Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 1:04

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
Post: 05 lut 2013, 1:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Prosty temat, chodzi mi tylko przytoczenie kilku przykładów, również z własnego doświadczenia.

Zacznę od kolorowego przykładu kiedy to pewnemu kibicowi FC Liverpool przyśnił się gol jego ukochanej drużyny zza połowy boiska, konkretnie chodzi o gola Xabi'ego Alonso. Niestety nie znalazłem w internecie większych informacji na ten temat, mam krótką notkę po angielsku którą wkleję, ale jest bardzo zdawkowa, będę musiał zdać się na to co pamiętam z programu w ESPN. Otóż jak napisałem wcześniej po tym "proroczym" śnie kibic skontaktował się z zakładem bukmacherskim który wystawił zakład na żądanie. Nie chodziło o wielkie pieniądze, kibic postawił 100funtów. Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że to jakieś mrzonki, nie chodzi o wielkie pieniądze i nikt nie miał w tym interesu, jak widać sławy nikomu to nie przyniosło a nawet bukmacher nie zrobił na tym reklamy. Każdy kto interesuje się piłką nożną wie jak rzadko zdarzają się bramki zza linii środkowej. I rzeczywiście tak jak wyśnił sobie kibic tak się stało a on sam zgarnął 25 000 Funtów

Tutaj daję link do krótkiej notki:
http://www.lfchistory.net/Articles/Article/1028

I link do samej bramki dla zainteresowanych:
http://www.youtube.com/watch?v=gGkKwwwt0k0

To jeden z przykładów, może niezbyt fachowo przeze mnie opisany, ale przykład co do którego jestem pewien. Oczywiście takich jest więcej, wystarczy dobrze poszukać.

Kolejny przykład to... David Coperfield a zresztą, myślę, że jak wkleję link to nic złego się nikomu nie stanie, tu mamy też Jackowskiego i innych, temat jest na pewno ciekawy warty poruszenia.
Niech się nikt nie zniechęci widząc nazwisko Coperfielda, przyznam, ze wiem o nim nie wiele, ale wiem, że poza zwykłą iluzją i tanimi sztuczkami próbował rozwijać się duchowo ( jeżeli palnąłem w tym momencie jakąś głupotę, oświećcie mnie, zamiary mam dobre ) Tak czy inaczej warto przeczytać o co tutaj chodzi:
http://www.multipasko.pl/news53.html

Kolej na popularnego tutaj "Dynamo". Przewiduje on wyniki meczów Euro 2012 a wygraną przeznacza na cele charytatywne. Tutaj sceptycy mogliby się doszukać "spisku" bowiem można zobaczyć to wszystko na filmie, stawia on w PaddyPower a więc u bardzo kontrowersyjnego irlandzkiego bukmachera, ale czy opłacałoby się finansować program i całą tę otoczkę dla reklamy? Nie wiem nie mam pojęcia, ustawienie wyników odpada, bo na takiej imprezie to niemal niemożliwe, poza tym jedynym beneficjentem mógłby być PaddyPower a to musiałaby być olbrzymia manipulacja na którą ich nie stać. Nie wiem, czy była szansa oglądać na żywo kiedy stawia, jeżeli tak, to przed sobą mamy dowód, że jest on kimś więcej niż tylko kuglarzem, zresztą nie podważam jego umiejętności. Jedyną możliwą opcją w tej sytuacji było zmanipulowanie daty, choć i to wydaje się mało prawdopodobne bowiem od ćwierćfinałów do finału minęło ok 2 tygodnie. Nie wiem kiedy ukazało się video i nie wiem również czy było to relacjonowane na żywo, jeżeli tak, to pełen podziw z mojej strony dla niego.

Link do krótkiego artykułu:
http://sport.wp.pl/kat,1025465,title,Ma ... &_ticrsn=3

Jak ktoś chce, znajdzie i filmik z całego procederu.

