Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 sty 2017, 6:50

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 16 cze 2012, 13:22 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
W związku z tym że ten temat jest mocno energetyczny, trudny, powiązany z atakami na nas, na tłumaczy, na wszystkich którzy są w to zaangażowani. Nie ma wyjścia z sytuacji, innego jak te którego oni się najbardziej boją...
Słuchajcie musicie nam pomóc, nam wszystkim, nie może być tak że tylko garstka nadstawia karku...kiedy zrobimy to wszyscy...będą wiedzieli że nie uklękniemy przed ich uciskiem. Są tylko zwykłymi pasożytami. Dobro jest w nas
WSZYSCY jesteśmy po właściwej stronie...źródła o które im chodzi...a do którego nie mają dostępu.
Im więcej ludzi to będzie wiedzieć tym lepiej. Ich językiem jest strach...a naszym miłość.

Tylko tyle

Pozdrawiam i wspierajcie nas. :)

ROZPOWSZECHNIAĆ TAK BARDZO JAK TO TYLKO MOŻLIWE wszystkie materiały z działu MILAB

Czy to już Koniec Naszej Ewolucji ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 cze 2012, 13:22 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 13:45 
Coraz więcej ludzi zmienia swoje życie... i nie dajmy się nabrać na fałszywe hasełka mówiące ''walka nie ma sensu'', ''nie jesteśmy w stanie zrobić czegokolwiek'' itp.

Nie od razu Rzym zbudowano... zaczynamy inaczej myśleć, inaczej się zachowywać, inaczej obchodzić z innymi... system działa nadal, ale słabnie z każdym dniem... min. przez osoby rozpowszechniające prawdę...

Wszyscy jesteśmy niewolnikami systemu... musimy pracować, robimy rzeczy których w normalnym świecie byśmy nie robili... ale głęboko wierzę że za jakiś czas będziemy tak silni - dzięki stale powiększającej się zbiorowej świadomości - że to MY zaczniemy decydować o losach tej planety...

Na razie mają potężną przewagę min. poprzez ekonomię, pieniądz, rządy i wojsko...

Ale już sam fakt że rozmawiamy inaczej, że widzimy więcej, że w jakiś sposób zmieniamy swoje życie i chociaz mentalnie odrywamy się od systemu... że stajemy się wrażliwsi i bardziej ''czyści'' świadczy o tym że min. dzięki ludziom typu Davida Icke'a ... zaczynamy przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę!

Czasem czujemy niepewność, chłód, coś nas paraliżuje, odbiera pewność siebie, boimy się jutra... żyjemy w obrzydliwym stresie (nie zawsze, ale jednak)... w takich chwilach powinniśmy pomyśleć o naszym nieskończonym potencjale, o naszej naturze, o tym co jest poza murem...

Ludzkość zwycięży... naszym zadaniem jest rozpowszechnianie prawdy oraz uświadamianie ludzi o ich nieskończonym potencjale... o tym że marzenia są prawdą.

Zmiana systemu nastąpi... ale nie dziś, nie jutro... na razie zmieniajmy siebie... nie szczepmy dzieci, nie konsumujmy jak szaleńcy... zachowajmy swoją unikatowość i naturę... a innym dajmy szansę dostrzec ''prawdę'' ... to tylko tyle i aż tyle.


PS. Najważniejsza bitwa za nami... była to bitwa o przypomnienie sobie o tym czym jesteśmy... niech doda to otuchy tym którzy tego potrzebują :)



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 14:25 
Ubawiony pisze:
Coraz więcej ludzi zmienia swoje życie... i nie dajmy się nabrać na fałszywe hasełka mówiące ''walka nie ma sensu'', ''nie jesteśmy w stanie zrobić czegokolwiek'' itp.

Wszyscy jesteśmy niewolnikami systemu... musimy pracować, robimy rzeczy których w normalnym świecie byśmy nie robili... ale głęboko wierzę że za jakiś czas będziemy tak silni ....

Ale już sam fakt że rozmawiamy inaczej, że widzimy więcej...

Czasem czujemy niepewność, chłód, coś nas paraliżuje, odbiera pewność siebie, boimy się jutra...

Ludzkość zwycięży...

Zmiana systemu nastąpi... ale nie dziś, nie jutro... na razie zmieniajmy siebie... nie szczepmy dzieci, nie konsumujmy jak szaleńcy..

PS. Najważniejsza bitwa za nami... była to bitwa o przypomnienie sobie o tym czym jesteśmy... niech doda to otuchy tym którzy tego potrzebują :)


Wiesz Ubawiony, mam problem.
Moim problemem jest jakas narastajáca alergia na ludzkie "rajszczenie".
Nie wiem czemu, ale pachniesz mi Rozbickim chwilami.
Chyba musze sie leczyc z nerwicy natréctw.

Problem w tym, ze to co Red teraz ma, trudno sobie nawet wyobrazic- o ile sam ktos nie przeszedl.
To nieporownywalne z niczym co zjadacz chleba winien doswiadczac w tzw.normalnym zyciu.



