamiast w pełną życia "pustkę" czyli Boga.

Chodzi o to żeby zrobić sobie z niego przyjaciela i patrzeć na niego ze współczuciem aż w końcu przestanie swoje harce.

Takie rzeczy chodzą mi po głowie :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2013, 6:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Nie myśleć dla niemyślenia bo tak ktoś chce bo przeczytał jest też myśleniem...o niemyśleniu.
Kiedy potrzeba myślisz.Kiedy nie ( a tak jak widzę jest ) nie myślisz.Ale jak już coś się pojawiło w umyśle to "nie zwalczasz bo trzeba nie myśleć" a sobie jest i pójdzie.Jak potrzeba albo zostanie na później.Praktyka.Nic złego czy dobrego.

Każda interpretacja jest błędna.To TY jesteś buddą.Inni tylko na to wskazują.To Ty (swoim) życiem jesteś tym co inni również przeżywają.Nie interpretuj.Bądź.Zrób to.

Jeśli na coś patrzysz JAK na przyjaciela już nie tak.Oddzielenie.

Pustka nie jest nicością.To wszystko co jest.To WSZYSTKO.Też Bogiem .Tak ją opisują Ci co poznali.I pokazują jak to zrobić.Trzeba tylko korzystać i robić swoje w tym życiu.Wszystko jest pokazane.

Dużo słów.W mordę jeża.Zero!

:)

p.s. Czy możesz pomyśleć o WSZYSTKIM ? Czy możesz poczuć WSZYSTKO ? Co to jest WSZYSTKO ?


Pozdrawiam

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2013, 9:54 
Jeśli, badając człowieka na jego obecnym stopniu rozwoju, staramy się poznać siedzibę jego Samo-świadomości, odnajdziemy ją u większości z nas na jej tronie w niższym umyśle. Tak naprawdę, miejsce w rozwoju każdej świadomej istoty może być osadzone poprzez rozpoznanie siedliska świadomości. Jeśli owe siedlisko jest w ciele fizycznym, odkryjemy świadomość, lecz nie Samo-świadomość; nie ma tutaj mocy rozróżnienia "ja" od naporu wrażeń tworzących odczucia. Wyżej na drabinie istnienia, świadomość jest umiejscowiona w drugiej powłoce zmysłowej i jest tak w przypadku zwierząt i większości ludzi.

Annie Wood Besant ;


Gdyby nie ów nadmiar prze kolorowań w nadziei uzyskania efektów a nie treści , adeptów niemyślenia , łatwiej im samy było by zrozumieć i wyartykułować wnioski podobne tym które stawia pani Besant..

Myślenie jest funkcją zaistniałą skutkiem rozwoju jednostki i jako takie wyraża jej stan indywidualnego posadowienie na drabinie ewolucji .

Proszę wczytać się w powyższy akapit by znaleźć opis rozwoju prowadzącego do zaistnienia funkcji myślenia . Od świadomości wyrażonej w ciele w stanie osobniczym bez funkcji samoświadomości , poprzez myślenie modulowane przez niższy umysł powiązany ze zmysłami czyli -emocjami .
Wystarczy wspomnieć klimat wszelkich filmów brazylijskich , by zobaczyć i zrozumieć myślenie generowane emocjami .

Kto zrozumiał to już wie , że myślenie zawsze jest stymulowane , lecz czym , emocje są odzwierzęce , to konsekwencja posiadania odzwierzęcego ciała .

Tworząc model czynników stymulujących myślenie jako model bodźców akustycznych : emocje to grzmoty , ryki , huki itd , bardzo głośne bodźce silnie wymuszające treść myślenia .

Bez klasycznych orientalnych medytacji człowiek może przesunąć się w myślenie wynikające z chęci wykonania określonej czynności , rozwiązania zadania ,itp ... czyli takie gdzie " brzęczenie " emocji jest nikłe lub w ogóle nie występuje.

Jednak w obecnych czasach należy jeszcze uwzględnić czynnik określany "smogiem cywilizacyjnym " rozumianym jako bodźce zakłócające pracę mózgu – uszkadzające , względnie ukierunkowujące tok myślenia .

I tutaj czas wspomnieć o właściwej / bez zniekształceń / konstrukcji człowieka tzn . jego wyposażeniu w 12 nici DNA . Jeżeli owe nici uznamy za anteny nadawczo odbiorcze do komunikacji z wyższymi subtelniejszymi przestrzeniami Naszego Wszechświata , to idąc modelem akustycznym domyślimy się że jak w harmonicznych oktawach na poszczególnych piętrach tego wszechświata , dźwięki będą coraz subtelniejsze – cichsze.

I stąd to całe gadanie o niemyśleniu w medytacji – nazwę parodią informacji .

Medytacja prowadzi do uciszenia emocji po których wyciszeniu nikną związane z nimi myśli , po uzyskaniu tego stanu ,na ekranie monitora naszego umysłu pojawiają się , albo brednie z tysiąca i jednej nocy ,jeżeli nie zaprogramowaliśmy tego wypinania się z rzeczywistości , albo otrzymujemy informacje o których uzyskanie tym procesem się staraliśmy.

Z autopsji wiem ,że żadnych informacji na miarę " rewolucji " nie uzyska się . Treści pozyskiwane tą drogą choć inowacyjne są zawsze jednak jak gdyby " na wyciągnięcie dłoni " gdyby szło się własnym umysłem do ich znalezienia.

Sięganie zbyt wysokich pięter Wszechświata zadawanymi pytaniami również daje przeciętne efekty gdyż ilość otrzymanej w jednostce czasu informacji , przewyższa moce obliczeniowe mózgu i z zasady po uzyskaniu odpowiedzi pozostaje jedynie opadnięta szczęka w postawie , było pięknie , ale nie wiem co było.

Moje intuicje mówią mi żartobliwie że gdyby zsumować wszystkie przeciwieństwa wszechświata zostanie " 0 " czyli nic i również to, że kiedy człowiek pozbędzie się z swej wyobraźni tych wszystkich głupot i kłamstw którymi siebie ponazywał i się nimi wyoklejał ,to zadziwi go prostota i genialność jego konstrukcji .

Na razie w tym temacie przędę monolog.




pozdrawiam

marek



Na górę
   
 
 
Post: 22 maja 2013, 10:23 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ale jak już coś się pojawiło w umyśle to "nie zwalczasz bo trzeba nie myśleć"


No właśnie tak to jest. Tylko ze ludzie o tym nie wiedza o tym. I dlatego walczą.
Dopiero po czasie gdy zachodzi transformacja - zmiana myślenia ludzie dochodzą do takich wniosków.

Stwierdzasz ze nie będziesz myślał w tej chwili i tyle nie myślisz jesteś bez myślenia.

Bez zwalczania i tłumienia nadchodzących myśli w tym momencie kiedy to postanowisz.
Co z tym idzie kochając każda nadchodząca myśl która się pojawia. Nie w sensie robienia czegoś.

Jeśli Bóg chce nam coś powiedzieć poprzez umieszczanie myśli w nas a my próbujemy tłumić każdą aktywność umysłowa to uprzedzamy jego działania.

Cytuj:
Św. Teresa była przeciwna wszelkiemu tłumieniu aktywności umysłu. Odradzała zawieszania myślenia, nie radziła uprzedzać działań Boga. Zawieszenie zmysłów przychodzi spontanicznie i jest dane przez Boga.


Mądra Kobieta z niej była :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 208 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group