Na koniec moje doświadczenia. Oczywiście nie będę tutaj wypisywał wszystkich sytuacji, bo było by to dziwne z mojej strony. Powiem tylko tyle, że mocno interesuję się sportem, a różne wizje nachodziły mnie w snach od 4 lat. Są one bardzo sporadyczne, co ciekawe nigdy nie zarobiłem na nich ani grosza ( z różnych powodów, może również z takich o których nie wiem ) Tak czy inaczej nie mam żadnych dowodów na to, ze mówię prawdę więc wyliczanie konkretnych przypadków byłoby nonsensem. Moi znajomi i przyjaciele wiedzą, że mam rację, to mi wystarczy. Podam jako ciekawostkę, że m.in. przewidziałem zwycięstwo Rogera Federera w Wimbledonie w 2012 roku.

Główne pytanie - dlaczego w niemal wszystkich tych wizjach, coś wewnętrznie blokowało możliwość wzbogacenia się na tej wiedzy? Czy to w moim przypadku czy w innych ( po więcej szczegółów nt moich doświadczeń zapraszam na PW, lub tutaj jeżeli będzie zainteresowanie ) Tak wiem, możecie mnie odbierać za oszusta, hazardzistę, który chce się dowartościować itd. Mnie interesuje tylko jedna kwestia, ta o której mówił Coperfield, Jackowski, dlaczego to "nie wychodzi"? Dlaczego w sytuacji w której robimy to świadomie i celowo, to nie działa?

Nie założyłem tego tematu z egoistycznych pobudek. Po prostu chcę się czegoś dowiedzieć, liczę, że wy, wiele mądrzejsi ode mnie w tym temacie mi coś podpowiecie, w końcu po to jest to forum.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 05 lut 2013, 1:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 lut 2013, 16:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 14:13
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
devlieger pisze:
Mnie interesuje tylko jedna kwestia, ta o której mówił Coperfield, Jackowski, dlaczego to "nie wychodzi"? Dlaczego w sytuacji w której robimy to świadomie i celowo, to nie działa?


Działa- trzeba tylko to wyćwiczyć..

Od 3 lat u siebie obserwuję, że stopniowo to coraz lepiej działa. Trzeba powywalać z głowy parę różnych przekonań zaczynając od tego, które napisałeś powyżej oraz innych oczekiwań, kalkulacji i wtedy "to działa" coraz lepiej. Traktowanie tego jako coś normalnego- to idealny stan docelowy.

To, że u nich to nie działa wcale nie oznacza, że u Ciebie, czy u kogokolwiek innego będzie tak samo..

_________________
Przypadek to tylko nazwa dla nierozpoznanego jeszcze Prawa. Kybalion



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2013, 17:25 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
devlieger pisze:
Prosty temat, chodzi mi tylko przytoczenie kilku przykładów, również z własnego doświadczenia.

Zacznę od kolorowego przykładu kiedy to pewnemu kibicowi FC Liverpool przyśnił się gol jego ukochanej drużyny zza połowy boiska, konkretnie chodzi o gola Xabi'ego Alonso. Niestety nie znalazłem w internecie większych informacji na ten temat, mam krótką notkę po angielsku którą wkleję, ale jest bardzo zdawkowa, będę musiał zdać się na to co pamiętam z programu w ESPN. Otóż jak napisałem wcześniej po tym "proroczym" śnie kibic skontaktował się z zakładem bukmacherskim który wystawił zakład na żądanie. Nie chodziło o wielkie pieniądze, kibic postawił 100funtów. Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że to jakieś mrzonki, nie chodzi o wielkie pieniądze i nikt nie miał w tym interesu, jak widać sławy nikomu to nie przyniosło a nawet bukmacher nie zrobił na tym reklamy. Każdy kto interesuje się piłką nożną wie jak rzadko zdarzają się bramki zza linii środkowej. I rzeczywiście tak jak wyśnił sobie kibic tak się stało a on sam zgarnął 25 000 Funtów


Nie neguję możliwości prekognicji sennej ale zawsze należy brać pod uwagę
też inną możliwość. Wykorzystywanie historii o proroczych snach dla ukrycia
faktu posiadania wewnętrznej wiedzy o wcześniejszym ustawieniu rozgrywek.
Wyższy zakład mógłby zwrócić zbyt wiele uwagi więc postawił zachowawczo.