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 15:11 
Cytuj:
W związku z tym że ten temat jest mocno energetyczny, trudny, powiązany z atakami na nas, na tłumaczy, na wszystkich którzy są w to zaangażowani. Nie ma wyjścia z sytuacji, innego jak te którego oni się najbardziej boją...


Masz konkretne informacje o tym ze to pomoze rowniez Tobie osobiscie?
Rozszerzanie zbiorowej odpowiedzialnosci na kolejne osoby, ktorych jest coraz wiecej, faktycznie rozluzni presje na kilku wiodácych graczy. Nie wiem na ile pomoze Tobie osobiscie, jesli masz w sobie jakies "wejscia"- slabsze strony- o ktore latwo zahaczyc.

PS. oberwalam juz wczoraj za samo czytanie o tym, trzeba bylo zareagowac szybko.
Kazdy musi sam zdecydowac na ile jest odporny, bo tu mozna dostac za zywota...



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 17:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
Moje zdanie na ten temat jest takie.

Materiały z tego działu nadal są mocno uwalone i zanim nie zostaną zneutralizowane nie powinny być rozpowszechniane bo przyniosą duże szkody, o ile teksty James Bartley to pikuś o tyle teksty Eve Lorgen
ja postrzegam jako niebezpieczne.

Wiem, że pojawiła się teoria iż ataki są "karą" za rozpowszechnianie, moim zdaniem sytuacja wygląda inaczej,
te arty to pułapka energetyczna, szczególnie tekst o RA, sami wiecie co się działo, Eva wie co się dzieje i nie zrobiła nic aby ochronić czytelników przed skutkami tych informacji.

Może dojść do opętań jeśli te arty o Ra dostaną się w ezoteryczny światek, to nie są miłe stwory i szukają ofiar.

Pytanie jest takie, czy potrafimy rozbroić te teksty, zneutralizować i odpiąć od nich to co sieje syf?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2012, 17:32 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
A co może sama Eva zrobić ? skoro nie ma łatwego życia ?

Eva odpisała i wie co się dzieje

Cytuj:
(..) Another correspondent named Boris ( who lives in Australia but translates into Croatian) has done some translations of mine and Malanga's work. He said he heard that others also are being psychically attacked afterwards or even if they go to my web site.


sama Eva ma też na karku wampiryczną istotę z którą walczy dlatego usunąłem jej zdjęcia...

Cytuj:
(..) This is why you are being attacked, because you are helping expose their modus operandi and solutions to this madness. Once we recognize the vampiristic ways of these parasites and realize and use our own soul power we kick their asses and they lose their food source.


Te informacje to nie pułapka tylko wyjście z niej.

A Bartley to nie pikuś...też się za tłumaczenia tych tekstów obrywa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2012, 17:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
Skoro wiadomo, że ataki pojawiają się po rozpowszechnianiu konkretnego tekstu to znaczy, że konkretny tekst jest uwalony, i ten tekst można przepisać, można znaleźć ludzi którzy go zneutralizują, można dużo zrobić, żeby informację przekazać, a nie podpinać do syfu.

Nie wiem co Eva mogła, ważne co my możemy i co zrobimy.

Nie podoba mi się wzorzec "tłumaczę = obrywam", czytam = obrywam, tak nie powinno być.


Cytuj:
Człowiek czytający ma Duszę, która odbiera energię każdego przekazu, czy to będzie art z gazety wyborczej czy tekst prawniczy lub modlitwa.
Pomiędzy mądrymi zdaniami upchane są zdania kodujące uzależnienia lub wzbudzające napływ energii w kierunku Duszy. Kiedy człowiek wzbudza w sobie zachwyt lub głębokie zainteresowania tematem to przekaz energii przekodowuje (podobnie jak Reiki) energetykę i człowieka i Duszy.
Niszczona jest czystość i piękno czakramów, aur i DNA zależnie od mocy przekazu.

http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/infusions/articles/index.php?cat_id=29




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2012, 18:02 
Cytuj:
Nie podoba mi się wzorzec "tłumaczę = obrywam", czytam = obrywam, tak nie powinno być.



Ale tak jest, i to zadna nowosc.
Jak reagujesz gdy w jakims temacie ktos ruszy Ci jednym postem program, czyli "nadepnie na odcisk?"
Wtedy jest tez od razu: czytam= obrywam. I tez sie uczysz neutralizacji, albo obrazasz sie na forum i nie czytasz, bo szlag Cie trafia.



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 19:00 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
Z dedykacją i podziękowaniami dla wszystkich tłumaczy i tych co nas wspierają.
oraz dla każdego kto odczuł skutki tego co robimy :serce:

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2012, 19:12 
Na ile bede mogla bede podawala dalej te materialy...



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 20:39 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1074
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Będę wstawiał codziennie jeden u mnie na stronie :)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2012, 22:38 
hm, jak mam interpretować swoją sytuację, czytuję Wasze tłumaczenia i wpisy regularnie, nie wykluczam, że jest to opis rzeczywistości a nawet mam pewne własne doświadczenia i spostrzeżenia, które wskazują na to, że tak może być, linkuje to innym i dyskutuje o tym z kilkoma osobami tutaj nie udzielającymi się, nie odczuwam żadnych negatywnych konsekwencji tej działalności... jestem jakiś zaimpregnowany na całe to ezo?