W żadnej dyscyplinie sportu z którą wiąża się zakłady bukmacherskie
oraz wielomilionowe transfery, kontrakty reklamowe nie ma przypadku.
Mówi o tym szczegółowo książka Briana Tuohy "The Fix Is In", głównie
na przykładzie ustawiania wyników w NBA, MLB, NHL, NASCAR czy NFL.

http://www.thefixisin.net/

phpBB [video]


W rozgrywkach o miliony i więcej nikt nie zdaje się na przypadek.
Polecam materiały w linkach, w Europie mechanizmy są identyczne tylko stawki mniejsze.

I dlatego wolę Wrestling, przynajmniej nikt tam nie udaje, że nie udaje.

Nie trzeba ćwiczyć zdolności paranormalnych by dokładnie i z korzyścią przewidywać
wyniki rozgrywek, wystarczy znać odpowiednich ludzi jak w "Piłkarskim pokerze."

Nie neguję tutaj twoich doświadczeń i sprawdzonych wizji tylko mechanizmy obecne w sporcie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2013, 19:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 14:13
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Zapomniałem, że to temat o sennym przewidywaniu, a sam pisałem o "dziennym" :)

Raz w życiu śniły mi się wyniki dużego lotka, kiedy miałem 10 lat i w rodzinie była bieda, a ja wpadłem na pomysł, że można to skorygować wygraną w lotku. Postanowiłem znaleźć system, który zapewni mi wygraną. Przez kilka miesięcy prowadziłem zeszyt, w którym zapisywałem wyniki, przeprowadzałem obliczenia itd. i którejś nocy w końcu przyśniły mi się liczby- ale niestety nie skorzystałem z nich- nie uwierzyłem, że to mogą być akurat "te liczby". Potem oczywiście, żałowałem, że nie przekonałem Kogoś, by pojechał do miasta i ten sen spieniężył.

Mojemu wujkowi, który gra od dwudziestu lat w multi-lotka śniły się dwa razy odpowiednie liczby i też z jakiegoś powodu nie spieniężył ich. Raz nawet skreślił odpowiedni kupon z liczbami ze snu i nie pamiętam czy zapomniał go zabrać ze sobą, gdy jechał do kolektury z normalnymi "systemowymi" kuponami, czy go zgubił. A drugim razem nie pamiętam co tam zrobił dziwnego- ale też żałował.

Widać na podstawie tych przypadków doskonale, jak pomimo działania ze strony duszy i podpowiedzi odpowiednich numerów we śnie, na poziomie osobowości działają różne blokady czy może nawet karmy. Można świadomie dążyć do kasy i nawet mieć sen z prawidłowymi numerami i jakimś cudem "przypadkiem" nie wykorzystać tego..

W tych "przypadkach" nie nastąpiła jedność duszy i umysłu. Nawet jeśli dusza podpowiedziała co robić, to na poziomie osobowości- umysłu trzeba było to wykonać i zmaterializować, a przed tym uwierzyć w prawidłowość podpowiedzi. Tutaj lektura i praktyka transerfingu rzeczywistości i deir może być pomocna w rozwinięciu tej jedności.

Może te blokady, o których wspomniał Jackowski czy Dynamo są ogólnie przed zarobieniem zbyt wielkiej sumy pieniędzy, a nie związane z blokadą dostępu do informacji? Na podstawie przypadku mojego i wujka to by się zgadzało.. Informacja była - tylko nie została wykorzystana..


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I jeszcze metoda niesenna: u mnie najlepiej sprawdza się w pewnej grze karcianej. Dostając karty startowe na początku rozdania bardzo często "czuję", czy przyniosą mi one zysk i warto w nie "inwestować" czy też nie. Zasięg czasowy tej prekognicji to góra kilka minut. Możliwość ustawienia wyniku rozgrywki jest zerowa: czysta losowość :)

W oparciu o te same odczucia ćwiczyłem obstawianie wyników meczów, ale średnio mi się to podoba- nie biorę w tym meczu udziału i nie mam kontroli nad grą, tak jak podczas gry w karty. Po za tym ilekroć zabieram się za to z zamiarem poćwiczenia tego- to pojawia się coraz silniejsze odczucie zniechęcenia, pomimo coraz lepszych rezultatów. Po kilku dniach bardziej się staram jakoś wyłączyć to odczucie, niż skupić na obserwacji odczuć dotyczących wyniku.

Może rzeczywiście coś jest na rzeczy z tymi blokadami odnośnie wyników meczów, w których my nie bierzemy udziału. Podczas gry w karty i w innych zdarzeniach, w których ja biorę bezpośredni udział tego zniechęcenia nie czuję- mogę to robić całymi dniami i miesiącami z niesłabnącą motywacją.

Może w tym chodzi o to, że chcąc przewidzieć/przeczuć wynik jakiegoś meczu- wpierniczamy się komuś/czemuś w jego przestrzeń czy linię życia, by stamtąd "sczytać" informacje o wyniku. I to co Jackowski, czy Ktoś inny uznają za blokadę, a u mnie wywołuje coraz większe zniechęcenie, to może po prostu skutek obrony przed takim wpierniczaniem się. Do tego może dojść jeszcze wątek indywidualnych blokad przed zarabianiem pieniędzy, który poruszyłem powyżej. Ciekawa sprawa..

_________________
Przypadek to tylko nazwa dla nierozpoznanego jeszcze Prawa. Kybalion



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2013, 19:57 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Dzięki za zainteresowanie. Co do kart, też grywam w Texas Hold'em, mogę powiedzieć, że prawie zawodowo. Z tym wyczuciem to wiadomo, zawsze by się chciało żeby dochodziło a dochodzi czasem, rozegra się miliony rozdań to się zrozumie. Nie mamy takiej mocy aby na to wpłynąć, a nawet jeśli to wykorzystując ją krzywdzilibyśmy zwyczajnie kogoś innego. Pokera trzeba traktować jak sztukę i tylko wtedy to ma sens i szanse, nie wszyscy to rozumieją ale to gra umiejętności, jak szachy itp. Poza tym aby rozwinąć w sobie umiejętności które pozwoliłyby nam przewidywać takie wydarzenia trzeba popatrzeć na życie pod innym kątem, odrzucić potrzeby EGO w kąt, więc tu pojawia się ten paradoks który skutecznie to eliminuje. Co do wyśnionych liczb, słyszałem opowieść z pierwszej ręki. Otóż babcia kuzyna, która ma wielkie kłopoty finansowe ( przez upadek firmy syna komornik siedzi jej na mieszkaniu, zostawia z renty ledwo na życie ) wyśniła 12 liczb w Lotka. Wybrała 6 które wydawały jej się wyraźniejsze, jak na ironię wylosowano dokładnie tę 6 którą wyrzuciła ze swojego zbioru 12. Jak dla mnie to wyraźna manifestacja karmy, że nie ma co liczyć na poprawę doli w ten sposób tylko trzeba się pomęczyć. A może nasz umysł w ten sposób z nami igra, może to przekaz dla niej ( jest katoliczką ), że może jednak warto zastanowić się choć chwilę nad tym jakie prawa rządzą naszym światem.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2013, 20:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 14:13
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Mocy by wpływać na wynik rozdania prawdopodobnie nie mamy, ale mamy moc wyboru czy zagramy w danym rozdaniu czy tez nie. Czy zagramy z parą asów, mimo odczucia negatywnego czy też nie..

devlieger pisze:
Jak dla mnie to wyraźna manifestacja karmy, że nie ma co liczyć na poprawę doli w ten sposób tylko trzeba się pomęczyć. A może nasz umysł w ten sposób z nami igra, może to przekaz dla niej ( jest katoliczką ), że może jednak warto zastanowić się choć chwilę nad tym jakie prawa rządzą naszym światem.


A dla mnie wręcz odwrotnie: prawo karmy czyli prawo przyczyny i skutku, czyli to co się dzieje teraz jest skutkiem tego co było w przeszłości. Przypadek tej babci, czy mojego wujka lub mój pokazał tylko stan przeszły- był wskaźnikiem tego stanu. Jeśli nic z tym nie zrobi i uwierzy, że to jakaś karma, czy przeznaczenie, to będzie się to po prostu dalej powtarzać- tak jak u mojego wujka- drugi raz mu się liczby przyśniły i drugi raz nie spieniężył ich, bo nic w sobie nie zmienił przez ten czas.