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 22:59 
Na szczęście puki co mnie nic nie zaatakowało w związku z forum. Ale przyznam się że odkąd tu jestem ( i trochę wcześniej) mam jakieś dziwne deja vu odnośnie nie tylko forum ale wszystkiego co mnie otacza. Tak jakbym wiedziała co się wydarzy, bo już gdzieś to widziałam.
Oki. dołączam się do akcji rozpowszechniania info o MILAB.



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2012, 23:46 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni albo "zdenerwuje".

Skopiowałem, zamieściłem,
Jeszcze mnie nie uprowadzili,
Jeszcze mnie nie atakowali,
Czekam na kolejne materiały,
Bez odbioru.
:ninja:

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 0:25 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 21 gru 2011, 0:36
Posty: 15
dlaczego nikt nie zakłada ze to wszystko jest wlasnie odwrotnie
gady sie karmia naszymi emocjami
wiec pytam
kto im dostarcza wiekszego pozywienia??? ja,ty,my tutaj na forum czy osoba która jest wogóle tego nie swiadoma i na powyższe teksty mowie ze to brednie po czym wraca do swoich obowiazków

nie wiem jak wam..ale mi sie wydaje ze to wlasnie my jestesmy najlepszym pozywieniem dla nich



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 5:34 
mrovka pisze:
dlaczego nikt nie zakłada ze to wszystko jest wlasnie odwrotnie
gady sie karmia naszymi emocjami
wiec pytam
kto im dostarcza wiekszego pozywienia??? ja,ty,my tutaj na forum czy osoba która jest wogóle tego nie swiadoma i na powyższe teksty mowie ze to brednie po czym wraca do swoich obowiazków

nie wiem jak wam..ale mi sie wydaje ze to wlasnie my jestesmy najlepszym pozywieniem dla nich


między innymi do takich wniosków też doszedłem, ze mnie chyba dużego pożytku nie mają, bo jakoś nie wywołuje to we mnie emocji, wychodzę z założenia, że świat może być też taki i tyle i traktuje to jak film przyrodniczy, wąż zjadł śliczną myszkę, życie, nie ma się czym podniecać, ale u niektórych osób wywołuje to silne pobudzenie emocjonalne...



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 8:17 
Tu w sumie nie ma co sie licytowac, czy kogos dotyta oddzwiek w zwiazku z takimi akcjami czy nie. Takie silniejsze jednostki, po ktorych splywa to jak po woda po kaczce, po prostu niech pomagaja na ile moga. Tyle...



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 8:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
Cytuj:
dlaczego nikt nie zakłada ze to wszystko jest wlasnie odwrotnie
gady sie karmia naszymi emocjami wiec pytam kto im dostarcza wiekszego pozywienia???

ja,ty,my tutaj na forum czy osoba która jest wogóle tego nie swiadoma i na powyższe teksty mowie ze to brednie po czym wraca do swoich obowiazków..."


Wiedza o tych sprawach, to wybór pomiędzy:
1). zwierze hodowlane = niewolnik,
2). świadoma jednostka = jakość życia osoby wolnej.

Wybór pomiędzy życiem lub śmiercią, a są losy gorsze niż śmierć.

Jeśli chcemy żyć, jeśli chcemy żeby wszystko wkoło nas przeżyło i miało się dobrze, to im więcej wiemy, tym większe wszyscy mamy szanse.

Oczywiście można każdy tekst uznać za brednie i wrócić do obowiązków, ale zauważ jakiego określenia użyłeś/aś "obowiązek" = coś co musisz zrobić, nie coś, co robisz bo to dla Ciebie korzystne.

Cytuj:
Ossosso: nie ma się czym podniecać, ale u niektórych osób wywołuje to silne pobudzenie emocjonalne...


To o czym pisze się w tych tekstach jest ważniejsze niż wszystkie sprawy NWO razem wzięte, bo dotyczy manipulacji na skalę niewyobrażalną, NWO to proste zabiegi hodowlane, ten syf to ingerencja w dusze = świadomość jednostki totalnie inny poziom zniewolenia.

Myślę, że każdy ma moment gdy trafia na teksty, które uważa za brednie, ja tak miałam jak odkryłam Stewart'a Swerdlow'a, a on jest jeszcze bardziej hard core niż James Bartley, byłam wściekła, że mnie straszy,
ale słuchałam i zrozumiałam mechanizmy.

Można schować głowę w piasek, odpalić TV i robić kilka godzin dziennie za zombie, można pić wodę z fluorem, jeść fabryczne jedzenie, uczestniczyć w rytuałach religijnych, być dobrym rodzicem/sąsiadem i można być porządnym człowiekiem bez tej całej trudnej wiedzy, ale...

Co powiecie swoim bliskim gdy zacznie się kryzys ?

Nad USA wpuszczono teraz drony, zdalnie sterowane roboty, zdolne śledzić, rozpoznawać twarze, przenosić broń; maszyny, które mogą podpiąć się do okna, zderzaka samochodu, wlecieć wszędzie, najmniejsze mają po kilka cm, NWO staje się faktem.

Internet można wyłączyć jednym przepisem, Kowal z Redmulec'em odwalili kawał dobrej roboty tłumacząc te teksty, info już weszła w polski main strem, od nas zależy gdzie i jak szybko trafi.

Świadomych wyborów dla nas wszystkich.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 9:56 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 21 gru 2011, 0:36
Posty: 15
BlueSowa..słowo obowiazek uzylem tylko do zobrazowania
dla mnie obowiazkiem jest np wziasc rower podczas ladnej pogody i pojechac w góry,dla innego obowiazkiem jest np isc do pracy po to by mogł sie cieszyc dorastajaca córka - to tylko przyklady
-takim ludzia ktorzy mimo ze jak to mówisz sa niewolnikami lecz mimo to ciesza sie mimo wszystko zyciem ciezko bedzie im powiedziec..ty stary zacznij myslec i pomysl o tym bo cie gady zjedza/przeniosnia/
ja np jak mialbym sie narodzic jeszcze raz to nie przeszkadzalo by mi to gdy mialbym to moje obecene zycie przezyc jeszcze raz z takimi samymi detalami..i mimo ze pracuje od 16 roku zycia to w moim zyciu było wiecej szczescia niz smutku,a smutene przezycia odbieram jako doswiadczenia zyciowe i wierz mi ze sie nie powtarzaja
malo tego,nawet podczas pracy od 16 roku zycia mialem przygody paranormalne które tylko mnie utwierdzaly w swoim przekonaniu i w tym swoim jestectwie

a co do jakosci zycia
jestem osoba wierzacą,wierze w boga po swojemu
wierze w boga ,kosmitów,sile swojego umyslu,darwina itp - mnie sie to jakos nie wyklucza choc dalej szukam jakiegos wspolnego mianownika dla tego wszystkiego /pomimo ze mam juz maly zarys/
no i mialem dosc poukladana szczesliwe zycie i wiare
i niestety dopiero teraz jakosc tego mojego zycia psychicznego spadała wrecz do minimum a czytajc o tym ze gady sie karmia naszymi emocjami to wlasnie dlatego uwazam ze jestesmy wspaniala karma dla nich
bo tak sie zastanawiam przyziemnie,jaki pozytek mialy ze mnie gdy szedlem do pracy by zarobic na czesci do rowera,jaki pozytek ze mialy gdy ochoczo podejmowalem prace dodatkowa by zarobic sobie na gitare i jaki pozytek ze mnie mialy gdy zarobione pieniadze przeznaczalem na to by milo spedzic czas z przyjaciółmi

wiem co pomyslicie..ale uwazam ze iluminaci to trocher inna bajka tak samo jak te drony itp podobne zabawki rządów razem z chemitrials - bo tego niekwestionuje ale tego nie mozna mieszac chyba az tak bardzo
kryzys dotyka najbardziej ludzi ktorzy chca byc jeszcze bogatsi tak mi sie wydaje
bo ja staram sie zyc skromnie i jakos nigdy go nie odczulem
piszesz o chemi w jedzeniu..powiedz mi jaka masz rade dla kogos w centrum warszawy ale bo z centrum nowego jorku w sprawach ekologicznego jedzenia
ja mam szczescie bo mieszkam na wsi ze swoja studnią,ty podejrzewam tez..ale co maja zrobic osoby z miast?
wsiasc w auto ktrego zkup wzbogacil iluminatów,zatankowac paliwem, któego zakup wzbogacil iluminatow zajechac na wies kupic jedzenie ekologiczne i zaplacic pieniedzmi ktore rolnik wyda w sklepie i ktroe to wzbogaca iluminatow??
bo tak to sie kreci
tak samo nie kwestionuje tego ze gadów nie ma - ja tylko uwazam to co napisalem wczesniej
ze to wlanie my jestesmy dla nich idealna pozywka

ps.i jeszcze jedno pytanie..dlaczego te tematy znikly ze strony glownej dawida?? bo tutaj sami stwarzacie 'teorie spiskowa' ktora polega ze poprostu nisczyly calosc - przepraszam,musialem to dodac



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 10:44 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
mrovka pisze:
tak samo nie kwestionuje tego ze gadów nie ma - ja tylko uwazam to co napisalem wczesniej
ze to wlanie my jestesmy dla nich idealna pozywka