Żyjemy tutaj nie po to, by stale odtwarzać te same wzorce jak marionetki i tłumaczyć sobie to karmami czy innymi pierdołami, tylko by je zmienić. Pomęczyć to się można nad zmianą siebie, a nie nad tym by zapierd... w kieracie do śmierci na głodową pensję nie dopuszczając do siebie innych możliwości zarobkowania, chociaż śnią nam się one po nocach.

Czytałem o przypadku gościa, który specjalizował się w zarabianiu na wyścigach konnych. Czas od czasu śniły mu się po prostu odpowiednie nazwy koni lub ich numery i nie zaprzątał sobie głowy jakimiś karmami, tylko szedł, obstawiał i zarabiał na tym. Miał specjalny zeszyt i zaraz po przebudzeniu notował w nim wszystko co tylko pamiętał. Gdy przypomnę sobie gdzie o nim czytałem to podrzucę tutaj linka.

_________________
Przypadek to tylko nazwa dla nierozpoznanego jeszcze Prawa. Kybalion



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2013, 21:27 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Redimix pisze:
devlieger pisze:
Prosty temat, chodzi mi tylko przytoczenie kilku przykładów, również z własnego doświadczenia.

Zacznę od kolorowego przykładu kiedy to pewnemu kibicowi FC Liverpool przyśnił się gol jego ukochanej drużyny zza połowy boiska, konkretnie chodzi o gola Xabi'ego Alonso. Niestety nie znalazłem w internecie większych informacji na ten temat, mam krótką notkę po angielsku którą wkleję, ale jest bardzo zdawkowa, będę musiał zdać się na to co pamiętam z programu w ESPN. Otóż jak napisałem wcześniej po tym "proroczym" śnie kibic skontaktował się z zakładem bukmacherskim który wystawił zakład na żądanie. Nie chodziło o wielkie pieniądze, kibic postawił 100funtów. Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że to jakieś mrzonki, nie chodzi o wielkie pieniądze i nikt nie miał w tym interesu, jak widać sławy nikomu to nie przyniosło a nawet bukmacher nie zrobił na tym reklamy. Każdy kto interesuje się piłką nożną wie jak rzadko zdarzają się bramki zza linii środkowej. I rzeczywiście tak jak wyśnił sobie kibic tak się stało a on sam zgarnął 25 000 Funtów


Nie neguję możliwości prekognicji sennej ale zawsze należy brać pod uwagę
też inną możliwość. Wykorzystywanie historii o proroczych snach dla ukrycia
faktu posiadania wewnętrznej wiedzy o wcześniejszym ustawieniu rozgrywek.
Wyższy zakład mógłby zwrócić zbyt wiele uwagi więc postawił zachowawczo.

W żadnej dyscyplinie sportu z którą wiąża się zakłady bukmacherskie
oraz wielomilionowe transfery, kontrakty reklamowe nie ma przypadku.
Mówi o tym szczegółowo książka Briana Tuohy "The Fix Is In", głównie
na przykładzie ustawiania wyników w NBA, MLB, NHL, NASCAR czy NFL.

http://www.thefixisin.net/

phpBB [video]


W rozgrywkach o miliony i więcej nikt nie zdaje się na przypadek.
Polecam materiały w linkach, w Europie mechanizmy są identyczne tylko stawki mniejsze.

I dlatego wolę Wrestling, przynajmniej nikt tam nie udaje, że nie udaje.

Nie trzeba ćwiczyć zdolności paranormalnych by dokładnie i z korzyścią przewidywać
wyniki rozgrywek, wystarczy znać odpowiednich ludzi jak w "Piłkarskim pokerze."

Nie neguję tutaj twoich doświadczeń i sprawdzonych wizji tylko mechanizmy obecne w sporcie.