Nie my nie jesteśmy pożywką i nie myl pojęć proszę i nie zrównuj dwóch odrębnych biegunów w jeden bo to najzwyczajniejsze na świecie mieszanie faktów. Proponuję abyś najpierw zaznajomił się z różnicą pomiędzy pojęciem tym co stanowi dla nich zagrożenie a co nie. Ten temat stanowi zagrożenie i my jesteśmy realnym zagrożeniem, nie pożywką. Nie znasz ani wszystkich faktów ani tego co się działo i dzieje. Twoje życie to mały epizod a to trwa tysiące lat.jaki miały z ciebie pożytek ? Idealny...byłeś niczego nie świadomy...zupełnie niczego i nawet nie wiedziałeś że jesteś niewolnikiem...Zasada jest prosta ci na dole mają nie wiedzieć nic o niczym i zajmować się prostymi przyziemnymi sprawami. Załóżmy że wiersz że sąsiad chce zrobić coś niedobrego...taki scenariusz paranoi ...zatruć wodę bo jest terrorystą..czy obserwując jego działania, podsłuchując poznając jego plany jesteś jego pomocnikiem czy potencjalną ofiarą ? Przejmie jak się dowie że ty wiesz ..owszem - bo jesteś zagrożeniem dla jego planów proste fakty. Nie wiesz co się działo i nie chciej wiedzieć, problemem nie jest ten kto to przeczyta...ale ten kto zaczyna nowy temat..Bo jeśli inni sąsiedzi się dowiedzą to on by musiał powstrzymać wszystkich.

Nie piszemy o szczegółach ataków bo dotykają najbardziej osobistych intymnych relacji między ludźmi, największych osobistych sekretów słabości, traum i tego złego co nas spotykało. Nie oczekuje że to zrozumiesz. Nie wiesz czym jest atak tego typu, boli tysiące razy mocniej bo to walka duchowa. Podam przykład ...w dzieciństwie ktoś cię skrzywdził sprawił przykrość, ktoś ci załamał serce albo czegoś się obawiasz...atak polega na tym że jest to wzmocnione setki razy podkręcone do maksymalnego realizmu i robi o wiele gorsze rzeczy niż się bałeś ..przyjemne co ? Tak się załatwia potencjalne zagrożenie ...a nie potencjalne jedzenie, potencjalne jedzenie...jest traktowane łagodnie, wszystko jest przyjemne...proste...Nie ma złego sąsiada ...nic nikt nie widział nikt nic nie słyszał ... a potem jak zapadnie cisza we wsi też nikt nie usłyszy. Oto ci chodzi ?
Problem jest taki że tu chodzi o Globalną Wioskę.

Wiara w Boga to za mało, mieszkanie na wsi też ciebie nie uratuje, większe szanse to fakt do momentu kiedy nie dotknie to twojego umysłu...i co wtedy ?

Wiedza chroni Ignorancja naraża.

Czy gdyby Niemcy wiedzieli że kilku Polaków rozpracowało enigmę...nie zrobili by nic z tą informacją ?
Bo teraz jest identyczna sytuacja...rozpracowujemy enigmę. Tylko poziomy są znacznie wyższe.
Teraz po prostu jestem ostrożniejszy.

Cytuj:
ps.i jeszcze jedno pytanie..dlaczego te tematy znikly ze strony glownej dawida?? bo tutaj sami stwarzacie 'teorie spiskowa' ktora polega ze poprostu nisczyly calosc - przepraszam,musialem to dodac


Uważność to dobra cecha i warto nad nią popracować.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 11:01 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 21 gru 2011, 0:36
Posty: 15
dziekuje..wlasnie o tak odpowiedz mi chodzilo na poczatku
ale dlaczego odrazu sie wywyzszc z tekstem.."nie oczekuje ze zrozumiesz" ???
tak czy inaczej jeszcze raz dziekuje za uswiadomienie - a raczej za dodanie cegielki do calosci:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 11:23 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
mrovka pisze:
dziekuje..wlasnie o tak odpowiedz mi chodzilo na poczatku
ale dlaczego odrazu sie wywyzszc z tekstem.."nie oczekuje ze zrozumiesz" ???
tak czy inaczej jeszcze raz dziekuje za uswiadomienie - a raczej za dodanie cegielki do calosci:)


Tu nie chodzi o wywyższający tekst bo to prawda, to doświadczenie które nie może być zrozumiane do końca,
pewnych spraw trzeba doświadczyć i dlatego nie oczekuję że to zrozumiesz...bo opisanie tego nawet nie oddaje tego co się dzieje w psychice. Każdy z nas co innego przeżył. Napisałem to ale tekst pisany ma formę okaleczoną w porównaniu do wypowiedzi werbalnej. To był tylko opis moich oczekiwań w stosunku do twojego odbioru zaistniałej sytuacji, napisałem że "nie oczekuję" co oznacza "nie wymagam" i nie mam o to pretensji, tylko tyle. Ja sam nie oczekuję że to inni zrozumieją bo to obcy front walki duchowej na którym zaczynamy walczyć...najczęściej z własnymi lękami które są wykorzystywane przeciwko nam, stara metoda.

Widzisz...nie robimy tego dla "Uznania" nie oczekuję pochwał, nie oczekuję pozytywnych wpisów..kurcze jaki jesteś wspaniały...nie czuję się taki, ludzie którzy nam pomagają i odwalają ciężką pracę też tego nie oczekują. Gdybym robił to dla uznania jak różnego rodzaju ugrupowania walczące o wolność ludzkości Mruga Zostałbym skasowany w parę chwil...poruszając się po tej tematyce...a bolesną lekcję zapamiętam. Nie mam zamiaru pisać w tym temacie z wyższością i proszę o nie odbieranie tego w ten sposób. Jedyne co w tej chwili jest ważne to rozproszenie koncentracji na kilku osobach do tego stopnia aby ...skończyły się ataki. Taktyka w tym temacie jest już zupełnie inna.

Ossosso pisze:
hm, jak mam interpretować swoją sytuację, czytuję Wasze tłumaczenia i wpisy regularnie, nie wykluczam, że jest to opis rzeczywistości a nawet mam pewne własne doświadczenia i spostrzeżenia, które wskazują na to, że tak może być, linkuje to innym i dyskutuje o tym z kilkoma osobami tutaj nie udzielającymi się, nie odczuwam żadnych negatywnych konsekwencji tej działalności... jestem jakiś zaimpregnowany na całe to ezo?


I tu się mylisz, chciałem Ciebie wyprowadzić z błędnego myślenia , bo na takich jak ty też jest sposób. Tobie się tylko wydaje że jesteś odporny, otóż nie nie jesteś i nawet nie myśl że jest inaczej. Jakbyś naraził się rzeczywiście to nie zaatakują Ciebie ale tych których kochasz, każdego wokoło w taki sposób ze tez będziesz cierpiał, nigdy nawet tak nie pisz "że jesteś odporny"...tez tak myślałem, to błąd taktyczny, na każdym filmie sensacyjnym to widać i powinieneś to już dawno zauważyć. A twoje myślenie że to zaledwie poziom ezo i nie stanowi zagrożenia, wprost przeciwnie, jest pożądane i preferowane bo to kolejne spłycanie tematu. Robisz to co cała reszta tego środowiska.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 13:54 
Cytuj:
tu się mylisz, chciałem Ciebie wyprowadzić z błędnego myślenia , bo na takich jak ty też jest sposób. Tobie się tylko wydaje że jesteś odporny, otóż nie nie jesteś i nawet nie myśl że jest inaczej. Jakbyś naraził się rzeczywiście to nie zaatakują Ciebie ale tych których kochasz, każdego wokoło w taki sposób ze tez będziesz cierpiał, nigdy nawet tak nie pisz "że jesteś odporny"...tez tak myślałem, to błąd taktyczny, na każdym filmie sensacyjnym to widać i powinieneś to już dawno zauważyć. A twoje myślenie że to zaledwie poziom ezo i nie stanowi zagrożenia, wprost przeciwnie, jest pożądane i preferowane bo to kolejne spłycanie tematu. Robisz to co cała reszta tego środowiska.



Jesli myslenie blédne, to sie pewnego dnia o tym czlowiek sam dowie...tak jak Ty sie dowiedziales.
Red, nie mialbys najmnniejszej szansy poznac, co przezywaja inni, ktorzy sie wzieli za tego typu dzialalnosc przed Toba. Nie mailbys szansy zrozumiec, co czuja ludzie mowiacy o sobie: "uprowadzeni".
Wybrales taka droge, to sá teraz jej konsekwencje. To sá prawdziwi gracze, nie wrestlerzy walczácy na pokaz dla publiki. Najpierw poszukaja slabych punktow, potem uderzá.


La_Mandragora pisze:
Tu w sumie nie ma co sie licytowac, czy kogos dotyta oddzwiek w zwiazku z takimi akcjami czy nie. Takie silniejsze jednostki, po ktorych splywa to jak po woda po kaczce, po prostu niech pomagaja na ile moga. Tyle...

Po mnie splywa jak po folii, nie tylko jak po kaczce.
Wyláczaja mi sie momentalnie emocje, i wyczuwam tylko...ich osobowosci i to co robiá, zaczynam myslec jak oni, i rozpracowywac co poniektorych jak obiekty- we wspolpracy z nimi...Red jest ciekawym obiektem.
Wiéc pracuje nie nad tym, zeby nie stac sie ofiará, ale zebyscie WY nie stali sie dla mnie zwierzyna.

Jak widac, kazdy ma inny punkt odniesienia, i osobiste slabe punkty. Moja sila stala sie niemal mojá slabosciá.
Czuje sie swietnie w tej podkreconej, mocnej, ciemnej energetyce jaka teraz jest na forum. Ale niestety, niekoniecznie jest to powodem do radosci.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 17:08 
Splywa tak czy inaczej, wazne, ze splywa. Mruga Ja robie swoje... Ty rob swoje. Zamiast roztkliwiac sie na temat wlasnej sily posluzmy sie nia... Mruga wlasciwie.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 17:56 
La_Mandragora pisze:
Splywa tak czy inaczej, wazne, ze splywa. Mruga Ja robie swoje... Ty rob swoje. Zamiast roztkliwiac sie na temat wlasnej sily posluzmy sie nia... Mruga wlasciwie.