Ok, doskonale o tym wiem, że pieniądze rządzą sportem, ale w tym przypadku jest bardzo mało prawdopodobne ustawienie zdarzenia. Kto ustawia, że padnie bramka zza połowy boiska? A gdyby nie trafił? Po drugie, skontaktował się z bukmacherem, bo ci nawet nie mają w ofercie takich zakładów a więc mafie nie mogą na nich zarobić bo ich najzwyczajniej w świecie nie ma. Nie chcę Cię obrazić, ale chyba za mało siedzisz w temacie bukmacherki, takich zdarzeń się nie ustawia, a zakład na życzenie - czyli poprosił o wystawienie zakładu którego nie było w ofercie, bo zdarzenie było zbyt nieprawdopodobne i "ekstrawaganckie". Bukmacher wystawił zakład specjalnie dla niego i tylko dla niego, nikt inny nie miał prawa tego zagrać. Typ postawił marne sto funtów, czyli żaden zysk, zwyczajna zabawa. Trafna uwaga z ustawianiem meczów ale nie w tym przypadku.

-- 10 lut 2013, 21:36 --

wwwodz pisze:
A dla mnie wręcz odwrotnie: prawo karmy czyli prawo przyczyny i skutku, czyli to co się dzieje teraz jest skutkiem tego co było w przeszłości. Przypadek tej babci, czy mojego wujka lub mój pokazał tylko stan przeszły- był wskaźnikiem tego stanu. Jeśli nic z tym nie zrobi i uwierzy, że to jakaś karma, czy przeznaczenie, to będzie się to po prostu dalej powtarzać- tak jak u mojego wujka- drugi raz mu się liczby przyśniły i drugi raz nie spieniężył ich, bo nic w sobie nie zmienił przez ten czas.

Żyjemy tutaj nie po to, by stale odtwarzać te same wzorce jak marionetki i tłumaczyć sobie to karmami czy innymi pierdołami, tylko by je zmienić. Pomęczyć to się można nad zmianą siebie, a nie nad tym by zapierd... w kieracie do śmierci na głodową pensję nie dopuszczając do siebie innych możliwości zarobkowania, chociaż śnią nam się one po nocach.

Czytałem o przypadku gościa, który specjalizował się w zarabianiu na wyścigach konnych. Czas od czasu śniły mu się po prostu odpowiednie nazwy koni lub ich numery i nie zaprzątał sobie głowy jakimiś karmami, tylko szedł, obstawiał i zarabiał na tym. Miał specjalny zeszyt i zaraz po przebudzeniu notował w nim wszystko co tylko pamiętał. Gdy przypomnę sobie gdzie o nim czytałem to podrzucę tutaj linka.


Czysty umysł, myślę, że w przypadku Dynamo działa to samo. Wychowywał go dziadek, z pewnością to on nauczył go myśleć w sposób który pozwala mu robić to co robi. Jak powiedział Sai Baba "Wszyscy jesteśmy zapałkami z tą różnicą, że ja płonę".

-- 10 lut 2013, 22:01 --

wwwodz pisze:
Żyjemy tutaj nie po to, by stale odtwarzać te same wzorce jak marionetki i tłumaczyć sobie to karmami czy innymi pierdołami, tylko by je zmienić. Pomęczyć to się można nad zmianą siebie, a nie nad tym by zapierd... w kieracie do śmierci na głodową pensję nie dopuszczając do siebie innych możliwości zarobkowania, chociaż śnią nam się one po nocach.


Właśnie dlatego gram w pokera. nie chcę być niewolnikiem systemu, a dla mnie to najlepsza opcja. W dodatku robię to co lubię. Ktoś tu kiedyś fajnie to ujął, obym nie przekręcił "Wolność zaczyna się w naszym portfelu"

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2013, 0:50 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
devlieger pisze:
Nie chcę Cię obrazić, ale chyba za mało siedzisz w temacie bukmacherki, takich zdarzeń się nie ustawia, a zakład na życzenie - czyli poprosił o wystawienie zakładu którego nie było w ofercie, bo zdarzenie było zbyt nieprawdopodobne i "ekstrawaganckie".


Nie obrażam się za rzeczowe wyjaśnienie, w temacie hazardu nie siedzę.
Po prostu założyłem, że skoro zakłady ustawia się o niemal wszystko to
tak było i w tym przypadku. No i w temacie ustawiania rozgrywek czasem
widać takie dziwne akcje w rozmaitych rozgrywkach, że nic mnie nie zdziwi.