...i nie placzmy, gdy ponosimy konsekwencje za zdobywanie pewnej wiedzy i robienie z niej uzytku- nikt na sile nie zmuszal zeby to robic, sami uznalismy ze to nam do szczescia i mádrosci potrzebne.
Jak Jezus powiedzial do swoich apostolow: "mam wam wiele jeszcze do powiedzenia, ale nie jestescie w stanie teraz tego uniesc".

Zdarzalo mi sie przeklinac dzien, w ktorym weszlam na forum i zaczelam czytac, zamiast omijac szerokim lukiem.
Bez niego bym sie nie dowiedziala czym sie moge stac, i co umiem...tylko ze ta wiedza tez niosla ze sobá ladunek energetyczny. Musialam sobie z tym poradzic.


Nie bede przesylac tych danych jak na wariata, gdzie sie tylko da.
Bo nie wiem kto bedzie odbiorca tego. Moge przekazac konkretnie komus kogo znam, i kto chce sprecyzowanych danych, a na tyle znam ze wiem ze sie nie boi- a i tak ostrzege co moze zrobic ten material.
Sama przekazuje od lat wiele innych informacji ludziom, i ucze sie zwracac nieustannie uwage z jakimi intencjami, i jakich slow nawet uzywam- i nie oczekiwac okreslonych reakcji.
Nie odpowiadam za czyjes reakcje, ale odpowiadam za swoje slowa. Firmuje do pewnego stopnia swoim imieniem informacje jakie przekazuje dalej.
Czy mam po prostu to rozeslac byle dalej, dopisujac ze to ciekawe, ze wazne, ze bezpieczne...?
Nie umialabym. Jestem szczera.
Doswiadczenia Reda upewnily mnie teraz po raz kolejny mocno co do tego, ze jak komus cos polecasz, to sie licz z konsekwencjami.

Ale to moje podejscie. Kazdy ma swojá recepte.
Bede dzialac we wlasnym zakresie tak jak uznam ze moge, ze powinnam, i ze to nie wyplywa z mojego ego.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 19:07 
Koledzy, chyba nie spodziewacie sie ze bede wywlekac sprawy prywatne, zreszta wátek o czym innym... Odziedziczylam po przodkach wiele, i to w zasadzie tyle co chcialabym powiedziec.


Konczac n/t rozpowszechniania informacji:
Jestem ostrozna rowniez dlatego, ze ostatnie co potrzeba teraz adminowi, to sfora histerykow ktorzy przeczytaja, nie wiedza skad to i po co to, a uznaja ze to propagowanie okultyzmu albo szkodliwych tresci.
To sa materialy polskojezyczne, czytane glownie w Polsce- jeszcze pod wieloma wzgledami ultrakatolickim kraju, gdzie medytacja i pozytywne myslenie to szatan. :evil:
Skonczyl sie etap wysmiewania, nie da sie powiedziec ze to spiskowe glupoty- wiec zaczal sie atak.
Przypominam- Dariusz Kwiecien zostal zaatakowany za PROPAGOWANIE NAZIZMU, a nie za teorie spiskowe.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 19:44 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
Ja wychodzę z założenia...informacja musi zaistnieć, i jak trzeba to dotrze do każdego kto jest do tego wyznaczony, Te informacje dotknęły prawdziwego sedna problemu, to nie banialuki czanelingowe jakich jest masa teraz. Ten tematy otwierają kanały niczym "Księga Wycia" sami stajemy się transmiterami tego czego one dotyczą. Temu trzeba odebrać energię... tekstowi jaki jest tłumaczony na język polski inaczej...zaczynają "czytać z ciebie" nasyłają na Ciebie masę bytów...to tak jak celownik laserowy w ciemności. To nowa forma której mocy się nie spodziewałem...teraz zaczynam wierzyć że odczytanie zaklęć z Goetii ma jednak moc...i naprawdę można ściągnąć tutaj...coś strasznego....Salomon to wiedział, tajne stowarzyszenia też. MY tworzymy kanał tylko dlatego że trafiliśmy w dziesiątkę (niestety) i zwróciliśmy uwagę "Obserwatorów" i dobrze bo czas zmierzyć się z problemem i stawić mu czoła. Zaszliśmy daleko i nie ma sensu się teraz wycofywać. Na arenie zostają tylko najwytrwalsi gracze,
reszta...może sobie pisać nawet nową "fizykę" udając że to informacja...tylko jakoś...nadal spokój mają...
Nie macie pojęcia ile razy chciałem zamknąć to wszytko z irracjonalnych powodów. Problem jest taki że tego nie chcę... teraz sobie uświadomiłem...powagę sytuacji. Jednak to nadal tylko lęki...strach...zniechęcenie...dlaczego ?
No i aby było jasne...nie tylko ja tak mam. Wiem tylko jedno...mogę sam o tym zdecydować...nikt mi nie karze tego robić...ale dlaczego "coś" mi karze to zamykać ? To taka presja...mantra...zostaw to, zostaw to...jak zacięta płyta...
Na szczęście już rozpoznaje...różnicę pomiędzy moją pasją...a irracjonalnymi "rozkazami" , kurcze całe szczęście że nie mam "misji"...bo to już o krok od uaktywnienia ego. Nie oczekuje uznania...ale "efektywności" Ciężkie klimaty..mówię wam. Jedno jest pewnie...muszę przewartościować "energetykę" tego gdzie ją wkładam...i co daje w zamian...

Z perspektywy czasu widzę w czym problem...nie wolno mówić "to tylko informacja" ludziska...informacje potrafią zmieniać...wszystko... ech wiem że teraz walnąłem taki komunał że szok... :tak: ale tak jest.
Prawda nas wyzwoli ...a informacja kosztuje...i trzeba za nią płacić...tak było od zawsze. Nie ma czegoś takiego jak "tylko informacja" Nie ma nic cenniejszego niż właściwa informacja. Dlatego...te właściwe trzeba tłumić.
Tego się najbardziej boją ...jak hasła w pewnym filmie "Powszechnie Wiadomo"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 19:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
Redmulec,

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

Cytuj:
Redmulec: Jedyne co w tej chwili jest ważne to rozproszenie koncentracji na kilku osobach do tego stopnia aby ...skończyły się ataki.


Proszę rozwiń to.

Te informacje są w internecie od kilku lat więc nie są nowe, przekazy (teksty) są uwalone co potwierdza Eve, potwierdzają tłumacze i potwierdza samopoczucie osób, które się z tekstem zetknęły.

Czyli mamy uwalony tekst, który linkuje w syf, wiedzę, że linkuje w syf i idee, że trzeba ponosić ofiary w imię informacji.

Ja tego totalnie nie kupuję.


Ostatnio zmieniony 17 cze 2012, 20:03 przez BlueSowa, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 20:01 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
BlueSowa pisze:
Pół dnia się zastanawiam nad tymi słowami i nadal mi zgrzytają.

Przerzucamy syf na innych wierząc, że jak rozpowszechnimy to więcej osób będzie w strefie ataku i ataki na jednostkę będą słabsze ? Jak żyję nie słyszałam o takiej metodzie uzdrawiania sytuacji.

Doprecyzuj proszę, bo mam mega wątpliwości co do takiej intencji.


Czysta fizyka "wybuchu" czyli tworzenie lejka który rozproszy siłę udzerzenia i taktyka..."koszy na "śmieci" jak mówił David Icke. Czyli skoro w UK były kary za niewystawienie koszy na śmieci ileś tam funtów...to aby pokonać ten debilny system...niech każdy oleje system i tez nie wystawia. Ataki są tylko na osoby inicjujące...nie chcesz pomagać...sory ale to gra dla twardzieli, tutaj kończą się miękkie teksty i rozmydlanie tematu. Prawda jest taka...nie chowa się głowy w piasek kiedy pociąg najeżdża...to dotyczy wszystkich. Chcesz udawać że problemu nie ma ...nie widzę problemu. Zawsze można kolaborować z okupantem...mile widziane w pewnych kręgach.

Intencja jest prosta ....pomagasz świadomie jak niektórzy się zdecydowali...ulżysz innym. Szymon też pomagał nieść krzyż Jezusowi (ale se wymyśliłem przykład :język: ) ale bez podtekstów proszę wiecie o co chodzi...

Przerzucanie syfu mój drogi to oglądanie megarytuałów w MTV, uczestnictwo w mszach, inicjacje okultystyczne, chrzest itp itd...To jest ...poszukiwanie Arki :język: nie może trafić w ręce nazistów...lub inaczej....

Czasem trzeba zrobić to co mówi Rose na filmie w pierwszym moim postcie " Żeby nie podawać się tak po prostu, nie pozostawiać spraw własnemu biegowi. Żeby powiedzieć NIE umieć się postawić. By mieć odwagę zrobić to co należy podczas gdy wszyscy inni uciekają..."

możesz uciekać ...nie będę tego wypominał...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 20:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
Red,

Od czego uciekać ?

Od tekstu, o którym świadomie wiem, że uwala i rozumiem mechanizm uwalania.

Czy od Ciebie, który idzie na jakiejś niepojętej fali rozwalania ludziom ciał i podpinania ich w syf?

Później im wymurujesz pomniczki i napiszesz na nich " polegli ku chwale informacji" ?

Wiesz co robisz ? Wiesz co się stanie z niedojrzałymi energetycznie dzieciakami, które dopadnie egregor Ra,
którego tak beztrosko chcesz rozpropagować ? Bierzesz za nie odpowiedzialność ? Czy zwyczajnie, później machniesz ręką i zaserwujesz różowy ezoterycyzm, że taką mieli karmę.

Skoro nie umiesz popracować z tekstem tak, żeby go oczyścisz, a wiesz, ze generuje ataki to wyrażając prośbę o rozpowszechnianie świadomie wkręcasz ludzi w ataki.

Myślisz, ze egregor to trucizna, że jak go rozpuścisz na tysiące ludzi to zmniejszy mu się koncentracja?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group