W temacie ustawiania polecam http://www.thefixisin.net/, kopalnia wiedzy.

devlieger pisze:
wwwodz pisze:
Żyjemy tutaj nie po to, by stale odtwarzać te same wzorce jak marionetki i tłumaczyć sobie to karmami czy innymi pierdołami, tylko by je zmienić. Pomęczyć to się można nad zmianą siebie, a nie nad tym by zapierd... w kieracie do śmierci na głodową pensję nie dopuszczając do siebie innych możliwości zarobkowania, chociaż śnią nam się one po nocach.


Właśnie dlatego gram w pokera. nie chcę być niewolnikiem systemu, a dla mnie to najlepsza opcja. W dodatku robię to co lubię. Ktoś tu kiedyś fajnie to ujął, obym nie przekręcił "Wolność zaczyna się w naszym portfelu"


Tylko musisz uważać by nie przekroczyć granicy po której poker zaczyna grać tobą.
Akurat znam takiego gościa, zawsze gdy go widzę mówi tylko o pokerze, auomatach,
systemach itp. i nawet tego nie dostrzega. Wpadł na całego.
Prawdziwych, wytrawnych graczy dla których to sposób utrzymania takich jak filmowy
pokerowiec "Maverick" nie ma chyba zbyt wielu.

Wwoodz trafnie określił nasz krajowy system kieratem, w naszym XIX-wiecznym przypadku każdy
sposób na walkę z postkomunistami i ich wiktoriańskimi praktykami pracowniczymi jest dobry.
http://davidicke.pl/forum/wyzysk-polski-wspolczesna-polska-panszczyzna-t11558.html

wwwodz pisze:
Czytałem o przypadku gościa, który specjalizował się w zarabianiu na wyścigach konnych. Czas od czasu śniły mu się po prostu odpowiednie nazwy koni lub ich numery i nie zaprzątał sobie głowy jakimiś karmami, tylko szedł, obstawiał i zarabiał na tym. Miał specjalny zeszyt i zaraz po przebudzeniu notował w nim wszystko co tylko pamiętał. Gdy przypomnę sobie gdzie o nim czytałem to podrzucę tutaj linka.


Albo rzeczywiście miał talent albo tłumaczył tak swą wewnętrzną wiedzę o mafijnych ustawieniach,
tak jak to robią u nas pewni jasnowidze prognozując wieści np. z zagranicznych stron konspiracyjnych.

Co do wybierania złych numerów przy wiedzy o dobrych skąd by nie była
mówił o tym min. Bruce Lipton wyjaśniając jak działa ludzka podświadomość.
Aby pozbyć się tego autosabotażu należy zmienić swe przekonania na poziomie
podświadomości, większość, jak ocenia ponad 70% ludzi ma uwarunkowania
negatywne i stąd takie wybory złych numerów przy wspomnianych 50% szans
podczas gdy nic nie stało na przeszkodzie by postawić na oba zestawy albo
nagle gubi się zwycięskie liczby albo o nich zapomina. Klucz leży w podświadomości.
I nie ma to zbyt wiele wspólnego z np. technikami NLP które dotykają tematu powierzchownie.

Tematy programów podświadomości kształtujących nasze wierzenia i działania
omawia w filmach Biologia wierzeń i Być komórką ludzkości, uzupełnia w nich
sprawy których brakuje w filmie Gregga Bradena Nauka Cudów.

Naszą rzeczywistość kształtujemy nieustannie, przez większość czasu zupełnie
podświadomie i wyniki naszych działań zależą od programów zaprogramowanych
w podświadomości wierzeń. Jeśli śwaidomie czegoś pragniemy ale podświadomie
nie wierzymy, że nam się uda to dzieje się to co opisaliście.
I właśnie to leży u podstaw mechanizmów tej opisywanej przez was "złej karmy"
i powtarzania zachowań w wyuczonym (siedzącym w podświadomości) "kieracie."

Wizualizacje i spełnianie pragnień opisane w Nauce Cudów Bradena
muszą być uzupełnione wiedzą Liptona o tym jak działa podświadomość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group